sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 01 - pozostałe mecze
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 12 Sier 2008 11:04:55



12-08-2008 o godz. 12:41 Andy napisał:

Arka Gdynia - Jagiellonia Białystok 1-1

W tym meczu zadziwilo mnie debilne zachowanie Wachowicza. Najpierw tuz
pod nosem sedziego przespacerowal sie (zlosliwie i z premedytacja) po
lydce rywala, dostal za to zolta kartke mimo ze byla to ewidentna
czerwien, po czym jeszcze darl ryja na Borskiego. Tym razem mu sie
upieklo.

Durne to było, ale czy aż bym się dziwił... Wachowicz miał jeden dobry
sezon, reszta to takie grajkowanie z drugoligową tendencją,
odreagowywanie po cudzych kostkach, cwaniakowanie... Szkoda, bo miał
zadatki na niezłego piłkarza, a tak to zostaje sfrustrowana przeciętność.
Podobnie zaczyna być z Zakrzewskim (w tym meczu na dwie żółte zasłużył
spokojnie).





tees

Posted: 12 Sier 2008 11:47:33





Tego meczu nie dalo sie na trzezwo ogladac, jesli sie nie kibicowalo
ktorejs z druzyn :).

Doliczyłbym do tego jeszcze Piast-Cracovia. Po raz pierwszy widziałem na
żywo tak dużą ilość meczy Extraklasy i już wiem, że nie jest to najlepszy
sposób na spędzenie soboty ;) Od przyszlego tygodnia trzeba będzie
zastosować jakiś filtr ;)

pzdrw
tees






UGI

Posted: 12 Sier 2008 14:15:33




Górnik Zabrze - Ruch Chorzów 0-0

Wielkie Derby, my ass.

Bo to wciąż ten sam skład i dupiaty trener w Górniku. Gdyby Ruch nie
wystraszył się tego, że grają w Zabrzu i że na stadionie jest nadkomplet to
spokojnie by stukneli dwie bramki. Ja nie wiem jak można grac tak bezpłciowo
jak Górnik w DERBACH u siebie. Juz wiosenny mecz na Slaskim pokazal kto jest
bardziej zadziorny i komu zależy bardziej na zwycięstwie.

W drugiej połowie po prostu zasnąłem

Ja byłem blisko wyłączenia sopcasta.

Jak już się dało się patrzeć na Scherfchena i Bajića - to obaj dostali
kartkę.


Juz zgłaszałem w zeszłym sezonie, że Bajic to zero. Do przodu grac nie
potrafi a w defensywie brutal, drugie derby z rzedu gdy musial zejsc z
boiska.

Mógł się podobać szybki Madejski - to popadł w jakiś amok biegania i kiwek.

Bo to chyba jedyny, który zna swoje miejsce w szeregu i stara sie
niezaleznie od rangi meczu.

pewnie w bramce Pilarz

Lubie gościa, pamiętam jego dobre wystepy w Odrze. Malo znany ale potencjal
ma.

w Górniku: Danch, Pitry, Brzęczek

Hę? Pitry nieporownywalnie slabiej niz w sparingach. Brzęczek też
niewidoczny. Z tej trójki tylko Danch zagrał dobrze/poprawnie.

Podobno był nawet na boisku Zahorski.

Tylko ciałem. Duchem był przy reprezentacji Polski.

Słucham? Że Pazdan też? No,
patrzcie państwo...

Kolejny mecz, po którym nic nie mozna o nim powiedziec. Nawet, że zawalił
jakąś akcję. Był niewidzialny.

Ruch trochę uciekał od piłki, trochę jeszcze niepewnie grał w ataku
(często tylko jednym graczem), skupiał się w dużej mierze na destrukcji,
zagęszczał środek aż do stanu gipsu.

Zagraliby odwazniej to by ograli Górnika. I dobrze by się stało. Im szybciej
Wieczorek wyleci tym lepiej.


Trenerzy po meczu mówili o "bardzo dobrym spotkaniu". Ha. Double ha.
Triple.


A my się dziwmy, że poziom ligi sięga bruku.


Bramka kolejki
Nominowani:

Paweł Brożek - na 1-0 w meczu z Wisła Kraków - Polonia Bytom
Tomasz Jarzębowski - na 1-1 w meczy Lech Poznań - GKS Bełchatów
Robert Lewandowski - na 2-1 w meczu Lech Poznań - GKS Bełchatów
Krzysztof Kukulski - na 1-0 w meczu Piast Gliwice - Cracovia
Vuk Sotirović - na 1-0 w meczu Ślask Wrocław - Lechia Gdańsk


A gdzie Henriquez ? :-)

And the winner is...
....
któżby inny?
....
Robert Lewandowski.

Choć Sotirović i Brożek bliziutko, bliziutko.


Nieeee. Żaden gol nie był blisko Lewandowskiego.





Mane

Posted: 12 Sier 2008 15:17:45




Paweł Brożek - na 1-0 w meczu z Wisła Kraków - Polonia Bytom
Tomasz Jarzębowski - na 1-1 w meczy Lech Poznań - GKS Bełchatów
Robert Lewandowski - na 2-1 w meczu Lech Poznań - GKS Bełchatów
Krzysztof Kukulski - na 1-0 w meczu Piast Gliwice - Cracovia
Vuk Sotirović - na 1-0 w meczu Ślask Wrocław - Lechia Gdańsk


Skoro załapał się Brożek to czemu nie ma Grzelaka, bramka praktycznie
identyczna :)




AJK

Posted: 12 Sier 2008 15:44:10



12-08-2008 o godz. 17:17 Mane napisał:

Paweł Brożek - na 1-0 w meczu z Wisła Kraków - Polonia Bytom
Tomasz Jarzębowski - na 1-1 w meczy Lech Poznań - GKS Bełchatów
Robert Lewandowski - na 2-1 w meczu Lech Poznań - GKS Bełchatów
Krzysztof Kukulski - na 1-0 w meczu Piast Gliwice - Cracovia
Vuk Sotirović - na 1-0 w meczu Ślask Wrocław - Lechia Gdańsk

Skoro załapał się Brożek to czemu nie ma Grzelaka, bramka praktycznie
identyczna :)

Grali dzień wcześniej i zdążył mi wylecieć z pamięci :-)
Ale masz rację - bramka całkiem ładna. Nie identyczna i Brożek miał
trudniej, nie tylko dlatego, że Grzelakowi łatwiej głową strzelać, bo
wyższy :-)




yamma

Posted: 12 Sier 2008 16:55:15




Podobno był nawet na boisku Zahorski.

Tylko ciałem. Duchem był przy reprezentacji Polski.

Hm. To podobnie jak Rybus. Leo na tym zgrupowaniu musiał im jakieś pranie
mózgu chyba zrobić. :-)
yamma





Cavallino

Posted: 12 Sier 2008 17:28:00





Hę? Pitry nieporownywalnie slabiej niz w sparingach.


Żartujesz prawda?
Pitry zagrał w tym meczu wyjątkowo ambitnie i całkiem nieźle.
Raczej się nie spodziewaj że kiedykolwiek zagra lepiej (nie licząc może
bramek, bo te czasem udaje mu się strzelić).





UGI

Posted: 12 Sier 2008 22:54:25






Hę? Pitry nieporownywalnie slabiej niz w sparingach.


Żartujesz prawda?

Nie wiem czemu Cie dziwi, że uważam, iż napastnik gra lepiej w meczu, w
którym strzela gola (w wiekszosci sparingów strzelił) niż w meczu w którym
nie strzela.




Cavallino

Posted: 12 Sier 2008 23:22:18







Hę? Pitry nieporownywalnie slabiej niz w sparingach.


Żartujesz prawda?

Nie wiem czemu Cie dziwi, że uważam, iż napastnik gra lepiej w meczu, w
którym strzela gola (w wiekszosci sparingów strzelił) niż w meczu w którym
nie strzela.

Aha, czyli nie chodzi o samą grę, tylko o strzelanie goli?
Widać mamy inne pojęcia gry, jak dla mnie np. Rengifo grał z GKS tragicznie,
mimo że bramkę strzelił.





UGI

Posted: 13 Sier 2008 13:05:25




Aha, czyli nie chodzi o samą grę, tylko o strzelanie goli?

Bo w przypadku napastnika o to powinno chodzic. Niech Pitry odczepi sie od
wracania na swoja polowe, atakowania przeciwnika czy konstruowania akcji.
Zaplacono milion zlotych zeby zdobywal gole bo w Zabrzu nie mial kto. Swoje
zadanie wykonywal dobrze w sparingach. Gdy przyszedl mecz ligowy to
przestał. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, że taki napastnik jest
uzalezniony od dyspozycji kolegów.

Widać mamy inne pojęcia gry, jak dla mnie np. Rengifo grał z GKS
tragicznie,

mimo że bramkę strzelił.

To juz Twoj problem ze od napastnika wymagasz wiecej.




Cavallino

Posted: 13 Sier 2008 13:51:02





Aha, czyli nie chodzi o samą grę, tylko o strzelanie goli?

Bo w przypadku napastnika o to powinno chodzic. Niech Pitry odczepi sie od
wracania na swoja polowe, atakowania przeciwnika czy konstruowania akcji.
Zaplacono milion zlotych zeby zdobywal gole bo w Zabrzu nie mial kto.

ILE ?????
Górnik kupił Pitrego za milion?
No zaczynam normalnie zmieniać zdanie o włodarzach Lecha. ;-)





AJK

Posted: 13 Sier 2008 14:11:48



13-08-2008 o godz. 15:51 Cavallino napisał:

Zaplacono milion zlotych zeby zdobywal gole bo w Zabrzu nie mial kto.

ILE ?????
Górnik kupił Pitrego za milion?
No zaczynam normalnie zmieniać zdanie o włodarzach Lecha. ;-)

Górnikowi wytłumaczono, że przecież Pitry jest prawie darmo, bo w cenie
Wasiluka. Interes dekady ;-)




UGI

Posted: 13 Sier 2008 14:24:30




ILE ?????
Górnik kupił Pitrego za milion?

http://sport.wp.pl/wiadomosc.html?wid=10175454&kat=32296

"Milion złotych, tyle Górnik Zabrze musiał zapłacić Lechowi Poznań za
Przemysława Pitrego. Kilka tygodni po transakcji nikt na Roosevelta nie
żałuje wydanych pieniędzy.

W sparingach nowy napastnik strzelił już osiem goli i ciągle nie ma dość.
Zupełnie nie przeszkadza mu to, że gra w koszulce z numerem "9", która
wcześniej należała do największego pechowca w zespole Tomasza Moskala.
Wysoki napastnik, gdy tylko dostawał szansę marnował wyborne okazje i
dlatego klub nie przedłużył z nim kontraktu. Opowiedzieliśmy Pitremu
historię Moskala, ale ten tylko wzruszył ramionami. "




AJK

Posted: 4 Sier 2009 10:36:18



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


Polonia Bytom - GKS Bełchatów 1:0

GKS rozczarował bardzo. Po zeszłorundowych występach liczyłem na grę z
charakterem, a dostałem grę w charakterze. "Gońca na razie", jak to
mówiła Lusia do Jerzego Dąbczaka. Sapela broni w trybie losowym (raz
świetnie, raz katastrofalnie), Ujek chyba jeszcze nie doszedł do siebie,
Centarski ugina się pod brzemieniem, a na grę Rachwała nie da się
patrzeć bez palpitacji. O, dziwo - na grę Lacicia także. Polonia dopiero
się zgrywa i to widać, ale widać też spory potencjał. Bardzo dobry mecz
Tomasika, szkoda, że nie grał Trzeciak, ten nowy... jak mu tam?
Barcik?... nie zachwycił, podobnie jak Sawala. Bardzo dobry mecz
rozegrał za to Radzewicz (ciekawe, na ile mu chęci/pary starczy) i
Bażik.


Wisła Kraków - Ruch Chorzów 2:0

Nuda. Ruch się spietrał, Wisła nie potrafiła tego wykorzystać i
nastrzelać jeszcze trochę. Brożek słabo, Kirm głośno krzyczy, ale to pół
Kirma z pierwszego meczu z Levadią, Alvarez bezbarwnie, Pawełek jest
faja, bo co prawda Sobiech mu przeszkadzał, ale tak czy owak strzeloną
piłkę miał obowiązek zatrzymać, a nie zabijać się o nią i jeszcze
wciągać w to kolegę. Bardzo dobrze Małecki, Sobolewski grał swoje
Łobodziński mimo bramki przeciętnie, młodzi na boisko oczywiście nie
weszli, bo po co, skoro zaraz wyzdrowieją kontuzjowani, a transfery
będą, że hoho i normalnie rzeźnia.
Ruch? Jaki Ruch? Chyba bezRuch.


Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 2:1

Arka zagrała najlepszy mecz od czasu pokonania Lecha w zeszłym sezonie.
jeszcze dwa takie i może przestanę się wyzłośliwiać, że powinni grać
baraże. Braku "odejdzionych" po zakończeniu sezonu nie widać zupełnie,
bo obrona gra równie źle, ale za to pomoc i atak lepiej. Z Labukasa może
być pociecha, z Burk(c :-))hardta... nie wiadomo, to Burk(c :-))hardt
przecież. Bledzewski miał porę naprawdę przednich interwencji. Podobnie
jak Bąk, tylko Bąk miał ich więcej. Lechia w zeszłym sezonie grała mocno
skrzydłami, teraz ma bardzo silny środek: Surma jak zwykle groźny, Nowak
bardzo dobrze się wprowadził, Piątek nieźle, a jeszcze przecież
Kaczmarek, Rogalski... Lukjanovs? Poproszę ze dwa mecze jeszcze na
obserwację. Obrona źle, bardzo źle - bramka dla Arki to była
kompromitacja. Karny dla Lechii był, karnego dla Arki nie było.


Jagiellonia Białystok - Odra Wodzisław 2:1

Pierwsza połowa zdecydowanie dla Odry, a w drugiej "Jaga" dzieliła,
rządziła i powinna wygrać 4:1 najmarniej. Frankowski pokazał klasę,
Grosicki pokazał, że może jednak będą z niego ludzie (podobno zbawienny
wpływ ma na niego Frankowski właśnie), Reich pokazał, że może jeszcze
pokazać, a Gevorgyan pokazał już teraz. Stano i Skerkla słabo (zwłaszcza
Skerla), a Gikiewicz jest ciapa, ale pewnie mu przejdzie. W Odrze bardzo
dobrze zagrał Matuleviczius, nieźle Piechniak i Wodecki, nieźle
Dymowski, ale za to fatalnie Kowalczyk i Kokoszka. Całość umilał nam
przeraźliwą dykcją (co to jest "Buncliga"?)i komentatorskimi klopsami
Stefan "Di-Fens!" Majewski.


Śląsk Wrocław - Cracovia 2:0

W miarę wyrównany mecz, Śląsk dzięki szybkiej bramce mógł grać na luzie,
ale chyba grał na zbyt wielkim, bo Cracovia parę razy miała całkiem
niezłe okazje. Rekord pobił Szczoczarz, który spudłował z 3 metrów, ale
dla równowagi Szewczuk w stuprocentowej okazji uderzył do tyłu. Czemu
grał tak długo, czemu wcześniej nie wszedł Biliński - tajemnica pana
Rysia. W Cracovii jak zwykle Bartosz "from outer space" Ślusarski i
Pawlusiński (Vazgec powinien posadzić wokół słupka kwiaty i modlić się
tam dwa razy dziennie), potem długo nic. Długo, długo, długo. I jeszcze
dłużej. Na zdecydowany minus Polczak, Szeliga, a zwłaszcza Tupalski. W
Śląsku dobrze Pawelec, nieźle, Wołczek i Dudek. Spajić i Vazgec jeszcze
nierówno. Problem mam z akcją z 65 minuty. Czy w nieodgwizdanych faulach
było 2:1 dla Śląska (w tym karny) czy tylko 1:1 (i bez karnego).
A poza tym, oczywiście, wszystkiemu winni są sędziowie spiskujący przeciw
Cracovii i trzeba ich wszystkich podać do sądu! Tup!

Aha, obie drużyny miały koszmarne koszulki. Śląsk wyglądał jakby miał
zaśpiewać "Łaaaj-em-si-ej!", a Cracovia wystąpiła w strojach pt. "Meet
my Spartans" i cały czas miałem wrażenie, że im te takie czerwone na
ramionach zaczną milusio łopotać.


Piast Gliwice - Lech Poznań 1:3

Mecz bez historii i tylko z jedną połową Piast dzielnie się starał, Lech
był litościwie lepszy, mogło być więcej, mogło być mniej, a poza tym
było ciepło i miło. Szmatule jeszcze daleko do Kasprzika, miał parę
ładnych interwencji, ale kiedy oglądam powtórki, to wydaje mi się, ze
przy każdej bramce mógł się zachować lepiej. Sedlacka szkoda, Maciejak
niech jeszcze trochę pogra, Kaszowski strasznie. Lech? Lech po prostu
grał swoje i wystarczyło.


Korona Kielce - Polonia Warszawa 4:0

Lekkie zaskoczenie, ale... bo ja wiem, czy rzeczywiście? Polonia pod
Grembockim, którego pozycję Wojciechowski skutecznie niszczy, bez
większych wzmocnień (choć Sarvas robi dobre wrażenie), w pozycji szeroko
rozkrocznej między "wiem czego chcę" i nie wiem, czego chcę". Jodłowiec
zagrał jak noga, Kokosiński nie grał w ogóle i brakowało tylko, żeby
zaczął panicznie krzyczeć, Lato pogubiony, Kulcsar jeszcze się nie
odnalazł, a Trałka... jak to Trałka. Kosmalski też. Znaczy, jak
Kosmalski. Kurczę, aż się muszę uszczypnąć, żeby uwierzyć, że na własne
oczy widziałem Kosmalskiego strzelającego bramkę (ba! dwie w jednym
meczu).
Ekstraklasy. Edi Andradina gra jak zwykle, Buśkiewicz zrobił na mnie
korzystne ważenie, obrona spokojnie i nawet Nawotczyński nie przerażał
za bardzo.


Bramka kolejki
Nominowanych było paru piłkarzy, ale z braku czasu dziś nie wdajemy się w
szczegóły, tym bardziej, że bramka Tomasza Frankowskiego nie tylko
ładna, ale i historyczna - "Franek" w tabeli najlepszych strzelców
ekstraklasy miejsce dziesiąte zajmuje już samodzielnie.
Tak, Wołczka też ładna i historyczna. Dlatego jest na miejscu trzecim.
A na drugim - Jędrzejczyk.
Bo tak.




Mane

Posted: 4 Sier 2009 10:57:04




Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 2:1

Obrona źle, bardzo źle - bramka dla Arki to była
kompromitacja.

To był faul.




AJK

Posted: 4 Sier 2009 11:04:37



04-08-2009 o godz. 12:57 Mane napisał:

Lechia Gdańsk - Arka Gdynia 2:1

Obrona źle, bardzo źle - bramka dla Arki to była
kompromitacja.

To był faul.

Faul był tam, gdzie był, a obrona jest od tego, żeby nie stać jak kołki w
płocie i nie czekać na ewentualny gwizdek, tylko przeszkadzać
przeciwnikowi. A tu gwizdka nie było, ale przeciwnikowi nikt nie
przeszkadzał, gdańszczanie stali, trzech biegnących graczy Arki na dwóch
truchtających gospodarzy... Pomijając już litościwie, jak do całej
sytuacji doszło.




Mane

Posted: 4 Sier 2009 11:08:27




Faul był tam, gdzie był, a obrona jest od tego, żeby nie stać jak kołki w
płocie i nie czekać na ewentualny gwizdek, tylko przeszkadzać
przeciwnikowi. A tu gwizdka nie było, ale przeciwnikowi nikt nie
przeszkadzał, gdańszczanie stali, trzech biegnących graczy Arki na dwóch
truchtających gospodarzy... Pomijając już litościwie, jak do całej
sytuacji doszło.

To byla jedna z najgorszych defensyw w lidze, wiec trudno zeby grali
lepiej skoro wzmocnienia byly w 2 linii, i ataku, o defensywie zapomniano :)




CGC

Posted: 4 Sier 2009 11:46:46




Śląsk Wrocław - Cracovia 2:0

W miarę wyrównany mecz, Śląsk dzięki szybkiej bramce mógł grać na luzie,
ale chyba grał na zbyt wielkim, bo Cracovia parę razy miała całkiem
niezłe okazje. Rekord pobił Szczoczarz, który spudłował z 3 metrów, ale
dla równowagi Szewczuk w stuprocentowej okazji uderzył do tyłu. Czemu
grał tak długo, czemu wcześniej nie wszedł Biliński - tajemnica pana
Rysia. W Cracovii jak zwykle Bartosz "from outer space" Ślusarski i
Pawlusiński (Vazgec powinien posadzić wokół słupka kwiaty i modlić się
tam dwa razy dziennie), potem długo nic. Długo, długo, długo. I jeszcze
dłużej. Na zdecydowany minus Polczak, Szeliga, a zwłaszcza Tupalski. W
Śląsku dobrze Pawelec, nieźle, Wołczek i Dudek. Spajić i Vazgec jeszcze
nierówno. Problem mam z akcją z 65 minuty. Czy w nieodgwizdanych faulach
było 2:1 dla Śląska (w tym karny) czy tylko 1:1 (i bez karnego).
A poza tym, oczywiście, wszystkiemu winni są sędziowie spiskujący przeciw
Cracovii i trzeba ich wszystkich podać do sądu! Tup!

W środowisku Cracovii chyba jest dość jasne, że ich legitymizacja
ekstraklasowa jest bliska zeru. Na konferencji pomeczowej ponoć doszło do
ciekawego wydarzenia:

Solorz, facet znany z oszczędności i dużego konserwatyzmu portfelowego,
zaczyna powoli odsłaniać karty. Wiadomo już, że nie sypnie swoją kasą ani
teraz, ani prawdopodobnie nigdy. Wymyślił całkiem sprytne finansowe
perpetuum mobile. Klub dostanie jakiś procent z zysków centrum handlowego
(co samo w sobie będzie pewnego rodzaju transakcją wiązaną, klub zapewne
będzie zachęcał kibiców, żeby to właśnie tam robili zakupy), plus
tradycyjne dochody, co w sumie powinno zapewnić całkiem przyzwoity budżet,
nie obciążający w dodatku budżetu Polsatu.

Polsat już takie rzeczy robił choćby w pamiętnej akcji, w której kupienie
towaru oznaczonego słońcem oznaczało, że parę groszy z tego pódzie na
dobroczynność. W taki oto magiczny sposób można zostać darczyńcą i nie
tylko nie wydać na to ani złotówki, ale jeszcze na tym zarobić.

Trzeba przyznać, że facet ma łeb.

Powstaje nowy mega-wypasiony stadion klasy światowej z przybudówkami
(kasyno, klub, bary, kioski gastro, itd.), obok galeria handlowa, a więc
infrastruktura twarda. Z drugiej strony widzę, że zainteresowanie klubem w
mieście powoli rośnie, jakość kibiców również ulega poprawie. Na
prezentacji drużyny na rynku było całkiem sporo normalnych ludzi.

Wygląda więc na to, że w perspektywie kilku lat, na bardzo solidnych
fundamentach, wyrośnie nam na zDolnym Śląsku silnych kandydat do pudła i
wojaży europejskich.

Aha, obie drużyny miały koszmarne koszulki. Śląsk wyglądał jakby miał
zaśpiewać "Łaaaj-em-si-ej!", a Cracovia wystąpiła w strojach pt. "Meet
my Spartans" i cały czas miałem wrażenie, że im te takie czerwone na
ramionach zaczną milusio łopotać.

Wiadomo jakie preferencje w temacie mają kreatorzy mody. :-)




AJK

Posted: 4 Sier 2009 12:21:56



04-08-2009 o godz. 13:46 CGC napisał:

Śląsk Wrocław - Cracovia 2:0

W miarę wyrównany mecz, Śląsk dzięki szybkiej bramce mógł grać na luzie,
ale chyba grał na zbyt wielkim, bo Cracovia parę razy miała całkiem
niezłe okazje. Rekord pobił Szczoczarz, który spudłował z 3 metrów, ale
dla równowagi Szewczuk w stuprocentowej okazji uderzył do tyłu. Czemu
grał tak długo, czemu wcześniej nie wszedł Biliński - tajemnica pana
Rysia. W Cracovii jak zwykle Bartosz "from outer space" Ślusarski i
Pawlusiński (Vazgec powinien posadzić wokół słupka kwiaty i modlić się
tam dwa razy dziennie), potem długo nic. Długo, długo, długo. I jeszcze
dłużej. Na zdecydowany minus Polczak, Szeliga, a zwłaszcza Tupalski. W
Śląsku dobrze Pawelec, nieźle, Wołczek i Dudek. Spajić i Vazgec jeszcze
nierówno. Problem mam z akcją z 65 minuty. Czy w nieodgwizdanych faulach
było 2:1 dla Śląska (w tym karny) czy tylko 1:1 (i bez karnego).
A poza tym, oczywiście, wszystkiemu winni są sędziowie spiskujący przeciw
Cracovii i trzeba ich wszystkich podać do sądu! Tup!

W środowisku Cracovii chyba jest dość jasne, że ich legitymizacja
ekstraklasowa jest bliska zeru. Na konferencji pomeczowej ponoć doszło do
ciekawego wydarzenia:

"Każdy może prawda krytykować, a mam wrażenie, że dopuszczanie do
krytyki, panie, to nikomu... mmmm... Nie podoba się. Więc dlatego z
punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy
zrobić żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie." :-)


[...]
Trzeba przyznać, że facet ma łeb.

I może tego w sumie klubowi trzeba - nie jakiegoś mientkiego wielbiciela
sportu, nie kibica, nie gościa, który uważa, że nawet na ustalaniu składu
zna się najlepiej, tylko normalnego biznesmena, któremu wszystko jedno
czy to gwoździe czy piłkarze. Bo od spraw sportu są jedni, a od biznesu
drudzy. Wobec czego biznesmen robi biznes po swojemu, a klub na tym
korzysta, zamiast sprzedawac kolejnych graczy, bo właściciel tylko taki
pomysł ma reperowanie budżetu.
Aluzja? Jaka aluzja? :-)

Powstaje nowy mega-wypasiony stadion klasy światowej z przybudówkami
(kasyno, klub, bary, kioski gastro, itd.), obok galeria handlowa, a
więc infrastruktura twarda. Z drugiej strony widzę, że zainteresowanie
klubem w mieście powoli rośnie, jakość kibiców również ulega poprawie.
Na prezentacji drużyny na rynku było całkiem sporo normalnych ludzi.

Wygląda więc na to, że w perspektywie kilku lat, na bardzo solidnych
fundamentach, wyrośnie nam na zDolnym Śląsku silnych kandydat do pudła
i wojaży europejskich.

Żeby nie ten tekst o kibicach, to bym pomyślał, że mówisz o innym klubie
;-)
(i teraz załomoczą tysiące nożyc :-))


Aha, obie drużyny miały koszmarne koszulki. Śląsk wyglądał jakby miał
zaśpiewać "Łaaaj-em-si-ej!", a Cracovia wystąpiła w strojach pt. "Meet
my Spartans" i cały czas miałem wrażenie, że im te takie czerwone na
ramionach zaczną milusio łopotać.

Wiadomo jakie preferencje w temacie mają kreatorzy mody. :-)

W każdym razie, jeśli jakiś pikarz czy kibic Cracovii zawita w takiej
koszulce na przyszłoroczny "Marsz Tolerancji", to będzie miał niesamowite
branie ;-)




Fafek

Posted: 4 Sier 2009 12:53:24




Solorz, facet znany z oszczędności i dużego konserwatyzmu portfelowego,
zaczyna powoli odsłaniać karty. Wiadomo już, że nie sypnie swoją kasą ani
teraz, ani prawdopodobnie nigdy. Wymyślił całkiem sprytne finansowe
perpetuum mobile. Klub dostanie jakiś procent z zysków centrum handlowego
(co samo w sobie będzie pewnego rodzaju transakcją wiązaną, klub zapewne
będzie zachęcał kibiców, żeby to właśnie tam robili zakupy), plus
tradycyjne dochody, co w sumie powinno zapewnić całkiem przyzwoity budżet,
nie obciążający w dodatku budżetu Polsatu.


Dla patrzącego z zewnątrz było od początku jasne, że nie chodzi o Śląsk, tylko
o tereny i hipermarket. Czyli o nigdy niezrealizowane marzenie wielkiego dobrodzieja
polskiej piłki Antoniego Ptaka. Solorz ma większe przebicie, to jemu ten numer
wyszedł. Dziwię się, że miejscowi tak bezkrytycznie do tego podchodzą. Prędzej
wyjdzie z tego Śląsk Tesco Wrocław, niż europejski klub.





CGC

Posted: 4 Sier 2009 13:16:09




[...]
Trzeba przyznać, że facet ma łeb.

I może tego w sumie klubowi trzeba - nie jakiegoś mientkiego wielbiciela
sportu, nie kibica, nie gościa, który uważa, że nawet na ustalaniu składu
zna się najlepiej, tylko normalnego biznesmena, któremu wszystko jedno
czy to gwoździe czy piłkarze. Bo od spraw sportu są jedni, a od biznesu
drudzy. Wobec czego biznesmen robi biznes po swojemu, a klub na tym
korzysta, zamiast sprzedawac kolejnych graczy, bo właściciel tylko taki
pomysł ma reperowanie budżetu.
Aluzja? Jaka aluzja? :-)

Dokładnie to samo sobie pomyślałem. Za wcześnie jeszcze na definitywne
oceny, ale wygląda na to, że taki model finansowania, jaki chce wdrożyć
Solorz, jest dużo lepszy od obecnie dominującego. Przychody z CH będą
niezależne od wyników sportowych, co pozwoli lepiej znosić takie sytuacje,
jak obecna Wisły chociaż.

Inna sprawa, że zysk z CH będzie jeszcze musiał nakarmić bank finansujący
budowę tegoż, oraz samego właściciela. Może się więc okazać, że budowanie
Naprawdę Wielkiego Śląska zacznie się później niż za w 2012, jak to się
planuje obecnie. Nie wiadomo też, jak się zachowa konkurencja. Powchodzą w
podobne deale w swoich miastach? Wymyślą coś innego? Kluby "telewizyjne"
jak Legia i Śląsk mogą mieć różne branżowe pomysły, np. organizowanie
imprez ze swoimi gwiazdami w swoich centrach handlowych / stadionach i
krojenie kasy na biletach. Np. "Gwiazdy tańczą na Łazienkowskiej", czy coś
w ten deseń.

Powstaje nowy mega-wypasiony stadion klasy światowej z przybudówkami
(kasyno, klub, bary, kioski gastro, itd.), obok galeria handlowa, a
więc infrastruktura twarda. Z drugiej strony widzę, że zainteresowanie
klubem w mieście powoli rośnie, jakość kibiców również ulega poprawie.
Na prezentacji drużyny na rynku było całkiem sporo normalnych ludzi.

Wygląda więc na to, że w perspektywie kilku lat, na bardzo solidnych
fundamentach, wyrośnie nam na zDolnym Śląsku silnych kandydat do pudła
i wojaży europejskich.

Żeby nie ten tekst o kibicach, to bym pomyślał, że mówisz o innym klubie
;-)
(i teraz załomoczą tysiące nożyc :-))

Ach, te krakowskie aluzje. ;-)




CGC

Posted: 4 Sier 2009 13:29:24




Dla patrzącego z zewnątrz było od początku jasne, że nie chodzi o Śląsk, tylko
o tereny i hipermarket. Czyli o nigdy niezrealizowane marzenie wielkiego dobrodzieja
polskiej piłki Antoniego Ptaka. Solorz ma większe przebicie, to jemu ten numer
wyszedł. Dziwię się, że miejscowi tak bezkrytycznie do tego podchodzą. Prędzej
wyjdzie z tego Śląsk Tesco Wrocław, niż europejski klub.

Jeszcze jest dużo za wcześnie na takie oceny. Poczekamy, zobaczymy. Fakt,
że Solorz zlewa piłkę może mieć naturalnie negatywne konsekwencje, choćby
takie, że prócz zapewnienia klubowi budżetu zapewniającego przetrwanie,
Solorz może nie być zainteresowany inwestycjami w klub.

Z drugiej strony to jest bardzo bystry gracz, własnej kasy pewnie nie
wyłoży, ale może wymyśli sposób, żeby wyłożyli ją inni. Na razie idzie mu z
tym całkiem nieźle.

Śląsk zatem jak najbardziej może wypłynąć na szerokie wody.




AJK

Posted: 4 Sier 2009 14:07:03



04-08-2009 o godz. 15:16 CGC napisał:

[...]
Trzeba przyznać, że facet ma łeb.

I może tego w sumie klubowi trzeba - nie jakiegoś mientkiego
wielbiciela sportu, nie kibica, nie gościa, który uważa, że nawet na
ustalaniu składu zna się najlepiej, tylko normalnego biznesmena,
któremu wszystko jedno czy to gwoździe czy piłkarze. Bo od spraw
sportu są jedni, a od biznesu drudzy. Wobec czego biznesmen robi
biznes po swojemu, a klub na tym korzysta, zamiast sprzedawac
kolejnych graczy, bo właściciel tylko taki pomysł ma reperowanie
budżetu.
Aluzja? Jaka aluzja? :-)

Dokładnie to samo sobie pomyślałem. Za wcześnie jeszcze na definitywne
oceny, ale wygląda na to, że taki model finansowania, jaki chce wdrożyć
Solorz, jest dużo lepszy od obecnie dominującego. Przychody z CH będą
niezależne od wyników sportowych, co pozwoli lepiej znosić takie sytuacje,
jak obecna Wisły chociaż.

Inna sprawa, że zysk z CH będzie jeszcze musiał nakarmić bank
finansujący budowę tegoż, oraz samego właściciela. Może się więc
okazać, że budowanie Naprawdę Wielkiego Śląska zacznie się później niż
za w 2012, jak to się planuje obecnie. Nie wiadomo też, jak się
zachowa konkurencja. Powchodzą w podobne deale w swoich miastach?
Wymyślą coś innego? Kluby "telewizyjne" jak Legia i Śląsk mogą mieć
różne branżowe pomysły, np. organizowanie imprez ze swoimi gwiazdami w
swoich centrach handlowych / stadionach i krojenie kasy na biletach.
Np. "Gwiazdy tańczą na Łazienkowskiej", czy coś w ten deseń.

Jeśli wierzyć Wilczkowi (ale to jest "jeśli" wielkości Szkieletora),
Wisła miała się wdać w hotelowy romans z szejkami.
Wiadomo jedno - tylko na biznesmenie, który pakuje własną kasę klub
daleko nie pojedzie, bo biznesmen ma humory, kaca, szmergla alboco. Zawał
na przykłąd. Model się przeżył i skutków nie przyniósł. Jeśli oczywiście
patrzymy trochę dalej niż rodzime gumno.
Na sprzedaży gadżetów też się dużo nie zarobi, bo koszulka używana tylko
w dzień meczu "u siebie" (if any) nie zużyje się tak prędko, a na co
dzień trochę strach wyjść w klubowej. Itd.
- Wyzwaniem naszych czasów i koniecznościo ustrojowo - kontynuował
przewodniczący zebramnia - staje się wypracowanie rozwiązań
systemowych...
Im prędzej zacznie się tu normalny biznes, tym lepiej.


Powstaje nowy mega-wypasiony stadion klasy światowej z przybudówkami
(kasyno, klub, bary, kioski gastro, itd.), obok galeria handlowa, a
więc infrastruktura twarda. Z drugiej strony widzę, że zainteresowanie
klubem w mieście powoli rośnie, jakość kibiców również ulega poprawie.
Na prezentacji drużyny na rynku było całkiem sporo normalnych ludzi.

Wygląda więc na to, że w perspektywie kilku lat, na bardzo solidnych
fundamentach, wyrośnie nam na zDolnym Śląsku silnych kandydat do pudła
i wojaży europejskich.

Żeby nie ten tekst o kibicach, to bym pomyślał, że mówisz o innym klubie
;-)
(i teraz załomoczą tysiące nożyc :-))

Ach, te krakowskie aluzje. ;-)

Ależ dlaczego krakowskie? Bo to jednemu klubowi stawiają teraz stadion z
oprzętem? Bo to jeden klub ma walniętych kibiców? Bo to...
Mówiłem, że nożyce? :-)




yamma

Posted: 4 Sier 2009 14:25:22




Jeszcze jest dużo za wcześnie na takie oceny. Poczekamy, zobaczymy.
Fakt, że Solorz zlewa piłkę może mieć naturalnie negatywne
konsekwencje, choćby takie, że prócz zapewnienia klubowi budżetu
zapewniającego przetrwanie, Solorz może nie być zainteresowany
inwestycjami w klub.

Z drugiej strony to jest bardzo bystry gracz, własnej kasy pewnie nie
wyłoży, ale może wymyśli sposób, żeby wyłożyli ją inni. Na razie
idzie mu z tym całkiem nieźle.

Śląsk zatem jak najbardziej może wypłynąć na szerokie wody.

I to wszystko z jednej galerii handlowej? Optymista z ciebie...
yamma





Mermi

Posted: 4 Sier 2009 16:35:32



Bramka kolejki
[...]A na drugim - Jędrzejczyk.
Bo tak.


Mnie się zdecydowanie bardziej podobała bramka na 2:0 Paluchowskiego.
Nie często na naszych boiskach widzi się takie indywidualne akcje
napastników, na dodatek wykończone technicznie na spokoju.




CGC

Posted: 4 Sier 2009 16:46:52




Jeszcze jest dużo za wcześnie na takie oceny. Poczekamy, zobaczymy.
Fakt, że Solorz zlewa piłkę może mieć naturalnie negatywne
konsekwencje, choćby takie, że prócz zapewnienia klubowi budżetu
zapewniającego przetrwanie, Solorz może nie być zainteresowany
inwestycjami w klub.

Z drugiej strony to jest bardzo bystry gracz, własnej kasy pewnie nie
wyłoży, ale może wymyśli sposób, żeby wyłożyli ją inni. Na razie
idzie mu z tym całkiem nieźle.

Śląsk zatem jak najbardziej może wypłynąć na szerokie wody.

I to wszystko z jednej galerii handlowej? Optymista z ciebie...

A gdzie napisałem, że tylko z jednej galerii? Galeria raczej będzie do
zapewnienia jakiegoś w miarę stabilnego stałego źródła dochodów. Do tego
klasyczny sponsoring, sprzedaż nazwy stadionu, gadżety, sprzedaż miejsc w
lożach VIP, dochód z okołostadionowej działalności (ma tam być klub
biznesowy, naście barów, dyskoteka, kasyno, muzeum klubowe itd), no i
dochody z działalności podstawowej, że się tak wyrażę, a więc
bilety/karnety, kasa za transmisje itd.

A z tą galerią handlową, jeśli to odpowiednio sprzedać, to może być lepszy
interes, niż się początkowo wydaje. Np. Galeria Śląska z hasłem typu "każdy
kibic Śląska kupuje w Galerii Śląska" oraz organizowanymi w niej
systematycznie spotkaniami z wybranymi gwiazdami drużyny i/lub trenerem,
żeby dodatkowo podkręcać tam obroty. Przy jako takim jawnym i uczciwym
podziale zysków z tejże mogłaby to być innowacja marketingowa bez
percedensu -- do tej pory kluby zarabiały na gadżetach z emblematami klubu,
czemu nie mogłyby zarabiać na gadżetach bez emblematów? Jeśli z każdej
kupionej bułki za 1 zł 10 gr szło by na klub, to kibice mogliby go wspierać
po prostu robiąc tam zwyczajne zakupy.

Dominikańska ma dobre położenie, Arkady mają rekiny, Magnolia ścianę
wspinaczkową, Factory niskie ceny, a Galeria Śląska Tarasiewicza i Milę dwa
razy w tygodniu. :




Mane

Posted: 4 Sier 2009 17:11:59




Dominikańska ma dobre położenie, Arkady mają rekiny, Magnolia ścianę
wspinaczkową, Factory niskie ceny, a Galeria Śląska Tarasiewicza i Milę dwa
razy w tygodniu. :

Juz widze te tlumy zwiedzajace stadion, wykupujace miejsce w lozy dla
vipow, odwiedzajacych muzeum :)




yamma

Posted: 4 Sier 2009 17:22:39




Mnie się zdecydowanie bardziej podobała bramka na 2:0 Paluchowskiego.
Nie często na naszych boiskach widzi się takie indywidualne akcje
napastników, na dodatek wykończone technicznie na spokoju.

Cała akcja, to była rzadkość na naszych boiskach - raptem 2 podania i
bramka. Cholernie jestem ciekaw, czy Paluch wyjdzie na mecz z Brondby, ma
chłopak farta i żal byłoby tego nie wykorzystać. Wprawdzie po Miętowym
widać, że już za chwileczkę, już za momencik ale jeszcze ta piłka nie leci
tam gdzie piłkarz chce.
yamma





AJK

Posted: 4 Sier 2009 17:49:06



04-08-2009 o godz. 18:35 Mermi napisał:

Bramka kolejki
[...]A na drugim - Jędrzejczyk.
Bo tak.


Mnie się zdecydowanie bardziej podobała bramka na 2:0 Paluchowskiego.
Nie często na naszych boiskach widzi się takie indywidualne akcje
napastników, na dodatek wykończone technicznie na spokoju.

Rozważałem (tym bardziej, że o Paluchowskim pisałem jeszcze w 2008 roku),
ale lobby
"Ty-gupi-z-tym-twoim-stawianiem-na-młodych-bo-najważniejsze-som-piniondze!"
mogłoby się obrazić :-)





CGC

Posted: 4 Sier 2009 17:52:01




Wygląda więc na to, że w perspektywie kilku lat, na bardzo solidnych
fundamentach, wyrośnie nam na zDolnym Śląsku silnych kandydat do pudła
i wojaży europejskich.

Żeby nie ten tekst o kibicach, to bym pomyślał, że mówisz o innym klubie
;-)
(i teraz załomoczą tysiące nożyc :-))

Ach, te krakowskie aluzje. ;-)

Ależ dlaczego krakowskie? Bo to jednemu klubowi stawiają teraz stadion z
oprzętem? Bo to jeden klub ma walniętych kibiców? Bo to...
Mówiłem, że nożyce? :-)

Cóż, dopasowanie klubu zależy od stopnia przymrużenia oka. :-) Nie
przymrużone w ogóle wyklucza wszystkie kluby poza tym, który miałem na
myśli pisząc oryginalnego posta. Na zDolnym Śląsku jest jeszcze Zagłębie,
ale jego stadion nie ma przybudówek, centrum handlowego, ani nie jest
mega-wypasiony (kosztował siedem razy mniej niż stadion Śląska, co pi razy
drzwi odpowiada różnicy w demografii obu miast), no i raczej się nie
zapowiada, żeby jakaś świetlana przyszłość się przed nim rysowała.
Musiałbym być naćpanym fanatykiem, żeby coś takiego o nim napisać (te
wojaże europejskie itd). :-)




. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Webdesign - Bluzy z kapturem - prepaid calling cards - Londyn hotele - Pozycjonowanie w google - Śmieszne Filmy - last minute