sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / Lech-Legia
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >>
Autor Wiadomość
Przemek Budzyński

Posted: 6 Paź 2007 19:49:20





Obie drużyny nie chciały się odkryć, to i setek za wiele nie było.
A nie zawsze dobry mecz musi oznaczać radosny futbol - może być taki jak był
ten.

Fakt, że może nie każdy to doceni - do tego trzeba się znać na piłce.



ROTFL, ROTFL, ROTFL :) :)

Co też Pan nie powie. :)

Ciekawe - jakoś jak ostatnio była dyskusja o Mourinho, można się było
dowiedzieć, że futbol nieradosny i defensywny jest beznadziejny, nie sprawia
radości widzom, jest nudny jak flaki z olejem i jest po prostu ___słaby___ i
___nie da się go oglądać____.


Niby się cieszę, że kolega zaczyna doceniać walory wyrafinowanych taktyk :)
szkoda tylko, że na razie w ograniczonym zakresie (po zwycięstwach Lecha). Ale
w końcu nie od razu Poznań zbudowano :).




Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 19:53:50





Obie drużyny nie chciały się odkryć, to i setek za wiele nie było.
A nie zawsze dobry mecz musi oznaczać radosny futbol - może być taki jak
był
ten.

Fakt, że może nie każdy to doceni - do tego trzeba się znać na piłce.



ROTFL, ROTFL, ROTFL :) :)

Za GW - mają podobne obserwacje do moich:

"Mecz nie był jakimś niezwykłym widowiskiem, owszem miał wspaniałą oprawę i
toczony był w zawrotnym, jak na polskie warunki tempie, ale na boisku
oglądaliśmy grę, która mogła podobać się tylko koneserom futbolu."


Ciekawe - jakoś jak ostatnio była dyskusja o Mourinho, można się było
dowiedzieć, że futbol nieradosny i defensywny jest beznadziejny, nie
sprawia
radości widzom, jest nudny jak flaki z olejem i jest po prostu ___słaby___
i
___nie da się go oglądać____.

Dokładnie tak.
To co MUSI grać Lech gdy gra z równym sobie przeciwnikiem po prostu nie ma
mieć miejsca do gry z przeciwnikiem słabszym.
A Chelsea grała tak z każdym.
Rozumiesz tą skromną różnicę?




Niby się cieszę, że kolega zaczyna doceniać walory wyrafinowanych taktyk
:)

Cały czas je docenia.
Byle taktyka była ofensywana i prowadziła do strzelania goli.
Inaczej sie przegrywa - jak Legia w Poznaniu.
I całe szczęście.
Wcześniej MIMO takiej samej taktyki jej się udawało wygrać.





Yamma

Posted: 6 Paź 2007 19:58:04





pooglądaj ligi zachodnioeuropejskie.

Czasem oglądam.
Zdaję sobie sprawę że to nie był mecz Real-Barca, ale jak na naszą ligę
był bardzo dobry.

Jak na naszą ligę...

To raczej był mecz na poziomie dolnej połówki ligi portugalskiej czy
drugiej Bundesligi. Na pewno nie był bardzo dobry.

Rozumiem, że wynik Ci się nie podoba.

Ile było sytuacji w całym meczu? 10? Wiekszość akcji toczyła się w środku
pola i kończyła się albo niecelnym podaniem albo niecelnym strzałem. Obydwie
drużyny nie kwapiły się zbytnio z zaangażowaniem większych sił w akcje.
Jednym słowem nudna kopanina.

To raczej Legia bała się grać. Widziałeś jakiś pressing Legii na połowie
Lecha?

Tak.

Kiedy??? Bo ja pressing widziałem tak w okolicach 4 minuty a potem to Legia
zwykle zaczynała obronę w okolicach połowy boiska.

Bzdura. Grosicki miał kupę sytuacji, które powinny zakończyć się
bramkami.

Rozumiem że mówisz o poprzednim sezonie?
Bo w tym meczu jedyne co miał z tej sytuacji kupy to tylko to
ostatnie.....

Biegał praktycznie osamotniony po prawej stronie, kilka razy dostał piłkę i
gdyby nie zachowywał się jak jeździec bez głowy, to może coś by z tego
wyszło.
yamma





michu99

Posted: 6 Paź 2007 19:59:40





Bardzo dobry mecz, oby więcej takich w lidze.

Weź sobie kup może jakąś kablówke i pooglądaj ligi zachodnioeuropejskie. To
raczej był mecz na poziomie dolnej połówki ligi portugalskiej czy drugiej
Bundesligi. Na pewno nie był bardzo dobry.
(...)

Mecz był dobry, jak na polską ligę prawie bardzo dobry:) , w porównaniu z
wczorajszymi derbami Łodzi klasa wyżej

oczywiście kibice Legii będą uważać ten mecz za słabiutki - punkt widzenia
zależy od...

Pozostańmy przy zdaniu specjalistów - oby więcej takich meczów w naszej
nedznej lidze.




Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 20:01:28





Zdaję sobie sprawę że to nie był mecz Real-Barca, ale jak na naszą ligę
był bardzo dobry.

Jak na naszą ligę...

A o czym pisałem?
Zacytować?



To raczej był mecz na poziomie dolnej połówki ligi portugalskiej czy
drugiej Bundesligi. Na pewno nie był bardzo dobry.

Rozumiem, że wynik Ci się nie podoba.

Ile było sytuacji w całym meczu? 10?

Gdzieś tak.


Wiekszość akcji toczyła się w środku pola i kończyła się albo niecelnym
podaniem albo niecelnym strzałem.

Albo świetną akcją w obronie.


Obydwie drużyny nie kwapiły się zbytnio z zaangażowaniem większych sił w
akcje. Jednym słowem nudna kopanina.

Nie zgadzam się.
Niewymuszonych strat było stosunkowo niewiele.



To raczej Legia bała się grać. Widziałeś jakiś pressing Legii na połowie
Lecha?

Tak.

Kiedy???

Wiele razy.

Bo w tym meczu jedyne co miał z tej sytuacji kupy to tylko to
ostatnie.....

Biegał praktycznie osamotniony po prawej stronie, kilka razy dostał piłkę
i gdyby nie zachowywał się jak jeździec bez głowy, to może coś by z tego
wyszło.

Ale przecież dokładnie to napisałem (kilka dni temu).
Radovica dotyczy to w równym stopniu.
Oni tak po prostu zazwyczaj grają jak ktoś im przeszkadza.
Trzeba po prostu to robić.





Mark

Posted: 6 Paź 2007 20:18:21




Mecz był dobry, jak na polską ligę prawie bardzo dobry:) , w porównaniu z
wczorajszymi derbami Łodzi klasa wyżej

oczywiście kibice Legii będą uważać ten mecz za słabiutki - punkt widzenia
zależy od...

Bez przesady.
Mecz byl bez watpienia emocjonujacy - bez dwoch zdan.
Natomiast jakosciowo taki sobie - ani zly, ani przesadnie dobry.
Za malo strzalow - tyle co kot naplakal




tomus king

Posted: 6 Paź 2007 20:16:56





Bardzo dobry mecz, oby więcej takich w lidze.
Przez cały mecz tempo niesamowite jak na OE,

ROTFL
mecz byl beznadziejny, nudny, flaki zo lejem.

Rozumiem, że jesteś większym znafcą niż eksperci obecni na meczu
(Mielcarski, Szymkowiak czy Laskowski) i wiesz lepiej.
W sumie mnie to nie dziwi - nie pierwszy raz udowadniasz że o piłce nie masz
większego pojęcia.

Heh a kto tydzień temu miał inne zdanie niż eksperci?




Yamma

Posted: 6 Paź 2007 20:22:02





Mecz był dobry, jak na polską ligę prawie bardzo dobry:) , w porównaniu z
wczorajszymi derbami Łodzi klasa wyżej

Dobry mecz, to był dzisiaj w Gelsenkirchen pomiędzy Schalke a Karlsruhe. Nie
nazywajmy szamba perfumerią. ;-)

oczywiście kibice Legii będą uważać ten mecz za słabiutki - punkt widzenia
zależy od...

Mecz był słabiutki w wykonaniu Legii, Lech zagrał to co potrafił. Tylko
tyle. Być może jestem zniechęcony, bo zarówno Schalke jak i Karslruhe, to
nie są jacyś giganci Bundesligi a poziomy obydwu tych spotkań były
nieporównywalne.
yamma





Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 20:23:10





Heh a kto tydzień temu miał inne zdanie niż eksperci?

Na temat?





Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 20:24:02





Mecz był słabiutki w wykonaniu Legii, Lech zagrał to co potrafił. Tylko
tyle.

Ale związku pomiędzy jednym a drugim nie widzisz? ;-)





tomus king

Posted: 6 Paź 2007 20:28:19



Bardzo dobry mecz, oby więcej takich w lidze.
Przez cały mecz tempo niesamowite jak na OE, minus to mała liczba setek.
Mecz blisko remisu, ale ze wskazaniem na Lecha, jako że Legii nie udało się
ani razu trafić w światło bramki, a i samych strzałów miała jak na
lekarstwo.

Tempo może i było, ale chaosu było tyle samo. Ogólnie więcej się spodziewałem
po Lechu ale Legia zawiodła jeszcze bardziej. Djurdjevic graczem meczu tu się
mogę zgodzić.

W sumie IMO wynik sprawiedliwy, bramka po świetnej akcji, w której Zając z
Kikutem rozklepali całą obronę Legii, a Renifer wykonał wyrok.

Zapomniałeś dodać "asystę" Szali.





Yamma

Posted: 6 Paź 2007 20:33:40






Mecz był słabiutki w wykonaniu Legii, Lech zagrał to co potrafił. Tylko
tyle.

Ale związku pomiędzy jednym a drugim nie widzisz? ;-)

Nie. Już ci pisałem. Hint: pressing, boczni obrońcy.
yamma





tomus king

Posted: 6 Paź 2007 20:30:05





Heh a kto tydzień temu miał inne zdanie niż eksperci?

Na temat?

Skoro nie pamiętasz to już mniejsza o to.





Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 20:46:55





W sumie IMO wynik sprawiedliwy, bramka po świetnej akcji, w której Zając
z
Kikutem rozklepali całą obronę Legii, a Renifer wykonał wyrok.

Zapomniałeś dodać "asystę" Szali.

Okazał się słabszy niż przeciwnik, to wszystko.





Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 20:47:32






Heh a kto tydzień temu miał inne zdanie niż eksperci?

Na temat?

Skoro nie pamiętasz to już mniejsza o to.

Jeśli chodzi o faul Rzeźniczaka to twierdziłem że nie zwrócili na niego
uwagi, a nie że nie mieli racji iż Popek faulował.





Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 20:48:16





Mecz był słabiutki w wykonaniu Legii, Lech zagrał to co potrafił. Tylko
tyle.

Ale związku pomiędzy jednym a drugim nie widzisz? ;-)

Nie. Już ci pisałem. Hint: pressing, boczni obrońcy.

HINT: skrzydła Lecha.
Gdybyście dali im pograć nie skończyłoby się na stracie jednej bramki.





tomus king

Posted: 6 Paź 2007 20:53:45






Heh a kto tydzień temu miał inne zdanie niż eksperci?

Na temat?

Skoro nie pamiętasz to już mniejsza o to.

Jeśli chodzi o faul Rzeźniczaka to twierdziłem że nie zwrócili na niego
uwagi, a nie że nie mieli racji iż Popek faulował.

Z tym że Popka bramka nie powinna byc uznana, Ty stwierdziłeś że albo gol albo
karny dla GKS. Więc chyba jest róźnica zdań




Yamma

Posted: 6 Paź 2007 21:16:33






Mecz był słabiutki w wykonaniu Legii, Lech zagrał to co potrafił. Tylko
tyle.

Ale związku pomiędzy jednym a drugim nie widzisz? ;-)

Nie. Już ci pisałem. Hint: pressing, boczni obrońcy.

HINT: skrzydła Lecha.
Gdybyście dali im pograć nie skończyłoby się na stracie jednej bramki.

Przy pressingu? Nie sądzę. Zauważ, że Legia zwykle zaczynała obronę od
połowy boiska dzięki czemu Lech mógł spokojnie przygotowywać swoje akcje. To
była zresztą wyjątkowo niezrozumiała dla mnie taktyka, zwłaszcza w
kontekście błedów poznańskiej defensywy, jakie popełniała w poprzednich
meczach.
yamma





topek

Posted: 6 Paź 2007 21:35:57



Bardzo dobry mecz, oby więcej takich w lidze.
cut

grającemu na prawym skrzydle Zającowi.
Mecz ogladalem od bramki 1:0 wiec trudno mi cos wiarygodnie napisac.

Wczesniej stalem przy rondlu i rozpuszczalem sery w smietanie. Taki
pantofel jestem :

Zycze Lechowi jak najszybszego skonczenia tego stadionu. Wtedy trudno
bedzie poznac na pierwszy rzut oka czy to bundesliga, premiership czy
serie A.
I nawet jak mecz jest slabiutki to o niebo lepiej cos takigo sie oglada
w takich okolicznosciach niz klimaty okolosparingowe jak na grodzisku
czy czasami na mojej gieksie (ostatnie mecz pucharu ekstraklasy z
Wisla). Przy beznadziejnym klimacie na stadionie slaba gra sie poteguje :)

Oby wiecej takich stadionow w PL.
Moze i z czasem "kurwy" i inne chamowy znikna ze stadionow.





Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 22:06:40





Jeśli chodzi o faul Rzeźniczaka to twierdziłem że nie zwrócili na niego
uwagi, a nie że nie mieli racji iż Popek faulował.

Z tym że Popka bramka nie powinna byc uznana, Ty stwierdziłeś że albo gol
albo
karny dla GKS. Więc chyba jest róźnica zdań

No jest.
Różnica powyżej.





Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 22:09:11





Nie. Już ci pisałem. Hint: pressing, boczni obrońcy.

HINT: skrzydła Lecha.
Gdybyście dali im pograć nie skończyłoby się na stracie jednej bramki.

Przy pressingu?

Nie, przy bocznych obrońcach zaangażowanych w hurraatak.
Pressing był.


Nie sądzę. Zauważ, że Legia zwykle zaczynała obronę od połowy boiska dzięki
czemu Lech mógł spokojnie przygotowywać swoje akcje.

I odwrotnie.
I jakoś Lech dał radę te akcje przeprowadzić.


To była zresztą wyjątkowo niezrozumiała dla mnie taktyka, zwłaszcza w
kontekście błedów poznańskiej defensywy, jakie popełniała w poprzednich
meczach.

Tym składem jeszcze w tym roku nie grała. ;-)

A prawda jest taka - akurat boki obrony działały dzisiaj w Lechu bardzo
dobrze, a pomoc zagrała na tyle nieźle iż Legia środkiem nic nie zdziałała.





Cavallino

Posted: 6 Paź 2007 22:15:29




Rozumiem, że jesteś większym znafcą niż eksperci obecni na meczu
(Mielcarski, Szymkowiak czy Laskowski) i wiesz lepiej.

Węgrzyn i Twarowski dołączyli się w Lidze+ do tej opinii, ale zawsze można
powiedzieć, że to Danpe się zna, a oni nie....





Przemek Budzyński

Posted: 6 Paź 2007 22:51:33





Za GW - mają podobne obserwacje do moich:

"Mecz nie był jakimś niezwykłym widowiskiem, owszem miał wspaniałą oprawę i
toczony był w zawrotnym, jak na polskie warunki tempie, ale na boisku
oglądaliśmy grę, która mogła podobać się tylko koneserom futbolu."


kolega zdaje się udaje głupiego.

Ostatni zwrot jest złośliwo-ironicznym dziennikarskim okresleniem na grę
___słabą___. Wielokrotnie używanym zresztą.



Dokładnie tak.
To co MUSI grać Lech gdy gra z równym sobie przeciwnikiem po prostu nie ma
mieć miejsca do gry z przeciwnikiem słabszym.
A Chelsea grała tak z każdym.
Rozumiesz tą skromną różnicę?

rozumiałbym, gdyby zdanie o Chelsea nie było zwykłą bzdurą, a to psuje
niestety konstrukcję wywodu.



Cały czas je docenia.
Byle taktyka była ofensywna


to może się zdecyduj.
Albo taktyka jest ofensywna, albo "Obie drużyny nie chciały się odkryć" (cytat
z Cavallino).
Jedno wyklucza drugie. Albo ktoś gra ofensywnie, albo się nie odkrywa.




Przemek Budzyński

Posted: 6 Paź 2007 22:53:55





Wiekszość akcji toczyła się w środku pola i kończyła się albo niecelnym
podaniem albo niecelnym strzałem.

Albo świetną akcją w obronie.


rany boskie...czyżby ktoś murował???????




Przemek Budzyński

Posted: 6 Paź 2007 23:02:21





Węgrzyn i Twarowski dołączyli się w Lidze+ do tej opinii,

oj, dajże już spokój tym głupotom.

Gdzie oni pracują - w TVP czy w platformie, która nam ten mecz sprzedaje do
oglądania za niemałe pieniądze????

Ich obowiązkiem jest o towarze nawet nieco wybrakowanym mówić w superlatywach.....

Darek Szpakowski też tak potrafi truć "strzał daleko od słupka, ale brawo za
pomysł, zgodzisz się ze mną Włodku? Tak, oczywiście Darku, tym razem się nie
udalo, ale brawo za wspaniały zamiar, trzeba próbować....."




dpg

Posted: 6 Paź 2007 23:17:45



Co ty wygadujesz, to byl typowy mecz walki, raczej nieciekawy
dla oka... Na pewno zupelnie inny niz ten z wiosny,
gdy Legia jednak cisnela, teraz tego nie bylo...
Ogolnie kopanina, moze i w niezlym tempie, ale
postronny obserwator mogl pewnie momentami przysnac :)
Wystarczy policzyc ile interwencji mieli bramkarze -
w pierwszej polowie Dolha i Mucha chyba po 2 razy...

Fakt, ze Djurdjevic gral swietnie. Ogolnie Lech nie dopuszczal
do zbyt wielu okazji, choc wlasnie wspomniany przez
kogos Grosicki chyba 2 grozne strzaly mial...
Poza tym Legia sobie nie pograla, Chinyama (balem sie
go :) ) nie istnial, pare strzalow Gizy i tyle...
Celnego strzalu na bramke jednak nie bylo :P

Lech pare szans mial, lepszych niz Legia i jedna
wykorzystal, choc jak Rengifo sie zamotal to wygladalo
ze nic z tego... ale jednak :)
Zajac jest masakrycznie szybki (ile on ma na 100m?),
nie wiem czy jednak Leo nie powinien go wyprobowac,
jesli nie na skrzydlo to na atak... Kikut tez niezle.
Gorzej ofensywa po lewej stronie...

Wazny wynik i to ze znow to my dzis zrywalismy sie z krzesel
z radosci:D




Robert Gosik

Posted: 6 Paź 2007 23:19:14



Oby wiecej takich stadionow w PL.
Moze i z czasem "kurwy" i inne chamowy znikna ze stadionow.

:) a to ciekawe.
Dzis/wczoraj na meczu "mlyny" sie "solidaryzowaly" a bluzgaly pikniki :)
Rozbudowa stadionu zwiekszy odsetek piknikow a zarazem odsetek niekumatych
bluzgajacych :

Robert





Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 08:41:25





To co MUSI grać Lech gdy gra z równym sobie przeciwnikiem po prostu nie
ma
mieć miejsca do gry z przeciwnikiem słabszym.
A Chelsea grała tak z każdym.
Rozumiesz tą skromną różnicę?

rozumiałbym, gdyby zdanie o Chelsea nie było zwykłą bzdurą

Niestety nie jest.
Można gadać jak PIS i nie wierzyć w to co sie widzi, niestety ja mam taki
minus, że wierzę w to co widzę, a nie w to, co ktoś gada - więc gadaj zdrów.

Cały czas je docenia.
Byle taktyka była ofensywna


to może się zdecyduj.
Albo taktyka jest ofensywna, albo "Obie drużyny nie chciały się odkryć"
(cytat
z Cavallino).

Taktyka Lecha była ofensywna.
Nie był to może hurraatak, grali uważnie w obronie, ale na pewno nie można
powiedzieć że nie grali ofensywnie.

Jedno wyklucza drugie. Albo ktoś gra ofensywnie, albo się nie odkrywa.

Nieprawda.
Można grać ofensywnie i się nie odkrywać do końca.
Defensywnie grała Legia - obrońcy W OGÓLE nie włączali się do akcji
ofensywnych.
W Lechu tak nie było - zarówno Djurdjevic jak i Kikut często znajdowali się
pod polem karnym Legii.
Może nie tak często jak na Ruchu, gdzie Kikut praktycznie pełnił funkcję
skrzydłowego, ale jednak dość często.





Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 08:42:19





Węgrzyn i Twarowski dołączyli się w Lidze+ do tej opinii,

oj, dajże już spokój tym głupotom.

Gdzie oni pracują - w TVP czy w platformie, która nam ten mecz sprzedaje
do
oglądania za niemałe pieniądze????

Ich obowiązkiem jest o towarze nawet nieco wybrakowanym mówić w
superlatywach.....

Problem w tym że tak nie jest, o kiepskim meczu mówią że jest kiepski, a o
dobrym że jest dobry.





Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 08:45:32




Co ty wygadujesz, to byl typowy mecz walki, raczej nieciekawy
dla oka... Na pewno zupelnie inny niz ten z wiosny,
gdy Legia jednak cisnela, teraz tego nie bylo...

Zgadza się - tym razem Lech nie dał Legii rozwinąć skrzydeł.
Ale też to było przyczyną że mecz był lepszy niż ten na wiosnę.
Może mniej efektowny, ale lepszy - to była rywalizacja dwóch niezłych
różnych drużyn, które przyjęły podobną taktykę.
Wtedy to był bardziej taki rozpaczliwy futbol w wykonaniu obu drużyn -
więcejw tym wszystkim było nieudolności i przypadku niż zamysłu.

Poza tym Legia sobie nie pograla, Chinyama (balem sie
go :) ) nie istnial, pare strzalow Gizy i tyle...
Celnego strzalu na bramke jednak nie bylo :P

I to mnie cieszy.





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
A State Of Trance - doładowania orange - Życzenia Urodzinowe - phone cards - Szablony stron - pizza dzierżoniów - Mieszkania Kraków