sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / kolejka 16 - pozostałe mecze
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
AJK

Posted: 2 Gru 2008 11:34:10



Tradycyjnie - uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla zabawy i
żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych rozmowach


GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0

No, sorry - skoro Górnik nie chce wygrywać meczy, ani nawet ich
zremisować, to co? Prosić ich na kolanach, podania pisać i samemu sobie
bramki strzelać? Przez pierwsze pół godziny grał Górnik i to grał tak,
że powinien ze dwie bramki strzelić. Sytuacja z karnym dwuznaczna, ale
Pitry niech ma pretensje tylko do siebie - trzeba się było kłaść
natychmiast, a nie biec dalej i padać z opóźnionym zapłonem i
artystycznym wygięciem. Okres przewagi Górnika skończył się wraz z
przepięknym strzałem Gola w 31 minucie (władzom Wisły zwracam uwagę, że
Sobolewski coraz starszy, z Cantoro chcą się rozstać, a ktoś Jirsakowi
musi pomagać). W GKS wszyscy słabiej niż zwykle, Garguła zrobił swoje,
Kuklis niestety strzelił i nadal będzie grał w pierwszym składzie,
Jarzębowski nierówno, Gol dobrze, Kozik pewnie. Costly zgodnie z
zapowiedziami - rzeczywiście ma głęboko. Górnik nawet-nawet w pierwszej
połowie, ale potem... Co z tego, że się starają? Pitry kandyduje do
miana "niewypału rundy", a widok drużyny opierdzielanej przez kibiców...
dziwny. No, ale może groźba oklepu zadziała?
Teraz GKS gra z Legią i może być fajny mecz, a Górnik gości
wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz nie wygra, to już
nie wiem, z kim mógłby.


Polonia Bytom - Piast Gliwice 1:0

Jak zwykle w meczu Polonii emocje do samego końca. Akcja za akcję, dużo
biegania, dużo strzałów, ale Polonia była po prostu wyraźnie lepsza.
Gdyby nie Kasprzik - byłoby ze 3-0 najmarniej. Karny z gatunku takich,
co to fachowcy mówią, że ewidentny, a ja się zżymam, że niedługo to
nawet kichnięcia będą gwizdać. Strasznie nie lubię sytuacji, w których
gracz dotknięty nawet nie próbuje biec dalej, tylko od razu się kładzie.
Michał Zieliński pracuje na miejsce w Kronice Guinnessa "największa
ciapa sezonu", Sokolenko pięknie strzelił w końcówce, Hricko bardzo
dobrze, Przybylski ciągle strzelał na bramką, Zabłocki zrobił swoje,
Jaromin tak sobie, Pesković nieźle. W Piaście - w kolejności: Kasprzik,
Kasprzik, Kasprzik, potem Kasprzik, Kasprzik i Bojarski. Koczon i Olszar
ambitnie, ale bramki jednak nie było. Sędzia główny niezły, ale liniowi
katastrofalni z tendencją do szulcowania: spalone widzą, gdy ich nie ma,
ręki nie widzą, ale najmniejszą krytykę pod swoim adresem słyszą z
kilometra i pędzą kablować głównemu.
Teraz Piast gra u siebie z Polonią Warszawa i moje współczucie, bo strefa
spadkowa nadciąga, a Polonia Bytom wygodnie rozparta w środku tabeli
może sobie pozwolić na przegraną z Lechem. Choć to przecież Polonia -
niech się Lech boi :-)


Śląsk Wrocław - Łódzki KS 3:0

I był to najmniejszy wymiar kary. Początek meczu wyrównany, akcja za
akcję, a ŁKS w obronie grał koncertowo: zagęszczał, odbierał,
przecinał... żadnej obrony Częstochowy, tylko mądra gra defensywna. Po
golu Celebana wszystko się skonczyło, a kiedy jeszcze zszedł Vayer było
wiadomo było, że jest po herbacie, bo armat nie ma. Czerkas bez podań,
ale i bez wiary, Bartosiewicz wszedł za późno, coś próbował klecić
Gevorgyan, ale... ŁKS ambitny, próbujący do końca, ale to jednak nie
jest przeciwnik dla Śląska. Gdyby nie Wyparło, byłoby 5-0 albo więcej,
Adamski źle, Leszczyński lepiej, Drumlak ambitnie, Woźniczka jednego
gola obronił, drugiego zawalił. Śląsk grał swoje, Gancarczyk pechowato,
Ostrowski swoje, Dudek bardzo dobrze, Mila zaskakująco (on naprawdę
zaczyna być liderem tego zespołu), Celeban koncertowo.
ŁKS gra teraz z Lechią Gdańsk i faworytem nie jest, a Śląsk gra z Ruchem
i jest. Zdecydowanym. W dodatku do czołówki traci bardzo niewiele... O
mistrza może nie powalczy ("może", podkreślam), ale puchary są w
zasięgu.


Polonia Warszawa - Arka Gdynia 0:0

W pierwszej minucie Gajtkowski spaprał "setkę", a potem mecz był bardzo
wyrównany: Polonia źle atakowała, Arka dobrze się broniła. W drugiej
połowie przewaga Polonii była wyraźna, ale mecz był cienki jak barszcz.
Polonii już się nie chciało, a Arkę urządzał remis. Lato obudził się za
późno, bo dopiero około 80. minuty, Majewski zagrał kichę z dwoma
przebłyskami, Ivanovski miał jeden moment, Przyrowski bardzo niepewnie i
raz mało bramki Arce nie sprezentował, Sokołowski coś tam próbował. W
Arce na uwagę zasłużyli Nawrocik i Pietroń, a reszta grała tylko w
pierwszej połowie, potem już tylko wiozła wynik. Chyba najsłabsze
spotkanie kolejki.
Teraz Arka gra z Cracovia i jeśli zagra tak, jak z Polonią, to dostanie
baty, a Polonia gra z Piastem Gliwice i jeśli nie wygrała z Arką, to z
Piastem też niekoniecznie musi.


Odra Wodzisław - Lech Poznań 0:1

Wynik do końca był sprawą otwartą, bo Odra atakowała ambitnie. A to mogło
się skończyć albo jakąs przypadkową bramką dla Odry, albo kontrą Lecha.
Który miał znacznie więcej okazji do strzelenia gola, ale Lewandowski i
Rengifo zawodzili nader. Z drugiej strony nie sprawdził się Moskal, ale
za to Korzym pokazał się nieźle. Lech wygrał zasłużenie, biegał sporo,
co może dziwić przed meczem z Deportivo, ale z drugiej strony, jeśli
poznańczycy mają dotrzymywać kroku klubom zachodnim, to nie ma co sie
oszczędzać, tylko uznać zapierniczanie za normalne. I zapierniczać.
Strzał Stilicia świetny, ale może również stanowić podstawę do lekcji
"Obrona przy rzucie wolnym. Nie tak". Było to widać przy drugim strzale
Stilicia - tam już Odra była uważna i Stachowiak, choć z trudem -
wybronił. W Lechu nierówno zagrał Bandrowski, miał długie momenty snu,
równie nierówno Turina, bez błysku (co zrozumiałe) Murawski, Wojtkowiak
bardzo twardo, gdzieś między gwizdkiem a brutalnością (taki "angielski"
sposób gry). Stilić dobrze, Peszko szybko. Odra zagrała zespołowo i na
swoim poziomie, jakby zaczynali się odnajdywać bez Wosia. Aczkolwiek
zmiany budziły we mnie zdumienie. Ja bym Rygela i Małkowskiego wystawił
równocześnie, a nie "zamiast". No, ale to nie mnie wywalali z Górnika
: -)

Odra gra teraz z Wisłą i zaryzykuję twierdzenie, że ma szansę. W szatni
mała wojna, na linii klub-trener też iskrzy, wszyscy mają dość tej rundy
i siebie nawzajem... Idealny moment, żeby Wisłę trafić. Lech gra z
Polonią, ale tu nawet po ewentualnej przegranej Lecha z Deportivo nie ma
co liczyć na "dobra, ostatni mecz, trzeba go jakoś przestać i
przedreptać". Nie przy Franzu Bidonbombardierze :-) A że Polonia w tym
sezonie gra ambitnie - może być ciekawe spotkanie. Zaś żony bytomian po
wypowiedziach Motyki w C+ będą gorąco dopingować swoich mężów :-)


Cracovia - Jagiellonia Białystok 2:0

"Ludzie, którzy mają pośladki wąskie i kościste, bywają złośliwi.
Wnioskujemy o tym na przykładzie kozy", mówił klasyk filozofii.
Przyjmując takie kryterium Cabaj nie jest złośliwy - od kościstego tyłka
piłka w 32 minucie odbiłaby się i wpadła do bramki, a tu miała na czym
wytracić prędkość :-) Pierwsze pół godziny wyraźnie dla Jagi, dwie
zmarnowane setki, ale po straconej bramce uszło z gości powietrze, a po
drugiej - uszło wszystko inne. W końcówce Cracovia mogła strzelić
jeszcze dwie bramki. Łatka zachował się jak głupek, a Arifović po raz
enty potwierdził, że jest jednym wielkim biegającym błędem. Kurczę, co
ci trenerzy w nim widzą? Dwie setki miał, obie zmarnował, a przy kartce
zachował się jak idiota. Widać było brak Króla i przede wszystkich
Szczota, czemu tak późno wszedł Kojašević? Na plus Matuszek, Zawistowski
i przede wszystkim Lech. W Cracovii po staremu - Nowak i Pawlusiński
robią mecz, a młodzież albo umiera, albo symuluje, albo jak Witkowski -
zlewa kompletnie. Ładny strzał Kuliga w końcówce.
Bardzo dobry mecz sędziego Wróbla. Uważny, spokojny, stanowczy. Co
trzeba, kiedy trzeba, a kiedy nie trzeba, to nie. Był, kiedy powinien
być i tylko wtedy. Żadnego teatru, żadnego szulcowania. Kurcze, a to ten
sam Wróbel, co w meczu Polonii z Koroną... Długą drogę przebył i moje
gratulacje.
Jagiellonia gra teraz z Górnikiem i może spuścić Górnika z ligi, jeśli
wygra (skrót myślowy do ewentualnego wyjaśnienia na życzenie :-)), a
Cracovia gra z Arką i... ciągle gra o przyszłość. Wygrana da jej spokój
przed zimą, ucieczkę ze strefy spadkowej i argumenty w rozmowach
transferowych (Płatek skarżył się, że nikt nie chce przyjść do Cracovii,
bo się boją spadku). Remis też niezły, a przegrana tym razem nie będzie
aż taką tragedią. W obu meczach każdy wynik jest możliwy, choć ja mocno
stawiam na Górnika i jeszcze bardziej na Cracovię.


Bramka kolejki
Nominowani

Paweł Buzała - na 1-1 w meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa
Takesure Chinyama - na 1-3 w meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa
Pior Kuklis - na 1-0 w meczu GKS Bełchatów - Górnik Zabrze
Semir Stilić - na 0-1 w meczu Odra Wodzisław - Lech Poznań
Piotr Wiśniewski - na 3-2 w meczu Lechia Gdańsk - Legia Warszawa

Tym razem wygrywa...
Piotr Kuklis
bo Stilić już tak strzelał i jeszcze będzie, a Kuklis nie dość, że
malowniczo, to jeszcze w ogóle trafił do bramki :-)


Co poza tym?

Poza tym zaczęła się agonia Kmity Zabierzów. Gmina zamiast 400 tysięcy
przeznaczyła na klub 150 i nie trzeba było długo czekać na reakcję
Krzysztofa Dudy. Wruszył ramionami, "ileż można kopać się z koniem?"
mruknął pewnie pod nosem i złożył rezygnację z funkcji wiceprezesa. Na
jakieś fundusze Kmita może jeszcze liczyć do końca sezonu, ale trener
Robert Moskal już z klubu odszedł. Za namową Dudy objął Sandecję i z nią
obaj będą walczyli o awans do I ligi. Wiadomo, że za Moskalem podąży
przynajmniej kilku pikarzy Kmity (m.in. Bagnicki, Gawęcki, Bębenek - a
mówi się o dziesięciu nawet). Przypadek Kmity dedykujemy wszystkim
radnym tego świata. Mogli mieć reklamówkę miasta, klub przy dobrym
"pograniu" układami mógł być zapleczem Wisły i/lub Cracovii, stamtąd
ściagać publiczność, zawodników, zarabiać na transferach w obie strony
(do Ekstraklasy i do II ligi). Niestety, dla radnych było to piąte koło
u drabiniastego wozu, dopust boży, plaga egipska i chodzący ancykryst -
coś, co koniecznie trzeba było udupić, bo przeszkadza w dolce
nicnierobiente. Druga cholera w bok publiczności, której nigdy nie było.
Pewnie tak miało być, pewnie taki jest los małych klubów z prowincji,
ale szkoda. Gdyby komuś zależało, przygoda z I ligą mogła potrwać
dłużej. Nie zależało.
W klubie zostaje trener Kruk i będzie próbował utrzymac Kmitę w I lidze.
Może dojdzie do jakieś wymiany pikarzy z Sandecją (bo tam trzeba zrobć
miejsce dla nowych), może, może, może....
27.11 w Skotnikach rozegrano sparing. Kmita przegrał z Sandecją 1:4.
Takie requiem.

Poza tym skleroza. Miałem się wybrać na eliminacje XXIX Halowych
Mistrzostw Polski w Piłce Nożnej Kobiet, ale zapomniałem, że to w tę
(29.11) sobotę i się nie wybrałem. Buu.

No i obiecane zdjęcia z meczu Pucharu Ekstraklasy Cracovia - Wisła
Kraków.
http://tinyurl.com/6xkspo
Jakość fatalna (zdjęcia w ruchu i niby w ciemności, ale z jupiterami...
wybrałem, co się ewentualnie nadawało :-)), więc w małej rozdzielczości,
a link od razu do slajdszoła - ale jak kto woli oglądać normalnie, to
wystarczy użyć "escape"





Cavallino

Posted: 2 Gru 2008 11:43:34





Który miał znacznie więcej okazji do strzelenia gola, ale Lewandowski i
Rengifo zawodzili nader.

Niestety.
To dobrze nie wróży przed Deportivo.

Z drugiej strony nie sprawdził się Moskal,

A gdzie i kiedy Moskal się sprawdził?
On tylko do Craxy Majewskiego by pasował, gdzie to za wzrost a nie
jakiekolwiek umiejętności brali, a ogólnie to jest drut jakich mało w tej
lidze.
Nawet aktorskich wysiłków wystarczyło mu na kilka minut, potem sędzia
przestał dać się nabierać na efektowne pady Moskala po każdym starciu z
Arboledą.





Andy

Posted: 2 Gru 2008 12:01:02



Sytuacja z karnym dwuznaczna, ale
Pitry niech ma pretensje tylko do siebie - trzeba się było kłaść
natychmiast, a nie biec dalej i padać z opóźnionym zapłonem i
artystycznym wygięciem.

Pitry upadl od razu. W dodatku byl faulowany, wiec pretensje moze i powinien
miec do sedziego.

Pitry kandyduje do
miana "niewypału rundy", a widok drużyny opierdzielanej przez kibiców...
dziwny. No, ale może groźba oklepu zadziała?

A co w tym takiego dziwnego? W prawie kazdej druzynie, ktora ma kibicow i
popada w wiekszy kryzys, kibice w dosc bezposredni sposob zadaja lepszej gry
i wynikow. Przy czym u nas zwykle ma to dosc cywilizowane formy, ale na
poludniu (np. Grecja, Serbia), to bywa juz bardzo roznie.


Strzał Stilicia świetny, ale może również stanowić podstawę do lekcji
"Obrona przy rzucie wolnym. Nie tak". Było to widać przy drugim strzale
Stilicia - tam już Odra była uważna i Stachowiak, choć z trudem -
wybronił.

Oba wolne bite przez Stilica byly rewelacyjne. A ten pierwszy, z ktorego
padl gol, to bylo piekne polaczenie precyzji i sily, co sie zdarza bardzo
rzadko. Semir nie zawsze gra dobrze, ale czasami miewa przeblyski pilkarza
na swiatowym poziomie. Nie na international level, ale world level :).

Zaś żony bytomian po
wypowiedziach Motyki w C+ będą gorąco dopingować swoich mężów :-)

A co takiego Motyka powiedzial?






Cavallino

Posted: 2 Gru 2008 12:11:13





Zaś żony bytomian po
wypowiedziach Motyki w C+ będą gorąco dopingować swoich mężów :-)

A co takiego Motyka powiedzial?

Że najlepsi w rankingu klubowym dostaną od klubu wakacje np. na Karaibach i
to z żonami.
I że liczy iż dzięki temu żony będą zapędzać mężów do roboty. ;-)





AJK

Posted: 2 Gru 2008 12:40:38



02-12-2008 o godz. 13:01 Andy napisał:

Sytuacja z karnym dwuznaczna, ale Pitry niech ma pretensje tylko do
siebie - trzeba się było kłaść natychmiast, a nie biec dalej i padać
z opóźnionym zapłonem i artystycznym wygięciem.

Pitry upadl od razu. W dodatku byl faulowany, wiec pretensje moze i
powinien miec do sedziego.

E tam. Jeśli tam było nadepnięcie, to trzeba się było natychmiast
zostawiać nogę z tyłu, walić się na ziemię, zwijać i groźnie strząsać ku
sędziemu skrwawionym kikutem. Pitry tymczasem poszedł do przodu,
przydepniętą nogę normalnie uniósł do kolejnego kroku i wtedy dopiero
przewrócił się z artystycznym zaznaczeniem, że o-o-o-tu-panie-sędzio. Na
takie rzeczy nie da się złapać nawet sędzia w III lidze. Sędzia mógł w
tłoku nie zauważyć przydepnięcia, więc trzeba mu było pomóc. Niestety,
Pitry zrobił to nieudolnie i wyraźnie było widać, że wywala się sam, że
upadek nie był spowodowany faulem.


Pitry kandyduje do miana "niewypału rundy", a widok drużyny
opierdzielanej przez kibiców... dziwny. No, ale może groźba oklepu
zadziała?

A co w tym takiego dziwnego? W prawie kazdej druzynie, ktora ma kibicow
i popada w wiekszy kryzys, kibice w dosc bezposredni sposob zadaja
lepszej gry i wynikow. Przy czym u nas zwykle ma to dosc cywilizowane
formy, ale na poludniu (np. Grecja, Serbia), to bywa juz bardzo
roznie.

Nie zrozumieliśmy się. Sytuacja, oczywiście, dziwna nie jest, kryzysy się
zdarzają, kibice żądają itd. Normalka. Ale sam widok... Boss na krawędzi
trybuny jedzie po składzie, jak Gomułka w Sali Kongresowej po "piątej
kolumnie", a piłkarze stoją ze spuszczonymi głowami, nóżką grzebią...
Przyznasz, że choć "rozmowy" kibice-piłkarze są wpisane "zawód" jednych i
drugich, to taki widok na ekstraklasowym stadionie zdarza się rzadko.
Swoją drogą, ciekawe, czy gdyby był Hajto doszłoby do jakieś ostrzejszej
"dyskusji" :-)


Strzał Stilicia świetny, ale może również stanowić podstawę do lekcji
"Obrona przy rzucie wolnym. Nie tak". Było to widać przy drugim
strzale Stilicia - tam już Odra była uważna i Stachowiak, choć z
trudem - wybronił.

Oba wolne bite przez Stilica byly rewelacyjne. A ten pierwszy, z
ktorego padl gol, to bylo piekne polaczenie precyzji i sily, co sie
zdarza bardzo rzadko. Semir nie zawsze gra dobrze, ale czasami miewa
przeblyski pilkarza na swiatowym poziomie. Nie na international level,
ale world level :).

Tego mu nie odbieram - strzał był idealny, tuż pod poprzeczkę. Patrzę po
prostu także na zachowanie obrony. Stachowiak żeby obronić musiałby stać
zupełnie gdzie indziej (a wtedy gdzie indziej poszłaby piłka :-)), więc
jego rozgrzeszam, ale ten skrajny gośc w murze, ten który miał kryć
Arboledę - zauważ, że facet nie skacze do piłki, a wręcz przeciwnie -
schyla się nawet. A gdzieś w jego okolicach leci piłka. Kamery w
powtórkach, niestety, mają dziwny skrót kątów, ale mam wrażenie że piłka
była w jego zasięgu.

I zarzut podstawowy do obrony. Po strzale piłka przelatuje nad murem,
gość przed Arboledą jest metr od niego, ale powiedzmy, że Arboleda jest
obrócony tyłem do bramki. Niech będzie, Natomiast zaraz obok jest dwóch
lechitów wychodzących właśnie do piłki. Chyba Lewandowski i Murawski.
Obaj wyprzedzają zagapionego właśnie na piłkę obrońcę. Chwilę dalej w
lewo - następnych dwóch lechitów wychodzi do piłki, a obrońcy Odry gapią
się na smugę cienia. Nawet gdyby był słupek, poprzeczka, czy interwencja
Stachowiaka - Lech by to dobił na luzie i nawet dogadując się "- A może
ty byś chciał? - Nieee, ty strzelaj" :-)


Zaś żony bytomian po wypowiedziach Motyki w C+ będą gorąco dopingować
swoich mężów :-)

A co takiego Motyka powiedzial?

Zdradził tajniki swojego systemu motywacyjnego :-)
W dużym skrócie: zadania i realizacja, tabele, punkty i inne algorytmy,
po czym na bal po zakończeniu rundy zaprasza się zawodników z żonami i
trzech najlepszych zostaje wywołanych na środek (z żonami) i dostają
dodatkowe nagrody, czasem finansowe, czasem wycieczki zagraniczne (w
towarzystwie żon). Jak żartował Motyka - daje to dodatkowy efekt
motywacyjny, bo żona wtedy nie sprzeciwia się treningom męża do późnych
godzin, ale wręcz sama mówi: "Stary, poszedłbyś potrenować" i w czasie
meczów kibicuje bardziej :-)
Nie wyjaśnił, czy to tylko wzgląd na doraźne korzyści kieruje żonami, czy
może także "Coooo? Chłop Jasiowy ma być lepszy od mojego? Jasiowa se
pojedzie na Wyspy Kanarkowe? A niedoczekanie! Grundol, trenuj, ciulu,
ty!"
Patrząc na grę Polonii w tym sezonie - działa chyba :-)





yamma

Posted: 2 Gru 2008 15:50:34




Tego mu nie odbieram - strzał był idealny, tuż pod poprzeczkę. Patrzę
po prostu także na zachowanie obrony. Stachowiak żeby obronić
musiałby stać zupełnie gdzie indziej (a wtedy gdzie indziej poszłaby
piłka :-)), więc jego rozgrzeszam,

A ja go nie rozgrzeszam. Piłka poszła w jego róg a to zawsze obciąża konto
bramkarza. Natomiast mnie też bardzo podobały się wolne Iwańskiego w meczu z
Lechią. Pierwszy był trochę za słabo uderzony i Bąk, wiedząc gdzie piłka
pójdzie bez trudu ja wyciągnął. Ale IMO najlepszy ze względu na pomysł
wykonania był drugi rzut wolny. Tak mniej więcej z 20 metra na środku. Piłka
przeszła nad murem podobnie jak u Stilica, tylko nie w krótki a w długi róg
bramki (i to ten dolny a nie górny). Bąk nawet się nie ruszył i gdyby
"Ajwen" troszkę mniej ją podkręcił byłaby bramka kolejki.
yamma





Cavallino

Posted: 2 Gru 2008 16:34:56





Tego mu nie odbieram - strzał był idealny, tuż pod poprzeczkę. Patrzę
po prostu także na zachowanie obrony. Stachowiak żeby obronić
musiałby stać zupełnie gdzie indziej (a wtedy gdzie indziej poszłaby
piłka :-)), więc jego rozgrzeszam,

A ja go nie rozgrzeszam. Piłka poszła w jego róg a to zawsze obciąża konto
bramkarza. Natomiast mnie też bardzo podobały się wolne Iwańskiego w meczu
z Lechią. Pierwszy był trochę za słabo uderzony i Bąk, wiedząc gdzie piłka
pójdzie bez trudu ja wyciągnął. Ale IMO najlepszy ze względu na pomysł
wykonania był drugi rzut wolny. Tak mniej więcej z 20 metra na środku.
Piłka przeszła nad murem podobnie jak u Stilica, tylko nie w krótki a w
długi róg bramki

Tia, bo to Stilic oba razy strzelał w krótki róg. ;-)

Jedyna różnica jest taka, że Stilic dwa razy trafił dokładnie tam gdzie
chciał trafić.





topek

Posted: 2 Gru 2008 17:23:06



Teraz GKS gra z Legią i może być fajny mecz,
Nie wiem jaka forme Legia obecnie prezentuje ale wydaje mi sie, ze z

taka forma gieksa dostanie becki.

Tym razem wygrywa...
Piotr Kuklis
A mowilem, ze Pilkarze gksu strzelaja najladniejsze bramki ! :)

Juz chyba 4 tytul z Twojej strony :]




CGC

Posted: 2 Gru 2008 18:28:32




GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0

Teraz GKS gra z Legią i może być fajny mecz, a Górnik gości
wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz nie wygra, to już
nie wiem, z kim mógłby.

Doświadczenie uczy, że początkowe minuty tego meczu (w porywach do 90-tej,
jeśli będzie bezbramkowy remis) będą pantomimą pod tytułem "przewlekłe
zatwardzenie górnika". Jak zespół jest w dołku (a górnik z definicji bywa
;-) i trafia na taką właśnie sytuację, gdy brak wygranej oznacza całkowitą
kompromitację i punktowe samobójstwo, to (przynajmniej do pierwszej bramki,
która może z kolei oznaczać wybuch entuzjazmu i rozerwanie worka z golami)
strasznie się na boisku męczy.




CGC

Posted: 2 Gru 2008 18:49:20




Śląsk Wrocław - Łódzki KS 3:0

ŁKS gra teraz z Lechią Gdańsk i faworytem nie jest, a Śląsk gra z Ruchem
i jest. Zdecydowanym. W dodatku do czołówki traci bardzo niewiele... O
mistrza może nie powalczy ("może", podkreślam), ale puchary są w
zasięgu.

Śląsk odkłada do świnki-skarbonki złotówki na transfery:
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35760,6013613,Duzy_budzet_Slaska.html

Mały złośliwy cytacik:
"Z budżetu Wrocławia, który nadal pozostaje właścicielem klubu, piłkarze
dostaną około 6 mln zł. To jedna trzecia wszystkich pieniędzy, a przecież
Śląsk ma opinię ekipy budowanej niemal wyłącznie z publicznych środków.
- Po proporcjach widać zatem, że to nieprawda i robimy stały progres w
pozyskiwaniu sponsorów (...) - podkreśla prezes Śląska. Prowadzi on rozmowy
m.in. z Energią Pro, która miałaby wzmocnić swój wkład w sponsorowanie
zespołu. "

Pan prezes ciekawie sobie proporcje policzył. Głównym sponsorem Śląska jest
Energia Pro, państowy monopolista zajmujący się dostawą prądu na Dolnym
Śląsku i to jej udział w budżecie ma być dalej zwiększany. Wkład miasta i
Energii Pro to ciągle jedna trzecia? Jeśli tak, to drżyjcie, ekstraklasowe
potęgi, Chinyama jedzie zimą do Wrocławia rywalizować z Pawłem Brożkiem i
Robertem Lewandowskim o miejsce w ataku Śląska. :




AJK

Posted: 3 Gru 2008 01:26:28



02-12-2008 o godz. 16:50 yamma napisał:

Tego mu nie odbieram - strzał był idealny, tuż pod poprzeczkę. Patrzę
po prostu także na zachowanie obrony. Stachowiak żeby obronić
musiałby stać zupełnie gdzie indziej (a wtedy gdzie indziej poszłaby
piłka :-)), więc jego rozgrzeszam,

A ja go nie rozgrzeszam. Piłka poszła w jego róg a to zawsze obciąża
konto bramkarza.

Ale poszła idealnie pod poprzeczkę i to nie z dołu, a prawie poziomo.
Stachowiak musiałby niemal stać w tym rogu, zeby obronić. Nie wiem, czy
nie łatwiej byłoby mu obronić strzał w drugi róg. Żałuję, że nie próbował
skakać - widać było, że miał taki zamiar, nie wiem, czemu zrezygnował. A
żałuję, bo gol zyskałby na efektowności :-) I może by nawet obronił...
who cares? Czasem padają takie ładne gole, że lepiej, iż bramkarz piłki
nie wyjął.


Natomiast mnie też bardzo podobały się wolne Iwańskiego w meczu z
Lechią. Pierwszy był trochę za słabo uderzony i Bąk, wiedząc gdzie
piłka pójdzie bez trudu ja wyciągnął. Ale IMO najlepszy ze względu na
pomysł wykonania był drugi rzut wolny. Tak mniej więcej z 20 metra na
środku. Piłka przeszła nad murem podobnie jak u Stilica, tylko nie w
krótki a w długi róg bramki (i to ten dolny a nie górny). Bąk nawet
się nie ruszył i gdyby "Ajwen" troszkę mniej ją podkręcił byłaby
bramka kolejki.

Przyznam, że Iwański mnie pozytywnie zaskoczył. Wiedziałem, że to dobry
gracz, ale ostatnio miał momenty, po których zacząłem spodziewać się
"zjazdu": ten numer ze "zwalnianiem" Michniewicza, teatr w starciu z
Cabajem... wyglądało na to, że Iwański zaczyna stawać się klasyczną
ligową gwiazdką, nadętym grajkiem, dla którego sport jest na ostatnim
miejscu, a liczy się kasa i gwiazdowanie. A tu siurpryza - Iwański
spoważniał, zaczął solidnie pracować (co widać także przy wolnych) i w
Legię wpasował się bardzo dobrze. Powiedziałbym nawet, ze teraz byłbym
sobie w stanie wyborazić dobry mecz Legii bez Rogera, ale dobry mecz
Legii bez Iwańskiego... trudniej. Ciekawe, czy to tylko taka runda, czy
stała tendencja i wiosną będzie jeszcze lepszy?




AJK

Posted: 3 Gru 2008 01:28:48



02-12-2008 o godz. 19:28 CGC napisał:

GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0

Teraz GKS gra z Legią i może być fajny mecz, a Górnik gości
wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz nie wygra, to
już nie wiem, z kim mógłby.

Doświadczenie uczy, że początkowe minuty tego meczu (w porywach do
90-tej, jeśli będzie bezbramkowy remis) będą pantomimą pod tytułem
"przewlekłe zatwardzenie górnika". Jak zespół jest w dołku (a górnik z
definicji bywa ;-) i trafia na taką właśnie sytuację, gdy brak
wygranej oznacza całkowitą kompromitację i punktowe samobójstwo, to
(przynajmniej do pierwszej bramki, która może z kolei oznaczać wybuch
entuzjazmu i rozerwanie worka z golami) strasznie się na boisku męczy.

Wszystko być może. To, że Probierz przekona swoich graczy, że z kim, jak
nie z Górnikiem, włączy do składu Fidziukiewicza i Jagiellonia zagra na
kompletnego wariata, co po 20 minutach przyniesie 2 bramki i Górnik
stwierdzi, że OK, postoimy tu jeszcze trochę, bo głupio tak od razu do
domu... Albo to, że Górnik wlezie na Jagę bez gry wstępnej i już w
drugiej minucie nastąpi szybki gol. Albo że.
Cholera wie... Górnik gra o życie, o życie grają także piłkarze. I to
ostatnia kolejka, już nie ma na co patrzeć w rozpisce, że "może następnym
razem się uda" bo już nic więcej nie ma aż do marca. Po tym, co gracze
Górnika pokazują od wiosny, ich akcje lecą na łeb.

Ale że mecz może być męczący (dla widzów chyba nawet bardziej :-)) to
racja.




UGI

Posted: 3 Gru 2008 18:02:20





GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0

a Górnik gości wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz nie
wygra, to już

nie wiem, z kim mógłby.

Wielka mobilizacja na ten mecz. Kibice zapowiadaja atmosfere jakiej nie bylo
od kilku lat. Jesli pilkarze nie wygraja to ponoc otwierajac w swieta drzwi
kolędzie, trafia raczej na pięści. Slaba gra slaba gra ale bandytyzm nigdy
nie bedzie dobra metoda.


Polonia Bytom - Piast Gliwice 1:0

Jak zwykle w meczu Polonii emocje do samego końca. Akcja za akcję, dużo
biegania, dużo strzałów, ale Polonia była po prostu wyraźnie lepsza.


To jeden z tych meczów, co sytuacje niby są ale człowiek umiera z nudów na
trybunie. Nic sie nie dzieje - nic sie nie dzieje - strzal w slupek - nic sie
nie dzieje - nic sie nie dzieje - gol z karnego. Mordęga. Aż poszedlem
pomachac flagą bo ultrasi prosili :-)

Gdyby nie Kasprzik - byłoby ze 3-0 najmarniej.

A mi Piast się podobal. Jak na ich mozliwosci, kilka razy mogli a raz powinni
strzelic gola.


Na kilka linijek "zasluguje" Zielinski. Jak Leo moze brac takiego pilkarza na
zgrupowania? Toż to oczów trzeba nieposiadac. Gość jest zupełnym zerem jeśli
chodzi o pozycje napastnika. Jedna dwusetka zmarnowana, w innej sytuacji,
zamiast podawac do niepilnowanego kolegi, gamoń strzela gdzies tam. To jest
chodzaca masakra. A bluzgów ilu sie nasluchal, na caly mecz ( a gral jakis
kwadrans).

Choć to przecież Polonia - niech się Lech boi :-)

Nie ma czego, bo Polonii spadl wielki kamien z serca, jakim bylo zdobycie 3
punktów z Piastem. Teraz maja luz blus wiec Lech ich pokona.




AJK

Posted: 3 Gru 2008 22:02:33



03-12-2008 o godz. 19:02 UGI napisał:

GKS Bełchatów - Górnik Zabrze 1:0

a Górnik gości wykontuzjowano-wykartkowaną Jagiellonię i jeśli teraz
nie wygra, to już nie wiem, z kim mógłby.

Wielka mobilizacja na ten mecz. Kibice zapowiadaja atmosfere jakiej nie
bylo od kilku lat. Jesli pilkarze nie wygraja to ponoc otwierajac w
swieta drzwi kolędzie, trafia raczej na pięści. Slaba gra slaba gra
ale bandytyzm nigdy nie bedzie dobra metoda.

Ależ, drogi UGI! Przecież to tylko wspaniale zorganizowana grupa kibiców,
która czuje się współodpowiedzialna za klub, znakomicie ożywia atmosferę
trybun oraz klubu jako instytucji społecznej, tudzież godnie reprezentuje
klub na wyjazdach, będąc swego rodzaju ambsadorem, a dzięki wzorowej
współpracy z pionem klubowym, staje się gwarancją, chlumą i dubą...
przepraszam, dumą i chlubą.
Cholera, to nie ten klub.
Znaczy, chyba...


Polonia Bytom - Piast Gliwice 1:0

Jak zwykle w meczu Polonii emocje do samego końca. Akcja za akcję,
dużo biegania, dużo strzałów, ale Polonia była po prostu wyraźnie
lepsza.

To jeden z tych meczów, co sytuacje niby są ale człowiek umiera z nudów
na trybunie. Nic sie nie dzieje - nic sie nie dzieje - strzal w slupek
- nic sie nie dzieje - nic sie nie dzieje - gol z karnego. Mordęga. Aż
poszedlem pomachac flagą bo ultrasi prosili :-)

Byś obejrzał mecz Arki z Polonią, to byś dopiero stęchł z nudów. Tam się
zdarzyło w 67 sekundzie, a ponownie zaczęło się cokolwiek dziać dopiero w
88 minucie :-)


Gdyby nie Kasprzik - byłoby ze 3-0 najmarniej.

A mi Piast się podobal. Jak na ich mozliwosci, kilka razy mogli a raz
powinni strzelic gola.

Pomijając lekką niekonsekwencję :-) życzyłbym sobie, żeby Piast nie
wykonywał więcej rzutów rożnych na Banasia, bo nastepnym razem od tego
nowatorskiego pomysłu zaziewam się na śmierć. Niech ktoś powie
Wleciałowskiemu, że konsekwencja w przypadku "szarańczy" miała swój atut
a) w jej zaskakujących modyfkacjach, b) wykorzystaniu kilku zawodników.
"Szarańczy" jednym Banasiem się nie zrobi, a manewr "na samotną glizdę"
jest nieskuteczny z samego założenia :-)
A poważniej: chyba dobrez by chłopakom zrobiło, gdyby się Wleciałowski
zdecydował i grał stabilnym ustawieniem. Bo na razie napastnicy Piasta
rażą niezgraniem i wywołaną tym nerwowością.


Na kilka linijek "zasluguje" Zielinski. Jak Leo moze brac takiego
pilkarza na zgrupowania? Toż to oczów trzeba nieposiadac. Gość jest
zupełnym zerem jeśli chodzi o pozycje napastnika. Jedna dwusetka
zmarnowana, w innej sytuacji, zamiast podawac do niepilnowanego
kolegi, gamoń strzela gdzies tam. To jest chodzaca masakra. A bluzgów
ilu sie nasluchal, na caly mecz ( a gral jakis kwadrans).

Jak za dawnych, dobrych czasów... :-)
Na miejscu Motyki zacząłbym się zastanawiać nad przekwalifikowaniem
faceta na skrzydłowego. "Tu jest twój korytarzyk, Michałku: od linii
bocznej na szerokość 10-15 metrów. Przejdziesz dalej - masz w kły,
będziesz strzelał - masz w kły double. Masz biegać w tym korytarzu,
odbierać piłki, biegać, dośrodkowywać, wracać, odbierać, biegać,
dośrodkowywać... Młody Sikora, gdy przestawał być wystawiany w ataku,
zaczynał być produktywny.


Choć to przecież Polonia - niech się Lech boi :-)

Nie ma czego, bo Polonii spadl wielki kamien z serca, jakim bylo
zdobycie 3 punktów z Piastem. Teraz maja luz blus wiec Lech ich
pokona.

Teoretycznie wszystko na to wskazuje. Ale Polonia to zespół, który w tej
rundzie wymyka się teoriom :-)





UGI

Posted: 4 Gru 2008 17:05:44





A mi Piast się podobal. Jak na ich mozliwosci, kilka razy mogli a raz
powinni strzelic gola.

Pomijając lekką niekonsekwencję :-)

Dobra, może nie podobał ale zaskoczył. Sądziłem, że będą siedzieć na swojej
połowie, grać na zero z tyłu i czasem kontrować. Tym czasem to oni przejeli w
pierwszej polowie inicjatywe i stworzyli kilka okazji.


życzyłbym sobie, żeby Piast nie
wykonywał więcej rzutów rożnych na Banasia, bo nastepnym razem od tego
nowatorskiego pomysłu zaziewam się na śmierć.

A o co generalnie chodzi? Mozliwe, że jak Piast robił rzuty rożne to ja
akurat ziewałem :-)


Jak za dawnych, dobrych czasów... :-)
Na miejscu Motyki zacząłbym się zastanawiać nad przekwalifikowaniem
faceta na skrzydłowego.


Polonia bardzo rzadko gra na skrzydle kims innym niż Trzeciak. Jaromin
najczęściej stoi i się przygląda. Ale pomysł ciekawy, może w końcu pokazałby
swoją legendarną prędkość, której jeszcze nie widziałem.

"Tu jest twój korytarzyk, Michałku: od linii
bocznej na szerokość 10-15 metrów. Przejdziesz dalej - masz w kły,
będziesz strzelał - masz w kły double. Masz biegać w tym korytarzu,
odbierać piłki, biegać, dośrodkowywać, wracać, odbierać, biegać,
dośrodkowywać...


Daj spokój, jak on to wszystko zapamieta? :-)


Teoretycznie wszystko na to wskazuje. Ale Polonia to zespół, który w tej
rundzie wymyka się teoriom :-)

Racja ale o takie cuda to naprawde ciezko. Noo chyba, że dziś Lechici
zostawią zdrowie na boisku i w niedziele nie bedzie im sie chcialo. Ale
wątpię.




AJK

Posted: 4 Gru 2008 18:40:35



04-12-2008 o godz. 18:05 UGI napisał:

życzyłbym sobie, żeby Piast nie wykonywał więcej rzutów rożnych na
Banasia, bo nastepnym razem od tego nowatorskiego pomysłu zaziewam
się na śmierć.

A o co generalnie chodzi? Mozliwe, że jak Piast robił rzuty rożne to ja
akurat ziewałem :-)

Proste. Potrzebny jest Banaś, piłka i cała reszta. W polu karnym stawia
się Banasia i każe mu się stać. Wybijający rzut rożny stara się trafić
piłką w głowę Banasia. Banaś usiłuje trafić piłką do siatki. Cała reszta
teoretycznie robi zamieszanie, ale praktycznie stoi i się gapi czy piłka
trafi Banasia, który trafi. W skład calej reszty wchodzą zarówno gracze
Piasta, jak przeciwnika. Po krótkiej chwili wszystko wraca do normy, a
grę wznawia bramkarz. Miejsce wznowienia zależy od tego, czy piłka
trafiła Banasia i czy Banaś trafił w cokolwiek.
"Szarańcza" to przy tym nanotechnologia.


Jak za dawnych, dobrych czasów... :-)
Na miejscu Motyki zacząłbym się zastanawiać nad przekwalifikowaniem
faceta na skrzydłowego.

Polonia bardzo rzadko gra na skrzydle kims innym niż Trzeciak. Jaromin
najczęściej stoi i się przygląda. Ale pomysł ciekawy, może w końcu
pokazałby swoją legendarną prędkość, której jeszcze nie widziałem.


Trzeciak nie jest z gumy, co było widać ostatnio i nie zawsze będzie w
takiej formie jak tej jesieni, a prędkość Zieliński czasem pokazuje,
dlatego pomyślałem o skrzydłowym.


"Tu jest twój korytarzyk, Michałku: od linii
bocznej na szerokość 10-15 metrów. Przejdziesz dalej - masz w kły,
będziesz strzelał - masz w kły double. Masz biegać w tym korytarzu,
odbierać piłki, biegać, dośrodkowywać, wracać, odbierać, biegać,
dośrodkowywać...

Daj spokój, jak on to wszystko zapamieta? :-)

Na trenigach można używać elektrycznego pastucha - przynajmniej teren
zapamięta :-)


Teoretycznie wszystko na to wskazuje. Ale Polonia to zespół, który w tej
rundzie wymyka się teoriom :-)

Racja ale o takie cuda to naprawde ciezko. Noo chyba, że dziś Lechici
zostawią zdrowie na boisku i w niedziele nie bedzie im sie chcialo.
Ale wątpię.

Raczej też. Cała nadzieja w Motyce. Jeśli powie: "Kochani, wycieczki i
premie dla was już są, ale jeśli nie wygracie z Lechem, to powiem waszym
żonom, że chcieliście, aby klub sprzedał wycieczki, a pieniądze wypłacił
wam w tajemnicy przed żonami. Wasz wybór"... to sorry, ale strzępy Lecha
długo będą zbierane przez okolicznych włościan :-)





Koriat

Posted: 12 Gru 2008 20:24:05



[...]
Poza tym zaczęła się agonia Kmity Zabierzów. Gmina zamiast 400 tysięcy
przeznaczyła na klub 150 i nie trzeba było długo czekać na reakcję
Krzysztofa Dudy. Wruszył ramionami, "ileż można kopać się z koniem?"
mruknął pewnie pod nosem i złożył rezygnację z funkcji wiceprezesa. Na
jakieś fundusze Kmita może jeszcze liczyć do końca sezonu, ale trener
Robert Moskal już z klubu odszedł. Za namową Dudy objął Sandecję i z nią
obaj będą walczyli o awans do I ligi. Wiadomo, że za Moskalem podąży
przynajmniej kilku pikarzy Kmity [...]. Przypadek Kmity dedykujemy
wszystkim
radnym tego świata. Mogli mieć reklamówkę miasta,
Ale jaką reklamówkę? Tzn. co? Ludzie w Polsce będą wiedzieli gdzie jest

Zabierzów? Turyści będą tam przyjeżdżać?

klub przy dobrym
"pograniu" układami mógł być zapleczem Wisły i/lub Cracovii, stamtąd
ściagać publiczność, zawodników, zarabiać na transferach w obie strony
(do Ekstraklasy i do II ligi).
Ej, AJK jak Cię proszę! Jak Ty to widzisz? Kto będzie przyjeżdżał z Krakowa

do Zabierzowa, żeby zobaczyć mecz II tfu I ligi - np. z GKP Gorzów Wlkp.,
czy Dolcanem Ząbki? Popatrz na frekwencję na meczach "zgodowych" z Arką,
Polonią. Zasadniczej różnicy w ilości widzów nie było widać. Jedyna
sytuacja, gdy stadion Kmity zapełniał się kibicami to sparingi z Wisłą - ale
to było spowodowane układami personalnymi.

Niestety, dla radnych było to piąte koło
u drabiniastego wozu,
Bo to było 5 koło u wozu, niekoniecznie drabiniastego.


dopust boży, plaga egipska i chodzący ancykryst -
coś, co koniecznie trzeba było udupić,
Nie stać mnie na najnowszy model Bentleya, ale jakby jakiś szejk arabski

zasponsorowałby mi jego zakup to... dalej by mnie nie było stać na jego
utrzymanie. Gdyby jednak ten szejk arabski zobowiązał się, że będzie go
utrzymywał - paliwo, przeglądy, części - to czemu nie - z przyjemnością
przyjmę go na stan. I sprzedam go 5 min. po tym, jak szejk arabski
poinformuje mnie, że mu się znudziło to sponsorowanie. Przykład może
przejaskrawiony, ale z Kmitą było podobnie. K.Duda (o ile mnie pamięć nie
myli) sponsorował 3 ligę w Krzeszowicach i w pewnym momencie przeniósł się
do Zabierzowa - do klubu, który nigdy nie grał wyżej niż w 3 lidze (o ile w
ogóle grał wcześniej w 3 lidze). Nigdy nie miał takich możliwości, ani
aspiracji. Znalazł się ktoś, kto powiedział pobawię się za swoje - w
porządku. Ale po jasną cholerę pakować w to publiczną kasę. I to na co? Żeby
jeszcze chodziło o dofinansowanie infrastruktury, bo PZPN wyrzuci z ligi.
Ale to miała być kasa na paru przeciętnych grajków.

bo przeszkadza w dolce
nicnierobiente.
Nie w dolce nicnierobiente tylko pilnowanie przed wyrzucaniem pieniędzy w

blotoniente.

Druga cholera w bok publiczności, której nigdy nie było.
No i tu jest podstawowa wskazówka dla radnych jak powinni się zachować. Czy

uważasz, że naprawdę jest sens wydawać 400k zł tylko po to, żeby 2xmiesiąc
200 osób oglądało przeciętne mecze przeciętnej drużyny?

Pewnie tak miało być, pewnie taki jest los małych klubów z prowincji,
ale szkoda. Gdyby komuś zależało, przygoda z I ligą mogła potrwać
dłużej. Nie zależało.
Przede wszystkim nie zależało mieszkańcom Gminy.


W klubie zostaje trener Kruk i będzie próbował utrzymac Kmitę w I lidze.
Może dojdzie do jakieś wymiany pikarzy z Sandecją (bo tam trzeba zrobć
miejsce dla nowych), może, może, może....
No i tu Gmina powinna pomóc, żeby regularnie opłacany trener zebrał 18

juniorów lub tzw. młodzieżowców, którzy za co najwyżej diety dograją rundę
wiosenną traktując to jako przygodę, albo szansę pokazania się innym
klubom - szczegolnie bramkarz :).

27.11 w Skotnikach rozegrano sparing. Kmita przegrał z Sandecją 1:4.
Takie requiem.
Tak na marginesie ruch Dudy jest logiczny i sensowny. NSącz w porównaniu z

Zab.to metropolia. Sandecja grywała w II lidze, w odległości 10 km od NS nie
ma żadnego wielkiego miasta. Jednym słowem - przy dobrym zarządzaniu można
stworzyć klub na II ligę (żeby ich jasna cholera wzięła z tym
nazewnictwem! - wiadomo o co chodzi - o zaplecze Ekstraklasy). Wówczas można
liczyć na frekwencję na poziomie 3 tys. osób - a to jest już konkretny
wynik. Śmiem twierdzić, że w miarę dobrze zarządzana Sandecja miałaby
frekwencję lepszą niż kluby z wielu większych miast.
Pozdrawiam
Koriat







AJK

Posted: 15 Gru 2008 15:45:55



12-12-2008 o godz. 21:24 Koriat napisał:

Poza tym zaczęła się agonia Kmity Zabierzów. Gmina zamiast 400 tysięcy
przeznaczyła na klub 150 i nie trzeba było długo czekać na reakcję
Krzysztofa Dudy. Wruszył ramionami, "ileż można kopać się z koniem?"
mruknął pewnie pod nosem i złożył rezygnację z funkcji wiceprezesa.
Na jakieś fundusze Kmita może jeszcze liczyć do końca sezonu, ale
trener Robert Moskal już z klubu odszedł. Za namową Dudy objął
Sandecję i z nią obaj będą walczyli o awans do I ligi. Wiadomo, że za
Moskalem podąży przynajmniej kilku pikarzy Kmity [...]. Przypadek
Kmity dedykujemy wszystkim radnym tego świata. Mogli mieć reklamówkę
miasta,
Ale jaką reklamówkę? Tzn. co? Ludzie w Polsce będą wiedzieli gdzie jest

Zabierzów? Turyści będą tam przyjeżdżać?

Jakąkolwiek. Reklama niekoniecznie musi się przekładać na natychmiastowe
zyski. Po co liga w Wodzisławiu na przykład? Ale kiedy buduje się
Business Park i chce się przyciągnąć możliwie najwięcej poważnych
instytucji, kiedy chce się być biznesowym zapleczem dla Krakowa czy
konkurencją dla podkrakowskich miasteczek... to może lepiej mieć coś, co
przekona przybyszów, że się Zabierzów do wiochy różni. Kwota nie była
astronomiczna.


klub przy dobrym "pograniu" układami mógł być zapleczem Wisły i/lub
Cracovii, stamtąd ściagać publiczność, zawodników, zarabiać na
transferach w obie strony (do Ekstraklasy i do II ligi).
Ej, AJK jak Cię proszę! Jak Ty to widzisz? Kto będzie przyjeżdżał z

Krakowa do Zabierzowa, żeby zobaczyć mecz II tfu I ligi - np. z GKP
Gorzów Wlkp., czy Dolcanem Ząbki? Popatrz na frekwencję na meczach
"zgodowych" z Arką, Polonią. Zasadniczej różnicy w ilości widzów nie
było widać. Jedyna sytuacja, gdy stadion Kmity zapełniał się kibicami
to sparingi z Wisłą - ale to było spowodowane układami personalnymi.

Na razie Kmita grał (czy będzie grał) w lidze z Widzewem, Zagłębiem
Lubin, Koroną, w pucharze z Polonią... Było czym przyciągać, tylko nikomu
na tym nie zależało. Samemu klubowi chyba nie bardzo, bo dowiedzenie się
na stronie www, kiedy jest mecz graniczyło z cudem. Klub się odął, miasto
też, przyjdzie kto, to przyjdzie, a nie - to cholera mu w bok. Przy takim
dojeździe jaki jest z Krakowa - autobus pod sam stadion, pociąg 100
metrów od stadionu - można się było choć spróbować pobawić w przyciąganie
widowni. Biletów i tak zawsze zostawało w cholerę, co szkodziło rozdać
między dzieciaki? W Krakowie, w okolicy... Publiczność jest "do
wychowania". Ale trzeba się ciut postarać, a nie wyłącznie kasować 12
złotych za mecz w wtorek o 13:00.
Także wspólpraca z klubami mogła wyglądać inaczej. Wisła ma młodziaków z
którymi nie wie, co zrobić i rozpożycza ich także po I lidze (ktoś tam
poszedł do Floty), Cracovia za Majewskiego też sobie pozwalała na
marnotrawienie graczy. Mogli grać w Kmicie. Do Ekstraklasy by nie
awansowali, ale może Kmita nie szorowałby dołów tabeli. A do Zabierzowa
mogliby zjeżdżać skauci. Warszawa ma swój Znicz Pruszków. Kraków - przy
odrobinie chęci i zaangażowania (nawet nie tylko finansowego,
organizacyjno-pomyślunkowego bardziej) mógł mieć swój Zabierzów. Ale
nikomu nie zależało.
No to będzie miał Nowy Sącz i też dobrze.


Niestety, dla radnych było to piąte koło
u drabiniastego wozu,
Bo to było 5 koło u wozu, niekoniecznie drabiniastego.


Mentalnie drabiniastego. Z sianem.


dopust boży, plaga egipska i chodzący ancykryst - coś, co koniecznie
trzeba było udupić,
Nie stać mnie na najnowszy model Bentleya, ale jakby jakiś szejk

arabski zasponsorowałby mi jego zakup to... dalej by mnie nie było
stać na jego utrzymanie. Gdyby jednak ten szejk arabski zobowiązał
się, że będzie go utrzymywał - paliwo, przeglądy, części - to czemu
nie - z przyjemnością przyjmę go na stan. I sprzedam go 5 min. po tym,
jak szejk arabski poinformuje mnie, że mu się znudziło to
sponsorowanie. Przykład może przejaskrawiony, ale z Kmitą było
podobnie. K.Duda (o ile mnie pamięć nie myli) sponsorował 3 ligę w
Krzeszowicach i w pewnym momencie przeniósł się do Zabierzowa - do
klubu, który nigdy nie grał wyżej niż w 3 lidze (o ile w ogóle grał
wcześniej w 3 lidze). Nigdy nie miał takich możliwości, ani aspiracji.
Znalazł się ktoś, kto powiedział pobawię się za swoje - w porządku.
Ale po jasną cholerę pakować w to publiczną kasę. I to na co? Żeby
jeszcze chodziło o dofinansowanie infrastruktury, bo PZPN wyrzuci z
ligi. Ale to miała być kasa na paru przeciętnych grajków.

Tutaj szejk zasponsorował zakup i paroletnie utrzymanie. Wystarczyło w to
wejść i wykorzystać te trzy lata, a nie prychać ze wzgardą, że jakiś
geszefciarz psuje słodką świadomość, że wystarczy mieć szynkę do chleba i
nowy siding na ścianach, żeby być kurnazenuśelitą. I liga za wysoko? No
to mieć klub na mierę drugiej. Tymczasem grozi spalona ziemia i nawet z
IV moga byc problemy.
A po co pakować publiczne pieniądze? A Wisłę po co? A w Cracovię? A w
operę? Po co to komu? Dla garstki kiboli i jakichś wyfraczonych snobów?
Nie dość, że kosztuje to setki milionów, to jeszcze potem remontować
trzeba, utrzymywać, na jakieś przedstawienia wydawać. Lepiej postawić
fabryki, centra handlowe albo dać każdemu po 100 milionów. I broń Boże,
jakichś boisk dla dzieci, żeby się nie nauczyły pocić w biegu i mówić
brzydko, bo z tej piłki to tylko sodowa i komórka.
I rzut oszczepem zlikwidujmy, i brydża, i bezporoduktywne biblioteki. Nie
stać nas. Są poważniejsze potrzeby, a jak ktoś chce se pogolądać osiłków,
to niech płaci sam. I książki też niech sobie sam kupuje.


bo przeszkadza w dolce nicnierobiente.
Nie w dolce nicnierobiente tylko pilnowanie przed wyrzucaniem pieniędzy

w blotoniente.

Jasne. Polski radny to nic innego nie robi, tylko pilnuje, żeby pieniądze
w błoto nie szły :-))
W cudze błoto, znaczy.
Kmita miał stabilnego sponsora i wymagał stosunkowo niewielkiego dodatku
ze strony gminy. Bardziej zainteresowania, pomyślunku jak go "sprzedać",
rozreklamować, wykorzystać. No, ale tera, kumie, będzie lepiej. Znaczy,
będzie takie samo gie, publiczne pieniądze będą dalej w owo gie lecieć i
marnować się jako wprzódy, ale za to Kmity też nie będzie. I to się,
kumie, nazywa, postępkurnaorazracjonalność.


Druga cholera w bok publiczności, której nigdy nie było.
No i tu jest podstawowa wskazówka dla radnych jak powinni się zachować.

Czy uważasz, że naprawdę jest sens wydawać 400k zł tylko po to, żeby
2xmiesiąc 200 osób oglądało przeciętne mecze przeciętnej drużyny?

Jest sens budować Cracovii stadion na naście tysięcy, skoro od paru lat
na jej mecze chodzi 2-4 tysiące (if any)? Jest sens pakować setki
milionów w Operę, a potem jeszcze po parę miesięcznie, żeby gromada
snobów miała uciechę z prowincjonalnie (bo La Scala to nie będzie,
zgódźmy się) popiskujących tenorów i basów? TVP Kultura i TVP Historia
też w sumie są o kant roztłuc. Wydatki cholerne, a zwrotu z reklam nie
ma... No i ta lekka atletyka. Czy łucznictwo... tu dopiero straty i
przeciętność. Zaorać. Róbmy wyłącznie Winki i Sylwestry. Co miesiąc.


Pewnie tak miało być, pewnie taki jest los małych klubów z prowincji,
ale szkoda. Gdyby komuś zależało, przygoda z I ligą mogła potrwać
dłużej. Nie zależało.
Przede wszystkim nie zależało mieszkańcom Gminy.


Też.
Choć kiedy mecze są rozgrywane w porach szkolno-pracowych, to 3/4
publiczności skreśla się z miejsca, a na samych emerytach nie pojedzie
się daleko.


W klubie zostaje trener Kruk i będzie próbował utrzymac Kmitę w I lidze.
Może dojdzie do jakieś wymiany pikarzy z Sandecją (bo tam trzeba zrobć
miejsce dla nowych), może, może, może....
No i tu Gmina powinna pomóc, żeby regularnie opłacany trener zebrał 18

juniorów lub tzw. młodzieżowców, którzy za co najwyżej diety dograją rundę
wiosenną traktując to jako przygodę, albo szansę pokazania się innym
klubom - szczegolnie bramkarz :).

No, zaraz... ale po co? Przecież to marnowanie publicznych pieniędzy.
Szans na utrzymanie nie ma, sponsora nie ma, nowy nie przyjdzie,
publiczność nie przyjdzie tym bardziej... Skoro nie warto było dołożyć
paru złotych do utrzymania drużyny w I lidze, choćby do końca sezonu, to
po co marnować pieniądze dla uciechy dwóch czy trzech jeszcze bardziej
przeciętnych grajków, którzy spadną w stylu żałosnym i tylko wstyd
będzie.


27.11 w Skotnikach rozegrano sparing. Kmita przegrał z Sandecją 1:4.
Takie requiem.
Tak na marginesie ruch Dudy jest logiczny i sensowny. NSącz w

porównaniu z Zab.to metropolia. Sandecja grywała w II lidze, w
odległości 10 km od NS nie ma żadnego wielkiego miasta. Jednym słowem
- przy dobrym zarządzaniu można stworzyć klub na II ligę (żeby ich
jasna cholera wzięła z tym nazewnictwem! - wiadomo o co chodzi - o
zaplecze Ekstraklasy). Wówczas można liczyć na frekwencję na poziomie
3 tys. osób - a to jest już konkretny wynik. Śmiem twierdzić, że w
miarę dobrze zarządzana Sandecja miałaby frekwencję lepszą niż kluby z
wielu większych miast.

A tu - pełna zgoda. Większe miasto, mniejsza konkurencja, większe
pięniadze i - las but not least - miasto (w sensie instytucji), któremu
zależy. To nawet nie trzeba wielkich wysiłków organizacyjnych, żeby to
wypaliło. Więc też się Dudzie nie dziwię, że po paru latach kopania się z
koniem przenosi się do Nowego Sącza.
A Kmity mi zwyczajnie żal.





Koriat

Posted: 15 Gru 2008 19:46:01



12-12-2008 o godz. 21:24 Koriat napisał:
[...]

Ale jaką reklamówkę? Tzn. co? Ludzie w Polsce będą wiedzieli gdzie jest
Zabierzów? Turyści będą tam przyjeżdżać?

Jakąkolwiek. Reklama niekoniecznie musi się przekładać na natychmiastowe
zyski. Po co liga w Wodzisławiu na przykład? Ale kiedy buduje się
Business Park i chce się przyciągnąć możliwie najwięcej poważnych
instytucji, kiedy chce się być biznesowym zapleczem dla Krakowa czy
konkurencją dla podkrakowskich miasteczek... to może lepiej mieć coś, co
przekona przybyszów, że się Zabierzów do wiochy różni. Kwota nie była
astronomiczna.
Ale właśnie kwota była duża. Poza tym nic nie dawała, bo pozwalała dograć

sezon. A co potem? Zresztą ja nie mam nic przeciwko dotowaniu klubu przez
Gminę, po to żeby dograł sezon, ale chciałbym, aby te pieniądze były
przeznaczone na koszty związane z organizacją meczów (transport, firma
ochroniarska, etc.), a nie na zawodowych piłkarzy.

[...]
Na razie Kmita grał (czy będzie grał) w lidze z Widzewem, Zagłębiem
Lubin, Koroną, w pucharze z Polonią... Było czym przyciągać, tylko nikomu
na tym nie zależało.
Ale przecież to nie była sytuacja wyjątkowa. Sezon wcześniej też grały mocne

zespoły i też jakoś to nie wywoływało nadmiernego zainteresowania.

Samemu klubowi chyba nie bardzo, bo dowiedzenie się
na stronie www, kiedy jest mecz graniczyło z cudem. Klub się odął, miasto
też, przyjdzie kto, to przyjdzie, a nie - to cholera mu w bok.
Zabierzów to nie jest miasto. To wieś. A ile wsi w tym kraju ma/powinno mieć

drużynę występującą w 2 klasie rozgrywkowej?

Przy takim
dojeździe jaki jest z Krakowa - autobus pod sam stadion, pociąg 100
metrów od stadionu - można się było choć spróbować pobawić w przyciąganie
widowni. Biletów i tak zawsze zostawało w cholerę, co szkodziło rozdać
między dzieciaki? W Krakowie, w okolicy... Publiczność jest "do
wychowania". Ale trzeba się ciut postarać, a nie wyłącznie kasować 12
złotych za mecz w wtorek o 13:00.
Także wspólpraca z klubami mogła wyglądać inaczej. Wisła ma młodziaków z
którymi nie wie, co zrobić i rozpożycza ich także po I lidze (ktoś tam
poszedł do Floty), Cracovia za Majewskiego też sobie pozwalała na
marnotrawienie graczy. Mogli grać w Kmicie. Do Ekstraklasy by nie
awansowali, ale może Kmita nie szorowałby dołów tabeli. A do Zabierzowa
mogliby zjeżdżać skauci. Warszawa ma swój Znicz Pruszków. Kraków - przy
odrobinie chęci i zaangażowania (nawet nie tylko finansowego,
organizacyjno-pomyślunkowego bardziej) mógł mieć swój Zabierzów. Ale
nikomu nie zależało.
Na pewno wiele mogło być lepiej zorganizowane. Zgodzę się z Tobą, że Wisła i

Cracovia mogły potraktować - nawet wspólnie - Kmitę jako satelitę - nawet
opłacić w miarę dobrego szkoleniowca i wypożyczać tam młodych zawodników,
dla których Młoda Ekstraklasa to trochę za nisko, a I drużyna za wysoko. Ale
też trudno mieć pretensję tylko i wyłącznie do Kmity o to, że nikt tego nie
zrealizował.

No to będzie miał Nowy Sącz i też dobrze.
Co tam dobrze. Dużo lepiej, że będzie miał NS, miasto prawie stutysięczne.

Zresztą - oto porównanie potencjału ludności: Zabierzów - 5 tys.osób, NS 85
tys. osob.

Niestety, dla radnych było to piąte koło
u drabiniastego wozu,
Bo to było 5 koło u wozu, niekoniecznie drabiniastego.

Mentalnie drabiniastego. Z sianem.
Jaki wóz nie jest istotne - jaki by nie był - czy drabiniasty z sianem, czy

pięknie rzeźbiona dorożka - na drodze przeszkadza.

[...]
Tutaj szejk zasponsorował zakup i paroletnie utrzymanie. Wystarczyło w to
wejść i wykorzystać te trzy lata, a nie prychać ze wzgardą, że jakiś
geszefciarz psuje słodką świadomość, że wystarczy mieć szynkę do chleba i
nowy siding na ścianach, żeby być kurnazenuśelitą. I liga za wysoko? No
to mieć klub na mierę drugiej. Tymczasem grozi spalona ziemia i nawet z
IV moga byc problemy.
I dlatego napisałem - dać tyle pieniędzy, aby wystarczyło na organizację

meczów i wyjazdy na mecze. Żeby faktycznie można było spróbować za rok w 2
lidze.

A po co pakować publiczne pieniądze? A Wisłę po co? A w Cracovię? A w
operę? Po co to komu? Dla garstki kiboli i jakichś wyfraczonych snobów?
Nie dość, że kosztuje to setki milionów, to jeszcze potem remontować
trzeba, utrzymywać, na jakieś przedstawienia wydawać. Lepiej postawić
fabryki, centra handlowe albo dać każdemu po 100 milionów. I broń Boże,
jakichś boisk dla dzieci, żeby się nie nauczyły pocić w biegu i mówić
brzydko, bo z tej piłki to tylko sodowa i komórka.
I rzut oszczepem zlikwidujmy, i brydża, i bezporoduktywne biblioteki. Nie
stać nas. Są poważniejsze potrzeby, a jak ktoś chce se pogolądać osiłków,
to niech płaci sam. I książki też niech sobie sam kupuje.
No nie rozpędzaj się. Ja nie jestem przeciwko wydawaniu publicznych

pieniędzy na szczytne cele, tylko przeciwko marnotrawieniu pieniędzy. Nie
mam nic przeciwko wydaniu tych 400 tys. na boiska dla dzieci, etc. Natomiast
naprawdę nie widzę powodów, dla których gmina Zabierzów ma utrzymywać
Bagnickiego, etc.

bo przeszkadza w dolce nicnierobiente.
Nie w dolce nicnierobiente tylko pilnowanie przed wyrzucaniem pieniędzy
w blotoniente.

Jasne. Polski radny to nic innego nie robi, tylko pilnuje, żeby pieniądze
w błoto nie szły :-))
W cudze błoto, znaczy.
Tego nie powiedziałem. Każdy radny ciągnie kołderkę w swoją stronę - to

oczywiste. W tym wypadku udało im się znaleźć 400 tys.zł, które mogły byc
wydane bez sensu. Czy nowe przeznaczenie tej kasy ma jakiś sens? Nie wiem -
być może też nie.

Kmita miał stabilnego sponsora i wymagał stosunkowo niewielkiego dodatku
ze strony gminy. Bardziej zainteresowania, pomyślunku jak go "sprzedać",
rozreklamować, wykorzystać. No, ale tera, kumie, będzie lepiej. Znaczy,
będzie takie samo gie, publiczne pieniądze będą dalej w owo gie lecieć i
marnować się jako wprzódy, ale za to Kmity też nie będzie. I to się,
kumie, nazywa, postępkurnaorazracjonalność.
Nie wiem, co będzie teraz. Wiem, że utrzymywanie przez 5tysięczną gminę

zespołu w I lidze sensu nie ma, więc nie dziwię się radnym, że nie chcieli
utrzymywać drużyny. Raz jeszcze powtórzę - co najwyżej powinni dać kasę, aby
można było dograć sezon do końca i nie zaczynać od którejś tam ligi.

Druga cholera w bok publiczności, której nigdy nie było.
No i tu jest podstawowa wskazówka dla radnych jak powinni się zachować.
Czy uważasz, że naprawdę jest sens wydawać 400k zł tylko po to, żeby
2xmiesiąc 200 osób oglądało przeciętne mecze przeciętnej drużyny?
Jest sens budować Cracovii stadion na naście tysięcy, skoro od paru lat

na jej mecze chodzi 2-4 tysiące (if any)?
To, że duże miasto buduje stadion na 15 tys. ludzi (chyba tyle?) klubowi na

mecze którego przychodzi po 3-4 tys. osób nie oznacza, że gminy ościenne też
mają podejmować działania o podobnym sensie i logice.

Jest sens pakować setki
milionów w Operę, a potem jeszcze po parę miesięcznie, żeby gromada
snobów miała uciechę z prowincjonalnie (bo La Scala to nie będzie,
zgódźmy się) popiskujących tenorów i basów?
Tak jest.


TVP Kultura i TVP Historia
też w sumie są o kant roztłuc. Wydatki cholerne, a zwrotu z reklam nie
ma...
Ale osobny TVP Kultura dla każdej wsi? To już byłaby przesada.


No i ta lekka atletyka. Czy łucznictwo... tu dopiero straty i
przeciętność. Zaorać. Róbmy wyłącznie Winki i Sylwestry. Co miesiąc.
Tak zupełnie poważnie. Nie mam nic do łuczników. Ale coś mi przebija w Twoim

tekście myślenie a`la Gołaś (tak się nazywał ten nasz bywszy prezydent?) i
jego pomnik ku potomności w postaci toru kajakowego.

[...]
No, zaraz... ale po co? Przecież to marnowanie publicznych pieniędzy.
Szans na utrzymanie nie ma, sponsora nie ma, nowy nie przyjdzie,
publiczność nie przyjdzie tym bardziej... Skoro nie warto było dołożyć
paru złotych do utrzymania drużyny w I lidze, choćby do końca sezonu, to
po co marnować pieniądze dla uciechy dwóch czy trzech jeszcze bardziej
przeciętnych grajków, którzy spadną w stylu żałosnym i tylko wstyd
będzie.
Czy Ty zawsze tak metodą zerojedynkową? Przecież wyraźnie pisałem - nie

powinno być dotacji z budżetu Gminy na pensje dla grajków i generalnie
utrzymywanie klubu I ligi. Natomiast można wspomóc klub, aby dograł sezon
np. juniorami, albo tymi, którzy zgodzą się grać za darmo. Zresztą, albo z
lektury Twojej wypowiedzi, albo z innych źródeł wynikało, że Gmina nie
powiedziała "nie", a wprost przeciwnie zaproponowała dotację w kwocie 150
tys. zł (coś takiego mi się kojarzy). Natomiast nie zgodziła się na 400 tys.

[...]
A tu - pełna zgoda. Większe miasto, mniejsza konkurencja, większe
pięniadze i - las but not least - miasto (w sensie instytucji), któremu
zależy. To nawet nie trzeba wielkich wysiłków organizacyjnych, żeby to
wypaliło. Więc też się Dudzie nie dziwię, że po paru latach kopania się z
koniem przenosi się do Nowego Sącza.
A Kmity mi zwyczajnie żal.
Ale czego tu ma być żal? Kmita to klub lokalny - taki był zawsze. Mecze

Kmity z Zagłębiem Lubin, czy GKP Gorzów Wlkp. to jakaś pomyłka. Kmita
powinien grać ze Świtem Krzeszowice i Dragonem Szczyglice. Jestem
przekonany, że takie "derby" wywołałyby w tej miejscowości zainteresowanie
porównywalne z meczami z Lubinem.
Pozdrawiam
Koriat






AJK

Posted: 8 Gru 2009 09:11:39



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku, dla
zabawy i żeby każdy zespół ekstraklasy miał swoje miejsce w grupowych
rozmowach.

Arka Gdynia - Lechia Gdańsk 1:2

Typowy mecz ligowy - biegali, strzelali, czasem nawet było widać w tym
ślad myśli. Nie nudziłem się, ale żebym się zbytnio emocjonował - też
nie można powiedzieć. Dobrze, że ktoś pierwszy strzelił bramkę, bo
inaczej pewnie groziłoby nam 0:0, a tak - coś się działo. Lechia była
wyraźnie lepsza, szybsza, wiedziała co, dlaczego i w którą stronę.
Świetne spotkanie rozegrał Surma, nieźle zagrał Nowak, uważnie obrona,
Buzała przy pierwszej bramce, moim zdaniem, przestraszył się okazji, ale
na szczęście podaniu mu wyszło. Arka "zaskoczyła" dopiero po wejściu
Wachowicza, kiedy mogła grać coś innego niż tylko "do Trytki, który
strzela wszędzie równocześnie i wszędzie źle".


Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 0:0

Wydawało się, że Legia rozklepie Zagłębie, a kiedy zszedł Traore wydawało
się, że rozklepie tym łatwiej. Tymczasem sytuacji bramkowych obie
drużyny miały tyle samo, a nawet powiedziałbym, że Zagłębie miało ich
więcej. Znaczy, tych lepszych. Mecz od 70 minuty był naprawdę
emocjonujący, Zagłębie zagrało prawdziwie "po smudowemu", na Legię też
dało się patrzeć. W Lubinie na wielki plus Kocot, na średni Jackiewicz i
Świerczewski. Środek obrony poza sytuacją z Mięcielem - uważnie. Baty
należą się Micanskiemu i Dinisowi. Takie sytuacje zmarnować... Legia
grała swoje - Rybus, Rzeźniczak i Borysiuk nieźle, Astiz bardzo dobrze,
Choto nierówno, Mięciel źle, a Mucha znowu zasłużył na półroczną premię.
Od pewnego momentu oglądało się to bez bólu, choć pewnie kibice Legii
klną na czym świat stoi. I nic dziwnego - idealna szansa na dogonienie
Wisły na razie poszła się kochać. Fajny był "dalszy" liniowy - przez
cały mecz obśmiewałem się jak norka. Piłkarze pewnie mniej :-)


Cracovia - Śląsk Wrocław 1:0

Kibice Cracovii z właściwą sobie kulturą oznajmili po meczu, co Śląskowi
robi cała Polska i muszę przyznać, że wcale się całej Polsce nie dziwię.
Obie drużyny odstawiły ligowszczyznę, ale Śląsk odstawił ligowszczyznę
wyjątkowo nędzną, mizerną, nudną i wręcz rzygliwą. Jeden Mila coś tam
próbował dorzucać, a reszta była nie milczeniem, ale jękiem rozpaczy.
Szewczuk i Socha zwłaszcza. Pierwszy celny strzał na bramkę - 90 minuta,
dziękuję uprzejmie. Niegrająca wcale dobrej piłki Cracovia wygrała
zasłużenie i bez większego trudu, a gdyby Matusiak nie był łajza albo
Goliński miał więcej szczęścia, to Śląsk po prostu by się
skompromitował, przegrywając 0:3.


Odra Wodzisław - Jagiellonia Białystok 2:2

Emocje były do końca i były odwrotnie proporcjonalne do poziomu.
Prowadzenie Odry było zaskakujące ale zasłużone, a wyrównanie nie było
zaskakujące, ale nie było też zasłużone. Znaczy, wyrównanie i owszem,
ale pierwszej bramki dla Odry być nie powinno. W Odrze na wielkie
pochwały zasłużył Buchalik - nie spalił się po dwóch obfitych w bramki
meczach, dziś zagrał spokojnie, pewnie i parę razy uratował Odrę przed
stratą gola. Wreszcie dobrze zagrał Bueno, za to bardzo słabo Piechniak
a jego pomeczowe ryki na sędziego mnie osłabiły: facet, strzelilbyś tę
setkę, coś ją miał, to by było 2:0, potem 3:0 i bez stresów. Kowalczyk -
jak to Kowalczyk. Co ten facet robi w Ekstraklasie - zagadka stulecia. W
dodatku zaraził tym Pielorza. Co zrobił przy pierwszym karnym "bliższy"
sędzia liniowy i sędzia główny - wszyscy widzieli. Jagiellonia
rozczarowująco - jedynie na Bruno i Lewczuka dało się patrzeć bez
płaczu. Frajerski remis Odry, bardzo frajerski.


GKS Bełchatów - Polonia Bytom 2:2

Szybki mecz, dużo okazji, ładne bramki i zasłużony remis. GKS mógł wygrać
mecz w pierwszej połowie, Polonia powinna go wygrać w drugiej, Nowak jak
zwykle odniósł kontuzję, Podstawek znowu chrzanił wszystko, co dostał,
świetny mecz zagrał za to Zieliński, Radzewicz, Bażik i Trzeciak na
swoim poziomie. W GKS-ie podobnie nieźle pomoc, nieźle ofensywa,
przysypiająca obrona. Wyraźnie brakowało Ujka, a Gol tym razem bardzo
pozytywnie. Karny byłby bardzo zabawny, gdyby nie to, że wcale nie był
zabawny.


Lech Poznań - Piast Gliwice 1:1

No tak - nowa świecka tradycja. Lech nie wygrał, więc grupowi kibice
zamilkli i męcz się, człowieku, z opisem, jakby mało było męczarni z
oglądaniem :-) W meczu Peszko - Piast był remis, reszta Lecha grała
bardzo dziwnie, Lewandowski toczył boje z Glikiem, Kowalskim i
Kopemwłydkę, ale sam też nie zostawał dłużny. Burić swoje zrobił,
Możdżeń trochę bez głowy, ale takie doświadczenie i ogranie jeszcze
zaprocentuje. "Kiedy i co z tego?" - westchnie klasyczny kibic Lecha.
Odpowiadam: nie wiem kiedy i nic z tego, a ja mógłbym obśmiać, ale
pocieszam, więc proszę docenić :-) Remis w sumie szczęśliwy dla obu
stron, bo obie przy odrobinie szczęścia mogły ten mecz wygrać. Choć moim
zdaniem bardziej mógł wygrać Piast. W Piaście kolejny niezły mecz zagrał
Olszar, z którego może jeszcze będą ligowi ludzie, nieźle Smektała,
momentami dobrze Łudziński i Biskup, za to bardzo słabo Gamla i Szary
(ten "nadrobił" bramką). Nalepa nierówno, widać braki i zaległości, na
dwoje ekstraklasowa babka wróżyła...


Polonia Warszawa - Korona Kielce 1:1

Czy ja napisałem o remisie Odry, że był frajerski? Taaa... Remis Polonii
był frajerski triple, bo Jagiellonia z Odrą przynajmniej coś próbowała
grać, a Korona z Polonią nie zagrała absolutnie nic. 85 minut badziewia
w czerwono-żółtych kolorkach, przy oglądaniu którego odżywały emocje
związane z początkiem sezonu w wykonaniu Cracovii, a okrzyk "Zabierzcie
ich do I ligi!" rwał się na usta. Polonia mogła robić na boisku, co
chciała, z czytaniem gazety włącznie, mogła nastrzelać że cztery bramki
więcej, a tymczasem dała sobie wcisnąć bramkę w doliczonym czasie gry.
Nominacja do nagrody Drużynowego Łosia Kolejki A Może Nawet Paru.
Pokazali się trochę Jaroń, Mierzejewski (znowu), Sarvas, Ivanovski
strzelił bramkę, ale pochwał nie będzie (och, czy oni to przeżyją? :-))


Bramka kolejki:
Nominowani:

Daniel Bueno - gol na 1:0 w meczu Odra Wodzisław - Jagiellonia Białystok
Mate Lacić - gol na 2:2 w meczu GKS Bełchatów - Polonia Bytom
Sławomir Peszko - gol na 1:1 w meczu Lech Poznań - Piast Gliwice
Mariusz Sacha - gol na 1:0 w meczu Cracovia - Śląsk Wrocław
Marcin Wachowicz - gol na 1:2 w meczu Arka Gdynia - Lechia Gdańsk

Wygrywa...
...wszyscy się zdziwią, a połowa zaprotestuje :-)

Daniel Bueno.
Bo już nie pamiętam kiedy zwróciłem uwagę na jakąś bramkę Odry Wodzisław
i nie wiem, kiedy (i czy) jeszcze zwrócę :-)


Co poza tym?...
Poza tym Kraków ostatnio rządzi w Ekstraklasie, Filipiak zwierzył się z
marzeń o Lidze Mistrzów, Wisła testowała Michała Pazdana (tak, tego) i
18-letniego napastnika z Serbii Nedima Ogleczevaca, Cracovia podobno
myśli o Tomaszu Wróblu i Robercie Szczocie, stadiony rosną, od wiosny
podobno wszyscy jeżdżą na Suche Stawy (polecam zabieranie tarczy,
zbroi... zbroji... zbroi... zbrrrrfak!... pancerza!.. poświadczonej
kopii testamentu, urny i wizytówki z adresem, na który odesłać resztki),
a po kompromitacji Wawelu Kraków w pucharowym meczu z Victorią z
krzesełka trenera wyleciał, znany skądinąd, Henryk Szymanowski.





tees

Posted: 8 Gru 2009 09:27:15





Co poza tym?...
Poza tym Kraków ostatnio rządzi w Ekstraklasie, Filipiak zwierzył się z
marzeń o Lidze Mistrzów,

Ciekawostka jest to, że Comarch będzie wkróce sponsorem TSV Monachium. W
związku z czym do Cracovii być może zostanie ściągnięty jak to określił
profesor, jeden z ośmiu napastników TSV :)

problem tylko taki, czy deklarowane 40 mln złotych na sponsorowanie
Cracovii, TSV i inne promocje firmy wystarczy na zrealizowanie tak
szczytnych planów :)

pzdrw
tees






AJK

Posted: 8 Gru 2009 09:56:40



08-12-2009 o godz. 10:27 tees napisał:

Co poza tym?...
Poza tym Kraków ostatnio rządzi w Ekstraklasie, Filipiak zwierzył się z
marzeń o Lidze Mistrzów,

Ciekawostka jest to, że Comarch będzie wkróce sponsorem TSV Monachium. W
związku z czym do Cracovii być może zostanie ściągnięty jak to określił
profesor, jeden z ośmiu napastników TSV :)

problem tylko taki, czy deklarowane 40 mln złotych na sponsorowanie
Cracovii, TSV i inne promocje firmy wystarczy na zrealizowanie tak
szczytnych planów :)

Myślę, że wystarczą, zwłaszcza że zaangażowanie w TSV nie jest wyłączne
(znaczy, są tam jeszcze inne firmy), reklamę Filipiak traktuje w
kategoriach "mniej ważne, co z pozycją klubu i trybunami, ważne, że nazwa
firmy się pojawia" itd. I najważniejsze - do Cracovii trafili ostatnio
ludzie, którzy potrafią myśleć (Lenczyk, Rząsa, Surma) i jeśli to oni
będą decydować o kierunkach rozwoju i jego metodach, a nie osławiony
gminny Tabisz - ten klub naprawdę może wyjść na prostą. Jak długa będzie
to prosta i czy wystarczy, by dojść do pucharów... Patrząc na ligę, na na
ewentualną niewielką konkurencję - szanse są.
Bo samo dostanie się do LM to już najłatwiejsze zadanie. Jakieś tam
Levadie, Vallerengi... :-)





tees

Posted: 8 Gru 2009 10:04:35




08-12-2009 o godz. 10:27 tees napisał:

Myślę, że wystarczą, zwłaszcza że zaangażowanie w TSV nie jest wyłączne
(znaczy, są tam jeszcze inne firmy), reklamę Filipiak traktuje w
kategoriach "mniej ważne,

Ja słyszałem co innego - tzn. że Cracovia ma być jednym z głównych sponsorów
TSV. Ale być może Filipiak koloryzował, więc upierał się nie będę ;)

pzdrw
tees






AJK

Posted: 8 Gru 2009 10:39:25



08-12-2009 o godz. 11:04 tees napisał:

Myślę, że wystarczą, zwłaszcza że zaangażowanie w TSV nie jest wyłączne
(znaczy, są tam jeszcze inne firmy), reklamę Filipiak traktuje w
kategoriach "mniej ważne,

Ja słyszałem co innego - tzn. że Cracovia ma być jednym z głównych sponsorów
TSV. Ale być może Filipiak koloryzował, więc upierał się nie będę ;)

Technicznie to chyba ma wyglądać tak, że nie Cracovia ma być sponsorem,
tylko Comarch, który kupił firmę, będącą dotychczasowym sponsorem. Więc
pewnie niewiele sie zmieni - owa firma (funkcjonująca przecież i mająca
własną kasę) będzie sponsorem nadal, ewentualnie zmieni nazwę na
Comarch-Dotychczasowafirma GmbH, a sam Comarch coś dołoży, ale żeby jakoś
mocniej się angażował, zwłaszcza kosztem Cracovii - nie przypuszczam.





tees

Posted: 8 Gru 2009 12:04:25





Technicznie to chyba ma wyglądać tak, że nie Cracovia ma być sponsorem,
tylko Comarch,

Oczywiście, Comarch. Myślałem o jednym, pisałem co innego. Z tego co
słyszałem - ta firma do tej pory w bardzo drobny sposób pomagała TSV, ale to
nasunęło Filipiakowi pomysł mocniejszego zaangażowania. Zobaczymy, w każdym
razie jest to jakaś tam ciekawostka.

pzdrw
tees






AJK

Posted: 28 Lut 2011 14:03:52



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.

Trzy mecze tylko, bo reszta juz została omówiopna na grupie. No to
rozumiem! :-)


Polonia Bytom - GKS Bełchatów 1:1

Mecz cienki jak zupa kminkowa. Mecz... kwadrans gry, a nie mecz. Przez
ostatni kwadrans odnosiłem wrażenie, że Nowak strzelił bramkę bez
porozumienia z obrońcami, a teraz oni starają sie to odpracować,
ułatwiając bytomianom jak mogą, tylko że ci drudzy i tak nie potrafili
trafić w bramkę. Gol Tymińskiego - to jedyne, co zostanie z tego meczu,
bo nawet słupek Podstawka... znaczy, strzał Podstawka w słupek w pamięć
nie zapadł (zresztą, trudną miał sytuację). Polonia grała dokładnie
tak, jak się można było spodziewać, za to GKS zagrał poniżej oczekiwań
i poniżej krytyki. Wróbel pokazał się ze dwa razy, Bocian trzy, z czego
dwa razy na żółtko, Sapela niepewnie i w sumie tylko Nowakowi i Buzale
można odpuścić, bo zrobili swoje. Nieźle zagrali debiutanci z obu
stron: Mysiak z Bełchatowa i Dziewulski z Bytomia. Ten Dziewulski to
jakiś krewny Jerzego? Bo tak z wyglądu to chyba młodszy brat :-)


Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 0:0

Niby coś się działo, niby było szybko i niby składnie, a jednak nudą
wiało bardziej niż mrozem. Ruch wyczerpał limit emocji na paru
świetnych podaniach Jankowskiego i okazji Grzyba, Lechia miała więcej
okazji, ale chyba żadnej stuprocentowej, w czym zasługa przede
wszystkim Djokicia, który kasował wszystko i wszystkich - tytuł MVP
meczu przyznałbym mu bezdyskusyjnie. Nieźle pokazał się Zieńczuk, swoje
zrobił Perdijić. W Lechii przede wszystkim Traore, w pierwszej połowie
Poźniak, w obronie naprawdę nieźle Vucko (a Bąk dla równowagi
niepewnie). Sazankow bardzo aktywnie i bardzo bezproduktywnie - widać,
że chciał się pokazać, ale po tym, co pokazał bardziej bym stawiał na
Lukjanovsa. Mecz lepszy niż w Bytomiu, ale tym razem to nie była wielka
sztuka.


Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 0:0

Panie Kokosiński, posuń się pan!
Jak tak dalej pójdzie, to na polonijnych schodach tłok się zrobi
straszny. Polonia zgrała nudno, Górnik - nudno i bardzo defensywnie,
na plus u gospodarzy Bruno i ten nowy obrońca, reszta ledwo zauważalna,
w Górniku jeśli coś się rzucało w oczy, to raczej wpadki niż wystrzały.
Bonin momentami wręcz raził nieporadnością: w jednej akcji miał piłkę
przy nodze trzy razy w ciąu minuty i trzy razy ją tracił, Stachowiak
bronił w kratkę. Z wyniku mogą się cieszyć zabrzanie, a Theo Bos
najpierw występował z gołą głowa, potem założył czapkę, a im bliżej
końca, tym wyraźniej było widać, że najchętniej naciągnąłby te czapkę
na ozy, na nos, na całą twarz. I trudno mu się dziwić. I po ja się tak
goniłem na mecz? Było spokojnie staną w kolejce w myjni - przynajmniej
auto miałbym czyste i dziś bym czasu nie tracił.


Bramka kolejki

Nominowani:

Michal Hubnik - gol na 2:2 w meczu Cracovia - Legia Warszawa
Patryk Małecki - gol na 0:1 w meczu Arka Gdynia - Wisła Kraków
Michał Stasiak - gol na 1:0 w meczu Zagłębie Lubin - Korona Kielce
Łukasz Tymiński - gol na 1:0 w meczu Polonia Bytom - GKS Bełchatów
Jakub Wawrzyniak - gol na 3:3 w meczu Cracovia - Legia Warszawa
Jakub Wilk - gol na 1:0 w meczu Lech Poznań - Widzew łódź

Wygrywa...
Ene due like fake...
Łukasz Tymiński!
tuż przed Michałem Stasiakiem

Co poza tym?...

Poza tym nic. Zima, sparingi, zmiany trenerów, przenosiny zawodników i
rozgrywki halowe. Halową Ligę Oldbojów wygrali starsi panowie z Wisły
Kraków, Halową Ligę Juniorów - młodsi panowie z Jadwigi Kraków,
Clepardia wygrała w sparingu z Dunajcem Zakliczyn 4:1, a grający
dotychczas w Sandecji Piotr Kulpaka opuszcza zespół i przenosi się do
Lecha. Nie, nie to tego Lecha. Wam to tylko jedno w głowie... Do Lecha
Rypin.
Z rozgrywek w C-klasie wycofała sie II drużyna Tyńca Kraków. Wiosną
wszyscy rywale Tyńca II dostaną punkty walkowerem, a klub skupi się na
występach pierwszego zespołu w klasie B. Zimą w pierwszym składzie
zaszła mała rewolucja, zwana przez niektórych "rzeźnią" i wobec tego
wszyscy zawodnicy "dwójki" przechodzą do "jedynki".
Z rozgrywek wycofała się także Tonianka - tu sprawa jednak jest
poważniejsza: z braku środków finansowych na prowadzenie drużyn,
wycofane zostają oba zespoły: pierwszy, grający w klasie A i drugi,
klepiący piłkę w klasie C. Czy i kiedy Tonianka wróci - nie wiadomo.
Szkoda, każdej drużyny, więc i Tonianki szkoda, tym bardziej, że nie
miałem okazji zobaczyć jej w akcji, a kiedy się już wybrałem na ich
mecz - zawodu odwołano z powodu popowodziowej śmierci klinicznej
boiska. Śpieszmy się oglądać zespoły niższoligowe... kryzys tak szybko
postępuje.




AJK

Posted: 6 Gru 2011 08:08:18



Tradycyjnie - subiektywne uzupełnienie kolejki ligowej. Dla porządku,
dla zabawy i żeby każdy zespół Ekstraklasy miał swoje miejsce w
grupowych rozmowach.


GKS Bełchatów - Ruch Chorzów 1:1

Przeciętny mecz, przeciętni zawodnicy, Kiereś, który powoli grzęźnie w
tych samych kompleksach, w których pogubił się Bartoszek... GKS nie
potrafił wygrać, nie potrafił przegrać, Ruch nie potrafił zagrać
przyzwoitego meczu, a sędzia Szrek nie potrafił wyrzucić z boiska
Djokicia i grabi sobie niezmiernie, bo jeszcze raz zdarzy sie coś
takiego i zostanie mu opinia "tej takiej grochowej". A wtedy pewnie
zacznie się zachowywać jak wczesny Szulc i w ogóle nie da się oglądać
meczów, prowadzonych przez niego.


Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa 1:3

W zielonym narożniku - bezradność, w czarnym - entuzjazm. W zielonym -
chroniczna niezdolność do walki o cokolwiek więcej niż miejsce w środku
tabeli, w czarnym - lęk, że cysterna z kasą odjedzie. W zielonym
narożniku - nadzieja, że Traore obudził się i że wiecznie będzie gra w
Lechii, w czarnym narożniku - świadomość, że Cani nie pogra w Polsce za
długo, ale póki gra, trzeba z niego (i za niego) wycisnąć ile się da.
Wynik nie oddaje przebiegu meczu - powinno być 1:6 co najmniej.


Korona Kielce - Cracovia 0:0

Obustronna pasiakoza: Krona jeden celny strzał (47 minuta), Cracovia dwa
(79 i 88 minuta). Kopaniny - multum. "Soooooli... dwa kilo, woooody...
trzysta litrów, ziemniaaaaków.... dwadzieścia kilo..." Korona straciła
dwa punkty, Cracovia zarobiła jeden, co i tak nie ma znaczenia, bo
utrzymała się po meczach z Wisłą i Bełchatowem, a zresztą w tym sezonie
i tak nikt nie spadnie, bo niektórych wywalą.


Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:2

Lekko, łatwo i przyjemnie. Piłkarze Podbeskidzia jechali na mecz 12
godzin, piłkarze Jagiellonii jechali kwadrans. Grali też kwadrans -
pierwszy. Potem mogli przegrać nawet 0:5. Tłumaczenie? Oczywiście,
"zmęczenie sezonem". Biedactwa... Za to Podbeskidzie wypoczęte,
zrelaksowane, swobodne, pykało sobie od lewej do prawej, od prawej do
lewej, a kiedy się zdyszało - wymieniło sobie Ziajkę na Malinowskiego,
a Sachę na Patejuka i pykało dalej. Rasiak Jagiellonii nie pomógł, ale
może ze względu na zły sposób użytkowania - kazali mu biegać, zamiast
chwycić mocno za nogi i okładać nim przeciwnika.


Lech Poznań - ŁKS 4:0

Jednostka treningowa odbębniona, najniższy wymiar kary wymierzony, ale
niestety nie można się Lechem pozachwycać, bo z wczorajszym ŁKS-em
wygrałby każdy, włączając w to Cracovię, Jagiellonię i Wisłę złożoną z
sześciu Kirmów i pięciu Jaliensów. Najlepszym łódzkim graczem był w
sobotę Mięciel, przy czym zauważyć należy, że Mięciel grał tragicznie,
więc jeśli ktoś nie widział meczu, to niech sobie wyobrazi, jak grała
reszta ŁKS-u. Lech zrobił swoje i z jednej strony żal, że nie zrobił
więcej, bo druga połowa była nudna, ale z drugiej, rozumiem
"Kolejorza", bo jaka to radocha kopać słabszego ponad rozsądną miarę?
:-)


Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław 0:2

Gornik bronił się dzielnie, ale bez pięciu (a potem bez sześciu)
podstawowych zawodników nie mógł się bronić długo. Choć gdyby Wodecki
trafił, to co powinien, to, co musiał trafić, to, co trafiłaby nawet
pani Jadzia z warzywnego, pan Zenek spod monopolowego i to na ciężkim
kacu, to co, trafiłbym nawet ja - mogło byc różnie. Kto wie, może
udałoby się dowieźć remis... A gdyby jeszcze sędzia zagwizdał to, co
powinien, bo karny był ewidentny... Dobry mecz Olkowskiego, całkiem
nieźle pokazał się Szymura, Skorupski znowu niepewnie, a Gołębiewski
powinien grać jak najwięcej, bo widać, że z każdą minutą jest coraz
pewniejszy i groźniejszy. Śląsk.. jak to Śląsk. Równo grał swoje i
swoje zrobił, a pretensje można mieć tylko do Gikiewicza.


Bramka kolejki
Nominowani:
Ariel Borysiuk - gol na 0:4 w meczu Zagłębie Lubin - Legia Warszawa -
Edgar Cani - bramka na 0:1 w meczu Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa
Artiom Rudniew - gol na 3:0 w meczu Lech Poznań - ŁKS
Waldemar Sobota - gol na 0:2 w meczu Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław
Sebastian Ziajka - gol na 0:1 meczy Jagiellonia Białystok -
Podbeskidzie Bielsko-Biała


Wygrywa
Waldemar Sobota.
tuż tuż przed Borysiukiem

Co poza tym?...
Nic. Zima. Przerwa. Grają w halach i pod balonami, a ja usiłuję dojść do
ładu z notatkami i porządkuję zdjęcia, zastanawiając się na cholerę mi
po 100-150-200 fotek z każdego meczu, skoro i tak wszystkie są do
siebie podobne :-)




yamma

Posted: 6 Gru 2011 09:52:25




Bramka kolejki
Nominowani:
Ariel Borysiuk - gol na 0:4 w meczu Zagłębie Lubin - Legia Warszawa -
Edgar Cani - bramka na 0:1 w meczu Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa
Artiom Rudniew - gol na 3:0 w meczu Lech Poznań - ŁKS
Waldemar Sobota - gol na 0:2 w meczu Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław
Sebastian Ziajka - gol na 0:1 meczy Jagiellonia Białystok -
Podbeskidzie Bielsko-Biała

Zapomniało ci się chyba o bramce Ljuboji. 90% naszych ligowych napastników
wywaliłoby tę piłkę w trybuny. Zasłużył przynajmniej na nominację.
yamma





AJK

Posted: 6 Gru 2011 12:04:29



06-12-2011, 10:52, yamma napisał:

Bramka kolejki
Nominowani:
Ariel Borysiuk - gol na 0:4 w meczu Zagłębie Lubin - Legia Warszawa -
Edgar Cani - bramka na 0:1 w meczu Lechia Gdańsk - Polonia Warszawa
Artiom Rudniew - gol na 3:0 w meczu Lech Poznań - ŁKS
Waldemar Sobota - gol na 0:2 w meczu Górnik Zabrze - Śląsk Wrocław
Sebastian Ziajka - gol na 0:1 meczy Jagiellonia Białystok -
Podbeskidzie Bielsko-Biała

Zapomniało ci się chyba o bramce Ljuboji. 90% naszych ligowych napastników
wywaliłoby tę piłkę w trybuny. Zasłużył przynajmniej na nominację.

Nic mi się nie zapomniało - ja sobie nominuję po swojemu, a po to mamy w
czytnikach fuunkcję "Odpowiedz", żeby każdy mógł dać swój wyraz, swoją
opinię i swoją nominację, jeśli mu czegoś brakuje.




Andrzej Bogacki

Posted: 6 Gru 2011 14:28:54



Gornik bronił się dzielnie, ale bez pięciu (a potem bez sześciu)
podstawowych zawodników nie mógł się bronić długo.

Co ciekawe jakichs wielkich róznic (tym bardziej w drugiej poł) nie było
widac,

Choć gdyby Wodecki trafił, to co powinien, to, co musiał trafić...
Kurka wodna, co sie dzieje z tymi chłopakami. Wodecki w poprzednim sezonie
naprawde szarpał. Ma ciąg do przodu i choc nie jest to dajmy na to R.
Lewandowski to powinien byc solidnym ligowym kopaczem (w moim rozumieniu to
juz jest coś, zawsze to jednak ekstraklasa).
Rok temu wsadził dwie brameczki Lechowi i wydawało sie, ze w końcu
wykorzystuje swoją szansę. W tym roku gra "ogony" a jak już wychodzi na
"prawie" cały mecz to wali takiego babola. W życiu trzeba umieć wykorzystać
szanse. Ale co z nim dalej??

A gdyby jeszcze sędzia zagwizdał to, co powinien, bo karny był ewidentny...

A mnie gnębi jeszcze pierwsza bramka dla Sląska. Choc dziennikarze o tym nie
mówią to mam wrazenie jakby Marciniak był faulowany przy wyskoku przez
strzelca bramki. Chyba Celeban sie na nim opiera przy wyskoku a Marciniak
zamiast w góre "idzie" w dół. Czy sie myle??

Niezależnie od wszystkiego jakoś załozyłem, ze w tym meczu punktów nie
bedzie (a rzadko kiedy tak zakładam).
Wazniejsze dla Górnika są zwycięstwa nad Widzewem, Zagłebiem, Podbeskidziem
czy Lechią niż nad Legią Sląskiem czy Wisłą.






. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Miranda - kody do gier - minikoparki - nagrzewnice master - serwis ogumienia - crm - Agencja reklamowa