sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2008 / Za Lechem przemierzamy caly swiat cz. 4
Autor Wiadomość
Andy

Posted: 20 Gru 2008 10:11:53



Jako, ze przy poprzednich pucharowym wyprawach za Kolejorzem dawalem relacje
na prspn, to i tym razem pozwole sobie skrobnac pare slow.

Tym razem byl to mecz o szczegolnym znaczeniu. Do Szwajcarii jechalismy po
pewny awans, z kolei w Austrii byl to pierwszy mecz i w zapasie byl rewanz,
wiec i cisnienie nieco mniejsze, a z kolei w Moskwie nawet porazka niczego
nie przesadzala. Tym razem bylo inaczej - jechalismy po zwyciestwo, inny
wynik w ogole nas nie interesowal. Albo woz, albo przewoz.

Przeciwnik o sporym prestizu, ale bardziej jadacy na opinii z XX wieku niz
obecnie prezentujacy wielka klase. Gdy spojrzalem na dokonania tego klubu w
ostatnich 20 latach, to Feyenoord mial w tym okresie na koncie tylko 2 czy 3
mistrzostwa kraju. Jak na jeden z trzech najlepszych klubow w Holandii, to
nie jest to wynik rzucajacy na kolana. W dodatku w tym sezonie Feyenoord gra
jeszcze gorzej i bez cienia przesady mozna stwierdzic, ze znajduje sie w
wielkim kryzysie. To wszystko sprawialo, ze byly okolicznosci przemawiajace
za Lechem. Tym bardziej, ze dla Holendrow mecz z Lechem byl jedynie z tych z
gatunku o honor, bo wszelkie szanse na awans przegrali juz wczesniej. Co
ciekawe, bukmacherzy to w Lechu widzieli faworyta - podejrzewam, ze to
rzadka sytuacja by klub polski w meczu z klubem holenderskim i to na jego
terenie byl uwazany za faworyta.

Dodajac do stawki meczu - dla Lecha bardzo wysokiej - bardzo dobry poziom
kibicowski Feyenoordu, a takze niezle walory turystyczne Holandii i
przyzwoity dojazd tym razem watpliwosci nie bylo - trzeba jechac :). Jak
zwykle wybralem opcje z poznaniem kraju rywala. Jeden dzien spedzilem w
Hadze, a kolejny w Amsterdamie. Z powodow logistycznych i turystycznych
odpuscilem sam Rotterdam - ponoc nie ma tam nic ciekawego (choc chcialem
zobaczyc, jak w praktyce wyglada miasto, w ktorym ledwie polowe ludnosci
stanowia Holendrzy, a reszta to naplywowi z regionow dosc dla nas
egzotycznych). Haga z poczatku zrobila na mnie fantastyczne wrazenie -
klimatyczne dzielnice pieknych domow, spokoj, lad, harmonia. Rewelacja.
Jednak gdy doszedlem do centrum miasta, to juz bylo znacznie gorzej. Byle
jak poupychane budynki, mieszanina roznych stylow, w efekcie robilo to
wrazenie chaosu. Ku mojemu wielkiemu zalowi zostawilem w Polsce wydrukowany
przeze mnie przewodnik po Hadze i Amsterdamie, dlatego troche zwiedzalismy
"na slepo". M.in. przechodzilismy obok parlamentu Holandii i nie
zauwazylismy tego, a za parlament wzielismy budynek... stajni krolewskich
:). Pozytywne wrazenie zrobil za to palac pokoju, gdzie miesci sie
Miedzynarodowy Trybunal Sprawiedliwosci. Przejechalismy tez obok stadionu
Den Haag, ale nie bylo juz czasu, zeby sprobowac na niego wejsc.

W Amsterdamie celem nr 1 byla Amsterdam Arena. Jako ze bylo to nastepnego
dnia po meczu, to marka Lech Poznan byla juz w Holandii dobrze
rozpropagowana :). Jakies 80% skladu grupy na tour po Arenie stanowili
kibice Kolejorza, wiekszosc w barwach, wiec nasz przewodnik, mlody Holender,
szybko nas zidentyfikowal. Jak sie upewnil, ze jestesmy z Lecha, to od razu
usmiech od ucha do ucha, gratulacje dla nas, ze wygralismy z najwiekszym
rywalem Ajaxu. Do samego konca zwiedzania obiektu byl ten chlopak do nas
bardzo pozytywnie nastawiony. Sama Arena robi swietne wrazenie, jest to
stadion zdecydowanie ladniejszy i bardziej funkcjonalny niz De Kuip w
Rotterdamie. Pierwszy raz widzialem lampy, ktore byly rozlozone na polowie
boiska i... naswietlaly murawe. Do tego wzdluz boiska byly ustawiony ogromne
wentylatory, ktore zapewnialy przewiew, aby trawa lepiej rosla. Dzieki tym
zabiegom murawa musi byc wymieniana "tylko" 2 razy w roku, a nie 6-7, jak to
bylo wczesniej. Istnieja plany, by obiekt rozbudowac o kolejne pietro przed
MS 2018, o ktore stara sie Holandia. Ogolnie fajny stadion, moze bedzie
jeszcze w tym okazja go odwiedzic :). Ale to najwczesniej w cwiercfinale.

Sam Amsterdam zwiedzilismy blyskawicznie, w 3 godziny, bo mielismy w
perspektywie dlugi powrot do domu. Zaliczylismy dzielnice czerwonych
latarni, tour po kanalach, kilka wazniejszych kosciolow. Mnie osobiscie
srednio to miasto przypadlo do gustu, choc na pewno pewien urok w sobie ma.
Charakterystyczne dla Amsterdamu byly domy na lodziach, ktore stacjonowaly w
kanalach. A takze bardzo irytujacy rowerzysci, ktorzy sa w Holandii swietymi
krowami. Nie przejmuja sie swiatlami, przechodniami, niczym. Jako ze nie
jestem przyzwyczajony, by wszedzie wypatrywac rowerzstow to o malo co nie
zaliczylem bliskiego spotkania z takim jednym :). Bardzo milym akcentem byl
natomiast poczestunek w metrze - przy stoisku mila pani czestowala osoby
wychodzace z metra ciasteczkami i goraca kawa/herbata. Bilety do metra tanie
nie byly, ale za to ten bonus sprawil, ze wychodzilismy z niego zadowoleni
:). Co do Holandii jeszcze jedna uwaga drogowa. Maja oni niezle drogi, duzo
autostrad. Ale co z tego, skoro tempo jazdy na nich to moze 50 km/h, a w
poblizu wiekszych miast to jeszcze duzo wolniej. Rozumiem, ze Holendrzy to
mobilny narod, ale ja juz wole nasze wzglednie pustawe drogi niz wiecznie
zatloczone autostrady (inna sprawa, ze w Niemczech niby bylo pusto, ale jak
w jednym miejscu lobuzy zamkneli autostrade z uwagi na jakis konwoj
ciezkiego sprzetu, to tez 2 godziny stalismy w srodku nocy).

I na koniec pare slow o meczu. Pilkarsko Lech wygral z trudem, choc w
pierwszej polowie byl zdecydowanie lepszy. Kibicowsko Lech wygral
bezapelacyjnie. Holendrzy na poczatku kazdej z polow probowali stawic czola,
ale nie dali rady i odpuscili zupelnie. Na pewno kibice Lecha bardzo pomogli
pilkarzom w awansie, co ci ostatni zreszta bardzo po meczu podkreslali. Na
trybunach przez cala pierwsza polowe dochodzilo do wielu niepokojow, w
sektorach holenderskich non stop cos sie dzialo, od zapalonej racy, przez
jakies petardy i napinki do kibicow Lecha, przez pobicie osoby, ktora po
bramce zamanifestowala swoja radosc, przebywajac na sektorach Feyenoordu.
Ponoc napastnikami byli fani Den Haag, aczkolwiek dla osoby, ktora salwowala
sie ucieczka do fosy, pewnie nie mialo to wielkiego znaczenia. Przez cala
pierwsza polowe mialem wrazenie, ze dojdzie do wielkiej awantury - kibice
gospodarzy w ogole nie byli zainteresowani meczem, dochodzilo do dziwnych
przemieszczen ludzi na trybunach, jakies takie niezdrowe napiecie bylo. Ale
potem sie to jakos rozeszlo, choc po meczu pod stadionem tez bylo dosc
goraco - mocno agresywni fani Feyenoordu chyba probowali sie dostac do
pilkarzy i policja miala sporo roboty. Niemniej wrazenia niezapomniane :).

Podsumowujac - wyjazd ze wszech miar udany, zarowno sportowo, kibicowsko,
jak i turystycznie. Jednoczesnie wyraze zadowolenie z losowania kolejnej
rundy - Udine bylo jednym z moich wymarzonych typow (obok HSV). Kolejny
kraj, kolejny styl kibicowania, kolejny przedstawiciel jednej z najlepszych
lig europejskich. I twierdze, ze Lech nie bedzie bez szans w pojedynku z
Udinese.

A na marginesie, Lech nadal gra w pucharze, z ktorego odpadly juz takie tuzy
jak Benfica, Schalke, Hertha, Sevilla czy Feyenoord. A do Stambulu juz tylko
8 meczow :).






Koriat

Posted: 20 Gru 2008 13:14:06



[...]
Przeciwnik o sporym prestizu, ale bardziej jadacy na opinii z XX wieku niz
obecnie prezentujacy wielka klase. Gdy spojrzalem na dokonania tego klubu
w ostatnich 20 latach, to Feyenoord mial w tym okresie na koncie tylko 2
czy 3 mistrzostwa kraju. Jak na jeden z trzech najlepszych klubow w
Holandii, to nie jest to wynik rzucajacy na kolana. W dodatku w tym
sezonie Feyenoord gra jeszcze gorzej i bez cienia przesady mozna
stwierdzic, ze znajduje sie w wielkim kryzysie.
Fakt. Już gdy grał z Wisłą to nie był to "ten" Feyenoord, a teraz jest

jeszcze gorzej. Zresztą - tak mi się wydaje, że w ogóle holenderska klubowa
piłka nożna ma się coraz gorzej - solidni średniacy i to z tej górnej półki,
ale czasy, gdy PSV lub Ajax to był top klubowej piłki nożnej to chyba
przeszłość.
[...]
Co do Holandii jeszcze jedna uwaga drogowa. Maja oni niezle drogi, duzo
autostrad. Ale co z tego, skoro tempo jazdy na nich to moze 50 km/h, a w
poblizu wiekszych miast to jeszcze duzo wolniej. Rozumiem, ze Holendrzy to
mobilny narod, ale ja juz wole nasze wzglednie pustawe drogi niz wiecznie
zatloczone autostrady (inna sprawa, ze w Niemczech niby bylo pusto, ale
jak w jednym miejscu lobuzy zamkneli autostrade z uwagi na jakis konwoj
ciezkiego sprzetu, to tez 2 godziny stalismy w srodku nocy).
Czyli jechałeś z Poznania do Holandii samochodem - tak to zrozumiałem.

Jeżeli tak, to ile zajęła Ci podróż do Holandii (obojętnie jaki przyjmiesz
punkt odniesienia - tam gdzie konczyla się tzw. ciągla podróż z P.)? I ile w
tym było niezaplanowanych/planowanych przerw powyżej 15 min.

[...]
Podsumowujac - wyjazd ze wszech miar udany, zarowno sportowo, kibicowsko,
jak i turystycznie. Jednoczesnie wyraze zadowolenie z losowania kolejnej
rundy - Udine bylo jednym z moich wymarzonych typow (obok HSV). Kolejny
kraj, kolejny styl kibicowania, kolejny przedstawiciel jednej z
najlepszych lig europejskich. I twierdze, ze Lech nie bedzie bez szans w
pojedynku z Udinese.
Ze względów sportowych to wolałbym chyba Metalist Charków (o ile mi się nie

pomyliły koszyki) i St.Etienne. Ze względów marketingowych obojętnie jakich
Niemców. Tak przy okazji, pisałeś kiedyś, że pieniądze za prawa do
transmisji nie są duże. Ciekawe jak będzie teraz? Dla Włochów to na pewno
nie będzie żadne wydarzenie, ale dla nas (i naszej TV) to już tak. Jak to
się przełoży na wpływy za prawo do transmisji? Napisz coś na ten temat jak
już coś się okaże i wyjaśni. Mam nadzieję, że nie będzie to informacja z
gatunku tajne przez poufne.

A na marginesie, Lech nadal gra w pucharze, z ktorego odpadly juz takie
tuzy jak Benfica, Schalke, Hertha, Sevilla czy Feyenoord. A do Stambulu
juz tylko 8 meczow :).
Ja określiłbym to tak: Lech jest przedstawicielem najsłabszej ligi w

pucharach na obecnym etapie. 12 mocniejszych lig nie ma już swojego
przedstawiciela w pucharach, w tym takie państwa jak Szkocja, Szwajcaria,
Rumunia, Bułgaria, Czechy, Austria. Lech jest też najsłabszym klubem obecnie
w rozgrywkach pucharowych. Dla Lecha istotne jest i to, że na dzisiaj
wyprzedził w klasyfikacji klubowej przynajmniej kilkanaście klubów, które
zwykle reprezentują swoje ligi w pucharach. Jest to o tyle ważne, że
zwiększają się szanse Lecha na rozstawienie w kolejnych edycjach pucharów.
Przynajmniej w tych niższych rundach, ale to też jest ważne, bo łatwiej
będzie awansować do kolejnych rund.
No i na koniec - z krajowego podwórka - Lech ma ogromną szansę wyprzedzić
Wisłę - wieloletniego krajowego lidera w pucharowych rozstawieniach. Jeżeli
zremisuje z Udine to zrówna się punktami z Wisłą (tak mi wychodzi), a jeżeli
wygra (jeden raz) lub zremisuje (dwa razy) to zostanie liderem wśród
polskich drużyn.
Pozdrawiam
Koriat






Andy

Posted: 20 Gru 2008 16:56:15



Fakt. Już gdy grał z Wisłą to nie był to "ten" Feyenoord, a teraz jest
jeszcze gorzej. Zresztą - tak mi się wydaje, że w ogóle holenderska
klubowa piłka nożna ma się coraz gorzej - solidni średniacy i to z tej
górnej półki, ale czasy, gdy PSV lub Ajax to był top klubowej piłki nożnej
to chyba przeszłość.
[...]

Byc moze w najblizszych latach cos sie ruszy, bo Holendrzy maja chrapke na
MS 2018. Zawsze powoduje to wieksze zainteresowanie np. nowymi stadionami,
co tez moze przyciagnac nowych widzow, sponsorow, itd.

Czyli jechałeś z Poznania do Holandii samochodem - tak to zrozumiałem.
Jeżeli tak, to ile zajęła Ci podróż do Holandii (obojętnie jaki przyjmiesz
punkt odniesienia - tam gdzie konczyla się tzw. ciągla podróż z P.)? I ile
w tym było niezaplanowanych/planowanych przerw powyżej 15 min.

Przerw pow. 15 minut nie mielismy wcale, tylko kilka przystankow na
tankowanie i rozprostowanie kosci. Z Poznania wyjechalem o 22.00, do Hagi
dotarlem o 10.30. Jednak trzeba miec na uwadze, ze zaraz za Hannowerem
prawie dwie godziny stalismy w korku, a i w Holandii jechalo sie bardzo
wolno. Powrot byl znacznie szybszy, z Amsterdamu wyjechalem o 18.30, a w
Poznaniu bylem zaraz po 4.00. Przy czym jechalem bez szalenstw, zwlaszcza ze
pogoda nie byla idealna. Tak wiec w sprzyjajacych warunkach i dysponujac
nieco mocniejszym autem na pewno mozna przejechac te trase szybciej :).

Ze względów sportowych to wolałbym chyba Metalist Charków (o ile mi się
nie pomyliły koszyki) i St.Etienne. Ze względów marketingowych obojętnie
jakich Niemców.

Osobiscie nie chcialem Manchesteru City, bo tam juz autem sie nie dotrze, do
tego sportowo wydaje mi sie byc najsilniejszy klub ze zwyciezcow grup (poza
CSKA, na ktorego nie moglismy trafic). Z roznych innych wzgledow nie
chcialem takze Standardu Liege (mocno niedoceniany zespol, do tego wlasnie
wrocilem z Beneluksu), Wolfsburga (beznadziejna miejscowosc, maly stadion,
kiepscy kibice, jedyny plus, ze blisko) i takze Charkowa (kiedys chetnie sie
tam wybiore, ale nie w lutym, poza tym jedna wyprawe na wschod juz
zaliczylem i na razie starczy). Zatem wsrod wymarzonych rywali pozostaly
HSV, Udinese i St. Etienne, choc Francuzi tez jednak sa dosc daleko i autem
byloby to juz meczace.

Tak przy okazji, pisałeś kiedyś, że pieniądze za prawa do transmisji nie
są duże. Ciekawe jak będzie teraz? Dla Włochów to na pewno nie będzie
żadne wydarzenie, ale dla nas (i naszej TV) to już tak. Jak to się
przełoży na wpływy za prawo do transmisji? Napisz coś na ten temat jak już
coś się okaże i wyjaśni. Mam nadzieję, że nie będzie to informacja z
gatunku tajne przez poufne.

Na razie nic mi nie wiadomo, jakie beda pieniadze za transmisje, natomiast
spodziewam sie, ze Lech dobrze zarobi na biletach.

Ja określiłbym to tak: Lech jest przedstawicielem najsłabszej ligi w
pucharach na obecnym etapie. 12 mocniejszych lig nie ma już swojego
przedstawiciela w pucharach, w tym takie państwa jak Szkocja, Szwajcaria,
Rumunia, Bułgaria, Czechy, Austria. Lech jest też najsłabszym klubem
obecnie w rozgrywkach pucharowych.

Pod wzgledem rankingowym to juz w rozgrywkach grupowych Lech byl drugim od
konca zespolem w Pucharze UEFA (slabsza byla tylko Zilina ze Slowacji). W
ogole druzyny teoretycznie slabsze, z tego najgorszego koszyka, radzily
sobie w rozgrywkach grupowych nadspodziewanie dobrze.

Dla Lecha istotne jest i to, że na dzisiaj wyprzedził w klasyfikacji
klubowej przynajmniej kilkanaście klubów, które zwykle reprezentują swoje
ligi w pucharach. Jest to o tyle ważne, że zwiększają się szanse Lecha na
rozstawienie w kolejnych edycjach pucharów. Przynajmniej w tych niższych
rundach, ale to też jest ważne, bo łatwiej będzie awansować do kolejnych
rund.
No i na koniec - z krajowego podwórka - Lech ma ogromną szansę wyprzedzić
Wisłę - wieloletniego krajowego lidera w pucharowych rozstawieniach.
Jeżeli zremisuje z Udine to zrówna się punktami z Wisłą (tak mi wychodzi),
a jeżeli wygra (jeden raz) lub zremisuje (dwa razy) to zostanie liderem
wśród polskich drużyn.

Korzystasz ze zlych zrodel :). Lech juz wyprzedzil Wisle Krakow. Niektore
zrodla nie doliczaja Lechowi 3 punktow zdobytych kilka lat temu przez Amice,
ale UEFA te punkty zalicza do dorobku Lecha. Zatem jeszcze przed meczem z
Feyenoordem bylismy na rowni z Wisla, a teraz juz jestesmy o 2 punkty lepsi.
Dobra jest klasyfikacja np. na 90minut.pl:
http://www.90minut.pl/ranking_uefa.php?i=1






Koriat

Posted: 21 Gru 2008 11:16:20



[...]
Przerw pow. 15 minut nie mielismy wcale, tylko kilka przystankow na
tankowanie i rozprostowanie kosci. Z Poznania wyjechalem o 22.00, do Hagi
dotarlem o 10.30. Jednak trzeba miec na uwadze, ze zaraz za Hannowerem
prawie dwie godziny stalismy w korku, a i w Holandii jechalo sie bardzo
wolno. Powrot byl znacznie szybszy, z Amsterdamu wyjechalem o 18.30, a w
Poznaniu bylem zaraz po 4.00. Przy czym jechalem bez szalenstw, zwlaszcza
ze pogoda nie byla idealna. Tak wiec w sprzyjajacych warunkach i
dysponujac nieco mocniejszym autem na pewno mozna przejechac te trase
szybciej :).
Dzięki za opis.


[...]
Na razie nic mi nie wiadomo, jakie beda pieniadze za transmisje, natomiast
spodziewam sie, ze Lech dobrze zarobi na biletach.
To na pewno. Szczególnie, że pierwszy mecz będzie w Poznaniu.


[...]
Pod wzgledem rankingowym to juz w rozgrywkach grupowych Lech byl drugim od
konca zespolem w Pucharze UEFA (slabsza byla tylko Zilina ze Slowacji). W
ogole druzyny teoretycznie slabsze, z tego najgorszego koszyka, radzily
sobie w rozgrywkach grupowych nadspodziewanie dobrze.
Bo i też były to mocne drużyny. Poza tym w tym PUEFA to czasem tak się

dziwnie układa, że dla zespołów teoretycznie silniejszych ważniejsze jest,
aby dobrze wypaść w lidze krajowej - czyli załapać się na miejsce
umożliwiające start w LM w następnym sezonie, aniżeli aby zrobić dobry wynik
w PUEFA.

[...]
Korzystasz ze zlych zrodel :). Lech juz wyprzedzil Wisle Krakow. Niektore
zrodla nie doliczaja Lechowi 3 punktow zdobytych kilka lat temu przez
Amice, ale UEFA te punkty zalicza do dorobku Lecha. Zatem jeszcze przed
meczem z Feyenoordem bylismy na rowni z Wisla, a teraz juz jestesmy o 2
punkty lepsi. Dobra jest klasyfikacja np. na 90minut.pl:
http://www.90minut.pl/ranking_uefa.php?i=1
Nic z tego. Dla mnie źródłem jest strona Berta Kassiesy. Jak na jego stronie

to uwzględnią to zaakceptuję taką wykładnię.
http://www.xs4all.nl/~kassiesa/bert/uefa/data/method4/trank2009.html
Pozdrawiam
Koriat






Andy

Posted: 21 Gru 2008 11:22:55



Korzystasz ze zlych zrodel :). Lech juz wyprzedzil Wisle Krakow. Niektore
zrodla nie doliczaja Lechowi 3 punktow zdobytych kilka lat temu przez
Amice, ale UEFA te punkty zalicza do dorobku Lecha. Zatem jeszcze przed
meczem z Feyenoordem bylismy na rowni z Wisla, a teraz juz jestesmy o 2
punkty lepsi. Dobra jest klasyfikacja np. na 90minut.pl:
http://www.90minut.pl/ranking_uefa.php?i=1
Nic z tego. Dla mnie źródłem jest strona Berta Kassiesy. Jak na jego

stronie to uwzględnią to zaakceptuję taką wykładnię.
http://www.xs4all.nl/~kassiesa/bert/uefa/data/method4/trank2009.html

Ale nie jest istotne, co Ty akceptujesz, ale co akceptuje UEFA :).
Zreszta najzabawniejsze jest to, ze gdybys wykazal troszke samozaparcia, to
bys odnalazl informacje od samego autora strony, czyli Berta Kassiesa, ze
jego wspanialy program nie przewiduje takiej sytuacji,jaka miala miejsce z
Amica i Lechem. Jako ze jestem zyczliwie nastawiony do swiata :), to sluze
linkiem:
http://kassiesa.com/uefaforum/view.php?topic=20081218140801.xml

Dalej nic z tego? :)






Robert Gosik

Posted: 22 Gru 2008 21:54:14



Jestem zawiedziony mija tyzien a na GW cisza. Nic o awanturach i tych ktorzy
do Holandii nie dotarli. Sezon ogorkowy.

Zamiast zwiedzac dzielnice czerwonych latarni odwiedzilbys groby naszych
pancerniakow w Bredzie i spadochroniarzy w Arhnem i Driel.
Ale kazdemu to co lubi :)





Andy

Posted: 22 Gru 2008 22:06:05



Jestem zawiedziony mija tyzien a na GW cisza. Nic o awanturach i tych
ktorzy do Holandii nie dotarli. Sezon ogorkowy.

Materialow z meczu mieliby naprawde sporo (tym bardziej, ze byli mocna ekipa
na De Kuip), tyle ze zapewne ku ich zmartwieniu lobuzami okazali sie
cywilizowani Holendrzy, a dzikie hordy z Wielkopolski na zlosc GW,
oczywiscie, byly grzeczne ;).

Zamiast zwiedzac dzielnice czerwonych latarni odwiedzilbys groby naszych
pancerniakow w Bredzie i spadochroniarzy w Arhnem i Driel.
Ale kazdemu to co lubi :)

Jakbym mial tydzien, to moze bym i tam zawital. Ale moze trafimy jeszcze na
Ajax lub Twente Enschede i bedzie okazja do bardziej gruntownego zwiedzenia
Holandii :). A tak na marginesie, to byc moze byla to jedna z ostatnich
okazji, by obejrzec dzielnice czerwonych latarni w tej formie, bo ponoc
wladze Amsterdamu bardzo powaznie rozwazaja administracyjne usuniecie z tej
dzielnicy elementow niepozadanych. Ich zdaniem, psuja te elementy wizerunek
miasta.






Koriat

Posted: 23 Gru 2008 18:04:50



[...]
Ale nie jest istotne, co Ty akceptujesz, ale co akceptuje UEFA :).
Zreszta najzabawniejsze jest to, ze gdybys wykazal troszke samozaparcia,
to bys odnalazl informacje od samego autora strony, czyli Berta Kassiesa,
ze jego wspanialy program nie przewiduje takiej sytuacji,jaka miala
miejsce z Amica i Lechem. Jako ze jestem zyczliwie nastawiony do swiata
:), to sluze linkiem:
http://kassiesa.com/uefaforum/view.php?topic=20081218140801.xml

Dalej nic z tego? :)
Jestem wyjątkowo niereformowalny w tym względzie. Nawet nie skorzystałem z

tego linku. Jedynie po raz kolejny sprawdziłem tabelę u Berta. I dalej widzę
Wisłę przed Lechem. Póki Bert tego nie zmieni Wielkopolska będzie musiała
pogodzić się ze świadomością, że przynajmniej dla jednego kibica klubowej
piłki nożnej Lech jest wciąż za Wisłą - przynajmniej do lutego. :)
Pozdrawiam
Koriat






Andy

Posted: 24 Gru 2008 11:19:44



Ale nie jest istotne, co Ty akceptujesz, ale co akceptuje UEFA :).
Zreszta najzabawniejsze jest to, ze gdybys wykazal troszke samozaparcia,
to bys odnalazl informacje od samego autora strony, czyli Berta Kassiesa,
ze jego wspanialy program nie przewiduje takiej sytuacji,jaka miala
miejsce z Amica i Lechem. Jako ze jestem zyczliwie nastawiony do swiata
:), to sluze linkiem:
http://kassiesa.com/uefaforum/view.php?topic=20081218140801.xml

Dalej nic z tego? :)
Jestem wyjątkowo niereformowalny w tym względzie. Nawet nie skorzystałem z

tego linku.

Dobrze wiedziec na przyszlosc, ze szkoda czasu, aby sluzyc Ci zrodlami.






Koriat

Posted: 24 Gru 2008 12:17:44



Ale nie jest istotne, co Ty akceptujesz, ale co akceptuje UEFA :).
Zreszta najzabawniejsze jest to, ze gdybys wykazal troszke samozaparcia,
to bys odnalazl informacje od samego autora strony, czyli Berta
Kassiesa, ze jego wspanialy program nie przewiduje takiej sytuacji,jaka
miala miejsce z Amica i Lechem. Jako ze jestem zyczliwie nastawiony do
swiata :), to sluze linkiem:
http://kassiesa.com/uefaforum/view.php?topic=20081218140801.xml

Dalej nic z tego? :)
Jestem wyjątkowo niereformowalny w tym względzie. Nawet nie skorzystałem
z tego linku.

Dobrze wiedziec na przyszlosc, ze szkoda czasu, aby sluzyc Ci zrodlami.
No cóż. Tak mi się wydaje, że w przeszłości wiele razy prosiłem o
źródła/informacje - również Ciebie - i z nich korzystałem. Ale jeżeli ten
jeden przykład ma Ci służyć do stworzenia reguły i postępowania według niej
w przyszłości, to nic na to nie poradzę.
Pozdrawiam
Koriat






Andy

Posted: 27 Kwi 2009 14:23:55



Ale nie jest istotne, co Ty akceptujesz, ale co akceptuje UEFA :).
Zreszta najzabawniejsze jest to, ze gdybys wykazal troszke samozaparcia,
to bys odnalazl informacje od samego autora strony, czyli Berta Kassiesa,
ze jego wspanialy program nie przewiduje takiej sytuacji,jaka miala
miejsce z Amica i Lechem. Jako ze jestem zyczliwie nastawiony do swiata
:), to sluze linkiem:
http://kassiesa.com/uefaforum/view.php?topic=20081218140801.xml

Dalej nic z tego? :)
Jestem wyjątkowo niereformowalny w tym względzie. Nawet nie skorzystałem z

tego linku. Jedynie po raz kolejny sprawdziłem tabelę u Berta. I dalej
widzę Wisłę przed Lechem. Póki Bert tego nie zmieni Wielkopolska będzie
musiała pogodzić się ze świadomością, że przynajmniej dla jednego kibica
klubowej piłki nożnej Lech jest wciąż za Wisłą - przynajmniej do lutego.
:)

Co prawda mocno mnie zniecheciles tym postem, ale zebys nie brnal w swoich
pomylkach, to sobie odswiez ranking klubowy u Berta. Twoj guru przyznal sie
do pomylki i dodal Lechowi 3 punkty do rankingu. Co oczywiscie w sytuacji
Lecha niczego nie zmienia (bo przeciez te punkty Lech mial juz wczesniej).
Zmienilo sie jedynie to, ze ranking Berta jest teraz prawidlowy :).






Koriat

Posted: 27 Kwi 2009 18:26:18



[...]
Co prawda mocno mnie zniecheciles tym postem, ale zebys nie brnal w swoich
pomylkach, to sobie odswiez ranking klubowy u Berta. Twoj guru przyznal
sie do pomylki i dodal Lechowi 3 punkty do rankingu. Co oczywiscie w
sytuacji Lecha niczego nie zmienia (bo przeciez te punkty Lech mial juz
wczesniej). Zmienilo sie jedynie to, ze ranking Berta jest teraz
prawidlowy :).
W sumie to nie wiem, jak odbierać Twój post. Bo niby kończy się ":)", ale na

początku jest mowa o zniechęceniu i moich pomyłkach. Więc, żeby nie było
wątpliwości to chcę wyraźnie napisać, że kwestię, czy i kiedy w trakcie
danej edycji rozgrywek Lech wyprzedzi Wisłę traktuję jako rzecz mało
istotną, dlatego też i lekko do tego podchodziłem (przynajmniej do momentu
zakończenia gry przez Lech w pucharach). Gdybyś sprawdził w archiwum (do
czego absolutnie nie namawiam) to zobaczyłbyś, że wspomniałem o tym na samym
końcu mojej wypowiedzi - tak marginesowo. Miejsce w rankingu ma znaczenie po
zakończeniu gry polskich drużyn, ale nie dla mołojeckiej sławy, ale tylko z
takiego punktu widzenia, że przy dużym (ale możliwym) zbiegu okoliczności
ktoś kogoś (w tym wypadku Lech Wisłę) może wypchnąć z grupy drużyn
rozstawionych do nierozstawionych.
No, ale nikt nie powiedział, że na grupach dyskusyjnych można rozmawiać
tylko o rzeczach poważnych, więc i ja odniosę się do tego co napisałeś.
Zacznę od tego, że istotnie Bert to mój statystyczny guru. Statystyki robi
świetnie i jestem pełen podziwu dla jego (ludzi z nim współpracujących)
pracy. I naprawdę, jeżeli chcę coś sprawdzić w statystyce to sprawdzam to u
niego. Nie dotyczy to tylko relacji Wisła - Lech, ale wszystkich aspektów
związanych ze statystyką klubową. To, że zbytnio nie miałem ochoty sięgać do
opracowania statystyki europejskich pucharów 90minut.pl bierze się stąd, że
nigdy tego nie robiłem. Więc nie było to nic osobistego związanego z tą
konkretną sytuacją.
Gdy pisałem pierwszy post o kolejności W-L/L-W to przez myśl mi nie
przeszło, żeby uwzględniać w tym Amicę. Ja wiem, że Lech gra formalnie na
licencji Amici, ale nie pomyślałem, że UEFA podmieniła Lechowi dwie porażki
z Terekiem na zwycięstwo z Honvedem. Ale ok. sprawdziłem - napisałem, że
Lech ma szansę wyprzedzić Wisłę - lidera wśród polskich drużyn. Skoro tak
napisałem, to masz rację - Lech wówczas nie tylko dogonił, ale i przegonił
Wisłę i to on był wówczas liderem. Co więcej, nie ulega wątpliwości, że po
zakończeniu tej edycji pucharów i rozpoczęciu nowej to Lech (już bez punktów
Amici) będzie wyżej od Wisły.
Pozdrawiam
Koriat









topek

Posted: 28 Kwi 2009 13:11:13



Sam Amsterdam zwiedzilismy blyskawicznie, w 3 godziny, bo mielismy w
perspektywie dlugi powrot do domu. Zaliczylismy dzielnice czerwonych
latarni, tour po kanalach, kilka wazniejszych kosciolow. Mnie osobiscie
srednio to miasto przypadlo do gustu, choc na pewno pewien urok w sobie ma.
Ja tez bylem rozczarowany amsterdamem.

Duzo kamienic to kopie tych obok. Wyglada to podobnie do naszych blizniakow
tylko maja 300 lat wiecej.
Jeden centralny plac i zero hot spotow czyli czegos, na czym mozna zawiesic oko.
Wzielismy tour statkiem po kanalach i zasnac mozna bylo po paru minutach.
Nawet prostytutki w dzielnicy czerwonych latarni byl brzydkie.
Dzien wczesniej, przed amsterdamem zwiedzilem bruksele i jest to o wiele
ciekawsze miasto.

topek - jak zawsze pozdrawiajacy




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Projektowanie stron www - Egipt przewodnik - wyjazdy na narty - catering warszawa - Ślub - etui na wizytówki - oświetlenie