sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 24 - pozostałe mecze
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Cavallino

Posted: 21 Kwi 2009 17:22:08




Znaczy mam się przekopać przez kilka lat postów?

Szczerze mowiac nie potrafie sobie przypomniec by przed seria "Tour de OE"
kiedykolwiek byl spor o jakis mecz.

Ale ja nic nie mówiłem że "poza".

Moze poza Lech Wisla 3:3 ale nie bede
pokazywal klawiatura kto widzial cos zupelnie innego niz reszta :-)

Ano właśnie o tym mówię, że tak to widzisz.
Oczywiście często wraz z tymi, co mają interes żeby widzieć coś opacznie.





Cavallino

Posted: 21 Kwi 2009 17:23:47




Piast teraz gra z ŁKS-em i pewnie liczy, że łodzianom wystarczą już teraz
tylko remisy, a Legia gra z Lechem i niechże to będzie mecz ciekawszy
niż poprzedni, ploooosiem i robię kotka ze Shreka.

Z Lechem na pewno bedzie ciekawszy - chocby stawka meczu powinna oba
zespoly troche zmobilizowac.
Licze na remis.

Choć raz się zgadzamy, przy czym u mnie to plan minimum.
Potem znowu się zgodzimy, bo Wisła dostanie zadanie puknąć Legię. ;-)





UGI

Posted: 21 Kwi 2009 15:02:07





Ano właśnie o tym mówię, że tak to widzisz.
Oczywiście często wraz z tymi, co mają interes żeby widzieć coś opacznie.

Jak wtedy np. Andy

EOD






tees

Posted: 21 Kwi 2009 18:53:06



przy czym u mnie to plan minimum.
Potem znowu się zgodzimy, bo Wisła dostanie zadanie puknąć Legię. ;-)

Mnie też taki plan pasuje. Wasz remis w Warszawie i nasze zwycięstwo nad
Legią ;)

Że tak zapytam - gdzie potem wg Ciebie mamy się wyłożyć? Na ŁKS w Łodzi?

pzdrw
tees




Cavallino

Posted: 21 Kwi 2009 18:54:56





Ano właśnie o tym mówię, że tak to widzisz.
Oczywiście często wraz z tymi, co mają interes żeby widzieć coś opacznie.

Jak wtedy np. Andy

A tego nie kojarzę.
Ale nic dziwnego, przecież to z 1,5 roku temu było.





Cavallino

Posted: 21 Kwi 2009 18:55:42



przy czym u mnie to plan minimum.
Potem znowu się zgodzimy, bo Wisła dostanie zadanie puknąć Legię. ;-)

Mnie też taki plan pasuje. Wasz remis w Warszawie i nasze zwycięstwo nad
Legią ;)

Że tak zapytam - gdzie potem wg Ciebie mamy się wyłożyć? Na ŁKS w Łodzi?

Coś się znajdzie.
Nie wierzę w komplety czołówki do końca sezonu.





tees

Posted: 21 Kwi 2009 18:57:17




Coś się znajdzie.
Nie wierzę w komplety czołówki do końca sezonu.

Oczywiście, ale to prawo może też dotyczyć i Was... Tym bardziej, że
skuteczność w ostatnich meczach jest przerażająca. Bijecie nawet Wisłę
pod tym względem.

pzdrw
tees





Cavallino

Posted: 21 Kwi 2009 18:58:55




Coś się znajdzie.
Nie wierzę w komplety czołówki do końca sezonu.

Oczywiście, ale to prawo może też dotyczyć i Was...

Wręcz jestem przekonany że tak właśnie będzie.
I to gdzieś od roku. ;-)

Ale liczę że w końcu formę Lech odzyska.





tees

Posted: 21 Kwi 2009 19:00:50




Ale liczę że w końcu formę Lech odzyska.

Oby na mecze w PUEFA jesienią :))

pzdrw
tees




Cavallino

Posted: 21 Kwi 2009 19:03:10




Ale liczę że w końcu formę Lech odzyska.

Oby na mecze w PUEFA jesienią :))

Liczysz na prawie rok bez formy?
Chyba trochę optymizm Cię ponosi.

Ale w sumie masz rację, remis Wisły z Legią też będzie jak znalazł. ;-)
Wygrana tylko w przypadku porażki Lecha w stolycy.





tees

Posted: 21 Kwi 2009 19:07:52




Liczysz na prawie rok bez formy?
Chyba trochę optymizm Cię ponosi.

Nie doceniasz ciemnej strony mocy. Wszystko zależy od Smudy :)


Ale w sumie masz rację, remis Wisły z Legią też będzie jak znalazł. ;-)
Wygrana tylko w przypadku porażki Lecha w stolycy.

Remis albo zwycięstwo Legii w niedzielę - a potem wszystko będzie
zależało od Wisły. Tak czy inaczej, to będzie do końca naprawdę ciekawy
sezon, choć wolałbym, żeby te małe różnice w czołówce nie wynikały z
kiepszczenia meczy ze słabiakami, a ze znakomitej formy 3-4 najlepszych
zespołów...

pzdrw
tees




Mane

Posted: 21 Kwi 2009 19:27:07




Oby na mecze w PUEFA jesienią :))

Jak forma wroci na jesień to z PUEFA zostaną tylko wspomnienia :)




Cavallino

Posted: 21 Kwi 2009 21:10:26




Liczysz na prawie rok bez formy?
Chyba trochę optymizm Cię ponosi.

Nie doceniasz ciemnej strony mocy. Wszystko zależy od Smudy :)

Obawiam się że teraz to już nic od niego nie zależy, ma związane ręce.
Jak zawalił zimowe przygotowania to już przez miesiąc tego nie odkręci.





AJK

Posted: 22 Kwi 2009 06:52:02



21-04-2009 o godz. 18:32 Danpe napisał:

Wspomniani na wstępie kibice zamiast pozytywnym dopingiem, zwłaszcza w
momencie utraty bramki, zapewne z przemęczenia reagowali pieśniami o
starej Wiśle, a w ramach odreagowywania frustracji i dla uczcczenie
rocznicy (okrągłej) urządzili sobie bratobójczą najebkę.

znooooow? a o co tym razem poszlo?
Znow o matki Wislakow?

Wg naocznego sąsiada z osiedla - o domniemaną wiślacką przeszłość jednego
z kibiców. To się chyba nazywa "przerzut". Z tym, że sąsiad nie wie, czy
oskarżenia były słuszne, był natomiast pod wrażeniem działania Jude
Gangu, który nie bawił się w jakieś inteligenckie popierdółki z
domniemaniem niewinności, tylko mlasnął oskarżonego w michę i oczyścił
sektor z ewentualnie wrażego elementu.


W tym jednym punkcie i w tym jednym klubie sie zgodze z Cavallino, tym
oslom nie warto nawet trybuny na 500 osob stawiac, predzej czy pozniej
i tak sie pobija, nawet jak bedzie tych bezmozgow na meczu tylko 2.

Idze, idze, bajoku :-) - im więcej sensownych stadionów w Krakowie tym
lepiej. Choć na razie - na razie czyli do wyjaśnienia a) korupcyjnego
smrodku wkół "Pasów" b) rozstrzygnięcia sportowo-ekstraklasowych losów
Cracovii - wolałbym, żeby Majchrowski dotrzymał słowa (tak, to się nazywa
naiwność :-)) i wybudował halę na Czyzynach, o której trąbi od dwóch
kadencji. Może wreszcie do Krakowa zawitałaby siatkówka na europejskim
poziomie (znaczy, gościnnie, bo u nas przecież suchutko pod tym
względem).


Piast Gliwice - Legia Warszawa 0:1

I nie było łatwo. Legia wymęczyła zwycięstwo, ale jednak wymęczyła i trzy
punkty się liczą. Chinyama znowu błysnął, bramka śliczna

oby to byla ostatnia w tej rundzie :D

W życiu! Niech strzela jak najwięcej i niech po niego przyjdą zachodnie
kluby. Przy transferowej ręce Legii.. :-)
A poza tym jak Chinyama przestanie strzelać i - jesli - Wisła zostanie
mistrzem czy wice, to Bednarz z Wilczkiem dojdą do wniosku, że ich
polityka transferowa jest słuszna, znowu nikogo nie kupią i trzeba będzie
prosić Kmiecika, żeby raczył wrócić :-)


GKS Bełchatów - Odra Wodzisław 3:0

Odra grała chyba z oczami wbitymi w tabelę i uznała, że skoro Cracovia
zremisowała, to oni już (względnie jeszcze) nie muszą się męczyć. No i
się nie męczyli

Za to mnie juz mecza, niechze w koncu spadna do tej pierwszej-drugiej
ligi!

To jest Odra i to tak ma :-)
Trzeba sobie było obejrzeć wczorajszy półfinał PE Odra - Bełchatów. Zaraz
byś się zakochał w tym, co Odra gra w lidze. Bogowie, jakaż to była
obustronna kicha...


Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:1

Lechia to dziwny klub, czasami potrafia zagrac fajny mecz, a czasami

to az sie niedobrze robi ogladajac ich nieudolna parodie futbolu. Pod
tym wzgledem troche mi przypomina Odre z poprzednich sezonow -
generalnie grali piach, a czasami im wychodzil fajny meczyk i
potrafili pokonac lidera.
Tylko czy w Lechii to nie bedzie ciut za malo, aby na stale zagoscic w
ekstraklasie...

Po rundzie jesiennej myślałem, że Lechia spokojnie się utrzyma i to nie
ma miejscu 12-13 tylko gdzieś w okolicach ósmego nawet. Oni chyba też tak
myśleli i przyszło to, co trafiło się Jagiellonii w zeszłym sezonie:
jedno wielkie mentalne stop. A przecież, kurczę, skład mają,
powiedziałbym nawet, że lepszy od Arki.





Cavallino

Posted: 22 Kwi 2009 08:46:50




Po rundzie jesiennej myślałem, że Lechia spokojnie się utrzyma i to nie
ma miejscu 12-13 tylko gdzieś w okolicach ósmego nawet. Oni chyba też tak
myśleli i przyszło to, co trafiło się Jagiellonii w zeszłym sezonie:
jedno wielkie mentalne stop. A przecież, kurczę, skład mają,
powiedziałbym nawet, że lepszy od Arki.

Ehem?
Już tak się nie rozpędzaj.
Lechia ma może pół klasowego gracza, a w większości nieudaczników, których
poprzedni pracodawcy z chęcią się pozbywali, plus trochę młodzieży, która
nic szczególonego jeszcze nie pokazała.





AJK

Posted: 21 Kwi 2010 12:47:23



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.

"Pozostałe", kurde Boluś...


Zagłębie Lubin - Cracovia 0:0

To było straszne, okropne, ohydne wręcz. To było to takie, co występuje w
parze z grzybnią. Że Cracovia gra kupę, zdążyłem przywyknąć (choć
nieustannie mnie zaskakuje że aż taką), ale to, co w tym meczu odstawiło
Zagłębie przyprawiało o mdłości. I żeby jeszcze nie mogło... ale mogło,
tylko nie chciało. W kontekście doniesień o tym, jak to Lenczyk chciał
paru graczy z Lubina i może nawet nadal chce, trudno się było pozbyć
skojarzeń z pamiętnego pojedynku ze Szczakowianką. Trudno też będzie
pozbyć się wspomnienia tego meczu - będzie wracało, budziło w nocy,
wywoływało mdłości i inne podobne przypadłości. Ostatnie pięć minut to
obustronne: "Pograjmy coś, k... , bo z trybun krzyczą, że nas spalą jak
Grundola, ale wiecie... tak ostrożnie i raczej obok bramki".
Cracovia zdobyła punkt i jeśli powtórzy się historia, mecz z Zagłębiem
może być dla niej czymś podobnym jak jesienny mecz z Polonią. Warszawa.
A Zagłębie? A kogo, kuźwa, po takim meczu obchodzi, co Zagłębie? A,
jeszcze sędzia Małek. Trudno uwierzyć, ale sędziował gorzej, niż zespoły
grały.


Lech Poznań - Arka Gdynia 2:0

Bez historii. Lech miał wygrać i wygrał, a Arka niech się cieszy, że
tylko dwa - zero. Stilić odżył (pytanie, czy odżył dla Lecha, czy dla
menadżerów, którym jeśli klub znowu pokaże faka, to Stilić znowu umrze
boiskowo), Peszko grał jak zwykle, czyli szybko, sprawnie i chamsko,
świetnie zagrali Wojtkowiak i Injac, Bandrowski jak zwykle harował, a
Lewandowski słabiej i wyglądało jakby źle się czuł w sytuacji, gdy
zespół nie gra swojej piłki, tylko każdy nawet w stuprocentowej sytuacji
zamiast strzelać, szuka właśnie Lewandowskiego (Wojtkowiak, Peszko).
Kriwiec miewa przebłyski, ale na razie mnie nie przekonuje. Arka? A co
niby miała zagrać Arka? Grała, co mogła, a paradoksalnie najrówniej
grała obrona, Witkowski included.


Piast Gliwice - Polonia Warszawa 0:2

Nuda, nuda, nuda, nuda, nuda, nuda oraz Adrian Mierzejewski, który po
raz kolejny robił różnicę. Piasta można było przebrać w stroje Cracovii
i nikt by nie zauważył różnicy. Oj, coś mi się zdaje, że jednego
spadkowicza już znamy... Glik grał jak Zosia lat 12, lubię batoniki
Milky Way, lalki Barbie i Tokyo Hotel, Szary dobrze zaczął, ale potem mu
się odechciało, Muszalik głównie kopał, a Wilczek pokazał się raz.
Zabawne były próby Piasta grania w polu karnym szybką klepką z użyciem
pięty, no-look-passów i "pikęroli". Kiedyś był taki program "Róże z
Montreaux"... Polonia wcale nie grała dobrze, powiedzmy, że
prezentowała poziom 1,79 Piasta, Gancarczyk słabo, Brzyski przeciętnie,
Mynar parę razy katastrofalnie, a stoperzy bezbłędnie, ale przy takich
przeciwnikach...


Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 2:1

Pomysł ze stadionem Polonii był poroniony do imentu. OK, rozumiem czemu
nie grano na Legii. Ale nie można było zgrać na czymś normalnym? Kurde,
na Zniczu, na Dolcanie czy choćby w Bydgoszczy - i tak nie było widzów
na trybunach, więc co za różnica?
Mecz jak mecz - Jagiellonia chyba trochę spietrana, zawodnicy Legii grają
o nowe kontrakty, obudził się Grzelak, za to zasnął Bruno, Frankowski
się błąkał, a kiedy już była idealna sytuacja, to wpieprzał się
Jezierski i psuł. Karnego nie było, sędzia Wierzbowski po raz enty dał
plamę i może by tak posędziował mecze Włókniarza Zelów alboczego? Tam
się gra wolnie i jest czas, żeby się przyjrzeć. Na szczęście
"sprawiedliwości stało się zadość", a na miejscu Frankowskiego zacząłbym
opowiadać, że nie strzeliłem celowo, bo się karny nie należał, a duch
fair play... :-)


Lechia Gdańsk - Polonia Bytom 0:0

Działo się sporo, biegali jeszcze więcej i tylko nic kompletnie z tego
nie wynikało bramkowo. Lechia może sobie pluć w brodę, Polonia może się
cieszyć, a Paweł Nowak może pytać kolegów, czy się dobrze czują i co on
jeszcze ma robić, żeby raczyli strzelić? Rekordem była 13 minuta i
nietrafienie z pół metra. Polonia grała koszmarnie i tylko do obrony nie
można mieść pretensji. Nie, Nowak to nie obrona. To Nowak. Skaba
szczęśliwie - nawet jak "pluł piłkami" do przodu to gdańszczanie nie
dochodzili do tych piłek. Lechia straciła dwa punkty, Polonia zdobyła
jeden, a narzekania mi przeszły, kiedy sobie przypomniałem mecz Cracovii
z Zagłębiem - w Gdańsku obie drużyny mają pewne utrzymanie, a jednak coś
się działo.
Działo się także na trybunach. Przed dokończeniem tej kolejki zakładałem
się, że trybuny nie wytrzymają do weekendu i doping będzie jak zwykle. I
było, komu strzelcie gola, z kim jazda itd. Nie tylko w Gdańsku. Ale za
to jakie dłuuuuugie transparenty były, hoho...


Ruch Chorzów - Odra Wodzisław 3:2

Niewiele brakowało, a Odra rozdeptałaby tort urodzinowy Ruchu i to w
dodatku rozdeptałaby całkiem zasłużenie. Ruch grał przez kwadrans, a
potem siadł na laurach. I Filonach zapewne. Odra natomiast grała coraz
lepiej, coraz ambitniej i naprawdę nie zasłużyła na porażkę. Świetny
mecz rozegrali Brasilia (i po co go było ściągać?) i Kwiek, Bueno grał
lepiej niż zwykle, Cantoro solidnie harował i nawet Kowalczyk, który
przykleił się do Sobiecha i nie dał mu pograć, niestety Dymkowski
odkleił się od Janoszki, a ten miał dzień konia. Co ja mówię, konia -
dzień stada tarpanów, zebr i okapi! Grzyb znowu był motorkiem napędowym,
Nykiel nieźle się podłączał, Sadlok z Grodzickim wywoływali u mnie
nerwowe drgawki połączone ze słowem ciężkim bardzo, a kiedy pomyślę, że
ten pierwszy gra w kadrze... Mecz ogólnie niezły, z tendecją do
emocjonującego, Odry szkoda, a kibice Ruchu na urodziny dostali to, na
czym im zależało: nerwy, bramki i wygraną. Jak ten Fornalik to robi?


Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1:0

Przeciętny mecz, po którym można powiedzieć, że to, co w Wiśle było złe,
jest złe nadal, a tego, co było dobre, nadal jest za mało i tym bardziej
żal wcześniej gubionych punktów. Paweł Brożek strzelił, ale sytuacji,
którą zrobił mu Małecki po prostu nie dało się wykorzystać. Poza tym
grał źle, ale z Lechem zagra, bo kto ma zagrać? Boguski i Jirsak
przeciętnie, Głowacki głupio i tu się nie ma co burzyć - kartkę można
było dać za rękę, ale można było dać za samo wejście. Z Lechem może
zagrać Jop i to dobrze, bo będzie na kolgo zwalić, a potem się Jopa
publicznie spali. Alvarez nierówno, Marcelo dobrze, że w obronie pewnie,
bo w ataku mógł, ale... Nadal w grze Wisły dominują "baloniki" albo
rozpaczliwa klepka w stylu "cholera, nie w tę stronę". Łobodziński grał
ambitnie, jak czasem i nieudolnie, jak zazwyczaj. Niestety nie bardzo
jest go kim zastąpić, więc ambitnie "wystarczy", żeby nadal zajmował
miejsce na boisku, bo Kirm ma w nosie i przed MŚ nie chce łapać głupich
kontuzji. Małecki jak zwykle ambitnie, produktywnie i kolejne punkty
dzięki niemu. Tylko czy można by go było kneblować przed pierwszym
gwizdkiem?
Śląsk zagrał słabiej od Wisły, grał swoją przeciętną piłkę z dolnej
strefy stanów mocno średnich, tylko Madej kopał bardziej niż dotąd. I
żeby było zabawnie - w końcówce nawet tak grający Śląsk mógł coś
ustrzelić. Kelemen znowu dobrze, obrona nerwowo, ale sama jej obecność
wystarczyła, żeby zestresować Brożka. Ćwielong - jak to Ćwielong. Może
atmosfera w Śląsku jest lepsza, ale wsparcie na boisku lepsze miał w
Krakowie.


Korona Kielce - GKS Bełchatów - 1:1

Remis niesprawiedliwy, ale jak się nie potrafi dowieźć wygranej, to się
remisuje, że tak bardzo odkrywczo napiszę. Bardzo szybka pierwsza
połowa, druga wcale nie gorsza, strzały, kiwki, Gajtkowski, ty kisielu,
podania, dośrodkowania, Gajtowski, ty nieboska komedio i co się stało z
GKS-em? Korona mogła i powinna wygrać to spokojnym leszczem, okazji
miała co niemiara, ale ani zawodnicy, ani trener nie dali rady. Edi miał
tylko przebłyski, Wilk był średnio widoczny, Sobolewski z Kiełbem grali
w skoczka (jeden w przód, dwa w bok albo dwa w bok, jeden w tył),
Mijajlović się mylił, a Vuković sam nie mógł nastarczyć. Na
Gajtkowskiego już patrzeć nie mogę. Nieźle pokazał się się ten nowy...
yyy... o, Maliszewski! Zaraz po wejściu kiwnął jak Bergkamp za dawnych
czasów, potem popracował z przodu, spróbował strzału - a że warunki
chłop ma, to może mu Sasal da pograć częściej? Yhy, akurat... W
Bełchatowie grał Wróbel, grał Popek, nie grał za to zupełnie Cetnarski,
a Drzymont był nawet na minus. Karny wyraźny, Sapela miał strasznego
pecha, Ulatowski znowu zamieszał składem i jeśli uda się tę drużynę
utrzymać w - pardąsik - kupie, to w przyszłym sezonie Ulatowski będzie
miał nie tylko skład, ale i długą ograną ławkę. Tylko co mu z tego,
skoro w tym roku puchary znowu idą się kochać.

Bramka kolejki
Nominowani:


Tomasz Kiełbowicz - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - Jagiellonia
Białystok
Adrian Mierzejewski - gol na 0:2 w meczu Piast Gliwice - Polonia
Warszawas
Semir Stilić - gol na 1:0 w meczu Lech Poznań - Arka Gdynia


Wygrywa...
...
Adrian Mierzejewski
któremu bramka się należała jak mało komu, a jeszcze reprezentacyjnego
Glika zamienił w "śrópkę" ;-)



Co poza tym?...
Poza tym wiadomo, że nic i wiadomo czemu.




Mane

Posted: 21 Kwi 2010 13:50:54




Lechia Gdańsk - Polonia Bytom 0:0

Działo się także na trybunach. Przed dokończeniem tej kolejki zakładałem
się, że trybuny nie wytrzymają do weekendu i doping będzie jak zwykle. I
było, komu strzelcie gola, z kim jazda itd. Nie tylko w Gdańsku.

Dlaczego liczyles ze tego nie bedzie?




AJK

Posted: 21 Kwi 2010 14:06:04



21-04-2010 o godz. 15:50 Mane napisał:

Lechia Gdańsk - Polonia Bytom 0:0

Działo się także na trybunach. Przed dokończeniem tej kolejki zakładałem
się, że trybuny nie wytrzymają do weekendu i doping będzie jak zwykle. I
było, komu strzelcie gola, z kim jazda itd. Nie tylko w Gdańsku.

Dlaczego liczyles ze tego nie bedzie?

No przecież wyraźnie piszę, że właśnie nie liczyłem i zakładałem, że
będzie. Etap nabierania się na dęte frazesy i łudzenia się, że zapaprane
kulfonami prześcieradła są autentycznym przejawem, a nie tylko dyżurnym
"sobiectwem" ich autorów, mam za sobą. Gdzieś po śmierci papieża mi
przeszło mi ostatecznie i dlatego teraz cynicznie się założyłem i
cynicznie wygrałem piwo. Które cynicznie wypiję :-)





Mane

Posted: 21 Kwi 2010 14:16:36




No przecież wyraźnie piszę, że właśnie nie liczyłem i zakładałem, że
będzie. Etap nabierania się na dęte frazesy i łudzenia się, że zapaprane
kulfonami prześcieradła są autentycznym przejawem, a nie tylko dyżurnym
"sobiectwem" ich autorów, mam za sobą. Gdzieś po śmierci papieża mi
przeszło mi ostatecznie i dlatego teraz cynicznie się założyłem i
cynicznie wygrałem piwo. Które cynicznie wypiję :-)

Jakos w czytaniu umknielo mi to "się", w takim razie pytanie powinno
brzmiec, na jakiej podstawie ktos mogl sie o cos takiego zakladac, mam
wrazenie ze to osoba majaca stycznosc z pilka nozna kiedy gra liga
mistrzow :D




AJK

Posted: 21 Kwi 2010 14:23:25



21-04-2010 o godz. 16:16 Mane napisał:


No przecież wyraźnie piszę, że właśnie nie liczyłem i zakładałem, że
będzie. Etap nabierania się na dęte frazesy i łudzenia się, że zapaprane
kulfonami prześcieradła są autentycznym przejawem, a nie tylko dyżurnym
"sobiectwem" ich autorów, mam za sobą. Gdzieś po śmierci papieża mi
przeszło mi ostatecznie i dlatego teraz cynicznie się założyłem i
cynicznie wygrałem piwo. Które cynicznie wypiję :-)

Jakos w czytaniu umknielo mi to "się", w takim razie pytanie powinno
brzmiec, na jakiej podstawie ktos mogl sie o cos takiego zakladac, mam
wrazenie ze to osoba majaca stycznosc z pilka nozna kiedy gra liga
mistrzow :D

Nie zgadłeś - osobnik mający stały kontakt z polską ligą, chodzący
regularnie na mecze i to w sektory niekoniecznie "piknikowskie". Przy
czym nawet ten osobnik zgadzał się, że od następnej kolejki trybuny
reagować będą normalnie, ale resztki naiwności kazały mu twierdzić, że w
meczach poniedziałkowo-wtorkowych będzie inaczej, bo "żałoba",
"szacunek", "honor", "poziom" i... i coś tam, jeszcze, o czym zapomniałem
:-)




tomus_king

Posted: 22 Kwi 2010 14:00:32



Oj, coś mi się zdaje, że jednego
spadkowicza już znamy... Glik grał jak Zosia lat 12, lubię batoniki
Milky Way, lalki Barbie i Tokyo Hotel,

Dobre :) Ale tak w kontekście kadry to kiepską tę runde ma Glik i chyba nie
tylko z powodu że gra w słabym Piaście.


Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok 2:1

Pomysł ze stadionem Polonii był poroniony do imentu. OK, rozumiem czemu
nie grano na Legii. Ale nie można było zgrać na czymś normalnym?

Przynajmniej było słychać rzeczowe dialogi na boisku :)


Bramka kolejki
Nominowani:


Tomasz Kiełbowicz - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - Jagiellonia
Białystok
Adrian Mierzejewski - gol na 0:2 w meczu Piast Gliwice - Polonia
Warszawas
Semir Stilić - gol na 1:0 w meczu Lech Poznań - Arka Gdynia

A nie chodziło ci czasem o Wojtkowiaka?





Cavallino

Posted: 22 Kwi 2010 14:05:01




Semir Stilić - gol na 1:0 w meczu Lech Poznań - Arka Gdynia

A nie chodziło ci czasem o Wojtkowiaka?

Zdecydowanie.
Gol Stilica nie był niczym szczególnym.





AJK

Posted: 23 Kwi 2010 09:20:35



22-04-2010 o godz. 16:00 tomus_king napisał:

Oj, coś mi się zdaje, że jednego spadkowicza już znamy... Glik grał
jak Zosia lat 12, lubię batoniki Milky Way, lalki Barbie i Tokyo
Hotel,

Dobre :) Ale tak w kontekście kadry to kiepską tę runde ma Glik i chyba nie
tylko z powodu że gra w słabym Piaście.

Na pewno nie tylko, zwłaszcza, że nawet w Piaście nie powinien się dawać
tak żałośnie ogrywać i wkręcać. Wygląda jakby Glik po prostu nie
wytrzymywał ciśnienia - póki Piast grał "na wariata", a o nim się mówiło
jako o młodym zdolnym, to szło nieźle (nawet wtedy, kiedy grał w parze z
Kowalskim), a kiedy przyszło do sprawdzania zdolności w bojach (także
kadrowych) i "ojejku, ale zdolnu chłopiec" zamieniło się w "Kamil, od
zawodnika twojego formatu oczekujemy...", to mu nerwy nogi pętają.
Zobaczymy, czy uda mu się latem zmienić klub na lepszy i jak się tam
sprawdzi...



Bramka kolejki
Nominowani:

Tomasz Kiełbowicz - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - Jagiellonia
Białystok
Adrian Mierzejewski - gol na 0:2 w meczu Piast Gliwice - Polonia
Warszawas
Semir Stilić - gol na 1:0 w meczu Lech Poznań - Arka Gdynia

A nie chodziło ci czasem o Wojtkowiaka?

Nie chodziło i nie wywołuj wilka z lasu, bo jak zacznę do każdej
nominacji dorabiać uzasadnienie, to przy lekturze "Pozostałych..." albo
się pośpicie albo umrzecie z głodu, takie będą długie :-) Zresztą to
wszystko jest bardzo subiektywne i indywidualne, ale w "Pozostałych..."
to ja jestem kierownikiem tej szatni i co pan nam zrobi? ;-)

Wojtkowiakowi niech wystarczy, że jego gola będą pokazywać na
szkoleniach, z podkreśleniem i podświetleniem odpowiednich elementów, od
wybicia począwszy, na ruchu głową przy uderzeniu skończywszy.





Cavallino

Posted: 23 Kwi 2010 09:29:12




Dobre :) Ale tak w kontekście kadry to kiepską tę runde ma Glik i chyba
nie
tylko z powodu że gra w słabym Piaście.

Na pewno nie tylko, zwłaszcza, że nawet w Piaście nie powinien się dawać
tak żałośnie ogrywać i wkręcać. Wygląda jakby Glik po prostu nie
wytrzymywał ciśnienia - póki Piast grał "na wariata", a o nim się mówiło
jako o młodym zdolnym, to szło nieźle (nawet wtedy, kiedy grał w parze z
Kowalskim), a kiedy przyszło do sprawdzania zdolności w bojach (także
kadrowych) i "ojejku, ale zdolnu chłopiec" zamieniło się w "Kamil, od
zawodnika twojego formatu oczekujemy...", to mu nerwy nogi pętają.

Albo jest inna możliwość - chłopak chce Piastowi (który nie zgodził się na
transfer) udowodnić, że z niewolnika nie ma pracownika i w ogóle, że jak
spadną z ligi, to od razu go sprzedadzą.
To by znaczyło że czuje się bardzo pewnie i ma obiecany kontrakt, co źle
świadczyłoby o Lechu.





tomus_king

Posted: 23 Kwi 2010 15:05:47



Oj, coś mi się zdaje, że jednego spadkowicza już znamy... Glik grał
jak Zosia lat 12, lubię batoniki Milky Way, lalki Barbie i Tokyo
Hotel,

Dobre :) Ale tak w kontekście kadry to kiepską tę runde ma Glik i chyba
nie

tylko z powodu że gra w słabym Piaście.

Na pewno nie tylko, zwłaszcza, że nawet w Piaście nie powinien się dawać
tak żałośnie ogrywać i wkręcać. Wygląda jakby Glik po prostu nie
wytrzymywał ciśnienia - póki Piast grał "na wariata", a o nim się mówiło
jako o młodym zdolnym, to szło nieźle (nawet wtedy, kiedy grał w parze z
Kowalskim), a kiedy przyszło do sprawdzania zdolności w bojach (także
kadrowych) i "ojejku, ale zdolnu chłopiec" zamieniło się w "Kamil, od
zawodnika twojego formatu oczekujemy...", to mu nerwy nogi pętają.
Zobaczymy, czy uda mu się latem zmienić klub na lepszy i jak się tam
sprawdzi...

A niech zmieni, może gdy trafi pod skrzydła jakiegoś doświadczonego obrońcy
nogi mu się odplątają. W takim Lechu już go pewnie widzą jako następce
Bosackiego.

Tomasz Kiełbowicz - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - Jagiellonia
Białystok
Adrian Mierzejewski - gol na 0:2 w meczu Piast Gliwice - Polonia
Warszawas
Semir Stilić - gol na 1:0 w meczu Lech Poznań - Arka Gdynia

A nie chodziło ci czasem o Wojtkowiaka?

Nie chodziło i nie wywołuj wilka z lasu, bo jak zacznę do każdej
nominacji dorabiać uzasadnienie, to przy lekturze "Pozostałych..." albo
się pośpicie albo umrzecie z głodu, takie będą długie :-) Zresztą to
wszystko jest bardzo subiektywne i indywidualne, ale w "Pozostałych..."
to ja jestem kierownikiem tej szatni i co pan nam zrobi? ;-)

Ok, twój cyrk twoje małpy :)




CGC

Posted: 24 Kwi 2010 18:20:13




Zagłębie Lubin - Cracovia 0:0

To było straszne, okropne, ohydne wręcz. To było to takie, co występuje w
parze z grzybnią. Że Cracovia gra kupę, zdążyłem przywyknąć (choć
nieustannie mnie zaskakuje że aż taką), ale to, co w tym meczu odstawiło
Zagłębie przyprawiało o mdłości. I żeby jeszcze nie mogło... ale mogło,

Naszą ligę drąży choroba o nazwie "środkotabelizm". Polega na niechęci do
gry w wykonaniu drużyn w okolicach środka tabeli. Przyczyna jest oczywista,
są to drużyny, które grają o nic -- nie grożą im puchary a i spadek jest
mało prawdopodobny.

Cracovia zagrała kilka dobrych meczów i doszła do środka tabeli. Od tamtej
pory grają słabo.

Zagłębie zagrało kilka dobrych meczów i doszło do środka tabeli. Od tamtej
pory grają słabo.

Jaga zagrała kilka dobrych meczów i doszła do środka tabeli. Od tamtej pory
grają słabo.

Śląsk zagrał kilka dobrych meczów i doszedł do środka tabeli. Od tamtej
pory gra słabo.

GKS po stwierdzeniu, że na puchary raczej nie ma szans, również oklapł.

To nie może być przypadek. :)

Pozostaje tylko nadzieja, że Zagłębie i Śląsk, zmotywowani przez kibiców,
nie odwalą badziewia we wtorek i da się na to patrzeć bez bólu.




AJK

Posted: 26 Kwi 2010 13:58:38



24-04-2010 o godz. 20:20 CGC napisał:

Zagłębie Lubin - Cracovia 0:0

To było straszne, okropne, ohydne wręcz. To było to takie, co występuje w
parze z grzybnią. Że Cracovia gra kupę, zdążyłem przywyknąć (choć
nieustannie mnie zaskakuje że aż taką), ale to, co w tym meczu odstawiło
Zagłębie przyprawiało o mdłości. I żeby jeszcze nie mogło... ale mogło,

Naszą ligę drąży choroba o nazwie "środkotabelizm". Polega na niechęci do
gry w wykonaniu drużyn w okolicach środka tabeli. Przyczyna jest oczywista,
są to drużyny, które grają o nic -- nie grożą im puchary a i spadek jest
mało prawdopodobny.

Cracovia zagrała kilka dobrych meczów i doszła do środka tabeli. Od tamtej
pory grają słabo.

Zagłębie zagrało kilka dobrych meczów i doszło do środka tabeli. Od tamtej
pory grają słabo.

Jaga zagrała kilka dobrych meczów i doszła do środka tabeli. Od tamtej pory
grają słabo.

Śląsk zagrał kilka dobrych meczów i doszedł do środka tabeli. Od tamtej
pory gra słabo.

GKS po stwierdzeniu, że na puchary raczej nie ma szans, również oklapł.


Wisła trzy lata temu doszła do ósmego miejsca i od tej pory zdobyła dwa
tytuły mistrza Polski.
Aczkolwiek rzeczywiście nadal gra słabo :-)

To nie może być przypadek. :)

Kiedyś wiedziałbym, kto za tym stoi, ale dziś?...


Pozostaje tylko nadzieja, że Zagłębie i Śląsk, zmotywowani przez kibiców,
nie odwalą badziewia we wtorek i da się na to patrzeć bez bólu.

Hmmm... Na dobrą sprawę Zagłębiu wystarczy remis, a Śląskowi w sumie
także, bo w dwóch ostatnich spotkaniach gra z Piastem i Arką i powinien
sobie spokojnie poradzić.
Pocieszyłem? :-)




CGC

Posted: 26 Kwi 2010 18:30:19




To nie może być przypadek. :)

Kiedyś wiedziałbym, kto za tym stoi, ale dziś?...

Teoria gier oczywiście. :) Zespoły środka tabeli w meczach między sobą mają
równowagę na remisie, stabilizującą się proporcjonalnie do bliskości końca
meczu. Bramka w 90-tej minucie byłaby anomalią.

Pozostaje tylko nadzieja, że Zagłębie i Śląsk, zmotywowani przez kibiców,
nie odwalą badziewia we wtorek i da się na to patrzeć bez bólu.

Hmmm... Na dobrą sprawę Zagłębiu wystarczy remis, a Śląskowi w sumie
także, bo w dwóch ostatnich spotkaniach gra z Piastem i Arką i powinien
sobie spokojnie poradzić.
Pocieszyłem? :-)

Taaaa. Prawie wszystko przemawia za tym, że mecz będzie marny. No ale ja
jestem nieuleczalnym optymistą. No i robię ekumeniczną imprezę z oglądaniem
meczu, więc prócz nadziei, że kibice oby drużyn nie zdemolują mi jamy, mam
też nadzieję, że się wszyscy nie pośpimy. ;-)




WOJSAL

Posted: 27 Kwi 2010 11:14:41



Cracovia zagrała kilka dobrych meczów i doszła do środka tabeli. Od tamtej
pory grają słabo.

Zagłębie zagrało kilka dobrych meczów i doszło do środka tabeli. Od tamtej
pory grają słabo.

Jaga zagrała kilka dobrych meczów i doszła do środka tabeli. Od tamtej pory
grają słabo.

Śląsk zagrał kilka dobrych meczów i doszedł do środka tabeli. Od tamtej
pory gra słabo.

GKS po stwierdzeniu, że na puchary raczej nie ma szans, również oklapł.



Moze tak sie im oplaca? :)

Pozdrawiam,
Wojtek




AJK

Posted: 28 Kwi 2010 15:45:33



26-04-2010 o godz. 20:30 CGC napisał:

Hmmm... Na dobrą sprawę Zagłębiu wystarczy remis, a Śląskowi w sumie
także, bo w dwóch ostatnich spotkaniach gra z Piastem i Arką i powinien
sobie spokojnie poradzić.
Pocieszyłem? :-)

Taaaa. Prawie wszystko przemawia za tym, że mecz będzie marny. No ale ja
jestem nieuleczalnym optymistą. No i robię ekumeniczną imprezę z oglądaniem
meczu, więc prócz nadziei, że kibice oby drużyn nie zdemolują mi jamy, mam
też nadzieję, że się wszyscy nie pośpimy. ;-)

No i jednak nie był marny. Nie był taki jak mecz Korony, ale i tak było
nieźle, Micanski podawał konkursowo, bramkarze świetnie bronili, Hanzel
znowu zagrał dobry mecz, a Zagłębie... i tu pozwolę sobie pochichotać
złośliwie, bo żeby nie wygrać tego meczu to trzeba się było naprawdę
postarać :-)
Kibice... no, było słychać i można było przeczytać. Oczywiście, nie jest
żadna aluzja do Twojej imprezy ;-)





<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Portal o Petanque - Oferty Pracy w Toruniu - www.zaklady365.com - Malowanki dla dzieci - Ziehl - Szachy - www.lotto.pl