sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Skup monet

Zobacz: / Piłka Nożna 2010 / Legia - Odra
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
yamma

Posted: 8 Mar 2010 11:42:55




Umiejetnosci nie te, bo to inny typ zawodnika. Co nie znaczy ze
umiejetnosci ma gorsze - raczej, poki co, Frankowski przerasta go o
glowe jesli chodzi o doswiadczenie, ogranie i "cwaniactwo boiskowe",
ale imo to tylko i wylacznie kwestia czasu, z uwagi na bardzo mlody
wiek Lewandowskiego.

Franek przerasta Lewandowskiego o głowę pod względem umiejetności czysto
piłkarskich. Lewy jest na etapie "co kopnę to wpadnie" a takich
jenorundowych snajperów, to mieliśmy na pęczki. Jarka, Sikora, Zieńczuk.
Przecież nawet ta bramka strzelona Bułgarom, to było uderzenie, za które od
normalnego trenera dostałby opierdol. Wpadła, bo teraz wszystko mu będzie
wpadać ale kiedyś to się skończy a pewnych nawyków ciężko się oduczyć. Za
Lewandowskim przemawiają inne rzeczy: to jest piłkarz szybki, silny i
niegłupi. Natomiast od tego słynnego "international level" dzieli go jeszcze
przepaść. On już w najbliższym oknie musi wyjechać i to najlepiej do
sensownego klubu, bo inaczej podzieli los Brożka.
yamma





Cavallino

Posted: 8 Mar 2010 12:23:05




Lewy jest na etapie "co kopnę to wpadnie" a takich jenorundowych snajperów,
to mieliśmy na pęczki. Jarka, Sikora, Zieńczuk.

Tyle, że u Lewego to już trwa czwartą rundę, plus piątą w reprezentacji i w
pucharach.
Pamięta ktoś jakiś wcześniejszy debiut z takimi statystykami?
Bo coś mi się wydaje, że trzeba by sięgać z pół wieku wstecz.

Z bredni yammy można wywnioskować, że największym minusem Lewego jest to, że
nie gra w Legii, wtedy byłby mistrzem nad mistrze.



Przecież nawet ta bramka strzelona Bułgarom, to było uderzenie, za które
od normalnego trenera dostałby opierdol.

Problem w tym, że jemu regularnie wchodzi to, co dla innych jest czystym
fuksem.
Za to jak chce normalnie (dla innych) uderzyć, to wtedy nie trafia z reguły.
;-)





maciej

Posted: 8 Mar 2010 12:45:46



yamma napisał:

Lewy jest na etapie "co kopnę to wpadnie" a takich jenorundowych
snajperów, to mieliśmy na pęczki. Jarka, Sikora, Zieńczuk.

Zacznij ty od nauki liczenia w zakresie większym niż 1.

Przecież nawet ta bramka strzelona Bułgarom, to było uderzenie, za które
od normalnego trenera dostałby opierdol.

Christian Vieri strzelał głównie takie bramki i nikt go nie "opierdalał", a
Lewandowski to dokładnie taki typ napastnika: wysoki, silny, umie się
zastawić, przepchnąć, silny i precyzyjny strzał, bardzo efektywny, olewający
głupków, którzy oceniają piłkarzy po efektowności. Dość podobny był jeszcze
Viduka, ogólnie tego typu napastników nie ma w nadmiarze.





Mark

Posted: 8 Mar 2010 13:23:39




Franek przerasta Lewandowskiego o głowę pod względem umiejetności czysto
piłkarskich. Lewy jest na etapie "co kopnę to wpadnie" a takich
jenorundowych snajperów, to mieliśmy na pęczki. Jarka, Sikora, Zieńczuk.

ROTFL.

Nie wiem co chciales osiagnac, zestawiajac Zienczuka z Lewandowskim, to ze
ktos zabije Cie smiechem?
No nie rob se jaj. Zienczuk, poza jednym sezonem zycia, ktory na dodatek
przytrafil mu sie U SCHYLKU ligowej kariery, to gracz klasy sredniodobrej.
Lewandowski NA STARCIE zaczal z oziomu nieosiagalnego dla Zienczuka, i
ponizej niego nie schodzi.
Jarka, czy Sikora, o taki poziom to sie nigdy nawet nie obili.





Andrzej Bogacki

Posted: 8 Mar 2010 13:49:20




Życzę Lechowi Mistrzostwa Polski w tym sezonie, bo to co pokazuje Wisła i
Legia, to jakiś dramat. Dzień, w którym ta V kolumna z Zabrza zostanie na
kopach przepędzona z Łazienkowskiej

A o kim Ty piszesz "V kolumna z Zabrza"?? O Jasiu Urbanie?? Toz to on jest z
Jaworzna chyba? Ba, z Zagłębia Sosnowiec bardziej niż z Zabrza. Moznaby
nawet powiedzieć, ze jest z Pampeluny bo tam przezył najdłuższy okres swojej
kariery ale zeby mu wmawiać, że jest z Zabrza to cie ponosi. No a przeciez
Zaglebia to chyba nie podejrzewasz o spisek przeciwko legiuni






yamma

Posted: 8 Mar 2010 15:57:20




Franek przerasta Lewandowskiego o głowę pod względem umiejetności
czysto piłkarskich. Lewy jest na etapie "co kopnę to wpadnie" a
takich jenorundowych snajperów, to mieliśmy na pęczki. Jarka,
Sikora, Zieńczuk.

ROTFL.

Nie wiem co chciales osiagnac, zestawiajac Zienczuka z Lewandowskim,
to ze ktos zabije Cie smiechem?

Chłopaku, nie mam pojęcia skąd u ciebie taki konrontacyjny ton. Najlepiej
jakbyś jeszcze raz uważnie przeczytał mojego posta. A zwłaszcza to co
wyciąłeś. Ja Lewandowskiego uważam za jednego z najlepszych piłkarskich
talentów w lidze ale przed nim jeszcze mnóstwo pracy. Do nikogo go nie
porównuję, po prostu podałem przykłady jednorundowych gwiazd żeby co
poniektórzy zbytnio się nie podniecali tak jak się podniecali przy
Zieńczuku, Sikorze czy Jarce. Teraz jest najlepszy moment na to aby wyjechał
z naszej ligi, bo jeśli tutaj zostanie jeszcze sezon czy dwa, to podzieli
los Brożka. Klub, który kupuje piłkarza w wieku 26 lat ma co do niego
zupełnie ale to zupełnie inne plany niż taki, który kupuje 22 latka. 26
latek ma wejść od razu do pierwszej 11 i strzelać bramki, jeśli to mu się
nie uda ląduje z automatu na ławce i tam powoli zdycha. Nie ma przeproś. Tak
skończył Matusiak, tak skończył Sikora i tak skończy Lewy, jeśli posiedzi
tutaj jeszcze kilka sezonów. Jedynie Żurawskiemu się udało ale po roku
wysiadł mu organizm, bo w młodości trenowali go debile. Natomiast 22 latek
jest kupowany po to aby wejść do 11 za 2-3 lata. A przez ten czas ma
osiągnąć odpowiedni poziom. Lewy w zeszłym sezonie gówno pokazał, sztuczka z
przyjęciem piłki i wypnięciem dupy może jest dobra na Odrę Wodzisław, w
lidze zachodniej nikt się na to nie nabiera. To dopiero będzie dobry
piłkarz. Jest na to szansa, bo jak pisałem nie jest głupi.
yamma





@dams

Posted: 8 Mar 2010 16:27:26






Ja tam na Donga nie czekałem a Legia jest kiepska jak barszcz , cała liga
gra na tak marnym poziomie

I tak do znudzenia, jak tylko Wiśle albo Legii podwinie się noga, to od
razu narzekania na poziom ligi.
Temat zastępczy czy jak?
To że Legia i Wisła przegrały nie mówią NIC (negatywnego) o poziomie ligi,
raczej o poziomie tych drużyn i ich formie.

To że drużyny z pierwszego i drugiego miejsca będąc w katastrofalnej formie
przez sporą część sezonu, zdobędą miejsca w pierwszej trójce naszej ligi nie
świadczy o cienocie tej naszej ligi? Człowieku.... litości, cofnij się kilka
lat wstecz jak L czy Wisła przegrywała to gryzła trawę do samego końca ....
kończyło się to kilkoma słupkami, poprzeczkami.... pechem. A teraz? Legia
fartem robi 2 akcje po których wygrywa pierwszy mecz z frajerami z Krakowa,
drugi mecz po obejrzeniu pierwszego nie był jakimś zaskoczeniem dla mnie -
kiepscy piłkarze przy czym gra w pucharach to już zupełnie nie dziwi bo my
faworytami nie mamy prawa nazywać się w żadnym meczu.

Oglądałeś real - sevilla? ;p

pzdr





Fidelio

Posted: 8 Mar 2010 16:29:40



Christian Vieri strzelał głównie takie bramki i nikt go nie "opierdalał",
a Lewandowski to dokładnie taki typ napastnika: wysoki, silny,

Trochę przesadziłeś z tym "silny", Vieri jest jak dwóch Lewandowskich jeśli
chodzi o masywność, Lewy wykorzystuje raczej szybkość i zwinność, nie jest
typem tarana jak Trytko z Arki, on bardziej przypomina sylwetką Vierego -
typowego silnego napastnika, oczywiście tylko sylwetką.

Ale w jednym yamma ma rację, jak niebawem nie wyjedzie to może skończyć jak
wspominany Żurawski. No chyba, żeby załapał się z Lechem na grę w LM, czego
mu zresztą życzę.
Oczywiście transfer powinien być rozsądny, może do Auxerre gdzie mógłby
stworzyć z Jeleniem snajperski duet ;-)





Fidelio

Posted: 8 Mar 2010 16:32:34



A mnie to juz sam nie wiem co bardziej irytuje - dwie wtopy Wisly czy ta
medialna szopka pt. "katastrofa Wisly" i jezdzenie po niej jak po
ostatniej.
A dla tych co juz ja skazuja na dalekie miejsca, przypominam ze *wciaz*
jest
liderem, *wciaz* ma przewage, i niech przypomna sobie sytuacje sprzed
roku,
gdzie miala *strate* a mistrza zdobyla. Bledy popelniac beda wszyscy,
nawet
Lech nie zdobedzie kompletu punktow. Kwestia tego kto popelni ich mniej.

M. in. na tym polega dramat tych rozgrywek, taka Wisła może sobie pozwolić
na totalną zapaść formy a i tak może czuć się w miarę pewnie.





Citizen Cain

Posted: 8 Mar 2010 17:22:47




Użytkownik "Andrzej Bogacki"

A o kim Ty piszesz "V kolumna z Zabrza"?? O Jasiu Urbanie?? Toz to on jest
z Jaworzna chyba? Ba, z Zagłębia Sosnowiec bardziej niż z Zabrza. Moznaby
nawet powiedzieć, ze jest z Pampeluny bo tam przezył najdłuższy okres
swojej kariery ale zeby mu wmawiać, że jest z Zabrza to cie ponosi. No a
przeciez Zaglebia to chyba nie podejrzewasz o spisek przeciwko legiuni

Jemu się wbiły w pamięć czasy, kiedy Urban z kolegami z Górnika regularnie
pozbawiał Legiunię mistrzostwa.

CC






Cavallino

Posted: 8 Mar 2010 18:22:37




To że Legia i Wisła przegrały nie mówią NIC (negatywnego) o poziomie
ligi, raczej o poziomie tych drużyn i ich formie.

To że drużyny z pierwszego i drugiego miejsca będąc w katastrofalnej
formie przez sporą część sezonu, zdobędą miejsca w pierwszej trójce naszej
ligi nie świadczy o cienocie tej naszej ligi?

Jeszcze nie zdobyły, konkurencja coraz bliżej, więc radziłbym sie wstrzymać
z podsumowaniami sezonu.


Człowieku.... litości, cofnij się kilka lat wstecz jak L czy Wisła
przegrywała to gryzła trawę do samego końca ....

Musiałbym się cofnąć minimum kilkanaście lat.
A i wtedy raczej ciężko mówić o tym, że była to norma w obu przypadkach.
Chyba że masz na myśli 1993 rok. ;-)





@dams

Posted: 8 Mar 2010 18:34:18






To że Legia i Wisła przegrały nie mówią NIC (negatywnego) o poziomie
ligi, raczej o poziomie tych drużyn i ich formie.

To że drużyny z pierwszego i drugiego miejsca będąc w katastrofalnej
formie przez sporą część sezonu, zdobędą miejsca w pierwszej trójce
naszej ligi nie świadczy o cienocie tej naszej ligi?

Jeszcze nie zdobyły, konkurencja coraz bliżej, więc radziłbym sie
wstrzymać z podsumowaniami sezonu.

Możesz być spokojny że i L i W będzie w pierwszej trójce. Swoją drogą nie
wypada się nie zgodzić z kilkoma kwestiami Wojciecha K:
http://www.weszlo.com/blog/2


Człowieku.... litości, cofnij się kilka lat wstecz jak L czy Wisła
przegrywała to gryzła trawę do samego końca ....

Musiałbym się cofnąć minimum kilkanaście lat.
A i wtedy raczej ciężko mówić o tym, że była to norma w obu przypadkach.
Chyba że masz na myśli 1993 rok. ;-)

Nie będę się cofał się do zwycięstwa L nad IFK :]






maciej

Posted: 8 Mar 2010 18:55:58




Możesz być spokojny że i L i W będzie w pierwszej trójce. Swoją drogą nie
wypada się nie zgodzić z kilkoma kwestiami Wojciecha K:
http://www.weszlo.com/blog/2

Koń zaraz napisze, że liga rośnie w siłę i ogólnie tak silna jak obecnie
dawno nie była, a Kowalczyk na piłce to się nie zna w ogóle :-P





UGI

Posted: 8 Mar 2010 15:26:20






Lewy jest na etapie "co kopnę to wpadnie" a takich jenorundowych
snajperów, to mieliśmy na pęczki. Jarka, Sikora, Zieńczuk.


Lewandowski niczym Jarka. O matko i córko...





UGI

Posted: 8 Mar 2010 19:17:05





Słaby.
Ale nie gorszy niż kilka lat temu.
Może nawet lepszy, bo ogon podciągnął poziom.


Ale wizualnie nijak tego nie widać. Ewentualnie po pojedynczych wynikach.
Tyle, że wciąż jesli doły pokonują górę to najczesciej nie w wyniku
równorzędnej walki. Taka Arka to i przy słabiej grającej Wiśle powinna
dostać trójkę, Odra w Warszawie tez nie zagrała super hiper. W ostatnich
latach to chyba tylko Bełchatów i niestniejący Groclin potrafili wygrywac z
najsilniejszymi po faktycznie lepszej i dojrzalszej grze. Reszta to glownie
fuksy.

Poza tym ogladanie kogoś poza wielkiej trójki jak było masochizmem tak jest.
Ostatnio jednym okiem ogladalem trzy mecze: Odra - Lechia, Polonia B. -
Śląsk i Korona - Jagielonia. Przeciez w tych meczach dosłownie NIC sie nie
dzialo. I sadzac po relacjach AJK-a to jest to standard u nas.


Swoją drogą można zauważyć, że wreszcie chyba zaczęto myśleć przy
transferach obcokrajowców

Tutaj ciezko sie nie zgodzic.




UGI

Posted: 8 Mar 2010 15:58:17





Wam się wydaje, że jak Legia czy Wisła są słabsze, to liga też.

A do jakich wniosków mamy dochodzic skoro w 3 na 4 sezony przy słabszej
formie obu wymienionych i tak nikt nie potrafi ich przescignac? Juz pisalem
ze w miażdżącej wiekszosci meczów poza ścisłą czołówką NIE DA SIE ogladac
wiec gdzie mamy dopatrywac sie faktycznego wzrostu poziomu ligi? Puchary?
Ale to ta sama sinusoida - dwa sezony - katastrofa, jeden - niezły (bo
któraś druzyna wytrzymuje do wiosny :) ).





Aman

Posted: 8 Mar 2010 20:21:46




Przecież nawet ta bramka strzelona Bułgarom, to było uderzenie, za które od
normalnego trenera dostałby opierdol. Wpadła, bo teraz wszystko mu będzie
wpadać

chyba tylko od Urbana ktory uwaza ze lepszym napastnikie jest Chinyama moglby
zebrac opierdol .
A pilka wpadla bo uderzyl czysto, a nie kopnal sie w czolo jak napastnicy Legii.
Jakos nie widzialem zeby ktos opierdalal Ibrahimovica za to ze CZĘSTO oddaje
takie strzaly.
Pewnie nalezal mu sie solidny opierdol za np gola strzelonego Realowi ?

Pozdrawiam

Aman





Cavallino

Posted: 8 Mar 2010 22:14:22





Wam się wydaje, że jak Legia czy Wisła są słabsze, to liga też.

A do jakich wnioskĂłw mamy dochodzic

Że to tylko piłka nożna i raz może Legia/Wisła wygrywać, a raz może
przegrywać.
Świat się z tego powodu nie wali i nie ma co dramatyzować o poziomach ligi
za każdym razem kiedy zdarza się przegrać.

skoro w 3 na 4 sezony przy słabszej formie obu wymienionych i tak nikt nie
potrafi ich przescignac?

Każdemu zdarzają się okresy słabszej formy.
Nawet Barca straciła prowadzenie w lidze.

Juz pisalem ze w miażdżącej wiekszosci meczów poza ścisłą czołówką NIE DA
SIE ogladac

No to mam szczęście, że C+ puszcza tylko mecze z udziałem czołówki, rzadko
są aż tak kiepskie jak piszesz.

wiec gdzie mamy dopatrywac sie faktycznego wzrostu poziomu ligi?

Właśnie w tym że Legia/Wisła jak nie mają formy to dostają baty.
Jeszcze niedawno nawet bez formy wygrywały po 1-0.
Zwłaszcza u siebie, jak sędziowie legiuni pomogli.





Cavallino

Posted: 8 Mar 2010 22:17:58





Słaby.
Ale nie gorszy niż kilka lat temu.
Może nawet lepszy, bo ogon podciągnął poziom.


Ale wizualnie nijak tego nie widać.

Zwłaszcza jak się nie chce zauważyć.
Ja tam miałem radochę jak Odra na Łazienkowskiej w przynajmniej kilku
akcjach klepała sobie piłkę w środku pola i nikt im nie mógł piłki odebrać.
Nie pamiętam tak grającej Odry.


Taka Arka to i przy słabiej grającej Wiśle powinna
dostać trójkę, Odra w Warszawie tez nie zagrała super hiper.

Widać inne mecze oglądaliśmy, albo nie pamiętasz jak Odra zwykła grać na
wyjazdach.

W ostatnich
latach to chyba tylko Bełchatów i niestniejący Groclin potrafili wygrywac
z
najsilniejszymi po faktycznie lepszej i dojrzalszej grze.

Jeszcze niejaki Lech, że tak skromnie przypomnę.

Ostatnio jednym okiem ogladalem trzy mecze: Odra - Lechia, Polonia B. -
Śląsk i Korona - Jagielonia. Przeciez w tych meczach dosłownie NIC sie nie
dzialo. I sadzac po relacjach AJK-a to jest to standard u nas.

Bo się meczów o pietruchę na Orange Sport nie ogląda, to i stresów mniej.





Cavallino

Posted: 8 Mar 2010 22:19:48




Przecież nawet ta bramka strzelona Bułgarom, to było uderzenie, za które
od
normalnego trenera dostałby opierdol. Wpadła, bo teraz wszystko mu będzie
wpadać

chyba tylko od Urbana ktory uwaza ze lepszym napastnikie jest Chinyama
moglby zebrac opierdol .
A pilka wpadla bo uderzyl czysto, a nie kopnal sie w czolo jak napastnicy
Legii.

Sama siła strzału robi wrażenie.
Kiedyś podniecaliśmy się strzałem Roberto Carlosa który leciał 120 km/h, a
Lewy uderzył z prędkością 139 km/h i to co najważniejsze celnie i
skutecznie.
I to nie pierwszy raz w ten sposób.





UGI

Posted: 8 Mar 2010 19:20:03






Świat się z tego powodu nie wali i nie ma co dramatyzować o poziomach ligi
za każdym razem kiedy zdarza się przegrać.

Po dobrych meczach, moĹźe i nie. W kazdej silnej lidze rywalizacja, parcie i
presja na wynik jest tak duza, że gdy ktoś z czołówki traci punkty z
ogonami, to najczesciej nie dlatego ze odpuscili tylko dlatego ze akurat
slabsza druzyna zagrała bardzo dobry mecz i nawiazala walke. A u nas
slabszym druzynom upierdzieli sie kilo szczescia, slaba forma rywala, dwa
strzaly na bramke i zamiast 1:3 jest fuksiarskie 1:0. .


Każdemu zdarzają się okresy słabszej formy.
Nawet Barca straciła prowadzenie w lidze.

No wlasnie, bo w Hiszpanii slaba forma od razu sie odbija na miejscu w
tabeli a u nas? Wisla i Legia dalej na czele mimo fatalnej formy. Legia to
juz w ogole fenomen w tej dziedzinie.


Właśnie w tym że Legia/Wisła jak nie mają formy to dostają baty.

Tak jest od lat. A nijak ma sie do zmian w ostatecznym rozrachunku.
Wyjatkiem jest sezon gdy Zaglebie zdobylo mistrza.

Jeszcze niedawno nawet bez formy wygrywały po 1-0.

No, np. z Cracovia 2-1 i to grajac w 10 :-)





UGI

Posted: 8 Mar 2010 19:30:50






Widać inne mecze oglądaliśmy, albo nie pamiętasz jak Odra zwykła grać na
wyjazdach.

To wciaz jest loteria. Tydzien wczesniej ci sami pilkarze u siebie zagrali
koszmarnie przeciwko sredniej Lechii. Dobrą ligą jednak rządzą jakieś prawa.


Jeszcze niejaki Lech, że tak skromnie przypomnę.

ok.


Bo się meczów o pietruchę na Orange Sport nie ogląda, to i stresów mniej.

Chcesz powiedziec ze jak nastepnym razem zdecyduje sie na mecz dwoch druzyn
walczacych o utrzymanie to obejrze szybkie i emocjonujace widowisko? Bo to
mecz o coś? Smiem watpic. Sezon wczesniej polowa ligi mogla w kwietniu
jeszcze spasc a na boisku nudy byly nie z tej ziemi.





Cavallino

Posted: 8 Mar 2010 23:39:49






Świat się z tego powodu nie wali i nie ma co dramatyzować o poziomach
ligi za każdym razem kiedy zdarza się przegrać.

Po dobrych meczach, moĹźe i nie.

Ano właśnie.
Jak Legia/Wisła wygrywają to poziom ligi jakoś nie ma znaczenia, jest
pięknie i tyle.

A u nas slabszym druzynom upierdzieli sie kilo szczescia, slaba forma
rywala, dwa strzaly na bramke i zamiast 1:3 jest fuksiarskie 1:0. .

Jasne, tylko u nas tak się zdarza.



Każdemu zdarzają się okresy słabszej formy.
Nawet Barca straciła prowadzenie w lidze.

No wlasnie, bo w Hiszpanii slaba forma od razu sie odbija na miejscu w
tabeli a u nas?

Poczekaj jeszcze trochę.


Wisla i Legia dalej na czele mimo fatalnej formy.

Ale przewagi juĹź brak.

Właśnie w tym że Legia/Wisła jak nie mają formy to dostają baty.

Tak jest od lat. A nijak ma sie do zmian w ostatecznym rozrachunku.
Wyjatkiem jest sezon gdy Zaglebie zdobylo mistrza.

Czyli czas na powtórkę.
Tyle że właśnie wtedy było najwięcej narzekan na grupie na słabą ligę.
Widać liga dobra, to taka w której Wisła i Legia są na czele.
Reszta nie ma znaczenia.





Cavallino

Posted: 8 Mar 2010 23:42:05




Widać inne mecze oglądaliśmy, albo nie pamiętasz jak Odra zwykła grać na
wyjazdach.

To wciaz jest loteria. Tydzien wczesniej ci sami pilkarze u siebie zagrali
koszmarnie przeciwko sredniej Lechii. Dobrą ligą jednak rządzą jakieś
prawa.

Kubeł wody na głowę polecam, przecież to praktycznie nowa drużyna, a Ty się
spodziewałeś, że od pierwszego meczu będą wymiatać?


Bo się meczów o pietruchę na Orange Sport nie ogląda, to i stresów mniej.

Chcesz powiedziec ze jak nastepnym razem zdecyduje sie na mecz dwoch
druzyn walczacych o utrzymanie to obejrze szybkie i emocjonujace
widowisko?

Nie sądzę, miałem na myśli rezygnację w ogóle z oglądania czegoś w czym nie
gra nikt z góry tabeli.
Powiedzmy od Bełchatowa w górę. ;-)





UGI

Posted: 9 Mar 2010 05:08:00





Ano właśnie.
Jak Legia/Wisła wygrywają to poziom ligi jakoś nie ma znaczenia, jest
pięknie i tyle.

Nie wiem kto tak twierdzi, ja na pewno nie.


Jasne, tylko u nas tak się zdarza.

Sadze ze znacznie czesciej niz w zachodnich ligach.


Tyle że właśnie wtedy było najwięcej narzekan na grupie na słabą ligę.
Widać liga dobra, to taka w której Wisła i Legia są na czele.


Dobra liga to taka, którą oglada sie z checia i emocjami. Moze Tobie, jako
kibicowi "zaangazowanemu" w walke o tytul z uwagi Lecha ciezko obiektywnie
ocenic, czy produkt Ekstraklasa jest atrakcyjny czy nie, moim zdaniem nie
jest bardziej atrakcyjny niz 3-4 lata temu. Zreszta ciezko o podwyzszanie
poziomu i choc troche dogonienie Europy skoro wiekszosc pilkarzy naszej ligi
rozgrywa 13 spotkan w ciagu 8 miesiecy podczas gdy w Anglii rozegranie tylu
spotkan zajmuje klubom niecale 3 miesiace.





UGI

Posted: 9 Mar 2010 05:13:52





Kubeł wody na głowę polecam, przecież to praktycznie nowa drużyna, a Ty
się spodziewałeś, że od pierwszego meczu będą wymiatać?

Nie, ja po prostu sadze ze Odra sprowadzila takich pilkarzy, ze wymiana
kilku podan na boisku Legii, ktore Cie tak olsnily nie jest dla nich
problemem ale to wciaz ci sami ludzie, ktorzy poziomu ligi nie podwyzsza,
moze jedynie uratuja konkretny klubik przed spadkiem.

Nie sądzę, miałem na myśli rezygnację w ogóle z oglądania czegoś w czym
nie gra nikt z góry tabeli.

To powtorze. Skoro nie ma sensu ogladac 3/4 ligi to gdzie ten wzrost poziomu
i jak na nia patrzec jak nie poprzez pryzmat najlepszych, skoro tylko ich
warto ogladac?





Cavallino

Posted: 9 Mar 2010 09:54:37





Ano właśnie.
Jak Legia/Wisła wygrywają to poziom ligi jakoś nie ma znaczenia, jest
pięknie i tyle.

Nie wiem kto tak twierdzi, ja na pewno nie.

Ale wpisujesz się w ten ton.
Zresztą to nie chodzi o to kto tak twierdzi, to tylko moje wnioski z
obserwacji reakcji na grupie w takim przypadku.



Jasne, tylko u nas tak się zdarza.

Sadze ze znacznie czesciej niz w zachodnich ligach.

Za mało oglądam WSZYSTKICH meczów z lig na zachód od Polski, żeby tak
autorytatywnie to twierdzić.




Tyle że właśnie wtedy było najwięcej narzekan na grupie na słabą ligę.
Widać liga dobra, to taka w której Wisła i Legia są na czele.


Dobra liga to taka, którą oglada sie z checia i emocjami.

Na dziś porażki Legii i Wisły powodują zwiększenie emocji w przyszłości,
więc nie widzę powodów do narzekań.

Moze Tobie, jako kibicowi "zaangazowanemu" w walke o tytul z uwagi Lecha
ciezko obiektywnie ocenic, czy produkt Ekstraklasa jest atrakcyjny czy nie

Dzięki temu na co narzekasz będzie.
Nuda to by właśnie była, gdyby Wisła wszystko wygrywała, tak jak to miało
miejsce w pierwszej rundzie.


, moim zdaniem nie jest bardziej atrakcyjny niz 3-4 lata temu. Zreszta
ciezko o podwyzszanie poziomu i choc troche dogonienie Europy skoro
wiekszosc pilkarzy naszej ligi rozgrywa 13 spotkan w ciagu 8 miesiecy

Demagogia.
Dopóki nie będzie kasy to ilość meczów ma średnie znaczenie, bo i tak nie
dogonimy.





Cavallino

Posted: 9 Mar 2010 09:57:00




Nie, ja po prostu sadze ze Odra sprowadzila takich pilkarzy, ze wymiana
kilku podan na boisku Legii, ktore Cie tak olsnily nie jest dla nich
problemem ale to wciaz ci sami ludzie, ktorzy poziomu ligi nie podwyzsza,

No właśnie nie ci sami, co w Odrze sprzed pół roku, tylko o klasę lepsi.
Jeśli masz co do tego wątpliwości to może daj sobie spokój z ocenami meczów.

To powtorze. Skoro nie ma sensu ogladac 3/4 ligi to gdzie ten wzrost
poziomu i jak na nia patrzec jak nie poprzez pryzmat najlepszych, skoro
tylko ich warto ogladac?

Twój błąd w rozumowaniu nie polega na tym, że chcesz oglądać najlepszych,
tylko na tym, że z takimi utożsamiasz na stałe konkretne kluby.





Mark

Posted: 9 Mar 2010 12:31:07




No właśnie nie ci sami, co w Odrze sprzed pół roku, tylko o klasę lepsi.

...zwlaszcza tacy mistrzowie w przetrzymywaniu pilki, jak Cantoro.
Ktora to przetrzymywanie kibicow Wisly - wobec oczekiwan gry ofensywnej -
czesto wprawialo we frustracje, to dla odmiany dla Odry moze byc wrecz
zbawieniem




Cavallino

Posted: 9 Mar 2010 12:50:10




No właśnie nie ci sami, co w Odrze sprzed pół roku, tylko o klasę lepsi.

...zwlaszcza tacy mistrzowie w przetrzymywaniu pilki, jak Cantoro.
Ktora to przetrzymywanie kibicow Wisly - wobec oczekiwan gry ofensywnej -
czesto wprawialo we frustracje, to dla odmiany dla Odry moze byc wrecz
zbawieniem

Dokładnie o to chodzi.
Oni są może słabi jak na wymagania czołówki Ekstraklasy, ale Odrze
zapewniają jakość, jakiej jeszcze chyba nigdy nie miała i nawet o niej
marzyć nie mogła.

Odra i gra z przeciwnikiem w dziada z klepki - to się nie zdarzało.





<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?

Czas ładowania strony (sek.): 0.738
Powered by www.miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Malowanki dla dzieci - Olimp - idealna waga - domeny - www.lotto.pl - imprezy olsztyn - medycyna naturalna