| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / kolejka 11 - pozostałe mecze |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| AJK
|
Posted: 23 Paź 2007 10:22:55 Dziś ogólnie i skrótowo - dwa mecze na podstawie skrótów z Canal+, reszta z palcem na klawiszu przewijania - porywającej gry mało było, a dużo się w weekend działo: i derby, i wybory. Poza tym niech kibice konkretnych klubów szczegółowo reklamują swoje drużyny. Ja tu tylko porządkowo uzupełniam i prowokuję do zwierzeń/dyskusji/polemik/Masaj :-) Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1-1 Z wyniku nie może być zadowolona żadna z drużyn. A z gry - sądząc po reakcjach w sieci oraz na stadionie - nie są zadowoleni kibice. Świetną okazję do strzelenia gola zmarnowali piłkarze Ruchu już w 5 minucie, kiedy najpierw Sapela wybił dośrodkowanie Grzyba, a potem Fabus trafił w bramkarza Bełchatowa. GKS nie bardzo miał czym odpowiedzieć, bo Costly swoją szansę zmarnował konkursowo, a próby strzałów z dystansu... podobno były jakieś. Bramki zobaczyliśmy w drugiej połowie, ale tylko ta Jarzębowskiego zasługuje na uwagę. Bramka dla Ruchu... Dobra, potraktujmy tego nieszczęsnego karnego jako częściowy zwrot karnych zabranych w poprzednich meczach i spuśćmy zasłonę miłosierdzia. GKS Bełchatów znowu zagrał przeciętnie i w tej rundzie już chyba niczego wielkiego nie zwojuje. Ruch narzeka, że przeciwnik był do ogrania. Podział punktów nikogo nie zadowala, a Ruch musi wygrać za tydzień z Polonią, bo na stratę kolejnych punktów już po prostu nie może sobie pozwolić. Tylko, że w takim stylu wygrać z Polonią będzie ciężko... Polonia Bytom - Widzew Łódź 1-1 Ambitnie grający Widzew nie zdołał dogonić Polonii w tabeli, choć niewiele brakowało. Po początkowym naporze Polonii, łodzianie stopniowo zdobywali przewagę, próbowali to akcji w polu karnym, to strzałów z dystansu. Nie wiem, czy tym razem Piechna nie przydałby się jednak drużynie - okazji do polowania w polu karnym miałby w tym meczu parę i mogłoby coś z takiego polowania wpaść. Bramka dla Polonii po karnym, bramka dla Widzewa po przepięknej i mądrej kontrze. Słusznie nieuznany drugi gol dla Polonii, bo Podstawek wyraźnie pomagał sobie ręką. Dobry mecz Budki i Napoleoniego, niezły - mimo wszystko - Kuklisa, ciekawie pokazał się Panka. W drużynie z Bytomia wyróżniłbym Suchańskiego i Zielińskiego. Reszta grała bardzo tak sobie. Widzew niebezpiecznie zbliża się do spadku - w następnej kolejce Polonia ma szanse odjechać o kolejne 3 punkty, a łodzianie w konfrontacji z Groclinem faworytami nie są. Jagiellonia Białystok - Zagłębie Lubin 0-0 Efekt meczu wszyscy już znają - Michniewicz przestał być trenerem Zagłębia. Cóż, drużynę wywalić trochę trudniej, a to chyba tam właśnie trzeba by zrobić małą rzeźnię. Zagłębie grało praktycznie tylko przez kwadrans, od 75 minuty. Wcześniej to był tylko pokaz nieskuteczności, bezsilności i braku ambicji. W pewnym momencie miałem wrażenie, że gra Arboleda, gra Miguel i trochę Pawłowski, a reszta stara się albo uciec przed piłką, albo przynajmniej nie zrobić nią przeciwnikowi krzywdy. Chciałbym wierzyć, że to była tylko nonszalancja. Ale jakoś nie umiem. Zdecydowanie lepiej zaprezentowała się Jagiellonia; dobrze, że ma choć punkt po tym meczu, choć zasłużyła na więcej - grała odważne, dynamicznie. Jaja jak berety przy bramce - najpierw uznanej, a potem nieuznanej. Nie wiem, po obejrzeniu powtórek wydawało mi się, że faul tam był obustronny, że Kałużny po prostu trochę wcześniej przestał faulować. Pozostaje przyjąć decyzję sędziego, bo w sumie nie wiem, jak bym zareagował na jego miejscu. Zagłębie rozczarowało, Jagiellonia jest rozczarowana. Niezły mecz Jareckiego i Sotirovića, bardzo dobry Gevorgiana i Banaszyńskiego. W takiej formie Jagiellonia jest chyba w stanie zawalczyć o punkt w Wodzisławiu. PS Postawa paru graczy Zagłębia powinna być ostrzeżeniem dla tych, którzy widzieliby ich u siebie. Nie wiem, czy warto kupować kogoś, kto po pół roku położy lachę na grę i zajmie się zwalnianiem trenera. ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 0-1 Oba zespoły osłabione - w Górniku brak Brzęczka, w ŁKSie - Arifovića i Kłosa. Spokojne i pewne zwycięstwo Górnika, a mogło być wyższe, gdyby nie słupek po strzale Jarki. ŁKS sprawiał o wiele lepsze wrażenie niż w poprzednich meczach, w grze łodzian widać było zdecydowanie wiecej "ikry", ale umiejętnosci na Górnika nie starczyło. Sikora jak zwykle robił dużo szumu, ale na 16 metrze padało mu na mózg, oczy i wszystko pozostałe - zostawało już tylko "Run Fore^h^h^Mietek! Run!" (dobra, raz trafił w światło bramki), Szczot, Cerić i Madej - dobrze, Wyparło spokojnie, pewnie, w dwóch momentach uchronił zespół przed utratą gola. Górnik grał swoje - a po strzeleniu bramki (bardzo ładna akcja Gołosia i Zahorskiego) już tylko pilnował wyniku, od czasu do czasu groźnie kontrując. No, ale przy prowadzeniu i takiej pogodzie mnie by się też nie chciało. Zahorski wreszcie strzelił gola, Jarka aktywnie, podobnie Gołoś i Gierczak. Szkoda tylko takiej ilości fauli po stronie gości, bo to psuło widowisko. Górnik utrzymuje kontakt wzrokowy z czołówką :-), a ŁKS w rozpaczliwej sytuacji, bo za tydzień z Bełchatowem, potem Wisła, Lech... szansa na jakiekolwiek punkty ewentualnie tylko z Ruchem. Ewentualnie... Zagłębie Sosnowiec - Korona Kielce 2-3 Mecz zdecydowanie zawyżający średnią bramek w tej kolejce. Wydawało się, że Korona zje Zagłębie na surowo, a tymczasem niewiele brakło, a gracze z Sosnowca zremisowaliby to spotkanie. O wygranej nie piszę, bo na to chyba Korona by nie pozwoliła. Zagłębie, mimo że niemal od początku grało w dziesiatkę po czerwonej kartce dla Adżema, nie oddało tanio skóry, grało do samego końca, strzeliło dwie bramki, a mogło spokojnie jeszcze dwie (Kozubek i Folc). W Koronie przebudził się Robak (gol i dwie asysty), wraca do gry Gajtkowski, wg znajomych kibiców Korony - bardzo dobry mecz Bonina i Hermesa. Korona wiceliderem, za tydzień bardzo trudny mecz z Górnikiem, a Zagłębie... cóż, będzie grać z Lubinem. Mistrz Polski zapewne już z nowym trenerem będzie chciał się pokazać, więc czarno to widzę. Choć po takim meczu z Koroną... powiedzmy: "widzę szaro" :-) Bramka kolejki Nominowani: Sławomir Szary - 1-0 w meczu z Legią Warszawa Marek Zieńczuk - 1-0 w meczu z Cracovią Adrian Budka - 1-1 w meczu z Polonią Bytom (całość akcji) Jarosław Lato - 1-0 w meczu z Lechem Poznań Marcin Robak - 1-0 w meczu z Zagłębiem Sosnowiec (całość akcji) Grzegorz Bonin - 2-0 w meczu z Zagłębiem Sosnowiec Dzełiner is... Marek Zieńczuk Przyczynkarsko: Kmita Zabierzów osiadł na ostatnim miejscu II ligi i nie wygląda, żeby miał je szybko opuścić, Hutnik wygrał z KSZO 2-0, ale co z tego, skoro też ma na plecach napis "Koniec wyścigu" (a raczej na klacie - napisu na plecach drużyny wyprzedzajace Hutnika nie mogłyby odczytać :-)), Prądniczanka - dwie porażki i miejsce w piątym kręgu dna. A Clepardia w szale uniesień: wygrała dwa mecze z rzędu, jest na 9. miejscu. Jeszcze raz i zacznę w tym węszyć zapowiedź końca świata :-) |
| UGI
|
Posted: 23 Paź 2007 12:20:06 Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1-1
Z wyniku nie może być zadowolona żadna z drużyn. A z gry - sądząc po reakcjach w sieci oraz na stadionie - nie są zadowoleni kibice. Ciekawe jakim cudem Lenczyk utrzymuje sie na stanowisku. Belchatow w tym sezonie gra pilke żenującą a takie ekipy jak Ruch to w zeszlym sezonie pokonalby z palcem w nosie. Jestem gotów się założyć, że jeżeli przegraja w Zabrzu po slabej grze, to Lenczyk poleci, noo chyba ze juz za tydzien nie wygraja z LKS ale w takie cuda to ja nie wierze. Polonia Bytom - Widzew Łódź 1-1
Polonia to dla mnie fenomen tej rundy. Bez stadionu, bez kasy, bez kibiców, druzyna zlozona ze slabiutkich pilkarzy a zbieraja punkty. Tu obstawialem zwyciestwo Widzewa a jednak niespodzianka. Za tydzien Polonia ma niezwykle wazny mecz z Ruchem i zwyciezca tego spotkania może już w tej rundzie lekko odetchnac, grac na wiekszym luzie. Choc ja stawiam na nudny remis 0-0 lub 1- 1. ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 0-1
Zahorski wreszcie strzelił gola,
Po asyscie kolejki Golosia. Kapitalnie to zrobil. Jarka aktywnie,
Naoczni swiadkowie mowia ze gral lepiej niz Zahorski tylko szczescia brakowalo. Co warto jeszcze odnotowac. Kibiców z Zabrza prawie tylu co gospodarzy :-) (ok. 1200) Górnik utrzymuje kontakt wzrokowy z czołówką :-),
Dlatego nastroje w Zabrzu szampanskie. Jak w weekend nie przegraja z Korona (baaardzo ciezki teren) to pudlo w tej rundzie niewykluczone choc oczywiscie Górnik bedzie musial pokazac jaja, szczegolnie u siebie z Wisla i na wyjezdzie z Lubinem oraz Legia, bo jedyne czego brakuje, to wyników na wyjazdach. Ale tak czy siak, nowy sponsor uwazany jest tu za dar niebios i z mojej strony, wielkie gratulacje dla Wieczorka, ktory udowadnia, ze szkoleniowcem jest co najmniej niezlym, proces zgrywania druzyny (przez co poczatek byl slaby) zostal zakonczony. Teraz utrzymac formę. Po cichu mowi sie o 3 znaczacych transferach w zimie co pewnie zwiekszy apetyty. Wedlug mnie powinni zainwestowac w obronców bo jak na druzyne z czołówki tabeli, traca zdecydowanie za duzo bramek. Zagłębie Sosnowiec - Korona Kielce 2-3
Mecz zdecydowanie zawyżający średnią bramek w tej kolejce. Wydawało się, że Korona zje Zagłębie na surowo, a tymczasem niewiele brakło, a gracze z Sosnowca zremisowaliby to spotkanie. Szacunek dla ZAglebia za walke w kazdym meczu. Dzełiner is...
Marek Zieńczuk Zgadzam sie, choc zaraz za nim strzal Szarego. |
| lennox24
|
Posted: 23 Paź 2007 12:42:02 Wedlug
mnie powinni zainwestowac w obronców bo jak na druzyne z czołówki tabeli, traca zdecydowanie za duzo bramek. Nie tracą a tracili...i to głownie przez obsadę bramki. |
| Marcin Kasperski
|
Posted: 23 Paź 2007 12:45:45 Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1-1
Z wyniku nie może być zadowolona żadna z drużyn. A z gry - sądząc po reakcjach w sieci oraz na stadionie - nie są zadowoleni kibice. Ciekawe jakim cudem Lenczyk utrzymuje sie na stanowisku. Belchatow w tym sezonie gra pilke żenującą a takie ekipy jak Ruch to w zeszlym sezonie pokonalby z palcem w nosie. Jestem gotów się założyć, że jeżeli przegraja w Zabrzu po slabej grze, to Lenczyk poleci, noo chyba ze juz za tydzien nie wygraja z LKS ale w takie cuda to ja nie wierze. To jest w sumie zabawne dość. Bełchatów grał totalny piach, dość rozpaczliwie bronił się przed spadkiem. Przyszedł Lenczyk, poskładał ich, bez problemu się utrzymał, a następnie zrobił ekipę, która tylko o włos przegrała MP. W tym sezonie, min. ze względu na plagę kontuzji, są tylko w środku tabeli. To co? To won... Proponuję wykonać eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że zamiast Lenczyka przyszedł trener, powiedzmy, Małolepszy. Zdołał się niemalże cudem (1 punktem) utrzymać, a w zeszłym sezonie zdołał się utrzymać nawet stosunkowo spokojnie, zajmując 11 miejsce i zawsze mając parę punktów przewagi nad strefą spadkową. Po czym w tym sezonie miałby takie efekty, jakie ma Lenczyk. Małolepszego nikt by nie zwalniał.... |
| UGI
|
Posted: 23 Paź 2007 12:56:44 Nie tracą a tracili
No ok, tracili, ale tracili z ligową czołówką po 3, 4 gole. Jak sami chca byc za takich uwazani to tak grac w obronie nie moga. ...i to głownie przez obsadę bramki.
Nie zgadzam sie. Boki obrony w Górniku sa naprawde slabe. Duzo goli padlo po akcjach skrzydlami. Choc oczywiscie bramkarze w Górniku ostoja nie sa. Peskovic jest w slabej formie, Laskowski to po prostu mierny bramkarz a ze Slawikiem to przynam ze nie wiem co sie dzieje. Podobno z Górnikiem podpisany kontrakt ma juz jakis bramkarz z Ruchu Chorzów (slyszalem ze talnet). Wiec moze cos w tej amterii sie zmieni. |
| UGI
|
Posted: 23 Paź 2007 13:03:56 Przyszedł Lenczyk, poskładał ich, bez problemu się utrzymał, a następnie
zrobił ekipę, która tylko o włos przegrała MP. W tym sezonie, min. ze względu na plagę kontuzji,
są tylko w środku tabeli. To co? To won... Jezeli jakosc gry w ciagu kilku miesiecy spada o co najmniej jedna klase to innego wyjscia nie widze. Widocznie formula sie wyczerpala. Przeciez znaczacych ubytkow w kadrze nie bylo. Kontuzje? No tak Gargula, kontuzja dluga, kontuzja w zespole, ktory byl uwazany za równy, w którym siłą nie są poszczegolni gracze a kolektyw. Proponuję wykonać eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że zamiast
Lenczyka przyszedł trener, powiedzmy, Małolepszy. Tyle że nie musza zatrudnic malolepszego. Michniewicz jest wolny. |
| lennox24
|
Posted: 23 Paź 2007 13:10:15 No ok, tracili, ale tracili z ligową czołówką po 3, 4 gole. Jak sami chca byc za takich uwazani to tak grac w obronie nie moga. No tracili, głównie po błędach keepeów :) Nie zgadzam sie. Boki obrony w Górniku sa naprawde slabe. Duzo goli padlo
po akcjach skrzydlami. Choc oczywiscie bramkarze w Górniku ostoja nie sa. Peskovic jest w slabej formie, Laskowski to po prostu mierny bramkarz a ze Slawikiem to przynam ze nie wiem co sie dzieje. Podobno z Górnikiem podpisany kontrakt ma juz jakis bramkarz z Ruchu Chorzów (slyszalem ze talnet). Wiec moze cos w tej amterii sie zmieni. Tu się zgodzę, że boki są mierne ( co nie zmienia faktu, że bramkarze byli jeszcze słabsi ) :), jak widzę Jarczyka to... Smirnovs też mnie rozwala z tym swoim cofaniem się, kiedy biegnie w jego kierunku zawodnik drużyny przeciwnej ( niewiele brakuje a zacznie wpadać w siatkę ) i owszem Papeckys to też taka lebioda. Co do nowego nabytku, to chodzi o Nowaka, który niestety, już się nawet nie łapie na rezerwę, ale to chyba tylko dlatego, że na 99% będzie w Górniku od nowego roku i władze Ruchu "dbają o jego zdrowie" ;) |
| AJK
|
Posted: 23 Paź 2007 13:30:19 23-10-2007 o godz. 14:20 UGI napisał: Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 1-1
Z wyniku nie może być zadowolona żadna z drużyn. A z gry - sądząc po reakcjach w sieci oraz na stadionie - nie są zadowoleni kibice. Ciekawe jakim cudem Lenczyk utrzymuje sie na stanowisku. Belchatow w tym sezonie gra pilke żenującą a takie ekipy jak Ruch to w zeszlym sezonie pokonalby z palcem w nosie. Jestem gotów się założyć, że jeżeli przegraja w Zabrzu po slabej grze, to Lenczyk poleci, noo chyba ze juz za tydzien nie wygraja z LKS ale w takie cuda to ja nie wierze. Wywalić Lenczyka nie sztuka, ale kto zamiast niego? Z tym składem przeciętny trener nie zwojuje niczego więcej, a może nawet wręcz przeciwnie. A trener ponadprzecietny przede wszystkim zacznie wołać o wzmocnienia. Które jeśli mają być, to tym bardziej Lenczyk sobie z nimi poradzi. Na słabego trenera zmieniać nie warto, a czy przyjdzie do Bełchatowa ktoś klasy Michniewicza? I czy rzeczywiście coś zmieni samym przyjściem? Moim zdaniem Bełchatowowi (i graczom, i trenerowi, którego wypowiedzi wcale nie pomagają) przydałby się teraz psycholog. Poza Ujkiem i może Strąkiem nie widzę tam zawodnika, który nie rozpamiętywałby straconej w zeszłym sezonie szansy, tylko solidnie harował na kolejną. Chyba zeszłoroczne wyniki przyszły zbyt gwałtownie i skrzywiły tę drużynę. Plus kontuzje... i mamy szarość ligową. ŁKS Łódź - Górnik Zabrze 0-1
(...) Jarka aktywnie,
Naoczni swiadkowie mowia ze gral lepiej niz Zahorski tylko szczescia brakowalo. Poza strzałem w słupek Jarka miał jeszcze co najmniej dwie sytuacje, z których coś się mogło urodzić. Ale też pilnowany jest ostatnio ciasno i nie ma takiej swobody, jak na początku rundy. Górnik utrzymuje kontakt wzrokowy z czołówką :-),
Dlatego nastroje w Zabrzu szampanskie. Jak w weekend nie przegraja z Korona (baaardzo ciezki teren) to pudlo w tej rundzie niewykluczone choc oczywiscie Górnik bedzie musial pokazac jaja, szczegolnie u siebie z Wisla i na wyjezdzie z Lubinem oraz Legia, bo jedyne czego brakuje, to wyników na wyjazdach. Pudło? W głowach się niektórym poprzewracało :-) A poważnie - bałbym się powtórki sytuacji z Bełchatowem. Szybki sukces, odejście kluczowego zawodnika (bo jeśli Jarka będzie grał jak gra, to może spodziewać się ofert), a potem rosnąca frustracja, że się nie potrafi sprostać wymaganiom czy ambicjom. Własnym nawet. I możliwa rozsypka. Górnik dopiero zaczyna marsz ku stabilizacji i źle by było, gdyby popełnił błąd huraoptymizmu. Spokojnie i festina langsam :-) Szóste miejsce będzie dobre, wszystko powyżej - świetne. Choć, oczywiście, życzę Górnikowi jak najlepiej i niech gra świetnie, niech odbiera punkty Lubinowi i Legii :-) Ale tak czy siak, nowy sponsor uwazany jest tu za dar niebios i z mojej
strony, wielkie gratulacje dla Wieczorka, ktory udowadnia, ze szkoleniowcem jest co najmniej niezlym, proces zgrywania druzyny (przez co poczatek byl slaby) zostal zakonczony. Teraz utrzymac formę. Po cichu mowi sie o 3 znaczacych transferach w zimie co pewnie zwiekszy apetyty. Wedlug mnie powinni zainwestowac w obronców bo jak na druzyne z czołówki tabeli, traca zdecydowanie za duzo bramek. To prawda, Wieczorek robi w Zabrzu świetną robotę. A wzmocnienia są niezbędne, jeśli Górnik chce powalczyć o wyższe lokaty. Nie tylko wzmocnienia w obronie (żeby Hajto mógł sobie gdzieś pójść :-)), ale i w bramce. Z przodu też trzeba uzupełniać, bo jeśli Jarka, Gołoś lub Zahorski dostaną dobrą ofertę, to trzeba być przygotowanym, że będą chcieli odejść, a ktoś grać musi. Ofensywny poomocnik, taki pośredni między pomocą i atakiem w stylu Smolarka by się przydał "na wsiakij słuczaj". Dzełiner is...
Marek Zieńczuk Zgadzam sie, choc zaraz za nim strzal Szarego. Kwadrans się wahałem, czy jednak nie Szary :-) |
| UGI
|
Posted: 23 Paź 2007 14:02:00 Pudło? W głowach się niektórym poprzewracało :-)
A co :-). Przescignac Groclin, Lecha, Legię i gotowe :-). A tak powaznie to wiele zalezy od rywali. Czy Lecha nadal bedzie trenowal Smuda (ktory IMO ma male szanse ukrecic pudlo), czy konflikt w Legii sie utrzyma/wzmocni itd. A poważnie - bałbym się powtórki sytuacji z Bełchatowem. Szybki sukces,
odejście kluczowego zawodnika (bo jeśli Jarka będzie grał jak gra, to może spodziewać się ofert), a potem rosnąca frustracja, że się nie potrafi sprostać wymaganiom czy ambicjom. Własnym nawet. I możliwa rozsypka. Dlatego bardzo wiele zalezy od sponsora. Gdyby Jarka nastrzelal jeszcze sporo bramek to sprzedac go mozna naprawde za porzadne pieniadze i kupic nowych. W Górniku jest jeszcze dobre to, że maja niezlych mlodzianów (Danch, Malinowski), ktorzy nieludgo beda grac pierwsze skrzypce w druzynie. Górnik dopiero zaczyna marsz ku stabilizacji i źle by było, gdyby
popełnił błąd huraoptymizmu. Spokojnie i festina langsam :-) Szóste miejsce będzie dobre, wszystko powyżej - świetne. A ja jestem zdania ze trzeba stawiac sobie wysokie cele. Pilka nozna to nie ukladanie klocków lego. Druzyny nie tzreba budowac kilka sezonow jezeli jest sponsor, ktory nie szczedzi kasy. Górnik ma mozliwosci by w tym sezonie zajac wysokie miejsce i wcale nie musi podzielic potem losu Belchatowa. Ja z miejsc 5-6 bede oczywiscie zadowolony ale nie wykluczam wyzszych. Z przodu też trzeba uzupełniać, bo jeśli Jarka, Gołoś lub
Zahorski dostaną dobrą ofertę, to trzeba być przygotowanym, że będą chcieli odejść, a ktoś grać musi. Wlasciwie to Zurawski jest wolny :-) |
| UGI
|
Posted: 23 Paź 2007 14:15:04 No tracili, głównie po błędach keepeów :)
Obejrzalem przed chwila wszystkie stracone bramki Górnika i niech Ci będzie. Duzo bledow bramkarzy. |
| AJK
|
Posted: 23 Paź 2007 14:40:07 23-10-2007 o godz. 16:02 UGI napisał: Pudło? W głowach się niektórym poprzewracało :-)
A co :-). Przescignac Groclin, Lecha, Legię i gotowe :-). A tak powaznie to wiele zalezy od rywali. Czy Lecha nadal bedzie trenowal Smuda (ktory IMO ma male szanse ukrecic pudlo), czy konflikt w Legii sie utrzyma/wzmocni itd. Na prześcignięcie Lecha i Legię jednak bym nie liczył. Tam jest z jednej strony duże parcie na wynik (od klubu po kibiców), z drugiej - duże możliwości, z trzeciej - duże pieniądze. A z czwartej - równie ważnej - gotowość psychiczna na coś takiego, brak lęku, brak "palenia się". W Lechu może mniej ciut, ale jest. I moim zdaniem Smuda szanse ma. Górnik jest na dorobku i może - podobnie jak Bełchatów w zeszłym roku - nie wytrzymać presji. Groclin natomiast spokojnie jest w zasięgu, im aż tak bardzo nie zależy, co wielokrotnie pokazywali. Dlatego bardzo wiele zalezy od sponsora. Gdyby Jarka nastrzelal jeszcze
sporo bramek to sprzedac go mozna naprawde za porzadne pieniadze i kupic nowych. W Górniku jest jeszcze dobre to, że maja niezlych mlodzianów (Danch, Malinowski), ktorzy nieludgo beda grac pierwsze skrzypce w druzynie. Niedługo, ale chyba jeszcze nie od razu. Zresztą tu jest też kwestia zespołu - Jarka jest jego mocną częścią, ale jego brak w momencie pierwszych sukcesów, być może brak jeszcze kogoś (Hajto czy Brzęczek nie pograją zbyt długo na potrzebnym poziomie) i zacznie się zespół sypać. Z Bełchatowa odszedł Matusiak, problem ze zdrowiem miał Garguła i kiszka. Samymi zakupami cudów w rok się nie zrobi. Górnik dopiero zaczyna marsz ku stabilizacji i źle by było, gdyby
popełnił błąd huraoptymizmu. Spokojnie i festina langsam :-) Szóste miejsce będzie dobre, wszystko powyżej - świetne. A ja jestem zdania ze trzeba stawiac sobie wysokie cele. Pilka nozna to nie ukladanie klocków lego. Druzyny nie tzreba budowac kilka sezonow jezeli jest sponsor, ktory nie szczedzi kasy. Górnik ma mozliwosci by w tym sezonie zajac wysokie miejsce i wcale nie musi podzielic potem losu Belchatowa. Ja z miejsc 5-6 bede oczywiscie zadowolony ale nie wykluczam wyzszych. Stawiać trzeba, wykluczać też nie wykluczam. Co zaś do tego, że nie trzeba budować przez kilka sezonów... Żeby osiągnąc jednorazowy fajerwerk - być może nie. Ale żeby się naprawdę mocno liczyć w walce o pudło i to dłużej niż rok-dwa - już tak. Na to juz trzeba czasu i mądrze wykorzystywanej stabilizacji. To już nie czasy Wisły i TeleFoniki, choć i wtedy trwało to trochę, a nie zaskoczyło od razu. Z przodu też trzeba uzupełniać, bo jeśli Jarka, Gołoś lub
Zahorski dostaną dobrą ofertę, to trzeba być przygotowanym, że będą chcieli odejść, a ktoś grać musi. Wlasciwie to Zurawski jest wolny :-) I Frankowski, i Szymkowiak... :-) |
| AJK
|
Posted: 4 Lis 2008 11:44:08 Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Piast Gliwice - Polonia Bytom 1:0 Piast musiał, a Polonia na razie jeszcze mogła. Mogła zresztą bardzo, bo najpierw Podstawek mógł, a potem Zabłocki powinien i jak on tego nie trafił, to ja nie wiem. A jeszcze w drugiej połowie Sokolenko trafił w poprzeczkę... Mecz był wyrównany i Piast miał swoje sytuacje, ale też ich nie wykorzystywał. Znowu ładnie pokazał się Hricko, od którego zaczęła się akcja bramkowa, ambitnie Bojarski, Radzewicz i Koczon tak sobie, Kasprzik solidnie bardzo. Po drugiej stronie przeciętnie, a młodego Kiełpina za bardzo bym nie winił. Raz, że młody, dwa - że obrońcy powinni pracować, a trzy - że gdyby trafił Zabłocki czy kto inny, to by nikt Kiełpina nie winił, tylko wszyscy by go chwalili za niezły mecz. Piast ma swoje ważne punkty - za tydzień gra ze Śląskiem i szanse ma średnie, a Polonia z Legią i ma mizerne. O strojach pisali wszyscy, więc nie ma sensu powtarzać. Się tylko zdziwię i westchnę, bo nie ma co zaczynać kolejnej dyskusji o ligowym badziewiu i jego skutkach. ŁKS Łódź - Śląsk Wrocław 0:0 Znowu się okazało, że ŁKS z Vayerem i bez niego to dwie różne drużyny. Ta, która grała w pucharze z Cracovią była cienka jak barszcz, a piątkowa niewiele brakowało, żeby wkopała Śląskowi. Który rozczarował nader i grał na pół gwizdka, a nawet jak zaczął na cały - kończyło się to jak w przypadku Gancarczyka, który strzelał... dokądś. Podobnie jak Sztylka i jak Ostrowski. Mogą mieć wrocławianie pretensje do siebie, bo w obecnej dyspozycji Wyparły wystarczyło trafiać w światło bramki, a coś by pewnie wpadło w końcu. Po jednej wątpliwej sytuacji w polu karnym, dwie bramkowe dla ŁKS-u w doliczonym czasie i po bardzo słabym meczu, Śląsk jest wściekły na stratę dwóch punktów, a ŁKS niezadowolony, że zdobył tylko jeden. Teraz Śląsk będzie się chciał odegrać na Piaście, a ŁKS zagra z Wisłą i teoretycznie powinien dostać baty, ale w poprzedniej rundzie też miał. Dobra, poważnie - ważny punkt dla łodzian, bo teraz raczej niewielkie szanse na kolejne. Arka Gdynia - Polonia Warszawa 0:1 Mecz trochę podobny do tego, który Polonia grała z Kmitą. Minimum wysiłku, niewiele więcej zaangażowania, maksimum efektów. Niech sobie Arka pluje w brodę, a Michniewicz zastanawia, kto, gdzie i co spieprzył, bo wcale nie musieli gdynianie tego meczu przegrać. Przewagę mieli w obu połowach, tylko nic z niej nie wynikało. Wachowicz miał po prostu pecha (znowu MVP spotkania), ale Żuraw jest... No. Takie niedomówienie. Że go Sokołowski nie skopał, to się dziwię. No, dobra - nie dziwię sie, bo sam też raz spieprzył. Kartka dla Basicia trochę na wyrost, bo wyjechał z tą piłką, ale jednak łapał ją jeszcze w polu karnym, i puszczał od razu, gdy się zorientował, a nawet gdyby wypuścił z rąk dokładnie na linii, to i tak w pobliżu nie było komu z przeciwnej strony jej grać. Ale niech - przepis jest przepis. Za to rogu, po którym padł gol nie było, moim zdaniem. Co niczego nie zmienia, bo róg to nie bramka i dopiero trzy rogi - karny :-) Karnego właśnie zagwizdałby sędzia Webb w 73 minucie. Zieliński przez pół meczu na granicy zawału. Ogólnie mecz średni z mocną tendencją do słabości. Jedynym jasnym punktem była pewna część ciała Radosława Majewskiego, która ukazawszy się. Teraz Arka gra z Ruchem i to ważny mecz dla obu drużyn (a Arka gra bez Zakrzewskiego... czy Michniewicz zdecyduje się na 4-4-2 z Wachowiczem i Nicińskim?), a Polonia z Jagiellonią i po ochrzanie od Zielińskiego będzie groźniejsza niz w piątek. Lech Poznań - Odra Wodzisław 3:1 Zaczęło się zaskakująco, skończyło się tak, jak powinno. Choć gdyby Odra miała jaja, to nie cofnęłaby się zaraz po zdobyciu bramki, tylko przeciwnie - siadła na Lechu i nie dała mu odetchnąć i diabli wiedzą, czy nie byłoby remisu. Bramka dla Odry padła "wspólnym wysiłkiem całego społeceństwa" i nie wiem, czy bardziej bramkarz zawalił, czy Bosacki. Stilić jak zwykle skorzystał z boiskowego "snookera" i choć tym razem nie on odbijał, tylko do niego się odbijało, to tradycja została zachowana :-) Poza tym wsio normalno, łącznie z sytuacją Rengifo (wiedziałem, że nie strzeli :-)). Lech zagrał bardzo drużynowo i brawa dla duetu Wojtkowiak-Peszko, który zneutralizował groźną lewą stronę Odry. Znowu szkoda mi Stachowiaka. Teraz Lech jedzie do Gdańska i jest faworytem, zwłaszcza wobec postawy Lechii w meczu z Legią (choć mecz pucharowy Lecha może tu nabruździć), a Odra podejmuje Górnika Zabrze i może być bardzo twardy mecz. W Górniku widać potencjał, ale widać też nerwowość. Jeśli Odra zagra dorośle... Zobaczy, co przyniesie przyjście Wieczorka. Wbrew pozorom, to może być strzał w dychę. Górnik Zabrze - GKS Bełchatów 2:3 Mecz kolejki i ze dwa zawały serca w tle. Górnik zagrał niezły mecz, ale w momencie, w którym właściwie go wygrał - przegrał. Jak można było nie dowieźć wyniku do końca, nie strzelić kolejnych bramek? Pitry raz pechowo, a raz koszmaraniefatalnieiojezu! Hajto cudem się ostał na boisku po zajściu z Ujkiem (dla równowagi Rachwał po starciu z Zahorskim), ale razem z Boninem stanowili siłę napędową Górnika. Brzęczek przeciętnie, Zahorski słabo, choć ambitnie, Madejski pięknie strzelił, ale poza tym słabo. GKS udowodnił, że ma jaja jak armatnie kule i moim skromnym zdaniem może się liczyć w walce o puchary. Garguła z Nowakiem zagrali świetny mecz (zwłaszcza Garguła - odkąd przestał się przewracać i po prostu gra, jest naprawdę groźny). Gol w środku spokojnie, a musiał grać w ciężkiej sytuacji, Pietrasiak jest frajer, kartka trochę "zagrana" przez zabrzanina, ale za głupotę trzeba płacić (plus te żałosne symulki metr od sędziego...). Karny na Nowaku rodem z koszykówki, ale też bez reklamacji. Górnik gra teraz w Wodzisławiu i to gra z nożem na gardle, a GKS Bełchatów gra u siebie z Cracovią i będzie podobny nóż trzymał na gardle "Pasów". W obu jednak przypadkach każdy wynik jest możliwy. Jagiellonia Białystok - Cracovia 2:0 Cabaj - i wszystko jasne, tylko trener Cracovii widzi ciemność i braci Mroczków, ale jest dzielny i nie zabija nikogo. Mecz się Płatkowi rozsypał po zejściu jednego gracza, ale Cracovia dzielnie się broniła przez pierwszą połowę. I tak sobie myślę, że przy Majewskim, to by pewnie dowiozła remis, bo on by zaraz ustawił 8 obrońców, ale Płatek ma temperament i Cracovia próbowała kontrować (przy odrobinie szczęścia to mogło się udać). Bramki dla Jagielloni padły po ewidentnych błędach obrony i tu nawet trudno mówić o kosztach gry w dziesiątkę. W dziesięciu trudniej strzelić, ale jeśli chodzi o dobrą obronę, to jeden więcej, jeden mniej - takich klopsów być nie powinno. Niestety, o obu zespołach nie można nic powiedzieć po tym meczu, nie wiadomo, na co je tak naprawdę stać, bo teza, że Jagiellonia i tak by sobie wczoraj poradziła oraz teza, że "Pasy" w komplecie także - są nieweryfikowalne. Powiedzmy więc, że Jagiellonia sprawiła dobre wrażenie i mogła wygrać wyżej, a Cracovia także sprawiła i nie mogła. Szczot, Zawistowski, Kojašević jak zwykle solidnie (Szczot w dodatku pechowo z poprzeczką), w Cracovii właściwie wszyscy na swoim poziomie. Hermes i Witkowski powinni wylecieć, ale w ogólnym rozrachunku wyszło na remis. Sędzia słaby jak wino z bławatków. Teraz Jagiellonia gra z Polonią Warszawa i może być ciekawy mecz, a Cracovia gra w Bełchatowie i wszystko zależy od dyspozycji graczy GKS-u - jeśli walnie im sodówka, to "Pasy" mają szansę, jeśli natomiast będą chcieli wygrać tak bardzo, jak w meczu z Górnikiem, to obawiam się, że po prostu wygrają. Bramka kolejki Nominowani: Grzegorz Bonin - na 1:1 w meczu Górnik Zabrze - GKS Bełchatów Takesure Chinyama - na 1-0 w meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk Edson - na 3:0 w meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk Łukasz Garguła - na 2:3 w meczu Górnik Zabrze - GKS Bełchatów Piotr Madejski - na 2:1 w meczu Górnik Zabrze - GKS Bełchatów Dawid Nowak - na 0:1 w meczu Górnik Zabrze - GKS Bełchatów Semir Stilić - na 2:1 w meczu Lech Poznań - Odra Wodzisław Tłuściutko w czołówce, oj, tłuściutko.... A wygrywa... o, rany, nie wiem... ... No, naprawdę ciężko wybrać, bo jak to porównać? ... aaaaaa! ... ene due like fake ... No dobra, w końcu to mój wątek i ja tu rządzę :-) Jak nie przepadam za wolnymi... Piotr Madejski ex-aequo z Chiynyamą, bo to przyjęcie... Co poza tym? I i II liga nie grały, w III lidze Hutnik Kraków pokonał 2-0 Czarnych Połaniec, a Garbarnia czekała i czekała na graczy Pogoni Staszów, ale się nie doczekała. Zespół Pogoni znowu nie zebrał składu na wyjazd (o czym poinformował telefonicznie, ale nieoficjalnie) i jeśli tym razem nie uda się załatwić dokumentów o "awarii autokaru" (jak to było w przypadku meczu z Puszczą Niepołomice), to Garbarnia dostanie 3 punkty za darmo minus zmarnowane pół niedzieli. Clepardia podejmowała Wróblowiankę i choć była skazywana na pożarcie - stanęła gościom w gardle kością i zremisowała 0:0. Nadal jednak świeci na czerwono na ostatnim miejscu. W VI lidze Wieczysta wygrała z Wawelem 2:1, a Prądniczanka przegrała 2:4 z Sokołem Kocmyrzów. W finale małopolskiego Pucharu Polski kobiet spotkały się, oczywiście, Podgórze i Bronowianka. Miałem jechać, ale w ostatniej chwili stwierdziłem, że wolę dłużej pospać (a po pół godzinie stwierdziłem, że Prądniczankę też sobie daruję. Możecie się w ciemno wybierać na odpuszczane przeze mnie mecze, bo wygląda, że warto :-)). Pierwszoligowe Podgórze przegrało z drugoligową Bronowianką 1:3, a Magda Knysak podsumowała swój bardzo udany sezon (11 goli w lidze) dwoma bramkami. |
| Andy
|
Posted: 4 Lis 2008 12:27:04 Lech Poznań - Odra Wodzisław 3:1
Zaczęło się zaskakująco, skończyło się tak, jak powinno. Choć gdyby Odra miała jaja, to nie cofnęłaby się zaraz po zdobyciu bramki, tylko przeciwnie - siadła na Lechu i nie dała mu odetchnąć i diabli wiedzą, czy nie byłoby remisu. Odra przez caly mecz byla cofnieta i ani przez chwile nie atakowala pozycyjnie. Jedyna roznica polegala na tym, ze do momentu strzelenia gola przez Wilka na 1:1 bronila sie bardzo madrze, a potem sie wszystko posypalo i Lech robil, co chcial. Bramka dla Odry padła "wspólnym wysiłkiem całego
społeceństwa" i nie wiem, czy bardziej bramkarz zawalił, czy Bosacki. Moim zdaniem wina bramkarza jest najmniejsza. Czesciowo zawalil Arboleda, pozwalajac oddac strzal Aleksandrowi, Turina nie najlepiej odbil pilke, ale strzal byl z dosc bliska i silny, wiec nie mam do niego pretensji, natomiast ogromne pretensje mam do Bosackiego, ktory nikogo nie kryl w tej akcji i stal jak kolek w polu karnym. Poczatkowo myslalem tez, ze Korzyma nie przypilnowal Wojtkowiak, ale potem sie okazalo, ze kryl on innego pilkarza Odry, wiec w tej sytuacji jest usprawiedliwiony. Stilić jak zwykle skorzystał z boiskowego "snookera" i choć tym razem
nie on odbijał, tylko do niego się odbijało, to tradycja została zachowana :-) Poza tym wsio normalno, łącznie z sytuacją Rengifo (wiedziałem, że nie strzeli :-)). Lech zagrał bardzo drużynowo i brawa dla duetu Wojtkowiak-Peszko, który zneutralizował groźną lewą stronę Odry. Zdecydowanie nie zgadzam sie z pochwalami dla duetu Peszko-Wojtkowiak. Ten pierwszy popisal sie glownie dosc brutalnym faulem, po ktorym zobaczyl kartke, a Wojtkowiak psul strasznie duzo akcji niecelnie podajac. O wiele lepiej w mojej ocenie zagrala lewa strona, z bardzo dobrym Djurdjevicem na obronie i tez niezlym Wilkiem w pomocy. Rownie dobrze w defensywie, a o wiele lepiej w ofensywie niz strona prawa. No i zwrocilbym uwage na super mecz Stilica. Bramka rewelacyjna, na malej przestrzeni ogral pol defensywy Odry i mierzonym strzalem tuz przy slupku pokonal Stachowiaka. Swietna byla tez asysta do Rengifo, w c+ nazwali nawet to podanie "najlepszym zagraniem sezonu w lidze". Moze na wyrost nieco, ale bylo to swietne. |
| UGI
|
Posted: 4 Lis 2008 12:28:01 Górnik Zabrze - GKS Bełchatów 2:3
Mecz kolejki i ze dwa zawały serca w tle. Górnik zagrał niezły mecz, ale w momencie, w którym właściwie go wygrał - przegrał. Jak można było nie dowieźć wyniku do końca, nie strzelić kolejnych bramek? Wcześniej było tragicznie to po tym meczu jest śmiesznotragicznie. Piłkarze Górnika to kwintesencja minimalizmu. Trucht trucht, och, straciliśmy gola, no więc bieganie już nie wystarczy, trzeba niestety się zmęczyć, ale huraaaa!! męczenia się było tylko trzy minuty, Bonin wyrównał i znwu można było powrócić do opierdalania się. Po przerwie trzeba troszkę szybciej pobiegać żeby trener mógł puchnać z dumy, że jego gadka w przerwie przyniosła efekt. Krostofie!! Madej strzelił bramkę, kibice się cieszą a my mamy spokój z recenzjami naszej gry w prasie. Yeahhh! Pietrasiak wyleciał, czy słusznie? A co nas to obchodzi, Heniek, przekaż ekipie, żeby lecieli chłodzić szampany, nie ma ch*ja we wsi, nie przegramy tego. Magiera ty debilu! My już sobie truchtaliśmy myślać o wywiadach a teraz trzeba poudawac, ze nas ta bramka boli.. By Cie szlag trafił Magiera. Ło matko, Michał, czy w Czechach nie uczą was jak bronić strzały s takiej odległości? O jezujezu i teraz w prasie beda nas krytykowac, że frajersko przegralismy. Ale ch*j z tym, kibice nas nie wyzywaja, wciaz spiewaja przez co krzyki Henia sa zagluszane, my nic nie slyszymy i robimy swoje, ambitnie, slyszysz Pazdan, ambitnie! I po meczu kazdy ma pasc na murawe by wygladalo ze ta porażka nas dotknela. Pitry raz
pechowo, a raz koszmaraniefatalnieiojezu! Minięcie się z piłką jak się ja ma jak na tacy to ekhm, w niższych ligach. Hajto cudem się ostał na boisku po zajściu z Ujkiem
A nie powinien. I co on robil na prawej obronie? Mamy dwóch nominalnych prawych obroncow to Heniek wymyslil Tomka, który cudem nie wylcial juz na poczatku. ale razem z Boninem stanowili siłę napędową Górnika.
Hajto? :-) Ja go ze dwa razy widzialem na prawym skrzydle. Potem mu sie nie chcialo. Zdecydowanie bardziej wolalbym Rivasa, który poza udawaniem, że potrafi coś zrobic z pilka, naprawde to coś robi. Brzęczek przeciętnie
Ja bym mu już powoli dziękował i szukał kogoś innego. Zahorski słabo, choć ambitnie
I to już jest jakiś plus. Poza tym miał prawie asyste przy golu Madejskiego, dzięki ambicji właśnie. Madejski pięknie strzelił, ale poza tym słabo.
Madej okazuje się śmiertelną bronią z rzutów wolnych z bliskiej odleglosci. Dokladnie identycznego gola strzelił innej GieKS-ie, tej z Katowic. Baardzo delikatne ale za to precyzyjne ma te strzały. Dlatego jest dobry tylko do bliskich dystansów od bramki. Taki pół Nakamura. Gargułaz Nowakiem zagrali świetny mecz (zwłaszcza Garguła
A ja się pytam, jak można puścić takiego gola, jak ten Garguły? No jaaak?!! Z tej pozycji? Pietrasiak jest frajer, kartka trochę "zagrana" przez zabrzanina,
Tzn jak? Się nawet pochwale swoim zdjęciem http://www.tinyurl.pl?klPyUkSX pięknie z Wodeckim za rączkę. O homoseksualizm go nie posądzam. Górnik gra teraz w Wodzisławiu i to gra z nożem na gardle
Nie jestem przekonany czy z nożem na gardle. Tak czy inaczej Górnik wyjdzie ze strefy spadkowej. Mnie tylko znowu wnerwia, że nie potrafią wygrać, grając nawet nieźle z czołowymi drużynami. Jak nie przepadam za wolnymi...
Piotr Madejski ex-aequo z Chiynyamą, bo to przyjęcie... Nie zgadzam się. Bonin mial zdecydowanie cięższe zadanie, bo w przeciwienstwie do Madejskiego piłka nie stała posłusznie w miejscu. Moim zdaniem gol Grzegorza bardziej efektowny. |
| UGI
|
Posted: 4 Lis 2008 12:32:51 No i zwrocilbym uwage na super mecz Stilica.
Dokładnie. Byłem pod wielkim wrażeniem jego gry. Swietna byla tez asysta do Rengifo, w c+ nazwali nawet to podanie
"najlepszym zagraniem sezonu w lidze". Moze na wyrost nieco, ale bylo to swietne. Sądzę, że komentatorzy dlatego nazwali to zagraniem sezonu bo maja świadomość, że zaden pilkarz z naszej ligi nie potrafilby tak wspaniale okreslić czasu, w którym pilka powinna minąć przeciwników i trafić do kolegi z zespolu. I chyba jedyną osobą, która może przebić to zagranie jest Stilic :-) |
| AJK
|
Posted: 4 Lis 2008 12:58:34 04-11-2008 o godz. 13:27 Andy napisał: Lech Poznań - Odra Wodzisław 3:1
Bramka dla Odry padła "wspólnym wysiłkiem całego
społeceństwa" i nie wiem, czy bardziej bramkarz zawalił, czy Bosacki. Moim zdaniem wina bramkarza jest najmniejsza. Czesciowo zawalil Arboleda, pozwalajac oddac strzal Aleksandrowi, Turina nie najlepiej odbil pilke, ale strzal byl z dosc bliska i silny, wiec nie mam do niego pretensji, natomiast ogromne pretensje mam do Bosackiego, ktory nikogo nie kryl w tej akcji i stal jak kolek w polu karnym. Poczatkowo myslalem tez, ze Korzyma nie przypilnowal Wojtkowiak, ale potem sie okazalo, ze kryl on innego pilkarza Odry, wiec w tej sytuacji jest usprawiedliwiony. No to kompromisowo przyklejamy gola Bosackiemu :-) Tym bardziej, że odrobinę konsekwencji powinienem wykazać - skoro łagodnie traktuję Kiełpina, to niech i Turina ma dobrze :-) Stilić jak zwykle skorzystał z boiskowego "snookera" i choć tym razem
nie on odbijał, tylko do niego się odbijało, to tradycja została zachowana :-) Poza tym wsio normalno, łącznie z sytuacją Rengifo (wiedziałem, że nie strzeli :-)). Lech zagrał bardzo drużynowo i brawa dla duetu Wojtkowiak-Peszko, który zneutralizował groźną lewą stronę Odry. Zdecydowanie nie zgadzam sie z pochwalami dla duetu Peszko-Wojtkowiak. Ten pierwszy popisal sie glownie dosc brutalnym faulem, po ktorym zobaczyl kartke, a Wojtkowiak psul strasznie duzo akcji niecelnie podajac. O wiele lepiej w mojej ocenie zagrala lewa strona, z bardzo dobrym Djurdjevicem na obronie i tez niezlym Wilkiem w pomocy. Rownie dobrze w defensywie, a o wiele lepiej w ofensywie niz strona prawa. W ofensywie możliwe, ale ja podkreślałem działania defensywne. Przy potencjale zawodników, których Odra ma po lewej stronie to było bardzo ważne zadanie i zrealizowane skutecznie. O, to jak w meczu Górnika z GKS-em. Prawa strona GKS-u zagrała moim zdaniem świetne spotkanie, wyłączając niemal zupełnie skrzydło Górnika. Jeśli coś Górnik grał, to swoją prawą, bo lewe skrzydło tylko tupało ze złości nóżką i mówiło, że mać. I w przypadku Lecha podobnie - Peszko z Wojtkowiakiem załatwili Małkowskiego i Szarego na szaro i to naprawdę nie było mało. Przy tak silnym środku i lewym skrzydle (a raczej, przy tak słabych tam formacjach Odry) mógł sobie Lech pozwolić na słabszą ofensywę w pasie Peszko-Wojtkowiak. No i zwrocilbym uwage na super mecz Stilica. Bramka rewelacyjna, na
malej przestrzeni ogral pol defensywy Odry i mierzonym strzalem tuz przy slupku pokonal Stachowiaka. Swietna byla tez asysta do Rengifo, w c+ nazwali nawet to podanie "najlepszym zagraniem sezonu w lidze". Moze na wyrost nieco, ale bylo to swietne. Stilicia to chyba każdy klub w Polsce Lechowi "zazdraszcza", bo chłopak nawet kiedy gra słabiej - gra bardzo dobrze, a kiedy gra lepiej... ech. Transfer roku, bardziej niż Lewandowski. A przy bramce cały czas czekałem, kiedy on sobie wreszcie te piłkę przełoży, no kiedy? :-) Obrońcy też pewnie na to czekali... A Białek czekał, żeby ich udusić ;-) |
| AJK
|
Posted: 4 Lis 2008 13:00:37 04-11-2008 o godz. 13:28 UGI napisał: Górnik Zabrze - GKS Bełchatów 2:3
Hajto? :-) Ja go ze dwa razy widzialem na prawym skrzydle. Potem mu sie
nie chcialo. Zdecydowanie bardziej wolalbym Rivasa, który poza udawaniem, że potrafi coś zrobic z pilka, naprawde to coś robi. Hajto, Hajto. Aż byłem zdzwiony, bo nie jego pozycja, ale ciągnął mocno i świetne asekurował Bonina. No i jego było to podanie zmarnowane przez Pitrego. Jak Hajty nie lubię, tak trzeba mu oddać, co jego. Zahorski słabo, choć ambitnie
I to już jest jakiś plus. Poza tym miał prawie asyste przy golu Madejskiego, dzięki ambicji właśnie. Ciekawe, jak się rozwinie przy Kasperczaku. To juz trzecia szansa Zahorskiego i mam nadzieję, ze wreszcie zacznie grać na równym solidnym pozimie. Gargułaz Nowakiem zagrali świetny mecz (zwłaszcza Garguła
A ja się pytam, jak można puścić takiego gola, jak ten Garguły? No jaaak?!! Z tej pozycji? No i tu mam wątpliwosci, bo bramkarz swoje, ale strzał był mocny, z taką dziwną "siatkarską" rotacją. Wbrew pozorom nie był łatwy do obrony. Pietrasiak jest frajer, kartka trochę "zagrana" przez zabrzanina,
Tzn jak? Się nawet pochwale swoim zdjęciem http://www.tinyurl.pl?klPyUkSX pięknie z Wodeckim za rączkę. O homoseksualizm go nie posądzam. Ładne zdjęcie :-) Powiem tak: faul był i gwizdek się należał, ale Wodecki gdyby chciał, to chyba by się spokojnie uwolnił. Tymczasem umiejętnie wykorzystał głupotę Pietrasiaka i zaakcentował trzymanie. Nie dyskutuję z kartką, bo się należała, jeśli nie za faul, to choćby za głupotę i obojętnie, czy Wodecki "dograł" czy nie. Ot, po prostu zauważam, że w pewnym momencie Wodecki już nie myślał o walce, tylko chichotał w duchu, że zaraz zrobi Pietrasiaka w klipę :-) Górnik gra teraz w Wodzisławiu i to gra z nożem na gardle
Nie jestem przekonany czy z nożem na gardle. Tak czy inaczej Górnik wyjdzie ze strefy spadkowej. Z nożem, bo jeśli przegra, to nie wyjdzie, a ugrzęźnie. Odra mu odjedzie na 7 punktów, niech Piast z ŁKS-em skrobną jakieś punkty... A dziś bym się nie podjął typowania, która z drużyn ma w tym meczu większe szanse... Ale kiedyś pewnie Górnik z tej strefy wyjdzie - to jednak nie jest drużyna na spadek w tym sezonie. Jak nie przepadam za wolnymi...
Piotr Madejski ex-aequo z Chiynyamą, bo to przyjęcie... Nie zgadzam się. Bonin mial zdecydowanie cięższe zadanie, bo w przeciwienstwie do Madejskiego piłka nie stała posłusznie w miejscu. Moim zdaniem gol Grzegorza bardziej efektowny. Może. Ja wolę Madejskiego, bo przywalić w sytuacji Bonina potrafiłoby wielu graczy i sporej grupie pewnie by nieźle poszło (to był jednak strzal z wolnej piłki i wolnego miejsca, takich rzeczy w szkole uczą), a wolny Madejskiego powalał zabójczą precyzją - z bliska, z otarciem od słupka, kompletnie nie do obrony, nawet gdyby Kozik był inaczej (lepiej) ustawiony. |
| Mane
|
Posted: 4 Lis 2008 14:55:35 Takesure Chinyama - na 1-0 w meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk
To chyba jakis zart :) PS: Kiks kolejki - Buzała. |
| AJK
|
Posted: 4 Lis 2008 15:12:51 04-11-2008 o godz. 15:55 Mane napisał: Takesure Chinyama - na 1-0 w meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk
To chyba jakis zart :) Czemu? Świetne podanie Iwańskiego, rewelacyjne przyjęcie na udo, zwodzik i gol. W takiej sytuacji, w jakiej był Chinyama, nie wiem, czy dwóch piłkarzy w lidze dałoby radę strzelić gola, czy może tylko Brożek :-) Reszta zabiłaby się o własne nogi na etapie przyjmowania piłki albo ustrzeliłaby sznur kormoranów. PS: Kiks kolejki - Buzała.
Nooo! Z metra strzelić do tyłu... prawdziwy talent :-) |
| topek
|
Posted: 4 Lis 2008 15:57:24 Górnik Zabrze - GKS Bełchatów 2:3
A ja znow, fpipe!, nie obejzalem meczu. Obejzalem za to przegrana z Polonia :( Zna ktos jakas strone z torrentami/rapidshare skad mozna ten mecz pociagnac? topek - jak zawsze pozdrawiajacy |
| UGI
|
Posted: 4 Lis 2008 16:37:41 Hajto, Hajto. Aż byłem zdzwiony, bo nie jego pozycja, ale ciągnął mocno i
świetne asekurował Bonina. Eeee. Stałem za bramką właśnie z prawej strony. Każda akcja przechodziła przez mój aparat i po sprawdzeniu Hajty *aktywnego* jest tam bardzo mało. Jasne, można stwierdzić że czasem pojawiał się na skrzydle więc super hiper, ale przy piłce był bardzo rzadko bo koledzy wiedzieli że poza wykopami i rzutami wolnymi niewiele potrafi w ofensywie. Niestety ale dobry prawy obrońca to też drybler, dlatego na tą pozycję widzę Rivasa i ewentualnie (baaardzo ewentualnie) Pavlendę. Oni coś zmontują z Boninem a nie będą stac za nim, oglądać wielką "5" na jego plecach i się podniecać że przeszli połowe boiska. Na usprawiedliwienie Hajty mogę powiedzieć o żółtku na jego koncie. Angażowac się mocno w ofensywe i wracać za akcją rywali, dać się ponieść i brzydko sfaulować to bardzo ryzykowne i prawdopodobne w jego przypadku. Jeszcze inna sprawa, że tego przeklętego Pitrego cały czas znosi na prawą stronę. Chyba gościowi nudzi się w oczekiwaniu na piłkę i sam chce coś zrobić, tylko potem się dziwmy, że ma na koncie jednego gola po fuksiarskim strzale. Na plus Hajty bardziej to, że nie jeździ po kolegach jak dawniej. Chyba się przekonał że Heniu to tez mocna i władcza osobowość. Ciekawe, jak się rozwinie przy Kasperczaku. To juz trzecia szansa
Zahorskiego i mam nadzieję, ze wreszcie zacznie grać na równym solidnym pozimie. Forma przychodzi i odchodzi ale pracowac trzeba cały czas. I chyba Zahorski to zrozumiał. Cierpliwie czeka na formę i powrót wielkiego łał z listopada zeszłego roku. No i tu mam wątpliwosci, bo bramkarz swoje, ale strzał był mocny, z taką
Daj spokój. Lubie Vaclavika ale tu dał ciała. Strzał w prawy róg bramki, na który bramkarze lubią się rzucać, dodatkowo stał on bliżej tego słupka. Bramka na jego konto. Powiem tak: faul był i gwizdek się należał, ale Wodecki gdyby chciał, to
chyba by się spokojnie uwolnił. Może nie chciał bo też w jakiś sposób liczył, że będąc trzymanym, łatwiej przepcha Pietrasiaka, ale został pociągnięty. Czasy, gdy piłkarze nie korzystali na głupocie rywala skończyły się na Owenie. Z nożem, bo jeśli przegra, to nie wyjdzie, a ugrzęźnie. Odra mu odjedzie
na 7 punktów, niech Piast z ŁKS-em skrobną jakieś punkty Eee tam. Górnik kolejne trzy kolejki ma bardzo spokojne. Z kolei Polonia Bytom ma Legie i Lecha, Piast Polonie Warszawa, Śląsk Wrocław i wzajemne wyrzynanie z Odrą, ta potyczkę z Wisłą. ŁKS też Wisłę i Lechie na wyjeździe. ... A dziś bym
się nie podjął typowania, która z drużyn ma w tym meczu większe szanse... Aż się chyba wybiore na ten mecz. Ale kiedyś pewnie Górnik z tej strefy wyjdzie - to jednak nie jest
drużyna na spadek w tym sezonie. Ja jestem nawet o tym przekonany. I to jeszcze przed rundą rewanżową. Nie ma bata, musi spaść Piast i ktoś z dwójki ŁKS / Cracovia. |
| AJK
|
Posted: 4 Lis 2008 20:52:51 04-11-2008 o godz. 17:37 UGI napisał: Hajto, Hajto. Aż byłem zdzwiony, bo nie jego pozycja, ale ciągnął
mocno i świetne asekurował Bonina. Eeee. Stałem za bramką właśnie z prawej strony. Każda akcja przechodziła przez mój aparat i po sprawdzeniu Hajty *aktywnego* jest tam bardzo mało. Bo wiesz, jak się robi zdjęcia, to się zdejmuje ten taki czarny dekielek z obiektywu ;-) Pozostanę przy swoim zdaniu. W końcu o to chodzi w tych "pozostałych" - nie o to, żeby wypracować jedynie słuszny "wzór na kolejkę" (bo go nie ma :-)), tylko, żeby każdy mógł subiektywnie sobie o niej napisać i swoje wrażenie przedstawić, jeśli będzie chciał. Na usprawiedliwienie Hajty mogę powiedzieć o żółtku na jego koncie.
Angażowac się mocno w ofensywe i wracać za akcją rywali, dać się ponieść i brzydko sfaulować to bardzo ryzykowne i prawdopodobne w jego przypadku. Mówisz o zajściu z Ujkiem? No to o sam faul nie mam pretensji - bywa. Natomiast taki stary rep nie powinien zachowywać się tak, jak Hajto zachował się potem. Już walnięcie leżacego Ujka podpadało pod kartkę, a przy późniejszym pchnięciu naprawdę był o włos od czerwieni. Nawet jeśli Ujek rozegrał to celowo, co biorę pod uwagę. Następnym razem ktoś zagra umiejętniej, tu się położy, tam coś szepnie wrednego, poczeka... i Górnik będzie kończył w dziesiątkę. Z nożem, bo jeśli przegra, to nie wyjdzie, a ugrzęźnie. Odra mu odjedzie
na 7 punktów, niech Piast z ŁKS-em skrobną jakieś punkty Eee tam. Górnik kolejne trzy kolejki ma bardzo spokojne. Z kolei Polonia Bytom ma Legie i Lecha, Piast Polonie Warszawa, Śląsk Wrocław i wzajemne wyrzynanie z Odrą, ta potyczkę z Wisłą. ŁKS też Wisłę i Lechie na wyjeździe. Bardzo spokojne? Najpierw Odra w Wodzisławiu - a tam Odra urywała punkty lepszym od siebie i od Górnika. I jeszcze teraz z nowym trenerem... Potem ma Jagiellonię, a to też niewygodny przeciwnik i nie wiem, na kogo bym postawił. Tym bardziej, że mecz w Białymstoku. Wreszcie Cracovia. Dziś pewnie Górnik byłby lepszy, ale te dodatkowe trzy tygodnie z Płatkiem i groźba spadku mogą dać Cracovii solidnego kopa. Z Wisłą zremisowali jeszcze pod Majewskim, z Polonią też. Górnik ma łatwiejszych przeciwników niż reszta grupy spadkowej, ale to wcale nie znaczy, że spokojnie punkty zdobędzie. A wstyd w razie gdyby nie - dwa razy większy :-) Ale kiedyś pewnie Górnik z tej strefy wyjdzie - to jednak nie jest
drużyna na spadek w tym sezonie. Ja jestem nawet o tym przekonany. I to jeszcze przed rundą rewanżową. Nie ma bata, musi spaść Piast i ktoś z dwójki ŁKS / Cracovia. Na "musi" wstawiłbym na razie ŁKS, Piasta w drugiej kolejności. Zresztą teraz to czyste gdybanie, bo decydować będzie zima: zakupy i praca na zgrupowaniach. Cracovii do spadku nie przewiduję - za duże pieniądze tam są zaangażowane, a poza tym Cracovia ma jedną cechę, której brakuje pozostałym zespołom - wykorzystuje wiosnę, kiedy tak naprawdę gra pierwsza czwórka i ostatnia, a reszta, pewna szarego ligowego bytu ma w nosie i na boiskach się opala. A Cracovia gra jak nakręcona o tę teoretyczną ligową pietruszkę. W zeszłym sezonie miałeś przykład, dwa lata temu... Wiosną to jest jedyna druzyna środka/dołu tabeli, której się chce grac o satysfakcję. |
| AJK
|
Posted: 27 Paź 2009 09:44:51 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 0:0 Mogło się skończyć jakkolwiek, więc dlaczego skończyło się bezbramkowym remisem? Nie można było ugrać choć 1:1? Rozruszać widza choć dwoma bramkami? Ech... Nie, żeby bylo aż tak nudno: najpierw Skerla prawie zabił się na piłce, potem Wachowicz stawał na głowie, żeby nie trafiać do bramki, potem biegali, potem Jarecki zgłupiał ze szczętem, potem Frankowski trafił w kancik, aż wreszcie Grosicki pokazał Wachowiczowi, że też umie i też nie trafiał. Zwykły ligowy meczyk, do wygrania w każdym momencie i nawet wydawało się, że obie drużyny chcą go wygrać. Przez kwadrans wydawało się, że Arka, a przez w dwadzieścia minut, że Jagiellonia. W efekcie oba zespoły siedzą teraz w domu niezadowolone, bo oba mają wrażenie, że straciły dwa punkty. I oba mają rację. MVP - Bledzewski. GKS Bełchatów - Polonia Warszawa 3:0 Koszmarek. Polonia wyszła, postała, popatrzyła... i zeszła z trzema bramkami w worku na kapcie. A mogło być więcej. Dobra, Polonia też miała swoje okazje. Trzy: dwie setki zmarnował Kulcsar, w jednej chybił Ivanovski. Mecz nudny jak olej bez flaków z powodu Polonii właśnie. Próbował szarpać i podawać Mierzejewski (ładny strzał w II połowie), a reszta - szkoda gadać. I nie ma, że bramki podłamały, że ustawiły blablabla - Korona z Piastem przegrywała 0:2, a wygrała. Ciapą meczu można spokojnie mianować Dziewickiego - zawalił obie bramki koncertowo. W GKS-ie coraz lepiej gra Korzym, choć ciągle przytrafiają mu się fragmenty, w których mózg wyłącza całkiem, z meczu na mecz lepiej gra Małkowski, Wróbel - firma. W obronie świetnie Popek (pechowiec) i Lacić. GKS włącza się w walkę o puchary, a Polonia... z takim stylem - who cares, co zrobi Polonia? Wisła Kraków - Piast Gliwice 2:1 Kolejny mecz na minimum wysiłku i odrobinę zaangażowania. Oj, natnie się wreszcie Wisła, na kogoś, natnie... Brożek, mimo wszystko bez formy, widać, że to kolano jeszcze nie teges, a głowa jak kolano, Małecki z rozregulowanym celownikiem, ale poza strzałami - na plus, do Kirma grał chyba tylko Jirsak, Diaz prosił się o kartkę, a raz powinien ją dostać razem z solidnym opieprzem. Obrona nierówno i gdyby Piast bardziej uwierzył w siebie - mogłoby być wesoło. Całkiem nieźle za to Łobodziński. Wygrana zasłużona, ale wkurzająca. Do Piasta właściwie tylko dwie uwagi - o brak wiary właśnie i o zachowanie przy bramce Brożka, poza tym grali na swoim przyzwoitym poziomie. Legia Warszawa - Korona Kielce 5:2 Wreszcie było widać Legię, której się chce. Urban powinien kazać Astizowi, żeby minutę po gwizdku wkopywał Musze samobója - może wtedy by się coś działo na boisku. Bardzo dobry mecz Iwańskiego i Gizy, Grzelak zrobił swoje (chodzi mi o strzelenie gola, a nie o kontuzję. Dobra, o kontuzję też :-)) Rybus i Rzeźniczak grali inter-przepraszam-za- -wyrażenie-wałami, Choto dalej bez formy, za to odzyskał ją Mięciel i z kogo ja się teraz będę śmiał, skoro wszystkie ligowe niemoty się odblokowały? Korona przegrała na własne życzenie. Pomysł, żeby wozić wynik od 5 minuty, to pomysł z gatunku durnych, a pomysł żeby pyskować arbitrowi, który już przy pierwszej próbie walnął żółtą, to pomysł z gatunku rekordowo durnych. Gajtkowski powinien się leczyć, a Vuković zaskoczył mnie in kilogramowy minus. Na plus Kiełb i mimo wszystko Hernani z Cierzniakiem. Znaczy, Legia nadal w grze... Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0 Zagłębie znowu dobrze, ale Śląsk wreszcie lepiej. Gancarczyk przestał się przewracać - i od razu efekty. Mila wraca do formy - i również od razu efekty, obrona zagrała wreszcie uważniej, Łukasiewicz tym razem tylko z żółtą, a Sotirović strzelił, więc może wracać na chorobowe. Tarasiewicz po meczu wyglądał, jakby go trzeba było wyrywać ze stuporu artylerią i chórami. Obie bramki, moim zdaniem, mocno obciążają Ptaka, pierwszą powinien sobie odtwarzać w ramach pokuty aż do Gwiazdki. Zagłębie zagrało fajnie, w pierwszej połowie było chyba lepsze, ale w drugiej Śląsk był bezlitosny. Nieźle pokazał się Hanzel, Plizga powinien swoje strzelić, Traore aktywnie, ale był mocno pilnowany. Naprawdę całkiem przyzwoite spotkanie. A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z tego dla Zagłębia wyniknie?? Odra Wodzisław - Cracovia 1:0 Aaaaaaa! Moje oczy! Moje poczucie dobre... średn... jakiegokolwiek smaku! Za oglądanie takiego badziewia piłkarze powinni dopłacać kibicom i to słono. Wiedziałem, że to będzie nędza, ale aż taka - nie podejrzewałem. Grzybnia tak straszliwa, że monitor żądał, żeby go wyłączyć, a tapeta z obrzydzenia marszczyła się na ścianie. Dwie okazje Cracovii, dwie okazje Odry, a poza tym nuda, nieudolność, kaszana, padlina, piach, drewno i rzyg. Bramka fuksiarska, a na wyróżnienie nie zasługuje nikt. Nawet Klich, który miał długie momenty naprawdę niezłej gry, ale potem dopasował się do tradycyjnej postawy Cracovii - jak nie idzie, to trzeba możliwie chamsko skopać przeciwnika. Z drugiej strony - po co grać? Przecież w razie czego koledzy znowu spuszczą kogoś licencyjnie, żeby patałachów ratować. I nawet napić się dezynfekcyjnie nie można było, bo czekał mecz Lechii z Lechem. Ech... Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0 Na grupie cisza - aż dziwne, bo to było naprawdę dobre spotkanie (zwłaszcza po "meczu" Odry z Cracovią). Szybko, z zaangażowaniem, emocjami, sytuacjami stu-, a nawet więcej procentowymi i w dodatku do ostatnich sekund wynik był sprawą otwartą, a skończyć się mogło w obie strony. Oba zespoły czują pewnie niedosyt, ale z drugiej strony - obu naprawdę się upiekło. Kafarski początkowo mnie przeraził - skład eksperymentalny, ustawienie jeszcze bardziej, a z minuty na minutę okazywało się, że to je ono. Pierwsza połowa z lekkim wskazaniem na Lecha, druga bardzo wyraźnie dla Lechii, Buzała jest fujara, Djurdjević podwójna, Kaczmarek jako lewy obrońca sprawdził się znakomicie, bardzo udane wejście zaliczył Kożans, rozczarował mnie Nowak, który - choć w rozegraniu był niezły - to w kluczowych momentach "egzekucyjnych" paścił, maścił i zaprzepaścił. Obaj bramkarze zagrali naprawdę smacznie. Lewandowski jakiś nie w sosie, Peszko jak zwykle, Stilić bezbarwnie, Wilk solidnie ale bez fajerwerków. Nieuznana bramka Peszki... kurczę, nie wiem. Żadna powtórka nie pokazywała tej sytuacji dobrze (większość łapała parę Kaczmarek-Peszko już w momencie lotu Kaczmarka na glebę i to od tyłu. "Akcencik" jaki wykonał Kaczmarek śmierdzi mi na kilometr, ale na jego korzyść przemawia ustawienie sędziego Gila - był bardzo blisko całej akcji i miał ją na widelcu. Nie wiem, naprawdę nie wiem. Z drugiej strony - to trochę jak przy meczu Lech - Wisła: Wisła przegrała nie dlatego, że Borski nie odgwizdał karnego, Lech nie wygrał nie dlatego, że Gil nie uznał gola Peszki. A bilans perooo, peroo-o-o... :-) Bramka kolejki Krzysztof Gajtkowski - gol na 0:1 w meczu Legia Warszawa - Korona Kielce Janusz Gancarczyk - gol na 2:0 w meczu Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin Marcelo Guedes - gol na 2:1 w meczu Wisła Kraków - Piast Gliwice Marcin Smoliński - gol na 5:2 w meczu Legia Warszawa - Korona Kielce Wygrywa... dobijający Koronę Marcin Smoliński (choć bramka Marcelo była zabawniejsza :-)) Co poza tym?... III liga - Kraków ma lidera. Hutnik zremisował z Garbarnią 1:1, ale Orlicz Suchedniów dostał barty od Unii Tarnów, wobec czego Hutnik został wyraźnym i samodzielnym liderem swojej grupy III i ma 4 punkty przewagi nad rywalami. Reszcie wiedzie się nieco gorzej: Górnik Wieliczka na miejscu dziesiątym, Garbarnia na miejscu jedenastym, a Kmita Zabierzów po niespodziewanej wygranej z Beskidem Andrychów (na wyjeździe) wyskoczył ze strefy spadkowej i zajmuje pozycję trzynastą. W V lidze spore zmiany - Orzeł Piaski Wielkie przegrał dwa ostatnie mecze, Tramwaj wygrał, a Borek raz przegrał, a raz zremisował. Orzeł spadł aż na miejsce piąte, ale za to Tramwaj awansował na czwarte. Borek przedostatni, ale kiedy ma się w lidze Płomień Jerzmanowice (1 punkt, bramki 6-52), to naprawdę trudno być na ostatnim miejscu. W VI lidze gra w kratkę - raz remis, raz porażka, raz remis... Clepardia dostała ostatnio 2:5 od Pogoni Skotniki i na razie nie dołączy do czołówki - zajmuje miejsce ósme. Wieczysta na miejscu dwunastym, a Wawel na szesnastym, więc w strefie spadkowej, ale do wyjścia z niej potrzebuje zaledwie jednego zwycięstwa (oczywiście pod warunkiem, że konkurencja przegra :-)). A-klasowa Prądniczanka też w kratkę - na razie na miejscu dziewiątym i najbliższe tygodnie rozstrzygną, czy będzie tylko przeciętniakiem uwzględnianym z zestawieniach grupy, czy może jeszcze komuś krwi napsuje. Spadek chyba już Prądniczance nie grozi - piętnastu punktów przewagi nad strefą spadkową nie potrafiłaby spieprzyć nawet Cracovia w obecnej "formie" (oczywiście, wciąż mówimy o A-klasie :-) W I lidze kobiet obie krakowskie drużyny zagrały bliźniaczo - najpierw remis 1:1 w derbach Krakowa (dzień później jechałem tramwajem z zawodniczkami Podgórza - opowieści o meczu były nieco jednostronne, ale barwne :-)), a tydzień potem i Bronowianka, i Podgórze przegrały swoje mecze (Bronowianka z 1 FC Katowice, a Podgórze z Czarnymi Sosnowiec). W tabeli - dziwnie. Bronowianka na czwartym miejscu z punktem straty do trzech poprzedzających ją drużyn (i jednym zaleglym meczem), a Podgórze na miejscu ósmym - cztery punkty straty do pierwszej trójki. Wszystko jest jeszcze możliwe, awans także. Natomiast spadek krakowskich drużyn raczej możliwy nie jest - do tej roli zgłosiła się Unia Opole 0 0 punktów. |
| yamma
|
Posted: 27 Paź 2009 10:46:52 Legia Warszawa - Korona Kielce 5:2
Wreszcie było widać Legię, której się chce. Przed meczem nastąpiło spotkanie (..czność!) Prezesa M. z piłkarzami bez udziału trenera. Widać, poskutkowało. Choć, podejrzewam, że autorytet Urbana (ewentualnie jego resztki) właśnie legł w gruzach. Urban powinien kazać
Astizowi, żeby minutę po gwizdku wkopywał Musze samobója - może wtedy by się coś działo na boisku. Bardzo dobry mecz Iwańskiego i Gizy, Grzelak zrobił swoje (chodzi mi o strzelenie gola, a nie o kontuzję. Meczu niestety nie oglądałem. Oglądałem tylko skróty na oficjalnej. Korona właściwie tylko przy pierwszej bramce Miętowego nie popełniła kardynalnych błędów. Jak oglądałem te bramki, to zastanawiałem się czy Vuko z Edsonem po starej znajomości nie przehandlowali tego meczu. To co wyprawiała defensywa Korony z ich bramkarzem na czele, to woła o pomstę do nieba. Przy bramce Grzelaka zaśmiewałem się do łez: najpierw przepiękne podanie obrońcy Korony do wychodzącego Gizy, potem spokojna kontemplacja wysoko lecącej piłki w wykonaniu kieleckiej defensywy (z bramkarzem na czele), na końcu wielbłąd ich bramkarza, który wręcz wskazał uprzejmie Grzelakowi żeby ulżył sobie strzałem w krótki róg. Bramka Miętowego, to z kolei prezent od sędziego, który powinien nakazać powtórzenie rzutu wolnego, choć sama akcja Legii była ładna i zdaje się w końcu na coś przydała się ta siatkonoga. No a potem poszło z górki: 2 czerwone kartki i Korona była na kolanach. walnął żółtą, to pomysł z gatunku rekordowo durnych. Gajtkowski
powinien się leczyć, a Vuković zaskoczył mnie in kilogramowy minus. Na plus Kiełb i mimo wszystko Hernani z Cierzniakiem. Zaraz, zaraz. Cierzniak, to bramkarz Korony? Chwalisz bramkarza, który daje sobie strzelić 2 bramki w krótki róg? Znaczy, Legia
nadal w grze... Jasssne! W najbliższy weekend przyjeżdża Ruch. Widziałem tę bramkę z Polonią - złamanego grosza nie postawiłbym na zwycięstwo Legii. No chyba, że tym razem do szatni zawita sam Walter. yamma |
| AJK
|
Posted: 27 Paź 2009 11:43:41 27-10-2009 o godz. 11:46 yamma napisał: Legia Warszawa - Korona Kielce 5:2
Wreszcie było widać Legię, której się chce. Przed meczem nastąpiło spotkanie (..czność!) Prezesa M. z piłkarzami bez udziału trenera. Widać, poskutkowało. Choć, podejrzewam, że autorytet Urbana (ewentualnie jego resztki) właśnie legł w gruzach. No, może to było zaplanowane - że niby Urban jest ten dobry glina, a Miklas zły i w szatni oznajmił, że jeśli ktokolwiek wyleci na kopach, to nie będzie to trener, tylko wy, panowie, więc jazda na boisko, jeśli nie chcecie pograć sobie w Młodej Ekstraklasie. Tak. Sam w to nie wierzę :-) Bramka Miętowego, to z kolei prezent od sędziego,
który powinien nakazać powtórzenie rzutu wolnego, Tutaj niech Korona ma pretensje do siebie - Kuzera się bardzo spieszył, zaczął grę, mimo że widział iż zawodnik Legii stoi tuż przed nim, a ten nawet nie miał czasu (ani szans) się odsunąć, ani nie przyszkadzał przy wprowadzeniu piłki do gry. Wystarczyło zaczekać chwilę, machnać do sędziego, pomyśleć i popatrzeć, cokolwiek... Moim zdaniem sędzia nie popełnił tu błędu, wznowienie gry było jak tysiąc innych i niech Korona ma pretensje tylko do siebie. walnął żółtą, to pomysł z gatunku rekordowo durnych. Gajtkowski
powinien się leczyć, a Vuković zaskoczył mnie in kilogramowy minus. Na plus Kiełb i mimo wszystko Hernani z Cierzniakiem. Zaraz, zaraz. Cierzniak, to bramkarz Korony? Chwalisz bramkarza, który daje sobie strzelić 2 bramki w krótki róg? Napisałem "mimo wszystko". Przy takiej obronie bramkarz nie ma za dużo do powiedzenia i musi kombinować za pięciu, w dodatku uwzględniając możliwość wkopania mu piłki przez kolegów z drużyny :-) Cierzniak parę piłek wyjął, robił co mógł, a na tle reszty zespołu prezentował nieźle. Znaczy, Legia nadal w grze...
Jasssne! W najbliższy weekend przyjeżdża Ruch. Widziałem tę bramkę z Polonią - złamanego grosza nie postawiłbym na zwycięstwo Legii. No chyba, że tym razem do szatni zawita sam Walter. Moim zdaniem każdy wynik jest możliwy - tym bardziej, że Legia będzie grała ze świadomością, że wygrana niweluje dystans do Ruchu, a i Wisła nie odlatuje za daleko. Zobaczymy - najważniejsze, że szykuje się niezły mecz i że będzie się działo. Wrrróć! To jest polska Ekstraklasa, więc... i miejmy nadzieję, że będzie się działo :-) |
| DysoN
|
Posted: 27 Paź 2009 17:20:34 Wisła Kraków - Piast Gliwice 2:1 Wkurzalem sie bardzo podczas tego meczu. Najbardziej chyba nie na Maleckiego ale na Brozka Pawla bo gral jak primadonna jakas: opierdala wszystkich wkolo a samemu sie mu nie chce. Stoiczkow kiedys tez wszysytkich opierdalal ale jednak mu sie caly czas chcialo. troche nerwow bylo. Przyznam szczerze ze po wyrownaniu i tym co Wislacy grali w nastepnych paru minutach zaczalem dopuszczac mysl ze tego nie wygramy :( Ogolnie nie podobala mi sie gra calego zespolu. Ewidentnie nie byli zmotywowani odpowiednio i brakowalo zaangazowania. Poki Piast nie zobaczyl ze nie ma sie czego bac jeszcze to jakos wygladalo ale pozniej jak sie otrzasneli to juz mecz sie nieco wyrownal. Dla mnie w Wisle na miare oczekiwan zagral tylko Marcelo. Cala reszta mniej lub bardziej ponizej. Brozek to chyba z szatni po przerwie nie wyszedl. Jedno podanie do Malego widzialem i nic wiecej... Kirm slabo, Diaz chaotycznie i duzo fauli jak zwykle, Maly nieskutecznie i sie drze znowu. Lobodzinski zagral najlepiej od dawna ale to i tak tylko srednia ligowa, nic ponad to. Co do Jirsaka mam mieszane odczucia, bo zagral pare ciekawych pilek ale jak na rozgrywajcego uciekal od gry zbyt czesto. 3 punkty dobre ale cala reszta niezadawalajaca. Korona sie ladnie wykartkowala przed meczem z Wisla: Gajtkowski, Vukovic i bodajze Wilk nie zagraja w piatek a jeszcze dzisiaj sobie do tego 120 minut pobiegali. Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0 A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z tego dla Zagłębia wyniknie?? Moze Majewski ich wezmie? Taki doswiadczony trener, nawet repre prowadzil! W sumie to nie wiem czy im az tak zle zycze. Zawsze moglby wrocic do Cracovii... :D Odra Wodzisław - Cracovia 1:0 Kierunek Cracovia obrala wlasciwy, niedlugo wpierdol od Belchatowa a potem masakra w derbach i kibice Pasow beda mieli piekne humory na przerwe zimowe. Sadzac po wpisach na ich forum "wypierdalanie" wszystkich i wszystkiego moze tylko przybrac na sile. Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0 Tydzien temu nie bylo karnego i potecjalnie 2 pkty wiecej ugrali, dzis sie wyrownalo. |
| Cavallino
|
Posted: 27 Paź 2009 17:25:01 Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0
Tydzien temu nie bylo karnego Jednego? Nie bądź taki skromny. Minimum dwóch nie było, a zdaniem Pogorzelczyka i trzech. |
| gienio
|
Posted: 27 Paź 2009 17:55:56 I powiedział(a) AJK: Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0
Obie bramki, moim zdaniem, mocno obciążają Ptaka, pierwszą powinien sobie odtwarzać w ramach pokuty aż do Gwiazdki. Pierwsza oczywiscie tak. Co prawda zostal zlapany na wykroku, ale strzal byl anemiczny i wcale nie z bardzo bliska takze powinien sie zachowac lepiej. Natomiast przy drugiej nie mial szans. Rykoszet od Plizgi i pilka poleciala idealnym lobem nad nim. Przy okazji kapitalne asysty Mili. Gdyby przy obu podaniach zawachal sie chociazby na ulamek sekundy prawdopodobnie nie byloby tych bramek. Zagłębie
zagrało fajnie, w pierwszej połowie było chyba lepsze, ale w drugiej Śląsk był bezlitosny. Zaglebie gralo tylko w pierwszej polowie. W drugiej Slask zagral dobrze w defensywie i nie pozwolil Zaglebiu kompletnie na nic. Dodal do tego dwie swietne kontry i 3 punkty zostaly we Wroclawiu. A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z
tego dla Zagłębia wyniknie?? Prawde mowiac ja nie widze nikogo ktoby mogl to pociagnac dalej i utrzymac ten klub w lidze |
| tees
|
Posted: 27 Paź 2009 18:47:48 Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0
Tydzien temu nie bylo karnego Jednego? Nie bądź taki skromny. Minimum dwóch nie było, a zdaniem Pogorzelczyka i trzech. Dziesięciu. Szkoda że w kontrowersjach w C+ skupili się na jednym - bynajmniej nie wymyślonym przez Ciebie. pzdrw tees |
| CGC
|
Posted: 27 Paź 2009 20:04:33 Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0
Obie bramki, moim zdaniem, mocno obciążają Ptaka, pierwszą powinien sobie odtwarzać w ramach pokuty aż do Gwiazdki. Pierwsza oczywiscie tak. Co prawda zostal zlapany na wykroku, ale strzal byl anemiczny i wcale nie z bardzo bliska takze powinien sie zachowac lepiej. Izomorficzną sytuację miał Plizga, ale wtedy bramkarz zrobił swoje (ba, na powtórkach widać że Plizga strzelił lepiej od Vuka). Ptak strzelił sobie sam tę bramkę, piłkę miał na nodze. Nawet na podwórkowym boisku takie bramy uchodzą za szmaty. Te dwie sytuacje pokazują, czemu Śląsk wygrał. Obie drużyny popełniały tragiczne błędy w obronie, obie miały mało dobrych sytuacji bramkowych, ale tylko jedna swoje szanse wykorzystała. I na tym właśnie polega piłka, panie Plizga. Natomiast przy drugiej nie mial szans. Rykoszet od Plizgi i pilka
poleciala idealnym lobem nad nim. Plizga w tej akcji dał ciała dwukrotnie: najpierw próbował pułapki offsajdowej, potem tak wszedł ślizgiem, że zamiast zablokować strzał, zmylił Ptaśka. Plizga generalnie ostatnio jest zbędnym balastem w drużynie -- masowo marnuje okazje strzeleckie, a na dodatek wbija swojemu bramkarzowi nóż w plecy. Pawłowski na szczęście wraca powoli do gry, może posadzi na ławce tego sabotażystę. Przy okazji kapitalne asysty Mili. Gdyby
przy obu podaniach zawachal sie chociazby na ulamek sekundy prawdopodobnie nie byloby tych bramek. Mila jest zdecydowanie wartościowszym graczej recyclingowanym od Świerczewskiego. O jakieś dwie, trzy długości. Zagłębie
zagrało fajnie, w pierwszej połowie było chyba lepsze, ale w drugiej Śląsk był bezlitosny. Zaglebie gralo tylko w pierwszej polowie. W drugiej Slask zagral dobrze w defensywie i nie pozwolil Zaglebiu kompletnie na nic. Dodal do tego dwie swietne kontry i 3 punkty zostaly we Wroclawiu. Psychlogia gry była ciekawa. Na początku Śląsk potykał się o własne nogi, tracił piłkę co chwilę za darmo, tymczasem Zagłebie grało namiastkę piłki widowiskowej, ale bardzo nieskutecznej. Po wpadce Ptaka Zagłębie coś tam niby próbowało, ale trawy nikt tam nie gryzł, a niektórzy sprawiali wrażenie, jakby ją raczej palili. Śląsk natomiast po przerwie uwierzył w swoje siły, a po bramce to już był zupełnie inny zespół. O ile nie można jeszcze za bardzo popadać w optymizm, bo pokonanie Zagłębia w tej rundzie do prac Heraklesa się nie zalicza, o tyle drużyna najwyraźniej wydobywa się z kryzysu i może jeszcze co nieco pokazać. Zwłaszcza jeśli zimą będzie mały szał zakupów, bo sytuacja kadrowa Śląska jest taka sobie a wkrótce może być tragiczna, jeśli nie znajdzie się kasa na co najmniej utrzymanie stanu posiadania. A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z
tego dla Zagłębia wyniknie?? Prawde mowiac ja nie widze nikogo ktoby mogl to pociagnac dalej i utrzymac ten klub w lidze Moim zdaniem przełomowym błędem zarządu Zagłębia było zwolnienie Fornalaka. W ramach oszczędności oczywiście, pod pretekstem "braku stylu". Nie wiem, o jaki styl chodziło, ale Zagłębie z Fornalakiem było liderem tabeli. Jończyk był może tańszy, ale co klub na nim zaoszczędził, to stracił podpisując panicznie kontrakt z Lenczykiem. Lenczyk zrobił swoje, ale się go pozbyto. W ramach oszczędności oczywiście, pod pretekstem "żądań dyktatorskich". Lesiak był może tańszy, ale co klub na nim zaoszczędził, to stracił podpisując panicznie kontrakt ze Smudą i łatając skład takimi hiciorami transferowymi jak Łabędzki i Świerczewski. Rządy "oszczędnościowej myśli szkoleniowej" mogą w końcu wykończyć ten klub. Oszczędzać to można na różnych rzeczach. Ale oszczędzanie na transferach w momencie, gdy klub zamienia się w skrzyżowanie żłobka i szpitala z domem spokojnej starości to samobójstwo. Dodatkowe oszczędzanie na trenerze tych dzieci, starców i rekonwalescentów ociera się wręcz o sabotaż. Bo jeśli ktoś ze słabym składem ma osiągnąć jakiekolwiek wyniki, to zdecydowanie nie będzie to tani wuefista. PS Muszę odnotować, że standardowo przeze mnie krytykowana wrocławska Wyborcza puściła ostatnio trochę tekstów negatywnych o Śląsku i wyluzowała nieco z jeżdżeniem po Zagłębiu. Wrocławska z kolei najpierw puściła jednoznacznie pozytywny tekst o kibicach Zagłębia (pierwszy od bardzo dawna) a potem zdjęcia antygejowskiej kontrdemonstracji NOP i Młodzieży Wszechpolskiej w szalikach Śląska. Wyborcza też puśiła te foty, a dodatkowo nagłośniła sprawę wywieszenia sześciopiętrowej flagi z bluzgami na Zagłębie na przewidywanej trasie autokaru miedziowych kibiców jadących na derby. Jestem w szoku, bo jeszcze niedawno Wyborcza bez mrugnięcia okiem potrafiła napisać, że Wrocław jest przepełniony rasizmem i nietolerancją, a parę dni póżniej zachwalać wspaniałą postawę kibiców, uciszających coraz bardziej sporadyczne występki jedynych prawdziwych polaków. |
| . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |