| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 30 - pozostałe mecze |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Andy
|
Posted: 14 Maj 2008 14:15:12 Pomijając już samą sprawę wiz co do których masz rację oczywiście,
sądzisz, że kibice Legii będą ryzykowali "ostrzejsze" spotkanie z OMONem Łukaszenki? To jednak trochę inna kategoria, niż "nasza" policja. Nie wiem. Nie potrafie podazac ich tokiem myslenia. W kazdym razie ja bym nie zaryzykowal wyjazdu razem z kibicami Legii na jakikolwiek wyjazd pucharowy. A na Bialorus to w szczegolnosci :). |
| AJK
|
Posted: 2 Cze 2009 10:38:16 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 0:2 Lechia zagrała niezły mecz, zmiany tempa, krótka piłka przeplatana długimi crossami, dwie efektowne bramki i w efekcie najważniejsze zwycięstwo w sezonie (derby to inna kategoria "ważności"). Powód do szczęścia? No, powiedzmy, że do zadowolenia. Bo Piast z kolei zagrał mdło i bez ikry. W sumie nic dziwnego - utrzymanie pewne, bić się nie ma o co - ale lekki niesmak został. Obrona Piasta nędznie, pomoc śpiąco, atak... chyba był. Kasprzik też był. Nie w formie. Lechia swoje - Kapsa pewnie, obrona gęsto, Surma uważnie i dokładnie, Buzała chaotycznie, a Bąk, Wiśniewski i Zabłocki zrobili to, co powinni. Za tydzień... Ups :-) Arka Gdynia - Odra Wodzisław 2:1 Jaja jak berety i to zryte. Berety, bo Arka wygrała, zryte - bo grała jak zwykle i w dodatku jeszcze sprezentowała Moskalowi takiego babola, że głowa mała. Przy czym najmniejsze pretensje mam do Wilczyńskiego - młode to, płoche... Za to Witkowski za tę sytuację zasłużył na kopa, a Żuraw, który zostawił wolnego Moskala - na dwa. O wyniku zadecydował jeden w rundzie błysk Lubenowa, precyzja Nicińskiego i ogólna niechęć Odry do wygrania tego meczu. Bo mogła - spokojnym kalafiorem mogła, gdyby jej się chciało na zwykłym ligowym poziomie. Akcje miała szybsze, składniejsze, z przebiegu meczu była po prostu lepsza. Zaryzykuję twierdzenie, że gdyby inne mecze potoczyły się niekorzystnie dla Odry - byłaby w stanie w 5 minut zmienić wynik. Karny dla Arki słuszny. Przed Arką baraże albo spokojny byt ligowy. Spore szanse na to, że w przyszłym sezonie znowu zobaczymy jak gra. Wolno płakać. Łódzki KS - Polonia Bytom 2:0 Siódme miejsce dla ŁKS-u. Polska liga potrafi być piękna. I zabawna. Mecz toczył się w klimatach licencyjno-spadkowych i było widać tę nerwowość. U łodzian, bo u bytomian było widać europejski luzik, dystans oraz duet skrzypcowy Radzewicz-Zieliński. Skrzypiało strasznie. Poza tym jedno nazwisko - Jakub Dziółka. Wczoraj to była chodząca katastrofa i biegający kataklizm. Aż mi go było szkoda. Oba faule jak drut na karnego - "cała Polska patrzyła" Wasielewskiemu na gwizdek, czyhając na kolejną wtopę. ŁKS zasłużenie wygrał, Polonia miała 1,5 sytuacji. Szatałow jak zwykle się uśmiechał, Wesołowski jest gość. I tylko tego licencyjnego bajzlu szkoda... Jagiellonia Białystok - GKS Bełchatów 0:2 Niezły mecz - obie drużyny chciały, ale GKS chciał bardziej i zasłużenie wygrał. Szkoda okazji Frankowskiego, bo byłaby fajna bramka, szkoda okazji Grosickiego, bo mecz by tylko na tym zyskał. Ale GKS mógł wygrać wyżej - okazje mieli Wróbel i Gol, ładnie strzelał Lacić. Pierwsza bramka fuksiarska, druga mordercza (kolejny dobry występ Tosika). Jeśli Ulatowski zostanie i dostanie przyzwoite pieniądze na wzmocnienia (a przecież wrócą do gry kontuzjowani) - w przyszłym roku GKS Bełchatów ma szanse poważnie zamieszać w górnej części tabeli. Fajnie pokazał się Kojašević, słabiej niż zwykle Bruno, obrona niepewnie, Hermes podobno grał. Franek... był i czekał, ale się nie doczekał. GKS grał zespołowo, równo i po swojemu - po kontuzji Nowaka szybkie kontry przejął Wróbel, w defensywie nieźle zagrał Gol (z przodu już gorzej), a obrona Bełchatowa jak zwykle groźna w ofensywie. Pytanie dnia: na cholerę Jagiellonii Gevorgyan? Legia Warszawa - Ruch Chorzów 4:1 Zdecydowane zwycięstwo Legii - widać było, że Ruchowi się nie po prostu chce i gdyby Legia chciała/potrafiła - nastrzelałaby więcej. Tym bardziej, że to, co wyprawiała chorzowska obrona... Ech, przypomniały mi się stare, dobre czasy, gdy obrońcy Wisły przewracali się o własne i cudze nogi, a nawet o źdźbła i żuczki. Grodzicki z Adamskim byli niewiele lepsi. Albo niewiele gorsi - jak kto woli. Dzielnie asystował im Pilarz, który myślami był już chyba na Karaibach albo przynajmniej w Świerklańcu. Bramki Chinyamy tym razem bezbarwne, przy obu strzelał właściwie do pustej bramki (z powodów przytoczonych wyżej), ale dzięki temu mecz zyskał dodatkowy smaczek czyli podział korony króla strzelców. Zadziwiająco dobrze Roger - na pożegnanie czy dlatego, że o pietruszkę? Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0:1 Górnik mógł liczyć tylko na cud. Z tabeli i z obserwacji było wiadomo, że Polonia jest lepsza o parę długości. Górnik musiałby stanąć na głowie, klaskać piętami, gryźć trawę i w ogóle się spiąć i wspiąć. Się nie spiął i się nie wspiął. Coś tam próbował Szczot (ale z symulką to przegiął), trochę szarpał Madejski, bardzo, bardzo nieźle grał Bonin, a dla równowagi niepewnie Nowak i bezbarwnie Jarka. Równo i beznadziejnie Strąk. Zdziwiłem się, że zszedł Kołodziej, bo zawsze można było próbować jakiegoś kopa z dystansu. Po przeciwnej stronie niezły mecz Ivanovskiego i Jodłowca, reszta robiła swoje, a najbardziej efektywne okazały się zmiany - Chałbiński do Mąki i pozamiatane. Ciekawe, co przed pucharami wymyśli Wojciechowski, a Górnik... Trudno. Beznadziejnie grali jesienią, lepiej wiosną, ale psychicznie byli "mientcy" jak kisiel. Swoje dołożyły "klubtomy" - pewnie po tamtym występie część graczy zaczęła myśleć przede wszystkim o tym, jak spieprzyć do innego klubu. Zobaczymy, co zrobi zarząd i właściciel - czy utrzyma skład i trenera czyli wywali tegoroczne niedorajdy i kupi następne? I ciekawe jak zachowa się Kasperczak - będzie chciał zwiać czy honorowo odpęka sezon w I lidze? Bo że o kadrze może zapomnieć - to więcej niż pewne. Bramka kolejki Nominowani: Daniel Mąka - gol na 0:1 w meczu Górnik Zabrze - Polonia Warszawa Tomasz Moskała - gol na 2:2 w meczu Lech Poznań - Cracovia Grzegorz Niciński - gol na 2:1 w mecz Arka Gdynia - Odra Wodzisław Radosław Sobolewski - gol na 1:0 w mecz Wisła Kraków - Śląsk Wrocław Sławomir Szeliga - gol na 1:1 w meczu Lech Poznań - Cracovia Jakub Tosik - gol na 2:0 w meczu Jagiellonia Białystok - GKS Bełchatów Wygrywa... Radosław Sobolewski with a litle help Marka Zieńczuka Co poza tym? II-ligowy Górnik Wieliczka przegrał 0:1 z Pelikanem Łowicz, a ponieważ Sandecja zremisowała - ma już do niej 2 punkty straty i I liga odjeżdża. Hutnik wygrał na wyjeździe z Unią Tarnów 3:2 i wciąż jest wygodnie trzeci, a Garbarnia zremisowała 0:0 z wiceliderem LKS Bruk-Bet Nieciecza i nadal się opala. W V lidze Clepardia zremisowała 0:0 z Niwą Nowa Wieś i wciąż ma szanse na utrzymanie - końcówka rozgrywek bezie pasjonująca, trzy drużyny walczące o utrzymanie - Fablok Chrzanów, Garbarz Zembrzyce i Clepardia - grają między sobą. VI ligowa Wieczysta wygrała 3:2 z Rabą Dobczyce, a Prądniczanka przegrała 2:0 z Bronowianką, ale może jeszcze będzie przedostania. ... Sprawdziłem rozpiskę czterech ostatnich kolejek. Nie będzie. Koniec sezonu 2008/2009. Wszystkim czytającym "Pozostałe mecze..." dziękuję za cierpliwość, wszystkim dyskutującycm dziękuję, że dali się sprowokować ;-) Weekendy wolne - mogę wreszcie zacząć chodzić na mecze niższoklasowe, więc ostrzegam, że mogę Was męczyć kolejnymi "Podróżami po krakowskich boiskach" ;-) |
| ISS
|
Posted: 2 Cze 2009 13:57:29 Weekendy wolne - mogę wreszcie zacząć chodzić na mecze niższoklasowe,
więc ostrzegam, że mogę Was męczyć kolejnymi "Podróżami po krakowskich boiskach" ;-) -- AJK ======== alez nic nie szkodzi :) Sam zasysam z netu zripowane z lokalnych TV relacje z 2 i 3 ligowych boisk, nie tylko po to by sie posmiac z komentarzy sprawozdawcow (typu "Mecz przebiegal w sennej atmosferze" albo "O meczu mozna wlasciwie powiedziec to, ze sie odbyl" ), ale glownie po to by popatrzyc jakim zapleczem z glebokiej wody dysponujemy. Zauwazylem, ze nawet po boiskach 4 ligowych masowo biegaja pilkarze (a moze raczej ich namiastki) afrykanscy. Zastanawiam sie na ile jest oplacalne zatrudniac np. w takim podworkowym Orlęta Radzyń gracza z ... Mozambiku ? Zreszta ten proceder uprawiany jest masowo na tak niskim szczeblu rozgrywek, nie mam nic przeciwko niemu, wrecz odwrotnie, gracze afrykanscy snujacy sie po jakis zapomnianych 3 czy 4-ligowych dziurach w naszym kraju to istna egzotyka i z pewnoscia jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe bazy sportowej (narzekaja glownie na brak boisk treningowych, sprzetu itd.) i koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym kierunku. ISS |
| yamma
|
Posted: 2 Cze 2009 14:52:06 jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych
relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe bazy sportowej (narzekaja glownie na brak boisk treningowych, sprzetu itd.) i koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym kierunku. Niech się zaczną żalić swoim prezesom, którzy w swoich OZPNach wybierają takich a nie innych ludzi. yamma |
| Mane
|
Posted: 2 Cze 2009 15:01:45 jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych
relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe bazy sportowej (narzekaja glownie na brak boisk treningowych, sprzetu itd.) i koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym kierunku. Niech się zaczną żalić swoim prezesom, którzy w swoich OZPNach wybierają takich a nie innych ludzi. Co ma OZPN do braku infrastruktury? |
| UGI
|
Posted: 2 Cze 2009 12:43:35 Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0:1
Górnik mógł liczyć tylko na cud. Z tabeli i z obserwacji było wiadomo, że Polonia jest lepsza o parę długości. Tyle, że w meczu pokazala (prawie) nic. Moze dlatego ze Górnik jej nie zmusił. Niby Zabrzanie byli aktywniejsi ale jak sie ma Jarke z przodu to wiele sie nie ugra. Coś tam próbował Szczot
On chyba najwiecej probowal. (ale z symulką to przegiął),
No jak, faul byl :-) trochę szarpał Madejski, bardzo, bardzo nieźle grał Bonin,
A widziales co zmarnowal Bonin? To bylo mistrzostwo swiata, pilka na wage utrzymania. Zdziwiłem się, że zszedł Kołodziej, bo zawsze można było próbować
jakiegoś kopa z dystansu. Ponoc gral na wlasna prosbe, kontyzjowany byl. Nie rozumiem po co trzyma sie Kizysa. Gosc nic nie wnosi do gry. Widocznie po tym jak zostal kiedys bohaterem na Celtic Park osiadl na laurach :-) I ciekawe jak
zachowa się Kasperczak - będzie chciał zwiać czy honorowo odpęka sezon w I lidze? Na pewno nie pozwoli mu sie pracowac za takie pieniadze, po tym co pokazal powinni mu obciac 90% chociaz ja wolalbym jednak usunac go. Mial zadanie, malo skomplikowane, warunki i zaufanie. Zawalil totalnie. |
| yamma
|
Posted: 2 Cze 2009 15:25:37 jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych
relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe bazy sportowej (narzekaja glownie na brak boisk treningowych, sprzetu itd.) i koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym kierunku. Niech się zaczną żalić swoim prezesom, którzy w swoich OZPNach wybierają takich a nie innych ludzi. Co ma OZPN do braku infrastruktury? Kpisz? Nie widzisz zależności: jakość grania w piłkę = nakłady samorządu na infrastrukturę? yamma |
| Cavallino
|
Posted: 2 Cze 2009 15:33:37 jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe bazy sportowej (narzekaja glownie na brak boisk treningowych, sprzetu itd.) i koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym kierunku. Niech się zaczną żalić swoim prezesom, którzy w swoich OZPNach wybierają takich a nie innych ludzi. Co ma OZPN do braku infrastruktury? Kpisz? Nie widzisz zależności: jakość grania w piłkę = nakłady samorządu na infrastrukturę? A co ma OZPN do samorządu? |
| Koriat
|
Posted: 2 Cze 2009 18:11:34 Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0:1
Górnik mógł liczyć tylko na cud. Z tabeli i z obserwacji było wiadomo, że Polonia jest lepsza o parę długości. Tyle, że w meczu pokazala (prawie) nic. Moze dlatego ze Górnik jej nie zmusił. Niby Zabrzanie byli aktywniejsi ale jak sie ma Jarke z przodu to wiele sie nie ugra. A ja pamiętam taki moment w zeszłym sezonie, gdy był porównywany z Brożkiem i chyba nawet dostał powołanie do repry, a Brożek nie. |
| AJK
|
Posted: 2 Cze 2009 18:29:48 02-06-2009 o godz. 14:43 UGI napisał: Górnik Zabrze - Polonia Warszawa 0:1
Górnik mógł liczyć tylko na cud. Z tabeli i z obserwacji było wiadomo, że Polonia jest lepsza o parę długości. Tyle, że w meczu pokazala (prawie) nic. Moze dlatego ze Górnik jej nie zmusił. Niby Zabrzanie byli aktywniejsi ale jak sie ma Jarke z przodu to wiele sie nie ugra. Nie musiała nic pokazywać, swoje zrobiła: jeden gol i puchary. Ale nawet nic nie musząc, była lepsza i kiedy chciała - Górnik zaczynał robić w gacie ze stachu. (ale z symulką to przegiął),
No jak, faul byl :-) Nooo! Brutalny i niesprowokowany! :-) trochę szarpał Madejski, bardzo, bardzo nieźle grał Bonin,
A widziales co zmarnowal Bonin? To bylo mistrzostwo swiata, pilka na wage utrzymania. I tu bym się nie zgodził. Znalazł się dobrze, ale wbrew pozorom pozycję do strzału miał bardzo niewygodną. Oglądałem sobie to na powtórkach i zastanawiałem się, ilu napastników (a Bonin nie jest) w lidze by to strzeliło. To nie była długa lista. .. Nie wiem, czy równych pretensji nie można by mieć do dobijającego Jarki. Zdziwiłem się, że zszedł Kołodziej, bo zawsze można było próbować
jakiegoś kopa z dystansu. Ponoc gral na wlasna prosbe, kontyzjowany byl. Nie rozumiem po co trzyma sie Kizysa. Gosc nic nie wnosi do gry. Widocznie po tym jak zostal kiedys bohaterem na Celtic Park osiadl na laurach :-) Rzeczywiście, Kiżys "nie zdanża" :-) A Kołodzieja nawet kontuzjowanego i tak bym zostawił, drużynie przykazał: od 30 metra kłaść się jako te łany żytnie, Banasia wbić w pole karne i próbujemy cudów. Też by nie pomogło, ale sumienie miałbym czyste. I ciekawe jak zachowa się Kasperczak - będzie chciał zwiać czy
honorowo odpęka sezon w I lidze? Na pewno nie pozwoli mu sie pracowac za takie pieniadze, po tym co pokazal powinni mu obciac 90% chociaz ja wolalbym jednak usunac go. Mial zadanie, malo skomplikowane, warunki i zaufanie. Zawalil totalnie. ...tu westchnąłem, marząc o dawnych czasach, gdy rycerze bronili czci Jagienki ze Zgorzelic, wina nie pozostawał bez kary, a klęska bez dużej ilości wina, zaś ludzie honorowi mówili "Zawaliłem - odpracuję, a pół pensji przeznaczę na szkolenie dzieciaków, bo stać mnie, a poza tym powinienem. Panie Staszku, pan pozwoli kure czarno, to jest szaman z Senegalu, pójdźmy wszyscy na rozstaje o północy, a potem do roboty i do zobaczenia za rok w Ekstraklasie". |
| AJK
|
Posted: 2 Cze 2009 18:30:30 02-06-2009 o godz. 15:57 ISS napisał: Zauwazylem, ze nawet po boiskach 4 ligowych masowo biegaja pilkarze (a
moze raczej ich namiastki) afrykanscy. Zastanawiam sie na ile jest oplacalne zatrudniac np. w takim podworkowym Orlęta Radzyń gracza z ... Mozambiku ? Zreszta ten proceder uprawiany jest masowo na tak niskim szczeblu rozgrywek, nie mam nic przeciwko niemu, wrecz odwrotnie, gracze afrykanscy snujacy sie po jakis zapomnianych 3 czy 4-ligowych dziurach w naszym kraju to istna egzotyka i z pewnoscia jakas atrakcja, pytanie czy naprawde oplacalna. Z setek obejrzanych relacji mozna wylapac przede wszystkim to, ze w wywiadach pomeczowych trenerzy takich klubow stawiaja raczej na rozbudowe bazy sportowej (narzekaja glownie na brak boisk treningowych, sprzetu itd.) i koniecznosc ladowania kasiorki wlasnie w tym kierunku. Graczy czarnoskórych w krakowskich ligach niskich naliczyłem niewielu -- przychodzi mi do głowy Drame z V-ligowego Borku i majaczą jeszcze że dwie-trzy sylwetki. Ale też nie wszystkie krakowskie drużyny widziałem w akcji, a jeśli - to raczej z niższych niż II i III liga klas rozgrywkowych. Czy to opłacalne - nie wiem. Przypuszczam, że nie ma rożnicy płacowej między hebanowym studentem z Mozambiku, bladym Cedrikiem Formontem z Wieczystej a przaśnym nizinnym Józkiem i decydują jedynie umiejętności oraz chęć do gry. Zresztą jakie pieniądze w ogóle wchodzą w grę w IV, V lidze? Czy nawet w III :-) Co do bazy sportowej... Jest ważna, niezbędna wręcz, a wiele klubów ma ją na poziomie żenująco-żadnym. I dziwić się potem stanowi wyszkolenia dzieciaków... Ale też wiele z nich mentalnie tkwi jeszcze w epoce PRl-u, gdy państwo dawało, "nam się należy", a kiwnąć palcem w bucie, pomyśleć i wysilić się - nie honor. Zero pomysłu, zero chęci, ręka wyciągnięta do miasta i stęku-kwęku "weźmy się i dajcie, to oni zrobią". Czasami takie małe kluby dysponują fantastycznymi terenami, których sprzedaż/wynajęcie mogłyby przynieść gigantyczne pieniądze (a te można by...), czasem terenami, które wystarczy wyrównać, obsiać, skosić i wykorzystać od kopa. Na szczęście to się zmienia - coraz częściej działacze widzą, że porządna baza to nie tylko podstawa, ale też opłacalna (choć długoterminowa) inwestycja. Coraz też częściej do klubów trafiają ludzie, którzy potrafią myśleć, liczyć i szlag ich trafia, że ich dziecko musi biegać po żwirkach i muchmorkach. Żeby jeszcze tylko miasta miały sensowną "politykę sportową"... Ale i to się pewnie poprawi. Bo musi. Praw fizyki pan nie zmienisz :-) |
| ISS
|
Posted: 2 Cze 2009 21:46:43 Graczy czarnoskórych w krakowskich ligach niskich naliczyłem niewielu --
przychodzi mi do głowy Drame z V-ligowego Borku i majaczą jeszcze że dwie-trzy sylwetki. Ale też nie wszystkie krakowskie drużyny widziałem w akcji, a jeśli - to raczej z niższych niż II i III liga klas rozgrywkowych. Czy to opłacalne - nie wiem. Przypuszczam, że nie ma rożnicy płacowej między hebanowym studentem z Mozambiku, bladym Cedrikiem Formontem z Wieczystej a przaśnym nizinnym Józkiem i decydują jedynie umiejętności oraz chęć do gry. Zresztą jakie pieniądze w ogóle wchodzą w grę w IV, V lidze? Czy nawet w III :-) -------- Proponuje przesledzic polnocna czesc Polski, co do potencjalnych studenciakow - ciezko powiedziec czy to studenciaki, klikalem na ich dotychczasowe kariery i sa one bogate w wystepy w klubach z czarnego ladu, to profesjonalni kopacze, nie jacys oderwani na chwile od fizyki kwantowej i ekonomii kolesie z uniwerkow. Zaskakuje mnie skad 3 i 4 ligowe kluby biora mimo wszystko szmalec na wizytacje agentow gdzies hen daleko za gorami, lasami i morzem i czy naprawde az tak ciezko na tak niskim poziomie rozgrywek zbudowac druzyne oparta o zdolnych czy pol-zdolnych ziomali. ISS |
| Cavallino
|
Posted: 2 Cze 2009 21:49:49 Zaskakuje mnie skad 3 i 4 ligowe kluby biora mimo wszystko szmalec na
wizytacje agentow gdzies hen daleko za gorami, lasami i morzem i czy naprawde az tak ciezko na tak niskim poziomie rozgrywek zbudowac druzyne oparta o zdolnych czy pol-zdolnych ziomali. Obstawiam, że jest odwrotnie i to agenci wizytują te kluby, wciskając im za półdarmo odpady których nie chcial nikt w wyższych klasach. Ale po co oni te odpady biorą, to też nie wiem za chińskiego boga. Pewnie liczą że taki odpad okaże się jednak piłkarzem, ktoś go kupi, a oni zarobią. |
| ISS
|
Posted: 3 Cze 2009 06:43:31 Obstawiam, że jest odwrotnie i to agenci wizytują te kluby, wciskając im
za półdarmo odpady których nie chcial nikt w wyższych klasach. Ale po co oni te odpady biorą, to też nie wiem za chińskiego boga. Pewnie liczą że taki odpad okaże się jednak piłkarzem, ktoś go kupi, a oni zarobią. ======== sugerujesz, ze dajmy na to taki menedzer z plemienia Hutu badz Tutsi wpada na nasze zaorane, gesto porosniete grzybkami i koniczynka boiska 3 i 4 ligowe aby wcisnac jakiegos Bambo z glebokiego buszu badz stepow afrykanskich i ze w nastepstwie wizytacji takiemu pseudo-pilkarzowi afrykanskiemu oplaca sie leciec z Mozambiku do Polski tylko po to by grac w jakiejs Wsi Wielkiej badz Malej ? ISS |
| AJK
|
Posted: 3 Cze 2009 07:20:36 02-06-2009 o godz. 23:46 ISS napisał: Graczy czarnoskórych w krakowskich ligach niskich naliczyłem niewielu
-- przychodzi mi do głowy Drame z V-ligowego Borku i majaczą jeszcze że dwie-trzy sylwetki. Ale też nie wszystkie krakowskie drużyny widziałem w akcji, a jeśli - to raczej z niższych niż II i III liga klas rozgrywkowych. Czy to opłacalne - nie wiem. Przypuszczam, że nie ma rożnicy płacowej między hebanowym studentem z Mozambiku, bladym Cedrikiem Formontem z Wieczystej a przaśnym nizinnym Józkiem i decydują jedynie umiejętności oraz chęć do gry. Zresztą jakie pieniądze w ogóle wchodzą w grę w IV, V lidze? Czy nawet w III :-) Proponuje przesledzic polnocna czesc Polski, Daleeeeko :-) co do potencjalnych studenciakow - ciezko powiedziec czy to
studenciaki, klikalem na ich dotychczasowe kariery i sa one bogate w wystepy w klubach z czarnego ladu, to profesjonalni kopacze, nie jacys oderwani na chwile od fizyki kwantowej i ekonomii kolesie z uniwerkow. Zaskakuje mnie skad 3 i 4 ligowe kluby biora mimo wszystko szmalec na wizytacje agentow gdzies hen daleko za gorami, lasami i morzem i czy naprawde az tak ciezko na tak niskim poziomie rozgrywek zbudowac druzyne oparta o zdolnych czy pol-zdolnych ziomali. Agenci chyba raczej nawiedzają kluby a nie odwrotnie - w końcu nasprowadzali piłkarskiego towaru i muszą go gdzieś opchnać. Zresztą większość naszych "agentów-importerów" lepsze układy ma w klubach niższych lig (ze względów towarzyskich). A naszym graczom w klubach III-IV-V lgi często się nudzi - poza piłką mają cały świat, dyskoteki, panienki, pracę, melanżyk i co tam jeszcze. Zaś taki importowany co może? Ino grać w piłkę, mieć nadzieję, że się jakoś wypromuje, zarobi i nie umrze z nudów. W zaleności od okolicy - może jeszcze próbować jakoś normalnie-codziennie funkcjonować, ale znam regiony, w których taki gracz kursowałby jedynie na linii dom-praca/szkoła-klub (i to z różnych, niekoniecznie miłych powodów). |
| Cavallino
|
Posted: 3 Cze 2009 08:50:34 Obstawiam, że jest odwrotnie i to agenci wizytują te kluby, wciskając im
za półdarmo odpady których nie chcial nikt w wyższych klasach. Ale po co oni te odpady biorą, to też nie wiem za chińskiego boga. Pewnie liczą że taki odpad okaże się jednak piłkarzem, ktoś go kupi, a oni zarobią. ======== sugerujesz, ze dajmy na to taki menedzer z plemienia Hutu badz Tutsi wpada na nasze zaorane, gesto porosniete grzybkami i koniczynka boiska 3 i 4 ligowe aby wcisnac jakiegos Bambo z glebokiego buszu badz stepow afrykanskich i ze w nastepstwie wizytacji takiemu pseudo-pilkarzowi afrykanskiemu oplaca sie leciec z Mozambiku do Polski tylko po to by grac w jakiejs Wsi Wielkiej badz Malej ? Raczej ktoś kto chce na nich zarobić. Nie mający z klubem nic wspólnego. |
| UGI
|
Posted: 3 Cze 2009 14:33:18 A ja pamiętam taki moment w zeszłym sezonie, gdy był porównywany z
Brożkiem i chyba nawet dostał powołanie do repry, a Brożek nie.
Cóż, wpadalo wszystko co dotknal, ale na tym wlasnie polega klasa pilkarza, że Brozkowi to zostalo, a Jarka cofnal sie w rozwoju do poziomu 2 ligi. |
| UGI
|
Posted: 3 Cze 2009 14:39:43 Nie musiała nic pokazywać, swoje zrobiła: jeden gol i puchary. Ale nawet
nic nie musząc, była lepsza i kiedy chciała - Górnik zaczynał robić w gacie ze stachu. Bez przesady. Jesli robili w gacie to tylko dlatego, że strata bramki oznaczala spadek, ale nie sadze by samej Polonii sie bali, nie grali jakos wybitnie defensywnie. I tu bym się nie zgodził. Znalazł się dobrze, ale wbrew pozorom pozycję
do strzału miał bardzo niewygodną. Rzeczywiscie w tv to tak wyglada, ale stojac tuz za bramka mialem zupelnie inne wrazenie. No i sam strzal, jak sie jest tak blisko bramkarza to trzeba probowac po ziemi by zmusic go do interwencji, a nie walic mu w klate czy reke. |
| AJK
|
Posted: 3 Cze 2009 17:28:47 Nie musiała nic pokazywać, swoje zrobiła: jeden gol i puchary. Ale nawet
nic nie musząc, była lepsza i kiedy chciała - Górnik zaczynał robić w gacie ze stachu. Bez przesady. Jesli robili w gacie to tylko dlatego, że strata bramki oznaczala spadek, ale nie sadze by samej Polonii sie bali, nie grali jakos wybitnie defensywnie. "_Kiedy__chciała_ - Górnik zaczynał robić w gacie ze strachu". I tak - w gacie przed utratą bramki, nigdzie nie napisałem, że przed Polonią. Która jednak była lepsza po prostu. Kiedy w drugiej połowie przyspieszyła i poszły dwie, trzy akcje (jak ta Ivanovskiego i Majewskiego) Górnikowi zaczęły trząść się nogi i długimi okresami nie był w stanie wyjść z groźniejszą akcją. I tu bym się nie zgodził. Znalazł się dobrze, ale wbrew pozorom pozycję
do strzału miał bardzo niewygodną. Rzeczywiscie w tv to tak wyglada, ale stojac tuz za bramka mialem zupelnie inne wrazenie. No i sam strzal, jak sie jest tak blisko bramkarza to trzeba probowac po ziemi by zmusic go do interwencji, a nie walic mu w klate czy reke Obejrzałem sobie tę sytuację jeszcze raz i myślę, że Bonin podjął najlepszą próbę z możliwych. Po pierwsze - myślę, że chciał strzelać wcześniej, ale tam świetnie interweniował obrońca. Po drugie - Przyrowski szedł w lewo, w stronę słupka a ustawiony był idealnie - krótki słupek czy "siatka" nie wchodziły w grę, bo by je wyjął, na loba nie było miejsca - Bonin spróbował złapać Przyrowskiego na wykroku i minąć go z jego prawej. To mogło się udać. Pretensje w tej sytuacji to ja bym miał do Jarki (napastnika przecież) - zwróć uwagę z jaką energią dopada do piłki i co z nią robi - zerio wiary, zero chęci, zero pomyślunku, tylko "rozpaczliwe "O, Jezu, co ja tu robię, zabierzcie tę piłkę!". |
| AJK
|
Posted: 17 Maj 2010 18:21:47 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 2:0 Bardzo byłem zaskoczony, że to był nudny mecz. Kto by się spodziewał, że Jagiellonia odpuści i będzie się snuć po boisku, ćwicząc po kątach zagrywki na puchar? Kto by się spodziewał, że Lechia to wygra? Siurprajz! Siurprajz! Jagiellonia już w 20 minucie pokazała kibicom, w co sie tu gra, Bajić zdobył kolejne punkty do kontraktu, mecz skończył się w czasie regulaminowo rozsądnych, wszyscy happy i tylko szkoda, że Frankowski nie wykorzystał tej swojej setki, bo właściwie tylko z tego względu warto było rzucać okiem na ekran - czy "Franek" ustrzeli kolejnego gola do kolejki i czy zbliży się do Anioły. Cóż, ma zadanie na przyszły sezon :-) Lech Poznań - Zagłębie Lubin 2:0 Robert Lewandowski przypieczętował swoje dwa tytuły i uratował Lecha przed drwinami, że mistrzem został wyłącznie dzięki cudzym samobójom :-) Mecz nie porywał, ale też i nie mógł, bo stawka była za wysoka. Szkoda, że Zagłębie zagrało osłabione, szkoda, że Kędziora nie rozróżnia lewej i prawej strony (ewentualnie przodu i tyłu), ale najbardziej szkoda, że Zagłębie nie sprostało swoim własnym odgrażankom. Nie, żebym spodziewał się sensacji. Ale ciut lepszego meczu - i owszem. No, ale nie narzekajmy - gdyby mistrzem została Wisła po tym, co zagrała z Odrą... Wisła Kraków - Odra Wodzisław 1:1 Mecz nijaki jak cały sezon. No, grali, biegali, kopali, wiślacy byli lepsi, wodzisławianie byli gorsi, ale ambitni, ale żadna z drużyn nie była na tyle dobra, ani na tyle ambitna, żeby wygrać. Przeciętność, kółeczka Cantoro, Jego Farfoclowość Rafał Boguski, nuda, pan płaci, pani płaci i aż się chce wyjść z kina. I jeszcze ta świadomość, że przy odrobinie "szczęścia" będziemy świadkami najbardziej przaśnej i wsiowej fety w historii ligi - na parę tysięcy ludzi, postkomunistyczny "ąturaż" i postpasiaste fallusy oświetleniowe, trzy godziny drogi od centrum. Bogowie ustrzegli. Wrrrróć! bogowie, spali - Wisła ustrzegła. Pod koniec meczu też zresztą sprawiała wrażenie, jakby się chciała położyć. A Odry mi jednak szkoda, choć chyba bardziej Kozielskiego niż Odry jako takiej. Legia Warszawa - GKS Bełchatów 2:2 O czym tu mówić, skoro wszystko najlepiej podsumował Białas i bardziej otwarcie to chyba mógł tylko zwyzywać grajków od złamanych i zwichniętych. No, szarpnęła Legia parę razy, parę razy miała nawet okazje bramkowe, ale nie umiała ich wykorzystać. Grając przeciw Bełchatowowi , który praktycznie już się tylko bawił w piłkę i to w składzie dość rezerwowym. A kiedy był w składzie mocno rezerwowym, to się przestał bawić i załatwił Legii dłuższe wakacje. Co - sądząc po reakcji trybun i murawy, nie obeszło nikogo poza Białasem. Kolejny raz fajnie pokazała się bełchatowska młodzież, ciekawe, gdzie trafią teraz (Tosik już podpisał kontrakt z Polonią Warszawa). Gdzie trafią zawodnicy Legii - nie wiadomo, ale szanowne ITI, czy oni nie mogliby jeszcze ze dwóch sezonów zostać w Warszawie? :-) Choćby tylko po to, żeby nie trafili do Wisły :-) Polonia Bytom - Polonia Warszwa 1:0 Telichowski oszalał i dobrze, że się sezon skończył, bo jeszcze by o tytuł króla strzelców z Lewandowskim zawalczyl :-) Smaczku dodaje fakt, że strzelił gola klubowi, który stwierdził, że gość jest mu nieprzydatny. Mecz nudny jak cała kolejka, przeciętne drużyny grały przeciętną piłkę i dłuuuugiiiimi momentami można było odnieść wrażenie, że piłkarze grają tylko dlatego, że siedząc na ławce zmarzliby strasznie. Polska liga w pigułce na przeziębienie plus stałe fragmenty gry w wykonaniu Polonii. Z dużą ulgą odpocznę teraz od obu zespołów, z niedbałą ciekawością śledząc pomysły Wojciechowskiego i kolejne słowacko-czeskie zaciągi Polonii Bytom. Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 2:1 I znowu się Arka psim swędem utrzymała, choć nie zasłużyła. Miała ostatnio lepszy okres, ale w najważniejszym momencie znowu dała ciała i pozwoliła się zdusić Śląskowi. Też zresztą niegrającemu jakoś cudnie. I żeby to jeszcze było w sytuacji, w której już mogła sobie pozwolić na przegraną - ale nie, skąd! Przecież wystarczyło, że by Piast trafił jeden jedyny raz i byłoby po herbacie. Tshibamba znowu zrobił swoje i nikt mu już w Arcie nie będzie pamiętał tej niewykorzystanej "pięćsetki" w meczu z Polonią. A w Legii (podobno) tym bardziej nikt mu nie będzie pamiętał. Zrehabilitował się Budziński, znowu fantastycznie podawał Burkhardt, nieźle Trytko, fatalnie Szmatiuk. Śląsk - jak zwykle i ciekawe, co będzie w przyszłym sezonie, skoro pół drużyny obraziło się na kibiców i to akurat to pół, które czasem jeszcze coś potrafiło zagrać. Wygrana być może uratowała posadę Tarasiewiczowi, ale o tym przekonamy się, dopiero gdy Michniewicz powie, ile by chciał miesięcznie :-) Piast Gliwice - Cracovia 0:1 Sorry, ale jak nie, to nie. - Nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma - powiedziała pani Mamoniowa i poszła odreagować żołądkowo pokaz gliwickiego frajerstwa. 75 minut kopaninki, ale jedna z przewagą, pięć kwadransów nędznej, ale jednak walki, a akurat w momencie, w którym ta walka zaczęła mieć sens, bo Śląsk wyrównał... Piast stanął i ani kroku w lewo, w prawo. Żywa skamielina i stojąca bezradność. I nawet kiedy Arka przegrywała, gliwiczanie nie byli w stanie wykonać trzech składnych podań, za to pozwolili niewiele lepiej grającej od siebie Cracovii na tace, hulanki, swawole. Jeden Nalepa próbował coś robić, ale skopany i obolały mógł sobie nagwizdać. Różne widziałem próby utrzymania się w lidze, ale także żałosnej, jak w wykonaniu sobotniego Piasta, już dawno nie. Fuj i bueee czyli kaszana ukarana. Korona Kielce - Ruch Chorzów 3:0 Fuj i buee po raz drugi, tym razem z wielką grzybnią na czubku. No, jeśli taki Ruch ma nas reprezentować w pucharach, to ja nie mam pytań, ale za to pewnie Wyspy Owcze mają powody do radości. Bardzo się starali piłkarze z Chorzowa, żeby nie zagrać w LE, a tu Legia okazała się być sprytniejsza i zrobiła im brzydkie kuku. A teraz jeszcze pewnie sprzedadzą kogoś, bo bliższy portfel ciału... Za to w Kielcach buduje się fajny zespół i szkoda, że Kiełb odchodzi, ale może chociaż za przyzwoitą kasę. Muszę przyznać, że mnie Sasal zaskoczył, bo nie ceniłem go za bardzo (szczerze mówiąc, prawie wcale :-)), a tu poukładał drużynę naprawdę sprawnie i w dodatku nie wystarczy tłumaczenie, ze przeciwnicy grali o pietruszkę, wiec sobie Korona mogła poszaleć: Legia parę tygodni temu, Wisła, teraz Ruch... Naprawdę ładną końcówkę miała Korona, odblokował się Tataj i oby to była zapowiedź na przyszły sezon. Bramka kolejki Nominowani... Bartłomiej Bartosiak - gol na 1:2 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów Maciej Iwański - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów Vuk Sotirović - gol na 2:1 w meczu Śląsk Wrocław - Arka Gdynia Maciej Tataj - gol na 2:0 w meczu Korona Kielce - Ruch Chorzów wygrywa... Maciej Tataj, ale nie pytajcie dlaczego, bo nie wiem :-) Co poza tym?... Poza tym leje i krakowski ZPN odwołuje mecz za meczem, termin za terminem. Końcówka sezonu zapowiada się pasjonująco - albo grać się będzie codziennie, albo niższe ligi zakończą rozgrywki w okolicach października. Jeśli, oczywiście, jesień będzie sucha. W ramach usprawiedliwienia i zadośćuczynienia: - widok boiska w Niecieczy (a to jedno z lepszych boisk w ichniej lidze): - oraz widok boiska Lotnika Kryspinów: z tym, że obcolom trzeba jednak wyjaśnić, że Kryspinów to podkrakowskie kąpielisko i ma - pardon my French - dupny zalew. Który, jak sama nazwa wskazuje, zalewa. Na tym zakończyliśmy "...pozostałe mecze" sezonu 2009/2010. Fanfary! |
| Cavallino
|
Posted: 17 Maj 2010 18:48:31 Bramka kolejki
Nominowani... Bartłomiej Bartosiak - gol na 1:2 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów Kto? Jakieś koło ratunkowe poproszę. Zacznijmy od tego - dla kogo ten gol padł ? |
| yamma
|
Posted: 17 Maj 2010 19:43:03 Bramka kolejki
Nominowani... Bartłomiej Bartosiak - gol na 1:2 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów Maciej Iwański - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była ładniejsza ze względu na sam pomysł wykonania. Swoją drogą nie mam pojęcia czym Iwański tak naraził się pismakom, że tak po nim jadą. Ostatnio nawet nie wytrzymałem i opierdoliłem Steca na jego blogu. Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie dzięki niemu i Musze Legia zakończyła sezon dość wysoko a te głupki się do niego przyssały jak pijawki. yamma |
| CGC
|
Posted: 17 Maj 2010 20:14:13 Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była ładniejsza
ze względu na sam pomysł wykonania. Swoją drogą nie mam pojęcia czym Iwański tak naraził się pismakom, że tak po nim jadą. Ostatnio nawet nie wytrzymałem i opierdoliłem Steca na jego blogu. Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie Wg www.sportowefakty.pl to odpowiednio 6 i 11, co umieszcza go na 6 miejscu klasyfikacji kanadyjskiej. Sądinąd najwyżej z Legii, wyżej już tylko Wiślacy, Lechici i jeden Zagłębiak. |
| yamma
|
Posted: 17 Maj 2010 20:18:22 Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była
ładniejsza ze względu na sam pomysł wykonania. Swoją drogą nie mam pojęcia czym Iwański tak naraził się pismakom, że tak po nim jadą. Ostatnio nawet nie wytrzymałem i opierdoliłem Steca na jego blogu. Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie Wg www.sportowefakty.pl to odpowiednio 6 i 11, co umieszcza go na 6 miejscu klasyfikacji kanadyjskiej. Sądinąd najwyżej z Legii, wyżej już tylko Wiślacy, Lechici i jeden Zagłębiak. Doliczyłem mu jeszcze 2 bramki z pucharowych eliminacji. yamma |
| CGC
|
Posted: 17 Maj 2010 20:39:12 Lech Poznań - Zagłębie Lubin 2:0
Robert Lewandowski przypieczętował swoje dwa tytuły i uratował Lecha przed drwinami, że mistrzem został wyłącznie dzięki cudzym samobójom :-) Mecz nie porywał, ale też i nie mógł, bo stawka była za wysoka. Szkoda, że Zagłębie zagrało osłabione, szkoda, że Kędziora nie rozróżnia lewej i prawej strony (ewentualnie przodu i tyłu), ale najbardziej szkoda, że Zagłębie nie sprostało swoim własnym odgrażankom. Nie, żebym spodziewał się sensacji. Ale ciut lepszego meczu - i owszem. No, ale nie narzekajmy - gdyby mistrzem została Wisła po tym, co zagrała z Odrą... Zagłębie zagrało lepiej niż się spodziewałem, przez pierwszą połowę Lech miał może ze dwie sytuacje strzeleckie. Niestety każda wioska musi mieć swojego wioskowego głupka i tym razem w castingu wygrał Kędziora, dołączając do szlachetnego Oddziału Samobójców Zagłebia Lubin im. Michała Łabędzkiego. Motto oddziału to oczywiście "ale im pokazaliśmy". Od drugiej połowy Zagłębiu wyraźnie przestało się chcieć, a Lech jakby załapał, że najwyższa pora trochę pograć, bo mistrz może i nie zając, ale uciec jednak może. Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 2:1
I znowu się Arka psim swędem utrzymała, choć nie zasłużyła. Miała ostatnio lepszy okres, ale w najważniejszym momencie znowu dała ciała i pozwoliła się zdusić Śląskowi. Też zresztą niegrającemu jakoś cudnie. I żeby to jeszcze było w sytuacji, w której już mogła sobie pozwolić na przegraną - ale nie, skąd! Przecież wystarczyło, że by Piast trafił jeden jedyny raz i byłoby po herbacie. Tshibamba znowu zrobił swoje i nikt mu już w Arcie nie będzie pamiętał tej niewykorzystanej "pięćsetki" w meczu z Polonią. A w Legii (podobno) tym bardziej nikt mu nie będzie pamiętał. Zrehabilitował się Budziński, znowu fantastycznie podawał Burkhardt, nieźle Trytko, fatalnie Szmatiuk. Śląsk - jak zwykle i ciekawe, co będzie w przyszłym sezonie, skoro pół drużyny obraziło się na kibiców i to akurat to pół, które czasem jeszcze coś potrafiło zagrać. Raczej dlatego to pół odważyło się coś powiedzieć. Wygrana być może uratowała posadę Tarasiewiczowi, ale o tym
przekonamy się, dopiero gdy Michniewicz powie, ile by chciał miesięcznie :-) Nie jestem pewien, jak zostanie przyjęty w mieście, zważywszy jakie trzy drużyny ostatnio trenował. Nie mówiąc już o derbach, gdzie może nie mieć gdzie się schować. Ubikacje, jak wiadomo, również do bezpiecznych nie należą. Ja bym jednak Tarasia zostawił. Liczę natomiast, że Śląsk wreszcie przestanie być najczystszą rasowo drużyną ekstraklasy i wreszcie kupi kogoś o kolorze skóry odpowiednim do doprowadzenia mojego ulubionego sektora kibiców do wstrząsu anafilaktycznego. Romanek, mam nadzieję, trafiłby wówczas na ostry dyżur do znanego mi lekarza-Araba. Może byłby cud purymowy breslau edition. |
| AJK
|
Posted: 17 Maj 2010 21:03:16 17-05-2010 o godz. 21:43 yamma napisał: Bramka kolejki
Nominowani... Bartłomiej Bartosiak - gol na 1:2 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów Maciej Iwański - gol na 1:0 w meczu Legia Warszawa - GKS Bełchatów Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była ładniejsza ze względu na sam pomysł wykonania. Tę z wolnego? Myślałem, ale bo ja wiem, czy większej zasługi nie miał jednak Sapela? :-) Swoją drogą nie mam pojęcia czym Iwański tak naraził się pismakom, że
tak po nim jadą. Ostatnio nawet nie wytrzymałem i opierdoliłem Steca na jego blogu. Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie dzięki niemu i Musze Legia zakończyła sezon dość wysoko a te głupki się do niego przyssały jak pijawki. A bo wiesz, jak kogoś kupują na stanowisko "reżysera", to on od razu musi być skrzyżowaniem Beckenbauera z Gerrardem i Arszawinem do entej. Też nie rozumialem tego najazdu - nie grał rewelacyjnie, ale też trzeba patrzeć, na to z kim grał i ile jego podań marnowało się, bo nikt do nich nie wychodził albo wychodził i psuł. A to sobotnie zagranie piętą do Rybusa?... Być może warszawskie redakcje musiały sobie po prostu znaleźć kozła ofiarnego, a ponieważ Hiszpanów już nie ma, Giza niemal nie gra, a na Mięciela psioczyć nie wypada, to wszystko poszło na konto Iwańskiego, który powinien bronić, atakować, strzelać, podawać i wydawać pokwitowania, a w dodatku jak on śmie być z Lubina, a w dodatku z Krakowa? :-) Gość nie miał dobrego sezonu, mnie osobiście rozczarował, hodowaniem bębna wkurzył, a opowieściami o fatalnych piłkach po prostu rozśmieszył, ale masz rację - więszkość legionistów w tym sezonie grała zdecydowanie gorzej od niego, a w pojedynkę cudów się nie zrobi. |
| AJK
|
Posted: 17 Maj 2010 21:12:36 17-05-2010 o godz. 22:39 CGC napisał: Lech Poznań - Zagłębie Lubin 2:0
(...) Zagłębie zagrało lepiej niż się spodziewałem, przez pierwszą połowę
Lech miał może ze dwie sytuacje strzeleckie. Niestety każda wioska musi mieć swojego wioskowego głupka i tym razem w castingu wygrał Kędziora, dołączając do szlachetnego Oddziału Samobójców Zagłebia Lubin im. Michała Łabędzkiego. Motto oddziału to oczywiście "ale im pokazaliśmy". "Oooo, jak on mi strasznie pokaże... Ooo, jak ja okropnie zobaczę..." Od drugiej połowy Zagłębiu wyraźnie przestało się chcieć, a Lech jakby
załapał, że najwyższa pora trochę pograć, bo mistrz może i nie zając, ale uciec jednak może. A przecież mi żal, że tam w polu karnym nie pojawił się Puszkin... :-) Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 2:1
(...) Wygrana być może uratowała posadę Tarasiewiczowi, ale o tym
przekonamy się, dopiero gdy Michniewicz powie, ile by chciał miesięcznie :-) Nie jestem pewien, jak zostanie przyjęty w mieście, zważywszy jakie trzy drużyny ostatnio trenował. Nie mówiąc już o derbach, gdzie może nie mieć gdzie się schować. Ubikacje, jak wiadomo, również do bezpiecznych nie należą. Ja bym jednak Tarasia zostawił. Odważna deklaracja. Jak jestem zwolennikiem dawania trenerowi paru lat spokoju, tak w przypadku Tarasiewcza głos mi drży, bo podobna gra w przyszłym sezonie to - patrząc na to, kto będzie w Ekstraklasie grał - prawie pewny spadek i nie wiem, czy to nie za duże ryzyko. Liczę natomiast, że Śląsk wreszcie przestanie być najczystszą rasowo
drużyną ekstraklasy i wreszcie kupi kogoś o kolorze skóry odpowiednim do doprowadzenia mojego ulubionego sektora kibiców do wstrząsu anafilaktycznego. Romanek, mam nadzieję, trafiłby wówczas na ostry dyżur do znanego mi lekarza-Araba. Może byłby cud purymowy breslau edition. Kupić może, ale czy kupiony zniesie uprzejmości z trybun i jak w takiej sytuacji zachowają się koledzy z zespołu... Ale Twoja wizja smaczna jest rzeczywiście i już choćby dla nadziei na parę apopleksji warto by wydać trochę euro :-) |
| yamma
|
Posted: 18 Maj 2010 06:23:39 17-05-2010 o godz. 21:43 yamma napisał:
Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była
ładniejsza ze względu na sam pomysł wykonania. Tę z wolnego? Myślałem, ale bo ja wiem, czy większej zasługi nie miał jednak Sapela? :-) Sapeli bym za bardzo nie obwiniał. Specjalnie oglądałem kilka razy powtórkę żeby zobaczyć czy przypadkiem piłka nie zeszła mu z nogi. Ale nie, ułożenie nogi przy strzale wyraźnie wskazuje na to, że chciał uderzyć tak jak Zizou w pamiętnym meczu Francji z Anglią na Euro 2004. Wydaje mi się, że Iwański przy Białasie wyraźnie odżył. zagranie piętą do Rybusa?... Być może warszawskie redakcje musiały
sobie po prostu znaleźć kozła ofiarnego, a ponieważ Hiszpanów już nie ma, Giza niemal nie gra, a na Mięciela psioczyć nie wypada, Nie wypada??? Kurka wodna! Bo co? Za przystojny? Mięciel, to dla mnie jeden z głównych sabotażystów. Ileż on już miał dobrze dogranych piłek, które tak spartolił, że aż człowiek się zaczyna zastanawiać, czy ktoś mu przypadkiem nie płaci pod stołem. Nawet w ostatnim meczu dostał dobrą centrę od Komorowskiego i zamiast uderzyć piłke głową od ziemi w róg bramki, to wrzucił ją Sapeli prosto w ręce. yamma |
| AJK
|
Posted: 18 Maj 2010 07:09:07 18-05-2010 o godz. 8:23 yamma napisał: Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była
ładniejsza ze względu na sam pomysł wykonania. Tę z wolnego? Myślałem, ale bo ja wiem, czy większej zasługi nie miał jednak Sapela? :-) Sapeli bym za bardzo nie obwiniał. Specjalnie oglądałem kilka razy powtórkę żeby zobaczyć czy przypadkiem piłka nie zeszła mu z nogi. Ale nie, ułożenie nogi przy strzale wyraźnie wskazuje na to, że chciał uderzyć tak jak Zizou w pamiętnym meczu Francji z Anglią na Euro 2004. Wydaje mi się, że Iwański przy Białasie wyraźnie odżył. Ja na razie widziałem tylko powtórkę z dalekiego planu, a tam widać, ze Iwański kopnął, a Sapela stał, poszukam sobie ujęć z narożnika, czy zza bramki przede wszystkim. A tezy o odżyciu bym nie ryzykował. Mevcz Wisłą też był pod Białasem zagranie piętą do Rybusa?... Być może warszawskie redakcje musiały
sobie po prostu znaleźć kozła ofiarnego, a ponieważ Hiszpanów już nie ma, Giza niemal nie gra, a na Mięciela psioczyć nie wypada, Nie wypada??? Kurka wodna! Bo co? Za przystojny? Mięciel, to dla mnie jeden z głównych sabotażystów. Ileż on już miał dobrze dogranych piłek, które tak spartolił, że aż człowiek się zaczyna zastanawiać, czy ktoś mu przypadkiem nie płaci pod stołem. Nawet w ostatnim meczu dostał dobrą centrę od Komorowskiego i zamiast uderzyć piłke głową od ziemi w róg bramki, to wrzucił ją Sapeli prosto w ręce. O, rany, z Mięcielem to miała być drwina z podejścia stolicznych mediów - że niby "zasłużony i z dorobkiem", a przede wszytskim kibice go lubią, więc na wszelkie wypadek "Mięciela kochać trzeba i szanować" :-) Sorry, zabrakło nawet "uśmieszku", drwina zamiast drwić zabrzmiała sierioznie... Wszystko prez pogodę :-( |
| Doomin
|
Posted: 18 Maj 2010 07:26:18 Ja bym to jednak zmienił na tę drugą bramkę Iwańskiego. IMHO była ładniejsza
ze względu na sam pomysł wykonania. Swoją drogą nie mam pojęcia czym Iwański tak naraził się pismakom, że tak po nim jadą. Ostatnio nawet nie wytrzymałem i opierdoliłem Steca na jego blogu. Kurde, 8 bramek, 10 asyst, to głównie Wg www.sportowefakty.pl to odpowiednio 6 i 11, co umieszcza go na 6 miejscu klasyfikacji kanadyjskiej. Sądinąd najwyżej z Legii, wyżej już tylko Wiślacy, Lechici i jeden Zagłębiak. Czyli to nasz -polski - potencjalny produkt eksportowy. Pewnie zaraz beda go sobie wyrywac z rak. |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |