| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 28 - pozostałe mecze |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| AJK
|
Posted: 6 Maj 2008 10:34:06 Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Widzew Łódź - Zagłębie Sosnowiec 0-1 Zagłębie miało z Widzewem ewentualnie powalczyć, a tu się okazało, że nie bardzo jest w ogóle z kim walczyć. Widzew po raz kolejny pokazał, że na pozostanie w lidze nie zasłużył. Pół składu wie, że w przyszłym sezonie zagra w innym klubie, drugie pół wie, że pierwsze pół wie, a samo szans na zmianę klubu nie ma, kadrowicze Leo są wyżsi ponad mocz... I efekcie powstał zakalec z bramką Marka w roli łyżeczki miodu. Szkoda Napoleoniego, bo on ewidentnie z innej planety niż pozostali gracze Widzewa. Mam nadzieję, że uda mu się z Łodzi uciec do jakiejś sensowniejszej drużyny. Szkoda mi też trochę Budki. Reszta zespołu Widzewa może się bujać w odmętach III ligi i naprawdę nie chciałbym już więcej oglądać żadnego z tych graczy. Zagłębie - jak to Zagłębie w tym roku. Próbowało, próbowało, a kiedy już bramka wpadła, zamurowało bramkę i miało w nosie. I słusznie. Plan wykonany z nawiązką, trzy punkty przywiezione z wyjazdu, a reszta to w ich sytuacji kosmetyka. Teraz Widzew gra z Koroną i dobrze mu tak, a Zagłębie Sosnowiec z GKS-em Bełchatów i choć szans wielkich nie ma, to przecież remis może się zdarzyć, tym bardziej, że GKS gra w tej rundzie nędzne. GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 0-0 "Czasem aż oczy bolą patrzeć..." - mówił do szafy trener Jarząbek. Na takich meczach także bolą. Tylu byłych i obecnych kadrowiczów, takie niby ligowe gwiazdy... a widowisko żadne. Parę okazji na bramkę, które obie drużyny konkursowo marnowały, dużo bieganiny i niedokładnych podań, nuda i tyle. Kolejna ligowa kopaninka o nic i "staraliśmy się realizować założenia taktyczne, blablabla, takie mecze gra się ciężko, blablabla, punkt z groźnym przeciwnikiem blablabla". Choć tak naprawdę powinno być: "A po kiego młota się męczyć, skoro już nie ma o co grać, a Euro za pasem i jeszcze bym kontuzję złapał albo co". GKS bez Jarzębowskiego to pół drużyny, a bez Pietrasiaka jeszcze kilkanaście procent mniej. Garguła chyba uwierzył, że go Wisła może kupić, a zresztą w kadrze mu wyrosła konkurencja w postaci Rogera, więc się starał, biegał i podawał, dobrze zagrał Magdoń. Fajnie, że do formy wraca Nowak, nieźle Rachwał. W Górniku brakowało Hajty - nie było komu pogonić "panienkami" drużyny do przodu. Obrona nieuważnie, pomoc bezbarwnie, Zahorski myśli o Euro, a Moskal był po prostu żałośnie cienki. Górnik gra teraz z Zagłębiem Lubin i ja stawiam na będące ostatnio w cugu Zagłębie. GKS jedzie do Sosnowca i pewnie będzie grał kolejny nudny ligowy mecz, a w ostatnim spotkaniu z Cracovią "podaruje" krakowianom premie za 8. miejsce. Odra Wodzisław - Polonia Bytom 0-2 Kolejny mecz, którym Polonia pokazuje, kto zasłużył na pozostanie w ekstraklasie. Odra nie jest łatwym przeciwnikiem, przekonały się o tym drużyny będące w tabeli o wiele wyżej niż Polonia. Tymczasem bytomianie od początku wsiedli na gospodarzy i po dwudziestu minutach prowadzili już dwoma bramkami. Po takim prysznicu Odra się obudziła, zaczęła kontrować, nacierać, wreszcie oblegać bramkę Polonii, mecz zyskał na atrakcyjności, a widzowie raz po raz dostawali hercklekotu - EKG kibiców w momencie egzekwowania karnego przez Micanskiego byłoby na pewno efektowne :-) Dużo okazji na gola, dużo ambicji po obu stronach, typowo ligowe problemy z celnością. Odra mogła ten mecz zremisować, pretensje może mieć tylko do siebie. MVP meczu, oczywiście Wolański (podobał mi się jego refleks przy pierwszej bramce. No, ale przy takiej obronie...), Podstawek średnio, Zieliński bardzo słabo, bardzo dobrze Radzewicz. Obrona - napisałbym, że dobrze, ale jednak Odra zbyt łatwo dochodziła do sytuacji strzeleckich. W zespole z Wodzisławia - bardzo dobrze Woś (wiadomo, firma), aktywnie Szary, bardzo pechowo Micanski, źle - Biskup i Aleksander. Punkty bardzo ważne dla bytomian, bo teraz Polonia gra z Lechem i z różnych względów nie ma wielkich szans na cokolwiek, a Odra jedzie do Krakowa na mecz z Cracovią i tu wszystko zależy od gospodarzy, od ich podejścia do gry. Jeśli będą chcieli, to wygrają. Korona Kielce - Groclin Grodzisk Wlkp. 1-1 Nastawiałem się na dobre widowisko i nie pomyliłem się. Choć pewnie kibice obu drużyn będą wybrzydzać z żalu :-) Szybki mecz, z dużą ilością ataków, strzałów, okazji na gola. Pierwsza połowa wyrównana, z lekkim wskazaniem na Groclin. Obie drużyny grały swoją szybką piłkę, choć było wyraźnie widać, że stawka spotkania trochę usztywniła zawodników, że bardziej niż chcą strzelić - boją się błędu. Ileż razy chciałem krzyczeć "strzelaj" i ileż razy tego strzału nie było, tylko podprowadzenie piłki o kolejny metr... Korona mogła mecz wygrać, a skoro mogła - to powinna. Ale albo Edi partaczył niemiłosiernie (ze dwie bramki mógł zrobić) albo gracze Korony kiwali jak szatany sami siebie, by w końcu podać nie tam, gdzie powinni. Groclin mądrze: skoro nie da się wjechać w pole karne krótką klepką, to - mając takie armaty, jakie mamy - zaczynamy ostrzał. I mogliśmy obejrzeć parę naprawdę pięknych strzałów oraz parad Kowalewskiego (brać go do Wisły!). Sikora mógł strzelić tuż przed przerwą (szkoda tego słupka), ale w końcu zrobił swoje. Kolejny dobry mecz Robaka, za to fatalny Ediego. Na brawa zasłużyli obaj bramkarze. Reszta zagrała po prostu solidnie to, co potrafi najlepiej. I to wystarczyło, żeby mecz wybijał się na tle ligowej szarzyzny. Groclin (wykartkowany, ale zasłużenie) gra teraz z Wisłą oraz Odrą i może żałować dwóch straconych punktów (tym bardziej, że Lech gra z Polonią Bytom i ŁKS-em, a Legia z Jagiellonią i Polonią). Przed Koroną mecze z Widzewem i Zagłębiem Lubin. To ostatnie spotkanie może być równie ciekawe, jak mecz z Groclinem. Wisła Kraków - ŁKS Łódź 5-2 Byłby wstyd, gdyby się skończyło inaczej. Już porażki z Legią być nie musiało (i tu wciąż wstyd jest), ale za przegraną z ŁKS-em chyba już powinno się ścinać głowy. Skrót pokazuje, że Wisła w pierwszej połowie spała zwłaszcza w obronie (zmiana po 30 minutach, i to nie z powodu kontuzji, o czymś świadczy). ŁKS - choć mocno osłabiony brakiem Wyparły i ofensywnego Szczota - znowu ambitnie, mógł strzelić jeszcze 1-2 bramki. Fajnie, że kolejną okazję miał do gry Jirsak, i że po raz kolejny pokazał, iż zaczyna być istotnym elementem drużyny, znowu bardzo zagrał Paulista (radzę go zatrzymać na co najmniej jeszcze jeden sezon, zwłaszcza że drogi nie jest, a Łobodziński to jeszcze nie to, czego Wiśle trzeba), naprawdę bardzo dobre spotkanie Diaza; to może być - że tak polecę Szpakowskim - joker w talii trenera Skroży. Szkoda, że nie zagrał Dudu (kiedy, jeśli nie w takich meczach?). Z drugiej strony boiska - kolejny dobry mecz Mili i Vayera, Arifović - swoje, Jovinho wreszcie ładnie trafił (a Cebanu przy tej interwencji ryzykował karnego, bo kopnięcie uniesioną prawą nogą nie było wcale wymierzone w piłkę). We środę Wisła - Groclin, może to być bardzo ładny, emocjonujący mecz, a ŁKS podejmuje Ruch Chorzów i patrząc na ostatnie parę kolejek to ŁKS jednak jest faworytem. Ale się porobiło... Zagłębie Lubin - Cracovia 3-1 Po cichu liczyłem na dobre widowisko (rozpędzona Cracovia i Zagłębie, które przecież potrafi grać ładnie) i nawet nieźle się zapowiadało, ale skończyło się, jak się skończyło. Złotego Młota z Wiązanką oraz delegację do pracy w warzywniaku dostaje sędzia Borski, bo napracował się bardzo, żeby zepsuć mecz. Najpierw nieodgwizdany karny dla Cracovii po starciu Stasiaka z Dudzicem, potem brak żółtej kartki dla tego drugiego za celowe kopnięcie Stasiaka, brak żółtej kartki dla Tupalskiego za uderzenie Pawłowskiego... Przy starciu Pawlusińskiego i Lacića na 18. metrze ja bym wolnego jednak nie gwizdał - tam nie było zagrania faul, tylko zwykły, przypadkowy kontakt. No a potem ten nieszczęsny karny. Sam karny słuszny, ale to, co po nim... Zamiast dwóch żółtych - dla Iwańskiego za symulowanie oraz dla Cabaja za szarpanie - i w efekcie spokojnej gry dalej, Borski się pogubił już całkiem, na boisku zrobiła się awantura, poleciała niesłuszna czerwona dla Cabaja, nerwy do końca spotkania. Wszystko to obciąża konto sędziego. Podobnie jak druga żółta dla Golińskiego - chyba tylko dla "rehabilitacji" dana, bo wejście było czyste w piłkę. Co do zachowania Iwańskiego i Cabaja... Cabaj - pomijając fakt szarpnięcia Iwańskiego, czego mu robić nie wolno było - trochę zapłacił cenę swojego zachowania w całej rundzie. Tyle razy "bucował", tyle razy zachowywał się poniżej wszelkiej krytyki (że przypomnę choćby uderzenie _własnego_ zawodnika w meczu z Ruchem), że wyrobił sobie taką a nie inną opinię i teraz za nią płaci. Nie on jeden, jest paru podobnych graczy w lidze (Hajto np.) i wszyscy zapracowali sobie na takie traktowanie. Iwański zachował się jak kretyn. Tym bardziej, że mecz i tak Zagłębie miało wygrany, a teraz on sam będzie u sędziów na cenzurowanym i być może jemu z kolei nie odgwiżdżą potem ewidentnego karnego, bo "wiadomo, Iwański - on zawsze udaje". Natomiast - zgódźmy się - opowieści, o tym, jako to faktem biegnięcia do piłki po zdobyciu gola prowokował Cabaja, upieranie się, że takie bieganie jest zabronione... Nie przesadzajmy z wrażliwością na pograniczu psychozy. To jest codzienne, normalne zachowanie na wszystkich boiskach (sami gracze Cracovii też się tak zachowywali w niektórych meczach) i nikt nigdy o nie pretensji nie miał. Ale trener Majewski w sobotę w ogóle jakiś dziwny był. Bardziej dziwny niż zazwyczaj. Co zaś do samego meczu - bez sędziego Zagłębie także by ten mecz wygrało. W przewadze grało niedługo (chwilę pierwszej połowy i parę minut drugiej) i nie ona zdecydowała o wyniku. Mecz mógł się rozstrzygnąć jeszcze w pierwszej połowie, kiedy swoich sytuacji nie wykorzystali Goliński i Plizga, a i w drugiej połowie Zagłębie więcej miało z gry i mogło strzelić jeszcze ze dwie bramki. Na duży plus Pawłowski (nie tylko za własną bramkę i zachowanie przy pierwszym golu) oraz - ale jedynie piłkarsko - Iwański. Cracovia ambitnie grała do końca i na bramkę zasłużyła, ale na Zagłębie była tego dnia po prostu za słaba. Może gdyby zamiast Witkowskiego zszedł z boiska najsłabszy tego dnia Radwański... - w końcu przy 2-0 nie ma co się cykać i grać asekurancko. Teraz Zagłębie gra z Górnikiem w Zabrzu, a Cracovia podejmuje Odrę Wodzisław. Gospodarze grają o premie, Cracovia w dodatku o odreagowanie porażki w Lubinie, Zagłębie o nic, a Odra o uniknięcie baraży. W obu spotkaniach stawiałbym na wygrane gospodarzy, z tym że na wygraną Cracovii bardziej. Bramka kolejki nominowani: Ensar Arifović - na 0-2 - w meczu Wisła Kraków - ŁKS Łódź Anderson Cueto - na 1-0 w meczu Lech Poznań - Jagiellonia Białystok Maciej Iwański - na 1-0 w meczu Zagłębie Lubin - Cracovia Adrian Marek - na 0-1 w meczu Widzew Łódź - Zagłębie Sosnowiec Jean Paulista - na 4-2 w meczu Wisła Kraków - ŁKS Łódź Szymon Pawłowski - na 3-0 w meczu Zagłębie Lubin - Cracovia Janusz Wolański - zbiorczo za obie bramki w meczu Odra Wodzisław - Polonia Bytom Honorowe Międzysłupkowie ze Złotą Siatką otrzymuje... Szymon Pawłowski (i już widzę te komentarze... :-)) Co poza tym? Poza tym w niższych ligach rozegrano w ciągu ostatniego tygodnia dwie kolejki. Kmita Zabierzów przegrał z Odrą Opole (a szkoda, bo to przecież sąsiad w tabeli), ale po wykorzystanym rzucie karnym wygrał 1-0 z lubelskim Motorem i zajmuje miejsce "nad kreską". Hutnik Kraków zremisował 2-2 z Resovią, a drugiego meczu nie rozegrał, bo goście nie dojechali z powodu korków na drodze (zastanawiałem się, czy się nie wybrać na to spotkanie, ale z powodu deszczu zrezygnowałem - i dobrze, jak widać). Garbarnia przegrała na wyjeździe z Popradem Muszyna 0-1, a w domu wygrała z Lubaniem Maniowy 2-0 o awansowała na 6. miejsce w tabeli. Clepardia w swoim drugim meczu (bo o porażce z Garbarzem Zembrzyce już pisałem) przegrała z Tramwajem 0-1, a Prądniczanka z tym samym Tramwajem wygrała 1-0 (dzięki czemu przez jeden dzień nie była ostatnia w tabeli), ale za to przegrała z Orłem Piaski Wielkie 2-3 i to grając od 7. minuty w przewadze. Krakus potrafi :-) |
| tees
|
Posted: 6 Maj 2008 10:55:31 Fajnie, że kolejną okazję miał do gry Jirsak, i że po raz kolejny
pokazał, iż zaczyna być istotnym elementem drużyny, Taaa... tyle że od pierwszego gwizdka grał Mączyński... Wiem, że to byłby bodajże 3 mecz Tomasa w przeciągu kilku dni, ale przecież to zawodowy piłkarz i powinien byc gotowy na takie "wyzwania". Nie wiem dlaczego, ale mam jakieś takie wrażenie że Jirsak jakoś za bardzo Skorży nie przekonuje. Mam nadzieję, że to wrażenie błędne ;) znowu bardzo zagrał
Paulista (radzę go zatrzymać na co najmniej jeszcze jeden sezon, zwłaszcza że drogi nie jest, a Łobodziński to jeszcze nie to, czego Wiśle trzeba), Tu się zgadzam - faktycznie posadzenie w rezerwach dobrze mu zrobiło ;) Szkoda byłoby oddać za darmo... naprawdę bardzo dobre spotkanie Diaza; to może być - że
tak polecę Szpakowskim - joker w talii trenera Skroży. Tylko, że zwróć uwagę na to, że to w zamyśle miał być OBROŃCA, a nie pomocnik. To fajnie, że gość potrafi szarpnąć do przodu, kiwnąć i nawet głowę celnie przyłożyć, ale... on ma PRZEDE WSZYSTKIM być nie do przejścia, a na razie wygląda to hmmm - średnio. Aczkolwiek zauważalny (w porównaniu z początkiem sezonu) progres jest i ja go na razie nie skreślam bynajmniej. Bramka kolejki
nominowani: Ensar Arifović - na 0-2 - w meczu Wisła Kraków - ŁKS Łódź Anderson Cueto - na 1-0 w meczu Lech Poznań - Jagiellonia Białystok Maciej Iwański - na 1-0 w meczu Zagłębie Lubin - Cracovia Adrian Marek - na 0-1 w meczu Widzew Łódź - Zagłębie Sosnowiec Jean Paulista - na 4-2 w meczu Wisła Kraków - ŁKS Łódź Szymon Pawłowski - na 3-0 w meczu Zagłębie Lubin - Cracovia Janusz Wolański - zbiorczo za obie bramki w meczu Odra Wodzisław - Polonia Bytom Szymon Pawłowski (i już widzę te komentarze... :-)) A ja bym tu nie przydzielał pierwszego miejsca ;) Arifović, Cueto, Iwański, Pawłowski, Paulista - wszystkie extra, ogólnie kolejka bardzo "wypasiona" pod tym względem. A i tak najlepsza była z wiadomych względów bramka Brożka na 3-2 ;) pzdrw tees |
| Cavallino
|
Posted: 6 Maj 2008 11:04:05 a
Moskal był po prostu żałośnie cienki. A było kiedyś inaczej? Ja nie mogę wpaść na pomysł, dlaczego trenerzy usilnie go wstawiają do skłądu, przecież to kaleka pierwszej wody jest. |
| UGI
|
Posted: 6 Maj 2008 11:06:29 A i tak najlepsza była z wiadomych względów bramka Brożka na 3-2 ;)
Prawie opuściłem kubek z herbatą widząc skrót. |
| AJK
|
Posted: 6 Maj 2008 11:28:20 Fajnie, że kolejną okazję miał do gry Jirsak, i że po raz kolejny
pokazał, iż zaczyna być istotnym elementem drużyny, Taaa... tyle że od pierwszego gwizdka grał Mączyński... Wiem, że to byłby bodajże 3 mecz Tomasa w przeciągu kilku dni, ale przecież to zawodowy piłkarz i powinien byc gotowy na takie "wyzwania". Nie wiem dlaczego, ale mam jakieś takie wrażenie że Jirsak jakoś za bardzo Skorży nie przekonuje. Mam nadzieję, że to wrażenie błędne ;) Występ Mączyńskiego odebrałem nie jako votum nieufności wobec Jirsaka, ale jako votum... hmm... może nie votum ufności, co "votum szansum" :-) dla Mączyńskiego. Mecz idealny do sprawdzenia takiego zawodnika - rywal z niższej półki, ale jednak zdolny i walczący, stresu żadnego. Kiedyś Mączyński musi grać, kiedyś trzeba zdecydować, czy się do czegoś nadaje. Okazało się, co się okazało i wszedł Jirsak. Szczerze mówiąc, miałem nadzieję, że od pierwszego gwizdka zagrają także Dudu, Kowalski i Kmiecik (żeby strzelił sobie bramkę i żeby go można było drożej sprzedać :-)), a może nawet ktoś z drużyny ME. Cracovia już ma paru młodych-ogranych, Legia też, efekty z ich gry są i to spore, a w Wiśle posucha pod tym względem. Mecz z ŁKS-em to była świetna sytuacja do ogrania młodziaków (i jeszcze z własnym dopingiem). Bo co? Przeciw Groclinowi ich Skroża wystawi? Chociaż... może to jest sposób na wygraną :-) naprawdę bardzo dobre spotkanie Diaza; to może być - że
tak polecę Szpakowskim - joker w talii trenera Skroży. Tylko, że zwróć uwagę na to, że to w zamyśle miał być OBROŃCA, a nie pomocnik. To fajnie, że gość potrafi szarpnąć do przodu, kiwnąć i nawet głowę celnie przyłożyć, ale... on ma PRZEDE WSZYSTKIM być nie do przejścia, a na razie wygląda to hmmm - średnio. Aczkolwiek zauważalny (w porównaniu z początkiem sezonu) progres jest i ja go na razie nie skreślam bynajmniej. OK - masz rację z uwagami do gry defensywnej. Tu rzeczywiscie gość musi jeszcze popracować, bo to jest jego głowne zadanie. Ale że potrafi pociągnąć do przodu - to dobrze i z tego się cieszę. Tym bardziej, że obronę Wisła ma raczej wiekową i trzeba szukać dla nich następców. A obrona Wisły zawsze grała "do przodu" i to w niej zawsze była "ostatnia nadzieja", kiedy formacje ofensywne nie potrafiły sobie poradzić (patrz: Baszczyński w meczu z Polonią). No, takie optymistyczne szukanie przede wszystkim dobrych stron po efektownym występie Diaza :-) Bramka kolejki
nominowani: Ensar Arifović - na 0-2 - w meczu Wisła Kraków - ŁKS Łódź Anderson Cueto - na 1-0 w meczu Lech Poznań - Jagiellonia Białystok Maciej Iwański - na 1-0 w meczu Zagłębie Lubin - Cracovia Adrian Marek - na 0-1 w meczu Widzew Łódź - Zagłębie Sosnowiec Jean Paulista - na 4-2 w meczu Wisła Kraków - ŁKS Łódź Szymon Pawłowski - na 3-0 w meczu Zagłębie Lubin - Cracovia Janusz Wolański - zbiorczo za obie bramki w meczu Odra Wodzisław - Polonia Bytom Szymon Pawłowski (i już widzę te komentarze... :-)) A ja bym tu nie przydzielał pierwszego miejsca ;) Arifović, Cueto, Iwański, Pawłowski, Paulista - wszystkie extra, ogólnie kolejka bardzo "wypasiona" pod tym względem. Po poprzedniej posusze - tym razem sypnęło i miałem naprawdę solidnego zgryza. Tym bardziej, że jak, cholera, porównać bramkę np. Cueto z golem Arifovića albo strzał Marka z golem Paulisty?... Najchętniej dałbym nagrodę nie bramce, a sytuacji przedbramkowej z meczu Zagłębie - Cracovia: podanie do Pawłowskiego, przyjęcie przez niego piłki, minięcie Radwańskiego i idealna centra. Bramka w tym wszystkim była najsłabsza :-) |
| AJK
|
Posted: 6 Maj 2008 11:41:02 06-05-2008 o godz. 13:04 UGI napisał: Maciej Iwański - na 1-0 w meczu Zagłębie Lubin - Cracovia
nie pamietam http://tinyurl.com/5h7ene Jean Paulista - na 4-2 w meczu Wisła Kraków - ŁKS Łódź
Nie mow, że nominowany z powodu sily strzalu. Raczej precyzji[1]. 6 na 10 napastników trafiłoby w tej sytuacji w obrońców albo w trybuny, a pozostałych 3 - próbowałoby przyjąć piłkę i pokiwać się trochę. [1] dobra - to był trochę fuks :-) Szymon Pawłowski - na 3-0 w meczu Zagłębie Lubin - Cracovia
tez nie pamietam No, weeeeź... http://tinyurl.com/57ytjj Janusz Wolański - zbiorczo za obie bramki w meczu Odra Wodzisław -
Polonia Bytom ale tu o urode chodzi :-) A czego tym bramkom brakuje? Przy pierwszej Wolański dał podręcznikowy popis gry napastnika - zrobił dokładnie to, co powinen, dokładnie w tym momencie, w którym powinien, akcja do pokazywania młodziakom w szkole. Drugia to z kolei bardzo ładny, silny i celny strzał w sytuacji, która do najłatwiejszych nie należała. Co poza tym?
Ruch Radzionków pewnie pokonał Millenium Wojkowice 3:0. Niestety Tychy tez wygraly (choc minimalnie) i trzy punkty przewagi ciagle sie utrzymuja. Do konca 6 kolejek wiec jeszcze sporo moze sie zdarzyc. Jutro o 17:00 gramy z Myszkowem u nich. Ehhh pamietam 1998 rok jak wchodzilismy do 1 ligi, warunkiem do wejscia bylo pokonanie u siebie Kum but Jelenia Gore, potem czekal nas mecz wtedy jeszcze z Krisbutem Myszkow i piekne 3:2 zaliczylismy, co potwierdzilo ze wtedy nie bylo mocnych w 2 lidze na Cidry. Ach, te nazwy... Za to także lubię niższe ligi :-) |
| tees
|
Posted: 6 Maj 2008 11:46:35 Występ Mączyńskiego odebrałem nie jako votum nieufności wobec Jirsaka,
ale jako votum... hmm... może nie votum ufności, co "votum szansum" :-) dla Mączyńskiego. Mecz idealny do sprawdzenia takiego zawodnika - rywal z niższej półki, ale jednak zdolny i walczący, stresu żadnego. Kiedyś Mączyński musi grać, kiedyś trzeba zdecydować, czy się do czegoś nadaje. To rozumiem, że wg Ciebie Skorża jest już przekonany na 100% do Jirsaka? I będzie go wpuszczał w podstawowej 11-ce? Bo jak na razie to imho dla Wisły lepsze jest, aby ogrywał się Jirsak, który nadal czuje się mocno niepewnie, niż młody Mączyński, który ma jeszcze czas, Młodą Ekstraklasę + Puchar Ekstraklasy. Niestety Wisła nie ma czasu na ogrywanie młodzieży, my musimy mieć graczy od razu gotowych do walki i osiągania sukcesów (chyba że na takowe nie liczymy i chcemy walczyć w pocie czoła o mozliwość startu w PUEFA z 5-6 innymi polskimi klubami). Btw: a wiesz, że istnieje ponoć przepis nakazujący trenerowi wystawianie w meczu ligowym OE najsilniejszej jedenastki? ;) I jak się to ma do wystawienia Mączyńskiego? ;) Bo co? Przeciw
Groclinowi ich Skroża wystawi? Chociaż... może to jest sposób na wygraną :-) Raczej na łomot. Groclin walczy o puchary i nie podejdzie do meczu z takim zaangażowaniem jak Wisła do Legii w PE. OK - masz rację z uwagami do gry defensywnej. Tu rzeczywiscie gość musi
jeszcze popracować, bo to jest jego głowne zadanie. Ale że potrafi pociągnąć do przodu - to dobrze i z tego się cieszę. Oczywiście. Gdyby oprócz słabej gry w obronie nie potrafił także nic "z przodu" to wtedy byłaby tragedia ;) W ostateczności - skoro z Brożka zrobiło się obrońcę, to z Diaza może będzie dobry pomocnik? ;) No, takie optymistyczne szukanie przede wszystkim dobrych stron po
efektownym występie Diaza :-) Ocenimy go po przerwie zimowej, jak przepracuje cały cykl i pobiega po górach ;) Może nabierze ciała i lepszych nawyków - godnych klasowego obrońcy. Zresztą - zawsze jest opcja wystawienia go np. w eliminacjach do LM jako pomocnika i po lekkim "mejkapie" mógłby wyglądać jak Ronaldinho. To powinno dać na początku każdemu przeciwnikowi do myślenia ;) pzdrw tees |
| tees
|
Posted: 6 Maj 2008 11:48:16 Raczej precyzji[1]. 6 na 10 napastników trafiłoby w tej sytuacji w
obrońców albo w trybuny, a pozostałych 3 - próbowałoby przyjąć piłkę i pokiwać się trochę. [1] dobra - to był trochę fuks :-) Też tak mówiłem po pierwszych golach Zieńczuka z woleja ;) pzdrw tees |
| AJK
|
Posted: 6 Maj 2008 12:09:55 Występ Mączyńskiego odebrałem nie jako votum nieufności wobec Jirsaka,
ale jako votum... hmm... może nie votum ufności, co "votum szansum" :-) dla Mączyńskiego. Mecz idealny do sprawdzenia takiego zawodnika - rywal z niższej półki, ale jednak zdolny i walczący, stresu żadnego. Kiedyś Mączyński musi grać, kiedyś trzeba zdecydować, czy się do czegoś nadaje. To rozumiem, że wg Ciebie Skorża jest już przekonany na 100% do Jirsaka? I będzie go wpuszczał w podstawowej 11-ce? A według Ciebie bardziej jest przekonany do Mączyńskiego, skoro go wpuścił od początku? ;-) Mam wrażenie, ze na 100% jeszcze Skorża przekonany nie jest - a raczej "nie na tyle", bo Jirsak ma poważną konkurencję w postaci Cantoro, Sobolewskiego, Dudki. Ale grać będzie coraz częściej, bo wymieniona trójka - choć na razie jeszcze ceniona wyżej, choćby ze względu na doświadczenie - wiecznie w Wiśle grać nie będzie (dwaj pierwsi - wiek, Dudka - bo bardzo chce odejść). Jirsak jest teraz ewidentnie przygotowywany do wejścia w skład z marszu, do zastąpienia już-natychmiast. I na stałe. I dobrze. Bo jak na razie to imho dla Wisły lepsze jest, aby ogrywał się Jirsak,
który nadal czuje się mocno niepewnie, niż młody Mączyński, który ma jeszcze czas, Młodą Ekstraklasę + Puchar Ekstraklasy. Niestety Wisła nie ma czasu na ogrywanie młodzieży, my musimy mieć graczy od razu gotowych do walki i osiągania sukcesów (chyba że na takowe nie liczymy i chcemy walczyć w pocie czoła o mozliwość startu w PUEFA z 5-6 innymi polskimi klubami). Tu się zgadzamy. Ale raz od dzwonu w takim meczu jak ten z ŁKSem - czyli w końcówce, przed przerwą, ale też przed cyklem przygotowawczym do nowego sezonu można poświęcić jedną połowę, albo i cały mecz na takie testy. Kiedyś je trzeba robić - nie można w walce o mistrzostwo, nie można w pucharach... ale kiedyś trzeba, bo ME czy PE wszystkiego nie załatwiają. Btw: a wiesz, że istnieje ponoć przepis nakazujący trenerowi
wystawianie w meczu ligowym OE najsilniejszej jedenastki? ;) I jak się to ma do wystawienia Mączyńskiego? ;) Ja bym to pytanie poszerzył o sens wystawiania sporej grupy graczy w całej naszej lidze. Ale sam przepis fajny. Życiowy, poważny i wcale się nie śmieję drwiąco, tylko mam takie tiki nerwowe :-)) No, takie optymistyczne szukanie przede wszystkim dobrych stron po
efektownym występie Diaza :-) Ocenimy go po przerwie zimowej, jak przepracuje cały cykl i pobiega po górach ;) Może nabierze ciała i lepszych nawyków - godnych klasowego obrońcy. Zresztą - zawsze jest opcja wystawienia go np. w eliminacjach do LM jako pomocnika i po lekkim "mejkapie" mógłby wyglądać jak Ronaldinho. To powinno dać na początku każdemu przeciwnikowi do myślenia ;) I to jest słuszna koncepcja - z tym czekaniem na efekty przygotowań w Wiśle (fizycznych i taktycznych). Gdyby Diaz przy swoich parametrach i umiejętnościach nabrał jeszcze masy (jak Paulista choćby), to mogłaby Wisła mieć naprawdę wartościowego gracza. A że gość ma dopiero 25 lat - warto inwestować. |
| tees
|
Posted: 6 Maj 2008 12:25:52 A według Ciebie bardziej jest przekonany do Mączyńskiego, skoro go
wpuścił od początku? ;-) Eee.. nie. Według mnie to pokazuje, że ciągle szuka. Zamiast maksymalnie ogrywać Jirsaka. I zastanawia się, czy by tu nie wydać np 1 mln euro na Iwańskiego/Gargułę. A Jirsak na ławkę. Takie mam czarne myśli ;) pzdrw tees |
| AJK
|
Posted: 6 Maj 2008 13:20:49 06-05-2008 o godz. 14:25 tees napisał: A według Ciebie bardziej jest przekonany do Mączyńskiego, skoro go
wpuścił od początku? ;-) Eee.. nie. Według mnie to pokazuje, że ciągle szuka. Zamiast maksymalnie ogrywać Jirsaka. I zastanawia się, czy by tu nie wydać np 1 mln euro na Iwańskiego/Gargułę. A Jirsak na ławkę. Takie mam czarne myśli ;) Panie trenerze Skorża! Garguła jest do dupy! Miękkie bęc-ojeju ze średnim strzałem. A poza tym i tak za chwilę będzie chciał uciec za granicę. A poza tym, jak trafi na prawdziwego twardziela w obronbie, to bęziem Gargułę zbierać po całych Błoniach. Jirsak lepszy. Iwański ewentualnie lepszy od Jirsaka, ale brać kogoś, kto już jeden bunt w szatni urządził i gra jak mu się zachce?... Nie bądź pan rura, nie pękaj pan, Jirsak jest świetny, z meczu na mecz coraz lepszy, w przeciwieństwie do Garguły - myśli, a bańka zielonych przyda się na inne zakupy (dobry bramkarz jest potrzebny, obrońca i skrzydłowy). |
| AJK
|
Posted: 6 Maj 2008 13:22:30 06-05-2008 o godz. 13:04 Cavallino napisał: a Moskal był po prostu żałośnie cienki.
A było kiedyś inaczej? Oj, było, było... Za Suworowa - to byli Moskale! |
| CGC
|
Posted: 6 Maj 2008 13:54:29 Zagłębie Lubin - Cracovia 3-1
Po cichu liczyłem na dobre widowisko (rozpędzona Cracovia i Zagłębie, które przecież potrafi grać ładnie) i nawet nieźle się zapowiadało, ale skończyło się, jak się skończyło. Poza sędziowskim spektaklem widowisko było niczego sobie. Cztery bramki, dużo fajnych akcji... Złotego Młota z Wiązanką oraz
delegację do pracy w warzywniaku dostaje sędzia Borski, bo napracował się bardzo, żeby zepsuć mecz. Najpierw nieodgwizdany karny dla Cracovii po starciu Stasiaka z Dudzicem, potem brak żółtej kartki dla tego drugiego za celowe kopnięcie Stasiaka, Po przeczytaniu przepisów już wiem, że za celowe kopnięcie jest czerwona, nie żółta. brak żółtej kartki dla
Tupalskiego za uderzenie Pawłowskiego... j.w. Przy starciu Pawlusińskiego i
Lacića na 18. metrze ja bym wolnego jednak nie gwizdał - tam nie było zagrania faul, tylko zwykły, przypadkowy kontakt. No a potem ten nieszczęsny karny. Sam karny słuszny, ale to, co po nim... Zamiast dwóch żółtych - dla Iwańskiego za symulowanie oraz dla Cabaja za szarpanie - i w efekcie spokojnej gry dalej, Borski się pogubił już całkiem, na boisku zrobiła się awantura, poleciała niesłuszna czerwona dla Cabaja, nerwy do Wg przepisów ze strony pzpn.pl jak najbardziej słuszna. końca spotkania. Wszystko to obciąża konto sędziego. Podobnie jak druga
żółta dla Golińskiego - chyba tylko dla "rehabilitacji" dana, bo wejście było czyste w piłkę. Co do zachowania Iwańskiego i Cabaja... Cabaj - pomijając fakt szarpnięcia Iwańskiego, czego mu robić nie wolno było - trochę zapłacił cenę swojego zachowania w całej rundzie. Tyle razy "bucował", tyle razy zachowywał się poniżej wszelkiej krytyki (że przypomnę choćby uderzenie _własnego_ zawodnika w meczu z Ruchem), że wyrobił sobie taką a nie inną opinię i teraz za nią płaci. Nie on jeden, jest paru podobnych graczy w lidze (Hajto np.) i wszyscy zapracowali sobie na takie traktowanie. Iwański zachował się jak kretyn. Przeaktorzył, jak to mawiał Majdan. Za przeaktorzenie daje się żółtą kartkę. Wystarczyło paść i się zwinąć, łapanie się za paszczę było przesadą. Mógł się chociaż po meczu tłumaczyć, że ma obluzowaną plombę, czy coś takiego. ;-) Tym bardziej, że mecz i tak Zagłębie
miało wygrany, a teraz on sam będzie u sędziów na cenzurowanym i być może jemu z kolei nie odgwiżdżą potem ewidentnego karnego, bo "wiadomo, Iwański - on zawsze udaje". Natomiast - zgódźmy się - opowieści, o tym, jako to faktem biegnięcia do piłki po zdobyciu gola prowokował Cabaja, upieranie się, że takie bieganie jest zabronione... Nie przesadzajmy z wrażliwością na pograniczu psychozy. To jest codzienne, normalne zachowanie na wszystkich boiskach (sami gracze Cracovii też się tak zachowywali w niektórych meczach) i nikt nigdy o nie pretensji nie miał. Ale trener Majewski w sobotę w ogóle jakiś dziwny był. Bardziej dziwny niż zazwyczaj. Co zaś do samego meczu - bez sędziego Zagłębie także by ten mecz wygrało. W przewadze grało niedługo (chwilę pierwszej połowy i parę minut drugiej) i nie ona zdecydowała o wyniku. Mecz mógł się rozstrzygnąć jeszcze w pierwszej połowie, kiedy swoich sytuacji nie wykorzystali Goliński i Plizga, a i w drugiej połowie Zagłębie więcej miało z gry i mogło strzelić jeszcze ze dwie bramki. Na duży plus Pawłowski (nie tylko za własną bramkę i zachowanie przy pierwszym golu) Ładnie go znalazł Goliński. Plusik za to podanie. Honorowe Międzysłupkowie ze Złotą Siatką otrzymuje...
Szymon Pawłowski (i już widzę te komentarze... :-)) Komentarze by były, gdyby wygrał Iwański. :-) |
| AJK
|
Posted: 6 Maj 2008 14:49:00 06-05-2008 o godz. 15:54 CGC napisał: Złotego Młota z Wiązanką oraz delegację do pracy w warzywniaku dostaje
sędzia Borski, bo napracował się bardzo, żeby zepsuć mecz. Najpierw nieodgwizdany karny dla Cracovii po starciu Stasiaka z Dudzicem, potem brak żółtej kartki dla tego drugiego za celowe kopnięcie Stasiaka, Po przeczytaniu przepisów już wiem, że za celowe kopnięcie jest czerwona, nie żółta. Na szczęście nie jestem sędzią - ja bym w tej sytuacji dał żółtą. Inna rzecz, że przy prawidłowym sędziowaniu tej żółtej by nie było, bo byłby karny dla Cracovii. brak żółtej kartki dla Tupalskiego za uderzenie Pawłowskiego...
j.w. I tu podobnie - wg mnie na czerwoną to się nie kwalifikowało. Jak dobrze siedzieć sobie w fotelu i mieć w nosie przepisy :-) No a potem ten nieszczęsny karny. Sam karny słuszny, ale to, co po
nim... Zamiast dwóch żółtych - dla Iwańskiego za symulowanie oraz dla Cabaja za szarpanie - i w efekcie spokojnej gry dalej, Borski się pogubił już całkiem, na boisku zrobiła się awantura, poleciała niesłuszna czerwona dla Cabaja Wg przepisów ze strony pzpn.pl jak najbardziej słuszna. Ale wg sytuacji na boisku - chyba nie bardzo. Tym wyraźniej, że kartka poleciała po całej awanturze, w czasie której jeszcze kilka powinno polecieć. Rozumiem, że zachowanie Cabaja zinterpretowane zostało (przez sędziego czy Komisję Ligi) jako faul bez piłki (bo po gwizdku), ale moim zdaniem żółta dla obu byłaby wystarczająca. Co do zachowania Iwańskiego i Cabaja... Cabaj - pomijając fakt
szarpnięcia Iwańskiego, czego mu robić nie wolno było - trochę zapłacił cenę swojego zachowania w całej rundzie. Tyle razy "bucował", tyle razy zachowywał się poniżej wszelkiej krytyki (że przypomnę choćby uderzenie _własnego_ zawodnika w meczu z Ruchem), że wyrobił sobie taką a nie inną opinię i teraz za nią płaci. Nie on jeden, jest paru podobnych graczy w lidze (Hajto np.) i wszyscy zapracowali sobie na takie traktowanie. Iwański zachował się jak kretyn. Przeaktorzył, jak to mawiał Majdan. Za przeaktorzenie daje się żółtą kartkę. Wystarczyło paść i się zwinąć, łapanie się za paszczę było przesadą. Mógł się chociaż po meczu tłumaczyć, że ma obluzowaną plombę, czy coś takiego. ;-) To dodatkowy zarzut z mojej strony - te idiotyczne komentarze po meczu, nie dość, że brnięcie w "ojejuależmnieskrzywdził", to jeszcze jakieś personalne jazdy pod adresem Cabaja. No, ale tu też się wyrównuje, bo z drugiej strony jest tak samo, a w dodatku dziś w Cracovii obowiązuje wersja "Iwański nadział się na wyciagniętą rękę; zderzył się z Cabajem barkiem". Wart więc Pac pajaca, a pajac Paca ;-) Honorowe Międzysłupkowie ze Złotą Siatką otrzymuje...
Szymon Pawłowski (i już widzę te komentarze... :-)) Komentarze by były, gdyby wygrał Iwański. :-) Wtedy byłby to oczywisty dowód ewidentnego spisku i niecnej zmowy, a tak - tylko "kłoda ateizmu, rzucona ręką neoliberałów..." itd :-) |
| AJK
|
Posted: 18 Maj 2009 09:02:11 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Znowu wcześniej, ale dla równowagi ewentualne odpowiedzi będą jutro wieczorem :-) Cracovia - GKS Bełchatów 1:0 "A nie mówiłem?" again. Znowu fuksiarsko i przy udziale patałaszenia przeciwnika, ale liczy się wynik i to, że się "Pasy" odgięły psychicznie - nie dość, że wygrały, to jeszcze bez Ślusarskiego. Karta dla Derbicha niby wg przepisów słuszna, ale ja bym tego nie gwizdał. Kontakt to nie "spowodowanie upadku", choćby się przeciwnik wił w bólach porodowych, udając. Poza tym Małek sędziował poprawnie, a nawet z lekkim "pro" dla gospodarzy przy niektórych wolnych. Bardzo dobrze Nowak i Pawlusiński, Polczak - wiadomo, Cabaj pewnie, po drugiej stronie chyba tylko Magdoń coś grał, bo reszta przejawiała postawę: "Nie jestem jeszcze gotowy, kochanie, żeby tak się zaangażować". No i Sapela - kiedyś się nieźle zapowiadał, ale teraz, co go widzę, to mi wątroba puchnie - jakieś popisy, dryblingi, cabajady, błędy... Kozika! Nie, nie do dziurawienia Sapeli. Do bramki Kozika! Bełchatów gra teraz z Arką i nawet w takim stylu, jak w sobotę, powinien z nią wygrać. No, chyba że Ruch zdobędzie Puchar Polski, to wtedy Bełchatów wyjdzie na mecz Arką, żeby się poopalać. Cracovia podejmuje Górnika i wygra spokojnie. Bo musi, bo jest lepsza, bo w Krakowie nie będzie "koszulkarzy", więc Górnik znowu sfrąchnie. Jagiellonia Białystok - Polonia Warszawa 2:1 Jagiellonia ma już pewne utrzymanie, "Franek" podskoczył o kolejny schodek w tabeli strzelców ligowych, Lech początkowo patałaszył jak ostatnio, ale w decydującym momencie porządnie zrobił swoje. Bardzo dobry mecz Jareckiego i Grosickiego, uważniej niż ostatnio grała obrona, a Polonii za bardzo się nie chciało. Majewski lepiej niż wiosną, ale nadal słabo, Trałka fatalnie, na boisko zawitały nawet takie rezerwy jak Pawłowski i Lemanek. Nieźle Zasada, Jak zwykle dobrze, choć bez przesady, Jodłowiec. Mecz niezły, ale tylko na naszą ligową miarę. Jagiellonia gra teraz z Polonią Bytom, czyli mecz podtekstem probierzowym, praktycznie o pietruszkę... Może być szybko i ciekawie :-) Polonia Warszawa gra z Lechem Poznań i tu widowiska się nie spodziewam. Polonia pewnie znowu nie będzie się chciała męczyć i Lech gładko wygra. Legia Warszawa - Polonia Bytom 3:1 Basta za Sokolenkę i od razu efekty. Legia chodziła jego stroną jak chciała. Reszta w pierwszej połowie też "jakaś taka oklapła jestem, mówię pani..." Mimo to mecz mógł się podobać, a zgranie Gizy i Paluchowskiego powinno dać Urbanowi do myślenia, zwłaszcza że Roger cieniuje ostatnio strasznie. Może choć drugą połowę zagrać na 4-4-2 z Paluchowskim i Chinyamą w przodzie. Rzeźniczak na plus, Rybus na minus, Komorowski na drugi minus. Polonia jak zwykle dostarczyła trochę emocji, szkoda, że nie powalczyła od początku, bo mogłoby być ciekawiej. Wygrał lepszy, ładne bramki, a dzięki wygranej Legia ma wciąż szanse na tytuł. I dobrze - przynajmniej nie będzie nudno. Polonia gra teraz z Jagiellonią i "jak wyżej", a Legia jedzie do Wrocławia, ale patrząc na to, co teraz gra Śląsk, myślę, że Legia poradzi sobie spokojnie. Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 0:1 Ależ nudy, bozzzz... Piast chyba wmówił sobie, że skoro Śląsk już o nic nie gra, to i grać nie będzie. No dobra - nie grał, tylko bezproduktywnie biegał, więc można się było łudzić i opalać. Ale że po bramce Szewczuka Piast nadal spał? Co oni, myśleli, że Śląsk sobie sam strzeli wyrównującego samobója? I jeszcze Kasprzik, który końcówkę sezonu ma bardzo nierówną, zaczął sobie cabajować, dryblować, bawić się. Jasne, bo Piast prowadzi 4:0 i ma tytuł w kieszeni, a nie broni się przed spadkiem. W sumie - ligowa kopaninka upalna, bueeee... Na plus Gancarczyk, bo mu się chciało. Piast gra teraz w Wodzisławiu i choć Odra wielkiego pieprzu już w grze nie czuje, wcale mnie nie zdziwi, jeśli tak dysponowanego Piasta rozjedzie, Śląsk gra z Legią i... i nie wiadomo. W formie z niedzieli szans większych nie ma. Ale to Śląsk - z nimi nigdy nie wiadomo. Bramka kolejki nominowani: Tomasz Frankowski - gol na 2:1 w meczu Jagiellonia - Polonia Warszawa Remigiusz Jezierski - gol na 0:1 w meczu Arka Gdynia - Ruch Chorzów Patryk Małecki - gol na 0:1 w meczu Łódzki KS - Wisła Kraków Dariusz Kołodziej - gol na 1:0 w meczu Gónik Zabrze - Odra Wodzisław Adrian Paluchowski - gol na 2:1 w meczu Legia Warszawa - Polonia Bytom Michał Zieliński - gol na 1:1 w meczu Legia Warszawa - Polonia Bytom subiektywnie wygrywa... Adrian Paluchowski bo "Franek" był na spalonym, a Kołodziej nie strzelił w okienko :-) Co poza tym? II-ligowy Górnik Wieliczka zwiększył swoje szanse na awans - wygrał z wiceliderującą Sandecją 2:1 i choć nadal jest na trzecim (barażowym) miejscu, to ma już tylko punkt straty do Sandecji i trzy punkty straty do KSZO. W trzecioligowych derbach Krakowa Hutnik zremisował z Garbarnią 1:1 i oba zespoły nadal sobie wesoło bimbają, bo grają o bezpieczną pietruszkę. W V lidze - ciąg dalszy szaleństwa Clepardii. Tym razem Clepardia wygrała 1:0 ze Śledziejowicami i co prawda jest nadal na 15 miejscu, ale z ta samą ilością punktów, co Słomniczanka, do Garbarza Zembrzyce, traci dwa punkty, do Fabloku (miejsce 12. bezpieczne) - tylko cztery. Dzieje się, proszę koleżeństwa. Wieczysta rozjechała Błękitnych Modlnica 5:-0, a Prądniczanka nieznacznie uległa liderowi Jordanowi Zakliczyn 2:3. To był naprawdę dobry weekend dla krakowskiej piłki męskiej. W kobiecej było już trochę gorzej - pierwszoligowe Podgórze przegrało z broniącym się przed spadkiem MUKS Tomaszów Mazowiecki, a drugoligowa Wanda Nowa Huta przegrała aż 1:6. Ale że przegrała z Bronowianką, to po pierwsze - żaden wstyd,a po drugie - wszystko zostaje w krakowskiej rodzinie. |
| Koriat
|
Posted: 18 Maj 2009 16:40:14 [...] Jagiellonia Białystok - Polonia Warszawa 2:1
Jagiellonia ma już pewne utrzymanie [...] No to nasza parokolejkowa wymiana zdań o Jadze została zakończona. Doczołgali się do końca, utrzymując się. To ile będą mieć w przyszłym sezonie ujemnych punktów: -10? -4? Polonia Warszawa gra z Lechem Poznań i tu widowiska się nie spodziewam.
Polonia pewnie znowu nie będzie się chciała męczyć i Lech gładko wygra. Moje pytanie brzmi: czy Wojciechowski zdenerwował się na Lecha, że ten tak bardzo chciał zdobyć PP? I czy w związku z tym zmobilizuje swoich piłkarzy? A może ma już inny plan na przyszly sezon - minimalistyczno-wyprzedażowy, w którym awans do pucharów to tylko niepotrzebne nikomu koszty. [...] Polonia gra teraz z Jagiellonią i "jak wyżej", a Legia jedzie do
Wrocławia, ale patrząc na to, co teraz gra Śląsk, myślę, że Legia poradzi sobie spokojnie. Z drugiej strony Śląsk z nudów wygrał z Piastem, więc może również z nudów zawalczy z Legią u siebie? Pozdrawiam Koriat |
| yamma
|
Posted: 18 Maj 2009 17:20:41 i ciekawie :-) Polonia Warszawa gra z Lechem Poznań i tu widowiska
się nie spodziewam. Polonia pewnie znowu nie będzie się chciała męczyć i Lech gładko wygra. Ejże. A nie jest tak, że jeśli Lech zdobędzie PP i nie zdobędzie MP, to w EuroLidze startuje 4 drużyna? yamma |
| AJK
|
Posted: 19 Maj 2009 21:09:07 18-05-2009 o godz. 19:20 yamma napisał: i ciekawie :-) Polonia Warszawa gra z Lechem Poznań i tu widowiska
się nie spodziewam. Polonia pewnie znowu nie będzie się chciała męczyć i Lech gładko wygra. Ejże. A nie jest tak, że jeśli Lech zdobędzie PP i nie zdobędzie MP, to w EuroLidze startuje 4 drużyna? Zdobycie PP przez Lecha było więcej niż pewne - widziałeś jakieś parcie na wygraną ze strony Polonii czy Bełchatowa w ostatniej kolejce? Oba zespoły grały z drużynami słabszymi i mogły wygrać (i zapewnić sobie występ w pucharach), gdyby im się chciało. Wyraźnie było widać, że im się po prostu nie chce. |
| AJK
|
Posted: 19 Maj 2009 21:17:31 18-05-2009 o godz. 18:40 Koriat napisał: Jagiellonia Białystok - Polonia Warszawa 2:1
Jagiellonia ma już pewne utrzymanie [...] No to nasza parokolejkowa wymiana zdań o Jadze została zakończona. Doczołgali się do końca, utrzymując się. To ile będą mieć w przyszłym sezonie ujemnych punktów: -10? -4? Urzędowo -10. Faktycznie... nawet jeśli niektóre drużyny okażą się niewdziczne i będzie -10 - wszystko zależy od włodarzy klubu. Jeśli utrzymają obecny skład plus jakieś 1-2 wzmocnienie - odrobią nawet -10. Polonia Warszawa gra z Lechem Poznań i tu widowiska się nie
spodziewam. Polonia pewnie znowu nie będzie się chciała męczyć i Lech gładko wygra. Moje pytanie brzmi: czy Wojciechowski zdenerwował się na Lecha, że ten tak bardzo chciał zdobyć PP? I czy w związku z tym zmobilizuje swoich piłkarzy? A może ma już inny plan na przyszly sezon - minimalistyczno-wyprzedażowy, w którym awans do pucharów to tylko niepotrzebne nikomu koszty. [...] Myślę, że to drugie. Wojciechowski pokazał, że żaden z niego inwestor, żaden z niego właściciel czy sponsor, na przykładzie AZS-AWF Warszawa. To, co robił w Polonii, tylko umacniało mnie w przekonaniu, że to "kometa" w stylu Romanowskiego czy Goszczyńskiego czy Ptaka. Chciałbym się mylić, ale jego "własnoustne" występy w ostatnich miesiącach napawają mnie pesymizmem w formie stężonej. Polonia gra teraz z Jagiellonią i "jak wyżej", a Legia jedzie do
Wrocławia, ale patrząc na to, co teraz gra Śląsk, myślę, że Legia poradzi sobie spokojnie. Z drugiej strony Śląsk z nudów wygrał z Piastem, więc może również z nudów zawalczy z Legią u siebie? Z Piastem w tym meczu wygrałaby nawet Cracovia za Majewskiego oraz reprezentacja PPS Społem Bo Się Przepracowołem. Śląsk może i zawalczy, ale żeby wygrać, musiałby zawalczyć z Legią Która Bardzo Chce Wygrać. Duży wysiłek. Wątpię. Aczkolwiek chciałbym ;-) |
| yamma
|
Posted: 19 Maj 2009 21:18:39 18-05-2009 o godz. 19:20 yamma napisał:
Ejże. A nie jest tak, że jeśli Lech zdobędzie PP i nie zdobędzie MP,
to w EuroLidze startuje 4 drużyna? Zdobycie PP przez Lecha było więcej niż pewne - widziałeś jakieś parcie na wygraną ze strony Polonii czy Bełchatowa w ostatniej kolejce? Oba zespoły grały z drużynami słabszymi i mogły wygrać (i zapewnić sobie występ w pucharach), gdyby im się chciało. Wyraźnie było widać, że im się po prostu nie chce. Czyli możemy się spodziewać wizyty kibiców na najbliższym treningu którejś z drużyn? Nie wiem jak szefowie GKSu ale Wojciechowski pewnie by jeszcze im dopłacił. yamma |
| tees
|
Posted: 20 Maj 2009 08:02:31 Zdobycie PP przez Lecha było więcej niż pewne - widziałeś jakieś parcie
na wygraną ze strony Polonii czy Bełchatowa w ostatniej kolejce? Oba zespoły grały z drużynami słabszymi i mogły wygrać (i zapewnić sobie występ w pucharach), gdyby im się chciało. Wyraźnie było widać, że im się po prostu nie chce. Nie rozumiem tego toku rozumowania. Skoro PP miał wpaść w ręce Lecha - niby dlaczego miała z tego wynikać niechęć Polonii i Bełchatowa do gry o 3 pkt - skoro 4 miejsce może dać szansę na występ w pucharach europejskich? Zakładając oczywiście że Lech nie zostanie mistrzem - ale o tym przesądzą dopiero kolejne mecze. pzdrw tees |
| AJK
|
Posted: 20 Maj 2009 13:42:54 19-05-2009 o godz. 23:18 yamma napisał: Ejże. A nie jest tak, że jeśli Lech zdobędzie PP i nie zdobędzie MP,
to w EuroLidze startuje 4 drużyna? Zdobycie PP przez Lecha było więcej niż pewne - widziałeś jakieś parcie na wygraną ze strony Polonii czy Bełchatowa w ostatniej kolejce? Oba zespoły grały z drużynami słabszymi i mogły wygrać (i zapewnić sobie występ w pucharach), gdyby im się chciało. Wyraźnie było widać, że im się po prostu nie chce. Czyli możemy się spodziewać wizyty kibiców na najbliższym treningu którejś z drużyn? Nie wiem jak szefowie GKSu ale Wojciechowski pewnie by jeszcze im dopłacił. Ja tam nie wiem, czy sam Wojciechowski wie, czego tak naprawdę chce. A wizyty kibiców... Obawiam się, że po występie zabrzańskich, pomysł na motywowanie bezpśorednie zyska wielu zwolenników :-) |
| AJK
|
Posted: 20 Maj 2009 13:51:53 20-05-2009 o godz. 10:02 tees napisał: Zdobycie PP przez Lecha było więcej niż pewne - widziałeś jakieś parcie
na wygraną ze strony Polonii czy Bełchatowa w ostatniej kolejce? Oba zespoły grały z drużynami słabszymi i mogły wygrać (i zapewnić sobie występ w pucharach), gdyby im się chciało. Wyraźnie było widać, że im się po prostu nie chce. Nie rozumiem tego toku rozumowania. Skoro PP miał wpaść w ręce Lecha - niby dlaczego miała z tego wynikać niechęć Polonii i Bełchatowa do gry o 3 pkt - skoro 4 miejsce może dać szansę na występ w pucharach europejskich? Zakładając oczywiście że Lech nie zostanie mistrzem - ale o tym przesądzą dopiero kolejne mecze. To nie był żaden "tok rozumowania", tylko obserwacja - Lech w starciu z Ruchem był zdecydowanym faworytem, prawdopodobieństwo, że 4. miejsce da puchary było bardzo wyskokie, a oba zespoły, mające spore szanse na to czwarte miejsce, nagle zaczęły grać jak nieprzytomne i wcale nie sprawiają wrażenia, żeby im zależało - obie po słabych meczach przegrywają z wcale nie rewelacyjnie grającą Cracovią, a GKS w dodatku mecz z bezpośrednim rywalem gra jak na środkach przeczyszczających. Czemu? No właśnie nie wiem, bo przeciez powinno być odwrotnie - w normalnych warunkach oba zespoły gryzłyby trawę i przeciwników, stawałyby na głowie i usiłowały zapewnić sobie puchary już wcześniej. Ale to polska liga, tu wszystko jest możliwie. Może chcą po prostu mieć dłuższe urlopy? ;-) |
| Andy
|
Posted: 20 Maj 2009 13:56:20 Ale to polska liga, tu wszystko jest możliwie. Może chcą po prostu mieć
dłuższe urlopy? ;-) Tez po ostatniej kolejce odnioslem wrazenie, ze i Polonia i Belchatow nie chca pucharow. A argument z wakacjami wcale nie musi byc taki bezsensowny, bo jesli Lech nie zdobedzie mistrza, to zespol z 4. miejsca zacznie puchary juz na poczatku lipca od 1. rundy. I to meczami z Kazachstanami czy tam Gruzjami, w ktorych nie dosc ze mozna sie skompromitowac i odpasc to jeszcze z pewnoscia spowoduja osiwienie skarbnika klubowego ;). |
| AJK
|
Posted: 20 Maj 2009 14:03:24 20-05-2009 o godz. 15:56 Andy napisał: I to meczami z Kazachstanami czy tam Gruzjami, w ktorych nie dosc ze
mozna sie skompromitowac i odpasc to jeszcze z pewnoscia spowoduja osiwienie skarbnika klubowego ;). Z Czeczeniami ;-) |
| Andy
|
Posted: 20 Maj 2009 14:08:08 I to meczami z Kazachstanami czy tam Gruzjami, w ktorych nie dosc ze
mozna sie skompromitowac i odpasc to jeszcze z pewnoscia spowoduja osiwienie skarbnika klubowego ;). Z Czeczeniami ;-) Jesli ta Czeczenia okazala sie lepsza od takich druzyn jak Spartak, Zenit czy CSKA (bo jak rozumiem, nawiazujesz to roku 2004, gdy Terek zdobyl Puchar Rosji), to mimo wszystko odpadniecie z nimi jest nieco mniejszym wstydem niz z Tobolem Kostanaj czy Dinamo Tbilisi ;). |
| AJK
|
Posted: 20 Maj 2009 16:19:06 20-05-2009 o godz. 16:08 Andy napisał: I to meczami z Kazachstanami czy tam Gruzjami, w ktorych nie dosc ze
mozna sie skompromitowac i odpasc to jeszcze z pewnoscia spowoduja osiwienie skarbnika klubowego ;). Z Czeczeniami ;-) Jesli ta Czeczenia okazala sie lepsza od takich druzyn jak Spartak, Zenit czy CSKA (bo jak rozumiem, nawiazujesz to roku 2004, gdy Terek zdobyl Puchar Rosji), to mimo wszystko odpadniecie z nimi jest nieco mniejszym wstydem niz z Tobolem Kostanaj czy Dinamo Tbilisi ;). Oj, po prostu nie mogłem sobie przypomnieć nazwy tego Toboła :-) |
| Mermi
|
Posted: 20 Maj 2009 17:03:36 Polonia Warszawa gra z Lechem Poznań i tu widowiska się nie spodziewam.
Polonia pewnie znowu nie będzie się chciała męczyć i Lech gładko wygra. Oj chyba zapomniałeś, że mimo wszystko w Polonii interesie jest, żeby mistrzem nie został Lech, gdyż wtedy czwarte miejsce w tabeli da awans do pucharów. |
| Mermi
|
Posted: 20 Maj 2009 17:05:34 Ja tam nie wiem, czy sam Wojciechowski wie, czego tak naprawdę chce. A
wizyty kibiców... Obawiam się, że po występie zabrzańskich, pomysł na motywowanie bezpśorednie zyska wielu zwolenników :-) W Płocku już testują ;) |
| AJK
|
Posted: 20 Maj 2009 17:39:05 20-05-2009 o godz. 19:03 Mermi napisał: Polonia Warszawa gra z Lechem Poznań i tu widowiska się nie spodziewam.
Polonia pewnie znowu nie będzie się chciała męczyć i Lech gładko wygra. Oj chyba zapomniałeś, że mimo wszystko w Polonii interesie jest, żeby mistrzem nie został Lech, gdyż wtedy czwarte miejsce w tabeli da awans do pucharów. Nie zapomniałem - po prostu Polonia mogła mieć to czwarte miejsce dawno w kieszeni, ale jakoś nie wykazywała chęci. Podobnie jak GKS Bełchatów. Jakoś trudno mi uwierzyć w nagłą metamorfozę. Za to Lech swoje robi, ma ciągle szanse na mistrza, Smudzie zależy, piłkarz w podwójnej koronie może liczyć na lepszy kontrakt... Choć pewnie - równie dobrze nakarmiony Pucharem Polski Lech może się wypiąć i zafundować Polonii puchary. Wszystko jest możliwe |
| . 1 . 2 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |