sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / Kolejka 09 - pozostałe mecze
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 2 Paź 2007 08:56:05




ŁKS Łódź - Korona Kielce 0-1

Korona grała, żeby nie stracić dystansu do prowadzącej pary Legia-Wisła,
a ŁKS... może jeszcze nie "o wszystko", ale chyba coraz bliżej takich
określeń: atmosfera w drużynie znowu grobowa, kibice zniecierpliwieni
(choć wciąz zachowują się ładnie - vide: transparent "My wierzymy w was.
Wy uwierzcie w siebie!"), pozycja trenera niepewna... Mecz skończył się
tak, jak powinien przy tej różnicy poziomów: Korona pewnie i spokojnie
wygrała, 1-0 to najmniejszy możliwy wynik, bo bramek mogło być więcej. W
roli głównej znowu Edi Andradina, który zrobił to, co powinien: ładnie
się zastawił, podał do Sasina, a potem był na miejscu, żeby dobić piłkę.
Wyparło robił co mógł, ale w tej sytuacji mógł niewiele. Sporo strzałów z
dystansu, mniej składnych, technicznych akcji po ziemi. Widoczni głównie
gracze "z przodu" - solidnie zagrali Robak, Bonin, Sasin, w drużynie
ŁKS-u aktywnie Arifović, Opsenica, znowu niezły (w porównaniu do
poprzednich) mecz Sikory (nadal twierdzę, że na napstnika się nie nadaje,
ale na skrzydłowego - nawet bardzo). W sumie niezły mecz ŁKS-u, wyglądało
na to, że zespół złapał swój rytm, że to już nie są ogórki z początku
rundy, że może wreszcie... ale zarząd zdecydował, że nie ma na co czekać,
wyniki słabe, jeśli zmiany, to już teraz: trener Borecki wyleciał. Nowym
szkoleniowcem ŁKS-u jest Mirosław Jabłoński i to może być ciekawa zmiana.
Jeśli mu dadzą spokojnie pracować (bo w tej rundzie owy trener wiele już
nie osiągnie - zwłaszcza, kiedy się spojrzy na terminarz).


Odra Wodzisław - Lech Poznań 1-2

Lech zagrał swoje i chyba ani przez moment nie można było mieć
wątpliwości, kto ten mecz wygra. Spokojna piłka, spokojna obrona, mądre
ataki, czy to pozycyjne czy z kontry... Nie był to może najbardziej
porywający mecz Lecha w sezonie, ale też i przeciwnik nie był wygodny, w
w meczach z Odrą niejedna drużyna zgubiła punkty. Do bramki Lecha wrócił
Dolha i dobrze, że wrócił na wyjeździe, tym bardziej wygranym - mógł się
"odgiąć" psychicznie paroma niezłymi interwencjami. Reszta drużyny
zagrała równo, solidnie, choć na wyróżnienie - poza bardzo aktywnym
Zającem - zasłużyli moim zdaniem Reiss (jak zwykle - to już nie tylko
piłkarz, to wręcz instytucja :-)), Djurdjević i przede wszystkim Kikut
(zwłaszcza za zachownie przy pierwszej bramce, kiedy nie tylko od niego
zaczęła się akcja, ale potem nie pchał się do strzału, tylko zostawił
piłkę Rengifo). W Odrze poza Wosiem i Nowackim... No, dobra -
Grzegorzewski strzelił wreszcie bramkę z gry, ale przestałem mieć
nadzieję, że wróci do zeszłorocznej formy. Ligowa szarzyzna bez błysku.
Szkoda...
Poza tym nieuznana bramka Reissa (słusznie) i faul Cichego na Rengifo,
który powinien skończyć się co najmniej żółtą kartką i rzutem wolnym (to
najłagodniejszy wymiar kary), a skończył się na niczym.
Lech wciąż w "grupie pościgowej", a Odra może zacząć się martwić. Tm
bardziej, że pozostałe drużynyn z dołu tabeli zaczynają grać - w
przeciwieństwie do Odry - coraz lepiej.



Polonia Bytom - Zagłębie Lubin 1-0

Jaja jak berety, czyli mistrz Polski przegrywa z jedną z najsłabszych
drużyn w lidze. Przy takiej różnicy obu klubów nie ma co mówić o pechu -
Zagłębie mogło ten mecz wygrać i powinno ten mecz wygrać. Sądząc po grze
- Zagłębie także chciało ten mecz wygrać (chodziły ploty, że grają
przeciw trenerowi, ale w tym meczu tego nie bylo widać). Aktywnie - choć
bez efektów - Włodarczyk, z minuty na minutę rozkręcający się Chałbiński
bezbarwnie Łobodziński, Arboleda... nierowno, bardzo niestabilnie, chyba
trochę zaczyna gwiazdować. Sporo strzałów z dystansu, trzy poważniejsze
okazje na bramkę dla Zagłębia (główka Włodarczyka to był niemal pewny
gol, gdyby nie Chałbiński), uderzenie głową Chałbińskiego z trudem
wyłapane przez Suchańskiego (świetny mecz tego zawodnika) i sytuacja
Arboleda + Pawłowski (zwłaszcza ten pierwszy) z 90 minuty. Polonia
zaimponowała mi ambicją, uważną grą w obronie i trochę szkoda, że strzał
Owczarka z wolnego nie zmieścił się z drugiej strony słupka :-)



Bramka kolejki

Nominowani:
Konrad Gołoś - 0-1 z Groclinem,
Marek Zieńczuk - 0-1 z Ruchem Chorzów
Radosław Sobolewski - 0-2 z Ruchem Chorzów
Marcin Zając - 1-2 z Odrą Wodzisław
Miroslav Radović - 1-3 z GKS Bełchatów

Złotego Kopa otrzymuje...
Marek Zieńczuk,
ale tylko o włos przed Gołosiem


Kmita Zabierzów - Lechia Gdańsk 2-3, wszystkie bramki w drugiej połowie.
Clepardia też dostała baty, ale przynajmniej od lidera :-))





Andy

Posted: 2 Paź 2007 09:06:35



Odra Wodzisław - Lech Poznań 1-2
Reszta drużyny
zagrała równo, solidnie, choć na wyróżnienie - poza bardzo aktywnym
Zającem - zasłużyli moim zdaniem Reiss (jak zwykle - to już nie tylko
piłkarz, to wręcz instytucja :-)), Djurdjević i przede wszystkim Kikut
(zwłaszcza za zachownie przy pierwszej bramce, kiedy nie tylko od niego
zaczęła się akcja, ale potem nie pchał się do strzału, tylko zostawił
piłkę Rengifo).

Nie wiem czemu notorycznie wszyscy myla Rengifo z Quinterosem :]. I to ma
miejsce i w TVN, i w c+ i na prspn. Oczywiscie Kikut zostawil pilke Kwincie,
a nie Reniferowi. Swoja droga strzal Kwinty bardzo ladny, wymierzony,
podkrecony.

Poza tym nieuznana bramka Reissa (słusznie) i faul Cichego na Rengifo,
który powinien skończyć się co najmniej żółtą kartką i rzutem wolnym (to
najłagodniejszy wymiar kary), a skończył się na niczym.

Nieodgwizdanie tego faulu (tym razem nie pomyliles Indian ;) ) to po prostu
skandal. Juz nawet nie chodzi o to, ze to powinna byc czerwien i grozny rzut
wolny, ale sytuacja byla z gatunku super ewidentnych. Zupelnie nie rozumiem,
jak sedziowie mogli tego nie zauwazyc. I to juz nie pierwszy i nie drugi
raz, gdy ewidentne faule na Reniferze w polu karnym lub jego okolicach sa
nieodgwizydwane przez sedziow.

Na marginesie, to Lech wygral w Wodzislawiu po praz pierwszy od
niepamietnych czasow (bodajze 11 lat). Wyjatkowo pechowy to dla nas stadion.
Dodam jeszcze, ze pomimo zakazu na mecz ten wybralo sie 350 fanow Lecha, bez
flag i barw, dogadali sie z kibicami Odry, grzecznie zasiedli na jednym z
sektorow gospodarzy i zachowywali sie bez zarzutu. Mozna tak, a mozna tak
jak Polonia Warszawa. Za nierobienie problemow plusik dla dzialaczy i
kibicow Odry Wodzislaw. Zatem pozostal nam jeszcze jeden zakazowy mecz, w...
Grodzisku Wielkopolskim :].






winetu

Posted: 2 Paź 2007 09:33:51






Na marginesie, to Lech wygral w Wodzislawiu po praz pierwszy od
niepamietnych czasow (bodajze 11 lat). Wyjatkowo pechowy to dla nas
stadion.

Dodam jeszcze, ze pomimo zakazu na mecz ten wybralo sie 350 fanow Lecha,
bez

flag i barw, dogadali sie z kibicami Odry, grzecznie zasiedli na jednym z
sektorow gospodarzy i zachowywali sie bez zarzutu. Mozna tak, a mozna tak
jak Polonia Warszawa. Za nierobienie problemow plusik dla dzialaczy i
kibicow Odry Wodzislaw. Zatem pozostal nam jeszcze jeden zakazowy mecz,
w...

Grodzisku Wielkopolskim :].

No i teoretycznie kara ta moze doprowadzic do zadym. Wczesniej 1/3 biletow

na konkretne sektory szla do Poznania na reszcie zasiadali miejscowi i byl
porzadek a teraz beda wszyscy ze wszystkimi. Warto podkreslic dla lowcow
sensacji, ze uzylem slowa "teoretycznie".






Cavallino

Posted: 2 Paź 2007 09:40:23





No i teoretycznie kara ta moze doprowadzic do zadym. Wczesniej 1/3 biletow
na konkretne sektory szla do Poznania na reszcie zasiadali miejscowi i byl
porzadek a teraz beda wszyscy ze wszystkimi. Warto podkreslic dla lowcow
sensacji, ze uzylem slowa "teoretycznie".

Więc warto z Waszej strony coś zorganizować, żeby te 1/3 biletów (w sposób
nieformalny) przekazać kibicom Lecha.
Przyjadą tak czy tak, a po co narażać mecz na niebezpieczeństwo.





AJK

Posted: 2 Paź 2007 09:41:32



02-10-2007 o godz. 11:06 Andy napisał:

(zwłaszcza za zachownie przy pierwszej bramce, kiedy nie tylko od niego
zaczęła się akcja, ale potem nie pchał się do strzału, tylko zostawił
piłkę Rengifo).

Nie wiem czemu notorycznie wszyscy myla Rengifo z Quinterosem :]. I to
ma miejsce i w TVN, i w c+ i na prspn. Oczywiscie Kikut zostawil pilke
Kwincie, a nie Reniferowi. Swoja droga strzal Kwinty bardzo ladny,
wymierzony, podkrecony.

Oczywiście :-) W przypadku graczy Lecha nie pomaga mi nawet pomeczowa
rozpiska, numery na koszulkach, głos komentatora z powtórki (jeszcze
pisząc, powtarzałem sobie bramkę z pliku *.avi i chociaż komentator
wrzeszczał "Quinteros" - ja pisałem "Rengifo" :-)) nic - będę ich mylił
jeszcze długo. Chyba czas skorzystać z dobrych wzorów Wańkowicza i pisać
"Rengifo: czytaj Quinteros, Quinteros: czytaj Rengifo" :-)
Wszystko przez pierwsze mecze i pomyłki komentatorów właśnie. Wgrało mi
się, że ten to ten, a tamten to tamten. Potrwa, zanim zacznę rozróżniać
poprawnie - z bliska już umiem :-) Podobnie mam z graczami Zagłebia
Lubin, też mi się notorycznie mylą. No i Zganiacz z Sasinem, odkąd obaj
są blond ;-)
No, ale kiedyś przez parę meczy myliłem Cantoro z Mijajlovićem, więc to i
tak poprawa :-)


Poza tym nieuznana bramka Reissa (słusznie) i faul Cichego na Rengifo,
który powinien skończyć się co najmniej żółtą kartką i rzutem wolnym (to
najłagodniejszy wymiar kary), a skończył się na niczym.

Nieodgwizdanie tego faulu (tym razem nie pomyliles Indian ;)

Szęść razy oglądałem powtórkę tego faulu - było sporo zbliżeń :-)


to po prostu skandal. Juz nawet nie chodzi o to, ze to powinna byc
czerwien i grozny rzut wolny, ale sytuacja byla z gatunku super
ewidentnych. Zupelnie nie rozumiem, jak sedziowie mogli tego nie
zauwazyc. I to juz nie pierwszy i nie drugi raz, gdy ewidentne faule
na Reniferze w polu karnym lub jego okolicach sa nieodgwizydwane przez
sedziow.

No, parę razy zdarzalo mu się także kłaść bez żadnego powodu :-)

Tutaj nawet mogę sobie próbować wytłumaczyć decyzję sędziego głównego -
próbować wytłumaczyć, co nie znaczy usprawiedliwić. Cichy nie zagrał
chamsko, mogło to być odczytane jako nieudana próba wybicia piłki, czysta
w intencjach i pechowa w wykonaniu. Co nie zmienia faktu, że faul był,
wolny się należał, bo atak poszedł w efekcie na nogi, a przerwana akcja
była groźna bardzo, Rengifo wychodził na czystą pozycję. Ale nawet jeśli
główny mógł (bądźmy ludźmi) źle odczytać z tyłu, to liniowy powininen
widzieć wyraźnie.


Na marginesie, to Lech wygral w Wodzislawiu po praz pierwszy od
niepamietnych czasow (bodajze 11 lat). Wyjatkowo pechowy to dla nas
stadion. Dodam jeszcze, ze pomimo zakazu na mecz ten wybralo sie 350
fanow Lecha, bez flag i barw, dogadali sie z kibicami Odry, grzecznie
zasiedli na jednym z sektorow gospodarzy i zachowywali sie bez
zarzutu. Mozna tak, a mozna tak jak Polonia Warszawa. Za nierobienie
problemow plusik dla dzialaczy i kibicow Odry Wodzislaw.

I to jest fajne - to bezproblemowe kibicowanie, wspólna radocha z tego,
że jest mecz, piłka, gole, a nie jakieś durne, chore ideologie i ich
skutki... Szkoda, że to tak rzadko wychodzi. Nie żebym się akurat tylko
kibiców Lecha czepiał (choć o mecz z Wisłą mam do nich żal) - to choroba
ogólnopolska przecież. I ogólnopolska truistyczna refleksja taka :-)
No, ale fajnie że są i takie mecze jak ten w Wodzisławiu.





Andy

Posted: 2 Paź 2007 09:48:06



Dodam jeszcze, ze pomimo zakazu na mecz ten wybralo sie 350 fanow Lecha,
bez

flag i barw, dogadali sie z kibicami Odry, grzecznie zasiedli na jednym z
sektorow gospodarzy i zachowywali sie bez zarzutu. Mozna tak, a mozna tak
jak Polonia Warszawa. Za nierobienie problemow plusik dla dzialaczy i
kibicow Odry Wodzislaw. Zatem pozostal nam jeszcze jeden zakazowy mecz,
w...

Grodzisku Wielkopolskim :].

No i teoretycznie kara ta moze doprowadzic do zadym. Wczesniej 1/3 biletow

na konkretne sektory szla do Poznania na reszcie zasiadali miejscowi i byl
porzadek a teraz beda wszyscy ze wszystkimi. Warto podkreslic dla lowcow
sensacji, ze uzylem slowa "teoretycznie".

Komisja Ligi swoja decyzja tylko narobila problemow. Wiadomo, ze kibice
Lecha tak czy siak przyjada i to pewnie w sporej liczbie (sam tez sie rzecz
jasna wybieram), lepiej by bylo, by jednak siedzieli w oddzielnych sektorach
niz kibice Dyskobolii i mam nadzieje, ze tak to zostanie zorganizowane.
Ewentualne niepokoje nie sa nikomu potrzebne (no moze jedynie ochronie,
ktora po takich akcjach moze domagac sie zwiekszenia srodkow na nich ;) ) i
mam nadzieje, ze beda to normalne derby z fajna atmosfera i bez stwarzania
niepotrzebnych problemow.






Andy

Posted: 2 Paź 2007 10:39:28



to po prostu skandal. Juz nawet nie chodzi o to, ze to powinna byc
czerwien i grozny rzut wolny, ale sytuacja byla z gatunku super
ewidentnych. Zupelnie nie rozumiem, jak sedziowie mogli tego nie
zauwazyc. I to juz nie pierwszy i nie drugi raz, gdy ewidentne faule
na Reniferze w polu karnym lub jego okolicach sa nieodgwizydwane przez
sedziow.

No, parę razy zdarzalo mu się także kłaść bez żadnego powodu :-)

Mam pewne podejrzenie, ze znow mylisz obu Indian ;). Bardziej przewraca sie
Quinteros (inna sprawa ze po tym jak sie dorobil opinii miekkiego zawodnika,
to jest bardziej kopany niz na poczatku), natomiast Rengifo raczej mocno
trzyma sie na nogach. Przypominam sobie co najmniej dwie sytuacje, gdzie
mogly i powinny byc karne dla Lecha po faulach na Reniferze - jeden na meczu
z Belchatowem, a drugi nie pamietam juz dokladnie kiedy, jakos bardziej na
poczatku sezonu. Byc moze Renifer gdzies tam kiedys sie polozyl, ale takie
zachowanie nie nalezy do jego firmowych zachowan.






AJK

Posted: 2 Paź 2007 11:34:16




to po prostu skandal. Juz nawet nie chodzi o to, ze to powinna byc
czerwien i grozny rzut wolny, ale sytuacja byla z gatunku super
ewidentnych. Zupelnie nie rozumiem, jak sedziowie mogli tego nie
zauwazyc. I to juz nie pierwszy i nie drugi raz, gdy ewidentne faule
na Reniferze w polu karnym lub jego okolicach sa nieodgwizydwane przez
sedziow.

No, parę razy zdarzalo mu się także kłaść bez żadnego powodu :-)

Mam pewne podejrzenie, ze znow mylisz obu Indian ;). Bardziej przewraca
sie Quinteros (inna sprawa ze po tym jak sie dorobil opinii miekkiego
zawodnika, to jest bardziej kopany niz na poczatku), natomiast Rengifo
raczej mocno trzyma sie na nogach. Przypominam sobie co najmniej dwie
sytuacje, gdzie mogly i powinny byc karne dla Lecha po faulach na
Reniferze - jeden na meczu z Belchatowem, a drugi nie pamietam juz
dokladnie kiedy, jakos bardziej na poczatku sezonu. Byc moze Renifer
gdzies tam kiedys sie polozyl, ale takie zachowanie nie nalezy do jego
firmowych zachowan.

Tym razem nie mylę ;-) i wcale nie twierdzę, że lot na ziemię to jego
firmowe zachowanie. Ot, jak każdy ofensywny zawodnik, kiedy wpadnie w
pole karne, a okazji do strzału czy podania nie ma, bo obroncy
naciskają... Choć trzeba mu oddać, że ma warunki i próbuje walczyć więcej
niż inni. Quinteros ma do tego mniej okazji i faule na nim kojarzę raczej
z okolic 30-50 metra, zazwyczaj zresztą dosć wyraźne. Co do meczu z
Bełchatowem, to przyznam, że nie pamiętam żadnej akcji z ewentualnym
karnym po faulu na Rengifo - była czerwona kartka dla Ujka, po tym, jak
bezmyślnie zahaczył Rengifo z tyłu, ale to było przecież dobre 40 metrów
od bramki, przy wyjściu z kontrą. Znaczy, starcia z obrońcami były, ale
na karnego... nie pamiętam takiej sytuacji.





Andy

Posted: 2 Paź 2007 12:10:39



Co do meczu z
Bełchatowem, to przyznam, że nie pamiętam żadnej akcji z ewentualnym
karnym po faulu na Rengifo - była czerwona kartka dla Ujka, po tym, jak
bezmyślnie zahaczył Rengifo z tyłu, ale to było przecież dobre 40 metrów
od bramki, przy wyjściu z kontrą. Znaczy, starcia z obrońcami były, ale
na karnego... nie pamiętam takiej sytuacji.

Chodzilo o sytuacje z 1. polowy, gdy bodajze Stolarczyk wyraznie
przytrzymywal wychodzacego na pozycje sam na sam Renifera. Cala rzecz miala
miejsce w polu karnym i o ile dobrze pamietam byla rozpatrywana w
kontrowersjach, ze byl to faul Stolarczyka.






AJK

Posted: 2 Paź 2007 12:43:55



02-10-2007 o godz. 14:10 Andy napisał:

Co do meczu z Bełchatowem, to przyznam, że nie pamiętam żadnej akcji z
ewentualnym karnym po faulu na Rengifo - była czerwona kartka dla
Ujka, po tym, jak bezmyślnie zahaczył Rengifo z tyłu, ale to było
przecież dobre 40 metrów od bramki, przy wyjściu z kontrą. Znaczy,
starcia z obrońcami były, ale na karnego... nie pamiętam takiej
sytuacji.

Chodzilo o sytuacje z 1. polowy, gdy bodajze Stolarczyk wyraznie
przytrzymywal wychodzacego na pozycje sam na sam Renifera. Cala rzecz
miala miejsce w polu karnym i o ile dobrze pamietam byla rozpatrywana
w kontrowersjach, ze byl to faul Stolarczyka.

Ach, to... Zasugerowałem się sytuacjami, o których pisaliśmy wcześniej i
próbowalem sobie przypomnieć starcie podobne do tego z ostatniego meczu.
Ale dalej nie jestem w stanie powiedzieć, czy to rzeczywiście było na
karnego - nie zostawiłem sobie poza bramkami żadnych materiałów z tamtego
meczu, a ponieważ na bieżąco tego wejścia nie uznałem za faul na karnego
(choć tu znowu wchodza opinie i oceny, a te - jak było widać przy
niektórych faulach w 9 kolejce - są różne)... Pozostaje mi więc przyjąć
Twoją opinię, że było.




AJK

Posted: 21 Paź 2008 10:20:36



Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i
żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach,
a wyście som fstrentne lenie, boście mnie zostawiliście z siedmioma
(słownie i dosłownie: siedmioma) meczami.


Odra Wodzisław - Jagiellonia Białystok 1:1

Jagiellonia przez pierwsze pół godziny nie była w stanie skonstruować
składnej akcji, potem Odra się zaplątała, Mecz drużyn na podobnym
poziomie, na wygraną bardziej zasłużyła Odra, ale bramki same strzelać
się nie będą, jak się nie dobija przeciwnika... Jagiellonia jak zwykle:
poukładana coraz lepiej, blablabla i takie tam, a punktów z tego nie ma.
Kojaseivić rzeczywiście wart zainteresowania, jak zwykle bardzo dobrze
zagrał Zawistowski, niezły mecz Stano - rozczarował Szczot, król, a
Cionek... padło na niego, ale przy golu Małkowskiego bardziej zawaliła
reszta obrony. W Odrze nieźle Małkowski, Szary, duet Rygel-Kłos, a
Korzym z Aleksandrem udowodnili, że są przeciętni.
Teraz Odra jedzie do Krakowa i w świetle ostatniej kolejki - każdy wynik
możliwy, a Jagiellonia gości Lechię Gdańsk i nie jest faworytem.


Polonia Warszawa - Cracovia Kraków 1:1

Jaja jak berety, ale tylko dla niektórych. Możecie sobie sprawdzić w
archiwum - zawsze twierdziłem, że na mocnych Cracovia potrafi się spiąć.
Najlepszy mecz "Pasów" w sezonie i niewiele brakło, żeby go wygrały. Ba!
nawet Wasiluk zagrał świetnie. Ale mecz jednak trzymał się na "starych":
Nowaku, Pawlusińskim, Moskale. Kaszuba strzelił jak profesor i teraz
zobaczymy, co klub z niego zrobi - drugiego Dudzica czy może jednak
wreszcie porządnego napastnika. Polonia wyraźnie zlekceważyła Cracovię,
trochę za pewnie grała - gdyby zawodnicy z Warszawy skupili się choć
trochę - wygrana była w zasiegu (wystarczyło, żeby Mąka strzelił, a w
takiej sytuacji powinien, żeby Kosmalski czysto uderzył...). No, ale gra
się tak, jak przeciwnik pozwala, a Cracovia nie pozwoliła.
Teraz bardzo ważne mecze dla obu drużyn - Cracovia gości słabą na
wyjazdach Odrę i jeśli wygra, ma szanse odkuć się, odgiąć i zakończyć
kryzys. Polonia jedzie na trudny mecz do Bełchatowa - jeśli chce walczyć
o mistrzostwo, nie może go przegrać. I chyba nawet zremisować nie może.
Ciężko będzie, ale moze być i emocjonująco, i ładnie.


Polonia Bytom - GKS Bełchatów 1:2

Szkoda Polonii, bo w ich sytuacji każdy punkt jest ważny. Ale nie było
większych szans na wygraną, a remis i tak wieźli wystarczająco długo.
Wrrróć. Może gdyby Jaromin w 28 minucie wywalił się albo strzelał
wcześniej - ale on musiał tę piłkę holować, cholera wie, po co. GKS po
słabym początku zaczął się rozpędzać i praktycznie cały czas kontrolował
spotkanie. Rozkręcił się Garguła i jego podania/dośrodkowania są
naprawdę bardzo groźne. Nieźle Rachwał, Gol, aktywnie ale niedokładnie
Kuklis, jak zawsze solidnie Jarzębowski. Costly koszmarnie.
Polonia Bytom jedzie teraz do Gdyni i nawet w obecnej formie Arki
faworytem nie jest, A GKS gra z Polonia Warszawa i będzie na pewno
zacięty mecz. Może też był ładny (pojedynek na podania Majewski-Garguła
:-))


Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 2:1

Śląsk był lepszy, niewiele, ale wyraźnie (tak, wiem, że to trochę
sprzeczność :-)) Rewelacyjnie zagrali Ostrowski, Socha, bardzo dobrze
Mila i Łukasiewicz. Gancarczyk bardzo się starał, żeby mnie wkurzyć i w
końcu mu się udało - w sześćdziesiątej którejś minucie wjechał w pole
karne, zmarnował piękną kontrę, mało się nie zabił o własne nogi,
wywalił się i zaczął się zwijać z bólu, turlać... całe 5 sekund, bo
kiedy zobaczył, że nic z tego - wstał udawał, że to nie on. Lawrence
Olivier, kurde, z Koziej Wólki... A Dudek drugi. Kiksy, faule, symulki i
jeszcze odrynarna gra na czas. Arka właściwie grała swoje, nie było za
bardzo widać braku tych siedmiu, których Michniewicz odesłała do ME.
Nicińskiemu dwukrotnie zabrakło niewiele, raz Banaszyński miał
gigantycznego fuksa. Świetny mecz Wachowicza - harował za dwóch,
dogrywał za trzech, nieźle Ulanowski, słabiej Karwan, Dobrze - mimo
wszystko - Witkowski.
Teraz Śląsk gra w Poznaniu z Lechem i przekonamy się, ile obie drużyny są
warte - Śląsk ma szansę doskoczyć do ścisłej czołówki, a Lech nie może
sobie pozwolić na stratę punktów. Arka gości Polonię Bytom i jest w tym
spotkaniu faworytem.


ŁKS Łódź - Legia Warszawa 0:0

Urban z konieczności zaeksperymentował z ustawieniem w środku, ale
praktycznie tylko Iwański grał na takim poziomie, jakiego oczekiwać
można od gracza drużyny, walczącej o tytuł o mistrza. Z reszty trochę
Rybus, trochę Ekwueme, trochę pies, trochę wydra. A jeszcze gdyby Jarka
trafił w początku meczu, gdyby trafił Vayer... przypadki chodzą po
ludziach i po drużynach... mogło być jeszcze zabawniej. W dodatku ŁKS
grał jednak osłabiony, a Wyparło nadal niepewny. Kartka dla Kašcelana
ewidentnie powinna być czerwona - Chinyama wyszedłby na sam na sam, a
Adamski mógłby mu tylko nagwizdać na plecy. Nudny mecz, słaby mecz i
jeszcze się Mucha pociął o coś z Choto. Ważny punkt dla ŁKS-u - następny
mecz w Zabrzu, a Górnik po klapie z Lechią może postawić trudne warunki.
Legia - wiadomo - mecz z Wisłą. I nie ma co prorokować, nie tylko
dlatego, że Legia wyjdzie na ten mecz w innym składzie.


Wisła Kraków - Piast Gliwice 2:0

Mecz bez większej historii. Wisła była wyraźnie lepsza, grała swoje, z
minuty na minutę coraz swobodniej pod bramką Piasta, a Piast walczył.
Mogło się coś z tego urodzić, ale nerwy zjadły gliwiczan (Radzewicz
spaprał taką ładną kontrę...). Jednak nawet na remis Piast szans nie
miał. Gdyby liniowy nie gwizdał spalonego z kapelusza, a główny był
bardziej aptekarski przy starciu Bojarskiego z Zieńczukiem (choć moim
zdaniem faulu tam nie było)... Już nie wspomnę o główce Sobolewskiego
czy jego uroczym klopsie w 73 minucie... Bardzo dobry Boguskiego,
Małecki pokazuje po raz kolejny, że warto na niego stawiać, a
Łobodziński, że warto go posadzić na ławce. Nieźle Marcelo, bardzo
aktywny Baszczyński. Brożek swoje zrobił, a że mógł więcej? A po co? :-)
W Piaście na wielkie brawa zasłużył Kasprzik. Gdyby nie on byłoby 5-0.
Dobry mecz rozegrał Banaś, nieźle zagrał Bojarski, ale bramka na 1-0 w
dużej mierze jego. Reszta grała na swoim poziomie z chwilowymi
przebłyskami (które kończyły się na 20-16. metrze od bramki Wisły).
Teraz Piast gra z Ruchem i będzie mu bardzo ciężko. A Wisła gra z Legią
- przebój jesieni i mecz, który może mieć bardzo, bardzo poważne
znaczenie. Także dla układu tabeli :-)


Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 1:0

Co ja jestem, magnetowid? :-)
Ze skrótu i zeznań świadków wynika, że w pierwszej połowie grała Lechia,
w drugiej grał Górnik. Bardzo ładna bramka Rogalskiego, wiele mówiąca o
zabrzańskiej obronie, bardzo wiele... O Mateuszu Bąku mówią jego
interwencje i podziw w głosie rywali. Górnik bez punktu i bez bramki na
wyjeździe, a w ten weekend do Zabrza przyjeżdża ŁKS... i tak się oto
porobiło, że co prawda Górnik jest faworytem, ale bardziej
matematycznie, bo z tabeli i ze stylu gry wynika coś przeciwnego. Lechia
jedzie teraz do Białegostoku i ciekawe, czy Jagiellonia wreszcie zagra
tak, jak się zapowiada, że mogłaby (hmm... ależ asekurancka konstrukcja
:-)). W każdym razie łatwo jej nie będzie, faworytem jest jednak Lechia
(choć wyjazdy jej nie służą).



Bramka kolejki
Nominowani

Tomasz Jarzębowski na 1-1 w meczu Polonia Bytom - GKS Bełchatów
Jarosław Lato - na 1-1 w meczu Polonia Warszawa - Cracovia
Sebastian Mila - na 1-0 w meczu Śląsk Wrocław - Arka Gdynia.
Marcin Rogalski - na 1-0 w meczu Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze

Wygrywa bezdyskusyjnie Tomasz Jarzębowski


Co poza tym...

Wiadomością tygodnia było zdemolowanie boiska Pychowianki. Murawa klubu,
mającego rozegrać mecz z Płomieniem Kostrze, została kompletnie
zniszczona przez bandę rozwydrzonych... dzików. "Leśni hoolsi" przeorali
boisko wszerz i wzdłuż, zostawiając za sobą obraz nędzy, rozpaczy i
nadzieję miejscowych, że może chociaż jakieś trufle, alboco...

I-ligowy Kmita Zabierzów wygrał 2:0 z GKS Jastrzębie, a potem podejmował
Zagłębie Lubin i zremisował 0:0. Normalnie bym sobie na tradycyjny remis
ponarzekał, powybrzydzał, ale jak 0:0 z Zagłębiem Lubin to dla każdej
drużyny w I lidze spore osiągnięcie. Nawet jeśli w sporej części ten
remis wynikał z gry na zielonej kupie, jaką było boisko Kmity (czy to
prawda, że drenaże robiła ta sama "fachowa" firma, co na Wiśle?). Kmita
zajmuje 11 pozycję w tabeli i ostatni jesienny mecz gra z Turem Turek.
Gdyby udało się wygrać... Całość psuje klimat wokół klubu i coraz
pewniejszy wyjazd I ligi z Zabierzowa do... mówi się, że do Jaworzna.
Szkoda. Ale z drugiej strony - grać dla pustych trybun i dla
nienajmądrzejszych urzędników gminnych? W każdym razie szkoda by było.
W II lidze Górnik Wieliczka przegrał 1:0 z Przebojem Wolbrom i zremisował
1:1 z Pelikanem Łowicz, a kibice pytani o czasy, w których Górnik
liderował, wzruszają tylko ramionami. Hutnik Kraków przegrał z Koroną II
Kielce, a w III-ligowych derbach zremisował 0:0 z Garbarnią i coraz
bardziej traci dystans do LKS Bruk-Bet Nieciecza. Hutnik na razie na 2.
miejscu, Grabarnia na 6.
Clepardia poprzednio przegrała ze Spójnią Osiek 5:1, a teraz grała u
siebie z zajmującą szóste miejsce Niwą Nowa Wieś i - TADAAAAAM! -
wygrała 1:0. Fanfary. Oklaski. Trąby. Okrzyk "Clepardiawalkawalkawalka!"
w wykonaniu pana Jurka i kobiety zrywające z siebie biustonosze.
Pierwsza wygrana Clepardii w tym sezonie. Co ja robiłem w tym czasie?
Oglądałem mecz Strzelców/Korony z Gromem Kraków (zastanawiałem się, czy
nie pojechać na mecz II ligi kobiet Bronowianka - Moravia, ale pomysł
odwiedzenia najwyżej w Krakowie położonego stadionu zwyciężył).

W VI lidze Prądniczanka przegrała 0:1 z Węgrzcanką i wygrała 2:1 z
Bronowianką, co dało w sumie 11 miejsce w tabeli, a Wieczysta odniosła
dwa zwycięstwa: 1:0 nad Pogonią Miechów i i 2:1 nad Rabą Dobczyce i
zajmuje pozycję siódmą.





Mane

Posted: 21 Paź 2008 11:21:48




Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 1:0

Co ja jestem, magnetowid? :-)
Ze skrótu i zeznań świadków wynika, że w pierwszej połowie grała Lechia,
w drugiej grał Górnik. Bardzo ładna bramka Rogalskiego, wiele mówiąca o
zabrzańskiej obronie, bardzo wiele... O Mateuszu Bąku mówią jego
interwencje i podziw w głosie rywali. Górnik bez punktu i bez bramki na
wyjeździe, a w ten weekend do Zabrza przyjeżdża ŁKS... i tak się oto
porobiło, że co prawda Górnik jest faworytem, ale bardziej
matematycznie, bo z tabeli i ze stylu gry wynika coś przeciwnego. Lechia
jedzie teraz do Białegostoku i ciekawe, czy Jagiellonia wreszcie zagra
tak, jak się zapowiada, że mogłaby (hmm... ależ asekurancka konstrukcja
:-)). W każdym razie łatwo jej nie będzie, faworytem jest jednak Lechia
(choć wyjazdy jej nie służą).

Bylem na meczu i faktycznie Lechia stanela ale tak okolo 60 minuty.




yamma

Posted: 21 Paź 2008 11:37:10




ŁKS Łódź - Legia Warszawa 0:0

Urban z konieczności zaeksperymentował z ustawieniem w środku, ale
praktycznie tylko Iwański grał na takim poziomie, jakiego oczekiwać
można od gracza drużyny, walczącej o tytuł o mistrza. Z reszty trochę

Ano właśnie! Dla mnie ten mecz (i nie tylko ten, i nie tylko Legii) jest
kolejnym dowodem na to, że pan Basałaj wymyślając Młodą Ekstraklasę
najwyraźniej zamienił się na głowy z pewną częścią ciała i jest kolejnym
idiotą, który nie potrafi (najprawdopodobniej jest zbyt durny) przewidzieć
skutków swoich decyzji. A skutki są takie, że przez ME większość klubów
musiała zrezygnować (chyba z powodów finansowych) z drużyn rezerw, które
grały regularnie w niższych ligach. I efekt mamy taki, że piłkarze, którzy
nie łapią się do podstawowych 11 grają taki piach, że aż przykro patrzeć.
yamma





Mane

Posted: 21 Paź 2008 11:45:32




Ano właśnie! Dla mnie ten mecz (i nie tylko ten, i nie tylko Legii) jest
kolejnym dowodem na to, że pan Basałaj wymyślając Młodą Ekstraklasę
najwyraźniej zamienił się na głowy z pewną częścią ciała i jest kolejnym
idiotą, który nie potrafi (najprawdopodobniej jest zbyt durny)
przewidzieć skutków swoich decyzji. A skutki są takie, że przez ME
większość klubów musiała zrezygnować (chyba z powodów finansowych) z
drużyn rezerw, które grały regularnie w niższych ligach. I efekt mamy
taki, że piłkarze, którzy nie łapią się do podstawowych 11 grają taki
piach, że aż przykro patrzeć.

Przeciez moga grac w ME, chyba ze lepiej by bylo jakby grali w 4
ligowych rozgrywkach.




Cavallino

Posted: 21 Paź 2008 12:00:30





ŁKS Łódź - Legia Warszawa 0:0

Urban z konieczności zaeksperymentował z ustawieniem w środku, ale
praktycznie tylko Iwański grał na takim poziomie, jakiego oczekiwać
można od gracza drużyny, walczącej o tytuł o mistrza. Z reszty trochę

Ano właśnie! Dla mnie ten mecz (i nie tylko ten, i nie tylko Legii) jest
kolejnym dowodem na to, że pan Basałaj wymyślając Młodą Ekstraklasę
najwyraźniej zamienił się na głowy z pewną częścią ciała i jest kolejnym
idiotą, który nie potrafi (najprawdopodobniej jest zbyt durny) przewidzieć
skutków swoich decyzji. A skutki są takie, że przez ME większość klubów
musiała zrezygnować (chyba z powodów finansowych) z drużyn rezerw, które
grały regularnie w niższych ligach. I efekt mamy taki, że piłkarze, którzy
nie łapią się do podstawowych 11 grają taki piach, że aż przykro patrzeć.

Nie bardzo rozumiem.
Sugerujesz że w III czy IV lidze grało się lepiej niż w ME?
Na jakiej podstawie?

Ja mam dokładnie odwrotne obserwacje.
Lepiej dochodzić do formy w ME, jako że mniejsze ryzyko kontuzji, a młodzi
piłkarze mogą się ogrywać.
I to nimi trzeba zastępować obecnych graczy ekstraklasy, a nie 35 letnimi 3
ligowymi repami.

Zawodnicy nie mieszczący się w składzie 1 drużyny, wracający po kontuzji
MOGĄ GRAĆ w ME.





AJK

Posted: 21 Paź 2008 12:15:41



21-10-2008 o godz. 13:37 yamma napisał:

ŁKS Łódź - Legia Warszawa 0:0

Urban z konieczności zaeksperymentował z ustawieniem w środku, ale
praktycznie tylko Iwański grał na takim poziomie, jakiego oczekiwać
można od gracza drużyny, walczącej o tytuł o mistrza. Z reszty trochę

Ano właśnie! Dla mnie ten mecz (i nie tylko ten, i nie tylko Legii)
jest kolejnym dowodem na to, że pan Basałaj wymyślając Młodą
Ekstraklasę najwyraźniej zamienił się na głowy z pewną częścią ciała i
jest kolejnym idiotą, który nie potrafi (najprawdopodobniej jest zbyt
durny) przewidzieć skutków swoich decyzji. A skutki są takie, że przez
ME większość klubów musiała zrezygnować (chyba z powodów finansowych)
z drużyn rezerw, które grały regularnie w niższych ligach. I efekt
mamy taki, że piłkarze, którzy nie łapią się do podstawowych 11 grają
taki piach, że aż przykro patrzeć.

Widziałem wiele boisk niższoligowych i tych, na których gra się mecze ME.
Nogi piłkarzy drużyn rezerwowych błogosławią pomysł ME (i są buty,
których śpiew... :-)). Przy sensownej pracy w klubie i dorosłym
podejściu graczy do zawodu nie powinno mieć znaczenia, czy grają w IV
lidzei, czy w ME, a jeśli gracze są tuż za pierwszym składem, powinni w
ME szlifować umiejętnosci i roznosić rywali.
Ale jest jak jest, więc Twoje ostatnie zdanie spokojnie można odwrócić:
"gracze, którzy grają piach az przykro patrzeć, nie łapią się do
podstawowych jedenastek". A jeśli taki piach grają w ME, to tym bardziej
słusznie się nie łapią.




AJK

Posted: 21 Paź 2008 12:18:38



21-10-2008 o godz. 13:21 Mane napisał:

Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 1:0

Co ja jestem, magnetowid? :-)
Ze skrótu i zeznań świadków wynika, że w pierwszej połowie grała Lechia,
w drugiej grał Górnik.

Bylem na meczu i faktycznie Lechia stanela ale tak okolo 60 minuty.

Byłeś i nic nie napisałeś? Proszę temu panu żółtą kartkę za egoizm :-)
Przecież tu cała grupa rzęzi aż, spragniona wieści o Pazdanie, Zahorskim
i innych takich, których poziom (lub jego brak) mogą posłużyć za argument
w dyskusji (czytaj: pałę do bicia rozmówców ;-))




yamma

Posted: 21 Paź 2008 12:28:10




Ano właśnie! Dla mnie ten mecz (i nie tylko ten, i nie tylko Legii)
jest kolejnym dowodem na to, że pan Basałaj wymyślając Młodą
Ekstraklasę najwyraźniej zamienił się na głowy z pewną częścią ciała
i jest kolejnym idiotą, który nie potrafi (najprawdopodobniej jest
zbyt durny) przewidzieć skutków swoich decyzji. A skutki są takie,
że przez ME większość klubów musiała zrezygnować (chyba z powodów
finansowych) z drużyn rezerw, które grały regularnie w niższych
ligach. I efekt mamy taki, że piłkarze, którzy nie łapią się do
podstawowych 11 grają taki piach, że aż przykro patrzeć.

Przeciez moga grac w ME, chyba ze lepiej by bylo jakby grali w 4
ligowych rozgrywkach.

W ME mogą grać piłkarze w kategorii wiekowej od 16 do 21 lat i tylko 3
piłkarzy powyżej tej granicy. W samej Legii takich starych ławkowiczów jest
grubo ponad 3.
yamma





Mane

Posted: 21 Paź 2008 12:34:05




Byłeś i nic nie napisałeś? Proszę temu panu żółtą kartkę za egoizm :-)
Przecież tu cała grupa rzęzi aż, spragniona wieści o Pazdanie, Zahorskim
i innych takich, których poziom (lub jego brak) mogą posłużyć za argument
w dyskusji (czytaj: pałę do bicia rozmówców ;-))

Nie znasz zasady zeby lezacego nie kopac :D

I tak najlepsze bylo:

"Kto najlepsze fajki ma? ... Tomasz Hajto z Górnika" :D




yamma

Posted: 21 Paź 2008 12:44:38




Widziałem wiele boisk niższoligowych i tych, na których gra się mecze
ME. Nogi piłkarzy drużyn rezerwowych błogosławią pomysł ME (i są buty,
których śpiew... :-)).

Tylko widzisz, jak to mawiał niejaki Ochócki w "Misiu": chodzi o to aby te
plusy nie przesłoniły nam minusów. Brak systematycznego grania przez takich
piłkarzy jak Rocki, Niedzielan, Bronowicki, Dawidowski powoduje, że ci
piłkarze dramatycznie cofają się w rozwoju. Proponuję obejrzeć sobie jakiś
mecz w PE - Lech i Wisła nieprzypadkowo dostają baty od teoretycznie
słabszych drużyn. Legia grając rezerwami też z trudem obroniła remis z Jagą.

Przy sensownej pracy w klubie i dorosłym
podejściu graczy do zawodu nie powinno mieć znaczenia, czy grają w IV
lidzei, czy w ME,

Hola, hola. Chyba trochę zagalopowałeś się z tą IV ligą. Zespoły rezerw
klubów takich jak Legia czy Wisła z reguły grały nie niżej niż obecna II
liga.

Ale jest jak jest, więc Twoje ostatnie zdanie spokojnie można
odwrócić: "gracze, którzy grają piach az przykro patrzeć, nie łapią
się do podstawowych jedenastek". A jeśli taki piach grają w ME, to
tym bardziej słusznie się nie łapią.

Ale nie zapominaj, że w ME może grać tylko 3 piłkarzy powyżej 21 roku życia.
A co z resztą?
yamma





Yamma

Posted: 21 Paź 2008 13:39:33





Zawodnicy nie mieszczący się w składzie 1 drużyny, wracający po kontuzji
MOGĄ GRAĆ w ME.

A mógłbym prosić o odpowiedni punkt z regulaminu rozgrywek potwierdzający tą
tezę?
yamma





UGI

Posted: 21 Paź 2008 13:51:45






Przecież tu cała grupa rzęzi aż, spragniona wieści o Pazdanie, Zahorskim
i innych takich,

Ta ekipa to jest dramat. Współczuję Kasperczakowi, że dał się namówić, bo
ten zespół może mu porządnie zabrudzić CV.






Cavallino

Posted: 21 Paź 2008 13:55:32






Zawodnicy nie mieszczący się w składzie 1 drużyny, wracający po kontuzji
MOGĄ GRAĆ w ME.

A mógłbym prosić o odpowiedni punkt z regulaminu rozgrywek potwierdzający
tą tezę?

Sam zapodałeś.
Przecież nie pisałem że może ich być 11.

Do tego wcale nie uważam, że trzymanie starych repów w nadmiernej ilości
jest dobre dla klubu.





Mane

Posted: 21 Paź 2008 14:01:50




Byłeś i nic nie napisałeś? Proszę temu panu żółtą kartkę za egoizm :-)
Przecież tu cała grupa rzęzi aż, spragniona wieści o Pazdanie, Zahorskim

O tym to wogole zapomnialem :D az wlasnie sprawdzilem czy gral wogole,
gral... 90minut, jak go nie widzialem w tym meczu :D
az musze skrot obejrzec :)




Yamma

Posted: 21 Paź 2008 14:14:20






Do tego wcale nie uważam, że trzymanie starych repów w nadmiernej ilości
jest dobre dla klubu.

22-letni piłkarz, to dla ciebie stary rep? To ile ty masz lat? 10?
yamma





Cavallino

Posted: 21 Paź 2008 14:23:46







Do tego wcale nie uważam, że trzymanie starych repów w nadmiernej ilości
jest dobre dla klubu.

22-letni piłkarz, to dla ciebie stary rep?

Nie.
Ale ilu takich 22 letnich podciągnęłoby się grając w III czy IV lidze?

Zresztą ja pamiętam te czasy drugich drużyn, tam nie grali zazwyczaj goście
z drugiej jedenastki pierwszej drużyny.
To była dodatkowa banda, która na pierwszą drużynę szans nie miała.
Zawodnicy z pierwszej drużyny grali mniej więcej tak samo często, jak teraz
w ME.
Czyli różnica żadna.

Jedyna jaka jest - to kolosalnie różne zyski z utrzymywania kilkunastu
młodych zawodników ZAMIAST kilkunastu nieprzydatnych w pierwszej drużynie
ogórków.
Plus dużo mniejsza szansa na kontuzje, z uwagi na różny styl gry chłopaków z
ME a III i IV ligowców.





Mane

Posted: 21 Paź 2008 14:33:27




Jedyna jaka jest - to kolosalnie różne zyski z utrzymywania kilkunastu
młodych zawodników ZAMIAST kilkunastu nieprzydatnych w pierwszej
drużynie ogórków.
Plus dużo mniejsza szansa na kontuzje, z uwagi na różny styl gry
chłopaków z ME a III i IV ligowców.

Dokladnie kiedys z 1. druzyny gral co najwyzej 2-3 zawodnikow.




Yamma

Posted: 21 Paź 2008 14:41:51








Do tego wcale nie uważam, że trzymanie starych repów w nadmiernej ilości
jest dobre dla klubu.

22-letni piłkarz, to dla ciebie stary rep?

Nie.
Ale ilu takich 22 letnich podciągnęłoby się grając w III czy IV lidze?

Ale przynajmniej systematycznie by grali. A teraz? Chłopak kończy 22 lata i
co? I ławka? Albo za wszelką cenę uciekać jak Kokoszka?

Zresztą ja pamiętam te czasy drugich drużyn, tam nie grali zazwyczaj
goście z drugiej jedenastki pierwszej drużyny.
To była dodatkowa banda, która na pierwszą drużynę szans nie miała.

Szczerze mówiąc nie interesuje mnie twoje głębokie przekonanie.

Zawodnicy z pierwszej drużyny grali mniej więcej tak samo często, jak
teraz w ME.

Co ty powiesz? To ile minut ma na swoim koncie Niedzielan? Idę o zakład, że
o wiele mniej niż jakiś małolat z wiślackiej ME.

Czyli różnica żadna.

Taaa. Zobaczysz tą różnicę już niedługo w swojej ulubionej drużynie. Cudów
nie ma. Nie da się jednym Murawskim i Arboledą grać przez 2 miesiące co 3
dni. A lechickie rezerwy, to ja już oglądałem w PE. Przykro było to oglądać.
yamma





yamma

Posted: 21 Paź 2008 14:48:36




Jedyna jaka jest - to kolosalnie różne zyski z utrzymywania
kilkunastu młodych zawodników ZAMIAST kilkunastu nieprzydatnych w
pierwszej drużynie ogórków.
Plus dużo mniejsza szansa na kontuzje, z uwagi na różny styl gry
chłopaków z ME a III i IV ligowców.

Dokladnie kiedys z 1. druzyny gral co najwyzej 2-3 zawodnikow.

Ale powiedz mi szczerze, wolałbyś żeby Rocki, Smoliński, Kumbev, Tito, Vuko,
Rzeźniczak, Arru, Grzelak, Giza grzali ławę, czy co tydzień grali w II
lidze?
yamma





Mane

Posted: 21 Paź 2008 14:52:17




Ale powiedz mi szczerze, wolałbyś żeby Rocki, Smoliński, Kumbev, Tito,
Vuko, Rzeźniczak, Arru, Grzelak, Giza grzali ławę, czy co tydzień grali
w II lidze?

Nigdy tak nie bylo zeby w 2. druzynie gralo 11 zawodnikow z 1. druzyny




. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Portal o Petanque - Oferty Pracy w Toruniu - urząd Rybnik - odżywki dla sportowców - najlepszy komiks internetowy - hosting - bielizna