| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 29 - pozostałe mecze |
| Autor | Wiadomość |
| AJK
|
Posted: 8 Maj 2008 17:12:22 Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Ze względu na nietypowy układ gier (weekend-środa-sobota) oraz koniecznośc krótkiego wyjazdu - podsumowania wersja uproszczona. Ani czasu na oglądanie (nawet tylko niektórych spotkań), ani fizycznej możliwości, a podsumowanie w sobotę mijałoby się ze zdrowym rozsądkiem, skoro zaraz grana będzie ostatnia kolejka. Dziś więc - tylko na podstawie skrótów i opisów - odnotowanie, garść luźnych impresji i cotygodniowa próba skłonienia do wypowiedzi tych, którzy mecze oglądali własnoręcznie :-) Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1-2 "Dawno, dawno temu, za lasami, za górami"... a dokładnie w 1993 roku mieliśmy do czynienia z dziwnym pingpongiem bramkowym. Bramka w Łodzi, bramka w Krakowie, bramka w Łodzi, bramka w Krakowie... A wczoraj w 10. minucie strzela Rengifo, a w 11. - Grzelak, w 88 - karny na Grzelaku, w 90. - strzela Pitry, a chwilę potem karnego strzela Roger. Takie tylko luźne skojarzenie :-) Jagiellonia podobno rozegrała najlepszy mecz tej rundy, ale przegrała ponownie. Może pechowo, z drugiej strony sama sobie przegraną zafundowała. Myślę, że sprawiedliwości stałoby się zadość, gdyby to właśnie Jaga wylądowała na miejscu barażowym, skoro całkiem spaść już nie może. Na temat Banaszyńskiego się nie wypowiem, bo gdybym zaczął mówić brzydko, to do niedzieli bym nie skończył. Legia teraz gra z Polonią i to może być fajny mecz, bo Legia na luzie, a Polonia w ambitnym cugu. Jagiellonia z Ruchem - można powiedzieć, że dwie ligowo-wiosenne niedojdy, więc może być zabawnie ;-) Korona Kielce - Widzew Łódź 1-1 Widzew wreszcie ambitniej i nawet skutecznie, ale cholera wie, czy to oni tak dobrze, czy Korona tak do chrzanu. Bo przecież mogła wygrać i to spokojnie, a dała sobie odebrać zwycięstwo. Kowalewski, chyba się przejął moimi pochwałami z weekendu, uwierzył, że go Wisła kupi i uznał, że już nic nie musi. Otóż nie, panie Wojtku - ja zawsze mogę zmienić zdanie i zacząć pisać "Nie brać go do Wisły!" i co wtedy? No. I skromny jestem - przede wszystkim skromny ;-) W relacjach powtarzają się nazwiska Budki, Lisowskiego, Napoleoniego i Oziębały. Czyli w sumie jak zwykle. Ten ostatni gracz zwrócił moją uwagę jeszcze w Sosnowcu - fajnie, że wraca do formy po kontuzji. W drużynie Korony chwalono głównie Ediego, mniej - Robaka i Sobolewskiego. Korona gra teraz z Zagłębiem Lubin i będą jaja, jeśli przegra (a może), bo spadnie na 6. miejsce. Widzew gra z Górnikiem. I w sumie też może wygrać :-) Zagłębie Sosnowiec - GKS Bełchatów 0-0 A nie mówiłem, że będzie nuda? Kurczę, w zapasach można wlepić karny punkt za pasywność, może by to wprowadzić także w piłce nożnej? Ale na razie mogę tylko powtórzyć, że Garguła jest do bani i jak ktoś, kto nie jest w stanie załatwić Zagłębia Sosnowiec, miałby pomóc Wiśle w walce o Ligę Mistrzów? Panie Skorża, trzymaj pan lepiej Jaśka Paulistę, stawiaj pan na Jirsaka, a Gargułę zostawmy w GKS-ie i niech tam sobie wegetuje. GKS-owi dedykujemy słowa Kazika "Dalej, jazda do roboty...", choć teraz gra z Cracovią i stawiam śmietanę przeciw Beamishowi, że znowu polegnie. Nie tylko dlatego, że Cracovia w natarciu. Sosnowiec za to gra z Wisłą Kraków. Złożyłbym kondolencje, ale Wisła ostatnio nie takie numery odstawiała. ŁKS Łódź - Ruch Chorzów 1-1 Szkoda ŁKS-u, ale widzowie obecni na meczu twierdzą, że wynik był sprawiedliwy, bo obie drużyny grały dobrze (no, obrona Ruchu przy pierwszej bramce grała akurat beznadziejnie), obie starały się strzelić bramki i obie miały sporo ku temu okazji. Chyba trzeba się zacząć uważniej przyglądać Jovinho, bo ostatnie tygodnie pokazują, że to może być ktoś na poziomie Ediego oraz Kujawie, który wczoraj parę razy bardzo umiejętnie znalazł się w polu karnym. Teraz ŁKS jedzie do Poznania i nawet doceniając ambicję i styl ŁKS-u w ostatnich meczach, trudno uznać, że ma jakiekolwiek szanse. Lech drugi raz z rzędu nie wytnie takiego numeru jak z Polonią. Ruch podejmuje Jagiellonię i byłbym wdzięczny, gdyby z nią wygrał. Ale pewnie będzie nudny remis albo i nudna wygrana Jagiellonii, bo Ruchowi w gruncie rzeczy wynik zwisa. Górnik Zabrze - Zagłębie Lubin 0-1 Kolejni ambitni wielce. Znaczy, Górnik. Dograli do momentu, w którym premie za ósme miejsce stały się faktem i odtrąbili fajrant. Skrót i opisy sugerują, że widowisko było mocno średnie, sytuacje bramkowe do policzenia na placach jednej ręki (Zahorski główkował od niechcenia, a Moskal... jak to Moskal). Czy był karny na Danchu - nie wiem, nie mam dobrych powtórek. Bardziej opowiadałbym się za tym, że nie było... Górnik gra teraz w Łodzi z Widzewem, a ponieważ oba zespoły już naprawdę nie mają o co grać, a styl wiosną miały nędzny - sugerowałbym zabranie na stadion jakiejś mądrej książki; dowie się człowiek czegoś nowego, a może... w końcu Młody z "Psów" swoją Mariolkę w bibliotece wyhaczył :-) Zagłębie gra u siebie z Koroną i tu liczę na dobre widowisko. "O-o-o-o-j, naiwny?" Cracovia - Odra Wodzisław 3-0 Zgodnie z moimi przewidywaniami Cracovia wygrała. Wygrała zdecydowanie, zasłużenie i niech się Odra cieszy, że tylko 3-0, bo równie dobrze mogło być 6-0. Wreszcie gola zdobył Paweł Nowak - zasłużył sobie na tę bramkę postawą w czasie całego sezonu, bo to zdecydowanie najrówniej i najlepiej grający zawodnik "Pasów". Przy tej bramce małe brawko należy się Kuligowi, bo się nie pchał samolubnie, tylko oddał gola Pawłowi. Sam zresztą trafił później :-) Podkreślam rolę Moskały - przy wszystkich bramkach umiejętnie odciągał i zajmował obronę, przy drugiej - mądrze przepuścił piłkę do Nowaka. Bardzo dobry mecz Dudzica i jeśli - jak ćwierkają dobrze poinformowane wróbelki - miałby za jakiś czas (mówi się o roku-dwóch) przejść do Legii, to możemy mieć prawdziwy hicior transferowy. Sportowo i finansowo. Karnego nie było. Frekwencji także. Specjalna nagroda Fujary Kolejki wędruje do Micanskiego, który przy stanie 1-0 zrobił to, co zrobił. Inna sprawa, że nawet gdyby trafił - niczego by to nie zmieniło, bo Cracovia była po prostu o klasę lepsza pod każdym względem. Teraz Odra gra z Groclinem, który mam nadzieję, że będzie chciał zakończyć sezon z fantazją, a Cracovia gra w Bełchatowie o dużą premię i powinna sobie spokojnie poradzić z kiślowatym GKS-em. Groclin Grodzisk Wlkp - Wisła Kraków 0-0 Skrót sugeruje nierówne spotkanie dwóch dobrych drużyn, momenty przestoju, momenty emocji, ładne strzały. Karne - moim zdaniem - były oba, choć pierwszy bardziej (ten na Dudu). Przy drugim Paulista trochę polował na faul i wywracał się zbyt "gimnastycznie" :-) Łobodziński dalej sprawia wrażenie cienkiego i rezygnacja z Paulisty byłaby głupotą. Podobnie jak rezygnacja z Dudu, bo tak naprawdę nie miał chłopak szansy, ale kiedy dostawał - nie grał źle. Teraz odchodzi Matusiak, nie wiadomo, co z Paulistą, a niech się trafi dobra oferta za Brożka, to co? Z jednym Niedzielanem podbijać świat? :-) Za to odkryciem roku jest ewidentnie Boguski - mam nadzieję, że Wisła będzie go umiejętnie wykorzystywać i nie wypuści, bo to może być za parę lat podpora wiślackiej ofensywy. A i w reprezentacji może się przydać w okolicach 2012. Groclin próbował grać swoje, ładnie strzelał i niewiele brakło, żeby coś wcisnął. W takiej formie powinien sobie poradzić z Odrą Wodzisław. Bramka kolejki najchętniej nie nominowałbym nikogo, bo jeśli konkurują takie bramki... Edi Andradina - na 1-0 w meczu Korona Kielce - Widzew Łódź Adrian Budka - n1 1-1 w meczu Korona Kielce - Widzew Łódź Paweł Nowak - na 2-0 w meczu Cracovia - Odra Wodzisław Grzegorz Podstawek - na 1-1 w meczu Polonia Bytom - Lech Poznań Remigiusz Sobociński - na 1-1 w meczu Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa Robert Szczot - na 1-0 w meczu ŁKS - Ruch Chorzów ...to nie ma mowy o urodzie. No, ale jak to mówią "Na bezpticzu i żopa sołowiej", więc laurkę otrzymuje... Adrian Budka któremu równocześnie życzę przejścia do jakiegoś dobrego klubu, bo na Widzew go szkoda. I to tyle w uproszonym - co nie znaczy krótszym :-)- omówieniu pozostałych (ha! "pozostałych"... kiedy tylko o meczu Polonia - Lech mówiono) spotkań 29 kolejki. Na kolejkę 30 wracamy po reklamach :-) |
| Cavallino
|
Posted: 8 Maj 2008 19:38:40 w 88 - karny na Grzelaku, w
90. - strzela Pitry, a chwilę potem karnego strzela Roger. Oj chyba było odwrotnie, najpierw był karny. Ale głowy nie dam. |
| AJK
|
Posted: 8 Maj 2008 20:41:14 08-05-2008 o godz. 21:38 Cavallino napisał: w 88 - karny na Grzelaku, w
90. - strzela Pitry, a chwilę potem karnego strzela Roger. Oj chyba było odwrotnie, najpierw był karny. Ale głowy nie dam. Najpierw był faul Banaszyńskiego i odgwizdany karny i kiedy Roger przygotowywał się się do wykonania - Pitry strzelił gola na 2-1. Chwilę potem strzelił Roger. |
| Danpe
|
Posted: 8 Maj 2008 20:52:07 i rezygnacja z Paulisty byłaby głupotą.
Podobnie jak rezygnacja z Dudu, bo tak naprawdę nie miał chłopak szansy, ale kiedy dostawał - nie grał źle. to jedyna rzecz, jaka powaznie podpadl mi Skorza - dudu bardzo malo sans dostawal i tak jak piszesz jak juz wchodzil na boisko to widac bylo, ze nie jest zly i te jego wyczyny u hindusow z niczego sie nie wziely. Moim zdaniem zdecydowanie pochopna rezygnacja! |
| Cavallino
|
Posted: 8 Maj 2008 21:47:42 08-05-2008 o godz. 21:38 Cavallino napisał:
w 88 - karny na Grzelaku, w
90. - strzela Pitry, a chwilę potem karnego strzela Roger. Oj chyba było odwrotnie, najpierw był karny. Ale głowy nie dam. Najpierw był faul Banaszyńskiego i odgwizdany karny i kiedy Roger przygotowywał się się do wykonania - Pitry strzelił gola na 2-1. Chwilę potem strzelił Roger. Aaaa - tak mogło być. |
| AJK
|
Posted: 26 Maj 2009 10:05:17 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:1 W pierwszej połowie Legia zagrała nierówno, ale nieźle, obudził się Roger i gdyby nie Kaczmarek w bramce Śląska spokojnie mogły być ze dwa-trzy gole dla warszawiaków. Niestety, w drugiej połowie Legia siadła zupełnie - miał rację Tarasiewicz mówiąc, że gdyby warszawscy piłkarze chcieli mistrzostwa równie mocno jak Urban, to by mecz spokojnie wygrali. Rzeźniczak chciał zmonopolizować strzelanie bramek, Borysiuk grzeszył faulami i został pokarany, Iwański widać, że marzy już o końcu sezonu, a Giza grał jak jesienią. Śląsk także nierówno, poza Kaczmarkiem, który ma długą fazę i znowu zasłużył na tytuł MVP. Za to Kajzer zasłużył (po raz kolejny) na wypad z ekstraklasy - podwójna celowa ręka, a ten udaje, że nie widzi, nożżżżż... W sobotę Śląsk gra z Wisłą i nie jest bez szans. Na pewno będą chcieli, a że Wisła w pierwszej połowie śpi... obudzić się przy stanie 0:2 jest rzeczą straszną. To wcale nie musi być dla Wisły (tym bardziej jeśli wyjdzie z uśmiechem, że remis wystarcza) łatwy mecz. Legia gra z Ruchem Chorzów i być może jest to mecz o głowę Urbana. Choć Ruch chyba nie będzie chciał umierać dla ulotnej satysfakcji, kiedy urlop na horyzoncie. Odra Wodzisław - Piast Gliwice 0:2 Odrze wystarczał remis, ale chyba ktoś przeprowadził poważniejsze obliczenia, z których wyszło, że nawet w wypadku przegranej i to w obu ostatnich meczach Odra i tak się utrzyma, bo w sobotę Odra nie grała prawie nic. Ot, tyle, żeby mieć alibi. Piast też nie bardzo miał ochotę do gry, ale jeśli po 23 minutach jest 2:0 i pewne utrzymanie, to po co się męczyć. Bramka Smektały bardzo ładna (brawa dla sędziego, że nie gwizdał faulu, tylko puścił grę), bramka Olszara śmieszna bardzo, Stachowiak momentami grał jak junior, mecz nędzny jak frekwencja i teraz ciekawe, kto przyjdzie do Odry, a kto i dokąd odejdzie z Piasta. Odra jedzie do Gdyni i wszystko zależy od ichnich wyliczeń - jeśli mówią, że Odra i tak nie spadnie, to może odpuścić mecz. Jeśli z tabelek wyjdzie, że punkt jest potrzebny, to w obecnym stanie obu drużyn - spokojnie jest w zasięgu. Piast podejmuje Lechię i nie wiadomo... Niby już nic nie musi, ale to jednak ostatni mecz u siebie, w świątecznym nastroju, a Smektała polubił strzelanie bramek... A że Lechia musi - może być fajny mecz. Ruch Chorzów - Łódzki KS 2:0 Dobra wiadomość - Ruch ma wreszcie styl. To już któryś mecz grany przez chorzowian w pomysłem, z charakterem i szybko. ŁKS rozczarował bardzo, Hajto jak zwykle najpierw spieprzył, potem się wpieprzył i niech już idzie do tego Dubaju czy gdzie, bo już mam dość boiskowych afer z jego udziałem. A to on komuś, a to ktoś jemu... ileż, kurde, można? Adamski nierówno, Smoliński głupio i takie są efekty cwaniakowania na remis. Sędzia Walczyński... nie wiem - karny był słuszny, kartki chyba też. "Chyba", bo mimo wszystko zawsze zostaje jakiś margines niepewności przy Hajcie i jego oskarżeniach. Aczkolwiek wątpię, bo tekst, który przytoczył Hajto był tak durny i ni pri czom, że aż się wierzyć nie chce, że jakikolwiek sędzia mógłby to rzucić. Ruch gra w Warszawie i w obecnej formie - jeśli tylko będzie mu się chciało - może z Legią stworzyć niezłe widowisko, ŁKS gra z Polonią Bytom o jeden punkt, a że Polonii też już zwisa i system motywacyjny trenera Motyki odszedł razem z nim - pewnie łodzianie ten punkt zdobędą. Polonia Bytom - Jagiellonia Białystok 1:0 Egzamin na prawo jazdy można przerwać wcześniej, gdy egzaminator widzi, że... a meczu nie można? I po co się było męczyć przez 85 minut? Szkoda, że Probierzowi dostały się gwizdy, ale jak oglądam Frankowskiego ustawianego do wykonywania rożnych i wolnych, to sam ochotę gwizdać i wyć. Gościa z takim talentem do znajdowania się w polu karnym odsyłać na tyły? I co? Skrela czy Stano mają trafiać w tłoku? Ech... Gikiewicza szkoda, Trzeciak zapracował na gola całą rundą, a poza tym było słońce i trener Szatałow uśmiechał się promiennie. Polonia - jak notkę wyżej, a Jagiellonia gra z GKS-em Bełchatów i może zdecydować, kto zagra w pucharach. "Jadze" nie zależy już na niczym, ale Polonia niedawno sprezentowała jej punkty - może właśnie w tym meczu Jagiellonia się odwdzięczy? Zwłaszcza, że jest w stanie nie tylko urwać punkty GKS-owi, ale nawet z nim wygrać. GKS Bełchatów - Arka Gdynia 1:1 W przekroju całego meczu wynik sprawiedliwy, choć Arka może mieć wielkie pretensje do sędziego Radziszewskiego, bo bramkę im odebrał. Ja tam faulu nie widziałem, chyba, że sędziemu chodziło o zajście Magdoń-Zakrzewski, ale tam przecież bardziej karnego dla Arki można było odgwizdać. Chojnacki idealnie trafił ze zmianą, Wachowicz się obraził i podobno potem jeszcze z ławką się ściął, a Ulatowski - jeśli zostanie w GKS-ie - musi zmienić pierwszego bramkarza, bo to, co wyprawia Sapela... z meczu na mecz coraz gorzej, coraz głupiej. Poza tym ligowa szarzyzna, kopanina, niewykorzystane okazje Adamca. Ekstraklasowa przeciętność. I w obliczu remisu Polonii - fuks Bełchatowa, bo szanse na puchary wciąż ma. Bełchatów gra w Białymstoku o puchary, a Arka walczy o życie z Odrą Wodzisław. W obu meczach każdy wynik jest możliwy, choć niektóre mniej prawdopodobne :-) Polonia Warszawa - Lech Poznań 3:3 Polonia ma prawo się wściekać - zagrała naprawdę dobre spotkanie, kontrolowała grę, Lewandowski nie istniał, a reszta miała problemy ze stworzeniem czystej sytuacji bramkowej. Niestety - po pierwsze ślepy liniowy, po drugie brak zimnej krwi, bo Lech był na widelcu i wystarczyło go dobić. Albo chociaż nie pozwolić mu odetchnąć. Stało się jak się stało, trudno, przynajmniej w ostatniej kolejce będzie jeszcze cień emocji w górze tabeli. Lech rozczarował bardzo - Lewandowskiego Jodłowiec przykrył strasznie, Arboleda z Bosackim, że się nie zabili o siebie samych i siebie nawzajem, to cud, Turina... lepiej nie mówić. Murawski solidnie, Henriquez nierówno, ale za bramkę mu wybaczam. W Polonii obudził się Ivanovski i to niedobrze, bo kiedyś się mówiło, że Wisła by go chciała, nieźle Gołębiewski, Lato z Mynařem harowali, Jodłowiec - jak wyżej, a Przyrowski jak Turina. W 30. kolejce Polonia walczy o puchary z walczącym o utrzymanie Górnikiem, a w Poznaniu tragiczno-złośliwy paradoks: Cracovia gra o mistrzowski tytuł dla Wisły i może go wywalczyć (remisując), a sama równocześnie spaść. Aczkolwiek trzeba pamiętać, że to jest polska liga, więc dziwnym nie będzie, jeśli Lech z Cracovią przegra i to bez większej walki. Bramka kolejki Nominowani Luis Henriquez - gol na 2:2 w meczu Polonia Warszawa - Lech Poznań Wojciech Łobodziński - gol na 2:3 w meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków Wojciech Łobodziński - gol na 2:4 w meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków Jakub Smektała - gol na 0:1 w meczu Odra Wodzisław - Piast Gliwice Marek Zieńczuk - gol na 2:2 w meczu Lechia Gdańsk - Wisła Kraków Wygrywa oczywiście i bezapelacyjnie Wojciech Łobodziński bo obie bramki ładne, ale ta druga śliczna, bo dwie i bo w ogóle :-) Co poza tym? w II lidze Górnik Wieliczka wygrał 3:1 z Przebojem Wolbrom i baraże ma prawie pewne, a jeśli KSZO lub Sandecja się potkną - może nawet trafi się awans z miejsca niebarażowego. III ligowy Hutnik Kraków wygrał 2:0 z Czarnymi Połaniec, a Garbarnia przegrała 0:2 z Pogonią Staszów. Ale że obie drużyny grają już tylko o pietruszkę, to i zmartwienia nie ma. W V lidze trwa szarża Clepardii - szóste zwycięstwo w tej rundzie (3:1 ze Spójnią Osiek), 24 punkty, miejsce 13. i rosną szanse na utrzymanie - bardzo ważny mecz z bezpośrednim rywalem Fablokiem Chrzanów już 6.06. VI liga - Wieczysta przegrała 1:3 z Pogonią Miechów i już na pewno nie awansuje, a broniąca się przed spadkiem Prądniczanka wygrała 6:0 z Wegrzcanką, co jednak niewiele zmienia. |
| yamma
|
Posted: 26 Maj 2009 10:30:48 Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:1
W pierwszej połowie Legia zagrała nierówno, ale nieźle, obudził się Roger i gdyby nie Kaczmarek w bramce Śląska spokojnie mogły być ze dwa-trzy gole dla warszawiaków. Pogłoski o narodzeniu nowej gwiazdy linii ataku w postaci Paluchowskiego okazały się grubo przedwczesne. Niestety, w drugiej połowie Legia
siadła zupełnie Ziew... Nihil novi sub sole. Wszyscy narzekają na Szula, że źle przygotował zespół a ja się zaczynam zastanawiać, czy do takiego stylu gry jaki próbuje narzucić Legii Urban w ogóle można przygotować jakiegokolwiek piłkarza poza Hiszpanią czy Brazylią. Toż to trzeba mieć albo perfekcyjną technikę, żeby zbyt często nie tracić piłki albo żelazne płuca. O, takie jak miał np. Vuko. Legia gra z Ruchem Chorzów i być może jest to mecz o głowę Urbana.
Choć Ruch chyba nie będzie chciał umierać dla ulotnej satysfakcji, kiedy urlop na horyzoncie. Legia ostatnio 2 razy dostała bęcki od Ruchu i będę zaskoczony, jeśli nie dostanie w tyłek 3 raz. A to że w PP grała rezerwami, to chyba nie ma wiekszego znaczenia. Co do głowy Urbana, idę o zakład, że nie spadnie, nawet gdyby skończyło się wynikiem 0:3. ITI ma kłopoty finansowe związane ze swoją platformą cyfrową i żadnych ponadnormatywnych pieniędzy (np. za zerwanie kontraktu z Urbanem) nie da. Oczywiście nikt nie wpadnie na to aby zaoszczędzić poprzez np. wywalenie z klubu takich piłkarzy jak Ekwueme, Tito i Descarga, którzy biorą pensje w euro a najczęściej wyciagają drzazgi z tyłka. No ale temu też nie ma się co dziwić mając takiego "rzutkiego" menadżera jak Miklas. No a poza tym byłaby to potwarz dla najlepsiejszego dyrektora sportowego w Polsce. yamma |
| Andy
|
Posted: 26 Maj 2009 10:39:18 Za to Kajzer zasłużył (po raz
kolejny) na wypad z ekstraklasy - podwójna celowa ręka, a ten udaje, że nie widzi, nożżżżż... Moim zdaniem sedzia Adam Kajzer wkrotce bedzie znany jako Adam K. Beznadziejny sedzia, ktorego w dodatku bardzo mocno podejrzewam o nieuczciwe sedziowanie w kilku przypadkach. Pytanie brzmi, czy go zlapia za reke. |
| AJK
|
Posted: 26 Maj 2009 10:59:01 26-05-2009 o godz. 12:39 Andy napisał: Za to Kajzer zasłużył (po raz kolejny) na wypad z ekstraklasy -
podwójna celowa ręka, a ten udaje, że nie widzi, nożżżżż... Moim zdaniem sedzia Adam Kajzer wkrotce bedzie znany jako Adam K. Beznadziejny sedzia, ktorego w dodatku bardzo mocno podejrzewam o nieuczciwe sedziowanie w kilku przypadkach. Pytanie brzmi, czy go zlapia za reke. No, parę spotkań miał takich, że... Jeśli jest jakkolwiek umoczony w korupcje, to może miał odrobinę rozsądku, z własnej woli pojechał do Wrocławia i wyśpiewał wszystko. Ostatnio zdarzają się takie wypadki: http://pilkarskamafia.blogspot.com/2009/05/dlaczego-sie-nie-zgaszaja.html Miękną i pękają :-) |
| AJK
|
Posted: 26 Maj 2009 11:11:18 26-05-2009 o godz. 12:30 yamma napisał: Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:1
W pierwszej połowie Legia zagrała nierówno, ale nieźle, obudził się Roger i gdyby nie Kaczmarek w bramce Śląska spokojnie mogły być ze dwa-trzy gole dla warszawiaków. Pogłoski o narodzeniu nowej gwiazdy linii ataku w postaci Paluchowskiego okazały się grubo przedwczesne. Wejście miał z hukiem i błyskiem, trzeba przyznać. Ale po taki meczu już się na niego nie patrzy jak na chłopczyka z drugiej ligi i już go obrońcy pilnują. Teraz tylko dać mu grać, bo potencjał chłopak ma i papiery na drugiego napastnika w 4-4-2 też. Niestety, w drugiej połowie Legia siadła zupełnie
Ziew... Nihil novi sub sole. Wszyscy narzekają na Szula, że źle przygotował zespół a ja się zaczynam zastanawiać, czy do takiego stylu gry jaki próbuje narzucić Legii Urban w ogóle można przygotować jakiegokolwiek piłkarza poza Hiszpanią czy Brazylią. Toż to trzeba mieć albo perfekcyjną technikę, żeby zbyt często nie tracić piłki albo żelazne płuca. O, takie jak miał np. Vuko. Myślę, że można, ale to musi potrwać - Legia (zresztą nie tylko ona) ma tego pecha, że jest mocne parcie na osiągnięcia i wobec tego nie ma czasu długofalowe działania. Doraźna łatanina, niestety. Zresztą zapomniałeś jeszcze o trzecim istotnym elemencie - mentalności graczy. Którym musi się chcieć. Chcieć ćwiczyć technikę, chcieć harować na treningach, chcieć w ogóle. A o czym tu mówić, gdy dwa filary Legii to Roger "Ja chcę do Leo" Guerreiro i Maciej "Zwolniłem Michniewicza, to w razie czego zwolnię i innych" Iwański. Legia gra z Ruchem Chorzów i być może jest to mecz o głowę Urbana.
Choć Ruch chyba nie będzie chciał umierać dla ulotnej satysfakcji, kiedy urlop na horyzoncie. Legia ostatnio 2 razy dostała bęcki od Ruchu i będę zaskoczony, jeśli nie dostanie w tyłek 3 raz. A to że w PP grała rezerwami, to chyba nie ma wiekszego znaczenia. Co do głowy Urbana, idę o zakład, że nie spadnie, nawet gdyby skończyło się wynikiem 0:3. ITI ma kłopoty finansowe związane ze swoją platformą cyfrową i żadnych ponadnormatywnych pieniędzy (np. za zerwanie kontraktu z Urbanem) nie da. Może masz rację, tym bardziej, ze Walter już pokazał, że nie da kibicom wejść sobie na głowę i jak chcą protestować, to bi maj gęś - tam są krzaki. Rzadkość w naszym światku piłkarskim. Oczywiście nikt nie wpadnie na to aby zaoszczędzić poprzez np.
wywalenie z klubu takich piłkarzy jak Ekwueme, Tito i Descarga, którzy biorą pensje w euro a najczęściej wyciagają drzazgi z tyłka. No ale temu też nie ma się co dziwić mając takiego "rzutkiego" menadżera jak Miklas. No a poza tym byłaby to potwarz dla najlepsiejszego dyrektora sportowego w Polsce. Bednarza byście nie wzięli? :-) On by nie tylko Descargę czy Tito sprzedał ale i z rozpędu Chinyamę, Borysiuka, Muchę i Choto. |
| Andy
|
Posted: 26 Maj 2009 11:16:09 Może masz rację, tym bardziej, ze Walter już pokazał, że nie da kibicom
wejść sobie na głowę i jak chcą protestować, to bi maj gęś - tam są krzaki. Rzadkość w naszym światku piłkarskim. To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci, ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami, uzywajac terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne, ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka. |
| Mane
|
Posted: 26 Maj 2009 11:20:20 To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci, ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami, uzywajac terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne, ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka. Mysle ze nawet juz widac, przy normalnym dopingu jaki byl wczesniej na Lazienkowskiej, biorac pod uwage nawet mirezie Legii mozna przypuszcze ze punktow bylo by na koniec o kilka wiecej, i tych kilko punktow wlasnie teraz zabraklo |
| AJK
|
Posted: 26 Maj 2009 11:26:07 26-05-2009 o godz. 13:16 Andy napisał: Może masz rację, tym bardziej, ze Walter już pokazał, że nie da kibicom
wejść sobie na głowę i jak chcą protestować, to bi maj gęś - tam są krzaki. Rzadkość w naszym światku piłkarskim. To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci, ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami, uzywajac terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne, ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka. Też jestem zdania, że trzeba poczekać, bo na razie to sa tylko doraźne potyczki. Ale co do wysokości udziału konfliktu z kibicami w deficycie... Nie przeceniałbym tego. To, oczywiście, ładnie brzmi, ale przy wydatkach Legii w tym sezonie może być niezbyt istotną częścią. Co zaś do długofalowych działań... Jeśli Walter nie spieprzy okazji do budowy klubu na miarę europejską - i mówię tu przede wszystkim o standardach finansowania i zarządzania, a nie o parciu na osiągnięcia byle szybko - to jeśli o mnie chodzi, może cały stadion okleić zdjęciami "tych kibiców nie obsługujemy". Ciekawe czy mu wystarczy jaj, kasy i cierpliwości? |
| Andy
|
Posted: 26 Maj 2009 11:34:10 To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci, ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami, uzywajac terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne, ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka. Też jestem zdania, że trzeba poczekać, bo na razie to sa tylko doraźne potyczki. Ale co do wysokości udziału konfliktu z kibicami w deficycie... Nie przeceniałbym tego. To, oczywiście, ładnie brzmi, ale przy wydatkach Legii w tym sezonie może być niezbyt istotną częścią. Zebysmy sie dobrze rozumieli - moim zdaniem jako koszta konfliktu powinno sie doliczac nie tylko utracone kwoty z biletow czy pamiatek, ale takze np. brak sponsora na koszulkach. Mam silne podejrzenia, ze gdyby nie konflikt, to udalo by sie Legii takiego sponsora bez wiekszego problemu pozyskac. A tak to z braku laku wisi tam logo firmy powiazanej z wlascicielem klubu, czyli jest to forma dofinansowania klubu przez wlasciciela. Nie mam oczywiscie szczegolowych danych, ale nieco szerzej rozumiane koszta konfliktu (nie wspominajac juz o fatalnym PR i psuciu marki Legia) ida, moim zdaniem, w miliony zl. |
| AJK
|
Posted: 26 Maj 2009 12:04:25 26-05-2009 o godz. 13:34 Andy napisał: To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci, ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami, uzywajac terminologii Waltera. A w dodatku wcale nie jest takie pewne, ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka. Też jestem zdania, że trzeba poczekać, bo na razie to sa tylko doraźne potyczki. Ale co do wysokości udziału konfliktu z kibicami w deficycie... Nie przeceniałbym tego. To, oczywiście, ładnie brzmi, ale przy wydatkach Legii w tym sezonie może być niezbyt istotną częścią. Zebysmy sie dobrze rozumieli - moim zdaniem jako koszta konfliktu powinno sie doliczac nie tylko utracone kwoty z biletow czy pamiatek, ale takze np. brak sponsora na koszulkach. Mam silne podejrzenia, ze gdyby nie konflikt, to udalo by sie Legii takiego sponsora bez wiekszego problemu pozyskac. A tak to z braku laku wisi tam logo firmy powiazanej z wlascicielem klubu, czyli jest to forma dofinansowania klubu przez wlasciciela. Ale popatrz na Wisłę - Mistrz Polski, grajacy w eliminacjach LM i w pucharze UEFA, brak konfliktu z kibicami, a jednak przed sezonem były ciężkie problemy ze znalezieniem sponsora. W efekcie na klacie reklama firmy Cupiała, na plecach znaleziony w ostatniej chwili i po znajomości Salvator z wcale nie oszałamiającą kwotą. Na pewno przyczynił się do tej sytuacji Wilczek, który geniuszem zarządzania nie jest, ale może to być także przykład ogólniejszego trendu. Tym bardziej, że doszła do tego jeszcze sprawa z długotrwałym brakiem głównego sponsora Ekstraklasy i wstrzymywaniem się wielu firm (głównie piwnych) przed poważniejzym zaangażowaniem się w jedną druzynę. Nie mam oczywiscie szczegolowych danych, ale nieco szerzej rozumiane
koszta konfliktu (nie wspominajac juz o fatalnym PR i psuciu marki Legia) ida, moim zdaniem, w miliony zl. Nie wiem, czy w świcie biznesu, reklamy itd. - rządzącym się innymi trochę prawami - własnie działania Waltera nie były cenione wyżej, jako dążenie na rzecz zbudowania marki silnej marketingowo, stabilnej itd. Wiesz, silny, stabilny klub zawsze przyciągnie kibiców, a dotychczas protestujący... przypuszczam, że raczej odstraszali. Ale ja się na brandach, PR-ach i innych takich fikuśnych nie znam, tak tylko kombinuję... |
| yamma
|
Posted: 26 Maj 2009 12:56:41 To fakt, Walter na swoim postawil. Tyle, ze "zwyciestwo" jest lekko
pyrrusowe - ostatnio podawano, ze deficyt w ostatnim roku czy tam sezonie w Legii wynosi 30 mln zl - nie mam najmniejszych watpliwosci, ze duza czesc tego manka to efekt wojny z kibicami, czy tez klientami, uzywajac terminologii Waltera. Ja nie przeceniam aż tak wpływu konfliktu na finanse Legii. Ten deficyt wziął się IMO w dużej części z wysokiego kursu euro a wielu piłkarzy bierze pensje właśnie w tej walucie stąd moje zdziwienie, że nie próbuje się rozwiązać kontraktów z piłkarzami, których wymieniłem (plus jeszcze Kumbev). Niech ta 4 bierze po 100 tys. euro, to już daje duże oszczędności. Zresztą to dotyczy również Wisły i Lecha. Dla mnie niepojęte jest to, że w naszych realiach ściaga się piłkarzy z zagranicy na ławkę rezerwowych. Przecież to jest czyste marnotrastwo, to już lepiej dokoptować do drużyny kilku łebków z ME - przynajmniej chłopaki nauczą się czegoś na treningach z pierwszym zespołem. A pożytek będzie taki sam. A w dodatku wcale nie jest
takie pewne, ze Walter ostatecznie zwyciezyl. A nawet jesli zwyciezy, to jakie beda dlugofalowe efekty tego zwyciestwa. To sie okaze za lat kilka. Nie wiadomo tym bardziej, że protestujący zmienili taktykę. IMO ta obecna taktyka (czyli protestujemy ale jednak dopingujemy) w przyszłości będzie bardziej skuteczna niż milczenie przerywane od czasu do czasu gromkim "ITI sp***j", bo wytrąca z ręki zarządu wiele argumentów i usprawiedliwień tak słabej kondycji zespołu. Na nowym stadionie Miklas już nie będzie mógł tłumaczyć przed Radą Nadzorczą słabiutkiej frekwencji zachowaniem protestujących. Zresztą, z tego co słyszałem Staruchowi mocno oberwało się od swoich za przyśpiewki na meczu z Ruchem w PP. yamma |
| Andy
|
Posted: 26 Maj 2009 13:00:29 Ja nie przeceniam aż tak wpływu konfliktu na finanse Legii. Ten deficyt
wziął się IMO w dużej części z wysokiego kursu euro a wielu piłkarzy bierze pensje właśnie w tej walucie stąd moje zdziwienie, że nie próbuje się rozwiązać kontraktów z piłkarzami, których wymieniłem (plus jeszcze Kumbev). Niech ta 4 bierze po 100 tys. euro, to już daje duże oszczędności. A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie kontraktow? Ja bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody to Legia moze kontrakt rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc poborow do konca kontraktu. |
| Mane
|
Posted: 26 Maj 2009 13:05:11 A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie kontraktow? Ja
bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody to Legia moze kontrakt rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc poborow do konca kontraktu. Dokladnie ktos z nimi te umowy podpisywal wiec jak ktos ma dostac po lbie to nie pilakrze tylko pan smieszny dyrektor sportowy Trzeciak. |
| yamma
|
Posted: 26 Maj 2009 14:02:41 Ja nie przeceniam aż tak wpływu konfliktu na finanse Legii. Ten
deficyt wziął się IMO w dużej części z wysokiego kursu euro a wielu piłkarzy bierze pensje właśnie w tej walucie stąd moje zdziwienie, że nie próbuje się rozwiązać kontraktów z piłkarzami, których wymieniłem (plus jeszcze Kumbev). Niech ta 4 bierze po 100 tys. euro, to już daje duże oszczędności. A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie kontraktow? Ja bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody to Legia moze kontrakt rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc poborow do konca kontraktu. Zgoda. Tylko praktyka jest taka, że bierze się piłkarza na dywanik i mówi: masz wolną rękę. Nie słyszałem o piłkarzu, który by się uparł i powiedział: ale mnie tu dobrze (a na pewno nie jest to powszechna praktyka). A już chyba najmniej można tak powiedzieć o Hiszpanach (znaczy, że im w Polsce dobrze). Dla piłkarza, który permanentnie grzeje ławę rozwiązanie kontraktu bez konieczności wpłacania odstępnego jest jak zbawienie. yamma |
| yamma
|
Posted: 26 Maj 2009 14:06:04 A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie
kontraktow? Ja bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody to Legia moze kontrakt rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc poborow do konca kontraktu. Dokladnie ktos z nimi te umowy podpisywal wiec jak ktos ma dostac po lbie to nie pilakrze tylko pan smieszny dyrektor sportowy Trzeciak. Gdyby tak każdy trener/dyrektor sportowy dostawał po łbie za transferowy bubel, to by cały piłkarski światek chodził z obandażowanymi głowami. :-) Taka praca. Raz się trafi a raz spudłuje. yamma |
| Andy
|
Posted: 26 Maj 2009 14:14:58 A niby z jakiej paki pilkarze maja sie zgadzac na rozwiazanie
kontraktow? Ja bym sie na ich miejscu nie zgodzil. A bez ich zgody to Legia moze kontrakt rozwiazac, grzecznie wyplacajac calosc poborow do konca kontraktu. Zgoda. Tylko praktyka jest taka, że bierze się piłkarza na dywanik i mówi: masz wolną rękę. Nie słyszałem o piłkarzu, który by się uparł i powiedział: ale mnie tu dobrze (a na pewno nie jest to powszechna praktyka). A już chyba najmniej można tak powiedzieć o Hiszpanach (znaczy, że im w Polsce dobrze). Dla piłkarza, który permanentnie grzeje ławę rozwiązanie kontraktu bez konieczności wpłacania odstępnego jest jak zbawienie. Zeby nie szukac daleko - Mirko Poledica. |
| CGC
|
Posted: 26 Maj 2009 14:16:24 Zebysmy sie dobrze rozumieli - moim zdaniem jako koszta konfliktu
powinno sie doliczac nie tylko utracone kwoty z biletow czy pamiatek, ale takze np. brak sponsora na koszulkach. Mam silne podejrzenia, ze gdyby nie konflikt, to udalo by sie Legii takiego sponsora bez wiekszego problemu pozyskac. A tak to z braku laku wisi tam logo firmy powiazanej z wlascicielem klubu, czyli jest to forma dofinansowania klubu przez wlasciciela. Ale popatrz na Wisłę - Mistrz Polski, grajacy w eliminacjach LM i w pucharze UEFA, brak konfliktu z kibicami, a jednak przed sezonem były ciężkie problemy ze znalezieniem sponsora. W efekcie na klacie reklama firmy Cupiała, na plecach znaleziony w ostatniej chwili i po znajomości Salvator z wcale nie oszałamiającą kwotą. Na pewno przyczynił się do tej sytuacji Wilczek, który geniuszem zarządzania nie jest, ale może to być także przykład ogólniejszego trendu. Tym bardziej, że doszła do tego jeszcze sprawa z długotrwałym brakiem głównego sponsora Ekstraklasy i wstrzymywaniem się wielu firm (głównie piwnych) przed poważniejzym zaangażowaniem się w jedną druzynę. O dobrego sponsora generalnie jest bardzo trudno. Jedne firmy są za małe, inne są w Polsce dla tanich wykształconych (lub nie) pracowników i ani im w głowie wydawać kasę na miejscowe kluby, inne są z kolei przerażone wizją swojej nazwy w nagłówkach gazet informujących o kolejnych zatrzymaniach w związku z aferą korupcyjną. Doniesienia o sytuacji w Legii też raczej nie nastrajały. Klicki uciekł z klubu z powodów korupcyjnych, Drzymała chciał się pozbyć klubu, żeby odzyskać choć trochę włożonej w niego kasy, Walter i jego firma są wyzywani od najgorszych przez własnych kibiców... Pod prąd tym trendom poszedł Solorz, ale szczegóły dealu są ściśle tajne i tak naprawdę nie wiadomo, jak to będzie działać. |
| Mane
|
Posted: 26 Maj 2009 15:41:05 Gdyby tak każdy trener/dyrektor sportowy dostawał po łbie za transferowy
bubel, to by cały piłkarski światek chodził z obandażowanymi głowami. :-) Taka praca. Raz się trafi a raz spudłuje. Tylko Trzeciak to co najwyzej pudluje i to hurtowo. |
| Mane
|
Posted: 26 Maj 2009 15:42:27 Zgoda. Tylko praktyka jest taka, że bierze się piłkarza na dywanik i
mówi: masz wolną rękę. Predzej jest tak: bierze sie zawodnika na dywanik, i mowi: "albo zgadza sie na obnizke 50% pensji, albo trybuny, rezerwy, mloda ekstraklasa" |
| gienio
|
Posted: 26 Maj 2009 18:39:07 I powiedział yamma: Nie wiadomo tym bardziej, że protestujący zmienili taktykę. IMO ta obecna taktyka (czyli protestujemy ale jednak dopingujemy) w przyszłości będzie bardziej skuteczna niż milczenie przerywane od czasu do czasu gromkim "ITI sp***j", bo wytrąca z ręki zarządu wiele argumentów i usprawiedliwień tak słabej kondycji zespołu. Kolejna rzecz do listy glupich wymowek: "Bo murawa byla nierowna" "Bo gralismy o 15 i bylo slonce" "Bo przeciwnik sie bronil" "Bo sedzia nie odgwizdal rzutu karnego" "Bo w srode gralismy w Pucharze Ekstaklasy no i co z tego ze graly rezerwy ale i tak jestesmy przemeczeni" "Bo na poczatku przeciwnik zdobyl przypadkowa bramke i praktycznie bylo po meczu" "Bo nasz lewy obronca byl kontuzjowany a wiadomo ze bez niego to nie da sie strzelac bramek" "Bo to poczatek sezonu i pierwsze koty za ploty" "Bo to srodek sezonu i mala zadyszka" "Bo to koniec sezonu i wiadomo o co chodzi..." "Bo kibice nas nie dopingowali" A ile jeszcze nie wymienilem? |
| Danpe
|
Posted: 26 Maj 2009 16:23:13 Taka praca. Raz się trafi a raz spudłuje.
Za taka kase? On tammyslisz, ze dostaje 2k na reke? Ze moze w ciemno strzelac z transferami i warunkami kontraktow? Chyba se kpisz. |
| yamma
|
Posted: 26 Maj 2009 20:18:51 Taka praca. Raz się trafi a raz spudłuje.
Za taka kase? On tammyslisz, ze dostaje 2k na reke? Ze moze w ciemno strzelac z transferami i warunkami kontraktow? Jakimi warunkami kontraktów? 300 tys. euro/rok? To chyba ty kpisz. To nawet na dziadka Krzynówka nie starczyło. Ja Trzeciaka nie mam zamiaru bronić, bo za tych 5 grajków, którzy za cięzkie (jak na nasze warunki) euro wyciagają drzazgi z tyłków (Kumbev, Tito, Arru, Descarga, Ekwueme) powinien wisieć. Natomiast polskie realia są jakie są - za te kontrakty, to co najwyżej możemy sobie ściagać albo 3 ligowy przechodzony szrot albo małolatów, którzy mooooże kiedyś tam błysną. Tylko po cholerę ściagać małolatów jak kupa ich biega po boiskach Młodej Ekstraklasy? Naprawdę nie oczekuj cudów, bo w Europie jest kupę klubów, którzy permanentnie monitorują piłkarski rynek a Trzeciak może co najwyżej zbierać ochłapy z pańskiego stołu. yamma |
| AJK
|
Posted: 14 Maj 2010 10:21:33 13-05-2010 o godz. 8:56 napisałem: I jak co kolejkę przypomnienie, że 17.05 na obiektach SMS przy
Szablowskiego odbędzie się kolejna edycja imprezy charytatywnej "Trenuj z mistrzem", z której dochód zostanie przeznaczony na leczenie dwójki maluchów: Antosia Faberskiego i Alicji Gielarowskiej. Udział zapowiedziało wielu bramkarzy klubów ekstraklasowych, wiec jeśli ktoś zbiera autografy, chce zaszpanować przed żoną lub pociechą, że widział/dotknął/pogadał/wytknął wszystkie błędy i mankamenty... albo po prostu chce pomóc dwojgu chorym dzieciakom, to w imieniu organizatorów zapraszam i proszę o reklamę imprezy. Początek o 15:00. Dla niezorientowanych - mapka ze specjalnym krzyżykiem na boisku ;-) http://wikimapia.org/#lat=50.0754578&lon=19.8931718&z=16&l=28&m=b No to znamy juz listę obecności |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |