sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / kolejka 11 - pozostałe mecze
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 27 Paź 2009 21:51:50



27-10-2009 o godz. 18:20 DysoN napisał:

Wisła Kraków - Piast Gliwice 2:1

Wkurzalem sie bardzo podczas tego meczu. Najbardziej chyba nie na

Maleckiego ale na Brozka Pawla bo gral jak primadonna jakas: opierdala
wszystkich wkolo a samemu sie mu nie chce. Stoiczkow kiedys tez
wszysytkich opierdalal ale jednak mu sie caly czas chcialo.

To jest Brożek i to tak ma, niestety. Gorzej, że podobne zachowania
zaczyna przejawiać Małecki. Ciekawe, czy ilość cudzoziemców w drużynie
nie okaże się błogosławieństwem w tej sytuacji. Gdyby grali sami Polacy -
Piast wygrałby 3:0, bo cała Wisła stałaby w polu karnym przeciwnika i
pyskowała na siebie zaciekle :-)

Korona sie ladnie wykartkowala przed meczem z Wisla: Gajtkowski,
Vukovic i bodajze Wilk nie zagraja w piatek a jeszcze dzisiaj sobie do
tego 120 minut pobiegali.

No weź, pocieszać się czymś takim? W dodatki Wisła z Koroną zagra pewnie
tak jak z Piastem i tylko niesmak będzie większy :-)


Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0

A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z
tego dla Zagłębia wyniknie??

Moze Majewski ich wezmie? Taki doswiadczony trener, nawet repre
prowadzil! W sumie to nie wiem czy im az tak zle zycze. Zawsze moglby
wrocic do Cracovii... :D

Się śmiej, ale w kibicowskich szeregach już się odzywają głosy, że gdyby
Majewski dostał takie transfery, jakie dostali Płatek i Lenczyk...
Jeszcze są to głosy nieśmiałe, ale kto wie, co będzie za dwa tygodnie?


Odra Wodzisław - Cracovia 1:0

Kierunek Cracovia obrala wlasciwy, niedlugo wpierdol od Belchatowa a

potem masakra w derbach

Na derby to oni się akurat sprężą - ze względu na minimalizm Wisły i na
miejsce szansa otwiera niepowtarzalna, a za remis czy wygraną w derbach
kibice wybaczą im niemal wszystko. Za wygraną wybaczą im nawet spadek.

Przypominam, że z Legią był remis, z Lechem wygrana.




AJK

Posted: 27 Paź 2009 22:01:58



27-10-2009 o godz. 18:55 gienio napisał:

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0

Obie bramki, moim zdaniem, mocno obciążają Ptaka, pierwszą
powinien sobie odtwarzać w ramach pokuty aż do Gwiazdki.

Pierwsza oczywiscie tak. Co prawda zostal zlapany na wykroku, ale
strzal byl anemiczny i wcale nie z bardzo bliska takze powinien sie
zachowac lepiej. Natomiast przy drugiej nie mial szans. Rykoszet od
Plizgi i pilka poleciala idealnym lobem nad nim.

No, może... Choć obejrzalem obie to jeszcze parę razy i nadal wydaje mi
się, że mógł się w tej sytuacji zachować dużo lepiej, z szansami na
obronę włącznie.

Przy okazji kapitalne asysty Mili. Gdyby przy obu podaniach zawachal
sie chociazby na ulamek sekundy prawdopodobnie nie byloby tych bramek.

A to swoją drogą.


A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z tego dla Zagłębia
wyniknie??

Prawde mowiac ja nie widze nikogo ktoby mogl to pociagnac dalej i utrzymac
ten klub w lidze

Utrzymanie jest w zasięgu - Odra i Cracovia grają straszną kupę, a są
tylko 2 i 3 punkty przed Zagłębiem. Polonia Warszawa też ma głębokiego
doła, a różnica 4 punktów to też nie Himalaje. Co do Jagiellonii - tu
chyba można liczyć tylko na jakąs katastrofę (choć ostatnio cieniują).
Jeśli mnie pamięc nie myli, Smuda zapowiedział niedawno, że zostaje w
Zagłębiu do końca rundy, więc jest szansa na wyjście z ostatniego miejsca
(gdyby jeszcze udało mu się wypożyczyć Rengifo... choć to akurat mało
prawdopodobne). Jeśli wieści o Smudzie się potwierdzą - jest czas na
szukanie następcy, jest czas na szukanie wzmocnień do składu.





Cavallino

Posted: 27 Paź 2009 22:29:00




Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0


Tydzien temu nie bylo karnego

Jednego?
Nie bądź taki skromny.
Minimum dwóch nie było, a zdaniem Pogorzelczyka i trzech.

Dziesięciu. Szkoda że w kontrowersjach w C+ skupili się na jednym -
bynajmniej nie wymyślonym przez Ciebie.

Też żałuję.
A idiotów, którzy twierdzą że tam fauli nie było mam w głębokim poważaniu.





DysoN

Posted: 27 Paź 2009 23:42:05





Odra Wodzisław - Cracovia 1:0

Kierunek Cracovia obrala wlasciwy, niedlugo wpierdol od Belchatowa a
potem masakra w derbach

Na derby to oni się akurat sprężą - ze względu na minimalizm Wisły i na
miejsce szansa otwiera niepowtarzalna, a za remis czy wygraną w derbach
kibice wybaczą im niemal wszystko. Za wygraną wybaczą im nawet spadek.

Przypominam, że z Legią był remis, z Lechem wygrana.

Ile razy ja to juz slyszalem ze "tym razem to my na pewno ich pokonamy".
Od ladnych paru lat remis to jest maks co ugrali teraz nie bedzie
inaczej. Moze sie pasiasci spreza, kibice sie na pewno ponapinaja,
zasadzki na osiedlach beda, niejednego pokroja ale jak swiat swiatem
pasy dostana na boisku w tylek. Czuje ze trojka im wpadnie bo z taka
obrona co sama sobie poploch sieje inaczej nie bedzie a strzelby tez im
sie zaciely.








tees

Posted: 28 Paź 2009 06:34:03





Też żałuję.
A idiotów, którzy twierdzą że tam fauli nie było mam w głębokim poważaniu.

Twoja sprawa - żyj dalej w przeświadczeniu że biedny Lech jest krzywdzony
zawsze bardziej od innych.

pzdrw
tees






Cavallino

Posted: 28 Paź 2009 09:17:37





Też żałuję.
A idiotów, którzy twierdzą że tam fauli nie było mam w głębokim
poważaniu.

Twoja sprawa - żyj dalej w przeświadczeniu że biedny Lech jest krzywdzony
zawsze bardziej od innych.

ROTFL !!!!
To nie ja po meczu płakałem z braku karnego, wręcz przeciwnie.
A Lech ostatniego karnego dostał od sędziów gdzieś rok temu, mimo że
powinien dostać ich co niemiara, więc już się przyzwyczaiłem.
Podobnie jak do tego że cokolwiek nieodgwizdanego dla Wisły powoduje ZAWSZE
histerie na grupie, a ewidentne błędy na jej korzyść są skurpulatnie
przemilczane, a na każdego który ośmieli się z tego wyłamać wiślacki front
stawia się murem.





tees

Posted: 28 Paź 2009 10:17:47





ROTFL !!!!
To nie ja po meczu płakałem z braku karnego, wręcz przeciwnie.

Tak, wręcz przeciwnie stwierdziłeś, że Lech powinien dostać też karnego, dwa
albo nawet i trzy. Summa sumarum, to Lech został znowu skrzywdzony. I nikt z
powodu braku karnego nie płakał, ot stwierdzono fakt, zaznaczając że Lech i
tak zasłużył raczej na zwycięstwo z przebiegu meczu, więc nie twórz jakichś
dziwnych teorii :)

A Lech ostatniego karnego dostał od sędziów gdzieś rok temu, mimo że
powinien dostać ich co niemiara, więc już się przyzwyczaiłem.

Tak, tak - ostatnich meczów zeszłego sezonu oczywiście już nie pamiętasz :)
Ewidentnie sędziowie Was krzywdzili w bodajże trzech meczach pod rząd :)

Podobnie jak do tego że cokolwiek nieodgwizdanego dla Wisły powoduje
ZAWSZE histerie na grupie, a ewidentne błędy na jej korzyść są
skurpulatnie przemilczane, a na każdego który ośmieli się z tego wyłamać
wiślacki front stawia się murem.

Tak już jest. W tym sezonie np. nieuznana bramka z Polonią Bytom, która
spwodował pierwszą stratę punktów wywołała prawdziwy wysyp postów :) Dobra,
kończę tę dyskusję, bo temat faworyzowania Wisłym krzywdzenia Lecha i
obiektywizmu już był wielokrotnie i do niczego nie prowadził nigdy.

pzdrw
tees






Mane

Posted: 28 Paź 2009 09:24:04




Lechia Gdańsk - Lech Poznań 0:0

Bylo tez kilka watpliwych spalonych, watpliwych z perspektywy trybun, a
nawet o nich nie wspomnieli w C+.




UGI

Posted: 28 Paź 2009 11:15:29





Tak, tak - ostatnich meczów zeszłego sezonu oczywiście już nie pamiętasz
:)

A co, dali nam jakiś karny?

Pewnie chodzi o mecz z Polonią Warszawa, gdzie Lech dostał w prezencie bodaj
dwa gole.






Cavallino

Posted: 28 Paź 2009 14:49:30





Tak, tak - ostatnich meczów zeszłego sezonu oczywiście już nie pamiętasz
:)

A co, dali nam jakiś karny?

Pewnie chodzi o mecz z Polonią Warszawa, gdzie Lech dostał w prezencie
bodaj dwa gole.

No pamiętam.
Ale co w związku w tym?
Jaki to ma związek z niepodytkowaniem karnych na Wiśle, bo go nie
dostrzegam?





UGI

Posted: 28 Paź 2009 11:41:08





No pamiętam.
Ale co w związku w tym?

Że to zupelnie nieistotne JAK sedzia krzywdzi daną drużynę?

Choć akurat w przypadku omawianego meczu też uwazam, że Marcelo faulował
Lewandowskiego, może nie tak ewidentnie jak Wojtkowiak Małeckiego ale
faulował.






gienio

Posted: 28 Paź 2009 16:11:14



I powiedział(a) CGC:

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:0

Plizga generalnie ostatnio jest zbędnym balastem w drużynie -- masowo

marnuje okazje strzeleckie, a na dodatek wbija swojemu bramkarzowi nóż w
plecy.

Tutaj sie absolutnie nie zgodze. To glownie dzieki Plizdze Zaglebie stwarza
sobie okazje do strzelenia bramek. Oczywiscie ze zaden to pozytek skoro i
tak te szanse sa marnowane, ale przynajmniej mozna sie ludzic ze w koncu
pilka jakos trafi do tej bramki. A spojrz na dokonania innych. Podejrzewam
ze Micanski i Traore w sumie nie potrafili stworzyc tylu sytuacji co
Plizga.

Psychlogia gry była ciekawa. Na początku Śląsk potykał się o własne nogi,
tracił piłkę co chwilę za darmo, tymczasem Zagłebie grało namiastkę piłki
widowiskowej, ale bardzo nieskutecznej. Po wpadce Ptaka Zagłębie coś tam
niby próbowało, ale trawy nikt tam nie gryzł, a niektórzy sprawiali
wrażenie, jakby ją raczej palili.

Dodac trzeba ciagle kiepskie przygotowanie kondycyjne lubinian co z
pewnoscia nie ulatwia grania na wysokich obrotach przez caly mecz.

Moim zdaniem przełomowym błędem zarządu Zagłębia było zwolnienie Fornalaka.

Tutaj mozna cale elaboraty pisac. Z kumplami potrafimy cale nocki spedzic w
knajpie przy piwie omawiajac gdzie, kiedy i jakie bledy popelniono.

PS Muszę odnotować, że standardowo przeze mnie krytykowana wrocławska
Wyborcza puściła ostatnio trochę tekstów negatywnych o Śląsku i wyluzowała
nieco z jeżdżeniem po Zagłębiu.

Ja zauwazylem ze jedynie redaktor B. uaktywnia sie wtedy gdy mozna napisac
jakis negatywny artykul o jednym badz drugim klubie.




gienio

Posted: 28 Paź 2009 16:12:54



I powiedział(a) AJK:

A teraz poważne pytanie: kto po Smudzie? I co z tego dla Zagłębia
wyniknie??

Prawde mowiac ja nie widze nikogo ktoby mogl to pociagnac dalej i utrzymac
ten klub w lidze

Utrzymanie jest w zasięgu - Odra i Cracovia grają straszną kupę, a są
tylko 2 i 3 punkty przed Zagłębiem

Tak, ale mowa jest o Zaglebiu po Smudzie. Moze sie okazac ze Zaglebie
bedzie grac podobna padline jak tamte kluby. Wsrod bezrobotnych trenerow
ciezko o jakiegos magika, a z zatrudnianiem kogos "swiezego" w Lubinie sie
chyba na jakis czas wyleczono.




Cavallino

Posted: 28 Paź 2009 17:21:18





No pamiętam.
Ale co w związku w tym?

Że to zupelnie nieistotne JAK sedzia krzywdzi daną drużynę?

No może.
Ale czy to że wtedy sędzia skrzywdził Polonię ma oznaczać, że teraz mam nie
protestować kiedy wiślacy wciskają kit, że tylko Wiśle nie podytkowano
karnego?
IMO nie, to nie ma związku.



Choć akurat w przypadku omawianego meczu też uwazam, że Marcelo faulował
Lewandowskiego, może nie tak ewidentnie jak Wojtkowiak Małeckiego ale
faulował.

Dokładnie tak.
Choć IMO było to jeszcze lepiej widoczne niż sytuacja z Małeckim, bo lepiej
pokazane na powtórkach.
Ale nie mam wątpliwości że karne powinny być w obu przypadkach.





Cavallino

Posted: 28 Paź 2009 17:22:34




Tak, ale mowa jest o Zaglebiu po Smudzie. Moze sie okazac ze Zaglebie
bedzie grac podobna padline jak tamte kluby. Wsrod bezrobotnych trenerow
ciezko o jakiegos magika,

Byliby nieźli, ale nie wiem czy się nadają do Zagłębia.
Np. Stawowy i.... Michniewicz.





gienio

Posted: 28 Paź 2009 17:59:17



I powiedział(a) Cavallino:

Tak, ale mowa jest o Zaglebiu po Smudzie. Moze sie okazac ze Zaglebie
bedzie grac podobna padline jak tamte kluby. Wsrod bezrobotnych trenerow
ciezko o jakiegos magika,

Byliby nieźli, ale nie wiem czy się nadają do Zagłębia.
Np. Stawowy i.... Michniewicz.

Co prawda zima ma dojsc do przewietrzenia szatni Zaglebia i nie wiadomo jak
bedzie wygladala kadra na wiosne, ale na dzien dzisiejszy w Lubinie szanse
ma jedynie trener z mocnym charakterem lub duzym autorytetem. MZ Stawowy
nie ma jednego ani drugiego, Michniewicz po troche z obydwu. Poza tym oboje
mieli wzloty i upadki i znowu bylby totolotek czy tym razem bedzie jak w
Cracowi (to Stawowy) i Lechu/Zaglebiu (to Michniewicz) czy jak Arce (to w
sumie oboje)




CGC

Posted: 28 Paź 2009 19:10:34




Plizga generalnie ostatnio jest zbędnym balastem w drużynie -- masowo
marnuje okazje strzeleckie, a na dodatek wbija swojemu bramkarzowi nóż w
plecy.

Tutaj sie absolutnie nie zgodze. To glownie dzieki Plizdze Zaglebie stwarza
sobie okazje do strzelenia bramek. Oczywiscie ze zaden to pozytek skoro i
tak te szanse sa marnowane, ale przynajmniej mozna sie ludzic ze w koncu
pilka jakos trafi do tej bramki. A spojrz na dokonania innych. Podejrzewam
ze Micanski i Traore w sumie nie potrafili stworzyc tylu sytuacji co
Plizga.

Darwin powiedziałby, że jeśli facet jest dość dobry by nakłonić laskę do
seksu, ale nie dość dobry, żeby skonsumować, to niech swoje geny zapisze w
spadku robakom. ;-)

Moim zdaniem przełomowym błędem zarządu Zagłębia było zwolnienie Fornalaka.

Tutaj mozna cale elaboraty pisac. Z kumplami potrafimy cale nocki spedzic w
knajpie przy piwie omawiajac gdzie, kiedy i jakie bledy popelniono.

Nie wiedziałem, że w Lubinie są knajpy czynne całą nockę. :-)

PS Muszę odnotować, że standardowo przeze mnie krytykowana wrocławska
Wyborcza puściła ostatnio trochę tekstów negatywnych o Śląsku i wyluzowała
nieco z jeżdżeniem po Zagłębiu.

Ja zauwazylem ze jedynie redaktor B. uaktywnia sie wtedy gdy mozna napisac
jakis negatywny artykul o jednym badz drugim klubie.

Nieprawda, pisze też obiektywne czysto informacyjne sprawozdania i czasami
hymny pochwalne (ale te tylko o jednym klubie). No i z tymi negatywnymi to
rozkład na wiadome kluby jest rzędu 80%-20%, wiadomo na czyją niekorzyść.




CGC

Posted: 28 Paź 2009 19:25:51




Jeśli mnie pamięc nie myli, Smuda zapowiedział niedawno, że zostaje w
Zagłębiu do końca rundy, więc jest szansa na wyjście z ostatniego miejsca
(gdyby jeszcze udało mu się wypożyczyć Rengifo... choć to akurat mało
prawdopodobne). Jeśli wieści o Smudzie się potwierdzą - jest czas na
szukanie następcy, jest czas na szukanie wzmocnień do składu.

Terminarz optymizmem nie napawa. Odnowienie (kolejne) kontuzji Pawłowskiego
również. Poza Odrą i może Koroną przeciwnicy raczej poza zasięgiem obecnego
składu. Nie chcę być złym prorokiem, ale jak Zagłębie na koniec rundy nie
będzie ostatnie, to naprawdę będzie nie lada sukces.

12. kolejka
KGHM Zagłębie - Polonia Bytom

13. kolejka
Odra Wodzisław - KGHM Zagłębie

14. kolejka
Korona Kielce - KGHM Zagłębie

15. kolejka
KGHM Zagłębie - Lech Poznań

16. kolejka
KGHM Zagłębie - Legia Warszawa

17. kolejka
Wisła Kraków - KGHM Zagłębie




Cavallino

Posted: 28 Paź 2009 22:59:58



I powiedział(a) Cavallino:

Tak, ale mowa jest o Zaglebiu po Smudzie. Moze sie okazac ze Zaglebie
bedzie grac podobna padline jak tamte kluby. Wsrod bezrobotnych trenerow
ciezko o jakiegos magika,

Byliby nieźli, ale nie wiem czy się nadają do Zagłębia.
Np. Stawowy i.... Michniewicz.

Co prawda zima ma dojsc do przewietrzenia szatni Zaglebia i nie wiadomo
jak
bedzie wygladala kadra na wiosne, ale na dzien dzisiejszy w Lubinie szanse
ma jedynie trener z mocnym charakterem lub duzym autorytetem.

Z powodu?
IMO bardziej jest Wam potrzebny ktoś, kto potrafi poukładać rozsypane
klocki.
Obaj w/w to kiedyś nieźle potrafili.





AJK

Posted: 1 Lis 2010 19:37:04



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.

GKS Bełchatów - Widzew Łódź 1:0

Nudy na pudy i jak stąd do Rospudy. Że Małkowski nie nakopał Kuświkowi to
się jednak dziwię - ze sześć okazji na bramkę, z czego dwie setki i nic.
Widzew miał swoje dwie, ale raz nie zdążył Sernas, a raz zaćmiło Robaka.
Bramka Drzymonta zabawna, ale w sumie chyba jednak zasłużona. Choć za
taką grę to ja bym odejmował punkty, a nie przyznawał. Mam nadzieję, że
Sapela i Panka szybko wrócą na boisko, bardzo dobry mecz Poźniaka, słaby
Gola, taki sobie Marcusa da Silvy. Popek aktywnie i uważnie. Widzew
jakby jeszcze przydymiony meczem w Krakowie zagrał tak samo
bezjajecznie, w każdej formacji grał tylko momentami, a i to nierówno, a
napastnicy przeciwników Widzewa powinni zacząć uderzenia głową (czy
czymkolwiek) na długi słupek: Mielcarz wtedy zazwyczaj stoi i kalkuluje
sobie "Wyjść czy nie wyjść? Ruszyć czy zostać" z prędkością światła
czyli coś około dwóch sylab na minutę. Wygrał jeśli nie lepszy to na
pewno wytrwalszy. Ale lepszy chyba też.


Ruch Chorzów - Arka Gdynia 0:0

Arka Gdynia w swoim stylu minus poprawka na brak Glaviny. W efekcie daje
to zero z tyłu, a że Ruch och-jakże-konał ze zmęczenia po meczu z OKS
1945 Olsztyn, to mieliśmy drugie zero, a czego symbolem są dwa zera -
wiadomo. Swoja drogą gdyby to inna drużyna miała sześć straconych bramek
w jedenastu meczach, to by się piało o "świetnie zorganizowanej
obronie", a na Arkę się narzeka. A przecież tam w bramce stoi Witkowski,
któremu potrafi ostatnio odbić i jak nie zapawełkuje... W Arce na plus -
poza obroną - Zawistowski i rzadkimi momentami Ivanovski, w Ruchu na
plus... hmmm... chyba też tylko obrona. I Perdijić. O Grzybie można by
napisać, że go Noll wciągał nosem, ale Noll akurat miał wielki katar,
więc porównanie będzie chybione. Mecz do jak najszybszego zapomnienia


Cracovia - Polonia Bytom 0:1

Liczyłem, że w tym meczu Cracovia się przełamie (no bo z kim, jak nie z
toporną Polonią, która gra bez ataku), a tu kicha. I OK! Numer, który
"Pasy" wycięły jest poniżej pasa i dobrze, że tym razem nie wyszedł, bo
Polonia to nie Szczakowianka i pewnie nawet z samym Trzeciakiem by sobie
poradziła. Cracovia żenowała. I numerem z wyjęciem przeciwnikowi trenera
(gdybyż jeszcze od dawna było to pierwsze nazwisko na ich liście, ale
oni przecież poszli na bezczelnego) i skutecznością w meczu, i postawa
obrony. Mimo wszystko Cracovia mogła to wygrać - wystarczyło posiąść tak
prostą umiejętność jak trafianie w taki osiatkowany kwadrat. Okazało
się, że jeden kontuzjowany Jarecki jest lepszy niż Ślusarski,
Ntibazonkiza, Klich, Szeliga i kto tam jeszcze pudłował. MVP spotkania -
Gąsiński, Ciapą Spotkania zostaje Ujek, Barcik nie zachwycał, ale w
końcówce z Bażikiem dali koncert zimnej krwi i złośliwości i po prostu
ośmieszyli Cracovię do reszty. Szatałow... A ma, czego chciał i dobrze
mu tak. Straciłem do niego całą sympatię i życzę mu wszystkiego
najgorszego w trenerskim fachu. Nie za zmianę klubu - to się zdarza. Za
odejście dzień przed meczem do tych, z którymi ten mecz miał być grany i
zostawienie drużyny na lodzie bez słowa wyjaśnienia czy pożegnania. Fuj.
Ani grama klasy.


Lechia Gdańsk - Korona Kielce 0:1

Pech. Bardziej pech niż arbiter (choć spalony rzeczywiście był), bo do
samej Lechii nie bardzo się jest o co przyczepić: grała dobrze, robiła,
co trzeba, ale to nie był jej dzień po prostu. Lukjanovs, Traore, Buzała
i Surma robili co mogli, obrona się starała i popełniła tylko jeden
błąd, młody Małkowski bronił jak stary Małkowski z przeciwnej strony
(gdyby bronił) i tylko Buvalovi szło nie bardzo, a Dawidowski zamiast
strzelać bramki, jak zwykle cwaniakował i pyskował do/na arbitra. Korona
mądrze i spokojnie, Edi i Sobolewski ładnie angażowali obronę już od 25
metra, bo zostawić im gram miejsca - nieszczęście gotowe, obrońcy grali
uważnie, ale bardziej szczęśliwie, Cierzniak robił swoje. Wielki mecz to
to nie był, ale po całym piątku i początku soboty, mógł stanowić ożywczy
wiaterek.


Bramka kolejki
Nominowani

Tomasz Frankowski - gol na 1:0 w meczu Jagiellonia Białystok - Polonia
Warszawa
Dmitrije Injac - gol na 1:1 w meczu Lech Poznań - Wisła Kraków
Przemysław Kocot - gol na 3:1 w meczu Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin

Wygrywa...
No bez żartów, kto niby może wygrać?
Oczywiście, Dimitrije Injac.


Co poza tym?...

III liga - Garbarnia wygrała ze Szreniawą Nowy Wiśnicz 3:1, Górnik
Wieliczka przegrał 1:2 z Popradem Muszyna, a Kimita Zabierzów zremisował
z Wierną Małogoszcz (Wierną Małogoszczą? Wiernym Małogoszczem?) 0:0.
Kmita w tabeli na miejscu przedostatnim, Górnik na trzynastym, tuż nad
strefa spadkową, a Garbarnia na drugim i do Janiny Libiąż (zremisowała)
traci już tylko dwa punkty. Do końca rundy jeszcze tylko trzy kolejki.
IV liga - Hutnik zremisował 1:1 z Wolanią i zajmuje bezpieczne miejsce
ósme. Za tydzień ostatnia kolejka, Hutnik gra u siebie z Orłem Balin.
V liga - rzeź. Bronowianka i Borek zremisowały, a Tramwaj, Wróblowianka i
Orzeł Piaski Wielkie przegrały. Przed ostatnią jesienną kolejką Orzeł
jest na miejscu szóstym ze stratą 6 punktów do lidera, Borek ósmy, a
reszta w strefie spadkowej: Wróblowianka na dziesiątym Bronowianka na
dwunastym, Tramwaj na trzynastym. W ostatniej kolejce tylko Bronowianka
gra na wyjeździe.
VI liga - Clepardia wygrała 2:0 z Pcimianką, ale wyprzedzające ją zespoły
też wygrały (Wiślanie Jaśkowice zlali Płomień Jerzmanowice 6:0, a
Zieleńczanka Zielonki pokonała LKS Śledziejowice aż 11:0), wiec dystans
sześciu punktów do lidera pozostała. Clepardia trzecia, a w ostatnim
meczu jesieni gra w Śledziejowicach, więc może sobie humor poprawi?
Wieczysta przegrała z Pogonią Skotniki, ale ma pewne miejsce w środku
tabeli, więc na luźne szelki...
A-klasa, gr. I - Prądniczanka wygrała w Toniach 3:1, do lidera traci 4
punkty, a za tydzień gra u siebie z Bratniakiem. Pojawiała się szansa, by
zakończyć jesień na miejscu wyższym niż czwarte.

I liga kobiet - derby Krakowa dla Bronowianki, która pokonała na
niedalekim wyjeździe KS Podgórze 4:2. Bronowianka zajmuje miejsce
drugie, ma wciąż trzy punkty straty do liderek z Tomaszowa Mazowieckiego
i w niedzielę gra u siebie ostatni mecz jesieni ze Starówką Nowy Sącz.
W II lidze kobiet Wanda Kraków nie rezygnuje z walki o awans - w ostatni
meczu pokonała UMKS Zgierz 14:0 i jesień zakończyła na miejscu drugim,
ale mając tyle samo punktów co Moravia Morawica.




UGI

Posted: 2 Lis 2010 19:43:00





Cracovia - Polonia Bytom 0:1

Szatałow... A ma, czego chciał i dobrze
mu tak. Straciłem do niego całą sympatię i życzę mu wszystkiego
najgorszego w trenerskim fachu. Nie za zmianę klubu - to się zdarza. Za
odejście dzień przed meczem do tych, z którymi ten mecz miał być grany i
zostawienie drużyny na lodzie bez słowa wyjaśnienia czy pożegnania. Fuj.
Ani grama klasy.

http://tinyurl.com/34uqtds

Szatalow sprzedany, prezes Polonii zadowolony, Cracovia zadowolona wiec w czym
problem? I o jakie zostawienie na lodzie Ci chodzi, skoro w tym samym dniu
podana zostala informacja ze do Polonii przychodzi Urban, co tez pewnie bylo
zalatwiane przez Polonie wczesniej.




AJK

Posted: 2 Lis 2010 19:58:43



02-11-2010 o godz. 20:43 UGI napisał:

Cracovia - Polonia Bytom 0:1

Szatałow... A ma, czego chciał i dobrze mu tak. Straciłem do niego
całą sympatię i życzę mu wszystkiego najgorszego w trenerskim fachu.
Nie za zmianę klubu - to się zdarza. Za odejście dzień przed meczem
do tych, z którymi ten mecz miał być grany i zostawienie drużyny na
lodzie bez słowa wyjaśnienia czy pożegnania. Fuj. Ani grama klasy.

http://tinyurl.com/34uqtds

Z zeszłego tydognia... Czyli teoretycznie mogłoby być w poniedziałek. Ale
było dzień przed meczem. Nawet niecałą dobę.

Szatalow sprzedany, prezes Polonii zadowolony, Cracovia zadowolona wiec
w czym problem? I o jakie zostawienie na lodzie Ci chodzi, skoro w tym
samym dniu podana zostala informacja ze do Polonii przychodzi Urban,
co tez pewnie bylo zalatwiane przez Polonie wczesniej.

O nic mi nie chodzi. Trener zostawia drużynę 24 godziny przed meczem i
przechodzi do zespołu, z którym ta drużyna ma ów mecz grać. Pomijając
aspekt etyczny (prawny zlewam, bo mi się nie chce bawić w paragrafy i
sprawdzać czy wolno, czy nie), gościa nie było stać nawet na pożegnanie z
zespołem. Gdyby zrobił to drużynie - a specjalnie piszę cały czas o
drużynie czy zespole, a nie o klubie - przy przejściu do jakiegokolwiek
innego klubu, a nie tego, z którym owa drużyna miała grać dwadzieścia
godzin później, to pewnie moje "ale" byłyby mniejsze, ale i tak by były.
A Urban sam opowiedział, jak było z Polonią - telefon do niego wykonano
po uzgodnieniach z Szatałowem, w późne piątkowe popołudnie.

Ale tak w ogóle to o nic mi nie chodzi. Wszystko jest w porządku,
cycuś-glancuś, nie ma żadnego problemu. Tylko moje małe subiektywne "ja"
zmieniło zdanie na temat Szatałowa na nienadające się do cytowania. Ale
primo: moje, secundo: małe, tertio: subiektywne, więc można spokojnie
pominąć i złożyć na karb moich dziwactw.






CGC

Posted: 2 Lis 2010 21:08:22




I nie wymagam, żebyś się ze mną zgadzał. Po prostu przedstawiłem swoją
prywatną opnię i tyle. Dość odosobnioną, więc tym bardziej niewymagającą
podzielania.

Nie aż taką odosobnioną. Przy czym mi w ogóle nie podoba się takie
żonglowanie trenerami, niektórzy to już mają w CV pół ekstraklasy i poł
pierwszej ligi. Jak to w ogóle wygląda, jak pan X trenuje zespół Y i jest
dopuszczony do jego wszystkich tajemnic, a za pół roku gra przeciwko niemu
z zespołem Z?

Sytuacja z Szatałowem to już jest doprowadzenie tych praktyk do skrajności.

Przy czym wydaje mi się, że głównymi winowajcami są jednak właściciele
klubów. To oni zmieniają trenerów jak rękawiczki, w porywach do kilku na
sezon. Trenerzy się zwyczajnie adaptują. Niektórzy ze skutecznością i
wdziękiem karaluchów.




UGI

Posted: 2 Lis 2010 21:24:49




Ale ja celowo nie piszę o klubie, tylko o drużynie. Którą trener zostawił
bez słowa wyjaśnienia.


Dlatego pytalem czy wiesz cos wiecej, skoro z taka pewnoscia piszesz o tym, ze
slowa wyjasnienia nie padly w szatni.


Poprowadził trening, poszedł do domu, a następnego
piłkarze dowiedzieli się, że nie jest już ich trenerem, tylko trenerem
drużyny, z którą oni mają właśnie grać.


No ale chwileczke, przeciez siedzenie na trybunach to nie od razu prowadzenie
druzyny.


Bo o takim drobiazgu jak to, że kluby się mogły dogadać, a trener mógł
pokazać wała i powiedzieć: "no to mnie wywalcie, a takiego numeru nie
drużynie wytnę, nie w takim momencie


No to skoro mowa o zespolach a nie klubach:
- Jeśli podpiszę kontrakt z Cracovia, to spotkam się z zespołem dopiero w
poniedziałek albo we wtorek.

To z wywiadu z nim kilka godzin przed porozumieniem bytomsko-krakowskim. Ja tu
widze wlasnie zachowanie fair. Tak samo jak pozegnanie sie z Polonia, za
posrednictwem oficjalnej strony klubu, gdzie ostro pojechal piszac, ze praca w
Polonii to byl....zaszczyt :)


O okolicznościach tego wszystkiego mówili piłkarze o wielkich ze
zdziwienia oczach.


Jakies zrodlo?

Którzy jednego dnia byli z trenerem na treningu, a
drugiego zobaczyli go na trybunach Cracovii.


No straszne! Siedzial i obserwowal mecz? Wstyd i hanba!




AJK

Posted: 2 Lis 2010 21:30:48



02-11-2010 o godz. 22:08 CGC napisał:

I nie wymagam, żebyś się ze mną zgadzał. Po prostu przedstawiłem swoją
prywatną opnię i tyle. Dość odosobnioną, więc tym bardziej
niewymagającą podzielania.

Nie aż taką odosobnioną. Przy czym mi w ogóle nie podoba się takie
żonglowanie trenerami, niektórzy to już mają w CV pół ekstraklasy i
poł pierwszej ligi. Jak to w ogóle wygląda, jak pan X trenuje zespół Y
i jest dopuszczony do jego wszystkich tajemnic, a za pół roku gra
przeciwko niemu z zespołem Z?

Och, gdyby to było pół roku... Gdybyż to były dwa tygodnie chociaż.
Tydzień po meczu nawet...


Sytuacja z Szatałowem to już jest doprowadzenie tych praktyk do skrajności.

Przy czym wydaje mi się, że głównymi winowajcami są jednak właściciele
klubów. To oni zmieniają trenerów jak rękawiczki, w porywach do kilku
na sezon. Trenerzy się zwyczajnie adaptują. Niektórzy ze skutecznością
i wdziękiem karaluchów.

Oczywiście, że decyzje i finanse leżą tu w rękach zarządów klubów. I w
tym wypadku taką decyzje podjęły zarządy obu klubów, a ja sobie mogę o
niej myśleć, co sobie myślę. Jedni chcieli przede wszystkim zakosić
trochę kasy, drudzy chcieli powtórzyć manewr "na Szczakowiankę" - ich
problem. Ale zarządy to jedno, a trener drugie. Także dlatego, że klubowy
ksiegowy nie przebywa z zawodnikami tyle ile trener, nie pierdzieli im o
wierze, lojalności i zaufaniu i takich tam dyrdymałach.
I jaki wspomniałem - zostawiłby Szatałow Polonię i poszedł do Arki, Lecha
czy kogo tam, to bym sobie pomyślał przez chwilkę, wzruszył ramionami i z
głowy. Bywa różnie. Ale zostawianie drużyny dzień przed meczem i
odchodzenie (bez słowa do zawodników) do zespołu,m z którym ta jego była
drużyna ma właśnie grać... Bo to w tym jest gwóźdź pogrzebany, a nie w
tym, że w ogóle odszedł.




AJK

Posted: 2 Lis 2010 23:00:15



02-11-2010 o godz. 22:24 UGI napisał:

Ale ja celowo nie piszę o klubie, tylko o drużynie. Którą trener zostawił
bez słowa wyjaśnienia.

Dlatego pytalem czy wiesz cos wiecej, skoro z taka pewnoscia piszesz o
tym, ze slowa wyjasnienia nie padly w szatni.

Bym nie wiedział - bym nie pisał.


Poprowadził trening, poszedł do domu, a następnego piłkarze
dowiedzieli się, że nie jest już ich trenerem, tylko trenerem
drużyny, z którą oni mają właśnie grać.

No ale chwileczke, przeciez siedzenie na trybunach to nie od razu prowadzenie
druzyny.

A nawet gdyby prowadzenie, to przecież Cracovia przegrała, więc o co
chodzi, prawda?
Przepraszam, ale cały czas mam wrażenie, ze jesteśmy dwoma prostymi
równoległymi i się nie przecinamy w żadnym punkcie. Cóż, wydawało mi się,
że tłumaczę jasno, ale widać nie umiem jednak tego przełożyć na literki.
A ponieważ jaśniej już ani nie umiem tłumaczyć, ani mi się chce, a
przekonywać Cię do mojej opinii nie zamierzałem i nie zamierzam, więc
może zostańmy każdy przy swoim i dajmy spokój?


Bo o takim drobiazgu jak to, że kluby się mogły dogadać, a trener mógł
pokazać wała i powiedzieć: "no to mnie wywalcie, a takiego numeru nie
drużynie wytnę, nie w takim momencie

No to skoro mowa o zespolach a nie klubach:
- Jeśli podpiszę kontrakt z Cracovia, to spotkam się z zespołem dopiero w
poniedziałek albo we wtorek.

To z wywiadu z nim kilka godzin przed porozumieniem
bytomsko-krakowskim. Ja tu widze wlasnie zachowanie fair. Tak samo jak
pozegnanie sie z Polonia, za posrednictwem oficjalnej strony klubu,
gdzie ostro pojechal piszac, ze praca w Polonii to byl....zaszczyt :)

No to luzik - Ty widzisz zachowanie fair i lubisz pomidorową, ja
zachowanie poniżej jakiegokolwiek poziomu i lubię ogórkową, a obaj
cieszymy się plusami dodatnimi wolności słowa i poglądów.


O okolicznościach tego wszystkiego mówili piłkarze o wielkich ze
zdziwienia oczach.

Jakies zrodlo?

Transmisja telewizyjna i wywiady z zawodnikami (radiowe też) Ci
wystarczą, czy chcesz numery ich komórek?


Którzy jednego dnia byli z trenerem na treningu, a
drugiego zobaczyli go na trybunach Cracovii.

No straszne! Siedzial i obserwowal mecz? Wstyd i hanba!

Nie, tylko to takie co występuje w parze z grzybnią, ale i to przecież
tylko w skromnej i subiektywnej opinii pojedynczego człowieczka, więc nie
rozumiem, o co tyle hałasu. Musisz koniecznie podzielać moje zdanie? Albo
ja Twoje?




UGI

Posted: 4 Lis 2010 16:47:50




A sorry, nie podejrzałem, że jesteś z tych, którym każdą ironię trzeba od
razu otagowywać, bo nie załapią.

No ale po co ta ironia? Po co zestawianie (oczywiscie w formie ironii) dwoch
roznych sytuacji i przypisywanie mi, lub sugerowanie (oczywiscie w formie
ironii) ze dla mnie siedzenie na trybunach i prowadzenie druzyny to to samo?
Toz od poczatku pisze ze tak nie jest.


Ręce mi opadły. Sorry, ale po przeczytaniu tego wywiadu muszę
zweryfikować swoje zdanie o Szatałowie na jeszcze gorsze. Co niniejszym
czynię.
A opowieść, że Polonia najpierw zwolniła Szatałowa, a potem przystąpiła
do negocjacji z Cracovią spowodowała u mnie zjazd pod biurko ze śmiechu.


Szatalow wlasciwie nie uzyl sformulowania, ze zostal zwolniony tylko, ze nie
jest juz trenerem Polonii, co wbrew pozorom nie oznacza tego samego. Rownie
dobrze moglo byc tak, ze prezes Bartyla poinformowal go, ze niezaleznie od
wyniku negocjacji z Cracovia, nie poprowadzi druzyny w sobotnim meczu i
zostanie zawieszony az do chwili znalezienia nastepcy. Co de facto oznacza
pozegnanie sie z klubem. Moglo tak byc? Moglo.


Piłkarze mówili, że o tym, iż Szatałow nie poprowadzi Polonii dowiedzieli
się w sobotę rano od sztabu (wersja piątkowa była taka, że do Krakowa
wiezie ich Trzeciak, a Szatałow dojedzie),

Przeciez wszystkie media w piatek, poznym popoludniem podaly informacje o
tym, ze Szatalow przechodzi do Cracovii a Urban do Polonii. Wiec jesli
pilkarze gdzies jechali z Trzeciakiem, bez Szatalowa, to raczej wina klubu
ze nikt ich nie poinformowal W PIATEK o tej zmianie.


a parę godzin potem
dowiedzieli się czemu nie poprowadzi. Żadnego kontatu z Szatłowem nie
mieli, rozmów nie było, sms-ów nie było, wyjaśnień nie było, pożegnania,
ani "dziekuję" także.


No coz, skoro ktos tak ich odcial od swiata, ze dopiero w sobote sie
wszystkiego dowiedzieli to nic dziwnego ze kontaktu, wyjasnien i pozegnania
nie bylo.





Koriat

Posted: 4 Lis 2010 19:22:22



[...]
O nic mi nie chodzi. Trener zostawia drużynę 24 godziny przed meczem i
przechodzi do zespołu, z którym ta drużyna ma ów mecz grać. Pomijając
aspekt etyczny (prawny zlewam, bo mi się nie chce bawić w paragrafy i
sprawdzać czy wolno, czy nie), gościa nie było stać nawet na pożegnanie z
zespołem. Gdyby zrobił to drużynie - a specjalnie piszę cały czas o
drużynie czy zespole, a nie o klubie - przy przejściu do jakiegokolwiek
innego klubu, a nie tego, z którym owa drużyna miała grać dwadzieścia
godzin później, to pewnie moje "ale" byłyby mniejsze, ale i tak by były.
A Urban sam opowiedział, jak było z Polonią - telefon do niego wykonano
po uzgodnieniach z Szatałowem, w późne piątkowe popołudnie.

Ale tak w ogóle to o nic mi nie chodzi. Wszystko jest w porządku,
cycuś-glancuś, nie ma żadnego problemu. Tylko moje małe subiektywne "ja"
zmieniło zdanie na temat Szatałowa na nienadające się do cytowania. Ale
primo: moje, secundo: małe, tertio: subiektywne, więc można spokojnie
pominąć i złożyć na karb moich dziwactw.
Wydaje mi się, że w tej sytuacji wcale nie ma wyjścia lepszego/gorszego -

cokolwiek nie zaproponujemy to będzie źle. Piszesz, że problemem jest, że to
było 24 godziny przed meczem. A co byłoby, gdyby Szatałow poprowadził
Polonię w tym meczu - przegrał, a na drugi dzień ogłosił, że przechodzi co
C. To dopiero byłaby zadyma! Myślę, że jedynym wyjściem z takiej sytuacji
jest absolutny i bezwględny zakaz trenowania kolejnej drużyny w tej samej
klasie rozgrywkowej przynajmniej w danej rundzie. W sumie to sprawiłoby, że
i prezesi ostrożniej zwalnialiby trenerów mając świadomość, że np. do końca
rundy nieosiągalni są trenerzy X, Y i Z. Z drugiej strony sam widzę słabość
takich zakazów - będzie tak jak z licencjami: 70letni emeryt z papierami na
ławce za 500 zł + bezpłatny bilet na mecz, a w tle jako asystent lekarza
prawdziwy trener.
Pozdrawiam
Koriat






AJK

Posted: 5 Lis 2010 11:32:19



04-11-2010 o godz. 17:47 UGI napisał:

A sorry, nie podejrzałem, że jesteś z tych, którym każdą ironię trzeba od
razu otagowywać, bo nie załapią.

No ale po co ta ironia? Po co zestawianie (oczywiscie w formie ironii)
dwoch roznych sytuacji i przypisywanie mi, lub sugerowanie (oczywiscie
w formie ironii) ze dla mnie siedzenie na trybunach i prowadzenie
druzyny to to samo?

Bo bez ironii zestawienie byłoby bez sensu, świadczyłoby o kompletnym
oderwaniu od rzeczywistości i sugerowałoby, że piszący (czyli ja) ma nie
po kolei i zrównuje. Zastosowanie ironii dawało natomiast możliwość
zasugerowania dystansu do poglądów interlokutora i nietłumaczenie po raz
enty jak kozie na miedzy, że dla mojej subiektywnej moralnego czy
etycznego, jeśli ktoś woli, wymiaru tej sprawy, średnio istotne jest czy
Szatałow siedział na ławce Cracovii, czy na trybunach, albowiem pisałem o
czymś innym.


Toz od poczatku pisze ze tak nie jest.

Och, wiesz... ja też od początku parę rzeczy piszę i co z tego? :-)


Ręce mi opadły. Sorry, ale po przeczytaniu tego wywiadu muszę
zweryfikować swoje zdanie o Szatałowie na jeszcze gorsze. Co niniejszym
czynię.
A opowieść, że Polonia najpierw zwolniła Szatałowa, a potem przystąpiła
do negocjacji z Cracovią spowodowała u mnie zjazd pod biurko ze śmiechu.

Szatalow wlasciwie nie uzyl sformulowania, ze zostal zwolniony tylko,
ze nie jest juz trenerem Polonii, co wbrew pozorom nie oznacza tego
samego. Rownie dobrze moglo byc tak, ze prezes Bartyla poinformowal
go, ze niezaleznie od wyniku negocjacji z Cracovia, nie poprowadzi
druzyny w sobotnim meczu i zostanie zawieszony az do chwili
znalezienia nastepcy. Co de facto oznacza pozegnanie sie z klubem.
Moglo tak byc? Moglo.

A mogę być złośliwy?
"Chcesz sobie gdybac to sobie gdybaj i nawet wyciagaj potem wnioski na
podstawie tego gdybania a nie tego co bylo, jak sobie chcesz."
:-)


Piłkarze mówili, że o tym, iż Szatałow nie poprowadzi Polonii dowiedzieli
się w sobotę rano od sztabu (wersja piątkowa była taka, że do Krakowa
wiezie ich Trzeciak, a Szatałow dojedzie),

Przeciez wszystkie media w piatek, poznym popoludniem podaly informacje
o tym, ze Szatalow przechodzi do Cracovii a Urban do Polonii. Wiec
jesli pilkarze gdzies jechali z Trzeciakiem, bez Szatalowa, to raczej
wina klubu ze nikt ich nie poinformowal W PIATEK o tej zmianie.

Ale ja działania klubu mam w nosie, bo nie o nich od początku piszę, nie
do klubu mam pretensje i nie zachowanie klubu oceniam.


a parę godzin potem dowiedzieli się czemu nie poprowadzi. Żadnego
kontatu z Szatłowem nie mieli, rozmów nie było, sms-ów nie było,
wyjaśnień nie było, pożegnania, ani "dziekuję" także.

No coz, skoro ktos tak ich odcial od swiata, ze dopiero w sobote sie
wszystkiego dowiedzieli to nic dziwnego ze kontaktu, wyjasnien i pozegnania
nie bylo.

Ja o jednym, ty o drugim, tak od paru postów i jeszcze przez kilkanaście
nastepnych możemy równie bezproduktywnie. Mniej więcej wiem, o co Ci
chodzi, nie podzielam Twojej opinii, swoją wyraziłem, przekonywać Cię nie
zamierzam, i może naprawdę już skończmy.





AJK

Posted: 5 Lis 2010 11:40:32



04-11-2010 o godz. 20:22 Koriat napisał:

[...]
O nic mi nie chodzi. Trener zostawia drużynę 24 godziny przed meczem i
przechodzi do zespołu, z którym ta drużyna ma ów mecz grać. Pomijając
aspekt etyczny (prawny zlewam, bo mi się nie chce bawić w paragrafy i
sprawdzać czy wolno, czy nie), gościa nie było stać nawet na pożegnanie z
zespołem. Gdyby zrobił to drużynie - a specjalnie piszę cały czas o
drużynie czy zespole, a nie o klubie - przy przejściu do jakiegokolwiek
innego klubu, a nie tego, z którym owa drużyna miała grać dwadzieścia
godzin później, to pewnie moje "ale" byłyby mniejsze, ale i tak by były.
A Urban sam opowiedział, jak było z Polonią - telefon do niego wykonano
po uzgodnieniach z Szatałowem, w późne piątkowe popołudnie.

Ale tak w ogóle to o nic mi nie chodzi. Wszystko jest w porządku,
cycuś-glancuś, nie ma żadnego problemu. Tylko moje małe subiektywne "ja"
zmieniło zdanie na temat Szatałowa na nienadające się do cytowania. Ale
primo: moje, secundo: małe, tertio: subiektywne, więc można spokojnie
pominąć i złożyć na karb moich dziwactw.

Wydaje mi się, że w tej sytuacji wcale nie ma wyjścia lepszego/gorszego -

cokolwiek nie zaproponujemy to będzie źle. Piszesz, że problemem jest, że to
było 24 godziny przed meczem.

Częścią problemu. i to niekoniecznie najważniejszą.


A co byłoby, gdyby Szatałow poprowadził Polonię w tym meczu - przegrał,
a na drugi dzień ogłosił, że przechodzi co C. To dopiero byłaby
zadyma!

A niby czemu? Wtedy wszystko byłoby czyste. Jest mecz, do którego trener
przygotowuje drużynę, prowadzi ją w nim i odchodzi po meczu. Fakt, że
odchodzi do pokonanego zespołu nie ma w tym momencie znaczenia (a jeśli,
to jedynie dla nowego klubu, ale on ma wtedy czarno na białym, że bierze
dobrego trenera :-))
Zupełnie inna sytuacja niż zostawienie drużyny bez słowa dzień przed
meczem i przejście do drużyny przeciwnika w tymże właśnie meczu.


Myślę, że jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest absolutny i
bezwględny zakaz trenowania kolejnej drużyny w tej samej klasie
rozgrywkowej przynajmniej w danej rundzie. W sumie to sprawiłoby, że i
prezesi ostrożniej zwalnialiby trenerów mając świadomość, że np. do
końca rundy nieosiągalni są trenerzy X, Y i Z. Z drugiej strony sam
widzę słabość takich zakazów - będzie tak jak z licencjami: 70letni
emeryt z papierami na ławce za 500 zł + bezpłatny bilet na mecz, a w
tle jako asystent lekarza prawdziwy trener.

Taki przepis byłby sensowny... Ale jak słusznie zauważyłeś, albo kluby,
albo PZPN omijałby go po uważaniu i na bezczelnego. Tak jak omijają go
teraz w przypadu Szatałowa i Bakero. Żeby było weselej - dość podobny
przepis obowiazuje piłkarzy. Giza grać nie może, Szyndrowski też w Ruchu
będzie na razie grzał boisko treningowe i niech ni tylko nowy klub by ich
wystawił, to PZPN by kluby zdzielił walkowerami, a w przypadku trenerów -
ależ proszę bardzo, uprzejmie i co prawda nawet nie uprzedziliście o
nieetycznych i zabronionych działaniach, ale co tam, grajcie sobie, kto
by się czepiał...




<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Smieszne filmy - Praca - cięcie laserem rur - Mieszkania Kraków - Motywacja - pożyczka Borny Sulinów - Cegły elewacyjne