| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 07 - pozostałe mecze |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Cavallino
|
Posted: 23 Wrz 2009 08:56:14 I powiedział|a) Cavallino:
Dla mnie ciekawsze jest nowe ustawienie druzyny przez Smude. 4-3-2-1
tego chyba w naszej lidze jeszcze nie bylo ;-) Jak to nie było? A Lech rok temu to jak niby grał? 4-2-3-1? Nie, w ofensywie zazwyczaj grał Lewy i Stilic za Rengifo. Dopiero gdy przez kilka kolejek wiosny Rengifo brakowało, to wtedy zdarzało się im grać 4-2-3-1, ale nawet wtedy boczni pomocnicy mieli więcej zadań defensywnych niż ofensywnych. |
| gienio
|
Posted: 23 Wrz 2009 09:06:08 I powiedział|a) Cavallino: Dla mnie ciekawsze jest nowe ustawienie druzyny przez Smude. 4-3-2-1
tego chyba w naszej lidze jeszcze nie bylo ;-) Jak to nie było? A Lech rok temu to jak niby grał? 4-2-3-1? Nie, w ofensywie zazwyczaj grał Lewy i Stilic za Rengifo. Dopiero gdy przez kilka kolejek wiosny Rengifo brakowało, to wtedy zdarzało się im grać 4-2-3-1, ale nawet wtedy boczni pomocnicy mieli więcej zadań defensywnych niż ofensywnych. A jak grala ta 3 defensywnych pomocnikow? Tzn. schodzili na skrzydla czy trzymali sie kurczowo srodka boiska. Bo w Zaglebiu Swir, Bartczak i Ekwueme czesto wpadaja sobie pod nogi i chyba nie do konca wiedza gdzie maja sie ustawic. Za to skrzydla sa pusciutkie i az sie prosi aby zagrac tam pilke. |
| Cavallino
|
Posted: 23 Wrz 2009 09:33:02 Dopiero gdy przez kilka kolejek wiosny Rengifo brakowało, to wtedy
zdarzało się im grać 4-2-3-1, ale nawet wtedy boczni pomocnicy mieli więcej zadań defensywnych niż ofensywnych. A jak grala ta 3 defensywnych pomocnikow? Tzn. schodzili na skrzydla czy trzymali sie kurczowo srodka boiska. Cała trójka latała tam, gdzie akurat była piłka. ;-) Bo w Zaglebiu Swir, Bartczak i Ekwueme
czesto wpadaja sobie pod nogi i chyba nie do konca wiedza gdzie maja sie ustawic. Za to skrzydla sa pusciutkie i az sie prosi aby zagrac tam pilke. Dokładnie tak samo było w Lechu. I jak tylko ktoś postanowił to wykorzystać, to nie miał większych problemów z poradzeniem sobie z Lechem. My się pchaliśmy środekiem, oni go zagęścili i Lech był bezradny. A jak przeciwnk lepszy, to skontrował parę razy skrzydłami i mecz wygrywał. Vide mecz z Ruchem rok temu. |
| gienio
|
Posted: 23 Wrz 2009 10:12:18 I powiedział|a) Cavallino: A jak grala ta 3 defensywnych pomocnikow? Tzn. schodzili na skrzydla czy
trzymali sie kurczowo srodka boiska. Cała trójka latała tam, gdzie akurat była piłka. ;-) No wlasnie :-) I dlatego wpadaja sobie pod nogi. Bo w Zaglebiu Swir, Bartczak i Ekwueme
czesto wpadaja sobie pod nogi i chyba nie do konca wiedza gdzie maja sie ustawic. Za to skrzydla sa pusciutkie i az sie prosi aby zagrac tam pilke. Dokładnie tak samo było w Lechu. I jak tylko ktoś postanowił to wykorzystać, to nie miał większych problemów z poradzeniem sobie z Lechem. My się pchaliśmy środekiem, oni go zagęścili i Lech był bezradny. A jak przeciwnk lepszy, to skontrował parę razy skrzydłami i mecz wygrywał. Vide mecz z Ruchem rok temu. Oj to bedzie bardzo stresujacy sezon ;-) Myslalem ze ta taktyka to przez slabe wyniki Zaglebia osiagane ostatnio. Wiadomo zabezpieczamy przede wszytkim dostep do wlasnej bramki i dopiero pozniej staramy sie sami cos strzelic ale widac to Smuda ma jakas nowa wizje gry. |
| Cavallino
|
Posted: 23 Wrz 2009 10:46:09 Oj to bedzie bardzo stresujacy sezon ;-) Myslalem ze ta taktyka to przez
slabe wyniki Zaglebia osiagane ostatnio. Wiadomo zabezpieczamy przede wszytkim dostep do wlasnej bramki i dopiero pozniej staramy sie sami cos strzelic ale widac to Smuda ma jakas nowa wizje gry. Ta taktyka na większość zespołów próbujących grać otwartą piłkę się nawet sprawdza (zakładając że Smuda znajdzie w Zagłębiu długodystansowców pokroju Murawskiego czy Bandrowskiego). Ale w pewnym momencie dochodzi się do ściany i nie ma zmiłuj, dalej ani kroku nie zrobisz - a Smuda nie chce tego zmienić za chińskiego boga (albo nie umie). |
| AJK
|
Posted: 27 Wrz 2010 14:40:51 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Polonia Warszawa - Polonia Bytom 2:2 Prezes Wojciechowski odstawił szklaneczkę i zaczął rzeźbić kolejne nacięcie na poręczy swojego fotela. "Grabisz sobie, Pawełku, oj grabisz..." - mruczał, ryjąc w twardym drewnie, obok kreseczki trenera Zielinskiego, kreseczki trenera Grembockiego, kreseczki... Nie bardzo wiem, czy bardziej chwalić drużynę Szatałowa, czy bardziej wzruszać ramionami nad drużyną Janasa. Bo niby "czarne koszule" grały ofensywnie, ale nie pokazały nic ponad to, co u Bakero. Bełcha... przepraszam... warszawiacy bardzo starali się na początku, przycisnęli przy 1:2 i w ostatnim kwadransie, ale przecież mogli ten mecz spokojnie wygrać i to nawet przy tak niedysponowanych liniowych. Smolarek cieniutko, Sobiech walecznie (i niech się, cieszy, że nie wyleciał), dobrą zmianę dał Gołębiewski, Rachwał... jak to Rachwał, a Bruno prawie niewidoczny. Polonia Bytom grała to, co dotychczas i to przecież bez Bażika, Barcika, za to z niepewnym Chomiukiem i grożącym w każdej chwili wybuchem Mysoną. MVP spotkania - Gąsiński, a ja się zastanawiam, na ile na moje rozczarowanie wpływa fakt, że pierwszy kwadrans to było prawdziwe trzęsienie ziemi, a potem było już coraz gorzej i dochodzę do wniosku, że wpływa bardzo. Cracovia - Arka Gdynia 2:0 W przekroju całego meczu Cracovia była lepsza i teoretycznie na wygraną zasłużyła. Niestety, nie wywalczyła jej sobie, tylko dostała w prezencie na otwarcie stadionu. Pierwszy gol po tradycyjnie chamskim zagraniu Polczaka czyli celowym waleniu łokciem po twarzy i jak tego sędziowie nie zauważyli... Choć po reakcji głównego widać było, że widział. Cóż, gdyby to było w Gdyni - gwizdnąłby na 200%, a Polczak jeszcze dostałby kartkę, ale u gospodarzy, po takim ładnym ugoszczeniu... jakoś głupio mu pewnie było. Druga bramka po ręce Matusiaka i tu drugi liniowy się popisał ślepotą. Przykre i niesmaczne to było, tym bardziej, że Cracovia pewnie i tak dałaby radę. Plus taki, że te punkty to niemal gwarancja utrzymania (coś jak mecz z Polonią Warszawa w zeszłym sezonie), bo kolejna przegrana dobiłaby "Pasy" mimo stadionu. A sam stadion w TV kusi i przyciąga, więc niech no tylko Puchar Polski tam zawita, to się wybiorę z aparatem. Ruch Chorzów - Widzew Łódź 1:1 Wreszcie jakiś nudny mecz. W zeszłym sezonie było tego na kopy, a teraz jakoś o klasyczną kichę trudniej. Tym bardziej trzeba zauważyć, odnotować i docenić. Więc zauważam, odnotowuję i doceniam: mecz Ruchu z Widzewem nudny był okropecznie i dlatego, tym bardziej doceniam strzelców bramek, bo ja w takich okoliczność przyrody przysypiałbym wsparty o boczną chorągiewkę, a nie latał za futbolówką. "Sennik egipski" mówi: "W Ruch grać - kości jarzmowe pękną z trzaskiem" i naprawdę szkoda Olszara, tym bardziej, że zaczynał się w Ruchu rozkręcać, a kiedy zobaczyłem jak Piech zderza się z Mielcarzem, który jeszcze potem usiadł na malutkim napastniku Ruchu, to zamknąłem oczy, bo bałem się tego, co mógłbym zobaczyć, gdy Mielcarz już wstanie. Mecz obejrzałem sobie po spotkaniu Cracovii. To był błąd - stadion przy Cichej wył mi potem w pamięci i straszył w nocy. GKS Bełchatów - Wisła Kraków 1:1 Narzekałem na mecz Ruchu z Widzewem? To bardzo przepraszam. Tamto spotkanie było pasjonującym widowiskiem, przywodzącym na myśl bitwy Aleksandra Wielkiego i przedsklepowe obrazki z późnego socjalizmu, gdy do sklepów rzucano towary deficytowe. Mecz w Bełchatowie był nudą stężoną, był syropem z nudy, był Wielką Nudną Kichą, kurde, normalnie, słów brakuje. W pierwszej połowie nie działo się nic. Kompletnie, absolutnie nic. Już lepiej byłoby, gdyby piłkarze usiedli i grali w szarady, bo przynajmniej jakieś opary absurdu by się unosiły. A tu nic. Pustka. Nuda. Kura. Kaczka. Drób. W drugiej połowie były dwie bramki, z których pierwszą Wisła strzeliła sobie sama, a drugą strzelił GKS-owi Grzegorz Baran. Nowe nabytki Wisły? Tajasne. Zwłaszcza Chavez - kiedy grał sam włos się jeżył, kiedy grał z przeciwnikiem, przeciwnikowi jeżyły się piszczele, a kiedy grał w parze z Cleberem, to leżałem i kwiczałem, bo to było lepsze niż Flip i Flap. No, ale Wisła ma problem z głowy - Cleber będzie teraz odpoczywał za cztery żółte, a Chaveza zawiesi Komisja Ligi. Chciałem oparów absurdu? No to będę je miał, kiedy Wisła ogłosi, kto w następnym meczu zagra w obronie :-) Żurawski jak zwykle do duszy, Brożek cienko, ale przynajmniej skutecznie zacwaniakował, Sobolewski niech już idzie na grzyby, jedynie na grę Pajlicia patrzyło się z przyjemnością, no i czasem na Riosa. Bełchatów... chyba po prostu nie chciał wygrać. Bramka kolejki Nominowani Janusz Gancarczyk - gol na 2:2 w meczu Polonia Warszawa - Polonia Bytom Michał Hanek - gol na 1:2 w meczu Warszawa - Polonia Bytom Michał Kucharczyk - gol na 1:1 w meczu Legia Warszawa - Lech Poznań Amadou Traore - gol na 1:0 w meczu Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze Złotego Basket-Volley-Hand-Balla wygrywa za kuriozalność Michał Hanek Co poza tym?... Poza tym mamy lidera, Garbarnia, mamy lidera! Choć zapewne tylko na jedną kolejkę, bo nie takie hopy Grabarnia wyczyniać potrafi. Janina Libiąż zremisował z Wierną małogosdzcz, z czego skorzystała Garbarnia i wygrywając 2:0 z Naprzodem Jędrzejów wyskoczyła na pierwsze miejsce w tabeli. Górnik Wieliczka nie grał, bo mecz w Połańcu odwołano, a Kmita Zabierzów przegrał 1:4 z MKS Stąporków, co nie brzmi dumnie, a w dodatku Stąporków jest tuż za plecami Kmity, co z kolei brzmi sprośnie. Kmita na miejscu 13., Górnik Wieliczka wciąż w strefie spadkowej. IV-ligowy Hutnik Kraków wygrał 1:0 z Alwernią i jest na miejscu trzynastym. V liga: Broniowianka przegrała 0:3, Tramwaj przegrał 1:4, a Borek i Orzeł Piaski Wielkie zremisowały po 1:1. Orzeł spokojnie na miejscu trzecim i tylko 3 punkty straty do lidera, ale reszta ktakowskich drużyn cieniutko: Borek i Wróblowianka wciąż balansują na granicy strefy spadkowej (raz jedno spada, raz drugie), a Bronowianka i Tramwaj mają już 5 punktów dystansu do bezpiecznego miejsca. Nie jest dobrze... VI liga: Clepardia wciąż walczy i utrzymuje zaledwie punktową stratę do lidera. Tym razem wygrała 3:0 z Płomieniem Jerzmanowice. Wieczysta przegrała 2:3 ze Świtem Krzeszowice i zbliża się do strefy spadkowej. A-klasowa Prądniczanka przegrała 2:3 z Partyzantem Dojazdów, ale siedmiopunktową stratę do lidera utrzymała, bo Bibiczankę zlał Grzgórzecki i to aż 5:2. Prądniczanka nadal szósta. Lepiej wiedzie się kobietom - w I lidze kobiet Bronowianka wygrała 3:1 z ISD-AJD Częstochowa, a w drużynie Podgórze przebudziła się Renata Warunek i strzelając trzy bramki poprowadziła zespół do wygranej 5:1 nad Unią II Racibórz. Trener Smuda może mieć dylemat: Magda Knysak czy Renata Warunek? No bo Niedzielana nie chce, a ktoś przecież bramki strzelać musi. |
| Raf "Ostry"
|
Posted: 27 Wrz 2010 20:46:43 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. coś mnie ominęło, czy PZPN okroił ligę do 8 zespołów... :( |
| Cavallino
|
Posted: 27 Wrz 2010 21:10:49 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. coś mnie ominęło, czy PZPN okroił ligę do 8 zespołów... :( O reszcie meczów już było na grupie. |
| AJK
|
Posted: 27 Wrz 2010 22:28:01 27-09-2010 o godz. 22:46 Raf "Ostry" napisał: Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. coś mnie ominęło, czy PZPN okroił ligę do 8 zespołów... :( Ominął Cię tytuł i pierwszy akapit :-) "Pozostałe..." - bo o meczach Legii z Lechem, Lechii z Górnikiem, Jagiellonii z Zagłębiem i Korony ze Śląskiem już na grupie pisano, a skoro pisano, to nie ma sensu pisać o tym jeszcze raz. "Pozostałe..." zaczęły się w czasach, kiedy o meczach swoich drużyn pisali wyłącznie kibice Legii, Wisły, Lecha (jeśli wygrał), czasem jeszcze Topek odrywał się od promocyjnego łososia i pisał o GKS-ie Bełchatów. I tak co tydzień: Lech, Legia, Wisła, Lech, Legia, Wisła... Tom zaczął uzupełniać luki, bo przecież inne zespoły też grają, też się meczą i też im się parę linijek należy. I tak zostało - "pozostałe" są meczach napiszą wcześniej. |
| Raf "Ostry"
|
Posted: 28 Wrz 2010 09:34:16 Ominął Cię tytuł i pierwszy akapit :-) "Pozostałe..." - bo o meczach
Legii z Lechem, Lechii z Górnikiem, Jagiellonii z Zagłębiem i Korony ze Śląskiem już na grupie pisano, a skoro pisano, to nie ma sensu pisać o tym jeszcze raz. ALE kolega ma fajny punkt widzenia i lubię sobie poczytać kolegi oceny (mimo, iż czasami się nie zgadzam :) dlatego tak jakoś... |
| AJK
|
Posted: 28 Wrz 2010 12:45:22 28-09-2010 o godz. 11:34 Raf "Ostry" napisał: Ominął Cię tytuł i pierwszy akapit :-) "Pozostałe..." - bo o meczach
Legii z Lechem, Lechii z Górnikiem, Jagiellonii z Zagłębiem i Korony ze Śląskiem już na grupie pisano, a skoro pisano, to nie ma sensu pisać o tym jeszcze raz. ALE kolega ma fajny punkt widzenia i lubię sobie poczytać kolegi oceny (mimo, iż czasami się nie zgadzam :) dlatego tak jakoś... Miło mi bardzo oreaz niezmiernie, ale "zlitowania, ludeczkowie, proszę..." :-) Zresztą wtedy mógłby zainterweniować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, mógłby dojść do wniosku, że monopolizuję Ekstraklasę na grupie i jeszcze kazałby mi się podzielić albo wbudować sobie okno wyboru przegladarki :-) |
| AJK
|
Posted: 20 Wrz 2011 08:35:16 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Widzew Łódź - Zagłebie Lubin 0:0 Jak to było u Antoniego Słonimskiego: "Oświetlenie Tungsram. Dekoracje również". Dżizaskuźwaitakdalej... 22 strzały (chyba znikąd), podobno sześć celnych, a szczęka chodziła na ziewających zawiasach przez 90 minut meczu plus z rozpędu przez pierwsze minuty meczu Lecha. Oraz przy opisach, sporządzanych ze sporym obrzydzeniem. Widzew ma usprawiedliwienie - nadal nie przegrał, nadal punktuje. Zagłębie nie ma usprawiedliwienia, za to ma chyba za dobrze w pracy i niewiele mu się chce. A Urban ma problem. Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch Chorzów 0:1 Jedni słabo, drudzy słabo, jedni cienko, drudzy cienko, z jednej strony Patejuk, z drugiej Piech i Jankowski, na początku meczu upał i na końcu też upał. Mecz był tak bezpłciowy, że nawet pan sędzia Małek błędu nie zrobił, bo nie miał okazji. Najfajniejszym moemntem było ścięcie się Perdijicia z Grodzickim i już liczyłem na prawdziwe emocje, ale przyszedł Stawarczyk i ich rodzielił. ONZ się, kurde, znalazł... ŁKS - Górnik Zabrze 1:1 Kto nie wygrywa 2:0... mówi przysłowie. Jak to kto? Oczywiście, Górnik. Mogł to wygrać nawet wyżej, ale spieprzył okazję i trzeba przyznać, że za drugą połowę ŁKS na remis zasłużył. Niewiele brakowało, żeby to łodzianie wygrali, ale tego dnia słupki nie sprzyjały nikomu. Łabędzki jest Jonasz, Papikian jest perspektywiczny, Velimirović mimo wszystko jest pewniejszy niż Wyparło, a Szałachowski się rozkręca, w przeciwieństwie do Mięciela, bo na widok tego ostatniego czasem aż skręca. W Górniku graczem meczu wybrałbym Nakoulmę - bramka, prawie asysta, obrona na linii - zebrało się tego trochę. Korona Kielce - Lechia Gdańsk 1:0 Korona grała mądrze, Korona grała twardo, Korona grała zespołowo, a Lechia... Lechia ma wymówkę, bo nie zagrał Nowak, Traore, Benson, trawa była złośliwa, sędzia blondyn, a komary rypały. Przykro się patrzyło na bezsilność Lechii i im bliżej końca, tym bardziej życzyłem Koronie kolejnych bramek na dobicie, żeby się gdańszczanie już nie miotali. Znowu bardzo dobrze zagrał Lukjanovs, znowu bardzo źle zagrał Surma, Airapetian ciągnął, ile mógł. Korona praktycznie bez słabych punktów. A w każdym razie bez punktów słabszych od Lechii. Cracovia - Śląsk Wrocław 0:1 <Fortuna mode onNieudolny i chodzący na postubeckim pasku sędzia okradł "Pasy" z pewnego i miażdżącego zwycięstwa, a ohydnie gwardyjskie zachowanie Kelemena, który obronił genialny strzał Saidiego, powinno stać się przedmiotem obrad Komisji Ligi, która ogniem i żelazem musi wypalić takie prowokacje i spiski. Subtelna taktyka Cracovii poległa w starciu z prowiślacką brutalnością i łubudubułubudubu, niech nam żyje prezes naszego klubu, a wy, którzy się teraz śmiejecie, jesteście zwykłymi ścierwami i jak coś do mnie to na priv! <Fortuna mode off <Normal mode onKuźwa, czwarty sezon takiego badziewia...<Normal mode off Wisła Kraków - GKS Bełchatów 2:0 Pół godziny koszmarnej nudy, potem wajcha w prawo i Wisła odjechała. Ale odjechała, bo taka dobra, czy odjechała, bo Bełchatów taki cienki? Stosunkiem głosów 0,5 do 0,5 postawiłbym jednak, że nie wiem :-) Było parę fajnych akcji, parę fajnych zagrań, od Bełchatowa Wisła była wyraźnie lepsza, ale cały czas sprawia wrażenie drużyny łatwej do rozczytania (skądś się wygrane Apoelu i Odense wzięły). Biton zrobił swoje, świetne wejście miał Bunoza, Chavez zagrał o wiele gorzej niż Jaliens (czyli było bardzo źle), wreszcie zaczęli wiślacy strzelać z dystansu, tylko szkoda, że nikt za strzałami nie idzie, a Kirm zaczyna mnie naprawdę solidnie wkurzać tym idiotycznym egoizmem. Bramka kolejki Nominowani Dudu Biton - go na 1:0 w meczu Wisła Kraków - GKS Bełchatów Maciej Jankowski - gol na 0:1 w meczu Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch Chorzów Jacek Kiełb - gol na 1:0 w meczu Korona Kielce - Lechia Gdańsk Dawid Plizga - gol na 1:1 w meczu Lech Poznań - Jagiellonia Białystok Wygrywa Dudu Biton Co poza tym?... Poza tym dwie kolejki rozegrały niektóre ligi niższe. Garbarnia zremisowała z Motorem Lublin, zdecydowanie wygrała z Sokołem Sokółka i po 10 kolejkach wskoczyła na miejsce szóste. W IV lidze Hutnik zremisował z Karpatami Siepraw, Borek zremisował ze Spójnią Osiek, Orzesł Piaski Wielkie przegrał 0:3 z Iskrą Klecza Dolna - Orzeł piętnasty, Borek drugi, Hutnik trzeci - oba zespoły z pięciopunktową stratą do liderujacego Orła Balin. Złe wieści z klasy okręgowej - Clepardia straciła aż pięć punktów: przegrała z Proszowiankią i zremisowała ze Słomniczanką. Piłkarze z ulicy Fieldorfa wciąż liderują w swojej grupie, ale Jutrzenka Giebułtów i Sokół Kocmyrzów mają już tylko dwa punkty straty. Na czwartym miejscu Podgórze, które przegrało z Jutrzenką i wygrało z Piliczanką, Wieczysta (przegrana i wygrana) na dwunastym, na trzynastym Grębałowianka, a Bronowianka już przedostatnia po wygranej z Akademią Piłkarską Zabierzów. A-klasowa Prądniczanka nadal idzie jak burza - szósty wygrany mecz (tym razem 6:0 z Węgrzcami) i dwa punkty przewagi nad Juvenią Prandocin. Ósmego października mecz obu drużyn. A 28.09. mecz pucharowy między Prądniczanką a niepokonanymi dotąd oldbojami Wisły. I-ligowe Podgórze (mowa o I lidze kobiet) awansem rozegrało mecz IV kolejki i zremisowało z Rolnikiem Głogówek 1:1. |
| << . 1 . 2 . |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |