| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / Kolejka 09 - pozostałe mecze |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Cavallino
|
Posted: 21 Paź 2008 14:55:14 Do tego wcale nie uważam, że trzymanie starych repów w nadmiernej ilości jest dobre dla klubu. 22-letni piłkarz, to dla ciebie stary rep? Nie. Ale ilu takich 22 letnich podciągnęłoby się grając w III czy IV lidze? Ale przynajmniej systematycznie by grali. Ty teoretyzujesz, a ja mówię jak było. Wiem, że jesteś odporny na fakty, ale ja nie mam zamiaru dyskutować co by było gdyby, kiedy gdyby już było i każdy mógł się naocznie przekonać. Zresztą ja pamiętam te czasy drugich drużyn, tam nie grali zazwyczaj
goście z drugiej jedenastki pierwszej drużyny. To była dodatkowa banda, która na pierwszą drużynę szans nie miała. Szczerze mówiąc nie interesuje mnie twoje głębokie przekonanie. To nie żadne przekonanie tylko pamięć. Zawodnicy z pierwszej drużyny grali mniej więcej tak samo często, jak
teraz w ME. Co ty powiesz? To ile minut ma na swoim koncie Niedzielan? Idę o zakład, że o wiele mniej niż jakiś małolat z wiślackiej ME. Może i tak. I dokładnie tak samo było wcześniej. Tyle że nie wiem czemu pretensje iż nie wystawia się Niedzielana w ME kierujesz do mnie. Może w niej grać co tydzień. Czyli różnica żadna.
Taaa. Zobaczysz tą różnicę już niedługo w swojej ulubionej drużynie. Cudów nie ma. Nie da się jednym Murawskim i Arboledą grać przez 2 miesiące co 3 dni. A lechickie rezerwy, to ja już oglądałem w PE. Przykro było to oglądać. Zgadza się, w konfrontacji z grającymi w I ligowych składach konkurentami nie mieli nic do powiedzenia. Ale to jest tylko dowód, jak bardzo się mylisz co do ME - w PE mogli grać WSZYSCY zawodnicy z drugiej jedenastki Lecha. I co? Dlaczego nie grali? HINT: z tych samych powodów dla których nie grają w ME, czy w II drużynie jak była. I nie mam złudzeń, co ci chłopacy z ME wzmocnieni 3 zawodnikami z pierwszego składu, zrobiliby z II drużyną Lecha (IV liga) sprzed kilku lat. Pasztet to minimum. |
| Cavallino
|
Posted: 21 Paź 2008 14:57:56 Jedyna jaka jest - to kolosalnie różne zyski z utrzymywania kilkunastu młodych zawodników ZAMIAST kilkunastu nieprzydatnych w pierwszej drużynie ogórków. Plus dużo mniejsza szansa na kontuzje, z uwagi na różny styl gry chłopaków z ME a III i IV ligowców. Dokladnie kiedys z 1. druzyny gral co najwyzej 2-3 zawodnikow. Ale powiedz mi szczerze, wolałbyś żeby Rocki, Smoliński, Kumbev, Tito, Vuko, Rzeźniczak, Arru, Grzelak, Giza grzali ławę, czy co tydzień grali w II lidze? Skąd to Twoje przekonanie że by grali? |
| yamma
|
Posted: 21 Paź 2008 15:46:25 Ale powiedz mi szczerze, wolałbyś żeby Rocki, Smoliński, Kumbev,
Tito, Vuko, Rzeźniczak, Arru, Grzelak, Giza grzali ławę, czy co tydzień grali w II lidze? Nigdy tak nie bylo zeby w 2. druzynie gralo 11 zawodnikow z 1. druzyny No ale chyba nie było żadnych przeszkód natury regulaminowej. yamma |
| Mane
|
Posted: 21 Paź 2008 16:33:01 No ale chyba nie było żadnych przeszkód natury regulaminowej.
Oczywiscie ze przeszkod nie bylo, pisze tylko jak to wygladalo w praktyce. |
| Smok Eustachy
|
Posted: 21 Paź 2008 20:54:38 /..../ I nie mam złudzeń, co ci chłopacy z ME wzmocnieni 3 zawodnikami z
pierwszego składu, zrobiliby z II drużyną Lecha (IV liga) sprzed kilku lat. Pasztet to minimum. Te rezerwy to był jakiś bezsens. To Smuda czy Kasperczak pokarali tak Frankowskiego kiedyś? W praktyce to zupełnie inny zespół był. |
| AJK
|
Posted: 21 Paź 2008 21:37:00 21-10-2008 o godz. 14:44 yamma napisał: Widziałem wiele boisk niższoligowych i tych, na których gra się mecze
ME. Nogi piłkarzy drużyn rezerwowych błogosławią pomysł ME (i są buty, których śpiew... :-)). Tylko widzisz, jak to mawiał niejaki Ochócki w "Misiu": chodzi o to aby te plusy nie przesłoniły nam minusów. Brak systematycznego grania przez takich piłkarzy jak Rocki, Niedzielan, Bronowicki, Dawidowski powoduje, że ci piłkarze dramatycznie cofają się w rozwoju. Proponuję obejrzeć sobie jakiś mecz w PE - Lech i Wisła nieprzypadkowo dostają baty od teoretycznie słabszych drużyn. Legia grając rezerwami też z trudem obroniła remis z Jagą. Jak się cofają, to niech się przestaną. To nie są jakieś młode brzdące, które trzeba prowadzić za sznurek od śliniaczka, tylko stare repy, w przypadku których systematyczne granie to tylko jeden z elementów. Niech harują za trzech, trudno - taki los, i niech przebijają się mięzy słabszymi graczami pierwszej 11. Zresztą, sorry - chcą grać systematycznie, to niech nie przychodzą do klubów typu Legia (Rocki), gdzie wiadomo, że będą "ewentualnie wchodzący", albo niech zgloszą klubwi, ze chcą grać, abrdzo chcą grać, wiec jeśli trener byłby łaskaw podpisać, to oni już mają chętnego na swoje usługi. To była taka gruba aluzja pod adresem Dawidowskiego, którego Wisła chętnie by się pozbyła, tylko jakoś zawodnikowi nieskoro. Inna sprawa jest z Niedzielanem... Ale po takiej kontuzji tym bardziej nie wpuszczałbym do na boiska niższych klas rozgrywkowych. Jakby go tak goście z Garbarni, Naprzodu Jędrzejów czy Neptuna Końskie dostali między korki... o, ja pieprzę, ale by się ścięgna rwały. Gra w ME też jest grą. Różniąca się od grania w II czy w IV lidze nie tylko większym bezpieczeństwem odnóży i brakiem ryzyka rozdeptania kreta. Czy dzika. Przy sensownej pracy w klubie i dorosłym podejściu graczy do zawodu
nie powinno mieć znaczenia, czy grają w IV lidzei, czy w ME, Hola, hola. Chyba trochę zagalopowałeś się z tą IV ligą. Zespoły rezerw klubów takich jak Legia czy Wisła z reguły grały nie niżej niż obecna II liga. Kiedy Wisła wycofywała II drużynę z rozgrywek - było to w IV lidze. Ówczesnej. A jak sobie przypomnę wizyty Wisły II na Clepardii, to się nie dziwię, że zawodnicy Wisły II przepadi w mrokach niepamięci. Trauma po zetknięciu z Zielonymi Tarasami przy liniach bocznych na pewno była silna i długotrwała, zaś leczenie po ciętych od tyłu Achillesach - długotrwałe i bolesne. A Clepardia nie była drużyną z najgorszym boiskiem i najbrutalniej grającą Ale jest jak jest, więc Twoje ostatnie zdanie spokojnie można
odwrócić: "gracze, którzy grają piach az przykro patrzeć, nie łapią się do podstawowych jedenastek". A jeśli taki piach grają w ME, to tym bardziej słusznie się nie łapią. Ale nie zapominaj, że w ME może grać tylko 3 piłkarzy powyżej 21 roku życia. A co z resztą? Niech się trener martwi. ME powinna być dla rekonwalescentów i graczy z tymczasowym spadkiem formy. Niekoniecznie wciąż tych samych. A szeroki pierwszy skład grany w miarę równo i wymiennie (jest gdzie wymieniać: liga, PP, PE). Jak się trener uprze grać cały sezon 14 zawodnikami (co nie, panie Macieju?), to ja się mam martwić o pozostałych? Niech harują na treningach i przekonują trenera. Albo niech proszą o wypożyczenie. Albo o rozwiązanie kontraktu. Albo niech idą sprzedawać pietruszkę na Kleparzu :-) A jeśli graja w ME i nic nie pokazują... to moim zdaniem nie pokazaliby i w III lidze. Może poza siniakami, zwichnięciami i podbitym w ferworze walki okiem. |
| Cavallino
|
Posted: 21 Paź 2008 21:40:53 /..../ I nie mam złudzeń, co ci chłopacy z ME wzmocnieni 3 zawodnikami z
pierwszego składu, zrobiliby z II drużyną Lecha (IV liga) sprzed kilku lat. Pasztet to minimum. Te rezerwy to był jakiś bezsens. To Smuda czy Kasperczak pokarali tak Frankowskiego kiedyś? W praktyce to zupełnie inny zespół był. Dokładnie. I w tym kontekście pomysł z ME to niebo a ziemia. |
| Citizen Cain
|
Posted: 22 Paź 2008 14:09:52 Ta ekipa to jest dramat. Współczuję Kasperczakowi, że dał się namówić, bo
ten zespół może mu porządnie zabrudzić CV. Po Wiśle jego CV już nic nie zaszkodzi. CC |
| Koriat
|
Posted: 22 Paź 2008 18:47:10 /..../ I nie mam złudzeń, co ci chłopacy z ME wzmocnieni 3 zawodnikami z
pierwszego składu, zrobiliby z II drużyną Lecha (IV liga) sprzed kilku lat. Pasztet to minimum. Te rezerwy to był jakiś bezsens. To Smuda czy Kasperczak pokarali tak Frankowskiego kiedyś? O ile pamiętam to był pomysł Henia Kasperczaka. |
| CGC
|
Posted: 23 Paź 2008 20:07:24 I-ligowy Kmita Zabierzów wygrał 2:0 z GKS Jastrzębie, a potem podejmował
Zagłębie Lubin i zremisował 0:0. Normalnie bym sobie na tradycyjny remis ponarzekał, powybrzydzał, ale jak 0:0 z Zagłębiem Lubin to dla każdej drużyny w I lidze spore osiągnięcie. Nawet jeśli w sporej części ten remis wynikał z gry na zielonej kupie, jaką było boisko Kmity W wywiadzie pomeczowym pada takie stwierdzenie. (czy to
prawda, że drenaże robiła ta sama "fachowa" firma, co na Wiśle?). Takie też. Z drugiej strony Zagłębie już kilka razy zrzucało winę za wynik na stan murawy... Może chłopaki powinni ćwiczyć więcej siatkonogi? ;-) |
| AJK
|
Posted: 24 Paź 2008 06:12:22 23-10-2008 o godz. 22:07 CGC napisał: I-ligowy Kmita Zabierzów wygrał 2:0 z GKS Jastrzębie, a potem
podejmował Zagłębie Lubin i zremisował 0:0. Normalnie bym sobie na tradycyjny remis ponarzekał, powybrzydzał, ale jak 0:0 z Zagłębiem Lubin to dla każdej drużyny w I lidze spore osiągnięcie. Nawet jeśli w sporej części ten remis wynikał z gry na zielonej kupie, jaką było boisko Kmity W wywiadzie pomeczowym pada takie stwierdzenie. (czy to
prawda, że drenaże robiła ta sama "fachowa" firma, co na Wiśle?). Takie też. Z drugiej strony Zagłębie już kilka razy zrzucało winę za wynik na stan
murawy... Może chłopaki powinni ćwiczyć więcej siatkonogi? ;-) Tyle, że na stan "murawy" mocno narzekali również zawodnicy Kmity (którym było o tyle łatwiej, że dynamiczny styl Zagłębia tonął w błocie, a bronić się w takiej sytuacji zawsze weselej :-)) |
| CGC
|
Posted: 24 Paź 2008 15:58:06 Z drugiej strony Zagłębie już kilka razy zrzucało winę za wynik na
murawy... Może chłopaki powinni ćwiczyć więcej siatkonogi? ;-) Tyle, że na stan "murawy" mocno narzekali również zawodnicy Kmity (którym było o tyle łatwiej, że dynamiczny styl Zagłębia tonął w błocie, a bronić się w takiej sytuacji zawsze weselej :-)) Akurat w to, że jest tam kretowisko a nie San Francisco, to ja wierzę, znany jest mi też styl gry Zagłębia, który faktycznie ciężko jest realizować na boisku przeznaczonym bardziej do zapasów w błocie. Zwyczajnie nuży mnie już powtarzanie mantry o kiepskiej nawierzchni, choć z drugiej strony znam realia i wiem, że narzekania co do meritum są zasadne. Swoją drogą, jeśli ktoś chce się rozgrzać przed meczem Legia-Wisła, to kolejny mecz Zagłębia będzie na TVP Info w niedzielę o 14:40. Rozgrywany, dodam, w Polkowicach, na bardzo płaskiej murawie. Na której Zagłębie w tym sezonie nie straciło jak dotąd ani jednego punktu. Będzie okazja przekonać się, czy ostatnie średnie wyniki to jakiś kryzys, czy zwyczajna ligowa czkawka. Będzie okazja zobaczyć Micańskiego, lidera klasyfikacji strzelców, mającego już 17 trafień na koncie (kolejny na liście Robak ma ich 9). |
| CGC
|
Posted: 25 Paź 2008 18:17:30 Zwyczajnie
nuży mnie już powtarzanie mantry o kiepskiej nawierzchni Proponuje zaprzestanie czytania relacji z meczow na oficjalnej stronie. Niestety forma pana WW piszacego relacje pikuje ostro w dol. Wg niego niemalze w kazdym meczu Zaglebie gra rewelacyjnie a kazdemu zawodnikowi wyszedl mecz zycia i wogle jest cud, miod i malina. Tylko ten sedzia cos nie taki, murawa to wogle, a zawodnicy druzyny przeciwnej zamiast polozyc sie i prosic o najmniejszy wymiar kary to bezszczelnie probuja atakowac i strzelaja bramki. A problemu z obrona to wogle nie ma bo przeciez gramy ofensywnie i przeciwnicy nam z kontry wala itd. itp. Korzystam raczej z relacji PRW. Goście z oficjalnej czasami ostro przeginają ze swoimi facjecjami. I osobistymi wojnami z wrocławskimi dziennikarzami. A Zagłębie traci bramki na pewno z powodu lekceważenia rywali, zwłaszcza na początku sezonu było to nagminne. Scenariusz był mniej więcej taki: najpierw masakra rywali, kilka bramek dla ZL, potem "Turku, kończ ten mecz". Turek na to "ale przecież jest dopiero trzydziesta minuta!". Zagłębiacy w szoku, ale trudno, spacerują sobie spokojnie układając w myślach listy zakupów. A przeciwnik w takiej sytuacji, jeśli akurat trafi się taki, który potrafi kopnąć piłkę prosto, nie raz i nie dwa dawał radę zmniejszyć rozmiary porażki. A nawet doprowadzić do remisu. |
| AJK
|
Posted: 6 Paź 2009 08:05:23 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Cracovia - Zagłębie Lubin 1:1 Czyli kolejki ósmej ciąg dalszy. Nieporadność kontra nieudolność, a wszystko w atmosferze, w której słychać każdą "k....", dopingu natomiast ni chu-chu. A sorry, koło 80 minuty sześciu kibiców Cracovii zaczęło coś krzyczeć. Cracovia niech się cieszy, że nie przegrała - ręka Szeligi była ewidentna jak brak pomysłu na grę, ale Gil dostosował się poziomem do obu drużyn. A nawet je "przeskoczył". W Zagłębiu na pochwały zasłużył Traore, Plizga na warunkową pochwałę, a Bartczak na solidnego kopa w sempiternę, bo z jego 500% sytuacji strzeliliby nawet Włodarczyk i pani Jadzia z warzywnego. Jasiński miał dwie "zaledwie" stuprocentowe okazje. W Cracovii nawet Cabaja za bardzo pochwalić nie można. No, Sacha zagrał niezłe spotkanie, Derbich miał błysk. Reszta - na grzybki. Zagrały dwie zdecydowanie najsłabsze drużyny w lidze. Odra Wodzisław - Ruch Chorzów 1:3 Odry prawie nie było na boisku i gdyby Niedzielan, Grzyb czy Sobiech (zwłaszcza) mieli lepiej nastawione celowniki, to byłby pogrom, bo powinno być przynajmniej 1:8. Ofensywa Ruchu - poza skutecznością - wzorowo, pomoc równo (Straka zwłaszcza) Świetny mecz zagrał Łukasz Janoszka - cholera, Ćwielong też strzela, z kogo ja się teraz będę nabijał? :-) Obrona chorzowska wiele pracy nie miała, bo Matulewiczius "zgrywanie głową" rozumiał jako "odbijanie piłki dokądkolwiek", a Radzineviczius jak już miał okazję, to się przestraszył Sadloka i się wywalił. Na pochwałę zasłużył Kwiek (nie tylko za gola), a Piechniak zasłużył_by_, ale w defensywie był koszmarny. Nieźle natomiast pokazali się Jary i Słodowy. Ostrzeżenie dla kibiców: w 11. kolejce Odra gra z Cracovią, w 13. z Zagłębiem Lubin. GKS Bełchatów - Korona Kielce 1:0 Mało brakowało, a Koronie udałoby się wywieźć remis i wtedy kibice GKS-u mogliby krzyczeć do losu to, co w ramach walki o wolność słowa krzyczeli do Grzegorza Lato. Korona zagrała chwilkę w końcówce, a że Bełchatów nie potrafił wygrać wyżej, to już zasługa Korzyma (znowu aktywnie i znowu nic z tego), Wróbla i Tosika. Po raz enty punkty uratował Popek, Sapela o mało punktów nie zgubił, Centarskiego szkoda. W Koronie... Cierzniak. Może czasem Wilk. Para Nawotczyński-Markiewicz to chodzący zawał trenerskiego serca, Mijajlović zagrał słabo, Vuković spał, Wilk mieszał świetne momenty z głupimi faulami. Słaby mecz, szybki, z wieloma sytuacjami, ale słaby. Polonia Bytom - Lechia Gdańsk 1:1 Kolejny mecz z cyklu: "Jak gospodarz mógł wygrać, ale nie potrafił". Polonia przeważała przez większość meczu, Lechia tak naprawdę zaczęła grać w końcówce, ale niewiele brakowało, żeby wygrała. Bardzo dobry mecz Barcika, Bazika i Hricki, Skaby za bramkę chyba winić chyba nie można, Zieliński jeszcze bez formy, znowu nieźle Nowak i Radzewicz, Sawala słabo, a w 76 minucie fatalnie. W Lechii przede wszystkim Wiśniewski - od niego zaczęła się dobra gra Lechii, zamieszał też Zabłocki, ale raz spaprał, a raz, za faul w końcówce, powinien dostać czerwoną kartkę. Reszta mniej lub bardziej (raczej bardziej) rozczarowywała - najbardziej Bajić. I Surma. I Kaczmarek (ech, że ten strzał z 2 minuty nie wpadł...). I Kowalczyk. I... i... i... Bramka kolejki Nominowani: Marek Bażik - gol na 1:0 w meczu Polonia Bytom - Lechia Gdańsk Piotr Ćwielong - gol na 0:3 w meczu Śląsk Wrocław - Wisła Kraków Łukasz Janoszka - gol na 0:3 w meczu Odra Wodzisław - Ruch Chorzów Robert Lewandowski - gol na 1:1 w meczu Arka Gdynia - Lech Poznań Mariusz Sacha - gol na 1:0 w meczu Cracovia - Zagłębie Lubin Jakub Smektała - gol na 0:2 w meczu Polonia Warszawa - Piast Gliwice Wygrywa... piłka nożna w wydaniu klasycznym Jakub Smektała Co poza tymm?... W III lidze Hutnik Kraków wygrał 3:0 z Juventa Starachowice, Garbarnia przegrała 0:1 z Orliczem Suchedniów, a Górnik Wieliczka zremisował 2:2 z Kmita Zabierzów. Hutnik jest samodzielnym liderem, trzy punkty przed Orliczem Suchedniów, pięć przed Czarnymi Połaniec i Unią Tarnów. Górnik Wieliczka na ósmemym, Garbarnia na dziesiątym, Kmita Zabierzów na czternastym. V-ligowy Orzeł Piaski Wielkie wygrał 1:0 z Grabarzem Zembrzyce, Tramwaj Kraków wygrał 3:1 z Gościbią Sułkowice, a Borek nie potrafił wygrać z Płomieniem Jerzmanowice, z którym wygrywają wszyscy - zremisował tylko (aż) 3:3. Orzeł na miejscu pierwszym ex-aeqo z Przeciszowią, Tramwaj na siódmym, Borek trzeci od końca. W V lidze Clepardia po ciężkim boju poległa 2:3 z Płaszowianką, a Wieczysta zdobyła Wawel, wygrywając 4:1. Clepardia na ósmym, wciąż jeszcze zachowuje szanse na dogonienie czołówki, Wieczysta na 12, wychyliła się ze strefy spadkowej, a Wawel na 17 ju chyba już w niej zostanie. VI-ligowa Prądniczance zachciało się bawić z Niedźwiedziem. Przegrała 1:2, jest na miejscu dziesiątym i jedynym jej zmartwieniem będzie odtąd pilnowanie, żeby przez przypadek nie spaść, bo na awans już szans nie ma. |
| tees
|
Posted: 6 Paź 2009 08:30:56 Piotr Ćwielong - gol na 0:3 w meczu Śląsk Wrocław - Wisła Kraków
Takie wydarzenie i błąd zrobić przy tej okazji? Wstyd ;) pzdrw tees |
| AJK
|
Posted: 6 Paź 2009 08:35:37 06-10-2009 o godz. 10:30 tees napisał: Piotr Ćwielong - gol na 0:3 w meczu Śląsk Wrocław - Wisła Kraków
Takie wydarzenie i błąd zrobić przy tej okazji? Wstyd ;) To z wrażenia :-) |
| CGC
|
Posted: 6 Paź 2009 18:53:07 Cracovia - Zagłębie Lubin 1:1
Czyli kolejki ósmej ciąg dalszy. Nieporadność kontra nieudolność, a wszystko w atmosferze, w której słychać każdą "k....", dopingu natomiast ni chu-chu. A sorry, koło 80 minuty sześciu kibiców Cracovii zaczęło coś krzyczeć. Cracovia niech się cieszy, że nie przegrała - ręka Szeligi była ewidentna jak brak pomysłu na grę, ale Gil dostosował się poziomem do obu drużyn. Kolejne mecze przynoszą kolejne niekorzystne dla Zagłębia pomyłki sędziów. I tak się pechowo składa, że zawsze ważą one na wyniku. Z drugiej strony gdyby zespół grał lepiej, to by nie ważyły. Smuda skomentował to bardzo spokojnie i dość dyplomatycznie: http://www.youtube.com/watch?v=WBRr2I8jJVg http://www.youtube.com/watch?v=qcsTwFgECDo Komentarz jednego internauty: "Szacunek do panów za pracę i umiejętności ale obaj panowie język polski, pierwsza klasa zawodówki". A nawet je "przeskoczył". W Zagłębiu na pochwały zasłużył
Traore, Plizga na warunkową pochwałę, a Bartczak na solidnego kopa w sempiternę, bo z jego 500% sytuacji strzeliliby nawet Włodarczyk i pani Jadzia z warzywnego. Jasiński miał dwie "zaledwie" stuprocentowe okazje. Żeby tam doliczyć się stu procentów, trzeba by trochę ich dodać, albo trochę ich wypić. ;-) W Cracovii nawet Cabaja za bardzo pochwalić nie można. No, Sacha zagrał
niezłe spotkanie, Derbich miał błysk. Reszta - na grzybki. Zagrały dwie zdecydowanie najsłabsze drużyny w lidze. Zależy jak to rozumieć. Jeśli patrzeć tylko na efekty punktowe to tabela mówi sama za siebie. Jeśli na widowiskowość gry, to pewnie podobnie, patrzeć na Zagłębie można tylko przez łzy, albo sennie opadające powieki. Z drugiej strony pamiętajmy o dwóch faktach: 1. Gdyby sędziowie się w ostatnich kilku meczach nie mylili, Zagłębie byłoby o 6 miejsc wyżej. I pewnie wtedy nikt by nie mówił, że gra słaba, tylko że Franek Smuda czyni cuda. 2. Druga sprawa to plaga kontuzji, głównie w formacji defensywnej. Powszechnie wyśmiewana obrona Zagłębia gra cały czas w konfiguracji tymczasowej, doraźnie łatana niepełnowartościowymi zmiennikami. Obrona miała się opierać na: Sretenie, Stasiaku, G.Bartczaku, Coscie plus na zmiane Jasiński i do wypróbowania Dinis. Sreten wypadł na całą rundę, Stasiak gra w kratkę z zabiegami leczniczymi, Bartczak ciągle się leczy. Do tego mamy podobną sytuację w innych formacjach. Teza: gdyby wziąść dowolny zespół ekstraklasy i obarczyć go takimi zdarzeniami losowymi jak te powyższe, to zleciałby z pół tabeli niżej niż jego teoretyczny potencjał. |
| AJK
|
Posted: 6 Paź 2009 22:03:45 06-10-2009 o godz. 20:53 CGC napisał: Cracovia - Zagłębie Lubin 1:1
A nawet je "przeskoczył". W Zagłębiu na pochwały zasłużył
Traore, Plizga na warunkową pochwałę, a Bartczak na solidnego kopa w sempiternę, bo z jego 500% sytuacji strzeliliby nawet Włodarczyk i pani Jadzia z warzywnego. Jasiński miał dwie "zaledwie" stuprocentowe okazje. Żeby tam doliczyć się stu procentów, trzeba by trochę ich dodać, albo trochę ich wypić. ;-) No, weź... "czysta siatka" jak by powiedzieli Swędrowski z Drzyzgą: Wasiluk wpuszcza korzenie w glebę, Cabaj z boku, przed Jasińskim bramki szeroka strana radnaja, tylko dobrze uderzyć głową. Czołem. Tak jak uczyli w podstawówce. A już kto jak kto, ale stoper głową musi umieć grać. W Cracovii nawet Cabaja za bardzo pochwalić nie można. No, Sacha
zagrał niezłe spotkanie, Derbich miał błysk. Reszta - na grzybki. Zagrały dwie zdecydowanie najsłabsze drużyny w lidze. Zależy jak to rozumieć. Jeśli patrzeć tylko na efekty punktowe to tabela mówi sama za siebie. Jeśli na widowiskowość gry, to pewnie podobnie, patrzeć na Zagłębie można tylko przez łzy, albo sennie opadające powieki. Tabela to tylko cyfry. W zeszłym roku zdecydowanie najsłabsza była dla mnie Arka - już wolałem oglądać męki Górnika, niż być męczony przez Arkę, widok gry której skręcał śledzionę i zamieniał mocz nawet jogurt light. W obecnym - przynajmniej dotychczas - już bardziej niż Zagłębie i Cracovię (z wyjątkiem dwóch spotkań) wolałem oglądać _nawet_ Odrę. Ale jest nadzieja, że coś się zmieni. Znaczy w grze Odry. O czym wnioskujemy na przykładzie ;-) Z drugiej strony pamiętajmy o dwóch faktach:
1. Gdyby sędziowie się w ostatnich kilku meczach nie mylili, Zagłębie byłoby o 6 miejsc wyżej. I pewnie wtedy nikt by nie mówił, że gra słaba, tylko że Franek Smuda czyni cuda. Jeśli by grali tak, jak grają, to bez względu na ilość punktów, dalej bym mówił, że mnie mdli :-) 2. Druga sprawa to plaga kontuzji, głównie w formacji defensywnej.
Powszechnie wyśmiewana obrona Zagłębia gra cały czas w konfiguracji tymczasowej, doraźnie łatana niepełnowartościowymi zmiennikami. Obrona miała się opierać na: Sretenie, Stasiaku, G.Bartczaku, Coscie plus na zmiane Jasiński i do wypróbowania Dinis. Sreten wypadł na całą rundę, Stasiak gra w kratkę z zabiegami leczniczymi, Bartczak ciągle się leczy. Do tego mamy podobną sytuację w innych formacjach. A to już jest szukanie przyczyn (całkiem sensowne i trafne zresztą), ale ja się ograniczyłem do subiektywnego stwierdzenia ocennego. Także dlatego, że tych przyczyn mogłoby być jeszcze więcej i co jedna to dramatyczniejsza, ale świadomość istnienia tych przyczyn nie uczyniłaby widowiska lepszym, ani nie spowodowałaby, że nagle zacząłbym się tym "rigor prawie mortis" emocjonować :-) Teza: gdyby wziąść dowolny zespół ekstraklasy i obarczyć go takimi
zdarzeniami losowymi jak te powyższe, to zleciałby z pół tabeli niżej niż jego teoretyczny potencjał. Zapewne. I zdaję sobie sprawę, że podobnie jest z Cracovią, która po kontuzji Ślusarskiego (a następnie Barana i Pawlusińskiego) i odejściu Nowaka też wiele straciła. Co niewiele zmienia. Kucharz może być zakochany, chory, zmęczony pracą nad habilitacją albo mieć dziadka w obozie, a jak zupa jest za słona, to po prostu jest za słona i jeść się jej nie da :-) |
| AJK
|
Posted: 18 Paź 2010 18:31:44 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Śląsk Wrocław - Polonia Warszawa 2:2 Mały festiwal nieudolności, który zakończył się sprawiedliwym, bo wszystkich wkurzającym remisem. Jedni nie potrafili strzelić bramki, drudzy, dowieźć wygranej, Sotirović nawet nie próbował ukrywać, że bardziej mu zależy na tym, gdzie trafi po zakończeniu przygody ze Śląskiem, niż na tym, żeby trafić do bramki Polonii, Gikiewicz miał szansę wysiudać go ze składu, ale zagrał żałośnie. Lenczyk szalał przy linii w stylu, którego już dawno u niego nie widziałem, a Janas nagrabił sobie kolejną kreseczkę i ciekawe, czy przeżyje we Polonii Zaduszki. Śląsk ustawiony ciekawie, choć po kwadransie było widać, że sprawdza się to raczej średnio, Polonia ustawiona dziwnie, i właściwie każdego po tym meczu można pochwalić i zganić. Najbardziej pochwalić można Kaźmierczaka, a najbardziej zganić Smolarka i Brzyskiego. Ale to już wg gustu. Dobre strony - były cztery bramki, mogły być jeszcze cztery, sporo biegali i... i ten... i były cztery bramki. Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom 3:0 Walkower byłby tańszy o koszty podróży, ale dobrze że Polonia nie zdecydowała się na takie rozwiązanie. Dzięki temu Frankowski zarobił dwie dodatkowe bramki (a gdyby Grosicki myślał, to mógł mieć na koncie jeszcze dwie), a ja mogłem z przyjemnością oglądać dobrze naoliwioną maszynkę do grania w piłkę. Jagiellonia zagrała chyba najlepsze spotkanie jesienią - żadnych przypadków, wszystko wyliczone, wypracowane, drobne błędy ludzie wliczone w cenę, ale nie rzutujące - szwajcarski zegarek. po prostu. Polonia nie zagrała źle - ale tego dnia była słabsza o dwie długości i mogła sobie najwyżej pooglądać plecy przeciwnika. Jedyne "ale" - poza dwiema okazjami Grosickiego - mam do Laty, który wyraźnie odstawał. Lewczuk wraca do formy, może się wreszcie "odgiął" po Arisie , Skerla i Kijanskas sprawnie, Hermes - koncercik, a Sandomierski jeszcze rok temu był do wyjęcia z Jagi (tu złośliwie pokazuję palcem na Wisłę oraz Legię i rechoczę z politowaniem). W Polonii szarpali Barcik i Jarecki, Stoperzy też próbowali, o Gąsińskim już pisaliśmy, słabszy dzień miał Sawala, za to niezłą zmianę dali Vascak i Bazik, a Bykowskiego należałoby wreszcie zamienić na... a, kurczę, na kogokolwiek. Korona Kielce - GKS Bełchatów 3:1 Mecz wart miejsc obu drużyn w tabeli i określenia "mecz na szczycie". W przeciwieństwie do nadętego reklamowo do granic przyzwoitości piątkowego kitu. Krew lała się gęsto, trup słał się ciurkiem, cztery bramki, poprzeczka, wywalony z boiska Lacić (całkiem słusznie zresztą, bo zachował się jak ostatnia mortadela), Bartoszek, którego gdyby nie powstrzymał techniczny to by chyba wreszcie przywalił arbitrowi, śmieszna bramka na 1:0, wyrównanie ośmieszające kielecką obronę, ciekawy strzał Tataja (zeszło mu, nie? :-)), a na deser sędzia Jarzębak, ktory trzecim gwizdkiem zrzucił mnie z fotela i dobrze, że ten mecz oglądałem na laptopie, bo mogłem go wziąć ze sobą pod blat i śmiać się do woli. 10 minuty przed czasem. Pstrowski, normalnie "Kto zakończy wcześniej niż ja!?" Dobrze, że jeszcze nie wykartkował tych piłkarzy, którzy "kwestionowali decyzję sędziego", bo by ich musiał potem spod prysznica wyciągać :-) Działo się, wygrał lepszy, a ja oglądałem i myślałem sobie: z Korony latem odszedł Kiełb, odszedł Wilk, teraz nie mógł zagrać Mijajlović, z Bełchatowa odeszło 9 podstawowych graczy, dwóch siedziało na ławce... Widać? Ni chu-chu. A tak zwana dawniej "czołówka" musi jednego gracza odesłać na zwolnienie i już piszczy żałośnie, że się im koncepcja sypie, kontuzje uniemożliwiają... Na szczęście tabela bezlitośnie weryfikuje to wszystko. Cracovia - Ruch Chorzów 2:3 Pierwszy mecz na nowym stadionie: prezent w postaci trzech punktów po chamskim faulu Polczaka i ręce Matusiaka, drugi mecz na nowym stadionie - przy 0:0 nieodgwizdany tak ewidentny karny, że nie wiem, co Wasiluk mógł zrobić jeszcze, żeby dać się zauważyć? Pożonglować? Czy ktoś mógłby powiedzieć arbitrom, że przysłowie mówi o ścianach, a nie sędziach? Mecz pełen emocji - działo się do ostatniego gwizdka i do ostatniej główki Jarabicy, pięć bramek - to mówi samo za siebie, a mogło być więcej, bo i Perdijić, i Cabaj wyłapali parę groźnych strzałów. Obrona Cracovii chyba naprawdę stara się o przydział służbowy do Sevres jako wzór antypiłki, Cabaj chyba właśnie załatwił sobie koniec negocjacji o przedłużeniu kontraktu, Sadlok odkąd strzelił bramkę - ładował z każdej pozycji i kurczę, że dwa razy jeszcze mogło to wpaść, Grzyb i Nykiel harowali za trzech, a Perdijić pokazał, że spokojnie zastąpi Pilarza, jeśli ten odejdzie do... no, zresztą poczekajmy, czy to się potwierdzi, bo po co plotkować ;-) Naprawdę niezły mecz, wynik sprawiedliwy, stadion ładny, dźwięk trzeba było ściszać już w pierwszej minucie. Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 1:0 Typowe derby. Walczyli, szachowali, walczyli, realizowali założenia taktyczne, walczyli, a od czasu do czasu między tym wszystkim przemykała piłka i robiło się trochę ciekawiej, ale tylko trochę. Na szczęście oczekiwania wobec tego meczu miałem... nie, nie miałem oczekiwań. Dawniej, kiedy Arka grała zupę ogórkową, to jeszcze można było liczyć na bramki, ale teraz było wiadomo, że jeden strzał i po meczu. Strzał w piłkę wykonał Wiśniewski, strzał w przeciwnika karany był żółtą kartką i mam pretensje do sędziego, bo choćby dla rozgrzania publiczności na stadionie i obudzenia tej przed telewizorem mógł opóźnić interwencję - taką fajną najebkę zmarnował... Lechia wygrała zasłużenie, Arki szkoda, mecz odfajkowano, a następnym razem proszę o nienakładanie derbów na mecz Wisły, bo nie ma dokąd uciec. Bramka kolejki Nominowani Mateusz Bartczak - gol na 0:1 w meczu Lech Poznań - Zagłębie Lubin Bruno Coutinho - gol na 1:2 w meczu Śląsk Wrocław - Polonia Warszawa Przemysław Kaźmierczak - gol na 2:2 w meczu Śląsk Wrocław - Polonia Warszawa Tadas Kijanskas - gol na 2:2 w meczu Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom Wygrywa... Bruno Coutinho Oklaski Co poza tym?... W III lidze Garbarnia Kraków wygrała na wyjeździe 3:1 z MKS Stąporków, Górnik Wieliczka przegrał u siebie 0:1 z Juventą Starachowice, a Kmita Zabierzów zebrał w Myślenicach czterozerowe bęcki od Dalinu,a w dodatku został ukarany walkowerem za mecz z Beskidem Andrychów sprzed dwóch tygodni (w Kmicie wystąpił nieuprawniony zawodnik). Garbarnia obsunęła się na miejsce czwarte, ale wciąż jest w ścisłej czołówce, Górnik Wieliczka zwisa tuż nad strefą spadkową (miejsce 13.), a Kmita już do niej wpadł (16.) Ze strefy spadkowej wyskoczył natomiast IV-ligowy Hutnik Kraków - po dwóch wygranych (1:0 z Przeciszovią i 2:1 nad KS Olkusz) zajmuje miejsce 10 i ma coraz większe szanse na utrzymanie. W V lidze - pół na pół. Orzeł Piaski Wielkie wygrał dwa ostatnie mecze i zajął fotel lidera, Borem jeden wygrał, a derby z Bronowianką przegrał 0:2, Tramwaj wygraną ze Słomniczanką dostał walkowerem i z tej radości przegrał dwa kolejne mecze (jeden z Wróblowianką), a Wróblowianka zanim wygrała z Tramwajem, przegrała z MKS Trzebinia-Siersza. O liderowaniu Orła już wspominałem, Borek na miejscu szóstym, a Wróblowianka na dziewiątym czyli już w strefie spadkowej. Ta, tak, proszę koleżeństwa - dziewiąte to już spadek. Wszystko przez reformę rozgrywek przewidzianą w małopolskim ZPN w przyszłym sezonie. Bronowianka na jedenastym, Tramwaj na trzynastym miejscu i zwłaszcza ten drugi musi się ostro brać do roboty. W VI lidze Clepardia najpierw zremisowała 2:2 z Wieczystą, a potem zorientowała się, że zaraz,zaraz, ale awans nam ucieka i wczoraj rozsmarowała Hejnał Krzyszkowice 9:0 (a ja oglądałem Cracovię z Ruchem, ech...), Wieczysta zaś wygrała 3:0 ze Śledziejowicami. Clepardia na miejscu drugim, ale strata do Wiślan wynosi już 5 punktów, a Wieczysta na bezpiecznym miejscu dziewiątym. Gdyby ktoś w sobotę 23.10 był w okolicach Jaśkowic, to o 14:30 mecz na szczycie - Wiślanie podejmują Clepardię. Niestety, niektórzy wtedy pracują :-( VI-ligowa Prądniczanka najpierw wygrała z Miechowem, a w weekend zremisowała 2:2 z Płaszowianką. Po dwunastu kolejkach Prądniczanka zajmuje miejsce piąte, siedem punktów straty do lidera z Zelkowa - nie ma co marzyć o awansie. W I lidze kobiet Podgórze wygrało 3:0 ze Starówką nowy Sącz, a Bronowianka przegrała 1:2 z Widokiem Lublin. Bronowianka czwarta - 3 punkty straty do liderek z MUKS Tomaszów Mazowiecki, Podgórze szóste - już tylko punkt straty do Bronowianki. A wczoraj obie krakowskie drużyny spotkały się w Pucharze Polski - po dramatycznym meczu Podgórze wygrało 5:3. |
| yamma
|
Posted: 18 Paź 2010 18:50:38 Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom 3:0
koncercik, a Sandomierski jeszcze rok temu był do wyjęcia z Jagi (tu
złośliwie pokazuję palcem na Wisłę oraz Legię i rechoczę z politowaniem). Słaby z ciebie kronikarz. Sandomierski na Legię się swego czasu wypiął i stwierdził, że "gra w Legii to nie sen tylko koszmar". Trochę to debilne stwierdzenie bo legijna szkoła bramkarska daje łatwą przepustkę na Wyspy. No ale piłkarze rzadko należą do inteligentnych. yamma |
| kor_nick
|
Posted: 18 Paź 2010 21:00:17 koncercik, a Sandomierski jeszcze rok temu był do wyjęcia z Jagi (tu
złośliwie pokazuję palcem na Wisłę oraz Legię i rechoczę z politowaniem). Słaby z ciebie kronikarz. Sandomierski na Legię się swego czasu wypiął i stwierdził, że "gra w Legii to nie sen tylko koszmar". Trochę to debilne stwierdzenie bo legijna szkoła bramkarska daje łatwą przepustkę na Wyspy. No ale piłkarze rzadko należą do inteligentnych. yamma nie do końca. Sandomierski to powiedział ledwie 2 tygodnie temu. a rok temu faktycznie był taki moment że no 1 w bramce Jagiellonii był Gikiewicz i był nie do ruszenia (bo bronił bardzo dobrze). A Sandomierski siedział na ławie i czekał na swoją kolej, i grał tylko w PP. I było pytanie czy nie lepiej go sprzedać/wypożyczyć bo marnuje się chłopak. no ale sytuacja się sama rozwiązała. |
| AJK
|
Posted: 18 Paź 2010 22:07:31 18-10-2010 o godz. 20:50 yamma napisał: Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom 3:0
koncercik, a Sandomierski jeszcze rok temu był do wyjęcia z Jagi (tu
złośliwie pokazuję palcem na Wisłę oraz Legię i rechoczę z politowaniem). Słaby z ciebie kronikarz. Sandomierski na Legię się swego czasu wypiął i stwierdził, że "gra w Legii to nie sen tylko koszmar". Swego czasu czyli ledwie chwilkę temu, jak wspomniał kor_nick. A był taki moment, że można było chociaż próbować wyciągnąć, bo że papiery na łapanie ma, pokazywał od 2007 roku. W międzyczasie była jeszcze kontuzja, było wypożyczenie do Ruchu Wysokie Mazowieckie i rywalizacja z Lechem, a potem z Gikiewiczem i Szamotulskim. I gdyby wtedy przyszeł do niego któryś z tcyh klubów, a on odmówił... to byśmy się wtedy z niego śmiali. A tak - można się śmiać z klubów. Trochę to debilne stwierdzenie
Że gra w Legii to nie sen, tylko koszmar? No, cóż, jak tak się patrzy grę obecnej Legii... ;-) bo legijna szkoła bramkarska daje łatwą przepustkę na Wyspy.
No tak właśnie czekam, na ruch Gostomskiego i Machnowskiego - co wybiorą. Bo nie polecałbym Liverpoolu, ale jeśli Rudniew i Tshibamba napykają we czwartek Angolom powyżej czterech, to może miejsce w Manchesterze City by się zwolniło :-) |
| yamma
|
Posted: 18 Paź 2010 22:54:22 18-10-2010 o godz. 20:50 yamma napisał:
Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom 3:0
koncercik, a Sandomierski jeszcze rok temu był do wyjęcia z Jagi (tu złośliwie pokazuję palcem na Wisłę oraz Legię i rechoczę z politowaniem). Słaby z ciebie kronikarz. Sandomierski na Legię się swego czasu wypiął i stwierdził, że "gra w Legii to nie sen tylko koszmar". Swego czasu czyli ledwie chwilkę temu, jak wspomniał kor_nick. Ejże, Sandomierski to młody chłopak ale wydaje mi się, że bardzo go krzywdzisz posądzając go a zmainę poglądów co 2 tygodnie. A był
taki moment, że można było chociaż próbować wyciągnąć, bo że papiery na łapanie ma, pokazywał od 2007 roku. Nie, nie drogi panie AJK. Na tej pozycji obowiązuje dynastia. Pierwszym był Mucha, drugim był Skaba a w momencie gdy odszedł do Bytomia zaczął nim być Machnowski. Każde inne majdrowanie przy takim systemie wcześniej czy później kończy się źle. O! Właśnie! Skorża zaczął majdrować przy tym systemie i dostał w prezencie 13 bramek w plecy. Na szczęście zmądrzał i Antolovic wylądował na trybunach. Sandomierski nie miał prawa mieć szans na pierwszą 11-tkę ani w 2007r. ani teraz. bo legijna szkoła bramkarska daje łatwą przepustkę na Wyspy.
No tak właśnie czekam, na ruch Gostomskiego i Machnowskiego - co wybiorą. Ziew... Żart marnych lotów biorąc pod uwagę gdzie odeszli z Legii Boruc, Fabiański i Mucha. yamma |
| AJK
|
Posted: 18 Paź 2010 23:30:45 19-10-2010 o godz. 0:54 yamma napisał: Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom 3:0
koncercik, a Sandomierski jeszcze rok temu był do wyjęcia z Jagi (tu złośliwie pokazuję palcem na Wisłę oraz Legię i rechoczę z politowaniem). Słaby z ciebie kronikarz. Sandomierski na Legię się swego czasu wypiął i stwierdził, że "gra w Legii to nie sen tylko koszmar". Swego czasu czyli ledwie chwilkę temu, jak wspomniał kor_nick. Ejże, Sandomierski to młody chłopak ale wydaje mi się, że bardzo go krzywdzisz posądzając go a zmainę poglądów co 2 tygodnie. Pamiętam jak sam miałem 18-20 lat i myślę sobie, że kiedy się ma tyle lat i dopiero walczy się o miejsce w składzie ligowego średniaka z dwoma bardzo dobrymi bramkarzami albo i się gra na wypożyczeniach w II lidze to się myśli i mówi o swojej karierze zupełnie co innego niż, gdy się jest niepodważalnie pierwszym bramkarzem lidera Ekstraklasy. Przynajmniej dziwne byłoby, gdyby nie. A był taki moment, że można było chociaż próbować wyciągnąć, bo że
papiery na łapanie ma, pokazywał od 2007 roku. Nie, nie drogi panie AJK. Na tej pozycji obowiązuje dynastia. Pierwszym był Mucha, drugim był Skaba a w momencie gdy odszedł do Bytomia zaczął nim być Machnowski. Każde inne majdrowanie przy takim systemie wcześniej czy później kończy się źle. O! Właśnie! Skorża zaczął majdrować przy tym systemie i dostał w prezencie 13 bramek w plecy. Na szczęście zmądrzał i Antolovic wylądował na trybunach. Sandomierski nie miał prawa mieć szans na pierwszą 11-tkę ani w 2007r. ani teraz. I dlatego Sandomierski broni w Jagiellonii i robi sobie jaja z pomysłów, że mógłby grać w Legii, a w Legii za Antolovicia wchodzi Machnowski, alternatywą jest Skaba, zaś o Gostomskim słuch zaginął. Każdemu jego porno, jak mówią na sąsiedniej grupie. bo legijna szkoła bramkarska daje łatwą przepustkę na Wyspy.
No tak właśnie czekam, na ruch Gostomskiego i Machnowskiego - co wybiorą. Ziew... Żart marnych lotów biorąc pod uwagę gdzie odeszli z Legii Boruc, Fabiański i Mucha. Och-jejku, zdążyłem zapomnieć, jak łatwo kibica w poczucie klubowego honoru trafić ;-) Ależ nikt nie ujmuje warszawskiej szkole bramkarskiej pięknej przeszłości. Każdy klub mógł jej zazdrościć. Ale legenda a rzeczywistość to dwie różne rzeczy. Na razie jest trzy do trzech, więc poczekam, na łatwą przepustkę na Wyspy dla Skaby, Machnowskiego i Gostomskiego. W końcu szkoła to szkoła, a nie loteria :-) A propos Muchy, bo nie śledzę ligi angielskiej - zagrał już w Evertonie? |
| yamma
|
Posted: 19 Paź 2010 10:38:18 19-10-2010 o godz. 0:54 yamma napisał:
Ejże, Sandomierski to młody chłopak ale wydaje mi się, że bardzo go
krzywdzisz posądzając go a zmainę poglądów co 2 tygodnie. Pamiętam jak sam miałem 18-20 lat Tak. tak. I też miałeś dziadka, który ci dawał cukierki a teraz sam jesteś dziadkiem. i myślę sobie, że kiedy się ma tyle
lat i dopiero walczy się o miejsce w składzie ligowego średniaka z dwoma bardzo dobrymi bramkarzami albo i się gra na wypożyczeniach w II lidze to się myśli i mówi o swojej karierze zupełnie co innego niż, gdy się jest niepodważalnie pierwszym bramkarzem lidera Ekstraklasy. Przynajmniej dziwne byłoby, gdyby nie. Aha, czyli jak Sandomierski miał 18 - 20 lat to myślał, że wygryzie z bramki Muchę? Powiesz nam jeszcze coś ciekawego? Bo widzisz, tak się dziwnie składa, że jak Mucha ogłosił wszem i wobec, że odchodzi od Evertonu to Sandomierski już był podstawowym bramkarzem Jagiellonii. No tak właśnie czekam, na ruch Gostomskiego i Machnowskiego - co
wybiorą. Ziew... Żart marnych lotów biorąc pod uwagę gdzie odeszli z Legii Boruc, Fabiański i Mucha. Och-jejku, zdążyłem zapomnieć, jak łatwo kibica w poczucie klubowego honoru trafić ;-) Mnie? W poczucie honoru? Ty nie trafiłeś w żadne poczucie honoru tylko najzwyczajniej w świecie dyskutujesz z faktami. A chyba wiesz kto dyskutuje z faktami. Ależ nikt nie ujmuje warszawskiej szkole bramkarskiej pięknej
przeszłości. Każdy klub mógł jej zazdrościć. Ale legenda a rzeczywistość to dwie różne rzeczy. Na razie jest trzy do trzech, więc poczekam, na łatwą przepustkę na Wyspy dla Skaby, Machnowskiego i Gostomskiego. W końcu szkoła to szkoła, a nie loteria :-) Tak, tak. Miałeś też czekać na "Kontrowersje" z piątkowego meczu. Też twierdziłeś, że nie było żadnego faulu na Rzeźniczaku. Też mrugałeś oczkiem, też robiłeś w myślach "BUAHAHAHA". Jakoś w tamtym wątku nie widzę sprostowania z twojej strony. A propos Muchy, bo nie śledzę ligi angielskiej - zagrał już w
Evertonie? A jakie to ma znaczenie? yamma |
| Cavallino
|
Posted: 19 Paź 2010 10:44:39 Tak, tak. Miałeś też czekać na "Kontrowersje" z piątkowego meczu. Też
twierdziłeś, że nie było żadnego faulu na Rzeźniczaku. Też mrugałeś oczkiem, też robiłeś w myślach "BUAHAHAHA". Jakoś w tamtym wątku nie widzę sprostowania z twojej strony. Z Twojej strony też nie ma, o rzekomym karnym o którym nawet mowy nie było. Przygadał kocioł garnkowi? |
| AJK
|
Posted: 19 Paź 2010 13:10:22 19-10-2010 o godz. 12:38 yamma napisał: Ejże, Sandomierski to młody chłopak ale wydaje mi się, że bardzo go
krzywdzisz posądzając go a zmainę poglądów co 2 tygodnie. Pamiętam jak sam miałem 18-20 lat Tak. tak. I też miałeś dziadka, który ci dawał cukierki a teraz sam jesteś dziadkiem. Tylko bez kryptoreklamy proszę :-) i myślę sobie, że kiedy się ma tyle lat i dopiero walczy się o miejsce
w składzie ligowego średniaka z dwoma bardzo dobrymi bramkarzami albo i się gra na wypożyczeniach w II lidze to się myśli i mówi o swojej karierze zupełnie co innego niż, gdy się jest niepodważalnie pierwszym bramkarzem lidera Ekstraklasy. Przynajmniej dziwne byłoby, gdyby nie. Aha, czyli jak Sandomierski miał 18 - 20 lat to myślał, że wygryzie z bramki Muchę? Powiesz nam jeszcze coś ciekawego? Wolę nie, bo właśnie zobaczyłem, co potrafisz wyczytać z dość prostego, wydawałoby się, tekstu i teraz nie wiem, czy jeszcze się dziwić, czy już bać. Bo widzisz, tak się dziwnie składa, że jak Mucha ogłosił wszem i wobec,
że odchodzi od Evertonu to Sandomierski już był podstawowym bramkarzem Jagiellonii. I co to ma do rzeczy? Bo czuję, że w tm momencie przestałem nadążać za tornadem Twoich skojarzeń. No tak właśnie czekam, na ruch Gostomskiego i Machnowskiego - co
wybiorą. Ziew... Żart marnych lotów biorąc pod uwagę gdzie odeszli z Legii Boruc, Fabiański i Mucha. Och-jejku, zdążyłem zapomnieć, jak łatwo kibica w poczucie klubowego honoru trafić ;-) Mnie? W poczucie honoru? Na Twoim miejscu unikałbym takich pytań, bo trochę prowokują do żartów :-) Ty nie trafiłeś w żadne poczucie honoru tylko najzwyczajniej w świecie
dyskutujesz z faktami. A chyba wiesz kto dyskutuje z faktami. Jak ci opowiem dowcip o babie i lekarzu, to zaczniesz mi wpierać, że prowadzę poważną dyskusję gramatyce? Ależ nikt nie ujmuje warszawskiej szkole bramkarskiej pięknej
przeszłości. Każdy klub mógł jej zazdrościć. Ale legenda a rzeczywistość to dwie różne rzeczy. Na razie jest trzy do trzech, więc poczekam, na łatwą przepustkę na Wyspy dla Skaby, Machnowskiego i Gostomskiego. W końcu szkoła to szkoła, a nie loteria :-) Tak, tak. Miałeś też czekać na "Kontrowersje" z piątkowego meczu. Też twierdziłeś, że nie było żadnego faulu na Rzeźniczaku. Cytacik: No, jak tam za bardzo karnego nie widziałem. Za mało miałem powtórek,
ale z tego, co było, to tak 80:20, że karnego nie było. I co, był karny? Też mrugałeś oczkiem, też robiłeś w myślach "BUAHAHAHA".
O, cie Florek... To się nazywa "mieć wizję". /na stronie/ Może i dobrze, że te sklepy zamknięto?... :-) Jakoś w tamtym wątku nie widzę sprostowania z twojej strony.
Bo nie ma czego prostować. Mówiłem, że mam wątpliwości i chcę poczekać na powtórki. Powtórki wykazały, że miałem rację - karnego nie było. Wg Stępniewskiego było ciągnięcie za koszulkę, ale nadal mam wątpliwości, czy owo ciągnięcie _spowodowało upadek_ Rzeźniczaka czy to tylko Rzeźniczak wykorzystał to, aby się położyć. A raczej: nie mam wątpliwości, że wykorzystał, bo nie spowodowało. Choć oczywiście, ciągnięcie to jest wbrew przepisom. Ale skoro chcesz się bawić w zaszłości i sprostowania... Jak tam oglądanie meczów z ołówkiem i kartką i śmiała teoria o faulach niektórych na niektórych? Są już jakieś statystyki, czy dalej obracamy się w przestrzenie zarządzanej przez misie... przepraszam: widzimisie? :-) A propos Muchy, bo nie śledzę ligi angielskiej - zagrał już w
Evertonie? A jakie to ma znaczenie? Och-jejku, znowu foszek i doszukiwanie się podtekstu? To jeszcze poproszę wizję, o czym myślałem, zadając to ohydnie prowokacyjne pytanie i będzie komplet :-) Żadnego znaczenia nie ma, po prostu zapytałem, bo jak wspomniałem nie śledzę ligi angielskiej. |
| yamma
|
Posted: 19 Paź 2010 14:30:24 19-10-2010 o godz. 12:38 yamma napisał:
Bo widzisz, tak się dziwnie składa, że jak Mucha ogłosił wszem i
wobec, że odchodzi od Evertonu to Sandomierski już był podstawowym bramkarzem Jagiellonii. I co to ma do rzeczy? Bo czuję, że w tm momencie przestałem nadążać za tornadem Twoich skojarzeń. Nic nie poradze na to, że już sam nie pamiętasz co pisałeś parę postów wyżej. Twój główny zarzut to taki, że Legia nie ściągnęła Sandomierskiego. To ja się pytam, po co? Po co, skoro wtedy kiedy jeszcze mogła go ściągnąć w bramce brylował Mucha? No sorry ale potem, kiedy już zaistniała taka potrzeba, to Sandomierskiemu, jak sam zasugerowałeś, zmieniły się poglądy. ale nadal
mam wątpliwości, czy owo ciągnięcie _spowodowało upadek_ Rzeźniczaka czy to tylko Rzeźniczak wykorzystał to, aby się położyć. A raczej: nie mam wątpliwości, że wykorzystał, bo nie spowodowało. Choć oczywiście, ciągnięcie to jest wbrew przepisom. Bla, bla, bla... A jakie to ma znaczenie?
Och-jejku, znowu foszek i doszukiwanie się podtekstu? Proste pytanie o sens budzi w tobie takie skojarzenia? Żebym chociaż dał 3 pytajniki czy nawet wykrzyknik. Żadnego znaczenia nie ma, po prostu zapytałem, bo jak wspomniałem nie
śledzę ligi angielskiej. A w ogóle jakąś ligę śledzisz czy na razie po prostu wygodnie rozsiadłeś się w loży szyderców? yamma |
| Fidelio
|
Posted: 19 Paź 2010 14:46:30 A propos Muchy, bo nie śledzę ligi angielskiej - zagrał już w
Evertonie? Jakiś czas temu oglądałem mecz Evertonu z ManUtd no i myślałem, że będzie Mucha bronił a tu się okazuje, że wybitny jak na naszą ligę bramkarz nie może się przebić w średnim Evertonie. Inna galaktyka po prostu. |
| AJK
|
Posted: 19 Paź 2010 14:59:49 19-10-2010 o godz. 16:30 yamma napisał: Bo widzisz, tak się dziwnie składa, że jak Mucha ogłosił wszem i
wobec, że odchodzi od Evertonu to Sandomierski już był podstawowym bramkarzem Jagiellonii. I co to ma do rzeczy? Bo czuję, że w tm momencie przestałem nadążać za tornadem Twoich skojarzeń. Nic nie poradze na to, że już sam nie pamiętasz co pisałeś parę postów wyżej. Twój główny zarzut to taki, że Legia nie ściągnęła Sandomierskiego. To ja się pytam, po co? Po co, skoro wtedy kiedy jeszcze mogła go ściągnąć w bramce brylował Mucha? No sorry ale potem, kiedy już zaistniała taka potrzeba, to Sandomierskiemu, jak sam zasugerowałeś, zmieniły się poglądy. Ależ po nic, no oczywiście, że po nic. Mogła co prawda mieć Legia gotowego zmiennika dla Muchy od kopa, od razu po jego odejściu (o którym mówiło się już sezon przed rzeczywistym odejściem), ale przecież Antolovicia, Skabę, Machnowskiego, a do niedawna miała jeszcze Gostomskiego, co jeden to lepszy i wszyscy skończą na Wyspach, więc po co jej taki ten... jak mu tam?... Sandomierski? A że ja obśmiewam z tych, którzy nawet nie spróbowali podkupić Sandomierskiego, za to wygmerali jakieś przeraźliwie drogie i przeraźliwie broniące wynalazki? Ależ kto rozsądny by się przejmował tym, że ja się obśmiewam? ale nadal mam wątpliwości, czy owo ciągnięcie _spowodowało upadek_
Rzeźniczaka czy to tylko Rzeźniczak wykorzystał to, aby się położyć. A raczej: nie mam wątpliwości, że wykorzystał, bo nie spowodowało. Choć oczywiście, ciągnięcie to jest wbrew przepisom. Bla, bla, bla... Z Tobą to się zawsze fajnie dyskutuje: nie rozpisujesz się na kilometry, tylko w trzech-prostych żołnierskich słowach potrafisz umieścić całą merytoryczną zawartość swoich argumentów :-) A jakie to ma znaczenie?
Och-jejku, znowu foszek i doszukiwanie się podtekstu? Proste pytanie o sens budzi w tobie takie skojarzenia? Żebym chociaż dał 3 pytajniki czy nawet wykrzyknik. Och, wiesz... czytam Cię na grupie od lat, to i subtelne niuanse potrafię już wyłapać :-) Żadnego znaczenia nie ma, po prostu zapytałem, bo jak wspomniałem nie
śledzę ligi angielskiej. A w ogóle jakąś ligę śledzisz czy na razie po prostu wygodnie rozsiadłeś się w loży szyderców? Raz próbowałem śledzić ligę fińską, ale po kwadransie skubana się zorientowała, zaczęła kluczyć, przyspieszyła, wsiadła do taksówki i odjechała. Wskoczyłem do tramwaju, mówię do motorniczego: "Za tą taksówką, szybko!"... No, mniejsza z tym. W każdym razie uciekła mi. To co z tym Muchą, wie ktoś? |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |