sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / Lech-Legia
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >>
Autor Wiadomość
Danpe

Posted: 7 Paź 2007 09:07:16





Za GW - mają podobne obserwacje do moich:

"Mecz nie był jakimś niezwykłym widowiskiem, owszem miał wspaniałą oprawę i
toczony był w zawrotnym, jak na polskie warunki tempie, ale na boisku
oglądaliśmy grę, która mogła podobać się tylko koneserom futbolu."


I to chyba starym i slepym, koneserom.
Reszcie __nie__



Marek W.

Posted: 7 Paź 2007 09:52:43





to może się zdecyduj.
Albo taktyka jest ofensywna, albo "Obie drużyny nie chciały się odkryć"
(cytat
z Cavallino).

Taktyka Lecha była ofensywna.
Nie był to może hurraatak, grali uważnie w obronie, ale na pewno nie można
powiedzieć że nie grali ofensywnie.

Jedno wyklucza drugie. Albo ktoś gra ofensywnie, albo się nie odkrywa.

Nieprawda.
Można grać ofensywnie i się nie odkrywać do końca.
Defensywnie grała Legia - obrońcy W OGÓLE nie włączali się do akcji
ofensywnych.
W Lechu tak nie było - zarówno Djurdjevic jak i Kikut często znajdowali
się

pod polem karnym Legii.
Może nie tak często jak na Ruchu, gdzie Kikut praktycznie pełnił funkcję
skrzydłowego, ale jednak dość często.

Zupełnie jakbym czytał opis gry Porto i Chelsea prowadzonych przez Mourinho.
A to przecież taki beznadziejny trener, preferujący beznadziejny futbol.





Przemek Budzyński

Posted: 7 Paź 2007 09:59:24




Można gadać jak PIS

a mozna jak Cavallino.

Na dwa sposoby o tym samym, w zależności od tego, czy dotyczy to Lecha czy
reszty swiata.

W gruncie rzeczy od metod PiSu aż tak się to nie rózni.....




Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 10:06:18





na boisku
oglądaliśmy grę, która mogła podobać się tylko koneserom futbolu."


I to chyba starym i slepym, koneserom.
Reszcie __nie__

Obrażasz audytorium spłycając ocenę meczu do ilości sytuacji bramkowych,
których zresztą jak wynika ze skrótu było całkiem sporo.
Bardzo często kiepski jest nie ten mecz w którym bramek pada mniej, ale ten
w którym pada ich mnóstwo.

Przykład to ostatnie mecze Lecha w Poznaniu.
W meczu z Ruchem bramek padło 8, w meczu z Legią 1, a różnica poziomu w tym
meczach była nieporównywalna - mecz z Legią był przynajmniej o klasę lepszy.

No chyba że ilość błędów Twoim zdaniem jest WPROST PROPORCJONALNA do jakości
meczu.
Moim zdaniem jest jednak DOKŁADNIE ODWROTNIE.





Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 10:10:55





Defensywnie grała Legia - obrońcy W OGÓLE nie włączali się do akcji
ofensywnych.
W Lechu tak nie było - zarówno Djurdjevic jak i Kikut często znajdowali
się

pod polem karnym Legii.
Może nie tak często jak na Ruchu, gdzie Kikut praktycznie pełnił funkcję
skrzydłowego, ale jednak dość często.

Zupełnie jakbym czytał opis gry Porto i Chelsea prowadzonych przez
Mourinho.

Być może - zwłaszcza w meczu z Barceloną.
Oczywiście to Chelsea i Porto to była wczorajsza Legia niestety.





Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 10:13:32





Można gadać jak PIS

a mozna jak Cavallino.

Na dwa sposoby o tym samym, w zależności od tego, czy dotyczy to Lecha czy
reszty swiata.

A to już Twój zwyczaj i gadanie o Wiśle, w szczególności ocena występów
sędziów.

A ja się mogę założyć, że nie powiesz iż Wisła gra defensywnie, za to w
ciemno weźmiesz jej wygraną z Legią, w meczu w którym co prawda nie była w
stanie zagrać tak jak z Jagiellonią, za to wybiła Legii kły (pozbawiła ją
jej atutów) i co najważniejsze stworzyła sobie na tyle dużo sytuacji, że
wystarczyło do zwycięstwa.





Marek W.

Posted: 7 Paź 2007 10:44:13






Zupełnie jakbym czytał opis gry Porto i Chelsea prowadzonych przez
Mourinho.

Być może - zwłaszcza w meczu z Barceloną.
Oczywiście to Chelsea i Porto to była wczorajsza Legia niestety.

Pisałem w ogóle o sposobie gry w/w drużyn. Taki sposób gry preferowały w
swoich meczach (dobrze o tym wiesz, a że rżniez głupa to już każdy o tym
tutaj zdołał się przekonać) jaki zaprezentował wczoraj Lech, i podobnie jak
Lech, w zdecydowanej większości bardzo dobrze na tym wychodziły.
No ale przecież one grały słabą piłkę, a Lech wczoraj dobrą. Zadziwiające,
hmmm...





Przemek Budzyński

Posted: 7 Paź 2007 11:17:27




A to już Twój zwyczaj i gadanie o Wiśle, w szczególności ocena występów
sędziów.

KŁAMIESZ. KŁAMIESZ. KŁAMIESZ. A jeśli tego nie robisz, proszę - udowodnij.
Prosze udowodnij, ze w jednych meczach nazywałem sędziów oszustami i
złodziejami, a tylko w meczach Wisły - że się tylko mylą.

znajdź mi taki cytat i dowód. A jak nie znajdziesz - jesteś KŁAMCĄ i
OSZUSTEM.


A ja się mogę założyć, że nie powiesz iż Wisła gra defensywnie, za to w
ciemno weźmiesz jej wygraną z Legią,



oczywiście, że tak.

Bo ja nie jestem zakłamanym czlowiekiem, który będzie pierdolił na prawo i
lewo że liczy się tylko futbol radosny i ofensywny, aż do chwili, gdy moja
drużyna nie zagra defensywnie i wtedy będę obłudnie udawal zachwyconego
____perfekcyjną obroną___, za którą kilka dni wczesniej krytykowałem innych.
Po prostu nie jestem durniem i nie zakładam amnezji czytelników swoich
postów.




Przemek Budzyński

Posted: 7 Paź 2007 11:22:00




Obrażasz audytorium spłycając ocenę meczu do ilości sytuacji bramkowych,


Ty obrażasz audytorium zakładaniem, że ma ono sklerozę.

I że nie bedzie pamiętało, jak w ciągu kilku zaledwie dni potrafisz raz
udowadniać, że gra defensywna nie moze być dobra i godna podziwu, a potem
coś wręcz przeciwnego.


Zwyczajnie, tak jak to zawsze podejrzewalem - czasami ten
kostium "obiektywnego" kibica strasznie Cię uwiera i w przypadku meczow
Lecha zapominasz go dopiąć. Spada Ci, a wtedy Twoja "pryncypialnośc" jest
tym zabawniejsza......




Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 14:19:07





Oczywiście to Chelsea i Porto to była wczorajsza Legia niestety.

Pisałem w ogóle o sposobie gry w/w drużyn. Taki sposób gry preferowały w
swoich meczach (dobrze o tym wiesz, a że rżniez głupa to już każdy o tym
tutaj zdołał się przekonać) jaki zaprezentował wczoraj Lech

Problem w tym, że to Legia zaprezentowała taki sposób gry, a nie Lech.





Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 14:23:59





A to już Twój zwyczaj i gadanie o Wiśle, w szczególności ocena występów
sędziów.

KŁAMIESZ. KŁAMIESZ. KŁAMIESZ. A jeśli tego nie robisz, proszę - udowodnij.
Prosze udowodnij, ze w jednych meczach nazywałem sędziów oszustami i
złodziejami, a tylko w meczach Wisły - że się tylko mylą.

Twierdziłeś że w meczach Wisły sędziowie się mylą, a atakowałeś ludzi którzy
wspominali o pomyłkach sędziów w innych meczach.
Choćbyś nie wiem co o tym sądził to jest to samo co powyżej napisałeś.

A ja się mogę założyć, że nie powiesz iż Wisła gra defensywnie, za to w
ciemno weźmiesz jej wygraną z Legią,



oczywiście, że tak.

Bo ja nie jestem zakłamanym czlowiekiem,

Jesteś i to mocno.
Dowód niżej.

który będzie pierdolił na prawo i
lewo że liczy się tylko futbol radosny i ofensywny, aż do chwili, gdy moja
drużyna nie zagra defensywnie i wtedy będę obłudnie udawal zachwyconego
____perfekcyjną obroną___

Po pierwsze - nikt nic nie udaje, no może Ty głupa.
Po drugie - Lech nie grał wczoraj defensywnie, Twoje kłamstwa nic tu nie
zmienią.
Nie grał też futbolu radosnego.

Cytując Ciebie:
Pomiędzy tymi stanami, czerni i bieli, jest jeszcze cała skala stanów
pośrednich - szarości.
Czemu TYM RAZEM nie uznajesz za słuszne o tym wspomnieć?
Odpowiem Ci dlaczego - mentalność Kalego Ci to uniemożliwia.

Po prostu nie jestem durniem

Nie jesteś.
Jesteś zakłamanym Kalim.





Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 14:28:16





I że nie bedzie pamiętało, jak w ciągu kilku zaledwie dni potrafisz raz
udowadniać, że gra defensywna nie moze być dobra i godna podziwu, a potem
coś wręcz przeciwnego.

Skończ z kłamstwami, one mają krótkie nogi.
Albo zacytuj mi moment w którym chwalę grę defensywną.

Oczywiście swoje własne oceny możesz sobie w buty wsadzić - liczą się MOJE
słowa.



Zwyczajnie, tak jak to zawsze podejrzewalem - czasami ten
kostium "obiektywnego" kibica strasznie Cię uwiera i w przypadku meczow
Lecha zapominasz go dopiąć.

Problem jest w tym że to Twój kostium ciśnie Cię w głowę i gul Ci skacze, że
to nie Wisła trzeci raz z rzędu u siebie odprawia Legię z kwitkiem.
Nie możesz też przeżyć że ZNOWU miałem rację i życie zweryfikowało
pozytywnie moje przewidywania sprzed kilku dni.
Stąd te Twoje konfabulacje i wymyślanie pierdół żeby tylko się odgiąć.

P.S.
Widziałeś zderzenie Piechny z Bodziem W?
Bo idealnie pasowało do opisu sytuacji jaki przedstawiłeś niedawno.
I było diametralnie różnie od sytuacji Zająca i bramkarza Ruchu.





Marek W.

Posted: 7 Paź 2007 15:23:37





Oczywiście to Chelsea i Porto to była wczorajsza Legia niestety.

Pisałem w ogóle o sposobie gry w/w drużyn. Taki sposób gry preferowały w
swoich meczach (dobrze o tym wiesz, a że rżniez głupa to już każdy o tym
tutaj zdołał się przekonać) jaki zaprezentował wczoraj Lech

Problem w tym, że to Legia zaprezentowała taki sposób gry, a nie Lech.


Legia NIC nie zaprezentowała. Bo jej Lech na to nie pozwolił. Ergo - zagrał
właśnie tak jak grały zespoły Chelsea, Porto czy np. Gracja na ME.
Nie będę osądzał czy to był gra defensywna czy ofensywna, pewnie tak jak
napisałeś w innym miejscu, jakiś "odcień szarości".
Faktem pozostaje, że taka gra - sobie nie dać zrobić krzywdy, a ukłuć
przeciwnika - nie podobała ci się w innym wydaniu, a w wydaniu Lecha już
była dobra.
I niestety (dla ciebie niestety) to co pisał o twojej postawie w tym
względzie Przemek B. jest jak najbardziej słuszne.




Przemek Budzyński

Posted: 7 Paź 2007 18:33:58





Twierdziłeś że w meczach Wisły sędziowie się mylą, a atakowałeś ludzi którzy
wspominali o pomyłkach sędziów w innych meczach.


_____kłamstwo_____. Podaj cytat.





Po pierwsze - nikt nic nie udaje, no może Ty głupa.
Po drugie - Lech nie grał wczoraj defensywnie,

nie grał też ofensywnie.



Nie jesteś.
Jesteś zakłamanym Kalim.




:) nie obraże się. :) Bo Twoja bezczelność jest tylko zabawna, a nie wkurzająca :)




Przemek Budzyński

Posted: 7 Paź 2007 19:40:09






I że nie bedzie pamiętało, jak w ciągu kilku zaledwie dni potrafisz raz
udowadniać, że gra defensywna nie moze być dobra i godna podziwu, a potem
coś wręcz przeciwnego.

Skończ z kłamstwami, one mają krótkie nogi.
Albo zacytuj mi moment w którym chwalę grę defensywną.


uprzejmie proszę.

"Obie drużyny nie chciały się odkryć, to i setek za wiele nie było.
A nie zawsze dobry mecz musi oznaczać radosny futbol - może być taki jak był
ten."

Tylko ja też mam prośbę - nie bredź, że autor miał zupełnie coś innego na myśli.



Problem jest w tym że to Twój kostium ciśnie Cię w głowę i gul Ci skacze, że
to nie Wisła trzeci raz z rzędu u siebie odprawia Legię z kwitkiem.

wg ciebie Wisła ostatnimi czasy z Legią u siebie przegrywa????



Nie możesz też przeżyć że ZNOWU miałem rację i życie zweryfikowało
pozytywnie moje przewidywania sprzed kilku dni.

kłamczuszek....:))))))

to może odtwórzmy ten nasz dialog:

ja napisałem:
"IMHO na dziś dzień Lech w starciu z Legią nie będzie miał szans, bez względu
na to, czy Edson lepszy od Wilka, czy odwrotnie, albowiem fatalnie gra
poznańska obrona. Moim zdaniem przy tak kombinacyjnie grającej Legii obrońcy
pokroju Midzierskiego czy Kucharskiego nie będą mieli szans. Chyba, że

i jak widać nie miałem racji, natoamist Ty odpowoedziałeś, całkowicie negując
moje słowa :) :)

" IMHO na dziś dzień Lech w starciu z Legią nie będzie miał szans, bez
względu
na to, czy Edson lepszy od Wilka, czy odwrotnie, albowiem fatalnie gra
poznańska obrona.

Zgadza się.
A akurat z Legią strzelić JESZCZE więcej niż oni stracą może być ciężko.
Może gdyby był Świr i ZNOWU doprowadził środek pomocy Legii do płaczu.....


Moim zdaniem przy tak kombinacyjnie grającej Legii obrońcy
pokroju Midzierskiego czy Kucharskiego nie będą mieli szans. Chyba, że

Zdecydowanie. "

Jak widać byłeś zdecydowanym niezachwianym optymistą w odróżnieniu ode mnie :) :)






Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 20:55:10





Problem w tym, że to Legia zaprezentowała taki sposób gry, a nie Lech.


Legia NIC nie zaprezentowała. Bo jej Lech na to nie pozwolił. Ergo -
zagrał
właśnie tak jak grały zespoły Chelsea, Porto czy np. Gracja na ME.

To Twoja ocena.
Pozostawisz mi prawo do całkowicie odmiennej?

Faktem pozostaje, że taka gra - sobie nie dać zrobić krzywdy, a ukłuć
przeciwnika - nie podobała ci się w innym wydaniu,

Zależy gdzie były akcenty.
Jeśłi 90% akcentu było na to "nie dać" to mi się nie podoba, również w
wykonaniu Lecha.
Zobacz sobie moje komentarze po kilku meczach lecha na 0-0 z poprzedniej
rundy.

Ale ten mecz był inny, zupełnie inny.





Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 20:56:19






Twierdziłeś że w meczach Wisły sędziowie się mylą, a atakowałeś ludzi
którzy
wspominali o pomyłkach sędziów w innych meczach.


_____kłamstwo_____. Podaj cytat.

A jak podam to odszczekasz?
Obiecujesz?






Po pierwsze - nikt nic nie udaje, no może Ty głupa.
Po drugie - Lech nie grał wczoraj defensywnie,

nie grał też ofensywnie.

Widziałeś ten mecz?
Bo coś mi na to nie wygląda.

Twoja bezczelność jest tylko zabawna, a nie wkurzająca :)

Za to Twoja jest wkurzająca, a bawić może tylko przygłupów.


--
http://www.gazeta.pl/usenet/





Cavallino

Posted: 7 Paź 2007 21:03:50





Albo zacytuj mi moment w którym chwalę grę defensywną.


uprzejmie proszę.

"Obie drużyny nie chciały się odkryć, to i setek za wiele nie było.
A nie zawsze dobry mecz musi oznaczać radosny futbol - może być taki jak
był
ten."

No a gdzie pochwała gry defensywnej?
Jeśli nie zrozumiałeś co oznacza sformułowanie "radosny futbol", to zapytaj,
wytłumaczę.
Względnie jeśli uważasz że wszystko inne poza radosnym futbolem jest grą
defensywną tooooo - jesteś hipokrytą.

Problem jest w tym że to Twój kostium ciśnie Cię w głowę i gul Ci skacze,
że
to nie Wisła trzeci raz z rzędu u siebie odprawia Legię z kwitkiem.

wg ciebie Wisła ostatnimi czasy z Legią u siebie przegrywa????

Gdzieś widzisz takie stwierdzenie w powyższym cytacie?
Znów ulubiona forma KŁAMLIWEJ dyskusji, wciskanie interlokutorowi słów,
których nie dość że nigdy nie powiedział, to jeszcze dobrze wiesz, że nawet
nie przeszły mu przez myśl.

"IMHO na dziś dzień Lech w starciu z Legią nie będzie miał szans, bez
względu
na to, czy Edson lepszy od Wilka, czy odwrotnie, albowiem fatalnie gra
poznańska obrona. Moim zdaniem przy tak kombinacyjnie grającej Legii
obrońcy
pokroju Midzierskiego czy Kucharskiego nie będą mieli szans. Chyba, że

i jak widać nie miałem racji,

I pewnie to jest powód, zeby teraz stwierdzić iż to ja się myliłem, a nie
Ty? ;-)


natoamist Ty odpowoedziałeś, całkowicie negując
moje słowa :) :)

" IMHO na dziś dzień Lech w starciu z Legią nie będzie miał szans, bez
względu
na to, czy Edson lepszy od Wilka, czy odwrotnie, albowiem fatalnie gra
poznańska obrona.

Zgadza się.
A akurat z Legią strzelić JESZCZE więcej niż oni stracą może być ciężko.

I ciężko było.
Ale się udało. ;-)


Może gdyby był Świr i ZNOWU doprowadził środek pomocy Legii do płaczu.....

Rozumiem że powinienem się wstydzić, ze nie wierzyłem w Murawskiego i
Quinterosa?
Wstydzę się !!!!!





Moim zdaniem przy tak kombinacyjnie grającej Legii obrońcy
pokroju Midzierskiego czy Kucharskiego nie będą mieli szans. Chyba, że

Zdecydowanie. "

Jak widać byłeś zdecydowanym niezachwianym optymistą w odróżnieniu ode
mnie :) :)

Co do obrony nie byłem i chyba nikt nie był.
Co więcej - dalej nie jestem i całkowicie się zgadzam ze swoimi słowami.

Tyle że nigdzie nie twierdziłem iż nie jestem optymistą , jeśli chodzi o
wynik meczu - wręcz przeciwnie, wiedziałem że będzie ciężko, ale wierzyłem
że jednak dadzą radę.
Zawsze wierzę w zwycięstwo własnej drużyny, albo nawet nie własnej - a
polskiej np. w pucharach.





Przemek Budzyński

Posted: 8 Paź 2007 16:57:01





Po pierwsze - nikt nic nie udaje, no może Ty głupa.
Po drugie - Lech nie grał wczoraj defensywnie,

nie grał też ofensywnie.

Widziałeś ten mecz?
Bo coś mi na to nie wygląda.


Smuda na konferencji prasowej po meczu:

"Przez 90 minut mieliśmy na boisku szachy, oba zespoły czekały na błąd
przeciwnika i nam się udało go doczekać i wykorzystać. To był zupełnie inny
mecz niż na wiosnę, wtedy oglądaliśmy dużo sytuacji podbramkowych. Dziś
mieliśmy wyrachowany futbol."

to cytat ze strony Lecha. Przegląd Sportowy dodaje jeszcze, że powiedział o
"nastawieniu się na uważną grę w defensywie".


Jeśli więc ja tego meczu nie widziałem, to znaczy że Franz też wyskoczył w
trakcie na małe jasne......




Cavallino

Posted: 8 Paź 2007 17:48:28





Czy jakość meczu można ocenić przez pryzmat sytuacji strzeleckich i
goli???

Przez ilość goli - nie. Bo zdarza się mecz okraszony dużą ilość świetnych
bramkarskich parad bądź minimalnie niecelnych uderzeń.

Przez ilość sytuacji - zdecydowanie tak.

No to Bechatów-Polonia był trzy razy lepszy.....

Tyle że do luftu z taką jakością.


Mecz, który ma mało sytuacji

strzeleckich, ____nigdy___ nie będzie meczem dobrym,


I tu się różnimy.
Mocno.


Celem futbolu jest
wygrywanie, a to można osiągnąć poprzez strzelanie goli, a to - poprzez
stwarzanie sytuacji podbramkowych, a to - poprzez atak.

Komu zarzucasz że w tym meczu nie atakował i nie stwarzał sytuacji?
Powtórzę pytanie - widziałeś ten mecz?





Cavallino

Posted: 8 Paź 2007 17:51:03






Po pierwsze - nikt nic nie udaje, no może Ty głupa.
Po drugie - Lech nie grał wczoraj defensywnie,

nie grał też ofensywnie.

Widziałeś ten mecz?
Bo coś mi na to nie wygląda.


Smuda na konferencji prasowej po meczu:

Widziałeś ten mecz?




"Przez 90 minut mieliśmy na boisku szachy, oba zespoły czekały na błąd
przeciwnika i nam się udało go doczekać i wykorzystać. To był zupełnie
inny
mecz niż na wiosnę, wtedy oglądaliśmy dużo sytuacji podbramkowych. Dziś
mieliśmy wyrachowany futbol."

to cytat ze strony Lecha. Przegląd Sportowy dodaje jeszcze, że powiedział
o
"nastawieniu się na uważną grę w defensywie".


Jeśli więc ja tego meczu nie widziałem, to znaczy że Franz też wyskoczył w
trakcie na małe jasne......

Nie.
To znaczy że mecz był inny.
Nazywanie DOBRYM rozpaczliwej obrony zamiast sensownej gry we wszystkich
formacjach lepszymi niż skuteczne realizowanie założonej taktyki, jest
żałosne.





Cavallino

Posted: 8 Paź 2007 17:56:05





Jeśli więc ja tego meczu nie widziałem, to znaczy że Franz też wyskoczył w
trakcie na małe jasne......

Aaaa - jeszcze jedno.
Ten sam Franz w lidze+ Ekstra nie podzielił zdania prowadzących że Kikut
jest jednym z lepszym zawodników Lecha, oraz próbował udowadniać że Reiss w
końcówce meczu z Legią dałby z siebie mniej niż Rengifo czy Quinteros.
Opieranie się na wypowiedziach gościa tak trafnie oceniającego sytuację jak
na mój gust nie jest zbytnio rozsądne. ;-)





Marek W.

Posted: 8 Paź 2007 18:23:04







Nie.
To znaczy że mecz był inny.
Nazywanie DOBRYM rozpaczliwej obrony zamiast sensownej gry we wszystkich
formacjach lepszymi niż skuteczne realizowanie założonej taktyki, jest
żałosne.


Nie wiem czy dobrze rozumiem powyższą myśl, bo kiedy nie używa się
przecinków, trudno chyba będzie komukolwiek o zrozumienie.
Ale mniejsza o to.
Żałosnym jest uważanie, że sensowne (i skuteczne!) realizowanie taktyki we
wszystkich formacjach w wykonaniu np. Chelsea jest piłką do d...y. I
jednoczesne twierdzenie, że identyczne wykonastwo założeń taktycznych przez
Lecha jest super.




smiglostopy

Posted: 8 Paź 2007 19:03:21



(a):

mecz był ___mało___ emocjonujący, zwłaszcza dla kibiców spoza Warszawy i
Poznania.

rozumiem, ze kibice legii i lecha odbieraja ten mecz inaczej niz reszta, ale
naprawde ciezko mi uwierzyc, ze w kielcach czy krakowie sie nim nie
emocjonowano. zaloze sie, ze obgryzales paznokcie, zeby legia nie wygrala;)
przy obecnym ukladzie sil w tabeli, dla tych co interesuja liga ten mecz po
prostu musial wyzwolic emocje... jesli nie te zwiazane z atrakcyjnoscia
spotkania (osobiscie malo sie podniecam meczami druzyn, ktore sa mi
obojetne) to na pewno w zwiazku z ewentualnymi zdobyczami punktowymi.

co do poziomu gry, to oczywiscie nie bylo to spotkanie kandydujace do meczu
rundy, ale stalo na wysokim poziomie. wystarczy policzyc ilosc
niewymuszonych bledow. ja sam nie pamietam zadnego. gry na czas w 50 minucie
tez raczej nie bylo widac.

jak widac w ocenie meczu roznimy sie bardzo. mozesz to zapisac na poczet
sympatii klubowych, ale plz nie pisz, ze obie druzyny graly zachowawczo na
nie stracenie bramki. to jeden z niewielu meczy, gdzie gra obu stron jest
otwarta i wszyscy graja o zwyciestwo. to od kilku sezonow zreszta
charakteryzuje pojedynki legia-lech i sprawia, ze sa tak elektryzujace.

kiedys podobne mecze byly z widzewem. teraz zostal tylko lech (i moze
korona). na wisle legia od kilku sezonow "jezdzi po remis". w warszawie,
albo juz jest pozamiatane, albo strzelamy po 4, czy 5 bramek i odprawiamy do
domu;)




Przemek Budzyński

Posted: 8 Paź 2007 19:06:46





Aaaa - jeszcze jedno.
Ten sam Franz w lidze+ Ekstra nie podzielił zdania prowadzących że Kikut
jest jednym z lepszym zawodników Lecha,


bo też i tak do końca nie jest. I nie tylko w opinii Franza. Ot, choćby
redakcja Rzeczpospolitej:

"Marcin Kikut, który żeby w ogóle liczyć na miejsce w składzie u Franciszka
Smudy, musiał z pomocnika stać się obrońcą. Pod swoją bramką czasami gra
niepewnie, ale jego rajdy to ozdoba meczów Lecha."




Przemek Budzyński

Posted: 8 Paź 2007 19:11:38





Smuda na konferencji prasowej po meczu:

Widziałeś ten mecz?

tak. Nie na żywo, z odtworzenia, ale widziałem.



"Przez 90 minut mieliśmy na boisku szachy, oba zespoły czekały na błąd
przeciwnika i nam się udało go doczekać i wykorzystać. To był zupełnie
inny
mecz niż na wiosnę, wtedy oglądaliśmy dużo sytuacji podbramkowych. Dziś
mieliśmy wyrachowany futbol."

to cytat ze strony Lecha. Przegląd Sportowy dodaje jeszcze, że powiedział
o
"nastawieniu się na uważną grę w defensywie".


Jeśli więc ja tego meczu nie widziałem, to znaczy że Franz też wyskoczył w
trakcie na małe jasne......

Nie.
To znaczy że mecz był inny.
Nazywanie DOBRYM rozpaczliwej obrony zamiast sensownej gry we wszystkich
formacjach lepszymi niż skuteczne realizowanie założonej taktyki, jest
żałosne.


Ty o Smudzie????

On raczej nie używa słowa "dobry".

Natomiast mówi to, co pisali też dziennikarze. PS już cytowałem. Rzepa pisze o
graczach obrony Lecha "wyrachowani jak nigdy".

Ty zdaje się cytowałeś GW?

No to ja też:
" - Poprzedni mecz Lecha z Legią na Bułgarskiej był raczej wymianą ciosów i
szczerze mówiąc, oczekiwałem, że tak będzie i tym razem. Jednak trener
Franciszek Smuda podobnie jak Jan Urban poszedł na kunktatorstwo - komentuje
sobotni mecz w Poznaniu dziennikarz tamtejszej "Gazety Wyborczej", Radosław
Nawrot"







Przemek Budzyński

Posted: 8 Paź 2007 19:14:31





zaloze sie, ze obgryzales paznokcie, zeby legia nie wygrala;)

przegrałeś :) choćby z tego powodu, że mecz oglądałem poźneij i nie na żywo,
bo w trakcie byłem w pracy :)






jak widac w ocenie meczu roznimy sie bardzo. mozesz to zapisac na poczet
sympatii klubowych, ale plz nie pisz, ze obie druzyny graly zachowawczo na
nie stracenie bramki.

ja może dam się ubłagać. Ale w takim razie zatkaj jeszcze gębę Smudzie :) i
paru dziennikarzom - GW, Rzepy, PS....:)








Przemek Budzyński

Posted: 8 Paź 2007 19:17:50





Komu zarzucasz że w tym meczu nie atakował i nie stwarzał sytuacji?

obie drużyny atakowały, tylko obie na pół gwizdka, stosunkowo małą ilością
graczy, z ogromnie uważnym zabezpieczeniem tyłów - co w sumei daje atak
nieefektywny, nieskuteczny i obustronną bardzo małą ilość sytuacji
podbramkowych. Czyli summa summarum grę skoncentrowaną ____przede
wszystkim____ na defensywie i toczącą się w środku pola.

Szachy i wyrachowanie. I tyle.









smiglostopy

Posted: 8 Paź 2007 20:10:03



(a):

ja może dam się ubłagać. Ale w takim razie zatkaj jeszcze gębę Smudzie :) i
paru dziennikarzom - GW, Rzepy, PS....:)

..a w czym my ustepujemy dziennikarzom gw, rzepy, ps...? (nie licze moich
bledow ortograficznych;) przeciez wiekszosc z nas oglada pilke od
kilkudziesieciu lat. wielu chodzi na mecze ligowe. kilku na wyjazdy. czesc
regularnie oglada ligi zagraniczne. nie wiem dlaczego opinia dziennikarza ma
byc cenniejsza od naszej. mysle, ze pisuja tu fanatycy futbolu nie mniejsi
niz ci gazetowi.

smudy co prawda nie slyszalem, ale jesli zakladal gre na remis to mu nie
wyszlo;)





Cavallino

Posted: 8 Paź 2007 20:45:11





Nazywanie DOBRYM rozpaczliwej obrony zamiast sensownej gry we wszystkich
formacjach lepszymi niż skuteczne realizowanie założonej taktyki, jest
żałosne.


Nie wiem czy dobrze rozumiem powyższą myśl, bo kiedy nie używa się
przecinków, trudno chyba będzie komukolwiek o zrozumienie.

Sorry, zmieniałem kształt tego zdania w trakcie i zmieniłem za bardzo.

Żałosnym jest uważanie, że sensowne (i skuteczne!) realizowanie taktyki we
wszystkich formacjach w wykonaniu np. Chelsea jest piłką do d...y.

Jeśli takie jest założenie GENERALNE to jest.

I
jednoczesne twierdzenie, że identyczne wykonastwo założeń taktycznych
przez
Lecha jest super.

Jeśłi takie byłoby założenie GENERALNE to TEŻ by było do d...
Już to pisałem w tym wątku - zdarzyło się tak kilka razy i nikomu, ze mną na
czele się nie podobało.





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
OSHO, Scott Adams - Hotele mazury - prepaid calling cards - Karaiby - car audio - opisy gg - Bielizna damska