| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2007 / kolejka 17 - pozostałe mecze |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| CGC
|
Posted: 15 Gru 2009 19:58:12 I powiedział(a) AJK:
Piast Gliwice - Ruch Chorzów 1:2
Pierwsza połowa bardzo dobra, druga nudna Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1:0
Nudne, znowu minimalistyczne ale zasłużone zwycięstwo Wisły Lechia Gdańsk - Cracovia 1:0
Oj, bolało oglądanie tego meczu, bolało długo. Polonia Bytom - Odra Wodzisław 1:1
Kolejny meczyk ligowy. Śląsk Wrocław - Polonia Warszawa 1:0
Nie powiniem narzekać, naprawdę, nie powinienem. Bo co się piśmiennie odezwę, to kolejny mecz jest jeszcze gorszy. Legia Warszawa - Arka Gdynia 1:0
Ziew... I tak prawie co tydzien. Niestety ogladanie polskiej ligi to coraz bardziej przejaw jakiegos masochizmu. Co gorsza boli nawet gdy gra druzyna ktorej sie kibicuje. Pozostaje tylko nadzieja ze wiosna bedzie lepiej, czego sobie Gdyby była grupa przeznaczona dla szczególnie trafnych postów, to bym powyższy sforwardował. :-) |
| CGC
|
Posted: 15 Gru 2009 20:20:34 Swoją drogą ciężko się ocenia dorobek dyrektorów sportowych. Łatwo
jest zapomnieć, w jakich warunkach pracują. Prezes/właściciel daje im kasę na jednego grajka i każe kupić pięciu, mają być od razu do gry, najlepiej znakomite nieokryte talenty, które dziś są za darmo a za dwa lata będą warte po 2 mln euro. Więc taki dyrektor, z przygarścią miedziaków w ręce, musi potem zachęcać ludzi do grania w prowincjonalnej lidze, bez przedstawicieli ani w LM ani w PE, w kraju, którego reprezentacja gra w międzynarodowych rozgrywkach od wielkiego dzwonu i tylko trzy mecze (z czego jeden pożegnalno-towarzyski). No patrz pan, a takiemu Petrescu z budżetem w wysokości 4 mln euro udało się załapać do fazy grupowej LM i teraz będą grać w LE. Dziwne, nie? Nie. Nie zgodzam się z narzekaniami na brak pieniędzy w naszej lidze zwłaszcza, że od tego sezonu pieniądze jakie płyną z C+ są nieporównywalnie większe niż w poprzednich sezonach a poprawy nie widać. Najwiekszym problemem w naszej piłki Ja powyżej nie rozstrzygam, co jest największym problemem polskiej piłki, czy jakie są przyczyny obecnego stanu rzeczy. Zwyczajnie ów stan rzeczy odnotowuję. Ale też choć mogę się zgodzić, że sensowność wydawania pieniędzy przez kluby nie jest porywająca (choć też łatwo jest oceniać z ciepłego fotela, z odpowiedniej perspektywy czasowej) to i tak pieniądze obecne w polskiej odmianie biznesu piłarskiego są zwyczajnie śmieszne. Nawet Rumunia, o której przeciętny Polak wie tylko tyle, że jej głównym towarem eksportowym są żebracy, ma kluby bogatsze od naszych. Poza tym taka już natura tego biznesu, że marnotrawstwo pieniędzy jest nieuniknione, można nad nim tylko lepiej lub gorzej panować. Gdyby ktoś teraz złamał nogę Ronaldo, to można by powiedzieć, że Real zmarnował kupę kasy. Szukając nieznanych perspektywicznych graczy, na których się najwięcej zarobi, nie sposób się nie pomylić. To jak gra na giełdzie. Na każde nieodkryte cudowne dziecko futbolu przypadają legiony przeciętniaków, z których część złapie kontuzje, część strafi formę, część przestanie się rozwijać, a część uda się sprzedać z jakimśtam zyskiem czy przynajmniej wyjść na nich na zero. |
| Cavallino
|
Posted: 16 Gru 2009 09:44:27 IMHO mógł więcej, w szczególności mógł zabrać Marcelo piłkę z głowy,
zamiast stać na lini bramkowej jak Sierotka Marysia i podziwiać. Bramkarz, jeśli tylko dobrze wyczuwa lot piłki i potrafi się adekwatnie ustawić, zawsze takie piłki powinien potrafić przynajmniej wypiąstkować, jeśli nie złapać. Oj, chyba nie mógł. To nie było jak po rogu, że bramkarz ma metr-dwa "szerokości" na reakcję, tu piłka dochodziła od środka boiska i z góry na dół, więc albo się trafia idealnie w punkt, w miejsce i w czas, albo następuje kompromitacja, bo piłka sama wpada do siatki. Miał do piłki ze dwa razy bliżej niż Marcelo i nikogo w polu rażenia. Bramka Ptaka ewidentna. |
| tees
|
Posted: 16 Gru 2009 10:13:17 Miał do piłki ze dwa razy bliżej niż Marcelo i nikogo w polu rażenia.
Bramka Ptaka ewidentna. Ilość poprawnie wykonywanych rzutów wolnych w polskiej lidze jest tak niska, że takie zagranie (jak akurat komuś wyjdzie) zawsze będzie budziło popłoch wśród bramkarzy ;) pzdrw tees |
| Cavallino
|
Posted: 16 Gru 2009 10:19:21 Miał do piłki ze dwa razy bliżej niż Marcelo i nikogo w polu rażenia.
Bramka Ptaka ewidentna. Ilość poprawnie wykonywanych rzutów wolnych w polskiej lidze jest tak niska, że takie zagranie (jak akurat komuś wyjdzie) zawsze będzie budziło popłoch wśród bramkarzy ;) Akurat w przypadku Brożka sprawa ostatnio jest powtarzalna, więc powinien Ptak się tego spodziewać i interweniować. |
| tees
|
Posted: 16 Gru 2009 11:56:44 Akurat w przypadku Brożka sprawa ostatnio jest powtarzalna, więc powinien
Ptak się tego spodziewać i interweniować. Zobaczymy. Na razie w przypadku Brożka to "ostatnio" tyczy się na dobrą sprawę dwóch spotkań, które faktycznie zagrał świetnie. Reszta była rózna... pzdrw tees |
| Cavallino
|
Posted: 16 Gru 2009 12:37:35 Akurat w przypadku Brożka sprawa ostatnio jest powtarzalna, więc powinien
Ptak się tego spodziewać i interweniować. Zobaczymy. Na razie w przypadku Brożka to "ostatnio" tyczy się na dobrą sprawę dwóch spotkań, które faktycznie zagrał świetnie. Mało? Ilu jest grajków w lidze którzy tak potrafią o wyniku zdecydować, zwłaszcza grających na obronie? Pytanie jest inne - dlaczego wcześniej tak nie grał? |
| tees
|
Posted: 16 Gru 2009 12:54:56 Pytanie jest inne - dlaczego wcześniej tak nie grał?
Właśnie odpowiedź na to pytanie sugeruje mi, żeby na razie nie wychwalać go pod niebiosa ;) Jak to mówił jeden z trenerów, za którym nie przepadałem, ale tu sie mogę zgodzić: nawet dobrzy zawodnicy grający w Polsce wyczuwają szybko że mogą sobie odpuścić i grać na 50% umiejętności, bo na taką ligę w zupełności to wystarczy. Tak więc jeśli Skorża nie będzie profilaktycznie op*** Piotrka w co trzecim meczu, to jego motywacja może szybko wrócić do zwykłego poziomu. pzdrw tees |
| CGC
|
Posted: 16 Gru 2009 15:54:35 Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1:0
Nudne, znowu minimalistyczne ale zasłużone zwycięstwo Wisły, ambitna postawa Zagłębia i szkoda, że gol Boguskiego nie został uznany. Szkoda, bo może byłoby więcej niż 1:0, a poza tym sama bramka była efektowna. I - co ważniejsze - zdobyta prawidłowo. Fakt. Możemy zaznaczyć w kalendarzu pierwszy od niepamiętnych (tzn. ja nie pamiętam :-) czasów poważny błąd sędziowski na korzyść Zagłębia. Sędziego bronią dwie rzeczy -- do spalonego brakowało jakieś pół metra, tyle to się można pomylić, no i ten błąd nie wypaczył wyniku. Można też interpretować tę sytuację jako pewnego rodzaju sprawiedliwość dziejową, za uznaną pierwszą bramkę w pierwszym meczu Zagłębia z Wisłą, z trzymetrowego spalonego. Sędziego nic nie broni, bo bierze spore pieniądze właśnie za to, żeby w takich sytuacjach się nie mylić. Takiego spalonego to mógłbym wybaczyć w przypadku podania na czterdzieści metrów, gdzie trzeba by robić gigantycznego zeza rozbieżnego, żeby sobie zgrać podającego i przyjmującego, ewentualnie można by wybaczyć, gdyby Boguski był zasłonięty przez fefnastu graczy (kiedyś na derbach była taka sytuacja, też z Boguskim). Ale w tej sytuacji pole widzenie było czyste, odległości wyraźne, sędzia ustawiony idealnie... Jeśli w takiej sytuacji sędzia nie potrafi dobrze ocenić, to w jakiej będzie umiał? No dobrze, zatem co proponujesz jako solucję? Chyba tylko import sędziów z sąsiednich krajów wchodzi w grę, bo chyba nie przywrócenie do sędziowania sprzedawczyków? Japończycy całkiem nieźle sędziowali. Może by znowu jakąś wymianę uskutecznić? Np. Szulca widziałbym w Afganistanie. Erytrea, Somalia czy Liberia też są na pewno piękne o tej porze roku. Poziom sędziowania jest obecnie mniej więcej równie tragiczny jak
poziom sportowy ekstraklasy. Przynajmniej w tym meczu błędy sędziowskie rozkładały się mniej więcej równo na obie strony. Nie wiem, czy to statystyka, czy efekt listu do Laty, czy odstawienia (niestety chyba tylko tymczasowego) Szulca na boczny tor przez odpowiednie struktury, który zadziałał jak "memento mori" na resztę... Zaraz, a to struktury wydały jakis komunikat czy decyzję? Bo jakoś nie zarejestrowałem i ciągle jestem na etapie "odsunięcia Szulca przez Grzesia, bo się Franio zezłościł". Kolegium Sędziów odstawiło Szulca na boczny tor do końca 2009 niezależnie od Grzesia i Frania. http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2009/12/16/slaby-sedzia-awansowany-na-zawodowego/ Nie mam pytań po prostu. Chyba że o najbliższy sklep z bronią. A ilość błędów sędziowskich, błędów wpływających także na wynik meczu,
błędów w wykonaniu teoretycznie dobrych arbitrów było ostatnio tyle, że hasła "sędzia też człowiek" czy inne uspokajające zaczynają mnie powoli irytować, a odżywają powoli upiory z dawnbych czasów czyli myśli, że cosik tu, panie dzieju, jednak śmierdzi. Ja się przy bronieniu sędziów nie upieram wcale, w tym sezonie wkurzyli mnie jak mało kiedy. Chętnie zobaczyłbym systemowe rozwiązanie nabrzmiewającego problemu marnego sędziowania, ale też nie mam złudzeń co do zdolności Grzesia w tym zakresie. Facet nie potrafi zbudować zdania po polsku, a co dopiero sensownego rozwiązania. A jeśli alternatywą i szansą na zmiany ma być Greń, to dziękuję bardzo, zamieni stryjek siekierkę na kijek a PZPN jak dryfował, tak dryfować będzie. Sam Boguski sporo wniósł do Wisły, poza nim niezły mecz zagrali
Brożek, Cantoro i Cebanu. Małecki w kratkę, Marcelo w pepitkę, a Jop niestety całkiem dobrze. Niestety, bo jeszcze ktoś wpadnie na pomysł, żeby go awaryjnie zatrzymać. Zagłębie próbowało, chciało, ale przyjechało bez zębów, więc mogło sobie tylko pomlaskać. Nieźle pokazał się Hanzel, ile mógł, tyle zrobił Ptak, IMHO mógł więcej, w szczególności mógł zabrać Marcelo piłkę z głowy, zamiast stać na lini bramkowej jak Sierotka Marysia i podziwiać. Bramkarz, jeśli tylko dobrze wyczuwa lot piłki i potrafi się adekwatnie ustawić, zawsze takie piłki powinien potrafić przynajmniej wypiąstkować, jeśli nie złapać. Oj, chyba nie mógł. To nie było jak po rogu, że bramkarz ma metr-dwa "szerokości" na reakcję, tu piłka dochodziła od środka boiska i z góry na dół, więc albo się trafia idealnie w punkt, w miejsce i w czas, albo następuje kompromitacja, bo piłka sama wpada do siatki. Niewielu bramkarzy zdecydowałoby się na próbę wyjścia do interwencji, a reakcja na tak mocny strzał z 2-3 metrów - to chyba musiałby być jakiś robocop, a nie Ptak. Dla mnie ta piłka pozostawała poza możliwościami bramkarza Zagłębia (który - zgódźmy się - jest zawodnikiem ze średniej strefy stanów średnich, nawet jak na polską ligę). Natomiast obrońcy - o, tych by należało wybatożyć po portfelu, bo pozwolili Marcelo na wszystko. Cóż, oglądam co jakiś czas mecze Premiership, gdzie nie takie piłki się wyciąga. Obrońcy niewątpliwie zawinili, ale bramkarz też czystego sumienia nie powinien mieć. |
| AJK
|
Posted: 16 Gru 2009 17:58:11 16-12-2009 o godz. 16:54 CGC napisał: Wisła Kraków - Zagłębie Lubin 1:0
(...) Sędziego bronią dwie rzeczy -- do spalonego brakowało jakieś pół metra,
tyle to się można pomylić, no i ten błąd nie wypaczył wyniku. Można też interpretować tę sytuację jako pewnego rodzaju sprawiedliwość dziejową, za uznaną pierwszą bramkę w pierwszym meczu Zagłębia z Wisłą, z trzymetrowego spalonego. Sędziego nic nie broni, bo bierze spore pieniądze właśnie za to, żeby w takich sytuacjach się nie mylić. Takiego spalonego to mógłbym wybaczyć w przypadku podania na czterdzieści metrów, gdzie trzeba by robić gigantycznego zeza rozbieżnego, żeby sobie zgrać podającego i przyjmującego, ewentualnie można by wybaczyć, gdyby Boguski był zasłonięty przez fefnastu graczy (kiedyś na derbach była taka sytuacja, też z Boguskim). Ale w tej sytuacji pole widzenie było czyste, odległości wyraźne, sędzia ustawiony idealnie... Jeśli w takiej sytuacji sędzia nie potrafi dobrze ocenić, to w jakiej będzie umiał? No dobrze, zatem co proponujesz jako solucję? Chyba tylko import sędziów z sąsiednich krajów wchodzi w grę, bo chyba nie przywrócenie do sędziowania sprzedawczyków? Japończycy całkiem nieźle sędziowali. Może by znowu jakąś wymianę uskutecznić? Np. Szulca widziałbym w Afganistanie. Erytrea, Somalia czy Liberia też są na pewno piękne o tej porze roku. Doraźnie? Wymiana nie byłaby głupia, ale bardziej sensowne byłoby chyba poszerzenia bazy rodzimych arbitrów, zwiększenie konkurencji także tutaj. Ekstraklasa S.A. aż przebierała nóżkami do wyjęcia z PZPN procesu licencyjnego, fajnie byłoby, gdyby zaangażowała się w proces szkolenia sędziów (jako "ko-"), finansowo czy merytorycznie, obojętnie. Zresztą tu nie chodzi o jakieś idealne działania, które wyeliminują takie błędy, bo ich nie wyeliminują, a przynajmniej nie szybko. Czynnik ludzki i te rzeczy... Bardziej chodzi o kwestię "w jakich sytuacjach tłumaczymy sędziego", jakie błędy mu wybaczamy. Podałem dawny przykład z derbowym Boguskim, bo tam była sytuacja o wiele trudniejsza do oceny i wyłapania (choć i wtedy pisałem, że za to liniowy bierze kasę, żeby widzieć i sygnalizować). W przypadku meczu z Zagłębiem sytuacja była podręcznikowa, więc po prostu nie zgadzam się na podejście "sędziego broni to, że...". W tym przypadku nic go nie broni. Podobnie jak nic nie broniło liniowego, który w meczu z Jagiellonią pokazał pierwszego karnego dla Jagiellonii. Głównego ewentualnie mogło bronić ustawienie, ale dla liniowego absolutnie nie było ekskjuzów. Poziom sędziowania jest obecnie mniej więcej równie tragiczny jak
poziom sportowy ekstraklasy. Przynajmniej w tym meczu błędy sędziowskie rozkładały się mniej więcej równo na obie strony. Nie wiem, czy to statystyka, czy efekt listu do Laty, czy odstawienia (niestety chyba tylko tymczasowego) Szulca na boczny tor przez odpowiednie struktury, który zadziałał jak "memento mori" na resztę... Zaraz, a to struktury wydały jakis komunikat czy decyzję? Bo jakoś nie zarejestrowałem i ciągle jestem na etapie "odsunięcia Szulca przez Grzesia, bo się Franio zezłościł". Kolegium Sędziów odstawiło Szulca na boczny tor do końca 2009 niezależnie od Grzesia i Frania. O, to musiałem przegapić. Rzuciłbyś jakimś linkiem, pliz? http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2009/12/16/slaby-sedzia-awansowany-na-zawodowego/ Pffffhyhyhyhyhy :-) A ilość błędów sędziowskich, błędów wpływających także na wynik meczu,
błędów w wykonaniu teoretycznie dobrych arbitrów było ostatnio tyle, że hasła "sędzia też człowiek" czy inne uspokajające zaczynają mnie powoli irytować, a odżywają powoli upiory z dawnbych czasów czyli myśli, że cosik tu, panie dzieju, jednak śmierdzi. Ja się przy bronieniu sędziów nie upieram wcale, w tym sezonie wkurzyli mnie jak mało kiedy. Chętnie zobaczyłbym systemowe rozwiązanie nabrzmiewającego problemu marnego sędziowania, ale też nie mam złudzeń co do zdolności Grzesia w tym zakresie. Facet nie potrafi zbudować zdania po polsku, a co dopiero sensownego rozwiązania. A jeśli alternatywą i szansą na zmiany ma być Greń, to dziękuję bardzo, zamieni stryjek siekierkę na kijek a PZPN jak dryfował, tak dryfować będzie. Najgorsze jest to, że nie ma młodej alternatywy, młodego pokolenia sędziów, działaczy, ekspiłkarzy, menadżerów (niekoniecznie piłkarskich) czy kogo tam, takich między 30 a 45, którzy byliby się w stanie zebrać, dogadać, opracować program i wyjść przed szereg (albo nawet wejść z mandatami na zjazd) ławą i z okrzykiem "Oto my i nasz kompleksowy pomysł na kurację". Pewnie by i tak nie przeszli (choć kto wie - poparcie klubów Ekstrakalsy i I ligi mogliby dostać), ale przynajmniej by ta altermatywa była i byłoby o czym dyskutować, kogo przeciwstawiać betonowi itd. IMHO mógł więcej, w szczególności mógł zabrać Marcelo piłkę z głowy,
zamiast stać na lini bramkowej jak Sierotka Marysia i podziwiać. Bramkarz, jeśli tylko dobrze wyczuwa lot piłki i potrafi się adekwatnie ustawić, zawsze takie piłki powinien potrafić przynajmniej wypiąstkować, jeśli nie złapać. Oj, chyba nie mógł. To nie było jak po rogu, że bramkarz ma metr-dwa "szerokości" na reakcję, tu piłka dochodziła od środka boiska i z góry na dół, więc albo się trafia idealnie w punkt, w miejsce i w czas, albo następuje kompromitacja, bo piłka sama wpada do siatki. Niewielu bramkarzy zdecydowałoby się na próbę wyjścia do interwencji, a reakcja na tak mocny strzał z 2-3 metrów - to chyba musiałby być jakiś robocop, a nie Ptak. Dla mnie ta piłka pozostawała poza możliwościami bramkarza Zagłębia (który - zgódźmy się - jest zawodnikiem ze średniej strefy stanów średnich, nawet jak na polską ligę). Natomiast obrońcy - o, tych by należało wybatożyć po portfelu, bo pozwolili Marcelo na wszystko. Cóż, oglądam co jakiś czas mecze Premiership, gdzie nie takie piłki się wyciąga. Obrońcy niewątpliwie zawinili, ale bramkarz też czystego sumienia nie powinien mieć. Jeśli winą Ptaka jest, że nie gra na pozimie Premiership, to ja go rozgrzeszam. Wyżej nerek nie podleci, mimo że Ptak :-) Powtórzę się: dla Ptaka była to interwencja ryzykowna, dla obrońców bułka z masłem. Wystarczyło, żeby pilnowali Marcelo. Och, nawet nie jego, tylko pozycji. I nawet nie musieli skakać, wystarczyło stać gdzie trzeba albo ciut się przesunąć. |
| CGC
|
Posted: 16 Gru 2009 19:34:46 Kolegium Sędziów odstawiło Szulca na boczny tor do końca 2009 niezależnie
od Grzesia i Frania. O, to musiałem przegapić. Rzuciłbyś jakimś linkiem, pliz? Ostatni akapit: http://www.sports.pl/Pilka-nozna/Szulc-nie-poprowadzi-Zaglebia-z-Lechia,artykul,63767,1,728.html To samo zdanie jest w kilkunastu serwisach, źródło to prawdopodobnie PAP. Niestety ani PAP ani PZPN nie ułatwiają zbytnio dostępu do swoich archiwalnych materiałów. Najnowszy oficjalny komunikat PZPN o odsunięciu sędziego "ze względu na słabą formę" jaki udało mi się znaleść datuje się na czasy istnienia Orange Ekstraklasy. Autorowi strony pzpn.pl (a zwłaszcza wyszukiwarki) przydałby się prezent pod choinkę pod tytułem "Moje pierwsze webowe ABC" bo taki z niego programista jak z Szulca sędzia. Tu mamy pewien wgląd w przebieg procesów intelektualnych prezesa Summersa i kolejne dowody na jego niezwykłą błyskotliwość i umiejętność podejmowania od ręki przemyślanych decyzji: http://www.sports.pl/Pilka-nozna/Szef-Zaglebia-napisal-do-PZPN-list-krytykujacy-arbitra-Marcina-Szulca,artykul,63199,1,728.html W każdym razie PZPN najwyraźniej uważa, że Szulcowi wystarczą dwa mecze odpoczynku, awans i podwyżka za karę. Na pewno cała społeczność sędziów drży z przerażenia i modli się żarliwie, żeby ich taka okrutna kara nie spotkała. |
| AJK
|
Posted: 17 Gru 2009 00:21:21 16-12-2009 o godz. 20:34 CGC napisał: Kolegium Sędziów odstawiło Szulca na boczny tor do końca 2009 niezależnie
od Grzesia i Frania. O, to musiałem przegapić. Rzuciłbyś jakimś linkiem, pliz? Ostatni akapit: http://www.sports.pl/Pilka-nozna/Szulc-nie-poprowadzi-Zaglebia-z-Lechia,artykul,63767,1,728.html To samo zdanie jest w kilkunastu serwisach, źródło to prawdopodobnie PAP. Niestety ani PAP ani PZPN nie ułatwiają zbytnio dostępu do swoich archiwalnych materiałów. A, to rzeczywiście mogłem przegapić. Bo smodzielnego tekstu na ten temat nie pamiętam, mój OneNOte twierdzi, że nic takiego nie ma. Dzięki za podrzucenie/przypomnienie. Wiesz, potem przyjdzie wiosna, wszystko odmarznie, odtaja... może nawet Szulc. |
| AJK
|
Posted: 17 Gru 2009 00:26:45 17-12-2009 o godz. 1:21 napisałem: Wiesz, potem przyjdzie wiosna, wszystko odmarznie, odtaja... może nawet
Szulc. A to odnosiło się do ostatniego akapitu Twojego posta, który to akapit wyciąłem w chwili pomroczności mroźnej :-) |
| AJK
|
Posted: 7 Mar 2011 12:45:12 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Śląsk Wrocław - Cracovia 0:0 Po piątkowym meczu Cracovia tylko z jednego powodu nie może powiedzieć o sobie "gramy najbardziej rzygliwą piłkę w Polsce" - bo nie gra w piłkę wcale. Dwie godziny zmarnowane na oglądaniu patałachów, którzy nie potrafią trafić w piłkę, nie potrafią trafić w bramkę, potrafią natomiast zrobić sobie samemu krzywdę w starciu z rachityczną trawą (Trivunović). Jeden Kaczmarek potrafił coś naprawdę, ale on nie jest z Cracovii, tylko ze Śląska - pogra przy Kałuży jeszcze miesiąc, to się pewnie dostosuje. A najgorsze, że dzięki pie... ekhm... dzięki pięknym okolicznościom przyrody i tego... i niepowtarzalnej, utrzymają się znowu i w przyszłym sezonie będzie grała dokładnie to samo, co oglądamy od trzech lat. To już nie jest śmieszne. To już nie jest żałosne. To jest po prostu straszne. A Śląsk też nie lepszy - 19 strzałów, 11 w światło i żeby ani jednej bramki nie strzelić? Tym piątkowym patałachom? Dajcie spokój... No, ale "Po co mi te pióra?! Po co mi te pióra!!" darła się pewna papuga, wyrywając sobie Sotirovicia. Widzew Łódź - Korona Kielce 3:1 Trudno się było nie zachwycać młodym Gruzinem. Nawet nie dlatego, że szalał, kręcił obroną, podawał, strzelał itd. Bywa. Ale było widać, że tego chłopaka cieszy sama gra, że jego ciąg do przodu to nie tylko skutek spojrzenia na ewentualne wpływy na konto, ale efekt zwykłej boiskowej radochy. A to już w naszej zblazowanej lidze rzadkość. Świetny mecz zagrali Madera, Budka, Broź i Ukah, reszta starała się nie odstawać i nawet Mielcarz bronił pewniej niż zwykle. Korona?... Dobra, mecz mógł wyglądać inaczej, gdyby sędzia odgwizdał faul Szymanka na Niedzielanie w ósmej minucie, ale to nie tłumaczy wszystkiego - zostały przecież jeszcze 82 minuty. Tymczasem poza nielicznymi/okresowymi wyjątkami Korona potwierdzała tezę, że jest po prostu "mientka" i jak ją mocniej przycisnąć, to zapomina, że chciała grać o mistrzostwo, tylko najchętniej uciekłaby do szatni. Co oni w tych Kielcach zrobią, jak Edi skończy karierę? Chyba rozwiążą drużynę i posadzą na stadionie pieczarki :-) GKS Bełchatów - Jagiellonia Białystok 0:0 Patrzyłem w lewo, patrzyłem w prawo i nic, proszę pana. Nuda. Aż się chciało wyjść do damskiej toalety i wypisywać na ścianach obelgi pod adresem kaowca i piłkarzy obu drużyn. Szczyty tabeli, my ass... Żale Bartoszka na sędziego są już żenujące. Autu nie zauważył, ojejku-jejku, normalnie mecz wypaczył, zbrodniarz... Kartki wszystkie słuszne łamane przez zasłużone i niech się Bartoszek cieszy, że tylko tyle ich było. Nie potrafił GKS wygrać, nie potrafił nawet zagrać sensownie, a to już, niestety, nie sędziego Małka wina. Jagiellonia jednak z Hermesem. Fuj. Choć w sumie był czas przywyknąć po ściągnięciu Grzyba i Laty. Ale i tak fuj. I dobrze im tak. Arka Gdynia - Lech Poznań 0:3 Za wysoko? Pewnie tak. Z drugiej strony 0:1 z Wisłą niczego gdynian nie nauczyło, więc prysznic im się przyda. Do momentu straty pierwszej bramki mecz był przeciętny. Gorszy od paru w tej kolejce, ale lepszy na przykład od meczu GKS-u z Jagiellonią. Lech grał dziwnie - niby do przodu, ale jakoś tak... Nie wiem, jak to określić - jakby chcieli biegać tylko na jednej nodze, żeby im się druga nie męczyła, i jak długo muszę czekać, żeby mnie trener zmienił, hę? Rekordy bił Arboleda, który kładł się i płakał chyba nawet w szatni. Ubiparip się pokazał dwa razy i tyle - efektu nie było, choć tło nienajtrudniejsze przecież. A w końcówce Lech po prostu zrobił swoje - zobaczył feler w kryciu i Arka została wyliczona. A jeszcze 10 kolejek temu to była najskuteczniejsza obrona ligi. Czy gdyby Zawistowski trafił?... Chyba nie. Po prostu wkurzony Lech załatwiłby sprawę wcześniej. Lechia Gdańsk - Polonia Bytom 2:0 Niby się działo, niby biegali, niby nawet strzały były... a kiedy otworzyłem oczy, było już 2:0 dla gospodarzy. Do momentu, w którym zasnąłem, mecz był przeciętny, Polonia była ambitna i tyle, a Lechia była chaotyczna, ale i tak lepsza. Niezły mecz Surmy, niezły Traore, oraz Dawidowskiego, choć szkoda, że o wszystkim zadecydował stary numer Dawidowskiego, bo to znaczy, że będzie stosowany nadal. I to nie tylko przez niego. W Polonii solidnie bronił Kiełpin, bezproduktywnie biegał Podstawek, nieźle pokazywał się Tymiński, momentami Dziewulski, za to brakuje bardzo Bażika w formie. Albo nawet i bez formy. Teraz Polonia zagra z Koroną w Kielcach - sądząc po ostatnich meczach Korony, Polonia chyba nie jest bez szans. Lechia jedzie do Białegostoku i to może być naprawdę dobry mecz, bo jest o co walczyć: jeśli Lechia wygra (a może), to włącza się do walki o puchary, a może nawet o tytuł. A Jagiellonia nie może już przegrywać (zresztą u siebie nie zwykła tego robić). Bramka kolejki Nominowani: Edi Andradina - gol na 1:1 w meczu Widzew Łódź - Korona Kielce Nika Dżalamidze - gol na 1:0 w meczu Widzew Łódź - Korona Kielce Tomas Jirsak - gol na 2:1 w meczu Wisła Kraków - Ruch Chorzów Aleksander Kwiek - gol na 1:0 w meczu Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin Szymon Pawłowski - gol na 3:1 w meczu Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin Daniel Sikorski - gol na 3:0 w meczu Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin Abdou Razack Traore - gol na 2:0 w meczu Lechia Gdańsk - Polonia Bytom Robert Jeż nie, bo moim zdaniem było to nieudane dośrodkowanie na dobieg i czyjąś główkę. Wygrywa subiektywnie... Daniel Sikorski Co poza tym?... Poza tym kolejny klub znika z tegorocznych rozgrywek wokółkrakowskich. Kmita Zabierzów wycofał drużynę seniorów z rozgrywek III ligi. Co będzie w przyszłym sezonie - nie wiadomo. Wciąż trwają kłótnie, spory i wzajemne oskarżenia wokół terenów Hutnika na Suchych Stawach. Tu także nic jeszcze nie wiadomo, poza tym, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze, bo sportem to się chyba już od dawna nikt nie przejmuje. W Halowych Mistrzostwach Małopolski Juniorów zwyciężyła Wisła Kraków, pokonując w finale (po rzutach karnych) Sandecję. Trzecie miejsce zajęła Unia Oświęcim, a czwarte MKS Trzebinia. Dla równowagi halowym mistrzem małopolskich juniorów młodszych została drużyna Cracovii, która w finale rozgrywek pokonała Wisłę 1:0. Trzecie miejsce zajęła Unia Oświęcim po wygranej 2:0 z Lubaniem Maniowy. LKS Termalica Bruk-Bet Nieciecza przegrał(-a) w niedzielę ze śniegiem, wiatrem i Wartą Poznań. Zwycięską bramkę strzelił Piotr Reiss, a karnego, z którego Reiss strzelił, sprokurował Łukasz Tupalski. Który nie zmienił się wcale i jeszcze przed końcem I połowy wyleciał z boiska za durny faul i głupią drugą żółtą. Ponieważ byłem i widziałem, możecie spodziewać się krótkiej relacji i kilkunastu zdjęć. |
| lennox
|
Posted: 7 Mar 2011 13:40:33 Użytkownik "AJK" napisał Robert Jeż nie, bo moim zdaniem było to nieudane dośrodkowanie na dobieg
i czyjąś główkę. Taaa...a tu pewnie chciał zabić jakiegoś kibica, ale też mu wyszedł przypadkowo piękny strzał ;) http://www.youtube.com/watch?v=-QOhhpJ5Y8E -- Pzdr. |
| CGC
|
Posted: 7 Mar 2011 20:05:11 Śląsk Wrocław - Cracovia 0:0
Żałowałem bardzo, że nie dane mi będzie meczu zobaczyć. Po recenzjach mi przeszło. Z Jagą natomiast powinienem dać radę. W sensie, zdążyć na widowisko. Bo czy dam radę je przetrwać, to już inna sprawa. Skądinąd podzielę się sztuczką -- postawienie na obrońców danej drużyny w fantasy lidze / wygraj lige znacząco ułatwia znoszenie wyniku bezbramkowego. Chyba, że, oczywiście, wybiera ekspert mojego pokroju. Wtedy się okazuje, że w jego bramce stoi facet, który puszcza tak jakoś pięć bramek. Ale też partnerujący mu Celeban ma dzięki temu wybaczony najnudniejszy choćby mecz |
| AJK
|
Posted: 7 Mar 2011 20:43:33 07-03-2011, 21:05, CGC napisał: Chyba, że, oczywiście, wybiera ekspert mojego pokroju. Wtedy się
okazuje, że w jego bramce stoi facet, który puszcza tak jakoś pięć bramek. Ale też partnerujący mu Celeban ma dzięki temu wybaczony najnudniejszy choćby mecz -- o ile jest zero z tyłu. Też mam Isailovicia w składzie :-) Po piątkowym meczu Cracovia tylko z jednego powodu nie może
powiedzieć o sobie "gramy najbardziej rzygliwą piłkę w Polsce" - bo nie gra w piłkę wcale. Dwie godziny zmarnowane na oglądaniu patałachów, którzy nie potrafią trafić w piłkę, nie potrafią trafić w bramkę, potrafią natomiast zrobić sobie samemu krzywdę w starciu z rachityczną trawą (Trivunović). Przynajmniej nie dostali podejrzanych prezentów od sędziów... tym razem. Na upartego można by się przyczepić do "puszczenia" wejścia Jarabicy w Gikiewicza, ale chyba nie ma po co, bo to i tak nie było na karnego, A reszta... Wiesz, nie uznać gola Śląskowie nie dało się, bo Śląsk gola nie strzelił, a bramki ze spalonego czy po faulu uznać Cracovii nie można było, bo Cracovia nie dawała do tego żadnej okazji. Nawet karnego im nie można było zagwizdać, bo do karnego potrzebny jest jednak zawodnik w polu karnym. Cracovia zagrała tak, że nawet stado najwiekszych sędziowskich drukarzy zapłakałoby rzewnie i usiadło na trawie, klnąc "Nie da się, k...., no po prostu się nie da!" :-) "Po co mi te pióra?! Po co mi te pióra!!" darła się pewna papuga,
wyrywając sobie Sotirovicia. No akurat pozbycie się Vuka, zważywszy okoliczności, to raczej wzmocnienie. Nie jestem przekonany. Może nie znam wszystkich okoliczności, ale nie jestem przekonany. |
| Cavallino
|
Posted: 7 Mar 2011 21:39:42 "Po co mi te pióra?! Po co mi te pióra!!" darła się pewna papuga,
wyrywając sobie Sotirovicia. No akurat pozbycie się Vuka, zważywszy okoliczności, to raczej wzmocnienie. To się zobaczy jak policzymy bramki Śląska po sezonie. |
| AJK
|
Posted: 13 Gru 2011 14:01:33 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Bełchatów 1:0 Pieniądze nie grają. Nerwy też nie - piłkarze z Bełchatowa biegali na miękkich nóżkach i chyba wyłącznie Kosowski nie zauważał presji, tylko robił swoje czyli dośrodkowywał, że buzi dać. Gorszy od GKS-u był tylko arbiter. A to nie zagwizdał ewidentnej żółtej dla Zbozienia, a to nie zagwizdał ewidentnej żółtej dla Sawali, a to nie zagwizdał karnego na Ziajce... A kiedy już coś zagwizdał, to tak mu sie spodobało, że gwizdał jak potłuczony: najpierw odgwizdał rzut wolny, a potem nie pozwolił go wykonać, tylko od razu odgwizdał koniec połowy. Ruch Chorzów - Korona Kielce 4:1 Szybko, sprawnie, przyjemnie i chyba nawet sam Zieńczuk zorientował się, co się dzieje, dopiero, kiedy spiker ryknął o hattricku. Korona już po pierwszej bramce sprawiała wrażenie półprzytomnej, po drugiej - całkiem nieprzytomnej, a po trzeciej wyraźnie chciała pójść do domu, nawet gdyby naprawdę musiała pójść, a nie pojechać. Emocje w meczu uratował sędzia Borski, żonglując karnymi z kapelusza i kartkami w trybie shuffle (ktoś mu powinien powiedzieć, że ilość =/= jakoś), a gdyby nie bramka Abbotta, druga połowa w ogóle mogłaby się nie odbyć i nikt by tego nie zauważył. Widzew Łódź - Górnik Zabrze 2:0 Takie mam dziwne wrażenie, że piłkarze Górnika po prostu nie chcieli wygrać tego meczu i tylko jednemu Gołębiewskiemu nikt o tym nie powiedział, ewentualnie powiedział, ale on miał to w nosie. Nie wiem - element nacisku na zarząd, żeby wypłacał zaległą kasę, czy jak? Nawet Nakoulma nie istniał, a grał przecież przeciwko młodziutkiemu Bartkowskiemu. Z drugiej strony ten chłopak wyłączył z gry także Ljuboję, więc może to nie przypadek, tylko talent? Kolejny świetny mecz Budki, kolejny świetny mecz Mielcarza, reszta równo i spokojnie. I są efekty: zima na siódmym miejscu, luzik przed rundą rewanżową. Legia Warszawa - Cracovia 0:0 Ani słowa? Kurczę, cisza, jakby to Lech zremisował z tradycyjnym ligowym kapuśniakiem. Co to się ludziom z elokwencją robi po ligowych wtopach... I znowu ja, biedny miś, muszę :-) No to po kolei: Saidi chyba się przejął plotkami o Lechu, bo grał, jakby na trybunach siedzieli skauci Barcelony, z drugiej strony boiska szalał Suworow i szkoda, że musiał zejść, bo nie jest powiedziane, że Legia dowiozłaby ten remis do końca. Defensywa jak to u Pasieki - uważna i upierdliwa, a ilość spalonych i to takich metrowych, na których łapano graczy Legii jest dla nich nieco kompromitująca. Legia rozkojarzona kompletnie - co kartofel, to decyzja, a co decyzja, to kartofel. Gdyby Cracovia grała przez cały sezon tak jak w sobotę - spałaby spokojnie gdzieś w okolicach Widzewa albo i wyżej, a gdyby Legia cały sezon grała tak jak w sobotę... to nie grałaby już ani w LE, ani nawet w PP. Tak, tak wiem - ostatnie 20 minut to oblężenie bramki Kaczmarka. Tylko nic kompletnie z niego nie wynikało. ŁKS - Śląsk Wrocław 1:2 Pieniędzy nie ma, stadionu nie ma, nikt do Łodzi na transmisje jeździć nie lubi, choc blisko, drużyny też nie ma albo za chwilę nie będzie... kandydat do spadku na razie murowany. Tym bardziej po takim meczu. Przynajmniej remis powinni byli w stanie dowieźć. Lenczyk jak zwykle miał nosa do zmian, a w L+E rozczuliły mnie głosy w obronie Madeja. Zaczęło się od "Nie wiemy, czemu", po minucie było już "tak się robić nie powinno", po dwóch - "to jest świństwo", a gdyby rozmowa potrwała jeszcze ze trzy minuty, doszlibyśmy do "zbrodni", konieczności zwołania wiecu potępiającego i wniosku o zakaz pracy dla trenera Lenczyka :-) I nikt jakoś nie powiedział, że liczy się tylko jedno: czy drużyna wygrała. I że gracz z jajami powiedziałby: "Pewnie, że jestem wkurzony, każdy by był - ale jeśli mamy dzięki temu wygrywać mecze, to niech mnie trener zdejmuje nawet w siódmej minucie" Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 0:1 To ja już naprawdę wolę ŁKS - ci przynajmniej mają pod górkę, a zaczynali od przykrych dzwonów. A tu drużyna, która ma w klubie jak pączek w maśle, dostała nowy stadion, miała świetną prasę... i co? I trzeci sezon nic, przy czym teraz to już jest "nic" kompletne. Cztery punkty od ostatniego miejsca, jedna strzelona bramka mniej od Cracovii, styl... od kilofa albo łopaty, niesmak po niemal każdym meczu i jeszcze na dobranoc dostają bramkę od Rasiaka. I to jaką! Taką z gimnazjum. Lechia i Zagłębie - dwa tegosezonowe gigantyczne rozczarowania. Przy czym Zagłębie przynajmniej nadrabia produkcją młodych perspektywicznych (a Hapal sadza ich na ławce jak Woźniaka)[1], a Lechia? Nic na swoją obronę. [1] pisane w poniedziałek rano :-) Bramka kolejki Nominowani: Paweł Abbott - gol na 4:1 w meczu Ruch Chorzów - Korona Kielce Antoni Łukasiewcz - gol na 1:0 w meczu ŁKS - Śląsk Wrocław Przemysław Oziębała - gol na 2:0 w meczu Widzew Łódź - Górnik Zabrze Artiom Rudniew - gol na 1:0 w meczu Lech Poznań - Zagłębie Lubin Sebastian Ziajka - gol na 1:0 w meczu Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Bełchatów Wygrywa Przemysław Oziębała Co poza tym?... Nic. Zima. Przerwa. Grają w halach i pod balonami. Za to jutro Twente na Reymonta. |
| yamma
|
Posted: 13 Gru 2011 14:38:39 Legia Warszawa - Cracovia 0:0
Gdyby Cracovia grała przez cały sezon tak jak w sobotę - spałaby spokojnie gdzieś w okolicach Widzewa albo i wyżej, a gdyby Legia cały sezon grała tak jak w sobotę... to nie grałaby już ani w LE, ani nawet w PP. Hm. Zastanawiam się, gdzie ty widziałeś tę różnicę, bo ja, szczerze mówiąc, żadnej nie dostrzegłem. No może oprócz tej, że Cracovia nie robiła Legii prezentów tak jak np. Zagłębie. Ten mecz był bliźniaczo podobny do meczów z Jagiellonią, Koroną a nawet Ruchem czy Widzewem. Do pola karnego przeciwnika wszystko ładnie, pieknie i bez przeszkód a potem nagle kończą się pomysły, potem nagle wszyscy się zatrzymują i obserwują, co zrobi ten z piłką. Zero gry bez piłki, zero wyciągania obrońców z własnego pola karnego, zero koncepcji i absolutny brak wypracowanych schematów. Ponadto 5 rzutów rożnych i kilka rzutów wolnych i ani jeden nawet nie zaśmierdział bramką. Prawda jest taka, że Legia obecnie ma raptem 2 pkt więcej niż po 17 kolejce ubiegłego sezonu. 2 pkt, czyli zremisowali 2 mecze, które rok temu przegrali. Nastąpiła wyraźna poprawa w grze defensywnej (Kuciak i Żewłakow) ale z przodu jest taka sama chujnia jak za późnego Urbana czy wczesnego Skorży. Bardzo, bardzo mnie dziwi apel Skorży o dwóch ofensywnych graczy i traktowanie tego jak panaceum na obecne bolączki zespołu. Piłkarze, którzy przy takim stylu ofensywnej gry, gdzie tak naprawdę w akcji uczestniczy 2, góra 3 piłkarzy, byliby w stanie wygrać Legii mecz są poza jej finansowym zasięgiem. Niech Maciuś przez te półtora miesiąca porządnie się weźmie za zgrywanie zespołu a nie liczy na mannę z nieba. yamma |
| Fedor
|
Posted: 14 Gru 2011 20:54:20 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. BTW - Ty ogladasz te wszystkie mecze? Jesli tak, to szacuneczek :) |
| Cavallino
|
Posted: 14 Gru 2011 21:02:22 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. BTW - Ty ogladasz te wszystkie mecze? Jesli tak, to szacuneczek :) A Ty w pracy robisz co Ci każą? Oczekujesz za to szacunku? ;-) |
| Fedor
|
Posted: 14 Gru 2011 21:15:33 A Ty w pracy robisz co Ci każą?
Oczekujesz za to szacunku? ;-) Pisanie na grupach to praca? Nie znam AJK, nie wiem czy jest dziennikarzem i do czegos pisze etc. |
| Cavallino
|
Posted: 14 Gru 2011 22:01:52 A Ty w pracy robisz co Ci każą?
Oczekujesz za to szacunku? ;-) Pisanie na grupach to praca? BYło o oglądaniu meczów. Nie znam AJK, nie wiem czy jest dziennikarzem i do czegos pisze etc.
Tak, dla C+ na przykład, było nie raz. |
| AJK
|
Posted: 14 Gru 2011 23:19:27 14-12-2011, 22:15, Fedor napisał: A Ty w pracy robisz co Ci każą?
Oczekujesz za to szacunku? ;-) Pisanie na grupach to praca? Nie znam AJK, nie wiem czy jest dziennikarzem i do czegos pisze etc. Dziennikarzem nie jestem, ale do czegoś piszę :-) Przy czym "Pozostałe mecze" tu na grupie są starsze niż moje pisanie do czegoś - zaczęły się chyba półtora roku wcześniej. Z nich wzięły się "Podróże po krakowskich boiskach", a tego z kolei wzięło się owo pisanie do czegoś :-) A mecze wszystkie i w całości oglądam rzeczywiście dopiero od momentu, w którym zacząłem pisać do czegoś. Wcześniej miałem normalne życie, oglądałem góra trzy-cztery, a materiałem do reszty były głównie skróty TV i relacje prasowe :-) Tyle, że kiedyś "Pozostałe mecze" to były zaledwie dwa-trzy-góra-cztery spotkania, bo na grupie było więcej ludzi, rozrzut kibicowski był szerszy. postów więcej, więcej meczów omówionych... |
| CGC
|
Posted: 17 Gru 2011 17:09:25 Tyle, że kiedyś "Pozostałe mecze" to były zaledwie dwa-trzy-góra-cztery
spotkania, bo na grupie było więcej ludzi, rozrzut kibicowski był szerszy. postów więcej, więcej meczów omówionych... No właśnie -- grupa lekko wymiera. Jest wąska grupa stałych bywalców, piszących posty w 50-90% przewidywalnych dla pozostałych bywalców. Z ogólnym poziomem różnie bywa. Swoje potrzeby dyskusji o piłce ostatnio w większości zaspokajam poza grupą. |
| AJK
|
Posted: 19 Gru 2011 20:19:53 17-12-2011 o godz. 18:09 CGC napisał: Tyle, że kiedyś "Pozostałe mecze" to były zaledwie dwa-trzy-góra-cztery
spotkania, bo na grupie było więcej ludzi, rozrzut kibicowski był szerszy. postów więcej, więcej meczów omówionych... No właśnie -- grupa lekko wymiera. Jest wąska grupa stałych bywalców, piszących posty w 50-90% przewidywalnych dla pozostałych bywalców. Normalka - starzy są albo odchodzą, a nowi nie przyjdą. fora internetowe są wygodniejsze, bo nic nie trzeba konfigurować, nikt nie opieprza za cytowanie i kodowanie, a jeszcze można sobie strzelić piętrową sygnaturkę z ruszającymi się cyckami. Usenet za-/-wymiera jak dinozaury i zrób szybką sondę, to zobaczysz, że średnia na grupie to pewnie 30-35 ogólnym poziomem różnie bywa. Swoje potrzeby dyskusji o piłce ostatnio w
większości zaspokajam poza grupą. Też normalka. Znaczy, statystycznie bo indywiduwalnie to pewnie róznie wygląda. Ja tam w ogóle nie mam potrzeby dyskutowania o piłce, więc p.r.s.p-n wystarcza mi w zupełności (kiedyś było "aż nadto", ale jeden element sobie poszedł, drugiego splonkowałem ponad dwa lata temu, trzeciego niedawno i teraz jest w sam raz) :-) |
| << . 1 . 2 . |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |