| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / kolejka 13 - pozostałe mecze |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| AJK
|
Posted: 6 Lis 2007 10:47:23 Polonia Bytom - Odra Wodzisław 1-0 Ze skrótów i opisów tylko. Ważny mecz dla obu drużyn, ale zdecydowanie ważniejszy dla Polonii. Porażka spychała drużynę z Bytomia w wyraźną strefę spadkową, a za tydzień mecz z Lechem - szans na punkty niemal żadnych. Po raz kolejny Polonia pokazała, że potrafi walczyć, nawet jeśli umiejętności nie starcza, a Odra... nie pokazała nic. Brak Grzegorzewskiego nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem. Bramka może nie kuriozalna, ale dla obrony Odry kompromitująca. I to bardziej dla Kowalczyka, który nie tylko nie zdążył za zawodnikiem Polonii, ale miałem wrażenie że w chwili, gdy Podstawek lekko zabalansował w prawo - Kowalczyk kompletnie sobie odpuścił, zwolnił, a biegnij se, facet... Bramkę mógł także zdobyć Suchański, ale Pilarzowi udało się przenieść piłkę na poprzeczkę. Szkoda, bo Suchański swoją postawą w ostatnich meczach zasłużył na nagrodę :-) Za tydzień Polonia gra w Poznaniu i moje uszanowanie, bo w cuda nie wierzę, a Odra podejmuję Cracovię i gra kolejny mecz o ważne punkty - wygrana może oderwać ją od grupy spadkowej (minie Cracovię, a Widzew z Koroną raczej nie wygra). Zagłębie Sosnowiec - Widzew Łódź 0-0 Kolejny ważny mecz - zdecydowanie bardziej dla Widzewa. I to było widać na boisku, choć Zagłębie wcale nie zamierzało się poddać (słupek Berensztajna). Przeważał jednak Widzew, który co chwilę stwarzał sobie groźne sytuacje i o ile można darować Budce, że w 16 minucie trafił tylko w słupek, to sytuacje, które potem mieli Napoleoni, Sokalski, Mierzejewski i Piechna będą się pewnie śnić całej drużynie przez tydzień. Jakim cudem Widzew nie strzelił Zagłębiu bramki, to ja nie wiem. Dobra, Gąsiński bronił świetnie, ale w niektórych sytuacjach nie tyle on bronił, co Widzew nie strzelał. Inaczej niż dotychczas grał Napoleoni - tym razem lekko cofnięty przed pole karne, nieźle pokazał się Piechna, jakby odzyskiwał czucie pola i bramki. Jeszcze bym go nie skreślał, jeszcze ze dwa mecze dałbym mu pograć. Ponieważ nie wiem, kto bardziej zasłużył na tytuł gracza meczu, czy Gąsiński w Zagłębiu czy Adrian Budka w Widzewie, to "za odporność" pochwalę Oziębałę - jego przygody w tym meczu kwalifikowały się do jakiegoś filmu gore; mam nadzieję, że nie odbiją się poważnie na jego zdrowiu. 1 punkt to porażka dla każdego z zespołów - za tydzień na punkty większych szans nie mają. ŁKS Łódź - Wisła Kraków 0-1 Dobry mecz ŁKSu. Łódzka drużyna od pewnego czasu gra spokojniej, solidniej, niestety wciąż nieskutecznie. Akcja z początku meczu i sytuacja Klatta może być chyba symbolem ŁKSu w tej rundzie. I nieważne, że tam był spalony - wiślacy dopuścili, sędziowie puścili, trzeba to było strzelić. Wielkie brawa dla Clebera za idealną _czystą_ interwencję. A jednak można... Czy ten strzał mógł zmienić losy meczu? Nie wydaje mi się. Wisła tak czy owak poradziłaby sobie z ŁKSem - przeważała cały czas, kontrolowała grę. Wynik mógł za to zmienić w 87 minucie Arifović, ale trzeba przyznać, że sytuacja tylko wyglądała na łatwą - ciasno, szybko, obrońcy Wisły prawie już odbierali Arifovićowi piłkę; zrobił Arifović, co trzeba było i tyle, ile mógł. Wisła zagrała słabszy mecz, kto wie, czy nie najsłabszy w rundzie, ale nie ma siły, żeby cały sezon grać koncerty - czasem musi się trafić dołek. Wisła sobie poradziła, wygrała, nie straciła głupio punktów - i to się liczy. Kolejny dobry mecz Kosowskiego, przeciętny mecz obrońców, napastnicy... no, strzał Paulisty i nieodgwizdany karny na nim. Reszta poniżej oczekiwań. ŁKS bardzo dobrze, zwłaszcza w linii pomocy, w ataku zabrakło szczęścia (Arifovićowi, bo Klatt... szkoda gadać), w obronie zabrakło uwagi. Ciekawie dla łodzian zapowiada się mecz z Ruchem... Z trzech sytuacji spornych - dwie spokojnie nadawały się do gwizdania karnego: faul Komorowskiego na Cleberze i wieloczęściowy faul Komorowskiego na Pauliscie. Co do Brożka... Może też, choć dla mnie nie było to takie ewidentne. Brawa dla Dudki za zimną krew przy bramce - bęcki należą się obronie ŁKSu, bo nie dość, że Dudki nie upilnowała, to jeszcze zablokowała Wyparle możliwość wcześniejszego wybicia piłki. Legia Warszawa - Ruch Chorzów 2-0 Pierwsze minuty mi uciekły, ale potem Sopcast był grzeczny, mecz mogłem obejrzeć spokojnie i nawet na bramkę zdążyłem :-) I warto było - oba zespoły zagrały mecz dynamiczny, mecz ze sporą ilością sytuacji. Legia wygrała zasłużenie, ale Ruch nie ma się czego wstydzić. Mówiąc literacko - nie tyle Ruch był słabszy, ile Legia była silniejsza. Dużo walki, szybkie zagrania, rajdy skrzydłami, okazje na zdobycie goli. Dwa błędy obrony Ruchu - dwie bramki. Choć nie, trzymajmy się stylistyki: piękny strzał Edsona oraz spryt i szybkość Chinyamy. Niestety, tym razem Jezierski nie strzelił na 2-2, choć okazji do zdobycia bramki miał sporo. Rzucał się w oczy brak Balaza i Mikulenasa, za to niezły mecz zagrał Pulkowski, bardzo dobry - Bonk, a wprost świetny - Domżalski (to dośrodkowanie wzdłuż linii bramkowej...). Dla równowagi Adamski - jak dupa wołowa. W Legii właściwie wszystko było tak, jak powinno być - kółka się kręciły, tryby zazębiały. Jedyne, o co można mieć pretensje - to o skuteczność. Legia mogła ten mecz wygrać wyżej - ale i Grzelak, i Chinyama i przede wszystkim Giza marnowali bardzo dogodne sytuacje. No, dobra - Giza odpracował swoje podaniami, a Chinyama i tak gola zdobył. Graczem meczu wybrałbym chyba Radovića, choć nieźle zagrali też Edson i Roger. Piotr Bronowicki wciąż nie może mnie do siebie przekonać, Szala i Choto nierówno... No, ale tylko 6 bramek straconych, więc może niepotrzebnie się czepiam warszawskiej obrony. Za tydzień Legia z Jagiellonią - to może być dobry mecz, a Ruch gra z ŁKSem i jeśli zagra tak jak z Legią, to mimo lepszej ostatnio gry łodzian - powinien wygrać spokojnym leszczem. Bramka kolejki Nominowani: Mariusz Dzienis - na 4-2 w meczu z Lechem Poznań Adrian Sikora - na 2-0 w meczu z Koroną Kielce Tomasz Zahorski - na 2-0 w meczu z GKSem Bełchatów Szymon Pawłowski - na 2-1 w meczu z Cracovią Edson - na 1-0 w meczu z Ruchem Chorzów Kolejkowego Victora ze Złotymi Sznurówkami otrzymuje... Edson /burnyje apłodismienty/ Co poza tym? - Kmita Zabierzów! - Co? - Remisowo! czyli jak zwykle. Tym razem z GKSem Katowice. Clepardia zremisowała ze Słomniczanką, a Prądniczanka dostała omłot od sąsiada z tabeli, niejakiego Bolesława i na dobre zagrzebała się w mule ostatniego miejsca. |
| tees
|
Posted: 6 Lis 2007 11:11:49 Kolejkowego Victora ze Złotymi Sznurówkami otrzymuje...
Edson /burnyje apłodismienty/ hehehe - że co? :))) Za tego farfocla, którego większość bramkarzy III ligowych spokojnie by obroniła? :)))) Imho ta bramka nie powinna w ogóle być brana pod uwagę przy wybieraniu najładniejszej, a co dopiero wygrać :) pzdrw tees |
| Marcin Kasperski
|
Posted: 6 Lis 2007 11:17:47 Bramka może nie kuriozalna, ale dla obrony Odry kompromitująca. I to
bardziej dla Kowalczyka, który nie tylko nie zdążył za zawodnikiem Polonii, ale miałem wrażenie że w chwili, gdy Podstawek lekko zabalansował w prawo - Kowalczyk kompletnie sobie odpuścił, zwolnił, a biegnij se, facet... Tą bramkę w sumie fajnie można zestawić z układem Klatt-Cleber. I taki zestaw należałoby pokazywać co niektórym naszym obrońcom... |
| AJK
|
Posted: 6 Lis 2007 11:25:33 06-11-2007 o godz. 12:11 tees napisał: Kolejkowego Victora ze Złotymi Sznurówkami otrzymuje...
Edson /burnyje apłodismienty/ hehehe - że co? :))) Za tego farfocla, którego większość bramkarzy III ligowych spokojnie by obroniła? :)))) Imho ta bramka nie powinna w ogóle być brana pod uwagę przy wybieraniu najładniejszej, a co dopiero wygrać :) Dzienis, bo mu fuksiarsko zeszła, Pawłowski i Sikora, bo obrońcy grali jak łajzy, więc co za sztuka trafić, Zahorski może... ale takich bramek wiele było w lidze. Nie co dzień jest Boże Narodzenie, żeby gole sezonu padały. Strzał Edsona mi się podobał, był silny, ale technizny, mierzony i po ładnej, składnej akcji Legii, wygrał tuż przed Dzienisem, bo... BO TAK! :-) A farfoclem bym go nie nazwał - zwłaszcza po powtórce zza bramki. Tam widać, że Nowak szedł na piłkę, która wychodziła zza pleców obrońcy , miała spaść ciut dalej i dzięki podkręceniu spadła ciut bliżej. I to "ciut" w połączeniu z siłą strzału zrobiło gola. A zresztą wolę takie bramki niż Włodarczyka czy Dudki :-) |
| dwa szopy
|
Posted: 6 Lis 2007 11:26:11 Co poza tym?
- Kmita Zabierzów! - Co? - Remisowo! czyli jak zwykle. Tym razem z GKSem Katowice. Clepardia zremisowała ze Słomniczanką, a Prądniczanka dostała omłot od sąsiada z tabeli, niejakiego Bolesława i na dobre zagrzebała się w mule ostatniego miejsca. Fajne są te twoje opowiadania, ale mam pytanko: Jakim kluczem kierujesz się wybierając wyniki tych klubów? Mieszkasz koło ich boisk? Czy może jesteś wielkim przeciwnikiem Hutnika i Garbarni i ich olewasz? |
| AJK
|
Posted: 6 Lis 2007 11:26:49 06-11-2007 o godz. 12:17 Marcin Kasperski napisał: Bramka może nie kuriozalna, ale dla obrony Odry kompromitująca. I to
bardziej dla Kowalczyka, który nie tylko nie zdążył za zawodnikiem Polonii, ale miałem wrażenie że w chwili, gdy Podstawek lekko zabalansował w prawo - Kowalczyk kompletnie sobie odpuścił, zwolnił, a biegnij se, facet... Tą bramkę w sumie fajnie można zestawić z układem Klatt-Cleber. I taki zestaw należałoby pokazywać co niektórym naszym obrońcom... Napastnikom też:-) |
| tees
|
Posted: 6 Lis 2007 11:32:31 06-11-2007 o godz. 12:11 tees napisał:
Dzienis, bo mu fuksiarsko zeszła,
Taki sam fuks jak przy strzale Edsona, a bramka o wiele piękniejsza. Ja bym się tu nawet nie zastanawiał. Dla mnie najładniejsza bramka to kontrujący strzał Sikory bodajże na 2-0 - techniczne mierzone uderzenie i bramkarz bez szans. Podobną bramkę strzelił Rivaldo podczas meczu z Wisłą (wtedy mi się mniej podobała ;-) Co do gola Edsona - nie zdania nie zmienię, ale skoro to Twój plebiscyt to cóż mogę zrobić ;-) A zresztą wolę takie bramki niż Włodarczyka czy Dudki :-)
Ja zdecydowanie wolę bramki Dudki ;-) pzdrw tees |
| Jajco
|
Posted: 6 Lis 2007 14:56:20 sąsiedzkiego folkloru i żeby nie zaponieć, że poza Ekstraklasa też coś jest - Clepardia i Prądniczanka. Poza Wisla tylko Wawel Krakow! Zielono-bialo-fioletowe Bronowice! ;-) Pozdro Jajco |
| AJK
|
Posted: 13 Lis 2008 11:16:41 Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Bardzo na gorąco, żeby zdążyć przed kolejką czternastą, która już od jutra. Siedem meczów... dranie! ;-) Polonia Warszawa - Piast Gliwice 1:0 Polonia była lepsza, ale na zwycięstwo moim zdaniem nie zasłużyła. A już na pewno Piast nie zasłużył na przegraną przez kant. 80 minut goście grali mądrze w obronie, groźnie w kontrach, po utracie bramki bardzo ambitnie rzucili się do odrabiania strat i niewiele brakowało, by je odrobili. Szkoda Piasta, szkoda Kasprzika, który rozegrał świetny mecz, szkoda Glika i Banasia, którzy grali równie dobrze, a Majewski po meczu wił się jak ta taka w occie, żeby nie roześmiać się do kamery na pytanie o karnego. "Lekko mnie chyba skrobnął, ja tam dziubnąłem i pomyślałem, że mogę... yyyy... no, że mogę... eeee.... no, że nie mam innego wyjścia, tylko się położyć". Tak, wiem - piłka jest okrutna i takie rzeczy zawsze będą. Wiem. Ale niesmak zostaje. Tym większy, gdy się słuchało pomeczowych wypowiedzi Majewskiego i porównywało je z wypowiedziami Gamli. Na marginesie - rzeczony Majewski rozegrał jedno ze słabszych spotkań w rundzie, podobnie jak Lato. Mocno szarpał Piechniak, dobrze zagrał Piątek. Teraz Polonia jedzie do Poznania i zapowiada... zapowiadałby się szlagier kolejki, ale po meczach obu tych drużyn w 13. kolejce... Piast gra z Odrą Wodzisław i mecz Odry z Wisłą nabił Piastowi atutów. Nie dość, że Woś kontuzjowany, to jeszcze teraz odpadli Kłos (a to zawodnik dla Odry równie ważny, jeśli nie ważniejszy) i Aleksander. Mimo wszystko nie odważyłbym się wytypować zwycięzcy. Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław 1:2 Już pisałem co ja o Ćwielongu, kto oglądał, to wie, co publiczność na Ćwielonga, a jak Ruch nie strzelił ze trzech goli pierwszej połowie... tego to nawet sam Ruch nie wie. Śląsk wydawał się zepchnięty do defensywy i wprasowany w liny, ale w przerwie Sztylka uspokajał: "tak ma być, oni się mają wyszaleć, my gramy spokojnie swoje". - Hehehe - powiedzieli kibice Ruchu. - Hehehe - odpowiedział po przerwie Szewczuk, pakując gola jak przedszkolakom. Siedem minut potem było 0-2. Ruch obudził się po zejściu Ćwielonga, Jezierski wniósł sporo do gry, wsparł Zająca, Brzyskiego i Grzyba, ale wynik mógł być wyższy, bo Gancarczyk (2 razy), Dudek i Mila mieli swoje okazje. Mila zwłaszcza. - Hehehe - pocieszali się grą Mili kibice Ruchu. Wygrał lepszy i mądrzejszy. Wrócił Sotirović i nawet ładnie się pokazał, wkręcając dwóch chorzowian w źdźbła. Bardzo dobrze Ostrowski, Sztylka, nierówno Banaszyński, choć kiedy trzeba - zrobił swoje. W Ruchu poza wymienonymi... może Sadlok, może czasem Pulkowski. Grodzicki koszmarnie, a to, co zrobił przy golu Gancarczyka trzeba w LZS-ach pokazywać, żeby tak - nie. Karnego na Gancarczyku w 31 minucie, moim zdaniem, nie było. W weekend Ruch gra z ŁKS-em, a Śląsk jedzie na Łazienkowską. W obu przypadkach nie wiadomo - ten zwariowany tydzień wszystko postawił na głowie i wcale by mnie nie zdziwiła wygrana ŁKS-u oraz Śląska. GKS Bełchatów - Legia Warszawa 1:0 Słaby mecz, ale momentami można się było poemocjonować. Najczęściej z dystansu, bo obie defensywy grały bardzo uważnie. Z wyjątkiem Jarzębowskiego, który miałby asystę roku, gdyby Chinyama strzelił. Ale Chinyama nie strzelił i może koło Mikołaja zrozumiem, jakim cudem. Dużo walki, dużo fauli. Gol Garguły śliczny i aż miałem ochotę potem krzyczeć: "Przewracaj się, Łukasz!", kiedy tylko dochodził do piłki. Mhmm... ja, który go za takie numery ganiłem. No, ale wreszcie trafił z wolnego i to jak! Z drugiej strony bardzo dobry mecz Iwańskiego - dwukrotnie próbował powtórzyć numer Garguły i niewiele brakowało. Biorąc pod uwagę, że obaj przeciwnicy nie pozwalali - mecz jednak w środkowej strefie stanów średnich. Ujek słabo z przebłyskami, Kuklis spierniczył genialną sytuację, Nowak bardzo pilnowany, dobrze Gol. W Legii słabo Radović, słabo Vuković, słabo Rzeźniczak, Grzelaka podobno ktoś widział w okolicy, naprawdę dobrze Wawrzyniak, nieźle Kumbev. Chinyama - raz miał okazję i nic z niej nie wyszło. Legia gra teraz wojskowe derby ze Śląskiem, a Bełchatów z fatalnie grająca Arką. Wygrana da mu pewną czołówkę i niepewną, ale możliwą drogę do pucharów. Zaś zawodnikom - doda argumentów w negocjowaniu nowego kontraktu. Lechia Gdańsk - Łódzki KS 2:1 Limit cudów dla ŁKS-u się wyczerpał. Lechia była wyraźnie lepsza, a szybka bramka po karnym pozwoliła jej grać na luzie. A kiedy wejście Bartosiewicza ożywiło grę łodzian - ŁKS dostał drugiego gola i to na własne życzenie, bo obrona pozwoliła Trałce na wszystko. Vayer wszedł po godzinie i to za Kujawę - czasami decyzje Chojnackiego dziwne są nader. Bartosiewicz nie pogra długo w Łodzi - chyba jeszcze zima ktoś złoży ŁKS-owi propozycje kupienia go. Słaby mecz, wyraźna wygrana gospodarzy, ładne strzały Stachowiaka i ładne obrony Bąka i tyle właściwie. ŁKS gra teraz z Ruchem, a Lechia z Wisłą. Po obejrzeniu meczów 13. kolejki można zaryzykować stwierdzenie, że oba wyniki są sprawą otwartą, zwłaszcza jeśli Pietrzak znowu wystawi Ćwielonga w ataku. Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1:0 Tyle wiem, co z gazet i skrótu. Większość opinii sprowadza się do tego, że wiało nudą i że Jagiellonia była lepsza, choc w końcowce Górnik przycisnął. Sprawdziły się moje przewidywania, że Jagiellonia groźniejsza. Sprawdzają się na razie także opinie (także moje :-)), że Kasperczak sam w sobie niekoniecznie jest lekiem na całe zło. Obejrzałem sobie karnego w sieci. Dajcie spokój... Bonin powinien dostać parę szybkich w szatni, bo zagrał jak smarkacz i sprezentował karnego. Taki nasz ligowo-badziewny faulik - kompletnie niepotrzebny, odruchowy, bo "zawsze sie tak grało". Mhmm... na podwórku zwłaszcza. Wykonanie też urocze - kwintesencja piłki ligowej. Zawracam uwagę, że przy dobitce poza Hermesem obok piłki byli dwaj inni gracze Jagi. Pazdan dodreptał jako trzeci ze sporą stratą do lidera. Faulu na Szczocie nie dane mi było zobaczyć, ale to, jak wkręcał w glebę któregoś z obrońców Górnika wesołe było bardzo. A Pitry pracuje na opinię najgorszego transferu jesieni. Jagiellonia gra teraz z Polonią Bytom i powinno być ciekawie, a Górnik gości Cracovię i dla obu drużyn to jest niemal mecz o życie, bo przegrywający będzie miał ryli-ryli przegwizdane. Górnik gra bez Zahorskiego i Pazdana (osłabienie czy wzmocnienie? :-)), a Cracovia z Kłusem. Polonia Bytom - Lech Poznań 1:1 30 sekund zabrakło Polonii, żeby wykonać numer rundy, czyli w ciągu paru dni wygrać z Legią i Lechem. Gdyby Podstawek trafił w 70. minucie, gdyby Stilić nie zablokował uderzenia ze "zmodyfikowanej szarańczy", gdyby Zabłocki... ale z drugiej strony Lech też miał swoje okazje (w tym nieodgwizdanego karnego), a to, co wybronił Pesković w końcówce, to normalnie, rzeźnia. Słaby mecz Lecha, kolejny mądry mecz Polonii i remis jest, moim zdaniem, wynikiem sprawiedliwym. Choć, oczywiście, niedosyt u bytomian musi być potężny. Brawa dla calej Polonii, zwłaszcza dla obrony. Choć wartość braw obniża wczorajsza sprawność strzelecka Lecha :-) Teraz Lech podejmuje Polonię Warszawa i jeśli oba zespoły zagrają jak w 13. kolejce, to ja idę spać, a Polonia Bytom jedzie do Białegostoku i mecz zapowiada się nieźle nie tylko beacuse of Probierz. Cracovia - Arka Gdynia 0:0 Ten mecz bardzo bolał. Bolały oczy, bolał dobry smak, bolało jakiekolwiek pojęcie o piłce. Jedna wielka skrzecząca nędza i naprawdę na niektórych meczach A-klasy więcej było sensu niż w tym spotkaniu, w którym podobno jedna z drużyn chciała się przełamać, a druga odbić od dna. Wobec czego pierwsza nie potrafiła trafić w bramkę z dowolnej ilości metrów, a druga zagrzebywała się w mule dna po szyję i wmawiała wszystkim, że to zdrowotna kąpiel w borowinie. Arka powinna ten mecz wygrać z 7-0 i z Wachowiczem pewnie by wygrała. Okazji na gola było w cholerę i trochę, ale skuteczność rezerwowych napastników przyprawiała o zgagę. Jedynie do Nawrocika nie można mieć pretensji, reszta grała cienkie fuj. Ale i tak to cienkie fuj wystarczyło na Cracovię, która nie istniała w tym spotkaniu. Jedna słaba główka po koźle i jedna fatalna interwencja obrony oraz Norberta Witkowskiego. Poza tym chamskie faule Moskały i powtórka z rozrywki, czyli Polczak napierniczający łokciem po karkach przeciwników oraz Tupalski sprawdzający odporność wrażych Achillesów, straty liczone w setkach chyba, straty na własnej połowie - w dziesiątkach. 90 minut grzybni niegodnej miana ekstraklasy, a i przy pierwszej lidze bym się wahał. Patrząc na ten żałosny badziew można było tylko jęczeć: "Niech ktoś ich, k...., dobije! Kupcie im lejce i niech się powieszą w stajni, niech nie męczą siebie i widzów". Nic, na razie męczą. Flipiak z Płatkiem - przesiedzieli cały hymn. Albo tak zmęczeni grą Cracovii, albo zadumani nad tym: http://tinyurl.com/6khhrs Arka podejmuje teraz Bełchatów. Będzie(?) Wachowicz i to jest jakaś nadzieja (zwłaszcza w obliczu "trafialności" graczy Arki), ale GKS się rozpędził, więc o punkty będzie bardzo ciężko i obawiam się, że w rozmowach gdyńskich coraz częściej zacznie pojawiać się pytanie "Jak nie spaść". Cracovia jedzie do Zabrza i walczy o życie. Cień nadziei jest, i to niemały, bo w takich meczach Cracovia naprawdę potrafi się spiąć, a Górnik gra kichę. Bramka kolejki Nominowani: Janusz Gancarczyk - na 0:2 w meczu Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław Łukasz Garguła - na 1:0 w meczu GKS Bełchatów - Legia Warszawa Tomasz Szewczuk - na 0:1 w meczu Ruch Chorzów - Śląsk Wrocław Jakub Wilk - na 1:1 w meczu Polonia Bytom - Lech Poznań Oklaski dla... Jakuba Wilka. Ładnie, efektownie i z dramatugiczną fanfarą na wagę wyniku. Klopsa Kolejki ze Smażoną Cebulką dostaje Paweł Brożek za sytuację z 50. minuty. Kto widział - długo nie zapomni. Kto nie widział: dostaje piłkę na metrze od pustej bramki. Można uklęknąć i wbić piłkę głową, można usiąść i wpykać gola wackiem. Można dostawić nogę... Ba! Można nic nie robić - wystarczy stać, a piłka się sama odbije i wpadnie. Nie, Brożek musi se przyjąć. Ale nie przyjmuje, bo mu piłka leci półtora metra w głąb boiska. Napisałem "głąb"? To dobrze napisałem. PS-owo III liga zakończyła rundę jesienną - Hutnik zremisował z Dalinem Myślenice 1:1, a Garbarnia 0:0 z Puszczą Niepołomice (miałem iść, ale zrezygnowałem. I podobno słusznie). Hutnik wylądowal ostatecznie na miejscu drugim, mając bilans groszy od lidera tylko o jedną bramkę, a Garbarnia jest szósta, z sześcioma punktami straty do lidera. |
| Andy
|
Posted: 13 Lis 2008 11:30:57 Polonia Bytom - Lech Poznań 1:1
30 sekund zabrakło Polonii, żeby wykonać numer rundy, czyli w ciągu paru dni wygrać z Legią i Lechem. Gdyby Podstawek trafił w 70. minucie, gdyby Stilić nie zablokował uderzenia ze "zmodyfikowanej szarańczy", gdyby Zabłocki... ale z drugiej strony Lech też miał swoje okazje (w tym nieodgwizdanego karnego), a to, co wybronił Pesković w końcówce, to normalnie, rzeźnia. Słaby mecz Lecha, kolejny mądry mecz Polonii i remis jest, moim zdaniem, wynikiem sprawiedliwym. Tym razem sie zgadzam, choc dodam od siebie, ze Lech gral slabo przez 80minut meczu, natomiast gdy widmo porazki zajrzalo bardzo gleboko w oczy, to w ostatnich 10 minutach przycisnal bardzo mocno i przez ten czas stworzyl kilka wysmienitych okazji. Po kolei: - Peskovic nie wiem jakim cudem obronil uderzenie Wilka (i to calkiem dobre) z kilku metrow po jakims stalym fragmencie gry, - Stilic byl sam na sam z bramkarzem, minal go, zostal sfaulowany, ale sedzia zaniemogl i nie podyktowal karnego - Lewandowski mial pilke na nodze i oddal nawet strzal, ktory udalo sie obroncy Polonii zablokowac (gdyby nie to, prawdopodobnie bylby gol) - wreszcie fantastyczny wolej Wilka, ktory dal wyrownanie. Polonia zaprezentowala sie natomiast o wiele lepiej niz Lechia Gdansk kilka dni wczesniej. Byla dobrze zorganizowana, przeprowadzila pare skladnych atakow (do 80. minuty nawet zarzykowalbym twierdzenie, ze miala wiecej lepszych sytuacji do zdobycia gola). Mimo ogromnych trudnosci, jakie napotyka Polonia Bytom, obserwuje ten klub z pewna sympatia. A co do Lecha, to trzeba tez zauwazyc oslabienia kadrowe. Za kartki pauzowali Peszko i Djurdjevic, nadal chory jest Murawski, przez to wszystko do obrony musial zostac przesuniety Wilk, a tam jest z niego mniej pozytku niz w pomocy. Pewnie, ze pozostali pilkarze powinni zagrac lepiej, ale mimo wszystko oslabienia dosc spore, zwlaszcza biorac pod uwage dosc krotka lawke rezerwowych (poza 2 Peruwianczykami, ktorych Smuda wprowadzil na boisko, mial on do wyboru tak ofensywnych graczy jak Bosacki i Kucharski i chyba juz nikogo wiecej). |
| lennox79
|
Posted: 13 Lis 2008 12:08:24 Użytkownik "AJK" napisał Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1:0 Tyle wiem, co z gazet i skrótu. Większość opinii sprowadza się do tego,
że wiało nudą i że Jagiellonia była lepsza, choc w końcowce Górnik przycisnął. Sprawdziły się moje przewidywania, że Jagiellonia groźniejsza. Sprawdzają się na razie także opinie (także moje :-)), że Kasperczak sam w sobie niekoniecznie jest lekiem na całe zło. Obejrzałem sobie karnego w sieci. Dajcie spokój... Bonin powinien dostać parę szybkich w szatni, bo zagrał jak smarkacz i sprezentował karnego. Taki nasz ligowo-badziewny faulik - kompletnie niepotrzebny, odruchowy, bo "zawsze sie tak grało". Mhmm... na podwórku zwłaszcza. Wykonanie też urocze - kwintesencja piłki ligowej. Zawracam uwagę, że przy dobitce poza Hermesem obok piłki byli dwaj inni gracze Jagi. Pazdan dodreptał jako trzeci ze sporą stratą do lidera. Faulu na Szczocie nie dane mi było zobaczyć, ale to, jak wkręcał w glebę któregoś z obrońców Górnika wesołe było bardzo. A Pitry pracuje na opinię najgorszego transferu jesieni. Jagiellonia gra teraz z Polonią Bytom i powinno być ciekawie, a Górnik gości Cracovię i dla obu drużyn to jest niemal mecz o życie, bo przegrywający będzie miał ryli-ryli przegwizdane. Górnik gra bez Zahorskiego i Pazdana (osłabienie czy wzmocnienie? :-)), a Cracovia z Kłusem. Eeee no bez jaj Jaga lepsza ?:) Jagiellonia - Górnik 2 Strzały celne 8 6 Strzały niecelne 8 5 Rzuty rożne 7 2 celne strzały Jagi, to chyba ten karny i dobitka ;), chyba że był jeszcze jakiś strzał pomiędzy 1 a 20 minutą, bo tej częsci meczu nie widziałem. Było parę momentów, że Jaga przez ( czasem nawet dość długi okres czasu) nie mogła wyjśc ze swojej połowy, a jesli już im się udawało, to na chwilę. Pitry, faktycznie tragedia. Troche mi żal chłopaka, o ile dobrze pamiętam troszkę zanim zszedł z boiska po jednym z nieudanych "strzałów" postanowił pokazać wszystkim swoja bezsilność poprzez wykonanie kilku gestów obrazujących, to co siedzi w jego głowie. Byle do wiosny. Pozdr, lennox79 |
| Mane
|
Posted: 13 Lis 2008 12:20:48 Jagiellonia - Górnik
2 Strzały celne 8 6 Strzały niecelne 8 5 Rzuty rożne 7 Na szczescie pilka nozna to nie jazda figurowa na lodzie, nie ma punktow za wrazenie artystyczne, a Jagiellonia byla lepsza, dokladnie o jedna bramke :) |
| Mane
|
Posted: 13 Lis 2008 13:02:45 Cracovia - Arka Gdynia 0:0
Bardzo sie zdziwilem, ze do bramki wrocil Cabaj i co? jak zwykle walnal klopsa, co prawda bez konsekwencji (bramkowych). |
| AJK
|
Posted: 13 Lis 2008 17:19:02 13-11-2008 o godz. 14:02 Mane napisał: Cracovia - Arka Gdynia 0:0
Bardzo sie zdziwilem, ze do bramki wrocil Cabaj i co? jak zwykle walnal klopsa, co prawda bez konsekwencji (bramkowych). Cabajadka rzeczywiście była słaba i na szczęście, a wrócił chyba na zasadzie "Lepsze znane zło niż nieznane dobro". Po Cabaju wiadomo czego się spodziewać (no, powiedzmy :-)), zgrany jest z obroną i pewniej gra na przedpolu. W porównaniu z Olszewskim w ogóle na tym przedpolu gra. Olszewski to ryzyko, a pewnie i mecz z Bełchatowem najlepiej na niego nie wpłynął. Decydujący był chyba kontakt z drużyną i wpływ na nią. Cabaj ma większy, przynajmniej przedtem miał. A teraz każdy mecz to mecz o życie. Ciekawe, co będzie w meczu z Górnikiem. Pewnie wszyscy będą przypominać Cabajowi tego gluta, którego sobie poprzednio wrzucił - pytanie, czy chłopak wytrzyma presję, czy znowu z czymś wystrzeli. |
| AJK
|
Posted: 13 Lis 2008 17:19:52 13-11-2008 o godz. 13:08 lennox79 napisał: Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 1:0
Tyle wiem, co z gazet i skrótu. Większość opinii sprowadza się do tego,
że wiało nudą i że Jagiellonia była lepsza, choc w końcowce Górnik przycisnął. (...) Eeee no bez jaj Jaga lepsza ?:)
Jak pisałem - tyle wiem, co z gazet i skrótu. Statystyki są rzeczywiście po stronie Górnika, ale bez zobaczenia meczu nie jestem w stanie powiedzieć, czy słusznie. Wczoraj w meczu Odra - Wisła miałeś dwie główki. To coś, co Pawełek złapał bez trudu, a jeszcze musiał się ruszyć do przodu, bo piłka słaba była i pewnie by się nie doturlała :-) - to był strzał celny. A to, co wykonał Diaz z otarciem słupka piłką - liczone jest jako niecelny. Ty masz fajnie, bo widziałeś mecz :-) Ale to ja musiałem o nim pisać, tak? TAK!? :-) Pitry, faktycznie tragedia. Troche mi żal chłopaka, o ile dobrze
pamiętam troszkę zanim zszedł z boiska po jednym z nieudanych "strzałów" postanowił pokazać wszystkim swoja bezsilność poprzez wykonanie kilku gestów obrazujących, to co siedzi w jego głowie. Znaczy, taka samokrytyka? No, to chyba dobrze. Gorzej by było, gdyby był jak Hajto czy jak zeszłoroczny Jarka - jest świetnie, jestem miszcz i tylko jakieś cioły się czepiają. |
| AJK
|
Posted: 10 Lis 2009 04:43:23 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Odra Wodzisław - Zagłębie Lubin 1:2 Słabiutkie spotkanie - było widać, że grają drużyny z dołu tabeli. Odra miała bardzo dobre pierwsze 20 minut, potem wyraźnie słabsza, a po wyrównaniu stać ją było już tylko na dramatyczno-rozpaczliwe próby odrabiania strat, z których na uwagę zasługiwała akcja Chwalibogowski-Bueno, ale i to bardziej ze względu na obronę Ptaka. Obrona Odry jak zwykle fatalnie, pomoc, poza Piechniakiem, prawie nie istniała i nawet Stachowiak sklopsił przy pierwszej bramce (choć można mu wybaczyć). W Zagłębiu jak zwykle Traore, Nhamoinesu, aktywnie Plizga i Rymaniak, solidnie Świerczewski. Micanski sporo wniósł, ale widać, że coś tam nie bardzo układa się w "relacjach interpersonalnych". Lechia Gdańsk - Korona Kielce 1:1 Hyhyhyhy :-) To naprawdę trzeba być łosiem - Lechia przetrzymała pierwszy kwadrans w wykonaniu Korony, potem mogła sześć razy wygrać, co raz to wyżej, aż wreszcie dostała bramkę jak podstawówce. Atak Lechii to jakaś anomalia atmosferyczna - strzelają, uderzają, pchają, kucają, świszczą, robią tysiąc innych rzeczy, a do bramki trafić - ni chu-chu. Jeszcze Lukajnovsowi bym odpuścił, bo widać, że to tylko pech, ale Buzała z Zabłockim po prostu prześcigają się w nieudolności. Pomoc nieźle, ale bez błysku, obrona świetnie na początku, a z biegiem czasu coraz gorzej. Kapsa solidnie. W Koronie - Edi i długo, długo nic, potem Kiełb i Wilk, błysk Kala a na dokładkę obrona, którą dobrze, że Jarzębak powstrzymał żółtkami, bo chyba by komuś połamali nogi. Śląsk Wrocław - Piast Gliwice 2:1 Najpierw zdecydowanie przeważał Piast, potem padły dwie bramki z niczego, potem widzowie nudzili się trochę, potem bardzo, aż wreszcie trafił Krzycki i zrobiło się ciekawiej, ale tylko na chwilę. Typowy mecz naszej kochanej Ekstraklasy - sporo niedokładności, sporo niecelnych podań, biegania bez sensu, parę okazji i wreszcie gwizdek sędziego. Gancarczyk już się nie przewraca, znowu pięknie wchodził w pole karne, ale tym razem co wszedł, to dośrodkowywał w Drogę Mleczną, Sotirović swoje zrobił, podobnie jak Mila, reszta przeciętnie. W Piaście wiele zmieniło zejście Gamli, zawiódł Wilczek, mimo wszystko także Glik, Biskup miał sił na jedną połowę, a i to niecałą, Muszalik koszmarnie - pretensji nie można mieć do Smektały, Chylaszka i Krzyckiego. Wygrana Śląska mimo wszystko zasłużona. GKS Bełchatów - Arka Gdynia 1:0 Słaby mecz zakończony sprawiedliwym wynikiem. Niewykorzystane okazje zemściły się na Arce, a na GKS-ie zemścić się nie zdążyły. Gra Arki lepsza niż w poprzednim sezonie, ale nad bezefektywna - Lubenow spalił się dwa razy w stuprocentowych sytuacjach, Sakalijew jakby nie bardzo wiedział, co ma grać, Ława wypluwa sobie płuca, Siebert haruje za czterech, a Bledzewski broni jak natchniony. W drużynie z Bełchatowa nieźle zagrał Ujek, Nowak miał tradycyjne wejście i już można czekać na kolejną kontuzję, obrona nierówno, a Małkowski bardzo nierówno. Korzym parę razy szarpnął, ale dość egoistycznie (ale kiedy już podawał, to jak w 68 minucie, kiedy Nowak miał stuprocentową okazję). Gol tym razem lepiej w ofensywie niż w defensywie. A "prywatnemu - nie posłowi" :-)- to pchnięcie Nowaka w polu karnym ja bym jednak zagwizdał. Polonia Warszawa - Cracovia 0:1 Mecz parę razy gorszy niż Odry z Zagłębiem. Serio. Media straszą grypą, a tymczasem w lidze grasuje groźniejsza zaraza. W zeszłym tygodniu na "pasiakozę" zachorował GKS Bełchatów, w tym - Polonia Warszawa. Co prawda od paru tygodni grała jak pół kilo gipsu, ale w sobotę dała prawdziwy popis nieudolności, bezmyślności oraz wszystkich innych grzechów głównych i szczegółowych. Cieniutka jak barszcz bez uszek, ale bardziej chcąca wygrać Cracovia wygrała zasłużenie, mając wszystkiego dwie sytuacje bramkowe. Żeby było weselej Polonia też mogła trafić dwa razy - przy wolnym Sarvasa i główce Ivanovskiego Cabaj był bezradny i tylko obserwował piłkę. Trzy razy - Kosmalski jak zwykle nie zdążył. W Cracovii na zdecydowany plus Sacha, Baran na minus, bo znowu złapał żółtko, co oznacza, że nie będzie go na derbach, niezłe wejście miał Pawlusiński, o reszcie nie warto mówić. W Polonii jedna wielka kupa. Gratulacje dla Wojciechowskiego - tak rozpierniczyć drużynę - hohoho. Nawet Majewski wysiada. I efekty widać - drużyna wyraźnie gra na zwolnienie prezesa ;-) Bonusem, rekompensującym zmarnowane przed ekranem półtorej godziny, była opowieść mojej żony, która przypadkiem konfenencyjnie nocowała w tym samym hotelu, co ekipa Cracovii. Ale jak mawiał Żelazny Karzeł Wasyl - to już zupełnie inna historia, którą opowiem wam, gdy tylko skończę zupę... :-) Polonia Bytom - Lech Poznań 1:1 Uff, bo jużem myślał, że cała kolejka będzie taka nędzna. Obejrzałem sobie na spokojnie, z avika (a potem jeszcze niedzielny mecz Ruchu z Jagiellonią) i odetchnąłem z ulgą, że nie zmarnowałem całego weekendu. Czego nie mogą powiedzieć piłkarze Lecha, bo choć do Wisły odrobili punkt, to do Legii i Ruchu stracili kolejne dwa. Ale z drugiej strony mogli stracić nawet trzy - Polonia przy odrobinie szczęścia mogła ten mecz nawet wygrać. Lech też - był nawet bliżej, ale nie to nie, śmierć frajerom i niech się trener Zieliński nadyma, bo mu to fajnie wychodzi. Pierwsza połowa dla wyraźnie osłabionego kadrowo Lecha, druga dla Polonii. Wilk, Bandrowski i Lewandowski na plus, Bosacki nadal nierówno i dwa tygodnie przydadzą mu się bardzo, Djurdjević solidnie, a Wojtkowiak - sam nie wiem. W Polonii pozytywnie zaskoczył mnie Michał Zieliński, za to znowu rozczarowali Barcik i Podstawek. Bażik słabiej (a przy strzale w I połowie fatalnie), Radzewicz bardzo dobrze i pytanie, kiedy mu się bateryjki wyczerpią, bo nie uwierzę, że go stać na cały sezon w tym stylu. Reszta pomocy tak sobie, po obronie widać było, że się trochę boi, ale pozwoliła strzelić sobie tylko jedną bramkę, więc w sumie nieźle. Bramka kolejki Nominowani: Łukasz Janoszka - gol na 3:1 w meczu Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok Andrzej Niedzielan - gol na 4:2 w meczu Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok Dawid Nowak - gol na 1:0 w meczu GKS Bełchatów - Arka Gdynia Artur Sobiech - gol na 1:0 w meczu Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok Wygrywa... któżby inny? Artur Sobiech Co poza tym?... III-ligowy Hutnik Kraków wciąż zajmuje fotel lidera - przegrał co prawda z Dalinem Myślenice 0:1, ale Orlicz Suchedniów przegrał także. Dalin wskoczył na miejsce drugie, ale Hutnik wciąż prowadzi z przewagą siedmiu punktów. Kmita Zabierzów przegrał 0:2 z Hetmanem Włoszczowa, Garbarnia zremisowała 2:2 z Alwernią, a Górnik Wieliczka wygrał 3:1 z Glinikiem Gorlice. Garbarnia na dziewiątym, Górnik na dziesiątym, a Kmita na trzynastym, trzy punkty nad strefą spadkową. W V lidze Tramwaj wygrał i jest czwarty (pięć punktów straty do lidera), Orzeł Piaski Wielkie przegrał i jest piąty, a Borek zremisował i jest trzynasty, z widmem spadku na horyzoncie. Clepardia (VI liga) wygrała z Wawelem 3:0, a Wieczysta 2:0 z Pcimianką. Clepradia wysoko - na szóstym, ze stratą 7 punktów do miejsca dającego awans, Wieczysta na dwunastym, zamyka środkową strefę tabeli, a Wawel spadł na ostatnie miejsce, obchodząc przy okazji mały jubileusz - stracił pięćdziesiątą bramkę w tym sezonie. A-klasowa Prądniczanka wygrała 3:1 z Juvenią Prandocin i z miejsca szóstego tęsknie spogląda ku górze tabeli. osiem punktów - tak blisko i tak daleko... Grały także panie: Bronowianka wygrała 3:0 z Rolnikiem Głogówek, KS Podgórze wygrało 2:1 z Unią Opole. Kolejkę przed końcem rundy jesiennej Podgórze na miejscu siódmym, ale wciąż ze sporymi szansami na awans, a Bronowianka na miejscu drugim, punkt za 1 FC Katowice, ale katowiczanki już zagrały wszystkie swoje mecze, a Bronowiance został pojedynek z niżej notowanym Zamłyniem Radom. Pierwsze miejsce w południowej grupie I ligi jest w zasięgu ręki, a co wiosną - nie napiszę, żeby nie zapeszyć. |
| DysoN
|
Posted: 11 Lis 2009 10:21:05 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Odra Wodzisław - Zagłębie Lubin 1:2 Odra gra bardzo slabo ostatnio, jak chyba dawno nie grala. Na nienajlepszych zawodnikow nalozyly sie problemy ogranizacyjne ale mnie sie wydaje ze Odra jeszcze ostatniego slowa nie powiedziala. Skazywanie ich na spadek teraz to o wiele za wczesnie. Polonia Warszawa - Cracovia 0:1 Porazke Dyskobolii Warszawa chyba takze trzeba zapisac a konto Dzej Dablju. On jest gorszy niz Ptak! Polonia to druzyna o klase lepsza od np Odry i powinna sie obijac okolo 4-6 miejsca bo grac ich zawodnicy potrafia, jesli chca. Faktem jednak jest ze osoba prezesa to chyba najwiekszy demotywator dla calego zespolu. |
| Mane
|
Posted: 11 Lis 2009 10:57:59 Porazke Dyskobolii Warszawa chyba takze trzeba zapisac a konto Dzej Dablju.
On jest gorszy niz Ptak! Polonia to druzyna o klase lepsza od np Odry i Hmm sugerujesz ze Odra powinna grac w 2 lidze a Polonia w 1? Wychodzi na to ze miejsce Cracovii jest jednak w ekstraklasie skoro ograla Polonie, dziwna ta nasza liga :) |
| Cavallino
|
Posted: 11 Lis 2009 11:11:56 Odra gra bardzo slabo ostatnio, jak chyba dawno nie grala. Na
nienajlepszych zawodnikow nalozyly sie problemy ogranizacyjne ale mnie sie wydaje ze Odra jeszcze ostatniego slowa nie powiedziala. Skazywanie ich na spadek teraz to o wiele za wczesnie. Byłoby szkoda, gdyby wreszcie im się nie udało. To chyba jangorszy klub w lidze, najbardziej demotywujący resztę. Doszło do tego, że mecze z Wodzisławia od roku przynajmniej omijam jak ognia. Faktem jednak jest ze osoba prezesa to chyba najwiekszy demotywator dla
calego zespolu. Oni chyba robią wszystko żeby rozwiązano z nimi kontrakty, w ten czy w inny sposób. I trudno im się dziwić, ja bym u takiego gościa nie chciał pracować za żadne pieniądze. |
| Mane
|
Posted: 12 Lis 2009 08:10:19 Oni chyba robią wszystko żeby rozwiązano z nimi kontrakty, w ten czy w
inny sposób. I trudno im się dziwić, ja bym u takiego gościa nie chciał pracować za żadne pieniądze. Pieniadze za gre w Polonii narazie im nie groza :) |
| Cavallino
|
Posted: 12 Lis 2009 12:23:17 Oni chyba robią wszystko żeby rozwiązano z nimi kontrakty, w ten czy w
inny sposób. I trudno im się dziwić, ja bym u takiego gościa nie chciał pracować za żadne pieniądze. Pieniadze za gre w Polonii narazie im nie groza :) Tym bardziej. |
| AJK
|
Posted: 13 Lis 2009 12:44:30 11-11-2009 o godz. 11:21 DysoN napisał: Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Odra Wodzisław - Zagłębie Lubin 1:2 Odra gra bardzo slabo ostatnio, jak chyba dawno nie grala. Na nienajlepszych zawodnikow nalozyly sie problemy ogranizacyjne ale mnie sie wydaje ze Odra jeszcze ostatniego slowa nie powiedziala. Skazywanie ich na spadek teraz to o wiele za wczesnie. Normalnie też bym był ostrożny, bo to przecież Odra Wodzisław - drużyna niespadywalna :-) ale... Sądząc po dotychczasowych spotkaniach, po tych 13 kolejkach, kandydatów do spadku jest niewielu: Odra, Cracovia, Polonia Warszawa, Zagłębie Lubin. Odra prezentuje się najgorzej - bezbarwny zespół, fatalne transfery, ostre kłótnie wewnętrzne i średnie widoki na poprawę sytuacji. Wydawało się, że wejście Czechów będzie krokiem w przód, okazało się krokiem w głąb. Przedtem Odra wygrywała chociaż stabilizacją, tworzeniem warunków dla graczy chcących grać i odbudowywać formę. Wynajdywanych przez Sochę. Sochy nie ma, stabilizacji nie ma, składu nie ma... to i widoki są mizerne. A konkurencja nie śpi. Zagłębie pod wodzą Smudy zmieniło się nie do pozonania, ani nawet nie do Lubina :-) Cracovia odbiła się od dna, a poza tym ma o wiele stabilniejszą sytuację, o wiele lepsze pieniądze, trnerea i zawodników, którzy po kolei wracają do zdrowia, Polonia ciągle ma potencjał w składzie i jeśli tylko zawodnicy będą chcieli, a Wojciechowski znormalnieje... Każdy z tych trzech zespołów ma szansę/możliwości jeśli nie na na całkowite wyjście z dołka, to choć na zdobycie jeszcze paru punktów jesienią. W Odrze tego nie widzę, a jeśli chce się utrzymac, musi już teraz odrabiać straty. Jak ważna jest jesień, widać było na przykładzie Górnika w zeszłym sezonie: kasa była, skład był, ale świadomość straty do konkurencji i wizja spadku pętały nogi, kolejne punkty uciekały... Skazywać ich nie skazuję, bo to jednak sport. Ale szanse na utrzymanie mają najmniejsze spośród wszystkich. Polonia Warszawa - Cracovia 0:1
Porazke Dyskobolii Warszawa chyba takze trzeba zapisac a konto Dzej Dablju. On jest gorszy niz Ptak! Polonia to druzyna o klase lepsza od np Odry i powinna sie obijac okolo 4-6 miejsca bo grac ich zawodnicy potrafia, jesli chca. Faktem jednak jest ze osoba prezesa to chyba najwiekszy demotywator dla calego zespolu. Ciekawe, jak to się skończy? Drużyna stwierdzi, że warto się utrzymać w okolicach 13 miejsca i potem spieprzać dokądkolwiek? Wojciechowski znormalnieje? A może będzie jak z siatkarskim AZS-Politechnika Warszawska - J.W. dotrwa do zimy, a potem stwierdzi, że się znudził i komu klubik komu? Na razie jest szósty trener i coś mi mówi, że to jeszcze nie koniec zabawy :-) |
| CGC
|
Posted: 13 Lis 2009 15:57:12 A konkurencja nie śpi. Zagłębie pod wodzą Smudy zmieniło się nie do
pozonania, ani nawet nie do Lubina :-) Cracovia odbiła się od dna, a poza tym ma o wiele stabilniejszą sytuację, o wiele lepsze pieniądze, trnerea i zawodników, którzy po kolei wracają do zdrowia, Polonia ciągle ma potencjał w składzie i jeśli tylko zawodnicy będą chcieli, a Wojciechowski znormalnieje... Każdy z tych trzech zespołów ma szansę/możliwości jeśli nie na na całkowite wyjście z dołka, to choć na zdobycie jeszcze paru punktów jesienią. W Odrze tego nie widzę, a jeśli chce się utrzymac, musi już teraz odrabiać straty. Jak ważna jest jesień, widać było na przykładzie Górnika w zeszłym sezonie: kasa była, skład był, ale świadomość straty do konkurencji i wizja spadku pętały nogi, kolejne punkty uciekały... Skazywać ich nie skazuję, bo to jednak sport. Ale szanse na utrzymanie mają najmniejsze spośród wszystkich. Nie mamy nawet połowy sezonu, więc na razie jest to wróżenie z fusów. Zagłebie może i wygląda dobrze za Smudy, ale za chwilę go nie będzie i nie wiadomo, czy będzie to zmiana jak Michniewicz na Ulę czy raczej Fornalak na Jończyka. Odra wygląda dziś najsłabiej, ale też mają dużo czasu na wdrażanie planów naprawczych. Polonia tym bardziej. Przed nami okno transferowe gdzie wiele może się wydarzyć. Kto będzie oszczędny, kto zainwestuje jak Allianz a kto jak Reporter? Gdyby na świecie była sprawiedliwość, to spadłaby Cracovia i Jaga. Gdyby wyniki ostatnich meczów miały coś wskazywać, to do spadkowiczów musielibyśmy doliczyć Koronę (oto tabela z ostatnich 5 meczów): http://ekstraklasa.wp.pl/tabela.html?wid=0&sortType=10 Gdyby zaś znaczenie miała frekwencja, to Korona miałaby majstra: http://ekstraklasa.wp.pl/tabela.html?wid=0&show=2&sortType=11 Polonia Warszawa - Cracovia 0:1
Porazke Dyskobolii Warszawa chyba takze trzeba zapisac a konto Dzej Dablju. On jest gorszy niz Ptak! Polonia to druzyna o klase lepsza od np Odry i powinna sie obijac okolo 4-6 miejsca bo grac ich zawodnicy potrafia, jesli chca. Faktem jednak jest ze osoba prezesa to chyba najwiekszy demotywator dla calego zespolu. Ciekawe, jak to się skończy? Drużyna stwierdzi, że warto się utrzymać w okolicach 13 miejsca i potem spieprzać dokądkolwiek? Wojciechowski znormalnieje? A może będzie jak z siatkarskim AZS-Politechnika Warszawska - J.W. dotrwa do zimy, a potem stwierdzi, że się znudził i komu klubik komu? Na razie jest szósty trener i coś mi mówi, że to jeszcze nie koniec zabawy :-) JW mógłby się zapisać do Anonimowych Zwalniaczy Trenerów i za sponsora wziąść sobie Cupiała. |
| AJK
|
Posted: 14 Lis 2009 15:49:34 13-11-2009 o godz. 16:57 CGC napisał: A konkurencja nie śpi. Zagłębie pod wodzą Smudy zmieniło się nie do
pozonania, ani nawet nie do Lubina :-) Cracovia odbiła się od dna, a poza tym ma o wiele stabilniejszą sytuację, o wiele lepsze pieniądze, trnerea i zawodników, którzy po kolei wracają do zdrowia, Polonia ciągle ma potencjał w składzie i jeśli tylko zawodnicy będą chcieli, a Wojciechowski znormalnieje... Każdy z tych trzech zespołów ma szansę/możliwości jeśli nie na na całkowite wyjście z dołka, to choć na zdobycie jeszcze paru punktów jesienią. W Odrze tego nie widzę, a jeśli chce się utrzymac, musi już teraz odrabiać straty. Jak ważna jest jesień, widać było na przykładzie Górnika w zeszłym sezonie: kasa była, skład był, ale świadomość straty do konkurencji i wizja spadku pętały nogi, kolejne punkty uciekały... Skazywać ich nie skazuję, bo to jednak sport. Ale szanse na utrzymanie mają najmniejsze spośród wszystkich. Nie mamy nawet połowy sezonu, więc na razie jest to wróżenie z fusów. No pewnie, że wróżenie z fusów. A co niby miało by być? :-) Zagłebie może i wygląda dobrze za Smudy, ale za chwilę go nie będzie i
nie wiadomo, czy będzie to zmiana jak Michniewicz na Ulę czy raczej Fornalak na Jończyka. Ano, nie wiadomo. Znaczy, chyba wiadomo, kto będzie następcą Smudy, ale jakoś jego samodzielnej pracy to wielka niewiadoma. Ale zawsze łatwiej walczyć o utrzymanie z 12-13 miejsca niż z 16. I tu znowu w charakterze przykładów występują zeszłoroczne Odra i Górnik. Odra wygląda dziś najsłabiej, ale też mają dużo czasu na wdrażanie
planów naprawczych. Polonia tym bardziej. Przed nami okno transferowe gdzie wiele może się wydarzyć. Kto będzie oszczędny, kto zainwestuje jak Allianz a kto jak Reporter? Na razie nie widać w Odrze chęci do wdrażania, ani pomysłu, co by tu wdrożyć. Są za to kłótnie z Czechami, którzy jeśli w końcu stwierdzą, że mają dość... A jak chętnie zawodnicy idą do klubu dyndającego nad przepaścią mogliśmy się przekonać w zeszłym sezonie, kiedy piłkarze na hasło "przyjdź do Cracovii" pukali się w czoło i trzeba było solidnie przepłacać. Gdyby wyniki ostatnich meczów miały coś wskazywać, to do spadkowiczów
musielibyśmy doliczyć Koronę (oto tabela z ostatnich 5 meczów): http://ekstraklasa.wp.pl/tabela.html?wid=0&sortType=10 Korona i skład i możliwości finansowo-organizacyjne ma zdecydowanie lepsze od Odry. Choć kto wie - odległość od dna to tylko trzy punkty... Ale wątpię. |
| AJK
|
Posted: 7 Lis 2011 11:04:05 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Już dziś, bo przeciez o dzisiejszym meczu Legii ktoś napewno napisze. Prawda? :-) Zaczynamy od derbów - galeria tutaj: http://tinyurl.com/bpd3zdd Jeśli ktoś nie chce slajdszołu, to wychodzimy przez naciśnięcie "x" na dolnym pasku. Tyle wyszło - niestety nie wychodzi mi robienie dobrych zdjęć w takim oświetleniu. Trzeba częściej pochodzić na mecze i ćwiczyć, może wtedy nauczę się łapać ostrość. Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze 1:1 Różnicę jak zwykle zrobił Malinowski - przed jego wejściem nie działo się prawie nic, jeśli nie liczyć krzyków trenera Nawałki i nerwowych gwizdków sędziego Wasielewskiego. Wszedł Malinowski - i bach! Górnik strzelił bramkę. Ale najpierw Malinowski strzelił tuż obok słupka i to było wydarzenie, bo przedtem ze strzałami było nędznie. A potem weszli jeszcze Rogalski i Cieśliński i wreszcie dało się ten mecz oglądać. Czy remis był sprawiedliwy? Hmm... najbardziej sprawiedliwe byłoby 0:0 i to w sytuacji, gdy drużyny nie wychodzą na boisko - zaoszczędziłbym dwie godziny życia. Korona Kielce - GKS Bełchatow 2:2 ...czyli jak nie wygrać meczu, którego nie da się przegrać. Stara dobra Korona... Plusy - Stano, który gdyby jeszcze trafił przy 2:0 to zostałby graczem kolejki i Smuda zacząłby myśleć o jego obywatelstwie oraz Lisowski, którego bramka nie była przypadkowa - zanosiło się na takiego gola od paru kolejek. Dokładnie takiego. Widać, ze on to ma por prostu wypracowane i wytrenowane. Sapela jak zwykle grał na zawał serca, Zieliński jak zwykle nie trafiła, Kiełb rozbawił mnie do łez. Nie, nie zachowaniem - fryzurą. Jeszcze jeden, który myśli, że jak ogoli lalkę Barbie, to z automatu zamieni się ona w dziką bestię. ŁKS - Ruch Chorzów 0:4 Tak, rozumiem trenera Probierza. Ale i tak go nie lubię. Niestety, okazało się, że drużyna lubi go aż za bardzo i z powodu łez rozpaczy nie mogła dostrzec nie tylko piłki, ale także bramki przeciwnika. Pierwsza połowa nawet emocjonująca, za to druga żałosna nieco. Podobnie jak bezradny Wieszczycki przy linii. No, ale jeśli się ma Łabędzkiego w obronie... O Ruchu niewiele można powiedzieć - znowu nie wiem, czy to chorzowianie byli mocni, czy ŁKS tak słaby i rozbity. Cóż, Ruch na pewno był solidny i to wystarczyło. Lechia Gdańsk - Widzew Łódź 0:0 Wynik mówi wszystko. Poważnie - oglądałem, to wiem. Kurczę, a mogłem obejrzeć siatkówkę. Albo latarnię za oknem. Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław - 1:5 Skoro nawet nowa miotła nie pomogła, to znaczy, że w Lubinie jest naprawdę źle. A może inaczej - może tam jest po prostu za dobrze i przydałby się nie tyle taktyk, strateg czy psycholog, tylko jakiś "odrażający drab", ktory zapowie, że skoro gwiazdki nie grają i można liczyć tylko na młodzież, to proszę uprzejmie - młodzież na trawę (co za różnica, kto przegra?), gwiazdki na ławę, a tu jest tekst o Pawle Strąku, ktory spędził tak dwa sezony i już chyba nigdy więcej nie zagra w Ekstraklasie. Ani w I lidze nawet. Śląsk swoje - konsekwentnie, uparcie i stabilnie. Co widać po układzie tabeli. Bramka kolejki Nominowani: Piotr Ćwielong - gol na 0:2 w meczu Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław Cristian Diaz - gol na 0:1 w meczu Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław Tomasz Lisowski - gol na 2:0 w meczu Korona Kielce - GKS Bełchatów Arkadiusz Piech - gol na 0:3 w meczu ŁKS - Ruch Chorzów Tomasz Wróbel - gol na 2:1 w meczu Korona Kielce - GKS Bełchatów Wygrywa... ...ją ex-aequo Ćwielong i Lisowski Co poza tym?... Poza tym Garbarnia w tym tygodniu nie przegrała, bo pauzowała. W IV lidze krakowskie drużyny nie pauzowały, ale grały w kratkę: Borek przegrał 0:2 z Orłem Balin, Hutnik wygrał 2:0 z Garbarzem Zembrzyce, a Orzeł Piaski Wielkie zremisował 2:2 z Lotnikiem Kryspinów. Hutnik na trzecim miejscy z 5 punktami straty do lidera, Borek spokojnie szósty, a Orzeł Piaski Wielkie czternasty (czyli na szczycie strefy spadkowej). W okręgówce ciąg dalszy zadyszki Clepardii - tym razem przegrała 1:2 z Podgórzem Kraków i spadła na drugie miejsce (Podgórze na szóstym). Grębałowianka wygrała u siebie 1:0 z Wieczystą i wyprzedziło ją w tabeli (Grębałowianka - 12., Wieczysta - 13.), Bronowianka wygrała 3:0 z Zelkowem i awansowała na miejsce czternaste. Formę utrzymuje Prądniczanka - zeszłotygodniowy remis był chyba tylko wypadkiem przy pracy. Tym razem Prądniczanka wygrała 3:1 z Niedźwiedziem i utrzymuje dwupunktową przewagę nad Michałowianką. W następnej kolejce hicior: Michałowianka - Prądniczanka. W niedzielę o 12:00 - idealnie się składa. Rano będę mógł napisać, co mam napisać, Ekstraklasy. Wrrrrróć... nie muszę zdążać - przecież za tydzień nie grają :-) W I lidze kobiet także derby - Podgórze przegrało u siebie 1:2 z Brono... z AZS UJ - akademiczki dzięki temu zwycięstwu awansowały na pierwsze miejsce w swojej grupie, a Podgórze dynda niebezpiecznie nad strefą spadkową czyli na miejscu ósmym. Wanda Kraków przegrała 0:2 z Golem Częstochowa, ale ponieważ Gol to wicelider, to i żaden wstyd. |
| yamma
|
Posted: 7 Lis 2011 11:41:03 Zagłębie Lubin - Śląsk Wrocław - 1:5
Skoro nawet nowa miotła nie pomogła, to znaczy, że w Lubinie jest naprawdę źle. A może inaczej - może tam jest po prostu za dobrze i przydałby się nie tyle taktyk, strateg czy psycholog, tylko jakiś "odrażający drab", ktory zapowie, że skoro gwiazdki nie grają i można liczyć tylko na młodzież, to proszę uprzejmie - młodzież na trawę (co za różnica, kto przegra?), gwiazdki na ławę, a tu jest tekst o Pawle Strąku, ktory spędził tak dwa sezony i już chyba nigdy więcej nie zagra w Ekstraklasie. Ani w I lidze nawet. Oglądałem ten mecz i przez 90 minut zastanawiałem się nad tym, jakie w tym Zagłebiu muszą mieć układy wszelkiej maści szemrani menadżerowie, że bez problemu są w stanie wcisnąć największy piłkarski zagraniczny chłam. Młodzi piłkarze wręcz dominują MESĘ a boiska ekstraklasowe mogą sobie pooglądać co najwyżej z trybun. Ten klub jest po prostu chory a jeśli ktoś jeszcze gardłuje za tym aby firmy państwowe utrzymywały sportowe kluby, to ma tutaj wszystko czarno na białym. Śląsk swoje - konsekwentnie, uparcie i stabilnie. Co widać po układzie
tabeli. W tym meczu Śląsk zachowywał się jak Tyson, który z rozbawieniem obserwuje rozpaczliwe bieganie po ringu i machanie łapkami jakiegoś amatora i raz na jakiś czas wyprowadza lewy prosty i potem zaraz prawy sierpowy. :-) No ale teraz zaczynają się schody: wyjazd do Białegostoku, gdzie w tym sezonie jeszcze nikomu nie udało się wygrać (mam nadzieję, że dzisiaj to się zmieni ;-)) a potem na swojej Maracanie podejmuję Wisłę, która w końcu kiedyś musi się odblokować. yamma |
| gienio
|
Posted: 7 Lis 2011 15:48:42 I powiedział(a) yamma: Oglądałem ten mecz i przez 90 minut zastanawiałem się nad tym, jakie w tym
Zagłebiu muszą mieć układy wszelkiej maści szemrani menadżerowie, że bez problemu są w stanie wcisnąć największy piłkarski zagraniczny chłam. Bo oczywiście tylko w Legii panują zdrowe układy i żaden słaby "zagraniczniak" nie ma szans na angaż. Młodzi piłkarze wręcz dominują MESĘ a boiska ekstraklasowe mogą sobie pooglądać co
najwyżej z trybun. Jeśli wierzysz że da się od razu przenieść kilku piłkarzy z ME do seniorskiej piłki do gratuluję dobrego samopoczucia. |
| yamma
|
Posted: 7 Lis 2011 16:13:21 I powiedział(a) yamma:
Oglądałem ten mecz i przez 90 minut zastanawiałem się nad tym, jakie
w tym Zagłebiu muszą mieć układy wszelkiej maści szemrani menadżerowie, że bez problemu są w stanie wcisnąć największy piłkarski zagraniczny chłam. Bo oczywiście tylko w Legii panują zdrowe układy i żaden słaby "zagraniczniak" nie ma szans na angaż. Ale my mówimy o Zagłębiu. Lech, Legia i Wisła, to kluby, które mają pewną okresloną poprzez swoje cele politykę. Ta polityka zmusza do szukania piłkarzy w Europie a że dysponują stosunkowo niskim budżetem, to pomyłki są naturalne. Z całym szacunkiem ale jedynym celem Zagłębia, to od kilku lat jest utrzymanie w Ekstraklasie. Do tego naprawdę nie potrzeba Traorów, Cost czy innych Sernasów. Młodzi piłkarze wręcz dominują MESĘ a boiska ekstraklasowe mogą
sobie pooglądać co najwyżej z trybun. Jeśli wierzysz że da się od razu przenieść kilku piłkarzy z ME do seniorskiej piłki do gratuluję dobrego samopoczucia. Oprócz ME masz jeszcze mnóstwo polskich piłkarzy w niższych ligach. Patrząc na to, co prezentuje zagraniczny zaciąg, to wcale gorzej by nie grali. Zresztą, podobny problem jest z Cracovią. yamma |
| AJK
|
Posted: 7 Lis 2011 16:35:31 07-11-2011, 16:48, gienio napisał: Młodzi piłkarze wręcz dominują MESĘ a boiska ekstraklasowe mogą sobie pooglądać co
najwyżej z trybun. Jeśli wierzysz że da się od razu przenieść kilku piłkarzy z ME do seniorskiej piłki do gratuluję dobrego samopoczucia. Ale można choć próbować. Pamiętam, jak po odejściu Skorży, zanim przyszedł Maaaskant, Wisłę prowadził Kulawik - do składu wszedł Kamil Rado i dwukrotnie zagrał tak, że podchodzili do niego starsi, z Sobolem na czele i klepali młodziaka po plecach. Minęło sto strzałow znikąd... Kamila Rado się pozbyto, bo po co młodzi-zdolni?... ... i gdyby nie presja trybun plus presja meczów co trzy dni i towarzyszących im kontuzji, Brud i Czekaj na boisku by się nie pojawili. Zresztą pojawili się na moment, ale gdy tylko można było zasotosować jakieś "typowo wiślackie" wytłumaczenie ("My jesteśmy Wisła i musimy I takie zjawisko: wiślacka MESA rządziła i dzieliła w ostatnim czasie. Teraz jest trzecia od końca (choć niedawno była ostatnia). Czy istnieje związek między tymi wynikami a świadomością, że choćby młodzi się skichali i wygrywali wszystko po 7:0 i tak nie zagrają w pierwszej jedenastce? Pytanie z gatunku retorycznych. |
| gienio
|
Posted: 7 Lis 2011 17:40:15 I powiedział(a) yamma: Ale my mówimy o Zagłębiu. Lech, Legia i Wisła, to kluby, które mają pewną
okresloną poprzez swoje cele politykę. Ta polityka zmusza do szukania piłkarzy w Europie a że dysponują stosunkowo niskim budżetem, to pomyłki są naturalne. Swoją politykę i cele mają Cracovia, Lechia, Jagiellonia, Korona i każdy inny klub naszej ekstraklasy. W każdym klubie szukają piłkarzy za granicą i do każdego klubu z zagranicy przyjeżdzają gracze dobrzy, średni lub beznadziejni. Więc coś się tak Zagłebia czepił. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |