| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 23 - pozostałe mecze |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Koriat
|
Posted: 13 Kwi 2010 18:34:41 [...] To proponuję rozwiązanie kompromisowe: idziemy w zadowoleniu dalej, ale
niedaleko. Cieszy nas dobra gra Sandecji, zadowolenie Dudy z dobrze wydanych pieniędzy możemy sobie darować, bo skoro on jest zadowolony, to my już nie musimy być, zwłaszcza, ze to nie nasze pieniądze. Co do rozważania szans na awans... powiedzmy, że przypomniały mi się wczesne lata 80. w wykonaniu Hutnika Kraków, który też był blisko, ale zawsze w kwietniu się opamiętywał i rozdawał awanse na prawo i lewo, a wszedł wtedy, kiedy go było stać. I mam nadzieję, że się Sandecja opamięta. Co zostało? Aha, "małe ojczyzny". Cóż, moja mała ojczyzna jest taka mała, że do Sącza nie sięga i nawet z Brzeskiem miałbym problemy, więc się powstrzymam od mentalnego wspierania. "No przecież się nie rozerwę!" :-) Bo są różne "małe ojczyzny" - dzielnica, miasto, powiat, region. Ale musu przyznawania się do New Sącza i solidaryzowania się z nim nie ma. W sprawie awansów się różnimy: nie widzę sportowych "za" przemawiających
za awansem Górnika, a co widzę - nie napiszę, bo się UGI obrazi :-) No i na tym polega "życzenie". Gdyby Górnik grał dobrze to i życzeń by nie potrzebował. A mnie ogólnie nie chodziło o stronę sportową, bo ta się wyjaśni za 2 miesiące tylko o wszystko to co jest poza klasą sportową, a o czym nie chce mi się pisać teraz :): historia, potencjalne (bo cholera wie, czy wciąż realne) możliwości sponsora, etc. Pogoni życzę Pucharu Polski, a z dwóch łódzkich klubów wolę jednak, żeby
wrócił ŁKS - Widzew i tak wróci bez mojego chcenia czy niechcenia. No i tu się nie różnimy. Widzewowi awans musiałby odebrać kataklizm, więc tak naprawdę życzenia odnoszą sę do jednego miejsca, a ze wszystkich drużyn najlepiej życzę ŁKS-owi. Pozdrawiam Koriat |
| AJK
|
Posted: 26 Kwi 2011 09:07:23 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze 2:0 Początek był dziwny - Górnik przyjechał przecież do Białegostoku w bandażach, o kulach i z amputowanym Boninem, a tu właściwie nie było żadnej różnicy. Najpierw przewagę miała Jagiellonia, potem do głosu doszedł Górnik, obie drużyny miały swoje okazje i... i wtedy obrona zabrzan zachowała się jak żona Lota - wbiła się w pole karne i patrzyła jak Frankowski ładuje jej gola. A potem stała dalej i patrzyła, jak Seratlić z Hermesem robią sobie pong-pong. Ale poza tym bardzo dobrze, Jasiu, bardzo dobrze... Tylko, że im dalej w las, tym bardziej było widać różnicę klas. W Górniku na plus Sikorski.. yyy.. na plus? Za tę zmarnowaną "setkę"? I Przybylski. W Jagiellonii Skrela i Cionek, Hermes i Seratlić, a Frankowski wreszcie się odblokował, tylko czemu potem taki był ponury? Cracovia - Zagłębie Lubin 2:2 Niby ze względu na okoliczności (kartki, kontuzje, absencje, esencje i proweniencje) Zagłębie powinno być zadowolone z punktu w Krakowie. Ale mimo wszystko, mieć rywala w narożniku ze spuszczonymi gaciami oraz gilem u nosa i wypuścić go, a potem pozwolić sobie strzelić w baniak? Dajcie spokój, dwadzieścia sekund... Cracovia niby może się cieszyć, bo urwała się ze stryczka, odrobiła punkt i jeszcze może się okazać, że dzięki temu punktowi jeszcze się utrzyma, ale z drugiej strony zagrała jak kisiel i niewiele brakowało, żeby przegrała ten mecz i to wysoko. Dolne strefy stanów mocno średnich, a z meczu zostaną jedynie bramki. Na plus w Cracovii Kosanović i Suworow, ale tylko przy golach, bardzo dobrze Struna, Wisniakows zgasł szybko, Saidi gasł. W Zagłębiu bardzo starała się obrona (z różnym skutkiem) chyba odżył Traore, Abwo swoje, Isailović niepewnie, a Costy w ogóle nie powinno być. Korona Kielce - Ruch Chorzów 0:1 Niektórzy pościli w piątek, a niektórzy musieli także w sobotę, bo mecz Ruchu z Koroną "to, prawda, nie... nie podoba się". Trzy strzały na alibi, Janczyk zasługujący na pochwały za aktywność (co samo w sobie jest zabawne), bramka jak ze szkolnego podwórka między fizyką a wychowaniem obywatelskim i Korona, która jak zwykle. Przeciwnicy Sasala ryczą, żeby go wypieprzyć, zwolennicy mówią: "Patrzcie, jak dobrze zna swoją drużynę - nawet kiedy mieli szansę na lidera, on mówił, że przede wszystkim grają o utrzymanie". Ruch się dostosował, kibice olali (widok pustych dolnych rzędów trybun był bardzo brutalny), a ja zajadałem obiad bez strachu, że się zakrztuszę z emocji. Polonia Warszawa - Arka Gdynia 4:0 Arka gra na wyjeździe, a pan sędzia Lyczmański znowu dyktuje karnego z kapelusza dla gospodarzy. Zrobiła mu coś ta Gdynia? Mahoniowy gość go pobił u "Maxima", Boney M zagrało mu na nosie? Kelner zgiął się w pół ze śmiechu na jego widok? Czy może jakiś prezes zgiął się z szacunkiem? Kurde, a potem Paniesławku opowiada, że "zdarzało się, iż sędziego zawieszano na tydzień, na dwa i ten czas był dla sędziego czasem strasznym" i dziwi się, że ludzie ryczą ze śmiechu, tym bardziej, że pana sędziego Lyczmańskiego nikt nie zawiesił poprzednio i nikt nie zawiesi teraz. Sam mecz bez historii - Polonia była wyraźnie lepsza, wygrałaby i tak, Moretto uchronił swój zespół przed porażką dwucyfrową i nawet nie ma sensu nikogo wyróżniać czy pogrążać indywidualnie. Może poza Trałką, ale nie będę się bawił w epitety. Bramka kolejki Nominowani: Krzysztof Bąk - gol na 0:1 w meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa Łukasz Bąk - gol na 3:0 w meczu Polonia Warszawa - Arka Gdynia Milos Kosanović - gol na 1:1 w meczu Cracovia - Zagłębie Lubin Ivans Lukjanovs - gol na 2:1 w meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa Aleksandru Suworow - gol na 2:2 w meczu Cracovia - Zagłębie Lubin Wygrywa... Miloś "Dzień Szakala" Kosanović Co poza tym?... Poza tym III-ligowa Garbarnia tylko zremisowała 1:1 z Juventą Starachowice (w ostatnich sekundach bramkarz Garbarni zagrał jak Pawełek dzielony przez Cabaja i Juventa wyrównała), ale Janina Libiąż przegrała swój mecz, dzięki czemu przewaga liderującej Garbarni nad rywalami wynosi już 8 punktów i drużyna z Ludwinowa musiałaby być Wisłą Kraków, żeby zmarnować taką przewagę. Górnik Wieliczka też zremisował i wciąż znajduje się nad strefą spadkową, ale jeden-dwa mecze nieuwagi i może być cieplutko. Wynik 1:1 zanotował także IV-ligowy Hutnik Kraków. Zajmuje miejsce siódme, spadek mu nie grozi, awans też, niech żyje rekreacja. W V lidze Orzeł Piaski Wielkie wygrał 2:1 ze Spójnią Osiek, Wróblowianka taki sam wynik osiągnęła w meczu ze Skawą Wadowice, Borek derbowo przegrał z Tramwajem, z Bronowianka została potłuczona, zmiażdżona, rozsmarowana i spożyta przez Garbarza Zembrzyce. 9:0 - to musi boleć, zwłaszcza, że teraz Bronowiance do miejsca bezpiecznego brakuje aż czternastu punktów. Co oznacza, że w nowym sezonie drużyna z Zarzecza zagra klasę niżej. Orzeł spokojnie czwarty, Borek niespokojnie ósmy, Wróblowianka z nadzieją dziesiąta, Tramwaj smutno trzynasty, Bronowianka zrezygnowanie czternasta. VI-ligowa Clepardia po wyjazdowej wygranej z Proszowianką wróciła na miejsce trzecie, ale - jak już pisałem poprzednio - szans na awans nie ma, bo trzynaście punktów straty do Wiślan i osiem do Zieleńczanki jest nie do odrobienia. Wieczysta wygrała 5:1 z Nadwiślanką Nowe Brzesko i zajmuje spokojne szóste miejsce. Prądniczanka, grająca w A-klasie, odniosła druzgocące zwycięstwo nad Kosynierami Łuczyce. W dodatku odniosła je nie wychodząc z domu, bo Kosynierzy wycofali się z rozgrywek przed rundą wiosenną. Fajnie - premia za wygraną leci, żony się cieszą, bo zawodnicy tym razem nie mogli się wymigać od porządków... No, chyba że byli cwani i nie powiedzieli żonom o walkowerze, spędzając przedświąteczne godziny pod chmurką, w miłym towarzystwie kolegów, a w domu prezentując klasyczne "Trzy strzeliłem" ;-) W I lidze kobiet - po staremu: Bronowianka przegrywa (tym razem 0:3 z Golem Częstochowa), Podgórze wygrywa (tym razem 5:0 Unią II Racibórz), Bronowianka szósta, Podgórze piąte. |
| << . 1 . 2 . |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |