sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / Arka-lech
Autor Wiadomość
RYBIE OKO

Posted: 22 Maj 2007 13:52:34



Gdzie się podział ten butny słowik kawalino ?





Darek

Posted: 22 Maj 2007 20:40:31



Gdzie się podział ten butny słowik kawalino ?

dorabia jakas teorie :)

D.




Mermi

Posted: 22 Maj 2007 20:49:14



Gdzie się podział ten butny słowik kawalino ?

dorabia jakas teorie :)


Dajcie spokoj. Przeciez Lecha znowu przekrecil sedzia ;-)




MaLeK

Posted: 22 Maj 2007 21:06:49



Gdzie się podział ten butny słowik kawalino ?

robi na drutach szaliki z napisem "wszyscy to ku..wy , a ja jestem
najmadrzejszy "




Cavallino

Posted: 22 Maj 2007 22:52:23





Dajcie spokoj. Przeciez Lecha znowu przekrecil sedzia ;-)

Chyba że nazywa się Smuda. ;-)
Niejaki Wachowicz, który wykończył Lecha, wyleciał z Lecha kilka miesięcy
temu, bo pan Smuda go nie lubił.
Zamiast niego wolał lubić paru bałkańskich niedorozwojów.





Cavallino

Posted: 22 Maj 2007 22:53:14





robię na drutach szaliki z napisem "wszyscy to ku..wy , a ja jestem
najmadrzejszy "

Fajnie opisałeś czym sie zajmujesz, ale i tak Ci nikt nie wierzy.
Jesteś za głupi, żeby umieć na drutach robić.





Mermi

Posted: 22 Maj 2007 23:46:51





robię na drutach szaliki z napisem "wszyscy to ku..wy , a ja jestem
najmadrzejszy "

Fajnie opisałeś czym sie zajmujesz, ale i tak Ci nikt nie wierzy.
Jesteś za głupi, żeby umieć na drutach robić.

No ladnie edytujesz cytaty pod swoje widzimisie.

Oryginal Malka brzmial:

"robi na drutach szaliki z napisem "wszyscy to ku..wy , a ja jestem
najmadrzejszy ""

Jak widac pan C. zaczyna sie popisywac. Dla niego nie jest problemem
nawet sfalszowac tekst cytatu... Byle bylo po jego mysli.




Cavallino

Posted: 23 Maj 2007 08:00:03





No ladnie edytujesz cytaty pod swoje widzimisie.

Wiem.
Z takimi jak Małej dyskusja jest niecelowa.





Cavallino

Posted: 31 Sier 2008 17:13:17



Mecz można podsumować jednym zdaniem - triumf chęci na umiejętnościami.
Nie wiem co Michniewicz obiecał swoim piłkarzom, ale zapierdzielali po
murawie jakmy mieli motorki.
Lech co prawda podjął walkę, nawet ją wygrał w środku pola, ale to Arka
wykorzystała gapiostwo obrońców Lecha, w szczególności Bosackiego i
strzeliła swoje dwie bramki.
Zaki wyrasta na czołowego kilera w lidze, normalnie wierzyć się nie chce.
;-)
Szczęścia miał sporo, to prawda - ale stara maksyma mówi że szczęście
sprzyja lepszym.

Ten mecz pokazał też jak dużo dzieli Smudę od Michniewicza, ten drugi jest w
stanie przygotować specjalną taktykę na każdy mecz, każdego przeciwnika, a
nawet na stałe fragmenty gry.
Smuda natomiast leci z wiatrem, jak coś się raz udało, to będzie to forsował
do usranej śmierci, zero pomyślunku i konceptu.
Było to widać zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy Arka miała jeszcze siły
biegać we trzech do każdej piłki, a Lech nie miał pomysłu co w takim
przypadku ma ze sobą i z piłką zrobić.

Kolejny raz zawiedli Henriquez, który zachował się jak junior przy pierwszej
bramce i Peszko, który nie wygrał chyba żadnego pojedynku z obrońcami Arki,
mimo że był na boisku połowę krócej niż oni, nie wykonał żadnego dobrego
podania i zrobił więcej złego niż dobrego swoim pojawieniem się na boisko.
Podobnie zresztą jak Reiss - to już chyba koniec kariery, w ten sposób
raczej formy nie odzyska, a bez niej jest nieprzydatny.

Kompletnie nietrafionym pomysłem było też krycie Zakiego przez Bosackiego -
on jest za delikatny na taką walkę jaką dziś zaproponował Zakrzewski - jemu
mógł sprostać tylko Arboleda (i nawet parę razy mu się udało), ale był zbyt
zajęty asekurowaniem osamotnionego na lewej flance Henriqueza.
Kto i kiedy wytłumaczy Smudzie, że przy tak słabym w ofensywie zawodniku
jakim jest Henriquez, zostawianie całej lewej strony otwartej to proszenie
się o kłopoty?
Nie wiem co, ale coś trzeba tam zrobić, może jakiś manewr z Henriquezem na
lewej pomocy zamiast obronie?
Bo skoro Arka potrafi tą słabość wykorzystać, to Lechowi przyjdzie się
potykać ze znacznie lepszymi zespołami i wtedy dopiero może być bida (z
nędzą).





tees

Posted: 31 Sier 2008 17:28:33



Lech zaczyna grać jak dawniej. Świetne mecze przeplatane słabymi i
niewytłumaczalnymi sensownie porażkami. Lech za wyjątkiem Arboledy
zagrał za miękko, Arkowcy ich siłowo przepychali jak chcieli. Lechici
jakby byli pewni, że przewaga w technice okaże się wystarczająca do
odniesienie sukcesu. No i się przejechali.

A Michniewicz wiadomo że na głowie stanie żeby ten akurat mecz wygrać -
podobnie jak Zakrzewski.

Tu muszę przyznać, że Zakrzewski pozytywnie mnie zaskakuje, nie
spodziewałem się że strzeli tyle bramek przez rundę, a co dopiero w 4
meczach...

pzdrw
tees




Cavallino

Posted: 31 Sier 2008 17:34:30




Lech zaczyna grać jak dawniej. Świetne mecze przeplatane słabymi i
niewytłumaczalnymi sensownie porażkami. Lech za wyjątkiem Arboledy zagrał
za miękko, Arkowcy ich siłowo przepychali jak chcieli. Lechici jakby byli
pewni, że przewaga w technice okaże się wystarczająca do odniesienie
sukcesu. No i się przejechali.

Dokładnie tak.


A Michniewicz wiadomo że na głowie stanie żeby ten akurat mecz wygrać -
podobnie jak Zakrzewski.

Sugerujesz że Zaki ma coś do udowodnienia Lechowi?


Tu muszę przyznać, że Zakrzewski pozytywnie mnie zaskakuje, nie
spodziewałem się że strzeli tyle bramek przez rundę, a co dopiero w 4
meczach...

Raz miał już chyba 10, więc nie przesadzaj.





tees

Posted: 31 Sier 2008 18:32:53




Sugerujesz że Zaki ma coś do udowodnienia Lechowi?

Zawsze jak się gra z poprzednią drużyną, to się gra na więcej niż
normalnie. Niezależnie w jaki sposób się strony rozstały.

Raz miał już chyba 10, więc nie przesadzaj.
Wziąłem pod uwagę to, ze mógł mieć zastój w Szwajcarii i będzie bardziej

koślawy niż był. A tu jakby było na odwrót.

pzdrw
tees




Mermi

Posted: 31 Sier 2008 19:34:08




Ten mecz pokazał też jak dużo dzieli Smudę od Michniewicza, ten drugi
jest w stanie przygotować specjalną taktykę na każdy mecz, każdego
przeciwnika, a nawet na stałe fragmenty gry.

Pamietny "polksiezyc" na mecz z Legia w Warszawie :D




Cavallino

Posted: 31 Sier 2008 21:18:52





Ten mecz pokazał też jak dużo dzieli Smudę od Michniewicza, ten drugi
jest w stanie przygotować specjalną taktykę na każdy mecz, każdego
przeciwnika, a nawet na stałe fragmenty gry.

Pamietny "polksiezyc" na mecz z Legia w Warszawie :D

Zgadza się.
Wtedy nie wypaliło.
Podobnie jak taktyka na Steuae.

Ale często wypala - tak jak dzisiaj.





gasper

Posted: 31 Sier 2008 21:30:02



Sugerujesz że Zaki ma coś do udowodnienia Lechowi?
Lechowi może nie, ale Smudzie, który powiedział, że gra piach






Cavallino

Posted: 31 Sier 2008 21:31:59




Sugerujesz że Zaki ma coś do udowodnienia Lechowi?
Lechowi może nie, ale Smudzie, który powiedział, że gra piach


A co do swojej roboty też jest taki krytyczny?
Bo powinien być bardziej.

Kiedy to powiedział?
Tak całościowo, czy o jakimś konkretnym przypadku?
Bo to że wirtuozem techniki Zaki nie jest to powszechnie wiadomo, nawet
Czechu to głośno mówi.





jadrys

Posted: 1 Wrz 2008 07:00:21




Lech zaczyna grać jak dawniej. Świetne mecze przeplatane słabymi i
niewytłumaczalnymi sensownie porażkami. Lech za wyjątkiem Arboledy
zagrał za miękko, Arkowcy ich siłowo przepychali jak chcieli. Lechici
jakby byli pewni, że przewaga w technice okaże się wystarczająca do
odniesienie sukcesu. No i się przejechali.

A Michniewicz wiadomo że na głowie stanie żeby ten akurat mecz wygrać -
Myślisz że dał w łapę? No bo co innego trener może zrobić w konkretnym

meczu?

Tu muszę przyznać, że Zakrzewski pozytywnie mnie zaskakuje, nie
spodziewałem się że strzeli tyle bramek przez rundę, a co dopiero w 4
meczach...

A mnie nie, pamiętam zakiego z gry jeszcze w Koninie i mówię Ci to był
talent czystej wody..

pzdrw
tees





Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Miejskie Przedszkole nr 8 - Terry Goodkind - klocki hamulcowe astra - objawy ciąży - phone cards - Gry hazardowe - darmowe ogłoszenia drobne