sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 29 - pozostałe mecze
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 8 Maj 2008 17:12:22



Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i
żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach.

Ze względu na nietypowy układ gier (weekend-środa-sobota) oraz
koniecznośc krótkiego wyjazdu - podsumowania wersja uproszczona. Ani
czasu na oglądanie (nawet tylko niektórych spotkań), ani fizycznej
możliwości, a podsumowanie w sobotę mijałoby się ze zdrowym rozsądkiem,
skoro zaraz grana będzie ostatnia kolejka. Dziś więc - tylko na
podstawie skrótów i opisów - odnotowanie, garść luźnych impresji i
cotygodniowa próba skłonienia do wypowiedzi tych, którzy mecze oglądali
własnoręcznie :-)


Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1-2

"Dawno, dawno temu, za lasami, za górami"... a dokładnie w 1993 roku
mieliśmy do czynienia z dziwnym pingpongiem bramkowym. Bramka w Łodzi,
bramka w Krakowie, bramka w Łodzi, bramka w Krakowie... A wczoraj w 10.
minucie strzela Rengifo, a w 11. - Grzelak, w 88 - karny na Grzelaku, w
90. - strzela Pitry, a chwilę potem karnego strzela Roger. Takie tylko
luźne skojarzenie :-)
Jagiellonia podobno rozegrała najlepszy mecz tej rundy, ale przegrała
ponownie. Może pechowo, z drugiej strony sama sobie przegraną
zafundowała. Myślę, że sprawiedliwości stałoby się zadość, gdyby to
właśnie Jaga wylądowała na miejscu barażowym, skoro całkiem spaść już
nie może. Na temat Banaszyńskiego się nie wypowiem, bo gdybym zaczął
mówić brzydko, to do niedzieli bym nie skończył.
Legia teraz gra z Polonią i to może być fajny mecz, bo Legia na luzie, a
Polonia w ambitnym cugu. Jagiellonia z Ruchem - można powiedzieć, że
dwie ligowo-wiosenne niedojdy, więc może być zabawnie ;-)


Korona Kielce - Widzew Łódź 1-1

Widzew wreszcie ambitniej i nawet skutecznie, ale cholera wie, czy to oni
tak dobrze, czy Korona tak do chrzanu. Bo przecież mogła wygrać i to
spokojnie, a dała sobie odebrać zwycięstwo. Kowalewski, chyba się
przejął moimi pochwałami z weekendu, uwierzył, że go Wisła kupi i uznał,
że już nic nie musi. Otóż nie, panie Wojtku - ja zawsze mogę zmienić
zdanie i zacząć pisać "Nie brać go do Wisły!" i co wtedy? No. I skromny
jestem - przede wszystkim skromny ;-)
W relacjach powtarzają się nazwiska Budki, Lisowskiego, Napoleoniego i
Oziębały. Czyli w sumie jak zwykle. Ten ostatni gracz zwrócił moją uwagę
jeszcze w Sosnowcu - fajnie, że wraca do formy po kontuzji. W drużynie
Korony chwalono głównie Ediego, mniej - Robaka i Sobolewskiego.
Korona gra teraz z Zagłębiem Lubin i będą jaja, jeśli przegra (a może),
bo spadnie na 6. miejsce. Widzew gra z Górnikiem. I w sumie też może
wygrać :-)


Zagłębie Sosnowiec - GKS Bełchatów 0-0

A nie mówiłem, że będzie nuda? Kurczę, w zapasach można wlepić karny
punkt za pasywność, może by to wprowadzić także w piłce nożnej? Ale na
razie mogę tylko powtórzyć, że Garguła jest do bani i jak ktoś, kto nie
jest w stanie załatwić Zagłębia Sosnowiec, miałby pomóc Wiśle w walce o
Ligę Mistrzów? Panie Skorża, trzymaj pan lepiej Jaśka Paulistę, stawiaj
pan na Jirsaka, a Gargułę zostawmy w GKS-ie i niech tam sobie wegetuje.
GKS-owi dedykujemy słowa Kazika "Dalej, jazda do roboty...", choć teraz
gra z Cracovią i stawiam śmietanę przeciw Beamishowi, że znowu polegnie.
Nie tylko dlatego, że Cracovia w natarciu. Sosnowiec za to gra z Wisłą
Kraków. Złożyłbym kondolencje, ale Wisła ostatnio nie takie numery
odstawiała.


ŁKS Łódź - Ruch Chorzów 1-1

Szkoda ŁKS-u, ale widzowie obecni na meczu twierdzą, że wynik był
sprawiedliwy, bo obie drużyny grały dobrze (no, obrona Ruchu przy
pierwszej bramce grała akurat beznadziejnie), obie starały się strzelić
bramki i obie miały sporo ku temu okazji. Chyba trzeba się zacząć
uważniej przyglądać Jovinho, bo ostatnie tygodnie pokazują, że to może
być ktoś na poziomie Ediego oraz Kujawie, który wczoraj parę razy bardzo
umiejętnie znalazł się w polu karnym.
Teraz ŁKS jedzie do Poznania i nawet doceniając ambicję i styl ŁKS-u w
ostatnich meczach, trudno uznać, że ma jakiekolwiek szanse. Lech drugi
raz z rzędu nie wytnie takiego numeru jak z Polonią. Ruch podejmuje
Jagiellonię i byłbym wdzięczny, gdyby z nią wygrał. Ale pewnie będzie
nudny remis albo i nudna wygrana Jagiellonii, bo Ruchowi w gruncie
rzeczy wynik zwisa.


Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin 0-1

Kolejni ambitni wielce. Znaczy, Górnik. Dograli do momentu, w którym
premie za ósme miejsce stały się faktem i odtrąbili fajrant. Skrót i
opisy sugerują, że widowisko było mocno średnie, sytuacje bramkowe do
policzenia na placach jednej ręki (Zahorski główkował od niechcenia, a
Moskal... jak to Moskal). Czy był karny na Danchu - nie wiem, nie mam
dobrych powtórek. Bardziej opowiadałbym się za tym, że nie było...
Górnik gra teraz w Łodzi z Widzewem, a ponieważ oba zespoły już naprawdę
nie mają o co grać, a styl wiosną miały nędzny - sugerowałbym zabranie
na stadion jakiejś mądrej książki; dowie się człowiek czegoś nowego, a
może... w końcu Młody z "Psów" swoją Mariolkę w bibliotece wyhaczył :-)
Zagłębie gra u siebie z Koroną i tu liczę na dobre widowisko.
"O-o-o-o-j, naiwny?"


Cracovia - Odra Wodzisław 3-0

Zgodnie z moimi przewidywaniami Cracovia wygrała. Wygrała zdecydowanie,
zasłużenie i niech się Odra cieszy, że tylko 3-0, bo równie dobrze mogło
być 6-0. Wreszcie gola zdobył Paweł Nowak - zasłużył sobie na tę bramkę
postawą w czasie całego sezonu, bo to zdecydowanie najrówniej i
najlepiej grający zawodnik "Pasów". Przy tej bramce małe brawko należy
się Kuligowi, bo się nie pchał samolubnie, tylko oddał gola Pawłowi. Sam
zresztą trafił później :-) Podkreślam rolę Moskały - przy wszystkich
bramkach umiejętnie odciągał i zajmował obronę, przy drugiej - mądrze
przepuścił piłkę do Nowaka. Bardzo dobry mecz Dudzica i jeśli - jak
ćwierkają dobrze poinformowane wróbelki - miałby za jakiś czas (mówi się
o roku-dwóch) przejść do Legii, to możemy mieć prawdziwy hicior
transferowy. Sportowo i finansowo.
Karnego nie było. Frekwencji także.
Specjalna nagroda Fujary Kolejki wędruje do Micanskiego, który przy
stanie 1-0 zrobił to, co zrobił. Inna sprawa, że nawet gdyby trafił -
niczego by to nie zmieniło, bo Cracovia była po prostu o klasę lepsza
pod każdym względem.
Teraz Odra gra z Groclinem, który mam nadzieję, że będzie chciał
zakończyć sezon z fantazją, a Cracovia gra w Bełchatowie o dużą premię i
powinna sobie spokojnie poradzić z kiślowatym GKS-em.


Groclin Grodzisk Wlkp - Wisła Kraków 0-0

Skrót sugeruje nierówne spotkanie dwóch dobrych drużyn, momenty
przestoju, momenty emocji, ładne strzały. Karne - moim zdaniem - były
oba, choć pierwszy bardziej (ten na Dudu). Przy drugim Paulista trochę
polował na faul i wywracał się zbyt "gimnastycznie" :-) Łobodziński
dalej sprawia wrażenie cienkiego i rezygnacja z Paulisty byłaby głupotą.
Podobnie jak rezygnacja z Dudu, bo tak naprawdę nie miał chłopak szansy,
ale kiedy dostawał - nie grał źle. Teraz odchodzi Matusiak, nie wiadomo,
co z Paulistą, a niech się trafi dobra oferta za Brożka, to co? Z jednym
Niedzielanem podbijać świat? :-) Za to odkryciem roku jest ewidentnie
Boguski - mam nadzieję, że Wisła będzie go umiejętnie wykorzystywać i
nie wypuści, bo to może być za parę lat podpora wiślackiej ofensywy. A i
w reprezentacji może się przydać w okolicach 2012.
Groclin próbował grać swoje, ładnie strzelał i niewiele brakło, żeby coś
wcisnął. W takiej formie powinien sobie poradzić z Odrą Wodzisław.


Bramka kolejki
najchętniej nie nominowałbym nikogo, bo jeśli konkurują takie bramki...

Edi Andradina - na 1-0 w meczu Korona Kielce - Widzew Łódź
Adrian Budka - n1 1-1 w meczu Korona Kielce - Widzew Łódź
Paweł Nowak - na 2-0 w meczu Cracovia - Odra Wodzisław
Grzegorz Podstawek - na 1-1 w meczu Polonia Bytom - Lech Poznań
Remigiusz Sobociński - na 1-1 w meczu Jagiellonia Białystok - Legia
Warszawa
Robert Szczot - na 1-0 w meczu ŁKS - Ruch Chorzów

...to nie ma mowy o urodzie.

No, ale jak to mówią "Na bezpticzu i żopa sołowiej", więc laurkę
otrzymuje...
Adrian Budka
któremu równocześnie życzę przejścia do jakiegoś dobrego klubu, bo na
Widzew go szkoda.

I to tyle w uproszonym - co nie znaczy krótszym :-)- omówieniu
pozostałych (ha! "pozostałych"... kiedy tylko o meczu Polonia - Lech
mówiono) spotkań 29 kolejki.

Na kolejkę 30 wracamy po reklamach :-)




Cavallino

Posted: 8 Maj 2008 19:38:40





w 88 - karny na Grzelaku, w
90. - strzela Pitry, a chwilę potem karnego strzela Roger.

Oj chyba było odwrotnie, najpierw był karny.
Ale głowy nie dam.





AJK

Posted: 8 Maj 2008 20:41:14



08-05-2008 o godz. 21:38 Cavallino napisał:


w 88 - karny na Grzelaku, w
90. - strzela Pitry, a chwilę potem karnego strzela Roger.

Oj chyba było odwrotnie, najpierw był karny.
Ale głowy nie dam.

Najpierw był faul Banaszyńskiego i odgwizdany karny i kiedy Roger
przygotowywał się się do wykonania - Pitry strzelił gola na 2-1. Chwilę
potem strzelił Roger.




Danpe

Posted: 8 Maj 2008 20:52:07




i rezygnacja z Paulisty byłaby głupotą.
Podobnie jak rezygnacja z Dudu, bo tak naprawdę nie miał chłopak szansy,
ale kiedy dostawał - nie grał źle.


to jedyna rzecz, jaka powaznie podpadl mi Skorza - dudu bardzo malo
sans dostawal i tak jak piszesz jak juz wchodzil na boisko to widac
bylo, ze nie jest zly i te jego wyczyny u hindusow z niczego sie nie
wziely.
Moim zdaniem zdecydowanie pochopna rezygnacja!




Cavallino

Posted: 8 Maj 2008 21:47:42




08-05-2008 o godz. 21:38 Cavallino napisał:


w 88 - karny na Grzelaku, w
90. - strzela Pitry, a chwilę potem karnego strzela Roger.

Oj chyba było odwrotnie, najpierw był karny.
Ale głowy nie dam.

Najpierw był faul Banaszyńskiego i odgwizdany karny i kiedy Roger
przygotowywał się się do wykonania - Pitry strzelił gola na 2-1. Chwilę
potem strzelił Roger.

Aaaa - tak mogło być.





AJK

Posted: 26 Maj 2009 10:05:17



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:1

W pierwszej połowie Legia zagrała nierówno, ale nieźle, obudził się Roger
i gdyby nie Kaczmarek w bramce Śląska spokojnie mogły być ze dwa-trzy
gole dla warszawiaków. Niestety, w drugiej połowie Legia siadła zupełnie
- miał rację Tarasiewicz mówiąc, że gdyby warszawscy piłkarze chcieli
mistrzostwa równie mocno jak Urban, to by mecz spokojnie wygrali.
Rzeźniczak chciał zmonopolizować strzelanie bramek, Borysiuk grzeszył
faulami i został pokarany, Iwański widać, że marzy już o końcu sezonu, a
Giza grał jak jesienią. Śląsk także nierówno, poza Kaczmarkiem, który ma
długą fazę i znowu zasłużył na tytuł MVP. Za to Kajzer zasłużył (po raz
kolejny) na wypad z ekstraklasy - podwójna celowa ręka, a ten udaje, że
nie widzi, nożżżżż...
W sobotę Śląsk gra z Wisłą i nie jest bez szans. Na pewno będą chcieli, a
że Wisła w pierwszej połowie śpi... obudzić się przy stanie 0:2 jest
rzeczą straszną. To wcale nie musi być dla Wisły (tym bardziej jeśli
wyjdzie z uśmiechem, że remis wystarcza) łatwy mecz. Legia gra z Ruchem
Chorzów i być może jest to mecz o głowę Urbana. Choć Ruch chyba nie
będzie chciał umierać dla ulotnej satysfakcji, kiedy urlop na
horyzoncie.


Odra Wodzisław - Piast Gliwice 0:2

Odrze wystarczał remis, ale chyba ktoś przeprowadził poważniejsze
obliczenia, z których wyszło, że nawet w wypadku przegranej i to w obu
ostatnich meczach Odra i tak się utrzyma, bo w sobotę Odra nie grała
prawie nic. Ot, tyle, żeby mieć alibi. Piast też nie bardzo miał ochotę
do gry, ale jeśli po 23 minutach jest 2:0 i pewne utrzymanie, to po co
się męczyć. Bramka Smektały bardzo ładna (brawa dla sędziego, że nie
gwizdał faulu, tylko puścił grę), bramka Olszara śmieszna bardzo,
Stachowiak momentami grał jak junior, mecz nędzny jak frekwencja i
teraz ciekawe, kto przyjdzie do Odry, a kto i dokąd odejdzie z Piasta.
Odra jedzie do Gdyni i wszystko zależy od ichnich wyliczeń - jeśli mówią,
że Odra i tak nie spadnie, to może odpuścić mecz. Jeśli z tabelek
wyjdzie, że punkt jest potrzebny, to w obecnym stanie obu drużyn -
spokojnie jest w zasięgu. Piast podejmuje Lechię i nie wiadomo... Niby
już nic nie musi, ale to jednak ostatni mecz u siebie, w świątecznym
nastroju, a Smektała polubił strzelanie bramek... A że Lechia musi -
może być fajny mecz.


Ruch Chorzów - Łódzki KS 2:0

Dobra wiadomość - Ruch ma wreszcie styl. To już któryś mecz grany przez
chorzowian w pomysłem, z charakterem i szybko. ŁKS rozczarował bardzo,
Hajto jak zwykle najpierw spieprzył, potem się wpieprzył i niech już
idzie do tego Dubaju czy gdzie, bo już mam dość boiskowych afer z jego
udziałem. A to on komuś, a to ktoś jemu... ileż, kurde, można? Adamski
nierówno, Smoliński głupio i takie są efekty cwaniakowania na remis.
Sędzia Walczyński... nie wiem - karny był słuszny, kartki chyba też.
"Chyba", bo mimo wszystko zawsze zostaje jakiś margines niepewności przy
Hajcie i jego oskarżeniach. Aczkolwiek wątpię, bo tekst, który
przytoczył Hajto był tak durny i ni pri czom, że aż się wierzyć nie
chce, że jakikolwiek sędzia mógłby to rzucić.
Ruch gra w Warszawie i w obecnej formie - jeśli tylko będzie mu się
chciało - może z Legią stworzyć niezłe widowisko, ŁKS gra z Polonią
Bytom o jeden punkt, a że Polonii też już zwisa i system motywacyjny
trenera Motyki odszedł razem z nim - pewnie łodzianie ten punkt zdobędą.


Polonia Bytom - Jagiellonia Białystok 1:0

Egzamin na prawo jazdy można przerwać wcześniej, gdy egzaminator widzi,
że... a meczu nie można? I po co się było męczyć przez 85 minut? Szkoda,
że Probierzowi dostały się gwizdy, ale jak oglądam Frankowskiego
ustawianego do wykonywania rożnych i wolnych, to sam ochotę gwizdać i
wyć. Gościa z takim talentem do znajdowania się w polu karnym odsyłać na
tyły? I co? Skrela czy Stano mają trafiać w tłoku? Ech... Gikiewicza
szkoda, Trzeciak zapracował na gola całą rundą, a poza tym było słońce i
trener Szatałow uśmiechał się promiennie.
Polonia - jak notkę wyżej, a Jagiellonia gra z GKS-em Bełchatów i może
zdecydować, kto zagra w pucharach. "Jadze" nie zależy już na niczym, ale
Polonia niedawno sprezentowała jej punkty - może właśnie w tym meczu
Jagiellonia się odwdzięczy? Zwłaszcza, że jest w stanie nie tylko urwać
punkty GKS-owi, ale nawet z nim wygrać.


GKS Bełchatów - Arka Gdynia 1:1

W przekroju całego meczu wynik sprawiedliwy, choć Arka może mieć wielkie
pretensje do sędziego Radziszewskiego, bo bramkę im odebrał. Ja tam
faulu nie widziałem, chyba, że sędziemu chodziło o zajście
Magdoń-Zakrzewski, ale tam przecież bardziej karnego dla Arki można było
odgwizdać. Chojnacki idealnie trafił ze zmianą, Wachowicz się obraził i
podobno potem jeszcze z ławką się ściął, a Ulatowski - jeśli zostanie w
GKS-ie - musi zmienić pierwszego bramkarza, bo to, co wyprawia Sapela...
z meczu na mecz coraz gorzej, coraz głupiej. Poza tym ligowa szarzyzna,
kopanina, niewykorzystane okazje Adamca. Ekstraklasowa przeciętność. I w
obliczu remisu Polonii - fuks Bełchatowa, bo szanse na puchary wciąż
ma.
Bełchatów gra w Białymstoku o puchary, a Arka walczy o życie z Odrą
Wodzisław. W obu meczach każdy wynik jest możliwy, choć niektóre mniej
prawdopodobne :-)


Polonia Warszawa - Lech Poznań 3:3

Polonia ma prawo się wściekać - zagrała naprawdę dobre spotkanie,
kontrolowała grę, Lewandowski nie istniał, a reszta miała problemy ze
stworzeniem czystej sytuacji bramkowej. Niestety - po pierwsze ślepy
liniowy, po drugie brak zimnej krwi, bo Lech był na widelcu i
wystarczyło go dobić. Albo chociaż nie pozwolić mu odetchnąć. Stało się
jak się stało, trudno, przynajmniej w ostatniej kolejce będzie jeszcze
cień emocji w górze tabeli. Lech rozczarował bardzo - Lewandowskiego
Jodłowiec przykrył strasznie, Arboleda z Bosackim, że się nie zabili o
siebie samych i siebie nawzajem, to cud, Turina... lepiej nie mówić.
Murawski solidnie, Henriquez nierówno, ale za bramkę mu wybaczam. W
Polonii obudził się Ivanovski i to niedobrze, bo kiedyś się mówiło, że
Wisła by go chciała, nieźle Gołębiewski, Lato z Mynařem harowali,
Jodłowiec - jak wyżej, a Przyrowski jak Turina.
W 30. kolejce Polonia walczy o puchary z walczącym o utrzymanie
Górnikiem, a w Poznaniu tragiczno-złośliwy paradoks: Cracovia gra o
mistrzowski tytuł dla Wisły i może go wywalczyć (remisując), a sama
równocześnie spaść. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że to jest polska liga,
więc dziwnym nie będzie, jeśli Lech z Cracovią przegra i to bez większej
walki.


Bramka kolejki
Nominowani


Luis Henriquez - gol na 2:2 w meczu Polonia Warszawa - Lech Poznań
Wojciech Łobodziński - gol na 2:3 w meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków
Wojciech Łobodziński - gol na 2:4 w meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków
Jakub Smektała - gol na 0:1 w meczu Odra Wodzisław - Piast Gliwice
Marek Zieńczuk - gol na 2:2 w meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków

Wygrywa oczywiście i bezapelacyjnie
Wojciech Łobodziński
bo obie bramki ładne, ale ta druga śliczna, bo dwie i bo w ogóle :-)


Co poza tym?
w II lidze Górnik Wieliczka wygrał 3:1 z Przebojem Wolbrom i baraże ma
prawie pewne, a jeśli KSZO lub Sandecja się potkną - może nawet trafi
się awans z miejsca niebarażowego. III ligowy Hutnik Kraków wygrał 2:0 z
Czarnymi Połaniec, a Garbarnia przegrała 0:2 z Pogonią Staszów. Ale że
obie drużyny grają już tylko o pietruszkę, to i zmartwienia nie ma. W V
lidze trwa szarża Clepardii - szóste zwycięstwo w tej rundzie (3:1 ze
Spójnią Osiek), 24 punkty, miejsce 13. i rosną szanse na utrzymanie -
bardzo ważny mecz z bezpośrednim rywalem Fablokiem Chrzanów już 6.06. VI
liga - Wieczysta przegrała 1:3 z Pogonią Miechów i już na pewno nie
awansuje, a broniąca się przed spadkiem Prądniczanka wygrała 6:0 z
Wegrzcanką, co jednak niewiele zmienia.





yamma

Posted: 26 Maj 2009 10:30:48




Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:1

W pierwszej połowie Legia zagrała nierówno, ale nieźle, obudził się
Roger i gdyby nie Kaczmarek w bramce Śląska spokojnie mogły być ze
dwa-trzy gole dla warszawiaków.

Pogłoski o narodzeniu nowej gwiazdy linii ataku w postaci Paluchowskiego
okazały się grubo przedwczesne.

Niestety, w drugiej połowie Legia
siadła zupełnie

Ziew... Nihil novi sub sole. Wszyscy narzekają na Szula, że źle przygotował
zespół a ja się zaczynam zastanawiać, czy do takiego stylu gry jaki próbuje
narzucić Legii Urban w ogóle można przygotować jakiegokolwiek piłkarza poza
Hiszpanią czy Brazylią. Toż to trzeba mieć albo perfekcyjną technikę, żeby
zbyt często nie tracić piłki albo żelazne płuca. O, takie jak miał np. Vuko.

Legia gra z Ruchem Chorzów i być może jest to mecz o głowę Urbana.
Choć Ruch chyba nie będzie chciał umierać dla ulotnej satysfakcji,
kiedy urlop na horyzoncie.

Legia ostatnio 2 razy dostała bęcki od Ruchu i będę zaskoczony, jeśli nie
dostanie w tyłek 3 raz. A to że w PP grała rezerwami, to chyba nie ma
wiekszego znaczenia. Co do głowy Urbana, idę o zakład, że nie spadnie, nawet
gdyby skończyło się wynikiem 0:3. ITI ma kłopoty finansowe związane ze swoją
platformą cyfrową i żadnych ponadnormatywnych pieniędzy (np. za zerwanie
kontraktu z Urbanem) nie da. Oczywiście nikt nie wpadnie na to aby
zaoszczędzić poprzez np. wywalenie z klubu takich piłkarzy jak Ekwueme, Tito
i Descarga, którzy biorą pensje w euro a najczęściej wyciagają drzazgi z
tyłka. No ale temu też nie ma się co dziwić mając takiego "rzutkiego"
menadżera jak Miklas. No a poza tym byłaby to potwarz dla najlepsiejszego
dyrektora sportowego w Polsce.
yamma





Andy

Posted: 26 Maj 2009 10:39:18



Za to Kajzer zasłużył (po raz
kolejny) na wypad z ekstraklasy - podwójna celowa ręka, a ten udaje, że
nie widzi, nożżżżż...

Moim zdaniem sedzia Adam Kajzer wkrotce bedzie znany jako Adam K.
Beznadziejny sedzia, ktorego w dodatku bardzo mocno podejrzewam o nieuczciwe
sedziowanie w kilku przypadkach. Pytanie brzmi, czy go zlapia za reke.






AJK

Posted: 26 Maj 2009 10:59:01



26-05-2009 o godz. 12:39 Andy napisał:

Za to Kajzer zasłużył (po raz kolejny) na wypad z ekstraklasy -
podwójna celowa ręka, a ten udaje, że nie widzi, nożżżżż...

Moim zdaniem sedzia Adam Kajzer wkrotce bedzie znany jako Adam K.
Beznadziejny sedzia, ktorego w dodatku bardzo mocno podejrzewam o nieuczciwe
sedziowanie w kilku przypadkach. Pytanie brzmi, czy go zlapia za reke.

No, parę spotkań miał takich, że...
Jeśli jest jakkolwiek umoczony w korupcje, to może miał odrobinę
rozsądku, z własnej woli pojechał do Wrocławia i wyśpiewał wszystko.
Ostatnio zdarzają się takie wypadki:
http://pilkarskamafia.blogspot.com/2009/05/dlaczego-sie-nie-zgaszaja.html
Miękną i pękają :-)




AJK

Posted: 26 Maj 2009 11:11:18



26-05-2009 o godz. 12:30 yamma napisał:

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:1

W pierwszej połowie Legia zagrała nierówno, ale nieźle, obudził się
Roger i gdyby nie Kaczmarek w bramce Śląska spokojnie mogły być ze
dwa-trzy gole dla warszawiaków.

Pogłoski o narodzeniu nowej gwiazdy linii ataku w postaci
Paluchowskiego okazały się grubo przedwczesne.

Wejście miał z hukiem i błyskiem, trzeba przyznać. Ale po taki meczu już
się na niego nie patrzy jak na chłopczyka z drugiej ligi i już go obrońcy
pilnują. Teraz tylko dać mu grać, bo potencjał chłopak ma i papiery na
drugiego napastnika w 4-4-2 też.


Niestety, w drugiej połowie Legia siadła zupełnie

Ziew... Nihil novi sub sole. Wszyscy narzekają na Szula, że źle przygotował
zespół a ja się zaczynam zastanawiać, czy do takiego stylu gry jaki próbuje
narzucić Legii Urban w ogóle można przygotować jakiegokolwiek piłkarza poza
Hiszpanią czy Brazylią. Toż to trzeba mieć albo perfekcyjną technikę, żeby
zbyt często nie tracić piłki albo żelazne płuca. O, takie jak miał np. Vuko.

Myślę, że można, ale to musi potrwać - Legia (zresztą nie tylko ona) ma
tego pecha, że jest mocne parcie na osiągnięcia i wobec tego nie ma czasu
długofalowe działania. Doraźna łatanina, niestety.
Zresztą zapomniałeś jeszcze o trzecim istotnym elemencie - mentalności
graczy. Którym musi się chcieć. Chcieć ćwiczyć technikę, chcieć harować
na treningach, chcieć w ogóle. A o czym tu mówić, gdy dwa filary Legii to
Roger "Ja chcę do Leo" Guerreiro i Maciej "Zwolniłem Michniewicza, to w
razie czego zwolnię i innych" Iwański.


Legia gra z Ruchem Chorzów i być może jest to mecz o głowę Urbana.
Choć Ruch chyba nie będzie chciał umierać dla ulotnej satysfakcji,
kiedy urlop na horyzoncie.

Legia ostatnio 2 razy dostała bęcki od Ruchu i będę zaskoczony, jeśli
nie dostanie w tyłek 3 raz. A to że w PP grała rezerwami, to chyba nie
ma wiekszego znaczenia. Co do głowy Urbana, idę o zakład, że nie
spadnie, nawet gdyby skończyło się wynikiem 0:3. ITI ma kłopoty
finansowe związane ze swoją platformą cyfrową i żadnych
ponadnormatywnych pieniędzy (np. za zerwanie kontraktu z Urbanem) nie
da.

Może masz rację, tym bardziej, ze Walter już pokazał, że nie da kibicom
wejść sobie na głowę i jak chcą protestować, to bi maj gęś - tam są
krzaki. Rzadkość w naszym światku piłkarskim.


Oczywiście nikt nie wpadnie na to aby zaoszczędzić poprzez np.
wywalenie z klubu takich piłkarzy jak Ekwueme, Tito i Descarga, którzy
biorą pensje w euro a najczęściej wyciagają drzazgi z tyłka. No ale
temu też nie ma się co dziwić mając takiego "rzutkiego" menadżera jak
Miklas. No a poza tym byłaby to potwarz dla najlepsiejszego dyrektora
sportowego w Polsce.

Bednarza byście nie wzięli? :-)
On by nie tylko Descargę czy Tito sprzedał ale i z rozpędu Chinyamę,
Borysiuka, Muchę i Choto.




Andy

Posted: 26 Maj 2009 11:16:09



Może masz rację, tym bardziej, ze Walter już pokazał, że nie da kibicom
wejść sobie na głowę i jak chcą protestować, to bi maj gęś - tam są
krzaki. Rzadkość w naszym światku piłkarskim.

To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam sezonie w
Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci, ze duza czesc
tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami, uzywajac
terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne, ze Walter
ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda dlugofalowe
efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka.






Mane

Posted: 26 Maj 2009 11:20:20




To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam sezonie w
Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci, ze duza czesc
tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami, uzywajac
terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne, ze Walter
ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda dlugofalowe
efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka.

Mysle ze nawet juz widac, przy normalnym dopingu jaki byl wczesniej na
Lazienkowskiej, biorac pod uwage nawet mirezie Legii mozna przypuszcze
ze punktow bylo by na koniec o kilka wiecej, i tych kilko punktow
wlasnie teraz zabraklo




AJK

Posted: 26 Maj 2009 11:26:07



26-05-2009 o godz. 13:16 Andy napisał:


Może masz rację, tym bardziej, ze Walter już pokazał, że nie da kibicom
wejść sobie na głowę i jak chcą protestować, to bi maj gęś - tam są
krzaki. Rzadkość w naszym światku piłkarskim.

To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam
sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci,
ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami,
uzywajac terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne,
ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda
dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka.

Też jestem zdania, że trzeba poczekać, bo na razie to sa tylko doraźne
potyczki. Ale co do wysokości udziału konfliktu z kibicami w deficycie...
Nie przeceniałbym tego. To, oczywiście, ładnie brzmi, ale przy wydatkach
Legii w tym sezonie może być niezbyt istotną częścią.
Co zaś do długofalowych działań... Jeśli Walter nie spieprzy okazji do
budowy klubu na miarę europejską - i mówię tu przede wszystkim o
standardach finansowania i zarządzania, a nie o parciu na osiągnięcia
byle szybko - to jeśli o mnie chodzi, może cały stadion okleić zdjęciami
"tych kibiców nie obsługujemy". Ciekawe czy mu wystarczy jaj, kasy i
cierpliwości?





Andy

Posted: 26 Maj 2009 11:34:10



To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam
sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci,
ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami,
uzywajac terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne,
ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda
dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka.

Też jestem zdania, że trzeba poczekać, bo na razie to sa tylko doraźne
potyczki. Ale co do wysokości udziału konfliktu z kibicami w deficycie...
Nie przeceniałbym tego. To, oczywiście, ładnie brzmi, ale przy wydatkach
Legii w tym sezonie może być niezbyt istotną częścią.

Zebysmy sie dobrze rozumieli - moim zdaniem jako koszta konfliktu powinno
sie doliczac nie tylko utracone kwoty z biletow czy pamiatek, ale takze np.
brak sponsora na koszulkach. Mam silne podejrzenia, ze gdyby nie konflikt,
to udalo by sie Legii takiego sponsora bez wiekszego problemu pozyskac. A
tak to z braku laku wisi tam logo firmy powiazanej z wlascicielem klubu,
czyli jest to forma dofinansowania klubu przez wlasciciela. Nie mam
oczywiscie szczegolowych danych, ale nieco szerzej rozumiane koszta
konfliktu (nie wspominajac juz o fatalnym PR i psuciu marki Legia) ida, moim
zdaniem, w miliony zl.






AJK

Posted: 26 Maj 2009 12:04:25



26-05-2009 o godz. 13:34 Andy napisał:

To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam
sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci,
ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami,
uzywajac terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne,
ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda
dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka.

Też jestem zdania, że trzeba poczekać, bo na razie to sa tylko doraźne
potyczki. Ale co do wysokości udziału konfliktu z kibicami w deficycie...
Nie przeceniałbym tego. To, oczywiście, ładnie brzmi, ale przy wydatkach
Legii w tym sezonie może być niezbyt istotną częścią.

Zebysmy sie dobrze rozumieli - moim zdaniem jako koszta konfliktu
powinno sie doliczac nie tylko utracone kwoty z biletow czy pamiatek,
ale takze np. brak sponsora na koszulkach. Mam silne podejrzenia, ze
gdyby nie konflikt, to udalo by sie Legii takiego sponsora bez
wiekszego problemu pozyskac. A tak to z braku laku wisi tam logo firmy
powiazanej z wlascicielem klubu, czyli jest to forma dofinansowania
klubu przez wlasciciela.

Ale popatrz na Wisłę - Mistrz Polski, grajacy w eliminacjach LM i w
pucharze UEFA, brak konfliktu z kibicami, a jednak przed sezonem były
ciężkie problemy ze znalezieniem sponsora. W efekcie na klacie reklama
firmy Cupiała, na plecach znaleziony w ostatniej chwili i po znajomości
Salvator z wcale nie oszałamiającą kwotą. Na pewno przyczynił się do tej
sytuacji Wilczek, który geniuszem zarządzania nie jest, ale może to być
także przykład ogólniejszego trendu.
Tym bardziej, że doszła do tego jeszcze sprawa z długotrwałym brakiem
głównego sponsora Ekstraklasy i wstrzymywaniem się wielu firm (głównie
piwnych) przed poważniejzym zaangażowaniem się w jedną druzynę.


Nie mam oczywiscie szczegolowych danych, ale nieco szerzej rozumiane
koszta konfliktu (nie wspominajac juz o fatalnym PR i psuciu marki
Legia) ida, moim zdaniem, w miliony zl.

Nie wiem, czy w świcie biznesu, reklamy itd. - rządzącym się innymi
trochę prawami - własnie działania Waltera nie były cenione wyżej, jako
dążenie na rzecz zbudowania marki silnej marketingowo, stabilnej itd.
Wiesz, silny, stabilny klub zawsze przyciągnie kibiców, a dotychczas
protestujący... przypuszczam, że raczej odstraszali. Ale ja się na
brandach, PR-ach i innych takich fikuśnych nie znam, tak tylko
kombinuję...





yamma

Posted: 26 Maj 2009 12:56:41




To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam
sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci,
ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez
klientami, uzywajac terminologii Waltera.

Ja nie przeceniam aż tak wpływu konfliktu na finanse Legii. Ten deficyt
wziął się IMO w dużej części z wysokiego kursu euro a wielu piłkarzy bierze
pensje właśnie w tej walucie stąd moje zdziwienie, że nie próbuje się
rozwiązać kontraktów z piłkarzami, których wymieniłem (plus jeszcze Kumbev).
Niech ta 4 bierze po 100 tys. euro, to już daje duże oszczędności. Zresztą
to dotyczy również Wisły i Lecha. Dla mnie niepojęte jest to, że w naszych
realiach ściaga się piłkarzy z zagranicy na ławkę rezerwowych. Przecież to
jest czyste marnotrastwo, to już lepiej dokoptować do drużyny kilku łebków z
ME - przynajmniej chłopaki nauczą się czegoś na treningach z pierwszym
zespołem. A pożytek będzie taki sam.

A w dodatku wcale nie jest
takie pewne, ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy,
to jakie beda dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat
kilka.

Nie wiadomo tym bardziej, że protestujący zmienili taktykę. IMO ta obecna
taktyka (czyli protestujemy ale jednak dopingujemy) w przyszłości będzie
bardziej skuteczna niż milczenie przerywane od czasu do czasu gromkim "ITI
sp***j", bo wytrąca z ręki zarządu wiele argumentów i usprawiedliwień tak
słabej kondycji zespołu. Na nowym stadionie Miklas już nie będzie mógł
tłumaczyć przed Radą Nadzorczą słabiutkiej frekwencji zachowaniem
protestujących. Zresztą, z tego co słyszałem Staruchowi mocno oberwało się
od swoich za przyśpiewki na meczu z Ruchem w PP.
yamma





Andy

Posted: 26 Maj 2009 13:00:29



Ja nie przeceniam aż tak wpływu konfliktu na finanse Legii. Ten deficyt
wziął się IMO w dużej części z wysokiego kursu euro a wielu piłkarzy
bierze pensje właśnie w tej walucie stąd moje zdziwienie, że nie próbuje
się rozwiązać kontraktów z piłkarzami, których wymieniłem (plus jeszcze
Kumbev). Niech ta 4 bierze po 100 tys. euro, to już daje duże
oszczędności.

A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie kontraktow? Ja
bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody to Legia moze kontrakt
rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc poborow do konca kontraktu.






Mane

Posted: 26 Maj 2009 13:05:11




A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie kontraktow? Ja
bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody to Legia moze kontrakt
rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc poborow do konca kontraktu.

Dokladnie ktos z nimi te umowy podpisywal wiec jak ktos ma dostac po
lbie to nie pilakrze tylko pan smieszny dyrektor sportowy Trzeciak.




yamma

Posted: 26 Maj 2009 14:02:41



Ja nie przeceniam aż tak wpływu konfliktu na finanse Legii. Ten
deficyt wziął się IMO w dużej części z wysokiego kursu euro a wielu
piłkarzy bierze pensje właśnie w tej walucie stąd moje zdziwienie,
że nie próbuje się rozwiązać kontraktów z piłkarzami, których
wymieniłem (plus jeszcze Kumbev). Niech ta 4 bierze po 100 tys.
euro, to już daje duże oszczędności.

A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie
kontraktow? Ja bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody to
Legia moze kontrakt rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc poborow do
konca kontraktu.

Zgoda. Tylko praktyka jest taka, że bierze się piłkarza na dywanik i mówi:
masz wolną rękę. Nie słyszałem o piłkarzu, który by się uparł i powiedział:
ale mnie tu dobrze (a na pewno nie jest to powszechna praktyka). A już chyba
najmniej można tak powiedzieć o Hiszpanach (znaczy, że im w Polsce dobrze).
Dla piłkarza, który permanentnie grzeje ławę rozwiązanie kontraktu bez
konieczności wpłacania odstępnego jest jak zbawienie.
yamma





yamma

Posted: 26 Maj 2009 14:06:04




A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie
kontraktow? Ja bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody
to Legia moze kontrakt rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc
poborow do konca kontraktu.

Dokladnie ktos z nimi te umowy podpisywal wiec jak ktos ma dostac po
lbie to nie pilakrze tylko pan smieszny dyrektor sportowy Trzeciak.

Gdyby tak każdy trener/dyrektor sportowy dostawał po łbie za transferowy
bubel, to by cały piłkarski światek chodził z obandażowanymi głowami. :-)
Taka praca. Raz się trafi a raz spudłuje.
yamma





Andy

Posted: 26 Maj 2009 14:14:58



A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie
kontraktow? Ja bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody to
Legia moze kontrakt rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc poborow do
konca kontraktu.

Zgoda. Tylko praktyka jest taka, że bierze się piłkarza na dywanik i mówi:
masz wolną rękę. Nie słyszałem o piłkarzu, który by się uparł i
powiedział: ale mnie tu dobrze (a na pewno nie jest to powszechna
praktyka). A już chyba najmniej można tak powiedzieć o Hiszpanach (znaczy,
że im w Polsce dobrze). Dla piłkarza, który permanentnie grzeje ławę
rozwiązanie kontraktu bez konieczności wpłacania odstępnego jest jak
zbawienie.

Zeby nie szukac daleko - Mirko Poledica.






CGC

Posted: 26 Maj 2009 14:16:24




Zebysmy sie dobrze rozumieli - moim zdaniem jako koszta konfliktu
powinno sie doliczac nie tylko utracone kwoty z biletow czy pamiatek,
ale takze np. brak sponsora na koszulkach. Mam silne podejrzenia, ze
gdyby nie konflikt, to udalo by sie Legii takiego sponsora bez
wiekszego problemu pozyskac. A tak to z braku laku wisi tam logo firmy
powiazanej z wlascicielem klubu, czyli jest to forma dofinansowania
klubu przez wlasciciela.

Ale popatrz na Wisłę - Mistrz Polski, grajacy w eliminacjach LM i w
pucharze UEFA, brak konfliktu z kibicami, a jednak przed sezonem były
ciężkie problemy ze znalezieniem sponsora. W efekcie na klacie reklama
firmy Cupiała, na plecach znaleziony w ostatniej chwili i po znajomości
Salvator z wcale nie oszałamiającą kwotą. Na pewno przyczynił się do tej
sytuacji Wilczek, który geniuszem zarządzania nie jest, ale może to być
także przykład ogólniejszego trendu.
Tym bardziej, że doszła do tego jeszcze sprawa z długotrwałym brakiem
głównego sponsora Ekstraklasy i wstrzymywaniem się wielu firm (głównie
piwnych) przed poważniejzym zaangażowaniem się w jedną druzynę.

O dobrego sponsora generalnie jest bardzo trudno. Jedne firmy są za małe,
inne są w Polsce dla tanich wykształconych (lub nie) pracowników i ani im w
głowie wydawać kasę na miejscowe kluby, inne są z kolei przerażone wizją
swojej nazwy w nagłówkach gazet informujących o kolejnych zatrzymaniach w
związku z aferą korupcyjną. Doniesienia o sytuacji w Legii też raczej nie
nastrajały.

Klicki uciekł z klubu z powodów korupcyjnych, Drzymała chciał się pozbyć
klubu, żeby odzyskać choć trochę włożonej w niego kasy, Walter i jego firma
są wyzywani od najgorszych przez własnych kibiców...

Pod prąd tym trendom poszedł Solorz, ale szczegóły dealu są ściśle tajne i
tak naprawdę nie wiadomo, jak to będzie działać.




Mane

Posted: 26 Maj 2009 15:41:05




Gdyby tak każdy trener/dyrektor sportowy dostawał po łbie za transferowy
bubel, to by cały piłkarski światek chodził z obandażowanymi głowami.
:-) Taka praca. Raz się trafi a raz spudłuje.

Tylko Trzeciak to co najwyzej pudluje i to hurtowo.




Mane

Posted: 26 Maj 2009 15:42:27



Zgoda. Tylko praktyka jest taka, że bierze się piłkarza na dywanik i
mówi: masz wolną rękę.

Predzej jest tak: bierze sie zawodnika na dywanik, i mowi: "albo zgadza
sie na obnizke 50% pensji, albo trybuny, rezerwy, mloda ekstraklasa"




gienio

Posted: 26 Maj 2009 18:39:07



I powiedział yamma:


Nie wiadomo tym bardziej, że protestujący zmienili taktykę. IMO ta
obecna taktyka (czyli protestujemy ale jednak dopingujemy) w
przyszłości będzie bardziej skuteczna niż milczenie przerywane od
czasu do czasu gromkim "ITI sp***j", bo wytrąca z ręki zarządu wiele
argumentów i usprawiedliwień tak słabej kondycji zespołu.

Kolejna rzecz do listy glupich wymowek:

"Bo murawa byla nierowna"
"Bo gralismy o 15 i bylo slonce"
"Bo przeciwnik sie bronil"
"Bo sedzia nie odgwizdal rzutu karnego"
"Bo w srode gralismy w Pucharze Ekstaklasy no i co z tego ze graly rezerwy
ale i tak jestesmy przemeczeni"
"Bo na poczatku przeciwnik zdobyl przypadkowa bramke i praktycznie bylo po
meczu"
"Bo nasz lewy obronca byl kontuzjowany a wiadomo ze bez niego to nie da sie
strzelac bramek"
"Bo to poczatek sezonu i pierwsze koty za ploty"
"Bo to srodek sezonu i mala zadyszka"
"Bo to koniec sezonu i wiadomo o co chodzi..."
"Bo kibice nas nie dopingowali"

A ile jeszcze nie wymienilem?




Danpe

Posted: 26 Maj 2009 16:23:13





Taka praca. Raz się trafi a raz spudłuje.

Za taka kase?
On tammyslisz, ze dostaje 2k na reke? Ze moze w ciemno strzelac z
transferami i warunkami kontraktow?
Chyba se kpisz.





yamma

Posted: 26 Maj 2009 20:18:51





Taka praca. Raz się trafi a raz spudłuje.

Za taka kase?
On tammyslisz, ze dostaje 2k na reke? Ze moze w ciemno strzelac z
transferami i warunkami kontraktow?

Jakimi warunkami kontraktów? 300 tys. euro/rok? To chyba ty kpisz. To nawet
na dziadka Krzynówka nie starczyło. Ja Trzeciaka nie mam zamiaru bronić, bo
za tych 5 grajków, którzy za cięzkie (jak na nasze warunki) euro wyciagają
drzazgi z tyłków (Kumbev, Tito, Arru, Descarga, Ekwueme) powinien wisieć.
Natomiast polskie realia są jakie są - za te kontrakty, to co najwyżej
możemy sobie ściagać albo 3 ligowy przechodzony szrot albo małolatów, którzy
mooooże kiedyś tam błysną. Tylko po cholerę ściagać małolatów jak kupa ich
biega po boiskach Młodej Ekstraklasy? Naprawdę nie oczekuj cudów, bo w
Europie jest kupę klubów, którzy permanentnie monitorują piłkarski rynek a
Trzeciak może co najwyżej zbierać ochłapy z pańskiego stołu.
yamma





AJK

Posted: 14 Maj 2010 10:21:33



13-05-2010 o godz. 8:56 napisałem:

I jak co kolejkę przypomnienie, że 17.05 na obiektach SMS przy
Szablowskiego odbędzie się kolejna edycja imprezy charytatywnej "Trenuj
z mistrzem", z której dochód zostanie przeznaczony na leczenie dwójki
maluchów: Antosia Faberskiego i Alicji Gielarowskiej. Udział
zapowiedziało wielu bramkarzy klubów ekstraklasowych, wiec jeśli ktoś
zbiera autografy, chce zaszpanować przed żoną lub pociechą, że
widział/dotknął/pogadał/wytknął wszystkie błędy i mankamenty... albo po
prostu chce pomóc dwojgu chorym dzieciakom, to w imieniu organizatorów
zapraszam i proszę o reklamę imprezy.
Początek o 15:00.
Dla niezorientowanych - mapka ze specjalnym krzyżykiem na boisku ;-)
http://wikimapia.org/#lat=50.0754578&lon=19.8931718&z=16&l=28&m=b

No to znamy juz listę obecności






Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Miejskie Przedszkole nr 8 - Wypożyczalnia Kajaków, Kajaki - Litery Przestrzenne - Omaha i Holdem - Jazda konna warszawa - gry - Oferty last minute