sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 30 - pozostałe mecze
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Andy

Posted: 14 Maj 2008 14:15:12



Pomijając już samą sprawę wiz co do których masz rację oczywiście,
sądzisz, że kibice Legii będą ryzykowali "ostrzejsze" spotkanie z OMONem
Łukaszenki? To jednak trochę inna kategoria, niż "nasza" policja.

Nie wiem. Nie potrafie podazac ich tokiem myslenia. W kazdym razie ja bym
nie zaryzykowal wyjazdu razem z kibicami Legii na jakikolwiek wyjazd
pucharowy. A na Bialorus to w szczegolnosci :).






AJK

Posted: 2 Cze 2009 10:38:16



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 0:2

Lechia zagrała niezły mecz, zmiany tempa, krótka piłka przeplatana
długimi crossami, dwie efektowne bramki i w efekcie najważniejsze
zwycięstwo w sezonie (derby to inna kategoria "ważności"). Powód do
szczęścia? No, powiedzmy, że do zadowolenia. Bo Piast z kolei zagrał
mdło i bez ikry. W sumie nic dziwnego - utrzymanie pewne, bić się nie ma
o co - ale lekki niesmak został. Obrona Piasta nędznie, pomoc śpiąco,
atak... chyba był. Kasprzik też był. Nie w formie. Lechia swoje - Kapsa
pewnie, obrona gęsto, Surma uważnie i dokładnie, Buzała chaotycznie, a
Bąk, Wiśniewski i Zabłocki zrobili to, co powinni.
Za tydzień...
Ups :-)


Arka Gdynia - Odra Wodzisław 2:1

Jaja jak berety i to zryte. Berety, bo Arka wygrała, zryte - bo grała jak
zwykle i w dodatku jeszcze sprezentowała Moskalowi takiego babola, że
głowa mała. Przy czym najmniejsze pretensje mam do Wilczyńskiego - młode
to, płoche... Za to Witkowski za tę sytuację zasłużył na kopa, a Żuraw,
który zostawił wolnego Moskala - na dwa. O wyniku zadecydował jeden w
rundzie błysk Lubenowa, precyzja Nicińskiego i ogólna niechęć Odry do
wygrania tego meczu. Bo mogła - spokojnym kalafiorem mogła, gdyby jej
się chciało na zwykłym ligowym poziomie. Akcje miała szybsze,
składniejsze, z przebiegu meczu była po prostu lepsza. Zaryzykuję
twierdzenie, że gdyby inne mecze potoczyły się niekorzystnie dla Odry -
byłaby w stanie w 5 minut zmienić wynik. Karny dla Arki słuszny.
Przed Arką baraże albo spokojny byt ligowy. Spore szanse na to, że w
przyszłym sezonie znowu zobaczymy jak gra. Wolno płakać.


Łódzki KS - Polonia Bytom 2:0

Siódme miejsce dla ŁKS-u. Polska liga potrafi być piękna. I zabawna. Mecz
toczył się w klimatach licencyjno-spadkowych i było widać tę nerwowość.
U łodzian, bo u bytomian było widać europejski luzik, dystans oraz duet
skrzypcowy Radzewicz-Zieliński. Skrzypiało strasznie. Poza tym jedno
nazwisko - Jakub Dziółka. Wczoraj to była chodząca katastrofa i
biegający kataklizm. Aż mi go było szkoda. Oba faule jak drut na karnego
- "cała Polska patrzyła" Wasielewskiemu na gwizdek, czyhając na kolejną
wtopę. ŁKS zasłużenie wygrał, Polonia miała 1,5 sytuacji. Szatałow jak
zwykle się uśmiechał, Wesołowski jest gość. I tylko tego licencyjnego
bajzlu szkoda...


Jagiellonia Białystok - GKS Bełchatów 0:2

Niezły mecz - obie drużyny chciały, ale GKS chciał bardziej i zasłużenie
wygrał. Szkoda okazji Frankowskiego, bo byłaby fajna bramka, szkoda
okazji Grosickiego, bo mecz by tylko na tym zyskał. Ale GKS mógł wygrać
wyżej - okazje mieli Wróbel i Gol, ładnie strzelał Lacić. Pierwsza
bramka fuksiarska, druga mordercza (kolejny dobry występ Tosika). Jeśli
Ulatowski zostanie i dostanie przyzwoite pieniądze na wzmocnienia (a
przecież wrócą do gry kontuzjowani) - w przyszłym roku GKS Bełchatów ma
szanse poważnie zamieszać w górnej części tabeli. Fajnie pokazał się
Kojašević, słabiej niż zwykle Bruno, obrona niepewnie, Hermes podobno
grał. Franek... był i czekał, ale się nie doczekał. GKS grał zespołowo,
równo i po swojemu - po kontuzji Nowaka szybkie kontry przejął Wróbel, w
defensywie nieźle zagrał Gol (z przodu już gorzej), a obrona Bełchatowa
jak zwykle groźna w ofensywie. Pytanie dnia: na cholerę Jagiellonii
Gevorgyan?


Legia Warszawa - Ruch Chorzów 4:1

Zdecydowane zwycięstwo Legii - widać było, że Ruchowi się nie po prostu
chce i gdyby Legia chciała/potrafiła - nastrzelałaby więcej. Tym
bardziej, że to, co wyprawiała chorzowska obrona... Ech, przypomniały mi
się stare, dobre czasy, gdy obrońcy Wisły przewracali się o własne i
cudze nogi, a nawet o źdźbła i żuczki. Grodzicki z Adamskim byli
niewiele lepsi. Albo niewiele gorsi - jak kto woli. Dzielnie asystował
im Pilarz, który myślami był już chyba na Karaibach albo przynajmniej w
Świerklańcu. Bramki Chinyamy tym razem bezbarwne, przy obu strzelał
właściwie do pustej bramki (z powodów przytoczonych wyżej), ale dzięki
temu mecz zyskał dodatkowy smaczek czyli podział korony króla strzelców.
Zadziwiająco dobrze Roger - na pożegnanie czy dlatego, że o pietruszkę?


Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0:1

Górnik mógł liczyć tylko na cud. Z tabeli i z obserwacji było wiadomo, że
Polonia jest lepsza o parę długości. Górnik musiałby stanąć na głowie,
klaskać piętami, gryźć trawę i w ogóle się spiąć i wspiąć. Się nie spiął
i się nie wspiął. Coś tam próbował Szczot (ale z symulką to przegiął),
trochę szarpał Madejski, bardzo, bardzo nieźle grał Bonin, a dla
równowagi niepewnie Nowak i bezbarwnie Jarka. Równo i beznadziejnie
Strąk. Zdziwiłem się, że zszedł Kołodziej, bo zawsze można było próbować
jakiegoś kopa z dystansu. Po przeciwnej stronie niezły mecz Ivanovskiego
i Jodłowca, reszta robiła swoje, a najbardziej efektywne okazały się
zmiany - Chałbiński do Mąki i pozamiatane. Ciekawe, co przed pucharami
wymyśli Wojciechowski, a Górnik... Trudno. Beznadziejnie grali jesienią,
lepiej wiosną, ale psychicznie byli "mientcy" jak kisiel. Swoje dołożyły
"klubtomy" - pewnie po tamtym występie część graczy zaczęła myśleć
przede wszystkim o tym, jak spieprzyć do innego klubu.
Zobaczymy, co zrobi zarząd i właściciel - czy utrzyma skład i trenera
czyli wywali tegoroczne niedorajdy i kupi następne? I ciekawe jak
zachowa się Kasperczak - będzie chciał zwiać czy honorowo odpęka sezon w
I lidze? Bo że o kadrze może zapomnieć - to więcej niż pewne.


Bramka kolejki
Nominowani:

Daniel Mąka - gol na 0:1 w meczu Górnik Zabrze - Polonia Warszawa
Tomasz Moskała - gol na 2:2 w meczu Lech Poznań - Cracovia
Grzegorz Niciński - gol na 2:1 w mecz Arka Gdynia - Odra Wodzisław
Radosław Sobolewski - gol na 1:0 w mecz Wisła Kraków - Śląsk Wrocław
Sławomir Szeliga - gol na 1:1 w meczu Lech Poznań - Cracovia
Jakub Tosik - gol na 2:0 w meczu Jagiellonia Białystok - GKS Bełchatów

Wygrywa...
Radosław Sobolewski with a litle help Marka Zieńczuka


Co poza tym?

II-ligowy Górnik Wieliczka przegrał 0:1 z Pelikanem Łowicz, a ponieważ
Sandecja zremisowała - ma już do niej 2 punkty straty i I liga odjeżdża.
Hutnik wygrał na wyjeździe z Unią Tarnów 3:2 i wciąż jest wygodnie
trzeci, a Garbarnia zremisowała 0:0 z wiceliderem LKS Bruk-Bet Nieciecza
i nadal się opala. W V lidze Clepardia zremisowała 0:0 z Niwą Nowa Wieś
i wciąż ma szanse na utrzymanie - końcówka rozgrywek bezie pasjonująca,
trzy drużyny walczące o utrzymanie - Fablok Chrzanów, Garbarz Zembrzyce
i Clepardia - grają między sobą. VI ligowa Wieczysta wygrała 3:2 z Rabą
Dobczyce, a Prądniczanka przegrała 2:0 z Bronowianką, ale może jeszcze
będzie przedostania.
...
Sprawdziłem rozpiskę czterech ostatnich kolejek. Nie będzie.


Koniec sezonu 2008/2009. Wszystkim czytającym "Pozostałe mecze..."
dziękuję za cierpliwość, wszystkim dyskutującycm dziękuję, że dali się
sprowokować ;-)
Weekendy wolne - mogę wreszcie zacząć chodzić na mecze niższoklasowe,
więc ostrzegam, że mogę Was męczyć kolejnymi "Podróżami po krakowskich
boiskach" ;-)




ISS

Posted: 2 Cze 2009 13:57:29



Weekendy wolne - mogę wreszcie zacząć chodzić na mecze niższoklasowe,
więc ostrzegam, że mogę Was męczyć kolejnymi "Podróżami po krakowskich
boiskach" ;-)

--
AJK

========

alez nic nie szkodzi :)
Sam zasysam z netu zripowane z lokalnych TV relacje z 2 i 3 ligowych boisk,
nie tylko po to by sie posmiac z komentarzy sprawozdawcow (typu "Mecz
przebiegal w sennej atmosferze" albo "O meczu mozna wlasciwie powiedziec to,
ze sie odbyl" ), ale glownie po to by popatrzyc jakim zapleczem z glebokiej
wody dysponujemy. Zauwazylem, ze nawet po boiskach 4 ligowych masowo biegaja
pilkarze (a moze raczej ich namiastki) afrykanscy. Zastanawiam sie na ile
jest oplacalne zatrudniac np. w takim podworkowym Orlęta Radzyń gracza z ...
Mozambiku ? Zreszta ten proceder uprawiany jest masowo na tak niskim
szczeblu rozgrywek, nie mam nic przeciwko niemu, wrecz odwrotnie, gracze
afrykanscy snujacy sie po jakis zapomnianych 3 czy 4-ligowych dziurach w
naszym kraju to istna egzotyka i z pewnoscia jakas atrakcja, pytanie czy
naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych relacji mozna wylapac przede
wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych trenerzy takich klubow stawiaja
raczej na rozbudowe bazy sportowej (narzekaja glownie na brak boisk
treningowych, sprzetu itd.) i koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym
kierunku.

ISS






yamma

Posted: 2 Cze 2009 14:52:06




jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych
relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych
trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe bazy sportowej
(narzekaja glownie na brak boisk treningowych, sprzetu itd.) i
koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym kierunku.

Niech się zaczną żalić swoim prezesom, którzy w swoich OZPNach wybierają
takich a nie innych ludzi.
yamma





Mane

Posted: 2 Cze 2009 15:01:45




jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych
relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych
trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe bazy sportowej
(narzekaja glownie na brak boisk treningowych, sprzetu itd.) i
koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym kierunku.

Niech się zaczną żalić swoim prezesom, którzy w swoich OZPNach wybierają
takich a nie innych ludzi.

Co ma OZPN do braku infrastruktury?




UGI

Posted: 2 Cze 2009 12:43:35





Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0:1

Górnik mógł liczyć tylko na cud. Z tabeli i z obserwacji było wiadomo, że
Polonia jest lepsza o parę długości.

Tyle, że w meczu pokazala (prawie) nic. Moze dlatego ze Górnik jej nie
zmusił. Niby Zabrzanie byli aktywniejsi ale jak sie ma Jarke z przodu to
wiele sie nie ugra.

Coś tam próbował Szczot

On chyba najwiecej probowal.

(ale z symulką to przegiął),

No jak, faul byl :-)

trochę szarpał Madejski, bardzo, bardzo nieźle grał Bonin,

A widziales co zmarnowal Bonin? To bylo mistrzostwo swiata, pilka na wage
utrzymania.

Zdziwiłem się, że zszedł Kołodziej, bo zawsze można było próbować
jakiegoś kopa z dystansu.

Ponoc gral na wlasna prosbe, kontyzjowany byl. Nie rozumiem po co trzyma sie
Kizysa. Gosc nic nie wnosi do gry. Widocznie po tym jak zostal kiedys
bohaterem na Celtic Park osiadl na laurach :-)


I ciekawe jak
zachowa się Kasperczak - będzie chciał zwiać czy honorowo odpęka sezon w
I lidze?

Na pewno nie pozwoli mu sie pracowac za takie pieniadze, po tym co pokazal
powinni mu obciac 90% chociaz ja wolalbym jednak usunac go. Mial zadanie,
malo skomplikowane, warunki i zaufanie. Zawalil totalnie.






yamma

Posted: 2 Cze 2009 15:25:37




jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych
relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach
pomeczowych trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe
bazy sportowej (narzekaja glownie na brak boisk treningowych,
sprzetu itd.) i koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym
kierunku.

Niech się zaczną żalić swoim prezesom, którzy w swoich OZPNach
wybierają takich a nie innych ludzi.

Co ma OZPN do braku infrastruktury?

Kpisz? Nie widzisz zależności: jakość grania w piłkę = nakłady samorządu na
infrastrukturę?
yamma





Cavallino

Posted: 2 Cze 2009 15:33:37




jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych
relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach
pomeczowych trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe
bazy sportowej (narzekaja glownie na brak boisk treningowych,
sprzetu itd.) i koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym
kierunku.

Niech się zaczną żalić swoim prezesom, którzy w swoich OZPNach
wybierają takich a nie innych ludzi.

Co ma OZPN do braku infrastruktury?

Kpisz? Nie widzisz zależności: jakość grania w piłkę = nakłady samorządu
na infrastrukturę?

A co ma OZPN do samorządu?





Koriat

Posted: 2 Cze 2009 18:11:34





Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0:1

Górnik mógł liczyć tylko na cud. Z tabeli i z obserwacji było wiadomo, że
Polonia jest lepsza o parę długości.

Tyle, że w meczu pokazala (prawie) nic. Moze dlatego ze Górnik jej nie
zmusił. Niby Zabrzanie byli aktywniejsi ale jak sie ma Jarke z przodu to
wiele sie nie ugra.
A ja pamiętam taki moment w zeszłym sezonie, gdy był porównywany z Brożkiem

i chyba nawet dostał powołanie do repry, a Brożek nie.






AJK

Posted: 2 Cze 2009 18:29:48



02-06-2009 o godz. 14:43 UGI napisał:

Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0:1

Górnik mógł liczyć tylko na cud. Z tabeli i z obserwacji było wiadomo,
że Polonia jest lepsza o parę długości.

Tyle, że w meczu pokazala (prawie) nic. Moze dlatego ze Górnik jej nie
zmusił. Niby Zabrzanie byli aktywniejsi ale jak sie ma Jarke z przodu
to wiele sie nie ugra.

Nie musiała nic pokazywać, swoje zrobiła: jeden gol i puchary. Ale nawet
nic nie musząc, była lepsza i kiedy chciała - Górnik zaczynał robić w
gacie ze stachu.


(ale z symulką to przegiął),

No jak, faul byl :-)

Nooo! Brutalny i niesprowokowany! :-)


trochę szarpał Madejski, bardzo, bardzo nieźle grał Bonin,

A widziales co zmarnowal Bonin? To bylo mistrzostwo swiata, pilka na wage
utrzymania.

I tu bym się nie zgodził. Znalazł się dobrze, ale wbrew pozorom pozycję
do strzału miał bardzo niewygodną. Oglądałem sobie to na powtórkach i
zastanawiałem się, ilu napastników (a Bonin nie jest) w lidze by to
strzeliło. To nie była długa lista. .. Nie wiem, czy równych pretensji
nie można by mieć do dobijającego Jarki.


Zdziwiłem się, że zszedł Kołodziej, bo zawsze można było próbować
jakiegoś kopa z dystansu.

Ponoc gral na wlasna prosbe, kontyzjowany byl. Nie rozumiem po co
trzyma sie Kizysa. Gosc nic nie wnosi do gry. Widocznie po tym jak
zostal kiedys bohaterem na Celtic Park osiadl na laurach :-)

Rzeczywiście, Kiżys "nie zdanża" :-)
A Kołodzieja nawet kontuzjowanego i tak bym zostawił, drużynie przykazał:
od 30 metra kłaść się jako te łany żytnie, Banasia wbić w pole karne i
próbujemy cudów. Też by nie pomogło, ale sumienie miałbym czyste.


I ciekawe jak zachowa się Kasperczak - będzie chciał zwiać czy
honorowo odpęka sezon w I lidze?

Na pewno nie pozwoli mu sie pracowac za takie pieniadze, po tym co
pokazal powinni mu obciac 90% chociaz ja wolalbym jednak usunac go.
Mial zadanie, malo skomplikowane, warunki i zaufanie. Zawalil
totalnie.

...tu westchnąłem, marząc o dawnych czasach, gdy rycerze bronili czci
Jagienki ze Zgorzelic, wina nie pozostawał bez kary, a klęska bez dużej
ilości wina, zaś ludzie honorowi mówili "Zawaliłem - odpracuję, a pół
pensji przeznaczę na szkolenie dzieciaków, bo stać mnie, a poza tym
powinienem. Panie Staszku, pan pozwoli kure czarno, to jest szaman z
Senegalu, pójdźmy wszyscy na rozstaje o północy, a potem do roboty i do
zobaczenia za rok w Ekstraklasie".





AJK

Posted: 2 Cze 2009 18:30:30



02-06-2009 o godz. 15:57 ISS napisał:

Zauwazylem, ze nawet po boiskach 4 ligowych masowo biegaja pilkarze (a
moze raczej ich namiastki) afrykanscy. Zastanawiam sie na ile jest
oplacalne zatrudniac np. w takim podworkowym Orlęta Radzyń gracza z
... Mozambiku ? Zreszta ten proceder uprawiany jest masowo na tak
niskim szczeblu rozgrywek, nie mam nic przeciwko niemu, wrecz
odwrotnie, gracze afrykanscy snujacy sie po jakis zapomnianych 3 czy
4-ligowych dziurach w naszym kraju to istna egzotyka i z pewnoscia
jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych
relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych
trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe bazy sportowej
(narzekaja glownie na brak boisk treningowych, sprzetu itd.) i
koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym kierunku.

Graczy czarnoskórych w krakowskich ligach niskich naliczyłem niewielu --
przychodzi mi do głowy Drame z V-ligowego Borku i majaczą jeszcze że
dwie-trzy sylwetki. Ale też nie wszystkie krakowskie drużyny widziałem w
akcji, a jeśli - to raczej z niższych niż II i III liga klas
rozgrywkowych. Czy to opłacalne - nie wiem. Przypuszczam, że nie ma
rożnicy płacowej między hebanowym studentem z Mozambiku, bladym Cedrikiem
Formontem z Wieczystej a przaśnym nizinnym Józkiem i decydują jedynie
umiejętności oraz chęć do gry. Zresztą jakie pieniądze w ogóle wchodzą w
grę w IV, V lidze? Czy nawet w III :-)
Co do bazy sportowej... Jest ważna, niezbędna wręcz, a wiele klubów ma ją
na poziomie żenująco-żadnym. I dziwić się potem stanowi wyszkolenia
dzieciaków... Ale też wiele z nich mentalnie tkwi jeszcze w epoce PRl-u,
gdy państwo dawało, "nam się należy", a kiwnąć palcem w bucie, pomyśleć i
wysilić się - nie honor. Zero pomysłu, zero chęci, ręka wyciągnięta do
miasta i stęku-kwęku "weźmy się i dajcie, to oni zrobią". Czasami takie
małe kluby dysponują fantastycznymi terenami, których sprzedaż/wynajęcie
mogłyby przynieść gigantyczne pieniądze (a te można by...), czasem
terenami, które wystarczy wyrównać, obsiać, skosić i wykorzystać od kopa.
Na szczęście to się zmienia - coraz częściej działacze widzą, że porządna
baza to nie tylko podstawa, ale też opłacalna (choć długoterminowa)
inwestycja. Coraz też częściej do klubów trafiają ludzie, którzy potrafią
myśleć, liczyć i szlag ich trafia, że ich dziecko musi biegać po żwirkach
i muchmorkach. Żeby jeszcze tylko miasta miały sensowną "politykę
sportową"... Ale i to się pewnie poprawi. Bo musi. Praw fizyki pan nie
zmienisz :-)





ISS

Posted: 2 Cze 2009 21:46:43



Graczy czarnoskórych w krakowskich ligach niskich naliczyłem niewielu --
przychodzi mi do głowy Drame z V-ligowego Borku i majaczą jeszcze że
dwie-trzy sylwetki. Ale też nie wszystkie krakowskie drużyny widziałem w
akcji, a jeśli - to raczej z niższych niż II i III liga klas
rozgrywkowych. Czy to opłacalne - nie wiem. Przypuszczam, że nie ma
rożnicy płacowej między hebanowym studentem z Mozambiku, bladym Cedrikiem
Formontem z Wieczystej a przaśnym nizinnym Józkiem i decydują jedynie
umiejętności oraz chęć do gry. Zresztą jakie pieniądze w ogóle wchodzą w
grę w IV, V lidze? Czy nawet w III :-)
--------


Proponuje przesledzic polnocna czesc Polski, co do potencjalnych
studenciakow - ciezko powiedziec czy to studenciaki, klikalem na ich
dotychczasowe kariery i sa one bogate w wystepy w klubach z czarnego ladu,
to profesjonalni kopacze, nie jacys oderwani na chwile od fizyki kwantowej i
ekonomii kolesie z uniwerkow. Zaskakuje mnie skad 3 i 4 ligowe kluby biora
mimo wszystko szmalec na wizytacje agentow gdzies hen daleko za gorami,
lasami i morzem i czy naprawde az tak ciezko na tak niskim poziomie
rozgrywek zbudowac druzyne oparta o zdolnych czy pol-zdolnych ziomali.

ISS







Cavallino

Posted: 2 Cze 2009 21:49:49




Zaskakuje mnie skad 3 i 4 ligowe kluby biora mimo wszystko szmalec na
wizytacje agentow gdzies hen daleko za gorami, lasami i morzem i czy
naprawde az tak ciezko na tak niskim poziomie rozgrywek zbudowac druzyne
oparta o zdolnych czy pol-zdolnych ziomali.

Obstawiam, że jest odwrotnie i to agenci wizytują te kluby, wciskając im za
półdarmo odpady których nie chcial nikt w wyższych klasach.
Ale po co oni te odpady biorą, to też nie wiem za chińskiego boga.
Pewnie liczą że taki odpad okaże się jednak piłkarzem, ktoś go kupi, a oni
zarobią.





ISS

Posted: 3 Cze 2009 06:43:31



Obstawiam, że jest odwrotnie i to agenci wizytują te kluby, wciskając im
za półdarmo odpady których nie chcial nikt w wyższych klasach.
Ale po co oni te odpady biorą, to też nie wiem za chińskiego boga.
Pewnie liczą że taki odpad okaże się jednak piłkarzem, ktoś go kupi, a oni
zarobią.
========


sugerujesz, ze dajmy na to taki menedzer z plemienia Hutu badz Tutsi wpada
na nasze zaorane, gesto porosniete grzybkami i koniczynka boiska 3 i 4
ligowe aby wcisnac jakiegos Bambo z glebokiego buszu badz stepow
afrykanskich i ze w nastepstwie wizytacji takiemu pseudo-pilkarzowi
afrykanskiemu oplaca sie leciec z Mozambiku do Polski tylko po to by grac w
jakiejs Wsi Wielkiej badz Malej ?

ISS






AJK

Posted: 3 Cze 2009 07:20:36



02-06-2009 o godz. 23:46 ISS napisał:

Graczy czarnoskórych w krakowskich ligach niskich naliczyłem niewielu
-- przychodzi mi do głowy Drame z V-ligowego Borku i majaczą jeszcze
że dwie-trzy sylwetki. Ale też nie wszystkie krakowskie drużyny
widziałem w akcji, a jeśli - to raczej z niższych niż II i III liga
klas rozgrywkowych. Czy to opłacalne - nie wiem. Przypuszczam, że nie
ma rożnicy płacowej między hebanowym studentem z Mozambiku, bladym
Cedrikiem Formontem z Wieczystej a przaśnym nizinnym Józkiem i
decydują jedynie umiejętności oraz chęć do gry. Zresztą jakie
pieniądze w ogóle wchodzą w grę w IV, V lidze? Czy nawet w III :-)

Proponuje przesledzic polnocna czesc Polski,

Daleeeeko :-)


co do potencjalnych studenciakow - ciezko powiedziec czy to
studenciaki, klikalem na ich dotychczasowe kariery i sa one bogate w
wystepy w klubach z czarnego ladu, to profesjonalni kopacze, nie jacys
oderwani na chwile od fizyki kwantowej i ekonomii kolesie z uniwerkow.
Zaskakuje mnie skad 3 i 4 ligowe kluby biora mimo wszystko szmalec na
wizytacje agentow gdzies hen daleko za gorami, lasami i morzem i czy
naprawde az tak ciezko na tak niskim poziomie rozgrywek zbudowac
druzyne oparta o zdolnych czy pol-zdolnych ziomali.

Agenci chyba raczej nawiedzają kluby a nie odwrotnie - w końcu
nasprowadzali piłkarskiego towaru i muszą go gdzieś opchnać. Zresztą
większość naszych "agentów-importerów" lepsze układy ma w klubach
niższych lig (ze względów towarzyskich). A naszym graczom w klubach
III-IV-V lgi często się nudzi - poza piłką mają cały świat, dyskoteki,
panienki, pracę, melanżyk i co tam jeszcze. Zaś taki importowany co może?
Ino grać w piłkę, mieć nadzieję, że się jakoś wypromuje, zarobi i nie
umrze z nudów. W zaleności od okolicy - może jeszcze próbować jakoś
normalnie-codziennie funkcjonować, ale znam regiony, w których taki gracz
kursowałby jedynie na linii dom-praca/szkoła-klub (i to z różnych,
niekoniecznie miłych powodów).





Cavallino

Posted: 3 Cze 2009 08:50:34



Obstawiam, że jest odwrotnie i to agenci wizytują te kluby, wciskając im
za półdarmo odpady których nie chcial nikt w wyższych klasach.
Ale po co oni te odpady biorą, to też nie wiem za chińskiego boga.
Pewnie liczą że taki odpad okaże się jednak piłkarzem, ktoś go kupi, a
oni zarobią.
========


sugerujesz, ze dajmy na to taki menedzer z plemienia Hutu badz Tutsi wpada
na nasze zaorane, gesto porosniete grzybkami i koniczynka boiska 3 i 4
ligowe aby wcisnac jakiegos Bambo z glebokiego buszu badz stepow
afrykanskich i ze w nastepstwie wizytacji takiemu pseudo-pilkarzowi
afrykanskiemu oplaca sie leciec z Mozambiku do Polski tylko po to by grac
w jakiejs Wsi Wielkiej badz Malej ?

Raczej ktoś kto chce na nich zarobić.
Nie mający z klubem nic wspólnego.





UGI

Posted: 3 Cze 2009 14:33:18





A ja pamiętam taki moment w zeszłym sezonie, gdy był porównywany z
Brożkiem

i chyba nawet dostał powołanie do repry, a Brożek nie.

Cóż, wpadalo wszystko co dotknal, ale na tym wlasnie polega klasa pilkarza,
że Brozkowi to zostalo, a Jarka cofnal sie w rozwoju do poziomu 2 ligi.




UGI

Posted: 3 Cze 2009 14:39:43





Nie musiała nic pokazywać, swoje zrobiła: jeden gol i puchary. Ale nawet
nic nie musząc, była lepsza i kiedy chciała - Górnik zaczynał robić w
gacie ze stachu.

Bez przesady. Jesli robili w gacie to tylko dlatego, że strata bramki
oznaczala spadek, ale nie sadze by samej Polonii sie bali, nie grali jakos
wybitnie defensywnie.


I tu bym się nie zgodził. Znalazł się dobrze, ale wbrew pozorom pozycję
do strzału miał bardzo niewygodną.


Rzeczywiscie w tv to tak wyglada, ale stojac tuz za bramka mialem zupelnie
inne wrazenie. No i sam strzal, jak sie jest tak blisko bramkarza to trzeba
probowac po ziemi by zmusic go do interwencji, a nie walic mu w klate czy
reke.




AJK

Posted: 3 Cze 2009 17:28:47





Nie musiała nic pokazywać, swoje zrobiła: jeden gol i puchary. Ale nawet
nic nie musząc, była lepsza i kiedy chciała - Górnik zaczynał robić w
gacie ze stachu.

Bez przesady. Jesli robili w gacie to tylko dlatego, że strata bramki
oznaczala spadek, ale nie sadze by samej Polonii sie bali, nie grali
jakos wybitnie defensywnie.

"_Kiedy__chciała_ - Górnik zaczynał robić w gacie ze strachu". I tak - w
gacie przed utratą bramki, nigdzie nie napisałem, że przed Polonią. Która
jednak była lepsza po prostu. Kiedy w drugiej połowie przyspieszyła i
poszły dwie, trzy akcje (jak ta Ivanovskiego i Majewskiego) Górnikowi
zaczęły trząść się nogi i długimi okresami nie był w stanie wyjść z
groźniejszą akcją.

I tu bym się nie zgodził. Znalazł się dobrze, ale wbrew pozorom pozycję
do strzału miał bardzo niewygodną.

Rzeczywiscie w tv to tak wyglada, ale stojac tuz za bramka mialem
zupelnie inne wrazenie. No i sam strzal, jak sie jest tak blisko
bramkarza to trzeba probowac po ziemi by zmusic go do interwencji, a
nie walic mu w klate czy reke

Obejrzałem sobie tę sytuację jeszcze raz i myślę, że Bonin podjął
najlepszą próbę z możliwych. Po pierwsze - myślę, że chciał strzelać
wcześniej, ale tam świetnie interweniował obrońca. Po drugie - Przyrowski
szedł w lewo, w stronę słupka a ustawiony był idealnie - krótki słupek
czy "siatka" nie wchodziły w grę, bo by je wyjął, na loba nie było
miejsca - Bonin spróbował złapać Przyrowskiego na wykroku i minąć go z
jego prawej. To mogło się udać.
Pretensje w tej sytuacji to ja bym miał do Jarki (napastnika przecież) -
zwróć uwagę z jaką energią dopada do piłki i co z nią robi - zerio wiary,
zero chęci, zero pomyślunku, tylko "rozpaczliwe "O, Jezu, co ja tu robię,
zabierzcie tę piłkę!".




AJK

Posted: 17 Maj 2010 18:21:47



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.

Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 2:0

Bardzo byłem zaskoczony, że to był nudny mecz. Kto by się spodziewał, że
Jagiellonia odpuści i będzie się snuć po boisku, ćwicząc po kątach
zagrywki na puchar? Kto by się spodziewał, że Lechia to wygra?
Siurprajz! Siurprajz! Jagiellonia już w 20 minucie pokazała kibicom, w
co sie tu gra, Bajić zdobył kolejne punkty do kontraktu, mecz skończył
się w czasie regulaminowo rozsądnych, wszyscy happy i tylko szkoda, że
Frankowski nie wykorzystał tej swojej setki, bo właściwie tylko z tego
względu warto było rzucać okiem na ekran - czy "Franek" ustrzeli
kolejnego gola do kolejki i czy zbliży się do Anioły. Cóż, ma zadanie na
przyszły sezon :-)


Lech Poznań - Zagłębie Lubin 2:0

Robert Lewandowski przypieczętował swoje dwa tytuły i uratował Lecha
przed drwinami, że mistrzem został wyłącznie dzięki cudzym samobójom :-)
Mecz nie porywał, ale też i nie mógł, bo stawka była za wysoka. Szkoda,
że Zagłębie zagrało osłabione, szkoda, że Kędziora nie rozróżnia lewej i
prawej strony (ewentualnie przodu i tyłu), ale najbardziej szkoda, że
Zagłębie nie sprostało swoim własnym odgrażankom. Nie, żebym spodziewał
się sensacji. Ale ciut lepszego meczu - i owszem. No, ale nie narzekajmy
- gdyby mistrzem została Wisła po tym, co zagrała z Odrą...


Wisła Kraków - Odra Wodzisław 1:1

Mecz nijaki jak cały sezon. No, grali, biegali, kopali, wiślacy byli
lepsi, wodzisławianie byli gorsi, ale ambitni, ale żadna z drużyn nie
była na tyle dobra, ani na tyle ambitna, żeby wygrać. Przeciętność,
kółeczka Cantoro, Jego Farfoclowość Rafał Boguski, nuda, pan płaci, pani
płaci i aż się chce wyjść z kina. I jeszcze ta świadomość, że przy
odrobinie "szczęścia" będziemy świadkami najbardziej przaśnej i wsiowej
fety w historii ligi - na parę tysięcy ludzi, postkomunistyczny "ąturaż"
i postpasiaste fallusy oświetleniowe, trzy godziny drogi od centrum.
Bogowie ustrzegli. Wrrrróć! bogowie, spali - Wisła ustrzegła. Pod koniec
meczu też zresztą sprawiała wrażenie, jakby się chciała położyć. A Odry
mi jednak szkoda, choć chyba bardziej Kozielskiego niż Odry jako takiej.



Legia Warszawa - GKS Bełchatów 2:2

O czym tu mówić, skoro wszystko najlepiej podsumował Białas i bardziej
otwarcie to chyba mógł tylko zwyzywać grajków od złamanych i
zwichniętych. No, szarpnęła Legia parę razy, parę razy miała nawet
okazje bramkowe, ale nie umiała ich wykorzystać. Grając przeciw
Bełchatowowi , który praktycznie już się tylko bawił w piłkę i to w
składzie dość rezerwowym. A kiedy był w składzie mocno rezerwowym, to
się przestał bawić i załatwił Legii dłuższe wakacje. Co - sądząc po
reakcji trybun i murawy, nie obeszło nikogo poza Białasem. Kolejny raz
fajnie pokazała się bełchatowska młodzież, ciekawe, gdzie trafią teraz
(Tosik już podpisał kontrakt z Polonią Warszawa). Gdzie trafią zawodnicy
Legii - nie wiadomo, ale szanowne ITI, czy oni nie mogliby jeszcze ze
dwóch sezonów zostać w Warszawie? :-)
Choćby tylko po to, żeby nie trafili do Wisły :-)


Polonia Bytom - Polonia Warszwa 1:0

Telichowski oszalał i dobrze, że się sezon skończył, bo jeszcze by o
tytuł króla strzelców z Lewandowskim zawalczyl :-) Smaczku dodaje fakt,
że strzelił gola klubowi, który stwierdził, że gość jest mu
nieprzydatny. Mecz nudny jak cała kolejka, przeciętne drużyny grały
przeciętną piłkę i dłuuuugiiiimi momentami można było odnieść wrażenie,
że piłkarze grają tylko dlatego, że siedząc na ławce zmarzliby
strasznie. Polska liga w pigułce na przeziębienie plus stałe fragmenty
gry w wykonaniu Polonii. Z dużą ulgą odpocznę teraz od obu zespołów, z
niedbałą ciekawością śledząc pomysły Wojciechowskiego i kolejne
słowacko-czeskie zaciągi Polonii Bytom.


Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 2:1

I znowu się Arka psim swędem utrzymała, choć nie zasłużyła. Miała
ostatnio lepszy okres, ale w najważniejszym momencie znowu dała ciała i
pozwoliła się zdusić Śląskowi. Też zresztą niegrającemu jakoś cudnie. I
żeby to jeszcze było w sytuacji, w której już mogła sobie pozwolić na
przegraną - ale nie, skąd! Przecież wystarczyło, że by Piast trafił
jeden jedyny raz i byłoby po herbacie. Tshibamba znowu zrobił swoje i
nikt mu już w Arcie nie będzie pamiętał tej niewykorzystanej "pięćsetki"
w meczu z Polonią. A w Legii (podobno) tym bardziej nikt mu nie będzie
pamiętał. Zrehabilitował się Budziński, znowu fantastycznie podawał
Burkhardt, nieźle Trytko, fatalnie Szmatiuk. Śląsk - jak zwykle i
ciekawe, co będzie w przyszłym sezonie, skoro pół drużyny obraziło się
na kibiców i to akurat to pół, które czasem jeszcze coś potrafiło
zagrać. Wygrana być może uratowała posadę Tarasiewiczowi, ale o tym
przekonamy się, dopiero gdy Michniewicz powie, ile by chciał miesięcznie
:-)


Piast Gliwice - Cracovia 0:1

Sorry, ale jak nie, to nie. - Nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma -
powiedziała pani Mamoniowa i poszła odreagować żołądkowo pokaz
gliwickiego frajerstwa. 75 minut kopaninki, ale jedna z przewagą, pięć
kwadransów nędznej, ale jednak walki, a akurat w momencie, w którym ta
walka zaczęła mieć sens, bo Śląsk wyrównał... Piast stanął i ani kroku w
lewo, w prawo. Żywa skamielina i stojąca bezradność. I nawet kiedy Arka
przegrywała, gliwiczanie nie byli w stanie wykonać trzech składnych
podań, za to pozwolili niewiele lepiej grającej od siebie Cracovii na
tace, hulanki, swawole. Jeden Nalepa próbował coś robić, ale skopany i
obolały mógł sobie nagwizdać. Różne widziałem próby utrzymania się w
lidze, ale także żałosnej, jak w wykonaniu sobotniego Piasta, już dawno
nie. Fuj i bueee czyli kaszana ukarana.


Korona Kielce - Ruch Chorzów 3:0

Fuj i buee po raz drugi, tym razem z wielką grzybnią na czubku. No, jeśli
taki Ruch ma nas reprezentować w pucharach, to ja nie mam pytań, ale za
to pewnie Wyspy Owcze mają powody do radości. Bardzo się starali
piłkarze z Chorzowa, żeby nie zagrać w LE, a tu Legia okazała się być
sprytniejsza i zrobiła im brzydkie kuku. A teraz jeszcze pewnie
sprzedadzą kogoś, bo bliższy portfel ciału... Za to w Kielcach buduje
się fajny zespół i szkoda, że Kiełb odchodzi, ale może chociaż za
przyzwoitą kasę. Muszę przyznać, że mnie Sasal zaskoczył, bo nie ceniłem
go za bardzo (szczerze mówiąc, prawie wcale :-)), a tu poukładał drużynę
naprawdę sprawnie i w dodatku nie wystarczy tłumaczenie, ze przeciwnicy
grali o pietruszkę, wiec sobie Korona mogła poszaleć: Legia parę tygodni
temu, Wisła, teraz Ruch... Naprawdę ładną końcówkę miała Korona,
odblokował się Tataj i oby to była zapowiedź na przyszły sezon.


Bramka kolejki
Nominowani...

Bartłomiej Bartosiak - gol na 1:2 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów
Maciej Iwański - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów
Vuk Sotirović - gol na 2:1 w meczu Śląsk Wrocław - Arka Gdynia
Maciej Tataj - gol na 2:0 w meczu Korona Kielce - Ruch Chorzów

wygrywa...
Maciej Tataj, ale nie pytajcie dlaczego, bo nie wiem :-)


Co poza tym?...
Poza tym leje i krakowski ZPN odwołuje mecz za meczem, termin za
terminem. Końcówka sezonu zapowiada się pasjonująco - albo grać się
będzie codziennie, albo niższe ligi zakończą rozgrywki w okolicach
października. Jeśli, oczywiście, jesień będzie sucha.
W ramach usprawiedliwienia i zadośćuczynienia:
- widok boiska w Niecieczy (a to jedno z lepszych boisk w ichniej lidze):
- oraz widok boiska Lotnika Kryspinów:
z tym, że obcolom trzeba jednak wyjaśnić, że Kryspinów to podkrakowskie
kąpielisko i ma - pardon my French - dupny zalew. Który, jak sama nazwa
wskazuje, zalewa.


Na tym zakończyliśmy "...pozostałe mecze" sezonu 2009/2010.
Fanfary!





Cavallino

Posted: 17 Maj 2010 18:48:31




Bramka kolejki
Nominowani...

Bartłomiej Bartosiak - gol na 1:2 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów

Kto?
Jakieś koło ratunkowe poproszę.
Zacznijmy od tego - dla kogo ten gol padł ?






yamma

Posted: 17 Maj 2010 19:43:03




Bramka kolejki
Nominowani...

Bartłomiej Bartosiak - gol na 1:2 w meczu Legia Warszawa - GKS
Bełchatów Maciej Iwański - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - GKS
Bełchatów

Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była ładniejsza
ze względu na sam pomysł wykonania. Swoją drogą nie mam pojęcia czym Iwański
tak naraził się pismakom, że tak po nim jadą. Ostatnio nawet nie wytrzymałem
i opierdoliłem Steca na jego blogu. Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie
dzięki niemu i Musze Legia zakończyła sezon dość wysoko a te głupki się do
niego przyssały jak pijawki.
yamma





CGC

Posted: 17 Maj 2010 20:14:13




Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była ładniejsza
ze względu na sam pomysł wykonania. Swoją drogą nie mam pojęcia czym Iwański
tak naraził się pismakom, że tak po nim jadą. Ostatnio nawet nie wytrzymałem
i opierdoliłem Steca na jego blogu. Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie

Wg www.sportowefakty.pl to odpowiednio 6 i 11, co umieszcza go na 6 miejscu
klasyfikacji kanadyjskiej. Sądinąd najwyżej z Legii, wyżej już tylko
Wiślacy, Lechici i jeden Zagłębiak.




yamma

Posted: 17 Maj 2010 20:18:22




Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była
ładniejsza ze względu na sam pomysł wykonania. Swoją drogą nie mam
pojęcia czym Iwański tak naraził się pismakom, że tak po nim jadą.
Ostatnio nawet nie wytrzymałem i opierdoliłem Steca na jego blogu.
Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie

Wg www.sportowefakty.pl to odpowiednio 6 i 11, co umieszcza go na 6
miejscu klasyfikacji kanadyjskiej. Sądinąd najwyżej z Legii, wyżej
już tylko Wiślacy, Lechici i jeden Zagłębiak.

Doliczyłem mu jeszcze 2 bramki z pucharowych eliminacji.
yamma





CGC

Posted: 17 Maj 2010 20:39:12




Lech Poznań - Zagłębie Lubin 2:0

Robert Lewandowski przypieczętował swoje dwa tytuły i uratował Lecha
przed drwinami, że mistrzem został wyłącznie dzięki cudzym samobójom :-)
Mecz nie porywał, ale też i nie mógł, bo stawka była za wysoka. Szkoda,
że Zagłębie zagrało osłabione, szkoda, że Kędziora nie rozróżnia lewej i
prawej strony (ewentualnie przodu i tyłu), ale najbardziej szkoda, że
Zagłębie nie sprostało swoim własnym odgrażankom. Nie, żebym spodziewał
się sensacji. Ale ciut lepszego meczu - i owszem. No, ale nie narzekajmy
- gdyby mistrzem została Wisła po tym, co zagrała z Odrą...

Zagłębie zagrało lepiej niż się spodziewałem, przez pierwszą połowę Lech
miał może ze dwie sytuacje strzeleckie. Niestety każda wioska musi mieć
swojego wioskowego głupka i tym razem w castingu wygrał Kędziora,
dołączając do szlachetnego Oddziału Samobójców Zagłebia Lubin im. Michała
Łabędzkiego. Motto oddziału to oczywiście "ale im pokazaliśmy".

Od drugiej połowy Zagłębiu wyraźnie przestało się chcieć, a Lech jakby
załapał, że najwyższa pora trochę pograć, bo mistrz może i nie zając, ale
uciec jednak może.

Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 2:1

I znowu się Arka psim swędem utrzymała, choć nie zasłużyła. Miała
ostatnio lepszy okres, ale w najważniejszym momencie znowu dała ciała i
pozwoliła się zdusić Śląskowi. Też zresztą niegrającemu jakoś cudnie. I
żeby to jeszcze było w sytuacji, w której już mogła sobie pozwolić na
przegraną - ale nie, skąd! Przecież wystarczyło, że by Piast trafił
jeden jedyny raz i byłoby po herbacie. Tshibamba znowu zrobił swoje i
nikt mu już w Arcie nie będzie pamiętał tej niewykorzystanej "pięćsetki"
w meczu z Polonią. A w Legii (podobno) tym bardziej nikt mu nie będzie
pamiętał. Zrehabilitował się Budziński, znowu fantastycznie podawał
Burkhardt, nieźle Trytko, fatalnie Szmatiuk. Śląsk - jak zwykle i
ciekawe, co będzie w przyszłym sezonie, skoro pół drużyny obraziło się
na kibiców i to akurat to pół, które czasem jeszcze coś potrafiło
zagrać.

Raczej dlatego to pół odważyło się coś powiedzieć.

Wygrana być może uratowała posadę Tarasiewiczowi, ale o tym
przekonamy się, dopiero gdy Michniewicz powie, ile by chciał miesięcznie
:-)

Nie jestem pewien, jak zostanie przyjęty w mieście, zważywszy jakie trzy
drużyny ostatnio trenował. Nie mówiąc już o derbach, gdzie może nie mieć
gdzie się schować. Ubikacje, jak wiadomo, również do bezpiecznych nie
należą.

Ja bym jednak Tarasia zostawił.

Liczę natomiast, że Śląsk wreszcie przestanie być najczystszą rasowo
drużyną ekstraklasy i wreszcie kupi kogoś o kolorze skóry odpowiednim do
doprowadzenia mojego ulubionego sektora kibiców do wstrząsu
anafilaktycznego. Romanek, mam nadzieję, trafiłby wówczas na ostry dyżur do
znanego mi lekarza-Araba. Może byłby cud purymowy breslau edition.




AJK

Posted: 17 Maj 2010 21:03:16



17-05-2010 o godz. 21:43 yamma napisał:

Bramka kolejki
Nominowani...

Bartłomiej Bartosiak - gol na 1:2 w meczu Legia Warszawa - GKS
Bełchatów Maciej Iwański - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - GKS
Bełchatów

Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była ładniejsza
ze względu na sam pomysł wykonania.

Tę z wolnego? Myślałem, ale bo ja wiem, czy większej zasługi nie miał
jednak Sapela? :-)

Swoją drogą nie mam pojęcia czym Iwański tak naraził się pismakom, że
tak po nim jadą. Ostatnio nawet nie wytrzymałem i opierdoliłem Steca
na jego blogu. Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie dzięki niemu i
Musze Legia zakończyła sezon dość wysoko a te głupki się do niego
przyssały jak pijawki.

A bo wiesz, jak kogoś kupują na stanowisko "reżysera", to on od razu musi
być skrzyżowaniem Beckenbauera z Gerrardem i Arszawinem do entej. Też nie
rozumialem tego najazdu - nie grał rewelacyjnie, ale też trzeba patrzeć,
na to z kim grał i ile jego podań marnowało się, bo nikt do nich nie
wychodził albo wychodził i psuł. A to sobotnie zagranie piętą do
Rybusa?... Być może warszawskie redakcje musiały sobie po prostu znaleźć
kozła ofiarnego, a ponieważ Hiszpanów już nie ma, Giza niemal nie gra, a
na Mięciela psioczyć nie wypada, to wszystko poszło na konto Iwańskiego,
który powinien bronić, atakować, strzelać, podawać i wydawać
pokwitowania, a w dodatku jak on śmie być z Lubina, a w dodatku z
Krakowa? :-)
Gość nie miał dobrego sezonu, mnie osobiście rozczarował, hodowaniem
bębna wkurzył, a opowieściami o fatalnych piłkach po prostu rozśmieszył,
ale masz rację - więszkość legionistów w tym sezonie grała zdecydowanie
gorzej od niego, a w pojedynkę cudów się nie zrobi.





AJK

Posted: 17 Maj 2010 21:12:36



17-05-2010 o godz. 22:39 CGC napisał:

Lech Poznań - Zagłębie Lubin 2:0
(...)


Zagłębie zagrało lepiej niż się spodziewałem, przez pierwszą połowę

Lech miał może ze dwie sytuacje strzeleckie. Niestety każda wioska
musi mieć swojego wioskowego głupka i tym razem w castingu wygrał
Kędziora, dołączając do szlachetnego Oddziału Samobójców Zagłebia
Lubin im. Michała Łabędzkiego. Motto oddziału to oczywiście "ale im
pokazaliśmy".

"Oooo, jak on mi strasznie pokaże... Ooo, jak ja okropnie zobaczę..."


Od drugiej połowy Zagłębiu wyraźnie przestało się chcieć, a Lech jakby
załapał, że najwyższa pora trochę pograć, bo mistrz może i nie zając,
ale uciec jednak może.

A przecież mi żal, że tam w polu karnym nie pojawił się Puszkin... :-)


Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 2:1

(...)
Wygrana być może uratowała posadę Tarasiewiczowi, ale o tym
przekonamy się, dopiero gdy Michniewicz powie, ile by chciał miesięcznie
:-)

Nie jestem pewien, jak zostanie przyjęty w mieście, zważywszy jakie trzy
drużyny ostatnio trenował. Nie mówiąc już o derbach, gdzie może nie mieć
gdzie się schować. Ubikacje, jak wiadomo, również do bezpiecznych nie
należą.

Ja bym jednak Tarasia zostawił.

Odważna deklaracja. Jak jestem zwolennikiem dawania trenerowi paru lat
spokoju, tak w przypadku Tarasiewcza głos mi drży, bo podobna gra w
przyszłym sezonie to - patrząc na to, kto będzie w Ekstraklasie grał -
prawie pewny spadek i nie wiem, czy to nie za duże ryzyko.


Liczę natomiast, że Śląsk wreszcie przestanie być najczystszą rasowo
drużyną ekstraklasy i wreszcie kupi kogoś o kolorze skóry odpowiednim
do doprowadzenia mojego ulubionego sektora kibiców do wstrząsu
anafilaktycznego. Romanek, mam nadzieję, trafiłby wówczas na ostry
dyżur do znanego mi lekarza-Araba. Może byłby cud purymowy breslau
edition.

Kupić może, ale czy kupiony zniesie uprzejmości z trybun i jak w takiej
sytuacji zachowają się koledzy z zespołu... Ale Twoja wizja smaczna jest
rzeczywiście i już choćby dla nadziei na parę apopleksji warto by wydać
trochę euro :-)




yamma

Posted: 18 Maj 2010 06:23:39



17-05-2010 o godz. 21:43 yamma napisał:

Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była
ładniejsza ze względu na sam pomysł wykonania.

Tę z wolnego? Myślałem, ale bo ja wiem, czy większej zasługi nie miał
jednak Sapela? :-)

Sapeli bym za bardzo nie obwiniał. Specjalnie oglądałem kilka razy powtórkę
żeby zobaczyć czy przypadkiem piłka nie zeszła mu z nogi. Ale nie, ułożenie
nogi przy strzale wyraźnie wskazuje na to, że chciał uderzyć tak jak Zizou w
pamiętnym meczu Francji z Anglią na Euro 2004. Wydaje mi się, że Iwański
przy Białasie wyraźnie odżył.

zagranie piętą do Rybusa?... Być może warszawskie redakcje musiały
sobie po prostu znaleźć kozła ofiarnego, a ponieważ Hiszpanów już nie
ma, Giza niemal nie gra, a na Mięciela psioczyć nie wypada,

Nie wypada??? Kurka wodna! Bo co? Za przystojny? Mięciel, to dla mnie jeden
z głównych sabotażystów. Ileż on już miał dobrze dogranych piłek, które tak
spartolił, że aż człowiek się zaczyna zastanawiać, czy ktoś mu przypadkiem
nie płaci pod stołem. Nawet w ostatnim meczu dostał dobrą centrę od
Komorowskiego i zamiast uderzyć piłke głową od ziemi w róg bramki, to
wrzucił ją Sapeli prosto w ręce.
yamma





AJK

Posted: 18 Maj 2010 07:09:07



18-05-2010 o godz. 8:23 yamma napisał:

Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była
ładniejsza ze względu na sam pomysł wykonania.

Tę z wolnego? Myślałem, ale bo ja wiem, czy większej zasługi nie miał
jednak Sapela? :-)

Sapeli bym za bardzo nie obwiniał. Specjalnie oglądałem kilka razy
powtórkę żeby zobaczyć czy przypadkiem piłka nie zeszła mu z nogi. Ale
nie, ułożenie nogi przy strzale wyraźnie wskazuje na to, że chciał
uderzyć tak jak Zizou w pamiętnym meczu Francji z Anglią na Euro 2004.
Wydaje mi się, że Iwański przy Białasie wyraźnie odżył.

Ja na razie widziałem tylko powtórkę z dalekiego planu, a tam widać, ze
Iwański kopnął, a Sapela stał, poszukam sobie ujęć z narożnika, czy zza
bramki przede wszystkim.
A tezy o odżyciu bym nie ryzykował. Mevcz Wisłą też był pod Białasem


zagranie piętą do Rybusa?... Być może warszawskie redakcje musiały
sobie po prostu znaleźć kozła ofiarnego, a ponieważ Hiszpanów już nie
ma, Giza niemal nie gra, a na Mięciela psioczyć nie wypada,

Nie wypada??? Kurka wodna! Bo co? Za przystojny? Mięciel, to dla mnie
jeden z głównych sabotażystów. Ileż on już miał dobrze dogranych
piłek, które tak spartolił, że aż człowiek się zaczyna zastanawiać,
czy ktoś mu przypadkiem nie płaci pod stołem. Nawet w ostatnim meczu
dostał dobrą centrę od Komorowskiego i zamiast uderzyć piłke głową od
ziemi w róg bramki, to wrzucił ją Sapeli prosto w ręce.

O, rany, z Mięcielem to miała być drwina z podejścia stolicznych mediów -
że niby "zasłużony i z dorobkiem", a przede wszytskim kibice go lubią,
więc na wszelkie wypadek "Mięciela kochać trzeba i szanować" :-) Sorry,
zabrakło nawet "uśmieszku", drwina zamiast drwić zabrzmiała sierioznie...
Wszystko prez pogodę :-(





Doomin

Posted: 18 Maj 2010 07:26:18




Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była ładniejsza
ze względu na sam pomysł wykonania. Swoją drogą nie mam pojęcia czym Iwański
tak naraził się pismakom, że tak po nim jadą. Ostatnio nawet nie wytrzymałem
i opierdoliłem Steca na jego blogu. Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie

Wg www.sportowefakty.pl to odpowiednio 6 i 11, co umieszcza go na 6 miejscu
klasyfikacji kanadyjskiej. Sądinąd najwyżej z Legii, wyżej już tylko
Wiślacy, Lechici i jeden Zagłębiak.


Czyli to nasz -polski - potencjalny produkt
eksportowy. Pewnie zaraz beda go sobie wyrywac z rak.




<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Mazda - Liga mistrzów na żywo - hoover sklep internetowy - Autoklawy - opisy gg - Podręczniki - Hutnik Kraków