sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 27 - pozostałe mecze
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 3 Maj 2010 18:34:11



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


GKS Bełchatów - Cracovia 3:0

"Cały czas cisnęliśmy Ubotów, a oni strzelili te trzy bramki z niczego".
Zbiórka pieniędzy na nowe oczy dla kibica Cracovii odbędzie się w
dniach... Cracovia parę razy zmusiła Sapelę do pracy/zwrócenia uwagi -
wszystkie razy to były strzały z ponad 15 metrów. Ładne, niedaleko
słupków i poprzeczek, ale wszystkie z daleka. Cracovia nie istniała w
polu karnym GKS-u, a w swoim polu karnym nie istniała także - obrońcy
dawali się robić na szaro jak w przedszkolu, Merda był niepewny jak
Pawełek, a Polczak to podobno kadrowicz, tak? Boże, miej nas w opiece...
3:0 to najniższy wymiar kary, bo gdyby się Bełchatowowi chciało, a
Ulatowski nie robił zmian, to by mogli gospodarze pyknąć "Pasy" jeszcze
dwoma bramkami. Na ironię zakrawa fakt, że było to jednak lepszy mecz
Cracovii niż te z Polonią Bytom i Odrą Wodzisław.


Lechia Gdańsk - Piast Gliwice 0:1

No to Lechia jest Piastowi winna jeszcze jedną bramkę, ale nie sadzę,
żeby Piast tak bardzo się upominał. Obie drużyny zrobiły dużo...
wróć!... zrobiły trochę, żeby odsunąć podejrzenia, które od tygodnia
krążyły po kraju, ale czy zrobiły wystarczająco trochę - to już niech
każdy sam sobie oceni. Zabawnie wyglądała końcówka z Dawidowskim -
zupełnie jakby sam siebie wyrzucił z boisk za karę, że był o włos od
strzelenia Piastowi bramki :-) Gdyby przyjąć, że nie było żadnych - że
tak polecę oksymoronem - "dżentelmeńskich tachli", to nie wiem, jakim
cudem Piast wygrał, bo był cienki jak barszcz i jeszcze bez Wilczka,
akcje miał chudziutkie, mizerne i rzadkie, a Lechia do 16 metra kładła
go jak chciała. Ogólnie mecz był nudny, podtekst wcale nie pomagał, a
wynik... wynik też nie.


Odra Wodzisław - Arka Gdynia 2:1

Wygrał mniej słaby i choć Arka nie dostała półtora karnego, to w zamian
dostała bramkę ze spalonego, a zresztą w takiej formie, w jakiej jest
obecnie, pewnie by tego karnego spartoliła. Do pełni opisu gry Arki
można jeszcze dodać dwie okazje Tshibamby i "to by było na tyle". Opis
gry Odry? Hmm... Brasilia, Kwiek, gol Piechniaka, tradycyjny klops
Dymkowskiego (a nawet dwa) i jego tradycyjna rehabilitacja. Pasieka
mówi, że wierzy i trudno mi w to uwierzyć, skora Arka gra jeszcze z
Bełchatowem, Śląskiem i Piastem, Brosz mówi, że wierzy, a Odra ponieważ
gra z Zagłębiem Lubin, Śląskiem i Wisłą, to myślę, że na cztery punkty
będzie ją stać.


Polonia Warszawa - Jagiellonia Białystok 2:0

Jagiellonii chciało się bardzo względnie - utrzymanie pewne, niedługo
półfinał Pucharu Polski, raz z dystansu, drugi raz, trzeci... dobra,
dość, panowie - rozruch meczowy wykonany, a jeśli Polonii zależy, to
niech się męczy. Polonii zależało i męczyła się i niech mi ktoś wyjaśni,
po jaką cholerę kupowała Gancarczyka, skoro do przewracania się na
skrzydle można było wynająć za grosze byle kogo. Jak zwykle Mierzejewski
z Gołębiewskim, długimi momentami włączał się Jodłowiec, Gliwa co miał
wybronić to wybronił i nawet Trałka zagrał naprawdę dobrze. W Jagielonii
wreszcie okazję do pokazania się mieli Renusz i Niewulis, ale ten
pierwszy pokazał się tylko przy strzale w I połowie, a ten drugi lepiej
żeby się nie pokazywał, a na pewno nie w ten sposób. Bruno ładnie
strzelał z dystansu, Frankowski się nudził, a Probierz jak zwykle
irytował liniowego.


Ruch Chorzów - Legia Warszawa 1:0

Naprawdę niezły mecz, po którym jeszcze bardziej życzę Ruchowi trzech
wygranych w ostatnich kolejkach i awansu do LE a nawet do LM, bo
właściwie czemu nie? Legia przez chwilę się starała, ale wyżej nerek
podskoczyć nie mogła. Na Wisłę się pewnie jeszcze spręży, ale poza tym
widać wakacje. Coś tam Kiełbowicz, coś tam Iwański, a za resztę można
było wpuścić chłopców z ME i na pewno byłoby ambitniej. Ruch niemal
bezbłędnie. Stawarczyk godnie zastąpił Grodzickiego i nawet kartki nie
dostał, Niedzielan w masce nie wygląda strasznie, tylko śmiesznie,
trójka Nykiel, Straka i Grzyb znowu zagrała świetny mecz, Sadlok
przestał głupio faulować, a Pulkowskiego wszyscy chwalą, więc nie będę
wymyślał czegoś nowego, tylko dołączę do chóru. Pilarz zrobił swoje,
Mucha także, bo przy bramce Piecha mógł sobie nagwizdać (a Szali
nakopać) i robi się coraz ciekawej. Czyżby Legia bez pucharów? Gdyby nie
to, ze następnej kolejce gra z Wisłą, odpowiedź na to pytanie byłaby
raczej twierdząca.


Polonia Bytom - Zagłębie Lubin 2:1

Dwie godziny w plecy, a mogłem sobie pójść na jakąś C-klasę... No, grali,
biegali, kopali, nawet strzelili trzy bramki, ale i tak najbardziej
malownicza była kontuzja Borskiego, którą znajomy z Bytomia skomentował
w mailu: "Sędzia zrobił swoje, sędzia może zejść" i niewykorzystana
sytuacja Micanskiego. Który w formie nie był i niewiele brakło, żeby i
karnego spaprał. Nudny meczyk, który wygrała Polonia, bo bardziej się
jej chciało. Niewiele bardziej, ale jednak. Polonia zapewniła sobie
utrzymanie i sądząc po rundzie wiosennej, raczej wątpliwe, żeby w
następnych trzech meczach zagrała coś więcej niż "a posiedzimy se tu
na/przy trawce, poopalamy się". A gra teraz... moment, sprawdzę... z
Lechem (trzy punkty bliżej do mistrzostwa), Jagiellonią ("Franek, chcesz
dobić do 135 bramek w lidze czy 137?") oraz z Polonią Warszawa (trzy
punkty być może na wagę utrzymania). Wyróżniający się zawodnik - Sawala
i znowu Telichowski, który ponownie z przodu świetnie, w defensywie
koszmarnie. A i Micanski, który zepsuł setkę i o mało nie zepsuł
karnego. Na resztę zawodników szkoda miejsca.


Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:3

Jeszcze jeden taki mecz i zacznę wyć, żeby ktoś zabrał Śląsk z
Ekstraklasy, bo nie ręczę za odruchy. Ale jeszcze taki mecz i być może
nie będę musiał wyć, bo się sam zabierze. Śląsk z Milą grał słabo, ale
Śląsk bez Mili gra beznadziejnie. A Śląsk bez Mili, Sotirovicia i
Wołczka to jakiś przelewający się po boisku zielony blob bez krztyny
sensu. W niedzielę między Lechem a Śląskiem była różnica najmarniej
półtorej klasy rozgrywkowej. Obrona spanikowała jeszcze w szatni,
rozegraniem dowodził Dudek i nie mam więcej pytań, a w ataku grał Tomasz
Szewczuk i tu mam pytania, ale ich nie zadam, bo Tarasiewicz by się
obraził. Lech grał swoje - jak Wisła w zeszłym roku goniła na luzie, tak
Lech w tym na takim samym luzie. Lewandowski świętował udany kontrakt i
potwierdził, że walka o korone króla strzelców jest już dawno
rozstrzygnięta, Peszko jak zwykle podawał, Djurdjević grał łagodnie jak
baranek, a Kikut rozczarował mnie bardzo, wychodząc na boisko bez
ochronnej czapeczki. Teraz przed Lechem trzy mecze, z czego tylko jeden
poważny - z Ruchem. Przed Śląskiem - trzy mecze z drużynami walczącymi o
życie: Piastem, Odrą i Arką. I w tym stylu... pewnie się utrzyma, a w
przyszłym sezonie znowu będzie straszył jak nie przymierzając Cracovia w
obecnym.


Bramka kolejki
Nominowani...

Mateusz Cetnarski - gol na 1:0 w meczu GKS Bełchatów - Cracovia
Dimitrije Injac - gol na 0:2 w meczu Śląsk Wrocław - Lech Poznań
Dawid Nowak - gol na 2:0 w meczu GKS Bełchatów - Cracovia
Dawid Nowak - gol na 3:0 w meczu GKS Bełchatów - Cracovia
Arkadiusz Piech - gol na 1:0 w meczu Ruch Chorzów - Legia Warszawa
Piotr Piechniak - gol na 1:0 w meczu Odra Wodzisław - Arka Gdynia

wygrywa...
Kurczę, nie wiem...
No to gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta i dzisiejszego Złotego
Bulzaja dostaje...
Dawid Nowak
Za meczowy całokształt.

Co poza tym?...
Sandecja nadal sprawia wrażenie, że chce awansować, aczkolwiek remis z
Wartą sugerować może, że zaczyna mądrzeć. Na razie Sandecja jest na
miejscu drugim - awansowym. Albo trzeciem - w zależności od portalu
przygotowującego tabelę :-) Niestety, puchnie ŁKS, na czym korzysta
Górnik Zabrze.
W II lidze Garbarnia wygrała z Juventą Starachowice 1:0, Kmita Zabierzów
przegrał z Orliczem Suchedniów 0:3, Górnik Wieliczka wygrał 2:1 z
Naprzodem Jędrzejów, a Hutnik zremisował 1:1 z Wierną Małogoszcz. Hutnik
wciąż na miejscu pierwszym, Garbarnia czwarta, Kmita jedenasty, Górnik
Wieliczka trzynasty i coraz pewniejszy utrzymania.
W V lidze Borek przegrał z Przeciszowią, a Tramwaj z Orłem Piaski Wielkie
(2:3) - Borek na trzynastym, tramwaj siódmy, a Orzeł nadal robi kibicom
nadzieje na awans.
VI liga - Wawel remisuje 0:0 ze Słomniczanką, Wieczysta wygrywa 3:2 z
rezerwami Garbarni, a Clepardia grając na boisku Zwierzynieckiego
przegrywa z Bieżanowianką 1:2, dzięki czemu Bieżanowianka wyskakuje ze
strefy spadkowej, spychając tam Wawel, Wieczysta na bezpiecznym 11
miejscu, a Clepardia spada na dziewiąte.
A-klasowa Prądniczanka przegrała 1:2 z liderem, Jutrzenką Giebułtów, ale
w sumie jej to rybka, bo śodek tabelio pewny i byle do końca rozgrywek.





yamma

Posted: 3 Maj 2010 18:42:58




Ruch Chorzów - Legia Warszawa 1:0

nakopać) i robi się coraz ciekawej. Czyżby Legia bez pucharów? Gdyby
nie to, ze następnej kolejce gra z Wisłą, odpowiedź na to pytanie
byłaby raczej twierdząca.

Zapomniałeś o tym, że Ruch jeszcze gra w PP i nawet z 4 miejsca można
załapać się na puchary. Poczekajmy do jutra z kategorycznymi stwierdzeniami.

Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:3

Jeszcze jeden taki mecz i zacznę wyć, żeby ktoś zabrał Śląsk z
Ekstraklasy, bo nie ręczę za odruchy.

Przypomina mi się Legia z czasów hiszpańskiego duetu i Miklasa. Jest dobrze,
wszystko, panie pod kontrolą i w ogóle wszyscy się tutaj lubimy. Legii jakoś
udawało się przy takim podejściu do piłki nawet załapać na podium, Śląsk
widzę, że raźno kroczy w kierunku I ligi.
yamma





AJK

Posted: 3 Maj 2010 21:25:14



03-05-2010 o godz. 20:42 yamma napisał:


Ruch Chorzów - Legia Warszawa 1:0

nakopać) i robi się coraz ciekawej. Czyżby Legia bez pucharów? Gdyby
nie to, ze następnej kolejce gra z Wisłą, odpowiedź na to pytanie
byłaby raczej twierdząca.

Zapomniałeś o tym, że Ruch jeszcze gra w PP i nawet z 4 miejsca można
załapać się na puchary. Poczekajmy do jutra z kategorycznymi stwierdzeniami.

A rzeczywiście zapomniałem. Ale co, pomarzyć nie wolno? ;-)
Zresztą określenie "kategoryczne" w odniesiu do "czyżby" i "byłaby
raczej" to drobna przesada.


Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:3

Jeszcze jeden taki mecz i zacznę wyć, żeby ktoś zabrał Śląsk z
Ekstraklasy, bo nie ręczę za odruchy.

Przypomina mi się Legia z czasów hiszpańskiego duetu i Miklasa. Jest
dobrze, wszystko, panie pod kontrolą i w ogóle wszyscy się tutaj
lubimy. Legii jakoś udawało się przy takim podejściu do piłki nawet
załapać na podium, Śląsk widzę, że raźno kroczy w kierunku I ligi.

Różnica taka, że Urban miał jednak kim grać, bo nawet jak Hiszpanie
odpadli, to był ktoś na poziomie górnej części tabeli, a Tarasiewicz może
zwalać na plagę kontuzji (choć tak jak w Wiśle - na ile to pech, a na ile
"zasługa" sztabu szkoleniowego...). Tym razem Śląsk się chyba jednak
wyślizga, ale w przyszłym sezonie bez naprawdę poważnych wzmocnień (i to
nie dwóch) to już może być problem z utrzymaniem.




yamma

Posted: 4 Maj 2010 06:17:38



03-05-2010 o godz. 20:42 yamma napisał:

Jeszcze jeden taki mecz i zacznę wyć, żeby ktoś zabrał Śląsk z
Ekstraklasy, bo nie ręczę za odruchy.

Przypomina mi się Legia z czasów hiszpańskiego duetu i Miklasa. Jest
dobrze, wszystko, panie pod kontrolą i w ogóle wszyscy się tutaj
lubimy. Legii jakoś udawało się przy takim podejściu do piłki nawet
załapać na podium, Śląsk widzę, że raźno kroczy w kierunku I ligi.

Różnica taka, że Urban miał jednak kim grać, bo nawet jak Hiszpanie
odpadli, to był ktoś na poziomie górnej części tabeli, a Tarasiewicz
może zwalać na plagę kontuzji (choć tak jak w Wiśle - na ile to pech,
a na ile "zasługa" sztabu szkoleniowego...). Tym razem Śląsk się
chyba jednak wyślizga, ale w przyszłym sezonie bez naprawdę poważnych
wzmocnień (i to nie dwóch) to już może być problem z utrzymaniem.

Wzmocnienia owszem ale moim zdaniem rzecz nie tylko we wzmocnieniach ale
również w podejściu do piłki. Piłka, to sport a sport, to rywalizacja i
presja. Bez tego klub wiele nie osiągnie. Takie samozadowolenie jest wręcz
zabójcze, piłkarze gnuśnieją, nie rozwijają się. Górnik zapłacił za takie
podejście spadkiem z Ekstraklasy mimo, że był wymieniany jako kandydat do
gry w pucharach w niedługim czasie. W klubie musi być człowiek, który ma
jakąś wizję i do realizacji tej wizji systematycznie dąży najlepiej z batem
w ręku - piłkarze, to w wiekszości jeszcze mentalne dzieci, którym jak się
popuści, to zaczynają gwiazdorzyć. W Śląsku mam wrażenie, że zamiast po
prostu wziąć się do roboty czekają na jakąś mannę z nieba.
yamma





MaciejNT

Posted: 4 Maj 2010 17:47:29



Zapomniałeś o tym, że Ruch jeszcze gra w PP i nawet z 4 miejsca można
załapać się na puchary. Poczekajmy do jutra z kategorycznymi
stwierdzeniami.

Ruch już nie gra w PP, a co za tym idzie ..... automatycznie sytuacja taka
nie pozwala wejść do pucharów z 4 miejsca ;-)
oj będzie się działo, będzie

__
MaciejNT





Andy

Posted: 4 Maj 2010 19:11:44



Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:3

Nie zawsze oprawy anty przypadaja mi do gustu, ale ze ta mi przypadla i to
bardzo, to zapodam linka:
http://www.sebafoto.com/687-13021/20/
I do tego jeszcze specjalna okolicznosciowa piosenka, na melodie z
Kiepskich.






CGC

Posted: 5 Maj 2010 17:50:50




Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:3

Nie zawsze oprawy anty przypadaja mi do gustu, ale ze ta mi przypadla i to
bardzo, to zapodam linka:
http://www.sebafoto.com/687-13021/20/
I do tego jeszcze specjalna okolicznosciowa piosenka, na melodie z
Kiepskich.

Tak właśnie mogłyby wyglądać derby -- drobne złośliwości na wesoło, zamiast
prymitywnych bluzgów, nie mówiąc już o gonieniu przechodniów na ulicach,
wyłamywaniu bramy stadionu, paleniu flag czy napadaniu na prezesa drużyny
przeciwnej.

Ciekawostka -- napadu na prezesa Śląska dokonało dwóch typów o bardzo
zaskakującej charakterystyce. 37 i 38 lat, inżynier i himalaista, żonaci,
dzieciaci. Piani. Mieli karnety na sektor VIP. Zonk na maksa.

Tym bardziej brawa dla policji, że nawet w takim miejscu umieścili cywilnie
ubranych funkcjonariuszy, którzy uratowali dzień i paradoksalnie także
napastników, którzy odpowiedzą prawdopodobnie "tylko" za usiłowanie
pobicia.

Obydwaj dostali dwuletnie zakazy stadionowe i po tysiącu grzywny od klubu,
co podobno jest maksymalnym wymiarem kary, jaką może nałożyć klub.

Prezes Zagłębia zapowiedział, że wytoczy cywilne procesy sprawcom
stadionowej części zadymy i zażąda od nich tych 40 tysięcy, jakie klub
musiał zapłacić PZPN. Nie wstrzymuję oddechu, no ale zobaczymy.

Zapowiedział też pozwanie mojej ulubionej redakcji. Choć trzeba przyznać,
że tym razem, jak na swoje standardy oraz rzeczywistą wagę (tym razem
naprawdę dużą) wydarzenia, redakcja naprawdę się postarała zapozować na
obiektywne i uczciwe medium, więc nie wiem, jak z tym będzie.

Generalnie zapowiedzi Kozińskiego są bardzo ambitne, no ale rozliczy się go
z czynów i efektów, bo piękne wypowiedzi to już niejeden wygłaszał.




AJK

Posted: 16 Maj 2011 11:29:15



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.


Polonia Bytom - Górnik Zabrze 1:2

W języku polskim istnieje masa różnorodnych określeń kobiecego narządu
figlarnego. Od piątku można dodać jeszcze jedno i też na "p". Jak można
było przegrać taki mecz? Jak można było nie wykorzystać tego, że
piłkarze Górnika wcale nie chcieli go wygrać? To, co czasem robił
Bonin, Zahorski, Kwiek czy Pazadan aż wyło pod niebiosa, że część
zabrzan woli w przyszłym sezonie grać z Polonią niż z Cracovią - to
oddawanie piłki do tyłu w polu karnym, te durne faule... A Polonia
swoje: "Łozjezukarnypaniesędziokarny! Zabiłmięojzabił!". Telichowski i
Kobylik przewracali się od spojrzenia, Vašcak... lepiej nie mówić. W
końcu sędzia się poddał - skoro jedna i druga drużyna chce tego
karnego, to go macie. I wszyscy widzieli, jak go Polonia strzeliła i
jak Stachowiak bronił. Bida - bidą, nędza - nędzą, kryzys - kryzysem,
ale to, co obejrzałem w piątek w wykonaniu Polonii Bytom nie było ani
bidą, ani nędzą, ani kryzysem. To był taki wielki wyjący o pomstę do
nieba badziew! Kompletna piłkarska wiocha, popelina i syfmalaria. Won z
ligi! Niech ich ktoś dobije, niech już nas nie męczą, pliiiz.


Korona Kielce - Arka Gdynia 1:0

Korona zagrała tak samo jak dotychczas. Arka zagrała gorzej niż Korona.
Obiad stawał w gardle i pytał, czy może sobie stąd pójść. Ekstraklasa
patrzyła Arce w oczy i zawodziła: "Bo ty już mnie wcale nie
kochaaaaaasz!". Pierwszego murowanego spadkowicza już znamy. Jeśli Arka
zagra z Polonią Bytom w tym stylu, z takim bramkarzem, z taką obroną i
z takim brakiem pomysłu na cokolwiek, to możemy być świadkami
najgorszego meczu ligowego w XXI wieku (do tej pory prowadzi mecz
Cracovii z Arką sprzed bodaj dwóch sezonów). Zocha mimo wszystko
rozgrzeszam, bo każdy ma prawo się spalić w debiucie, Ivanovski się
starał, reszta myślami była już w Szczecinie i w Łęcznej. W Koronie
znowu dobrze zagrał Lisowski - ponieważ "znowu", to chyba pora, żeby
odszedł z Kielc, bo wyraźnie tam nie pasuje.


Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 0:0

Jagiellonia z Legia zagrały jak zagrały, Lechia z Polonią... Znowu nikt
nie chce grać w pucharach? To ja bym poprosił o jakieś wyraźniejsze
mruganie okiem, bo w takiej sytuacji wolną gotówkę przeznaczyłbym na
cele samodofinansowujące :-) Lechia - trzy sytuacje na gola, z czego
jedna setka, Polonia dwie, z czego żadna. Na plus trzeba dodać, że nie
był to mecz zły. Nie był też dobry, ale do tego polski kibic miał czas
przywyknąć. Bramkarze zrobili swoje, obrońcy starali się robić swoje,
pomoc pomagała, a napastnicy wybronią się przed każdym sądem i osądem.


Śląsk Wrocław - GKS Bełchatów 4:2

No, przynajmniej jedni którym się chce. Orest Lenczyk z wrodzoną sobie
złośliwością robi władzom Śląska wbrew, a piłkarze wyrabiają sobie
markę, opinię i jeśli w przyszłym sezonie dojdzie w Śląsku do
nieprozumień, rozpadu obecnego składu czy co tam - każdy z nich
znajdzie nowego pracodawcę bez najmniejszego trudu. Obrona słabiej niż
dotychczas, pomoc równo, za to zmiany trafione i nawet Ćwielong się
przydał, E, tam Ćwielong - Szewczuk bramkę strzelił! W GKS znowu na
pierwszym planie Nowak, a numer z podsadzeniem na ławie Małkowskiego i
niewpuszczeniem Wróbla, za to wpuszczeniem Mysiaka i Zawodzińskiego -
mocny. Albo Bartoszek naprawdę ostro zablefował, albo już położył lachę
na sezonie i teraz sobie eksperymentuje radośnie. Diaz miał dzień
konia, stoperzy Bełchatowa dzień ślepego okapi, a o dopingu już
mówiliśmy :-)


Lech Poznań - Ruch Chorzów 1:0

"Nowa murawa jest" - powiedział po meczu Jacek Kiełb - "Wiadomo, że jej
stan nie jest najgorszy". Jak zawodnik z takim minus ileśset może grać
w Ekstraklasie i jeszcze bramki strzelać? :-) Mecz bardzo przeciętny,
wygrana Lecha zasłużona, parę akcji w końcówce wyglądało malowniczo,
zwłaszcza, gdy się Stiliciowi zachciało grać, Arboleda płakał mało,
kłócił się oszczędnie, Ubiparib zarobił kolejne dwa kilo niechęci fanów
i dwa kilo "ach, te brwi" fanek, Kotorowski zrobił swoje. A Ruch...
Ruch też zrobił swoje. Zagrałby bardziej do przodu - dostałby więcej,
zagrałby bardziej do tyłu - dostałby także (co było widać w końcówce,
gdy ich właśnie Stilić robił w bolo). Przy odrobinie szczęścia
"niebiescy" mogli dowieźć remis, ale to było wszystko, co ewentualnie
mogliby osiągnąć.


Wisła Kraków - Cracovia 1:0

A o samym meczu, kurde, nikt :-)
Jak na derby - było naprawdę nieźle. Murawa była stale i naturalnie
zraszana, więc piłka chodziła szybko. Wisła przeważała od samego
początku, a gdyby Genkow w drugiej minucie nie strzelał od razu, tylko
poszedł dwa-trzy metry dalej... Świetny mecz Małeckiego, Sobolewski z
Wilkiem czyścili środek, a sam "Sobol" mógł dwa razy wygrać ten mecz.
Obrona uważniej niż dotychczas, Melikson znowu błysnął, a Genkow
zapłacił za wcześniejsze wymuszanie karnych - tym razem były dwa do
odgwizdania naprawdę i kicha z grochem, "no bo to przecież Genkow".
Swoją drogą był jeszcze do odgwizdania karny po faulu na Jaliensie przy
strzale Kirma, ale Siejewicz to Siejewicz. A Radomski to Radomski -
kolejny mecz z dwoma jego karnymi do odgwizdania. Ciekawe, czy jak
Genkowowi nie gwżdżą "bo to Genkow", to Radomskiemu zaczną gwizdać "bo
to Radomski". Taaa, zaczną... Poza tym niezły mecz Trivunovicia i
Bartczaka, Dudzic - tradycyjnie nic, a Ntibazonkiza grał swoje.

Co do zajścia Małecki-Ntibazonkiza - sprawa jest ewidentna i dla Komisji
Ligi. Małecki powinien dostać ze dwa mecze przerwy, bo sorry, pewne
zachowania nie przystoją nawet w naszej lidze. A nawet trzy - przyda mu
się wychowawczo, a drużynie nie zaszkodzi. Ale Ntibazonkiza też
powinien dostać jeden mecz kary - na powtórkach widać wyraźnie, że
Małecki eksplodował dopiero w momencie, w którym Saidi celowo kopnął go
w brzuch. Nie w grze, tylko już po gwizdku. Przy uważniejszym arbitrze
wylecieliby z boiska obaj, a tak - rzecz pójdzie na Komisję Ligi. Która
Małeckiemu przywali karę, a Ntibazonkizie nie. Zakład?


Widzew Łódź - Zagłebie Lubin 2:1

Kolejny mecz z cyklu: "Kibice szkodzą, a pusty stadion = niezły mecz,
parę bramek i zwycięstwo gospodarzy". Wynik mógł być w obie strony, bo
obie miały swoje okazje, W Widzewie świetnie zagrał Dudu, debiutujący
Zalepa wcale nie wyglądał na debiutanta, a Sernas pewnie do końca
sezonu będzie wchodził z ławki. To w sumie jest jakiś pomysł: w
pierwszym składzie męczą wroga a Grzelczak i Nakoulma, a potem wchodzą
(lub dochodzą) Sernas i Dżalamidze i dobijają. Grzelczak jak zwykle
ambitnie i efektywnie. W Zagłębiu obudził się Pawłowski i Plizga
wreszcie miał z kim grać, za to w sen zimowy popadł Dinis i chyba
Isailović też się zaraził.


Bramka kolejki
Nominowani

Robert Jeż - gol na 0:1 we meczu Polonia Bytom - Górnik Zabrze
Jacek Kiełb - paździoch na 1:0 w meczu Lech Poznań - Ruch Chorzów
Szymon Pawłowski - gol na 1:1 w meczu Widzew Łódź - Zagłębie Lubin!
Hieronim Zoch - gol na 1:0 w meczu Korona Kielce - Arka Gdynia

Wygrywa...
Robert Jeż


Co poza tym?...

Poza tym zamknięto stadion Słomniczanki - ale nie przez kibiców, tylko
przez piłkarzy, a dokładniej juniorów starszych Słomniczanki i Pogoni
Miechów, którzy urządzili sobie pomeczową najebkę. Meczowa skończyła
się wynikiem 0:3 dla Pogoni.
Garbarnia wtopiła 1:2 z Orliczem Suchedniów i jej przewaga nad Unią
Tarnów stopniała do skromnych sześciu punków. Górnik Wieliczka przegrał
także i od strefy spadkowej dzielą go tylko 3 punkty.
W piątej lidze wygrały Borek i Orzeł Piaski Wielkie. Niestety, Orzeł
wygrał bratobójczo z Wróblowianką, co chyba ostatecznie załatwia
marzenia Wrólowianki o utrzymaniu. Tramwaj i Bronowianka przegrały
także, ale one już od dawna nie marzą. Orzeł czwarty, a Borek siódmy,
ale na razie nie spada tylko dzięki bilansowi spotkań bezpośrednich.

VI-ligowa Clepardia wygrała 5:1 z Płomieniem Jerzmanowice. Ostatnim w
tabeli, więc umówmy się, że to niezbyt wielka sztuka. Wieczysta w takim
samym stosunku przegrała ze Świtem Krzeszowice, a w dodatku kibice
przygotowali efektowną oprawę z racami, dymami itd., więc pewnie i
stadion Wieczystej zamkną na głucho :-) Clepardia trzecia, Wieczysta
ósma.

W A-klasie Prądniczanka wygrała z Partyzantem Dojazdów 3:0, a piłkarze
Wawelu wyszli na mecz z Błękitnymi Modlnica, przybili piątki z sędziami
i przeciwnikami i... i zeszli do szatni, oddając mecz walkowerem.
Szczegóły tutaj: http://tinyurl.com/5w5c6hp Mogli to zrobić spokojnie,
bo w tej grupie klasy A spadkowicze są już znani (wycofały się Tonianka
i Kosynierzy Łuczyce).
W tabeli Prądniczanka spokojnie czwarta.





<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Wynajem projektorów - Praca - Gry hazardowe - Praca Kraków - Egipt Last Minute - Unity stomatologiczne - garaże projekty