| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2006 / Polska - Chorwacja |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Mermi
|
Posted: 16 Cze 2008 21:50:06 Zając - :)) hehhe koni bez głowy mamy dosyć...
Juz widze odprawe przedmeczowa: "Czy konie mnie slysza!?!!?!!?" ;-) |
| luk.malon
|
Posted: 16 Cze 2008 21:55:18 A ja właśnie winiłby Leo za to, że nasi gracze byli nieprzygotowani fizycznie. Bzdura. Obejrzyj sobie na spokojnie jeszcze raz ten mecz. A zwłaszcza ostatnie 15 minut i policz kto był więcej przy piłce. Potem jeszcze raz obejrzyj mecz i policz ile nasi mieli celnych podań a ile Chorwaci. A potem już możesz wyciągnąć wnioski dlaczego nie awansowaliśmy. yamma Jeżeli dobrze rozumiem, to twierdzisz, że byliśmy dobrze przygotowani fizycznie do tego turnieju? Wyciągasz ten wniosek patrząc na ostatnie 15 minut meczu z Chorwacją? Tak. Dokładnie tak. Prawie nie schodziliśmy z połowy Chorwatów, którzy w większości zagrali swój pierwszy mecz na turnieju. Tylko, że są jeszcze mecze z Austrią i Niemcami. Musisz też przyznać, że inaczej gra przeciwnik, którymu zależy na wyniku (Niemcy, Austria), a inaczej taki, któremu zależy na nie odniesieniu kontuzji (Chorwacja) Mogę sobie tylko wyobrazić z zrobiłby Dario Srna z Wawrzyniakiem,
gdyby ten mecz był o jakąś stawkę. Co Simunic robiłby z naszymi napastnikami. A co najważniejsze - nawet z "taką" Chorwacją nie byliśmy w stanie wygrać. Bo "taka" Chorwacja w dalszym ciągu jest o klasę lepsza od naszych kopaczy. Już ci mówiłem: policz ile mieli celnych podań Chorwaci a ile my. Murawski, Lewandowski, Dudka większość piłek kopali 10-20 metrów od celu. Jesteśmy żenująco słabi technicznie. Tak samo zresztą jak nasza liga. I tutaj się zgadzamy. Tylko ciągle się zastanawiam jak cudem wygraliśmy grupę z Portugalią i Serbią tak nieodległą od Chorwacji. Może Leon popełnił błędy w ustawieniu decydując się na Smolarka na szpicy, ale bez drągalowatego napastnika obok. Może trzeba było zagrać 5 obrońcami z tyłu? Po prostu dobrać taktykę do wykonawców. Sorry - poprzedni post poszedł dwa razy. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 21:58:17 No - skończyło się dokładnie tak jak pisaliśmy.
Cavallino - co chcesz to gadaj, ale dzis Zahorski pokazal ze ma potencjal i tyle. Przyznaję. Pokazał już to w KILKU meczach w lidze, ale uważałem że to za mało na Euro. A po dzisiejszym meczu, w którym to Zahorski, Murawski i Smolarek bez formy (w I połówce również Sagan) ciągnęli do przodu grę drużyny, wpadłem w jeszcze większą rozpacz co do powołań Leo. Skoro Zahorski wypadł nieźle - to po co pojechała ta hałastra gwiazdeczek, która nie pokazała NIC? Widać można było, trzeba było tylko wybrać tych, którzy w ostatnim półroczu grali dobrze. Nieważne gdzie - byle dobrze. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 21:59:23 Krzynówek był ZDECYDOWANIE jednym z najgorszych.
I to on zawalił mecz z Niemcami, nie strzelając w 3 minucie, a potem grając Pierdzielenie w bambus i tyle. Nie. Może mam uraz po Korei do niego, gdzie zrobił dokładnie to samo, ale zawodnik, który zawodzi w tak ważnych meczach nie powinien w tych meczach grać. I już. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:00:36 No - skończyło się dokładnie tak jak pisaliśmy. Cavallino - co chcesz to gadaj, ale dzis Zahorski pokazal ze ma potencjal i tyle. Ale najwazniejsza akcje spierdzielil strasznie. Będę go bronił. Przynajmniej miał co spierdzielić. Ludzie z dużo większymi nazwiskami nawet do takiej sytuacji nie doszli. Jedna spierdzielona setka, to nie wstyd dla debiutanta. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:02:20 Czy to aby nie ty coś mówiłeś o szczekaniu?
No - skończyło się dokładnie tak jak pisaliśmy. Odszczekasz? Jak tylko mi powiesz to na co oczekuję już od kilkunastu dni. Co mam odszczekiwać? Powołanie, jak to określiliście, turystów? Bardziej nie powołanie tych, którzy są od nich lepsi, a których brakowało reprezie jak krwi. Chociaż z jednym muszę się zgodzić - może trzeba było wziąć 22 takich turystów - kto wie czy wyniki nie byłby lepszy. |
| topek
|
Posted: 16 Cze 2008 22:01:22 Nie.
cut I już.
Dla mnie Krzynek to najwieksze rozczarowanie ME :-/ |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:05:24 A ja właśnie winiłby Leo za to, że nasi gracze byli nieprzygotowani
fizycznie. Nieprzygotowani fizycznie? Tutaj zarzut chyba nietrafiony w 100%. Chyba inne mistrzostwa oglądałeś. Tak wolno grających grajków to ja dawno nie widziałem. I nie mówię o trzecim garniturze rezerwowych - żeby była jasność. Jak pisalem i powtorze. Nie wierze aby zawodnik zgubil forme w dwa
tygodnie. Ja też. Więc wygląda że ci których powołano, nie mieli jej już w momencie powołania. Za duzo gralem w pilke aby w to uwierzyc. Jak zawodnik ma forme to nic tego nie zmieni. I dziwi mnie jedno - nie wazne czy Engel,
Janas czy Leo - efekt dokladnie ten sam, a pamietajmy ze przygotowanie i taktyka zupelnie rozna. Zbieg okolicznosci? Nie - ten sam błąd. Zła selekcja. Dokonał takich decyzji, jakich dokonał i on
ponosi za to odpowiedzialność. To nie może być tak, że jeszcze
niedawno nasi gracze grają jak równy równy z Portugalią to "dzięki Leonowi", a po porażce "mamy słabych piłkarzy". Mecz z Portugalią pokazał że tak źle nie jest. Mecze na Euro pokazały, że zostali źle dobrani i źle wykorzystani. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:06:55 A ja właśnie winiłby Leo za to, że nasi gracze byli nieprzygotowani
fizycznie. Bzdura. Obejrzyj sobie na spokojnie jeszcze raz ten mecz. A zwłaszcza ostatnie 15 minut i policz kto był więcej przy piłce. Przygotowanie fizyczne to nie tylko kondycja. Obejrzyj sobie grę Lecha z początku rundy. Wyglądało to IDENTYCZNIE, tzn. równie beznadziejnie. Może Leo formę na finał szykował? ;-) |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:08:20 Ale przynamjniej trzymał tą lewą stronę w ryzach czego nie można powiedzieć o Wasilewskim, który na prawej stronie był niemiłosiernie ogrywany. Bo był sam. Nawet przy bramce - on krył dwóch, reszta nikogo. W kilku sytuacjach zachował się jak dziecko we mgle. Praktycznie za każdym razem krył na radar. Znowu mylisz przyczyny ze skutkami. Przyczyny masz powyżej. |
| Marcin Kasperski
|
Posted: 16 Cze 2008 21:43:31 Cavallino - co chcesz to gadaj, ale dzis Zahorski pokazal ze ma
potencjal i tyle. Bo raz wybiegĹ zza obroĹcĂłw (po czym nie wytrzymaĹ nerwowo) i dwa razy szarpnÄ Ĺ po skrzydle? To obejrzyj ostatnie 20 minut meczu Austria - Chorwacja, megagwiazdy w Austrii tam graĹy. |
| Marcin Kasperski
|
Posted: 16 Cze 2008 21:32:32 Dzis wiem ze dla niektorych wazniejsze sa wczasy nad morzem niz walka
po calosci - wwnioskuje po tym co widzialem dzis i widzialem w eliminacjach - nie wierze ze w przeciagu 2 tygodi zawodnik jest w stanie zgubic tak forme - za duzo gralem w pilke aby w to uwierzyc. Nie wierzÄ w to. JakiĹ jeden przypadek piĹkarza ktĂłry olaĹ mĂłgĹ siÄ zdarzyÄ, ale nie tyle. PrÄdzej uwierzÄ, Ĺźe zostali zajechani. Ot, ten sam syndrom, co piĹkarzy WisĹy za Petrescu. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:10:20 Bez boków wygrac sie nie da...
Zwłaszcza jeśli Jeleń, Kosowski, Zieńczuk czy Zając siedzą w domu. Wyraźnie brakowało nam właśnie ich - szybkich, ofensywnych skrzydłowych zawodników. Mowisz o tym Kosowskim, ktory nie miesci sie w skladzie spadkowicza z 2 ligi hiszpanskiej? O tym, który robił furorę w Wiśle i którego JEDYNY prawoskrzydłowy, który pojechał na Euro nie był w stanie zastąpić. Spytaj Wiślaków czy widzieli różnicę. Ja widziałem. Ten to dopiero musi byc w gazie...
Zajac oraz Jelen (choc ten w mniejszym stopniu) bazuja praktycznie wylacznie na swojej szybkosci. Czyli dokładnie na tym czego najbardziej brakowało. A na takim turnieju jest niewielu obroncow, ktorych da sie ograc wylacznie
sama szybkoscia. Jak widać brakiem szybkości nie dało się ograć ani jednego. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:11:34 Nawet przy bramce - on krył dwóch, reszta nikogo.
Akurat nie zauwazylem by Krzynowek jakos szczegolnie pomagal w obronie. Oczywiscie w pelni zgoda, ze Lobodzinski to nawet pol raza nie postaral sie by wrocic do obrony. A przy bramce, uwazam, ze sporo winy ma Zewlakow, ktory kryl pusta przestrzen zamiast ruszyc do niepilnowanego Chorwata... Dokładnie. Wasilewski przewrócił jednego napastnika, potem ruszył do drugiego, a tym który był przewrócony NIKT się nie zainteresował. No i on strzelił bramkę. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:12:47 Cavallino ale ja Cie proszę...
Jeleń - kontuzja pleców prawie przez cały sezon... Kosowski - II liaga ławka rezerwowych... Zieńczuk - ten sam typ co Łobodzinski - przez 90 min kopie się w czoło... Zając - :)) hehhe koni bez głowy mamy dosyć... Nie widziałem ani jednego który mógł coś szarpnąć i uciec obrońcom. Futbol dla wolnych ślamazar już się skończył - jak jesteś za wolny to Ci ŻADNE umiejętności nie pomogą. Do listy dodam jeszcze Sikorę. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:13:09 Cavallino ale ja Cie proszę...
Kosowski - II liaga ławka rezerwowych... Zieńczuk - ten sam typ co Łobodzinski - przez 90 min kopie się w czoło... Zając - :)) hehhe koni bez głowy mamy dosyć... Mielismy dzis dowod w postaci Loodzisnkiego, a badz co badz to niby odpowiednik wymienionych zawodnikow. Niby. Najgorszy z tej całej piątki. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:18:27 Nie.
cut I już.
Dla mnie Krzynek to najwieksze rozczarowanie ME :-/ Dla mnie też. Zwłaszcza że w eliminacjach nie zawodził. |
| UGI
|
Posted: 16 Cze 2008 22:23:49 Będę go bronił.
Przynajmniej miał co spierdzielić. Jedna spierdzielona setka, to nie wstyd dla debiutanta.
Możliwe. Ja bym jednak wymagał od napastnika by takie sytuacje konczyl bramka, niezaleznie od rangi imprezy. Nie lubie tlumaczenia ze debiutowal w takiej imprezie itd. W Anglii 17- latkowie strzelaja gole przy 60 tysiacach ludzi. |
| yamma
|
Posted: 16 Cze 2008 22:24:35 Tak. Dokładnie tak. Prawie nie schodziliśmy z połowy Chorwatów,
którzy w większości zagrali swój pierwszy mecz na turnieju. Tylko, że są jeszcze mecze z Austrią i Niemcami. Musisz też przyznać, że inaczej gra przeciwnik, którymu zależy na wyniku (Niemcy, Austria), a inaczej taki, któremu zależy na nie odniesieniu kontuzji (Chorwacja) Czego chcesz od meczu z Austrią? Zaczęliśmy fatalnie przez pierwsze 20 minut. Ale potem przejęliśmy inicjatywę i kontrolowaliśmy mecz praktycznie do samego końca. Austriacy mieli w tym meczu 3 sytuacje, obydwie wynikające z błędów naszej defensywy a nie złego przygotowania fizycznego. Nawet jeśli dokładnie przyjrzysz się błędowi Jopa, to nie wynikał on z braku szybkości tylko niezdecydowania. Mecz z Niemcami, to też nie było złe przygotowanie piłkarzy tylko kompletne olewanie taktyki przez naszych defensywnych pomocników, którzy zostawiali zbyt dużo swobody Ballackowi. Chorwaci już nie byli tacy nonszalanccy i z Niemcami swoje osiągnęli. Nie myl przygotowania fizycznego z szybkością. Nasi piłkarze byli przygotowani na 90 minut gry w 3 meczach, co udowodniła końcówka meczu z Chorwacją. Natomiast szybkość, to już jest indywidualna cecha każdego piłkarza. Sprinterzy (Sikora, Jeleń, Zając) zostali w domu. Mogę sobie tylko wyobrazić z zrobiłby Dario Srna z Wawrzyniakiem,
gdyby ten mecz był o jakąś stawkę. Co Simunic robiłby z naszymi napastnikami. A co najważniejsze - nawet z "taką" Chorwacją nie byliśmy w stanie wygrać. Bo "taka" Chorwacja w dalszym ciągu jest o klasę lepsza od naszych kopaczy. Już ci mówiłem: policz ile mieli celnych podań Chorwaci a ile my. Murawski, Lewandowski, Dudka większość piłek kopali 10-20 metrów od celu. Jesteśmy żenująco słabi technicznie. Tak samo zresztą jak nasza liga. I tutaj się zgadzamy. Tylko ciągle się zastanawiam jak cudem wygraliśmy grupę z Portugalią i Serbią tak nieodległą od Chorwacji. Z Portugalią wygraliśmy, bo niemal w 100% zrealizowaliśmy taktykę założoną przed meczem. To się już niestety więcej nie powtórzyło. Pozostałe mecze się nie liczą, bo drużyny, z którymi graliśmy nie załapały się do ME, więc nawet nie ma sensu robić porównań. Może Leon popełnił błędy w ustawieniu decydując się na Smolarka na
szpicy, ale bez drągalowatego napastnika obok. A tutaj się zgodzę. Z perspektywy 3 meczów widać, że Leo najzwyczajniej w świecie nie trafił z defensywą. Zawiedli kolejno: Bąk, Golański, Jop, Wasilewski, Lewandowski i Dudka. Konia z rzędem temu, kto na miejscu Leo byłby w stanie zaryzykować posadzenie któregokolwiek z nich na ławce w tym turnieju choć mecze sparingowe pokazały (zwłaszcza ten z USA), że coś tutaj nie gra. yamma |
| topek
|
Posted: 16 Cze 2008 22:31:47 Matko jak my gramy. Jestesmy jak brzydka kobieta z niskim ilorazem
inteligencji. Połowa ekipy zupelnie bez formy, część tylko troche i jeden Boruc nas ratuje. 3/4 druzyny KOMPLETNIE bez formy. KOMPLETNIE. Oni nie mieli slabszego dnia bo grali katastrofalnie w porownaniu do tego, do czego nas przyzwyczaili. Najbardziej mnie wkurwialo to czlapanie naszych grajkow. Oni powinni latac jak glupki za chorwatami i probowac ich lapac za gardlo (pressing permanenty, jak turbany w 2 polowie meczu z czechami) a oni na luzaczku sobie pykali jakby na plazy byli :-////// Mozna przegrac, nawet wysoko, ale po jakiejs, jakiejkolwiek grze z zaangazowaniem a nie odwalaniem panszczyzny. |
| swen
|
Posted: 16 Cze 2008 22:35:13 Dziwne, że na Polsacie Sport, gdzie jest transmitowany drugi mecz jest
ok. Tam to się dopiero dzieje. Sędzia właśnie odesłał obu trenerów z boiska. A o co sie awanturowali? I to jest dobre pytanie - Austriak zajął część Niemieckiego terytorium w pobliżu ławki rezerwowych. Potem zaczeli się macać. A na końcu Loewa posadzili koło Merkel (która podobno wróciła ze spotkania z Tuskiem). Czeski film. ------------------------------------------------------------------------------------ Lepiej ujac nie mozna:)) Ale by bylo smacznej, to obydwoje trenerzy podali sobie rece w gescie "my i tak sie lubimy":)) |
| swen
|
Posted: 16 Cze 2008 22:47:58 Mecz z Portugalią pokazał że tak źle nie jest.
Mecze na Euro pokazały, że zostali źle dobrani i źle wykorzystani. Eliminacie to inna bajka. Tam rozgrywa sie po 10 meczow w przeciagu poltorej roku. Poza tym w eliminaciach punkty traca tez inni. W MS czy ME nie ma juz mowy o slabszym meczu, zwlaszcza na ME ktore sa duzo trudniejsze od MS! Jeden slaby mecz moze skonczyc sie totalna klapa. Prawda jest tak prosta, Polska pilka jest na poziomie Austrii. Owszem Polska przebrnela przez eliminacie zabierajac Portugali 4 punkty ale pamietajmy, ze Finlandia zabrala nam tez 4 punkty. W ME gra sie kazdy mecz o wszystko, zwlaszcza po zmianie przepisow, gdzie o kolejnosci decyduje bezposrednie spotkanie. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Cze 2008 22:50:29 Mecz z Portugalią pokazał że tak źle nie jest.
Mecze na Euro pokazały, że zostali źle dobrani i źle wykorzystani. Eliminacie to inna bajka. Tam rozgrywa sie po 10 meczow w przeciagu poltorej roku. Poza tym w eliminaciach punkty traca tez inni. W MS czy ME nie ma juz mowy o slabszym meczu, W naszym przypadku nie było mowy o dobrym meczu. Tu nie ma przypadku. Popełniono błędy i winni muszą ponieść odpowiedzialność - no chyba że się do nich przyznają i wyciągną wnioski. |
| swen
|
Posted: 16 Cze 2008 22:52:14 A ja właśnie winiłby Leo za to, że nasi gracze byli nieprzygotowani fizycznie. Bzdura. Obejrzyj sobie na spokojnie jeszcze raz ten mecz. A zwłaszcza ostatnie 15 minut i policz kto był więcej przy piłce. Potem jeszcze raz obejrzyj mecz i policz ile nasi mieli celnych podań a ile Chorwaci. A potem już możesz wyciągnąć wnioski dlaczego nie awansowaliśmy. yamma Jeżeli dobrze rozumiem, to twierdzisz, że byliśmy dobrze przygotowani fizycznie do tego turnieju? Wyciągasz ten wniosek patrząc na ostatnie 15 minut meczu z Chorwacją? Tak. Dokładnie tak. Prawie nie schodziliśmy z połowy Chorwatów, którzy w większości zagrali swój pierwszy mecz na turnieju. Ja tylko w sprawie formalnej, punkty w pilce zdobywa sie poprzez strzelenie bramki a nie przebywanie przy pilce. Chorwmacia ktora nie byla przy pilce przez ostatnie 15 minut strzelila bramke, Polska nie. Wynik 1-0 dla Chorwacji, kto za 4 dni bedzie grac w cwiercfinale? przypominam Polska strzelila jedna bramke w trzech meczach, tracac cztery! |
| ZAQ
|
Posted: 16 Cze 2008 23:08:50 żal że Boruc musi grać z takimi połamańcami, nie jest godzien takich frajerow, niech w ogole zawiesi swoja gre w reprezentacji do poki nie przydzieli sie mu jakis wartosciowych zawodnikow do ktorych moglby wybijac pilke i ew. bronic bramki. |
| luk.malon
|
Posted: 16 Cze 2008 23:30:06 Tak. Dokładnie tak. Prawie nie schodziliśmy z połowy Chorwatów, którzy w większości zagrali swój pierwszy mecz na turnieju. Tylko, że są jeszcze mecze z Austrią i Niemcami. Musisz też przyznać, że inaczej gra przeciwnik, którymu zależy na wyniku (Niemcy, Austria), a inaczej taki, któremu zależy na nie odniesieniu kontuzji (Chorwacja) Czego chcesz od meczu z Austrią? My oglądamy jakieś inne mistrzostwa... Ja widzę chodzonego - i chyba nie tylko ja. Zaczęliśmy fatalnie przez pierwsze 20
minut. Ale potem przejęliśmy inicjatywę i kontrolowaliśmy mecz praktycznie do samego końca. Austriacy mieli w tym meczu 3 sytuacje, obydwie wynikające z błędów naszej defensywy a nie złego przygotowania fizycznego. Nawet jeśli dokładnie przyjrzysz się błędowi Jopa, to nie wynikał on z braku szybkości tylko niezdecydowania. Przecież po pierwszej połowie powinno być 3:0 dla Austriaków. Tylko dzięki Borucowi i zestawieniu austriackich krewnych Rasiaka było 0:0. W 2 połowie co najwyżej zasłużyliśmy na remis! Niemcy także wygrali bezdyskusyjnie. Boruc nie jest uznawany za "cudownego", bo "śliczny to chłopak", tylko dlatego, że jakimś cudem puścił tylko 4 bramki. W skrócie - gramy świetnie, a najlepszy wśród nas jest bramkarz ? A i tak wszystkiemu winien sędzia... :) Mecz z Niemcami, to też nie było złe przygotowanie
piłkarzy tylko kompletne olewanie taktyki przez naszych defensywnych pomocników, którzy zostawiali zbyt dużo swobody Ballackowi. Przepraszam - na której pozycji zawodnicy najwięcej przebiegają? Zwyczajnie nie byli w stanie nadążyć za Ballackiem. Np. z Austrą piłki lądowały po jednym podaniu między defensywnymi, a obroną - i teraz tak - albo błąd w ustawieniu (taktyce), albo błąd w realizacji taktyki. Jeżeli błąd w realizacji to pewno dlatego, że nie jesteśmy w stanie nadążyć. Chorwaci już nie
byli tacy nonszalanccy i z Niemcami swoje osiągnęli. Nie myl przygotowania fizycznego z szybkością. Nasi piłkarze byli przygotowani na 90 minut gry w 3 meczach, co udowodniła końcówka meczu z Chorwacją. Natomiast szybkość, to już jest indywidualna cecha każdego piłkarza. Sprinterzy (Sikora, Jeleń, Zając) zostali w domu. I oczywiście trening nie ma żadnego wpływu. Przy np. "zajechaniu" nawet Jeleń nie byłby w stanie doścignąć Jopa. Mogę sobie tylko wyobrazić z zrobiłby Dario Srna z Wawrzyniakiem,
gdyby ten mecz był o jakąś stawkę. Co Simunic robiłby z naszymi napastnikami. A co najważniejsze - nawet z "taką" Chorwacją nie byliśmy w stanie wygrać. Bo "taka" Chorwacja w dalszym ciągu jest o klasę lepsza od naszych kopaczy. Już ci mówiłem: policz ile mieli celnych podań Chorwaci a ile my. Murawski, Lewandowski, Dudka większość piłek kopali 10-20 metrów od celu. Jesteśmy żenująco słabi technicznie. Tak samo zresztą jak nasza liga. Słabi, ale przy dobrej taktyce, konsekwencji i determinacji mocni na tyle, żeby pokonać Portugalię? (co sam napisałeś za chwilę) Może problem wcale nie jest tam, że drastycznie odbiegamy technicznie (modny argument), tylko, że drastycznie odbiegliśmy mentalnie i taktycznie? Nie ci zawodnicy, nie na tych pozycjach, nie z takim podejściem. Z Portugalią wygraliśmy, bo niemal w 100% zrealizowaliśmy taktykę założoną
przed meczem. To się już niestety więcej nie powtórzyło. Aż się prosi o standardową odpowiedź - zwycięstwo - zasługa Leona, porażka - słaba technika i brak realizacja założeń? Dlaczego więc nie udało się zmotywować drużyny do podobnej gry jak z Portugalią? Dlaczego nie udało się wymóc realizacji założeń taktycznych? To że nie jesteśmy brazylijczykami (ani nawet holendrami) Europy to wiemy wszyscy. To w takim razie - po co grać po holendersku? Z perspektywy 3 meczów widać, że Leo najzwyczajniej w
świecie nie trafił z defensywą. Zawiedli kolejno: Bąk, Golański, Jop, Wasilewski, Lewandowski i Dudka. < Konia z rzędem temu, kto na miejscu Leo byłby w stanie zaryzykować posadzenie któregokolwiek z nich na ławce w tym
turnieju choć mecze sparingowe pokazały (zwłaszcza ten z USA), że coś tutaj nie gra. A czy przypadkiem nie zachwycaliśmy się Kokoszką i Wawrzyniakiem w meczu z Chorwacją? Czy przypadkiem Leon ich nie powołał do kadry? Leon miał miesiąc i kilka meczów towarzyskich, żeby dojść do tego co jest nie tak z obroną... I akurat środkowych obrońców kilku w Polsce jest, którzy prezentują "jakiś" poziom, PS. To że Jop stanowi zagrożenie przede wszystkim dla własnej bramki wiadomo od dawna. A jednak go powołał... |
| Pawel Nowak
|
Posted: 17 Cze 2008 04:42:08 Użytkownik "Cavallino" <cavallinoBEZ- Do listy dodam jeszcze Sikorę.
A z Sikorą sie zgadzam... Jedyny ktory nie dostal szansy... -- Paweł www.poznanfc.pl |
| yamma
|
Posted: 17 Cze 2008 06:10:58 Tak. Dokładnie tak. Prawie nie schodziliśmy z połowy Chorwatów,
którzy w większości zagrali swój pierwszy mecz na turnieju. Ja tylko w sprawie formalnej, punkty w pilce zdobywa sie poprzez strzelenie bramki a nie przebywanie przy pilce. Chorwmacia ktora nie byla przy pilce przez ostatnie 15 minut strzelila bramke, Polska nie. Wynik 1-0 dla Chorwacji, kto za 4 dni bedzie grac w cwiercfinale? przypominam Polska strzelila jedna bramke w trzech meczach, tracac cztery! Ależ ja się z tobą w zupełności zgadzam. Tyle, że winę za taki stan rzeczy nie ponosi złe przygotowanie fizyczne tylko indywiduane błędy naszej defensywy i brak podstawowych umiejętności piłkarskich. yamma |
| bodyn
|
Posted: 17 Cze 2008 06:23:57 tak jak nasza piłka nożna
zwolnić Leo, rozwiązać PZPN a kase przekazać na siatkówke, piłke ręczną i budowe basenów Etam. Czekalismy na sukces w siatke, czekalismy na reczna - poczekamy i na pilke. Kasa poszla na boiska - przyniesie to skutek - jak nie dzis to jutro :) Widac jestem niepoprawnym optymista. Ale sukces juz byl..:) |
| yamma
|
Posted: 17 Cze 2008 06:40:04 Zaczęliśmy fatalnie przez pierwsze 20
minut. Ale potem przejęliśmy inicjatywę i kontrolowaliśmy mecz praktycznie do samego końca. Austriacy mieli w tym meczu 3 sytuacje, obydwie wynikające z błędów naszej defensywy a nie złego przygotowania fizycznego. Nawet jeśli dokładnie przyjrzysz się błędowi Jopa, to nie wynikał on z braku szybkości tylko niezdecydowania. Przecież po pierwszej połowie powinno być 3:0 dla Austriaków. Ale nie wskutek złego przygotowania fizycznego. Pierwsza okazja dla Austriaków była efektem błędów Saganowskiego i Wasilewskiego, którzy kryli na radar, druga wskutek błędu Wasilewskiego, któy podał górną piłkę do ostatniego stopera i Jopa, który zamiast od razu przedłużyć piłkę do Boruca zaczął rozglądać się za Bąkiem, trzecia, to błąd sędziego, który nie zauważył spalonego. Mecz z Niemcami, to też nie było złe przygotowanie
piłkarzy tylko kompletne olewanie taktyki przez naszych defensywnych pomocników, którzy zostawiali zbyt dużo swobody Ballackowi. Przepraszam - na której pozycji zawodnicy najwięcej przebiegają? Zwyczajnie nie byli w stanie nadążyć za Ballackiem. Za Niemcy winę ponoszą Lewandowski i Dudka. W momencie gdy piłka szła do Ballacka, już przy nim powinien być któryś z naszych pomocników. Nie byli w stanie nadążyć, bo kryli go zbyt daleko. Ale to też nie jest wina przygotowania fizycznego. Chorwaci już nie
byli tacy nonszalanccy i z Niemcami swoje osiągnęli. Nie myl przygotowania fizycznego z szybkością. Nasi piłkarze byli przygotowani na 90 minut gry w 3 meczach, co udowodniła końcówka meczu z Chorwacją. Natomiast szybkość, to już jest indywidualna cecha każdego piłkarza. Sprinterzy (Sikora, Jeleń, Zając) zostali w domu. I oczywiście trening nie ma żadnego wpływu. Przy np. "zajechaniu" nawet Jeleń nie byłby w stanie doścignąć Jopa. Oczywiście, że ma. Tyle, że my nie mieliśmy takich sytuacji jak 2 lata temu, gdzie po godzinie gry z Niemcami połowa składu prosiła o zmiany. Słabi, ale przy dobrej taktyce, konsekwencji i determinacji mocni na
tyle, żeby pokonać Portugalię? (co sam napisałeś za chwilę) Zdolność do realizacji taktyki również jest miarą klasy piłkarza. Może problem wcale nie jest tam, że drastycznie odbiegamy technicznie
Ale my drastycznie odbiegamy technicznie, jeśli ktoś tego nie widzi, to jest albo ślepy albo niepoważny. Żeby strzelić bramkę, to trzeba jeszcze umieć skonstruować jakąś akcję. Z Portugalią wygraliśmy, bo niemal w 100% zrealizowaliśmy taktykę
założoną przed meczem. To się już niestety więcej nie powtórzyło. Aż się prosi o standardową odpowiedź - zwycięstwo - zasługa Leona, porażka - słaba technika i brak realizacja założeń? Nie. Zwycięstwo i porażka jest zawsze zasługą/winą Leo i piłkarzy. Dlaczego więc nie udało się zmotywować drużyny do podobnej gry jak z
Portugalią? Dlaczego nie udało się wymóc realizacji założeń taktycznych? Ba. Niejeden trener zastanawia się nad tym po porażce. To że nie jesteśmy brazylijczykami (ani nawet holendrami) Europy to
wiemy wszyscy. To w takim razie - po co grać po holendersku? No ja mam nadzieję, że teraz Leo zmieni taktykę na 4-4-2, bo mamy już niezłego ofensywnego pomocnika potrafiącego skonstruować jakąś akcję (oczywiście myślę o Rogerze). Z perspektywy 3 meczów widać, że Leo najzwyczajniej w
świecie nie trafił z defensywą. Zawiedli kolejno: Bąk, Golański, Jop, Wasilewski, Lewandowski i Dudka. < Konia z rzędem temu, kto na miejscu Leo byłby w stanie zaryzykować posadzenie któregokolwiek z nich na ławce
w tym turnieju choć mecze sparingowe pokazały (zwłaszcza ten z USA), że coś tutaj nie gra. A czy przypadkiem nie zachwycaliśmy się Kokoszką i Wawrzyniakiem w meczu z Chorwacją? Czy przypadkiem Leon ich nie powołał do kadry? Leon miał miesiąc i kilka meczów towarzyskich, żeby dojść do tego co jest nie tak z obroną... I akurat środkowych obrońców kilku w Polsce jest, którzy prezentują "jakiś" poziom, Zgadzam się. Brak Wawrzyniaka w poprzednich 2 meczach, to był błąd Beenhakkera. Tym bardziej dla mnie niezrozumiały, że z Danią zagrał dobry mecz. Tylko, jeśli prawie w każdym programie Borek, Kowalczyk i Świerczewski wrzeszczą po co Beenhakker zabrał słabego Wawrzyniaka i innych turystów, to ja na jego miejscu też bym się zawahał. yamma |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |