| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / kolejka 11 - pozostałe mecze |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| AJK
|
Posted: 27 Paź 2009 21:51:50 27-10-2009 o godz. 18:20 DysoN napisał: Wisła Kraków - Piast Gliwice 2:1
Wkurzalem sie bardzo podczas tego meczu. Najbardziej chyba nie na Maleckiego ale na Brozka Pawla bo gral jak primadonna jakas: opierdala wszystkich wkolo a samemu sie mu nie chce. Stoiczkow kiedys tez wszysytkich opierdalal ale jednak mu sie caly czas chcialo. To jest Brożek i to tak ma, niestety. Gorzej, że podobne zachowania zaczyna przejawiać Małecki. Ciekawe, czy ilość cudzoziemców w drużynie nie okaże się błogosławieństwem w tej sytuacji. Gdyby grali sami Polacy - Piast wygrałby 3:0, bo cała Wisła stałaby w polu karnym przeciwnika i pyskowała na siebie zaciekle :-) Korona sie ladnie wykartkowala przed meczem z Wisla: Gajtkowski,
Vukovic i bodajze Wilk nie zagraja w piatek a jeszcze dzisiaj sobie do tego 120 minut pobiegali. No weź, pocieszać się czymś takim? W dodatki Wisła z Koroną zagra pewnie tak jak z Piastem i tylko niesmak będzie większy :-) Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0
A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z tego dla Zagłębia wyniknie?? Moze Majewski ich wezmie? Taki doswiadczony trener, nawet repre prowadzil! W sumie to nie wiem czy im az tak zle zycze. Zawsze moglby wrocic do Cracovii... :D Się śmiej, ale w kibicowskich szeregach już się odzywają głosy, że gdyby Majewski dostał takie transfery, jakie dostali Płatek i Lenczyk... Jeszcze są to głosy nieśmiałe, ale kto wie, co będzie za dwa tygodnie? Odra Wodzisław - Cracovia 1:0
Kierunek Cracovia obrala wlasciwy, niedlugo wpierdol od Belchatowa a potem masakra w derbach Na derby to oni się akurat sprężą - ze względu na minimalizm Wisły i na miejsce szansa otwiera niepowtarzalna, a za remis czy wygraną w derbach kibice wybaczą im niemal wszystko. Za wygraną wybaczą im nawet spadek. Przypominam, że z Legią był remis, z Lechem wygrana. |
| AJK
|
Posted: 27 Paź 2009 22:01:58 27-10-2009 o godz. 18:55 gienio napisał: Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0
Obie bramki, moim zdaniem, mocno obciążają Ptaka, pierwszą powinien sobie odtwarzać w ramach pokuty aż do Gwiazdki. Pierwsza oczywiscie tak. Co prawda zostal zlapany na wykroku, ale strzal byl anemiczny i wcale nie z bardzo bliska takze powinien sie zachowac lepiej. Natomiast przy drugiej nie mial szans. Rykoszet od Plizgi i pilka poleciala idealnym lobem nad nim. No, może... Choć obejrzalem obie to jeszcze parę razy i nadal wydaje mi się, że mógł się w tej sytuacji zachować dużo lepiej, z szansami na obronę włącznie. Przy okazji kapitalne asysty Mili. Gdyby przy obu podaniach zawachal
sie chociazby na ulamek sekundy prawdopodobnie nie byloby tych bramek. A to swoją drogą. A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z tego dla Zagłębia
wyniknie?? Prawde mowiac ja nie widze nikogo ktoby mogl to pociagnac dalej i utrzymac ten klub w lidze Utrzymanie jest w zasięgu - Odra i Cracovia grają straszną kupę, a są tylko 2 i 3 punkty przed Zagłębiem. Polonia Warszawa też ma głębokiego doła, a różnica 4 punktów to też nie Himalaje. Co do Jagiellonii - tu chyba można liczyć tylko na jakąs katastrofę (choć ostatnio cieniują). Jeśli mnie pamięc nie myli, Smuda zapowiedział niedawno, że zostaje w Zagłębiu do końca rundy, więc jest szansa na wyjście z ostatniego miejsca (gdyby jeszcze udało mu się wypożyczyć Rengifo... choć to akurat mało prawdopodobne). Jeśli wieści o Smudzie się potwierdzą - jest czas na szukanie następcy, jest czas na szukanie wzmocnień do składu. |
| Cavallino
|
Posted: 27 Paź 2009 22:29:00 Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0 Tydzien temu nie bylo karnego Jednego? Nie bądź taki skromny. Minimum dwóch nie było, a zdaniem Pogorzelczyka i trzech. Dziesięciu. Szkoda że w kontrowersjach w C+ skupili się na jednym - bynajmniej nie wymyślonym przez Ciebie. Też żałuję. A idiotów, którzy twierdzą że tam fauli nie było mam w głębokim poważaniu. |
| DysoN
|
Posted: 27 Paź 2009 23:42:05 Odra Wodzisław - Cracovia 1:0
Kierunek Cracovia obrala wlasciwy, niedlugo wpierdol od Belchatowa a potem masakra w derbach Na derby to oni się akurat sprężą - ze względu na minimalizm Wisły i na miejsce szansa otwiera niepowtarzalna, a za remis czy wygraną w derbach kibice wybaczą im niemal wszystko. Za wygraną wybaczą im nawet spadek. Przypominam, że z Legią był remis, z Lechem wygrana. Ile razy ja to juz slyszalem ze "tym razem to my na pewno ich pokonamy". Od ladnych paru lat remis to jest maks co ugrali teraz nie bedzie inaczej. Moze sie pasiasci spreza, kibice sie na pewno ponapinaja, zasadzki na osiedlach beda, niejednego pokroja ale jak swiat swiatem pasy dostana na boisku w tylek. Czuje ze trojka im wpadnie bo z taka obrona co sama sobie poploch sieje inaczej nie bedzie a strzelby tez im sie zaciely. |
| tees
|
Posted: 28 Paź 2009 06:34:03 Też żałuję.
A idiotów, którzy twierdzą że tam fauli nie było mam w głębokim poważaniu. Twoja sprawa - żyj dalej w przeświadczeniu że biedny Lech jest krzywdzony zawsze bardziej od innych. pzdrw tees |
| Cavallino
|
Posted: 28 Paź 2009 09:17:37 Też żałuję.
A idiotów, którzy twierdzą że tam fauli nie było mam w głębokim poważaniu. Twoja sprawa - żyj dalej w przeświadczeniu że biedny Lech jest krzywdzony zawsze bardziej od innych. ROTFL !!!! To nie ja po meczu płakałem z braku karnego, wręcz przeciwnie. A Lech ostatniego karnego dostał od sędziów gdzieś rok temu, mimo że powinien dostać ich co niemiara, więc już się przyzwyczaiłem. Podobnie jak do tego że cokolwiek nieodgwizdanego dla Wisły powoduje ZAWSZE histerie na grupie, a ewidentne błędy na jej korzyść są skurpulatnie przemilczane, a na każdego który ośmieli się z tego wyłamać wiślacki front stawia się murem. |
| tees
|
Posted: 28 Paź 2009 10:17:47 ROTFL !!!!
To nie ja po meczu płakałem z braku karnego, wręcz przeciwnie. Tak, wręcz przeciwnie stwierdziłeś, że Lech powinien dostać też karnego, dwa albo nawet i trzy. Summa sumarum, to Lech został znowu skrzywdzony. I nikt z powodu braku karnego nie płakał, ot stwierdzono fakt, zaznaczając że Lech i tak zasłużył raczej na zwycięstwo z przebiegu meczu, więc nie twórz jakichś dziwnych teorii :) A Lech ostatniego karnego dostał od sędziów gdzieś rok temu, mimo że
powinien dostać ich co niemiara, więc już się przyzwyczaiłem. Tak, tak - ostatnich meczów zeszłego sezonu oczywiście już nie pamiętasz :) Ewidentnie sędziowie Was krzywdzili w bodajże trzech meczach pod rząd :) Podobnie jak do tego że cokolwiek nieodgwizdanego dla Wisły powoduje
ZAWSZE histerie na grupie, a ewidentne błędy na jej korzyść są skurpulatnie przemilczane, a na każdego który ośmieli się z tego wyłamać wiślacki front stawia się murem. Tak już jest. W tym sezonie np. nieuznana bramka z Polonią Bytom, która spwodował pierwszą stratę punktów wywołała prawdziwy wysyp postów :) Dobra, kończę tę dyskusję, bo temat faworyzowania Wisłym krzywdzenia Lecha i obiektywizmu już był wielokrotnie i do niczego nie prowadził nigdy. pzdrw tees |
| Mane
|
Posted: 28 Paź 2009 09:24:04 Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0
Bylo tez kilka watpliwych spalonych, watpliwych z perspektywy trybun, a nawet o nich nie wspomnieli w C+. |
| UGI
|
Posted: 28 Paź 2009 11:15:29 Tak, tak - ostatnich meczów zeszłego sezonu oczywiście już nie pamiętasz
:) A co, dali nam jakiś karny? Pewnie chodzi o mecz z Polonią Warszawa, gdzie Lech dostał w prezencie bodaj dwa gole. |
| Cavallino
|
Posted: 28 Paź 2009 14:49:30 Tak, tak - ostatnich meczów zeszłego sezonu oczywiście już nie pamiętasz
:) A co, dali nam jakiś karny? Pewnie chodzi o mecz z Polonią Warszawa, gdzie Lech dostał w prezencie bodaj dwa gole. No pamiętam. Ale co w związku w tym? Jaki to ma związek z niepodytkowaniem karnych na Wiśle, bo go nie dostrzegam? |
| UGI
|
Posted: 28 Paź 2009 11:41:08 No pamiętam.
Ale co w związku w tym? Że to zupelnie nieistotne JAK sedzia krzywdzi daną drużynę? Choć akurat w przypadku omawianego meczu też uwazam, że Marcelo faulował Lewandowskiego, może nie tak ewidentnie jak Wojtkowiak Małeckiego ale faulował. |
| gienio
|
Posted: 28 Paź 2009 16:11:14 I powiedział(a) CGC: Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0
Plizga generalnie ostatnio jest zbędnym balastem w drużynie -- masowo
marnuje okazje strzeleckie, a na dodatek wbija swojemu bramkarzowi nóż w plecy. Tutaj sie absolutnie nie zgodze. To glownie dzieki Plizdze Zaglebie stwarza sobie okazje do strzelenia bramek. Oczywiscie ze zaden to pozytek skoro i tak te szanse sa marnowane, ale przynajmniej mozna sie ludzic ze w koncu pilka jakos trafi do tej bramki. A spojrz na dokonania innych. Podejrzewam ze Micanski i Traore w sumie nie potrafili stworzyc tylu sytuacji co Plizga. Psychlogia gry była ciekawa. Na początku Śląsk potykał się o własne nogi,
tracił piłkę co chwilę za darmo, tymczasem Zagłebie grało namiastkę piłki widowiskowej, ale bardzo nieskutecznej. Po wpadce Ptaka Zagłębie coś tam niby próbowało, ale trawy nikt tam nie gryzł, a niektórzy sprawiali wrażenie, jakby ją raczej palili. Dodac trzeba ciagle kiepskie przygotowanie kondycyjne lubinian co z pewnoscia nie ulatwia grania na wysokich obrotach przez caly mecz. Moim zdaniem przełomowym błędem zarządu Zagłębia było zwolnienie Fornalaka.
Tutaj mozna cale elaboraty pisac. Z kumplami potrafimy cale nocki spedzic w knajpie przy piwie omawiajac gdzie, kiedy i jakie bledy popelniono. PS Muszę odnotować, że standardowo przeze mnie krytykowana wrocławska
Wyborcza puściła ostatnio trochę tekstów negatywnych o Śląsku i wyluzowała nieco z jeżdżeniem po Zagłębiu. Ja zauwazylem ze jedynie redaktor B. uaktywnia sie wtedy gdy mozna napisac jakis negatywny artykul o jednym badz drugim klubie. |
| gienio
|
Posted: 28 Paź 2009 16:12:54 I powiedział(a) AJK: A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z tego dla Zagłębia
wyniknie?? Prawde mowiac ja nie widze nikogo ktoby mogl to pociagnac dalej i utrzymac ten klub w lidze Utrzymanie jest w zasięgu - Odra i Cracovia grają straszną kupę, a są tylko 2 i 3 punkty przed Zagłębiem Tak, ale mowa jest o Zaglebiu po Smudzie. Moze sie okazac ze Zaglebie bedzie grac podobna padline jak tamte kluby. Wsrod bezrobotnych trenerow ciezko o jakiegos magika, a z zatrudnianiem kogos "swiezego" w Lubinie sie chyba na jakis czas wyleczono. |
| Cavallino
|
Posted: 28 Paź 2009 17:21:18 No pamiętam.
Ale co w związku w tym? Że to zupelnie nieistotne JAK sedzia krzywdzi daną drużynę? No może. Ale czy to że wtedy sędzia skrzywdził Polonię ma oznaczać, że teraz mam nie protestować kiedy wiślacy wciskają kit, że tylko Wiśle nie podytkowano karnego? IMO nie, to nie ma związku. Choć akurat w przypadku omawianego meczu też uwazam, że Marcelo faulował Lewandowskiego, może nie tak ewidentnie jak Wojtkowiak Małeckiego ale faulował. Dokładnie tak. Choć IMO było to jeszcze lepiej widoczne niż sytuacja z Małeckim, bo lepiej pokazane na powtórkach. Ale nie mam wątpliwości że karne powinny być w obu przypadkach. |
| Cavallino
|
Posted: 28 Paź 2009 17:22:34 Tak, ale mowa jest o Zaglebiu po Smudzie. Moze sie okazac ze Zaglebie
bedzie grac podobna padline jak tamte kluby. Wsrod bezrobotnych trenerow ciezko o jakiegos magika, Byliby nieźli, ale nie wiem czy się nadają do Zagłębia. Np. Stawowy i.... Michniewicz. |
| gienio
|
Posted: 28 Paź 2009 17:59:17 I powiedział(a) Cavallino: Tak, ale mowa jest o Zaglebiu po Smudzie. Moze sie okazac ze Zaglebie
bedzie grac podobna padline jak tamte kluby. Wsrod bezrobotnych trenerow ciezko o jakiegos magika, Byliby nieźli, ale nie wiem czy się nadają do Zagłębia. Np. Stawowy i.... Michniewicz. Co prawda zima ma dojsc do przewietrzenia szatni Zaglebia i nie wiadomo jak bedzie wygladala kadra na wiosne, ale na dzien dzisiejszy w Lubinie szanse ma jedynie trener z mocnym charakterem lub duzym autorytetem. MZ Stawowy nie ma jednego ani drugiego, Michniewicz po troche z obydwu. Poza tym oboje mieli wzloty i upadki i znowu bylby totolotek czy tym razem bedzie jak w Cracowi (to Stawowy) i Lechu/Zaglebiu (to Michniewicz) czy jak Arce (to w sumie oboje) |
| CGC
|
Posted: 28 Paź 2009 19:10:34 Plizga generalnie ostatnio jest zbędnym balastem w drużynie -- masowo
marnuje okazje strzeleckie, a na dodatek wbija swojemu bramkarzowi nóż w plecy. Tutaj sie absolutnie nie zgodze. To glownie dzieki Plizdze Zaglebie stwarza sobie okazje do strzelenia bramek. Oczywiscie ze zaden to pozytek skoro i tak te szanse sa marnowane, ale przynajmniej mozna sie ludzic ze w koncu pilka jakos trafi do tej bramki. A spojrz na dokonania innych. Podejrzewam ze Micanski i Traore w sumie nie potrafili stworzyc tylu sytuacji co Plizga. Darwin powiedziałby, że jeśli facet jest dość dobry by nakłonić laskę do seksu, ale nie dość dobry, żeby skonsumować, to niech swoje geny zapisze w spadku robakom. ;-) Moim zdaniem przełomowym błędem zarządu Zagłębia było zwolnienie Fornalaka.
Tutaj mozna cale elaboraty pisac. Z kumplami potrafimy cale nocki spedzic w knajpie przy piwie omawiajac gdzie, kiedy i jakie bledy popelniono. Nie wiedziałem, że w Lubinie są knajpy czynne całą nockę. :-) PS Muszę odnotować, że standardowo przeze mnie krytykowana wrocławska
Wyborcza puściła ostatnio trochę tekstów negatywnych o Śląsku i wyluzowała nieco z jeżdżeniem po Zagłębiu. Ja zauwazylem ze jedynie redaktor B. uaktywnia sie wtedy gdy mozna napisac jakis negatywny artykul o jednym badz drugim klubie. Nieprawda, pisze też obiektywne czysto informacyjne sprawozdania i czasami hymny pochwalne (ale te tylko o jednym klubie). No i z tymi negatywnymi to rozkład na wiadome kluby jest rzędu 80%-20%, wiadomo na czyją niekorzyść. |
| CGC
|
Posted: 28 Paź 2009 19:25:51 Jeśli mnie pamięc nie myli, Smuda zapowiedział niedawno, że zostaje w
Zagłębiu do końca rundy, więc jest szansa na wyjście z ostatniego miejsca (gdyby jeszcze udało mu się wypożyczyć Rengifo... choć to akurat mało prawdopodobne). Jeśli wieści o Smudzie się potwierdzą - jest czas na szukanie następcy, jest czas na szukanie wzmocnień do składu. Terminarz optymizmem nie napawa. Odnowienie (kolejne) kontuzji Pawłowskiego również. Poza Odrą i może Koroną przeciwnicy raczej poza zasięgiem obecnego składu. Nie chcę być złym prorokiem, ale jak Zagłębie na koniec rundy nie będzie ostatnie, to naprawdę będzie nie lada sukces. 12. kolejka KGHM Zagłębie - Polonia Bytom 13. kolejka Odra Wodzisław - KGHM Zagłębie 14. kolejka Korona Kielce - KGHM Zagłębie 15. kolejka KGHM Zagłębie - Lech Poznań 16. kolejka KGHM Zagłębie - Legia Warszawa 17. kolejka Wisła Kraków - KGHM Zagłębie |
| Cavallino
|
Posted: 28 Paź 2009 22:59:58 I powiedział(a) Cavallino:
Tak, ale mowa jest o Zaglebiu po Smudzie. Moze sie okazac ze Zaglebie
bedzie grac podobna padline jak tamte kluby. Wsrod bezrobotnych trenerow ciezko o jakiegos magika, Byliby nieźli, ale nie wiem czy się nadają do Zagłębia. Np. Stawowy i.... Michniewicz. Co prawda zima ma dojsc do przewietrzenia szatni Zaglebia i nie wiadomo jak bedzie wygladala kadra na wiosne, ale na dzien dzisiejszy w Lubinie szanse ma jedynie trener z mocnym charakterem lub duzym autorytetem. Z powodu? IMO bardziej jest Wam potrzebny ktoś, kto potrafi poukładać rozsypane klocki. Obaj w/w to kiedyś nieźle potrafili. |
| AJK
|
Posted: 1 Lis 2010 19:37:04 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. GKS Bełchatów - Widzew Łódź 1:0 Nudy na pudy i jak stąd do Rospudy. Że Małkowski nie nakopał Kuświkowi to się jednak dziwię - ze sześć okazji na bramkę, z czego dwie setki i nic. Widzew miał swoje dwie, ale raz nie zdążył Sernas, a raz zaćmiło Robaka. Bramka Drzymonta zabawna, ale w sumie chyba jednak zasłużona. Choć za taką grę to ja bym odejmował punkty, a nie przyznawał. Mam nadzieję, że Sapela i Panka szybko wrócą na boisko, bardzo dobry mecz Poźniaka, słaby Gola, taki sobie Marcusa da Silvy. Popek aktywnie i uważnie. Widzew jakby jeszcze przydymiony meczem w Krakowie zagrał tak samo bezjajecznie, w każdej formacji grał tylko momentami, a i to nierówno, a napastnicy przeciwników Widzewa powinni zacząć uderzenia głową (czy czymkolwiek) na długi słupek: Mielcarz wtedy zazwyczaj stoi i kalkuluje sobie "Wyjść czy nie wyjść? Ruszyć czy zostać" z prędkością światła czyli coś około dwóch sylab na minutę. Wygrał jeśli nie lepszy to na pewno wytrwalszy. Ale lepszy chyba też. Ruch Chorzów - Arka Gdynia 0:0 Arka Gdynia w swoim stylu minus poprawka na brak Glaviny. W efekcie daje to zero z tyłu, a że Ruch och-jakże-konał ze zmęczenia po meczu z OKS 1945 Olsztyn, to mieliśmy drugie zero, a czego symbolem są dwa zera - wiadomo. Swoja drogą gdyby to inna drużyna miała sześć straconych bramek w jedenastu meczach, to by się piało o "świetnie zorganizowanej obronie", a na Arkę się narzeka. A przecież tam w bramce stoi Witkowski, któremu potrafi ostatnio odbić i jak nie zapawełkuje... W Arce na plus - poza obroną - Zawistowski i rzadkimi momentami Ivanovski, w Ruchu na plus... hmmm... chyba też tylko obrona. I Perdijić. O Grzybie można by napisać, że go Noll wciągał nosem, ale Noll akurat miał wielki katar, więc porównanie będzie chybione. Mecz do jak najszybszego zapomnienia Cracovia - Polonia Bytom 0:1 Liczyłem, że w tym meczu Cracovia się przełamie (no bo z kim, jak nie z toporną Polonią, która gra bez ataku), a tu kicha. I OK! Numer, który "Pasy" wycięły jest poniżej pasa i dobrze, że tym razem nie wyszedł, bo Polonia to nie Szczakowianka i pewnie nawet z samym Trzeciakiem by sobie poradziła. Cracovia żenowała. I numerem z wyjęciem przeciwnikowi trenera (gdybyż jeszcze od dawna było to pierwsze nazwisko na ich liście, ale oni przecież poszli na bezczelnego) i skutecznością w meczu, i postawa obrony. Mimo wszystko Cracovia mogła to wygrać - wystarczyło posiąść tak prostą umiejętność jak trafianie w taki osiatkowany kwadrat. Okazało się, że jeden kontuzjowany Jarecki jest lepszy niż Ślusarski, Ntibazonkiza, Klich, Szeliga i kto tam jeszcze pudłował. MVP spotkania - Gąsiński, Ciapą Spotkania zostaje Ujek, Barcik nie zachwycał, ale w końcówce z Bażikiem dali koncert zimnej krwi i złośliwości i po prostu ośmieszyli Cracovię do reszty. Szatałow... A ma, czego chciał i dobrze mu tak. Straciłem do niego całą sympatię i życzę mu wszystkiego najgorszego w trenerskim fachu. Nie za zmianę klubu - to się zdarza. Za odejście dzień przed meczem do tych, z którymi ten mecz miał być grany i zostawienie drużyny na lodzie bez słowa wyjaśnienia czy pożegnania. Fuj. Ani grama klasy. Lechia Gdańsk - Korona Kielce 0:1 Pech. Bardziej pech niż arbiter (choć spalony rzeczywiście był), bo do samej Lechii nie bardzo się jest o co przyczepić: grała dobrze, robiła, co trzeba, ale to nie był jej dzień po prostu. Lukjanovs, Traore, Buzała i Surma robili co mogli, obrona się starała i popełniła tylko jeden błąd, młody Małkowski bronił jak stary Małkowski z przeciwnej strony (gdyby bronił) i tylko Buvalovi szło nie bardzo, a Dawidowski zamiast strzelać bramki, jak zwykle cwaniakował i pyskował do/na arbitra. Korona mądrze i spokojnie, Edi i Sobolewski ładnie angażowali obronę już od 25 metra, bo zostawić im gram miejsca - nieszczęście gotowe, obrońcy grali uważnie, ale bardziej szczęśliwie, Cierzniak robił swoje. Wielki mecz to to nie był, ale po całym piątku i początku soboty, mógł stanowić ożywczy wiaterek. Bramka kolejki Nominowani Tomasz Frankowski - gol na 1:0 w meczu Jagiellonia Białystok - Polonia Warszawa Dmitrije Injac - gol na 1:1 w meczu Lech Poznań - Wisła Kraków Przemysław Kocot - gol na 3:1 w meczu Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin Wygrywa... No bez żartów, kto niby może wygrać? Oczywiście, Dimitrije Injac. Co poza tym?... III liga - Garbarnia wygrała ze Szreniawą Nowy Wiśnicz 3:1, Górnik Wieliczka przegrał 1:2 z Popradem Muszyna, a Kimita Zabierzów zremisował z Wierną Małogoszcz (Wierną Małogoszczą? Wiernym Małogoszczem?) 0:0. Kmita w tabeli na miejscu przedostatnim, Górnik na trzynastym, tuż nad strefa spadkową, a Garbarnia na drugim i do Janiny Libiąż (zremisowała) traci już tylko dwa punkty. Do końca rundy jeszcze tylko trzy kolejki. IV liga - Hutnik zremisował 1:1 z Wolanią i zajmuje bezpieczne miejsce ósme. Za tydzień ostatnia kolejka, Hutnik gra u siebie z Orłem Balin. V liga - rzeź. Bronowianka i Borek zremisowały, a Tramwaj, Wróblowianka i Orzeł Piaski Wielkie przegrały. Przed ostatnią jesienną kolejką Orzeł jest na miejscu szóstym ze stratą 6 punktów do lidera, Borek ósmy, a reszta w strefie spadkowej: Wróblowianka na dziesiątym Bronowianka na dwunastym, Tramwaj na trzynastym. W ostatniej kolejce tylko Bronowianka gra na wyjeździe. VI liga - Clepardia wygrała 2:0 z Pcimianką, ale wyprzedzające ją zespoły też wygrały (Wiślanie Jaśkowice zlali Płomień Jerzmanowice 6:0, a Zieleńczanka Zielonki pokonała LKS Śledziejowice aż 11:0), wiec dystans sześciu punktów do lidera pozostała. Clepardia trzecia, a w ostatnim meczu jesieni gra w Śledziejowicach, więc może sobie humor poprawi? Wieczysta przegrała z Pogonią Skotniki, ale ma pewne miejsce w środku tabeli, więc na luźne szelki... A-klasa, gr. I - Prądniczanka wygrała w Toniach 3:1, do lidera traci 4 punkty, a za tydzień gra u siebie z Bratniakiem. Pojawiała się szansa, by zakończyć jesień na miejscu wyższym niż czwarte. I liga kobiet - derby Krakowa dla Bronowianki, która pokonała na niedalekim wyjeździe KS Podgórze 4:2. Bronowianka zajmuje miejsce drugie, ma wciąż trzy punkty straty do liderek z Tomaszowa Mazowieckiego i w niedzielę gra u siebie ostatni mecz jesieni ze Starówką Nowy Sącz. W II lidze kobiet Wanda Kraków nie rezygnuje z walki o awans - w ostatni meczu pokonała UMKS Zgierz 14:0 i jesień zakończyła na miejscu drugim, ale mając tyle samo punktów co Moravia Morawica. |
| UGI
|
Posted: 2 Lis 2010 19:43:00 Cracovia - Polonia Bytom 0:1
Szatałow... A ma, czego chciał i dobrze mu tak. Straciłem do niego całą sympatię i życzę mu wszystkiego
najgorszego w trenerskim fachu. Nie za zmianę klubu - to się zdarza. Za odejście dzień przed meczem do tych, z którymi ten mecz miał być grany i zostawienie drużyny na lodzie bez słowa wyjaśnienia czy pożegnania. Fuj. Ani grama klasy. http://tinyurl.com/34uqtds Szatalow sprzedany, prezes Polonii zadowolony, Cracovia zadowolona wiec w czym problem? I o jakie zostawienie na lodzie Ci chodzi, skoro w tym samym dniu podana zostala informacja ze do Polonii przychodzi Urban, co tez pewnie bylo zalatwiane przez Polonie wczesniej. |
| AJK
|
Posted: 2 Lis 2010 19:58:43 02-11-2010 o godz. 20:43 UGI napisał: Cracovia - Polonia Bytom 0:1
Szatałow... A ma, czego chciał i dobrze mu tak. Straciłem do niego
całą sympatię i życzę mu wszystkiego najgorszego w trenerskim fachu. Nie za zmianę klubu - to się zdarza. Za odejście dzień przed meczem do tych, z którymi ten mecz miał być grany i zostawienie drużyny na lodzie bez słowa wyjaśnienia czy pożegnania. Fuj. Ani grama klasy. http://tinyurl.com/34uqtds Z zeszłego tydognia... Czyli teoretycznie mogłoby być w poniedziałek. Ale było dzień przed meczem. Nawet niecałą dobę. Szatalow sprzedany, prezes Polonii zadowolony, Cracovia zadowolona wiec
w czym problem? I o jakie zostawienie na lodzie Ci chodzi, skoro w tym samym dniu podana zostala informacja ze do Polonii przychodzi Urban, co tez pewnie bylo zalatwiane przez Polonie wczesniej. O nic mi nie chodzi. Trener zostawia drużynę 24 godziny przed meczem i przechodzi do zespołu, z którym ta drużyna ma ów mecz grać. Pomijając aspekt etyczny (prawny zlewam, bo mi się nie chce bawić w paragrafy i sprawdzać czy wolno, czy nie), gościa nie było stać nawet na pożegnanie z zespołem. Gdyby zrobił to drużynie - a specjalnie piszę cały czas o drużynie czy zespole, a nie o klubie - przy przejściu do jakiegokolwiek innego klubu, a nie tego, z którym owa drużyna miała grać dwadzieścia godzin później, to pewnie moje "ale" byłyby mniejsze, ale i tak by były. A Urban sam opowiedział, jak było z Polonią - telefon do niego wykonano po uzgodnieniach z Szatałowem, w późne piątkowe popołudnie. Ale tak w ogóle to o nic mi nie chodzi. Wszystko jest w porządku, cycuś-glancuś, nie ma żadnego problemu. Tylko moje małe subiektywne "ja" zmieniło zdanie na temat Szatałowa na nienadające się do cytowania. Ale primo: moje, secundo: małe, tertio: subiektywne, więc można spokojnie pominąć i złożyć na karb moich dziwactw. |
| CGC
|
Posted: 2 Lis 2010 21:08:22 I nie wymagam, żebyś się ze mną zgadzał. Po prostu przedstawiłem swoją
prywatną opnię i tyle. Dość odosobnioną, więc tym bardziej niewymagającą podzielania. Nie aż taką odosobnioną. Przy czym mi w ogóle nie podoba się takie żonglowanie trenerami, niektórzy to już mają w CV pół ekstraklasy i poł pierwszej ligi. Jak to w ogóle wygląda, jak pan X trenuje zespół Y i jest dopuszczony do jego wszystkich tajemnic, a za pół roku gra przeciwko niemu z zespołem Z? Sytuacja z Szatałowem to już jest doprowadzenie tych praktyk do skrajności. Przy czym wydaje mi się, że głównymi winowajcami są jednak właściciele klubów. To oni zmieniają trenerów jak rękawiczki, w porywach do kilku na sezon. Trenerzy się zwyczajnie adaptują. Niektórzy ze skutecznością i wdziękiem karaluchów. |
| UGI
|
Posted: 2 Lis 2010 21:24:49 Ale ja celowo nie piszę o klubie, tylko o drużynie. Którą trener zostawił
bez słowa wyjaśnienia. Dlatego pytalem czy wiesz cos wiecej, skoro z taka pewnoscia piszesz o tym, ze slowa wyjasnienia nie padly w szatni. Poprowadził trening, poszedł do domu, a następnego
piłkarze dowiedzieli się, że nie jest już ich trenerem, tylko trenerem drużyny, z którą oni mają właśnie grać. No ale chwileczke, przeciez siedzenie na trybunach to nie od razu prowadzenie druzyny. Bo o takim drobiazgu jak to, że kluby się mogły dogadać, a trener mógł
pokazać wała i powiedzieć: "no to mnie wywalcie, a takiego numeru nie drużynie wytnę, nie w takim momencie No to skoro mowa o zespolach a nie klubach: - Jeśli podpiszę kontrakt z Cracovia, to spotkam się z zespołem dopiero w poniedziałek albo we wtorek. To z wywiadu z nim kilka godzin przed porozumieniem bytomsko-krakowskim. Ja tu widze wlasnie zachowanie fair. Tak samo jak pozegnanie sie z Polonia, za posrednictwem oficjalnej strony klubu, gdzie ostro pojechal piszac, ze praca w Polonii to byl....zaszczyt :) O okolicznościach tego wszystkiego mówili piłkarze o wielkich ze
zdziwienia oczach. Jakies zrodlo? Którzy jednego dnia byli z trenerem na treningu, a
drugiego zobaczyli go na trybunach Cracovii. No straszne! Siedzial i obserwowal mecz? Wstyd i hanba! |
| AJK
|
Posted: 2 Lis 2010 21:30:48 02-11-2010 o godz. 22:08 CGC napisał: I nie wymagam, żebyś się ze mną zgadzał. Po prostu przedstawiłem swoją
prywatną opnię i tyle. Dość odosobnioną, więc tym bardziej niewymagającą podzielania. Nie aż taką odosobnioną. Przy czym mi w ogóle nie podoba się takie żonglowanie trenerami, niektórzy to już mają w CV pół ekstraklasy i poł pierwszej ligi. Jak to w ogóle wygląda, jak pan X trenuje zespół Y i jest dopuszczony do jego wszystkich tajemnic, a za pół roku gra przeciwko niemu z zespołem Z? Och, gdyby to było pół roku... Gdybyż to były dwa tygodnie chociaż. Tydzień po meczu nawet... Sytuacja z Szatałowem to już jest doprowadzenie tych praktyk do skrajności.
Przy czym wydaje mi się, że głównymi winowajcami są jednak właściciele klubów. To oni zmieniają trenerów jak rękawiczki, w porywach do kilku na sezon. Trenerzy się zwyczajnie adaptują. Niektórzy ze skutecznością i wdziękiem karaluchów. Oczywiście, że decyzje i finanse leżą tu w rękach zarządów klubów. I w tym wypadku taką decyzje podjęły zarządy obu klubów, a ja sobie mogę o niej myśleć, co sobie myślę. Jedni chcieli przede wszystkim zakosić trochę kasy, drudzy chcieli powtórzyć manewr "na Szczakowiankę" - ich problem. Ale zarządy to jedno, a trener drugie. Także dlatego, że klubowy ksiegowy nie przebywa z zawodnikami tyle ile trener, nie pierdzieli im o wierze, lojalności i zaufaniu i takich tam dyrdymałach. I jaki wspomniałem - zostawiłby Szatałow Polonię i poszedł do Arki, Lecha czy kogo tam, to bym sobie pomyślał przez chwilkę, wzruszył ramionami i z głowy. Bywa różnie. Ale zostawianie drużyny dzień przed meczem i odchodzenie (bez słowa do zawodników) do zespołu,m z którym ta jego była drużyna ma właśnie grać... Bo to w tym jest gwóźdź pogrzebany, a nie w tym, że w ogóle odszedł. |
| AJK
|
Posted: 2 Lis 2010 23:00:15 02-11-2010 o godz. 22:24 UGI napisał: Ale ja celowo nie piszę o klubie, tylko o drużynie. Którą trener zostawił
bez słowa wyjaśnienia. Dlatego pytalem czy wiesz cos wiecej, skoro z taka pewnoscia piszesz o tym, ze slowa wyjasnienia nie padly w szatni. Bym nie wiedział - bym nie pisał. Poprowadził trening, poszedł do domu, a następnego piłkarze
dowiedzieli się, że nie jest już ich trenerem, tylko trenerem drużyny, z którą oni mają właśnie grać. No ale chwileczke, przeciez siedzenie na trybunach to nie od razu prowadzenie druzyny. A nawet gdyby prowadzenie, to przecież Cracovia przegrała, więc o co chodzi, prawda? Przepraszam, ale cały czas mam wrażenie, ze jesteśmy dwoma prostymi równoległymi i się nie przecinamy w żadnym punkcie. Cóż, wydawało mi się, że tłumaczę jasno, ale widać nie umiem jednak tego przełożyć na literki. A ponieważ jaśniej już ani nie umiem tłumaczyć, ani mi się chce, a przekonywać Cię do mojej opinii nie zamierzałem i nie zamierzam, więc może zostańmy każdy przy swoim i dajmy spokój? Bo o takim drobiazgu jak to, że kluby się mogły dogadać, a trener mógł
pokazać wała i powiedzieć: "no to mnie wywalcie, a takiego numeru nie drużynie wytnę, nie w takim momencie No to skoro mowa o zespolach a nie klubach: - Jeśli podpiszę kontrakt z Cracovia, to spotkam się z zespołem dopiero w poniedziałek albo we wtorek. To z wywiadu z nim kilka godzin przed porozumieniem bytomsko-krakowskim. Ja tu widze wlasnie zachowanie fair. Tak samo jak pozegnanie sie z Polonia, za posrednictwem oficjalnej strony klubu, gdzie ostro pojechal piszac, ze praca w Polonii to byl....zaszczyt :) No to luzik - Ty widzisz zachowanie fair i lubisz pomidorową, ja zachowanie poniżej jakiegokolwiek poziomu i lubię ogórkową, a obaj cieszymy się plusami dodatnimi wolności słowa i poglądów. O okolicznościach tego wszystkiego mówili piłkarze o wielkich ze
zdziwienia oczach. Jakies zrodlo? Transmisja telewizyjna i wywiady z zawodnikami (radiowe też) Ci wystarczą, czy chcesz numery ich komórek? Którzy jednego dnia byli z trenerem na treningu, a
drugiego zobaczyli go na trybunach Cracovii. No straszne! Siedzial i obserwowal mecz? Wstyd i hanba! Nie, tylko to takie co występuje w parze z grzybnią, ale i to przecież tylko w skromnej i subiektywnej opinii pojedynczego człowieczka, więc nie rozumiem, o co tyle hałasu. Musisz koniecznie podzielać moje zdanie? Albo ja Twoje? |
| UGI
|
Posted: 4 Lis 2010 16:47:50 A sorry, nie podejrzałem, że jesteś z tych, którym każdą ironię trzeba od
razu otagowywać, bo nie załapią. No ale po co ta ironia? Po co zestawianie (oczywiscie w formie ironii) dwoch roznych sytuacji i przypisywanie mi, lub sugerowanie (oczywiscie w formie ironii) ze dla mnie siedzenie na trybunach i prowadzenie druzyny to to samo? Toz od poczatku pisze ze tak nie jest. Ręce mi opadły. Sorry, ale po przeczytaniu tego wywiadu muszę
zweryfikować swoje zdanie o Szatałowie na jeszcze gorsze. Co niniejszym czynię. A opowieść, że Polonia najpierw zwolniła Szatałowa, a potem przystąpiła do negocjacji z Cracovią spowodowała u mnie zjazd pod biurko ze śmiechu. Szatalow wlasciwie nie uzyl sformulowania, ze zostal zwolniony tylko, ze nie jest juz trenerem Polonii, co wbrew pozorom nie oznacza tego samego. Rownie dobrze moglo byc tak, ze prezes Bartyla poinformowal go, ze niezaleznie od wyniku negocjacji z Cracovia, nie poprowadzi druzyny w sobotnim meczu i zostanie zawieszony az do chwili znalezienia nastepcy. Co de facto oznacza pozegnanie sie z klubem. Moglo tak byc? Moglo. Piłkarze mówili, że o tym, iż Szatałow nie poprowadzi Polonii dowiedzieli
się w sobotę rano od sztabu (wersja piątkowa była taka, że do Krakowa wiezie ich Trzeciak, a Szatałow dojedzie), Przeciez wszystkie media w piatek, poznym popoludniem podaly informacje o tym, ze Szatalow przechodzi do Cracovii a Urban do Polonii. Wiec jesli pilkarze gdzies jechali z Trzeciakiem, bez Szatalowa, to raczej wina klubu ze nikt ich nie poinformowal W PIATEK o tej zmianie. a parę godzin potem dowiedzieli się czemu nie poprowadzi. Żadnego kontatu z Szatłowem nie
mieli, rozmów nie było, sms-ów nie było, wyjaśnień nie było, pożegnania, ani "dziekuję" także. No coz, skoro ktos tak ich odcial od swiata, ze dopiero w sobote sie wszystkiego dowiedzieli to nic dziwnego ze kontaktu, wyjasnien i pozegnania nie bylo. |
| Koriat
|
Posted: 4 Lis 2010 19:22:22 [...] O nic mi nie chodzi. Trener zostawia drużynę 24 godziny przed meczem i
przechodzi do zespołu, z którym ta drużyna ma ów mecz grać. Pomijając aspekt etyczny (prawny zlewam, bo mi się nie chce bawić w paragrafy i sprawdzać czy wolno, czy nie), gościa nie było stać nawet na pożegnanie z zespołem. Gdyby zrobił to drużynie - a specjalnie piszę cały czas o drużynie czy zespole, a nie o klubie - przy przejściu do jakiegokolwiek innego klubu, a nie tego, z którym owa drużyna miała grać dwadzieścia godzin później, to pewnie moje "ale" byłyby mniejsze, ale i tak by były. A Urban sam opowiedział, jak było z Polonią - telefon do niego wykonano po uzgodnieniach z Szatałowem, w późne piątkowe popołudnie. Ale tak w ogóle to o nic mi nie chodzi. Wszystko jest w porządku, cycuś-glancuś, nie ma żadnego problemu. Tylko moje małe subiektywne "ja" zmieniło zdanie na temat Szatałowa na nienadające się do cytowania. Ale primo: moje, secundo: małe, tertio: subiektywne, więc można spokojnie pominąć i złożyć na karb moich dziwactw. Wydaje mi się, że w tej sytuacji wcale nie ma wyjścia lepszego/gorszego - cokolwiek nie zaproponujemy to będzie źle. Piszesz, że problemem jest, że to było 24 godziny przed meczem. A co byłoby, gdyby Szatałow poprowadził Polonię w tym meczu - przegrał, a na drugi dzień ogłosił, że przechodzi co C. To dopiero byłaby zadyma! Myślę, że jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest absolutny i bezwględny zakaz trenowania kolejnej drużyny w tej samej klasie rozgrywkowej przynajmniej w danej rundzie. W sumie to sprawiłoby, że i prezesi ostrożniej zwalnialiby trenerów mając świadomość, że np. do końca rundy nieosiągalni są trenerzy X, Y i Z. Z drugiej strony sam widzę słabość takich zakazów - będzie tak jak z licencjami: 70letni emeryt z papierami na ławce za 500 zł + bezpłatny bilet na mecz, a w tle jako asystent lekarza prawdziwy trener. Pozdrawiam Koriat |
| AJK
|
Posted: 5 Lis 2010 11:32:19 04-11-2010 o godz. 17:47 UGI napisał: A sorry, nie podejrzałem, że jesteś z tych, którym każdą ironię trzeba od
razu otagowywać, bo nie załapią. No ale po co ta ironia? Po co zestawianie (oczywiscie w formie ironii) dwoch roznych sytuacji i przypisywanie mi, lub sugerowanie (oczywiscie w formie ironii) ze dla mnie siedzenie na trybunach i prowadzenie druzyny to to samo? Bo bez ironii zestawienie byłoby bez sensu, świadczyłoby o kompletnym oderwaniu od rzeczywistości i sugerowałoby, że piszący (czyli ja) ma nie po kolei i zrównuje. Zastosowanie ironii dawało natomiast możliwość zasugerowania dystansu do poglądów interlokutora i nietłumaczenie po raz enty jak kozie na miedzy, że dla mojej subiektywnej moralnego czy etycznego, jeśli ktoś woli, wymiaru tej sprawy, średnio istotne jest czy Szatałow siedział na ławce Cracovii, czy na trybunach, albowiem pisałem o czymś innym. Toz od poczatku pisze ze tak nie jest.
Och, wiesz... ja też od początku parę rzeczy piszę i co z tego? :-) Ręce mi opadły. Sorry, ale po przeczytaniu tego wywiadu muszę
zweryfikować swoje zdanie o Szatałowie na jeszcze gorsze. Co niniejszym czynię. A opowieść, że Polonia najpierw zwolniła Szatałowa, a potem przystąpiła do negocjacji z Cracovią spowodowała u mnie zjazd pod biurko ze śmiechu. Szatalow wlasciwie nie uzyl sformulowania, ze zostal zwolniony tylko, ze nie jest juz trenerem Polonii, co wbrew pozorom nie oznacza tego samego. Rownie dobrze moglo byc tak, ze prezes Bartyla poinformowal go, ze niezaleznie od wyniku negocjacji z Cracovia, nie poprowadzi druzyny w sobotnim meczu i zostanie zawieszony az do chwili znalezienia nastepcy. Co de facto oznacza pozegnanie sie z klubem. Moglo tak byc? Moglo. A mogę być złośliwy? "Chcesz sobie gdybac to sobie gdybaj i nawet wyciagaj potem wnioski na podstawie tego gdybania a nie tego co bylo, jak sobie chcesz." :-) Piłkarze mówili, że o tym, iż Szatałow nie poprowadzi Polonii dowiedzieli
się w sobotę rano od sztabu (wersja piątkowa była taka, że do Krakowa wiezie ich Trzeciak, a Szatałow dojedzie), Przeciez wszystkie media w piatek, poznym popoludniem podaly informacje o tym, ze Szatalow przechodzi do Cracovii a Urban do Polonii. Wiec jesli pilkarze gdzies jechali z Trzeciakiem, bez Szatalowa, to raczej wina klubu ze nikt ich nie poinformowal W PIATEK o tej zmianie. Ale ja działania klubu mam w nosie, bo nie o nich od początku piszę, nie do klubu mam pretensje i nie zachowanie klubu oceniam. a parę godzin potem dowiedzieli się czemu nie poprowadzi. Żadnego
kontatu z Szatłowem nie mieli, rozmów nie było, sms-ów nie było, wyjaśnień nie było, pożegnania, ani "dziekuję" także. No coz, skoro ktos tak ich odcial od swiata, ze dopiero w sobote sie wszystkiego dowiedzieli to nic dziwnego ze kontaktu, wyjasnien i pozegnania nie bylo. Ja o jednym, ty o drugim, tak od paru postów i jeszcze przez kilkanaście nastepnych możemy równie bezproduktywnie. Mniej więcej wiem, o co Ci chodzi, nie podzielam Twojej opinii, swoją wyraziłem, przekonywać Cię nie zamierzam, i może naprawdę już skończmy. |
| AJK
|
Posted: 5 Lis 2010 11:40:32 04-11-2010 o godz. 20:22 Koriat napisał: [...]
O nic mi nie chodzi. Trener zostawia drużynę 24 godziny przed meczem i
przechodzi do zespołu, z którym ta drużyna ma ów mecz grać. Pomijając aspekt etyczny (prawny zlewam, bo mi się nie chce bawić w paragrafy i sprawdzać czy wolno, czy nie), gościa nie było stać nawet na pożegnanie z zespołem. Gdyby zrobił to drużynie - a specjalnie piszę cały czas o drużynie czy zespole, a nie o klubie - przy przejściu do jakiegokolwiek innego klubu, a nie tego, z którym owa drużyna miała grać dwadzieścia godzin później, to pewnie moje "ale" byłyby mniejsze, ale i tak by były. A Urban sam opowiedział, jak było z Polonią - telefon do niego wykonano po uzgodnieniach z Szatałowem, w późne piątkowe popołudnie. Ale tak w ogóle to o nic mi nie chodzi. Wszystko jest w porządku, cycuś-glancuś, nie ma żadnego problemu. Tylko moje małe subiektywne "ja" zmieniło zdanie na temat Szatałowa na nienadające się do cytowania. Ale primo: moje, secundo: małe, tertio: subiektywne, więc można spokojnie pominąć i złożyć na karb moich dziwactw. Wydaje mi się, że w tej sytuacji wcale nie ma wyjścia lepszego/gorszego -
cokolwiek nie zaproponujemy to będzie źle. Piszesz, że problemem jest, że to było 24 godziny przed meczem. Częścią problemu. i to niekoniecznie najważniejszą. A co byłoby, gdyby Szatałow poprowadził Polonię w tym meczu - przegrał,
a na drugi dzień ogłosił, że przechodzi co C. To dopiero byłaby zadyma! A niby czemu? Wtedy wszystko byłoby czyste. Jest mecz, do którego trener przygotowuje drużynę, prowadzi ją w nim i odchodzi po meczu. Fakt, że odchodzi do pokonanego zespołu nie ma w tym momencie znaczenia (a jeśli, to jedynie dla nowego klubu, ale on ma wtedy czarno na białym, że bierze dobrego trenera :-)) Zupełnie inna sytuacja niż zostawienie drużyny bez słowa dzień przed meczem i przejście do drużyny przeciwnika w tymże właśnie meczu. Myślę, że jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest absolutny i
bezwględny zakaz trenowania kolejnej drużyny w tej samej klasie rozgrywkowej przynajmniej w danej rundzie. W sumie to sprawiłoby, że i prezesi ostrożniej zwalnialiby trenerów mając świadomość, że np. do końca rundy nieosiągalni są trenerzy X, Y i Z. Z drugiej strony sam widzę słabość takich zakazów - będzie tak jak z licencjami: 70letni emeryt z papierami na ławce za 500 zł + bezpłatny bilet na mecz, a w tle jako asystent lekarza prawdziwy trener. Taki przepis byłby sensowny... Ale jak słusznie zauważyłeś, albo kluby, albo PZPN omijałby go po uważaniu i na bezczelnego. Tak jak omijają go teraz w przypadu Szatałowa i Bakero. Żeby było weselej - dość podobny przepis obowiazuje piłkarzy. Giza grać nie może, Szyndrowski też w Ruchu będzie na razie grzał boisko treningowe i niech ni tylko nowy klub by ich wystawił, to PZPN by kluby zdzielił walkowerami, a w przypadku trenerów - ależ proszę bardzo, uprzejmie i co prawda nawet nie uprzedziliście o nieetycznych i zabronionych działaniach, ale co tam, grajcie sobie, kto by się czepiał... |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |