sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / kolejka 11 - pozostałe mecze
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 23 Paź 2007 10:22:55



Dziś ogólnie i skrótowo - dwa mecze na podstawie skrótów z Canal+, reszta
z palcem na klawiszu przewijania - porywającej gry mało było, a dużo się
w weekend działo: i derby, i wybory. Poza tym niech kibice konkretnych
klubów szczegółowo reklamują swoje drużyny. Ja tu tylko porządkowo
uzupełniam i prowokuję do zwierzeń/dyskusji/polemik/Masaj :-)


Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1-1

Z wyniku nie może być zadowolona żadna z drużyn. A z gry - sądząc po
reakcjach w sieci oraz na stadionie - nie są zadowoleni kibice. Świetną
okazję do strzelenia gola zmarnowali piłkarze Ruchu już w 5 minucie,
kiedy najpierw Sapela wybił dośrodkowanie Grzyba, a potem Fabus trafił w
bramkarza Bełchatowa. GKS nie bardzo miał czym odpowiedzieć, bo Costly
swoją szansę zmarnował konkursowo, a próby strzałów z dystansu...
podobno były jakieś. Bramki zobaczyliśmy w drugiej połowie, ale tylko ta
Jarzębowskiego zasługuje na uwagę. Bramka dla Ruchu... Dobra,
potraktujmy tego nieszczęsnego karnego jako częściowy zwrot karnych
zabranych w poprzednich meczach i spuśćmy zasłonę miłosierdzia. GKS
Bełchatów znowu zagrał przeciętnie i w tej rundzie już chyba niczego
wielkiego nie zwojuje. Ruch narzeka, że przeciwnik był do ogrania.
Podział punktów nikogo nie zadowala, a Ruch musi wygrać za tydzień z
Polonią, bo na stratę kolejnych punktów już po prostu nie może sobie
pozwolić. Tylko, że w takim stylu wygrać z Polonią będzie ciężko...



Polonia Bytom - Widzew Łódź 1-1

Ambitnie grający Widzew nie zdołał dogonić Polonii w tabeli, choć
niewiele brakowało. Po początkowym naporze Polonii, łodzianie stopniowo
zdobywali przewagę, próbowali to akcji w polu karnym, to strzałów z
dystansu. Nie wiem, czy tym razem Piechna nie przydałby się jednak
drużynie - okazji do polowania w polu karnym miałby w tym meczu parę i
mogłoby coś z takiego polowania wpaść. Bramka dla Polonii po karnym,
bramka dla Widzewa po przepięknej i mądrej kontrze. Słusznie nieuznany
drugi gol dla Polonii, bo Podstawek wyraźnie pomagał sobie ręką. Dobry
mecz Budki i Napoleoniego, niezły - mimo wszystko - Kuklisa, ciekawie
pokazał się Panka. W drużynie z Bytomia wyróżniłbym Suchańskiego i
Zielińskiego. Reszta grała bardzo tak sobie. Widzew niebezpiecznie
zbliża się do spadku - w następnej kolejce Polonia ma szanse odjechać o
kolejne 3 punkty, a łodzianie w konfrontacji z Groclinem faworytami nie
są.



Jagiellonia Białystok - Zagłębie Lubin 0-0

Efekt meczu wszyscy już znają - Michniewicz przestał być trenerem
Zagłębia. Cóż, drużynę wywalić trochę trudniej, a to chyba tam właśnie
trzeba by zrobić małą rzeźnię. Zagłębie grało praktycznie tylko przez
kwadrans, od 75 minuty. Wcześniej to był tylko pokaz nieskuteczności,
bezsilności i braku ambicji. W pewnym momencie miałem wrażenie, że gra
Arboleda, gra Miguel i trochę Pawłowski, a reszta stara się albo uciec
przed piłką, albo przynajmniej nie zrobić nią przeciwnikowi krzywdy.
Chciałbym wierzyć, że to była tylko nonszalancja. Ale jakoś nie umiem.
Zdecydowanie lepiej zaprezentowała się Jagiellonia; dobrze, że ma choć
punkt po tym meczu, choć zasłużyła na więcej - grała odważne,
dynamicznie. Jaja jak berety przy bramce - najpierw uznanej, a potem
nieuznanej. Nie wiem, po obejrzeniu powtórek wydawało mi się, że faul
tam był obustronny, że Kałużny po prostu trochę wcześniej przestał
faulować. Pozostaje przyjąć decyzję sędziego, bo w sumie nie wiem, jak
bym zareagował na jego miejscu. Zagłębie rozczarowało, Jagiellonia jest
rozczarowana. Niezły mecz Jareckiego i Sotirovića, bardzo dobry
Gevorgiana i Banaszyńskiego. W takiej formie Jagiellonia jest chyba w
stanie zawalczyć o punkt w Wodzisławiu.
PS
Postawa paru graczy Zagłębia powinna być ostrzeżeniem dla tych, którzy
widzieliby ich u siebie. Nie wiem, czy warto kupować kogoś, kto po pół
roku położy lachę na grę i zajmie się zwalnianiem trenera.



ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 0-1

Oba zespoły osłabione - w Górniku brak Brzęczka, w ŁKSie - Arifovića i
Kłosa. Spokojne i pewne zwycięstwo Górnika, a mogło być wyższe, gdyby
nie słupek po strzale Jarki. ŁKS sprawiał o wiele lepsze wrażenie niż w
poprzednich meczach, w grze łodzian widać było zdecydowanie wiecej
"ikry", ale umiejętnosci na Górnika nie starczyło. Sikora jak zwykle
robił dużo szumu, ale na 16 metrze padało mu na mózg, oczy i wszystko
pozostałe - zostawało już tylko "Run Fore^h^h^Mietek! Run!" (dobra, raz
trafił w światło bramki), Szczot, Cerić i Madej - dobrze, Wyparło
spokojnie, pewnie, w dwóch momentach uchronił zespół przed utratą gola.
Górnik grał swoje - a po strzeleniu bramki (bardzo ładna akcja Gołosia i
Zahorskiego) już tylko pilnował wyniku, od czasu do czasu groźnie
kontrując. No, ale przy prowadzeniu i takiej pogodzie mnie by się też
nie chciało. Zahorski wreszcie strzelił gola, Jarka aktywnie, podobnie
Gołoś i Gierczak. Szkoda tylko takiej ilości fauli po stronie gości, bo
to psuło widowisko. Górnik utrzymuje kontakt wzrokowy z czołówką :-), a
ŁKS w rozpaczliwej sytuacji, bo za tydzień z Bełchatowem, potem Wisła,
Lech... szansa na jakiekolwiek punkty ewentualnie tylko z Ruchem.
Ewentualnie...



Zagłębie Sosnowiec - Korona Kielce 2-3

Mecz zdecydowanie zawyżający średnią bramek w tej kolejce. Wydawało się,
że Korona zje Zagłębie na surowo, a tymczasem niewiele brakło, a gracze
z Sosnowca zremisowaliby to spotkanie. O wygranej nie piszę, bo na to
chyba Korona by nie pozwoliła. Zagłębie, mimo że niemal od początku
grało w dziesiatkę po czerwonej kartce dla Adżema, nie oddało tanio
skóry, grało do samego końca, strzeliło dwie bramki, a mogło spokojnie
jeszcze dwie (Kozubek i Folc). W Koronie przebudził się Robak (gol i
dwie asysty), wraca do gry Gajtkowski, wg znajomych kibiców Korony -
bardzo dobry mecz Bonina i Hermesa. Korona wiceliderem, za tydzień
bardzo trudny mecz z Górnikiem, a Zagłębie... cóż, będzie grać z
Lubinem. Mistrz Polski zapewne już z nowym trenerem będzie chciał się
pokazać, więc czarno to widzę. Choć po takim meczu z Koroną...
powiedzmy: "widzę szaro" :-)



Bramka kolejki
Nominowani:
Sławomir Szary - 1-0 w meczu z Legią Warszawa
Marek Zieńczuk - 1-0 w meczu z Cracovią
Adrian Budka - 1-1 w meczu z Polonią Bytom (całość akcji)
Jarosław Lato - 1-0 w meczu z Lechem Poznań
Marcin Robak - 1-0 w meczu z Zagłębiem Sosnowiec (całość akcji)
Grzegorz Bonin - 2-0 w meczu z Zagłębiem Sosnowiec


Dzełiner is...

Marek Zieńczuk


Przyczynkarsko:
Kmita Zabierzów osiadł na ostatnim miejscu II ligi i nie wygląda, żeby
miał je szybko opuścić, Hutnik wygrał z KSZO 2-0, ale co z tego, skoro
też ma na plecach napis "Koniec wyścigu" (a raczej na klacie - napisu na
plecach drużyny wyprzedzajace Hutnika nie mogłyby odczytać :-)),
Prądniczanka - dwie porażki i miejsce w piątym kręgu dna. A Clepardia w
szale uniesień: wygrała dwa mecze z rzędu, jest na 9. miejscu. Jeszcze
raz i zacznę w tym węszyć zapowiedź końca świata :-)





UGI

Posted: 23 Paź 2007 12:20:06




Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1-1

Z wyniku nie może być zadowolona żadna z drużyn. A z gry - sądząc po
reakcjach w sieci oraz na stadionie - nie są zadowoleni kibice.

Ciekawe jakim cudem Lenczyk utrzymuje sie na stanowisku. Belchatow w tym
sezonie gra pilke żenującą a takie ekipy jak Ruch to w zeszlym sezonie
pokonalby z palcem w nosie. Jestem gotów się założyć, że jeżeli przegraja w
Zabrzu po slabej grze, to Lenczyk poleci, noo chyba ze juz za tydzien nie
wygraja z LKS ale w takie cuda to ja nie wierze.


Polonia Bytom - Widzew Łódź 1-1

Polonia to dla mnie fenomen tej rundy. Bez stadionu, bez kasy, bez kibiców,
druzyna zlozona ze slabiutkich pilkarzy a zbieraja punkty. Tu obstawialem
zwyciestwo Widzewa a jednak niespodzianka. Za tydzien Polonia ma niezwykle
wazny mecz z Ruchem i zwyciezca tego spotkania może już w tej rundzie lekko
odetchnac, grac na wiekszym luzie. Choc ja stawiam na nudny remis 0-0 lub 1-
1.


ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 0-1

Zahorski wreszcie strzelił gola,

Po asyscie kolejki Golosia. Kapitalnie to zrobil.

Jarka aktywnie,

Naoczni swiadkowie mowia ze gral lepiej niz Zahorski tylko szczescia
brakowalo.

Co warto jeszcze odnotowac. Kibiców z Zabrza prawie tylu co gospodarzy :-)
(ok. 1200)

Górnik utrzymuje kontakt wzrokowy z czołówką :-),

Dlatego nastroje w Zabrzu szampanskie. Jak w weekend nie przegraja z Korona
(baaardzo ciezki teren) to pudlo w tej rundzie niewykluczone choc oczywiscie
Górnik bedzie musial pokazac jaja, szczegolnie u siebie z Wisla i na
wyjezdzie z Lubinem oraz Legia, bo jedyne czego brakuje, to wyników na
wyjazdach. Ale tak czy siak, nowy sponsor uwazany jest tu za dar niebios i z
mojej strony, wielkie gratulacje dla Wieczorka, ktory udowadnia, ze
szkoleniowcem jest co najmniej niezlym, proces zgrywania druzyny (przez co
poczatek byl slaby) zostal zakonczony. Teraz utrzymac formę. Po cichu mowi
sie o 3 znaczacych transferach w zimie co pewnie zwiekszy apetyty. Wedlug
mnie powinni zainwestowac w obronców bo jak na druzyne z czołówki tabeli,
traca zdecydowanie za duzo bramek.

Zagłębie Sosnowiec - Korona Kielce 2-3

Mecz zdecydowanie zawyżający średnią bramek w tej kolejce. Wydawało się,
że Korona zje Zagłębie na surowo, a tymczasem niewiele brakło, a gracze
z Sosnowca zremisowaliby to spotkanie.

Szacunek dla ZAglebia za walke w kazdym meczu.


Dzełiner is...

Marek Zieńczuk

Zgadzam sie, choc zaraz za nim strzal Szarego.





lennox24

Posted: 23 Paź 2007 12:42:02





Wedlug
mnie powinni zainwestowac w obronców bo jak na druzyne z czołówki tabeli,
traca zdecydowanie za duzo bramek.

Nie tracą a tracili...i to głownie przez obsadę bramki.







Marcin Kasperski

Posted: 23 Paź 2007 12:45:45



Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1-1

Z wyniku nie może być zadowolona żadna z drużyn. A z gry - sądząc
po reakcjach w sieci oraz na stadionie - nie są zadowoleni kibice.

Ciekawe jakim cudem Lenczyk utrzymuje sie na stanowisku. Belchatow w
tym sezonie gra pilke żenującą a takie ekipy jak Ruch to w zeszlym
sezonie pokonalby z palcem w nosie. Jestem gotów się założyć, że
jeżeli przegraja w Zabrzu po slabej grze, to Lenczyk poleci, noo
chyba ze juz za tydzien nie wygraja z LKS ale w takie cuda to ja nie
wierze.

To jest w sumie zabawne dość. Bełchatów grał totalny piach, dość
rozpaczliwie bronił się przed spadkiem. Przyszedł Lenczyk, poskładał
ich, bez problemu się utrzymał, a następnie zrobił ekipę, która tylko
o włos przegrała MP. W tym sezonie, min. ze względu na plagę kontuzji,
są tylko w środku tabeli. To co? To won...

Proponuję wykonać eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że zamiast
Lenczyka przyszedł trener, powiedzmy, Małolepszy. Zdołał się niemalże
cudem (1 punktem) utrzymać, a w zeszłym sezonie zdołał się utrzymać
nawet stosunkowo spokojnie, zajmując 11 miejsce i zawsze mając parę
punktów przewagi nad strefą spadkową. Po czym w tym sezonie miałby
takie efekty, jakie ma Lenczyk.

Małolepszego nikt by nie zwalniał....





UGI

Posted: 23 Paź 2007 12:56:44





Nie tracą a tracili

No ok, tracili, ale tracili z ligową czołówką po 3, 4 gole. Jak sami chca
byc za takich uwazani to tak grac w obronie nie moga.

...i to głownie przez obsadę bramki.

Nie zgadzam sie. Boki obrony w Górniku sa naprawde slabe. Duzo goli padlo po
akcjach skrzydlami. Choc oczywiscie bramkarze w Górniku ostoja nie sa.
Peskovic jest w slabej formie, Laskowski to po prostu mierny bramkarz a ze
Slawikiem to przynam ze nie wiem co sie dzieje. Podobno z Górnikiem
podpisany kontrakt ma juz jakis bramkarz z Ruchu Chorzów (slyszalem ze
talnet). Wiec moze cos w tej amterii sie zmieni.




UGI

Posted: 23 Paź 2007 13:03:56




Przyszedł Lenczyk, poskładał ich, bez problemu się utrzymał, a następnie
zrobił ekipę, która tylko

o włos przegrała MP. W tym sezonie, min. ze względu na plagę kontuzji,
są tylko w środku tabeli. To co? To won...

Jezeli jakosc gry w ciagu kilku miesiecy spada o co najmniej jedna klase to
innego wyjscia nie widze. Widocznie formula sie wyczerpala. Przeciez
znaczacych ubytkow w kadrze nie bylo. Kontuzje? No tak Gargula, kontuzja
dluga, kontuzja w zespole, ktory byl uwazany za równy, w którym siłą nie są
poszczegolni gracze a kolektyw.

Proponuję wykonać eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że zamiast
Lenczyka przyszedł trener, powiedzmy, Małolepszy.

Tyle że nie musza zatrudnic malolepszego. Michniewicz jest wolny.




lennox24

Posted: 23 Paź 2007 13:10:15





No ok, tracili, ale tracili z ligową czołówką po 3, 4 gole. Jak sami chca
byc za takich uwazani to tak grac w obronie nie moga.


No tracili, głównie po błędach keepeów :)



Nie zgadzam sie. Boki obrony w Górniku sa naprawde slabe. Duzo goli padlo
po
akcjach skrzydlami. Choc oczywiscie bramkarze w Górniku ostoja nie sa.
Peskovic jest w slabej formie, Laskowski to po prostu mierny bramkarz a ze
Slawikiem to przynam ze nie wiem co sie dzieje. Podobno z Górnikiem
podpisany kontrakt ma juz jakis bramkarz z Ruchu Chorzów (slyszalem ze
talnet). Wiec moze cos w tej amterii sie zmieni.

Tu się zgodzę, że boki są mierne ( co nie zmienia faktu, że bramkarze byli
jeszcze słabsi ) :), jak widzę Jarczyka to... Smirnovs też mnie rozwala z
tym swoim cofaniem się, kiedy biegnie w jego kierunku zawodnik drużyny
przeciwnej ( niewiele brakuje a zacznie wpadać w siatkę ) i owszem Papeckys
to też taka lebioda.

Co do nowego nabytku, to chodzi o Nowaka, który niestety, już się nawet nie
łapie na rezerwę, ale to chyba tylko dlatego, że na 99% będzie w Górniku od
nowego roku i władze Ruchu "dbają o jego zdrowie" ;)






AJK

Posted: 23 Paź 2007 13:30:19



23-10-2007 o godz. 14:20 UGI napisał:

Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1-1

Z wyniku nie może być zadowolona żadna z drużyn. A z gry - sądząc po
reakcjach w sieci oraz na stadionie - nie są zadowoleni kibice.

Ciekawe jakim cudem Lenczyk utrzymuje sie na stanowisku. Belchatow w
tym sezonie gra pilke żenującą a takie ekipy jak Ruch to w zeszlym
sezonie pokonalby z palcem w nosie. Jestem gotów się założyć, że
jeżeli przegraja w Zabrzu po slabej grze, to Lenczyk poleci, noo chyba
ze juz za tydzien nie wygraja z LKS ale w takie cuda to ja nie wierze.


Wywalić Lenczyka nie sztuka, ale kto zamiast niego? Z tym składem
przeciętny trener nie zwojuje niczego więcej, a może nawet wręcz
przeciwnie. A trener ponadprzecietny przede wszystkim zacznie wołać o
wzmocnienia. Które jeśli mają być, to tym bardziej Lenczyk sobie z nimi
poradzi. Na słabego trenera zmieniać nie warto, a czy przyjdzie do
Bełchatowa ktoś klasy Michniewicza? I czy rzeczywiście coś zmieni samym
przyjściem?
Moim zdaniem Bełchatowowi (i graczom, i trenerowi, którego wypowiedzi
wcale nie pomagają) przydałby się teraz psycholog. Poza Ujkiem i może
Strąkiem nie widzę tam zawodnika, który nie rozpamiętywałby straconej w
zeszłym sezonie szansy, tylko solidnie harował na kolejną. Chyba
zeszłoroczne wyniki przyszły zbyt gwałtownie i skrzywiły tę drużynę. Plus
kontuzje... i mamy szarość ligową.


ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 0-1
(...)

Jarka aktywnie,
Naoczni swiadkowie mowia ze gral lepiej niz Zahorski tylko szczescia

brakowalo.

Poza strzałem w słupek Jarka miał jeszcze co najmniej dwie sytuacje, z
których coś się mogło urodzić. Ale też pilnowany jest ostatnio ciasno i
nie ma takiej swobody, jak na początku rundy.



Górnik utrzymuje kontakt wzrokowy z czołówką :-),

Dlatego nastroje w Zabrzu szampanskie. Jak w weekend nie przegraja z
Korona (baaardzo ciezki teren) to pudlo w tej rundzie niewykluczone
choc oczywiscie Górnik bedzie musial pokazac jaja, szczegolnie u
siebie z Wisla i na wyjezdzie z Lubinem oraz Legia, bo jedyne czego
brakuje, to wyników na wyjazdach.

Pudło? W głowach się niektórym poprzewracało :-)
A poważnie - bałbym się powtórki sytuacji z Bełchatowem. Szybki sukces,
odejście kluczowego zawodnika (bo jeśli Jarka będzie grał jak gra, to
może spodziewać się ofert), a potem rosnąca frustracja, że się nie
potrafi sprostać wymaganiom czy ambicjom. Własnym nawet. I możliwa
rozsypka.
Górnik dopiero zaczyna marsz ku stabilizacji i źle by było, gdyby
popełnił błąd huraoptymizmu. Spokojnie i festina langsam :-) Szóste
miejsce będzie dobre, wszystko powyżej - świetne. Choć, oczywiście, życzę
Górnikowi jak najlepiej i niech gra świetnie, niech odbiera punkty
Lubinowi i Legii :-)


Ale tak czy siak, nowy sponsor uwazany jest tu za dar niebios i z mojej
strony, wielkie gratulacje dla Wieczorka, ktory udowadnia, ze
szkoleniowcem jest co najmniej niezlym, proces zgrywania druzyny
(przez co poczatek byl slaby) zostal zakonczony. Teraz utrzymac formę.
Po cichu mowi sie o 3 znaczacych transferach w zimie co pewnie
zwiekszy apetyty. Wedlug mnie powinni zainwestowac w obronców bo jak
na druzyne z czołówki tabeli, traca zdecydowanie za duzo bramek.

To prawda, Wieczorek robi w Zabrzu świetną robotę. A wzmocnienia są
niezbędne, jeśli Górnik chce powalczyć o wyższe lokaty. Nie tylko
wzmocnienia w obronie (żeby Hajto mógł sobie gdzieś pójść :-)), ale i w
bramce. Z przodu też trzeba uzupełniać, bo jeśli Jarka, Gołoś lub
Zahorski dostaną dobrą ofertę, to trzeba być przygotowanym, że będą
chcieli odejść, a ktoś grać musi. Ofensywny poomocnik, taki pośredni
między pomocą i atakiem w stylu Smolarka by się przydał "na wsiakij
słuczaj".


Dzełiner is...

Marek Zieńczuk

Zgadzam sie, choc zaraz za nim strzal Szarego.

Kwadrans się wahałem, czy jednak nie Szary :-)





UGI

Posted: 23 Paź 2007 14:02:00




Pudło? W głowach się niektórym poprzewracało :-)

A co :-). Przescignac Groclin, Lecha, Legię i gotowe :-). A tak powaznie to
wiele zalezy od rywali. Czy Lecha nadal bedzie trenowal Smuda (ktory IMO ma
male szanse ukrecic pudlo), czy konflikt w Legii sie utrzyma/wzmocni itd.

A poważnie - bałbym się powtórki sytuacji z Bełchatowem. Szybki sukces,
odejście kluczowego zawodnika (bo jeśli Jarka będzie grał jak gra, to
może spodziewać się ofert), a potem rosnąca frustracja, że się nie
potrafi sprostać wymaganiom czy ambicjom. Własnym nawet. I możliwa
rozsypka.

Dlatego bardzo wiele zalezy od sponsora. Gdyby Jarka nastrzelal jeszcze
sporo bramek to sprzedac go mozna naprawde za porzadne pieniadze i kupic
nowych. W Górniku jest jeszcze dobre to, że maja niezlych mlodzianów (Danch,
Malinowski), ktorzy nieludgo beda grac pierwsze skrzypce w druzynie.

Górnik dopiero zaczyna marsz ku stabilizacji i źle by było, gdyby
popełnił błąd huraoptymizmu. Spokojnie i festina langsam :-) Szóste
miejsce będzie dobre, wszystko powyżej - świetne.

A ja jestem zdania ze trzeba stawiac sobie wysokie cele. Pilka nozna to nie
ukladanie klocków lego. Druzyny nie tzreba budowac kilka sezonow jezeli jest
sponsor, ktory nie szczedzi kasy. Górnik ma mozliwosci by w tym sezonie
zajac wysokie miejsce i wcale nie musi podzielic potem losu Belchatowa. Ja z
miejsc 5-6 bede oczywiscie zadowolony ale nie wykluczam wyzszych.

Z przodu też trzeba uzupełniać, bo jeśli Jarka, Gołoś lub
Zahorski dostaną dobrą ofertę, to trzeba być przygotowanym, że będą
chcieli odejść, a ktoś grać musi.

Wlasciwie to Zurawski jest wolny :-)





UGI

Posted: 23 Paź 2007 14:15:04




No tracili, głównie po błędach keepeów :)

Obejrzalem przed chwila wszystkie stracone bramki Górnika i niech Ci będzie.
Duzo bledow bramkarzy.




AJK

Posted: 23 Paź 2007 14:40:07



23-10-2007 o godz. 16:02 UGI napisał:

Pudło? W głowach się niektórym poprzewracało :-)

A co :-). Przescignac Groclin, Lecha, Legię i gotowe :-). A tak
powaznie to wiele zalezy od rywali. Czy Lecha nadal bedzie trenowal
Smuda (ktory IMO ma male szanse ukrecic pudlo), czy konflikt w Legii
sie utrzyma/wzmocni itd.

Na prześcignięcie Lecha i Legię jednak bym nie liczył. Tam jest z jednej
strony duże parcie na wynik (od klubu po kibiców), z drugiej - duże
możliwości, z trzeciej - duże pieniądze. A z czwartej - równie ważnej -
gotowość psychiczna na coś takiego, brak lęku, brak "palenia się". W
Lechu może mniej ciut, ale jest. I moim zdaniem Smuda szanse ma.
Górnik jest na dorobku i może - podobnie jak Bełchatów w zeszłym roku -
nie wytrzymać presji.
Groclin natomiast spokojnie jest w zasięgu, im aż tak bardzo nie zależy,
co wielokrotnie pokazywali.


Dlatego bardzo wiele zalezy od sponsora. Gdyby Jarka nastrzelal jeszcze
sporo bramek to sprzedac go mozna naprawde za porzadne pieniadze i
kupic nowych. W Górniku jest jeszcze dobre to, że maja niezlych
mlodzianów (Danch, Malinowski), ktorzy nieludgo beda grac pierwsze
skrzypce w druzynie.

Niedługo, ale chyba jeszcze nie od razu. Zresztą tu jest też kwestia
zespołu - Jarka jest jego mocną częścią, ale jego brak w momencie
pierwszych sukcesów, być może brak jeszcze kogoś (Hajto czy Brzęczek nie
pograją zbyt długo na potrzebnym poziomie) i zacznie się zespół sypać. Z
Bełchatowa odszedł Matusiak, problem ze zdrowiem miał Garguła i kiszka.
Samymi zakupami cudów w rok się nie zrobi.


Górnik dopiero zaczyna marsz ku stabilizacji i źle by było, gdyby
popełnił błąd huraoptymizmu. Spokojnie i festina langsam :-) Szóste
miejsce będzie dobre, wszystko powyżej - świetne.

A ja jestem zdania ze trzeba stawiac sobie wysokie cele. Pilka nozna to
nie ukladanie klocków lego. Druzyny nie tzreba budowac kilka sezonow
jezeli jest sponsor, ktory nie szczedzi kasy. Górnik ma mozliwosci by
w tym sezonie zajac wysokie miejsce i wcale nie musi podzielic potem
losu Belchatowa. Ja z miejsc 5-6 bede oczywiscie zadowolony ale nie
wykluczam wyzszych.

Stawiać trzeba, wykluczać też nie wykluczam. Co zaś do tego, że nie
trzeba budować przez kilka sezonów... Żeby osiągnąc jednorazowy fajerwerk
- być może nie. Ale żeby się naprawdę mocno liczyć w walce o pudło i to
dłużej niż rok-dwa - już tak. Na to juz trzeba czasu i mądrze
wykorzystywanej stabilizacji. To już nie czasy Wisły i TeleFoniki, choć i
wtedy trwało to trochę, a nie zaskoczyło od razu.


Z przodu też trzeba uzupełniać, bo jeśli Jarka, Gołoś lub
Zahorski dostaną dobrą ofertę, to trzeba być przygotowanym, że będą
chcieli odejść, a ktoś grać musi.

Wlasciwie to Zurawski jest wolny :-)

I Frankowski, i Szymkowiak... :-)





AJK

Posted: 4 Lis 2008 11:44:08



Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i
żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach.


Piast Gliwice - Polonia Bytom 1:0

Piast musiał, a Polonia na razie jeszcze mogła. Mogła zresztą bardzo, bo
najpierw Podstawek mógł, a potem Zabłocki powinien i jak on tego nie
trafił, to ja nie wiem. A jeszcze w drugiej połowie Sokolenko trafił w
poprzeczkę... Mecz był wyrównany i Piast miał swoje sytuacje, ale też
ich nie wykorzystywał. Znowu ładnie pokazał się Hricko, od którego
zaczęła się akcja bramkowa, ambitnie Bojarski, Radzewicz i Koczon tak
sobie, Kasprzik solidnie bardzo. Po drugiej stronie przeciętnie, a
młodego Kiełpina za bardzo bym nie winił. Raz, że młody, dwa - że
obrońcy powinni pracować, a trzy - że gdyby trafił Zabłocki czy kto
inny, to by nikt Kiełpina nie winił, tylko wszyscy by go chwalili za
niezły mecz. Piast ma swoje ważne punkty - za tydzień gra ze Śląskiem i
szanse ma średnie, a Polonia z Legią i ma mizerne.
O strojach pisali wszyscy, więc nie ma sensu powtarzać. Się tylko zdziwię
i westchnę, bo nie ma co zaczynać kolejnej dyskusji o ligowym badziewiu
i jego skutkach.


ŁKS Łódź - Śląsk Wrocław 0:0

Znowu się okazało, że ŁKS z Vayerem i bez niego to dwie różne drużyny.
Ta, która grała w pucharze z Cracovią była cienka jak barszcz, a
piątkowa niewiele brakowało, żeby wkopała Śląskowi. Który rozczarował
nader i grał na pół gwizdka, a nawet jak zaczął na cały - kończyło się
to jak w przypadku Gancarczyka, który strzelał... dokądś. Podobnie jak
Sztylka i jak Ostrowski. Mogą mieć wrocławianie pretensje do siebie, bo
w obecnej dyspozycji Wyparły wystarczyło trafiać w światło bramki, a coś
by pewnie wpadło w końcu. Po jednej wątpliwej sytuacji w polu karnym,
dwie bramkowe dla ŁKS-u w doliczonym czasie i po bardzo słabym meczu,
Śląsk jest wściekły na stratę dwóch punktów, a ŁKS niezadowolony, że
zdobył tylko jeden.
Teraz Śląsk będzie się chciał odegrać na Piaście, a ŁKS zagra z Wisłą i
teoretycznie powinien dostać baty, ale w poprzedniej rundzie też miał.
Dobra, poważnie - ważny punkt dla łodzian, bo teraz raczej niewielkie
szanse na kolejne.


Arka Gdynia - Polonia Warszawa 0:1

Mecz trochę podobny do tego, który Polonia grała z Kmitą. Minimum
wysiłku, niewiele więcej zaangażowania, maksimum efektów. Niech sobie
Arka pluje w brodę, a Michniewicz zastanawia, kto, gdzie i co spieprzył,
bo wcale nie musieli gdynianie tego meczu przegrać. Przewagę mieli w obu
połowach, tylko nic z niej nie wynikało. Wachowicz miał po prostu pecha
(znowu MVP spotkania), ale Żuraw jest... No. Takie niedomówienie. Że go
Sokołowski nie skopał, to się dziwię. No, dobra - nie dziwię sie, bo sam
też raz spieprzył. Kartka dla Basicia trochę na wyrost, bo wyjechał z tą
piłką, ale jednak łapał ją jeszcze w polu karnym, i puszczał od razu,
gdy się zorientował, a nawet gdyby wypuścił z rąk dokładnie na linii, to
i tak w pobliżu nie było komu z przeciwnej strony jej grać. Ale niech -
przepis jest przepis. Za to rogu, po którym padł gol nie było, moim
zdaniem. Co niczego nie zmienia, bo róg to nie bramka i dopiero trzy
rogi - karny :-) Karnego właśnie zagwizdałby sędzia Webb w 73 minucie.
Zieliński przez pół meczu na granicy zawału. Ogólnie mecz średni z mocną
tendencją do słabości. Jedynym jasnym punktem była pewna część ciała
Radosława Majewskiego, która ukazawszy się.

Teraz Arka gra z Ruchem i to ważny mecz dla obu drużyn (a Arka gra bez
Zakrzewskiego... czy Michniewicz zdecyduje się na 4-4-2 z Wachowiczem i
Nicińskim?), a Polonia z Jagiellonią i po ochrzanie od Zielińskiego
będzie groźniejsza niz w piątek.


Lech Poznań - Odra Wodzisław 3:1

Zaczęło się zaskakująco, skończyło się tak, jak powinno. Choć gdyby Odra
miała jaja, to nie cofnęłaby się zaraz po zdobyciu bramki, tylko
przeciwnie - siadła na Lechu i nie dała mu odetchnąć i diabli wiedzą,
czy nie byłoby remisu. Bramka dla Odry padła "wspólnym wysiłkiem całego
społeceństwa" i nie wiem, czy bardziej bramkarz zawalił, czy Bosacki.
Stilić jak zwykle skorzystał z boiskowego "snookera" i choć tym razem
nie on odbijał, tylko do niego się odbijało, to tradycja została
zachowana :-) Poza tym wsio normalno, łącznie z sytuacją Rengifo
(wiedziałem, że nie strzeli :-)). Lech zagrał bardzo drużynowo i brawa
dla duetu Wojtkowiak-Peszko, który zneutralizował groźną lewą stronę
Odry. Znowu szkoda mi Stachowiaka.
Teraz Lech jedzie do Gdańska i jest faworytem, zwłaszcza wobec postawy
Lechii w meczu z Legią (choć mecz pucharowy Lecha może tu nabruździć), a
Odra podejmuje Górnika Zabrze i może być bardzo twardy mecz. W Górniku
widać potencjał, ale widać też nerwowość. Jeśli Odra zagra dorośle...
Zobaczy, co przyniesie przyjście Wieczorka. Wbrew pozorom, to może być
strzał w dychę.


Górnik Zabrze - GKS Bełchatów 2:3

Mecz kolejki i ze dwa zawały serca w tle. Górnik zagrał niezły mecz, ale
w momencie, w którym właściwie go wygrał - przegrał. Jak można było nie
dowieźć wyniku do końca, nie strzelić kolejnych bramek? Pitry raz
pechowo, a raz koszmaraniefatalnieiojezu! Hajto cudem się ostał na
boisku po zajściu z Ujkiem (dla równowagi Rachwał po starciu z
Zahorskim), ale razem z Boninem stanowili siłę napędową Górnika.
Brzęczek przeciętnie, Zahorski słabo, choć ambitnie, Madejski pięknie
strzelił, ale poza tym słabo. GKS udowodnił, że ma jaja jak armatnie
kule i moim skromnym zdaniem może się liczyć w walce o puchary. Garguła
z Nowakiem zagrali świetny mecz (zwłaszcza Garguła - odkąd przestał się
przewracać i po prostu gra, jest naprawdę groźny). Gol w środku
spokojnie, a musiał grać w ciężkiej sytuacji, Pietrasiak jest frajer,
kartka trochę "zagrana" przez zabrzanina, ale za głupotę trzeba płacić
(plus te żałosne symulki metr od sędziego...). Karny na Nowaku rodem z
koszykówki, ale też bez reklamacji.
Górnik gra teraz w Wodzisławiu i to gra z nożem na gardle, a GKS
Bełchatów gra u siebie z Cracovią i będzie podobny nóż trzymał na gardle
"Pasów". W obu jednak przypadkach każdy wynik jest możliwy.


Jagiellonia Białystok - Cracovia 2:0

Cabaj - i wszystko jasne, tylko trener Cracovii widzi ciemność i braci
Mroczków, ale jest dzielny i nie zabija nikogo.
Mecz się Płatkowi rozsypał po zejściu jednego gracza, ale Cracovia
dzielnie się broniła przez pierwszą połowę. I tak sobie myślę, że przy
Majewskim, to by pewnie dowiozła remis, bo on by zaraz ustawił 8
obrońców, ale Płatek ma temperament i Cracovia próbowała kontrować (przy
odrobinie szczęścia to mogło się udać). Bramki dla Jagielloni padły po
ewidentnych błędach obrony i tu nawet trudno mówić o kosztach gry w
dziesiątkę. W dziesięciu trudniej strzelić, ale jeśli chodzi o dobrą
obronę, to jeden więcej, jeden mniej - takich klopsów być nie powinno.

Niestety, o obu zespołach nie można nic powiedzieć po tym meczu, nie
wiadomo, na co je tak naprawdę stać, bo teza, że Jagiellonia i tak by
sobie wczoraj poradziła oraz teza, że "Pasy" w komplecie także - są
nieweryfikowalne. Powiedzmy więc, że Jagiellonia sprawiła dobre wrażenie
i mogła wygrać wyżej, a Cracovia także sprawiła i nie mogła. Szczot,
Zawistowski, Kojašević jak zwykle solidnie (Szczot w dodatku pechowo z
poprzeczką), w Cracovii właściwie wszyscy na swoim poziomie. Hermes i
Witkowski powinni wylecieć, ale w ogólnym rozrachunku wyszło na remis.
Sędzia słaby jak wino z bławatków.
Teraz Jagiellonia gra z Polonią Warszawa i może być ciekawy mecz, a
Cracovia gra w Bełchatowie i wszystko zależy od dyspozycji graczy GKS-u
- jeśli walnie im sodówka, to "Pasy" mają szansę, jeśli natomiast będą
chcieli wygrać tak bardzo, jak w meczu z Górnikiem, to obawiam się, że
po prostu wygrają.


Bramka kolejki

Nominowani:

Grzegorz Bonin - na 1:1 w meczu Górnik Zabrze - GKS Bełchatów
Takesure Chinyama - na 1-0 w meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk
Edson - na 3:0 w meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk
Łukasz Garguła - na 2:3 w meczu Górnik Zabrze - GKS Bełchatów
Piotr Madejski - na 2:1 w meczu Górnik Zabrze - GKS Bełchatów
Dawid Nowak - na 0:1 w meczu Górnik Zabrze - GKS Bełchatów
Semir Stilić - na 2:1 w meczu Lech Poznań - Odra Wodzisław

Tłuściutko w czołówce, oj, tłuściutko....
A wygrywa...
o, rany, nie wiem...
...
No, naprawdę ciężko wybrać, bo jak to porównać?
...
aaaaaa!
...
ene due like fake
...
No dobra, w końcu to mój wątek i ja tu rządzę :-)

Jak nie przepadam za wolnymi...
Piotr Madejski
ex-aequo z Chiynyamą, bo to przyjęcie...


Co poza tym?

I i II liga nie grały, w III lidze Hutnik Kraków pokonał 2-0 Czarnych
Połaniec, a Garbarnia czekała i czekała na graczy Pogoni Staszów, ale
się nie doczekała. Zespół Pogoni znowu nie zebrał składu na wyjazd (o
czym poinformował telefonicznie, ale nieoficjalnie) i jeśli tym razem
nie uda się załatwić dokumentów o "awarii autokaru" (jak to było w
przypadku meczu z Puszczą Niepołomice), to Garbarnia dostanie 3 punkty
za darmo minus zmarnowane pół niedzieli.

Clepardia podejmowała Wróblowiankę i choć była skazywana na pożarcie -
stanęła gościom w gardle kością i zremisowała 0:0. Nadal jednak świeci
na czerwono na ostatnim miejscu. W VI lidze Wieczysta wygrała z Wawelem
2:1, a Prądniczanka przegrała 2:4 z Sokołem Kocmyrzów.

W finale małopolskiego Pucharu Polski kobiet spotkały się, oczywiście,
Podgórze i Bronowianka. Miałem jechać, ale w ostatniej chwili
stwierdziłem, że wolę dłużej pospać (a po pół godzinie stwierdziłem, że
Prądniczankę też sobie daruję. Możecie się w ciemno wybierać na
odpuszczane przeze mnie mecze, bo wygląda, że warto :-)). Pierwszoligowe
Podgórze przegrało z drugoligową Bronowianką 1:3, a Magda Knysak
podsumowała swój bardzo udany sezon (11 goli w lidze) dwoma bramkami.





Andy

Posted: 4 Lis 2008 12:27:04



Lech Poznań - Odra Wodzisław 3:1

Zaczęło się zaskakująco, skończyło się tak, jak powinno. Choć gdyby Odra
miała jaja, to nie cofnęłaby się zaraz po zdobyciu bramki, tylko
przeciwnie - siadła na Lechu i nie dała mu odetchnąć i diabli wiedzą,
czy nie byłoby remisu.

Odra przez caly mecz byla cofnieta i ani przez chwile nie atakowala
pozycyjnie. Jedyna roznica polegala na tym, ze do momentu strzelenia gola
przez Wilka na 1:1 bronila sie bardzo madrze, a potem sie wszystko posypalo
i Lech robil, co chcial.

Bramka dla Odry padła "wspólnym wysiłkiem całego
społeceństwa" i nie wiem, czy bardziej bramkarz zawalił, czy Bosacki.

Moim zdaniem wina bramkarza jest najmniejsza. Czesciowo zawalil Arboleda,
pozwalajac oddac strzal Aleksandrowi, Turina nie najlepiej odbil pilke, ale
strzal byl z dosc bliska i silny, wiec nie mam do niego pretensji, natomiast
ogromne pretensje mam do Bosackiego, ktory nikogo nie kryl w tej akcji i
stal jak kolek w polu karnym. Poczatkowo myslalem tez, ze Korzyma nie
przypilnowal Wojtkowiak, ale potem sie okazalo, ze kryl on innego pilkarza
Odry, wiec w tej sytuacji jest usprawiedliwiony.

Stilić jak zwykle skorzystał z boiskowego "snookera" i choć tym razem
nie on odbijał, tylko do niego się odbijało, to tradycja została
zachowana :-) Poza tym wsio normalno, łącznie z sytuacją Rengifo
(wiedziałem, że nie strzeli :-)). Lech zagrał bardzo drużynowo i brawa
dla duetu Wojtkowiak-Peszko, który zneutralizował groźną lewą stronę
Odry.

Zdecydowanie nie zgadzam sie z pochwalami dla duetu Peszko-Wojtkowiak. Ten
pierwszy popisal sie glownie dosc brutalnym faulem, po ktorym zobaczyl
kartke, a Wojtkowiak psul strasznie duzo akcji niecelnie podajac. O wiele
lepiej w mojej ocenie zagrala lewa strona, z bardzo dobrym Djurdjevicem na
obronie i tez niezlym Wilkiem w pomocy. Rownie dobrze w defensywie, a o
wiele lepiej w ofensywie niz strona prawa.

No i zwrocilbym uwage na super mecz Stilica. Bramka rewelacyjna, na malej
przestrzeni ogral pol defensywy Odry i mierzonym strzalem tuz przy slupku
pokonal Stachowiaka. Swietna byla tez asysta do Rengifo, w c+ nazwali nawet
to podanie "najlepszym zagraniem sezonu w lidze". Moze na wyrost nieco, ale
bylo to swietne.






UGI

Posted: 4 Lis 2008 12:28:01





Górnik Zabrze - GKS Bełchatów 2:3

Mecz kolejki i ze dwa zawały serca w tle. Górnik zagrał niezły mecz, ale
w momencie, w którym właściwie go wygrał - przegrał. Jak można było nie
dowieźć wyniku do końca, nie strzelić kolejnych bramek?

Wcześniej było tragicznie to po tym meczu jest śmiesznotragicznie. Piłkarze
Górnika to kwintesencja minimalizmu. Trucht trucht, och, straciliśmy gola,
no więc bieganie już nie wystarczy, trzeba niestety się zmęczyć, ale
huraaaa!! męczenia się było tylko trzy minuty, Bonin wyrównał i znwu można
było powrócić do opierdalania się. Po przerwie trzeba troszkę szybciej
pobiegać żeby trener mógł puchnać z dumy, że jego gadka w przerwie
przyniosła efekt. Krostofie!! Madej strzelił bramkę, kibice się cieszą a my
mamy spokój z recenzjami naszej gry w prasie. Yeahhh! Pietrasiak wyleciał,
czy słusznie? A co nas to obchodzi, Heniek, przekaż ekipie, żeby lecieli
chłodzić szampany, nie ma ch*ja we wsi, nie przegramy tego. Magiera ty
debilu! My już sobie truchtaliśmy myślać o wywiadach a teraz trzeba
poudawac, ze nas ta bramka boli.. By Cie szlag trafił Magiera. Ło matko,
Michał, czy w Czechach nie uczą was jak bronić strzały s takiej odległości?
O jezujezu i teraz w prasie beda nas krytykowac, że frajersko przegralismy.
Ale ch*j z tym, kibice nas nie wyzywaja, wciaz spiewaja przez co krzyki
Henia sa zagluszane, my nic nie slyszymy i robimy swoje, ambitnie, slyszysz
Pazdan, ambitnie! I po meczu kazdy ma pasc na murawe by wygladalo ze ta
porażka nas dotknela.

Pitry raz
pechowo, a raz koszmaraniefatalnieiojezu!

Minięcie się z piłką jak się ja ma jak na tacy to ekhm, w niższych ligach.

Hajto cudem się ostał na
boisku po zajściu z Ujkiem

A nie powinien. I co on robil na prawej obronie? Mamy dwóch nominalnych
prawych obroncow to Heniek wymyslil Tomka, który cudem nie wylcial juz na
poczatku.


ale razem z Boninem stanowili siłę napędową Górnika.

Hajto? :-) Ja go ze dwa razy widzialem na prawym skrzydle. Potem mu sie nie
chcialo. Zdecydowanie bardziej wolalbym Rivasa, który poza udawaniem, że
potrafi coś zrobic z pilka, naprawde to coś robi.

Brzęczek przeciętnie

Ja bym mu już powoli dziękował i szukał kogoś innego.


Zahorski słabo, choć ambitnie

I to już jest jakiś plus. Poza tym miał prawie asyste przy golu Madejskiego,
dzięki ambicji właśnie.

Madejski pięknie strzelił, ale poza tym słabo.

Madej okazuje się śmiertelną bronią z rzutów wolnych z bliskiej odleglosci.
Dokladnie identycznego gola strzelił innej GieKS-ie, tej z Katowic. Baardzo
delikatne ale za to precyzyjne ma te strzały. Dlatego jest dobry tylko do
bliskich dystansów od bramki. Taki pół Nakamura.

Gargułaz Nowakiem zagrali świetny mecz (zwłaszcza Garguła

A ja się pytam, jak można puścić takiego gola, jak ten Garguły? No jaaak?!!
Z tej pozycji?

Pietrasiak jest frajer,
kartka trochę "zagrana" przez zabrzanina,

Tzn jak? Się nawet pochwale swoim zdjęciem http://www.tinyurl.pl?klPyUkSX
pięknie z Wodeckim za rączkę. O homoseksualizm go nie posądzam.

Górnik gra teraz w Wodzisławiu i to gra z nożem na gardle

Nie jestem przekonany czy z nożem na gardle. Tak czy inaczej Górnik wyjdzie
ze strefy spadkowej. Mnie tylko znowu wnerwia, że nie potrafią wygrać,
grając nawet nieźle z czołowymi drużynami.

Jak nie przepadam za wolnymi...
Piotr Madejski
ex-aequo z Chiynyamą, bo to przyjęcie...

Nie zgadzam się. Bonin mial zdecydowanie cięższe zadanie, bo w
przeciwienstwie do Madejskiego piłka nie stała posłusznie w miejscu. Moim
zdaniem gol Grzegorza bardziej efektowny.






UGI

Posted: 4 Lis 2008 12:32:51





No i zwrocilbym uwage na super mecz Stilica.

Dokładnie. Byłem pod wielkim wrażeniem jego gry.


Swietna byla tez asysta do Rengifo, w c+ nazwali nawet to podanie
"najlepszym zagraniem sezonu w lidze". Moze na wyrost nieco, ale bylo to
swietne.

Sądzę, że komentatorzy dlatego nazwali to zagraniem sezonu bo maja
świadomość, że zaden pilkarz z naszej ligi nie potrafilby tak wspaniale
okreslić czasu, w którym pilka powinna minąć przeciwników i trafić do kolegi
z zespolu. I chyba jedyną osobą, która może przebić to zagranie jest Stilic
:-)






AJK

Posted: 4 Lis 2008 12:58:34



04-11-2008 o godz. 13:27 Andy napisał:

Lech Poznań - Odra Wodzisław 3:1

Bramka dla Odry padła "wspólnym wysiłkiem całego
społeceństwa" i nie wiem, czy bardziej bramkarz zawalił, czy Bosacki.

Moim zdaniem wina bramkarza jest najmniejsza. Czesciowo zawalil
Arboleda, pozwalajac oddac strzal Aleksandrowi, Turina nie najlepiej
odbil pilke, ale strzal byl z dosc bliska i silny, wiec nie mam do
niego pretensji, natomiast ogromne pretensje mam do Bosackiego, ktory
nikogo nie kryl w tej akcji i stal jak kolek w polu karnym. Poczatkowo
myslalem tez, ze Korzyma nie przypilnowal Wojtkowiak, ale potem sie
okazalo, ze kryl on innego pilkarza Odry, wiec w tej sytuacji jest
usprawiedliwiony.

No to kompromisowo przyklejamy gola Bosackiemu :-)
Tym bardziej, że odrobinę konsekwencji powinienem wykazać - skoro
łagodnie traktuję Kiełpina, to niech i Turina ma dobrze :-)


Stilić jak zwykle skorzystał z boiskowego "snookera" i choć tym razem
nie on odbijał, tylko do niego się odbijało, to tradycja została
zachowana :-) Poza tym wsio normalno, łącznie z sytuacją Rengifo
(wiedziałem, że nie strzeli :-)). Lech zagrał bardzo drużynowo i
brawa dla duetu Wojtkowiak-Peszko, który zneutralizował groźną lewą
stronę Odry.

Zdecydowanie nie zgadzam sie z pochwalami dla duetu Peszko-Wojtkowiak.
Ten pierwszy popisal sie glownie dosc brutalnym faulem, po ktorym
zobaczyl kartke, a Wojtkowiak psul strasznie duzo akcji niecelnie
podajac. O wiele lepiej w mojej ocenie zagrala lewa strona, z bardzo
dobrym Djurdjevicem na obronie i tez niezlym Wilkiem w pomocy. Rownie
dobrze w defensywie, a o wiele lepiej w ofensywie niz strona prawa.

W ofensywie możliwe, ale ja podkreślałem działania defensywne. Przy
potencjale zawodników, których Odra ma po lewej stronie to było bardzo
ważne zadanie i zrealizowane skutecznie. O, to jak w meczu Górnika z
GKS-em. Prawa strona GKS-u zagrała moim zdaniem świetne spotkanie,
wyłączając niemal zupełnie skrzydło Górnika. Jeśli coś Górnik grał, to
swoją prawą, bo lewe skrzydło tylko tupało ze złości nóżką i mówiło, że
mać.
I w przypadku Lecha podobnie - Peszko z Wojtkowiakiem załatwili
Małkowskiego i Szarego na szaro i to naprawdę nie było mało. Przy tak
silnym środku i lewym skrzydle (a raczej, przy tak słabych tam formacjach
Odry) mógł sobie Lech pozwolić na słabszą ofensywę w pasie
Peszko-Wojtkowiak.


No i zwrocilbym uwage na super mecz Stilica. Bramka rewelacyjna, na
malej przestrzeni ogral pol defensywy Odry i mierzonym strzalem tuz
przy slupku pokonal Stachowiaka. Swietna byla tez asysta do Rengifo, w
c+ nazwali nawet to podanie "najlepszym zagraniem sezonu w lidze".
Moze na wyrost nieco, ale bylo to swietne.

Stilicia to chyba każdy klub w Polsce Lechowi "zazdraszcza", bo chłopak
nawet kiedy gra słabiej - gra bardzo dobrze, a kiedy gra lepiej... ech.
Transfer roku, bardziej niż Lewandowski. A przy bramce cały czas
czekałem, kiedy on sobie wreszcie te piłkę przełoży, no kiedy? :-)
Obrońcy też pewnie na to czekali...
A Białek czekał, żeby ich udusić ;-)




AJK

Posted: 4 Lis 2008 13:00:37



04-11-2008 o godz. 13:28 UGI napisał:

Górnik Zabrze - GKS Bełchatów 2:3


Hajto? :-) Ja go ze dwa razy widzialem na prawym skrzydle. Potem mu sie

nie chcialo. Zdecydowanie bardziej wolalbym Rivasa, który poza
udawaniem, że potrafi coś zrobic z pilka, naprawde to coś robi.

Hajto, Hajto. Aż byłem zdzwiony, bo nie jego pozycja, ale ciągnął mocno i
świetne asekurował Bonina. No i jego było to podanie zmarnowane przez
Pitrego. Jak Hajty nie lubię, tak trzeba mu oddać, co jego.


Zahorski słabo, choć ambitnie

I to już jest jakiś plus. Poza tym miał prawie asyste przy golu
Madejskiego, dzięki ambicji właśnie.

Ciekawe, jak się rozwinie przy Kasperczaku. To juz trzecia szansa
Zahorskiego i mam nadzieję, ze wreszcie zacznie grać na równym solidnym
pozimie.


Gargułaz Nowakiem zagrali świetny mecz (zwłaszcza Garguła

A ja się pytam, jak można puścić takiego gola, jak ten Garguły? No
jaaak?!! Z tej pozycji?

No i tu mam wątpliwosci, bo bramkarz swoje, ale strzał był mocny, z taką
dziwną "siatkarską" rotacją. Wbrew pozorom nie był łatwy do obrony.


Pietrasiak jest frajer, kartka trochę "zagrana" przez zabrzanina,

Tzn jak? Się nawet pochwale swoim zdjęciem
http://www.tinyurl.pl?klPyUkSX pięknie z Wodeckim za rączkę. O
homoseksualizm go nie posądzam.

Ładne zdjęcie :-)
Powiem tak: faul był i gwizdek się należał, ale Wodecki gdyby chciał, to
chyba by się spokojnie uwolnił. Tymczasem umiejętnie wykorzystał głupotę
Pietrasiaka i zaakcentował trzymanie. Nie dyskutuję z kartką, bo się
należała, jeśli nie za faul, to choćby za głupotę i obojętnie, czy
Wodecki "dograł" czy nie. Ot, po prostu zauważam, że w pewnym momencie
Wodecki już nie myślał o walce, tylko chichotał w duchu, że zaraz zrobi
Pietrasiaka w klipę :-)


Górnik gra teraz w Wodzisławiu i to gra z nożem na gardle

Nie jestem przekonany czy z nożem na gardle. Tak czy inaczej Górnik
wyjdzie ze strefy spadkowej.

Z nożem, bo jeśli przegra, to nie wyjdzie, a ugrzęźnie. Odra mu odjedzie
na 7 punktów, niech Piast z ŁKS-em skrobną jakieś punkty... A dziś bym
się nie podjął typowania, która z drużyn ma w tym meczu większe szanse...
Ale kiedyś pewnie Górnik z tej strefy wyjdzie - to jednak nie jest
drużyna na spadek w tym sezonie.


Jak nie przepadam za wolnymi...
Piotr Madejski
ex-aequo z Chiynyamą, bo to przyjęcie...

Nie zgadzam się. Bonin mial zdecydowanie cięższe zadanie, bo w
przeciwienstwie do Madejskiego piłka nie stała posłusznie w miejscu.
Moim zdaniem gol Grzegorza bardziej efektowny.

Może. Ja wolę Madejskiego, bo przywalić w sytuacji Bonina potrafiłoby
wielu graczy i sporej grupie pewnie by nieźle poszło (to był jednak
strzal z wolnej piłki i wolnego miejsca, takich rzeczy w szkole uczą), a
wolny Madejskiego powalał zabójczą precyzją - z bliska, z otarciem od
słupka, kompletnie nie do obrony, nawet gdyby Kozik był inaczej (lepiej)
ustawiony.





Mane

Posted: 4 Lis 2008 14:55:35




Takesure Chinyama - na 1-0 w meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk

To chyba jakis zart :)

PS: Kiks kolejki - Buzała.




AJK

Posted: 4 Lis 2008 15:12:51



04-11-2008 o godz. 15:55 Mane napisał:

Takesure Chinyama - na 1-0 w meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk

To chyba jakis zart :)

Czemu? Świetne podanie Iwańskiego, rewelacyjne przyjęcie na udo, zwodzik
i gol. W takiej sytuacji, w jakiej był Chinyama, nie wiem, czy dwóch
piłkarzy w lidze dałoby radę strzelić gola, czy może tylko Brożek :-)
Reszta zabiłaby się o własne nogi na etapie przyjmowania piłki albo
ustrzeliłaby sznur kormoranów.

PS: Kiks kolejki - Buzała.

Nooo! Z metra strzelić do tyłu... prawdziwy talent :-)




topek

Posted: 4 Lis 2008 15:57:24



Górnik Zabrze - GKS Bełchatów 2:3
A ja znow, fpipe!, nie obejzalem meczu. Obejzalem za to przegrana z Polonia :(

Zna ktos jakas strone z torrentami/rapidshare skad mozna ten mecz pociagnac?


topek - jak zawsze pozdrawiajacy




UGI

Posted: 4 Lis 2008 16:37:41





Hajto, Hajto. Aż byłem zdzwiony, bo nie jego pozycja, ale ciągnął mocno i
świetne asekurował Bonina.

Eeee. Stałem za bramką właśnie z prawej strony. Każda akcja przechodziła
przez mój aparat i po sprawdzeniu Hajty *aktywnego* jest tam bardzo mało.
Jasne, można stwierdzić że czasem pojawiał się na skrzydle więc super hiper,
ale przy piłce był bardzo rzadko bo koledzy wiedzieli że poza wykopami i
rzutami wolnymi niewiele potrafi w ofensywie. Niestety ale dobry prawy
obrońca to też drybler, dlatego na tą pozycję widzę Rivasa i ewentualnie
(baaardzo ewentualnie) Pavlendę. Oni coś zmontują z Boninem a nie będą stac
za nim, oglądać wielką "5" na jego plecach i się podniecać że przeszli
połowe boiska.
Na usprawiedliwienie Hajty mogę powiedzieć o żółtku na jego koncie.
Angażowac się mocno w ofensywe i wracać za akcją rywali, dać się ponieść i
brzydko sfaulować to bardzo ryzykowne i prawdopodobne w jego przypadku.
Jeszcze inna sprawa, że tego przeklętego Pitrego cały czas znosi na prawą
stronę. Chyba gościowi nudzi się w oczekiwaniu na piłkę i sam chce coś
zrobić, tylko potem się dziwmy, że ma na koncie jednego gola po fuksiarskim
strzale.

Na plus Hajty bardziej to, że nie jeździ po kolegach jak dawniej. Chyba się
przekonał że Heniu to tez mocna i władcza osobowość.


Ciekawe, jak się rozwinie przy Kasperczaku. To juz trzecia szansa
Zahorskiego i mam nadzieję, ze wreszcie zacznie grać na równym solidnym
pozimie.

Forma przychodzi i odchodzi ale pracowac trzeba cały czas. I chyba Zahorski
to zrozumiał. Cierpliwie czeka na formę i powrót wielkiego łał z listopada
zeszłego roku.


No i tu mam wątpliwosci, bo bramkarz swoje, ale strzał był mocny, z taką


Daj spokój. Lubie Vaclavika ale tu dał ciała. Strzał w prawy róg bramki, na
który bramkarze lubią się rzucać, dodatkowo stał on bliżej tego słupka.
Bramka na jego konto.



Powiem tak: faul był i gwizdek się należał, ale Wodecki gdyby chciał, to
chyba by się spokojnie uwolnił.

Może nie chciał bo też w jakiś sposób liczył, że będąc trzymanym, łatwiej
przepcha Pietrasiaka, ale został pociągnięty. Czasy, gdy piłkarze nie
korzystali na głupocie rywala skończyły się na Owenie.


Z nożem, bo jeśli przegra, to nie wyjdzie, a ugrzęźnie. Odra mu odjedzie
na 7 punktów, niech Piast z ŁKS-em skrobną jakieś punkty


Eee tam. Górnik kolejne trzy kolejki ma bardzo spokojne. Z kolei Polonia
Bytom ma Legie i Lecha, Piast Polonie Warszawa, Śląsk Wrocław i wzajemne
wyrzynanie z Odrą, ta potyczkę z Wisłą. ŁKS też Wisłę i Lechie na wyjeździe.

... A dziś bym
się nie podjął typowania, która z drużyn ma w tym meczu większe szanse...

Aż się chyba wybiore na ten mecz.


Ale kiedyś pewnie Górnik z tej strefy wyjdzie - to jednak nie jest
drużyna na spadek w tym sezonie.

Ja jestem nawet o tym przekonany. I to jeszcze przed rundą rewanżową. Nie ma
bata, musi spaść Piast i ktoś z dwójki ŁKS / Cracovia.






AJK

Posted: 4 Lis 2008 20:52:51



04-11-2008 o godz. 17:37 UGI napisał:

Hajto, Hajto. Aż byłem zdzwiony, bo nie jego pozycja, ale ciągnął
mocno i świetne asekurował Bonina.

Eeee. Stałem za bramką właśnie z prawej strony. Każda akcja
przechodziła przez mój aparat i po sprawdzeniu Hajty *aktywnego* jest
tam bardzo mało.

Bo wiesz, jak się robi zdjęcia, to się zdejmuje ten taki czarny dekielek
z obiektywu ;-)
Pozostanę przy swoim zdaniu. W końcu o to chodzi w tych "pozostałych" -
nie o to, żeby wypracować jedynie słuszny "wzór na kolejkę" (bo go nie ma
:-)), tylko, żeby każdy mógł subiektywnie sobie o niej napisać i swoje
wrażenie przedstawić, jeśli będzie chciał.


Na usprawiedliwienie Hajty mogę powiedzieć o żółtku na jego koncie.
Angażowac się mocno w ofensywe i wracać za akcją rywali, dać się
ponieść i brzydko sfaulować to bardzo ryzykowne i prawdopodobne w jego
przypadku.

Mówisz o zajściu z Ujkiem? No to o sam faul nie mam pretensji - bywa.
Natomiast taki stary rep nie powinien zachowywać się tak, jak Hajto
zachował się potem. Już walnięcie leżacego Ujka podpadało pod kartkę, a
przy późniejszym pchnięciu naprawdę był o włos od czerwieni. Nawet jeśli
Ujek rozegrał to celowo, co biorę pod uwagę. Następnym razem ktoś zagra
umiejętniej, tu się położy, tam coś szepnie wrednego, poczeka... i Górnik
będzie kończył w dziesiątkę.


Z nożem, bo jeśli przegra, to nie wyjdzie, a ugrzęźnie. Odra mu odjedzie
na 7 punktów, niech Piast z ŁKS-em skrobną jakieś punkty

Eee tam. Górnik kolejne trzy kolejki ma bardzo spokojne. Z kolei
Polonia Bytom ma Legie i Lecha, Piast Polonie Warszawa, Śląsk Wrocław
i wzajemne wyrzynanie z Odrą, ta potyczkę z Wisłą. ŁKS też Wisłę i
Lechie na wyjeździe.

Bardzo spokojne? Najpierw Odra w Wodzisławiu - a tam Odra urywała punkty
lepszym od siebie i od Górnika. I jeszcze teraz z nowym trenerem... Potem
ma Jagiellonię, a to też niewygodny przeciwnik i nie wiem, na kogo bym
postawił. Tym bardziej, że mecz w Białymstoku. Wreszcie Cracovia. Dziś
pewnie Górnik byłby lepszy, ale te dodatkowe trzy tygodnie z Płatkiem i
groźba spadku mogą dać Cracovii solidnego kopa. Z Wisłą zremisowali
jeszcze pod Majewskim, z Polonią też.
Górnik ma łatwiejszych przeciwników niż reszta grupy spadkowej, ale to
wcale nie znaczy, że spokojnie punkty zdobędzie. A wstyd w razie gdyby
nie - dwa razy większy :-)


Ale kiedyś pewnie Górnik z tej strefy wyjdzie - to jednak nie jest
drużyna na spadek w tym sezonie.

Ja jestem nawet o tym przekonany. I to jeszcze przed rundą rewanżową.
Nie ma bata, musi spaść Piast i ktoś z dwójki ŁKS / Cracovia.

Na "musi" wstawiłbym na razie ŁKS, Piasta w drugiej kolejności. Zresztą
teraz to czyste gdybanie, bo decydować będzie zima: zakupy i praca na
zgrupowaniach. Cracovii do spadku nie przewiduję - za duże pieniądze tam
są zaangażowane, a poza tym Cracovia ma jedną cechę, której brakuje
pozostałym zespołom - wykorzystuje wiosnę, kiedy tak naprawdę gra
pierwsza czwórka i ostatnia, a reszta, pewna szarego ligowego bytu ma w
nosie i na boiskach się opala. A Cracovia gra jak nakręcona o tę
teoretyczną ligową pietruszkę. W zeszłym sezonie miałeś przykład, dwa
lata temu... Wiosną to jest jedyna druzyna środka/dołu tabeli, której się
chce grac o satysfakcję.





AJK

Posted: 27 Paź 2009 09:44:51



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 0:0

Mogło się skończyć jakkolwiek, więc dlaczego skończyło się bezbramkowym
remisem? Nie można było ugrać choć 1:1? Rozruszać widza choć dwoma
bramkami? Ech... Nie, żeby bylo aż tak nudno: najpierw Skerla prawie
zabił się na piłce, potem Wachowicz stawał na głowie, żeby nie trafiać
do bramki, potem biegali, potem Jarecki zgłupiał ze szczętem, potem
Frankowski trafił w kancik, aż wreszcie Grosicki pokazał Wachowiczowi,
że też umie i też nie trafiał. Zwykły ligowy meczyk, do wygrania w
każdym momencie i nawet wydawało się, że obie drużyny chcą go wygrać.
Przez kwadrans wydawało się, że Arka, a przez w dwadzieścia minut, że
Jagiellonia. W efekcie oba zespoły siedzą teraz w domu niezadowolone, bo
oba mają wrażenie, że straciły dwa punkty. I oba mają rację. MVP -
Bledzewski.


GKS Bełchatów - Polonia Warszawa 3:0

Koszmarek. Polonia wyszła, postała, popatrzyła... i zeszła z trzema
bramkami w worku na kapcie. A mogło być więcej. Dobra, Polonia też miała
swoje okazje. Trzy: dwie setki zmarnował Kulcsar, w jednej chybił
Ivanovski. Mecz nudny jak olej bez flaków z powodu Polonii właśnie.
Próbował szarpać i podawać Mierzejewski (ładny strzał w II połowie), a
reszta - szkoda gadać. I nie ma, że bramki podłamały, że ustawiły
blablabla - Korona z Piastem przegrywała 0:2, a wygrała. Ciapą meczu
można spokojnie mianować Dziewickiego - zawalił obie bramki koncertowo.
W GKS-ie coraz lepiej gra Korzym, choć ciągle przytrafiają mu się
fragmenty, w których mózg wyłącza całkiem, z meczu na mecz lepiej gra
Małkowski, Wróbel - firma. W obronie świetnie Popek (pechowiec) i Lacić.
GKS włącza się w walkę o puchary, a Polonia... z takim stylem - who
cares, co zrobi Polonia?


Wisła Kraków - Piast Gliwice 2:1

Kolejny mecz na minimum wysiłku i odrobinę zaangażowania. Oj, natnie się
wreszcie Wisła, na kogoś, natnie... Brożek, mimo wszystko bez formy,
widać, że to kolano jeszcze nie teges, a głowa jak kolano, Małecki z
rozregulowanym celownikiem, ale poza strzałami - na plus, do Kirma grał
chyba tylko Jirsak, Diaz prosił się o kartkę, a raz powinien ją dostać
razem z solidnym opieprzem. Obrona nierówno i gdyby Piast bardziej
uwierzył w siebie - mogłoby być wesoło. Całkiem nieźle za to
Łobodziński. Wygrana zasłużona, ale wkurzająca. Do Piasta właściwie
tylko dwie uwagi - o brak wiary właśnie i o zachowanie przy bramce
Brożka, poza tym grali na swoim przyzwoitym poziomie.


Legia Warszawa - Korona Kielce 5:2

Wreszcie było widać Legię, której się chce. Urban powinien kazać
Astizowi, żeby minutę po gwizdku wkopywał Musze samobója - może wtedy by
się coś działo na boisku. Bardzo dobry mecz Iwańskiego i Gizy, Grzelak
zrobił swoje (chodzi mi o strzelenie gola, a nie o kontuzję. Dobra, o
kontuzję też :-)) Rybus i Rzeźniczak grali inter-przepraszam-za-
-wyrażenie-wałami, Choto dalej bez formy, za to odzyskał ją Mięciel i z
kogo ja się teraz będę śmiał, skoro wszystkie ligowe niemoty się
odblokowały? Korona przegrała na własne życzenie. Pomysł, żeby wozić
wynik od 5 minuty, to pomysł z gatunku durnych, a pomysł żeby pyskować
arbitrowi, który już przy pierwszej próbie walnął żółtą, to pomysł z
gatunku rekordowo durnych. Gajtkowski powinien się leczyć, a Vuković
zaskoczył mnie in kilogramowy minus. Na plus Kiełb i mimo wszystko
Hernani z Cierzniakiem. Znaczy, Legia nadal w grze...


Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0

Zagłębie znowu dobrze, ale Śląsk wreszcie lepiej. Gancarczyk przestał się
przewracać - i od razu efekty. Mila wraca do formy - i również od razu
efekty, obrona zagrała wreszcie uważniej, Łukasiewicz tym razem tylko z
żółtą, a Sotirović strzelił, więc może wracać na chorobowe. Tarasiewicz
po meczu wyglądał, jakby go trzeba było wyrywać ze stuporu artylerią i
chórami. Obie bramki, moim zdaniem, mocno obciążają Ptaka, pierwszą
powinien sobie odtwarzać w ramach pokuty aż do Gwiazdki. Zagłębie
zagrało fajnie, w pierwszej połowie było chyba lepsze, ale w drugiej
Śląsk był bezlitosny. Nieźle pokazał się Hanzel, Plizga powinien swoje
strzelić, Traore aktywnie, ale był mocno pilnowany. Naprawdę całkiem
przyzwoite spotkanie. A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z
tego dla Zagłębia wyniknie??


Odra Wodzisław - Cracovia 1:0

Aaaaaaa! Moje oczy! Moje poczucie dobre... średn... jakiegokolwiek smaku!
Za oglądanie takiego badziewia piłkarze powinni dopłacać kibicom i to
słono. Wiedziałem, że to będzie nędza, ale aż taka - nie podejrzewałem.
Grzybnia tak straszliwa, że monitor żądał, żeby go wyłączyć, a tapeta z
obrzydzenia marszczyła się na ścianie. Dwie okazje Cracovii, dwie okazje
Odry, a poza tym nuda, nieudolność, kaszana, padlina, piach, drewno i
rzyg. Bramka fuksiarska, a na wyróżnienie nie zasługuje nikt. Nawet
Klich, który miał długie momenty naprawdę niezłej gry, ale potem
dopasował się do tradycyjnej postawy Cracovii - jak nie idzie, to trzeba
możliwie chamsko skopać przeciwnika. Z drugiej strony - po co grać?
Przecież w razie czego koledzy znowu spuszczą kogoś licencyjnie, żeby
patałachów ratować.
I nawet napić się dezynfekcyjnie nie można było, bo czekał mecz Lechii z
Lechem. Ech...


Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0

Na grupie cisza - aż dziwne, bo to było naprawdę dobre spotkanie
(zwłaszcza po "meczu" Odry z Cracovią). Szybko, z zaangażowaniem,
emocjami, sytuacjami stu-, a nawet więcej procentowymi i w dodatku do
ostatnich sekund wynik był sprawą otwartą, a skończyć się mogło w obie
strony. Oba zespoły czują pewnie niedosyt, ale z drugiej strony - obu
naprawdę się upiekło. Kafarski początkowo mnie przeraził - skład
eksperymentalny, ustawienie jeszcze bardziej, a z minuty na minutę
okazywało się, że to je ono. Pierwsza połowa z lekkim wskazaniem na
Lecha, druga bardzo wyraźnie dla Lechii, Buzała jest fujara, Djurdjević
podwójna, Kaczmarek jako lewy obrońca sprawdził się znakomicie, bardzo
udane wejście zaliczył Kożans, rozczarował mnie Nowak, który - choć w
rozegraniu był niezły - to w kluczowych momentach "egzekucyjnych"
paścił, maścił i zaprzepaścił. Obaj bramkarze zagrali naprawdę smacznie.
Lewandowski jakiś nie w sosie, Peszko jak zwykle, Stilić bezbarwnie,
Wilk solidnie ale bez fajerwerków.
Nieuznana bramka Peszki... kurczę, nie wiem. Żadna powtórka nie
pokazywała tej sytuacji dobrze (większość łapała parę Kaczmarek-Peszko
już w momencie lotu Kaczmarka na glebę i to od tyłu. "Akcencik" jaki
wykonał Kaczmarek śmierdzi mi na kilometr, ale na jego korzyść przemawia
ustawienie sędziego Gila - był bardzo blisko całej akcji i miał ją na
widelcu. Nie wiem, naprawdę nie wiem. Z drugiej strony - to trochę jak
przy meczu Lech - Wisła: Wisła przegrała nie dlatego, że Borski nie
odgwizdał karnego, Lech nie wygrał nie dlatego, że Gil nie uznał gola
Peszki. A bilans perooo, peroo-o-o... :-)


Bramka kolejki

Krzysztof Gajtkowski - gol na 0:1 w meczu Legia Warszawa - Korona Kielce
Janusz Gancarczyk - gol na 2:0 w meczu Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin
Marcelo Guedes - gol na 2:1 w meczu Wisła Kraków - Piast Gliwice
Marcin Smoliński - gol na 5:2 w meczu Legia Warszawa - Korona Kielce

Wygrywa...

dobijający Koronę Marcin Smoliński
(choć bramka Marcelo była zabawniejsza :-))


Co poza tym?...

III liga - Kraków ma lidera. Hutnik zremisował z Garbarnią 1:1, ale
Orlicz Suchedniów dostał barty od Unii Tarnów, wobec czego Hutnik został
wyraźnym i samodzielnym liderem swojej grupy III i ma 4 punkty przewagi
nad rywalami. Reszcie wiedzie się nieco gorzej: Górnik Wieliczka na
miejscu dziesiątym, Garbarnia na miejscu jedenastym, a Kmita Zabierzów
po niespodziewanej wygranej z Beskidem Andrychów (na wyjeździe)
wyskoczył ze strefy spadkowej i zajmuje pozycję trzynastą.
W V lidze spore zmiany - Orzeł Piaski Wielkie przegrał dwa ostatnie
mecze, Tramwaj wygrał, a Borek raz przegrał, a raz zremisował. Orzeł
spadł aż na miejsce piąte, ale za to Tramwaj awansował na czwarte. Borek
przedostatni, ale kiedy ma się w lidze Płomień Jerzmanowice (1 punkt,
bramki 6-52), to naprawdę trudno być na ostatnim miejscu.
W VI lidze gra w kratkę - raz remis, raz porażka, raz remis... Clepardia
dostała ostatnio 2:5 od Pogoni Skotniki i na razie nie dołączy do
czołówki - zajmuje miejsce ósme. Wieczysta na miejscu dwunastym, a Wawel
na szesnastym, więc w strefie spadkowej, ale do wyjścia z niej
potrzebuje zaledwie jednego zwycięstwa (oczywiście pod warunkiem, że
konkurencja przegra :-)).
A-klasowa Prądniczanka też w kratkę - na razie na miejscu dziewiątym i
najbliższe tygodnie rozstrzygną, czy będzie tylko przeciętniakiem
uwzględnianym z zestawieniach grupy, czy może jeszcze komuś krwi
napsuje. Spadek chyba już Prądniczance nie grozi - piętnastu punktów
przewagi nad strefą spadkową nie potrafiłaby spieprzyć nawet Cracovia w
obecnej "formie" (oczywiście, wciąż mówimy o A-klasie :-)

W I lidze kobiet obie krakowskie drużyny zagrały bliźniaczo - najpierw
remis 1:1 w derbach Krakowa (dzień później jechałem tramwajem z
zawodniczkami Podgórza - opowieści o meczu były nieco jednostronne, ale
barwne :-)), a tydzień potem i Bronowianka, i Podgórze przegrały swoje
mecze (Bronowianka z 1 FC Katowice, a Podgórze z Czarnymi Sosnowiec). W
tabeli - dziwnie. Bronowianka na czwartym miejscu z punktem straty do
trzech poprzedzających ją drużyn (i jednym zaleglym meczem), a Podgórze
na miejscu ósmym - cztery punkty straty do pierwszej trójki. Wszystko
jest jeszcze możliwe, awans także. Natomiast spadek krakowskich drużyn
raczej możliwy nie jest - do tej roli zgłosiła się Unia Opole 0 0
punktów.





yamma

Posted: 27 Paź 2009 10:46:52




Legia Warszawa - Korona Kielce 5:2

Wreszcie było widać Legię, której się chce.

Przed meczem nastąpiło spotkanie (..czność!) Prezesa M. z piłkarzami bez
udziału trenera. Widać, poskutkowało. Choć, podejrzewam, że autorytet Urbana
(ewentualnie jego resztki) właśnie legł w gruzach.

Urban powinien kazać
Astizowi, żeby minutę po gwizdku wkopywał Musze samobója - może wtedy
by się coś działo na boisku. Bardzo dobry mecz Iwańskiego i Gizy,
Grzelak zrobił swoje (chodzi mi o strzelenie gola, a nie o kontuzję.

Meczu niestety nie oglądałem. Oglądałem tylko skróty na oficjalnej. Korona
właściwie tylko przy pierwszej bramce Miętowego nie popełniła kardynalnych
błędów. Jak oglądałem te bramki, to zastanawiałem się czy Vuko z Edsonem po
starej znajomości nie przehandlowali tego meczu. To co wyprawiała defensywa
Korony z ich bramkarzem na czele, to woła o pomstę do nieba. Przy bramce
Grzelaka zaśmiewałem się do łez: najpierw przepiękne podanie obrońcy Korony
do wychodzącego Gizy, potem spokojna kontemplacja wysoko lecącej piłki w
wykonaniu kieleckiej defensywy (z bramkarzem na czele), na końcu wielbłąd
ich bramkarza, który wręcz wskazał uprzejmie Grzelakowi żeby ulżył sobie
strzałem w krótki róg. Bramka Miętowego, to z kolei prezent od sędziego,
który powinien nakazać powtórzenie rzutu wolnego, choć sama akcja Legii była
ładna i zdaje się w końcu na coś przydała się ta siatkonoga. No a potem
poszło z górki: 2 czerwone kartki i Korona była na kolanach.

walnął żółtą, to pomysł z gatunku rekordowo durnych. Gajtkowski
powinien się leczyć, a Vuković zaskoczył mnie in kilogramowy minus.
Na plus Kiełb i mimo wszystko Hernani z Cierzniakiem.

Zaraz, zaraz. Cierzniak, to bramkarz Korony? Chwalisz bramkarza, który daje
sobie strzelić 2 bramki w krótki róg?

Znaczy, Legia
nadal w grze...

Jasssne! W najbliższy weekend przyjeżdża Ruch. Widziałem tę bramkę z
Polonią - złamanego grosza nie postawiłbym na zwycięstwo Legii. No chyba, że
tym razem do szatni zawita sam Walter.
yamma





AJK

Posted: 27 Paź 2009 11:43:41



27-10-2009 o godz. 11:46 yamma napisał:

Legia Warszawa - Korona Kielce 5:2

Wreszcie było widać Legię, której się chce.

Przed meczem nastąpiło spotkanie (..czność!) Prezesa M. z piłkarzami
bez udziału trenera. Widać, poskutkowało. Choć, podejrzewam, że
autorytet Urbana (ewentualnie jego resztki) właśnie legł w gruzach.

No, może to było zaplanowane - że niby Urban jest ten dobry glina, a
Miklas zły i w szatni oznajmił, że jeśli ktokolwiek wyleci na kopach, to
nie będzie to trener, tylko wy, panowie, więc jazda na boisko, jeśli nie
chcecie pograć sobie w Młodej Ekstraklasie.
Tak. Sam w to nie wierzę :-)


Bramka Miętowego, to z kolei prezent od sędziego,
który powinien nakazać powtórzenie rzutu wolnego,

Tutaj niech Korona ma pretensje do siebie - Kuzera się bardzo spieszył,
zaczął grę, mimo że widział iż zawodnik Legii stoi tuż przed nim, a ten
nawet nie miał czasu (ani szans) się odsunąć, ani nie przyszkadzał przy
wprowadzeniu piłki do gry. Wystarczyło zaczekać chwilę, machnać do
sędziego, pomyśleć i popatrzeć, cokolwiek... Moim zdaniem sędzia nie
popełnił tu błędu, wznowienie gry było jak tysiąc innych i niech Korona
ma pretensje tylko do siebie.


walnął żółtą, to pomysł z gatunku rekordowo durnych. Gajtkowski
powinien się leczyć, a Vuković zaskoczył mnie in kilogramowy minus.
Na plus Kiełb i mimo wszystko Hernani z Cierzniakiem.

Zaraz, zaraz. Cierzniak, to bramkarz Korony? Chwalisz bramkarza, który
daje sobie strzelić 2 bramki w krótki róg?

Napisałem "mimo wszystko". Przy takiej obronie bramkarz nie ma za dużo do
powiedzenia i musi kombinować za pięciu, w dodatku uwzględniając
możliwość wkopania mu piłki przez kolegów z drużyny :-) Cierzniak parę
piłek wyjął, robił co mógł, a na tle reszty zespołu prezentował nieźle.


Znaczy, Legia nadal w grze...

Jasssne! W najbliższy weekend przyjeżdża Ruch. Widziałem tę bramkę z
Polonią - złamanego grosza nie postawiłbym na zwycięstwo Legii. No
chyba, że tym razem do szatni zawita sam Walter.

Moim zdaniem każdy wynik jest możliwy - tym bardziej, że Legia będzie
grała ze świadomością, że wygrana niweluje dystans do Ruchu, a i Wisła
nie odlatuje za daleko. Zobaczymy - najważniejsze, że szykuje się niezły
mecz i że będzie się działo.
Wrrróć! To jest polska Ekstraklasa, więc... i miejmy nadzieję, że będzie
się działo :-)





DysoN

Posted: 27 Paź 2009 17:20:34





Wisła Kraków - Piast Gliwice 2:1


Wkurzalem sie bardzo podczas tego meczu. Najbardziej chyba nie na
Maleckiego ale na Brozka Pawla bo gral jak primadonna jakas: opierdala
wszystkich wkolo a samemu sie mu nie chce. Stoiczkow kiedys tez
wszysytkich opierdalal ale jednak mu sie caly czas chcialo.

troche nerwow bylo. Przyznam szczerze ze po wyrownaniu i tym co Wislacy
grali w nastepnych paru minutach zaczalem dopuszczac mysl ze tego nie
wygramy :(

Ogolnie nie podobala mi sie gra calego zespolu. Ewidentnie nie byli
zmotywowani odpowiednio i brakowalo zaangazowania. Poki Piast nie
zobaczyl ze nie ma sie czego bac jeszcze to jakos wygladalo ale pozniej
jak sie otrzasneli to juz mecz sie nieco wyrownal.

Dla mnie w Wisle na miare oczekiwan zagral tylko Marcelo. Cala reszta
mniej lub bardziej ponizej.
Brozek to chyba z szatni po przerwie nie wyszedl. Jedno podanie do
Malego widzialem i nic wiecej...
Kirm slabo, Diaz chaotycznie i duzo fauli jak zwykle, Maly nieskutecznie
i sie drze znowu.
Lobodzinski zagral najlepiej od dawna ale to i tak tylko srednia ligowa,
nic ponad to. Co do Jirsaka mam mieszane odczucia, bo zagral pare
ciekawych pilek ale jak na rozgrywajcego uciekal od gry zbyt czesto.

3 punkty dobre ale cala reszta niezadawalajaca.

Korona sie ladnie wykartkowala przed meczem z Wisla: Gajtkowski, Vukovic
i bodajze Wilk nie zagraja w piatek a jeszcze dzisiaj sobie do tego 120
minut pobiegali.




Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0

A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z
tego dla Zagłębia wyniknie??

Moze Majewski ich wezmie? Taki doswiadczony trener, nawet repre
prowadzil! W sumie to nie wiem czy im az tak zle zycze. Zawsze moglby
wrocic do Cracovii... :D



Odra Wodzisław - Cracovia 1:0


Kierunek Cracovia obrala wlasciwy, niedlugo wpierdol od Belchatowa a
potem masakra w derbach i kibice Pasow beda mieli piekne humory na
przerwe zimowe. Sadzac po wpisach na ich forum "wypierdalanie"
wszystkich i wszystkiego moze tylko przybrac na sile.


Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0


Tydzien temu nie bylo karnego i potecjalnie 2 pkty wiecej ugrali, dzis
sie wyrownalo.







Cavallino

Posted: 27 Paź 2009 17:25:01




Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0


Tydzien temu nie bylo karnego

Jednego?
Nie bądź taki skromny.
Minimum dwóch nie było, a zdaniem Pogorzelczyka i trzech.





gienio

Posted: 27 Paź 2009 17:55:56



I powiedział(a) AJK:

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0

Obie bramki, moim zdaniem, mocno obciążają Ptaka, pierwszą
powinien sobie odtwarzać w ramach pokuty aż do Gwiazdki.

Pierwsza oczywiscie tak. Co prawda zostal zlapany na wykroku, ale strzal
byl anemiczny i wcale nie z bardzo bliska takze powinien sie zachowac
lepiej. Natomiast przy drugiej nie mial szans. Rykoszet od Plizgi i pilka
poleciala idealnym lobem nad nim. Przy okazji kapitalne asysty Mili. Gdyby
przy obu podaniach zawachal sie chociazby na ulamek sekundy prawdopodobnie
nie byloby tych bramek.

Zagłębie
zagrało fajnie, w pierwszej połowie było chyba lepsze, ale w drugiej
Śląsk był bezlitosny.

Zaglebie gralo tylko w pierwszej polowie. W drugiej Slask zagral dobrze w
defensywie i nie pozwolil Zaglebiu kompletnie na nic. Dodal do tego dwie
swietne kontry i 3 punkty zostaly we Wroclawiu.

A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z
tego dla Zagłębia wyniknie??

Prawde mowiac ja nie widze nikogo ktoby mogl to pociagnac dalej i utrzymac
ten klub w lidze




tees

Posted: 27 Paź 2009 18:47:48




Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0


Tydzien temu nie bylo karnego

Jednego?
Nie bądź taki skromny.
Minimum dwóch nie było, a zdaniem Pogorzelczyka i trzech.

Dziesięciu. Szkoda że w kontrowersjach w C+ skupili się na jednym -
bynajmniej nie wymyślonym przez Ciebie.

pzdrw
tees




CGC

Posted: 27 Paź 2009 20:04:33




Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0

Obie bramki, moim zdaniem, mocno obciążają Ptaka, pierwszą
powinien sobie odtwarzać w ramach pokuty aż do Gwiazdki.

Pierwsza oczywiscie tak. Co prawda zostal zlapany na wykroku, ale strzal
byl anemiczny i wcale nie z bardzo bliska takze powinien sie zachowac
lepiej.

Izomorficzną sytuację miał Plizga, ale wtedy bramkarz zrobił swoje (ba, na
powtórkach widać że Plizga strzelił lepiej od Vuka). Ptak strzelił sobie
sam tę bramkę, piłkę miał na nodze. Nawet na podwórkowym boisku takie bramy
uchodzą za szmaty.

Te dwie sytuacje pokazują, czemu Śląsk wygrał. Obie drużyny popełniały
tragiczne błędy w obronie, obie miały mało dobrych sytuacji bramkowych, ale
tylko jedna swoje szanse wykorzystała. I na tym właśnie polega piłka, panie
Plizga.

Natomiast przy drugiej nie mial szans. Rykoszet od Plizgi i pilka
poleciala idealnym lobem nad nim.

Plizga w tej akcji dał ciała dwukrotnie: najpierw próbował pułapki
offsajdowej, potem tak wszedł ślizgiem, że zamiast zablokować strzał,
zmylił Ptaśka.

Plizga generalnie ostatnio jest zbędnym balastem w drużynie -- masowo
marnuje okazje strzeleckie, a na dodatek wbija swojemu bramkarzowi nóż w
plecy. Pawłowski na szczęście wraca powoli do gry, może posadzi na ławce
tego sabotażystę.

Przy okazji kapitalne asysty Mili. Gdyby
przy obu podaniach zawachal sie chociazby na ulamek sekundy prawdopodobnie
nie byloby tych bramek.

Mila jest zdecydowanie wartościowszym graczej recyclingowanym od
Świerczewskiego. O jakieś dwie, trzy długości.

Zagłębie
zagrało fajnie, w pierwszej połowie było chyba lepsze, ale w drugiej
Śląsk był bezlitosny.

Zaglebie gralo tylko w pierwszej polowie. W drugiej Slask zagral dobrze w
defensywie i nie pozwolil Zaglebiu kompletnie na nic. Dodal do tego dwie
swietne kontry i 3 punkty zostaly we Wroclawiu.

Psychlogia gry była ciekawa. Na początku Śląsk potykał się o własne nogi,
tracił piłkę co chwilę za darmo, tymczasem Zagłebie grało namiastkę piłki
widowiskowej, ale bardzo nieskutecznej. Po wpadce Ptaka Zagłębie coś tam
niby próbowało, ale trawy nikt tam nie gryzł, a niektórzy sprawiali
wrażenie, jakby ją raczej palili.

Śląsk natomiast po przerwie uwierzył w swoje siły, a po bramce to już był
zupełnie inny zespół. O ile nie można jeszcze za bardzo popadać w optymizm,
bo pokonanie Zagłębia w tej rundzie do prac Heraklesa się nie zalicza, o
tyle drużyna najwyraźniej wydobywa się z kryzysu i może jeszcze co nieco
pokazać. Zwłaszcza jeśli zimą będzie mały szał zakupów, bo sytuacja kadrowa
Śląska jest taka sobie a wkrótce może być tragiczna, jeśli nie znajdzie się
kasa na co najmniej utrzymanie stanu posiadania.

A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z
tego dla Zagłębia wyniknie??

Prawde mowiac ja nie widze nikogo ktoby mogl to pociagnac dalej i utrzymac
ten klub w lidze

Moim zdaniem przełomowym błędem zarządu Zagłębia było zwolnienie Fornalaka.
W ramach oszczędności oczywiście, pod pretekstem "braku stylu". Nie wiem, o
jaki styl chodziło, ale Zagłębie z Fornalakiem było liderem tabeli. Jończyk
był może tańszy, ale co klub na nim zaoszczędził, to stracił podpisując
panicznie kontrakt z Lenczykiem.

Lenczyk zrobił swoje, ale się go pozbyto. W ramach oszczędności oczywiście,
pod pretekstem "żądań dyktatorskich". Lesiak był może tańszy, ale co klub
na nim zaoszczędził, to stracił podpisując panicznie kontrakt ze Smudą i
łatając skład takimi hiciorami transferowymi jak Łabędzki i Świerczewski.

Rządy "oszczędnościowej myśli szkoleniowej" mogą w końcu wykończyć ten
klub. Oszczędzać to można na różnych rzeczach. Ale oszczędzanie na
transferach w momencie, gdy klub zamienia się w skrzyżowanie żłobka i
szpitala z domem spokojnej starości to samobójstwo. Dodatkowe oszczędzanie
na trenerze tych dzieci, starców i rekonwalescentów ociera się wręcz o
sabotaż. Bo jeśli ktoś ze słabym składem ma osiągnąć jakiekolwiek wyniki,
to zdecydowanie nie będzie to tani wuefista.

PS Muszę odnotować, że standardowo przeze mnie krytykowana wrocławska
Wyborcza puściła ostatnio trochę tekstów negatywnych o Śląsku i wyluzowała
nieco z jeżdżeniem po Zagłębiu. Wrocławska z kolei najpierw puściła
jednoznacznie pozytywny tekst o kibicach Zagłębia (pierwszy od bardzo
dawna) a potem zdjęcia antygejowskiej kontrdemonstracji NOP i Młodzieży
Wszechpolskiej w szalikach Śląska. Wyborcza też puśiła te foty, a dodatkowo
nagłośniła sprawę wywieszenia sześciopiętrowej flagi z bluzgami na Zagłębie
na przewidywanej trasie autokaru miedziowych kibiców jadących na derby.

Jestem w szoku, bo jeszcze niedawno Wyborcza bez mrugnięcia okiem potrafiła
napisać, że Wrocław jest przepełniony rasizmem i nietolerancją, a parę dni
póżniej zachwalać wspaniałą postawę kibiców, uciszających coraz bardziej
sporadyczne występki jedynych prawdziwych polaków.




. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Projektowanie stron www - Egipt przewodnik - zdrapki - Forum muzyków Reason FL Studio - hosting - african dream phone card - Strony internetowe