| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 28 - pozostałe mecze |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| tees
|
Posted: 21 Maj 2009 07:13:07 Ale to polska liga, tu wszystko jest możliwie. Może chcą po prostu mieć
dłuższe urlopy? ;-) Nie wiem czy przy Wojciechowskim by to przeszło. Aczkolwiek racją jest, że po polskich kopaczach można się spodziewać wszystkiego najgorszego. pzdrw tees |
| AJK
|
Posted: 10 Maj 2010 17:00:02 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Arka Gdynia - GKS Bełchatów - 2:1 Bardzo bym chciał wierzyć, że ten wynik jest zasługą Arki. Li i tylko. Arka rzeczywiście cisnęła, grała "do przodu" oraz "na tak", miała swoje sytuacje, ale... Ale GKS zachowywał się jak dziecko we mgle i to dziecko nieźle najarane. Kopał się po nogach, gubił piłki, stawał i rozglądał się bezradnie, czasem posłał piłkę w okolice pola karnego Arki i tam chwilę z nią pobiegał... No, dobra - bełchatowianom wszystko już wisi, sezon w plecy, rozmowy o przedłużaniu kontraktów utkwiły i utknęły, ale naprawdę bez przesady. Taniec, który odstawił Pietrasiak przy pierwszej bramce zgiął mnie wpół w chichocie i żeby to jeszcze był Polczak albo Szala, ale Pietrasiak? I jaj mam uwierzyć, że oni grali na poważnie? Kowalskiego... Nie, nie twierdzę, że mecz sprzedano. Ot, po prostu Bełchatów kompletnie odpuścił. A w jakiej formie - także mentalnej - tak naprawdę jest Arka, przekonamy się jutro w meczu z Piastem. Wtedy się zobaczy, czy Trytko umie tak ładnie podać, gdy ma na plecach walczącego obrońcę, a Tshibamba... A nie: Tshibamby i Szmatiuka nie zobaczymy. Mam za to nadzieję, że zobaczymy porządny, zacięty, zażarty, obustronnie zaangażowany mecz - przegrywający leci przecież z ligi (Arka na pewno, Piast najprawdopodobniej). Cracovia - Polonia Warszawa 1:2 Pisanie o tym, że Cracovia gra nędzną kupę robi się nudne jak gra Cracovii właśnie. Uznajmy więc, że zagrała znowu i pomińmy szczegóły litościwym milczeniem. Polonia za to zagrała jeden z lepszych meczów wiosną. Wreszcie obudził się Gancarczyk, wreszcie Mierzejewski miał wsparcie na obu skrzydłach i często na środku, wreszcie Gołębiewski dostawał podania od więcej niż jednego zawodnika i nawet Trałka znowu zagrał przyzwoite spotkanie. Szło dobrze i chyba aż za dobrze, bo się Polonia nieco uśpiła i dostała gałę od Matusiaka. Po przerwie wszystko wróciło na zwykłe tory - Polonia grała naprawdę niezłą piłkę i gdyby tylko poprawiła celowniki to juz w pierwszej połowie powinna prowadzić czterema bramkami, a w drugiej dołożyć ze dwie kolejne. Gliwa - kolejny dobry mecz i to chyba dobra okazja, żeby pozbyć się Przyrowskiego, Mynar znowu, niestety, chwiejnie. Teraz Polonia gra z Legią i wszystko zależy od Legii - jeśli jej piłkarzom będzie się chciało, to może być różnie, ale jeśli położyli lachę całkiem, to znowu umrzemy z nudów. Cracovia gra z Wisłą przed własną publicznością. Normalnie tradycyjnie życzyłbym sobie remisu, ale ze względu na permanentnie kupowaty styl Cracovii, tym razem życzę jej przegranej (spadek tym razem w grę nie wchodzi). Niestety, moje życzenia to jedno, a rzeczywistość to drugie i obawiam się, że będzie jednak ten remis, bo na derby to się "Pasy" zepną. Jagiellonia Białystok - Ruch Chorzów 1:0 O pracy arbitrów już na grupie pisano, a o samym meczu mogę napisać tyle, że się wynudziłem, rozczarowałem i gdyby żył mój dziadek, przedwojenny jeszcze kibic Ruchu Wielkie Hajduki, to by chyba wsiadł w samochód i złapał autokar z zawodnikami gdzieś między Białymstokiem a Chorzowem i tak by im wygarnął... Z drugiej, krakowskiej strony - może to i lepiej, bo teraz Ruch powinien chcieć zmazać plamę, powinien chcieć powalczyć o puchary i wobec tego powinien postawić się Lechowi bardziej niż Jagiellonii. Powinien... Jagiellonia też nie zachwyciła, tyle, że się jej bardziej chciało. Niedzielana szkoda, na Cionka, mam nadzieję, że teraz sędziowie zaczną po prostu polować. Jagiellonia ma już wakacje, więc w meczu z Polonią Bytom nie oczekiwałbym wielkiej piłki i ognistej pasji (po meczu z Lechią w sumie też), a przed Ruchem dwa spotkania decydujące o pucharach. Oba trudne, oba mogące dawać nadzieję na ładną piłkę: najpierw Lech u siebie, potem Korona na wyjeździe. Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:2 Wreszcie Piast grający ambitnie, niestety, wciąż grający nieudolnie. Mogli to spotkanie gliwiczanie wygrać spokojnie, zmarnowali przynajmniej dwie setki i dwie okazje na doprowadzenie do setki, dali sobie frajersko strzelić dwie bramki - choć trzeba Mili oddać, że dwa razy podał niemal perfekcyjnie (niemal, bo gdyby tam byli inni obrońcy...) Wilczek średnio, Glik z Gamlą fatalnie, Iwan bezbarwnie Michniewicz niby dobrze, ale zawalił w najważniejszym momencie, imponująco Biskup i Olszar. Śląsk widać, że się już tylko wiezie do końca sezonu, poza bramkami pokazał niewiele, obrona spała, Ćwielong chyba nie powinien grać tam, gdzie gra (w sensie, że na tej pozycji), Sotirović i Szewczuk zrobili swoje, a Mila zrobił swoje podwójnie. Przed Piastem teraz mecz o życie z Arką, a w ostatniej kolejce z Cracovią u siebie i w obu jest w stanie powalczyć, a Śląsk teraz gra z Odra Wodzisław i pewnie zagra na remis, a potem z Arką Gdynia i pewnie zagra też. Zagłębie Lubin - Odra Wodzisław 2:1 Szkoda Odry, bo zasłużyła na remis. Choć mówiąc szczerze to bardziej za ambicję niż umiejętności, bo Zagłębie po prostu było lepsze. grało swobodniej, z polotem z fantazją i humorem, i mogło wygrać wyżej. Dobra, "szybko strzelona bramka ustawiła mecz", ale nawet po wyrównaniu to lubinianie sprawiali lepsze wrażenie. A już jak Hanzel zaczął sobie żonglować piłką przed polem karnym Odry to mi prawie kapcie spadły. Dobry, ale pechowy mecz Piechniaka, nieźle Szalamberidze (i ja bym go zatrzymał, bo trudno będzie Odrze znaleźć kogoś lepszego), fatalny Cantoro i obrony. no i nie było Dymkowskiego, który potrafi najpierw spaprać, a potem odrobić. Velicky potrafił tym razem tylko spaprać. Karnego moim zdaniem nie było, a tłumaczenie sędziego Paniesławku, że był kontakt, więc sędzia musiał gwizdnąć to jest śmierć dla piłki. Kurde, toż nawet w bezkontaktowej teoretycznie koszykówce są bardziej agresywne wejścia. Jak mawia mój ulubiony odleciany komentator z NTW: "Nie wsio, szto padajet - sztrafnoj!" i nie każdy kontakt jest spowodowaniem upadku czy uniemożliwieniem czegoś tam. A z powtórek mi wynika, że Siejewicz przede wszystkim widział zadek Dinisa, a nie "starcie" Isailović-Piechniak. No, ale ja mam fajnie, bo ja nie biegam z gwizdkiem, się nie muszę znać i mogę sobie sadzić subiektywizmy. Widzi pan, panie Hubercie, jak to dobrze? Może by pan spróbował? Zagłębie gra teraz z Koroną i cholera wie, czego oczekiwać po tym meczu, a w ostatniej kolejce gra z Lechem i jeśli Franz jest złośliwy to doleje oliwy do ognia, podbechta i sprowokuje. Oby, bo wtedy może to być naprawdę piękne spotkanie. Odra gra o wszystko ze Ślaskiem i z Wisłą. Ciężko będzie, bardzo ciężko... Lech Poznań - Polonia Bytom 3:0 Szatałow zaczął już zgrupowanie treningowe, miesza w składzie, próbuje młodziaków, debiutantów itd. i tak ustawiona Polonia jedzie na stadion Lecha, który się bije o mistrza. To co niby miało być, pogrom Lecha? 1:3? Bez żartów. Sukcesem Polonii jest przegranie tylko jednej połowy, lekkim wstydem dla Lecha jest niepodwyższenie w drugiej połowie, a mecz mógł się momentami podobać. Bytomskie nowości nie zachwyciły, ale też nie zrobiły na mnie wrażenia jakoś szczególnie nieudolnych. Już bardziej robił takie wrażenie Nowak, który czasem wyglądał, jakby chciał spieprzyć w mysią dziurę i nie wychodzić do końcowego gwizdka, a czasem, jakby wpadł w amok i nic tylko biegaćbiegaćbiegaćbiegać, przy czym kierunek i cel obojętne. Milenkovicia jeszcze bym potrzymał w klubie i dał mu pograć, bo gorszy od Bykowskiego nie będzie, Chomiuk słabo, a Reiman... nawet nie wiem. Lech gra teraz z Ruchem, a potem z Zagłębiem Lubin. Teoretycznie - dwa szybkie, atrakcyjne mecze. Praktycznie... Cholera wie, bo to jednak nasza liga, Ruch jakiś dziwny (ciekawe czy Sadlok i Sobiech będą chcieli zrobić krzywdę klubowi, który się o nich stara, czy może wprost przeciwnie :-)), Zagłębie już o nic nie gra. Zobaczymy. Polonia Bytom w ramach dalszych treningów popyka sobie Jagiellonią, a potem pewnie odpuści mecz Polonii Warszawa. Korona Kielce - Lechia Gdańsk 1:0 Przeciętny mecz, choć działo się dużo, bo biegali szybko. Korona była wyraźnie lepsza, Lechia sprawiała wrażenie, jakby już wybierała miejsca na wczasy i poza dwoma-trzema zawodnikami starała się tylko tyle, żeby kibice nie bardzo się denerwowali. Kiełb grał słabiej, Kaczmarek też... właściwie wszyscy w Koronie grali słabiej niż w dwóch ostatnich tygodniach, na szczęście Edi nie zapomniał jak się podaje ze stałych fragmentów. W Lechii Surma (mimo niedopilnowania Jędrzejczyka), Kapsa (mimo sporego błędu przy tej bramce), Lukjanovs i Wiśniewski. Dawidowski grabi sobie nadal i ciekaw, czy walną mu karę jeszcze w tym sezonie, czy po prostu w przyszłym będą go kartkować za sam wygląd? Korona gra teraz z Zagłębiem Lubin i aż szkoda, że ten mecz zostaje na koniec, kiedy obie drużyny grają tylko o pietruszkę. Dwie-trzy kolejki temu to by mogło być świetne spotkanie. Lechia gra z GKS-em Belchatów i chyba grozi nam Wielka Wojna Ojczyźniana ze snem i nudą, a potem z Jagiellonią i może jakiś emocjonujący rewanżyk za puchar? No dobra, wiem - naiwny jestem. Bramka kolejki Nominowani... Paweł Brożek - hurtem za wszystkie trzy bramki w meczu Legia Warszawa - Wisła Kraków, choć za dwie pierwsze bardziej. Tomasz Brzyski - gol na 1:2 w meczu Cracovia - Polonia Warszawa Fernando Dinis - gol na 2:1 w meczu Zagłębie Lubin - Odra Wodzisław Robert Lewandowski - gol na 3:0 w meczu Lech Poznań - Polonia Bytom Tomasz Szewczuk - gol na 2:2 w meczu Piast Gliwice - Śląsk Wrocław wygrywa... jak go nie lubię, to tym razem ażem się zatchnął... Tomasz Szewczuk przy niemałym udziale Sebastiana Mili. Co poza tym?... 17.05 na obiektach SMS przy Szablowskiego odbędzie się kolejna edycja imprezy charytatywnej "Trenuj z mistrzem", z której dochód zostanie przeznaczony na leczenie dwójki maluchów: Antosia Faberskiego i Alicji Gielarowskiej. Udział zapowiedziało wielu bramkarzy klubów ekstraklasowych, wiec jeśli ktoś zbiera autografy, chce zaszpanować przed żoną lub pociechą, że widział/dotknął/pogadał/wytknął wszystkie błędy i mankamenty... albo po prostu może pomóc dwojgu chorym dzieciakom, to w imieniu organizatorów zapraszam. Początek o 15:00. Dla niezorientowanych - mapka ze specjalnym krzyżykiem na boisku ;-) http://wikimapia.org/#lat=50.0754578&lon=19.8931718&z=16&l=28&m=b Sandecja zremisowała z Dolcanem Ząbki, albowiem polska piłka jest czysta, moralna i dziewicza, więc nikt u buków nie gra na remisy pięciu czołowych klubów w jednej kolejce i co to ma w ogóle wspólnego? Status quo - wciąż szanse na awans, pięć kolejek do końca i dylemat, czy nadal rozwijać się harmonijnie i konsekwentnie, czy może jednak zniepoczytalnić się całkiem i awansować, by spaść po roku. W III lidze misz-masz: Kmita Zabierzów remisuje 1:1 z Nidą Pińczów, Górnik Wieliczka przegrywa 0:2 z Alwernią, Garbarnia wygrywa 1:0 z Hetmanem Włoszczowa, a Hutnik wygrywa 2:1 z Glinikiem Gorlice i umacnia się na pierwszym miejscu, mając 3 punkty przewagi nad Puszczą Niepołomice i rozegrane dwa mecze mniej. Garbarnia na miejscu trzecim - 5 punktów straty do Hutnika (a kolejek do końca 8,5, więc jeszcze się może dziać), Kmita jedenasty, Górnik Wieliczka trzynastym dwa punkty nad strefą spadkowego zgniotu. Mecze krakowskich drużyn piątoligowych nie odbyły się - derby Orzeł Piaski Wielkie - Borek odwołano jeszcze w piątek, a spotkanie Tramwaju z Płomieniem Jerzmanowice odwołano w ostatniej chwili. Boiska Orła i Płomienia nie nadawały się do gry. W VI lidze Clepardia rozniosła na wyjeździe Czarnych Staniątki 5:1 i zajmuje teraz spokojne i nudne miejsce ósme, Wawel wziął po plecach aż 0:4 od Krakusa Swoszowice, dzięki czemu teraz to Krakus jest bliżej wyjścia ze strefy spadkowej, a Wieczysta przegrała z Rabą Dobczyce 0:1, ale jej to wsio rawno, bo gra już tylko o pietruszkę. A-klasowa Prądniczanka wygrała 3:1 z Kosynierami (nie, to nie od stylu gry, tylko od Kościuszki :-)) Łuczyce i zajmuje miejsce piąte. W I lidze kobiet - dzień krakowianekcija - Bronowianka rozklepała 4:1 Unię Opole (dwie bramki Magdy Knysak), a Podgórze po nadspodziewanie ciężkim meczu z KKS Zabrze pokonało śląski klub 4:3. Nadspodziewanie ciężkim, bo zabrzanki do tej pory przegrały 15 spotkań, a wygrały jedno i nie chce mi się przeszukiwać tabeli, ale nie byłbym zdziwiony, gdyby ten wygrany mecz to był mecz z samym sobą... samymi sobą... yyy... no dobra, to mi nie wyszło. Podgórze siódme i bez marzeń o awansie, a Bronowianka czwarta i szanse wciąż ma, choć są one coraz mniejsze. Dla zainteresowanych - 15.05. - derby Krakowa: Podgórze - Bronowianka. |
| CGC
|
Posted: 10 Maj 2010 19:21:45 Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:2
Wreszcie Piast grający ambitnie, niestety, wciąż grający nieudolnie. Mogli to spotkanie gliwiczanie wygrać spokojnie, zmarnowali przynajmniej dwie setki i dwie okazje na doprowadzenie do setki, dali sobie frajersko strzelić dwie bramki - choć trzeba Mili oddać, że dwa razy podał niemal perfekcyjnie (niemal, bo gdyby tam byli inni obrońcy...) Wilczek średnio, Glik z Gamlą fatalnie, Iwan bezbarwnie Michniewicz niby dobrze, ale zawalił w najważniejszym momencie, imponująco Biskup i Olszar. Śląsk widać, że się już tylko wiezie do końca sezonu, poza bramkami pokazał niewiele, obrona spała, Ćwielong chyba nie powinien grać tam, gdzie gra (w sensie, że na tej pozycji), Sotirović i Szewczuk zrobili swoje, a Mila zrobił swoje podwójnie. Śląsk wiezie się do końca sezonu od mniej więcej połowy sezonu. Jeśli przemyślane lenistwo dowodzi inteligencji, to drużynie należą się tytuły naukowe. Wiadomo, że połowę kosztów utrzymania klubu płaci Solorz, a drugę połowę miasto. Sądząc po grze zespołu, Solorz opłacił rundę jesienną, bo wiosną Śląsk grał jak na urzędniczym etacie. Marketing Śląska po raz kolejny dowiódł swojego poczucia humoru, wyrażanego tradycyjnie cenami biletów, okazyjnymi wypowiedziami na ich temat czy też błyskotliwą stroną oficjalną (jedyną w Polsce, która ma wymagania sprzętowe porównywalne z niejedną grą 3D). Ceny biletów na Arkę zostały zostały obniżone do kwot 20 i 30 złotych na odpowiednio odkrytą i krytą. Bardziej niż wynik meczu interesuje mnie zatem frekwencja. Nietrudna do przewidzenia zresztą. Jeśli ktoś myśli, że drużyna jest nieudolna, to proponuję zapoznać się z osiągnięciami marketingu. Na przykład dzisiaj media podały, że koszty kredytu bankowego na stadion wyniosą 666 mln zł. A marketing co? Zmarnował szansę, by nie siedzieć cicho. Przed Piastem teraz mecz o życie z Arką, a w ostatniej kolejce z Cracovią
u siebie i w obu jest w stanie powalczyć, a Śląsk teraz gra z Odra Wodzisław i pewnie zagra na remis, a potem z Arką Gdynia i pewnie zagra też. Matematycznie Śląsk może nawet spaść, ale ja to raczej widzę na półce z bajkami. Inżynier Taraś wyliczył co do punktu plan na ten sezon. Równie dokładnie jak swoje dochody w Jadze. Zagłębie Lubin - Odra Wodzisław 2:1
Szkoda Odry, bo zasłużyła na remis. Choć mówiąc szczerze to bardziej za ambicję niż umiejętności, bo Zagłębie po prostu było lepsze. grało swobodniej, z polotem z fantazją i humorem, i mogło wygrać wyżej. Dobra, "szybko strzelona bramka ustawiła mecz", ale nawet po wyrównaniu to lubinianie sprawiali lepsze wrażenie. A już jak Hanzel zaczął sobie żonglować piłką przed polem karnym Odry to mi prawie kapcie spadły. Jak nie trafił kolejnej setki w swojej karierze to mi też coś spadło. Może on chce dociągnąć te setki do setki? Żeby się tylko chłopina nie rozpił z tego liczenia. Dobry, ale pechowy mecz Piechniaka, nieźle Szalamberidze (i ja bym go
zatrzymał, bo trudno będzie Odrze znaleźć kogoś lepszego), fatalny Cantoro i obrony. no i nie było Dymkowskiego, który potrafi najpierw spaprać, a potem odrobić. Velicky potrafił tym razem tylko spaprać. Karnego moim zdaniem nie było, a tłumaczenie sędziego Paniesławku, że był kontakt, więc sędzia musiał gwizdnąć to jest śmierć dla piłki. Kurde, toż nawet w bezkontaktowej teoretycznie koszykówce są bardziej agresywne wejścia. Jak mawia mój ulubiony odleciany komentator z NTW: "Nie wsio, szto padajet - sztrafnoj!" i nie każdy kontakt jest spowodowaniem upadku czy uniemożliwieniem czegoś tam. A z powtórek mi wynika, że Siejewicz przede wszystkim widział zadek Dinisa, a nie To jeszcze nic. Na jednym z nielicznych ocalałych wrocławskich bazarów, babka spojrzała mi w oczy i odgadła płeć mojego dziecka. Hubert z zadka Dinisa odczytał wynik o analogicznej charakterystyce statystycznej, też miał 50% prawdopodobieństwo sukcesu. "starcie" Isailović-Piechniak. No, ale ja mam fajnie, bo ja nie biegam z
gwizdkiem, się nie muszę znać i mogę sobie sadzić subiektywizmy. Widzi pan, panie Hubercie, jak to dobrze? Może by pan spróbował? Zagłębie gra teraz z Koroną i cholera wie, czego oczekiwać po tym meczu, Że wyjdzie taniej niż estazolam i skuteczniej niż diazepam. Korona wygrała z Zagłębiem dwukrotnie, raz w PP, drugi raz w II lidze w latach siedemdziesiątych. Jeśli ktoś zatem wierzy w numerologię oraz pewniaki u buków, to może uiścić. Dokładniejsza lektura historii rozgrywek sugeruje, by stawiać z podpórką. a w ostatniej kolejce gra z Lechem i jeśli Franz jest złośliwy to doleje
oliwy do ognia, podbechta i sprowokuje. Oby, bo wtedy może to być naprawdę piękne spotkanie. Jeszcze niedawno byłby to mecz przyjaźni i faktycznie mogłoby być pięknie, piękna porażka na murawie i piękne wspólne kibicowanie, a być może i feta. A tak cholera wie, prezesi pewnie na wszelki wypadek do toalety nie będą wchodzić sami. Odra gra o wszystko ze Ślaskiem i z Wisłą. Ciężko będzie, bardzo ciężko...
Niespadywalność Odry zostanie wystawiona na ciężką próbę... Co poza tym?...
Poza tym Młoda Ekstraklasa właściwie rozstrzygnęła już, kto zdobędzie jej mistrzostwo: http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2008/01/01/tabela-mlodej-ekstraklasy/ Pojawił się też ranking rzeczników prasowych, dolnoślązacy wypadli w nim bardzo dobrze. Warszawa, mekka krajowych mediów, wypadła zaskakująco słabo: |
| Fidelio
|
Posted: 10 Maj 2010 20:45:36 Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:2
Wreszcie Piast grający ambitnie, niestety, wciąż grający nieudolnie. Mogli to spotkanie gliwiczanie wygrać spokojnie, zmarnowali przynajmniej dwie setki i dwie okazje na doprowadzenie do setki, dali sobie frajersko strzelić dwie bramki - choć trzeba Mili oddać, że dwa razy podał niemal perfekcyjnie (niemal, bo gdyby tam byli inni obrońcy...) Wilczek średnio, Glik z Gamlą fatalnie, Iwan bezbarwnie Michniewicz niby dobrze, ale zawalił w najważniejszym momencie, imponująco Biskup i Olszar. Śląsk widać, że się już tylko wiezie do końca sezonu, poza bramkami pokazał niewiele, obrona spała, Ćwielong chyba nie powinien grać tam, gdzie gra (w sensie, że na tej pozycji), Sotirović i Szewczuk zrobili swoje, a Mila zrobił swoje podwójnie. Śląsk wiezie się do końca sezonu od mniej więcej połowy sezonu. Jeśli przemyślane lenistwo dowodzi inteligencji, to drużynie należą się tytuły naukowe. Śląsk gra na miarę tego co ma, tyle w temacie. |
| AJK
|
Posted: 10 Maj 2010 21:22:16 10-05-2010 o godz. 21:21 CGC napisał: Śląsk wiezie się do końca sezonu od mniej więcej połowy sezonu. Jeśli
przemyślane lenistwo dowodzi inteligencji, to drużynie należą się tytuły naukowe. Wiadomo, że połowę kosztów utrzymania klubu płaci Solorz, a drugę połowę miasto. Sądząc po grze zespołu, Solorz opłacił rundę jesienną, bo wiosną Śląsk grał jak na urzędniczym etacie. Marketing Śląska po raz kolejny dowiódł swojego poczucia humoru, wyrażanego tradycyjnie cenami biletów, okazyjnymi wypowiedziami na ich temat czy też błyskotliwą stroną oficjalną (jedyną w Polsce, która ma wymagania sprzętowe porównywalne z niejedną grą 3D). Ceny biletów na Arkę zostały zostały obniżone do kwot 20 i 30 złotych na odpowiednio odkrytą i krytą. Bardziej niż wynik meczu interesuje mnie zatem frekwencja. Nietrudna do przewidzenia zresztą. Jeśli ktoś myśli, że drużyna jest nieudolna, to proponuję zapoznać się z osiągnięciami marketingu. Na przykład dzisiaj media podały, że koszty kredytu bankowego na stadion wyniosą 666 mln zł. A marketing co? Zmarnował szansę, by nie siedzieć cicho. Na marketingu się nie znam, ale liczba 666 jest zaiste diabelska :-) Przed Piastem teraz mecz o życie z Arką, a w ostatniej kolejce z Cracovią
u siebie i w obu jest w stanie powalczyć, a Śląsk teraz gra z Odra Wodzisław i pewnie zagra na remis, a potem z Arką Gdynia i pewnie zagra też. Matematycznie Śląsk może nawet spaść, ale ja to raczej widzę na półce z bajkami. Inżynier Taraś wyliczył co do punktu plan na ten sezon. Równie dokładnie jak swoje dochody w Jadze. Myślę, że wyliczył go sobie dużo wyżej, ale w połowie sezonu zostało już już tylko robić dobrą minę (czytaj: stado dziwnych min) do złej gry. Zagłębie Lubin - Odra Wodzisław 2:1
Szkoda Odry, bo zasłużyła na remis. Choć mówiąc szczerze to bardziej za ambicję niż umiejętności, bo Zagłębie po prostu było lepsze. grało swobodniej, z polotem z fantazją i humorem, i mogło wygrać wyżej. Dobra, "szybko strzelona bramka ustawiła mecz", ale nawet po wyrównaniu to lubinianie sprawiali lepsze wrażenie. A już jak Hanzel zaczął sobie żonglować piłką przed polem karnym Odry to mi prawie kapcie spadły. Jak nie trafił kolejnej setki w swojej karierze to mi też coś spadło. Może on chce dociągnąć te setki do setki? Żeby się tylko chłopina nie rozpił z tego liczenia. Póki inni wykorzystują - nie ma problemu, a że to Hanzel często daje im możliwość wykorzystywania, to i marniowanie wybaczyć mu można. Chłopak się rozwija, na początku sezonu był tylko pociesznym kopaczem i zastanawiałem się, czy bardziej będę żartował z niego czy z Jasińskiego, a teraz - proszę bardzo. A gdyby tak jeszcze wymienić innych ekstraklasowych graczy z lepszymi nazwiskami i podobnym problemem... Zresztą, wiesz - Brożek też kiedyś marnował wszystko, co mu weszło pod nogę! :-) Dobry, ale pechowy mecz Piechniaka, nieźle Szalamberidze (i ja bym go
zatrzymał, bo trudno będzie Odrze znaleźć kogoś lepszego), fatalny Cantoro i obrony. no i nie było Dymkowskiego, który potrafi najpierw spaprać, a potem odrobić. Velicky potrafił tym razem tylko spaprać. Karnego moim zdaniem nie było, a tłumaczenie sędziego Paniesławku, że był kontakt, więc sędzia musiał gwizdnąć to jest śmierć dla piłki. Kurde, toż nawet w bezkontaktowej teoretycznie koszykówce są bardziej agresywne wejścia. Jak mawia mój ulubiony odleciany komentator z NTW: "Nie wsio, szto padajet - sztrafnoj!" i nie każdy kontakt jest spowodowaniem upadku czy uniemożliwieniem czegoś tam. A z powtórek mi wynika, że Siejewicz przede wszystkim widział zadek Dinisa, a nie To jeszcze nic. Na jednym z nielicznych ocalałych wrocławskich bazarów, babka spojrzała mi w oczy i odgadła płeć mojego dziecka. Hubert z zadka Dinisa odczytał wynik o analogicznej charakterystyce statystycznej, też miał 50% prawdopodobieństwo sukcesu. Z tą płcią to żaden problem: jak facet ma w oku dumę, a kupuje piłkarskie ciuszki, piłkę i nic w kolorze różowym - znaczy, syn. A jak ma w oku mgłę zakochania, kupuje tylko różowe i przystaje przed stoiskami z lalkami - oczywiście, córka. W razie czego można nawet zrezygnować z patrzenia w oczy :-) a w ostatniej kolejce gra z Lechem i jeśli Franz jest złośliwy to
doleje oliwy do ognia, podbechta i sprowokuje. Oby, bo wtedy może to być naprawdę piękne spotkanie. Jeszcze niedawno byłby to mecz przyjaźni i faktycznie mogłoby być pięknie, piękna porażka na murawie i piękne wspólne kibicowanie, a być może i feta. A tak cholera wie, prezesi pewnie na wszelki wypadek do toalety nie będą wchodzić sami. Tu jednak liczę, że Zagłębiu będzie się chciało, a jego zawodnikom tym bardziej, skoro w Lechu będa się zwalniały miejsca, a poza tym na Lecha jednak skauci przyjeżdżają i nie ma lepszej okazji, żeby się pokazać niż skopanie tyłka kandydatowi do tytułu. A i publiczność chyba trochę się rozbestwiła runda wiosenną i przeciętność boiskową znosi ciężej. Odra gra o wszystko ze Ślaskiem i z Wisłą. Ciężko będzie, bardzo ciężko...
Niespadywalność Odry zostanie wystawiona na ciężką próbę... Musze powiedziec, ze jeszcze dwa-trzy tygopdnie temu byłem przekonany, że się utrzymają, ale teraz... już cnyba nie wierzę. No, chyba, że Arka i Piast okażą się większymi frajerami niż dotychczas i zremisują swój mecz Co poza tym?...
Poza tym Młoda Ekstraklasa właściwie rozstrzygnęła już, kto zdobędzie jej mistrzostwo: http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2008/01/01/tabela-mlodej-ekstraklasy/ A Unia Racibórz zapewniła sobie tytuł mistrza (mistrzyni) Polski kobiet Pojawił się też ranking rzeczników prasowych, dolnoślązacy wypadli w nim
bardzo dobrze. Warszawa, mekka krajowych mediów, wypadła zaskakująco słabo: A Kraków jak zwykle :-) |
| CGC
|
Posted: 11 Maj 2010 16:24:37 Śląsk wiezie się do końca sezonu od mniej więcej połowy sezonu. Jeśli
przemyślane lenistwo dowodzi inteligencji, to drużynie należą się tytuły naukowe. Śląsk gra na miarę tego co ma, tyle w temacie. Znaczy na miarę jednego z najbogatszych Polaków i jednej z najbogatszych gmin na liście właścicieli? Może na miarę czwartego największego w Polsce miasta, które jest jego zapleczem społecznym, kibicowskim i finansowym? Może na miarę sprzyjających do granic możliwości lokalnych mediów, piszących o klubie w samych niemal superlatywach, robiących mu co chwilę darmową reklamę, organizujących regularne debaty typu "jak zapełnić stadion", "jak wykreować modę na Śląsk", wyciszających chętnie grzeszki, za które inne kluby zbierały ciężkie prasowe cięgi (m.in. korupcję czy finansowanie z funduszy publicznych) i opiewających pod niebiosa wszystkie sukcesy, choćby najbardziej błache? A może na miarę całkowitego braku konkurencji piłkarskiej w mieście i najbliższych okolicach? Czy może na miarę swojego budżetu, ósmego w ekstraklasie? Czy może trenera, niedawno jeszcze kreowanego na młodego zdolnego kandydata na szkoleniowca kadry? Bo chyba nie na miarę budowanej dla niego obecnie infrastruktury? Oj nie, nic z tych rzeczy. Ten sezon to haniebna porażka, z której powinny zostać wyciągnięte odpowiednie wnioski. Mając taki potencjał, klub powinien co najmniej lewitować sobie spokojnie w środku tabeli, wbijając się powoli do ścisłej elity ektraklasy. Dopuszczalne jest w obecnych warunkach miejsce poniżej Wisły, Lecha i Legii, ewentualnie Lechii czy Ruchu. Ale każdy krok w dół to już porażka. Zagrożenie spadkiem natomiast to zwyczajny skandal. Ja doskonale rozumiem, że klub jest w fazie przejściowej, w trakcie której nie ma się co spodziewać cudów. Ale osiągnięcie w tych warunkach (wliczając w to kondycję konkurencji) miejsca w okolicach GKS to raczej nie jest cud, tylko dość naturalne wymaganie. |
| Fidelio
|
Posted: 11 Maj 2010 20:22:39 Śląsk wiezie się do końca sezonu od mniej więcej połowy sezonu. Jeśli
przemyślane lenistwo dowodzi inteligencji, to drużynie należą się tytuły naukowe. Śląsk gra na miarę tego co ma, tyle w temacie. Znaczy na miarę jednego z najbogatszych Polaków i jednej z najbogatszych gmin na liście właścicieli? Na miarę składu. |
| yamma
|
Posted: 11 Maj 2010 22:36:06 Ja doskonale rozumiem, że klub jest w fazie przejściowej, w trakcie
której nie ma się co spodziewać cudów. Ale osiągnięcie w tych warunkach (wliczając w to kondycję konkurencji) miejsca w okolicach GKS to raczej nie jest cud, tylko dość naturalne wymaganie. Tak samo mówiono w pierwszym sezonie Urbana w Legii. Że 2 miejsce, to sukces i takie tam. A co z tego wyszło, to właśnie widać jak na dłoni. Jeśli Śląsk nie wypieprzy Tarasiewicza w cholerę i nie zatrudni porządnego trenera, to we Wrocławiu możemy się spodziewać powtórki z Łazienkowskiej. Klub piłkarski, to nie towarzystwo wzajemnej adoracji, tutaj się tak nie da lizać po tyłkach bez konsekwencji. Piłka to sport a sport, to walka. Ja jestem ciekaw czy doczekam czasów, gdzie właściciel klubu usiądzie z trenerem, którego chce zatrudnić, tak przy piwie i wysłucha i przede wszystkim zrozumie pomysł takiego trenera na drużynę. Nie prezes, nie jakis tam dyrektor sportowy tylko Cupiał/Solorz/Walter/Wojciechowski (niepotrzebne skreślić). Bo do tej pory mamy trenerów najemników, od których się wymaga a nie daje się na to środków. Na zasadzie: "macie tutaj, wiecie, parę złotych i zróbcie mi Ligę Mistrzów". yamma |
| CGC
|
Posted: 12 Maj 2010 17:09:55 po tyłkach bez konsekwencji. Piłka to sport a sport, to walka. Ja jestem
ciekaw czy doczekam czasów, gdzie właściciel klubu usiądzie z trenerem, którego chce zatrudnić, tak przy piwie i wysłucha i przede wszystkim zrozumie pomysł takiego trenera na drużynę. Nie prezes, nie jakis tam dyrektor sportowy tylko Cupiał/Solorz/Walter/Wojciechowski (niepotrzebne Akurat Solorz jasno zapowiedział, że on się co najwyżej zajmie tym, żeby w klubie była kasa na pensje, a sprawy sportowo-organizacyjne go osobiście zgrzewają i deleguje te sprawy na swoich współpracowników. Dutkiewicz ma podobne podejście, z tym, że jego interesują też potencjalne korzyści polityczne. Gdyby Śląsk wywalczył majstra, to z pewnością Rafałka na imprezie by nie zabrakło. :-) |
| CGC
|
Posted: 12 Maj 2010 17:17:18 Śląsk wiezie się do końca sezonu od mniej więcej połowy sezonu. Jeśli
przemyślane lenistwo dowodzi inteligencji, to drużynie należą się tytuły naukowe. Śląsk gra na miarę tego co ma, tyle w temacie. Znaczy na miarę jednego z najbogatszych Polaków i jednej z najbogatszych gmin na liście właścicieli? Na miarę składu. Skład jest pochodną paru wyżej wymienionych i polityki klubowej. Zresztą ten sam skład potrafił zagrać niezłe mecze, więc choć ten trop ma jakiś sens, to nie przesadzałbym z jego znaczeniem. Śląsk niewątpliwie ten sezon stracił. Plus z tego taki, że teraz zarówno Dutkiewicz, jak i ludzie Solorza zapowiedzieli, że tak tego nie zostawią i już dziś Waśniewski gęsto się w PRW tłumaczył. Poczekamy, zobaczymy. |
| Fidelio
|
Posted: 13 Maj 2010 15:55:14 Śląsk wiezie się do końca sezonu od mniej więcej połowy sezonu. Jeśli
przemyślane lenistwo dowodzi inteligencji, to drużynie należą się tytuły naukowe. Śląsk gra na miarę tego co ma, tyle w temacie. Znaczy na miarę jednego z najbogatszych Polaków i jednej z najbogatszych gmin na liście właścicieli? Na miarę składu. Skład jest pochodną paru wyżej wymienionych i polityki klubowej. Zresztą ten sam skład potrafił zagrać niezłe mecze, więc choć ten trop ma jakiś sens, to nie przesadzałbym z jego znaczeniem. Śląsk niewątpliwie ten sezon stracił. Plus z tego taki, że teraz zarówno Dutkiewicz, jak i ludzie Solorza zapowiedzieli, że tak tego nie zostawią i już dziś Waśniewski gęsto się w PRW tłumaczył. Poczekamy, zobaczymy. A co miał zyskać Śląsk w tym sezonie? Mistrza??? Puchary??? |
| Fidelio
|
Posted: 13 Maj 2010 15:56:41 Ja doskonale rozumiem, że klub jest w fazie przejściowej, w trakcie
której nie ma się co spodziewać cudów. Ale osiągnięcie w tych warunkach (wliczając w to kondycję konkurencji) miejsca w okolicach GKS to raczej nie jest cud, tylko dość naturalne wymaganie. Tak samo mówiono w pierwszym sezonie Urbana w Legii. Porównaj najpierw budżety Śląska i Legii. |
| CGC
|
Posted: 13 Maj 2010 16:28:12 A co miał zyskać Śląsk w tym sezonie? Mistrza??? Puchary???
Napisałem dwa posty temu. |
| AJK
|
Posted: 23 Maj 2011 09:41:56 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Jagiellonia Białystok - Korona Kielce 4:0 Mecz kompletnie bez emocji - Jagiellonia rządziła od początku, a Korona odbębniała pańszczyznę pt. "Utrzymaliśmy się, a tu jeszcze każą nam biegać przez trzy kolejki, oj, biedniśmy". Jedyne, co zostanie z tego spotkania to dwie bramki Frankowskiego, który dzięki nim zajął siódme miejsce w klasyfikacji ligowych strzelców wszechczasów. Do przegonienia Lubańskiego brakuje mu dziesięciu bramek. To zaledwie jeden sezon. Ech, gdyby nie te lata zmarnowane w Anglii i Usiech (i pół okresu hiszpańskiego) - to może w sobotę bylibyśmy świadkami jak Frankowski wyprzedza Ernesta Pohla... Cracovia - Widzew Łódź 1:2 Zaczęło się tradycyjnie - sędziowie puścili Cracovii wielgachnego spalonego, padł gol i wydawało się, że jest po zabawie. A tu proszę - Grzelczak raz, Grzelczak dwa i "Pasy" posmutniały mocno. Choć obronę nadal mają taką, że tylko dzwić się, iż tego typu sytuacje nie zdarzyły się w meczach z Polonią Warszawa i Polonią Bytom (znaczy, tam się zdarzyły, ale Vašcak jest jeszcze gorszy). W drugiej połowie mogło być 1:4 , ale Kaczmarek był na posterunku, a Oziębała po godzinie nie miał już sił i marnował wszystko, co dostał. Kiedy wchodził Dudzic napisałem na Skypie: "Oho, będziemy się kłaść, padać, jęczeć i naleśnikować" (świadków mam, zapis rozmowy mam :-)) I proszę bardzo jak się sprawdziło. Miny piłkarzy Cracovii przy nieodgwizdanym karnym - bezcenne. Toż do tej pory gwizdano im tam wszystko, nawet czknięcie po kiełbasce, a tu proszę: sędziowie podarowali tylko gola ze spalonego i więcej nie chcieli ("O, nienienie - powiedział sędzia Jaskuła - Ja jestem uczuciwy" :-)) Powtórki z boku pokazują, że na dobrą sprawę można też było Dudzicowi walnąć żółtko, bo Kaniecki najpierw wbił ręce w ziemię, a kontakt _jeśli_ był, to tylko dlatego, że Dudzic chciał, żeby był czyli klasyczne "on wpadł czy jego sfaulowali ene due like fake?" I takie pytanie: Czy ten duży obywatel kogoś Wam nie przypomina? Nie, nie mnie! :-) Arka Gdynia - Polonia Bytom 2:1 To była idealna szansa na utrzymanie. Wygrana, cztery punkty na jednymi, pięć nad drugimi... I po raz kolejny Polonia Bytom pokazała, że zasłużyła na spadek. Grała jak wiadro kisielu, aż człowieka skręcało przed ekranem. Ten nie ruszy, tamten nie podejdzie, ten znowu focha strzeli, a ambicja... Hę? A co to takiego? Arka grała w piłkę gorzej, ale grała, chciała, próbowała, szarpała, a Polonia raczyła wyrównać, a potem wróciła do dostojnego przemieszczenia się w tempie leniwym. Że ich Barcik nie wytrzaskał po gębach... Może nie wszystkich, były rodzynki w postaci Chomiuka, Żytki i Drozdowicza, ale reszta grała tak, jakby im Szatałow obiecał, że ich do Cracovii ściągnie. Och, spadliby już wreszcie, a najlepiej żeby oddali ostatnie mecze walkowerem, przynajmniej nie męczyliby oglądających to "dramaticke vysilanie". Ruch CHorzów - Polonia Warszawa 0:3 Bida z nędzą po hałdach pędzą, a Ruch nie pędził, tylko pełzał. Obrona wołała brzydko do siebie i cenzuralnie do nieba o pomstę. Rekordy bił Stawarczyk, który nie bronił w obronie, a to skutecznie przeszkadzał w ataku, a jak sam zaatakował, to się mało samobójem nie skończyło, bo mu się bramki pomyliły. Pomoc... jaka pomoc, jeśli grał w niej Janoszka? W ataku szarpał Piech, ale też tylko w końcówce, jakby na alibi. Polonia robiła co chciała, jak chciała i niech się Chorzów cieszy, że to tylko 0:3. No i na tym by się skończyło, Ruch zostałby na krótko i szybko obśmiany i nikt by już o tej kiszce nie pamiętał, gdyby nie wypowiedź Fornalika. Która daje do myślenia, zwłaszcza że to przecież Fornalik: chodzący ton, kultura i opanowanie... Bramka kolejki Nominowani Tomasz Brzyski - gol na 0:1 w meczu Ruch Chorzów - Polonia Warszawa Rok Elsner - gol na 2:1 w meczu Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin Piotr Grzelczak - gol na 1:1 w meczu Cracovia - Widzew Łódź Piotr Grzelczak - gol na 1:2 w meczu Cracovia - Widzew Łódź Wygrywa... A kto może wygrać? Rok (and roll) Elsner Co poza tym?... Poza tym III-ligowa Garbarnia wygrała w Libiążu 3:1 z Janiną i sześć kolejek przed końcem ma pięć punktów przewagi nad Unią Tanów. Awans blisko, bliziutko... Odpukujemy w niemalowane. Hutnik awansował na szóste miejsce w czwartoligowej tabeli, ale jak wiele razy wspominaliśmy, gra tylko rekreacyjnie, bo nie walczy już o nic. Poza, oczywiście, pieniędzmi. O które lepiej niech jednak walczą działacze, a nie piłkarze :-) W piątej lidze ciąg dalszy bratobójczych dożynek. Bronowianka wygrała 2:1 z Wróblowianką i odebrała jej resztki cienia nadziei na ewentualną możliwość teoretycznego utrzymania. Pięć kolejek przed końcem Wróblowiance brakuje do bezpiecznego miejsca 12 punktów, a walczy z z czterema a innymi drużynami. Borek usilnie pomagał Wróblowiance, wygrywając z Chełmkiem 2:0, ale w pewnym momencie nad stadion nadciągnęła chmura, z chmury lunęło i arbiter, kiedy już wynurzył się na peryskopową, przerwał zawody. Drugą połowę rozegra się kiedyś tam. Tramwaj przegrał ze Słomniczanką 1:2, a Orzeł Piaski Wielkie wygrał 5:2 z Jordanem Zakliczyn, dzięki czemu zajmuje teraz miejsce drugie . Borek jeszcze niepewnie szósty, Wróblowianka beznadziejnie dziesiąta, Tramwaj trzynasty (to na Bronowice czy na Bieżanów? :-)), a Bronowianka czternasta. W VI lidze cienko - Wieczysta na wciąż jeszcze niezamkniętym stadionie przegrała 2:4 z Rabą Dobczyce, a Clepardia bezbramkowo zremisowała w Sułkowicach z Gościbią. Wieczysta spokojnie dziesiata, Clepardia sfrustrowanie trzecia. A-klasowa Prądniczanka grała derby z Wawelem. I choć resztki szans na awans poszły się kochać, to mecz podobno mógł się podobać, a Wawel wyrównał w ostatniej minucie. Wawel dwunasty, Prądniczanka czwarta, spadek - nie dotyczy, awans - nie dotyczy, pełny relaks. I liga kobiet - Bronowianka rozjechała 6:0 Unię II Racibórz, Podgórze wygrało 6:2 z UKS Czwórka Radom i już niemal wszystko wiemy. Podgórze nie awansuje (to akurat wiadomo od dawna) i chyba nie spadnie niżej w tabeli - trzecie miejsce wydaje się niezagrożone do końca, a Bronowiance wystarczy remis w którymś z dwóch ostatnich spotkań, by się utrzymać. 28.05 na stadionie Bronowianki - derby Krakowa. II-ligowa Wanda wciąż nie jest pewna awansu - do końca dwa mecze, a Wanda ma tylko 3 punkty przewagi nad Moravią. Ja tam wierzę, trzymam kciuki i juz ostrzę sobie obiektyw na przyszłoroczne mecze trzech krakowskich drużyn w pierwszej lidze. Wisła Kraków zdobyła Puchar Polski w futsalu. |
| Protz
|
Posted: 23 Maj 2011 09:45:12 Czy ten duży obywatel kogoś Wam nie przypomina? Nie, nie mnie! :-) Zdzisiu Kręcina? Wracajac do meczu, mam nadzieje ze w srode Jaga przyklepie spadek Cracovii. Protz |
| AJK
|
Posted: 23 Maj 2011 10:17:04 23-05-2011, 11:45, Protz napisał: Czy ten duży obywatel kogoś Wam nie przypomina? Nie, nie mnie! :-) Zdzisiu Kręcina? Ufff, nie jestem jedyny z takimi skojarzeniami :-) Wracajac do meczu, mam nadzieje ze w srode Jaga przyklepie spadek Cracovii. Wiele zależy, od tego, czy to rzeczywiście był Kręcina :-) |
| GR
|
Posted: 23 Maj 2011 13:32:29 Rok Elsner - gol na 2:1 w meczu Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin
A dla którego klubu strzelił ? ;-) Pozdrawiam GR |
| Smok Eustachy
|
Posted: 23 Maj 2011 13:44:30 Dnia Mon, 23 May 2011 11:41:56 +0200, AJK napisaĹ(a): /.../ A-klasowa PrÄ
dniczanka graĹa derby z Wawelem. I choÄ resztki szans na
awans poszĹy siÄ kochaÄ, to mecz podobno mĂłgĹ siÄ podobaÄ, a Wawel wyrĂłwnaĹ w ostatniej minucie. Wczoraj na PrÄ dniczance byĹ trening futbolu amerykaĹskiego. Fajnie siÄ kotĹowali. |
| AJK
|
Posted: 23 Maj 2011 14:16:45 23-05-2011, 15:32, GR napisał: Rok Elsner - gol na 2:1 w meczu Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin
A dla którego klubu strzelił ? ;-) Oj, no... :-) |
| AJK
|
Posted: 23 Maj 2011 14:18:34 23-05-2011, 15:44, Smok Eustachy napisał: /.../
A-klasowa Prądniczanka grała derby z Wawelem. I choć resztki szans na
awans poszły się kochać, to mecz podobno mógł się podobać, a Wawel wyrównał w ostatniej minucie. Wczoraj na Prądniczance był trening futbolu amerykańskiego. Fajnie się kotłowali. Rany, niech ta Ekstraklasa się wreszcie skończy, niech ja też mogę mieć odrobinę przyjemności... No nic - zostaje czerwiec. Niewiele, ale zawsze. Kurczę, z tego "głodu" to już bym chyba nawet na curling poszedł :-) |
| danpe_
|
Posted: 23 Maj 2011 16:16:37 II-ligowa Wanda wciąż nie jest pewna awansu - do końca dwa mecze, a
Wanda ma tylko 3 punkty przewagi nad Moravią. Ja tam wierzę, trzymam kciuki i juz ostrzę sobie obiektyw na przyszłoroczne mecze trzech krakowskich drużyn w pierwszej lidze. Zapomniales dodac, ze na zuzlu przesrali wczoraj. To byla ostatnia jak na razie okazja, aby posluchac w Krakowie motocykli zuzlowych, a nie kosiarek do trawy... Wisła Kraków zdobyła Puchar Polski w futsalu.
dlatego tak bardzo potrzebna jest nowa hala. |
| Maciek Dobrzanski
|
Posted: 23 Maj 2011 16:41:28 Wisła Kraków zdobyła Puchar Polski w futsalu.
dlatego tak bardzo potrzebna jest nowa hala. Ale ona już chyba ostatecznie została klepnięta (w sensie finansowania), nie? Maciek |
| Viking
|
Posted: 23 Maj 2011 16:47:43 dlatego tak bardzo potrzebna jest nowa hala.
a gdzie graja? nie w zielonkach czy jak to tam sie nazywalo, gdzie kupczyk? tam fajny obiekt byl... |
| AJK
|
Posted: 23 Maj 2011 17:20:03 23-05-2011, 18:47, Viking napisał: dlatego tak bardzo potrzebna jest nowa hala.
a gdzie graja? nie w zielonkach czy jak to tam sie nazywalo, gdzie kupczyk? tam fajny obiekt byl... Wisły. A wcześniej grywali chyba na Bronowiance (jeśli mnie pamieć nie robi w konia). |
| Fidelio
|
Posted: 23 Maj 2011 17:44:36 23-05-2011, 11:45, Protz napisał:
Czy ten duży obywatel kogoś Wam nie przypomina? Nie, nie mnie! :-) Zdzisiu Kręcina? Ufff, nie jestem jedyny z takimi skojarzeniami :-) Na szóstym od góry jest Napoleon. To mogło być Waterloo dla Cracovii. |
| Cavallino
|
Posted: 23 Maj 2011 17:57:36 To byla ostatnia jak na razie okazja, aby posluchac w Krakowie motocykli
zuzlowych, a nie kosiarek do trawy... Chyba nie. Jeśli takich wypadków jakie miał na Grand Prix Kołodziej i wczoraj Pavlic będzie więcej, to powrót to starych tłumików będzie szybszy niż decydentom dzisiaj się wydaje. Jak tylko potrzaska się ktoś istotny. Jak ja kurna kocham takie zmiany, służące tylko w celu zmiany. |
| CGC
|
Posted: 23 Maj 2011 19:10:51 /.../
A-klasowa Prądniczanka grała derby z Wawelem. I choć resztki szans na
awans poszły się kochać, to mecz podobno mógł się podobać, a Wawel wyrównał w ostatniej minucie. Wczoraj na Prądniczance był trening futbolu amerykańskiego. Fajnie się kotłowali. Ja we Wrocku w sobotę byłem na derbach tegoż. Tak się bowiem składa, że Krasne Miasto ma aż dwie ekstraklasowe drużyny futbolu amerykańskiego, Devils i The Crew. Diabły Crew zalała i przerżęli. The Crew mogli się nazwać The Angels, derby byłyby takim lokalnym Armageddonem. Nie rozumiem za Chiny Ludowe, jak te pedalskie zapasy można nazywać "football". O ile wiem, tam nie wolno nawet dotykać piłki nogą, nie licząc jednej szczególnej sytuacji. Obok grały dzieciaki w prawdziwy football, w tym młodzieżowa któraśtam drużyna Śląska i szczerze powiedziawszy, było to dużo ciekawsze. Nawet panowie od sprzedaży kiełbasek od czasu do czasu dawali się ponieść kibicowskiej pasji i wznosili okrzyki. W futbolu amerykańskim ciekawe są głównie nazwy zespołów. Zadanie: znadźcie jedną nazwę, która nie pasuje do pozostałych: ;-) http://www.pzfa.pl/?go=plfa&liga=1 Wracając do on-topic i klimatów zDolnego Śląska, AZS Wrocław przegrał kluczowy prestiżowy mecz z obecnym dzierżcą tytułu MP znanym jako Unia Racibórz. Wrocławskie Panny mają osiem punktów straty do tejże. I dwie kolejki do końca sezonu. Jest jeszcze szansa na wicemistrzostwo, ale wymaga dwóch wygranych (zwłaszcza w najbliższą sobotę) oraz szcześcia w ostatniej kolejce, przy meczu Unia-Medyk. |
| danpe_
|
Posted: 23 Maj 2011 21:59:17 23-05-2011, 18:47, Viking napisał:
dlatego tak bardzo potrzebna jest nowa hala.
a gdzie graja? nie w zielonkach czy jak to tam sie nazywalo, gdzie kupczyk? tam fajny obiekt byl... Wisły. A wcześniej grywali chyba na Bronowiance (jeśli mnie pamieć nie robi w konia). W hali Wisly grali tylko final PP, tak to chyba na Bronowiance. Pisze chyba, bo na futsal nie chodze, za malo czasu mam, wiec skupiam sie na pilce, koszu i zuzlu. |
| Koriat
|
Posted: 25 Maj 2011 19:52:17 Wisła Kraków zdobyła Puchar Polski w futsalu.
dlatego tak bardzo potrzebna jest nowa hala. Ale ona już chyba ostatecznie została klepnięta (w sensie finansowania), nie? Oj nie wydaje mi się. Powiedziałbym, że co najwyżej są szanse, żeby jednak Gmina przejęła inwestycję, ale teraz gdy mniej więcej brakuje na halę tyle ile potrzeba na instalację oddymiaczy to myślę, że znowu będzie problem. Tym bardziej, że z wielu względów budowa hali przez Gminę nie może liczyć na przychylność rady miasta. pozdrawiam Koriat |
| << . 1 . 2 . |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |