sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 07 - pozostałe mecze
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Cavallino

Posted: 23 Wrz 2009 08:56:14



I powiedział|a) Cavallino:

Dla mnie ciekawsze jest nowe ustawienie druzyny przez Smude. 4-3-2-1
tego
chyba w naszej lidze jeszcze nie bylo ;-)

Jak to nie było?
A Lech rok temu to jak niby grał?

4-2-3-1?

Nie, w ofensywie zazwyczaj grał Lewy i Stilic za Rengifo.
Dopiero gdy przez kilka kolejek wiosny Rengifo brakowało, to wtedy zdarzało
się im grać 4-2-3-1, ale nawet wtedy boczni pomocnicy mieli więcej zadań
defensywnych niż ofensywnych.






gienio

Posted: 23 Wrz 2009 09:06:08



I powiedział|a) Cavallino:

Dla mnie ciekawsze jest nowe ustawienie druzyny przez Smude. 4-3-2-1
tego
chyba w naszej lidze jeszcze nie bylo ;-)

Jak to nie było?
A Lech rok temu to jak niby grał?

4-2-3-1?

Nie, w ofensywie zazwyczaj grał Lewy i Stilic za Rengifo.
Dopiero gdy przez kilka kolejek wiosny Rengifo brakowało, to wtedy zdarzało
się im grać 4-2-3-1, ale nawet wtedy boczni pomocnicy mieli więcej zadań
defensywnych niż ofensywnych.

A jak grala ta 3 defensywnych pomocnikow? Tzn. schodzili na skrzydla czy
trzymali sie kurczowo srodka boiska. Bo w Zaglebiu Swir, Bartczak i Ekwueme
czesto wpadaja sobie pod nogi i chyba nie do konca wiedza gdzie maja sie
ustawic. Za to skrzydla sa pusciutkie i az sie prosi aby zagrac tam pilke.




Cavallino

Posted: 23 Wrz 2009 09:33:02




Dopiero gdy przez kilka kolejek wiosny Rengifo brakowało, to wtedy
zdarzało
się im grać 4-2-3-1, ale nawet wtedy boczni pomocnicy mieli więcej zadań
defensywnych niż ofensywnych.

A jak grala ta 3 defensywnych pomocnikow? Tzn. schodzili na skrzydla czy
trzymali sie kurczowo srodka boiska.

Cała trójka latała tam, gdzie akurat była piłka. ;-)


Bo w Zaglebiu Swir, Bartczak i Ekwueme
czesto wpadaja sobie pod nogi i chyba nie do konca wiedza gdzie maja sie
ustawic. Za to skrzydla sa pusciutkie i az sie prosi aby zagrac tam pilke.

Dokładnie tak samo było w Lechu.
I jak tylko ktoś postanowił to wykorzystać, to nie miał większych problemów
z poradzeniem sobie z Lechem.
My się pchaliśmy środekiem, oni go zagęścili i Lech był bezradny.
A jak przeciwnk lepszy, to skontrował parę razy skrzydłami i mecz wygrywał.
Vide mecz z Ruchem rok temu.





gienio

Posted: 23 Wrz 2009 10:12:18



I powiedział|a) Cavallino:

A jak grala ta 3 defensywnych pomocnikow? Tzn. schodzili na skrzydla czy
trzymali sie kurczowo srodka boiska.

Cała trójka latała tam, gdzie akurat była piłka. ;-)

No wlasnie :-) I dlatego wpadaja sobie pod nogi.

Bo w Zaglebiu Swir, Bartczak i Ekwueme
czesto wpadaja sobie pod nogi i chyba nie do konca wiedza gdzie maja sie
ustawic. Za to skrzydla sa pusciutkie i az sie prosi aby zagrac tam pilke.

Dokładnie tak samo było w Lechu.
I jak tylko ktoś postanowił to wykorzystać, to nie miał większych problemów
z poradzeniem sobie z Lechem.
My się pchaliśmy środekiem, oni go zagęścili i Lech był bezradny.
A jak przeciwnk lepszy, to skontrował parę razy skrzydłami i mecz wygrywał.
Vide mecz z Ruchem rok temu.

Oj to bedzie bardzo stresujacy sezon ;-) Myslalem ze ta taktyka to przez
slabe wyniki Zaglebia osiagane ostatnio. Wiadomo zabezpieczamy przede
wszytkim dostep do wlasnej bramki i dopiero pozniej staramy sie sami cos
strzelic ale widac to Smuda ma jakas nowa wizje gry.




Cavallino

Posted: 23 Wrz 2009 10:46:09




Oj to bedzie bardzo stresujacy sezon ;-) Myslalem ze ta taktyka to przez
slabe wyniki Zaglebia osiagane ostatnio. Wiadomo zabezpieczamy przede
wszytkim dostep do wlasnej bramki i dopiero pozniej staramy sie sami cos
strzelic ale widac to Smuda ma jakas nowa wizje gry.

Ta taktyka na większość zespołów próbujących grać otwartą piłkę się nawet
sprawdza (zakładając że Smuda znajdzie w Zagłębiu długodystansowców pokroju
Murawskiego czy Bandrowskiego).
Ale w pewnym momencie dochodzi się do ściany i nie ma zmiłuj, dalej ani
kroku nie zrobisz - a Smuda nie chce tego zmienić za chińskiego boga (albo
nie umie).





AJK

Posted: 27 Wrz 2010 14:40:51



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


Polonia Warszawa - Polonia Bytom 2:2

Prezes Wojciechowski odstawił szklaneczkę i zaczął rzeźbić kolejne
nacięcie na poręczy swojego fotela. "Grabisz sobie, Pawełku, oj
grabisz..." - mruczał, ryjąc w twardym drewnie, obok kreseczki trenera
Zielinskiego, kreseczki trenera Grembockiego, kreseczki...
Nie bardzo wiem, czy bardziej chwalić drużynę Szatałowa, czy bardziej
wzruszać ramionami nad drużyną Janasa. Bo niby "czarne koszule" grały
ofensywnie, ale nie pokazały nic ponad to, co u Bakero. Bełcha...
przepraszam... warszawiacy bardzo starali się na początku, przycisnęli
przy 1:2 i w ostatnim kwadransie, ale przecież mogli ten mecz spokojnie
wygrać i to nawet przy tak niedysponowanych liniowych. Smolarek
cieniutko, Sobiech walecznie (i niech się, cieszy, że nie wyleciał),
dobrą zmianę dał Gołębiewski, Rachwał... jak to Rachwał, a Bruno prawie
niewidoczny. Polonia Bytom grała to, co dotychczas i to przecież bez
Bażika, Barcika, za to z niepewnym Chomiukiem i grożącym w każdej chwili
wybuchem Mysoną. MVP spotkania - Gąsiński, a ja się zastanawiam, na ile
na moje rozczarowanie wpływa fakt, że pierwszy kwadrans to było
prawdziwe trzęsienie ziemi, a potem było już coraz gorzej i dochodzę do
wniosku, że wpływa bardzo.


Cracovia - Arka Gdynia 2:0

W przekroju całego meczu Cracovia była lepsza i teoretycznie na wygraną
zasłużyła. Niestety, nie wywalczyła jej sobie, tylko dostała w prezencie
na otwarcie stadionu. Pierwszy gol po tradycyjnie chamskim zagraniu
Polczaka czyli celowym waleniu łokciem po twarzy i jak tego sędziowie
nie zauważyli... Choć po reakcji głównego widać było, że widział. Cóż,
gdyby to było w Gdyni - gwizdnąłby na 200%, a Polczak jeszcze dostałby
kartkę, ale u gospodarzy, po takim ładnym ugoszczeniu... jakoś głupio mu
pewnie było. Druga bramka po ręce Matusiaka i tu drugi liniowy się
popisał ślepotą. Przykre i niesmaczne to było, tym bardziej, że Cracovia
pewnie i tak dałaby radę. Plus taki, że te punkty to niemal gwarancja
utrzymania (coś jak mecz z Polonią Warszawa w zeszłym sezonie), bo
kolejna przegrana dobiłaby "Pasy" mimo stadionu. A sam stadion w TV kusi
i przyciąga, więc niech no tylko Puchar Polski tam zawita, to się
wybiorę z aparatem.


Ruch Chorzów - Widzew Łódź 1:1

Wreszcie jakiś nudny mecz. W zeszłym sezonie było tego na kopy, a teraz
jakoś o klasyczną kichę trudniej. Tym bardziej trzeba zauważyć,
odnotować i docenić. Więc zauważam, odnotowuję i doceniam: mecz Ruchu z
Widzewem nudny był okropecznie i dlatego, tym bardziej doceniam
strzelców bramek, bo ja w takich okoliczność przyrody przysypiałbym
wsparty o boczną chorągiewkę, a nie latał za futbolówką. "Sennik
egipski" mówi: "W Ruch grać - kości jarzmowe pękną z trzaskiem" i
naprawdę szkoda Olszara, tym bardziej, że zaczynał się w Ruchu
rozkręcać, a kiedy zobaczyłem jak Piech zderza się z Mielcarzem, który
jeszcze potem usiadł na malutkim napastniku Ruchu, to zamknąłem oczy, bo
bałem się tego, co mógłbym zobaczyć, gdy Mielcarz już wstanie. Mecz
obejrzałem sobie po spotkaniu Cracovii. To był błąd - stadion przy
Cichej wył mi potem w pamięci i straszył w nocy.


GKS Bełchatów - Wisła Kraków 1:1

Narzekałem na mecz Ruchu z Widzewem? To bardzo przepraszam. Tamto
spotkanie było pasjonującym widowiskiem, przywodzącym na myśl bitwy
Aleksandra Wielkiego i przedsklepowe obrazki z późnego socjalizmu, gdy
do sklepów rzucano towary deficytowe. Mecz w Bełchatowie był nudą
stężoną, był syropem z nudy, był Wielką Nudną Kichą, kurde, normalnie,
słów brakuje. W pierwszej połowie nie działo się nic. Kompletnie,
absolutnie nic. Już lepiej byłoby, gdyby piłkarze usiedli i grali w
szarady, bo przynajmniej jakieś opary absurdu by się unosiły. A tu nic.
Pustka. Nuda. Kura. Kaczka. Drób. W drugiej połowie były dwie bramki, z
których pierwszą Wisła strzeliła sobie sama, a drugą strzelił GKS-owi
Grzegorz Baran. Nowe nabytki Wisły? Tajasne. Zwłaszcza Chavez - kiedy
grał sam włos się jeżył, kiedy grał z przeciwnikiem, przeciwnikowi
jeżyły się piszczele, a kiedy grał w parze z Cleberem, to leżałem i
kwiczałem, bo to było lepsze niż Flip i Flap. No, ale Wisła ma problem z
głowy - Cleber będzie teraz odpoczywał za cztery żółte, a Chaveza
zawiesi Komisja Ligi. Chciałem oparów absurdu? No to będę je miał, kiedy
Wisła ogłosi, kto w następnym meczu zagra w obronie :-) Żurawski jak
zwykle do duszy, Brożek cienko, ale przynajmniej skutecznie
zacwaniakował, Sobolewski niech już idzie na grzyby, jedynie na grę
Pajlicia patrzyło się z przyjemnością, no i czasem na Riosa.
Bełchatów... chyba po prostu nie chciał wygrać.


Bramka kolejki
Nominowani
Janusz Gancarczyk - gol na 2:2 w meczu Polonia Warszawa - Polonia Bytom
Michał Hanek - gol na 1:2 w meczu Warszawa - Polonia Bytom
Michał Kucharczyk - gol na 1:1 w meczu Legia Warszawa - Lech Poznań
Amadou Traore - gol na 1:0 w meczu Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze

Złotego Basket-Volley-Hand-Balla wygrywa
za kuriozalność
Michał Hanek


Co poza tym?...

Poza tym mamy lidera, Garbarnia, mamy lidera! Choć zapewne tylko na jedną
kolejkę, bo nie takie hopy Grabarnia wyczyniać potrafi. Janina Libiąż
zremisował z Wierną małogosdzcz, z czego skorzystała Garbarnia i
wygrywając 2:0 z Naprzodem Jędrzejów wyskoczyła na pierwsze miejsce w
tabeli. Górnik Wieliczka nie grał, bo mecz w Połańcu odwołano, a Kmita
Zabierzów przegrał 1:4 z MKS Stąporków, co nie brzmi dumnie, a w dodatku
Stąporków jest tuż za plecami Kmity, co z kolei brzmi sprośnie. Kmita na
miejscu 13., Górnik Wieliczka wciąż w strefie spadkowej.
IV-ligowy Hutnik Kraków wygrał 1:0 z Alwernią i jest na miejscu
trzynastym.
V liga: Broniowianka przegrała 0:3, Tramwaj przegrał 1:4, a Borek i Orzeł
Piaski Wielkie zremisowały po 1:1. Orzeł spokojnie na miejscu trzecim i
tylko 3 punkty straty do lidera, ale reszta ktakowskich drużyn
cieniutko: Borek i Wróblowianka wciąż balansują na granicy strefy
spadkowej (raz jedno spada, raz drugie), a Bronowianka i Tramwaj mają
już 5 punktów dystansu do bezpiecznego miejsca. Nie jest dobrze...
VI liga: Clepardia wciąż walczy i utrzymuje zaledwie punktową stratę do
lidera. Tym razem wygrała 3:0 z Płomieniem Jerzmanowice. Wieczysta
przegrała 2:3 ze Świtem Krzeszowice i zbliża się do strefy spadkowej.
A-klasowa Prądniczanka przegrała 2:3 z Partyzantem Dojazdów, ale
siedmiopunktową stratę do lidera utrzymała, bo Bibiczankę zlał
Grzgórzecki i to aż 5:2. Prądniczanka nadal szósta.

Lepiej wiedzie się kobietom - w I lidze kobiet Bronowianka wygrała 3:1 z
ISD-AJD Częstochowa, a w drużynie Podgórze przebudziła się Renata
Warunek i strzelając trzy bramki poprowadziła zespół do wygranej 5:1 nad
Unią II Racibórz. Trener Smuda może mieć dylemat: Magda Knysak czy
Renata Warunek? No bo Niedzielana nie chce, a ktoś przecież bramki
strzelać musi.




Raf "Ostry"

Posted: 27 Wrz 2010 20:46:43



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


coś mnie ominęło, czy PZPN okroił ligę do 8 zespołów... :(





Cavallino

Posted: 27 Wrz 2010 21:10:49



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


coś mnie ominęło, czy PZPN okroił ligę do 8 zespołów... :(



O reszcie meczów już było na grupie.





AJK

Posted: 27 Wrz 2010 22:28:01



27-09-2010 o godz. 22:46 Raf "Ostry" napisał:

Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.


coś mnie ominęło, czy PZPN okroił ligę do 8 zespołów... :(


Ominął Cię tytuł i pierwszy akapit :-) "Pozostałe..." - bo o meczach
Legii z Lechem, Lechii z Górnikiem, Jagiellonii z Zagłębiem i Korony ze
Śląskiem już na grupie pisano, a skoro pisano, to nie ma sensu pisać o
tym jeszcze raz. "Pozostałe..." zaczęły się w czasach, kiedy o meczach
swoich drużyn pisali wyłącznie kibice Legii, Wisły, Lecha (jeśli wygrał),
czasem jeszcze Topek odrywał się od promocyjnego łososia i pisał o GKS-ie
Bełchatów. I tak co tydzień: Lech, Legia, Wisła, Lech, Legia, Wisła...
Tom zaczął uzupełniać luki, bo przecież inne zespoły też grają, też się
meczą i też im się parę linijek należy. I tak zostało - "pozostałe" są
meczach napiszą wcześniej.




Raf "Ostry"

Posted: 28 Wrz 2010 09:34:16




Ominął Cię tytuł i pierwszy akapit :-) "Pozostałe..." - bo o meczach
Legii z Lechem, Lechii z Górnikiem, Jagiellonii z Zagłębiem i Korony ze
Śląskiem już na grupie pisano, a skoro pisano, to nie ma sensu pisać o
tym jeszcze raz.


ALE kolega ma fajny punkt widzenia i lubię sobie poczytać kolegi oceny
(mimo, iż czasami się nie zgadzam :)
dlatego tak jakoś...




AJK

Posted: 28 Wrz 2010 12:45:22



28-09-2010 o godz. 11:34 Raf "Ostry" napisał:

Ominął Cię tytuł i pierwszy akapit :-) "Pozostałe..." - bo o meczach
Legii z Lechem, Lechii z Górnikiem, Jagiellonii z Zagłębiem i Korony ze
Śląskiem już na grupie pisano, a skoro pisano, to nie ma sensu pisać o
tym jeszcze raz.

ALE kolega ma fajny punkt widzenia i lubię sobie poczytać kolegi oceny

(mimo, iż czasami się nie zgadzam :)
dlatego tak jakoś...

Miło mi bardzo oreaz niezmiernie, ale "zlitowania, ludeczkowie,
proszę..." :-) Zresztą wtedy mógłby zainterweniować Urząd Ochrony
Konkurencji i Konsumentów, mógłby dojść do wniosku, że monopolizuję
Ekstraklasę na grupie i jeszcze kazałby mi się podzielić albo wbudować
sobie okno wyboru przegladarki :-)




AJK

Posted: 20 Wrz 2011 08:35:16



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.


Widzew Łódź - Zagłebie Lubin 0:0

Jak to było u Antoniego Słonimskiego: "Oświetlenie Tungsram. Dekoracje
również".
Dżizaskuźwaitakdalej... 22 strzały (chyba znikąd), podobno sześć
celnych, a szczęka chodziła na ziewających zawiasach przez 90 minut
meczu plus z rozpędu przez pierwsze minuty meczu Lecha. Oraz przy
opisach, sporządzanych ze sporym obrzydzeniem. Widzew ma
usprawiedliwienie - nadal nie przegrał, nadal punktuje. Zagłębie nie ma
usprawiedliwienia, za to ma chyba za dobrze w pracy i niewiele mu się
chce. A Urban ma problem.


Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch Chorzów 0:1

Jedni słabo, drudzy słabo, jedni cienko, drudzy cienko, z jednej strony
Patejuk, z drugiej Piech i Jankowski, na początku meczu upał i na końcu
też upał. Mecz był tak bezpłciowy, że nawet pan sędzia Małek błędu nie
zrobił, bo nie miał okazji. Najfajniejszym moemntem było ścięcie się
Perdijicia z Grodzickim i już liczyłem na prawdziwe emocje, ale
przyszedł Stawarczyk i ich rodzielił. ONZ się, kurde, znalazł...


ŁKS - Górnik Zabrze 1:1

Kto nie wygrywa 2:0... mówi przysłowie. Jak to kto? Oczywiście, Górnik.
Mogł to wygrać nawet wyżej, ale spieprzył okazję i trzeba przyznać, że
za drugą połowę ŁKS na remis zasłużył. Niewiele brakowało, żeby to
łodzianie wygrali, ale tego dnia słupki nie sprzyjały nikomu. Łabędzki
jest Jonasz, Papikian jest perspektywiczny, Velimirović mimo wszystko
jest pewniejszy niż Wyparło, a Szałachowski się rozkręca, w
przeciwieństwie do Mięciela, bo na widok tego ostatniego czasem aż
skręca. W Górniku graczem meczu wybrałbym Nakoulmę - bramka, prawie
asysta, obrona na linii - zebrało się tego trochę.


Korona Kielce - Lechia Gdańsk 1:0

Korona grała mądrze, Korona grała twardo, Korona grała zespołowo, a
Lechia... Lechia ma wymówkę, bo nie zagrał Nowak, Traore, Benson, trawa
była złośliwa, sędzia blondyn, a komary rypały. Przykro się patrzyło na
bezsilność Lechii i im bliżej końca, tym bardziej życzyłem Koronie
kolejnych bramek na dobicie, żeby się gdańszczanie już nie miotali.
Znowu bardzo dobrze zagrał Lukjanovs, znowu bardzo źle zagrał Surma,
Airapetian ciągnął, ile mógł. Korona praktycznie bez słabych punktów. A
w każdym razie bez punktów słabszych od Lechii.


Cracovia - Śląsk Wrocław 0:1

<Fortuna mode onNieudolny i chodzący na postubeckim pasku sędzia okradł
"Pasy" z pewnego i miażdżącego zwycięstwa, a ohydnie gwardyjskie
zachowanie Kelemena, który obronił genialny strzał Saidiego, powinno
stać się przedmiotem obrad Komisji Ligi, która ogniem i żelazem musi
wypalić takie prowokacje i spiski. Subtelna taktyka Cracovii poległa w
starciu z prowiślacką brutalnością i łubudubułubudubu, niech nam żyje
prezes naszego klubu, a wy, którzy się teraz śmiejecie, jesteście
zwykłymi ścierwami i jak coś do mnie to na priv! <Fortuna mode off

<Normal mode onKuźwa, czwarty sezon takiego badziewia...<Normal mode
off


Wisła Kraków - GKS Bełchatów 2:0

Pół godziny koszmarnej nudy, potem wajcha w prawo i Wisła odjechała. Ale
odjechała, bo taka dobra, czy odjechała, bo Bełchatów taki cienki?
Stosunkiem głosów 0,5 do 0,5 postawiłbym jednak, że nie wiem :-) Było
parę fajnych akcji, parę fajnych zagrań, od Bełchatowa Wisła była
wyraźnie lepsza, ale cały czas sprawia wrażenie drużyny łatwej do
rozczytania (skądś się wygrane Apoelu i Odense wzięły). Biton zrobił
swoje, świetne wejście miał Bunoza, Chavez zagrał o wiele gorzej niż
Jaliens (czyli było bardzo źle), wreszcie zaczęli wiślacy strzelać z
dystansu, tylko szkoda, że nikt za strzałami nie idzie, a Kirm zaczyna
mnie naprawdę solidnie wkurzać tym idiotycznym egoizmem.



Bramka kolejki
Nominowani

Dudu Biton - go na 1:0 w meczu Wisła Kraków - GKS Bełchatów
Maciej Jankowski - gol na 0:1 w meczu Podbeskidzie Bielsko-Biała - Ruch
Chorzów
Jacek Kiełb - gol na 1:0 w meczu Korona Kielce - Lechia Gdańsk
Dawid Plizga - gol na 1:1 w meczu Lech Poznań - Jagiellonia Białystok

Wygrywa
Dudu Biton

Co poza tym?...

Poza tym dwie kolejki rozegrały niektóre ligi niższe.
Garbarnia zremisowała z Motorem Lublin, zdecydowanie wygrała z Sokołem
Sokółka i po 10 kolejkach wskoczyła na miejsce szóste.
W IV lidze Hutnik zremisował z Karpatami Siepraw, Borek zremisował ze
Spójnią Osiek, Orzesł Piaski Wielkie przegrał 0:3 z Iskrą Klecza Dolna
- Orzeł piętnasty, Borek drugi, Hutnik trzeci - oba zespoły z
pięciopunktową stratą do liderujacego Orła Balin.

Złe wieści z klasy okręgowej - Clepardia straciła aż pięć punktów:
przegrała z Proszowiankią i zremisowała ze Słomniczanką. Piłkarze z
ulicy Fieldorfa wciąż liderują w swojej grupie, ale Jutrzenka Giebułtów
i Sokół Kocmyrzów mają już tylko dwa punkty straty. Na czwartym miejscu
Podgórze, które przegrało z Jutrzenką i wygrało z Piliczanką, Wieczysta
(przegrana i wygrana) na dwunastym, na trzynastym Grębałowianka, a
Bronowianka już przedostatnia po wygranej z Akademią Piłkarską
Zabierzów.

A-klasowa Prądniczanka nadal idzie jak burza - szósty wygrany mecz (tym
razem 6:0 z Węgrzcami) i dwa punkty przewagi nad Juvenią Prandocin.
Ósmego października mecz obu drużyn. A 28.09. mecz pucharowy między
Prądniczanką a niepokonanymi dotąd oldbojami Wisły.

I-ligowe Podgórze (mowa o I lidze kobiet) awansem rozegrało mecz IV
kolejki i zremisowało z Rolnikiem Głogówek 1:1.




<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Noclegi w górach - minikoparki - gry - mieszkania szczecin - hotel spa - Egipt wakacje - Busy Szczecin Berlin