sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 05 - pozostałe mecze
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Cavallino

Posted: 1 Wrz 2009 18:47:59



Przed Smudą są teraz przynajmniej dwie drogi. Jedną wydeptał Kasperczak.
Druga to wzmocnienie reputacji "Franek Smuda czyni cuda".

W Poznaniu przez dlugi czas obowiazywala inna wersja tego hasla:
Franek Smuda, gdzie te cuda?
:)

No były.
Cud był taki, że nas z ligi nie spuścił, w końcu nie dostał tylu transferów
ile chciał, to miał prawo.





Fidelio

Posted: 2 Wrz 2009 19:56:36



Muszę powiedzieć, że Smuda mi zaimponował. Benny The Hacker jest na
wylocie
i na 100% nie przedłużą mu umowy, a szanse reprezentacji na awans do RPA

takie sobie. Smuda ostrzy sobie ząbki, a trzeba przyznać, że merytorycznie
jest kandydatem bardzo mocnym. W takiej sytuacji rozsądek podpowiada, że
nie należy za bardzo ryzykować. A co robi Smuda? Przejmuje stery w
najsłabszej obecnie drużynie ekstraklasy, która grała beznadziejnie,
przerżnęła wszystko, co było do przerżnięcia w stylu rozpaczliwym.

No właśnie, trudno sobie wyobrazić lepszą wprawkę przed objęciem
reprezentacji, bardzo podobna sytuacja ;-)





Fidelio

Posted: 2 Wrz 2009 19:58:49



Przed Smudą są teraz przynajmniej dwie drogi. Jedną wydeptał Kasperczak.
Druga to wzmocnienie reputacji "Franek Smuda czyni cuda".

W Poznaniu przez dlugi czas obowiazywala inna wersja tego hasla:
Franek Smuda, gdzie te cuda?
:)

Jak to gdzie, po wakacjach byliście jeszcze w pucharach i nawet po Nowym
Roku jeszcze... nie wiadomo kiedy takie cuda będziecie oglądać haha, wątpię
żeby szybko ;-)





AJK

Posted: 13 Wrz 2010 13:04:50



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.

Pozostałe trzy (słownie: 3) mecze... To rozumiem! Tak trzymać :-)


Arka Gdynia - Widzew Łódź 1:1

No i dobrze. Każdy winny wynik też byłby "no i dobrze", ale ten jest
wynikiem "no i dobrze" sprawiedliwszym. Mnie się akurat bardziej
podobała Arka, ale to kwestia szczaw czy szpinak i zależy od
indywidualnego gustu. Glavina dryblował jak króliczek Duracella i może
by mu ktoś powiedział, że dryblowanie nie jest necesse i czasem
wypadałoby strzelić albo podać? Bożok grał koszmarnie, Szmatiuk
półkoszmarnie, bo bramkę jednak zdobył, Noll miał pecha, Bruma, o dziwo,
nie faulował tyle co zwykle, a z Iwanowskiego jeszcze mogą być ludzie, z
Siemaszki też i obaj powinni dostać szansę gry w 1-4-4-2, a co się
działo z Płotką, wie chyba tylko on. Widzew grał swoje - Sernas jak
zwykle dobrze, Panka jak zwykle dobrze, Ukah jak zwykle albo dziura albo
głupi faul, a graczem meczu wybrałbym Oziębałę, bo widać, że chłopak się
rozwija. Więc "niech ma na zachętę" i ojejku, ależ on się ucieszy, że go
doceniłem :-). Dziwne wrażenie zrobił na mnie Mielcarz - jakby grał
obok, w innym meczu niż wszyscy, reakcje miał czasem... powiedzmy, że
niewspółmierne i trochę skośne. Ale że wybronił parę strzałów, to się
czepiać nie będę.


GKS Bełchatów - Lechia Gdańsk 1:0

Tym razem to był czysty pech - Lechia powinna ten mecz wygrać
przynajmniej czterema bramkami (sam Buzała powinien tyle strzelić), ale
czepiać się o niestrzelenie ciężko, bo wszystko było robione jak trzeba,
ale tego dnia po prostu nie szło i już. W sumie pamiętam tylko jedną
sytuację, za którą można by lechistów obsobaczyć z czystym sumieniem -
reszta to albo pech, albo poprzeczka, (czyli też pech), albo Sapela,
albo wreszcie dwóch ślepych sędziów. Znowu dobrze pokazał się Traore,
przez 45 minut nieźle grał Nowak, Surma tym razem skupił się destrukcji
i szło mu całkiem nieźle, ale raz o mało nie wpakowałby piłki do własnej
bramki, reszta zagrała na swoim wysokim (swoim, podkreślam) poziomie.
GKS Bełchatów gorzej niż zwykle, okazji miał niewiele, ale fajne, że
bramkę strzelił Gol, bo harował ostatnio za dwóch i mu się należało.
Słabiej skrzydła, słabiej środek, bardzo dobrze Sapela, a Żewłakow -
mimo, że bardzo mocno pilnowany - miał asystę, więc w sumie na plus.


Polonia Warszawa - Korona Kielce 1:3

Serdeczne wyrazy uchachania... yyy... uahahania chyba?... dla prezesa
Wojciechowskiego. Jego mina po trzeciej bramce Korony - bezcenna. No to
teraz będzie Janas i co? Przyjmujemy zakłady, jak długo będzie?
Pierwsze dwadzieścia minut zdecydowanie dla Polonii, a potem Bruno jakby
się odechciało grać, Mynar coraz częściej mylił się w obronie i coraz
częściej leży, Smolarek cieniutko, Pietrasiak też jakby mu się wiosna
zaczynała i kwiatki wokół rosły. Próbował Gancarczyk, próbował Sobiech,
ale było widać, że oni też już czekają na jakiś ruch ze strony prezesa.
A Korona grała swoje - Stano i Hernani byli nie do przejścia, Mijajlović
grał tak, że kibice Wisły powinni płakać rzewnymi łzami. Długo, bo u
Sasala nawet Kuzera coraz częściej gra na ekstraklasowym poziomie. O
Niedzielanie nie wspomnę, bo Skorża to teraz problem Legii. Korona
wygrała zasłużenie, a w piątek mecz obecna Wisła kontra była Wisła i
może to być bardzo nieprzyjemna dla gospodarzy inauguracja nowego
stadionu :-)


Bramka kolejki

Grzegorz Bonin - gol na 2:3 w meczu Cracovia - Górnik Zabrze
Janusz Gol - bramka na 1:0 w meczu GKS Bełchatów - Lechia Gdańsk
Radosław Matusiak - gol na 1:1 w meczu Cracovia - Górnik Zabrze
Puma PowerCat 1.10 - za samowolną zmianę decyzji Sławomira Peszko przy
golu na 0:1 w meczu Śląsk Wrocław - Lech Poznań


wygrywa...
Janusz Gol
za odwagę i pomysłowość oraz w ramach wspierania młodzieży i talentów
z-niższo-ligowych


Co poza tym?...

Poza tym III-ligowa Garbarnia zdobyła w ostatnich 2 kolejkach cztery
punkty, Górnik Wieliczka tylko jeden, a Kmita Zabierzów wygrał jeden
mecz, a na drugim gry odmówiła murawa. W tabeli Garbarnia trzecia, Kmita
jedenasty, a Górnik w strefie spadkowej na pozycji szesnastej. IV liga
zagrała trzy kolejki - Hutnik Kraków przegrał dwa spotkania, ale jedno -
wreszcie - wygrał i ma teraz cztery punkty. Co nie wystarcza, żeby
wygrzebać się z ostatniego miejsca, ale daje jakąś nadzieję na
przyszłość.
V liga - Bronowianka raz wygrała, dwa razy przegrała, Borek wygrał,
przegrał i zremisował, a Orzeł Piaski Wielkie u siebie wygrywał (raz z
Tramwajem), na wyjeździe przegrał; Tramwaj wygrał tylko z Borkiem. W
tabeli współlideruje Orzeł, Borek dziewiąty, Tramwaj jedenasty, ale oba
miejsca to miejsca spadkowe.
Clepardia szaleje - trzy wygrane, zero straconych bramek i pozycja
wicelidera tabeli. Jak krzyknąłby pan Staszek: "Clepardia
walkawalkawalka!", bo powrót do V ligi to marzenie okolicznych kibiców,
także tych, nawet po meczu z Nadwiślanką (5:0, gdyby ktoś pytał)
marudzili, że "Nic, kurwa, nie potrafią, nie ustawią się, nie strzelą
prosto, fuksiarze, panie i tyle" :-) Wieczysta dwa razy wygrała, raz
przegrała i na razie zajmuje spokojne miejsce w środku tabeli.
Szaleje też A-klasowa Prądniczanka - 3 wygrane, w tym nad Jutrzenką
Giebułtów i Niedźwieddziem, czyli bezpośrednimi sąsiadami w tabeli. W
efekcie skok na miejsce piąte i niby do lidera aż siedem punktów straty,
ale kibice są dobrej myśli.
Zaczęły grać kobiety: I ligowe Podgórze przegrało oba dotychczasowe
mecze, a Bronowianka zaczęła od remisu z radomską czwórką, ale w drugim
spotkaniu wygrała 5:3 z MUKS Praga Warszawa, a hattri...
quatrotricka?... a cztery bramki w tym spotkaniu zdobyła Magda Knysak.
Ja tam nie chcę nic sugerować ani trenerowi Smudzie, ani trenerowi
Maaskantowi, ale skoro i tak do pierwszego składu wstawiają dziewczynki,
to może już lepiej te bramkostrzelne?




Fidelio

Posted: 13 Wrz 2010 15:39:29



Serdeczne wyrazy uchachania... yyy... uahahania chyba?... dla prezesa
Wojciechowskiego. Jego mina po trzeciej bramce Korony - bezcenna.

Mina piękna, trzeba uczciwie przyznać, że Wojciechowski wniósł pewien
koloryt w schemat prezesowskich zachowań ;-)


No to
teraz będzie Janas i co? Przyjmujemy zakłady, jak długo będzie?

Jeśli nie wyleci po pierwszej porażce, to uznam że Wojciechowski jest
niekonsekwentny ;-)






AJK

Posted: 30 Sier 2011 10:13:24



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Korona Kielce 2:3

Mecz w strefie stanów mocno średnich, ale nawet tu było widać, że
bieganie przy 37 siedmiu stopniach jest wykonalne, a większość
zawodników biegała do ostatniej minuty. Da się. Ba! da się także
strzelać bramki. Normalnie, rzeźnia... Sam mecz dość mocno ustawił
karny do szatni, przy którym przestałem się dziwić, że pan Siedlecki
jest zaledwie na sędziowskiej liście rezerwowej, a zacząłem się dziwić,
że ktokolwiek po tę listę sięgnął. Korona była jednak wyraźnie lepsza,
Podbeskidzie było ambitne i sorry, ale jak mam oglądać mecz słaby, ale
ambitny albo dobry... wrrrrróć... albo słaby, ale nie ambitny, to wolę
ten pierwszy.


Polonia Warszawa - GKS Bełchatów 2:1

Aż dziw, że nie wyżej. GKS po strzeleniu bramki stanął i zaczął
kontemplować oraz kątempluwać, a kiedy zszedł Zbozień, to już w ogóle
nie dało się gości oglądać. Trener dopasował się do drużyny, drużyna do
trenera i to nie jest komplement. W Polonii odwrotnie: trener dopasował
się do drużyny, drużyna dopasowała się do trenera i to jest komplement.
Momentami Polonię oglądało się przyjemnie. Szkoda, że tylko momentami,
ale jeśli prezes wytrzyma i się powstrzyma, to może będzie lepiej.


Śląsk Wrocław - Widzew Łodź 1:2

Kolejki cudów ciąg dalszy, przy czym po raz pierwszy od niepamiętnych
czasów nie dokładam wpieprzonego cudzysłowu i się nie wyzłośliwiam.
Śląsk naprawdę chciał (spróbowałby nie chcieć przy Lenczyku), a Widzew
momentami był naprawdę lepszy, a momentami miał strasznego fuksa. Za to
Mroczkowski wyrabia sobie markę, nazwisko i podwyżkę, przy czym
nazwisko przyda mu się na przyszłość, marka może przynieść za duże
wymagania ze strony prezesa, a podwyżkę dostanie dopiero w następnym
klubie. Dzalamidze znowu zaszalał, Dudu miał jeden moment snu, ale na
szczęście dla Widzewa sędzia nie odgwizdał karnego, a na plus
Mroczkowskiemu zapisuję umiejętne korzystanie z młodziaków (Grzelczak
powinien Bartkowskiemu buty przez miesiąc czyścić). Na porę obiadową
naprawdę przyjemny mecz.


Ruch Chorzów - Jagiellonia Białystok 1:0

Jagiellonia na wyjeździe - to mówi wszystko. Może gdyby Frankowski
trafił karnego... Ale z drugiej strony karny był z kapelusza, a to by
było niesprawiedliwie. A tak - sprawiedliwie wygrała drużyna lepsza
tego dnia. Niekoniecznie dobra - ot, lepsza od tej drugiej. Słowik
znowu dobrze, Lewczuk znowu bardzo dobrze, Piech z Jankowskim grali jak
w zeszłym sezonie, a na tle niemrawej Jagiellonii nawet słabsza postawa
Grzyba i normalna postawa Janoszki nie raziły aż tak bardzo.


Bramka kolejki
Nominowani:

Nika Dzalamidze - gol na 0:1 w meczu Śląsk Wrocław - Widzew Łódź
Bruno - gol na 1:1 w meczu Polonia Warszawa - GKS Bełchatów
Maciej Korzym - gol na 1:3 w meczu Podbeskidzie Bielsko-Biała - Korona
Kielce
Siergiej Kriwiec - gol na 2:1 w meczu Górnik Zabrze - Lech Poznań
Aleksander Kwiek - gol na 1:0 w meczu Górnik Zabrze - Lech Poznań
Sebastian Szałachowski - gol na 1:1 w meczu ŁKS Łodź - Legia Warszawa

Wygrywa...
Aleksander Kwiek. Bo go lubię :-)


Co poza tym?...
Poza tym Nieciecza nie jest już liderem I ligi, a II-ligowa Garbarnia
zremisowała ze Zniczem Pruszków 1:1 i wciąż zajmuje 13 miejsce w
tabeli.
W IV lidze Hutnik wygrał 2:1 z MKS Trzebinia-Siersza, Borek bezbramkowo
zremisował z Iskrą Klecza Dolna, a Orzeł Piaski Wielkie zremisował
bramkowo z Niwą Nowa Wieś. Po niecałych czterech kolejkach Hutnik jest
trzeci, Borek piąty, a Orzeł piętnasty.

Klasa okręgowa - Clepardia wygrała na wyjeździe z Piliczanką, a ponieważ
jej mecz z Bukowianką został zweryfikowany jako walkower (bo w
Bukowiance grał nieuprawniony zawodnik) - ma na koncie trzy wygrane i
jest liderem swojej grupy. Oby tak dalej. Podgórze wygrało 3:1 z
Zelkowem, Wieczysta w takim samym stosunku przegrało z Przemszą Klucze,
a Bronowianka i Grębałowianka zremisowały swoje mecze. Clepardia, jak
wspomniałem, lideruje, Podgórze jest na miejscu piątym, Grębałowianka
na dziesiątym, Wieczysta na dwunastym, a Bronowianka na trzynastym. W
drugiej grupie okręgówki ona krakowskie zespoły: Tramwaj i Zieleńczanka
zgodnie przegrały po 1:4 i oba znalazły się w strefie spadkowej.
A-klasowa Prądniczanka wygrała 3:1 z Pogonią Miechów i wicelideruje w
swojej grupie, ale tylko gorszym stosunkiem bramek.

Zaczęły rozgrywki kobiety: w I lidze POodgórze zaczęło od gładkiego 3:0
ze Starówką Nowy Sącz, Wanda Kraków wygrała 2:1 z Czwórką Radom, a
Bronowianka, która występuje już tylko jako AZS UJ przegrała 1:2 z
drugą drużyną 1. FC Katowice (która z kolei występuje jako 1. FC AZS
AWF Katowice II).

A w piątek (02.09.) w Wolbromiu towarzyski mecz zagrają Ruch Chorzów i
Korona Kielce (trenerzy zapowiadają, że składy będą ekstraklasowe),
więc gdyby ktoś miał czas między 17:00 a 19:00, to może sobie
podskoczyć - daleko nie jest, a na pewno będzie taniej niż na stadionie
ekstraklasowym. Dokładniej: wstęp wolny, ale gdyby ktoś chciał się
dorzucić do puszki na leczenie poważnie kontuzjowanego zawodnika
Przeboju, to organizatorzy będą wdzięczni.
No i najważniejsze - nikt Was nie będzie wyrzucał ze stadionu, nawet
jeśli będziecie jeść kiełbasę :-)




yamma

Posted: 30 Sier 2011 11:52:10




Polonia Warszawa - GKS Bełchatów 2:1

Aż dziw, że nie wyżej. GKS po strzeleniu bramki stanął i zaczął
kontemplować oraz kątempluwać, a kiedy zszedł Zbozień, to już w ogóle
nie dało się gości oglądać. Trener dopasował się do drużyny, drużyna
do trenera i to nie jest komplement. W Polonii odwrotnie: trener
dopasował się do drużyny, drużyna dopasowała się do trenera i to jest
komplement. Momentami Polonię oglądało się przyjemnie. Szkoda, że
tylko momentami, ale jeśli prezes wytrzyma i się powstrzyma, to może
będzie lepiej.

Gra Polonii jest bliźniaczo podobna do gry Wisły. I tutaj i tutaj opiera się
na jednym piłkarzu. W przypadku Polonii jest to Bruno. Tylko patrzeć jak
przeciwnicy zaczną mu przyklejać plastry tak jak zaczęli przyklejać
Meliksonowi. No a wtedy pewnie wkroczy pan Józio i skończy się rumakowanie.
:-)

Śląsk Wrocław - Widzew Łodź 1:2

Kolejki cudów ciąg dalszy, przy czym po raz pierwszy od niepamiętnych
czasów nie dokładam wpieprzonego cudzysłowu i się nie wyzłośliwiam.

He, he... Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Widzew załatwił Śląsk jego
własną bronią. Tak to jest jak oprócz autobusu we własnym polu karnym nie ma
się nic więcej do zaoferowania. A Śląsk nie za bardzo potrafi prowadzić grę,
zwłaszcza bez Kaźmierczaka. Widzew gdzieś tak ok. 70 min. po prostu zdechł
na boisku a i tak spokojnie dowiózł wynik do końca.
yamma





<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Doładuj konto GSM - Hotele mazury - phone cards - Oferty last minute - Praca Kraków - Ziehl - Gry dla Dzieci