sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 26 - pozostałe mecze
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 22 Kwi 2008 10:23:37



Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i
żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach.

Korona Kielce - Zagłębie Sosnowiec 2-0

Właściwie mógłbym wychwalać Koronę, pisać o świetnej dyspozycji,
szybkości i przewyższaniu rywala pod każdym względem, ale przecież, u
ciężkiego licha, grała drużyna, która jeszcze niedawno biła się o
wicemistrza, z najsłabszym zespołem ligi. Więc wszelkie komplementy dla
Korony nie tyle powinny być komplementami, co oczywistością. Tak, Korona
była lepsza, szybsza, przewyższała Zagłębie pod każdym względem. I co z
tego, skoro z ponad dwudziestu strzałów na bramkę Bensza wpadły do niej
tylko dwa, a powinno co najmniej pięć? Zdecydowany plus to bramka
Robaka, po pierwsze dlatego, że w ogóle była, po drugie dlatego, że
właściwie sam ją sobie zrobił. Może wreszcie skończy się dziennikarska
presja, może Robak przestanie chcieć-za-bardzo. Pochwaliłbym
Sobolewskiego, Kaczmarka i Zganiacza, ale - jak wyżej: na takim tle nie
wiadomo, czy to oni tacy dobrzy, czy słaby rywal pozwalał. W Zagłębiu
poza Benszem zwróciłem uwagę na Łuczywka, który solidnie harował w
środku boiska. Reszta - słabizna.
Teraz Korona gra z Górnikiem, potem z Groclinem. Mogą być ładne mecze,
wynik może paść każdy. A Zagłębie... jak ma tak grać, to w sumie
obojętnie z kim zagra, i tak zbierze baty.


Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 5-2

7 bramek to jest - zwłaszcza w naszej lidze - coś. Szkoda Jagiellonii,
bo próbowała, starała się i nawet jej to w pewnym momencie wychodziło.
Ale od wyrzucenia Banaszyńskiego z boiska była bez szans. Cały mecz z
dziesiątkę przeciw dobrze dysponowanemu Zagłębiu i to jeszcze z tak
niedysponowaną piłkarsko dwójką obrońców Kałużny-Nawotczyński... Z tą
kartką dla Banaszyńskiego jakoś do końca nie jestem przekonany. No, nie
lubię faceta (co się dzieje z Sandomierskim? Kontuzja jakaś?), ale w tym
przypadku czerwonej kartki absolutnie bym nie pokazał. Dopóki nie
obejrzałem na zwolnionych obrotach powtórki z boku, to byłem nawet
zdania, że faulu nie było. Zagłębie grało w tym meczu wtedy, kiedy
musiało - mecz wygrało w pierwszej połowie, potem już tylko spokojnie
kontrolowało grę. Dla Jagiellonii brawa za ambicję, dla Chałbińskiego -
za skuteczność (to był wreszcie dawny Chałbiński, szukający gry i
nieopieprzający się). Nieźle zagrali także Wasiluk i Markiewicz po
stronie Jagiellonii, a Iwański, Rui Miguel i Pawłowski po stronie
Zagłębia.
Sędzia kalosz. Poza wszystkim - rękę Alunderisa jednak bym gwizdnął jako
karnego.
Jagiellonia ma już 27 punktów, ale przy złym scenariuszu to może nie
wystarczyć. Szanse na punkty są w ten weekend (Odra Wodzisław) i w
ostatniej kolejce (Ruch Chorzów). W takiej formie jak w sobotę - spore
szanse. Zagłębie Lubin ma przed sobą mecz z Sosnowcem. Może teraz kolej
na "odblokowanie" Włodarczyka? :-)


GKS Bełchatów - Ruch Chorzów 2-0

Słaby mecz, który Ruch przegrał na własne życzenie. GKS nie zagrał
wielkiej piłki, był do ogrania, gdyby chorzowianie mocniej przycisnęli,
gdyby zagrali taką piłkę, jaką przecież, kurde, grać potrafią. Tymczasem
poza paroma (dwoma? trzema?) momentami drużyna Ruchu wyglądała, jakby
chciała mecz zremisować i broń Boże nic więcej. W GKS-ie na pochwały
zasługują Ujek i Jarzębowski - czyli jak zwykle (a poza tym oni pracują
na nowe kontrakty), może jeszcze Sapela i Strąk (piękne podanie przy
pierwszej bramce). Garguła po raz kolejny zagrał przeciętnie i ja bardzo
proszę, żeby nawet teoretycznie nie włączać go w rozważania o grze Wisły
w europejskich pucharach, bo mam zajady i nie mogę się śmiać. Znaczy,
nie mam, ale tak się mówi :-) Ładnie pokazał się także Costly. Poza tym
epidemia przewracania się i żebrania o wolnego dla Garguły objęła już
cały zespół. "Grać padakę", tak się mówi? No... dosłownie.
Chorzowscy Słowacy rozczarowali, obrona dwa razy koszmarnie zaspała,
trochę próbował Nykiel, ale co, biedak, sam mógł zrobić? Pierwsza połowa
- remis ze wskazaniem dla Ruchu, druga - zdecydowanie dla GKS-u. Karnego
(tego z trzymaniem Ujka) moim zdaniem nie było.
Teraz GKS gra w Łodzi z ŁKS-em i może być ciekawie, ale może też być
strasznie nudno, a Ruch gra kolejne śląskie derby - tym razem z Polonią
i dla obu drużyn to mecz podwójnie ważny. Polonia bowiem, może uciec ze
strefy spadkowej, a Ruch - albo zapewni sobie spokojny byt ligowy, albo
będzie dowcipny i postanowi pograć w barażach.


Odra Wodzisław - Legia Warszawa 0-2

Legia mogła ten mecz wygrać wyżej, ale w sumie po cholerę? 2-0 było
wyraźne, a przed meczem z Wisłą (która tym razem nie odpuści... mam
nadzieję) nie było sensu się męczyć zbytnio. Oba zespoły osłabione, choć
pewnie złośliwcy z Łazienkowskiej powiedzą, że brak Gizy to wcale nie
osłabienie :-) Dotychczasową rolę Gizy podzielili między siebie Roger,
Vuković i Chinyama - rozgrywali, podawali, tworzyli sytuacje i próbowali
je wykańczać. Dobry mecz zagrał Chinyama i chyba trochę szkoda, że tym
razem grał nie "pod siebie", a dla zespołu - ze dwa razy mógł grać
swoje i samemu strzelać, pewnie więcej by było z tego pożytku. Odra
zagrała słabo z przebłyskami. Te przebłyski mogły się skończyć bramkami
(co najmniej dwa razy Micanski, raz Woś, w drugiej połowie Kowalczyk -
czy tam nie było faulu?). Wygrać Odra nie miała szansy, bo tak
dysponowana Legia nie dałaby sobie odebrać meczu, ale widowisko by
zyskało.
Przed meczem z Wisłą Urban ma dodatkowy problem - poza sytuacją kadrową,
bo tu się udatnie wypełnia luki młodzieżą (bardzo ładne gra Borysiuka,
niezła Rybusa). Lewą obronę. Wawrzyniak i Szala zagrali słabe spotkanie,
ten drugi zwłaszcza. A Łobodziński się rozgrywa i łokcie Szali mogą nie
wystarczyć, żeby go zatrzymać, za to mogą wystarczyć, żeby Legia
kończyła mecz w dziesiątkę. Coraz słabiej (i coraz krócej) gra także
Radović.
W weekend Odra gra z Jagiellonią. Każdy wynik jest możliwy, a każda z
druży potrzebuje zwycięstwa. Pewnie więc będzie brzydki mecz i wygra go
Odra :-)


Górnik Zabrze - ŁKS Łódź 1-1

Tym razem pewnie UGI pokazuje gest Kozakiewicza trenerowi Wieczorkowi :-)
ŁKS to już nie te ogórki z rundy jesiennej, ale w niedzielę Górnik był
wyraźnie lepszy i powinien wygrać paroma bramkami (Hajto, Zahorski,
Gołoś, Moskal, Jarka). A tymczasem niewiele brakło do blamażu, bo Górnik
ten mecz równie dobrze mógł przegrać (gdyby np. trafił - bo też i jak
mógł tego nie trafić?? - Jovinho). Coraz lepiej w ŁKS-ie gra Mila, po
raz kolejny trafił Arifović i teraz pewnie obiektem dziennikarskich
"ach, kiedyż się pan odblokuje?" zostanie Jovinho, ale jemu to zwisa, bo
i tak polskiego nie zna :-) W niewygodnym momencie kontuzji doznał Madej
(mam nadzieję, że to nie było nic poważnego), za to zdrowieje Wyparło.
Szczot tym razem bezbarwnie, a Sikora jak zwykle szybki i nic z tego nie
wynika. W Górniku właściwie tylko do Zahorskiego i Brzęczka nie można
mieć większych pretensji - choć i oni zagrali poniżej swoich możliwości.
Reszta zagrała poniżej krytyki. Mecz w środkowej strefie ligowej
słabizny, a zadowoleni po nim są łodzianie, bo taki wynik przed meczem
wzięliby w ciemno.
Teraz do Łodzi przyjeżdża GKS Bełchatów, a do Zabrza - Korona Kielce. Po
spotkaniach 26. kolejki stawiałbym raczej na gości.


Bramka Kolejki

nominowani:
Adrian Budka - na 1-0 w meczu Widzew Łódź - Polonia Bytom
Dariusz Radzewicz - na 1-1 w meczu Widzew Łódź - Polonia Bytom
Rafał Murawski - na 1-0 w meczu Lech Poznań - Groclin Grodzisk Wlkp.
Paweł Brożek - na 2-1 w meczu Wisła Kraków - Cracovia

Honorowego Woleja with the cherry on the top otrzymuje...
Adrian Budka


Co poza tym?
O Clepardii już pisałem :-)
Kmita Zabierzów wywiózł 1 punkt z Jastrzębia, ale z wyniku niezadowolone
są obie drużyny, bo obie twierdzą, że mogły to spotkanie wygrać.
Najważniejsze, że Kmita pnie się w górę tabeli i zwiększa szanse na
pozostanie w II lidze (odpukuję w niemalowane). Hutnik Kraków chyba
zawstydził się, że go tu na grupie obśmiewają, wygrał dwa ostatnie
mecze: 2-0 z Wierną Małogoszcz oraz 1-0 z Avią Świdnik i już nie jest
ostatnią drużyną w tej grupie III ligi (jest nią Avia właśnie),
Garbarnia wygrała 1-0 z Beskidem Andrychów, a Prądniczanka pokonała 2-1
Orła Balin. Kraków rządzi :-)




CGC

Posted: 22 Kwi 2008 14:57:15




Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 5-2

7 bramek to jest - zwłaszcza w naszej lidze - coś. Szkoda Jagiellonii,
bo próbowała, starała się i nawet jej to w pewnym momencie wychodziło.
Ale od wyrzucenia Banaszyńskiego z boiska była bez szans. Cały mecz z
dziesiątkę przeciw dobrze dysponowanemu Zagłębiu i to jeszcze z tak
niedysponowaną piłkarsko dwójką obrońców Kałużny-Nawotczyński... Z tą
kartką dla Banaszyńskiego jakoś do końca nie jestem przekonany. No, nie
lubię faceta (co się dzieje z Sandomierskim? Kontuzja jakaś?), ale w tym
przypadku czerwonej kartki absolutnie bym nie pokazał. Dopóki nie
obejrzałem na zwolnionych obrotach powtórki z boku, to byłem nawet
zdania, że faulu nie było.

Banan się po meczu przyznał do faulu. Twierdził nawet, że powinien być po
tym karny. Z powtórek wynika, że karnego być nie powinno. Faul raczej był,
kartka faktycznie trochę kontrowersyjna, bo na ile znam przepisy Chałbi
musiałby wychodzić na sam na sam albo na pustą bramkę. Chyba, że ten zapis
brzmi zupełnie inaczej...

Zagłębie grało w tym meczu wtedy, kiedy
musiało - mecz wygrało w pierwszej połowie, potem już tylko spokojnie
kontrolowało grę.

Dwie bramki dla Jagi pokazały, że z tym kontrolowaniem to tak tego... No
ale to akurat cecha zespołu -- łatwe tracenie bramek z praktycznie każdym.

Dla Jagiellonii brawa za ambicję, dla Chałbińskiego -
za skuteczność (to był wreszcie dawny Chałbiński, szukający gry i
nieopieprzający się). Nieźle zagrali także Wasiluk i Markiewicz po
stronie Jagiellonii, a Iwański, Rui Miguel i Pawłowski po stronie
Zagłębia.

Iwański tworzą z Melo uroczą parę... na boisku. Potrafią robić świetne
wymiany i kombinacyjne rozegrania dużo powyżej standardów OE, ale niestety
obaj muszą być w formie, co się tak znowu często nie zdarza.

Sędzia kalosz. Poza wszystkim - rękę Alunderisa jednak bym gwizdnął jako
karnego.

Też mam wątpliwości. Niby przypadkowa, ale w innych ślizgach Vidas ręki nie
zostawiał. :

Jagiellonia ma już 27 punktów, ale przy złym scenariuszu to może nie
wystarczyć. Szanse na punkty są w ten weekend (Odra Wodzisław) i w
ostatniej kolejce (Ruch Chorzów). W takiej formie jak w sobotę - spore
szanse. Zagłębie Lubin ma przed sobą mecz z Sosnowcem. Może teraz kolej
na "odblokowanie" Włodarczyka? :-)

Tja...

PS Za około godzinę Zagłębie gra w Wawie z Legią w PP.




Andy

Posted: 22 Kwi 2008 15:04:13




Jagiellonia ma już 27 punktów, ale przy złym scenariuszu to może nie
wystarczyć. Szanse na punkty są w ten weekend (Odra Wodzisław) i w
ostatniej kolejce (Ruch Chorzów).

Przed wiosna trener Platek asekuracyjnie zapowiadal, ze chce zdobyc 7
punktow, co mialo starczyc do utrzymania. Koniec ligi coraz blizej, a Jaga
caly czas ma na koncie 4 punkciki. Zdaje sie, ze zmarnowana zima w kwestii
zmian kadrowych odbija sie lekko czkawka (odejscie Rodneia, Geworiana,
zamieszanie z Wasilukiem i Sotirovicem i kompletny brak wzmocnien).
Ale chociaz cos sie w Bialymstoku rusza w kwestii stadionu. Niedawno
podpisano umowe na 10 mln na projekt stadionu. Sam stadion ma kosztowac 150
mln i powstac do konca 2011, pojemnosc 25 tys. miejsc. Oby powstal.

Dariusz Radzewicz - na 1-1 w meczu Widzew Łódź - Polonia Bytom

Marcin Radzewicz.






AJK

Posted: 22 Kwi 2008 15:38:18



22-04-2008 o godz. 17:04 Andy napisał:

Jagiellonia ma już 27 punktów, ale przy złym scenariuszu to może nie
wystarczyć. Szanse na punkty są w ten weekend (Odra Wodzisław) i w
ostatniej kolejce (Ruch Chorzów).

Przed wiosna trener Platek asekuracyjnie zapowiadal, ze chce zdobyc 7
punktow, co mialo starczyc do utrzymania. Koniec ligi coraz blizej, a
Jaga caly czas ma na koncie 4 punkciki. Zdaje sie, ze zmarnowana zima
w kwestii zmian kadrowych odbija sie lekko czkawka (odejscie Rodneia,
Geworiana, zamieszanie z Wasilukiem i Sotirovicem i kompletny brak
wzmocnien).

Te zapowiedzi punktowe mogły dodatkowo zdemobilizować graczy. Po cholerę
się starać, skoro wystarczy określona, dość niewielka ilość punktów w
kilkunastu kolejkach? "Pochorąży zawsze zdąży"...
A o co chodzi z Wasilukiem? Był moment, że mówiło się o jego przyjściu do
Cracovii (a potem wyszło, jak wyszło i tylko śmiechu kupa była z klubu).

Ale chociaz cos sie w Bialymstoku rusza w kwestii stadionu. Niedawno
podpisano umowe na 10 mln na projekt stadionu. Sam stadion ma kosztowac 150
mln i powstac do konca 2011, pojemnosc 25 tys. miejsc. Oby powstal.

Sądząc po transparentach na trybunach - istnieją jakieś rozbieżności co
do wizji :-)


Dariusz Radzewicz - na 1-1 w meczu Widzew Łódź - Polonia Bytom

Marcin Radzewicz.

Ja i moja pewność, co do imion... Pewnie dlatego miałem problemy z
nauczeniem się inwokacji do "Pana Mateusza" :-)




AJK

Posted: 22 Kwi 2008 15:45:09



22-04-2008 o godz. 16:57 CGC napisał:

Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 5-2

Z tą kartką dla Banaszyńskiego jakoś do końca nie jestem przekonany.
No, nie lubię faceta (co się dzieje z Sandomierskim? Kontuzja
jakaś?), ale w tym przypadku czerwonej kartki absolutnie bym nie
pokazał. Dopóki nie obejrzałem na zwolnionych obrotach powtórki z
boku, to byłem nawet zdania, że faulu nie było.

Banan się po meczu przyznał do faulu. Twierdził nawet, że powinien być
po tym karny. Z powtórek wynika, że karnego być nie powinno. Faul
raczej był, kartka faktycznie trochę kontrowersyjna, bo na ile znam
przepisy Chałbi musiałby wychodzić na sam na sam albo na pustą bramkę.
Chyba, że ten zapis brzmi zupełnie inaczej...

Szanse na strzelenie z tej sytuacji bramki byly minimalne, iluzoryczne
wręcz. Chałbiński w pełnym biegu zgarniał piłkę do środka boiska, obrońcy
byli tuż-tuż, nie zdążyłby się chyba nawet złożyć do strzału,o
skuteczności już nie ma co wspominać. Co do faulu - skoro Banaszyński tak
twierdzi (zresztą nie protestował nawet na boisku) - niech będzie. Rzut
wolny - proszę bardzo. Ale czerwona kartka to spora przesada. Chyba nawet
do żółtej trudno byłoby mnie przekonać.


Zagłębie grało w tym meczu wtedy, kiedy musiało - mecz wygrało w
pierwszej połowie, potem już tylko spokojnie kontrolowało grę.

Dwie bramki dla Jagi pokazały, że z tym kontrolowaniem to tak tego...
No ale to akurat cecha zespołu -- łatwe tracenie bramek z praktycznie
każdym.

Strzeliła Jaga te dwie bramki i co? I Zagłębie strzeliło kolejne dwie.
Pełna kontrola, nie było strachu ani nawet niepewności o wynik.

Sędzia kalosz. Poza wszystkim - rękę Alunderisa jednak bym gwizdnął
jako karnego.

Też mam wątpliwości. Niby przypadkowa, ale w innych ślizgach Vidas ręki
nie zostawiał. :

Ano właśnie... Na "zwolnionej" powtórce widać wyraźnie, jak Alunderis tę
rączkę trzyma z tyłu jeszcze przed ślizgiem, w momencie lądowania ma ją
blisko ciała, bo się asekuruje przy ladowaniu, ale potem znowu wystawia
ją do tyłu. Wiedział, cwaniak, co robi, ale zrobił to inteligentnie :-)


Jagiellonia ma już 27 punktów, ale przy złym scenariuszu to może nie
wystarczyć. Szanse na punkty są w ten weekend (Odra Wodzisław) i w
ostatniej kolejce (Ruch Chorzów). W takiej formie jak w sobotę -
spore szanse. Zagłębie Lubin ma przed sobą mecz z Sosnowcem. Może
teraz kolej na "odblokowanie" Włodarczyka? :-)

Tja...
PS Za około godzinę Zagłębie gra w Wawie z Legią w PP.

Ciekawe, czy Urban znowu wystawi rezerwy?
Jeśli tak - gorze Wam ;-)





CGC

Posted: 22 Kwi 2008 16:39:13




Banan się po meczu przyznał do faulu. Twierdził nawet, że powinien być
po tym karny. Z powtórek wynika, że karnego być nie powinno. Faul
raczej był, kartka faktycznie trochę kontrowersyjna, bo na ile znam
przepisy Chałbi musiałby wychodzić na sam na sam albo na pustą bramkę.
Chyba, że ten zapis brzmi zupełnie inaczej...

Szanse na strzelenie z tej sytuacji bramki byly minimalne, iluzoryczne
wręcz. Chałbiński w pełnym biegu zgarniał piłkę do środka boiska, obrońcy
byli tuż-tuż, nie zdążyłby się chyba nawet złożyć do strzału,o
skuteczności już nie ma co wspominać. Co do faulu - skoro Banaszyński tak
twierdzi (zresztą nie protestował nawet na boisku) - niech będzie. Rzut
wolny - proszę bardzo. Ale czerwona kartka to spora przesada. Chyba nawet
do żółtej trudno byłoby mnie przekonać.

Tu czytamy:
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35760,5138071.html

"
Jacek Banaszyński, bramkarz Jagiellonii:

Zagłębie powinno mieć rzut karny w 10 minucie. Poszedłem na ryzyko, bo
wiedziałem, że jak nie zdążę do piłki. to będzie problem. Michał Chałbiński
był szybszy i musiałem faulować. To było na linii pola karnego i Zagłębie
powinno wykonywać rzut karny. Dla mnie wystarczyła kara upomnienia, bo obok
byli koledzy z obrony. Bardzo się cieszę, że kibice w Lubinie o mnie
pamiętają, że tak ciepło powitali i pożegnali. Szkoda tylko, że w tak
fatalnych okolicznościach schodziłem z boiska."

Ale już tutaj jest trochę inna wersja:
http://www.zaglebie-lubin.pl/www/index.php?id=art&nr=3576

"O inną ocenę decydującej - tak się wydaje - o losach spotkania sytuacji
pokusił się Banaszyński. - Faul był, ale na linii pola karnego. Nie zgadzam
się z czerwoną kartką, jaką ukarał mnie arbiter, ponieważ do mojej bramki
wbiegali obrońcy. Sędzia mógł pokazać mi żółtą kartkę i podyktować rzut
karny - uważa Jacek, którego pożegnały gromkie brawa kibiców Zagłębia,
pamiętających, że wychowanek lubińskiego klubu wiosną 1994 roku w
ukochanych barwach debiutował w ekstraklasie (rozegrał wówczas dwa mecze)."

Cechą wspólną obu wersji jest jednak zamierzony faul. A w takiej sytuacji
za to żółć się jak najbardziej należy. Czerwień, na ile znam przepisy i mam
ogląd sytuacji z powtórek -- raczej nie.

Sędzia kalosz. Poza wszystkim - rękę Alunderisa jednak bym gwizdnął
jako karnego.

Też mam wątpliwości. Niby przypadkowa, ale w innych ślizgach Vidas ręki
nie zostawiał. :

Ano właśnie... Na "zwolnionej" powtórce widać wyraźnie, jak Alunderis tę
rączkę trzyma z tyłu jeszcze przed ślizgiem, w momencie lądowania ma ją
blisko ciała, bo się asekuruje przy ladowaniu, ale potem znowu wystawia
ją do tyłu. Wiedział, cwaniak, co robi, ale zrobił to inteligentnie :-)

Vidas to zdolny chłopak. Nie tak dawno dostał żółtko nie zagrawszy nawet
minuty meczu.

Jagiellonia ma już 27 punktów, ale przy złym scenariuszu to może nie
wystarczyć. Szanse na punkty są w ten weekend (Odra Wodzisław) i w
ostatniej kolejce (Ruch Chorzów). W takiej formie jak w sobotę -
spore szanse. Zagłębie Lubin ma przed sobą mecz z Sosnowcem. Może
teraz kolej na "odblokowanie" Włodarczyka? :-)

Tja...
PS Za około godzinę Zagłębie gra w Wawie z Legią w PP.

Ciekawe, czy Urban znowu wystawi rezerwy?
Jeśli tak - gorze Wam ;-)

Lacić właśnie dostał żółtko za faul. Faul był tak silny, że transmisja na
legialive się zepsuła. :




Koriat

Posted: 22 Kwi 2008 18:51:30




Jagiellonia ma już 27 punktów, ale przy złym scenariuszu to może nie
wystarczyć. Szanse na punkty są w ten weekend (Odra Wodzisław) i w
ostatniej kolejce (Ruch Chorzów).

Przed wiosna trener Platek asekuracyjnie zapowiadal, ze chce zdobyc 7
punktow, co mialo starczyc do utrzymania. Koniec ligi coraz blizej, a Jaga
caly czas ma na koncie 4 punkciki.
A u mnie się zaświeciło światełko ostrzegawcze, gdy o tym przeczytałem (tzn.

o tej zapowiedzi Płatka). Jak ktoś w przerwie pomiędzy rundami zaczyna
liczyć ile punktów wystarczy do utrzymania się w lidze to nie wygląda to
dobrze.

Zdaje sie, ze zmarnowana zima w kwestii zmian kadrowych odbija sie lekko
czkawka (odejscie Rodneia, Geworiana, zamieszanie z Wasilukiem i
Sotirovicem i kompletny brak wzmocnien).
Być może istotnie przyczyną jest brak wzmocnień, ale czy naprawdę Jagę w tym

składzie stać było tylko na 4 punkty?
Pozdrawiam
Koriat






Andy

Posted: 22 Kwi 2008 19:10:23



Przed wiosna trener Platek asekuracyjnie zapowiadal, ze chce zdobyc 7
punktow, co mialo starczyc do utrzymania. Koniec ligi coraz blizej, a
Jaga caly czas ma na koncie 4 punkciki. Zdaje sie, ze zmarnowana zima
w kwestii zmian kadrowych odbija sie lekko czkawka (odejscie Rodneia,
Geworiana, zamieszanie z Wasilukiem i Sotirovicem i kompletny brak
wzmocnien).

Te zapowiedzi punktowe mogły dodatkowo zdemobilizować graczy. Po cholerę
się starać, skoro wystarczy określona, dość niewielka ilość punktów w
kilkunastu kolejkach? "Pochorąży zawsze zdąży"...

A dla ubawu wkleje dwa interesujace cytaty z graczy Jagi po przegranych
meczach wiosennych:

- Nie wiem, czy my jesteśmy głąbami? Trener coś mówi, a my po trzech
minutach robimy coś kompletnie innego. To była żenada - Jacek Banaszyński po
meczu Widzew - Jagiellonia
- Mieliśmy zdobyć jakieś punkty, a nie zdobyliśmy ani jednego, ale tak to
jest jak cipy grają. Mówię tu o całym zespole, bo sam należę również do tych
samych cip - Radosław Kałużny po meczu Jagiellonia - Cracovia


A o co chodzi z Wasilukiem? Był moment, że mówiło się o jego przyjściu do
Cracovii (a potem wyszło, jak wyszło i tylko śmiechu kupa była z klubu).

No wlasnie chodzi o to, ze byl juz jedna noga w innym klubie (dokladnie tak
samo Sotirovic). Jesli dodamy do tego, ze glownym celem transferowym Jagi
byli Frankowski i Arboleda (na tego ponoc nawet oferte zlozyli), a skonczylo
sie na emerycie Sokolowskim, to mozna sobie wyrobic zdanie na temac
obrotnosci tamtejszych dzialaczy.

Ale chociaz cos sie w Bialymstoku rusza w kwestii stadionu. Niedawno
podpisano umowe na 10 mln na projekt stadionu. Sam stadion ma kosztowac
150
mln i powstac do konca 2011, pojemnosc 25 tys. miejsc. Oby powstal.

Sądząc po transparentach na trybunach - istnieją jakieś rozbieżności co
do wizji :-)

Nie widzialem transparentow, aczkolwiek wiem, ze projektant przy zalozeniach
do stadionu nie wzial pod uwage oczekiwan kibicow (dokladnie sie nie
interesowalem, ale chodzilo o jakies dzielenie trybun czy cos takiego). Byc
moze ma to jakis zwiazek z ewentualnym niezadowoleniem kibicow.






Andy

Posted: 22 Kwi 2008 19:13:10



Zdaje sie, ze zmarnowana zima w kwestii zmian kadrowych odbija sie lekko
czkawka (odejscie Rodneia, Geworiana, zamieszanie z Wasilukiem i
Sotirovicem i kompletny brak wzmocnien).
Być może istotnie przyczyną jest brak wzmocnień, ale czy naprawdę Jagę w

tym składzie stać było tylko na 4 punkty?

Niestety, wiosna nie widzialem ani jednego meczu Jagi, a nie lubie byc
fizykiem teoretykiem ;). Za poltora tygodnia Jaga przyjezdza do Poznania, to
wtedy ich obejrze i ewentualne wnioski przedstawie na prspn :).






Pioter

Posted: 23 Kwi 2008 18:01:00



No wlasnie chodzi o to, ze byl juz jedna noga w innym klubie
(dokladnie tak samo Sotirovic).

Wasiluk dopiero odzyskuje forme z jesieni, na razie gral slabiutko...

Jesli dodamy do tego, ze glownym
celem transferowym Jagi byli Frankowski i Arboleda (na tego ponoc
nawet oferte zlozyli), a skonczylo sie na emerycie Sokolowskim, to
mozna sobie wyrobic zdanie na temac obrotnosci tamtejszych dzialaczy.

dzialacze dali dupy na calej linii... mozliwe, ze pewnosc utrzymania w lidze
sklonila ich do oszczednosci, ale bledy byly i teraz czas na wyciagniecie
wnioskow... co do celow transferowych: glownym celem byli Kołodziej, Everton
i Rodnei... tego pierwszego stracili po frajersku... na przyszly sezon
zakontraktowany jest juz Hermes...
zaszly zmiany w akcjonariacie i zarzadzie, wyglada na to jakby cos ruszalo w
dobrym kierunku, ale sie zobaczy...

AJK pytal o Sandomierskiego... chlopak nabawil sie kontuzji na zgrupowaniu
mlodziezowki... nie wiadomo czy wystapi w meczu z Odra... w meczu z
Zagłębiem debiutowal w ekstraklasie Kudrycki, ktory zdobywal mistrzostwo
Polski juniorow w 1992 roku z kolegami: Frankowskim, Citko, Piekarskim,
Boguszem, Jurkowskim, Chańką...

pozdr
p.





AJK

Posted: 23 Kwi 2008 21:42:49



23-04-2008 o godz. 20:01 Pioter napisał:

AJK pytal o Sandomierskiego... chlopak nabawil sie kontuzji na
zgrupowaniu mlodziezowki... nie wiadomo czy wystapi w meczu z Odra...
w meczu z Zagłębiem debiutowal w ekstraklasie Kudrycki, ktory zdobywal
mistrzostwo Polski juniorow w 1992 roku z kolegami: Frankowskim,
Citko, Piekarskim, Boguszem, Jurkowskim, Chańką...

Dzięki za informację. A właściwie za obie - tę o Sandomierskim i tę o
Kurdryckim (wiedziałem, że skądś znam to nazwisko :-))
Bardzo dobrze, że w razie czego jest kolejny zmiennik za Banaszyńskiego.
On ostatnio gra bardzo dziwnie i nierówno (poza tym, ze go nie lubię :-))

Ciekawe też, co wyjdzie z Hermesa w drużynie. Na pewno jest w zasięgu
Jagiellonii, czołówka ligi gracza w tym wieku niekoniecznie będzie
chciała na dłużej, szkoda by było, gdyby się miał zmarnować bez
kontraktu, a Jagiellonii na pewno by się przydał, zwłaszcza w obliczu
ostatniej "formy" obrony.




AJK

Posted: 4 Maj 2009 08:19:35



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.
Tym razem bardzo wcześnie, bo tak mi się czasowo układa, że potem mi się
może nie ułożyć :-)


GKS Bełchatów - Polonia Bytom 3:1

Pierwsze 20 minut dla Polonii, która grała swobodnie, spokojnie i gdyby
Grzybowi wyszedł strzał - mecz mógł potoczyć się zupełnie inaczej. Albo
gdyby sędziował kto inny, bo karny z 30 minuty był od takiej czapy, że
głowa w tej czapie mała. Pierwsza połowa - cios za cios, akcja za akcję,
druga połowa wyraźnie słabsza, ale także dla GKS-u, który grał w stylu
filozoficznym "Cokolwiek czynisz - mądrze czyń i oczekuj końca". Nowak
oczekiwał i doczekał. Szkoda Polonii, ale jednak była słabsza. W GKS-ie
na brawa zasłużyli Gol i Nowak, mądrze zagrał Cetnarski, aktywnie
Wróbel, uważnie obrona, a Polonii podobała mi się gra młodziaków:
Gikiewicza i przede wszystkim Tomasika. Poza tym w kolejności:
Sokolenko, Trzeciak, Grzyb. Kolejny fatalny mecz Jaromina - może już
czas na ławkę?
Bełchatów gra teraz z Polonią Warszawa. Ciekawe, czy będzie miał kto
zagrać czy już wszyscy się rozłożą. Polonia Bytom podejmuje Arkę i mimo
wszystko powinna dać sobie radę. Także dlatego, że jeśli nie da - będzie
niewesoło.


Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 3:3

Ludzie, ludzie, cuda w tej budzie! Arka, która przez pół roku nie grała
kompletnie nic - nadal grała niewiele. Pierwsza połowa dla Śląska i to
nie tylko ze względu na bramki. Arka miała jedną akcję
(Budziński-Lubenow)i jeden celny strzał - przy czym był to niezły strzał
i gdyby nie Kaczmarek - byłby gol. Po czym nagle nastąpiło przebudzenie
i zrobiło się 2:3, więc piłkarze Śląska w uznaniu zasług postanowili
nagrodzić przeciwników trzecią bramką. Bo sami by sobie nie poradzili i
co ja mogę? Mogę na przykład wybić piłkę obok słupka, ale wtedy przecież
nie byłoby gola, prawda? Ale nic. Ommmm. Luz. Kul i kalm. Śląsk robił na
boisku co chciał, mimo 2:0 i 3:1 zapylał po boisku wysokim pressingiem,
kiedy chciał, rozjeżdżał gdyńską obronę, ale chciał zremisować, to i
zremisował. Wolny kraj. Na plus w meczu: Dudek i Kaczmarek po stronie
Śląska i Niciński po stronie Arki. Fojut też byłby wysoko, ale
postanowił być świętym Mikołajem. Dudek chyba obejrzał materiał z meczu
Bronowianka - Starówka, bo karnego tym razem Śląsk nie zmarnował :-)
Poza tym sędzia liniowy nie zdzierżył ciągłych komentarzy, więc główny
wywalił Tarasiewcza na trybuny. Gdzie niektórzy kibice Arki pokazali
nową świecką tradycję w buractwie (łagodnie mówiąc). Z tym, że
oczywiście Tarasiewicz "sam jest sobie winien, a jak ktoś ma inne
zdanie..." :-/
Arka jedzie teraz do Bytomia i musi zagrać tak, jak w drugiej połowie
meczu ze Śląskiem, bo inaczej zbierze baty, Śląsk podejmuje Lecha Poznań
i może będzie ciekawie. Tym bardziej, że chyba z trenerem na trybunach.


Jagiellonia Białystok - Odra Wodzisław 1:2

Odra, która cała rundę gra kichę, a ostatnio miała mecz co trzy dni,
nagle świeżutka jak rzodkiewka. Co to groźba spadku z ludzi robi... A
Jagiellonia na luzie, niemająca zamiaru się przemęczać ani chyba nawet
niemająca zamiaru wygrać. Ot, meczyk, słońce, mięciutka, mokra murawa -
no to se pobiegamy, a pogramy tyle, żeby nas kibice nie wyzwali po
meczu. Poszarpał Grosicki, próbował Kojašević, Bruno albo stał, albo
próbował sobie zrobić krzywdę piłką, a obrona po prostu nie przyszła na
mecz. Frankowski - jak w rewanżu z Panathinaikosem. Rozdawał rewelacyjne
podania, a koledzy marnowali je na potęgę. Odra, cóż - Moskal nie tylko
miał asystę, ale i gola, Korzym i Gierczak grali świetnie, Wosia nie
było za kartki, a Odra wygrała i tak. Taaak...
Odra gra teraz z Cracovią i powinna być faworytem, ale ja stawiam na
Cracovię. Jagiellonia jedzie do Gdańska i jeśli teraz nie wygra na
wyjeździe to już nie wiem z kim i kiedy by mogła.


Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 2:0

Do Górnika dotarło, że I liga czeka, a do Lechii jakby wciąż nie
docierało. Górnik był w zasięgu i gdyby tylko Lechii się chciało, mogła
spokojnie wywieźć remis. Przewaga Górnika była wyraźna w obu połowach,
Lechia ograniczała się do okazjonalnego pudłowania (choć trzeba
przyznać, że w dobrych sytuacjach). Bardzo dobry mecz Madejskiego i
Bonina, mimo wszystko bardzo dobry Kapsy, podobnie Magiery (aż się
dziwiłem), efektowana i efektywna zmiana Kołodzieja, za to słabe
spotkanie Kaczmarka i fatalne Zabłockiego - nie ten sam gracz, co
Koronie, czy w Polonii. Jakby mu coś na dekiel zaczynało bić. Bardzo
dobre spotkanie mojego "ulubieńca", sędziego Szulca. Nadal gwiazdował
gestem i twarzą, ale tym razem nie wpieprzał się w mecz bez potrzeby,
interweniował z wyczuciem i spokojnie. Może jeszcze będą z niego ludzie?

Lechia podejmuje teraz Jagiellonię. Na pustym stadionie i w takiej formie
- będzie bardzo ciężko, a tu nóż na gardziołku zaczyna się przesuwać
ŁKS-em jest jak z kobietami - "nigdy nie wie, oj, nie wie się!". Z
Górnikiem też.


Cracovia - Polonia Warszawa 1:0

A nie mówiłem? Mówiłem. No. Mecz nie był porywającym widowiskiem, ale
wynik jest wynik. Polonia sprawiała wrażenie, jakby jej się nie chciało,
jakby stwierdziła, że nie ma sensu się męczyć w lidze, skoro pierwszej
trójki i tak nie dogoni, za to w Pucharze Polski można pokombinować,
skoro Lech ostatnio cosik słabuje. Mimo to okazje miała (m.in. słupek po
strzale Jodłowca). Przyrowski robił, co mógł, Jodłowiec znowu zagrał
dobry mecz (tylko kto miał pilnować Ślusarskiego w polu karnym? Hę?),
Mynařa brakowało bardzo, a Ivanovski kaszanił jak zwykle. Nawet
Grembocki przy linii był jakiś taki śnięty. Cracovia wreszcie zagrała z
jajem, miała zdecydowaną przewagę, Nowak miał parę fantastycznych podań,
obrońcy grali uważnie, Ślusarski zrobił swoje, a mógł więcej,
Pawlusiński niby dobrze, ale ciągle jakoś tak "osobno", za to koszmarnie
zagrał Kaszuba. A, i jeszcze Cabaj pocabajował ze dwa razy, na szczęście
bez konsekwencji.
Polonia gra teraz z GKS Bełchatów i w takiej formie może liczyć tylko na
kolejne bełchatowskie kontuzje. Zresztą zobaczymy - jeśli przegra z
Lechem w PP - może jeszcze popróbuje w lidze. Jeśli wygra - na pewno nie
popróbuje. Cracovia jedzie do Wodzisławia i moim zdaniem powinna ten
mecz wygrać. Bo musi. Bo może.


Bramka kolejki
nominowani:

Tomasz Brzyski - gol na 1:1 w meczu Lech Poznań - Ruch Chorzów
Mariusz Magiera - gol na 1:0 w meczu Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk
Patryk Małecki - gol na 1:1 w meczu Piast Gliwice - Wisła Kraków
Dariusz Kołodziej - gol na 2:0 w meczu Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk
Bartosz Ślusarski - gol na 1:-0 w meczu Cracovia - Polonia Warszawa

Rąsięklapęgoździka i Nagrodę im. Robina Chudego otrzymuje...
Mariusz Magiera


Co poza tym?
Górnik Wieliczka zremisował z sąsiadem w tabeli, Ruchem Wysokie
Mazowieckie 1:1, ale Start Otwock wygrał i miejsce barażowe odjeżdża
Górnikowi. W III lidze Garbarnia nadal spokojnie się opala w środku
tabeli, tym razem na 1:1 z Granatem Skarżysko-Kamienna, a Hutnik wygrał
z Glinikiem Gorlice 2:0 i wciąż jest na 3. miejscu z 6 punktami straty
do miejsca barażowego. Szczęście Clepardii nie trwało długo - KS Borek
odprawił ją 3:1, ale zostaje pociecha z bramek regularnie strzelanych
przez Clepardię, bo tego też ostatnio brakowało. Prądniczanka przegrała
0:2 z II drużyną Garbarni, a Wieczysta przegrała z Lotnikiem Kryspinów i
choć jest trzecia w tabeli, to o awansie może zapomnieć (siedem punktów
straty i jeden rozegrany mecz więcej). Kobieca Bronowianka, oczywiście,
znowu wygrała.




ISS

Posted: 4 Maj 2009 08:30:06




Co poza tym?
Górnik Wieliczka zremisował z sąsiadem w tabeli, Ruchem Wysokie
Mazowieckie 1:1, ale Start Otwock wygrał i miejsce barażowe odjeżdża
Górnikowi. W III lidze Garbarnia nadal spokojnie się opala w środku
tabeli, tym razem na 1:1 z Granatem Skarżysko-Kamienna, a Hutnik wygrał
z Glinikiem Gorlice 2:0 i wciąż jest na 3. miejscu z 6 punktami straty
do miejsca barażowego. Szczęście Clepardii nie trwało długo - KS Borek
odprawił ją 3:1, ale zostaje pociecha z bramek regularnie strzelanych
przez Clepardię, bo tego też ostatnio brakowało. Prądniczanka przegrała
0:2 z II drużyną Garbarni, a Wieczysta przegrała z Lotnikiem Kryspinów i
choć jest trzecia w tabeli, to o awansie może zapomnieć (siedem punktów
straty i jeden rozegrany mecz więcej). Kobieca Bronowianka, oczywiście,
znowu wygrała.

--
AJK

------------


to sprawozdanie z III (IV) ligi to jakas nowa forma sarkazmu? ;-)

ISS






Mane

Posted: 4 Maj 2009 08:34:03



Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 2:0

Do Górnika dotarło, że I liga czeka, a do Lechii jakby wciąż nie
docierało.

Nie wiem kiedy to tych grajków dotrze, że jak spuszczą Lechię do 2 ligi
to mało który zawodnik znajdzie zatrudnienie w najwyższej klasie
rozgrywkowej.

Lechia podejmuje teraz Jagiellonię. Na pustym stadionie

Tak do końca pusto nie będzie :) Szykuje się powtórka z meczu z Piastem.

http://www.youtube.com/watch?v=KpytnZeGiqI

Szkoda że co niektórzy chcą Lechię spuścić ale przy zielonym stoliku.
Butelka owszem poleciała ale nie w sędziego tylko na ziemię. W meczu z
Irlandia - Polska sędzia dostał monetą, była przerwa w grze, i jakoś nie
doczekaliśmy się tak srogiej karty. W meczu Lechii nie było żadnej
przerwy, po prostu główny podał to coś technicznemu.

PS: Kto mi zwróci kasę za bilet na mecz? :)





AJK

Posted: 4 Maj 2009 08:47:28



04-05-2009 o godz. 10:30 ISS napisał:

to sprawozdanie z III (IV) ligi to jakas nowa forma sarkazmu? ;-)

Może tylko mimowolne memento dla niektórych klubów ekstraklasowych;-)

A poza tym tradycja :-)
Nawet nie pamiętam, czemu i skąd.




AJK

Posted: 4 Maj 2009 09:04:28



04-05-2009 o godz. 10:34 Mane napisał:

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 2:0

Do Górnika dotarło, że I liga czeka, a do Lechii jakby wciąż nie
docierało.

Nie wiem kiedy to tych grajków dotrze, że jak spuszczą Lechię do 2 ligi
to mało który zawodnik znajdzie zatrudnienie w najwyższej klasie
rozgrywkowej.

Wcale bym się nie zdziwił, gdy nie "mało który", ale pół składu.
Kowalczyka, Kaczmarka, Surmę, Wołąkiewicza, Rybskiego, Kapsę, Mysonę
spokojnie weźmie cały dół tabeli. Nie wiem, czy nawet Buzała nie miałby
szans wtedy przejść spokojnie do ŁKS-u, Odry czy Piasta. Możliwości
graczo-utylizacyjne w naszej ekstraklasie sa nieograniczone ;-)


Szkoda że co niektórzy chcą Lechię spuścić ale przy zielonym stoliku.
Butelka owszem poleciała ale nie w sędziego tylko na ziemię. W meczu z
Irlandia - Polska sędzia dostał monetą, była przerwa w grze, i jakoś
nie doczekaliśmy się tak srogiej karty. W meczu Lechii nie było żadnej
przerwy, po prostu główny podał to coś technicznemu.

No weź - i butelka jednak poleciała z trybun (i to miejscowych) w stronę
sędziego, i przerwa też była. Najpierw liniowy do głównego, potem główny
A porównywanie z sytuacją w Irlandii nie wiem, czy jest sens. Ja tam
wolę, żeby za takie numery klub odpękał jeden mecz czy ileś bez
publiczności, to się może jedni i drudzy nauczą, niż żeby nawet takie
numery traktować w kategoriach spiskowej teorii spadku. Zresztą, jeśli
Lechia poleci, to na własne życzenie - gra ostatnio straszną kichę i nie
wygrywa na własne życzenie :-P


PS: Kto mi zwróci kasę za bilet na mecz? :)

Potraktuj to jako ofiarę na rzecz klubu. Chyba że dałoby się to odpisać
od podatku jako darowiznę? :-)





Mane

Posted: 4 Maj 2009 09:12:06




Wcale bym się nie zdziwił, gdy nie "mało który", ale pół składu.
Kowalczyka, Kaczmarka, Surmę, Wołąkiewicza, Rybskiego, Kapsę, Mysonę

Im to akurat się chce. Ale reszta to dramat, taki Rogalski do perfekcji
opanował markowanie gry.

Z Rybskim to przesada, koles od roku snuje sie po boisku, chyba nie bylo
przypadku w tym ze po bardzo dobrym sezonie w Widzewie w 2 lidze, po
awansie juz sie nie lapal.




Mane

Posted: 4 Maj 2009 09:20:34




No weź - i butelka jednak poleciała z trybun (i to miejscowych) w stronę
sędziego, i przerwa też była. Najpierw liniowy do głównego, potem główny
A porównywanie z sytuacją w Irlandii nie wiem, czy jest sens.

Dlaczego nie ma sensu?

Co do tego, ze jednak cos polecialo z trybun, to jakie rzeczy ze cos
leci z trybun zdarzaja sie na co drugim meczu.

Myslisz ze ten co rzucil to sie tym przejmie, na nastepnym meczu pojawi
sie inny idiota, moze trzeba zmienic ochrone skoro bez problemu ludzie
wnosza litrowe flaszki z gorzala, a jak kilka meczy temu kibole wywalali
jakiegos typa na kopach ze stadionu tak ze nie nadazal wstawac kiedy
zbieral kolejne kopaniaki , to nawet nie zareagowali tylko owtoerzyli
furtke zeby koles wylecial ze stadionu, i nie interesuje mnie czy to sa
byla: sledz, kapus czy ktos tam inny. Ochrona jest od tego zeby takie
sytuacje nie mialy miejsca, i rowniez zeby takie butelki nie znalazly
sie na trybunach.

Ja tam
wolę, żeby za takie numery klub odpękał jeden mecz czy ileś bez
publiczności, to się może jedni i drudzy nauczą, niż żeby nawet takie
numery traktować w kategoriach spiskowej teorii spadku.

A jak to inaczej nazwać?

300tys. kary za korupcję

Jak już chcą znieść degradacje to te kary powinny być wieksze
przynajmniej o jedno 0, i kase w całości przeznaczyć na zbudowanie i
stwiorzenie osrodka szkolenia mlodziezy z prawdziwego zdarzenia.

200tys. kary za trafienie butelką, którego nie było,

Potraktuj to jako ofiarę na rzecz klubu. Chyba że dałoby się to odpisać
od podatku jako darowiznę? :-)

Tym zlodziejom napewno nie podaruje, orzą jak moga na kazdym kroku,
slynne 1% upustu dla stalych posiadaczy karnetow, zamienilo sie w
"odliczone zostanie jak sie uzbiera "pelna" kwota" - nie wiem co to
mialo znaczyc :D

Oczywiscie nie chodzi o ten 1% bo to smieszne pieniadze, ale o sam fakt
nie lubie jak ktos probuje zrobic ze mnie idiote.




AJK

Posted: 4 Maj 2009 10:37:08



04-05-2009 o godz. 11:20 Mane napisał:

No weź - i butelka jednak poleciała z trybun (i to miejscowych) w
stronę sędziego, i przerwa też była. Najpierw liniowy do głównego,
minuty to trwało. A porównywanie z sytuacją w Irlandii nie wiem, czy
jest sens.

Dlaczego nie ma sensu?

To jest mecz międzypaństwowy i tam jeśli poleci coś z trybun to co? Kara
finansowa dla federacji? Bo już chyba nie walkower, nie w meczu
eliminacyjnym. A federacja nastepne mecze będzie grała gdzie indziej, bo
"stadionów u nas monogo". Nie ma bezpośredniego przełożenia ewentualnej
kary na ewentualnych odpowiedzialnych za porządek czy (współ)sprawców
W przypadku rozgrywek ligowych sprawa wygląda inaczej - kara finansowa
dotyka bezpośredno odpowiedzialnego za porządek, kara dyscyplinarna -
tych, którzy są odpowiedzialni za zajście (naruszenie porządku) i tych,
którzy mogli mu albo zapobiec, albo natychmiast schwytać sprawcę. Dotyka
też drużyny, która musi grać bez dopingu. Masz więc natychmiastową karę i
to akrę, która ma szanse czegos nauczyć kibiców, działaczy, miotaczy itd.
Choćby tego, że się nie opłaca.


Co do tego, ze jednak cos polecialo z trybun, to jakie rzeczy ze cos
leci z trybun zdarzaja sie na co drugim meczu.

Patrz rozmowa o pluciu na babcie w innych barwach. Fakt, że coś jest
mniej czy bardziej powszechne nie ma tu znaczenia, ajesli - to takie, ze
tym bardziej trzeba z tym jakoś walczyć, bo inaczej wrócimy do późnych
lat 80.

Myslisz ze ten co rzucil to sie tym przejmie, na nastepnym meczu pojawi
sie inny idiota, moze trzeba zmienic ochrone skoro bez problemu ludzie
wnosza litrowe flaszki z gorzala, a jak kilka meczy temu kibole
wywalali jakiegos typa na kopach ze stadionu tak ze nie nadazal
wstawac kiedy zbieral kolejne kopaniaki , to nawet nie zareagowali
tylko owtoerzyli furtke zeby koles wylecial ze stadionu, i nie
interesuje mnie czy to sa byla: sledz, kapus czy ktos tam inny.
Ochrona jest od tego zeby takie sytuacje nie mialy miejsca, i rowniez
zeby takie butelki nie znalazly sie na trybunach.

Myślę, że jesli ktoś jest kretynem, to karą dla klubu się nie przejmie.
Ale przejmie się dziesiąt innych osób i następnym razem gość dostanie
omłot _zanim_ czymkolwiek rzuci, albo dostanie go natychmiast potem i
natychmiast potem zostanie przekazany ochronie lub policji. Bo samym
kibicom będzie zależeć. A taka groźba omłotu wielu jest w stanie
powstrzymać. Myślę, że klubom zacznie zależeć tym bardziej i wreszcie
zaczną zatrudniać profesjonalną ochronę, a nie znajomych lewusów, może
wreszcie dobry monitoring, wspólpraca z policją i skuteczne zakazy. I
myślę, że te działania - primo: wpłyną na poprawę bezpieczeństwa,
secundo: wpłyną na ewentualny wymiar kary. Bo jeśli będzie widać, że klub
choć oczywiście wszystkiego prewencją nie załatwi, ale post factum
zadziała szybko i sprawnie... to myślę, że i ewentualne kary się
zmniejszą.
Dobra, "mam nadzieję" będzie lepszym określeniem :-)


Ja tam wolę, żeby za takie numery klub odpękał jeden mecz czy ileś bez
publiczności, to się może jedni i drudzy nauczą, niż żeby nawet takie
numery traktować w kategoriach spiskowej teorii spadku.

A jak to inaczej nazwać?

300tys. kary za korupcję

Jak już chcą znieść degradacje to te kary powinny być wieksze
przynajmniej o jedno 0, i kase w całości przeznaczyć na zbudowanie i
stwiorzenie osrodka szkolenia mlodziezy z prawdziwego zdarzenia.

200tys. kary za trafienie butelką, którego nie było,

Te 300 tysięcy rzeczywiście jest od czapy, ale sam wiesz, że PZPN taryfy
ma płynne mocno i niewłaściwe koszulki kosztują drożej niż race czy
płonące szaliki.
Poza tym to jest 300 tysięcy plus dziesięć ujemnych punktów jednak.
Choć ja też bym głosował za degradacją. Jednak.
A wracając do "spuszczania Lechii" - będą przecież odwołania, kwota się
zmniejszy (i to znacznie), zanim się wszystko rozstrzygnie to się sezon
skończy, w nowym będzie nowa kasa za prawa TV. Utrzymać to się Lechia
musi na boisku, a do końca rozgrywek został miesiąc i w temacie
"utrzymanie" kasa ma teraz dość względne znaczenie. Zresztą popatrz na
ŁKS.


Oczywiscie nie chodzi o ten 1% bo to smieszne pieniadze, ale o sam fakt
nie lubie jak ktos probuje zrobic ze mnie idiote.

I z takim podejściem oglądasz polską ligę? ;-)





Mane

Posted: 4 Maj 2009 10:50:58




Oczywiscie nie chodzi o ten 1% bo to smieszne pieniadze, ale o sam fakt
nie lubie jak ktos probuje zrobic ze mnie idiote.

I z takim podejściem oglądasz polską ligę? ;-)

Bo to jak powiedzial Zarzeczny (?) z liga polska jak z zona :)

Mam przestac ogladac pilke przez to ze idioci zarzadzajacy klubami
probuja pokazac ze sa "madrzejsi" od innych?




Mane

Posted: 4 Maj 2009 11:47:58




Slowa Arka na transparenice nie widnialo. Widnial natomiast napis KURWY.
Ja osobiscie moge tylko przyklasnac PZPN-owi skoro taki wyraz kojarzy
sie ze sledziami ;-))))

Moze obserwator stwierdzil, ze uderza to w PZPN :D




Koriat

Posted: 4 Maj 2009 16:30:34



[...]
GKS Bełchatów - Polonia Bytom 3:1
[...]

cholernie mi podpadł Ulatowski w tym roku - za Gargułę, że nie puścił, że
nie chciał odciążyć budżetu GKS i że nie chciał zarobić dla klubu 100 000
euro, no i za to, że mu go załatwili w pierwszym meczu - :). Więc nie
powiem, zebym mu dobrze życzył (piłkarsko oczywiście, bo prywatnie to niech
mu się wiedzie jak najlepiej). Początkowo nawet wyglądało, że będę miał
niezłą pożywkę dla mojej niechęci. Ale muszę przyznać, że ostatnio całkiem
fajnie pogrywają. Szacunek dla nich (piłkarzy) i dla niego (Ulat.), że
wygrali parę meczy o nic i znowu wygrywają mecze o coś. Ja już ich spisałem
na straty, a tu przy odrobinie konsekwencji z ich strony i zawalenia ze
strony Wisły lub Lecha (bo Legia gra jednak dość konsekwentnie i tu
możliwość obsuwy poniżej 3 miejsca obstawiam najsłabiej) i GKS może zdobyć
miejsce pucharowe. To byłby naprawdę duży sukces druzyny i trenera.

Jagiellonia Białystok - Odra Wodzisław 1:2

Odra, która cała rundę gra kichę, a ostatnio miała mecz co trzy dni,
nagle świeżutka jak rzodkiewka. Co to groźba spadku z ludzi robi... A
Jagiellonia na luzie, niemająca zamiaru się przemęczać ani chyba nawet
niemająca zamiaru wygrać. Ot, meczyk, słońce, mięciutka, mokra murawa -
no to se pobiegamy, a pogramy tyle, żeby nas kibice nie wyzwali po
meczu. Poszarpał Grosicki, próbował Kojašević, Bruno albo stał, albo
próbował sobie zrobić krzywdę piłką, a obrona po prostu nie przyszła na
mecz. Frankowski - jak w rewanżu z Panathinaikosem. Rozdawał rewelacyjne
podania, a koledzy marnowali je na potęgę. Odra, cóż - Moskal nie tylko
miał asystę, ale i gola, Korzym i Gierczak grali świetnie, Wosia nie
było za kartki, a Odra wygrała i tak. Taaak...
Odra gra teraz z Cracovią i powinna być faworytem, ale ja stawiam na
Cracovię. Jagiellonia jedzie do Gdańska i jeśli teraz nie wygra na
wyjeździe to już nie wiem z kim i kiedy by mogła.
Nie śledzę dokładnie wyników Jagielloni, ot tak z doskoku, ale jakiś czas

temu pomyślałem sobie - no to się utrzymali - 31 pkt, przewaga nad wielooma
drużynami, jednym słowem luzik. A tymczasem zostało nam - ile? - 5 kolejek i
Jaga ma przewagę nad końcem tabeli 5-6 pkt. Niby dalej dużo, niby fura
zespołów za nimi, ale jeżeli dalej będą rozdawać punkty to może być pod
koniec nerwowo.

Cracovia - Polonia Warszawa 1:0
[...]

pytanie będzie krótkie - byłeś?
pozdrawiam
Koriat






Przemek Budzyński

Posted: 4 Maj 2009 17:31:55





PS: Kto mi zwróci kasę za bilet na mecz? :)


pogadaj z rzucającym. Podejrzewam, że należy do tych wiernych a nawet
najwierniejszych, honorowych, twardych prawdziwych kibiców, potencjalnych
obrońców RP przed najeźdźcą. Na pewno uniesie się honorem i odda....




UGI

Posted: 4 Maj 2009 15:19:28





Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 3:3
Jagiellonia Białystok - Odra Wodzisław 1:2
Cracovia - Polonia Warszawa 1:0

Och, cóż za transformacja dołu tabeli. I to w jednej kolejce. Odra, która
nie wygrala na wyjezdzie poza regionem slaskim nagle pokonuje rewelacyjna u
siebie Jage. Cracovia "znienacka" wygrywa z walczaca o mistrzostwo (do
niedzieli) Polonią a Arka w magicznych okolicznosciach ratuje punkty u
siebie. No i wisienka na torcie, czyli remis Lecha z Ruchem. Jakby góra znow
umowila sie z dołem ze da im nastukac punktów tylko brzydka Legia wymknela
sie ukladowi (choc tez szczesliwie). No ale chytry korzysta podwojnie.

Ta kolejka nie mogla byc uczciwa.






CGC

Posted: 4 Maj 2009 18:19:58




Poza tym to jest 300 tysięcy plus dziesięć ujemnych punktów jednak.
Choć ja też bym głosował za degradacją. Jednak.

Do degradacji jako kary w warunkach polskich zawsze miałem spore
zastrzeżenia[1], ale jeśli już WD poszedł w tym kierunku, to byłoby rażąco
nieuczciwe, gdyby niektóre kluby potraktowano inaczej.

A już teraz wygląda to marnie, Podbeskidzie za 6 meczów dostało tylko
punkty ujemne, Widzew za 12 meczów nie dostał żadnej kary (choć jest
jeszcze nadzieja w Sądzie Najwyższym).

Jaga najwyraźniej też się wywinie, a z tych 10 punktów nie robiłbym surowej
kary, kluby ukarane degradacją z dziką rozkoszą by się z Jagą zamieniły.
Degradacja ma fatalne skutki finansowe, na cały sezon wypada się z
rozdziałki C+, a potem w przypadku awansu dostaje się "benjaminkowy"
przydział. Gwiazdy uciekają, zwerbować nikogo silnego się raczej nie da,
inwestycje trzeba odłożyć na później. Generalnie rok w plecy w najlepszym
przypadku, gdy sponsor główny jest twardy.

Niejeden zdegradowany klub skończył, lub skończy dużo gorzej.

Minus dziesięć plus jakaś śmieszna kara w wysokości rocznego budżetu na
wodę mineralną i środki czystości, jeśli team nie jest mocno cienki,
oznacza wyłącznie zakaz wstępu do strefy pucharowej. Kupa śmiechu, a nie
kara. Gdyby PZPN ogłosił, że daje absolucję w zamian za taką karę, to
ustawiłaby się długa kolejka.

[1] M.in. taką, że pośredniemu ukaraniu podlegają też kluby z niżej ligi,
zmuszone do rywalizacji z ekstraklasowymi klubami, budżetami i teamami, co
znacząco zmniejsza ich możliwości awansu.




Andrzej Bogacki

Posted: 4 Maj 2009 19:42:20




Och, cóż za transformacja dołu tabeli. I to w jednej kolejce. Odra, która
nie wygrala na wyjezdzie poza regionem slaskim nagle pokonuje rewelacyjna
u siebie Jage. Cracovia "znienacka" wygrywa z walczaca o mistrzostwo (do
niedzieli) Polonią a Arka w magicznych okolicznosciach ratuje punkty u
siebie. No i wisienka na torcie, czyli remis Lecha z Ruchem. Jakby góra
znow umowila sie z dołem ze da im nastukac punktów tylko brzydka Legia
wymknela sie ukladowi (choc tez szczesliwie). No ale chytry korzysta
podwojnie.

Ta kolejka nie mogla byc uczciwa.


Legia sie nie wmknęła układowi tylko koleś z ŁKS-u się ciulnoł. Nie zdążył
sieuchylic no i się narobiło...
Ale tak na poważnie.
Moge zrozumiec, ze Slask czy Polonia W. cos miesza ale na prawde sądzisz że
Lech, Legia i Wisła się podłożyły???
No, tego moja wyobraźnia nie obejmuje. Jeszcze w uklad Jagi tak na upartego
bym uwierzył ale... to tez troche ryzykowna zabawa.
Musieliby znac wszystkie wyniki do końca rundy a w to nie wierze (albo
raczej wierzyć nie chce)






UGI

Posted: 4 Maj 2009 17:15:11






Moge zrozumiec, ze Slask czy Polonia W. cos miesza ale na prawde sądzisz
że Lech, Legia i Wisła się podłożyły???
No, tego moja wyobraźnia nie obejmuje. Jeszcze w uklad Jagi tak na
upartego bym uwierzył ale... to tez troche ryzykowna zabawa.


Nie wiem, wersje moga byc rozne: moze niektorzy sie podlozyli zeby ktos
zostal yłojony, nie kazdy przeciez musi byc w ukladziku. Ktos moze byc
niewygodny. Nasze dywagacje sa i tak bezsensowne, moze nawet bezpodstawne
ale niepokoi mnie ze sam nie wiem czy wolalbym wersje o uczciwosci a wiec
zupelniej ogorkowosci Ekstraklasy gdzie jedyna roznica miedy klubami jest
nazwa druzyny czy lige ustawiana.






AJK

Posted: 4 Maj 2009 19:47:12



04-05-2009 o godz. 17:19 UGI napisał:

Arka Gdynia - Śląsk Wrocław 3:3
Jagiellonia Białystok - Odra Wodzisław 1:2
Cracovia - Polonia Warszawa 1:0

Och, cóż za transformacja dołu tabeli. I to w jednej kolejce. Odra, która
nie wygrala na wyjezdzie poza regionem slaskim nagle pokonuje rewelacyjna u
siebie Jage. Cracovia "znienacka" wygrywa z walczaca o mistrzostwo (do
niedzieli) Polonią a Arka w magicznych okolicznosciach ratuje punkty u
siebie. No i wisienka na torcie, czyli remis Lecha z Ruchem. Jakby góra znow
umowila sie z dołem ze da im nastukac punktów tylko brzydka Legia wymknela
sie ukladowi (choc tez szczesliwie). No ale chytry korzysta podwojnie.
Ta kolejka nie mogla byc uczciwa.


Całkiem niedawno były dwie bardziej dziwne. Wtedy wszyscy bez wyjątku
grali jakieś jaja wbrew rozsądkowi. I wbrew kursom :-) Teraz... nie wiem.
Śmierdzi na kilometr, tylko jakiegoś wspólnego sensu w tym nie widzę.
Gdyby w meczu Legii był remis - byłoby łatwiej szukać (jakaś ugoda, że
czołówka na remis, a u buków grają szwagrowie, bo trzeba zarobić na
wczasy :-))





AJK

Posted: 4 Maj 2009 19:50:09



04-05-2009 o godz. 18:30 Koriat napisał:

[...]
GKS Bełchatów - Polonia Bytom 3:1
[...]

cholernie mi podpadł Ulatowski w tym roku - za Gargułę, że nie puścił,
że nie chciał odciążyć budżetu GKS i że nie chciał zarobić dla klubu
100 000 euro, no i za to, że mu go załatwili w pierwszym meczu - :).
Więc nie powiem, zebym mu dobrze życzył (piłkarsko oczywiście, bo
prywatnie to niech mu się wiedzie jak najlepiej). Początkowo nawet
wyglądało, że będę miał niezłą pożywkę dla mojej niechęci. Ale muszę
przyznać, że ostatnio całkiem fajnie pogrywają. Szacunek dla nich
(piłkarzy) i dla niego (Ulat.), że wygrali parę meczy o nic i znowu
wygrywają mecze o coś. Ja już ich spisałem na straty, a tu przy
odrobinie konsekwencji z ich strony i zawalenia ze strony Wisły lub
Lecha (bo Legia gra jednak dość konsekwentnie i tu możliwość obsuwy
poniżej 3 miejsca obstawiam najsłabiej) i GKS może zdobyć miejsce
pucharowe. To byłby naprawdę duży sukces druzyny i trenera.

Przy czym trzeba zauważyć, że ostatnio gra zespołem GKS Salami - los
odcina mu kolejnych zawodników i to nie byle jakich: Gargułę, Ujka,
Pietrasiaka, Cecota... jeszcze pół roku temu GKS bez tych graczy byłby
skazywany na pożarcie, a tu się okazuje, że wpuszcza się młodziaków
(Cetnarski, Gol w pierwszym składzie, Janus i Tosik wchodzący) i wózek
wcale nie zwalnia.
Nie wiem, nie lubię faceta, bo jest jakiś taki... ale trzeba przyznać, że
potrafił nie tylko poukładać, ale i zmobilizować: Śląsk spuchł, Polonia
odpuściła, a GKS wciąż w grze.


Jagiellonia Białystok - Odra Wodzisław 1:2

Nie śledzę dokładnie wyników Jagielloni, ot tak z doskoku, ale jakiś

czas temu pomyślałem sobie - no to się utrzymali - 31 pkt, przewaga
nad wielooma drużynami, jednym słowem luzik. A tymczasem zostało nam -
ile? - 5 kolejek i Jaga ma przewagę nad końcem tabeli 5-6 pkt. Niby
dalej dużo, niby fura zespołów za nimi, ale jeżeli dalej będą rozdawać
punkty to może być pod koniec nerwowo.

Myślę, że nie będzie. Jagiellonia pokazała, że jak chce - wygrywa bez
problemu. Tym bardziej się chichrałem na meczu z Odrą, bo na kilometr
było widać, że nie chcą i jeśli będzie trzeba - sami sobie strzelą. Tylko
"Frankowi" chyba nikt nie powiedział, o co biega :-)
A teraz kim "Jaga" gra? Lechia - słabsza zdecydowanie, Polonia Warszawa
- gra o pietruszkę, a właściwie o Puchar, Polonia Bytom spokojnie w
zasięgu i GKS Bełchatów, który w ostatniej kolejce może nie istnieć
kadrowo :-) albo może też już stracić szanse na puchary i odpuścić. Moim
zdaniem Jagiellonia spokojnie ma z tego zestawu 4 punkty, a może i
więcej.

Cracovia - Polonia Warszawa 1:0
[...]

pytanie będzie krótkie - byłeś?

Nie, godziny ligowych meczów to poniekąd godziny mojej "pracy" :-) Poza
tym było wiadomo, że na stadionie będzie tłok, a ja za takimi warunkami
nie przepadam. Jeśli juz się czasem wybieram na Kałuży, to wolę pasiastą
codzienność - 3000 max, B pustawe, można sobie wybrać miejsce, nikt nie
dymi w nos, nie wrzeszczy do ucha, ryzyko oberania niewielkie i jeszcze
można Filipiakowi wytłumaczyć, że ten spalony naprawdę był, więc nie ma
co się denerwować ;-)




AJK

Posted: 4 Maj 2009 19:50:55



04-05-2009 o godz. 20:19 CGC napisał:

Poza tym to jest 300 tysięcy plus dziesięć ujemnych punktów jednak.
Choć ja też bym głosował za degradacją. Jednak.

Do degradacji jako kary w warunkach polskich zawsze miałem spore
zastrzeżenia[1], ale jeśli już WD poszedł w tym kierunku, to byłoby rażąco
nieuczciwe, gdyby niektóre kluby potraktowano inaczej.

A już teraz wygląda to marnie, Podbeskidzie za 6 meczów dostało tylko
punkty ujemne, Widzew za 12 meczów nie dostał żadnej kary (choć jest
jeszcze nadzieja w Sądzie Najwyższym).

Jaga najwyraźniej też się wywinie, a z tych 10 punktów nie robiłbym
surowej kary, kluby ukarane degradacją z dziką rozkoszą by się z Jagą
zamieniły. Degradacja ma fatalne skutki finansowe, na cały sezon
wypada się z rozdziałki C+, a potem w przypadku awansu dostaje się
"benjaminkowy" przydział. Gwiazdy uciekają, zwerbować nikogo silnego
się raczej nie da, inwestycje trzeba odłożyć na później. Generalnie
rok w plecy w najlepszym przypadku, gdy sponsor główny jest twardy.

Niejeden zdegradowany klub skończył, lub skończy dużo gorzej.

Na pewno. Sprawiedliwie nie jest. Ale trudno - przynajmniej jakieś kary
są i nie za niewinność. Mogli nie kupować.
Miałem nadzieję, że kluby już ukarana będa jakoś twardo stawały przeciw
abolicji, ale widać, że zaczyna dochodzić do powszechnej zgody. Z jednej
strony PZPN, z drugiej cisnący sponsorzy (czasem doskonale wiedzący, ze
biorą klub z kupą w szufladzie, ale potem mocno popierający Latę w
wyborach), z trzeciej media (takie, kurna, waleczne dwa lata temu, a
teraz mantrujące za PPZP-nem każdą głupotę). W takiej sytuacji już
ukarani nie będą podskakiwać :-(


Minus dziesięć plus jakaś śmieszna kara w wysokości rocznego budżetu na
wodę mineralną i środki czystości, jeśli team nie jest mocno cienki,
oznacza wyłącznie zakaz wstępu do strefy pucharowej. Kupa śmiechu, a
nie kara. Gdyby PZPN ogłosił, że daje absolucję w zamian za taką karę,
to ustawiłaby się długa kolejka.

W sumie tak tez można by próbować wybrnąć. Przynajmniej jakieś odium by
było, przynajmniej można by było potem wytykać, wypominać i upominać, że.
Ale znając polskie kluby - nie byłoby kolejki. Nawet gdyby karą miałoby
być 5 punktów, a kara za nieprzyznanie się degradacja o dwie klasy. "To
nie moja ręka" :-)


[1] M.in. taką, że pośredniemu ukaraniu podlegają też kluby z niżej ligi,
zmuszone do rywalizacji z ekstraklasowymi klubami, budżetami i teamami, co
znacząco zmniejsza ich możliwości awansu.

Bo ja wiem? Większości niskoligowych klubów i tak nie stać na awans -
wymagania licencyjne, modernizacja stadionów wzrost płac i innych
wydatków itd. Patrz na Znicz. Szedł jak burza, postraszył konkurencję, a
na koniec odtawia: "Przestraszeni? Hehehe, żartowaliśmy. Nie stać nas na
Ekstraklasę, bierzcie ją sobie". Jak dawno temu Hutnik Kraków, który
chuba pięc sezonów tak grał :-)
Teraz przynajmniej I ligowcy pograli sobie z naprawdę niezłymi klubami:
Koroną, Widzewem, Zagłębiem Lubin, a nie z jakimiś ekstraklasowymi
odpadami.
Tak, wiem: "Tak Se To Tłumaczę" :-)





. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Strona Alegro - Okulary Oprawki Soczewki - calling card - Tuning - Long Distance Phone Cards - Forum Młodzieżowe - obozy narciarskie