sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogie³da - czê¶ci. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Pi³ka No¿na 2006 / Szacunek
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomo¶æ
Qbab

Posted: 29 Cze 2010 14:18:20




Dla mnie wspinaczka bez zabezpieczenia, to g³upota i igranie ze
statystyk¹.
W d³u¿szym terminie wszyscy gin¹. Prze¿ywaj¹ tylko ci, którzy
wymiêkaj¹ wczeœniej.

Nie do konca masz racje. Wszystko zalezy czy droga robiona jest na
limesie, lub czy klient ma zapas mocy ? Drogi robione na limesie
zazwyczaj sa wczesniej wiele razy patentowane z asekuracja, takze to
nie jest tak , ze jak widzisz goscia w scianie solo bez as. to jest na
drodze, ktora jest szczytem jego mozliwosci. Przewaznie jest kilka
stopni trudnosci latwiejsza, laik tego nie zauwazy.

Nale¿y siê wpinaæ lub ubezpieczaæ, bo mo¿na z góry oberwaæ kamieniem w
rêkê i rozluŸniæ chwyt, albo w g³owê. Po prostu siê nie ryzykuje
niepotrzebnie, bo to g³upie.

Nie prawda, to nie g³upota, to ca³kiem inny rodzaj myœlenia. Jak siê
wspinam solo to jestem gdzieœ indziej myœlami, kiedyœ ³adnie opisa³ to
Mariusz Biedrzycki (Biedruñ).



Na Hanczy z tego co mi wiadomo to kolega inst. ratowal kursanta z
duzej glebokosci, za szybko sie wynurzyli.

Ratowanie kogokolwiek na 100m, to jednoczeœnie wielkie bohaterstwo i
niekoniecznie rozs¹dek. W technicznym ka¿dy odpowiada za siebie.

Jeœli nurkowali we dwóch to nie ma opcji ¿e ka¿dy za siebie - w takim
wypadku po co we dwóch - ¿eby siê oszukiwaæ? Jak we dwóch to razem a nie
osobno.

Qbab








Pszemol

Posted: 29 Cze 2010 12:38:53



Dla mnie też jest to smutne, że nurkowie są tak podzieleni. W nurkowaniu
strasznie ludziom oczy przesłoniła kasa. U Was jak ktoś "zrobi coś pod
wodą" to jest to jego i oczekuje kasy za wszystko (ostatnio szukałem mapki
pewnego rejonu w Egipcie i właściwie wyskakują mi tylko płatne), we
wspinaniu ludzie wydają kupę kasy na ubezpieczenie dróg wspinaczkowych i
każdy ma do nich dostęp a autor ma satysfakcję że jego droga jest
popularna, uznana za ładną lub po prostu trudną, jedyne co ma
"namacalnego" to prawo nadania nazwy. Po prostu inna mentalność.
Szkoda że to się trochę zmienia.
Kiedyś człowiek który i nurkował i wpinał się powiedział mi że to wynika z
historii, z innej genezy środowisk.

A jaka była geneza środowisk? Możesz ten temat nieco rozwinąć skoro
go rozumiesz?





Qbab

Posted: 29 Cze 2010 14:47:01



Dla mnie też jest to smutne, że nurkowie są tak podzieleni. W
nurkowaniu strasznie ludziom oczy przesłoniła kasa. U Was jak ktoś
"zrobi coÅ› pod wodÄ…" to jest to jego i oczekuje kasy za wszystko
(ostatnio szukałem mapki pewnego rejonu w Egipcie i właściwie
wyskakują mi tylko płatne), we wspinaniu ludzie wydają kupę kasy na
ubezpieczenie dróg wspinaczkowych i każdy ma do nich dostęp a autor ma
satysfakcję że jego droga jest popularna, uznana za ładną lub po
prostu trudnÄ…, jedyne co ma "namacalnego" to prawo nadania nazwy. Po
prostu inna mentalność.
Szkoda że to się trochę zmienia.
Kiedyś człowiek który i nurkował i wpinał się powiedział mi że to
wynika z historii, z innej genezy środowisk.

A jaka była geneza środowisk? Możesz ten temat nieco rozwinąć skoro
go rozumiesz?

W największym skrócie wspinanie - pięknoduchy i działania dla idei,
nurkowanie - wojsko i konkretne cele do osiągnięcia.

Jedno i drugie ma jakiś sens ale grupy te same w sobie są dosyć
rozbieżne w metodach i wartościach jakie wyznają.

Qbab




uwaga_NAIP

Posted: 29 Cze 2010 17:16:55



Jeœli nurkowali we dwóch to nie ma opcji ¿e ka¿dy za siebie - w takim
reprezutujesz typowy obraz wiedzy o nurkowaniu technicznym, niestety.....

Zalew zagranicznych federeacji i ich "standardów" spowodowa³ zalew takich.

jk





Pszemol

Posted: 29 Cze 2010 17:47:04




Kiedyś człowiek który i nurkował i wpinał się powiedział mi że to
wynika z historii, z innej genezy środowisk.

A jaka była geneza środowisk? Możesz ten temat nieco rozwinąć
skoro go rozumiesz?

W największym skrócie wspinanie - pięknoduchy i działania dla idei,
nurkowanie - wojsko i konkretne cele do osiągnięcia.

Jedno i drugie ma jakiś sens ale grupy te same w sobie są dosyć rozbieżne
w metodach i wartościach jakie wyznają.

Chyba zbytnio upraszczał bo ja mam kilku znajomych w hobby scuba
i nikt z nich ani nie jest wojskowym ani nie miał trenera wojskowego...
Większość z nich nawet z wojska się wymigała bo na studiach byli :-)

Jak więc to co było 30-40 lat temu może mieć wpływ na dziś
wchodzÄ…cych w to hobby ludzi? JakoÅ› mi to nie pasi...

Aczkolwiek z niewiadomogo dla mnie powodu chamstwo na tej grupie
jakoś dziwnie większe niż gdzie indziej - może jest w tym coś prawdy.





Qbab

Posted: 29 Cze 2010 19:57:04



Jeœli nurkowali we dwóch to nie ma opcji ¿e ka¿dy za siebie - w takim
reprezutujesz typowy obraz wiedzy o nurkowaniu technicznym, niestety.....

Zalew zagranicznych federeacji i ich "standardów" spowodowa³ zalew takich.

to nie chodzi o wiedzê a o etykê - to trzeba czuæ a nie wiedzieæ.

Qbab




Qbab

Posted: 29 Cze 2010 20:05:55





Chyba zbytnio upraszczał bo ja mam kilku znajomych w hobby scuba
i nikt z nich ani nie jest wojskowym ani nie miał trenera wojskowego...
Większość z nich nawet z wojska się wymigała bo na studiach byli :-)

Jak więc to co było 30-40 lat temu może mieć wpływ na dziś
wchodzÄ…cych w to hobby ludzi? JakoÅ› mi to nie pasi...

JakieÅ› uproszczenie w tym jest, ale tu nie chodzi o ludzi obecnie
biorących udział tylko o całą otoczkę, tradycję i etos. Dodatkowo
nurkowanie ma sporo krótszą historię to też ma wpływ.



Aczkolwiek z niewiadomogo dla mnie powodu chamstwo na tej grupie
jakoś dziwnie większe niż gdzie indziej - może jest w tym coś prawdy.

zobaczyłbyś że ludzie się tam tną bardzo mocno ale w ramach ogólnie
przyjętych zasad (dosyć dziwnych to prawda) i pomimo tego że język jest
czasem bardziej wulgarny to poziom merytoryczny o wiele wyższy, a co
ważniejsze tam jak dyskusja schodzi na problemy techniczne to bardzo
rzadko kończy się tak jak tu argumentami personalnymi. I najfajniejsze
jest to że całe środowisko obecnie zjednoczyło się wokół wspólnego celu
- dbania o wolny dostęp do skał. Powstało coś co się nazywa "Nasze
Skały" i ludzie mimo że co chwilę coś wypunktowują do poprawy w NS to
wspierają je finansowo wiedząc że obecnie tylko silne środowisko ma
szanse na dyskusjÄ™ z np. parkami narodowymi.

Qbab




Jan Werbiñski

Posted: 29 Cze 2010 20:48:06




Dla mnie wspinaczka bez zabezpieczenia, to g³upota i igranie ze
statystyk¹.
W d³u¿szym terminie wszyscy gin¹. Prze¿ywaj¹ tylko ci, którzy
wymiêkaj¹ wczeœniej.

Nie do konca masz racje. Wszystko zalezy czy droga robiona jest na
limesie, lub czy klient ma zapas mocy ? Drogi robione na limesie
zazwyczaj sa wczesniej wiele razy patentowane z asekuracja, takze to
nie jest tak , ze jak widzisz goscia w scianie solo bez as. to jest na
drodze, ktora jest szczytem jego mozliwosci. Przewaznie jest kilka
stopni trudnosci latwiejsza, laik tego nie zauwazy.

Nale¿y siê wpinaæ lub ubezpieczaæ, bo mo¿na z góry oberwaæ kamieniem w
rêkê i rozluŸniæ chwyt, albo w g³owê. Po prostu siê nie ryzykuje
niepotrzebnie, bo to g³upie.

Nie prawda, to nie g³upota, to ca³kiem inny rodzaj myœlenia. Jak siê
wspinam solo to jestem gdzieœ indziej myœlami, kiedyœ ³adnie opisa³ to
Mariusz Biedrzycki (Biedruñ).

Po kokainie te¿ tak podobno jest.




Na Hanczy z tego co mi wiadomo to kolega inst. ratowal kursanta z
duzej glebokosci, za szybko sie wynurzyli.

Ratowanie kogokolwiek na 100m, to jednoczeœnie wielkie bohaterstwo i
niekoniecznie rozs¹dek. W technicznym ka¿dy odpowiada za siebie.

Jeœli nurkowali we dwóch to nie ma opcji ¿e ka¿dy za siebie - w takim
wypadku po co we dwóch - ¿eby siê oszukiwaæ? Jak we dwóch to razem a nie
osobno.

Jeœli kurs, to instruktor odpowiada. Jeœli nurkowanie osób z uprawnieniami
TMX, to ka¿dy odpowiada za siebie. Nieudzielenie pomocy nie jest karane.
Mile widziane jest udzielenie pomocy. Tak mnie uczy³ œ. p. Porada.





Jan Werbiñski

Posted: 29 Cze 2010 20:49:00



Jeœli nurkowali we dwóch to nie ma opcji ¿e ka¿dy za siebie - w takim
reprezutujesz typowy obraz wiedzy o nurkowaniu technicznym, niestety.....
Zalew zagranicznych federeacji i ich "standardów" spowodowa³ zalew
takich.

to nie chodzi o wiedzê a o etykê - to trzeba czuæ a nie wiedzieæ.

No w³asnie nie do koñca rozumiesz etykê nurkowania technicznego.




Jan Werbiński

Posted: 29 Cze 2010 20:53:43



Pisz� w osobnym w�tku poniewa� tytu� poprzedniego nie zas�uguje na
rozwijanie. Kiedy� wspina�em si�. Tam te� by�o troch� wypadk�w. Jedne
wypadki by�y spowodowane, tym �e kto� robi� co� szale�czego inne b��dem
jeszcze inne splotem okoliczno�ci. Ale niezale�nie jak szale�cze rzeczy
kto�
robi� to nikt nie odbiera� szacunku dla tych ludzi kiedy si� zabili.

Bo we wspinaniu śmierć od początku była elementem rozwoju, tzn ci którzy
szli do przodu zawsze więcej ryzykowali.

TMX na 100m nie jest pójściem do przodu. Tam było już wielu, a statystyka
określa poziom ryzyka.

Inna sprawa że śmierć jest straszna sama w sobie i ludzie którzy nią

Etam. Każdego czeka.

ryzykują ale nie zagrażają innym mają w sobie coś heroicznego.
A już tak całkiem ogólno ludzko - to że ktoś zginął nie może być powodem
braku szacunku.

Ani powodem szczególnego szacunku. Każdy umrze. Phi..


Zastanawiam si� dlaczego w nurkowaniu jest inaczej. Pami�tam jak kiedy�
siedzia�em pod pewn� drog� i patrzy�em jak jeden go�� robi j� na �ywca
(bez
asekuracji). Na tej drodze by�o to "szale�stwo". Uda�o si� wi�c ludzie
powiedzieli super. Gdyby si� nie uda�o - powiedzieli by szacunek -
pr�bowa�.
Sam wiedzia�em, �e zbyt si� boj� aby powa�a� si� na takie rzeczy. Ale to
nie
znaczy, �e mam odbiera� szacunek tym co si� odwa�yli.

Właśnie zawsze mi się wydawało że nurkowanie i wspinanie łączy jedno - z
partnerem bezpieczniej, bez jest ryzyko, ale co ważne zespół odpowiada za
siebie na wzajem.

Masz rację jeśli chodzi o rekreacyjne. Całkowicie się mylisz jeśli chodzi o
techniczne głębokie.

Tu pojawiają się głosy że ratowanie kogoś 50 czy 100 m pod wodą to czyn
wielki, we wspinaniu jak by ktoś nie ratował to byłby wyklęty - tam jest
takie powiedzenie "Partnera nie zostawia się choćby był bryłą lodu". (przy
czym nie pisze tego w odniesienu do ostatniego wypadku
tylko do samej filozofii jaka za tym stoi).

Film o tych dwóch w Andach co jeden drugiego wbrew zasadom odciął (i dzięki
temu się uratowali) oglądałeś?


Dlaczego w nurkowaniu jest inaczej? Ja staram si� w moim mniemaniu
nurkowa�
ostro�nie chocia� to co robi� kto� inny mo�e ocenia� jako ryzykowne a
kto�
inny uwa�a� za zbyt zachowawcze. Ja tak patrz� na to co robi� inni. To
znaczy oceniam czyje� dzia�ania jako ryzykowne, albo nawet szale�cze (jak
setki na powietrzu) albo bardzo ostro�ne ale to nie znaczy, �e nie
szanuj�
os�b jakkolwiek nurkuj�.

Każdy stara się robić to co robi bezpiecznie, ale nie wszystko można
przewidzieć. Czasem życie nas zaskakuje, czasem zapomnienie, czasem po
prostu jakaś myśl o domu, pracy czy ukochanej osobie potrafi przysłonić
oczy, niby każdy stara się bezpiecznie wypadek zgodnie z definicją to coś
co miało się nie zdarzyć a jednak się wydarzyło.

Dlatego zawsze możesz odmówić nurkowania i jest OK.


Dla mnie też jest to smutne, że nurkowie są tak podzieleni. W nurkowaniu
strasznie ludziom oczy przesłoniła kasa. U Was jak ktoś "zrobi coś pod
wodą" to jest to jego i oczekuje kasy za wszystko (ostatnio szukałem

To nie płać. Prawo jest jasne w tym zakresie. Nurkowanie jest za darmo.
Korzystanie z pomostów itp już inna sprawa.

mapki pewnego rejonu w Egipcie i właściwie wyskakują mi tylko płatne), we
wspinaniu ludzie wydają kupę kasy na ubezpieczenie dróg wspinaczkowych i
każdy ma do nich dostęp a autor ma satysfakcję że jego droga jest
popularna, uznana za ładną lub po prostu trudną, jedyne co ma
"namacalnego" to prawo nadania nazwy. Po prostu inna mentalność.
Szkoda że to się trochę zmienia.
Kiedyś człowiek który i nurkował i wpinał się powiedział mi że to wynika z
historii, z innej genezy środowisk.


Kto� nurkowa� g��boko. Widocznie chcia�. Niewa�ne czy robi� to od 40 lat
czy
o 2 lat. Niewa�ne czy przygotowywa� si� rok czy jeden dzie�. Na kursie
ucz�
jak zrobi� co� najbezpieczniej ale robienie czego� ryzykownego nie na
kursie
nie odbiera nikomu prawa do szacunku. Oczywi�cie nie wiem jak by�o tym
razem
pewnie by�o to super przygotowane nurkowanie ale g��boko�� zawsze jest
ryzykowna.

Dokładnie. Nurkowanie, wspinanie, jazda rajdówką czy bolidem F1 mimo
starań zawsze będzie ryzykowna ale uprawianie tego nie odbiera godności
bez względu jak się kończy.

Godności nigdy. Na miano głupka można jednak zasłużyć nawet z godnością.




Pszemol

Posted: 29 Cze 2010 21:31:29



Jeœli kurs, to instruktor odpowiada. Jeœli nurkowanie osób z uprawnieniami
TMX, to ka¿dy odpowiada za siebie. Nieudzielenie pomocy nie jest karane.
Mile widziane jest udzielenie pomocy. Tak mnie uczy³ œ. p. Porada.

Chyba w tym miejscu mieszasz etykê z liter¹ prawa...
Nie wszystko co nie jest karalne jest etyczne i odwrotnie.






Pszemol

Posted: 29 Cze 2010 21:36:08



TMX na 100m nie jest pójściem do przodu. Tam było już wielu, a statystyka
określa poziom ryzyka.
[..]

Na miano głupka można jednak zasłużyć nawet z godnością.

Uważasz że schodzenie tak głęboko to zawsze głupota?






Pawe³

Posted: 29 Cze 2010 21:51:18



Jeœli nurkowali we dwóch to nie ma opcji ¿e ka¿dy za siebie - w takim
reprezutujesz typowy obraz wiedzy o nurkowaniu technicznym, niestety.....
Zalew zagranicznych federeacji i ich "standardów" spowodowa³ zalew takich.

to nie chodzi o wiedzê a o etykê - to trzeba czuæ a nie wiedzieæ.

Qbab

To nie etyka. To presja t³umu i chyba ....sam nie wiem co.
A co do presji t³umu to przypomnijcie sobie ile by³o pretensji o zostawienie
Banana "wisz±cego na sznurku".
Bo z tego co pamietam to Leszek znalaz³ Banana?




Qbab

Posted: 30 Cze 2010 05:44:01





TMX na 100m nie jest pójściem do przodu. Tam było już wielu, a
statystyka określa poziom ryzyka.

Pewnie tak, ale może któryś idzie tam z własnym pomysłem jak to zrobić
dobrze - i może komuś się uda wypracować lepsze rozwiązania.


Inna sprawa że śmierć jest straszna sama w sobie i ludzie którzy nią

Etam. Każdego czeka.

Moim zdaniem to że nas czeka nie odbiera jej przymiotnika "straszna".



Właśnie zawsze mi się wydawało że nurkowanie i wspinanie łączy jedno -
z partnerem bezpieczniej, bez jest ryzyko, ale co ważne zespół
odpowiada za siebie na wzajem.

Masz rację jeśli chodzi o rekreacyjne. Całkowicie się mylisz jeśli
chodzi o techniczne głębokie.

We wspinaniu jest inaczej, czy skałki czy góry wysokie partner pozostaje
partnerem.


Tu pojawiają się głosy że ratowanie kogoś 50 czy 100 m pod wodą to
czyn wielki, we wspinaniu jak by ktoś nie ratował to byłby wyklęty -
tam jest takie powiedzenie "Partnera nie zostawia się choćby był bryłą
lodu". (przy czym nie pisze tego w odniesienu do ostatniego wypadku
tylko do samej filozofii jaka za tym stoi).

Film o tych dwóch w Andach co jeden drugiego wbrew zasadom odciął (i
dzięki temu się uratowali) oglądałeś?

Oglądałem i wiem co się działo w środowisku (światowym nie tylko
lokalnym) i jak kontrowersyjnie to było ocenione. Przy czym zwróć uwagę
że on pył pewien że partner już nie żyje (nie pamiętam jak to było w
filmie pokazane ale w książce lepiej). I wiem też ile ten człowiek potem
wypowiadał się o tym co myślał i wbrew pozorom nie były to wypowiedzi
usprawiedliwiajÄ…ce.


Dla mnie też jest to smutne, że nurkowie są tak podzieleni. W
nurkowaniu strasznie ludziom oczy przesłoniła kasa. U Was jak ktoś
"zrobi coÅ› pod wodÄ…" to jest to jego i oczekuje kasy za wszystko
(ostatnio szukałem

To nie płać. Prawo jest jasne w tym zakresie. Nurkowanie jest za darmo.
Korzystanie z pomostów itp już inna sprawa.

Niby masz racje ale jest to takie sobie podejście.
Jak idę na sztuczną ścianę to płacę, ale jak jadę w skały to nie
zastanawiam się kto obił daną drogę i ile mu wiszę. A ubezpieczenie
jednej drogi (wiem z własnej kieszeni :) ) to koszt rzędu 200 - 300 zł,
pomijając koszty sprzętu (zależy to od długości drogi), a są ludzie
ubezpieczający z własnej kasy dziesiątki dróg.


Qbab





Qbab

Posted: 30 Cze 2010 05:46:27




No w³asnie nie do koñca rozumiesz etykê nurkowania technicznego.


No nie rozumiem, staram siê poj¹c dlaczego tak siê rozwinê³a.

Qbab




Qbab

Posted: 30 Cze 2010 05:47:38





To nie etyka. To presja t³umu i chyba ....sam nie wiem co.


Nisko oceniasz ludzi.

Qbab




szufla

Posted: 30 Cze 2010 15:26:45



Nale¿y siê wpinaæ lub ubezpieczaæ, bo mo¿na z góry oberwaæ kamieniem w
rêkê i rozluŸniæ chwyt, albo w g³owê. Po prostu siê nie ryzykuje
niepotrzebnie, bo to g³upie.

Polecam ci pierwszy rozdzial ksiazki Alaina Roberta - Pietno Ryzyka.

sz.






Jan Werbiński

Posted: 1 Lip 2010 23:30:01




TMX na 100m nie jest pójściem do przodu. Tam było już wielu, a statystyka
określa poziom ryzyka.
[..]

Na miano głupka można jednak zasłużyć nawet z godnością.

Uważasz że schodzenie tak głęboko to zawsze głupota?


Uważasz, że generalizowanie jest dobrym sposobem zniekształcania wypowiedzi
rozmówcy?




Jan Werbiński

Posted: 1 Lip 2010 23:33:35





TMX na 100m nie jest pójściem do przodu. Tam było już wielu, a
statystyka określa poziom ryzyka.

Pewnie tak, ale może któryś idzie tam z własnym pomysłem jak to zrobić
dobrze - i może komuś się uda wypracować lepsze rozwiązania.


Inna sprawa że śmierć jest straszna sama w sobie i ludzie którzy nią

Etam. Każdego czeka.

Moim zdaniem to że nas czeka nie odbiera jej przymiotnika "straszna".

Nie każda smierć jest straszna. Niekiedy jest wprost przeciwnie. Jest
oczekiwaną ulgą w cierpieniu, albo oczywistym i nieuniknionym zakończeniem
długiego i pięknego życia.


Właśnie zawsze mi się wydawało że nurkowanie i wspinanie łączy jedno -
z partnerem bezpieczniej, bez jest ryzyko, ale co ważne zespół
odpowiada za siebie na wzajem.

Masz rację jeśli chodzi o rekreacyjne. Całkowicie się mylisz jeśli
chodzi o techniczne głębokie.

We wspinaniu jest inaczej, czy skałki czy góry wysokie partner pozostaje
partnerem.

Nie zawsze. Może za jego zgodą się odłączyć, albo ratować własną dupę
najpierw przed cudzÄ….

Tu pojawiają się głosy że ratowanie kogoś 50 czy 100 m pod wodą to
czyn wielki, we wspinaniu jak by ktoś nie ratował to byłby wyklęty -
tam jest takie powiedzenie "Partnera nie zostawia się choćby był bryłą
lodu". (przy czym nie pisze tego w odniesienu do ostatniego wypadku
tylko do samej filozofii jaka za tym stoi).

Film o tych dwóch w Andach co jeden drugiego wbrew zasadom odciął (i
dzięki temu się uratowali) oglądałeś?

Oglądałem i wiem co się działo w środowisku (światowym nie tylko lokalnym)
i jak kontrowersyjnie to było ocenione. Przy czym zwróć uwagę że on pył
pewien że partner już nie żyje (nie pamiętam jak to było w filmie pokazane
ale w książce lepiej). I wiem też ile ten człowiek potem wypowiadał się o
tym co myślał i wbrew pozorom nie były to wypowiedzi usprawiedliwiające.

RWD bywa niekiedy najlepszym wyjściem w przeciwieństwie do pseudoetycznego.

Dla mnie też jest to smutne, że nurkowie są tak podzieleni. W
nurkowaniu strasznie ludziom oczy przesłoniła kasa. U Was jak ktoś
"zrobi coÅ› pod wodÄ…" to jest to jego i oczekuje kasy za wszystko
(ostatnio szukałem

To nie płać. Prawo jest jasne w tym zakresie. Nurkowanie jest za darmo.
Korzystanie z pomostów itp już inna sprawa.

Niby masz racje ale jest to takie sobie podejście.
Jak idę na sztuczną ścianę to płacę, ale jak jadę w skały to nie
zastanawiam się kto obił daną drogę i ile mu wiszę. A ubezpieczenie jednej
drogi (wiem z własnej kieszeni :) ) to koszt rzędu 200 - 300 zł, pomijając
koszty sprzętu (zależy to od długości drogi), a są ludzie ubezpieczający z
własnej kasy dziesiątki dróg.

Jedź na ferraty. Kup Alpenverein pokrywając część kosztów dróg.




Pszemol

Posted: 2 Lip 2010 00:11:16



TMX na 100m nie jest pójściem do przodu. Tam było już wielu, a
statystyka określa poziom ryzyka.
[..]
Na miano głupka można jednak zasłużyć nawet z godnością.

Uważasz że schodzenie tak głęboko to zawsze głupota?

Uważasz, że generalizowanie jest dobrym sposobem zniekształcania
wypowiedzi rozmówcy?

Chyba jasno zasugerowałeś tam, że zmarli zasłużyli na miano głupka...





Jan Werbiński

Posted: 12 Lip 2010 06:04:20



TMX na 100m nie jest pójściem do przodu. Tam było już wielu, a
statystyka określa poziom ryzyka.
[..]
Na miano głupka można jednak zasłużyć nawet z godnością.

Uważasz że schodzenie tak głęboko to zawsze głupota?

Uważasz, że generalizowanie jest dobrym sposobem zniekształcania
wypowiedzi rozmówcy?

Chyba jasno zasugerowałeś tam, że zmarli zasłużyli na miano głupka...

Czy istnieje logiczna równość pomiędzy tymi zdaniami?
Pytam retorycznie




Pszemol

Posted: 12 Lip 2010 12:39:59



TMX na 100m nie jest pójściem do przodu. Tam było już wielu, a
statystyka określa poziom ryzyka.
[..]
Na miano głupka można jednak zasłużyć nawet z godnością.

Uważasz że schodzenie tak głęboko to zawsze głupota?

Uważasz, że generalizowanie jest dobrym sposobem zniekształcania
wypowiedzi rozmówcy?

Chyba jasno zasugerowałeś tam, że zmarli zasłużyli na miano głupka...

Czy istnieje logiczna równość pomiędzy tymi zdaniami?
Pytam retorycznie

Mówiąc o sugestii nie mamy na myśli logicznej równości.





<< . 1 . 2 .
Twoja wypowied¼

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wy³±cz BB code


Zanim wy¶lesz jak±¶ wiadomo¶æ z polskimi znakami, upewnij siê czy kodowanie znaków w twojej przegl±darce to ISO-8859-2
 » Login  » Has³o 
 

Sport - rozmaite formy aktywno¶ci fizycznej i umys³owej, podejmowane dla przyjemno¶ci lub wspó³zawodnictwa.
Od zwyk³ej rekreacji sport ró¿ni siê tym, ¿e uprawianie go jest zwi±zane z przestrzeganiem szeregu regu³ obowi±zuj±cych w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica miêdzy sportem i rekreacj± jest dosyæ p³ynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatno¶ci }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Pozycjonowanie - Koñcówki stomatologiczne - Fotomodelki - serwis ogumienia - programy do nagrywania - Bilety, TANIE,TANIO, NAJTAÑSZE - gara¿e