sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2006 / Polonia - Legia
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 .
Autor Wiadomość
Cavallino

Posted: 15 Sier 2010 19:25:23




Milion euro za Sobiecha to raczej ryzyko tylko o półkę niższe od
rosyjskiej
ruletki. ;-)

Jak ktoś się mało na piłce zna, to być może.

A jak się zna, to co? Kupowanie grajków przez kluby to mniej więcej taka
sama bukmacherka jak stawianie na wyniki meczów. Można grać na "pewniaki"

I to robi Polonia.

albo czarne konie

A tego próbuje Lech.

, można próbować zarządzać ryzykiem i je dywersyfikować,

Ale do tego nie można mieć węża w kieszeni.
Zarząd Lecha pokazuje że za kilkadziesiąt tysięcy Euro może się kłócić ze
sprzedającym czy kupującym miesiące całe.
Tak było rok temu z Zapotoką, tak było teraz z Rudnevsem, czy dwa miechy
temu z Lewandowskim.

Nie można pominąć faktu, że on chciał odejść za wszelką cenę i to był
ostatni moment żeby coś z tego mieć.

Wiem, ale ja nie krytykuję samej sprzedaży, tylko mocno dodatni bilans
handlowy no i podejście, wedle którego sprzedajemy podporę zespołu,
kupujemy zamiast niej na ostatnią chwilę kilku niepewnych grajków,
zgrywamy
ich z zespołem na trzech sparingach i ruszamy na podbój Europy.

Ale ten podbój Europy, to w dziennikarskich i kibicowskich marzeniach tylko
był.
Działania zarządu jasno pokazały, że wcale takich planów nie mieli.

Efekty co
roku są takie same. Myślałem, że Lech jest mądrzejszy, ale najwyraźniej
nie
jest.

Jest mądrzejszy, bo sprzedaje bardzo oszczędnie.
Niestety, kupuje też.





smiglostopy

Posted: 15 Sier 2010 19:54:00




Nie nalezy rowniez zapomniec ze to ci sami bandyci ktorzy po finale
Pucharu Polski na stadionie pobli pilkarzy zdibywcy pucharu oraz
ukradli im medale za zdobycie pucharu.

Nie pilkarzy tylko cholote jakas, ale o tym juz tu bylo.

Hades, napisz jeszcze jak ci 3 razy szalik zabrali i odbili dziewczyne.




Przemek Budzyński

Posted: 15 Sier 2010 19:58:14




Nie pilkarzy tylko cholote jakas

piłkarzy. Wiemy, że było na grupie. Ale jak widać niektórym nigdy nie
dość powiedzieć, że złodziejstwo jest zwykłym złodziejstwem, bez względu
na to, czy się okrada małą dziewczynkę, czy pijaka w parku.




Cavallino

Posted: 15 Sier 2010 21:19:12




Nie nalezy rowniez zapomniec ze to ci sami bandyci ktorzy po finale
Pucharu Polski na stadionie pobli pilkarzy zdibywcy pucharu oraz
ukradli im medale za zdobycie pucharu.

Nie pilkarzy tylko cholote jakas,

No popatrz, Twoją rodzinę też dopadli?





smiglostopy

Posted: 15 Sier 2010 21:40:13




No popatrz, Twoją rodzinę też dopadli?

Ja bym rodzin w to nie mieszal... ale i tak juz bylo.





smiglostopy

Posted: 15 Sier 2010 21:46:13




Nie pilkarzy tylko cholote jakas

piłkarzy.

Pilkarzami to oni przestali byc po gwizdku.

Wiemy, że było na grupie. Ale jak widać niektórym nigdy nie
dość powiedzieć, że złodziejstwo jest zwykłym złodziejstwem, bez względu
na to, czy się okrada małą dziewczynkę, czy pijaka w parku.

Po czym to widac? Ja tylko a tych ktorych nazywasz pijakami. Jak widac kazdy
ma jakies zdanie o nich wyrobione.




Cavallino

Posted: 15 Sier 2010 21:47:42




No popatrz, Twoją rodzinę też dopadli?

Ja bym rodzin w to nie mieszal...

A ja bym nie wybielał bandytów, plując na piłkarzy przeciwnika - ich ofiary.





Cavallino

Posted: 15 Sier 2010 21:51:29




Nie pilkarzy tylko cholote jakas

piłkarzy.

Pilkarzami to oni przestali byc po gwizdku.

A pół godziny później stali się ofiarą pospolitych bandytów.
Których teraz kolejny bandyta w zielonym szaliku próbuje na siłę wybielić.





smiglostopy

Posted: 15 Sier 2010 22:37:44




A pół godziny później stali się ofiarą pospolitych bandytów.

"Ale tu zaszlo jakies nieporozumienie":) Ja o kibicach NIC nie napisalem. Nie
bylo NIC o wybielaniu, ani zlodziejstwie.

Których teraz kolejny bandyta w zielonym szaliku próbuje na siłę wybielić.

Fajnie po przerwie zawitac na grupie :D




smiglostopy

Posted: 15 Sier 2010 22:40:16




Ja bym rodzin w to nie mieszal...

A ja bym nie wybielał bandytów, plując na piłkarzy przeciwnika - ich ofiary.

W takim razie, jak to zawsze poetycko ujmujesz, "odszczekaj" fragment o
rodzinie bo ja o "wybielaniu bandytow" slowa nie napisalem.





Jan Strybyszewski

Posted: 16 Sier 2010 06:17:48




Nie pilkarzy tylko cholote jakas

piłkarzy.

Pilkarzami to oni przestali byc po gwizdku.

A pół godziny później stali się ofiarą pospolitych bandytów.
Których teraz kolejny bandyta w zielonym szaliku próbuje na siłę wybielić.

I to mowi gosc ktorego koledzy handluja prochami u nastolatkow





Cavallino

Posted: 16 Sier 2010 08:01:46




A pół godziny później stali się ofiarą pospolitych bandytów.

"Ale tu zaszlo jakies nieporozumienie":) Ja o kibicach NIC nie napisalem.

Jeśli nie rozumiesz co piszesz, to odetnij się od neta, zamiast grupę
zaśmiecać swoimi bzdurami.





Cavallino

Posted: 16 Sier 2010 08:03:08




Ja bym rodzin w to nie mieszal...

A ja bym nie wybielał bandytów, plując na piłkarzy przeciwnika - ich
ofiary.

W takim razie, jak to zawsze poetycko ujmujesz, "odszczekaj" fragment o
rodzinie

Chętnie, jak tylko Ty zaczniesz szczekać o wybielaniu bandytów.

bo ja o "wybielaniu bandytow" slowa nie napisalem.

Napisałeś, tylko albo jesteś za głupi żeby zrozumieć co piszesz, albo za
głupi, bo myślisz że inni się na Twojej demagogii nie poznają.





Fidelio

Posted: 16 Sier 2010 11:33:36




Milion euro za Sobiecha to raczej ryzyko tylko o półkę niższe od
rosyjskiej
ruletki. ;-)

Jak ktoś się mało na piłce zna, to być może.

A jak się zna, to co? Kupowanie grajków przez kluby to mniej więcej taka
sama bukmacherka jak stawianie na wyniki meczów. Można grać na "pewniaki"
albo czarne konie, można próbować zarządzać ryzykiem i je dywersyfikować,
ale koniec końców to jest w najlepszym razie educated guess (a przypadek
choćby Onyszki pokazuje, jak mało educated potrafią te guessy być). ;-)

Bo to nie był guess to po prostu brak stosowania podstawowych procedur
(najpierw testy potem kontrakt a nie odwrotnie).







Smok Eustachy

Posted: 16 Sier 2010 12:17:02



Dnia Mon, 16 Aug 2010 13:33:36 +0200, Fidelio napisał(a):
/../
Bo to nie był guess to po prostu brak stosowania podstawowych procedur
(najpierw testy potem kontrakt a nie odwrotnie).

Taa testy. Wyjeżdża gościu z Brazylii w środku upału, po parunastu
godzinach lotu we Warszawie gnają go na boisko i się dziwią. ROTFL




zurnalista

Posted: 16 Sier 2010 13:18:40



Niepotrzebnie Skorza przejąl sie ,ze selekcja Franka S. w agoni.
On tez chcial kiedys trenowac reprezentacje Polski, a tu nie ma kogo powoać




CGC

Posted: 16 Sier 2010 14:31:05




Milion euro za Sobiecha to raczej ryzyko tylko o półkę niższe od
rosyjskiej
ruletki. ;-)

Jak ktoś się mało na piłce zna, to być może.

A jak się zna, to co? Kupowanie grajków przez kluby to mniej więcej taka
sama bukmacherka jak stawianie na wyniki meczów. Można grać na "pewniaki"
albo czarne konie, można próbować zarządzać ryzykiem i je dywersyfikować,
ale koniec końców to jest w najlepszym razie educated guess (a przypadek
choćby Onyszki pokazuje, jak mało educated potrafią te guessy być). ;-)

Bo to nie był guess to po prostu brak stosowania podstawowych procedur
(najpierw testy potem kontrakt a nie odwrotnie).

Zapytaj kolegi Przemka, ile by trwało, kosztowało i jakie rodziło skutki
uboczne rzetelne przetestowanie medyczne każdego grajka pod kątem każdej
możliwej choroby, która mogłaby go wyeliminować w trakcie trwania
kontraktu.

Dużo taniej i prościej byłoby dopisać do kontraktu klauzulę, która pozwala
na rozwiązanie kontraktu w przypadku zdiagnozowania u grajka choroby
wykluczającej grę, ale nie wynikłą z urazu meczowego czy jakoś tak. Jakby
posadzić lekarza i prawnika, to odpowiednią formułę wyprodukują.




yamma

Posted: 16 Sier 2010 14:54:05




Zapytaj kolegi Przemka, ile by trwało, kosztowało i jakie rodziło
skutki uboczne rzetelne przetestowanie medyczne każdego grajka pod
kątem każdej możliwej choroby, która mogłaby go wyeliminować w
trakcie trwania kontraktu.

E, no niewydolność nerek, to chyba podstawowe badanie moczu wykryje.

Dużo taniej i prościej byłoby dopisać do kontraktu klauzulę, która
pozwala na rozwiązanie kontraktu w przypadku zdiagnozowania u grajka
choroby wykluczającej grę, ale nie wynikłą z urazu meczowego czy
jakoś tak.

W tym konkretnym przypadku Onyszki sprawa jest podobno prosta, bo sam
piłkarz zataił swoją chorobę i dlatego są przesłanki do rozwiązania
kontraktu z jego winy. Ale nie wiem co aktualnie się dzieje w tej sprawie.
yamma





CGC

Posted: 16 Sier 2010 16:20:00




Zapytaj kolegi Przemka, ile by trwało, kosztowało i jakie rodziło
skutki uboczne rzetelne przetestowanie medyczne każdego grajka pod
kątem każdej możliwej choroby, która mogłaby go wyeliminować w
trakcie trwania kontraktu.

E, no niewydolność nerek, to chyba podstawowe badanie moczu wykryje.

Primo, pewnie trzeba by ten test robić metodą "na narkomana", żeby taki
Onyszko nie przyszedł na badanie z cudzą próbką moczu w kieszeni.

Secundo, są jeszcze inne schorzenia, o skutkach -- z punktu widzenia
właściciela klubu -- identycznych. Cała masa schorzeń. Ma niby testować
wszystkie po kolei?

Dużo taniej i prościej byłoby dopisać do kontraktu klauzulę, która
pozwala na rozwiązanie kontraktu w przypadku zdiagnozowania u grajka
choroby wykluczającej grę, ale nie wynikłą z urazu meczowego czy
jakoś tak.

W tym konkretnym przypadku Onyszki sprawa jest podobno prosta, bo sam
piłkarz zataił swoją chorobę i dlatego są przesłanki do rozwiązania
kontraktu z jego winy. Ale nie wiem co aktualnie się dzieje w tej sprawie.

Zobaczymy. Zapewne będą to sobie panowie latami w sądach wyjaśniać.




smiglostopy

Posted: 16 Sier 2010 23:32:46




W takim razie, jak to zawsze poetycko ujmujesz, "odszczekaj" fragment o
rodzinie

Chętnie, jak tylko Ty zaczniesz szczekać o wybielaniu bandytów.

Nie wiem co ci na to odpisac. Glupkiem cie nie nazwe bo nie mam we krwi
poznanskiego stylu. Chyba wypadaloby napisac zebys zaczal szczekac bo wedlug
ciebie "wybielalem". Z dugiej strony jak latwo doczytac nic o kibicach nie
pisalem wiec pewnie skulisz ogon i bedziesz siedzial cicho... albo zaczniesz
szczekac jeszcze glosniej tyle ze nie na temat.

bo ja o "wybielaniu bandytow" slowa nie napisalem.

Napisałeś, tylko albo jesteś za głupi żeby zrozumieć co piszesz, albo za
głupi, bo myślisz że inni się na Twojej demagogii nie poznają.

Ja prosty chlopak jestem. Nie czytaj miedzy wierszami bo tam nie ma ukrytych
tresci. Przemek napisal ze nie ma roznicy miedzy kradzieza od malej
dziewczynki, czy chlajusa (czy cos na ta nute). Ja sie z tym calkowicie
zgadzam. Jednak cholota pozostanie zawsze cholota. Nie oczekuje od ciebie
obiektywnej opinii. Masz do tego prawo, ale uprzejmie odnos sie do tego co
pisalem, a nie do tego na co ci latwiej odpowiedziec.





smiglostopy

Posted: 17 Sier 2010 00:32:15




Jeśli nie rozumiesz co piszesz, to odetnij się od neta, zamiast grupę
zaśmiecać swoimi bzdurami.

"uwierz mi na slowo ze wiem lepiej" czy rozumiem, czy nie;) Ma to mniejsze
znaczenie od tego czy jest to zrozumiale dla ciebie. Jesli nie to napisze
jeszcze raz wprost. Przyjechala CHOLOTA i dostala po mordzie. Tak to jest jak
sie nie potrafi zachowac. Nie wiem czy sie nauczyli bo wiecej okazji do
swietowania nie bedzie.





Cavallino

Posted: 17 Sier 2010 08:08:42




W takim razie, jak to zawsze poetycko ujmujesz, "odszczekaj" fragment o
rodzinie

Chętnie, jak tylko Ty zaczniesz szczekać o wybielaniu bandytów.

Nie wiem co ci na to odpisac.

Np. coś w stylu: "przepraszam, zachowałem się jak kretyn, obiecuję się
poprawić".

bo ja o "wybielaniu bandytow" slowa nie napisalem.

Napisałeś, tylko albo jesteś za głupi żeby zrozumieć co piszesz, albo za
głupi, bo myślisz że inni się na Twojej demagogii nie poznają.

Ja prosty chlopak jestem. Nie czytaj miedzy wierszami bo tam nie ma
ukrytych
tresci. Przemek napisal ze nie ma roznicy miedzy kradzieza od malej
dziewczynki, czy chlajusa (czy cos na ta nute). Ja sie z tym calkowicie
zgadzam. Jednak cholota pozostanie zawsze cholota.

Czyli ktoś kto tak pisze jak Ty, musi z hołoty pochodzić.





Cavallino

Posted: 17 Sier 2010 08:09:17




Jeśli nie rozumiesz co piszesz, to odetnij się od neta, zamiast grupę
zaśmiecać swoimi bzdurami.

"uwierz mi na slowo ze wiem lepiej" czy rozumiem, czy nie;)

Jeśli rozumiesz, to tym gorzej dla Ciebie, bo po prostu bezczelnie łżesz.





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Webdesign - Firma Handlowa "Oli-Mat" - Miasta Skandynawii - Materiały budowlane - Cegły elewacyjne - garaże projekty - Philippines Phone Card