| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2010 / Legia - Odra |
| << . 1 . 2 . 3 . |
| Autor | Wiadomość |
| maciej
|
Posted: 9 Mar 2010 14:52:51 Cavallino napisaĹ: Jak Legia/WisĹa wygrywajÄ
to poziom ligi jakoĹ nie ma znaczenia, jest
piÄknie i tyle. Od 10 lat wszyscy trÄ biÄ jak nÄdzny poziom jest w naszej lidze, ale ty znowu w matrixie. |
| maciej
|
Posted: 9 Mar 2010 15:06:00 Cavallino napisał: Ja tam miałem radochę jak Odra na Łazienkowskiej w przynajmniej kilku
akcjach klepała sobie piłkę w środku pola i nikt im nie mógł piłki odebrać. Nie pamiętam tak grającej Odry. O tak, w tym roku poziom skoczył niesamowicie. Po latach, gdzie w pucharach udawadniano naszej lidze jej miejsce w szeregu (gdzieś pomiędzy Azerbejdżanem, a Litwą) wiosną 2010 roku nastąpił cud: poziom w naszej lidze skoczył niczym notowania PO w sondażach gazety wyborczej. Puchary z jesieni 2009 nie mają znaczenia, bo przecież w pół roku liga jest w stanie zrobić fundamentalny postęp, a puchary 2010 nie będą również ważne, bo słońce będzie za wysoko. Tak, Odra to niemal Barcelona obecnie :-/ |
| maciej
|
Posted: 9 Mar 2010 15:07:52 Cavallino napisał: No właśnie nie ci sami, co w Odrze sprzed pół roku, tylko o klasę lepsi.
Nawet 5 klas. Ciekawe co powiesz jak w tym roku spadną z ligi. Pewnie, że reszta to same Bayerny Monachium, a mistrz to drugi Real Madryt :-) |
| UGI
|
Posted: 9 Mar 2010 13:58:49 No właśnie nie ci sami, co w Odrze sprzed pół roku, tylko o klasę lepsi.
Jeśli masz co do tego wątpliwości to może daj sobie spokój z ocenami meczów. Mi nie chdozi o tych samych w Odrze co pół roku temu, tylko tych samych, co w naszej lidze grali/graja latami - Piechniak, Cantoro czy Brasilla to solidne grajki i na pewno Odra ma z nimi wieksze szanse niz bez. Ale to wciaz ten sam obieg pilkarzy, w dodatku starzejacy sie, poziomu ligi jako takiej to nie podniesie. Twój błąd w rozumowaniu nie polega na tym, że chcesz oglądać najlepszych,
tylko na tym, że z takimi utożsamiasz na stałe konkretne kluby. Ale to Ty napisales ze warto ogladac jedynie mecze od Belchatowa wzwyz wiec sam niejako wartosc ligi utozsamiasz z konkretnymi klubami i ch wynikami. Ja staralem sie zejsc nieco nizej. Z powodu Górnika (ale nie tylko) czesto mialem okazje ogladac dwa kluby spoza czolowki i z roku na rok coraz mniej jest do ogladania, mniej emocji. Dla mnie poziom ligi musi sie wiazac z atrakcyjnoscia samych meczów, a takich jest coraz mniej. |
| UGI
|
Posted: 9 Mar 2010 14:09:59 DziÄki temu na co narzekasz bÄdzie.
Ale nie wiem czy do konca wiesz na co ja narzekam. Nie na sam fakt porazek Legii czy Wisly, tylko jakoĹÄ tych spotkan. Gdyby dol rzeczywiscie rownal do gory to ta jakosc bylaby lepsza z roku na rok. Ale to wciaz sa ten sam obraz meczĂłw. Demagogia.
DopĂłki nie bÄdzie kasy to iloĹÄ meczĂłw ma Ĺrednie znaczenie, bo i tak nie dogonimy. Na Zachodzie nie kopiÄ piĹek wysadzanych brylantami. To tak jak powiedzieÄ, Ĺźe liczba treningĂłw nie jest waĹźna bo w Polsce nie ma baz treningowych z idealnie przystrzyzona trawkÄ . To dopiero jest demagogia. |
| Cavallino
|
Posted: 9 Mar 2010 17:52:32 No właśnie nie ci sami, co w Odrze sprzed pół roku, tylko o klasę lepsi.
Jeśli masz co do tego wątpliwości to może daj sobie spokój z ocenami meczów. Mi nie chdozi o tych samych w Odrze co pół roku temu, tylko tych samych, co w naszej lidze grali/graja latami - Piechniak, Cantoro czy Brasilla to solidne grajki i na pewno Odra ma z nimi wieksze szanse niz bez. Ale to wciaz ten sam obieg pilkarzy, Czy Ty jesteś na tyle odporny na logikę, że nie widzisz różnicy, kiedy TYCH SAMYCH piłkarzy mają kluby walczące o majstra, a walczące o utrzymanie? Zwłaszcza w kwestii tezy że ogon podciągnął poziom? Ale to Ty napisales ze warto ogladac jedynie mecze od Belchatowa wzwyz
wiec sam niejako wartosc ligi utozsamiasz z konkretnymi klubami i ch wynikami. I nie robię dramatu, kiedy akurat jeden z tych klubów zaczyna OKRESOWO odstawać i gra padlinę. Ja staralem sie zejsc nieco nizej. Z powodu Górnika (ale nie tylko) czesto
mialem okazje ogladac dwa kluby spoza czolowki i z roku na rok coraz mniej jest do ogladania, mniej emocji. Nie jestem przekonany, dla mnie nigdy ich nie było w meczach na dole. Za to teraz są emocje w meczach dołów z czołówką - dla mnie to nowość. |
| Cavallino
|
Posted: 9 Mar 2010 17:55:29 DziÄki temu na co narzekasz bÄdzie.
Ale nie wiem czy do konca wiesz na co ja narzekam. Nie na sam fakt porazek Legii czy Wisly, tylko jakoĹÄ tych spotkan. PrzecieĹź to logiczne, Ĺźe Ĺźeby Odra wygraĹa z LegiÄ to Legia musi zagraÄ Ĺşle. Bo caĹy czas to jeszcze duĹźo lepsza druĹźyna, tyle Ĺźe akurat nie jest w formie. Gdyby dol rzeczywiscie rownal do gory to ta jakosc bylaby lepsza z roku na
rok. No i jest, ten warunek powyĹźej jest caĹy czas aktualny, tyle Ĺźe teraz w grze takiej Odry moĹźna zauwaĹźyÄ iskierki sensu, o czym wczeĹniej nie byĹo mowy. Nawet jak Odra regularnie WisĹÄ ogrywaĹa, to robiĹa to w swoim drewnianym stylu. DopĂłki nie bÄdzie kasy to iloĹÄ meczĂłw ma Ĺrednie znaczenie, bo i tak nie
dogonimy. Na Zachodzie nie kopiÄ piĹek wysadzanych brylantami. Nie chodzi o to co kopiÄ , tylko kto kopie. |
| UGI
|
Posted: 9 Mar 2010 16:04:07 I nie robię dramatu, kiedy akurat jeden z tych klubów zaczyna OKRESOWO
odstawać i gra padlinę. Ja też nie od zeszłego weekendu uwazam, że poziom piłki w naszym kraju spada, od dłuższego czasu o tym mówię. Jak juz sie upierasz to max co mozna powiedziec to ze stoimy w miejscu, a wobec pędzącej do przodu Europy to oznacza cofanie sie. Nie jestem przekonany, dla mnie nigdy ich nie było w meczach na dole.
Gdy jeszcze 5-6 lat temu interesowalem sie bardziej ligą angielską niż polską, walke o utrzymanie ogladało się z wypiekami na twarzy. Cudowne utrzymanie West Brom, wtedy z Kuszczakiem w skladzie, pamietam do dzis. W normalnych ligach emocji jest nie mniej niz w walce o tytul. I kluby te emocje uwalniają dobrą grą a przynajmniej zaangażowaniem. A kilka lat pozniej dane mi bylo obejrzec walkę o utrzymanie Górnika. Wiosną obejrzalem wszystkie mecze, głównie na stadionie, sledziłem mecze rywali i generalnie żenua. Wygladalo to na zasadzie nie kto bardziej sie stara tylko kto mniej opierdala. Dochodziło do takich absurdów, że karki musiały ręcznie tłumaczyć piłkarzom, że mają sie starac. Dla mnie to rzecz niepojeta i nie dziwie się, że C+ tej kiszki nie pokazuje. Za to teraz są emocje w meczach dołów z czołówką - dla mnie to nowość.
Uważam, że cały czas patrzysz z perspektywy kibica Lecha, któremu od dwóch sezonów porażki Legii i Wisły NARESZCIE dają realną szansę prześcignięcia w tabeli, więc łatwiej uwalniają u Ciebie emocje. Zrozumiale to jest ale wykrzywia realną ocenę poziomu tych "widowisk". |
| UGI
|
Posted: 9 Mar 2010 16:12:22 No i jest, ten warunek powyĹźej jest caĹy czas aktualny, tyle Ĺźe teraz w
grze takiej Odry moĹźna zauwaĹźyÄ iskierki sensu, Na razie to Odra zagrala jeden mecz koszmarny i jeden srednio-dobry. Z wyciaganiem wnioskow z podwyzszaniem przez nia poziomu ligi lepiej poczekac. o czym wczeĹniej nie byĹo mowy.
Nawet jak Odra regularnie WisĹÄ ogrywaĹa, to robiĹa to w swoim drewnianym stylu. Bzdura. Sam kiedys pojechalem na mecz Odry z WislÄ i bylem bardzo zadowolony, a Odra to jedna z bramek strzelila po akcji kolejki. Na Zachodzie nie kopiÄ
piĹek wysadzanych brylantami.
Nie chodzi o to co kopiÄ , tylko kto kopie. Najwazniejsze jest to ile czasu jÄ kopie. Sam Blaszczykowski zwracal na to uwage ze w Zabrzu trenowal z goscmi 2x zdolniejszymi od niego, ale ci chlali zamiast trenowac wiec sie ulotnil po 4 miesiacach bo nie dalo sie pracowac. |
| Cavallino
|
Posted: 9 Mar 2010 19:56:29 I nie robię dramatu, kiedy akurat jeden z tych klubów zaczyna OKRESOWO
odstawać i gra padlinę. Ja też nie od zeszłego weekendu uwazam, że poziom piłki w naszym kraju spada, Jak tylko będziesz zaczynał o tym nawijać zawsze kiedy Wisła/Legia będą wygrywać, to nie będę się sprzeciwiał. W każdym innym przypadku jesteś niewiarygodny, podobnie jak kibice w/w używający podobnych argumentów. Gdy jeszcze 5-6 lat temu interesowalem sie bardziej ligą angielską niż
polską, walke o utrzymanie ogladało się z wypiekami na twarzy. Cudowne utrzymanie West Brom, wtedy z Kuszczakiem w skladzie Z czym do ludu. Taki angielski spadkowicz, ale z ligi II ma pewnie budżet większe niż pół naszej Ekstraklasy łącznie, więc i wymagania dostosuj. Za to teraz są emocje w meczach dołów z czołówką - dla mnie to nowość.
Uważam, że cały czas patrzysz z perspektywy kibica Lecha, No trudno żebym patrzył z perspektywy kibica Legii. Ale nie o to chodzi - ja nie podpieram każdej porażki Lecha narzekaniem że liga na psy schodzi. któremu od dwóch sezonów porażki Legii i Wisły NARESZCIE dają realną
szansę prześcignięcia w tabeli Mylisz się. Wcześniej tak samo to odbierałem, tyle że porażek jakby mniej bywało, o walce nie wspominając. , więc łatwiej uwalniają u Ciebie emocje. Zrozumiale to jest ale wykrzywia
realną ocenę poziomu tych "widowisk". Logiczne, że jak Ciebie emocjonują zwycięstwa Wisły/Legii ew. porażki lecha to ZAWSZE będziemy mieć dokładnie odwrotne zdanie. |
| Cavallino
|
Posted: 9 Mar 2010 19:57:37 Nawet jak Odra regularnie WisĹÄ ogrywaĹa, to robiĹa to w swoim drewnianym
stylu. Bzdura. Sam kiedys pojechalem na mecz Odry z WislÄ i bylem bardzo zadowolony, a Odra to jedna z bramek strzelila po akcji kolejki. A o czym powyĹźej pisaĹem? Na Zachodzie nie kopiÄ
piĹek wysadzanych brylantami.
Nie chodzi o to co kopiÄ , tylko kto kopie. Najwazniejsze jest to ile czasu jÄ kopie. Nie zgadzam siÄ. Jak piĹkarza z A-klasy zmusisz do wysiĹku po 10 godzin dziennie, to i tak z niego Ronaldo nie bÄdzie. |
| UGI
|
Posted: 9 Mar 2010 17:33:06 Jak tylko będziesz zaczynał o tym nawijać zawsze kiedy Wisła/Legia będą
wygrywać, to nie będę się sprzeciwiał. W każdym innym przypadku jesteś niewiarygodny, podobnie jak kibice w/w używający podobnych argumentów. Tyle, że ja o tym mowie od dawna - w 3 na 4 mecze, na ktore chodzilem i opisywalem, narzekalem na ich mizerie i slaby poziom. W tym temacie jedynie podtrzymuje to caly czas. Wprawdzie Ekstraklasy na stadionie juz nie ogladam ale często zarzucam sobie mecz na Orange Sport i widze to samo co wtedy. Z czym do ludu.
Taki angielski spadkowicz, ale z ligi II ma pewnie budżet większe niż pół naszej Ekstraklasy łącznie, więc i wymagania dostosuj. Toteż wskazuje różnice w dołach tabeli jako argument, że nasza liga nie idzie do przodu i wyraźnie odstaje od tych, które bez bólu zębów można oglądać. Jak mówisz o pieniadzach to ja oczywiscie przyznam racje ale to argumentuje moja teze ze nasza lige w wiekszosci nie mozna ogladac bo jest nieciekawa. Ale nie o to chodzi - ja nie podpieram każdej porażki Lecha narzekaniem że
liga na psy schodzi. Ale przeginasz w druga strone - każda porazka Legii i Wisly to automatycznie rosnacy poziom ligi. To tez nie jest tak. |
| UGI
|
Posted: 9 Mar 2010 17:38:04 A o czym powyĹźej pisaĹem?
Moze czegos nie zrozumialem ale napisales ze kiedys Odra nawet jak wygrywala z Wisla to grala w drewnianym stylu. A ja napisalem ze to nieprawda czego sam raz bylem swiadkiem. Najwazniejsze jest to ile czasu jÄ
kopie.
Nie zgadzam siÄ. Jak piĹkarza z A-klasy zmusisz do wysiĹku po 10 godzin dziennie, to i tak z niego Ronaldo nie bÄdzie. Jasne, bo nie kazdemu Bozia daĹa tyle samo talentu. Ale takiemu co ma talent, wiecej pracuje na treningach i wiecej meczow rozgrywa, latwiej o szybsza o wieksza kariere niz ten co pracuje mniej. W Anglii to dosc czesta praktyka ze wielkie kluby wypozyczaja swoje talenty do nizszych lig, zeby caly czas pozostawali w rytmie meczowym. |
| Cavallino
|
Posted: 9 Mar 2010 22:31:38 Jak tylko będziesz zaczynał o tym nawijać zawsze kiedy Wisła/Legia będą
wygrywać, to nie będę się sprzeciwiał. W każdym innym przypadku jesteś niewiarygodny, podobnie jak kibice w/w używający podobnych argumentów. Tyle, że ja o tym mowie od dawna Nie ważne od kiedy, ważnie kiedy. Wprawdzie Ekstraklasy na stadionie juz nie ogladam ale często zarzucam
sobie mecz na Orange Sport i widze to samo co wtedy. Się nie dziwię, jak ja zaczynam oglądać oS, to też zazwyczaj na takie ogórkowe mecze wpadam. Albo "szczęście" takie mam, albo po prostu w C+ lepiej to wygląda. Toteż wskazuje różnice w dołach tabeli jako argument, że nasza liga nie
idzie do przodu Jasne, bo 10 latg temu spadkowicze to normalnie wymiatali. Wybacz, ale w tym czasie spadał z ligi Lech, więc dobrze pamiętam jaką padlinę prezentował. i wyraźnie odstaje od tych, które bez bólu zębów można oglądać. Jak mówisz
o pieniadzach to ja oczywiscie przyznam racje ale to argumentuje moja teze ze nasza lige w wiekszosci nie mozna ogladac bo jest nieciekawa. A kiedy była, że twierdzisz, iż poziom się obniża? Bo ja twierdzę, że jest lepiej, choćby z tego tytułu że wygląda iż większość meczów rozgrywa się na boisku. I skoro rywalizacja jest na serio, to i trzeba się bardziej starać. Ale nie o to chodzi - ja nie podpieram każdej porażki Lecha narzekaniem
że liga na psy schodzi. Ale przeginasz w druga strone - każda porazka Legii i Wisly to automatycznie rosnacy poziom ligi. Bzdura. O niczym takim nie pisałem, po prostu dawałem odpór głupim tekstom mającym usprawiedliwić Legię. |
| Cavallino
|
Posted: 9 Mar 2010 22:34:36 Moze czegos nie zrozumialem ale napisales ze kiedys Odra nawet jak
wygrywala z Wisla to grala w drewnianym stylu. A ja napisalem ze to nieprawda czego sam raz bylem swiadkiem. MiÄdzy "jedna dobra akcja" a prezentowaniem stylu widzÄ róşnicÄ jak stÄ d do Warszawy. Ja tam osobiĹcie nigdy chyba nie widziaĹem Odry grajÄ cej cokolwiek. Najwazniejsze jest to ile czasu jÄ
kopie.
Nie zgadzam siÄ. Jak piĹkarza z A-klasy zmusisz do wysiĹku po 10 godzin dziennie, to i tak z niego Ronaldo nie bÄdzie. Jasne, bo nie kazdemu Bozia daĹa tyle samo talentu. I o to chodzi. A Ĺźeby tych co im daĹa znaleĹşÄ/kupiÄ to trza mieÄ kasÄ, inaczej na fuksa liczysz. A z fuksem w zaĹoĹźeniu to w pucharach zagrasz tylko rĂłwnieĹź fuksem. Ale takiemu co ma talent, wiecej pracuje na treningach i wiecej meczow
rozgrywa, latwiej o szybsza o wieksza kariere niz ten co pracuje mniej. NiewÄ tpliwie. Tyle Ĺźe chyba mylnie zakĹadasz, Ĺźe ci z talentem to wiÄkszoĹÄ w naszej lidze stanowiÄ - ja mam dokĹadnie odwrotne wraĹźenie. |
| yamma
|
Posted: 9 Mar 2010 22:44:26 wiadomości Z czym do ludu.
Taki angielski spadkowicz, ale z ligi II ma pewnie budżet większe niż pół naszej Ekstraklasy łącznie, więc i wymagania dostosuj. Toteż wskazuje różnice w dołach tabeli jako argument, że nasza liga nie idzie do przodu i wyraźnie odstaje od tych, które bez bólu zębów można oglądać. Jak mówisz o pieniadzach to ja oczywiscie przyznam racje ale to argumentuje moja teze ze nasza lige w wiekszosci nie mozna ogladac bo jest nieciekawa. Tyle, że teoria ze zbyt małą ilością pieniędzy trochę się mija z rzeczywistością, bo 2 lata temu Canal+ znacznie zwiekszył kase jaką płaci klubom. A jaki mamy tego efekt wszyscy widzimy. Wręcz odwrotny. Obawiam się, że nasi piłkarscy działacze są w stanie przepieprzyć każdą sumę jaką im się da do reki. yamma |
| Cavallino
|
Posted: 9 Mar 2010 22:59:57 Tyle, że teoria ze zbyt małą ilością pieniędzy trochę się mija z
rzeczywistością, bo 2 lata temu Canal+ znacznie zwiekszył kase jaką płaci klubom. A jaki mamy tego efekt wszyscy widzimy. Wręcz odwrotny. Bo? Ulubiony klubik yammy cienko przędzie? Kiepski powód do tak kategorycznych wniosków, zwłaszcza że te 3 lata temu szło mu równie słabo, albo jeszcze gorzej. Wiśle tym bardziej. |
| UGI
|
Posted: 10 Mar 2010 14:26:12 Tyle, że ja o tym mowie od dawna
Nie ważne od kiedy, ważnie kiedy. Np. wtedy gdy ktoś twierdzi, że jest inaczej. Jasne, bo 10 latg temu spadkowicze to normalnie wymiatali.
Mówię o różnicach między dobrymi ligami i naszą. Pewnie, że 10 lat temu spadkowicze nie wymiatali. Pewnie, że ma to zwiazek z tym, jakimi pieniędzmi się obraca tam i u nas. I przyczyny nie bardzo mnie interesuja, interesuja mnie skutki, a te sa takie, że liga jako ogół jest nieciekawa. Na papierze moze i tak, na boisku nie. A kiedy była, że twierdzisz, iż poziom się obniża?
Bo ja twierdzę, że jest lepiej, choćby z tego tytułu że wygląda iż większość meczów rozgrywa się na boisku. Oczywiscie, to duzy plus, ale.... I skoro rywalizacja jest na serio, to i trzeba się bardziej starać.
....ale wlasnie to mnie najbardziej bolalo w kontekscie Górnika. Ze ta prawdziwa rywalizacja nie wyzwalala u nich żadnej motywacji. Nie tylko w sezonie spadkowym. |
| UGI
|
Posted: 10 Mar 2010 14:47:44 MiÄdzy "jedna dobra akcja" a prezentowaniem stylu widzÄ róşnicÄ jak stÄ
d
do Warszawy. Jesli Ci sie chce to tu jest link do wÄ tku meczu, o ktĂłrym mĂłwiÄ. http://tinyurl.com/y9x6kcj Jasne, bo nie kazdemu Bozia daĹa tyle samo talentu.
I o to chodzi. A Ĺźeby tych co im daĹa znaleĹşÄ/kupiÄ to trza mieÄ kasÄ, Nie zawsze. Znowu przywolam KubÄ i jego treningi w sekcji juniorskiej w Zabrzu. Tam te talenty juz byly znalezione, wcale nie wysokim kosztem, tylko zasuwac im sie nie chcialo, woleli chlaÄ. I pewnie dlatego nikt juz o nich nie uslyszy. |
| Cavallino
|
Posted: 10 Mar 2010 20:48:23 Mówię o różnicach między dobrymi ligami i naszą. Pewnie, że 10 lat temu
spadkowicze nie wymiatali. Ano właśnie. Więc skąd biadolenie że poziom ligi się obniża? I skoro rywalizacja jest na serio, to i trzeba się bardziej starać.
....ale wlasnie to mnie najbardziej bolalo w kontekscie Górnika. Ze ta prawdziwa rywalizacja nie wyzwalala u nich żadnej motywacji. Nie tylko w sezonie spadkowym. I dlatego spadli. Prawidłowo. Innym zależało bardziej - więc gryźli trawę do końca. |
| Cavallino
|
Posted: 10 Mar 2010 20:49:27 Jasne, bo nie kazdemu Bozia daĹa tyle samo talentu.
I o to chodzi. A Ĺźeby tych co im daĹa znaleĹşÄ/kupiÄ to trza mieÄ kasÄ, Nie zawsze. JeĹli to ma byÄ systemowe, a nie "trafiĹo siÄ Ĺlepej kurze ziarno" to niestety zawsze. |
| << . 1 . 2 . 3 . |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |