sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 24 - pozostałe mecze
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 2 Maj 2011 11:04:45



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.

Zagłębie Lubin - Lech Poznań 1:0

Czyżby Lech tak się ucieszył zwycięstwem na pierwszoligowcem, że położył
lachę na lidze? Cóż, gdy się ogląda grę Legii, to można uznać, ze to
sensowna taktyka, ale... Ale gdy się ogladało grę Lecha w Lubinie, to
można było uznać, że teraz Legia może położyć lachę na pucharze, bo go
wygra na stojąco. Zagłębie wygrało zasłużenie i zdecydowanie, a Lech
grał jak na początku sezonu, Albo jak Wisła obecnie. najlepszym
zawodnikiem "Kolejorza" był Wojtkowiak, Stilić grał pół meczu, potem
się dostosował. a atak sprawiał takie problemy gospodarzom, że Horvath
mógł pójść strzelać bramki i ze dwa razy naprawdę był blisko. Zmiana
Ślusarskiego na Ubiparipa spowodowała, że Reina też mógł sobie pójść.
Pójść sobie mogła także obrona Lecha - przy bramce Traore i tak jej nie
było.


GKS Bełchatów - Korona Kielce 1:0

pakować w worki i sprzedawać włościanom jako nawóz ? pieczarki
osiągałyby na nim rozmiary dyni. Finis coronat bramka Tataja. Mecz
dedykuję zwolennikom powiększania Ekstraklasy do osiemnastu czy
dwudziestu zespołów.


Polonia Bytom - Jagiellonia Białystok 3:2

Jaja jak berety. Znaczy, mam nadzieję, że to jaja czyli
nieprzewidywalność polskiej ligi, a nie Nieprzypadkowy Zbieg
Nieprzypadkowych Okoliczności czyli żony, pytające "Kochanie, a za co
pojedziemy na Mauritius?" Przegrał Lech, przegrała Wisła, a teraz
jeszcze Jagiellonia dostaje trzy szybkie od Polonii, która wcale nie
grała wiele lepiej niż w poprzednich meczach. Niech jeszcze Lechia nie
wygra (pisane w sobotę), to i ta mała nadzieja pójdzie w cholerę.
Barcik wreszcie zrobił to, po co go ściągnięto do klubu, Vašcak
zobaczył, że się da, więc zrobił to samo, Radzewicz i Jarecki mogli
gości dobić, ale mieli dobre serce, a Jagiellonia... Cóż, próbowała się
podnieść. Z leżenia na wznak przeszła do chwiejnego kucania, a do
pełnego wyprostu zabrakło niewiele - około siedmiu miesięcy i dwóch
tygodni.


Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław 0:1

Jeszcze dwa takie mecze i Orest Lenczyk wygra wybory prezydenckie,
wybory Miss, konkurs NIKE i fotel selekcjonera reprezentacji. Śląsk
grał przecież bez Mili, Kaźmierczaka, Sztylki i Gikiewicza. Ba! Śląsk
zagrał z Ćwielongiem i Szewczukiem! I wygrał. Polonia próbowała, ale
rozbijała się o dyscyplinę, siłę i wybieganie. Oglądało się to nawet
nieźle (zwłaszcza po meczu w Bełchatowie) - Sobiech fajnie podawał,
Spahić miał świetną sytuację i można mu wybaczyć, a Piątek miał jeszcze
lepszą i jemu nie można, Sobota ośmieszył obronę Polonii, a Kelemen
pokazał, że dobry bramkarz jest więcej wart niż dobry przegubowiec.


Ruch Chorzów - Cracovia 1:0

Gdyby Zieńczyk nie był niejaką grochową, a Pulkowski miał więcej
szczęścia to byłoby ze 4:0 i przynajmniej z bramek by człowiek miał
jakąś przyjemność. Bo z oglądania nie było ani ciut. Ruch zagrał na
absolutne minimum, a Cracovia nie zagrała absolutnie nic. Znowu na
widok pasiastych szwadronów obiad burzył się w żołądku i krzyczał, że
zaraz wyjdzie i to gwałtownie. Cracovia sprawiała wrażenie, jakby była
pewna utrzymania, więc przemęczanie się to nieekonomiczny miazmat.
Trzeci rok takiej kichy... I pewnie tak się to znowu skończy - jeden
kolega nie da licencji Polonii, drugi kolega nie da licencji ŁKS-owi,
trzeci kolega przeliczy i powie, że przecież klub z tradycjami, czwarty
kolega wzruszy ramionami, że jaka korupcja w ogóle, a wszystko to
okraszone internetowym wycieraniem sobie gęby "Naszympapieżemktóry-
-niedopuści". Na koniec oczywiście przylezie Fortuna i będzie się
domagał przeprosin.
I za rok znowu to samo...


Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 2:2

Po pierwszej połowie życzyłem Lechii żeby dostała cztery szybkie i
przestała męczyć tragicznym arboledowaniem. Co kontakt - leżą, wyją,
piszczą i spisują testament. W paru przypadkach nawet kontaktu nie
było. A sami - tu łokieć, tam piącha, tu po ścięgnie. Niestety, im
dalej w mecz, tym zaraza manuelozy dopadała kolejnych graczy Arki i w
końcówce życzenia wszystkiego najgorszego i remisowego dzwona
kierowałem pod adresem Arki. Mieć, kurde, tak wygrany mecz, tak
rozłożonego przeciwnika i tak to konkursowo spaścić... Na plus
Giovanni, długo Noll i mimo wszystko arbiter, na minus Bruma i przede
wszystkim Śpiący Pod Bramkami Rozić i cała Lechia en bloc. Ale
przynajmniej były emocje, bramki i mała najebka przed przerwą.



Bramka kolejki
Nominowani:

Miroslav Barcik - gol na 1:0 w meczu Polonia Bytom - Jagiellonia
Białystok
Michal Gasparik - gol na 0:1 w meczu Wisła Kraków - Górnik Zabrze
Tadas Labukas - gol na 2:0 w meczu Arka Gdynia - Lechia Gdańsk
Daniel Sikorski - gol na 0:2 w meczu Wisła Kraków - Górnik Zabrze
Andrius Skerla - gol na 3:2 w meczu Polonia Bytom - Jagiellonia
Białystok
Waldemar Sobota - gol na 0:1 w meczu Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław
Mouhamadou Traore - gol na 1:0 w meczu Zagłębie Lubin - Lech Poznań


Wygrywa...

Daniel Sikorski.


Co poza tym?...

Poza tym Garbarnia znowu zremisowała, a Dalin Myślenice wykochał Janinę
Libiąż 5:1 i wskoczył na drugie miejsce. Teraz przewaga Garbarzy nad
wiceliderem to tylko sześć punktów i uprasza się drużynę o
niepasiakowanie, bo kibice na Ludwinowie wiekowi i serca słabe mają.

Hutnik Kraków miał grać z BKS Bochnia, ale godzinę przed meczem nad
boiskiem zjawiła się burza i walnęła gradem. Po kwadransie murawa
wyglądała jak na Lechu przed wymianą i sędzia stwierdził, że nie
zezwoli na rozegranie meczu, bo szkoda nóg zawodników.

V liga - Bronowianka przegrała z Halniakiem Maków Podhalański, a reszta
zespołów krakowskich grała derby - Tramwaj przegrał 1:3 z Orłem Piaski
Wielkie, a Wróblowianka 0:2 z Borkiem. Spokojnego bytu ligowego może
być pewny trzeci w tabeli Orzeł. Dziewiąty Borek może mieć nadzieję,
dziesiąta Wróblowianka może marzyć, a Tramwaj (12) i Bronowianka (14)
mogą się przyzwyczajać do myśli, że w przyszłym sezonie zagrają w
okręgówce.

VI-ligowa Clepradia wygrała dwa mecze. Dwa, bo we środę odrabiała
zaległą kolejkę. W pierwszym meczu wygrała z Pogonią Skotniki 2:0, a w
drugim 2:1 z Nadwiślanką Nowe Brzesko. Wieczysta dwa razy przegrała,
ale ponieważ byt ligowy ma zapewniony, to na luźne szelki. Clepardia
wróciła na miejsce trzecie, ale do liderujących Wiślan traci aż 8
punktów, więc "Point de reveries, messieurs".
A zdjęcia z meczu z Pogonią - tutaj: http://tinyurl.com/6zdr9wh

W A-klasie luzik - oficjalnie spadli wycofani Kosynierzy, o awans bije
się Zelków z Jutrzenką Giebułtów reszta gra rekreacyjnie. Prądniczanka
wygrała 3:0 z Niedźwiedziem, a 08.05. zagra u siebie derby z Wawelem.
Niestety, o 17:00.

Piłka kobieca (nie mylić z piłką babską, bo tę grają panowie z
Cracovii). Pierwszoligowe Podgórze znowu wygrało - tym razem 5:3 z MUSk
Praga, a Bronowianka znowu przegrała - tym razem 0:4 z Tomaszowem
Mazowieckim. Podgórze spokojnie na czwartym, a Bronowianka coraz
bardziej niespokojnie na siódmym. Niespokojnie, bo forma w piwnicy, a
spadkowy Widok Lublin ma tylko 3 punkty straty. W drugiej lidze wciąż
prowadzi Wanda Kraków, ale nie wiadomo o ile. Na razie ma cztery punkty
przewagi, ale wczoraj miała grać z Ceramiką Opoczno i teraz może mieć
już siedem. Z tym, że druga w tabeli Moravia ma jeden mecz zaległy. Ale
z drugiej strony za tydzień Wanda dostaje walkower za mecz ze
Spartakusem Daleszyce. Rany, ale to pokomplikowane...




Cavallino

Posted: 2 Maj 2011 11:59:26



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.

Zagłębie Lubin - Lech Poznań 1:0

Czyżby Lech tak się ucieszył zwycięstwem na pierwszoligowcem, że położył
lachę na lidze? Cóż, gdy się ogląda grę Legii, to można uznać, ze to
sensowna taktyka, ale... Ale gdy się ogladało grę Lecha w Lubinie, to
można było uznać, że teraz Legia może położyć lachę na pucharze, bo go
wygra na stojąco.

A to z powodu?
Nie oglądałem meczu z Warszawy, ale zdaniem uczestników L+, Lech zagrał w
Lubinie lepiej niż Legia w Warszawie, mimo że przegrał.

Zagłębie wygrało zasłużenie i zdecydowanie, a Lech
grał jak na początku sezonu, Albo jak Wisła obecnie. najlepszym
zawodnikiem "Kolejorza" był Wojtkowiak,

Absolutnie nieprawda, akurat ten mecz najlepiej wyszedł Murawskiemu.
A że nikt z kolegów nie zechciał mu dopisać asysty, jako że nie wykończył
akcji po jego świetnych podaniach, to już nie jego wina.





Aman

Posted: 2 Maj 2011 14:29:15



Nie oglądałem meczu z Warszawy,

naprawdę , żadna strata :P

Pozdrawiam

Aman





Cavallino

Posted: 2 Maj 2011 15:10:38



Nie oglądałem meczu z Warszawy,

naprawdę , żadna strata :P

Tak, słyszałem.





Fidelio

Posted: 2 Maj 2011 16:12:26




akurat ten mecz najlepiej wyszedł Murawskiemu.

Właśnie.








CGC

Posted: 2 Maj 2011 19:49:27




Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław 0:1

Jeszcze dwa takie mecze i Orest Lenczyk wygra wybory prezydenckie,
wybory Miss, konkurs NIKE i fotel selekcjonera reprezentacji. Śląsk
grał przecież bez Mili, Kaźmierczaka, Sztylki i Gikiewicza. Ba! Śląsk
zagrał z Ćwielongiem i Szewczukiem! I wygrał. Polonia próbowała, ale
rozbijała się o dyscyplinę, siłę i wybieganie. Oglądało się to nawet
nieźle (zwłaszcza po meczu w Bełchatowie) - Sobiech fajnie podawał,
Spahić miał świetną sytuację i można mu wybaczyć, a Piątek miał jeszcze
lepszą i jemu nie można, Sobota ośmieszył obronę Polonii, a Kelemen
pokazał, że dobry bramkarz jest więcej wart niż dobry przegubowiec.

No i przyszło mi odszczekać wszystkie złośliwości pod adresem Lenczyka.
Polubić to go nie polubię, ale trzeba mu oddać, że potrafił wyciągnąć z
dość przeciętnego kadrowo zespołu 200% normy. Zwłaszcza wynik bez Mili robi
wrażenie, bo każdy, kto obejrzał choć kilka meczy Śląska wie, ile ten gość
znaczy dla zespołu. A kto widział kilka więcej, ten wie, ile punktów Śląsk
mu zawdzięcza.




AJK

Posted: 3 Maj 2011 07:49:32



02-05-2011, 21:49, CGC napisał:

No i przyszło mi odszczekać wszystkie złośliwości pod adresem
Lenczyka. Polubić to go nie polubię, ale trzeba mu oddać, że potrafił
wyciągnąć z dość przeciętnego kadrowo zespołu 200% normy. Zwłaszcza
wynik bez Mili robi wrażenie, bo każdy, kto obejrzał choć kilka meczy
Śląska wie, ile ten gość znaczy dla zespołu. A kto widział kilka
więcej, ten wie, ile punktów Śląsk mu zawdzięcza.

Lenczyk w ogóle średnio się daje lubić (zazwyczaj lubią go ci, którzy
nie lubią zespołu, z którym Lenczyk aktualnie gra ;-)). A przeciętność
Śląska... Jeszcze niedawno myślałem, że to zespół bardzo przeciętny
kadrowo. A teraz się zastanawiam, na ile to nasze zespoły są przeciętne,
a na ile trenerzy, którzy dostają całkiem niezły skład i nie potrafią
zrobić z nim nic innego, jak tylko uprzeciętnić go do imentu. A potem
przychodzi taki Lenczyk z i Bełchatowa robi wicemistrza, z beznadziejnej
Cracovii stwora, który wygrywa cztery mecze po kolei, w tym derby, a z
grającego od roku kichę z buraczkami Śląska - rewelację sezonu i to
nawet wtedy, gdy mu pół składu znika.
Ale z tego mojego zastanawiania nic nie wynika, a prostej odpowiedzi
znaleźć nie potrafię. Za to z niecierpliwością czekam na kolejne mecze,
koniec sezonu i zabiegi Śląska, żeby zatrzymać Lenczyka. Oraz zabiegi
paru innych klubów, żeby go ze Ślaska "wyjąć", Bo zdaje się, że to
właśnie może być najgorętszy transfer letniego okna :-)




AJK

Posted: 3 Maj 2011 07:51:59



02-05-2011, 16:29, Aman napisał:

Nie oglądałem meczu z Warszawy,

naprawdę , żadna strata :P

W przeciwieństwie do oglądania, który stratą było. Czasu i nerwów :-)





maciej

Posted: 3 Maj 2011 10:57:25



AJK napisał:

[...]i zabiegi Śląska, żeby zatrzymać Lenczyka. Oraz zabiegi
paru innych klubów, żeby go ze Ślaska "wyjąć", Bo zdaje się, że to
właśnie może być najgorętszy transfer letniego okna :-)

http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2011/05/03/pzpn-ma-wariant-zastepczy-dla-smudy/





CGC

Posted: 3 Maj 2011 11:09:03




[...]i zabiegi Śląska, żeby zatrzymać Lenczyka. Oraz zabiegi
paru innych klubów, żeby go ze Ślaska "wyjąć", Bo zdaje się, że to
właśnie może być najgorętszy transfer letniego okna :-)

http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2011/05/03/pzpn-ma-wariant-zastepczy-dla-smudy/

Jak tak dalej pójdzie, to zDolny Śląsk będzie standardowym dostawcą kadry
trenerskiej dla reprezentacji. :-)




CGC

Posted: 3 Maj 2011 11:30:28




No i przyszło mi odszczekać wszystkie złośliwości pod adresem
Lenczyka. Polubić to go nie polubię, ale trzeba mu oddać, że potrafił
wyciągnąć z dość przeciętnego kadrowo zespołu 200% normy. Zwłaszcza
wynik bez Mili robi wrażenie, bo każdy, kto obejrzał choć kilka meczy
Śląska wie, ile ten gość znaczy dla zespołu. A kto widział kilka
więcej, ten wie, ile punktów Śląsk mu zawdzięcza.

Lenczyk w ogóle średnio się daje lubić (zazwyczaj lubią go ci, którzy
nie lubią zespołu, z którym Lenczyk aktualnie gra ;-)). A przeciętność
Śląska... Jeszcze niedawno myślałem, że to zespół bardzo przeciętny
kadrowo. A teraz się zastanawiam, na ile to nasze zespoły są przeciętne,
a na ile trenerzy, którzy dostają całkiem niezły skład i nie potrafią
zrobić z nim nic innego, jak tylko uprzeciętnić go do imentu. A potem
przychodzi taki Lenczyk z i Bełchatowa robi wicemistrza, z beznadziejnej
Cracovii stwora, który wygrywa cztery mecze po kolei, w tym derby, a z
grającego od roku kichę z buraczkami Śląska - rewelację sezonu i to
nawet wtedy, gdy mu pół składu znika.
Ale z tego mojego zastanawiania nic nie wynika, a prostej odpowiedzi
znaleźć nie potrafię.

Chodzi mi o to, że w Śląsku poza Milą nie ma gwiazd (no, takich polskich
małych gwiazdek raczej), jakiś szczególnych indywidualności, zdolnych
regularnie robić różnicę, stale się wyróżniać ponad ligowe standardy,
ciągnąć grę, tworzyć przewagę na boisku. W tym sensie skład jest
przeciętny. Można to także ocenić po transferach, z jednych klubów można
trafić za granicę, z innych raczej nie, a jeśli nawet, to tą mniej ciekawą.
Po graczy Śląska kolejki się nie ustawiają.

Czym innym jest natomiast gra zespołowa i tu głównie pole do popisu ma
trener. Nauczenie grajaka X lepszej techniki to zadanie na miesiące albo i
lata (a trener w PL ma stoper odliczający minuty do zwolnienia od pierwszej
sekundy pracy), ale zakazanie mu grania takich rzeczy, jakich nie potrafi,
po zdiagnozowaniu, co to jest, to już jest właśnie rola trenera. Zmiana
pozycji, zadań na boisku, zgranie formacji, dobranie takyki do umiejętności
(bo budżet nie pozwala na dobranie odwrotne).

Dużo można nadrobić wolą walki, gryzieniem trawy, dyscypliną taktyczną,
zwłaszcza w destrukcji. I nagle zespoły ze śmiesznymi budżetami ogrywają
tuzy polskiej ligi, gdzie akurat pół składu strzeliło focha, bo jedna
gwiazdka dostała większą podwyżkę niż inni.

Lenczyk ze Śląskiem tak jak Probierz z Jagą pokazali, że można być
rewelacją ligi bez gorących faktur na miliony euro.

Za to z niecierpliwością czekam na kolejne mecze,
koniec sezonu i zabiegi Śląska, żeby zatrzymać Lenczyka. Oraz zabiegi
paru innych klubów, żeby go ze Ślaska "wyjąć", Bo zdaje się, że to
właśnie może być najgorętszy transfer letniego okna :-)

Nic mnie tu chyba nie zdziwi.




Cavallino

Posted: 3 Maj 2011 12:01:05




w Śląsku poza Milą nie ma gwiazd (no, takich polskich
małych gwiazdek raczej), jakiś szczególnych indywidualności, zdolnych
regularnie robić różnicę, stale się wyróżniać ponad ligowe standardy,
ciągnąć grę, tworzyć przewagę na boisku. W tym sensie skład jest
przeciętny. Można to także ocenić po transferach, z jednych klubów można
trafić za granicę, z innych raczej nie, a jeśli nawet, to tą mniej
ciekawą.
Po graczy Śląska kolejki się nie ustawiają.

Czym innym jest natomiast gra zespołowa i tu głównie pole do popisu ma
trener. Nauczenie grajaka X lepszej techniki to zadanie na miesiące albo i
lata (a trener w PL ma stoper odliczający minuty do zwolnienia od
pierwszej
sekundy pracy), ale zakazanie mu grania takich rzeczy, jakich nie potrafi,
po zdiagnozowaniu, co to jest, to już jest właśnie rola trenera. Zmiana
pozycji, zadań na boisku, zgranie formacji, dobranie takyki do
umiejętności
(bo budżet nie pozwala na dobranie odwrotne).

Dokładnie.
Tak zrobił rok temu Zieliński z drużyną po Smudzie, a obecnie z drużyną po
Bosie.
Nie nauczył przecież nikogo grać w piłkę, tylko odpowiednio poustawiał
klocki na boisku.

Skorża czy Bakero wyraźnie sobie z tym tematem nie poradzili, czego pewnie
niedługo będziemy mieli kolejny dowód
Aż mi szkoda paliwa żeby jechać, ale tradycja zobowiązuje - żadnego finału
PP na którym byłem Lech nie przegrał.





AJK

Posted: 3 Maj 2011 14:40:10



03-05-2011, 13:30, CGC napisał:

No i przyszło mi odszczekać wszystkie złośliwości pod adresem
Lenczyka. Polubić to go nie polubię, ale trzeba mu oddać, że
potrafił wyciągnąć z dość przeciętnego kadrowo zespołu 200% normy.
Zwłaszcza wynik bez Mili robi wrażenie, bo każdy, kto obejrzał choć
kilka meczy Śląska wie, ile ten gość znaczy dla zespołu. A kto
widział kilka więcej, ten wie, ile punktów Śląsk mu zawdzięcza.

Lenczyk w ogóle średnio się daje lubić (zazwyczaj lubią go ci, którzy
nie lubią zespołu, z którym Lenczyk aktualnie gra ;-)). A
przeciętność Śląska... Jeszcze niedawno myślałem, że to zespół
bardzo przeciętny kadrowo. A teraz się zastanawiam, na ile to nasze
zespoły są przeciętne, a na ile trenerzy, którzy dostają całkiem
niezły skład i nie potrafią zrobić z nim nic innego, jak tylko
uprzeciętnić go do imentu. A potem przychodzi taki Lenczyk z i
Bełchatowa robi wicemistrza, z beznadziejnej Cracovii stwora, który
wygrywa cztery mecze po kolei, w tym derby, a z grającego od roku
kichę z buraczkami Śląska - rewelację sezonu i to nawet wtedy, gdy
mu pół składu znika.
Ale z tego mojego zastanawiania nic nie wynika, a prostej odpowiedzi
znaleźć nie potrafię.

Chodzi mi o to, że w Śląsku poza Milą nie ma gwiazd (no, takich
polskich małych gwiazdek raczej), jakiś szczególnych indywidualności,
zdolnych regularnie robić różnicę, stale się wyróżniać ponad ligowe
standardy, ciągnąć grę, tworzyć przewagę na boisku. W tym sensie
skład jest przeciętny. Można to także ocenić po transferach, z
jednych klubów można trafić za granicę, z innych raczej nie, a jeśli
nawet, to tą mniej ciekawą. Po graczy Śląska kolejki się nie
ustawiają.

Wiem, ze gwiazd nie ma. Ale kiedy zerknie się na składy innych ligowych
zespołów - jest podobnie albo gorzej. Górnik - poza Sikorskim właściwie
nie ma kogo kupować, Ruch - Piech czy Janowski to nie są jakieś
szczególnie łakome kąski, Zagłębie Lubin, Korona, Bełchatów (w którym
dołuje Cetnarski, Bocian jeszcze nic wielkiego nie pokazał, może
Małkowski jest - a właściwie _jeszcze jest_ perspektywiczny), nawet
Lechia (Traore) i Jagiellonia (Kupisz? Norambuena? Na pewno
Sandomierski. Bo inni "robiący różnicę" to już znani od lat i raczej w
fazie powolno schylkowej) jakoś szczególnie nie porażają.


Czym innym jest natomiast gra zespołowa i tu głównie pole do popisu ma
trener. Nauczenie grajaka X lepszej techniki to zadanie na miesiące
albo i lata (a trener w PL ma stoper odliczający minuty do zwolnienia
od pierwszej sekundy pracy), ale zakazanie mu grania takich rzeczy,
jakich nie potrafi, po zdiagnozowaniu, co to jest, to już jest
właśnie rola trenera. Zmiana pozycji, zadań na boisku, zgranie
formacji, dobranie takyki do umiejętności (bo budżet nie pozwala na
dobranie odwrotne).

Tu pełna zgoda.

Dużo można nadrobić wolą walki, gryzieniem trawy, dyscypliną taktyczną,
zwłaszcza w destrukcji. I nagle zespoły ze śmiesznymi budżetami ogrywają
tuzy polskiej ligi, gdzie akurat pół składu strzeliło focha, bo jedna
gwiazdka dostała większą podwyżkę niż inni.

Tu też zgoda. Lenczyk dołożył też "siłę" i - co może równie ważne w
naszych warunkach - na przykładzie Sotirovicia pokazał zespołowi, że
można być nawet największą drużynową gwiazdą, ale wystarczy jedna
podpadziocha i się wylatuje w niebyt. Ech, żeby tak wiślackie gwiazd...
wrrróć!.. wiślackie, legijna, lechickie itd. gwiazdki miały świadomość
takich właśnie konsekwencji - zaraz by zasuwały na wysokości lamperii,
gdyby Petrescu kiedyś miał taką możliwość...

Lenczyk ze Śląskiem tak jak Probierz z Jagą pokazali, że można być
rewelacją ligi bez gorących faktur na miliony euro.

Jasne. Lenczyk chyba bardziej, bo jego Ślask gra równo. Jagiellonia ma
jazdy o takiej amplitudzie, że błędnik się wyłącza i gdyby tylko reszta
ligi grała na swoim równym... uwaga: nie dobrym - równym... poziomie, to
dziś Jagiellonia mocno musiałaby się bić o puchary, a nie o mistrza.


Za to z niecierpliwością czekam na kolejne mecze, koniec sezonu i
zabiegi Śląska, żeby zatrzymać Lenczyka. Oraz zabiegi paru innych
klubów, żeby go ze Ślaska "wyjąć", Bo zdaje się, że to właśnie może
być najgorętszy transfer letniego okna :-)

Nic mnie tu chyba nie zdziwi.


Chyba nikogo - Ekstraklasa to taki zwierz, który wszystkich oducza
zdziwień :-)






AJK

Posted: 3 Maj 2011 14:44:08



03-05-2011, 12:57, maciej napisał:

[...]i zabiegi Śląska, żeby zatrzymać Lenczyka. Oraz zabiegi
paru innych klubów, żeby go ze Ślaska "wyjąć", Bo zdaje się, że to
właśnie może być najgorętszy transfer letniego okna :-)

http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2011/05/03/pzpn-ma-wariant-zastepczy-dla-smudy/

Gdyby mialo to polegać na wyjęciu zawodników z klubów i oddanie ich
Lenczykowi na rok na wyłączność... to bym był za. Ale w sytuacji, w
której widzi graczy raz od dzwonu, oni jego raz od dwóch, a poza tym
wszystko zostaje po ligowemu, to szkoda Lenczyka na kadrę. Choć,
oczywiście, zasłużył i po Euro można mu ją dać. Może nawet więcej niż
"można".
Ale na razie sądzę, że powinno zostać tak jak jest - żadnych nerwowych
ruchów, kto wziął, niech ma spokój i niech pracuje spokojnie do Euro,
niech wykorzystuje, niech się wywiązuje. I niech nie ma żadnej wymówki.
Spalimy go potem :-)




Fidelio

Posted: 3 Maj 2011 15:56:52





Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław 0:1

Jeszcze dwa takie mecze i Orest Lenczyk wygra wybory prezydenckie,
wybory Miss, konkurs NIKE i fotel selekcjonera reprezentacji. Śląsk
grał przecież bez Mili, Kaźmierczaka, Sztylki i Gikiewicza. Ba! Śląsk
zagrał z Ćwielongiem i Szewczukiem! I wygrał. Polonia próbowała, ale
rozbijała się o dyscyplinę, siłę i wybieganie. Oglądało się to nawet
nieźle (zwłaszcza po meczu w Bełchatowie) - Sobiech fajnie podawał,
Spahić miał świetną sytuację i można mu wybaczyć, a Piątek miał jeszcze
lepszą i jemu nie można, Sobota ośmieszył obronę Polonii, a Kelemen
pokazał, że dobry bramkarz jest więcej wart niż dobry przegubowiec.

No i przyszło mi odszczekać wszystkie złośliwości pod adresem Lenczyka.

Pamiętam Twoje lamenty nad sytuacją Śląska, że bez transferów to ani dudu,
Solorz sknera spuści klub do pierwszej ligi. A tu puchary się kroją. I co,
da się? Da się.

Polubić to go nie polubię, ale trzeba mu oddać, że potrafił wyciągnąć z
dość przeciętnego kadrowo zespołu 200% normy. Zwłaszcza wynik bez Mili
robi
wrażenie, bo każdy, kto obejrzał choć kilka meczy Śląska wie, ile ten gość
znaczy dla zespołu. A kto widział kilka więcej, ten wie, ile punktów Śląsk
mu zawdzięcza.

Lenczyk jest obecnie najlepszym polskim trenerem.





Fidelio

Posted: 3 Maj 2011 15:58:53




AJK napisał:

[...]i zabiegi Śląska, żeby zatrzymać Lenczyka. Oraz zabiegi
paru innych klubów, żeby go ze Ślaska "wyjąć", Bo zdaje się, że to
właśnie może być najgorętszy transfer letniego okna :-)

http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2011/05/03/pzpn-ma-wariant-zastepczy-dla-smudy/

Hehe, nie no zapobiegliwość godna podziwu.





Fidelio

Posted: 3 Maj 2011 16:03:40




Jasne. Lenczyk chyba bardziej, bo jego Ślask gra równo. Jagiellonia ma
jazdy o takiej amplitudzie, że błędnik się wyłącza i gdyby tylko reszta
ligi grała na swoim równym... uwaga: nie dobrym - równym... poziomie, to
dziś Jagiellonia mocno musiałaby się bić o puchary, a nie o mistrza.

No niby tak, ale można też spojrzeć z drugiej strony, gdyby Grosicki został
to mieliby tego mistrza spokojnie.





AJK

Posted: 3 Maj 2011 16:37:22



03-05-2011, 18:03, Fidelio napisał:

Jasne. Lenczyk chyba bardziej, bo jego Ślask gra równo. Jagiellonia
ma jazdy o takiej amplitudzie, że błędnik się wyłącza i gdyby tylko
reszta ligi grała na swoim równym... uwaga: nie dobrym - równym...
poziomie, to dziś Jagiellonia mocno musiałaby się bić o puchary, a
nie o mistrza.

No niby tak, ale można też spojrzeć z drugiej strony, gdyby Grosicki
został to mieliby tego mistrza spokojnie.

I owszem - _gdyby_.




CGC

Posted: 3 Maj 2011 18:34:27




Jasne. Lenczyk chyba bardziej, bo jego Ślask gra równo. Jagiellonia ma
jazdy o takiej amplitudzie, że błędnik się wyłącza i gdyby tylko reszta
ligi grała na swoim równym... uwaga: nie dobrym - równym... poziomie, to
dziś Jagiellonia mocno musiałaby się bić o puchary, a nie o mistrza.

No niby tak, ale można też spojrzeć z drugiej strony, gdyby Grosicki został
to mieliby tego mistrza spokojnie.

Gdyby babcia miała wąsy. Świat nie jest jednowymiarowy. Może faktycznie
byłby majster. A może Grosicki, zniechęcony nieudanym transferem, wpadłby w
dołek formy. Może grajkowie by się pokłócili o coś? Mam wrażenie, że Jadze
obecnie dolega coś więcej, niż brak jednego znakomitego skądinąd
napastnika.

Śląsk Tarasiewicza też był kiedyś okryciem ligi (a nawet trzech po kolei).
Lenczyk miewał wzloty i upadki, jego Bełchatów jednak z Zagłębiem przegrał
walkę o mistrza, choć miał sporą przewagę, wystarczyło jej nie roztrwonić w
meczach z pikusiami. A jednak nie potrafił na GKSie wymóc odpowiedniej
koncentracji.

No, zakładając oczywiście, że w tym był problem, a nie w mniejszych
możliwościach podstołowego finansowania sędziów. W ówczesnym Zagłębiu grali
Wojciech Ł., Maciek I., Łukasz P., Grzegorz B., Michał S. i Michał Ch. A w
co grali poza piłką, to ja nie wiem, ale nic mnie nie zdziwi. Z drugiej
strony plotka głosiła, że GKS płacił przeciwnikom Zagłębia za większą
koncentrację, więc jeszcze może być wesoło. A Michniewicz i Lenczyk mogą
nie być przez dziennikarzy potraktowani tak ulgowo jak Smuda.

Teraz też seria Lenczyka trwa, ale nie będzie trwać wiecznie. A czy z niego
faktycznie jest "najlepszy polski trener" to ja akurat bardzo wątpię. Takoż
wątpię, by z kadrą zrobił jakoś znacząco więcej, niż Smuda. A ze Śląskiem
dajmy mu popracować tyle, co Tarasiowi i wtedy ocenimy.

Taraś przeprowadził Śląsk od klepisk trzeciej ligi do ekstraklasy, gdzie na
początku zrobił furorę. Lenczyk prowadzi drużynę niecały sezon, ma
wprawdzie znakomite wyniki, ale okres jego rządów jest nieporównywalny.
Było w międzyczasie tylko jedno okno transferowe i jedna przerwa zimowa.
Tak więc spokojnie z tymi ocenami.




CGC

Posted: 3 Maj 2011 18:46:53




No i przyszło mi odszczekać wszystkie złośliwości pod adresem Lenczyka.

Pamiętam Twoje lamenty nad sytuacją Śląska, że bez transferów to ani dudu,
Solorz sknera spuści klub do pierwszej ligi. A tu puchary się kroją. I co,
da się? Da się.

A kontekst pamiętasz? A widzisz obecny kontekst tego krojenia się pucharów?
Z samej płaskości tabeli wynika, że puchary się kroją połowie ligi, nie ma
co z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Dwa-trzy chichoty losu
przy decyzji sędziowskiej albo słupku/poprzeczce i Śląsk grałby o
utrzymanie.

A skład Śląska dalej oceniam na przeciętny, taki na środek tabeli.
Matematyka to potwiedza, środek to 33,5 punkta, Śląsk ma 36.

Polubić to go nie polubię, ale trzeba mu oddać, że potrafił wyciągnąć z
dość przeciętnego kadrowo zespołu 200% normy. Zwłaszcza wynik bez Mili
robi
wrażenie, bo każdy, kto obejrzał choć kilka meczy Śląska wie, ile ten gość
znaczy dla zespołu. A kto widział kilka więcej, ten wie, ile punktów Śląsk
mu zawdzięcza.

Lenczyk jest obecnie najlepszym polskim trenerem.

Wg jakich kryteriów? I jak się to "obecnie" liczy? Pięć ostatnich kolejek?
Runda? Sezon? Subiektywnie oceniony poziom drużyny do obiektywnego wyniku
punktowego? Jak by nie patrzeć, Probierz wychodzi wyżej. Smuda pewnie też.




tester

Posted: 3 Maj 2011 20:33:51



Aż mi szkoda paliwa żeby jechać, ale tradycja zobowiązuje - żadnego finału
PP na którym byłem Lech nie przegrał.

Szkoda paliwa





Cavallino

Posted: 4 Maj 2011 08:09:39



Aż mi szkoda paliwa żeby jechać, ale tradycja zobowiązuje - żadnego
finału PP na którym byłem Lech nie przegrał.

Szkoda paliwa

Dokładnie.
Ale cóż - z góry nigdy nie wiesz, to jest sport, nie zawsze można wygrywać,
są lata tłuste, są lata chude.
Ważne żeby wyciągać wnioski z błędów - nie wiem czy zarząd Lecha jest do
tego zdolny.





Mane

Posted: 4 Maj 2011 08:46:41




Skorża

Myślę, że w tym temacie w Wiśle sobie poradził, a Legijną padlinę ciężko
porównywać kadrowo do Polonii, w której Wojciechowski zebrał
wyróżniających się w lidze polskiej zawodników, do nigdzie nie chcianego
zagranicznego zaciągu w Legii.






Mane

Posted: 4 Maj 2011 09:03:21




No niby tak, ale można też spojrzeć z drugiej strony, gdyby Grosicki
został to mieliby tego mistrza spokojnie.

Albo mieli by drugiego Sernasa.




Fidelio

Posted: 5 Maj 2011 16:02:22




No niby tak, ale można też spojrzeć z drugiej strony, gdyby Grosicki
został to mieliby tego mistrza spokojnie.

Albo mieli by drugiego Sernasa.

Właśnie nie, Grosicki to nie był gośc który tylko przykładał nogę i trafiał
do bramki, miał znaczny wpływ na charakter gry, mnóstwo asyst.





Fidelio

Posted: 5 Maj 2011 16:03:37




Jasne. Lenczyk chyba bardziej, bo jego Ślask gra równo. Jagiellonia ma
jazdy o takiej amplitudzie, że błędnik się wyłącza i gdyby tylko reszta
ligi grała na swoim równym... uwaga: nie dobrym - równym... poziomie, to
dziś Jagiellonia mocno musiałaby się bić o puchary, a nie o mistrza.

No niby tak, ale można też spojrzeć z drugiej strony, gdyby Grosicki
został
to mieliby tego mistrza spokojnie.

Gdyby babcia miała wąsy. Świat nie jest jednowymiarowy. Może faktycznie
byłby majster. A może Grosicki, zniechęcony nieudanym transferem, wpadłby
w
dołek formy.

Bez przesady. Pół roku mógłby spokojnie poczekać.






Fidelio

Posted: 5 Maj 2011 16:09:09




No i przyszło mi odszczekać wszystkie złośliwości pod adresem Lenczyka.

Pamiętam Twoje lamenty nad sytuacją Śląska, że bez transferów to ani
dudu,
Solorz sknera spuści klub do pierwszej ligi. A tu puchary się kroją. I
co,
da się? Da się.

A kontekst pamiętasz? A widzisz obecny kontekst tego krojenia się
pucharów?
Z samej płaskości tabeli wynika, że puchary się kroją połowie ligi, nie ma
co z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Dwa-trzy chichoty losu
przy decyzji sędziowskiej albo słupku/poprzeczce i Śląsk grałby o
utrzymanie.

A skład Śląska dalej oceniam na przeciętny, taki na środek tabeli.
Matematyka to potwiedza, środek to 33,5 punkta, Śląsk ma 36.

Skład może być przeciętny ważne, że nawet z takim składem można grać tak jak
gra teraz Śląsk czyli mądrze.

Polubić to go nie polubię, ale trzeba mu oddać, że potrafił wyciągnąć z
dość przeciętnego kadrowo zespołu 200% normy. Zwłaszcza wynik bez Mili
robi
wrażenie, bo każdy, kto obejrzał choć kilka meczy Śląska wie, ile ten
gość
znaczy dla zespołu. A kto widział kilka więcej, ten wie, ile punktów
Śląsk
mu zawdzięcza.

Lenczyk jest obecnie najlepszym polskim trenerem.

Wg jakich kryteriów? I jak się to "obecnie" liczy? Pięć ostatnich kolejek?
Runda? Sezon? Subiektywnie oceniony poziom drużyny do obiektywnego wyniku
punktowego? Jak by nie patrzeć, Probierz wychodzi wyżej. Smuda pewnie też.

Wg kryterium tego co zrobił z Cracovią i Śląskiem. Czyli szrotowy materiał
piłkarski i bardzo dobre wyniki.
Probierz to jednak miał i Franka i Grosickiego. Jednego zabrakło i już mit
Probierza zaczyna blaknąć (vide popis w Bytomiu).





Koriat

Posted: 5 Maj 2011 18:20:54



[...]
Wg kryterium tego co zrobił z Cracovią i Śląskiem. Czyli szrotowy materiał
piłkarski i bardzo dobre wyniki.
Probierz to jednak miał i Franka i Grosickiego. Jednego zabrakło i już mit
Probierza zaczyna blaknąć (vide popis w Bytomiu).
Rola Grosickiego w Jadze wychodzi nawet nie tyle poprzez pryzmat przegranych

meczów w tej rundzie ile poprzez obserwację meczów Jagi z ostatniej rundy.
Złapałem się na tym, że jak w C+ pokazywali skróty meczów z tamtej rundy to
co chwilę wyskakiwał Grosicki albo z bramką albo z asystą. Natomiast rola
Grosickiego to jedno, a prawo do usprawiedliwiania Probierza jego
nieobecnością to drugie. Przecież Probierz go nie trawił, non stop sadzał na
ławce. Nawet w tej rundzie, jak na początku Jaga przegrała i ktoś się go
zapytał o wpływ nieobecności Grosickiego to odpowiedział, że Grosik i tak by
nie zagrał, bo jest słaby w defensywie.
pozdrawiam
Koriat






Mane

Posted: 6 Maj 2011 10:37:46




Właśnie nie, Grosicki to nie był gośc który tylko przykładał nogę i
trafiał do bramki, miał znaczny wpływ na charakter gry, mnóstwo asyst.

Fakt z trafianiem do bramki miał problem, ale za to zaliczył całe 3
asysty i to jest mnóstwo?




AJK

Posted: 3 Kwi 2012 10:36:49



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.

"Uzupełnienie", kurde flaszka, "pozostałe"...


GKS Bełchatów - Lechia Gdańsk 1:3

Jaja jak... może nie jak berety, ale jednak jaja. Lechia wyszła bez
Pawłowskiego, Lukjanovsa i Wiśniewskiego i nie tylko wygrała po raz
pierwszy od listopada, ale jeszcze po raz pierwszy od maja strzeliła
trzy bramki. GKS sprawiał wrażenie, że nie chce wygrać, sędzia w ogóle
nie sprawiał wrażenie, Traore zagrał na pół gwizdka, a i tak resztę
zostawił daleko w tyle, a Sapela jak zwykle na karuzeli: raz dobrze,
raz fatalnie, raz dobrze, raz fatalnie. Tym razem fatalnie.


Wisła Kraków - Legia Warszawa 0:0

Nie mogłem odmówić oglądania, ale mogę odmówić opisywania tego... tego
czegoś. Więc odmawiam. Wystarczająco wiele czasu straciłem na
oglądaniu.


Widzew Łódź - Ruch Chorzów 0:2

Widzew próbował albo chociaż udawał, że próbował, a Ruch robił swoje i
zrobił swoje. Kiedy wybierałem zawodników do "poligonowej" jedenastki,
stwierdziłem, że właściwie każdego gracza Ruchu można dopisać do
"plusów". Może nie mają graczy wybitnych, ale nie mają też słabych -
równy, stabilny skład, a połowa rezerwowych wchodzi z ławki bez
najmniejszego zgrzytu dla stylu. Pozazdrościć. I pogratulować.


Podbeskidzie Bielsko-Biała - Łódzki KS 0:1

W roli smoka on the water wystąpił Wojciech Łobodziński, w roli żaglowca
Grzegorz Bonin, który na środku i po pas w wodzie był lepszy niż dotąd
na suchym skrzydle. Góral w wodzie... to z kolei chyba się rzadko
sprawdza. Zwłaszcza, kiedy nie ma pieprza, bo utrzymanie pewne. Plus
dla Kasperczyka za wystawienie Byrtka, plus dla Ziajki, któremu się
chciało, minus dla pogody.


Lech Poznań - Cracovia 3:1

Lech swoje, boki obrony świetnie, Burić pewnie iu nawet Ubiparip gola
strzelił. Ojacie. Cracovia wreszcie do oglądania - van der Biezen
odkrył swoje powołanie i postanowił zostać pomocnikiem - strzela jak
stodoła, ale podania miał naprawdę świetne. Grzelak strzelił gola i
stwierdził, że wystarczy - "jesteś tak dobry, jak twój ostatni mecz",
prawda? Więc nie ma co ryzykować: w meczu z Górnikiem był świetny, w
meczu z Lechem strzelił bramkę, dziękuję za uwagę, listy proszę
kierować na L4. Graczem meczu zostaje mianowany Bojan Puzigacza -
chodzący (i to dosłownie) dizaster.


Górnik Zabrze - Korona Kielce 2:0

Dżizas, ledwo się człowiek ucieszy, że wreszcie trafiła się drużyna z
jajami, to następuje Niespodziewany Zwrot Akcji i ktoś drużynie te jaja
obcina. W niedzielnym przypadku sekator trafił w ręce Arkadiusza
Milika, który gdyby miał więcej doświadczenia - strzeliłby jeszcze ze
dwie bramki. Jak zwykle nie popisał się Borski i komentatorzy - w tej
kolejce żeby usłyszeć od ekspertów "karny" trzeba by chyba złapać piłkę
w ręce, przynieść ją do sędziego, pokazać, a potem puknąć go nią w
czoło. Ale w sumie wyniku pan Borski tym razem nie wypaczył, więc
luzik.


Polonia Warszawa - Śląsk Wrocław 3:0

Jeśli Śląsk zdobędzie tytuł... Ej, nie śmiejcie się - matematycznie ma
szanse... jeśli więc zdobędzie tytuł, proponuję zrobić grupową zrzutkę
i odkupić od niego licencję. We Wrocławiu krucho z kasą, więc pieniądze
się przydadzą, a w dodatku my będziemy tańsi w utrzymaniu i też
będziemy potrafili przegrywać. Po meczu został niesmak i wątpliwość,
czy piłkarze odreagowują złośc na trenera, czy może wieści o finansach
klubu i brak rozmów o przedłużeniu kontraktów. Bo w to że nagle
zapomnieli, jak gra się w piłkę - nie uwierzę. A w zarabianie na
meczach uwierzyć nie chcę. Nawet, kiedy widzę zderzających się raz po
raz obrońców i "co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy ten?"


Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 2:1

Klasyczny grzech każdego początkującego trenera: przekombinować ze
składem, opowiedzieć ileż to sytuacji się stworzyło, choć może
przeciwnik też jakieś tam miał, potem zwalić winę na sędziego i obrazić
się na dziennikarzy. Dziesiątki razy widziałem i pewnie dziesiątki
zobaczę. Tym razem Hajto ustawił Makuszewskiego na szpicy (i chłop się
męczył bardziej niż kibice podróżą z Białegostoku), Cetkovicia wpuścił
na końcówkę, za to Burkhardta od początku, a najgorsze, że znowu
zamiast dresu ubrał tę swoją koszmarną koszulę... Jagiellonia jak
zwykle na wyjeździe, Sernas, jak to Sernas, a Zagłębie swobodnie,
spokojnie i już ma 10 punktów przewagi nad Cracovią. Lekki szok.


Bramka kolejki
Nominowani:

Wojciech Łobodziński - gol na 0:1 w meczu Podbeskidzie Bielsko-Biała -
ŁKS
Szymon Pawłowski - gol na 2:0 w meczu Zagłębie Lubin - Jagiellonia
Białystok
Marcin Rybicki - gol na 2:1 w meczu Widzew Łódź - Ruch Chorzów
Abdou Razack Traore - gol na 0:1 w meczy GKS Bełchatów - Lechia Gdańsk

Wygrywa...
Wojciech "Parostatek" Łobodziński


Co poza tym?...

Poza tym Garbarnia zremisowała ze Zniczem Pruszków 0:0, a w weekend
zagra ze Stalą Stalowa Wola. onieważ stadion Hutnika przygotowuje się
na przyjęcie Anglików, a stadion Garbarni nie dostał licencji -
Garbarnia mecze "u siebie" będzie grała na boisku Wawelu. Z dobrych dla
Garbarni wieści - z gry odpadło KSZO, więc wiosną przynajmniej 3 punkty
za walkower są pewne.

IV liga - Hutnik przegrał 0:1 z Orłem Balin - niedobrze, bo Orzeł Balin
ma już tylko dwa punkty straty do Hutnika (wciąż liderującego). Orzeł
Piaski Wielkie wygrał z Karpatami Siepraw, a Borek - z KS Olkusz. Borek
czwarty, a OPW - wciąż w strefie spadkowej.

W okręgówce Wieczysta przegrała, Podgórze wygrało, a Clepardia
rozjechała Legion Bydlin 7:0, a w tabeli - przy jednym meczu mniej -
zajmuje miejsce drugie za Świtem Krzeszowice. Tyle samo spotkań i
punktow ma trzecia w tabeli Jutrzenka Giebułtów, której sobotni mecz z
Bronowianką Kraków przerwano w 17 minucie - na ławce zasłabł kierownik
drużyny z Krakowa Stanisław Syrda i mimo długiej akcji reanimacyjnej
prowadzonej przez członków obu ekip, a później także przez załogę
karetki nie udało się uratować.

A-klasowa Prądniczanka zremisowała na wyjeździe z Pogonią Miechów i
wciąż lideruje z 5 punktami przewagi nad Michałowianką (przy czym
Michałowianka ma jeden mecz mniej na koncie).

Piłka kobieca - 5.04. (czwartek) o 14:00 Wanda Kraków podejmuje AZS UJ
Kraków. Akademiczki walczą o utrzymanie pozycji lidera, Wanda - o
nieobsunięcie w strefę spadkową (dystans 5 punktów jest duży i mały
równocześnie)




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
NetBiznes - e-biznes - długopisy reklamowe - online phone card - Ślub - Ścianki działowe - Przedłużanie włosów Salon - Podręczniki