| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 16 - pozostałe mecze |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| AJK
|
Posted: 2 Gru 2008 11:34:10 Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0 No, sorry - skoro Górnik nie chce wygrywać meczy, ani nawet ich zremisować, to co? Prosić ich na kolanach, podania pisać i samemu sobie bramki strzelać? Przez pierwsze pół godziny grał Górnik i to grał tak, że powinien ze dwie bramki strzelić. Sytuacja z karnym dwuznaczna, ale Pitry niech ma pretensje tylko do siebie - trzeba się było kłaść natychmiast, a nie biec dalej i padać z opóźnionym zapłonem i artystycznym wygięciem. Okres przewagi Górnika skończył się wraz z przepięknym strzałem Gola w 31 minucie (władzom Wisły zwracam uwagę, że Sobolewski coraz starszy, z Cantoro chcą się rozstać, a ktoś Jirsakowi musi pomagać). W GKS wszyscy słabiej niż zwykle, Garguła zrobił swoje, Kuklis niestety strzelił i nadal będzie grał w pierwszym składzie, Jarzębowski nierówno, Gol dobrze, Kozik pewnie. Costly zgodnie z zapowiedziami - rzeczywiście ma głęboko. Górnik nawet-nawet w pierwszej połowie, ale potem... Co z tego, że się starają? Pitry kandyduje do miana "niewypału rundy", a widok drużyny opierdzielanej przez kibiców... dziwny. No, ale może groźba oklepu zadziała? Teraz GKS gra z Legią i może być fajny mecz, a Górnik gości wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz nie wygra, to już nie wiem, z kim mógłby. Polonia Bytom - Piast Gliwice 1:0 Jak zwykle w meczu Polonii emocje do samego końca. Akcja za akcję, dużo biegania, dużo strzałów, ale Polonia była po prostu wyraźnie lepsza. Gdyby nie Kasprzik - byłoby ze 3-0 najmarniej. Karny z gatunku takich, co to fachowcy mówią, że ewidentny, a ja się zżymam, że niedługo to nawet kichnięcia będą gwizdać. Strasznie nie lubię sytuacji, w których gracz dotknięty nawet nie próbuje biec dalej, tylko od razu się kładzie. Michał Zieliński pracuje na miejsce w Kronice Guinnessa "największa ciapa sezonu", Sokolenko pięknie strzelił w końcówce, Hricko bardzo dobrze, Przybylski ciągle strzelał na bramką, Zabłocki zrobił swoje, Jaromin tak sobie, Pesković nieźle. W Piaście - w kolejności: Kasprzik, Kasprzik, Kasprzik, potem Kasprzik, Kasprzik i Bojarski. Koczon i Olszar ambitnie, ale bramki jednak nie było. Sędzia główny niezły, ale liniowi katastrofalni z tendencją do szulcowania: spalone widzą, gdy ich nie ma, ręki nie widzą, ale najmniejszą krytykę pod swoim adresem słyszą z kilometra i pędzą kablować głównemu. Teraz Piast gra u siebie z Polonią Warszawa i moje współczucie, bo strefa spadkowa nadciąga, a Polonia Bytom wygodnie rozparta w środku tabeli może sobie pozwolić na przegraną z Lechem. Choć to przecież Polonia - niech się Lech boi :-) Śląsk Wrocław - Łódzki KS 3:0 I był to najmniejszy wymiar kary. Początek meczu wyrównany, akcja za akcję, a ŁKS w obronie grał koncertowo: zagęszczał, odbierał, przecinał... żadnej obrony Częstochowy, tylko mądra gra defensywna. Po golu Celebana wszystko się skonczyło, a kiedy jeszcze zszedł Vayer było wiadomo było, że jest po herbacie, bo armat nie ma. Czerkas bez podań, ale i bez wiary, Bartosiewicz wszedł za późno, coś próbował klecić Gevorgyan, ale... ŁKS ambitny, próbujący do końca, ale to jednak nie jest przeciwnik dla Śląska. Gdyby nie Wyparło, byłoby 5-0 albo więcej, Adamski źle, Leszczyński lepiej, Drumlak ambitnie, Woźniczka jednego gola obronił, drugiego zawalił. Śląsk grał swoje, Gancarczyk pechowato, Ostrowski swoje, Dudek bardzo dobrze, Mila zaskakująco (on naprawdę zaczyna być liderem tego zespołu), Celeban koncertowo. ŁKS gra teraz z Lechią Gdańsk i faworytem nie jest, a Śląsk gra z Ruchem i jest. Zdecydowanym. W dodatku do czołówki traci bardzo niewiele... O mistrza może nie powalczy ("może", podkreślam), ale puchary są w zasięgu. Polonia Warszawa - Arka Gdynia 0:0 W pierwszej minucie Gajtkowski spaprał "setkę", a potem mecz był bardzo wyrównany: Polonia źle atakowała, Arka dobrze się broniła. W drugiej połowie przewaga Polonii była wyraźna, ale mecz był cienki jak barszcz. Polonii już się nie chciało, a Arkę urządzał remis. Lato obudził się za późno, bo dopiero około 80. minuty, Majewski zagrał kichę z dwoma przebłyskami, Ivanovski miał jeden moment, Przyrowski bardzo niepewnie i raz mało bramki Arce nie sprezentował, Sokołowski coś tam próbował. W Arce na uwagę zasłużyli Nawrocik i Pietroń, a reszta grała tylko w pierwszej połowie, potem już tylko wiozła wynik. Chyba najsłabsze spotkanie kolejki. Teraz Arka gra z Cracovia i jeśli zagra tak, jak z Polonią, to dostanie baty, a Polonia gra z Piastem Gliwice i jeśli nie wygrała z Arką, to z Piastem też niekoniecznie musi. Odra Wodzisław - Lech Poznań 0:1 Wynik do końca był sprawą otwartą, bo Odra atakowała ambitnie. A to mogło się skończyć albo jakąs przypadkową bramką dla Odry, albo kontrą Lecha. Który miał znacznie więcej okazji do strzelenia gola, ale Lewandowski i Rengifo zawodzili nader. Z drugiej strony nie sprawdził się Moskal, ale za to Korzym pokazał się nieźle. Lech wygrał zasłużenie, biegał sporo, co może dziwić przed meczem z Deportivo, ale z drugiej strony, jeśli poznańczycy mają dotrzymywać kroku klubom zachodnim, to nie ma co sie oszczędzać, tylko uznać zapierniczanie za normalne. I zapierniczać. Strzał Stilicia świetny, ale może również stanowić podstawę do lekcji "Obrona przy rzucie wolnym. Nie tak". Było to widać przy drugim strzale Stilicia - tam już Odra była uważna i Stachowiak, choć z trudem - wybronił. W Lechu nierówno zagrał Bandrowski, miał długie momenty snu, równie nierówno Turina, bez błysku (co zrozumiałe) Murawski, Wojtkowiak bardzo twardo, gdzieś między gwizdkiem a brutalnością (taki "angielski" sposób gry). Stilić dobrze, Peszko szybko. Odra zagrała zespołowo i na swoim poziomie, jakby zaczynali się odnajdywać bez Wosia. Aczkolwiek zmiany budziły we mnie zdumienie. Ja bym Rygela i Małkowskiego wystawił równocześnie, a nie "zamiast". No, ale to nie mnie wywalali z Górnika : -) Odra gra teraz z Wisłą i zaryzykuję twierdzenie, że ma szansę. W szatni mała wojna, na linii klub-trener też iskrzy, wszyscy mają dość tej rundy i siebie nawzajem... Idealny moment, żeby Wisłę trafić. Lech gra z Polonią, ale tu nawet po ewentualnej przegranej Lecha z Deportivo nie ma co liczyć na "dobra, ostatni mecz, trzeba go jakoś przestać i przedreptać". Nie przy Franzu Bidonbombardierze :-) A że Polonia w tym sezonie gra ambitnie - może być ciekawe spotkanie. Zaś żony bytomian po wypowiedziach Motyki w C+ będą gorąco dopingować swoich mężów :-) Cracovia - Jagiellonia Białystok 2:0 "Ludzie, którzy mają pośladki wąskie i kościste, bywają złośliwi. Wnioskujemy o tym na przykładzie kozy", mówił klasyk filozofii. Przyjmując takie kryterium Cabaj nie jest złośliwy - od kościstego tyłka piłka w 32 minucie odbiłaby się i wpadła do bramki, a tu miała na czym wytracić prędkość :-) Pierwsze pół godziny wyraźnie dla Jagi, dwie zmarnowane setki, ale po straconej bramce uszło z gości powietrze, a po drugiej - uszło wszystko inne. W końcówce Cracovia mogła strzelić jeszcze dwie bramki. Łatka zachował się jak głupek, a Arifović po raz enty potwierdził, że jest jednym wielkim biegającym błędem. Kurczę, co ci trenerzy w nim widzą? Dwie setki miał, obie zmarnował, a przy kartce zachował się jak idiota. Widać było brak Króla i przede wszystkich Szczota, czemu tak późno wszedł Kojašević? Na plus Matuszek, Zawistowski i przede wszystkim Lech. W Cracovii po staremu - Nowak i Pawlusiński robią mecz, a młodzież albo umiera, albo symuluje, albo jak Witkowski - zlewa kompletnie. Ładny strzał Kuliga w końcówce. Bardzo dobry mecz sędziego Wróbla. Uważny, spokojny, stanowczy. Co trzeba, kiedy trzeba, a kiedy nie trzeba, to nie. Był, kiedy powinien być i tylko wtedy. Żadnego teatru, żadnego szulcowania. Kurcze, a to ten sam Wróbel, co w meczu Polonii z Koroną... Długą drogę przebył i moje gratulacje. Jagiellonia gra teraz z Górnikiem i może spuścić Górnika z ligi, jeśli wygra (skrót myślowy do ewentualnego wyjaśnienia na życzenie :-)), a Cracovia gra z Arką i... ciągle gra o przyszłość. Wygrana da jej spokój przed zimą, ucieczkę ze strefy spadkowej i argumenty w rozmowach transferowych (Płatek skarżył się, że nikt nie chce przyjść do Cracovii, bo się boją spadku). Remis też niezły, a przegrana tym razem nie będzie aż taką tragedią. W obu meczach każdy wynik jest możliwy, choć ja mocno stawiam na Górnika i jeszcze bardziej na Cracovię. Bramka kolejki Nominowani Paweł Buzała - na 1-1 w meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa Takesure Chinyama - na 1-3 w meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa Pior Kuklis - na 1-0 w meczu GKS Bełchatów - Górnik Zabrze Semir Stilić - na 0-1 w meczu Odra Wodzisław - Lech Poznań Piotr Wiśniewski - na 3-2 w meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa Tym razem wygrywa... Piotr Kuklis bo Stilić już tak strzelał i jeszcze będzie, a Kuklis nie dość, że malowniczo, to jeszcze w ogóle trafił do bramki :-) Co poza tym? Poza tym zaczęła się agonia Kmity Zabierzów. Gmina zamiast 400 tysięcy przeznaczyła na klub 150 i nie trzeba było długo czekać na reakcję Krzysztofa Dudy. Wruszył ramionami, "ileż można kopać się z koniem?" mruknął pewnie pod nosem i złożył rezygnację z funkcji wiceprezesa. Na jakieś fundusze Kmita może jeszcze liczyć do końca sezonu, ale trener Robert Moskal już z klubu odszedł. Za namową Dudy objął Sandecję i z nią obaj będą walczyli o awans do I ligi. Wiadomo, że za Moskalem podąży przynajmniej kilku pikarzy Kmity (m.in. Bagnicki, Gawęcki, Bębenek - a mówi się o dziesięciu nawet). Przypadek Kmity dedykujemy wszystkim radnym tego świata. Mogli mieć reklamówkę miasta, klub przy dobrym "pograniu" układami mógł być zapleczem Wisły i/lub Cracovii, stamtąd ściagać publiczność, zawodników, zarabiać na transferach w obie strony (do Ekstraklasy i do II ligi). Niestety, dla radnych było to piąte koło u drabiniastego wozu, dopust boży, plaga egipska i chodzący ancykryst - coś, co koniecznie trzeba było udupić, bo przeszkadza w dolce nicnierobiente. Druga cholera w bok publiczności, której nigdy nie było. Pewnie tak miało być, pewnie taki jest los małych klubów z prowincji, ale szkoda. Gdyby komuś zależało, przygoda z I ligą mogła potrwać dłużej. Nie zależało. W klubie zostaje trener Kruk i będzie próbował utrzymac Kmitę w I lidze. Może dojdzie do jakieś wymiany pikarzy z Sandecją (bo tam trzeba zrobć miejsce dla nowych), może, może, może.... 27.11 w Skotnikach rozegrano sparing. Kmita przegrał z Sandecją 1:4. Takie requiem. Poza tym skleroza. Miałem się wybrać na eliminacje XXIX Halowych Mistrzostw Polski w Piłce Nożnej Kobiet, ale zapomniałem, że to w tę (29.11) sobotę i się nie wybrałem. Buu. No i obiecane zdjęcia z meczu Pucharu Ekstraklasy Cracovia - Wisła Kraków. http://tinyurl.com/6xkspo Jakość fatalna (zdjęcia w ruchu i niby w ciemności, ale z jupiterami... wybrałem, co się ewentualnie nadawało :-)), więc w małej rozdzielczości, a link od razu do slajdszoła - ale jak kto woli oglądać normalnie, to wystarczy użyć "escape" |
| Cavallino
|
Posted: 2 Gru 2008 11:43:34 Który miał znacznie więcej okazji do strzelenia gola, ale Lewandowski i
Rengifo zawodzili nader. Niestety. To dobrze nie wróży przed Deportivo. Z drugiej strony nie sprawdził się Moskal,
A gdzie i kiedy Moskal się sprawdził? On tylko do Craxy Majewskiego by pasował, gdzie to za wzrost a nie jakiekolwiek umiejętności brali, a ogólnie to jest drut jakich mało w tej lidze. Nawet aktorskich wysiłków wystarczyło mu na kilka minut, potem sędzia przestał dać się nabierać na efektowne pady Moskala po każdym starciu z Arboledą. |
| Andy
|
Posted: 2 Gru 2008 12:01:02 Sytuacja z karnym dwuznaczna, ale
Pitry niech ma pretensje tylko do siebie - trzeba się było kłaść natychmiast, a nie biec dalej i padać z opóźnionym zapłonem i artystycznym wygięciem. Pitry upadl od razu. W dodatku byl faulowany, wiec pretensje moze i powinien miec do sedziego. Pitry kandyduje do
miana "niewypału rundy", a widok drużyny opierdzielanej przez kibiców... dziwny. No, ale może groźba oklepu zadziała? A co w tym takiego dziwnego? W prawie kazdej druzynie, ktora ma kibicow i popada w wiekszy kryzys, kibice w dosc bezposredni sposob zadaja lepszej gry i wynikow. Przy czym u nas zwykle ma to dosc cywilizowane formy, ale na poludniu (np. Grecja, Serbia), to bywa juz bardzo roznie. Strzał Stilicia świetny, ale może również stanowić podstawę do lekcji
"Obrona przy rzucie wolnym. Nie tak". Było to widać przy drugim strzale Stilicia - tam już Odra była uważna i Stachowiak, choć z trudem - wybronił. Oba wolne bite przez Stilica byly rewelacyjne. A ten pierwszy, z ktorego padl gol, to bylo piekne polaczenie precyzji i sily, co sie zdarza bardzo rzadko. Semir nie zawsze gra dobrze, ale czasami miewa przeblyski pilkarza na swiatowym poziomie. Nie na international level, ale world level :). Zaś żony bytomian po
wypowiedziach Motyki w C+ będą gorąco dopingować swoich mężów :-) A co takiego Motyka powiedzial? |
| Cavallino
|
Posted: 2 Gru 2008 12:11:13 Zaś żony bytomian po
wypowiedziach Motyki w C+ będą gorąco dopingować swoich mężów :-) A co takiego Motyka powiedzial? Że najlepsi w rankingu klubowym dostaną od klubu wakacje np. na Karaibach i to z żonami. I że liczy iż dzięki temu żony będą zapędzać mężów do roboty. ;-) |
| AJK
|
Posted: 2 Gru 2008 12:40:38 02-12-2008 o godz. 13:01 Andy napisał: Sytuacja z karnym dwuznaczna, ale Pitry niech ma pretensje tylko do
siebie - trzeba się było kłaść natychmiast, a nie biec dalej i padać z opóźnionym zapłonem i artystycznym wygięciem. Pitry upadl od razu. W dodatku byl faulowany, wiec pretensje moze i powinien miec do sedziego. E tam. Jeśli tam było nadepnięcie, to trzeba się było natychmiast zostawiać nogę z tyłu, walić się na ziemię, zwijać i groźnie strząsać ku sędziemu skrwawionym kikutem. Pitry tymczasem poszedł do przodu, przydepniętą nogę normalnie uniósł do kolejnego kroku i wtedy dopiero przewrócił się z artystycznym zaznaczeniem, że o-o-o-tu-panie-sędzio. Na takie rzeczy nie da się złapać nawet sędzia w III lidze. Sędzia mógł w tłoku nie zauważyć przydepnięcia, więc trzeba mu było pomóc. Niestety, Pitry zrobił to nieudolnie i wyraźnie było widać, że wywala się sam, że upadek nie był spowodowany faulem. Pitry kandyduje do miana "niewypału rundy", a widok drużyny
opierdzielanej przez kibiców... dziwny. No, ale może groźba oklepu zadziała? A co w tym takiego dziwnego? W prawie kazdej druzynie, ktora ma kibicow i popada w wiekszy kryzys, kibice w dosc bezposredni sposob zadaja lepszej gry i wynikow. Przy czym u nas zwykle ma to dosc cywilizowane formy, ale na poludniu (np. Grecja, Serbia), to bywa juz bardzo roznie. Nie zrozumieliśmy się. Sytuacja, oczywiście, dziwna nie jest, kryzysy się zdarzają, kibice żądają itd. Normalka. Ale sam widok... Boss na krawędzi trybuny jedzie po składzie, jak Gomułka w Sali Kongresowej po "piątej kolumnie", a piłkarze stoją ze spuszczonymi głowami, nóżką grzebią... Przyznasz, że choć "rozmowy" kibice-piłkarze są wpisane "zawód" jednych i drugich, to taki widok na ekstraklasowym stadionie zdarza się rzadko. Swoją drogą, ciekawe, czy gdyby był Hajto doszłoby do jakieś ostrzejszej "dyskusji" :-) Strzał Stilicia świetny, ale może również stanowić podstawę do lekcji
"Obrona przy rzucie wolnym. Nie tak". Było to widać przy drugim strzale Stilicia - tam już Odra była uważna i Stachowiak, choć z trudem - wybronił. Oba wolne bite przez Stilica byly rewelacyjne. A ten pierwszy, z ktorego padl gol, to bylo piekne polaczenie precyzji i sily, co sie zdarza bardzo rzadko. Semir nie zawsze gra dobrze, ale czasami miewa przeblyski pilkarza na swiatowym poziomie. Nie na international level, ale world level :). Tego mu nie odbieram - strzał był idealny, tuż pod poprzeczkę. Patrzę po prostu także na zachowanie obrony. Stachowiak żeby obronić musiałby stać zupełnie gdzie indziej (a wtedy gdzie indziej poszłaby piłka :-)), więc jego rozgrzeszam, ale ten skrajny gośc w murze, ten który miał kryć Arboledę - zauważ, że facet nie skacze do piłki, a wręcz przeciwnie - schyla się nawet. A gdzieś w jego okolicach leci piłka. Kamery w powtórkach, niestety, mają dziwny skrót kątów, ale mam wrażenie że piłka była w jego zasięgu. I zarzut podstawowy do obrony. Po strzale piłka przelatuje nad murem, gość przed Arboledą jest metr od niego, ale powiedzmy, że Arboleda jest obrócony tyłem do bramki. Niech będzie, Natomiast zaraz obok jest dwóch lechitów wychodzących właśnie do piłki. Chyba Lewandowski i Murawski. Obaj wyprzedzają zagapionego właśnie na piłkę obrońcę. Chwilę dalej w lewo - następnych dwóch lechitów wychodzi do piłki, a obrońcy Odry gapią się na smugę cienia. Nawet gdyby był słupek, poprzeczka, czy interwencja Stachowiaka - Lech by to dobił na luzie i nawet dogadując się "- A może ty byś chciał? - Nieee, ty strzelaj" :-) Zaś żony bytomian po wypowiedziach Motyki w C+ będą gorąco dopingować
swoich mężów :-) A co takiego Motyka powiedzial? Zdradził tajniki swojego systemu motywacyjnego :-) W dużym skrócie: zadania i realizacja, tabele, punkty i inne algorytmy, po czym na bal po zakończeniu rundy zaprasza się zawodników z żonami i trzech najlepszych zostaje wywołanych na środek (z żonami) i dostają dodatkowe nagrody, czasem finansowe, czasem wycieczki zagraniczne (w towarzystwie żon). Jak żartował Motyka - daje to dodatkowy efekt motywacyjny, bo żona wtedy nie sprzeciwia się treningom męża do późnych godzin, ale wręcz sama mówi: "Stary, poszedłbyś potrenować" i w czasie meczów kibicuje bardziej :-) Nie wyjaśnił, czy to tylko wzgląd na doraźne korzyści kieruje żonami, czy może także "Coooo? Chłop Jasiowy ma być lepszy od mojego? Jasiowa se pojedzie na Wyspy Kanarkowe? A niedoczekanie! Grundol, trenuj, ciulu, ty!" Patrząc na grę Polonii w tym sezonie - działa chyba :-) |
| yamma
|
Posted: 2 Gru 2008 15:50:34 Tego mu nie odbieram - strzał był idealny, tuż pod poprzeczkę. Patrzę
po prostu także na zachowanie obrony. Stachowiak żeby obronić musiałby stać zupełnie gdzie indziej (a wtedy gdzie indziej poszłaby piłka :-)), więc jego rozgrzeszam, A ja go nie rozgrzeszam. Piłka poszła w jego róg a to zawsze obciąża konto bramkarza. Natomiast mnie też bardzo podobały się wolne Iwańskiego w meczu z Lechią. Pierwszy był trochę za słabo uderzony i Bąk, wiedząc gdzie piłka pójdzie bez trudu ja wyciągnął. Ale IMO najlepszy ze względu na pomysł wykonania był drugi rzut wolny. Tak mniej więcej z 20 metra na środku. Piłka przeszła nad murem podobnie jak u Stilica, tylko nie w krótki a w długi róg bramki (i to ten dolny a nie górny). Bąk nawet się nie ruszył i gdyby "Ajwen" troszkę mniej ją podkręcił byłaby bramka kolejki. yamma |
| Cavallino
|
Posted: 2 Gru 2008 16:34:56 Tego mu nie odbieram - strzał był idealny, tuż pod poprzeczkę. Patrzę
po prostu także na zachowanie obrony. Stachowiak żeby obronić musiałby stać zupełnie gdzie indziej (a wtedy gdzie indziej poszłaby piłka :-)), więc jego rozgrzeszam, A ja go nie rozgrzeszam. Piłka poszła w jego róg a to zawsze obciąża konto bramkarza. Natomiast mnie też bardzo podobały się wolne Iwańskiego w meczu z Lechią. Pierwszy był trochę za słabo uderzony i Bąk, wiedząc gdzie piłka pójdzie bez trudu ja wyciągnął. Ale IMO najlepszy ze względu na pomysł wykonania był drugi rzut wolny. Tak mniej więcej z 20 metra na środku. Piłka przeszła nad murem podobnie jak u Stilica, tylko nie w krótki a w długi róg bramki Tia, bo to Stilic oba razy strzelał w krótki róg. ;-) Jedyna różnica jest taka, że Stilic dwa razy trafił dokładnie tam gdzie chciał trafić. |
| topek
|
Posted: 2 Gru 2008 17:23:06 Teraz GKS gra z Legią i może być fajny mecz,
Nie wiem jaka forme Legia obecnie prezentuje ale wydaje mi sie, ze z taka forma gieksa dostanie becki. Tym razem wygrywa...
Piotr Kuklis A mowilem, ze Pilkarze gksu strzelaja najladniejsze bramki ! :) Juz chyba 4 tytul z Twojej strony :] |
| CGC
|
Posted: 2 Gru 2008 18:28:32 GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0
Teraz GKS gra z Legią i może być fajny mecz, a Górnik gości wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz nie wygra, to już nie wiem, z kim mógłby. Doświadczenie uczy, że początkowe minuty tego meczu (w porywach do 90-tej, jeśli będzie bezbramkowy remis) będą pantomimą pod tytułem "przewlekłe zatwardzenie górnika". Jak zespół jest w dołku (a górnik z definicji bywa ;-) i trafia na taką właśnie sytuację, gdy brak wygranej oznacza całkowitą kompromitację i punktowe samobójstwo, to (przynajmniej do pierwszej bramki, która może z kolei oznaczać wybuch entuzjazmu i rozerwanie worka z golami) strasznie się na boisku męczy. |
| CGC
|
Posted: 2 Gru 2008 18:49:20 Śląsk Wrocław - Łódzki KS 3:0
ŁKS gra teraz z Lechią Gdańsk i faworytem nie jest, a Śląsk gra z Ruchem i jest. Zdecydowanym. W dodatku do czołówki traci bardzo niewiele... O mistrza może nie powalczy ("może", podkreślam), ale puchary są w zasięgu. Śląsk odkłada do świnki-skarbonki złotówki na transfery: http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35760,6013613,Duzy_budzet_Slaska.html Mały złośliwy cytacik: "Z budżetu Wrocławia, który nadal pozostaje właścicielem klubu, piłkarze dostaną około 6 mln zł. To jedna trzecia wszystkich pieniędzy, a przecież Śląsk ma opinię ekipy budowanej niemal wyłącznie z publicznych środków. - Po proporcjach widać zatem, że to nieprawda i robimy stały progres w pozyskiwaniu sponsorów (...) - podkreśla prezes Śląska. Prowadzi on rozmowy m.in. z Energią Pro, która miałaby wzmocnić swój wkład w sponsorowanie zespołu. " Pan prezes ciekawie sobie proporcje policzył. Głównym sponsorem Śląska jest Energia Pro, państowy monopolista zajmujący się dostawą prądu na Dolnym Śląsku i to jej udział w budżecie ma być dalej zwiększany. Wkład miasta i Energii Pro to ciągle jedna trzecia? Jeśli tak, to drżyjcie, ekstraklasowe potęgi, Chinyama jedzie zimą do Wrocławia rywalizować z Pawłem Brożkiem i Robertem Lewandowskim o miejsce w ataku Śląska. : |
| AJK
|
Posted: 3 Gru 2008 01:26:28 02-12-2008 o godz. 16:50 yamma napisał: Tego mu nie odbieram - strzał był idealny, tuż pod poprzeczkę. Patrzę
po prostu także na zachowanie obrony. Stachowiak żeby obronić musiałby stać zupełnie gdzie indziej (a wtedy gdzie indziej poszłaby piłka :-)), więc jego rozgrzeszam, A ja go nie rozgrzeszam. Piłka poszła w jego róg a to zawsze obciąża konto bramkarza. Ale poszła idealnie pod poprzeczkę i to nie z dołu, a prawie poziomo. Stachowiak musiałby niemal stać w tym rogu, zeby obronić. Nie wiem, czy nie łatwiej byłoby mu obronić strzał w drugi róg. Żałuję, że nie próbował skakać - widać było, że miał taki zamiar, nie wiem, czemu zrezygnował. A żałuję, bo gol zyskałby na efektowności :-) I może by nawet obronił... who cares? Czasem padają takie ładne gole, że lepiej, iż bramkarz piłki nie wyjął. Natomiast mnie też bardzo podobały się wolne Iwańskiego w meczu z
Lechią. Pierwszy był trochę za słabo uderzony i Bąk, wiedząc gdzie piłka pójdzie bez trudu ja wyciągnął. Ale IMO najlepszy ze względu na pomysł wykonania był drugi rzut wolny. Tak mniej więcej z 20 metra na środku. Piłka przeszła nad murem podobnie jak u Stilica, tylko nie w krótki a w długi róg bramki (i to ten dolny a nie górny). Bąk nawet się nie ruszył i gdyby "Ajwen" troszkę mniej ją podkręcił byłaby bramka kolejki. Przyznam, że Iwański mnie pozytywnie zaskoczył. Wiedziałem, że to dobry gracz, ale ostatnio miał momenty, po których zacząłem spodziewać się "zjazdu": ten numer ze "zwalnianiem" Michniewicza, teatr w starciu z Cabajem... wyglądało na to, że Iwański zaczyna stawać się klasyczną ligową gwiazdką, nadętym grajkiem, dla którego sport jest na ostatnim miejscu, a liczy się kasa i gwiazdowanie. A tu siurpryza - Iwański spoważniał, zaczął solidnie pracować (co widać także przy wolnych) i w Legię wpasował się bardzo dobrze. Powiedziałbym nawet, ze teraz byłbym sobie w stanie wyborazić dobry mecz Legii bez Rogera, ale dobry mecz Legii bez Iwańskiego... trudniej. Ciekawe, czy to tylko taka runda, czy stała tendencja i wiosną będzie jeszcze lepszy? |
| AJK
|
Posted: 3 Gru 2008 01:28:48 02-12-2008 o godz. 19:28 CGC napisał: GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0
Teraz GKS gra z Legią i może być fajny mecz, a Górnik gości wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz nie wygra, to już nie wiem, z kim mógłby. Doświadczenie uczy, że początkowe minuty tego meczu (w porywach do 90-tej, jeśli będzie bezbramkowy remis) będą pantomimą pod tytułem "przewlekłe zatwardzenie górnika". Jak zespół jest w dołku (a górnik z definicji bywa ;-) i trafia na taką właśnie sytuację, gdy brak wygranej oznacza całkowitą kompromitację i punktowe samobójstwo, to (przynajmniej do pierwszej bramki, która może z kolei oznaczać wybuch entuzjazmu i rozerwanie worka z golami) strasznie się na boisku męczy. Wszystko być może. To, że Probierz przekona swoich graczy, że z kim, jak nie z Górnikiem, włączy do składu Fidziukiewicza i Jagiellonia zagra na kompletnego wariata, co po 20 minutach przyniesie 2 bramki i Górnik stwierdzi, że OK, postoimy tu jeszcze trochę, bo głupio tak od razu do domu... Albo to, że Górnik wlezie na Jagę bez gry wstępnej i już w drugiej minucie nastąpi szybki gol. Albo że. Cholera wie... Górnik gra o życie, o życie grają także piłkarze. I to ostatnia kolejka, już nie ma na co patrzeć w rozpisce, że "może następnym razem się uda" bo już nic więcej nie ma aż do marca. Po tym, co gracze Górnika pokazują od wiosny, ich akcje lecą na łeb. Ale że mecz może być męczący (dla widzów chyba nawet bardziej :-)) to racja. |
| UGI
|
Posted: 3 Gru 2008 18:02:20 GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0
a Górnik gości wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz nie wygra, to już nie wiem, z kim mógłby.
Wielka mobilizacja na ten mecz. Kibice zapowiadaja atmosfere jakiej nie bylo od kilku lat. Jesli pilkarze nie wygraja to ponoc otwierajac w swieta drzwi kolędzie, trafia raczej na pięści. Slaba gra slaba gra ale bandytyzm nigdy nie bedzie dobra metoda. Polonia Bytom - Piast Gliwice 1:0
Jak zwykle w meczu Polonii emocje do samego końca. Akcja za akcję, dużo biegania, dużo strzałów, ale Polonia była po prostu wyraźnie lepsza. To jeden z tych meczów, co sytuacje niby są ale człowiek umiera z nudów na trybunie. Nic sie nie dzieje - nic sie nie dzieje - strzal w slupek - nic sie nie dzieje - nic sie nie dzieje - gol z karnego. Mordęga. Aż poszedlem pomachac flagą bo ultrasi prosili :-) Gdyby nie Kasprzik - byłoby ze 3-0 najmarniej.
A mi Piast się podobal. Jak na ich mozliwosci, kilka razy mogli a raz powinni strzelic gola. Na kilka linijek "zasluguje" Zielinski. Jak Leo moze brac takiego pilkarza na zgrupowania? Toż to oczów trzeba nieposiadac. Gość jest zupełnym zerem jeśli chodzi o pozycje napastnika. Jedna dwusetka zmarnowana, w innej sytuacji, zamiast podawac do niepilnowanego kolegi, gamoń strzela gdzies tam. To jest chodzaca masakra. A bluzgów ilu sie nasluchal, na caly mecz ( a gral jakis kwadrans). Choć to przecież Polonia - niech się Lech boi :-)
Nie ma czego, bo Polonii spadl wielki kamien z serca, jakim bylo zdobycie 3 punktów z Piastem. Teraz maja luz blus wiec Lech ich pokona. |
| AJK
|
Posted: 3 Gru 2008 22:02:33 03-12-2008 o godz. 19:02 UGI napisał: GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0
a Górnik gości wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz nie wygra, to już nie wiem, z kim mógłby. Wielka mobilizacja na ten mecz. Kibice zapowiadaja atmosfere jakiej nie bylo od kilku lat. Jesli pilkarze nie wygraja to ponoc otwierajac w swieta drzwi kolędzie, trafia raczej na pięści. Slaba gra slaba gra ale bandytyzm nigdy nie bedzie dobra metoda. Ależ, drogi UGI! Przecież to tylko wspaniale zorganizowana grupa kibiców, która czuje się współodpowiedzialna za klub, znakomicie ożywia atmosferę trybun oraz klubu jako instytucji społecznej, tudzież godnie reprezentuje klub na wyjazdach, będąc swego rodzaju ambsadorem, a dzięki wzorowej współpracy z pionem klubowym, staje się gwarancją, chlumą i dubą... przepraszam, dumą i chlubą. Cholera, to nie ten klub. Znaczy, chyba... Polonia Bytom - Piast Gliwice 1:0
Jak zwykle w meczu Polonii emocje do samego końca. Akcja za akcję, dużo biegania, dużo strzałów, ale Polonia była po prostu wyraźnie lepsza. To jeden z tych meczów, co sytuacje niby są ale człowiek umiera z nudów na trybunie. Nic sie nie dzieje - nic sie nie dzieje - strzal w slupek - nic sie nie dzieje - nic sie nie dzieje - gol z karnego. Mordęga. Aż poszedlem pomachac flagą bo ultrasi prosili :-) Byś obejrzał mecz Arki z Polonią, to byś dopiero stęchł z nudów. Tam się zdarzyło w 67 sekundzie, a ponownie zaczęło się cokolwiek dziać dopiero w 88 minucie :-) Gdyby nie Kasprzik - byłoby ze 3-0 najmarniej.
A mi Piast się podobal. Jak na ich mozliwosci, kilka razy mogli a raz powinni strzelic gola. Pomijając lekką niekonsekwencję :-) życzyłbym sobie, żeby Piast nie wykonywał więcej rzutów rożnych na Banasia, bo nastepnym razem od tego nowatorskiego pomysłu zaziewam się na śmierć. Niech ktoś powie Wleciałowskiemu, że konsekwencja w przypadku "szarańczy" miała swój atut a) w jej zaskakujących modyfkacjach, b) wykorzystaniu kilku zawodników. "Szarańczy" jednym Banasiem się nie zrobi, a manewr "na samotną glizdę" jest nieskuteczny z samego założenia :-) A poważniej: chyba dobrez by chłopakom zrobiło, gdyby się Wleciałowski zdecydował i grał stabilnym ustawieniem. Bo na razie napastnicy Piasta rażą niezgraniem i wywołaną tym nerwowością. Na kilka linijek "zasluguje" Zielinski. Jak Leo moze brac takiego
pilkarza na zgrupowania? Toż to oczów trzeba nieposiadac. Gość jest zupełnym zerem jeśli chodzi o pozycje napastnika. Jedna dwusetka zmarnowana, w innej sytuacji, zamiast podawac do niepilnowanego kolegi, gamoń strzela gdzies tam. To jest chodzaca masakra. A bluzgów ilu sie nasluchal, na caly mecz ( a gral jakis kwadrans). Jak za dawnych, dobrych czasów... :-) Na miejscu Motyki zacząłbym się zastanawiać nad przekwalifikowaniem faceta na skrzydłowego. "Tu jest twój korytarzyk, Michałku: od linii bocznej na szerokość 10-15 metrów. Przejdziesz dalej - masz w kły, będziesz strzelał - masz w kły double. Masz biegać w tym korytarzu, odbierać piłki, biegać, dośrodkowywać, wracać, odbierać, biegać, dośrodkowywać... Młody Sikora, gdy przestawał być wystawiany w ataku, zaczynał być produktywny. Choć to przecież Polonia - niech się Lech boi :-)
Nie ma czego, bo Polonii spadl wielki kamien z serca, jakim bylo zdobycie 3 punktów z Piastem. Teraz maja luz blus wiec Lech ich pokona. Teoretycznie wszystko na to wskazuje. Ale Polonia to zespół, który w tej rundzie wymyka się teoriom :-) |
| UGI
|
Posted: 4 Gru 2008 17:05:44 A mi Piast się podobal. Jak na ich mozliwosci, kilka razy mogli a raz
powinni strzelic gola. Pomijając lekką niekonsekwencję :-) Dobra, może nie podobał ale zaskoczył. Sądziłem, że będą siedzieć na swojej połowie, grać na zero z tyłu i czasem kontrować. Tym czasem to oni przejeli w pierwszej polowie inicjatywe i stworzyli kilka okazji. życzyłbym sobie, żeby Piast nie
wykonywał więcej rzutów rożnych na Banasia, bo nastepnym razem od tego nowatorskiego pomysłu zaziewam się na śmierć. A o co generalnie chodzi? Mozliwe, że jak Piast robił rzuty rożne to ja akurat ziewałem :-) Jak za dawnych, dobrych czasów... :-)
Na miejscu Motyki zacząłbym się zastanawiać nad przekwalifikowaniem faceta na skrzydłowego. Polonia bardzo rzadko gra na skrzydle kims innym niż Trzeciak. Jaromin najczęściej stoi i się przygląda. Ale pomysł ciekawy, może w końcu pokazałby swoją legendarną prędkość, której jeszcze nie widziałem. "Tu jest twój korytarzyk, Michałku: od linii bocznej na szerokość 10-15 metrów. Przejdziesz dalej - masz w kły,
będziesz strzelał - masz w kły double. Masz biegać w tym korytarzu, odbierać piłki, biegać, dośrodkowywać, wracać, odbierać, biegać, dośrodkowywać... Daj spokój, jak on to wszystko zapamieta? :-) Teoretycznie wszystko na to wskazuje. Ale Polonia to zespół, który w tej
rundzie wymyka się teoriom :-) Racja ale o takie cuda to naprawde ciezko. Noo chyba, że dziś Lechici zostawią zdrowie na boisku i w niedziele nie bedzie im sie chcialo. Ale wątpię. |
| AJK
|
Posted: 4 Gru 2008 18:40:35 04-12-2008 o godz. 18:05 UGI napisał: życzyłbym sobie, żeby Piast nie wykonywał więcej rzutów rożnych na
Banasia, bo nastepnym razem od tego nowatorskiego pomysłu zaziewam się na śmierć. A o co generalnie chodzi? Mozliwe, że jak Piast robił rzuty rożne to ja akurat ziewałem :-) Proste. Potrzebny jest Banaś, piłka i cała reszta. W polu karnym stawia się Banasia i każe mu się stać. Wybijający rzut rożny stara się trafić piłką w głowę Banasia. Banaś usiłuje trafić piłką do siatki. Cała reszta teoretycznie robi zamieszanie, ale praktycznie stoi i się gapi czy piłka trafi Banasia, który trafi. W skład calej reszty wchodzą zarówno gracze Piasta, jak przeciwnika. Po krótkiej chwili wszystko wraca do normy, a grę wznawia bramkarz. Miejsce wznowienia zależy od tego, czy piłka trafiła Banasia i czy Banaś trafił w cokolwiek. "Szarańcza" to przy tym nanotechnologia. Jak za dawnych, dobrych czasów... :-)
Na miejscu Motyki zacząłbym się zastanawiać nad przekwalifikowaniem faceta na skrzydłowego. Polonia bardzo rzadko gra na skrzydle kims innym niż Trzeciak. Jaromin najczęściej stoi i się przygląda. Ale pomysł ciekawy, może w końcu pokazałby swoją legendarną prędkość, której jeszcze nie widziałem. Trzeciak nie jest z gumy, co było widać ostatnio i nie zawsze będzie w takiej formie jak tej jesieni, a prędkość Zieliński czasem pokazuje, dlatego pomyślałem o skrzydłowym. "Tu jest twój korytarzyk, Michałku: od linii
bocznej na szerokość 10-15 metrów. Przejdziesz dalej - masz w kły,
będziesz strzelał - masz w kły double. Masz biegać w tym korytarzu, odbierać piłki, biegać, dośrodkowywać, wracać, odbierać, biegać, dośrodkowywać... Daj spokój, jak on to wszystko zapamieta? :-) Na trenigach można używać elektrycznego pastucha - przynajmniej teren zapamięta :-) Teoretycznie wszystko na to wskazuje. Ale Polonia to zespół, który w tej
rundzie wymyka się teoriom :-) Racja ale o takie cuda to naprawde ciezko. Noo chyba, że dziś Lechici zostawią zdrowie na boisku i w niedziele nie bedzie im sie chcialo. Ale wątpię. Raczej też. Cała nadzieja w Motyce. Jeśli powie: "Kochani, wycieczki i premie dla was już są, ale jeśli nie wygracie z Lechem, to powiem waszym żonom, że chcieliście, aby klub sprzedał wycieczki, a pieniądze wypłacił wam w tajemnicy przed żonami. Wasz wybór"... to sorry, ale strzępy Lecha długo będą zbierane przez okolicznych włościan :-) |
| Koriat
|
Posted: 12 Gru 2008 20:24:05 [...] Poza tym zaczęła się agonia Kmity Zabierzów. Gmina zamiast 400 tysięcy
przeznaczyła na klub 150 i nie trzeba było długo czekać na reakcję Krzysztofa Dudy. Wruszył ramionami, "ileż można kopać się z koniem?" mruknął pewnie pod nosem i złożył rezygnację z funkcji wiceprezesa. Na jakieś fundusze Kmita może jeszcze liczyć do końca sezonu, ale trener Robert Moskal już z klubu odszedł. Za namową Dudy objął Sandecję i z nią obaj będą walczyli o awans do I ligi. Wiadomo, że za Moskalem podąży przynajmniej kilku pikarzy Kmity [...]. Przypadek Kmity dedykujemy wszystkim radnym tego świata. Mogli mieć reklamówkę miasta, Ale jaką reklamówkę? Tzn. co? Ludzie w Polsce będą wiedzieli gdzie jest Zabierzów? Turyści będą tam przyjeżdżać? klub przy dobrym
"pograniu" układami mógł być zapleczem Wisły i/lub Cracovii, stamtąd ściagać publiczność, zawodników, zarabiać na transferach w obie strony (do Ekstraklasy i do II ligi). Ej, AJK jak Cię proszę! Jak Ty to widzisz? Kto będzie przyjeżdżał z Krakowa do Zabierzowa, żeby zobaczyć mecz II tfu I ligi - np. z GKP Gorzów Wlkp., czy Dolcanem Ząbki? Popatrz na frekwencję na meczach "zgodowych" z Arką, Polonią. Zasadniczej różnicy w ilości widzów nie było widać. Jedyna sytuacja, gdy stadion Kmity zapełniał się kibicami to sparingi z Wisłą - ale to było spowodowane układami personalnymi. Niestety, dla radnych było to piąte koło
u drabiniastego wozu, Bo to było 5 koło u wozu, niekoniecznie drabiniastego. dopust boży, plaga egipska i chodzący ancykryst -
coś, co koniecznie trzeba było udupić, Nie stać mnie na najnowszy model Bentleya, ale jakby jakiś szejk arabski zasponsorowałby mi jego zakup to... dalej by mnie nie było stać na jego utrzymanie. Gdyby jednak ten szejk arabski zobowiązał się, że będzie go utrzymywał - paliwo, przeglądy, części - to czemu nie - z przyjemnością przyjmę go na stan. I sprzedam go 5 min. po tym, jak szejk arabski poinformuje mnie, że mu się znudziło to sponsorowanie. Przykład może przejaskrawiony, ale z Kmitą było podobnie. K.Duda (o ile mnie pamięć nie myli) sponsorował 3 ligę w Krzeszowicach i w pewnym momencie przeniósł się do Zabierzowa - do klubu, który nigdy nie grał wyżej niż w 3 lidze (o ile w ogóle grał wcześniej w 3 lidze). Nigdy nie miał takich możliwości, ani aspiracji. Znalazł się ktoś, kto powiedział pobawię się za swoje - w porządku. Ale po jasną cholerę pakować w to publiczną kasę. I to na co? Żeby jeszcze chodziło o dofinansowanie infrastruktury, bo PZPN wyrzuci z ligi. Ale to miała być kasa na paru przeciętnych grajków. bo przeszkadza w dolce
nicnierobiente. Nie w dolce nicnierobiente tylko pilnowanie przed wyrzucaniem pieniędzy w blotoniente. Druga cholera w bok publiczności, której nigdy nie było.
No i tu jest podstawowa wskazówka dla radnych jak powinni się zachować. Czy uważasz, że naprawdę jest sens wydawać 400k zł tylko po to, żeby 2xmiesiąc 200 osób oglądało przeciętne mecze przeciętnej drużyny? Pewnie tak miało być, pewnie taki jest los małych klubów z prowincji,
ale szkoda. Gdyby komuś zależało, przygoda z I ligą mogła potrwać dłużej. Nie zależało. Przede wszystkim nie zależało mieszkańcom Gminy. W klubie zostaje trener Kruk i będzie próbował utrzymac Kmitę w I lidze.
Może dojdzie do jakieś wymiany pikarzy z Sandecją (bo tam trzeba zrobć miejsce dla nowych), może, może, może.... No i tu Gmina powinna pomóc, żeby regularnie opłacany trener zebrał 18 juniorów lub tzw. młodzieżowców, którzy za co najwyżej diety dograją rundę wiosenną traktując to jako przygodę, albo szansę pokazania się innym klubom - szczegolnie bramkarz :). 27.11 w Skotnikach rozegrano sparing. Kmita przegrał z Sandecją 1:4.
Takie requiem. Tak na marginesie ruch Dudy jest logiczny i sensowny. NSącz w porównaniu z Zab.to metropolia. Sandecja grywała w II lidze, w odległości 10 km od NS nie ma żadnego wielkiego miasta. Jednym słowem - przy dobrym zarządzaniu można stworzyć klub na II ligę (żeby ich jasna cholera wzięła z tym nazewnictwem! - wiadomo o co chodzi - o zaplecze Ekstraklasy). Wówczas można liczyć na frekwencję na poziomie 3 tys. osób - a to jest już konkretny wynik. Śmiem twierdzić, że w miarę dobrze zarządzana Sandecja miałaby frekwencję lepszą niż kluby z wielu większych miast. Pozdrawiam Koriat |
| AJK
|
Posted: 15 Gru 2008 15:45:55 12-12-2008 o godz. 21:24 Koriat napisał: Poza tym zaczęła się agonia Kmity Zabierzów. Gmina zamiast 400 tysięcy
przeznaczyła na klub 150 i nie trzeba było długo czekać na reakcję Krzysztofa Dudy. Wruszył ramionami, "ileż można kopać się z koniem?" mruknął pewnie pod nosem i złożył rezygnację z funkcji wiceprezesa. Na jakieś fundusze Kmita może jeszcze liczyć do końca sezonu, ale trener Robert Moskal już z klubu odszedł. Za namową Dudy objął Sandecję i z nią obaj będą walczyli o awans do I ligi. Wiadomo, że za Moskalem podąży przynajmniej kilku pikarzy Kmity [...]. Przypadek Kmity dedykujemy wszystkim radnym tego świata. Mogli mieć reklamówkę miasta, Ale jaką reklamówkę? Tzn. co? Ludzie w Polsce będą wiedzieli gdzie jest Zabierzów? Turyści będą tam przyjeżdżać? Jakąkolwiek. Reklama niekoniecznie musi się przekładać na natychmiastowe zyski. Po co liga w Wodzisławiu na przykład? Ale kiedy buduje się Business Park i chce się przyciągnąć możliwie najwięcej poważnych instytucji, kiedy chce się być biznesowym zapleczem dla Krakowa czy konkurencją dla podkrakowskich miasteczek... to może lepiej mieć coś, co przekona przybyszów, że się Zabierzów do wiochy różni. Kwota nie była astronomiczna. klub przy dobrym "pograniu" układami mógł być zapleczem Wisły i/lub
Cracovii, stamtąd ściagać publiczność, zawodników, zarabiać na transferach w obie strony (do Ekstraklasy i do II ligi). Ej, AJK jak Cię proszę! Jak Ty to widzisz? Kto będzie przyjeżdżał z Krakowa do Zabierzowa, żeby zobaczyć mecz II tfu I ligi - np. z GKP Gorzów Wlkp., czy Dolcanem Ząbki? Popatrz na frekwencję na meczach "zgodowych" z Arką, Polonią. Zasadniczej różnicy w ilości widzów nie było widać. Jedyna sytuacja, gdy stadion Kmity zapełniał się kibicami to sparingi z Wisłą - ale to było spowodowane układami personalnymi. Na razie Kmita grał (czy będzie grał) w lidze z Widzewem, Zagłębiem Lubin, Koroną, w pucharze z Polonią... Było czym przyciągać, tylko nikomu na tym nie zależało. Samemu klubowi chyba nie bardzo, bo dowiedzenie się na stronie www, kiedy jest mecz graniczyło z cudem. Klub się odął, miasto też, przyjdzie kto, to przyjdzie, a nie - to cholera mu w bok. Przy takim dojeździe jaki jest z Krakowa - autobus pod sam stadion, pociąg 100 metrów od stadionu - można się było choć spróbować pobawić w przyciąganie widowni. Biletów i tak zawsze zostawało w cholerę, co szkodziło rozdać między dzieciaki? W Krakowie, w okolicy... Publiczność jest "do wychowania". Ale trzeba się ciut postarać, a nie wyłącznie kasować 12 złotych za mecz w wtorek o 13:00. Także wspólpraca z klubami mogła wyglądać inaczej. Wisła ma młodziaków z którymi nie wie, co zrobić i rozpożycza ich także po I lidze (ktoś tam poszedł do Floty), Cracovia za Majewskiego też sobie pozwalała na marnotrawienie graczy. Mogli grać w Kmicie. Do Ekstraklasy by nie awansowali, ale może Kmita nie szorowałby dołów tabeli. A do Zabierzowa mogliby zjeżdżać skauci. Warszawa ma swój Znicz Pruszków. Kraków - przy odrobinie chęci i zaangażowania (nawet nie tylko finansowego, organizacyjno-pomyślunkowego bardziej) mógł mieć swój Zabierzów. Ale nikomu nie zależało. No to będzie miał Nowy Sącz i też dobrze. Niestety, dla radnych było to piąte koło
u drabiniastego wozu, Bo to było 5 koło u wozu, niekoniecznie drabiniastego. Mentalnie drabiniastego. Z sianem. dopust boży, plaga egipska i chodzący ancykryst - coś, co koniecznie
trzeba było udupić, Nie stać mnie na najnowszy model Bentleya, ale jakby jakiś szejk arabski zasponsorowałby mi jego zakup to... dalej by mnie nie było stać na jego utrzymanie. Gdyby jednak ten szejk arabski zobowiązał się, że będzie go utrzymywał - paliwo, przeglądy, części - to czemu nie - z przyjemnością przyjmę go na stan. I sprzedam go 5 min. po tym, jak szejk arabski poinformuje mnie, że mu się znudziło to sponsorowanie. Przykład może przejaskrawiony, ale z Kmitą było podobnie. K.Duda (o ile mnie pamięć nie myli) sponsorował 3 ligę w Krzeszowicach i w pewnym momencie przeniósł się do Zabierzowa - do klubu, który nigdy nie grał wyżej niż w 3 lidze (o ile w ogóle grał wcześniej w 3 lidze). Nigdy nie miał takich możliwości, ani aspiracji. Znalazł się ktoś, kto powiedział pobawię się za swoje - w porządku. Ale po jasną cholerę pakować w to publiczną kasę. I to na co? Żeby jeszcze chodziło o dofinansowanie infrastruktury, bo PZPN wyrzuci z ligi. Ale to miała być kasa na paru przeciętnych grajków. Tutaj szejk zasponsorował zakup i paroletnie utrzymanie. Wystarczyło w to wejść i wykorzystać te trzy lata, a nie prychać ze wzgardą, że jakiś geszefciarz psuje słodką świadomość, że wystarczy mieć szynkę do chleba i nowy siding na ścianach, żeby być kurnazenuśelitą. I liga za wysoko? No to mieć klub na mierę drugiej. Tymczasem grozi spalona ziemia i nawet z IV moga byc problemy. A po co pakować publiczne pieniądze? A Wisłę po co? A w Cracovię? A w operę? Po co to komu? Dla garstki kiboli i jakichś wyfraczonych snobów? Nie dość, że kosztuje to setki milionów, to jeszcze potem remontować trzeba, utrzymywać, na jakieś przedstawienia wydawać. Lepiej postawić fabryki, centra handlowe albo dać każdemu po 100 milionów. I broń Boże, jakichś boisk dla dzieci, żeby się nie nauczyły pocić w biegu i mówić brzydko, bo z tej piłki to tylko sodowa i komórka. I rzut oszczepem zlikwidujmy, i brydża, i bezporoduktywne biblioteki. Nie stać nas. Są poważniejsze potrzeby, a jak ktoś chce se pogolądać osiłków, to niech płaci sam. I książki też niech sobie sam kupuje. bo przeszkadza w dolce nicnierobiente.
Nie w dolce nicnierobiente tylko pilnowanie przed wyrzucaniem pieniędzy w blotoniente. Jasne. Polski radny to nic innego nie robi, tylko pilnuje, żeby pieniądze w błoto nie szły :-)) W cudze błoto, znaczy. Kmita miał stabilnego sponsora i wymagał stosunkowo niewielkiego dodatku ze strony gminy. Bardziej zainteresowania, pomyślunku jak go "sprzedać", rozreklamować, wykorzystać. No, ale tera, kumie, będzie lepiej. Znaczy, będzie takie samo gie, publiczne pieniądze będą dalej w owo gie lecieć i marnować się jako wprzódy, ale za to Kmity też nie będzie. I to się, kumie, nazywa, postępkurnaorazracjonalność. Druga cholera w bok publiczności, której nigdy nie było.
No i tu jest podstawowa wskazówka dla radnych jak powinni się zachować. Czy uważasz, że naprawdę jest sens wydawać 400k zł tylko po to, żeby 2xmiesiąc 200 osób oglądało przeciętne mecze przeciętnej drużyny? Jest sens budować Cracovii stadion na naście tysięcy, skoro od paru lat na jej mecze chodzi 2-4 tysiące (if any)? Jest sens pakować setki milionów w Operę, a potem jeszcze po parę miesięcznie, żeby gromada snobów miała uciechę z prowincjonalnie (bo La Scala to nie będzie, zgódźmy się) popiskujących tenorów i basów? TVP Kultura i TVP Historia też w sumie są o kant roztłuc. Wydatki cholerne, a zwrotu z reklam nie ma... No i ta lekka atletyka. Czy łucznictwo... tu dopiero straty i przeciętność. Zaorać. Róbmy wyłącznie Winki i Sylwestry. Co miesiąc. Pewnie tak miało być, pewnie taki jest los małych klubów z prowincji,
ale szkoda. Gdyby komuś zależało, przygoda z I ligą mogła potrwać dłużej. Nie zależało. Przede wszystkim nie zależało mieszkańcom Gminy. Też. Choć kiedy mecze są rozgrywane w porach szkolno-pracowych, to 3/4 publiczności skreśla się z miejsca, a na samych emerytach nie pojedzie się daleko. W klubie zostaje trener Kruk i będzie próbował utrzymac Kmitę w I lidze.
Może dojdzie do jakieś wymiany pikarzy z Sandecją (bo tam trzeba zrobć miejsce dla nowych), może, może, może.... No i tu Gmina powinna pomóc, żeby regularnie opłacany trener zebrał 18 juniorów lub tzw. młodzieżowców, którzy za co najwyżej diety dograją rundę wiosenną traktując to jako przygodę, albo szansę pokazania się innym klubom - szczegolnie bramkarz :). No, zaraz... ale po co? Przecież to marnowanie publicznych pieniędzy. Szans na utrzymanie nie ma, sponsora nie ma, nowy nie przyjdzie, publiczność nie przyjdzie tym bardziej... Skoro nie warto było dołożyć paru złotych do utrzymania drużyny w I lidze, choćby do końca sezonu, to po co marnować pieniądze dla uciechy dwóch czy trzech jeszcze bardziej przeciętnych grajków, którzy spadną w stylu żałosnym i tylko wstyd będzie. 27.11 w Skotnikach rozegrano sparing. Kmita przegrał z Sandecją 1:4.
Takie requiem. Tak na marginesie ruch Dudy jest logiczny i sensowny. NSącz w porównaniu z Zab.to metropolia. Sandecja grywała w II lidze, w odległości 10 km od NS nie ma żadnego wielkiego miasta. Jednym słowem - przy dobrym zarządzaniu można stworzyć klub na II ligę (żeby ich jasna cholera wzięła z tym nazewnictwem! - wiadomo o co chodzi - o zaplecze Ekstraklasy). Wówczas można liczyć na frekwencję na poziomie 3 tys. osób - a to jest już konkretny wynik. Śmiem twierdzić, że w miarę dobrze zarządzana Sandecja miałaby frekwencję lepszą niż kluby z wielu większych miast. A tu - pełna zgoda. Większe miasto, mniejsza konkurencja, większe pięniadze i - las but not least - miasto (w sensie instytucji), któremu zależy. To nawet nie trzeba wielkich wysiłków organizacyjnych, żeby to wypaliło. Więc też się Dudzie nie dziwię, że po paru latach kopania się z koniem przenosi się do Nowego Sącza. A Kmity mi zwyczajnie żal. |
| Koriat
|
Posted: 15 Gru 2008 19:46:01 12-12-2008 o godz. 21:24 Koriat napisał:
[...] Ale jaką reklamówkę? Tzn. co? Ludzie w Polsce będą wiedzieli gdzie jest
Zabierzów? Turyści będą tam przyjeżdżać? Jakąkolwiek. Reklama niekoniecznie musi się przekładać na natychmiastowe zyski. Po co liga w Wodzisławiu na przykład? Ale kiedy buduje się Business Park i chce się przyciągnąć możliwie najwięcej poważnych instytucji, kiedy chce się być biznesowym zapleczem dla Krakowa czy konkurencją dla podkrakowskich miasteczek... to może lepiej mieć coś, co przekona przybyszów, że się Zabierzów do wiochy różni. Kwota nie była astronomiczna. Ale właśnie kwota była duża. Poza tym nic nie dawała, bo pozwalała dograć sezon. A co potem? Zresztą ja nie mam nic przeciwko dotowaniu klubu przez Gminę, po to żeby dograł sezon, ale chciałbym, aby te pieniądze były przeznaczone na koszty związane z organizacją meczów (transport, firma ochroniarska, etc.), a nie na zawodowych piłkarzy. [...] Na razie Kmita grał (czy będzie grał) w lidze z Widzewem, Zagłębiem
Lubin, Koroną, w pucharze z Polonią... Było czym przyciągać, tylko nikomu na tym nie zależało. Ale przecież to nie była sytuacja wyjątkowa. Sezon wcześniej też grały mocne zespoły i też jakoś to nie wywoływało nadmiernego zainteresowania. Samemu klubowi chyba nie bardzo, bo dowiedzenie się
na stronie www, kiedy jest mecz graniczyło z cudem. Klub się odął, miasto też, przyjdzie kto, to przyjdzie, a nie - to cholera mu w bok. Zabierzów to nie jest miasto. To wieś. A ile wsi w tym kraju ma/powinno mieć drużynę występującą w 2 klasie rozgrywkowej? Przy takim
dojeździe jaki jest z Krakowa - autobus pod sam stadion, pociąg 100 metrów od stadionu - można się było choć spróbować pobawić w przyciąganie widowni. Biletów i tak zawsze zostawało w cholerę, co szkodziło rozdać między dzieciaki? W Krakowie, w okolicy... Publiczność jest "do wychowania". Ale trzeba się ciut postarać, a nie wyłącznie kasować 12 złotych za mecz w wtorek o 13:00. Także wspólpraca z klubami mogła wyglądać inaczej. Wisła ma młodziaków z którymi nie wie, co zrobić i rozpożycza ich także po I lidze (ktoś tam poszedł do Floty), Cracovia za Majewskiego też sobie pozwalała na marnotrawienie graczy. Mogli grać w Kmicie. Do Ekstraklasy by nie awansowali, ale może Kmita nie szorowałby dołów tabeli. A do Zabierzowa mogliby zjeżdżać skauci. Warszawa ma swój Znicz Pruszków. Kraków - przy odrobinie chęci i zaangażowania (nawet nie tylko finansowego, organizacyjno-pomyślunkowego bardziej) mógł mieć swój Zabierzów. Ale nikomu nie zależało. Na pewno wiele mogło być lepiej zorganizowane. Zgodzę się z Tobą, że Wisła i Cracovia mogły potraktować - nawet wspólnie - Kmitę jako satelitę - nawet opłacić w miarę dobrego szkoleniowca i wypożyczać tam młodych zawodników, dla których Młoda Ekstraklasa to trochę za nisko, a I drużyna za wysoko. Ale też trudno mieć pretensję tylko i wyłącznie do Kmity o to, że nikt tego nie zrealizował. No to będzie miał Nowy Sącz i też dobrze.
Co tam dobrze. Dużo lepiej, że będzie miał NS, miasto prawie stutysięczne. Zresztą - oto porównanie potencjału ludności: Zabierzów - 5 tys.osób, NS 85 tys. osob. Niestety, dla radnych było to piąte koło
u drabiniastego wozu, Bo to było 5 koło u wozu, niekoniecznie drabiniastego. Mentalnie drabiniastego. Z sianem. Jaki wóz nie jest istotne - jaki by nie był - czy drabiniasty z sianem, czy pięknie rzeźbiona dorożka - na drodze przeszkadza. [...] Tutaj szejk zasponsorował zakup i paroletnie utrzymanie. Wystarczyło w to
wejść i wykorzystać te trzy lata, a nie prychać ze wzgardą, że jakiś geszefciarz psuje słodką świadomość, że wystarczy mieć szynkę do chleba i nowy siding na ścianach, żeby być kurnazenuśelitą. I liga za wysoko? No to mieć klub na mierę drugiej. Tymczasem grozi spalona ziemia i nawet z IV moga byc problemy. I dlatego napisałem - dać tyle pieniędzy, aby wystarczyło na organizację meczów i wyjazdy na mecze. Żeby faktycznie można było spróbować za rok w 2 lidze. A po co pakować publiczne pieniądze? A Wisłę po co? A w Cracovię? A w
operę? Po co to komu? Dla garstki kiboli i jakichś wyfraczonych snobów? Nie dość, że kosztuje to setki milionów, to jeszcze potem remontować trzeba, utrzymywać, na jakieś przedstawienia wydawać. Lepiej postawić fabryki, centra handlowe albo dać każdemu po 100 milionów. I broń Boże, jakichś boisk dla dzieci, żeby się nie nauczyły pocić w biegu i mówić brzydko, bo z tej piłki to tylko sodowa i komórka. I rzut oszczepem zlikwidujmy, i brydża, i bezporoduktywne biblioteki. Nie stać nas. Są poważniejsze potrzeby, a jak ktoś chce se pogolądać osiłków, to niech płaci sam. I książki też niech sobie sam kupuje. No nie rozpędzaj się. Ja nie jestem przeciwko wydawaniu publicznych pieniędzy na szczytne cele, tylko przeciwko marnotrawieniu pieniędzy. Nie mam nic przeciwko wydaniu tych 400 tys. na boiska dla dzieci, etc. Natomiast naprawdę nie widzę powodów, dla których gmina Zabierzów ma utrzymywać Bagnickiego, etc. bo przeszkadza w dolce nicnierobiente.
Nie w dolce nicnierobiente tylko pilnowanie przed wyrzucaniem pieniędzy w blotoniente. Jasne. Polski radny to nic innego nie robi, tylko pilnuje, żeby pieniądze w błoto nie szły :-)) W cudze błoto, znaczy. Tego nie powiedziałem. Każdy radny ciągnie kołderkę w swoją stronę - to oczywiste. W tym wypadku udało im się znaleźć 400 tys.zł, które mogły byc wydane bez sensu. Czy nowe przeznaczenie tej kasy ma jakiś sens? Nie wiem - być może też nie. Kmita miał stabilnego sponsora i wymagał stosunkowo niewielkiego dodatku
ze strony gminy. Bardziej zainteresowania, pomyślunku jak go "sprzedać", rozreklamować, wykorzystać. No, ale tera, kumie, będzie lepiej. Znaczy, będzie takie samo gie, publiczne pieniądze będą dalej w owo gie lecieć i marnować się jako wprzódy, ale za to Kmity też nie będzie. I to się, kumie, nazywa, postępkurnaorazracjonalność. Nie wiem, co będzie teraz. Wiem, że utrzymywanie przez 5tysięczną gminę zespołu w I lidze sensu nie ma, więc nie dziwię się radnym, że nie chcieli utrzymywać drużyny. Raz jeszcze powtórzę - co najwyżej powinni dać kasę, aby można było dograć sezon do końca i nie zaczynać od którejś tam ligi. Druga cholera w bok publiczności, której nigdy nie było.
No i tu jest podstawowa wskazówka dla radnych jak powinni się zachować. Czy uważasz, że naprawdę jest sens wydawać 400k zł tylko po to, żeby 2xmiesiąc 200 osób oglądało przeciętne mecze przeciętnej drużyny? Jest sens budować Cracovii stadion na naście tysięcy, skoro od paru lat na jej mecze chodzi 2-4 tysiące (if any)? To, że duże miasto buduje stadion na 15 tys. ludzi (chyba tyle?) klubowi na mecze którego przychodzi po 3-4 tys. osób nie oznacza, że gminy ościenne też mają podejmować działania o podobnym sensie i logice. Jest sens pakować setki
milionów w Operę, a potem jeszcze po parę miesięcznie, żeby gromada snobów miała uciechę z prowincjonalnie (bo La Scala to nie będzie, zgódźmy się) popiskujących tenorów i basów? Tak jest. TVP Kultura i TVP Historia
też w sumie są o kant roztłuc. Wydatki cholerne, a zwrotu z reklam nie ma... Ale osobny TVP Kultura dla każdej wsi? To już byłaby przesada. No i ta lekka atletyka. Czy łucznictwo... tu dopiero straty i
przeciętność. Zaorać. Róbmy wyłącznie Winki i Sylwestry. Co miesiąc. Tak zupełnie poważnie. Nie mam nic do łuczników. Ale coś mi przebija w Twoim tekście myślenie a`la Gołaś (tak się nazywał ten nasz bywszy prezydent?) i jego pomnik ku potomności w postaci toru kajakowego. [...] No, zaraz... ale po co? Przecież to marnowanie publicznych pieniędzy.
Szans na utrzymanie nie ma, sponsora nie ma, nowy nie przyjdzie, publiczność nie przyjdzie tym bardziej... Skoro nie warto było dołożyć paru złotych do utrzymania drużyny w I lidze, choćby do końca sezonu, to po co marnować pieniądze dla uciechy dwóch czy trzech jeszcze bardziej przeciętnych grajków, którzy spadną w stylu żałosnym i tylko wstyd będzie. Czy Ty zawsze tak metodą zerojedynkową? Przecież wyraźnie pisałem - nie powinno być dotacji z budżetu Gminy na pensje dla grajków i generalnie utrzymywanie klubu I ligi. Natomiast można wspomóc klub, aby dograł sezon np. juniorami, albo tymi, którzy zgodzą się grać za darmo. Zresztą, albo z lektury Twojej wypowiedzi, albo z innych źródeł wynikało, że Gmina nie powiedziała "nie", a wprost przeciwnie zaproponowała dotację w kwocie 150 tys. zł (coś takiego mi się kojarzy). Natomiast nie zgodziła się na 400 tys. [...] A tu - pełna zgoda. Większe miasto, mniejsza konkurencja, większe
pięniadze i - las but not least - miasto (w sensie instytucji), któremu zależy. To nawet nie trzeba wielkich wysiłków organizacyjnych, żeby to wypaliło. Więc też się Dudzie nie dziwię, że po paru latach kopania się z koniem przenosi się do Nowego Sącza. A Kmity mi zwyczajnie żal. Ale czego tu ma być żal? Kmita to klub lokalny - taki był zawsze. Mecze Kmity z Zagłębiem Lubin, czy GKP Gorzów Wlkp. to jakaś pomyłka. Kmita powinien grać ze Świtem Krzeszowice i Dragonem Szczyglice. Jestem przekonany, że takie "derby" wywołałyby w tej miejscowości zainteresowanie porównywalne z meczami z Lubinem. Pozdrawiam Koriat |
| AJK
|
Posted: 8 Gru 2009 09:11:39 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 1:2 Typowy mecz ligowy - biegali, strzelali, czasem nawet było widać w tym ślad myśli. Nie nudziłem się, ale żebym się zbytnio emocjonował - też nie można powiedzieć. Dobrze, że ktoś pierwszy strzelił bramkę, bo inaczej pewnie groziłoby nam 0:0, a tak - coś się działo. Lechia była wyraźnie lepsza, szybsza, wiedziała co, dlaczego i w którą stronę. Świetne spotkanie rozegrał Surma, nieźle zagrał Nowak, uważnie obrona, Buzała przy pierwszej bramce, moim zdaniem, przestraszył się okazji, ale na szczęście podaniu mu wyszło. Arka "zaskoczyła" dopiero po wejściu Wachowicza, kiedy mogła grać coś innego niż tylko "do Trytki, który strzela wszędzie równocześnie i wszędzie źle". Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 0:0 Wydawało się, że Legia rozklepie Zagłębie, a kiedy zszedł Traore wydawało się, że rozklepie tym łatwiej. Tymczasem sytuacji bramkowych obie drużyny miały tyle samo, a nawet powiedziałbym, że Zagłębie miało ich więcej. Znaczy, tych lepszych. Mecz od 70 minuty był naprawdę emocjonujący, Zagłębie zagrało prawdziwie "po smudowemu", na Legię też dało się patrzeć. W Lubinie na wielki plus Kocot, na średni Jackiewicz i Świerczewski. Środek obrony poza sytuacją z Mięcielem - uważnie. Baty należą się Micanskiemu i Dinisowi. Takie sytuacje zmarnować... Legia grała swoje - Rybus, Rzeźniczak i Borysiuk nieźle, Astiz bardzo dobrze, Choto nierówno, Mięciel źle, a Mucha znowu zasłużył na półroczną premię. Od pewnego momentu oglądało się to bez bólu, choć pewnie kibice Legii klną na czym świat stoi. I nic dziwnego - idealna szansa na dogonienie Wisły na razie poszła się kochać. Fajny był "dalszy" liniowy - przez cały mecz obśmiewałem się jak norka. Piłkarze pewnie mniej :-) Cracovia - Śląsk Wrocław 1:0 Kibice Cracovii z właściwą sobie kulturą oznajmili po meczu, co Śląskowi robi cała Polska i muszę przyznać, że wcale się całej Polsce nie dziwię. Obie drużyny odstawiły ligowszczyznę, ale Śląsk odstawił ligowszczyznę wyjątkowo nędzną, mizerną, nudną i wręcz rzygliwą. Jeden Mila coś tam próbował dorzucać, a reszta była nie milczeniem, ale jękiem rozpaczy. Szewczuk i Socha zwłaszcza. Pierwszy celny strzał na bramkę - 90 minuta, dziękuję uprzejmie. Niegrająca wcale dobrej piłki Cracovia wygrała zasłużenie i bez większego trudu, a gdyby Matusiak nie był łajza albo Goliński miał więcej szczęścia, to Śląsk po prostu by się skompromitował, przegrywając 0:3. Odra Wodzisław - Jagiellonia Białystok 2:2 Emocje były do końca i były odwrotnie proporcjonalne do poziomu. Prowadzenie Odry było zaskakujące ale zasłużone, a wyrównanie nie było zaskakujące, ale nie było też zasłużone. Znaczy, wyrównanie i owszem, ale pierwszej bramki dla Odry być nie powinno. W Odrze na wielkie pochwały zasłużył Buchalik - nie spalił się po dwóch obfitych w bramki meczach, dziś zagrał spokojnie, pewnie i parę razy uratował Odrę przed stratą gola. Wreszcie dobrze zagrał Bueno, za to bardzo słabo Piechniak a jego pomeczowe ryki na sędziego mnie osłabiły: facet, strzelilbyś tę setkę, coś ją miał, to by było 2:0, potem 3:0 i bez stresów. Kowalczyk - jak to Kowalczyk. Co ten facet robi w Ekstraklasie - zagadka stulecia. W dodatku zaraził tym Pielorza. Co zrobił przy pierwszym karnym "bliższy" sędzia liniowy i sędzia główny - wszyscy widzieli. Jagiellonia rozczarowująco - jedynie na Bruno i Lewczuka dało się patrzeć bez płaczu. Frajerski remis Odry, bardzo frajerski. GKS Bełchatów - Polonia Bytom 2:2 Szybki mecz, dużo okazji, ładne bramki i zasłużony remis. GKS mógł wygrać mecz w pierwszej połowie, Polonia powinna go wygrać w drugiej, Nowak jak zwykle odniósł kontuzję, Podstawek znowu chrzanił wszystko, co dostał, świetny mecz zagrał za to Zieliński, Radzewicz, Bażik i Trzeciak na swoim poziomie. W GKS-ie podobnie nieźle pomoc, nieźle ofensywa, przysypiająca obrona. Wyraźnie brakowało Ujka, a Gol tym razem bardzo pozytywnie. Karny byłby bardzo zabawny, gdyby nie to, że wcale nie był zabawny. Lech Poznań - Piast Gliwice 1:1 No tak - nowa świecka tradycja. Lech nie wygrał, więc grupowi kibice zamilkli i męcz się, człowieku, z opisem, jakby mało było męczarni z oglądaniem :-) W meczu Peszko - Piast był remis, reszta Lecha grała bardzo dziwnie, Lewandowski toczył boje z Glikiem, Kowalskim i Kopemwłydkę, ale sam też nie zostawał dłużny. Burić swoje zrobił, Możdżeń trochę bez głowy, ale takie doświadczenie i ogranie jeszcze zaprocentuje. "Kiedy i co z tego?" - westchnie klasyczny kibic Lecha. Odpowiadam: nie wiem kiedy i nic z tego, a ja mógłbym obśmiać, ale pocieszam, więc proszę docenić :-) Remis w sumie szczęśliwy dla obu stron, bo obie przy odrobinie szczęścia mogły ten mecz wygrać. Choć moim zdaniem bardziej mógł wygrać Piast. W Piaście kolejny niezły mecz zagrał Olszar, z którego może jeszcze będą ligowi ludzie, nieźle Smektała, momentami dobrze Łudziński i Biskup, za to bardzo słabo Gamla i Szary (ten "nadrobił" bramką). Nalepa nierówno, widać braki i zaległości, na dwoje ekstraklasowa babka wróżyła... Polonia Warszawa - Korona Kielce 1:1 Czy ja napisałem o remisie Odry, że był frajerski? Taaa... Remis Polonii był frajerski triple, bo Jagiellonia z Odrą przynajmniej coś próbowała grać, a Korona z Polonią nie zagrała absolutnie nic. 85 minut badziewia w czerwono-żółtych kolorkach, przy oglądaniu którego odżywały emocje związane z początkiem sezonu w wykonaniu Cracovii, a okrzyk "Zabierzcie ich do I ligi!" rwał się na usta. Polonia mogła robić na boisku, co chciała, z czytaniem gazety włącznie, mogła nastrzelać że cztery bramki więcej, a tymczasem dała sobie wcisnąć bramkę w doliczonym czasie gry. Nominacja do nagrody Drużynowego Łosia Kolejki A Może Nawet Paru. Pokazali się trochę Jaroń, Mierzejewski (znowu), Sarvas, Ivanovski strzelił bramkę, ale pochwał nie będzie (och, czy oni to przeżyją? :-)) Bramka kolejki: Nominowani: Daniel Bueno - gol na 1:0 w meczu Odra Wodzisław - Jagiellonia Białystok Mate Lacić - gol na 2:2 w meczu GKS Bełchatów - Polonia Bytom Sławomir Peszko - gol na 1:1 w meczu Lech Poznań - Piast Gliwice Mariusz Sacha - gol na 1:0 w meczu Cracovia - Śląsk Wrocław Marcin Wachowicz - gol na 1:2 w meczu Arka Gdynia - Lechia Gdańsk Wygrywa... ...wszyscy się zdziwią, a połowa zaprotestuje :-) Daniel Bueno. Bo już nie pamiętam kiedy zwróciłem uwagę na jakąś bramkę Odry Wodzisław i nie wiem, kiedy (i czy) jeszcze zwrócę :-) Co poza tym?... Poza tym Kraków ostatnio rządzi w Ekstraklasie, Filipiak zwierzył się z marzeń o Lidze Mistrzów, Wisła testowała Michała Pazdana (tak, tego) i 18-letniego napastnika z Serbii Nedima Ogleczevaca, Cracovia podobno myśli o Tomaszu Wróblu i Robercie Szczocie, stadiony rosną, od wiosny podobno wszyscy jeżdżą na Suche Stawy (polecam zabieranie tarczy, zbroi... zbroji... zbroi... zbrrrrfak!... pancerza!.. poświadczonej kopii testamentu, urny i wizytówki z adresem, na który odesłać resztki), a po kompromitacji Wawelu Kraków w pucharowym meczu z Victorią z krzesełka trenera wyleciał, znany skądinąd, Henryk Szymanowski. |
| tees
|
Posted: 8 Gru 2009 09:27:15 Co poza tym?...
Poza tym Kraków ostatnio rządzi w Ekstraklasie, Filipiak zwierzył się z marzeń o Lidze Mistrzów, Ciekawostka jest to, że Comarch będzie wkróce sponsorem TSV Monachium. W związku z czym do Cracovii być może zostanie ściągnięty jak to określił profesor, jeden z ośmiu napastników TSV :) problem tylko taki, czy deklarowane 40 mln złotych na sponsorowanie Cracovii, TSV i inne promocje firmy wystarczy na zrealizowanie tak szczytnych planów :) pzdrw tees |
| AJK
|
Posted: 8 Gru 2009 09:56:40 08-12-2009 o godz. 10:27 tees napisał: Co poza tym?...
Poza tym Kraków ostatnio rządzi w Ekstraklasie, Filipiak zwierzył się z marzeń o Lidze Mistrzów, Ciekawostka jest to, że Comarch będzie wkróce sponsorem TSV Monachium. W związku z czym do Cracovii być może zostanie ściągnięty jak to określił profesor, jeden z ośmiu napastników TSV :) problem tylko taki, czy deklarowane 40 mln złotych na sponsorowanie Cracovii, TSV i inne promocje firmy wystarczy na zrealizowanie tak szczytnych planów :) Myślę, że wystarczą, zwłaszcza że zaangażowanie w TSV nie jest wyłączne (znaczy, są tam jeszcze inne firmy), reklamę Filipiak traktuje w kategoriach "mniej ważne, co z pozycją klubu i trybunami, ważne, że nazwa firmy się pojawia" itd. I najważniejsze - do Cracovii trafili ostatnio ludzie, którzy potrafią myśleć (Lenczyk, Rząsa, Surma) i jeśli to oni będą decydować o kierunkach rozwoju i jego metodach, a nie osławiony gminny Tabisz - ten klub naprawdę może wyjść na prostą. Jak długa będzie to prosta i czy wystarczy, by dojść do pucharów... Patrząc na ligę, na na ewentualną niewielką konkurencję - szanse są. Bo samo dostanie się do LM to już najłatwiejsze zadanie. Jakieś tam Levadie, Vallerengi... :-) |
| tees
|
Posted: 8 Gru 2009 10:04:35 08-12-2009 o godz. 10:27 tees napisał:
Myślę, że wystarczą, zwłaszcza że zaangażowanie w TSV nie jest wyłączne
(znaczy, są tam jeszcze inne firmy), reklamę Filipiak traktuje w kategoriach "mniej ważne, Ja słyszałem co innego - tzn. że Cracovia ma być jednym z głównych sponsorów TSV. Ale być może Filipiak koloryzował, więc upierał się nie będę ;) pzdrw tees |
| AJK
|
Posted: 8 Gru 2009 10:39:25 08-12-2009 o godz. 11:04 tees napisał: Myślę, że wystarczą, zwłaszcza że zaangażowanie w TSV nie jest wyłączne
(znaczy, są tam jeszcze inne firmy), reklamę Filipiak traktuje w kategoriach "mniej ważne, Ja słyszałem co innego - tzn. że Cracovia ma być jednym z głównych sponsorów TSV. Ale być może Filipiak koloryzował, więc upierał się nie będę ;) Technicznie to chyba ma wyglądać tak, że nie Cracovia ma być sponsorem, tylko Comarch, który kupił firmę, będącą dotychczasowym sponsorem. Więc pewnie niewiele sie zmieni - owa firma (funkcjonująca przecież i mająca własną kasę) będzie sponsorem nadal, ewentualnie zmieni nazwę na Comarch-Dotychczasowafirma GmbH, a sam Comarch coś dołoży, ale żeby jakoś mocniej się angażował, zwłaszcza kosztem Cracovii - nie przypuszczam. |
| tees
|
Posted: 8 Gru 2009 12:04:25 Technicznie to chyba ma wyglądać tak, że nie Cracovia ma być sponsorem,
tylko Comarch, Oczywiście, Comarch. Myślałem o jednym, pisałem co innego. Z tego co słyszałem - ta firma do tej pory w bardzo drobny sposób pomagała TSV, ale to nasunęło Filipiakowi pomysł mocniejszego zaangażowania. Zobaczymy, w każdym razie jest to jakaś tam ciekawostka. pzdrw tees |
| AJK
|
Posted: 28 Lut 2011 14:03:52 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. Trzy mecze tylko, bo reszta juz została omówiopna na grupie. No to rozumiem! :-) Polonia Bytom - GKS Bełchatów 1:1 Mecz cienki jak zupa kminkowa. Mecz... kwadrans gry, a nie mecz. Przez ostatni kwadrans odnosiłem wrażenie, że Nowak strzelił bramkę bez porozumienia z obrońcami, a teraz oni starają sie to odpracować, ułatwiając bytomianom jak mogą, tylko że ci drudzy i tak nie potrafili trafić w bramkę. Gol Tymińskiego - to jedyne, co zostanie z tego meczu, bo nawet słupek Podstawka... znaczy, strzał Podstawka w słupek w pamięć nie zapadł (zresztą, trudną miał sytuację). Polonia grała dokładnie tak, jak się można było spodziewać, za to GKS zagrał poniżej oczekiwań i poniżej krytyki. Wróbel pokazał się ze dwa razy, Bocian trzy, z czego dwa razy na żółtko, Sapela niepewnie i w sumie tylko Nowakowi i Buzale można odpuścić, bo zrobili swoje. Nieźle zagrali debiutanci z obu stron: Mysiak z Bełchatowa i Dziewulski z Bytomia. Ten Dziewulski to jakiś krewny Jerzego? Bo tak z wyglądu to chyba młodszy brat :-) Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 0:0 Niby coś się działo, niby było szybko i niby składnie, a jednak nudą wiało bardziej niż mrozem. Ruch wyczerpał limit emocji na paru świetnych podaniach Jankowskiego i okazji Grzyba, Lechia miała więcej okazji, ale chyba żadnej stuprocentowej, w czym zasługa przede wszystkim Djokicia, który kasował wszystko i wszystkich - tytuł MVP meczu przyznałbym mu bezdyskusyjnie. Nieźle pokazał się Zieńczuk, swoje zrobił Perdijić. W Lechii przede wszystkim Traore, w pierwszej połowie Poźniak, w obronie naprawdę nieźle Vucko (a Bąk dla równowagi niepewnie). Sazankow bardzo aktywnie i bardzo bezproduktywnie - widać, że chciał się pokazać, ale po tym, co pokazał bardziej bym stawiał na Lukjanovsa. Mecz lepszy niż w Bytomiu, ale tym razem to nie była wielka sztuka. Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 0:0 Panie Kokosiński, posuń się pan! Jak tak dalej pójdzie, to na polonijnych schodach tłok się zrobi straszny. Polonia zgrała nudno, Górnik - nudno i bardzo defensywnie, na plus u gospodarzy Bruno i ten nowy obrońca, reszta ledwo zauważalna, w Górniku jeśli coś się rzucało w oczy, to raczej wpadki niż wystrzały. Bonin momentami wręcz raził nieporadnością: w jednej akcji miał piłkę przy nodze trzy razy w ciąu minuty i trzy razy ją tracił, Stachowiak bronił w kratkę. Z wyniku mogą się cieszyć zabrzanie, a Theo Bos najpierw występował z gołą głowa, potem założył czapkę, a im bliżej końca, tym wyraźniej było widać, że najchętniej naciągnąłby te czapkę na ozy, na nos, na całą twarz. I trudno mu się dziwić. I po ja się tak goniłem na mecz? Było spokojnie staną w kolejce w myjni - przynajmniej auto miałbym czyste i dziś bym czasu nie tracił. Bramka kolejki Nominowani: Michal Hubnik - gol na 2:2 w meczu Cracovia - Legia Warszawa Patryk Małecki - gol na 0:1 w meczu Arka Gdynia - Wisła Kraków Michał Stasiak - gol na 1:0 w meczu Zagłębie Lubin - Korona Kielce Łukasz Tymiński - gol na 1:0 w meczu Polonia Bytom - GKS Bełchatów Jakub Wawrzyniak - gol na 3:3 w meczu Cracovia - Legia Warszawa Jakub Wilk - gol na 1:0 w meczu Lech Poznań - Widzew łódź Wygrywa... Ene due like fake... Łukasz Tymiński! tuż przed Michałem Stasiakiem Co poza tym?... Poza tym nic. Zima, sparingi, zmiany trenerów, przenosiny zawodników i rozgrywki halowe. Halową Ligę Oldbojów wygrali starsi panowie z Wisły Kraków, Halową Ligę Juniorów - młodsi panowie z Jadwigi Kraków, Clepardia wygrała w sparingu z Dunajcem Zakliczyn 4:1, a grający dotychczas w Sandecji Piotr Kulpaka opuszcza zespół i przenosi się do Lecha. Nie, nie to tego Lecha. Wam to tylko jedno w głowie... Do Lecha Rypin. Z rozgrywek w C-klasie wycofała sie II drużyna Tyńca Kraków. Wiosną wszyscy rywale Tyńca II dostaną punkty walkowerem, a klub skupi się na występach pierwszego zespołu w klasie B. Zimą w pierwszym składzie zaszła mała rewolucja, zwana przez niektórych "rzeźnią" i wobec tego wszyscy zawodnicy "dwójki" przechodzą do "jedynki". Z rozgrywek wycofała się także Tonianka - tu sprawa jednak jest poważniejsza: z braku środków finansowych na prowadzenie drużyn, wycofane zostają oba zespoły: pierwszy, grający w klasie A i drugi, klepiący piłkę w klasie C. Czy i kiedy Tonianka wróci - nie wiadomo. Szkoda, każdej drużyny, więc i Tonianki szkoda, tym bardziej, że nie miałem okazji zobaczyć jej w akcji, a kiedy się już wybrałem na ich mecz - zawodu odwołano z powodu popowodziowej śmierci klinicznej boiska. Śpieszmy się oglądać zespoły niższoligowe... kryzys tak szybko postępuje. |
| AJK
|
Posted: 6 Gru 2011 08:08:18 Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach. GKS Bełchatów - Ruch Chorzów 1:1 Przeciętny mecz, przeciętni zawodnicy, Kiereś, który powoli grzęźnie w tych samych kompleksach, w których pogubił się Bartoszek... GKS nie potrafił wygrać, nie potrafił przegrać, Ruch nie potrafił zagrać przyzwoitego meczu, a sędzia Szrek nie potrafił wyrzucić z boiska Djokicia i grabi sobie niezmiernie, bo jeszcze raz zdarzy sie coś takiego i zostanie mu opinia "tej takiej grochowej". A wtedy pewnie zacznie się zachowywać jak wczesny Szulc i w ogóle nie da się oglądać meczów, prowadzonych przez niego. Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 1:3 W zielonym narożniku - bezradność, w czarnym - entuzjazm. W zielonym - chroniczna niezdolność do walki o cokolwiek więcej niż miejsce w środku tabeli, w czarnym - lęk, że cysterna z kasą odjedzie. W zielonym narożniku - nadzieja, że Traore obudził się i że wiecznie będzie gra w Lechii, w czarnym narożniku - świadomość, że Cani nie pogra w Polsce za długo, ale póki gra, trzeba z niego (i za niego) wycisnąć ile się da. Wynik nie oddaje przebiegu meczu - powinno być 1:6 co najmniej. Korona Kielce - Cracovia 0:0 Obustronna pasiakoza: Krona jeden celny strzał (47 minuta), Cracovia dwa (79 i 88 minuta). Kopaniny - multum. "Soooooli... dwa kilo, woooody... trzysta litrów, ziemniaaaaków.... dwadzieścia kilo..." Korona straciła dwa punkty, Cracovia zarobiła jeden, co i tak nie ma znaczenia, bo utrzymała się po meczach z Wisłą i Bełchatowem, a zresztą w tym sezonie i tak nikt nie spadnie, bo niektórych wywalą. Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:2 Lekko, łatwo i przyjemnie. Piłkarze Podbeskidzia jechali na mecz 12 godzin, piłkarze Jagiellonii jechali kwadrans. Grali też kwadrans - pierwszy. Potem mogli przegrać nawet 0:5. Tłumaczenie? Oczywiście, "zmęczenie sezonem". Biedactwa... Za to Podbeskidzie wypoczęte, zrelaksowane, swobodne, pykało sobie od lewej do prawej, od prawej do lewej, a kiedy się zdyszało - wymieniło sobie Ziajkę na Malinowskiego, a Sachę na Patejuka i pykało dalej. Rasiak Jagiellonii nie pomógł, ale może ze względu na zły sposób użytkowania - kazali mu biegać, zamiast chwycić mocno za nogi i okładać nim przeciwnika. Lech Poznań - ŁKS 4:0 Jednostka treningowa odbębniona, najniższy wymiar kary wymierzony, ale niestety nie można się Lechem pozachwycać, bo z wczorajszym ŁKS-em wygrałby każdy, włączając w to Cracovię, Jagiellonię i Wisłę złożoną z sześciu Kirmów i pięciu Jaliensów. Najlepszym łódzkim graczem był w sobotę Mięciel, przy czym zauważyć należy, że Mięciel grał tragicznie, więc jeśli ktoś nie widział meczu, to niech sobie wyobrazi, jak grała reszta ŁKS-u. Lech zrobił swoje i z jednej strony żal, że nie zrobił więcej, bo druga połowa była nudna, ale z drugiej, rozumiem "Kolejorza", bo jaka to radocha kopać słabszego ponad rozsądną miarę? :-) Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 0:2 Gornik bronił się dzielnie, ale bez pięciu (a potem bez sześciu) podstawowych zawodników nie mógł się bronić długo. Choć gdyby Wodecki trafił, to co powinien, to, co musiał trafić, to, co trafiłaby nawet pani Jadzia z warzywnego, pan Zenek spod monopolowego i to na ciężkim kacu, to co, trafiłbym nawet ja - mogło byc różnie. Kto wie, może udałoby się dowieźć remis... A gdyby jeszcze sędzia zagwizdał to, co powinien, bo karny był ewidentny... Dobry mecz Olkowskiego, całkiem nieźle pokazał się Szymura, Skorupski znowu niepewnie, a Gołębiewski powinien grać jak najwięcej, bo widać, że z każdą minutą jest coraz pewniejszy i groźniejszy. Śląsk.. jak to Śląsk. Równo grał swoje i swoje zrobił, a pretensje można mieć tylko do Gikiewicza. Bramka kolejki Nominowani: Ariel Borysiuk - gol na 0:4 w meczu Zagłębie Lubin - Legia Warszawa - Edgar Cani - bramka na 0:1 w meczu Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa Artiom Rudniew - gol na 3:0 w meczu Lech Poznań - ŁKS Waldemar Sobota - gol na 0:2 w meczu Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław Sebastian Ziajka - gol na 0:1 meczy Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała Wygrywa Waldemar Sobota. tuż tuż przed Borysiukiem Co poza tym?... Nic. Zima. Przerwa. Grają w halach i pod balonami, a ja usiłuję dojść do ładu z notatkami i porządkuję zdjęcia, zastanawiając się na cholerę mi po 100-150-200 fotek z każdego meczu, skoro i tak wszystkie są do siebie podobne :-) |
| yamma
|
Posted: 6 Gru 2011 09:52:25 Bramka kolejki
Nominowani: Ariel Borysiuk - gol na 0:4 w meczu Zagłębie Lubin - Legia Warszawa - Edgar Cani - bramka na 0:1 w meczu Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa Artiom Rudniew - gol na 3:0 w meczu Lech Poznań - ŁKS Waldemar Sobota - gol na 0:2 w meczu Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław Sebastian Ziajka - gol na 0:1 meczy Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała Zapomniało ci się chyba o bramce Ljuboji. 90% naszych ligowych napastników wywaliłoby tę piłkę w trybuny. Zasłużył przynajmniej na nominację. yamma |
| AJK
|
Posted: 6 Gru 2011 12:04:29 06-12-2011, 10:52, yamma napisał: Bramka kolejki
Nominowani: Ariel Borysiuk - gol na 0:4 w meczu Zagłębie Lubin - Legia Warszawa - Edgar Cani - bramka na 0:1 w meczu Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa Artiom Rudniew - gol na 3:0 w meczu Lech Poznań - ŁKS Waldemar Sobota - gol na 0:2 w meczu Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław Sebastian Ziajka - gol na 0:1 meczy Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała Zapomniało ci się chyba o bramce Ljuboji. 90% naszych ligowych napastników wywaliłoby tę piłkę w trybuny. Zasłużył przynajmniej na nominację. Nic mi się nie zapomniało - ja sobie nominuję po swojemu, a po to mamy w czytnikach fuunkcję "Odpowiedz", żeby każdy mógł dać swój wyraz, swoją opinię i swoją nominację, jeśli mu czegoś brakuje. |
| Andrzej Bogacki
|
Posted: 6 Gru 2011 14:28:54 Gornik bronił się dzielnie, ale bez pięciu (a potem bez sześciu)
podstawowych zawodników nie mógł się bronić długo. Co ciekawe jakichs wielkich róznic (tym bardziej w drugiej poł) nie było widac, Choć gdyby Wodecki trafił, to co powinien, to, co musiał trafić... Kurka wodna, co sie dzieje z tymi chłopakami. Wodecki w poprzednim sezonie naprawde szarpał. Ma ciąg do przodu i choc nie jest to dajmy na to R. Lewandowski to powinien byc solidnym ligowym kopaczem (w moim rozumieniu to juz jest coś, zawsze to jednak ekstraklasa). Rok temu wsadził dwie brameczki Lechowi i wydawało sie, ze w końcu wykorzystuje swoją szansę. W tym roku gra "ogony" a jak już wychodzi na "prawie" cały mecz to wali takiego babola. W życiu trzeba umieć wykorzystać szanse. Ale co z nim dalej?? A gdyby jeszcze sędzia zagwizdał to, co powinien, bo karny był ewidentny... A mnie gnębi jeszcze pierwsza bramka dla Sląska. Choc dziennikarze o tym nie mówią to mam wrazenie jakby Marciniak był faulowany przy wyskoku przez strzelca bramki. Chyba Celeban sie na nim opiera przy wyskoku a Marciniak zamiast w góre "idzie" w dół. Czy sie myle?? Niezależnie od wszystkiego jakoś załozyłem, ze w tym meczu punktów nie bedzie (a rzadko kiedy tak zakładam). Wazniejsze dla Górnika są zwycięstwa nad Widzewem, Zagłebiem, Podbeskidziem czy Lechią niż nad Legią Sląskiem czy Wisłą. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |