sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 25 - pozostałe mecze
Autor Wiadomość
tees

Posted: 15 Kwi 2008 10:39:45





Ale
Cracovia nadal niepokonana i to się liczy.

Tak - o wiele przyjemniej do MP i zwycięstwa będzie dołożyć jeszcze
pokonanie "niepokonanej" Cracovii ;-) Trzeba w końcu pracować na miano
BezebUBa :)))

Bramka kolejki
Nie zastanawiałeś się nad dodaniem też do nominacji: największego "łamagi"

kolejki? ;)
Gajtkowski się dopomina, wręcz krzyczy i prosi o wyróżnienie :)

pzdrw
tees






AJK

Posted: 15 Kwi 2008 11:23:21



15-04-2008 o godz. 12:39 tees napisał:

Ale Cracovia nadal niepokonana i to się liczy.

Tak - o wiele przyjemniej do MP i zwycięstwa będzie dołożyć jeszcze
pokonanie "niepokonanej" Cracovii ;-) Trzeba w końcu pracować na miano
BezebUBa :)))

/poprawiając aureolkę/
Ja tam zostanę przy swoim tradycyjnym 1-1 :-)


Bramka kolejki
Nie zastanawiałeś się nad dodaniem też do nominacji: największego "łamagi"

kolejki? ;)
Gajtkowski się dopomina, wręcz krzyczy i prosi o wyróżnienie :)

No, Sikora w meczu z Zagłębiem (zwłaszcza, gdy dobijał strzał Laty) też
był niezły.
A niminację do "łamagi" muszę sobie zapisać na kartceczce i przykleić do
monitora. Bo zawsze pamiętam, ale czasem zapomniam ;-)





tees

Posted: 15 Kwi 2008 18:27:13




/poprawiając aureolkę/
Ja tam zostanę przy swoim tradycyjnym 1-1 :-)

Jak wykraczesz ten wynik co w świetle dzisiejszej formy jest już
bardziej prawdopodobne niż rano (tylko kto strzeli tę bramkę na 1-1??)
to pamiętaj, że Cię - prędzej czy później -znajdę ;-))

pzdrw
tees




AJK

Posted: 15 Kwi 2008 23:06:19



15-04-2008 o godz. 20:27 tees napisał:

/poprawiając aureolkę/
Ja tam zostanę przy swoim tradycyjnym 1-1 :-)

Jak wykraczesz ten wynik co w świetle dzisiejszej formy jest już
bardziej prawdopodobne niż rano (tylko kto strzeli tę bramkę na 1-1??)
to pamiętaj, że Cię - prędzej czy później -znajdę ;-))

"- Znajdziesz, znajdziesz, boćwino - rzekł mały rycerz" :-)




qrac

Posted: 16 Kwi 2008 11:28:52



Nie zastanawiałeś się nad dodaniem też do nominacji: największego "łamagi"
kolejki? ;)
Gajtkowski się dopomina, wręcz krzyczy i prosi o wyróżnienie :)
No wiesz ... był czas że Gajtkowski nie umiał w ogóle znaleźć się w

takiej 100%towej sytuacji. Tak że to jest ustabilizowany progress ;) bo
poprzedni mecz grał nieźle.




AJK

Posted: 28 Kwi 2009 08:47:35



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


Ruch Chorzów - GKS Bełchatów 0:1

Strzał Janoszki w pierwszej minucie i kilka szarż Grzyba. Na tyle Ruch
było stać. Nędza straszliwa i nawet "w temacie ambicji" słabiutko.
Bardzo dobrze (znowu) Perdijić. Zaskakująco nieźle grała para młodych
stoperów Kieruzel-Sadlok, lepiej niż para skrzydłowych Nykiel i
Jakubowski (ten w ogóle nie grał), niestety, przy bramce nie się popisał
się żaden z obrońców. Środek mizernie, wobec czego przód też do chrzanu.
Kit bardzo bolesny dla oczu. I jeszcze ta kopalnia durnych i chamskich
fauli... GKS podobnie, ale oni przynajmniej grali niemal drugim składem.
Rachwał powinien wylecieć z boiska i pewnie dostanie jakąś karę "after",
mocno ciągnął Chwalibogowski (gracz meczu), Gol nie dał pograć
chorzowskiemu środkowi, Sapela zrobił swoje. Jeśli nic się w Ruchu nie
zmieni - zabierzcie go do II ligi, niech nas już nie męczy.
Bełchatów gra teraz z Polonią Bytom i... i nie wiem. Z jednej strony jest
faworytem, ale z drugiej, jeśli kontuzjowani się nie wyleczą, a Polonia
zagra tak, jak z Cracovią - może być ciekawie. Ruch gra z Lechem Poznań
i poszukiwani są chętni do sypania kurhanu oraz sadzenia białych
orchidei.


Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 2:1

Nudny mecz, który tak naprawdę zaczął się w końcówce. Wcześniej było dużo
nieproduktywnego biegania, po jednej okazji bramkowej, butelka na
murawie i jakaś afera na trybunach. Bardzo dobre zmiany Kafarskiego,
przyspieszenie gry przez Kowalczyka, odwaga Wiśniewskiego i myślenie
Rogalskiego (bramka Buzały to w połowie jego zasługa). Bardzo dobrze
grała obrona Lechii, bardzo dobrze Surma i Rybski w środku. Arka jak
zwykle w tym sezonie: brzydko, bez pomysłu, bez jaj i bez wiary. Już
nawet Odrę oglądało się w sobotę lepiej, przy czym to wcale nie jest
komplement dla Odry. Sytuacja z karnym - na dwoje babka wróżyła, a
sędzia gwizdnął. Dla mnie 65-35 za karnym. Przy czym nie jestem pewien,
czy wcześniej, jeszcze przed polem karnym, nie było faulu na zawodniku
Arki, więc gdyby, to w sumie się wyrównuje :-)
Arka gości teraz Śląsk i zależy, na czym Śląskowi zależy. W lidze nic już
nie zwojuje, a w pucharze i owszem - może. Nadzieja Arki chyba tylko w
odpuszczeniu przez Śląsk ligi. Mała nadzieja. Lechia jedzie do Zabrza i
nie jest bez szans. Musi wygrać, jeśli chce spać spokojnie (zapas
punktowy plus chyba już definitywne spuszczenie Górnika), ale... 50 na
50.


Odra Wodzisław - Polonia Warszawa 1:1

Następnym razem, kiedy sędzia w Wodzisławiu zagwiżdże karnego dla Odry,
zawodnicy podejdą i powiedzą: "Panie sędzio, rezygnujemy z tego karnego,
zacznijmy od bramkarza, bo co się mają z nas znowu śmiać". Kolejne dwa
punkty stracone przy pomocy jednego fatalnego strzału. Dwadzieścia minut
meczu, a poza tym nędza straszna i gdyby nie Jacek Grembocki przy linii,
nie byłoby czego/kogo oglądać. W Odrze nie ma kogo wyróżniać - wszyscy
zagrali na miarę swoich możliwości. Paru natomiast zasłużyło na klapsa:
Woś za durne żółtko i osłabienie drużyny w następnym meczu, Stachowiak
za równie durne żółtko i zajście z Mynařem, Malinowski za gotowanie się
przy strzale jakby miał 17 lat, no i Małkowski za spieprzonego karnego.
W Polonii... właściwie tak samo - ligowa norma, plusy niewielkie,
minusów sporo (Filip "Łokietek" Ivanovski i kompletnie bez formy w
sobotę Mynař).
Odra Wodzisław musi teraz wygrywać. Ale z Jagiellonią i to w Białymstoku
będzie jej bardzo, bardzo, bardzo ciężko. Polonia jedzie na mecz do
Krakowa i jeśli zagra tak, jak z Odrą, to przegra. A ponieważ nie ma
powodu do wysilania się - tym bardziej, że niedługo ciężki półfinał
Pucharu Polski...


Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 2:0

Pewna wygrana Śląska, ale mogło być zupełnie inaczej - gdyby Grosicki w
19 i 25 minucie nie zagotował się i nie przekombinował... Kolejny
świetny mecz Lecha, który uchronił "Jagę" przed paroma bramkami, przy
strzale Sotirovicia mógł tylko zagwizdać, a na drugą, pechową bramkę po
prostu nie zasłużył. Białostocka obrona - koszmarnie (przy pierwszej
bramce - esencja nieudolności), środek bardzo nierówno, chyba tylko
Bruno zasłużył na pochwały, bo Hermes miał masę błędów. "Franek" -
widać, że mocno poobijany. Śląskowi zrobiło się wreszcie głupio i zaczął
wygrywać (u siebie). Świetnie pomoc - nie tylko skrzydła, ale przede
wszystkim środek (Dudek - MVP), obrona uważnie, Sotirović nawet mnie
zaskoczył pozytywnie, Biliński znowu trafia, a Kaczmarek z bramkowego
słabiaka zamienia się w solidnego, uważnego bramkarza.
Śląsk jedzie do Gdyny, "Jaga" podejmuje Odrę. I Śląsk i Jagiellonia są
zdecydowanymi faworytami.


Łódzki KS - Piast Gliwice 0:1

W pierwszej połowie było widać, że ŁKS nie chce zrobić Piastowi krzywdy i
że remis mu pasuje. Utrzymanie ma prawie pewne, jakaś wygrana, że dwa
remisy i po ptokach, więc po co się męczyć w upale? Ataki zatrzymywały
się nagle i niespodziewanie, strzały był... no, te dwa strzały... były
słabiutkie albo niecelne, a kiedy już trafiła się okazja na gola -
Biskup o mało nie zabił się własną nogą. Czasem próbował Papeckys, ale
on jest z zagranicy i nie wszystkie niuanse łapie. Z drugiej strony był
Seweryn, który też robił, co mógł, żeby nie trafiać w bramkę. W końcu
jednak Piastowi zaczęło zależeć i można było oglądać fajną szybką piłkę,
a przede wszystkim Smektałę, który w II połowie zagrał jak profesor,
bramka, kilogramy świetnych podań otwierających... ŁKS zaczął wreszcie
odpłacać (okazja Radżiusa). Końcówka to już akcja za akcję i zmarnowana
dwusetka (Muszalik, Olszar, Koczon) za zmarnowaną dwusetkę (2 x
Drumlak). Punkty dla Piasta utrzymał znowu świetnie grający Kasprzik,
gliwicki atak wreszcie coś pokazał, karnego dla ŁKS-u w starciu
Hajto-Kowalski nie było, II połowę ogladąło się lepiej niż całe starcie
Legia - Lech, a Gevorgyan jest, tak na oko, w czwartym miesiącu.
Teraz ŁKS jedzie na mecz Legią i może być ciekawy mecz, choć, oczywiście
to nie ŁKS jest faworytem, a Piast podejmuje Wisłę i na pewno pamięta,
że Lechowi i Legii sprawił już problemy. Ciekaw, czy pamięta o tym
Wisła.


Polonia Bytom - Cracovia 1:0

Dacie spokój: grać ponad godzinę w przewadze (podwójnej, bo w ostatniej
chwili wypadł ze składu Podstawek), grać z nożem na gardle i grać
takie... nic. Żeby nie Cabaj i Nowak na linii, to by Cracovia mogła
przegrać wyżej, bo Polonia miała więcej sytuacji bramkowych i miała je
groźniejsze w dodatku. Pomysł na początek meczu - faule. Pomysł na potem
- gramy na Ślusarskiego. Pomysł na jeszcze potem... brak. Jałowizna
kompletna: między Cabajem a obroną stała wielka tłusta nieufność i
robiła zyg-zyg-marchewka, biegał Sasin, próbowali Nowak i Ślusarski,
Pawlusiński jakby się obraził na wszystkich, a na Ślusarskiego w
szczególności. W efekcie taka sama kicha, którą kibice "Pasów" oglądają
od tygodni. Nic dziwnego, że po meczu z sektora gości zabrzmiało gromkie
"Wy....dalać!" (równie barwne teksty leciały jeszcze w czasie meczu).
Deja vu - poprzedni mecz w Bytomiu kończył się tak samo. Polonia grała
ambitnie i momentami wcale nie było widać, że jest ich mniej. Źle zagrał
Jaromin (mógł dwa razy trafić, ale postanowił się popisać), ambitnie
Trzeciak, Pesković niepewnie, ale szczęśliwie, całkiem nieźle Tomasik,
Klepczyński z przodu świetnie, z tyłu do kitu. Radzewicz jest faja -
wystarczyło wytrzymać jeszcze 5 minut i kartkę za notoryczne faule na
nim dostałby któryś z krakusów. Zieliński jest farciarz, bo mu się
czerwona należała jak złoto (pewnie dostanie dokładkę od Komisji Ligi).
Wygrał ambitniejszy.
Polonia jedzie teraz do Bełchatowa i mam nadzieję na kolejny szybki,
obfitujący w sutuacje mecz, a Cracovia podejmuje Polonię i - jak pisałem
- przy obecnej formie i rozpisce terminowej Polonii oraz ligowej
pietruszce - stawiam na Cracovię.


Bramka kolejki

Paweł Brożek - za całokształt twórczości, czyli za gole na 1:1 i 3:1 w
meczu Wisła Kraków - Górnik Zabrze
Takesure Chinyama - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - Lech Poznań
Robert Lewandowski - gol na 1:1 w meczu Legia Warszawa - Lech Poznań
Vuk Sotirović - gol na 1:0 w meczu Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok
Piotr Wiśniewski - gol na 1:0 w meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia.

Wygrywa...
i pocałujcie się w nos :-)

Vuk Sotirović


Co poza tym?

Przede wszystkim Clepardia. Wygrywa. Czy konie mnie słyszą? Clepardia
wygrywa. We środę poszedłem na ich mecz z Górnikiem Brzeszcze i trochę
osłupiałem - 3:1 po całkiem składnej grze, paru szybkich klepkach, paru
ciekawych zagraniach. I mogło być więcej. No, ale to Górnik Brzeszcze -
mimo że miał 10 punktów więcej niż Clepardia, to jednak przedostatnia
drużyna ligi. Ale w weekend Clepardia podejmowała Tramwaj Kraków (11.
miejsce) i ponownie wygrała 3:1. Szał ciał i uprzęży. Z 6 punktów po
rundzie jesiennej zrobiło się 12 i jeszcze dwa takie mecze, a kto wie...
Da się, jak widać. Moze i Cracovia wreszcie się nauczy.

II-ligowy Górnik Wieliczka wygrał z Okocimskim Brzesko, dzięki czemu
rozsiadł się wygodnie w strefie bezpiecznej, a Okocimski, wprost
przeciwnie, ugrzązł w strefie barażowej. Hutnik Kraków zremisował z
Puszczą Niepołomice i traci dystans do lidera, a jak tak dalej pójdzie,
to i miejsca barażowego nie zdobędzie. Garbarnia wygrała 1:0 z Unią
Tarnów i opala się w środku tabeli. Szóstoligowa Wieczysta przegrała 0:4
z Bronowianką i to jest zła wiadomość, bo miejsca awansowe są już
odległe o 4 punkty. Prądniczanka zremisowała z Piastem Wołowice i coraz
ciężej będzie się jej wygrzebać ze strefy spadkowej.


I sorry, że takie długie :-)




topek

Posted: 28 Kwi 2009 20:41:34



I sorry, że takie długie :-)
Zadne dlugie :)

Ja czekam po kolejce na Twoj post i jestem szczerze oburzony, ze do
wtorku musze czekac :






Bartosz B.

Posted: 30 Kwi 2009 11:52:15




Arka gości teraz Śląsk i zależy, na czym Śląskowi zależy.

Arka ma tak dobry terminarz, że wystarczy jak się w końcu obudzą i
utrzymanie mają zapewnione.

Natomiast trwogą mnie ogarnia mecz Lechii z Górnikiem. Właściwie nie można
przegrać, bo potem trzeba by to odrobić z Lechem i Wisłą.
Szkoda, że mecz w sobotę, przecież zaraz wszyscy wyjeżdżamy na działki....;)





AJK

Posted: 30 Kwi 2009 13:36:10



30-04-2009 o godz. 13:52 Bartosz B. napisał:

Arka gości teraz Śląsk i zależy, na czym Śląskowi zależy.

Arka ma tak dobry terminarz, że wystarczy jak się w końcu obudzą i
utrzymanie mają zapewnione.

Bo ja wiem?...
Śląsk - nieobliczalny, ostatnio w gazie, ale z wpadką wczoraj, więc nie
wiadomo, czy nie będzie chciał się odegrać i w dodatku przed wielkimi
zakupami, a to oznacza spore zmiany w składzie, czyli obecni piłkarze
muszą się starać, Polonia Bytom - równie nieobliczalna i jeszcze ciągle
niemogąca mieć pewności pozostania w lidze. Ruch bijący się o pozostanie
w lidze i ostatnio na fali, Bełchatów - puchary wciąż w zasięgu, więc
jest o co walczyć i na koniec Odra - też bijąca się o pozostanie.
Nie wiem, czy to jest dobry terminarz. Ale OK - inni mogą mieć gorszy :-)

Natomiast trwogą mnie ogarnia mecz Lechii z Górnikiem. Właściwie nie można
przegrać, bo potem trzeba by to odrobić z Lechem i Wisłą.

Skoro się frajersko przegrało z Odrą i GKS-em... trzeba nosić woreczki
;-)





AJK

Posted: 26 Kwi 2010 18:01:43



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.

Wrrrrrrr...


Arka Gdynia - Korona Kielce 1:2

Coraz wyraźniej widać, kto powinien polecieć z ligi. Arka była słabsza,
wolniejsza, pogubiona i jeśli w takiej sytuacji nogi im się plączą, to
co będzie dalej? Bramka Trytki to był straszny fuks, całość zrobił
Mrowiec, a sam Trytko przez resztę meczu snuł się, przewracał, faulował
i jeszcze parę takich występów, a postawię go sobie na półeczce obok
Gajtkowskiego i Szewczuka jako misia nieodpowiadającego żywotnym
interesom społeczeństwa. Korona nie grała rewelacyjnie, grała
przeciętnie, ale i tak wystarczyło. Kiełb z Sobolewskim kręcili
gdynianami jak chcieli, Edi, gdyby mu się chciało, strzeliłby jeszcze
jedną bramkę, a obrońcy tak naprawdę zaczęli mieć kłopoty dopiero, gdy
wszedł Tshibamba. Ponieważ jednak równocześnie zszedł Ława, nie były to
poważne kłopoty. Przed Arką mecz z Jagiellonią, Odrą, Bełchatowem,
Piastem i Śląskiem. Niestety, jest tych meczów aż pieć, a ja muszę
obejrzeć wszystkie. Proszę o nieskładanie kondolencji, albowiem jeśli
się powiedziało "śmierć frajerom", to trzeba być konsekwentnym ;-)


Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:0

Wygrana Legii zasłużona, ale niesprawiedliwa i tu nie ma ontologicznego
konfliktu. Legia była lepsza, ale Piast do ostatnich minut próbował,
grał, cisnął i nie miał zamiaru położyć się na pleckach i poddać - na
jedną chociaż bramkę zasłużył. Ba! był okres, gdy wydawało się, że
wciśnie bramkę na 1:1, ale najpierw Wilczek narobił w gacie, a potem
Nalepa sobie nagrabił. Pytanie: czy Siejewicz by to zagwizdał, gdyby nie
było afery ze starciem Lewandowski-Mucha. Odpowiedź: pewnie zagwizdałby
już wejście Nalepy w Mięciela, ale padł gol i wtedy darował. No, grabił
sobie Nalepa, grabił i jak nie wtedy, to wyleciałby pewnie w II połowie.
Górski pokazał się nieźle, Glik był lepszym bramkarzem niż obrońcą, a
piłkarze Legii żałośnie wyglądali po trzeciej bramce, gdy bali się
cieszyć razem z Grzelakiem.


Polonia Bytom - Cracovia 1:2

Cracovia zagrała źle, ale i tak o wiele lepiej niż ostatnio (zwłaszcza w
pierwszej połowie), a Polonia Bytom również zagrała źle, ale za to
gorzej niż ostatnio i jakim cudem nie strzelili ze dwóch bramek więcej,
to już ich słodka tajemnica. Bo jakim cudem nie strzelił Matusiak, to
wszyscy widzieli i też nikt nie rozumie. Poloniści chyba już byli pewni
utrzymania, a piłkarze Cracovii chyba się jeszcze nie obudzili, bo
pobudki o takiej porze nie mieli chyba od czasów matury. Cracovia
wygrała zasłużenie: nie dlatego, że była lepsza, ale dlatego, że się jej
bardziej chciało. I dobrze. I jeszcze został anegdotka, że Lenczyk ma
nosa do zmian, bo cała zwycięska akcja to dzieło rezerwowych. O Polonii
szkoda gadać - parę lat temu vox populi uznałby jednogłośnie, że po
prostu sprzedała mecz. Dziś... dziś to jest dowód, jak często zamiast
korupcji mamy do czynienia ze zwykłym lenistwem i nieudolnością.


Jagiellonia Białystok - Zagłębie Lubin 0:0

I podobno są tacy, którzy zapłacili za przywilej oglądania tego czegoś.
Serio. 13-55 złotych za 2 godziny to wychodzi.. sześć... dwa a
pamięci... 156-660 za dobę. Ale w hotelach mieszczących się w tym
przedziale cenowym mają Eurosport, a nie ekstraklasową dobranockę.
Grosickiemu nie uznali bramki, Bajorowi uznali licencję, a po co w ogóle
było rozgrywać ten mecz - tego nie wie nikt.


Śląsk Wrocław - GKS Bełchatów 0:0

Po meczu Jagiellonii z Zagłębiem to było jak ożywczy powiew wiatru w
czterdziestostopniowym upale. Ale tylko powiew. O ile przyjemnie się
patrzyło na wrocławską obronę, która miała dzień i w defensywie była
dokładna, a w ofensywie groźniejsza niż oba ataki razem wzięte, o tyle
widok gry Szewczuka przyprawiał o nudności, a widok pudłującego
Sotirovicia o nerwowy chichot. Wołczek i przede wszystkiom Socha - na
duży plus,. Pawelec, Celeban... nie pamiętam, który zawalił przy
sytuacji Nowaka, ale obaj też w sumie pozytywnie, Mila aktywnie, Madej
nierówno. W GKS-ie Małkowski z Wróblem, Popek z Golem i Cetnarskim
(wyjąwszy tę sytuację, w której źle podawał zamiast dobrze strzelić), a
Tosik jest jak Dratewka: oj, durny, durny, durny i niech się cieszy, że
się to nie zemściło. Dla Bełchatowa to już raczej koniec sezonu, teraz
to juz tylko gra o nowe kontrakty została, a nie wiem, czy to jest dobra
motywacja, Śląskowi potrzebne są jeszcze ze trzy punktu, ale to też
spokojnym leszczem ugra... Środek tabeli zaczyna się nudzić.


Odra Wodzisław - Polonia Warszawa 2:1

Mecz na atak serca i zasłużona wygrana Odry. Cała druga połowa ich i
przyjemnie się oglądało, jak ryją nosem po ziemi, byle tylko wygrać.
Polonia po raz kolejny frajersko przegrała i niech ich ktoś z tej ligi
wreszcie zabierze, bo naprawdę słabo się robi. Mierzejewskiego i
Gołębiewskiego niech ktoś kupi, bo szkoda, żeby się zmarnowali,
Przyrowskiego niech nikt nie kupuje, bo szkoda pieniędzy i proszę do
Ekstraklasy kogoś z jajami. W Odrze na plus niemal wszyscy, nawet Bueno
zagrał naprawdę dobry mecz, tylko Dymkowski z Kowalczykiem jak zwykle
paścili, maścili i stresowali Onyszkę. Bramka na 2:1 przeurocza, a
pikanterii dodaje jej fakt, że piłka odbiła się od Chmiesta. Kiedy to
ostatnio Chmiest miał udział przy bramce? Za Stefana Batorego?


Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów 1:1

Janoszka podrożał, ale za to Sobiech potaniał i to pewnie o dużą bańkę
najmarniej. Koncert niecelności po prostu i nawet Wiśniewski ze swoją
sytuacją z 46 minuty może się schować, bo to mógł być szok związany z
czystą sytuacją, a Sobiech taki szok przeżywał chyba z pięć razy i za
każdym razem tak samo. Szybki mecz z masą sytuacji, szkoda że nie
skończył się remisem 3:3 albo wyżej, Ruch niech sobie pluje w brodę, bo
Lechia i tak gra już rekreacyjnie, a jemu puchary mogą uciec. Na duży
plus w Lechii Dawidowski, Surma i Nowak, na plus zwykły Lukjanovs i
warunkowo Kapsa, w Ruchu tradycyjnie duet Grzyb-Straka, Pilarz i
momentami Nykiel, szkoda, że zszedł Pulkowski, bo z Piecha za dużego
pożytku nie było, a całe spotkanie jako podsumowanie XXV kolejki nawet
nieźle pasowało.


Bramka kolejki
Nominowani:

Bartłomiej Grzelak - gol na 3:0 w meczu Legia Warszawa - Piast Gliwice
Jacek Kiełb - gol na 0:1 w meczu Arka Gdynia - Korona Kielce
Daniel Gołębiewski - gol na 0:1 w meczu Odra Wodzisław - Polonia Warszawa
Bartosz Ślusarski - gol na 1:2 w meczu Polonia Bytom - Cracovia

Wygrywa...
Bilard na 2:1 w meczu Odry Wodzisław z Polonią Warszawa, bo śmiech to
zdrowie...
a nagrodę indywidualną dostaje Jacek Kiełb za ten wiatraczek na 0:1


Co poza tym?...
Poza tym kolejka XX zamieniła się w kolejkę XXVI, a LIX w
tysioncpińcetsiódmą i cały terminarz muszę sobie przerobić/uaktualnić,
żeby nie lądować na pustych stadionach, na których teoretycznie miano
grać, ale w związku i nawiązaniu grało się wczoraj albo grać się będzie
pojutrze, bo dziś gra się gdzie indziej.
Sandecja kontynuuje szaleńczą passę i po wygranej z ŁKS-em zajmuje
miejsce premiowane awansem do Ekstraklasy.
W III lidze Hutnik Kraków zremisował 1:1 z Górnikiem Wieliczka, a
ponieważ Puszcza Niepołomice przegrała swój mecz - Hutnik wrócił na
fotel lidera, a Górnik utrzymał przewagę nad strefą spadkową. Garbarnia
wygrała 3:1 z Beskidem Andrychów i zajmuje obecnie miejsce piąte.
W V lidze Tramwaj Kraków przegrał 1:3 z Przeciszovią, Borek zremisował z
Jordanem Zakliczyn, a Orzeł Piaski Wielkie przegrał ze Spójnią Osiek
0:1. Gdyby wygrał zajmowałby spokojne trzecie miejsce i mógł walczyć o
awans, a teraz... niby nadal może bo ma tylko 5 punktów straty do
miejsca awansowego, ale... Tramwaj spokojnie na miejscu szóstym, Borek
niespokojnie na miejscu trzynastym.

VI-ligowa Clepardia przegrała 1:3 z Zieleńczanką, Wawel wygrał 3:0 z
Płaszowianką, a Wieczysta 2:1 z Bronowianką. Wawel usiłuje wydłubać się
ze strefy spadkowej, Wieczysta ma nad nią 5 punktów przewagi, więc sobie
bimba, a Clepardia ostatecznie straciła szanse na awans i teraz może się
zająć budowaniem składu na przyszły sezon i remontem boiska (nie
wiadomo, co trudniejsze).
A-klasowa Prądniczanka wygrała 2:0 z JKS Zelków i spokojnie opala się w
środku tabeli, a mecz Błękitnych Modlnica z Bibiczanką został przerwany,
bo zawodnik gości próbował przekuć w czyn słowa pieśni o PZPN-ie i
zaatakował sędziego.




yamma

Posted: 26 Kwi 2010 22:24:05




Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:0

Wygrana Legii zasłużona, ale niesprawiedliwa i tu nie ma
ontologicznego konfliktu. Legia była lepsza, ale Piast do ostatnich
minut próbował, grał, cisnął i nie miał zamiaru położyć się na
pleckach i poddać - na jedną chociaż bramkę zasłużył.

Taaa, zasłużył... Ja to mam zawsze jedną mantrę na takie gdybanie: gdyby
Piast był w stanie strzelać bramki w takich sytuacjach, to byłby na innym
miejscu w tabeli. A, i jeszcze mam jedną mantrę o bramkarzu Musze: właśnie
po to Legia ma Muchę żeby takie mecze Legii wygrywał (to akurat tyczy się
dzisiejszego meczu).

Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów 1:1

Janoszka podrożał, ale za to Sobiech potaniał i to pewnie o dużą bańkę
najmarniej. Koncert niecelności po prostu i nawet Wiśniewski ze swoją
sytuacją z 46 minuty może się schować, bo to mógł być szok związany z
czystą sytuacją, a Sobiech taki szok przeżywał chyba z pięć razy i za
każdym razem tak samo. Szybki mecz z masą sytuacji, szkoda że nie
skończył się remisem 3:3 albo wyżej, Ruch niech sobie pluje w brodę,
bo Lechia i tak gra już rekreacyjnie, a jemu puchary mogą uciec.

Ruch gra jeszcze w PP więc z tymi pucharami, to tak źle jeszcze nie ma.

Na
duży plus w Lechii Dawidowski, Surma i Nowak, na plus zwykły
Lukjanovs i warunkowo Kapsa,

Szkoda tylko, że się Lechia wykartkowała przed meczem z Lechem. Dawidowski
jest rzeźnik jakich mało w naszej lidze ale sytuacje stwarza.
yamma





Mane

Posted: 27 Kwi 2010 05:55:21




Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów 1:1

Janoszka podrożał, ale za to Sobiech potaniał i to pewnie o dużą bańkę
najmarniej. Koncert niecelności po prostu i nawet Wiśniewski ze swoją
sytuacją z 46 minuty może się schować, bo to mógł być szok związany z
czystą sytuacją, a Sobiech taki szok przeżywał chyba z pięć razy i za
każdym razem tak samo. Szybki mecz z masą sytuacji, szkoda że nie
skończył się remisem 3:3 albo wyżej, Ruch niech sobie pluje w brodę, bo
Lechia i tak gra już rekreacyjnie, a jemu puchary mogą uciec. Na duży
plus w Lechii Dawidowski, Surma i Nowak, na plus zwykły Lukjanovs i
warunkowo Kapsa, w Ruchu tradycyjnie duet Grzyb-Straka

Ciagle sobie powtarzam ze przezstane chodzic na mecze bo czytajac takie
relacje mam wrazenie ze w TV lepiej to wyglada. I co, potrafie wytrwac w
swoim postanowieniu do... nastepnego meczu. To co gra na Traugutta Nowak
z Surma to jest jeden wielki dramat, mnostwo niecelnych podan, hmmm,
nawet nie niecelnych a najczesciej podan do nikogo.

Nowak od 3-4 spotkanie nie potrafi dosrodkowac ze stajacej pilki (wolne,
rozne) i z uporem maniaka Kafarski postanowil ze moze kiedys wyjdzie mu
takie zagranie, kazde dosrodkowanie jest na wysokosci ~1,5m z czym
obroncy przeciwnikow nie maja najmniejszego problemu, a jak juz stanie
przed bramkarzem kilka metrow to.... podaje tak bylo w meczu z Polonia
B. i z Ruchem. Najwiekszym dramatem jest to ze Dawidowski po 3 (?)
latach przerwy wchodzi do druzyny i poza Lukjanowsem nie ma z kim grac
poprostu.




Mane

Posted: 27 Kwi 2010 05:55:51




Ruch gra jeszcze w PP więc z tymi pucharami, to tak źle jeszcze nie ma.

Szczegolnie po 1 meczu :)




yamma

Posted: 27 Kwi 2010 06:43:31




Ruch gra jeszcze w PP więc z tymi pucharami, to tak źle jeszcze nie
ma.

Szczegolnie po 1 meczu :)

No bez przesady. Pogoń, to środek I ligi. Gdyby Ruch odpadł z nimi, to
byłaby nie lada sensacja. Poza tym, skrajną głupotą byłoby odpuszczanie PP
na rzecz 3 miejsca w lidze - wystarczy popatrzeć na terminarz Ligi
Europejskiej, która w tym roku startuje już 1 lipca. Chłopaki urlopy mieliby
z głowy.
yamma





Mane

Posted: 27 Kwi 2010 07:31:07





No bez przesady. Pogoń, to środek I ligi. Gdyby Ruch odpadł z nimi, to
byłaby nie lada sensacja. Poza tym, skrajną głupotą byłoby odpuszczanie
PP na rzecz 3 miejsca w lidze - wystarczy popatrzeć na terminarz Ligi
Europejskiej, która w tym roku startuje już 1 lipca. Chłopaki urlopy
mieliby z głowy.

Moze to i lepiej, bo jak sie popatrzy na terminarz naszej ligi co koku
jakies 40% roku to sa własnie urlopy.




yamma

Posted: 27 Kwi 2010 07:52:09





No bez przesady. Pogoń, to środek I ligi. Gdyby Ruch odpadł z nimi,
to byłaby nie lada sensacja. Poza tym, skrajną głupotą byłoby
odpuszczanie PP na rzecz 3 miejsca w lidze - wystarczy popatrzeć na
terminarz Ligi Europejskiej, która w tym roku startuje już 1 lipca.
Chłopaki urlopy mieliby z głowy.

Moze to i lepiej, bo jak sie popatrzy na terminarz naszej ligi co koku
jakies 40% roku to sa własnie urlopy.

Wiesz co, z tej całej czwórki, to ja już wolałbym żeby PP zdobył Ruch. I to
naprawdę nie ze względu na Legię. Ruch z tej całej czwórki ma chyba
największe szanse na uniknięcie kompromitacji w LE (odpadnięcie już w
pierwszym dwumeczu).
yamma





AJK

Posted: 27 Kwi 2010 07:57:41



27-04-2010 o godz. 0:24 yamma napisał:

Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:0

Wygrana Legii zasłużona, ale niesprawiedliwa i tu nie ma
ontologicznego konfliktu. Legia była lepsza, ale Piast do ostatnich
minut próbował, grał, cisnął i nie miał zamiaru położyć się na
pleckach i poddać - na jedną chociaż bramkę zasłużył.

Taaa, zasłużył... Ja to mam zawsze jedną mantrę na takie gdybanie: gdyby
Piast był w stanie strzelać bramki w takich sytuacjach, to byłby na innym
miejscu w tabeli. A, i jeszcze mam jedną mantrę o bramkarzu Musze: właśnie
po to Legia ma Muchę żeby takie mecze Legii wygrywał (to akurat tyczy się
dzisiejszego meczu).

Dzisiaj to akurat Mucha - poza tym, co wybronił - zniesmaczył mnie
bardzo. Te trzecioligowe teatry, te symulki, byle tylko pięć sekund
więcej wyciągnąć, ta śmierć kliniczna po tym jak walnął któregoś
koroniarza głową w tyłek... przy czym walnął prawą stroną głowy, a
trzymał się za drugą... żenadne to było


Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów 1:1

Janoszka podrożał, ale za to Sobiech potaniał i to pewnie o dużą bańkę
najmarniej. Koncert niecelności po prostu i nawet Wiśniewski ze swoją
sytuacją z 46 minuty może się schować, bo to mógł być szok związany z
czystą sytuacją, a Sobiech taki szok przeżywał chyba z pięć razy i za
każdym razem tak samo. Szybki mecz z masą sytuacji, szkoda że nie
skończył się remisem 3:3 albo wyżej, Ruch niech sobie pluje w brodę,
bo Lechia i tak gra już rekreacyjnie, a jemu puchary mogą uciec.

Ruch gra jeszcze w PP więc z tymi pucharami, to tak źle jeszcze nie ma.

Ja wiem?... Podwójny stres, podwójny nóż na gardle, bo niewiele brakuje,
jeden marny mecz i obie szanse pucharowe pójdą się kochać... A Pogoń
zagra na wariata.


Na duży plus w Lechii Dawidowski, Surma i Nowak, na plus zwykły
Lukjanovs i warunkowo Kapsa,

Szkoda tylko, że się Lechia wykartkowała przed meczem z Lechem. Dawidowski
jest rzeźnik jakich mało w naszej lidze ale sytuacje stwarza.

Na pewno z nim byłoby ciekawiej, ale z drugiej strony jest jedna
przewidywalny i tak łatwy do złapania na kartki, że Bosacki z Arboledą
chyba szybko daliby sobie radę. Cóż, wejdzie Buzała i się popłacze :-)






AJK

Posted: 27 Kwi 2010 07:58:29



27-04-2010 o godz. 7:55 Mane napisał:


Lechia Gdańsk - Ruch Chorzów 1:1

Janoszka podrożał, ale za to Sobiech potaniał i to pewnie o dużą bańkę
najmarniej. Koncert niecelności po prostu i nawet Wiśniewski ze swoją
sytuacją z 46 minuty może się schować, bo to mógł być szok związany z
czystą sytuacją, a Sobiech taki szok przeżywał chyba z pięć razy i za
każdym razem tak samo. Szybki mecz z masą sytuacji, szkoda że nie
skończył się remisem 3:3 albo wyżej, Ruch niech sobie pluje w brodę,
bo Lechia i tak gra już rekreacyjnie, a jemu puchary mogą uciec. Na
duży plus w Lechii Dawidowski, Surma i Nowak, na plus zwykły
Lukjanovs i warunkowo Kapsa, w Ruchu tradycyjnie duet Grzyb-Straka

Ciagle sobie powtarzam ze przezstane chodzic na mecze bo czytajac takie
relacje mam wrazenie ze w TV lepiej to wyglada. I co, potrafie wytrwac w
swoim postanowieniu do... nastepnego meczu. To co gra na Traugutta Nowak
z Surma to jest jeden wielki dramat, mnostwo niecelnych podan, hmmm,
nawet nie niecelnych a najczesciej podan do nikogo.

W TV zdecydowanie inaczej to wygląda niż z trybun, a poza tym ja mam
zaniżony prób wymagań. Biorę poprawkę, że to nasza Prima Aprilis
Ekstraklasa :-)

A co do Nowaka i Surmy to wystarczy zobaczyć, co się dzieje, gdy ich nie
ma, albo mają gorszy dzień. Lechia stoi, rozgląda się i zastanawia, kto
komu ma zagrać i kto to jest, ten taki łysy blondyn. Defensywa Lechii bez
Surmy to jedna wielka rozpacz, a Nowak... Ja bym wolał, żeby skrzydła
wykorzystywali na maksa i żeby grał Nowak i Kowalczyk... albo Kaczmarek,
bo zawsze mi się mylą. Ten taki bardziej kwadratowy i z włosami.
Kaczmarek jednak, ale ja sobie mogę chcieć, bo nie jestem trenerem i nie
musze się znać :-)


Nowak od 3-4 spotkanie nie potrafi dosrodkowac ze stajacej pilki (wolne,
rozne) i z uporem maniaka Kafarski postanowil ze moze kiedys wyjdzie mu
takie zagranie, kazde dosrodkowanie jest na wysokosci ~1,5m z czym
obroncy przeciwnikow nie maja najmniejszego problemu, a jak juz stanie
przed bramkarzem kilka metrow to.... podaje tak bylo w meczu z Polonia
B. i z Ruchem.

Ech, ci kibice... zawsze najbardziej krytyczni wobec swoich :-)

Najwiekszym dramatem jest to ze Dawidowski po 3 (?)
latach przerwy wchodzi do druzyny i poza Lukjanowsem nie ma z kim grac
poprostu.

A to swoją drogą jest zabawne. Znaczy, to że wraca po takiej przerwie i
nie tylko w Lechii się wyróżnia, ale w całej lidze. Magiczna siła trybun
Wisly - uzdrawiają skuteczniej niż czakram :-)





AJK

Posted: 9 Maj 2011 10:58:12



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.


Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin 2:2

Zagłębie wystąpiło w roli Cracovii i wyrównało w doliczonym czasie gry,
a Ruch wystąpił w roli Zagłębia i frajersko pozwolił sobie strzelić.
Mecz w środkowej strefie stanów średnich, co wcale nie jest
komplementem. Komac efektownie zaczął się spłacać, Grodzicki grał jak
półprzytomny, a Stawarczyk jak kompletnie nieprzytomny, za to Grzyb po
raz kolejny pokazał, że jest wart tyle, ile waży, a że dba o wagę,
linię i formę, to warto płacić, bo się nie przepłaca. W jednej minucie
jest z prawej strony i wywalcza wolne, w drugiej strzela gola ze
środka, w trzeciej jako jedyny zawodnik Ruchu dogania szybkiego Davida
Abwo i gasi kontrę Zagłębia. I jeszcze ma fajną kobitę ;-) Widzów
więcej niż bramek, bramek więcej niż emocji, emocji więcej niż sensu w
zachowaniu kibiców. Traore się rozkręca, Pawłowski wprost przeciwnie,
Osmanagić na plus, Hanzel na minus, Dąbrowski na maturze, Horvath i
Reina do poprawki. Sędzia na grzybki.


Legia Warszawa - Korona Kielce 3:1

To już jest nudne: Korona wychodzi na boisko, coś tam pobiega, coś tam
popróbuje, a potem rozlatuje się z hukiem i można już tylko oczy
zasłaniać, bo ligowa szarzyzna wyje i kwiczy. W piątek pary Koronie
wystarczyło na czterdzieści minut. Albo raczej "do czterdziestej
minuty", bo w tych pierwszych 40 minutach Korona jedynie kontrowała
czasem. na tle kielczan Legia wypadła znakomicie: nieźle wprowadził się
Żyro, dobre spotkanie rozegrali Gol i Cabral, nieźle wrócił Kiełbowicz,
a świetne spotkanie rozegrał Manu (jeszcze dwa takie mecze i zacznę go
pisać "ManU" :-)). Pytanie: tak fajnie im się gra bez presji trybun czy
to może zapowiedź wietrzenia szatni tak zadziałała? :-) W Koronie
rozczarowali wszyscy poza Lisowskim i może także Edim. Za to Niedzielan
wypadł wręcz żałośnie.


Lech Poznań - Górnik Zabrze 2:0

Górnik grał jakby wykonał plan na tę dziesięciolatkę i już nic więcej
nie musiał robić, więc nawet kiedy mógł, to mu się nie chciało, a
Lech... Cóż, Lech nie wykonał, więc musiał, ale przy tak grającym
Górniku wiele pracy nie miał. Jop swoją grą przypominał niedyskretnie,
że poznaniacy obiecali mu "santo subito" (zapomniał, biedaczek, że w
poznańskim oszczędzają bardziej niż w Krakowie :-)), ale i tak był
lepszy od wcześniejszego o parę godzin Jodłowca, Sikorski albo się snuł
albo był przyciskany przez obrońców (Zahorski, kiedy wszedł, tylko się
snuł), Magiera w defensywie był koszmarny, ale choć raz się z wolnego
pokazał. Lech robił swoje - Kotorowski łapał, obrona broniła, pomoc
pomagała, a atak strzelał. Szkoda niezdobytej bramki Stilicia, brawa
dla Musiała za prowadzenie meczu, a puste trybuny... Puste krzesełka mi
nie przeszkadzały, bo patrzyłem na boisko, a akustykę można by załatwić
doborem taśm ze śpiewem, okrzykami i jękami. Przynajmniej nie byłoby
wiecznego "Strzelcie k... gola", "K.... pokonamy" i "Pieśni o małym
peezetpeenie". Poza tym Lech i Legia grały przy pustych trybunach i
swoje mecze wygrały na luzie, a Lechia i Jagiellonia grały przy pełnych
i przegrały. Jak widać - kibice szkodzą ;-)


GKS Bełchatów - Arka Gdynia 1:1

Jeśli tak ma wyglądać drużyna walcząca o puchary, to wyrazy współczucia
dla naszej piłki ligowej. Przez cały mecz odnosiłem nieodparte
wrażenie, że GKS chce oddać mecz Arce, tylko zapomniał o tym powiedzieć
Nowakowi, który bodaj jako jedyny coś grał. Nawet po golu na 1:1 radość
gospodarzy była bardzo względna. Z drugiej strony, jeśli tak ma
wyglądać drużyna desperacko walcząca o utrzymanie... to moje
współczucie również, ale już nie tyle dla piłki, co dla tej drużyny
właśnie. Kolejne zgubione punkty i wygląda na to, że jednego pewniaka
do spadku już mamy. Oba zespoły biegały ciężko, jakby miały u kostek po
5 kilo cukru w cukrze, mecz był nudny, frekwencja wyjechała z miasta,
trener Bartoszek nadal zarasta, a trener Straka powinien rozważyć
pomysł wyjścia na boisko i zagrania ze dwóch spotkań. Gorszy od swoich
zawodników nie będzie na pewno.


Bramka kolejki
Nominowani:

Piotr Grzelczak - gol na 0:1 w meczu Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź
Miroslav Radović - gol na 2:1 w meczu Legia Warszawa - Korona Kielce
Michaił Siwakow - gol na 0:3 w meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków
Alexandru Suworow - gol na 2:0 w meczu Cracovia - Polonia Warszawa
Mouhamadou Traore - gol na 1:1 w meczu Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin

Wygrywa...
Piotr Grzelczak


Co poza tym?...

Poza tym Dalin Myślenice zremisował, a Garbarnia wygrała w Jędrzejowie i
przewaga klubu z Ludwinowa nad konkurencją wzrosła do 8 punktów. II
liga coraz bliżej!
Hutnik wygrał 2:0 z Glinikiem Gorlice i zajmuje spokojne ósme miejsce w
tabeli IV ligi.
V liga w kratkę - Borek i Tramwaj wygrały swoje mecze, Orzeł Piaski
Wielkie zremisował, a Wróblowianka i Bronowianka przegrały. Orzeł
czwarty, Borek ósmy (nad spadkową kreską tylko dzięki bilansowi
bramek), Wróblowianka dziesiąta (jeszcze z szansami na utrzymanie),
Tramwaj dwunasty, Bronowianka czternasta (oba zespoły już bez szans).

VI-ligowa Clepardia wygrała w 2:0 Dobczycach, a Wieczysta została
zmiażdżona przez walczącą o awans Zieleńczankę 2:6. Co nie rzutuje, bo
Wieczysta i tak nie walczy o nic, więc gra już tylko rekreacyjnie. I
jest szósta. Clepardia jest trzecia, ale szans na awans nie ma żadnych.

W krakowskich derbach A-klasy Prądniczanka zagrała z Wawelem. Czesi w
średniowieczu zdobywali Wawel długo, Szwedzi, Rosjanie i Austriacy parę
wieków później też trochę się męczyli, ale Prądniczance poszło szybko i
sprawnie - półtorej godziny, 8:1, dziękujemy, proszę posprzątać ruinki.
Prądniczanka zajmuje miejsce czwarte (10 punktów straty do lidera)
Wawel - bezpieczne dwunaste.

Kobiety - jak dotychczas. Lubią brąz :-) Podgórze znowu wygrało - tym
razem 5:0 rozgromiło najsłabszą drużynę wschodniej grupy I ligi - Unię
II Racibórz. Bronowianka znowu nie wygrała - tym razem tylko
zremisowała 2:2 z przedostatnim Widokiem Lublin. Podgórze na miejscu
trzecim bez szans na awans, a Bronowianka na ósmym z szansami na
spadek.




yamma

Posted: 9 Maj 2011 11:22:25




Legia Warszawa - Korona Kielce 3:1

Kiełbowicz, a świetne spotkanie rozegrał Manu (jeszcze dwa takie
mecze i zacznę go pisać "ManU" :-)).

Trzymam za słowo. :-))

Pytanie: tak fajnie im się gra
bez presji trybun czy to może zapowiedź wietrzenia szatni tak
zadziałała? :-)

Fajnie im się gra bez presji wyniku. Puchary już mają, utrzymanie mają a w
Legii premie płaci się wyłącznie za MP. Które to MP może i gdzieś tam w
dali, za mgłą majaczy ale to pewnie zwykłe złudzenie.
yamma





Fidelio

Posted: 9 Maj 2011 14:51:01



Fajnie im się gra bez presji wyniku.

Może grają już pod presją nowego trenera :-)





UGI

Posted: 9 Maj 2011 15:38:53





Bramka kolejki
Nominowani:

Piotr Grzelczak - gol na 0:1 w meczu Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź
Miroslav Radović - gol na 2:1 w meczu Legia Warszawa - Korona Kielce
Michaił Siwakow - gol na 0:3 w meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków
Alexandru Suworow - gol na 2:0 w meczu Cracovia - Polonia Warszawa
Mouhamadou Traore - gol na 1:1 w meczu Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin


Znaczy mamy się powoli przyzwyczajać, że nasi to będą rodzynki w strzelaniu
ładnych goli? :-)




AJK

Posted: 9 Maj 2011 17:46:50



09-05-2011, 17:38, UGI napisał:

Bramka kolejki
Nominowani:

Piotr Grzelczak - gol na 0:1 w meczu Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź
Miroslav Radović - gol na 2:1 w meczu Legia Warszawa - Korona Kielce
Michaił Siwakow - gol na 0:3 w meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków
Alexandru Suworow - gol na 2:0 w meczu Cracovia - Polonia Warszawa
Mouhamadou Traore - gol na 1:1 w meczu Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin


Znaczy mamy się powoli przyzwyczajać, że nasi to będą rodzynki w strzelaniu
ładnych goli? :-)

Wszyscy piłkarze są nasi! :-)

Chyba, że przez "nasi" rozumiesz jedynie graczy Ruchu, Górnika czy
Cidrów. Wtedy pewnie tak ;-)





RedLite

Posted: 9 Maj 2011 18:38:09




Ale co z tego? Bramka naprawdę miodzio, że "na farcie" to jeszcze
fajniej, bo Siwakow i Suworow mieli miejsce i czas, żeby patrzeć
pokalkulować, przymierzyć i uderzyć, a Grzelczak musił reagować
spontanicznie :-)

I dlatego to również jest piękny gol. :]

Zresztą to jest moja klasyfikacja - w Twojej wygrywa Siwakow albo
Surowow i też fajnie.

Tu mam prawdziwy dylemat ;] Ale chyba jednak Mołdawianin. Bo tak zrobić
w bambuko trzech obrońców i bramkarza jak to zrobił Suworow to jest
naprawdę duża umiejętność.
BTW myślę, że po tym jak za tydzień Wisła z uśmiechem Mistrza Polski na
twarzy spuści Cracovię z ligi, mogą pojawić się propozycje kontraktu dla
tego chłopaka. Być może nawet tuż zza miedzy ;)




yamma

Posted: 9 Maj 2011 19:33:04




BTW myślę, że po tym jak za tydzień Wisła z uśmiechem Mistrza Polski
na twarzy spuści Cracovię z ligi,

Nie chwal dnia przed zachodem słońca. Wisła ma pewien feblik i jak to
Szatałow rozkmini, to nie będzie tak łatwo.
yamma





RedLite

Posted: 9 Maj 2011 19:49:02




Nie chwal dnia przed zachodem słońca. Wisła ma pewien feblik i jak to
Szatałow rozkmini, to nie będzie tak łatwo.

Co do MP, to hmm... jest 5 meczów z czego jeśli Wisła wygra choćby dwa u
siebie, a Jaga przegra choćby jeden, to już pozamiatane.
Choć faktycznie, ten mecz derbowy może być dla Wisły najtrudniejszy.




yamma

Posted: 9 Maj 2011 20:18:36




Choć faktycznie, ten mecz derbowy może być dla Wisły najtrudniejszy.

Ten feblik, o którym pisałem, to gra oparta tak właściwie na jednym
piłkarzu. Pytanie podstawowe jest czy Melikson wytrzyma 5 meczów granych co
3 dni. Lenczyk i Nawałka z powodzeniem go wyeliminowali. Bakero i Szatałow
też nie są głupi. Jeśli Maskaant nie chce do końca drżeć o ligę to musi
przenieść część ciężaru rozgrywania akcji ofensywnych na innych piłkarzy.
Całe szczęście, że Craxa jednak przetrzepała w zimie kadrę i jest tam teraz
więcej piłkarzy technicznych bo pewnie byłaby taka sama jatka jak na
jesieni.
yamma





RedLite

Posted: 9 Maj 2011 21:29:53




Ten feblik, o którym pisałem, to gra oparta tak właściwie na jednym
piłkarzu.

Tak, tak. A cała gra ofensywna Barcy opiera się na Messim. :D
Melikson jest obecnie najlepszym piłkarzem chyba nie tylko Wisły, ale
pewnie i całej ligi, ale czy bez niego Wisła byłaby kadrowo słabsza od
przeciwników z którymi ma grać? Rzuć okiem na kadrę Wisły.
Siwakow zmienił Meliksona i strzelił bramkę życia. Pierwszy gol w
Gdańsku to akcja Małeckiego kiedy sam wyrolował trzech, czy czterech
piłkarzy Lechii, wraca Garguła...

IMO brak Genkowa byłby bardziej bolesny.




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Portal o Petanque - Oferty Pracy w Toruniu - GRY ONLINE - Forum muzyków Reason FL Studio - Ziehl - Szachy - www.lotto.pl