sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / Kolejka 08 - pozostałe mecze
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 25 Wrz 2007 10:45:50




Zagłębie Lubin - ŁKS Łódź 2-1

Żal ŁKS-u. Po beznadziejnym początku sezonu drużyna wreszcie zaczęła
grać, trybiki zaskoczyły, przyszły bramki, wywalczone w niezłym stylu
trzy punkty. W meczu z Zagłębiem mogły być kolejne trzy, ale zabrakło...
Spokoju? Dokładności? Szczęścia? Cwaniactwa? Wszystkiego po trochu
pewnie. I doświadczenia Kłosa w końcowce. Mecz niepiękny, bardzo nerwowy
i na boisku, i poza nim (zwłaszcza w wykonaniu trenerów), Niby
"zwycięców się nie sądzi", niby mistrz zrobił swoje i wygrał ze słabszą
drużyną, niby w przekroju całego spotkania to jednak lubinianie mieli
więcej z gry, ale... Atmosfera w klubie średnia, pozycja trenera także,
jeśli jeszcze potwierdzą się wieści o odejściu Arboledy (a mówi się i o
innych), to nie tylko o mistrzostwie Zagłębie może zapomnieć.
W ŁKSie znowu dobrze zagrała linia pomocy, swoje zrobił Arifović, Sikora
- jak zwykle, niestety. W Zagłębiu - poza Iwańskim (nie tylko za bramkę
- za całokształt) nie ma kogo wyróżnić. Notę Arboledy obniża
zdecydowanie jego słodki sen przy pierwszej bramce.
Pomeczowym bohaterem był niejaki Gest ;-))



GKS Bełchatów - Jagiellonia Białystok 2-0

ŁKSu było mi żal, ale Jagielloni ani ciut. Nawet nie spróbowała
powalczyć, przyjęła przegraną jeszcze w szatni, schowała się za podwójną
gardą i brała po uszach. 2-0 spacerkiem, a gdyby się zawodnicy
Bełchatowa, a zwłaszcza Wróbel, postarali tylko ciut bardziej - wynik
mogł być jak w Krakowie. Ze strony Jagiellonii wlaściwie tylko główka
Markiewicza i dobrze, że bez konsekwencji, bo bramka z tego byłaby
straszną niesprawiedliwością. Z boiska wiało nudą, GKS miał okazję do
luźnego sparingu, słońce świeciło, ptaszki ćwierkały... Sielanka.



Zagłębie Sosnowiec - Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp 1-3

Oba zespoły dzieli różnica klasy - co było widać - więc inny wynik byłby
zaskoczeniem. Teoretycznie mecz powinien wyglądać jak GKS z Jagiellonią.
Mało tego - Groclin mógł wygrać wyżej. A jednak Zagłębie nie położyło
się na plecach, próbowało coś grać, próbowało walczyć i już choćby za to
brawa się należą. Bramka Folca - moim zdaniem - słusznie nieuznana, bo
spalony chyba był (analizowano to w jakimś magazynie ligowym? Były
jakieś powtórki?). Szkoda, że nie wyszedł strzał Kozubkowi, bo moze
byłoby bardzie emocjonująco. Groclin zagrał to, co powinien i tak, jak
nas przyzwyczaił - spokojnie Lato, Piechniak. Sikora mógł strzelić
jeszcze ze dwie bramki. Przyrowski wciaż niepewnie i widać, że obrońcy
przestają mu ufać. Bramka dla Zagłębia chyba własnie stąd się wzięła -
brak zaufania i zgrania, obrońca poszedł na asekurację, przeszkodził
Przyrowskiemu i pozamiatane.



Widzew Łódź - Cracovia 2-0

Tydzień temu pisałem, że to może być ciekawy mecz, że jeśli Cracovia
zagra tak jak z Groclinem.... Niestety, Cracovia wróciła do tegorocznej
mizerii i braku pomysłu na grę. Próbował szarpać Nowak, próbował
Pawlusiński, Wiśniewski i kompletnie nic z tego - poza bieganiem - nie
wychodziło. Po raz kolejny widać było jak ważnym, niezbędnym wręcz,
zawodnikiem jest dla Cracovii Bojarski, a krytykom Moskały gra drużyny
pod nieobecność "Moskita" powinna dać do myślenia - brakowało tego
"wiatru", który robił, brakowało akcji skrzydłem i dośrodkowań. Widzew
wyraźnie lepszy i gdyby trafił do siatki jeszcze ze dwa razy (poprzeczka
Piechny choćby), wielkiej niesprawiedliwości by nie było. Kolejny dobry
mecz zagrał Kuklis, znowu dobrze Napoleoni, ale bohaterem meczu jest
oczywiście Budka, któremu obrona Cracovii pomagała jak mogła. W Cracovii
na wyróżnienie zasłużyli Nowak i Pawlusiński. Kłus i Szwajdych nierówno,
ale chyba jednak na plus, Wiśniewski walczył jak zwykle, choć na
rozegraniu widocznie się męczył, a Szczoczarz... a cóż on mógł zagrać z
takim zapleczem? Reszta, niestety, przeciętnie.

Sędzia kartkował na prawo i lewo, niekiedy ośmieszając się zupełnie (jak
przy żółtych dla Kuklisa i Lisowskiego). Czerwona kartka dla Ukaha
słuszna jak najbardziej, ale brak jakiejkolwiek kartki (a powinna być
czerwona) dla Wiśniewskiego za wejście w Oshadogana w pierwszej połowie
to po prostu skandal.

Znajomi kibice Cracovii mówią, że drużyna gra przeciw trenerowi, że jest
ostry konflikt trenera z piłkarzami. Do tej pory odrzucałem takie
teksty, bo brzmiały zbyt prosto, ale teraz zaczynam się zastanawiać, czy
może rzeczywiście. No, bo jakieś wyjaśnienie tak słabej postawy Cracovii
musi być. Przecież nie zapomnieli, jak się w piłkę gra...
No, nic. Za tydzień mecz z Zagłębiem Sosnowiec, więc jest spora szansa
na 3 punkty i psychiczne "odgięcie" zespołu. Może trwalsze niż po
Groclinie.
Aha, Baran - tradycyjnie "żółtko" :-)



Bramka kolejki

Nominacje:
Kamil Kosowski - 2-0 w meczu Wisła Kraków - Polonia Bytom
Marcin Zając - 5-2 w meczu Lech Poznań - Ruch Chorzow
Mariusz Iwański - 1-1 w meczu Zagłębie Lubin - ŁKS Łodź
Dżenan Hosić - 0-3 w meczu Zagłębie Sosnowiec - Groclin Grodzisk Wlkp.

Wygrywa przez nokaut...
Dżenan Hosić :-)



W drugiej lidze Kmita Zabierzów ciuła punkty. Trzy remisy: z Polonia
Warszawa, Odrą Opole (bramka Ankowskiego) i Motorem Lublin. Kiedyś
remisy z takimi drużynami świadczyłyby o sile Kmity. Dziś nawet nie
cieszą - grupa spadkowa ukształtowała się wyraźnie, a szanse na jej
opuszczenie są niewielkie. Znaczy, na opuszczenie w górę ;-)



PS
Prorokowałem, że mecz Lech Poznań - Ruch Chorzów może być przebojem - i
był naprawdę emocjonujący. Trafiłem nawet z drugą bramką dla Ruchu,
strzeloną przez Jezierskiego. I na tym się skończyło. Test na Wernyhorę
zaliczony warunkowo, test na fachowca od piłki - oblany :-)





DysoN

Posted: 25 Wrz 2007 11:00:31





Widzew Łódź - Cracovia 2-0

Tydzień temu pisałem, że to może być ciekawy mecz, że jeśli Cracovia
zagra tak jak z Groclinem.... Niestety, Cracovia wróciła do tegorocznej
mizerii i braku pomysłu na grę.

Reszta, niestety, przeciętnie.

Dlaczego niestety? Z uwagi na zblizajace sie derby to wrecz wskazane i nalezy
sie z tego cieszyc. Przegraja jeszcze z Korona i jeszcze jakby nie wygrali z
Zaglebiem S. to juz pieknie bedzie bo do derbow przystapia rozdeptani jak
Golota w walce z Lewisem.







UGI

Posted: 25 Wrz 2007 11:08:37





Zagłębie Lubin - ŁKS Łódź 2-1

Pilkarze LKS-u zasluguja na miano frajerów kolejki. Ile oni tych dwusetek
zmarnowali? W ogole mam wrazenie ze w Polsce marnuje sie coraz wiecej
klarownych sytuacji. Jakby podliczyc w tej kolejce to troche sie uzbiera.




AJK

Posted: 25 Wrz 2007 11:28:13



25-09-2007 o godz. 13:00 DysoN napisał:

Widzew Łódź - Cracovia 2-0

Tydzień temu pisałem, że to może być ciekawy mecz, że jeśli Cracovia
zagra tak jak z Groclinem.... Niestety, Cracovia wróciła do
tegorocznej mizerii i braku pomysłu na grę.
(...)


Reszta, niestety, przeciętnie.

Dlaczego niestety? Z uwagi na zblizajace sie derby to wrecz wskazane i

nalezy sie z tego cieszyc. Przegraja jeszcze z Korona i jeszcze jakby
nie wygrali z Zaglebiem S. to juz pieknie bedzie bo do derbow
przystapia rozdeptani jak Golota w walce z Lewisem.

Dlatego niestety, że ja sobie tradycyjnie na derbach życzę pasjonującego
meczu zakończonego wynikiem 1-1. Tak mam od zawsze, nawet, gdy punkty są
potrzebne do zarżnięcia i nie poradzę. W derbach chcę remisu po
obustronnie świetnym meczu. W tym roku bramki poprosimy dla Moskały (bo
mu się należy) i dla Jirsaka, żeby się nie martwił. No, ewentualnie dla
Dudu :-)
Nie chciałbym natomiast słabego meczu w dodatku przy sfrustrowanych
wynikami i grą drużyny trybunach. Wszyscy już widzieliśmy, co z czegoś
takiego może wyjść. To są derby, to powinno być święto piłkarskie, a nie
kopanina i na boisku, i na trybunach.

A poza tym jak wygrywać to z drużynami w formie, bo wygrana ze
słabeuszem to żadna przyjemność, a w razie porażki - wstyd wielki.





AJK

Posted: 25 Wrz 2007 11:38:36




Zagłębie Lubin - ŁKS Łódź 2-1

Pilkarze LKS-u zasluguja na miano frajerów kolejki. Ile oni tych
dwusetek zmarnowali?

Och, dajmy już Brożkowi spokój :)

Ale poważnie - co racja, to racja. ŁKS mógł ten mecz wygrać, okazje
były, choć czy 200%... No i przeciez Zagłebie też nie ogórki, nie
wiadomo, czy wtedy nie wzięłoby się naprawdę do gry - w końcu wygrali,
prawda?
Najważniejsze, że się drużyna odbiła od dna, jakie grała przed przerwą
reprezentacyjną. Gdyby jeszcze Sikora przestal kombinować/panikować pod
bramką... A może zrobić z niego pomocnika, skoro jako egzekutor się nie
sprawdza (w poprzednim meczu pokazał, że jako podający gra spokojniej i
mądrzej), może postawić na młodziaków?


W ogole mam wrazenie ze w Polsce marnuje sie coraz wiecej klarownych
sytuacji. Jakby podliczyc w tej kolejce to troche sie uzbiera.

Oj, to chyba zbyt odważna teza jak na tak wątłe podstawy. Zresztą
ostatnie dwie kolejki spokojnie mogłyby udowadniać coś wprost
przeciwnego - zależy jak patrzeć :-)




tees

Posted: 25 Wrz 2007 12:16:08



Widzew Łódź - Cracovia 2-0

Tydzień temu pisałem, że to może być ciekawy mecz, że jeśli Cracovia
zagra tak jak z Groclinem.... Niestety, Cracovia wróciła do tegorocznej
mizerii i braku pomysłu na grę.

Hmmm... chciałoby się powiedzieć "A NIE MÓWIŁEM??" ;)
BNMSP :)

pzdrw
tees




Cavallino

Posted: 25 Wrz 2007 12:18:02





Tydzień temu pisałem, że to może być ciekawy mecz, że jeśli Cracovia
zagra tak jak z Groclinem.... Niestety, Cracovia wróciła do tegorocznej
mizerii i braku pomysłu na grę.

Hmmm... chciałoby się powiedzieć "A NIE MÓWIŁEM??" ;)

Odpowiedźcie z czystym sumieniem, czy jest tu ktoś kto się spodziewał że
praca Majewskiego może przynieść inne rezultaty?





tees

Posted: 25 Wrz 2007 12:27:45





Tydzień temu pisałem, że to może być ciekawy mecz, że jeśli Cracovia
zagra tak jak z Groclinem.... Niestety, Cracovia wróciła do tegorocznej
mizerii i braku pomysłu na grę.

Hmmm... chciałoby się powiedzieć "A NIE MÓWIŁEM??" ;)

Odpowiedźcie z czystym sumieniem, czy jest tu ktoś kto się spodziewał że
praca Majewskiego może przynieść inne rezultaty?

Tu akurat nie mówiliśmy stricte o pracy Majewskiego, tylko o grze
młodymi zawodnikami i wynikami takiej gry, niezależnie od trenera.
Co do Twojego pytania jednak - ja nie miałem specjalnych złudzeń po tym
co wyczytałem o doktorku w wywiadach z byłymi zawodnikami Amiki - koleś
został tam opisany jako psychopatyczny terrorysta.

pzdrw
tees




DysoN

Posted: 25 Wrz 2007 12:30:07





Dlatego niestety, że ja sobie tradycyjnie na derbach życzę pasjonującego
meczu zakończonego wynikiem 1-1.

:o

Tak mam od zawsze, nawet, gdy punkty są
potrzebne do zarżnięcia i nie poradzę. W derbach chcę remisu po
obustronnie świetnym meczu. W tym roku bramki poprosimy dla Moskały (bo
mu się należy) i dla Jirsaka, żeby się nie martwił. No, ewentualnie dla
Dudu :-)

Myslales keidys by zapisac sie do armii zabawienia? :)
Pewnie jakis prymityw jestem ale mnie ogromna przyjemnosc sprawi tylko
zwyciestwo Wisly, a jesli sfrustrowana tamtejsza publicznosc znow da popis
to coz, niespodzianka to nie bedzie.

Nie chciałbym natomiast słabego meczu w dodatku przy sfrustrowanych
wynikami i grą drużyny trybunach. Wszyscy już widzieliśmy, co z czegoś
takiego może wyjść. To są derby, to powinno być święto piłkarskie, a nie
kopanina i na boisku, i na trybunach.

Ale celem nadrzednym jest zwyciestwo i tylko zwyciestwo. To nie glaskanie
sie po jajkach a walka o mistrzostwo Polski i dlatego nic po za zwyciestwem
nie powinno byc zakladane przed meczem. W przypadku meczu derbowego owo
zwyciestwo smakuje zawsze podwojnie i tego sobie zycze.

A poza tym jak wygrywać to z drużynami w formie, bo wygrana ze
słabeuszem to żadna przyjemność, a w razie porażki - wstyd wielki.


Ty albo jakis subtelny prowokator jestes albo po prostu nie czujesz sie dzis
dobrze... :)
Jak kibic Wisly moze nie chciec zwyciestwa swojej druzyny i to w meczu
derbowym???





UGI

Posted: 25 Wrz 2007 13:09:44




W ogole mam wrazenie ze w Polsce marnuje sie coraz wiecej klarownych
sytuacji. Jakby podliczyc w tej kolejce to troche sie uzbiera.

Oj, to chyba zbyt odważna teza jak na tak wątłe podstawy.

A widziales skrót z Zabrza i stosunek bramek, które strzelono do goli,
których powinno wpaść? :-). Nie wiem, moze to jeszcze przyzwyczajenie do
Zurawskiego czy Frankowskiego. Oni tylu okazji nie marnowali, jezeli mieli
to konczylo sie na 5:0. Chyba jedyna druzyna, ktora nie wpisuje sie do
ligowego trendu jest Lech i chwala im za to.





AJK

Posted: 25 Wrz 2007 14:35:25



25-09-2007 o godz. 14:18 Cavallino napisał:

Tydzień temu pisałem, że to może być ciekawy mecz, że jeśli Cracovia
zagra tak jak z Groclinem.... Niestety, Cracovia wróciła do
tegorocznej mizerii i braku pomysłu na grę.

Hmmm... chciałoby się powiedzieć "A NIE MÓWIŁEM??" ;)

Odpowiedźcie z czystym sumieniem, czy jest tu ktoś kto się spodziewał że
praca Majewskiego może przynieść inne rezultaty?

Z czystym sumieniem - kiedy Majewski obejmował drużynę wiedziałem, że
będzie zwracał uwagę na defensywę, ale liczylem, że uda mu się utrzymać
styl Cracovii, że będzie próbował dostosować drużynę do swoich wymagań
(solidniejsza obrona), ale swoje wymagania jednak do sprawdzonego stylu
czy możliwości drużyny (utrzymanie i wzmocnienie ofensywnego stylu). Że
jeśli będą jakieś większe zmiany - będą się wiązać z przyjściem nowych
graczy i będą skutkiem ich umiejętności/predyspozycji. Duże nadzieje
wiązałem z wprowadzaniem młodych graczy (o tym już wielokrotnie
pisałem). Jeszcze zeszły sezon mógł sugerować, że moje przypuszczenia
się sprawdzą i że Cracovia będzie się poważnie liczyć w lidze. Efekty
sezonu 2006-2007 mówiły same za siebie (i nie bawmy się w teksty, że to
reszta była słaba. Może była. Trzeba to było wykorzystać i Cracovia
umiała, a inni nie).
A teraz sam nie wiem. Opowieści krążą różne, ale zawsze jakieś krążą i
zawsze jakieś będą, o każdej drużynie, każdym trenerze, właścicielu,
konfliktach, sporach, itd. Więc tylko się zastanawiam, czy zeszłoroczna
gra to zasługa Majewskiego czy zasługa drużyny. Czy to osiągnięcia
szkoleniowca, czy raczej ostatnie podrygi Cracovii grającej _mimo_
trenera. Choć to tylko akademickie pytania, bo ważniejsze jest: "co
dalej?".





AJK

Posted: 25 Wrz 2007 14:36:16



25-09-2007 o godz. 15:09 UGI napisał:

W ogole mam wrazenie ze w Polsce marnuje sie coraz wiecej klarownych
sytuacji. Jakby podliczyc w tej kolejce to troche sie uzbiera.

Oj, to chyba zbyt odważna teza jak na tak wątłe podstawy.

A widziales skrót z Zabrza i stosunek bramek, które strzelono do goli,
których powinno wpaść? :-). Nie wiem, moze to jeszcze przyzwyczajenie
do Zurawskiego czy Frankowskiego. Oni tylu okazji nie marnowali,
jezeli mieli to konczylo sie na 5:0. Chyba jedyna druzyna, ktora nie
wpisuje sie do ligowego trendu jest Lech i chwala im za to.

Jasne, zwłaszcza w meczu z Koroną, Zagłębiem Lubin, czy Widzewem ;-)

Marnuje się sporo sytuacji, ale zawsze się jakieś sytuacje marnowało. A
w tym sezonie nie tylko Lechowi zdarzają się mecze, w których pada wiele
goli. Nie liczylem, ale nie wiem, czy ten sezon nie jest przypadkiem
lepszy od poprzednich - popatrz ile miałeś meczów z liczbą bramek 3.
Teza (wrażenie) ładna i barwna, ale czy ma poparcie w rzeczywistości -
nie zaryzykowałbym...





Andy

Posted: 25 Wrz 2007 15:10:43



Chyba jedyna druzyna, ktora nie
wpisuje sie do ligowego trendu jest Lech i chwala im za to.

Jasne, zwłaszcza w meczu z Koroną, Zagłębiem Lubin, czy Widzewem ;-)

Coraz wyrazniej zarysowuje sie prawidlowosc, ze Lech gra z reguly ladnie i
efektownie na Bulgarskiej (choc nie zawsze - vide mecz z Widzewem czy
Belchatowem), a na wyjazdach traci przynajmniej polowe wartosci. Na wlasnym
stadionie Lech zdobyl w tym sezonie 13 z 14 punktow i 16 z 19 bramek.
Oczywiscie na wyjazdach rywale byli troche silniejsi, a u siebie slabszy,
ale mimo wszystko dysproporcja miedzy osiagami i takze stylem gry u siebie i
na wyjezdzie jest ogromna. Taki Zajac u siebie strzelil 6 goli, a na
wyjezdzie zadnego i nawet nie przypominam sobie, by na wyjezdzie mial ku
temu okazje. I o kilku innych pilkarzach moglbym podobnie napisac.

A taka prawidlowosc z reguly charakteryzuje druzyny przecietne, badz troche
ponadprzecietne.






Jajco

Posted: 25 Wrz 2007 15:57:49




Dlaczego niestety? Z uwagi na zblizajace sie derby to wrecz wskazane i nalezy
sie z tego cieszyc. Przegraja jeszcze z Korona i jeszcze jakby nie wygrali z
Zaglebiem S. to juz pieknie bedzie bo do derbow przystapia rozdeptani jak
Golota w walce z Lewisem.

Z Zaglebiem to sie chyba nie da nie wygrac. Ale za to potem maja taka sciezke
zdrowia, ze az milo popatrzec. ;-)

Pozdro
Jajco




Jajco

Posted: 25 Wrz 2007 16:57:38




Odpowiedźcie z czystym sumieniem, czy jest tu ktoś kto się spodziewał że
praca Majewskiego może przynieść inne rezultaty?

Ja! Ja! Ja! :-)

Rezultaty sa doladnie takie na jakie liczylem. Wprawdzie troche pozniej
niz to zakladalem, ale za to dokladnie takie jak myslalem. ;-)

Sa juz nawet standardowe odpaly typu: "12 godzin w klubie", "z dziennikarzami
mozna rozmawiac tylko o swojej grze, poza tym kaganiec" itp.

Jednym slowem po przypadku jaki sie wydarzyl w rundzie wiosennej teraz
idziemy zgodnie z planem. Znaczy Doktor idzie.

Pozdro
Jajco




Cavallino

Posted: 25 Wrz 2007 17:47:54





A taka prawidlowosc z reguly charakteryzuje druzyny przecietne, badz
troche ponadprzecietne.

Albo prowadzone przez trenerów, którzy nie wiedzą na co stać drużynę i na
wyjeździe zaczynają od ustawienia defensywnego....





Cavallino

Posted: 25 Wrz 2007 17:50:30





Rezultaty sa doladnie takie na jakie liczylem. Wprawdzie troche pozniej
niz to zakladalem, ale za to dokladnie takie jak myslalem. ;-)

Sa juz nawet standardowe odpaly typu: "12 godzin w klubie", "z
dziennikarzami
mozna rozmawiac tylko o swojej grze, poza tym kaganiec" itp.

Jednym slowem po przypadku jaki sie wydarzyl w rundzie wiosennej teraz
idziemy zgodnie z planem. Znaczy Doktor idzie.

No i teraz powiedz - skąd biorą się takie przypały wśród prezesów, które
powierzają drużynę komuś takiemu jak on?
Na łby poupadali, czy na co liczą?
Przecież po Amice było wiadomo o nim już wszystko.
On nigdy nie powinien być niczyim szefem, a najlepiej w ogóle pracować z
ludźmi.

A oddać mu drużynę zbudowaną przez Stawowego, po to żeby ja do końca
rozpierdzielił, to już mistrzostwo świata.





Jajco

Posted: 25 Wrz 2007 19:05:33




No i teraz powiedz - skąd biorą się takie przypały wśród prezesów, które
powierzają drużynę komuś takiemu jak on?
Na łby poupadali, czy na co liczą?

Ekhm... Widzialem juz gorsze ruchy kadrowe w zyciu. Ale nic to - tu akurat
bylbym dwulicowy krytukujac decyzje. Zawsze bylem fanem tego posuniecia. :-)

Przecież po Amice było wiadomo o nim już wszystko.
On nigdy nie powinien być niczyim szefem, a najlepiej w ogóle pracować z
ludźmi.

Trudny czlowiek mocium panie. Ja to sie tylko boje zeby go przed Derbami
nie wyrzucili. Bo sie moze okazac ze akurat przyjdzie ktos nowy i grajki
w paski wzniosa sie na wyzyny, zeby pokazac jaki poprzednik byl be. Glupio
by bylo gdyby to bylo akurat w meczu z nami.

A oddać mu drużynę zbudowaną przez Stawowego, po to żeby ja do końca
rozpierdzielił, to już mistrzostwo świata.

Z duza satysfakcja ogladam to co sie dzieje. Na Kaluzy mlody trener z III-cio
ligowych pilkarzykow wzmocnionych kilkoma dodatkami tez nie pierwszej jakosci
zrobil druzyne, ktora na Reymonta dzielnie stawala z kasperczakowska Wisla.
Druzyne, ktora napedzila stracha niejednemu "wielkiemu" tej ligi.
Stawowy to gosc trudny i ciezko by mi bylo zarzucic przesadna do niego
sympatie po tekstach jakimi nas raczyl przed derbami i przy innych okazjach.
Ale trzeba mu oddac, ze za poldarmo zrobil naprawde cos wartego uwagi.

A najrozniejszym maniakom w paski odbilo kompletnie i chcieli tego trenera
linczowac za to, ze w trzy lata tylko wyszedl z III do I ligi i smial nie
zalapac sie w pierwszym pierwszoligowym sezonie do pucharow.

Jezdzili po nim jak po ostatnim, ze brak premiowanego miejsca, w sytuacji
gdy naklady klubu przy sredniej efektywnosci uzasadnialy przez te trzy lata
moze koncowke I ligi, moze czub II.

Odbilo im na tyle, ze gdy tenze trener nie pozwolil siebie i swoich zawodnikow
(i on i oni w kontekscie takich klubow jak Wisla czy Legia pracowali za "drobne")
traktowac jak smieci, klaskali i machali uszami z radosci.
Ba, odbilo im na tyle, ze kiedy niejaki Crac (a tu juz zupelnie trudno mnie
posadzac o jakas sympatie czy slabosc) zaczal pisac o tym, ze klub swoich
de facto "restauratorow" traktuje jak smieci, zostal okrzykniety wichrzycielem
i jest do dzis synonimem szkodnika.

Dlatego z duza satysfakcja ogladam jak ta banda klakierow i zadufanych oszolomow
ma okazje zobaczyc jak wyglada prawdziwa sila ich klubu (zarowno sportowa jak
i kibicowska, ale to juz temat na oddzielna historie).

Tak wiec: "Stefan! Jestesmy z Toba! Wystrzymaj!" (przynajmniej do Derbow).

Pozdro
Jajco




Cavallino

Posted: 25 Wrz 2007 20:27:19





Tak wiec: "Stefan! Jestesmy z Toba! Wystrzymaj!" (przynajmniej do Derbow).

I ja się przyłączał, jako że ktoś Koriat chyba, już mnie straszył efektowną
zmianą Smudy na Doktora. :-(





Jajco

Posted: 25 Wrz 2007 21:23:14




I ja się przyłączał, jako że ktoś Koriat chyba, już mnie straszył efektowną
zmianą Smudy na Doktora. :-(

Ja bym sie taka opcja nie martwil. Doktor nie pojdzie do Lecha dokad
jest u was np. Reiss, ktory jak mu kaza wykonywac "doktorskie" polecenia
wykituje ze smiechu na zawal.

Pozdro
Jajco




AJK

Posted: 25 Wrz 2007 22:25:17



25-09-2007 o godz. 17:39 Cezary G. Cerekwicki napisał:


i na boisku, i poza nim (zwłaszcza w wykonaniu trenerów), Niby

Swoją drogą nie wiem, co pokazali w tv, ale na stadionie było wyraźnie
widać, jak trener ŁKS prawie każdą decyzję sędziego głównego
komentował technicznemu. I to raczej tonem strajkującego górnika, a
nie leniwego szachisty.

Musiało być naprawdę gorąco, skoro techniczny w końcu interweniował u
głównego, a ten zdecydowal, co zdecydował. Rozumiem, że gość mógł mieć
"ale" do niektorych decyzji, bo punkt siedzienia, punkt widzenia, te
rzeczy, a potem jeszcze nerwy związane z uciekającym zwycięstwem,
uciekającym remisem nawet... Może się doczekamy jakiegoś "wycieku taśm"
z mikrofonów pozaboiskowych :-)


Arboledę może zastąpić niegorszy od niego Sretenovic, a Łobodzińskiego
-- Melo (IMHO znacznie lepiej wyszkolony technicznie, choć mający
jeszcze lekkie skłonności do dziecięcych wybryków, jak np. próba
kiwania trzech obrońców na raz).

Tu bym taki pewny nie był. Chociaż... może masz rację. Łobodziński gra
ostatnio słabo, czasem mam wrażenie, że już myślami jest poza klubem
(media już go sprzedały w tysiąc miejsc). Ale Melo jeszcze nie jest
gotów, moim zdaniem. Technika techniką, ale Łobodziński często pełnił
także rolę playmakera.
Czy Sretenović mógłby z marszu zastąpić Arboledę... też raczej wątpię.
Ale może to dlatego, że nie znam go za dobrze, za świeży jest. Zdam się
więc na Twoją opinię i się poprzyglądam :-)


IMHO Iwański akurat się szczególnie nie popisał. Wyróżniłbym Melo
(najwyraźniej wraca do dobrej dyspozycji i robi na boisku więcej niż
Łobodziński), Sretenovica (nowy nabytek, ewentualny zastępca
Arboledy, miał mnóstwo udanych zagrań i widać, że bardzo szybko
wkomponował się w zespół) i Pawłowski (na razie chłopak jest
zmiennikiem, ale widać, że ma duży potencjał).

Co do Pawłowskiego - masz rację, może być z niego pociecha.
A Iwańskiego wyróżniłem, bo zrobił dokładnie to, co powinien robić
lider, kiedy drużynie nie idzie. Wziął grę na siebie, strzelił gola.
Wygrana w dużej mierze stąd się wykluła.




AJK

Posted: 25 Wrz 2007 22:25:25



25-09-2007 o godz. 17:57 Jajco napisał:

Dlaczego niestety? Z uwagi na zblizajace sie derby to wrecz wskazane
i nalezy sie z tego cieszyc. Przegraja jeszcze z Korona i jeszcze
jakby nie wygrali z Zaglebiem S. to juz pieknie bedzie bo do derbow
przystapia rozdeptani jak Golota w walce z Lewisem.

Z Zaglebiem to sie chyba nie da nie wygrac.

Z Polonią Bytom też, nie? :-)




Cavallino

Posted: 26 Wrz 2007 07:11:58





I ja się przyłączał, jako że ktoś Koriat chyba, już mnie straszył
efektowną
zmianą Smudy na Doktora. :-(

Ja bym sie taka opcja nie martwil. Doktor nie pojdzie do Lecha dokad
jest u was np. Reiss, ktory jak mu kaza wykonywac "doktorskie" polecenia
wykituje ze smiechu na zawal.

Ja bym taki pewny nie był.
Może się okazać że nasi genialni włodarze NAJPIERW zatrudniliby Doktora, a
potem by się zastanowili czy ma to sens i czy Reiss nie umrze na zawał.





Cezary G. Cerekwicki

Posted: 26 Wrz 2007 10:30:42




Swoją drogą nie wiem, co pokazali w tv, ale na stadionie było wyraźnie
widać, jak trener ŁKS prawie każdą decyzję sędziego głównego
komentował technicznemu. I to raczej tonem strajkującego górnika, a
nie leniwego szachisty.

Musiało być naprawdę gorąco, skoro techniczny w końcu interweniował u
głównego, a ten zdecydowal, co zdecydował. Rozumiem, że gość mógł mieć
"ale" do niektorych decyzji, bo punkt siedzienia, punkt widzenia, te
rzeczy, a potem jeszcze nerwy związane z uciekającym zwycięstwem,
uciekającym remisem nawet... Może się doczekamy jakiegoś "wycieku taśm"
z mikrofonów pozaboiskowych :-)

Techniczny poskarżył się chyba dwukrotnie, bo widziałem jeszcze w pierwszej
połowie, jak główny podbiega do treneiro ŁKSu i coś mu mówi, ale na tym się
skończyło. Jak podbiegł drugi raz (to już w drugiej połowie), to treneiro
został wyrzucony. Mało się przy tym nie pobił z ochroniarzem, dopiero
rezerwowi ŁKSu go wyprowadzili do szatni, żeby nie było wstydu.

Arboledę może zastąpić niegorszy od niego Sretenovic, a Łobodzińskiego
-- Melo (IMHO znacznie lepiej wyszkolony technicznie, choć mający
jeszcze lekkie skłonności do dziecięcych wybryków, jak np. próba
kiwania trzech obrońców na raz).

Tu bym taki pewny nie był. Chociaż... może masz rację. Łobodziński gra
ostatnio słabo, czasem mam wrażenie, że już myślami jest poza klubem
(media już go sprzedały w tysiąc miejsc). Ale Melo jeszcze nie jest
gotów, moim zdaniem. Technika techniką, ale Łobodziński często pełnił
także rolę playmakera.
Czy Sretenović mógłby z marszu zastąpić Arboledę... też raczej wątpię.
Ale może to dlatego, że nie znam go za dobrze, za świeży jest. Zdam się
więc na Twoją opinię i się poprzyglądam :-)

Moja opinia też na razie opiera się na dość skromnym materiale, obejmującym
niewielką liczbę meczy i raczej z mniej wymagającymi przeciwnikami. Nunes i
Tiago też zaczynali bardzo dobrze, a potem się sfilcowało. Ale cóż, nie
skreślajmy ich jeszcze, taka już natura sportu, że z formą bywa różnie.

Sretenovic natomiast pokazał kilka bardzo ciekawych rzeczy, np. rzadkie w
polskiej lidze przyspieszenie -- facet mógłby w olimpiadzie startować! No i
to typ drągala, co widać w pojedynkach główkowych, z których mało który
przegrywa.

Maniek to klasa, ale jak czasem skiksuje to głowa boli. Widać, że kocha
strzelać bramki i trochę mu ciążą te obowiązki obrońcy. Niemniej poziom
prezentuje ogólnie jak na polską ligę dość wysoki, szkoda by go było
stracić.

IMHO Iwański akurat się szczególnie nie popisał. Wyróżniłbym Melo
(najwyraźniej wraca do dobrej dyspozycji i robi na boisku więcej niż
Łobodziński), Sretenovica (nowy nabytek, ewentualny zastępca
Arboledy, miał mnóstwo udanych zagrań i widać, że bardzo szybko
wkomponował się w zespół) i Pawłowski (na razie chłopak jest
zmiennikiem, ale widać, że ma duży potencjał).

Co do Pawłowskiego - masz rację, może być z niego pociecha.

Jakby na potwierdzenie tych słów Pawłowski strzelił bramke w 1/16 Pucharu
Polski. Po zastąpieniu Nunesa, który znowu nic nie strzelił.




Jajco

Posted: 26 Wrz 2007 10:45:55




Z Zaglebiem to sie chyba nie da nie wygrac.

Z Polonią Bytom też, nie? :-)

Z poloia grali na wyjezdzie. Na miejscu maja za duzo "fanatykow" krecacych
sie po terenie klubowym zeby ryzykowac lomot po meczu. Spreza sie ;-)

Pozdro
Jajco




Jajco

Posted: 26 Wrz 2007 10:49:06




Ja bym taki pewny nie był.
Może się okazać że nasi genialni włodarze NAJPIERW zatrudniliby Doktora, a
potem by się zastanowili czy ma to sens i czy Reiss nie umrze na zawał.

Bardziej pisalem o checi Doktorka. A co do byznesmenow masz racje - z nimi
nigdy nic nie wiadomo.

Pozdro
Jajco




Jajco

Posted: 26 Wrz 2007 10:50:15




Z poloia grali na wyjezdzie. Na miejscu maja za duzo "fanatykow" krecacych
sie po terenie klubowym zeby ryzykowac lomot po meczu. Spreza sie ;-)

Mialo byc "z Polonia" oczywiscie. Sorry.

Pozdro
Jajco




Cavallino

Posted: 26 Wrz 2007 11:29:32





Ja bym taki pewny nie był.
Może się okazać że nasi genialni włodarze NAJPIERW zatrudniliby Doktora,
a
potem by się zastanowili czy ma to sens i czy Reiss nie umrze na zawał.

Bardziej pisalem o checi Doktorka.

Łeeee, nie oceniałbym tak optymistycznie gościa, który potrafił wyrzucić z
drużyny Gizę, a z Wiśniewskiego zrobić rozgrywającego.
On musiałby jeszcze wiedzieć że jest kretynem, a nie wygląda na takiego co
dałby się przekonać.

A co do byznesmenow masz racje - z nimi nigdy nic nie wiadomo.

Nasi są twardzi jak sobie cuś wymyślą. ;-)
Ty narzekałeś na Cupiała jak trenerów wywalał - a widać niewywalanie może
przynieść jeszcze więcej szkód.





Koriat

Posted: 26 Wrz 2007 14:21:18





Tak wiec: "Stefan! Jestesmy z Toba! Wystrzymaj!" (przynajmniej do
Derbow).

I ja się przyłączał, jako że ktoś Koriat chyba, już mnie straszył
efektowną zmianą Smudy na Doktora. :-(
To nie tak. Ja nie straszyłem. Ja jedynie przeczytałem, że jest taka opcja,

że go wezmą do Lecha i zasugerowałem, aby w takiej sytuacji wziąć pod uwagę
możliwość wspólnego trenowania dwóch klubów przez Doktora. Ja się niezwykle
cieszę, że fachowiec tej klasy pracuje w Krakowie, chciałbym aby robił to
jeszcze długo. Inną kwestią jest, że nie chciałbym, aby w obrębie mojego
miasta zmienił pracodawcę. Zawsze byłem zwolennikiem rozwiązań
niekonwencjonalnych, chociaż przyznaję, że zamiana Gizy na Wiśniewskiego to
nawet dla mnie jest trochę zbyt wielką rewolucją.
Pozdrawiam
Koriat





Cavallino

Posted: 26 Wrz 2007 17:49:34





I ja się przyłączał, jako że ktoś Koriat chyba, już mnie straszył
efektowną zmianą Smudy na Doktora. :-(
To nie tak. Ja nie straszyłem. Ja jedynie przeczytałem, że jest taka

opcja, że go wezmą do Lecha i zasugerowałem, aby w takiej sytuacji wziąć
pod uwagę możliwość wspólnego trenowania dwóch klubów przez Doktora. Ja
się niezwykle cieszę, że fachowiec tej klasy pracuje w Krakowie, chciałbym
aby robił to jeszcze długo. Inną kwestią jest, że nie chciałbym, aby w
obrębie mojego miasta zmienił pracodawcę. Zawsze byłem zwolennikiem
rozwiązań niekonwencjonalnych, chociaż przyznaję, że zamiana Gizy na
Wiśniewskiego to nawet dla mnie jest trochę zbyt wielką rewolucją.

Wisisz mi za płyn do czyszczenia monitora. ;-)





. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Toyota - ziola - Ustka Noclegi - hurtownia okularów - Ślub - car audio - oświetlenie