sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / kolejka 14 - pozostałe mecze
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 18 Lis 2008 13:18:10



Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i
żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach.


Arka Gdynia - GKS Bełchatów 2:0

Zaskoczenie. Bełchatów rozczarował - pierwsza połowa wyrównana, co w
kontekście formy Arki (i braków kadrowych) nie jest pochlebne dla GKS-u.
W drugiej - mocny podbródkowy w postaci gola Ławy i to trochę ustawiło
mecz, ale przecież z Górnikiem też podbródkowe były i jakoś Bełchatów
się podnieść potrafił. Teraz nie i z minuty na minutę grał coraz gorzej,
coraz bardziej nerwowo i niedokładnie. Rzucał się w oczy brak Rachwała,
Kuklis bezbarwnie, Garguła też, Gol jeszcze za słaby, by opierać na nim
cały zespół. najlepiej wypadli Ujek i Kozik (jednak). Arka solidnie, ale
bez jakichś specjalnych fajerwerków. Bardzo dobry mecz Ławy,
Ulanowskiego, Pietronia i przede wszystkim Nawrocika i Witkowskiego.
Transparent wsiowo-ciulowy.
Arka gra teraz z Wodzisławiu z Odrą, a GKS Bełchatów z Jagiellonią u
siebie. Każdy wynik możliwy.


Jagiellonia Białystok - Polonia Bytom 2:2

Kurczę, warto oglądać Polonię. Wygra, nie wygra, ale przynajmniej emocje
w końcówce będą. Remis dla Polonii frajerski ciut, ale z przebiegu meczu
- sprawiedliwy. Pierwsza połowa przeciętna i dla Jagi, Polonia miewała
tylko przebłyski, początek drugiej połowy to chaos ze wskazaniem na
gospodarzy i ożywiło się dopiero po wejściu rezerwowych. Rozczarowująco
zagrał Zawistowski, seryjnie marnujący podania i okazje, nieźle Matuszek
(braki z tyłu nadrobił bramką), Kojašević i Szczot grali swoje, ale
Kojašević bardziej, Skerla cały mecz źle, nieźle za to "weszli" Jarecki
i Dzienis. Po drugiej stronie dobrze Trzeciak, Jaromin, Zabłocki i
Wolański, dobrze Pesković, dziwnie (łagodnie mówiąc) Zieliński,
Podstawek bardzo "tak sobie".
W sumie - mecz bardziej trenerów (bardzo trafione zmiany) niż piłkarzy.
Greps z szarańczą w wykonaniu Jagiellonii i fajny, i efektywny :-)
Czy w 92 minucie nie było czasem zagrania Komorowskiego ręką?
Jagiellonia teraz - jak wyżej, a Polonia Bytom podejmuje ŁKS. Jest
wyraźnym faworytem, choć to akurat może się zemścić, tym bardziej, że
ŁKS jest pod ścianą.


Piast Gliwice - Odra Wodzisław 0:1

Przeciętny mecz, którego ubarwieniem, poza bramką Malinowskiego, były
okazje marnowane przez Korzyma (ma gość talent, naprawdę...) i parada
Kasprzika po uderzeniu Rygela. Poza tym spalone, faule, faule i spalone
oraz tzw. mecz walki i "gra toczyła się w środku boiska". Może jeszcze
nie "ziew", ale już "bez emocji". Ot, liga. Piasta szkoda, bo punkty mu
potrzebne. Niby Odrze też, ale Odra jak zwykle sobie poradzi, bo tak już
ma. Z drugiej strony - jeśli Piast nie potrafi pokonać Odry osłabionej
brakiem Wosia i Aleksandra, to niech ma pretensje tylko do siebie.
Piast gra w Gdańsku z Lechią i to nie jest dla niego wygodny mecz, tym
bardziej, że Lechia będzie się chciała odkuć za porażkę w Krakowie. Odra
podejmuje Arkę i 55-45 na gospodarzy jednak.


ŁKS Łódź - Ruch Chorzów 0:1

Widowisko porównywalne z zeszłotygodniowym "meczem" Cracovii z Arką.
Gospodarze obu spotkań zagrali dokładnie taką samą kichę, a różnicę
robili goście: Arka chciała bardzo, tylko skuteczności brakowało, a Ruch
chciał względnie, ale raz mu wyszło. Całkiem składnie mu wyszło zresztą,
ale to chyba jedyny pozytyw, jaki o Ruchu można w tym meczu napisać. W
pierwszej połowie był wręcz słabszy od ŁKS-u. Zając w 58. minucie zagrał
jak junior, wszyscy kopali wszystkich, Czerkas eksploatowany, Vayer
słabo ostatnio (dlatego słabo, że z ławki, czy dlatego z ławki, że
słaby?), a w ogóle to państwo pozwolą, że okażę ogólny głęboki niesmak.
Proszzz... okazuję do kamery numer dwa.
Pretensji do Czerakasa za sytuację z 37. minuty nie mam - zrobił, co
powinien, zrobił, co mógł, pozycja do strzału była sakramencko trudna -
większe pretensje mam do reszty ŁKS-u, bo ktoś tam powinien jednak
zdążyć dobiec.
ŁKS jedzie do Bytomia i, jak pisałem, faworytem nie jest, a Ruch
podejmuje Legię i cała nadzieja w "spięciu się" na silniejszego, bo
jeśli Ruch zagra tak kichowato jak z ŁKS-em.. 0-8 najmarniej.


Bramka kolejki

Nominowani:
Paweł Brożek - na 2-0 w meczu Wisła Kraków - Lechia Gdańsk
Bartosz Ława - na 1-0 w meczu Arka Gdynia - GKS Bełchatów
Marcin Malinowski - na 0-1 w meczu Piast Gliwice - Odra Wodzisław
Hernan Rengifo - łącznie za obie bramki, ale zwłaszcza za drugą w meczu
Lech Poznań - Polonia Warszawa

Wygrywa
Hernan Rengifo łącznie za obie bramki, ale zwłaszcza drugą i co z tego,
że to fuks był? :-)


Co poza tym?

Grała pierwsza liga i przecież wszyscy wiedzą, co zrobił Kmita.
Zre-mi-so-wał. Po raz tysiąckuźwasiódmy, a dokładnie - po raz dwunasty w
rundzie. Tym razem 2:2 z GKS-em Katowice. Koniec rundy na miejscu 12.,
tuż nad barażową kreską. Co dalej z Kmitą - nie wiadomo.
Drugoligowy Górnik Wieliczka na finał wygrał z ŁKS Łomża 4:0 i po rundzie
jesiennej jest siódmy.
Hutnik Kraków już wcześniej zakończył rozgrywki jesienno-ligowe
(przypominam - drugiej miejsce w swojej grupie III ligi, Grabarnia - na
szóstym), a w sobotę grał mecz Pucharu Polski z Dragonem Szczyglice.
Wygrał 3:0, a jako naoczny świadek powiem, że wygrał pewnie, zasłużenie,
tylko dlaczego na bocznym boisku, skoro ja przyjechałem obfotografować
główne, buuu? :-)
V liga też skończyła rundę - z przegranej dotychczasowego lidera Janiny
Libiąż, skorzystał Orzeł Piaski Wielkie i przy ogłuszającym dopingu (był
bęben) oraz świszczącym, zimnym wietrze wygrał z Wróblowianką 2:1,
dzięki czemu wskoczył na fotel mistrza jesieni. Clepardia zremisowała co
prawda z Garbarzem Zembrzyce 0:0, ale kończy rundę na ostatnim miejscu z
siedmioma punktami straty do piętnastego Górnika Brzeszcze.
W VI lidze Prądniczanka przegrała 0:1 z Pogonią Miechów i zakończyła
rundę na miejscu piętnastym, a Wieczysta zremisowała z Pogonią Skotniki
1:1 i ostatecznie zajęła miejsce szóste.

Aha, w czasie, kiedy Hutnik grał z Dragonem w hali odbywał się Turniej
Żaków (bodaj rocznik 2002 - w każdym razie małe toto było). Po meczu
Hutnika zdążyłem jeszcze zobaczyć mecz o trzecie miejsce (wygrały
maluchy Hutnika) i finałowy pojedynek Cracovia - Jadwiga (wygrała
Cracovia). Mecze były zacięte, rodzice na granicy histerii, maluchy z
piłką potrafią robić naprawdę sporo, były dyplomy, medale, puchary i
dęte przemówienia dorosłych, w turnieju wzięły udział zespoły Cracovii,
Jadwigi, Hutnika i Hutnika II, Borku, Bronowianki, Kmity i... i... i
zapomniałem :-(
Zdjecia są, ale warunki w hali były koszmarne, fotograf wcale nie lepszy,
światła prawie wcale (do piłki wystarczy, do zdjeć już nie), z lampą było
niewiele lepiej... Jeśli się coś uda uratować, to pokażę, a jeśli nie, to
nie :-)




AJK

Posted: 24 Lis 2009 10:06:36



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


Polonia Bytom - Jagiellonia Białystok 1:1

Znaczy, biegali. Szkoda, że nie wszyscy byli w formie, szkoda, że nie
wszyscy byli zdrowi, ale i tak widziałem sporo gorszych spotkań.
Grosicki z Frankowskim rozczytani na dziesiątą stronę - przy lepszych
przeciwnikach mają zaledwie jedną dwie-okazje w meczu i albo
wykorzystują, albo - że tak odkrywczo i przenikliwie powiem - nie
wykorzystują. Szkoda, że wszedł strzał Bruno z wolnego, przy sytuacji
Podstawka tylko sobie pochichotałem, ogólnie remis ze wskazaniem na
Polonię, bo po jej grze było widać, że jest przemyślana. Duże plusy dla
Hricki, Zielińskiego, Sawali, Klepczyńskiego i Bażika, który wszedł i
zrobił różnicę. Podstawek się miotał od plusów do minusów, a Skaba był
mocno rozkojarzony. W Jagiellonii?... Wszyscy tacy jacyś, że na tym tle
nieźle prezentowali się Lewczuk i Cionek, reszta grała w gigantyczną
kratkę, Jarecki i Frankowski byli najbardziej przytomni, w
przeciwieństwie do Króla, a Szamotulski wcale mnie nie przekonał. A
raczej przekonał, że nie jest lepszy od dwóch młodziaków, a skoro tak,
to chyba lepiej, żeby oni grali, a dziadek niech zostaje na sytuacje
awaryjne.


Legia Warszawa - Polonia Warszawa 1:1

Jaka, kurna, Hiszpania? To było jakieś nędzne Galapagos z żółwiami i
nędznym Borskim pośrodku. Ocenę nowego trenera Polonii trzeba odłożyć,
choć punkt na Legii zawsze swoją wagę ma. Tylko nie wiadomo, czy to
Polonia go zdobyła, czy może Legia wręczyła go gościom w prezencie.
Nuda, kaczka, kura, złe dialogi i Radović, który dwukrotnie powinien
wylecieć z boiska. Mierzejewski, Jaroń i Piątek za bramkę - na plus, a w
Legi... w Legii... yyy... Grzelak za bramkę, Smoliński za całokształt,
Astiz z przyzwyczajenia i ten... no ten... no, wiecie, ten... świętej
pamięci...


Piast Gliwice - Arka Gdynia - 2:2

Pierwsza połowa była straszna. Nawet mecz Prądniczanki II z Macyszanką
był lepszy i to o dwadzieścia kilogramów. Nawet Cracovia z Odrą
Wodzisław grała lepiej. Zapowiedzią zmiany była przepiękna bramka
Wilczyńskiego - i rzeczywiście, w drugiej dostaliśmy akcje, podania,
strzały, braki, emocje, ciężką pracę i ciężkie fuksy. Tym razem remis
był zasłużony - obie drużyny miały swoje okresy sturmunddrangu i swoje
okazje. Zabawne, że bramki tracili ci, którzy w danym momencie
przeważali :-) W Piaście na plus Smektała, Kwapisz i Olszar, na wielki
minus Wilczek, Glik, na "nie wiem" - Gamla, a kolejne świetne wejście
zanotował Łudziński. W Arce na pochwały zasłużył Ława i dwójka
młodziaków Wilczyński i Budziński, nieźle pokazał się Mrowiec. Obrona
nierówno - miała świetne momenty, a czasem dawała się robić jak dziecko
we mgle.


Lechia Gdańsk - GKS Bełchatów 0:2

GKS wygrał wyraźnie i zasłużenie. Lechia była równorzędnym partnerem
przez pół godziny (w sumie), ale tym razem Kafarski chyba przekombinował
z taktyką i składem. Rogalski "nie zdanżał", Kożans też jakiś śnięty, a
Wołąkiewicz... szkoda gadać. Ale przynajmniej sprawiedliwie - karnego
to tam nie było. W środku trochę lepiej, zwłaszcza Surma w pierwszej
połowie, a w ataku lepiej niż w obronie, ale gorzej niż w pomocy. GKS
grał po prostu swoje - i tyle wystarczyło. Sapela tym razem pewnie i
spokojnie, ale jak się ma przed sobą Pietrasiaka i Lacicia to można i
kanapkę spokojnie zjeść. Ujek znowu pokazał że jest dla Bełchatowa wart
tyle węgla brunatnego ile waży, Nowak jak zwykle wszedł i dobił, a
wreszcie dobry mecz zagrał Małkowski. Siedem wygranych pod rząd. Za
tydzień Legia... Może być ciekawie.


Śląsk Wrocław - Odra Wodzisław 4:0

Mecz do jednej bramki, a w drugiej stał Kaczmarek i się nudził. Czy to
Śląsk zagrał tak świetnie, czy to Odra jest taka cienka? Chyba jednak to
drugie - żadnego pomysłu, brak wiary, umiejętności też cieniutkie. Żal
mi Buchalika - nie zagrał źle, wyciągnął parę groźnych piłek, ale grał z
taką obroną, z jaką grał (Kowalczyk w końcówce pokazał, że szare mu się
przy grze raczej nie marszczą). Malinowski fatalnie z tyłu (dosłownie),
w ofensywie lepiej, coś tam próbował Kwiek, bardzo dobrze (na tle)
Sadowy. Reszta - żal wspominać. Śląsk - oczywiście, Mila Valuable
Player, dzielnie pomagali mu Szewczuk i coraz lepiej grający Madej,
niezłe spotkanie Spahicia, obrona bez wysiłku, no ale też kogo mieli
pilnować? Radzinevicziusa? Bez jaj...
A dygresyjnie... Gdyby ktoś szukał odpowiedzi na pytanie, dlaczego Odra w
gra jak potłuczona, dlaczego jest głównym kandydatem do spadku i ligowym
popychlo-pośmiewiskiem, niech zerknie na napis widniejący na
wodzisławskich klatach - tłumaczy wszystko i raczej nie daje nadziei ;-)
Słucham?
Pokazać zdjęcia?
Proszzz... http://www.slaskwroclaw.pl/1736484.dhtml


Bramka kolejki
Nominowani:


Jacek Markiewicz - gol na 1:0 w meczu Korona Kielce - Polonia Bytom
Karol Piątek - gol na 1:1 w meczu Legia Warszawa - Polonia Warszawa
Artur Sobiech - gol na 2:1 w meczu Lech Poznań - Ruch Chorzów
Wojciech Wilczyński - gol na 1:1 w meczu Piast Gliwice - Arka Gdynia


Wygrywa...
bururumbururumbururum...

Wojciech Wilczyński
Chyba nikt nie jest zdziwiony?


Co poza tym?...

Koniec rundy jesiennej.
W III lidze Garbarnia miała zaległy mecz z Lubrzanką Kajetanów. Wygrała
3:0 i wreszcie można zamknąć tabelę. Hutnik Kraków samodzielnym liderem
- 8 punktów przewagi nad Puszczą Niepołomice. Garbarnia na miejscu
dziesiątym, Kmita Zabierzów na dwunastym, Górnik Wieliczka na trzynastym
z pięciopunktową przewagą nad strefą spadkową.
V liga - Orzeł Piaski Wielkie wygrał 1:0 z Lotnikiem Kryspinów, Tramwaj
wygrał 4:3 ze Skawinką, Borek przegrał 1:2 ze świtem Krzeszowice.
Ostatecznie Tramwaj i Orzeł zajęły miejsca piąte i szóste - szanse na
awans wciąż są: oba zespoły mają 5 punktów dystansu do miejsca
awansowego. Borek wygrzebał się ze strefy spadkowej i zajmuje pozycję
trzynastą, ale jeszcze niczego nie może być pewny, bo konkurencja za
plecami bliziutko, bliziutko...

W VI lidze niespodzianka - Clepardia znakomicie finiszowała i zakończyła
rundę jesienną na miejscu... uwaga, uwaga... czwartym. Do lidera 10
punktów straty, do drugiego miejsca awansowego - 7, wiosna zapowiada się
ciekawie. Wieczysta na dwunastym z sześcioma punktami przewagi nad
strefa spadkową, a Wawel na miejscu ostatnim, ale za to z trochę
większymi szansami na utrzymanie, bo strata do bezpiecznego miejsca
wynosi już tylko 5 punktów.

A-klasowa Prądniczanka skończyła rundę na miejscu piątym. Punktów ma 28 i
o awansie chyba nie ma co marzyć, bo liderująca Grębałowianka ma ich aż
39 (w ostatnim meczu rundy Grębałowianka rozjechała Grzegórzeckiego
9:3), a miejsce awansowe jest tylko jedno.

Rozgrywki ligowe zakończyły także panie - Bronowianka aż do wiosny będzie
na pierwszym miejscu, z dwoma punktami przewagi nad 1. FC Katowice i
Czarnymi Sosnowiec. Podgórze na miejscu siódmym - zaledwie sześć punktów
straty do koleżanek z Krakowa.

A na koniec ostrzeżenie - mieszkańcy Krakowa i okolic proszeni są o
chodzenie z oczami dookoła głowy, w kaskach, nieprzechodzenie na pasach
bez świateł, a najlepiej korzystanie z transzei i okopów. Odebrałem prawo
jazdy. Jop, bój się! :-)





WOJSAL

Posted: 24 Lis 2009 14:22:54



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


A ja sie zapytowywuje co z ligami, klasami krakowskimi?

Pozdrawiam,
Wojtek




Mane

Posted: 24 Lis 2009 14:26:28




A ja sie zapytowywuje co z ligami, klasami krakowskimi?

Przerwa zimowa.




CGC

Posted: 24 Lis 2009 15:24:33




Śląsk Wrocław - Odra Wodzisław 4:0

Mecz do jednej bramki, a w drugiej stał Kaczmarek i się nudził. Czy to
Śląsk zagrał tak świetnie, czy to Odra jest taka cienka? Chyba jednak to
drugie - żadnego pomysłu, brak wiary, umiejętności też cieniutkie. Żal

Ale też Śląsk jakby się nieco rozpędził ostatnio. Jeszcze miesiąc temu o
wynik tego meczu nie byłby sprawą oczywistą, zamiast zastanawiać się,
ilubramkowe będzie zwycięstwo, zastanawialibyśmy się, czy uda się uniknąć
blamażu.

Miasto zadeklarowało w 2010 przekazać Śląskowi 5 mln zł (o 1 mln więcej niż
w 2009), więc na gwiazdkę Tarasiewicz pod choinką może znaleść jakiegoś
dwumetrowego spoconego faceta. I nawet się ucieszyć.

A jeśli Najbogatszy Skąpiec przetrząśnie swoje kanapy w poszukiwaniu
drobnych, to może dwumetrowych facetów znajdzie się więcej.

Puchary wprawdzie w tym sezonie wydają się być poza zasięgiem... chociaż
czy aby na pewno? Do strefy pucharowej tylko 9 punktów, a ile punktów
przewagi Wisła niedawno roztrwoniła? Kombinacja transferów trafnych z
nietrafnymi u konkurencji plus trochę szczęścia i kto wie, można się
jeszcze próbować włączyć do gry.

Swoją drogą porażka Wisły ucieszyła mnie bardzo (niekoniecznie natomiast
fakt, że akurat z Cracovią), bo tabela dzięki temu wygląda naprawdę
interesująco -- ciasno na górze, ciasno na dole, (prawie) wszystko jeszcze
jest możliwe. I dobrze. Tak trzymać do ostatniej rundy.

Sadowy. Reszta - żal wspominać. Śląsk - oczywiście, Mila Valuable
Player, dzielnie pomagali mu Szewczuk i coraz lepiej grający Madej,

Postawa Mili dodaje siły argumentacji, że warto rewitalizować niechcianych
w Pierwszym Świecie grajków, bo mogą dać nam jeszcze sporo radości.

Świerczewski zdaje się dodawać siły argumentacji odwrotnej.

A na koniec ostrzeżenie - mieszkańcy Krakowa i okolic proszeni są o
chodzenie z oczami dookoła głowy, w kaskach, nieprzechodzenie na pasach
bez świateł, a najlepiej korzystanie z transzei i okopów. Odebrałem prawo
jazdy. Jop, bój się! :-)

O ile nie masz 230-tokilometrowej drogi hamowania, jestem bezpieczny. :-)




AJK

Posted: 24 Lis 2009 15:33:58



24-11-2009 o godz. 15:22 WOJSAL napisał:

Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


A ja sie zapytowywuje co z ligami, klasami krakowskimi?

Jeśli chodzi o podsumowywanie ostatnich wydarzeń to jest na końcu jak
zwykle :-)
A jeśli chodzi o dalsze "Podróże..." - w najbliższym czasie powinny
pojawić się dwie (są gotowe, jeszcze tylko muszę przygotować zdjęcia), a
potem jeszcze jedna (z tego weekendu - ale tę muszę także napisać :-)).
Może uda mi się zaliczyć jeszcze jakieś mecze (zaległy niskoligowy Puchar
Polski rozgrywany będzie w ten weekend), może jeszcze jakieś mecze się
trafią... Będzie w sam raz na długie zimowe wieczory :-)




AJK

Posted: 26 Lis 2009 21:08:02



24-11-2009 o godz. 16:24 CGC napisał:

Śląsk Wrocław - Odra Wodzisław 4:0

Mecz do jednej bramki, a w drugiej stał Kaczmarek i się nudził. Czy to
Śląsk zagrał tak świetnie, czy to Odra jest taka cienka? Chyba jednak to
drugie - żadnego pomysłu, brak wiary, umiejętności też cieniutkie. Żal

Ale też Śląsk jakby się nieco rozpędził ostatnio. Jeszcze miesiąc temu
o wynik tego meczu nie byłby sprawą oczywistą, zamiast zastanawiać
się, ilubramkowe będzie zwycięstwo, zastanawialibyśmy się, czy uda się
uniknąć blamażu.

Zdrowieją kontuzjowani, a to "zajechanie", o którym mówił Tarasiewicz,
teraz zaczyna przynosić efekty - Śląsk ma siłę biegać dłużej. Ale to
dobrze - liga zrobi się ejszcze ciekawsza.


Miasto zadeklarowało w 2010 przekazać Śląskowi 5 mln zł (o 1 mln więcej
niż w 2009), więc na gwiazdkę Tarasiewicz pod choinką może znaleść
jakiegoś dwumetrowego spoconego faceta. I nawet się ucieszyć.

A jeśli Najbogatszy Skąpiec przetrząśnie swoje kanapy w poszukiwaniu
drobnych, to może dwumetrowych facetów znajdzie się więcej.

Aha, znaczy że Śląsk wraca takze do ekstrajkalsy koszykarzy? ;-)


Puchary wprawdzie w tym sezonie wydają się być poza zasięgiem... chociaż
czy aby na pewno? Do strefy pucharowej tylko 9 punktów, a ile punktów
przewagi Wisła niedawno roztrwoniła? Kombinacja transferów trafnych z
nietrafnymi u konkurencji plus trochę szczęścia i kto wie, można się
jeszcze próbować włączyć do gry.

Szczerze na to liczę - mam także nadzieję, że Ruch nie spuchnie i w
czołowce tabeli naprawdę będzie szla walka na całe.. no dobra, to jednak
nasza Holfäller Ekstraklasa - walka na 1/3. A dziewięć punktów...
Jagiellonia odrobiła tyle w parę kolejek, Wisła jeszcze szybciej tyle
samo straciła :-)


Swoją drogą porażka Wisły ucieszyła mnie bardzo (niekoniecznie
natomiast fakt, że akurat z Cracovią), bo tabela dzięki temu wygląda
naprawdę interesująco -- ciasno na górze, ciasno na dole, (prawie)
wszystko jeszcze jest możliwe. I dobrze. Tak trzymać do ostatniej
rundy.

Amen.


Sadowy. Reszta - żal wspominać. Śląsk - oczywiście, Mila Valuable
Player, dzielnie pomagali mu Szewczuk i coraz lepiej grający Madej,

Postawa Mili dodaje siły argumentacji, że warto rewitalizować niechcianych
w Pierwszym Świecie grajków, bo mogą dać nam jeszcze sporo radości.

Świerczewski zdaje się dodawać siły argumentacji odwrotnej.

Zostaje trzecia grupa - niechciani u nas, a też warci rewitalizacji.
Egzampel - Niedzielan.
[i tu patrzę potępieńczo w stronę stadionu Wisły i mruczę ponuro pod
nosem "a nie mówiłem?"]
Przykład Niedzielana tak mocno zadziałał na Lechię, że też sobie
zakontraktowała "niechcianego w Wiśle" - Dawidwskiego. Ciuekawe, co z
tego wyjdzie.
Obstawiam kontuzję kolana :-)




AJK

Posted: 22 Lis 2010 14:51:18



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.

Tylko trzy spotkania. O, ja jak ja Was lubię :-)


Górnik Zabrze - Korona Kielce 2:1

Adam Nawałka powiedział, że to było emocjonujące spotkanie i mogło się
podobać. Cóż, filmy Russa Meyera też mogą się podobać, ale to akurat
można wyjaśnić ilością gołych cycków na minutę. Mecz Górnika z Koroną
był co najwyżej przeciętny - kielecka Korona spała przez cały mecz, a
kiedy się obudziła... wróć! kiedy obudził się Stano, to było już po
herbacie i po krupniokach. A Sasal mnie załamał pomeczową wypowiedzią -
jeśli dla niego strata bramki na wyjeździe rzeczywiście oznacza
automatyczną przegraną, to moje uszanowanie i poniekąd nie dziwię się
Koronie, że po stracie bramki grała jak wspomniane cycki. Z wyjątkiem
może momentami Mijajlovicia, może Andradiny momentami. Stano trochę się
zrehabilitował, ale gdyby nie spał na swojej pozycji, to by nie musiał
się rehabilitować. W Górniku wszyscy solidnie, ale bez błysku - gdyby
nie durne błędy Korony (druga bramka stracona zupełnie na stojąco)
byłoby chyba ciężko.


Lechia Gdańsk - Widzew Łódź 3:1

Przeciętne spotkanie, w którym jedna strona usiłowała grać swoje, a druga
strona usiłowała grać taktykę nowego trenera. Sernas tylko z
przebłyskami, Robak albo niewidoczny albo nieskuteczny, Mielcarz znowu
bronił na "albo-albo", w pierwszej połowie szalał Ben Radhia, niezłe
spotkanie zagrali Kuklis i Broź. W Lechii grało wszystko, poza finałem
akcji: Traore i Buval nie potrafili dograć/wykończyć dogrania. Pierwsza
bramka po spalonym, czego szkoda, ale przebieg meczu wskazywał, że
większego znaczenia to nie miało i Lechia wygrałaby tak czy owak.
Małkowski pokazuje, że Kapsie może być trudno wrócić do bramki, wreszcie
trafił Lukjanovs, a Buval nadal pechowo. Za to bramka Wiśniewskiego
śliczna.


Lech Poznań - Polonia Bytom 1:0

Nie ma sprawiedliwości na tym świecie. Gdyby mecz skończył się po 45
minutach, byłoby OK, ale mecz miał drugą połowę i po niej remis byłby
sprawiedliwszy. Działo się trochę, ale tylko trochę. Bramka dla Lecha
frajerska, ale Polonia sama sobie na nią zapracowała, najpierw podając
przeciwnikowi, potem nie obstawiając Peszki, a na deser Gąsiński
sprezentował piłkę Rudniewowi. Który był jedynym graczem Lecha wartym
oglądania. Ciekawe, czy Lech da radę zatrzymać go zimą? Pewnie tak - w
zeszłym roku o tej porze zastanawałem się, czy da radę zatrzymać
Stilicia :-) Polonii szkoda, tym bardziej, że grała bez Barcika i Bażika
czyli obu półkul mózgowych (hmm, to nie zabrzmiało najszczęśliwiej :-))
Plus - Sawala wreszcie znowu zagrał na wysokim poziomie. Minus -
Gąsiński - niepewny jak Cabaj i Pawełek razem wzięci. Obrona, o dziwo,
całkiem nieźle.


Bramka kolejki
Nominowani:

Kamil Grosicki - gol na 1:0 w meczu Jagiellonia Białystok - Cracovia
Saidi Ntibazonkiza - gol na 3:1 w meczu Jagiellonia Białystok - Cracovia
Saidi Ntibazonkiza - gol na 4:2 w meczu Jagiellonia Białystok - Cracovia
Pavol Stano - gol na 1:2 w meczu Górnik Zabrze - Korona Kielce
Piotr Wiśniewski - gol na 3:1 w meczu Lechia Gdańsk - Widzew Łódź

Wygrywa...
Saidi Ntibazonkiza - za obie bramki razem i na pocieszenie dla
zawodnika, który miał nieszczęście trafić do takiej drużyny, do jakiej
trafił, a przed którym jeszcze porządna polska zima.


Co poza tym?...
Poza tym niewiele - w meczu V rundy Pucharu Polski PPN Kraków Garbarnia
(III liga) wygrała 1:0 z Orłem Piaski Wielkie (V liga) 1:0, ale ja się
już pogubiłem w tych wszystkich pucharach, nie odróżniam który jest
który i co z którego wynika. Zakończyła jesienne rozgrywki Małopolska
Liga Juniorów - na czele tabeli Wisła Kraków (43 punkty) za nią Szkoła
Mistrzostwa Sportowego (40 pkt), Hutnik Kraków (39 pkt), Unia Oświęcim
(35 pkt) i Krakus Nowa Huta (32 pkt i jeden mecz zaległy). Cracovia na
siódmym (31 pkt), Garbarnia na dziewiątym (28 pkt i jeden mecz zaległy).

Ruszyła Halowa Liga Juniorów - najciekawszym wynikiem zakończyło się
spotkanie Bronowianki z Podgórzem - chyba trochę jednostronne, skoro na
koniec na tablicy widniało 18:1 dla Bronowianki. Ruszyła także Halowa
Liga Juniorów Młodszych - gdyby ktoś chciał obejrzeć rozgrywki jednych
juniorów lub drugich - kierunek: hala balonowa przy ulicy Bulwarowej
(niedaleko stadionu Krakusa i zalewu nowohuckiego).

Na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym Towarzystwa Sportowego Tramwaj Kraków
podsumowano rundę, wybrano nowe władze i dokonano zmiany nazwy. Nie, nie
- nie chodzi o przemianowanie na Towarzystwo Sportowe Szybki Tramwaj
Miejski, tylko na Dębnickie Towarzystwo Sportowe. Od razu dumniej.





AJK

Posted: 21 Lis 2011 15:48:52



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.

Bo o meczu Lecha ktoś napewno napisze. Chyba, że Lech przegra (w co nie
wierzę) - wtedy zapadnie tradycyjna cisza :-)


Zagłębie Lubin - Polonia Warszawa 1:0

Polonia chyba naprawdę nie chciała tego meczu wygrać - robiła wszystko,
żeby nie mieć szansy i dopięła swego. A już wyczyn Jodłowca w
ostatnich sekundach... Pogratulować. Wszystkim. A może współczuć?
Najbardziej Hapalowi, Wilczkowi i Traore - bo teraz kibice będą od nich
wymagać więcej i więcej.


Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 0:2

Mecz bez historii. Po Jagiellonii było widać grypę, po Śląsku było widać
pewność siebie, a po kibicach i trenerze Lenczyku było widać, że jest
cholernie zimno. Śląsk nadal liderem, "twierdza Białystok" nie padła od
strzałów gwiazd polskiej ligi a przewróciła się od kataru i wprost
przeciwnie. Smutne.


GKS Bełchatów - Łódzki KS 3:0

W ŁKS-ie mogliśmy obserwować zamianę siekierki na kijek (Probierz na
Wieszczyckiego) i kijka na... Na razie nie wiem, na co. Nowa miotła o
imieniu Ryszard spróbowała pozamiatać, poukładać i nic z tego nie
wyszło. Pytanie, na ile do nastroju w drużynie przyczyniła się decyzja
Wieszczyckiego i Kłosa, ogłoszona w przeddzień spotkania, a na ile po
prostu ŁKS doszedł do ściany czysto piłkarsko. GKS grał swoje,
swobodnie i na luzie, a Tarasiewicz chyba powinien zacząć rozmyślać o
ogrywaniu chłopaków z Młodej Ekstraklasy, bo kimś przecież grać trzeba,
a na wiosnę i przyszły pierwszoligowy sezon młodzi będą jak znalazł. I
tańsi niż stojący-z-myślami-i-uciekający-przed-piłką Mięciel,


Ruch Chorzów - Cracovia 2:0

Zero niespodzianek. Ruch zagrał swoje (spokojnie w pozycyjnym, szybko i
składnie w kontrze), Cracovia zagrała swoje (pięć minut dobrej gry, a
potem żałosna kicha z dziurami w obronie wielkości Giewontu) i wynik
nie jest żadną niespodzianką. Może taką, że mógł być wyższy. Dodatkowym
smaczkiem były jaja związane z wyjazdem Saidiego na kadrę. Nikt nie
wie, ile razy zagrał, ile minut zagrał, a on sam plącze się w
zeznaniach (a przecież od Maaskanta wiemy, że muzułmanie nie kłamią
:-)). Plus dla Burligi: kolejny dobry mecz, kolejne dobre wymiany
pozycji z Zieńczukiem - oby tak dalej.


Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 3:0

Nudy, niestety. Kolejny przypadek niedziałającej nowej miotły. Jeszcze
jeden taki mecz i Lechia zadzwoni do Kafarskiego z przeprosinami, bo
pod jego kierunkiem Lechia przynajmniej wkurzała, a w sobotę pod
Ulatowskim tylko nudziła. Co zostanie z tego spotkania? Bramka
Wolskiego, kontuzja Małkowskiego i Andruskieviczius w bramce -
niepewny, ale skuteczny jak Kuciak :-)


Widzew Łódź - Korona Kielce 0:0

Kawałek porządnej pierwszoligowej piłki. A nawet półtoraligowej. Budka,
Korzym, dziesięć minut i właściwie na tym można by było zakończyć
oglądanie, ale ponieważ za to mi płacą - dotrwałem do końca i mogłem
pośmiać się z niektórych decyzji sędziego, powkurzać na niektóre
decyzje piłkarzy i zjeść obiad.


Wisła Kraków - Górnik Zabrze 0:1

No to już wiadomo - Wisła nie obroni tytułu: strata do Śląska to aż 10
punktów, a pomiędzy są jeszcze Polonia, Ruch, Legia i Legia. Nie ma
najmniejszej szansy, żeby wszyscy stracili tyle punktów, by to
pozwoliło Wiśle wyprzedzić całą piątkę. Matematycznie niemożliwe.
Zwłaszcza przy tym stylu gry. Sezon w plecy - zadanie to zakwalifikować
się do LE przez miejsce na podium bądź przez puchar. Ale - i to jest
duże "ale" - nie jak dotychczas: nie przez kupienie jakiegoś złomu na
ostatni gwizdek. Jest listopad, zostało ponad pół roku na spokojne
ogrywanie młodych, żeby były jakieś rezerwy i znalezienie następców
Jaliensa (bo chyba nikt go już tu nie chce), Bitona i Nuneza (bo chyba
nikt nie sądzi, że Wisła ich wykupi. Nie wykupiła Cikosa za 300
tysięcy, to wykupi tych dwóch za 2,6 mln?) i jeszcze dwóch
trzech-innych, którzy pewnie odejdą latem (bo co ich tu będzie
trzymać?). Ale pewnie skończy się jak zwykle. Przywykłem :-D

Mecz? Pierwsza połowa koszmarnie słaba, druga lepsza, ale też typowo
ligowa. Wisła poprzestawiana tak, że pogubiła się jeszcze bardziej,
zmobilizowany Górnik grał swoje, a dodatkowym powodem do wstydu dla
Wisły jest choćby takie zestawienie: Milik - 17 lat, świeżo z III ligi,
Olkowski 21 lat i z dolnej części I ligi, Magiera świeżo po długiej
kontuzji, Przybylski - też nie jakaś gwiazda rodem z Bayernu, Kwiek po
krótkiej kontuzji, w składzie jeszcze przeciętny Pazdan i koszmarnie
przeciętny Zahorski. No, dajcie spokój...

Podsumowując - dobrze, żem syty sukcesów w poprzedniej dekadzie, bo bym
się wkurzył. A tak - luzik. Choć Wisła to nie Manchester, konkurencja i
tak długo nie powtórzy takich osiągnięć, a w piłce jak w życiu: raz na
wozie, raz nawozem, nie tak dawno było przecież ósme miejsce :-)



Bramka kolejki
Nominowani:

Paweł Abbott - gol na 2:0 w meczu Ruch Chorzów - Cracovia
Mouhamadou Traore - gol na 1:0 w meczu Zagłębie Lubin - Polonia Warszawa
Rafał Wolski - gol na 2:0 w meczu Legia Warszawa - Lechia Gdańsk

Wygrywa
Rafał Wolski
(a tytuł Wieszcza dostaje pewien Prezes za prorocze "Z ziemi polskiej do
Wolski" :-))



Co poza tym?...

Poza tym Termalika Bruk-Bet Nieciecza wygrała dwa ostatnie mecze (z
Zawiszą i z Wisła Płock) i zimę spędzi na fotelu wicelidera. Szok
spory, bo już myślałem, że jest po nich i ugrzęzną w środku tabeli.

W II lidze lideruje Okocimski, który wygrał 13 meczów, zremisował 5, a
przegrał... a, nie - nie przegrał żadnego. Garbarnia kończy jesień na
miejscu przedostatnim, spadkowym, przy czym nad ostatnia Wisłą Puławy
ma tylko dwa punkty przewagi.

W III lidze na dnie spoczywa Górnik Wieliczka - utrzymanie będzie
"trudne" z tendencją do "graniczące z cudem".

IV liga - Hutnik wygrał dwa ostatnie mecze, Borek jeden (a w drugim
pauzował), Orzeł Piaski Wielkie zaliczył remis i porażkę. W tabeli na
koniec jesieni Hutnik drugi (3 punkty za Mogilanami), Borek spokojnie
szósty, Orzeł na czternastym spadkowym. Tabelę zamyka wyraźnie
podkrakowska Zieleńczanka.

Liga okręgowa: ostatni mecz Clepardii to prawdziwa rzeźnia. Drużyna
Bolesława Bukowno została rozjechana 11:0. Tylko. Tylko, bo wcześniej
mecz został zakończony z powodu zdekompletowania drużyny gości.
Clepardia kończy jesień na drugim miejscu - punkt za liderującą
Jutrzenką Giebułtów. Podgórze na czwartym z jakimiś tam szansami na
zamieszanie jeszcze w czołówce, Grębałowianka dziesiąta, Wieczysta
spokojnie (jeszcze) trzynasta, a Bronowianka dzięki wygranej 1:0 z
Przemszą wyskoczyła ze strefy spadkowej. Warunkowo, bo Legion Bydlin ma
jeden mecz zaległy.
W drugiej grupie okręgówki: Pogoń Skotniki na dziesiątym, Tramwaj na
jedenastym - obie drużyny nie mają co marzyć o sukcesach, ale spadku
chyba nie powinny się obawiać. Za to Wróblowianka nie ma chyba co
marzyć o utrzymaniu: jest przedostania, do szesnastego zespołu traci aż
osiem punktów.

Mecz na szczycie A-klasy: Michałowianka - Prądniczanka niczego nie
rozstrzygnął. Po remisie 1:1 Prądniczanka kończy rundę na pierwszym
miejscu z dwunastoma zwycięstwami i dwoma remisami i ma cztery punkty
przewagi nad Michałowianką oraz pięć nad Pogonią Miechów. Na mecz
ostatecznie się nie wybrałem i - jak się okazało - dobrze, bo gdybym
pojechał, stałbym na środku boiska w Michałowicach i klął na czym świat
stoi. Zapomniałem albowiem, że całą jesień Michałowianka grała na
obiektach Hutnika, beacuse of remont własnego obiektu. Zamiast na mecz
A-klasy, pojechałem do Kobierzyna. Słucham... Nie, nie - też na mecz
:-)

I liga kobiet: AZS UJ zremisował ze Starówką Nowy Sącz (buu!), Wanda
przegrała z Rolnikiem Głogówek, a Podgórze wygrało 6:4 z Zamłyniem
Radom. Na koniec jesieni AZS UJ utrzymał pozycję lidera (ale trzyma ją
bardzo niepewnie), Wanda zajmuje siódmą, a Podgórze ósmą pozycję,
odpowiednio pięć i cztery punkty nad strefą spadkową.

Na tym zakończyliśmy apel krakowski - młodzież prosimy o rozejście się
do klasy, do hal, do wiosny i pod balony.




yamma

Posted: 21 Lis 2011 16:33:24




Wisła Kraków - Górnik Zabrze 0:1

No to już wiadomo - Wisła nie obroni tytułu: strata do Śląska to aż 10
punktów, a pomiędzy są jeszcze Polonia, Ruch, Legia i Legia. Nie ma
najmniejszej szansy, żeby wszyscy stracili tyle punktów, by to
pozwoliło Wiśle wyprzedzić całą piątkę. Matematycznie niemożliwe.
Zwłaszcza przy tym stylu gry. Sezon w plecy - zadanie to
zakwalifikować się do LE przez miejsce na podium bądź przez puchar.

Ruch w zimie najprawdopodobniej straci najlepszych piłkarzy i być może
Fornalika. Smokowski twierdzi, że właśnie Wisła zarzuciła na niego sieci. I
to chyba byłoby na chwilę obecną najlepsze rozwiązanie, które nawet mogłoby
uratować wam puchary. Piłkarzy macie niezłych ale kompletnie nie potraficie
się bronić. Praktycznie każdy mecz Wisły, to ping-pong: raz my, raz oni. To
być może wygląda ładnie dla oka kibica, bo mecze są szybkie i ogólnie dużo
jest akcji bramkowych ale generalna zasada w piłce, to "zero z tyłu".
Fornalik spokojnie jest w stanie tak ułozyć zespół, żeby przeciwnicy jednak
tak łatwo nie wchodzili z piłką pod pole karne Wisły.
Polonia? Mmmm... nie. Wolałbym jednak nie oglądać tego zespołu w pucharach.
Na bank mielibyśmy powtórkę z Pawłodaru.

Podsumowując - dobrze, żem syty sukcesów w poprzedniej dekadzie, bo
bym się wkurzył. A tak - luzik. Choć Wisła to nie Manchester,
konkurencja i tak długo nie powtórzy takich osiągnięć, a w piłce jak
w życiu: raz na wozie, raz nawozem, nie tak dawno było przecież ósme
miejsce :-)

Luzik? No proszę! A jeszcze parę miesięcy temu niektórzy coś tutaj mówili o
latach świetlnych. ;-) A tak poważnie, to chyba nie taki luzik. Konkurencja
naprawdę nie śpi.
Śląsk, cichaczem dostał stadion, który to stadion w najbliższym meczu będzie
wypełniony po brzegi. Pod bokiem wielkiej trójcy wyrasta nowy liczący się
rywal. Choć z drugiej strony ja jestem ciekaw jak będą wyglądały mecze
Śląska jak rywale przestaną z nimi grać o 3 pkt a zaczną grać o remis tak
jak z Lechem, Legią czy Wisłą.
Legia właśnie zrealizowała postulat wielu kibiców czyli w praktyce pozbyła
się ITI. A teraz pasowałoby, żeby ITI w podziękowaniu jednak umorzyło część
długów. A już nie wspomnę, że o 7 lat wyprzedza resztę stawki w temacie
szkolenia młodzieży. Nie wiem w jakim stanie psychicznym jest obecnie Cupiał
ale wcale się nie zdziwię, gdyby nagle ogłosił wariant poznański, czyli
zaciskanie pasa.
yamma





Cavallino

Posted: 21 Lis 2011 18:26:24



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.

Bo o meczu Lecha ktoś napewno napisze. Chyba, że Lech przegra (w co nie
wierzę) - wtedy zapadnie tradycyjna cisza :-)

Nie - to właśnie wtedy będzie jazgot.
Jak onegdaj gry przegrał z niejakim Górnikiem, a jazgot pochodził z Krakowa.
Jakoś dziwnym trafem od wczoraj nic o Górniku z Krakowa na grupie nie
słychać, więc złośliwość Ci nie wypaliła, bo nie w tą stronę była skierowana
w którą powinna.





Cavallino

Posted: 21 Lis 2011 18:27:20




Legia właśnie zrealizowała postulat wielu kibiców czyli w praktyce pozbyła
się ITI.

????





RafA

Posted: 21 Lis 2011 19:56:00




Legia właśnie zrealizowała postulat wielu kibiców czyli w praktyce
pozbyła się ITI.

????
Coś chyba źle zinterpretował kolega




AJK

Posted: 22 Lis 2011 07:36:38



21-11-2011, 17:33, yamma napisał:

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 0:1

No to już wiadomo - Wisła nie obroni tytułu: strata do Śląska to aż
10 punktów, a pomiędzy są jeszcze Polonia, Ruch, Legia i Legia. Nie
ma najmniejszej szansy, żeby wszyscy stracili tyle punktów, by to
pozwoliło Wiśle wyprzedzić całą piątkę. Matematycznie niemożliwe.
Zwłaszcza przy tym stylu gry. Sezon w plecy - zadanie to
zakwalifikować się do LE przez miejsce na podium bądź przez puchar.

Ruch w zimie najprawdopodobniej straci najlepszych piłkarzy i być może
Fornalika. Smokowski twierdzi, że właśnie Wisła zarzuciła na niego
sieci.

Straci albo nie straci (z Sosnowca wróci Stefański na przykład), a to że
Wisła na kogoś zarzuca sieci, jeszcze nie oznacza, że ten ktoś da się w
nie złapać. Jasne, większa kasa i większe możliwości, ale też większe
nerwy (patrz: chimeryczny momentami prezes), większa frustracja (patrz:
zero jakiejkolwiek bazy treningowej), większe wymagania przy
niekoniecznie większych prerogatywach. I tak bym mógl wyliczać i
wyliczać... Wisła już od dawna nie jest aż taką Ziemią Obiecaną, żeby
każdy do niej pędził w wywieszonym językiem. Ciężko się dostać, ciężej
się utrzymać, najłatwiej spaść i rozbić sobie wizerunek. Więc może
lepiej wcale tam nie iść?


I to chyba byłoby na chwilę obecną najlepsze rozwiązanie, które nawet
mogłoby uratować wam puchary. Piłkarzy macie niezłych ale kompletnie
nie potraficie się bronić. Praktycznie każdy mecz Wisły, to
ping-pong: raz my, raz oni. To być może wygląda ładnie dla oka
kibica, bo mecze są szybkie i ogólnie dużo jest akcji bramkowych ale
generalna zasada w piłce, to "zero z tyłu".

Nie, to nie wygląda. Uwierz - poza meczami w Pucharze Polski widzialem
wszystkie mecze. Naprawdę nie wygląda :-)
Nawet wtedy, kiedy grali Małecki, Sobolewski i Melikson częściej nie
wyglądało.

Fornalik spokojnie jest w stanie tak ułozyć zespół, żeby przeciwnicy jednak
tak łatwo nie wchodzili z piłką pod pole karne Wisły.
Polonia? Mmmm... nie. Wolałbym jednak nie oglądać tego zespołu w pucharach.
Na bank mielibyśmy powtórkę z Pawłodaru.

Wiesz, każdy polski zespół ma jakąś wtopę na koncie i każdy spokojnie
jest w stanie ją powtórzyć :-)
Aczkolwiek obecna Polonia rzeczywiście cienka jest strasznie i w
pucharach najprawdopodobniej dostałaby baty od pierwszego lepszego
przeciwnika.


Podsumowując - dobrze, żem syty sukcesów w poprzedniej dekadzie, bo
bym się wkurzył. A tak - luzik. Choć Wisła to nie Manchester,
konkurencja i tak długo nie powtórzy takich osiągnięć, a w piłce jak
w życiu: raz na wozie, raz nawozem, nie tak dawno było przecież ósme
miejsce :-)

Luzik? No proszę! A jeszcze parę miesięcy temu niektórzy coś tutaj
mówili o latach świetlnych. ;-) A tak poważnie, to chyba nie taki
luzik. Konkurencja naprawdę nie śpi.

Ja mówili o latach świetlnych? No, chyba jednak nie ja mówili.
I naprawdę luzik. Poważnie. Od pamiętnego ósmego miejsca jestem
wyluzowany jak kaczka. Raz - bo to tylko sport. Dwa - bo nawet jeśli się
takie ósme miejsce trafia, czy wice, czy trzecie - to człowiek cały czas
pamięta, że w ostanich trzynastu latach było osiem tytułów i bodaj 12
razy na pudle, więc co z tego, że Zagłębie ("jakieś Zagłębie" ;-)) czy
Lech ("jakiś Lech" ;-)) na chwilę ucieszy się mistrzostwem? Niech się
cieszy - nudno by było, gdyby ciągle tylko Wisła i Wisła, im bardziej
zaskakujacy mistrz, tym lepiej, a frustrować się zacznę, gdy
którykolwiek zespół powtórzy dokonania Wisły. Na co w najbliższej
dekadzie raczej się nie zanosi. To jest taki luzik, jaki przed wojną
mieli mieszkańcy Wielkich Hajduków, w latach 60. - Zabrza, a dziś
Manchesteru :-)

Luzik byłby większy, gdyby Wisła w początkach ery TeleFoniki zrobiła to,
o czym teraz trąbi, że zrobi: akademię (taką jak w Legii) i porządną
bazę treningowo-szkoleniową. Wtedy to było tanie jak barszcz, a dziś
zbierałaby tego owoce i obawiam się, ze kolejna dekada byłaby
białogwiaździsta. Ale ponieważ wszystko w Wiśle jest doraźne i tu się na
wszystko patrzy w perspektywie rocznej czy góra dwuletniej, a potem
wszystko zaczyna od nowa - w tym przypadku luzikowi towarzyszy spokojna
rezygnacja :-)


Śląsk, cichaczem dostał stadion, który to stadion w najbliższym meczu
będzie wypełniony po brzegi. Pod bokiem wielkiej trójcy wyrasta nowy
liczący się rywal. Choć z drugiej strony ja jestem ciekaw jak będą
wyglądały mecze Śląska jak rywale przestaną z nimi grać o 3 pkt a
zaczną grać o remis tak jak z Lechem, Legią czy Wisłą.
Legia właśnie zrealizowała postulat wielu kibiców czyli w praktyce
pozbyła się ITI. A teraz pasowałoby, żeby ITI w podziękowaniu jednak
umorzyło część długów. A już nie wspomnę, że o 7 lat wyprzedza resztę
stawki w temacie szkolenia młodzieży. Nie wiem w jakim stanie
psychicznym jest obecnie Cupiał ale wcale się nie zdziwię, gdyby
nagle ogłosił wariant poznański, czyli zaciskanie pasa.

Albo i całkiem sie wycofał. Nie przewiduję, ale dopuszczam. Wszystko
jest możliwe, a myślennicki dział księgowości od lat czeka na taką
decyzję, by upić się ze szczęścia :-)
Cóż, Wisła jest jaka jest i póki taka jest, należy uzbroić sie z
cierpliwość, odporność i zdystansowany luzik (raz uśmiechnięty, raz
zdystansowany).
A im więcej w tabeli silnych przeciwników ? tym lepiej.





AJK

Posted: 22 Lis 2011 07:43:08



21-11-2011, 16:48, napisałem:

Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.

Bo o meczu Lecha ktoś napewno napisze. Chyba, że Lech przegra (w co nie
wierzę) - wtedy zapadnie tradycyjna cisza :-)

QED. Bezbramkowy remis z Podbeskidziem i oczywiście cisza. W sumie się
nie dziwię, bo co tu mówić, kiedy się ziewa? Przeciętne ligowe
spotkanie, jakieś tam okazje dla obu drużyn i dwie godziny, które można
przeznaczyć na jakieś bardziej sensowne zajęcie - na przykład na
oglądanie z odtworzenia meczu Japonii z Argentyną (skądinąd też
cienkiego w III i IV secie), zamiast zarywać noc.




RedLite

Posted: 22 Lis 2011 12:48:54




No to już wiadomo - Wisła nie obroni tytułu: strata do Śląska to aż 10
punktów, a pomiędzy są jeszcze Polonia, Ruch, Legia i Legia. Nie ma
najmniejszej szansy, żeby wszyscy stracili tyle punktów, by to
pozwoliło Wiśle wyprzedzić całą piątkę. Matematycznie niemożliwe.

Oczywiście, że możliwe i to nie tylko matematycznie. Ale trzeba wygrać w
piątek we Wrocławiu.




Smok Eustachy

Posted: 22 Lis 2011 15:10:28




No to już wiadomo - Wisła nie obroni tytułu: strata do Śląska to aż 10
punktów, a pomiędzy są jeszcze Polonia, Ruch, Legia i Legia. Nie ma
najmniejszej szansy, żeby wszyscy stracili tyle punktów, by to
pozwoliło Wiśle wyprzedzić całą piątkę. Matematycznie niemożliwe.

Oczywiście, że możliwe i to nie tylko matematycznie. Ale trzeba wygrać w
piątek we Wrocławiu.

Przepraszam czy to już koniec ligi czy może jeszcze rewanże na wiosnę?




AJK

Posted: 22 Lis 2011 15:54:52



22-11-2011, 13:48, RedLite napisał:

No to już wiadomo - Wisła nie obroni tytułu: strata do Śląska to aż 10
punktów, a pomiędzy są jeszcze Polonia, Ruch, Legia i Legia. Nie ma
najmniejszej szansy, żeby wszyscy stracili tyle punktów, by to
pozwoliło Wiśle wyprzedzić całą piątkę. Matematycznie niemożliwe.

Oczywiście, że możliwe i to nie tylko matematycznie. Ale trzeba wygrać w
piątek we Wrocławiu.

Mhm. Ta Wisła. Da radę wyprzedzić Śląsk, Legię, Ruch, Polonię i Lecha.
Bo wszystkie drużyny przez resztę sezonu będą wyłącznie tracić punkty, a
ta Wisła będzie je kosić jak rolnik zboże. Hyhy.




RedLite

Posted: 22 Lis 2011 17:52:46




Mhm. Ta Wisła. Da radę wyprzedzić Śląsk, Legię, Ruch, Polonię i Lecha.

Tzn, że przez połowę rundy nie da się awansować o 5 pozycji?
A Lech w zeszłym sezonie?
A lider jesieni zeszłego sezonu, to na którym miejscu zakończył rozgrywki?

Trzeba też pamiętać, że na wiosnę ze wszystkimi powyższymi rywalami
Wisełka zagra u siebie. :D (Oprócz Ruchu. No, ale mówiąc Ruch myślę od
razu Fornalik. A gdzie Fornalik będzie na wiosnę, to jeszcze nie wiadomo
:D) A przecież rywale ze sobą też potracą punkty - w tym kontekście
strata do Lecha, czy Polonii to jest wielkie nic.

W mojej ocenie, na dzień dzisiejszy najgroźniej wygląda Legia - jeśli
utrzyma formę do wiosny...

Bo wszystkie drużyny przez resztę sezonu będą wyłącznie tracić punkty, a
ta Wisła będzie je kosić jak rolnik zboże. Hyhy.

Ta Wisła, czyli która?
Ta z Meliksonem, Małeckim i Sobolewskim w składzie?




AJK

Posted: 22 Lis 2011 18:21:07



22-11-2011, 18:52, RedLite napisał:

Mhm. Ta Wisła. Da radę wyprzedzić Śląsk, Legię, Ruch, Polonię i Lecha.

Tzn, że przez połowę rundy nie da się awansować o 5 pozycji?
A Lech w zeszłym sezonie?
A lider jesieni zeszłego sezonu, to na którym miejscu zakończył rozgrywki?

Da się awansować o pięć pozycji. Ale pięć pozycji przedzielonych
trzema-pięcioma punktami to nie pięć pozycji przedzielonych dziesięcioma
punktami. Pięć pozycji zajętych przez Widzew, Lechię czy ŁKS to nie pięć
pozycji zajmowanych przez Lecha, Legię, Śląsk, Polonię i taki Ruch, jak
obecnie.
A o Lechu w zeszłym sezonie (choć chyba trochę później, po 15 kolejce)
pisałem to samo. Z tych samych powodów. Walka o puchary - tak,
mistrzostwo - nie.


Trzeba też pamiętać, że na wiosnę ze wszystkimi powyższymi rywalami
Wisełka zagra u siebie. :D (Oprócz Ruchu. No, ale mówiąc Ruch myślę
od razu Fornalik. A gdzie Fornalik będzie na wiosnę, to jeszcze nie
wiadomo: D) A przecież rywale ze sobą też potracą punkty - w tym
kontekście strata do Lecha, czy Polonii to jest wielkie nic.

Wszyscy potracą. Wisła też. Sądząc po tym, co widziałem w XIV kolejce -
u siebie też. A do nadrobienia ma 10 punktów. Czyli w praktyce 11. to
cztery mecze różnicy.

W mojej ocenie, na dzień dzisiejszy najgroźniej wygląda Legia - jeśli
utrzyma formę do wiosny...

Legia i Śląsk. Pamiętajmy, że to już druga i pół taka runda Lenczyka -
jego drużyna idzie bardzo, bardzo równym tempem. A jeśli Legia jutro
przegra z Zagłębiem...


Bo wszystkie drużyny przez resztę sezonu będą wyłącznie tracić punkty, a
ta Wisła będzie je kosić jak rolnik zboże. Hyhy.

Ta Wisła, czyli która?
Ta z Meliksonem, Małeckim i Sobolewskim w składzie?

A co, są w składzie? Bo nie zauważyłem. Na razie Sobolewski ma rundę z
głowy i nie wiadomo, co potem (pojawiły się nawet głosy, że
niekoniecznie musi kontynuować karierę), Melikson trenuje, ale z bólem -
optymistyczne prognozy mówią o dwóch tygodniach czyli _ewentualnym_
powrocie na ostatni mecz. Małecki podobno ma wrócić na Śląsk. Tylko jest
kilka problemów: 1. wszyscy, jeśli wrócą, wrócą po długim rozbracie z
piłką; 2. sami meczu nie wygrają i będą potrzebowali wsparcia
pozostałych, a z kooperacją bywa w Wiśle różnie ("Mały" nie poda
Kirmowi, bo nie, Kirm nie poda nikomu, bo nie); 3. obrona jaka jest -
każdy widzi, a Bunoza podobno znowu złapał kontuzję); 4. w zimie zacznie
się kołomyja z transferami i kontraktami, bo sporej części zawodników
się kończą, wypożyczeni, nie mając gwarancji wykupienia (a raczej mając
gwarancję niewykupienia), zaczną się pilnować, żeby nie łapać głupich
kontuzji...
W tej sytuacji odrobienie zostawienie za sobą Polonii, Lecha, Legii i
Śląska, czyli nadrobienie do całej tej grupy 11 punktów i utrzymanie tej
przewagi do końca rozgrywek nawet nie graniczy z cudem.





yamma

Posted: 22 Lis 2011 22:01:38




Mhm. Ta Wisła. Da radę wyprzedzić Śląsk, Legię, Ruch, Polonię i
Lecha.

Tzn, że przez połowę rundy nie da się awansować o 5 pozycji?

W ten sposób licząc można równie dobrze obawiać się spadku, w końcu Wisła ma
10 pkt straty do lidera i tylko 8 pkt przewagi nad strefą spadkową. Jeszcze
jakieś złudne nadzieje możecie mieć, jeśli wygracie ze Śląskiem ale w
przypadku porażki, to już będzie po ptokach.
yamma





Danpe

Posted: 23 Lis 2011 19:41:23





Na tym zakończyliśmy apel krakowski - młodzież prosimy o rozejście się
do klasy, do hal, do wiosny i pod balony.


Musze spytac - skad Ty masz na to czas?
Pracujesz jako dziennikarz sportowy czy co?
Nawet jakbym mial najszczersze checi, nie bylbym w stanie ogladnac
wszystkich meczow OE, do tego jeszcze Garbarnia, Hutnik itp.
Ledwie na Wisle kopana, Wisle Can-Pack i czasami koszykarzy, siatkarki
i futsal starcza czasu...




Viking

Posted: 23 Lis 2011 20:51:05



Ruch w zimie najprawdopodobniej straci najlepszych piłkarzy i być
może

Fornalika. Smokowski twierdzi, że właśnie Wisła zarzuciła na niego
sieci.


jakich to pilkarzy ruch straci? i kiedy fornalik powiedzial ze sie do
krakowa prznosi bo przeoczylem.




Cavallino

Posted: 23 Lis 2011 21:51:17





Na tym zakończyliśmy apel krakowski - młodzież prosimy o rozejście się
do klasy, do hal, do wiosny i pod balony.


Musze spytac - skad Ty masz na to czas?
Pracujesz jako dziennikarz sportowy czy co?

A co myślałeś?
Nie oglądasz L+Extra?





yamma

Posted: 23 Lis 2011 23:49:32



Ruch w zimie najprawdopodobniej straci najlepszych piłkarzy i być
może Fornalika. Smokowski twierdzi, że właśnie Wisła zarzuciła na
niego sieci.

jakich to pilkarzy ruch straci? i kiedy fornalik powiedzial ze sie do
krakowa prznosi bo przeoczylem.

Zapytaj wróbli, co ćwierkają przy Cichej. Przecież Niebiescy toną w długach,
do tej pory nie oddali pieniędzy Grunwaldowi, które dostali od
Wojciechowskiego. Dla nich każdy transfer, to jak łyk wody na pustyni.
Jankowskiego, Piecha i Janoszkę, to już można powoli żegnać. Ten pierwszy,
to już podobno jedną nogą w Legii.
yamma





Viking

Posted: 24 Lis 2011 06:08:37



Zapytaj wróbli, co ćwierkają przy Cichej. Przecież Niebiescy toną w
długach,


skad masz taka rozlegla wiedze o finansach ruchu? komu oddali komu
nie oddali i kogo musza a kogo nie musza sprzedac? jankowski ci
smsuje?:-D

Jankowskiego, Piecha i Janoszkę, to już można powoli żegnać.

tak juz ich zegnamy 2 lata a janoszke to juz 5:-)




yamma

Posted: 24 Lis 2011 07:16:28



Zapytaj wróbli, co ćwierkają przy Cichej. Przecież Niebiescy toną w
długach,

skad masz taka rozlegla wiedze o finansach ruchu? komu oddali komu
nie oddali i kogo musza a kogo nie musza sprzedac? jankowski ci
smsuje?:-D

Czytam prasę.
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,75916,title,Smagorowicz-sytuacja-Ruchu-jest-zla,wid,13996376,wiadomosc.html?ticaid=1d701
"Sytuacja finansowa Ruchu Chorzów nie jest zła, a do końca roku ma się
poprawić - przekonywał w czwartek główny udziałowiec klubu Dariusz
Smagorowicz. Po trzech kwartałach tego roku Ruch ma ponad 7,6 mln zł straty.
Notowany na rynku NewConnect Ruch opublikował raport za trzeci kwartał, a po
nagłośnieniu sprawy w mediach zwołał konferencję prasową.
Smagorowicz, szef rady nadzorczej spółki, tłumaczył, że po zajęciu 12.
miejsca na finiszu poprzedniego sezonu finanse klubu znalazły się w gorszym
stanie niż rok wcześniej po zajęciu trzeciej lokaty w ekstraklasie. Ruch po
odejściu firmy Tauron nie ma strategicznego sponsora i w ostatnich
miesiącach nie sprzedał żadnego piłkarza, bo działacze nie chcieli osłabiać
zespołu.
Przypomniał, że realizowana jest letnia uchwała akcjonariuszy zakładająca
podniesienie kapitału spółki. Za kilka dni klubowa kasa ma zostać zasilona
kwotą 6,5 mln za sprzedanych 5 mln akcji. Ok. 100 tys. akcji nabędą dwaj
piłkarze "Niebieskich" Łukasz Janoszka i Wojciech Grzyb.
- Decydując się w 2008 roku na wejście na giełdę zdawaliśmy sobie sprawę, że
to nie tylko zaszczyty ale też pełna przejrzystość finansów. I myślę, że w
dłuższej perspektywie ta decyzja będzie procentować. Moim zdaniem finanse
Ruchu są w lepszym stanie niż większości klubów ekstraklasy. Na koniec roku
nasz wynik będzie dodatni - stwierdził Smagorowicz.
Ruch latem miał problemy z płynnością finansową, skorzystał z pożyczki
samorządu miejskiego, który również został udziałowcem spółki. Jednocześnie
władze klubu cały czas "głowią" się nad rozwiązaniem kwestii stadionu na
kolejny sezon. Obiekt Ruchu może mieć problemy licencyjne, a położony po
sąsiedzku Stadion Śląski wciąż nie jest gotowy po modernizacji.
- Sytuacja nie jest komfortowa. "Cicha" być może nie będzie mogła być naszym
"domem", a na wynajmowanie Śląskiego i tak nas nie stać - przyznał szef rady
nadzorczej Ruchu.
- Rok po roku mamy "dziurę budżetową", którą zapełniają akcjonariusze,
dokładając do klubu. Ja zainwestowałem ok. 15 mln złotych. I prywatnie
wstydzę się, że nie jesteśmy w stanie zrealizować wszystkich naszych
zaległości - oświadczył. "
yamma





yamma

Posted: 24 Lis 2011 07:20:14



Zapytaj wróbli, co ćwierkają przy Cichej. Przecież Niebiescy toną w
długach,

skad masz taka rozlegla wiedze o finansach ruchu? komu oddali komu
nie oddali i kogo musza a kogo nie musza sprzedac? jankowski ci
smsuje?:-D

http://ekstraklasa.wp.pl/kat,75916,kategoria.html
yamma





AJK

Posted: 24 Lis 2011 10:37:05



23-11-2011 o godz. 20:41 Danpe napisał:

Na tym zakończyliśmy apel krakowski - młodzież prosimy o rozejście się
do klasy, do hal, do wiosny i pod balony.

Musze spytac - skad Ty masz na to czas?
Pracujesz jako dziennikarz sportowy czy co?

M.in. dzięki twórczości na p.r.s.p-n od pewnego czasu zarabiam pisaniem o
piłce. Ale dziennikarzem sportowym bym się nie nazwał. Dziennikarstwo to
dziennikarstwo, a ja sobie tylko swoje michałki skrobię.

Nawet jakbym mial najszczersze checi, nie bylbym w stanie ogladnac
wszystkich meczow OE, do tego jeszcze Garbarnia, Hutnik itp.
Ledwie na Wisle kopana, Wisle Can-Pack i czasami koszykarzy, siatkarki
i futsal starcza czasu...

Mecz OE da się obejrzeć spokojnie, zwłaszcza teraz, kiedy nie nakładają
się na siebie - tyle, że weekendy mam kompletnie wyrwane z życiorysu.
Pokolejkowe "Co poza tym..." piszę już tylko na podstawie ogólnie
dostępnych wiadomości, skrótów itd. - ot, tak - żeby krakowska piłka
miała zbiorczy kącik na grupie. Ale czasem udaje mi się obejrzeć także
jakiś mecz niższych lig krakowskich - kiedyś mogłem nawet dwa-trzy
dziennie (początek "Podróży po krakowskich boiskach" tu, na grupie), ale
teraz z trudem znajduję wolną chwilę i ledwie dwa-trzy na miesiąc się
udaje. Ale już coraz mniej boisk zostało mi do odwiedzenia, więc się nie
poddaję ;-)
Dobrze, że choć mecze LE na Wiśle mogę obejrzeć. Znaczy, połowę, bo
drugie pół spędzam na klepaniu w klawiaturę :-)




Viking

Posted: 24 Lis 2011 11:13:00





Czytam prasę.

w ktorej wyraznie pisze ze w trakcie realizacji jest uchwala
dokapitalizujace spolke w kwocie 6.5 mln zlotych co redukuje dlug do
troszke ponad miliona, twoja afera z geunwaldem halemba to niezaplacona
wrzesniowa rata, co zreszta na dzien dzisiejszy jest juz chyba historia.
zdaje sie ze wieksze klopoty finansowe ma twoja legla jezeli policzyc
zobowiazania wobec ITI? to kto tu tonie w dlugach? nawet jak uchwala nie
zostanie zrealizowana legia jest zadluzona na ok 10x wiecej niz ruch.
jeszcze raz zapytam, kto tu tonie w dlugach?




<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
NetBiznes - e-biznes - Firma Handlowa "Oli-Mat" - Liga Mistrzów terminarz. - Materiały budowlane - tani hosting - Szachy - Egipt wakacje