sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2010 / gratulacje dla Lecha - ponownie
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
..Aldi..Romek..

Posted: 27 Sier 2010 10:53:26



a ja bym chciał kogokolwiek, byleby przeszli do fazy pucharowej!!!





JC

Posted: 27 Sier 2010 10:55:06



Mów co chcesz, ale dwukrotna grupa LE w ciągu trzech lat, to jest sukces w
naszej rzeczywistości, niezależnie od tego jaki klub tego dokona.

Ochłoń i wskaż, kto z tym sukcesem polemizuje, kto go umniejsza.

pzdr
JC





Cavallino

Posted: 27 Sier 2010 11:09:07




czy w fazie grupowej Rudnevs będzie już grał?

Tak.





Cavallino

Posted: 27 Sier 2010 11:16:02



Ale tu nie ma ujadania, ani porażki, ani jakiejś krytyki wyciągniętej
z nosa lub równie nieeleganckiej części ciała.

Teraz nie ma - była po porażkach polskich zespołów.
Żeby równowaga była zachowana, to teraz powinny być równie duże wybuchy
aplauzu. ;-)

O, przepraszam. O Jadze ZTCP

Nie chodzi co pisano o którym klubie.
Chodzi o całkoształt i histerię coroczną.
To że dwa posty na 200 były pozytywne, nic nie zmienia.


pisano z uznaniem, za walkę i poświęcenie
i niezły wynik. O Lechu pisano bez uznania, biorąc pod uwagę w
zasadzie te same aspekty.

Sukces cieszy, ale jak ktoś nie kibicuje
Lechowi szczególnie, to nie za bardzo ma się z czego cieszyć poza
samym awansem.

Aha, czyli teraz awans to mało?
A jakby przegrali po pięknej grze, to nikt by nie narzekał?
Jak ja kocham takich zakłamańców.

A czy wszyscy wyją o brak awansu do LM, bo odpadano, czy dlatego że gra była
zła?
Onegdaj Wisła nawet z Barceloną wygrała.

Takich forów, czy żalu na grupie?
To drugie już pokazałem - kilka postów po zwycięstwie kontra kilkadziesiąt
po porażce.

No ale traktuj to jako wyrażenie opinii. Porażki i te potyczki z Baku

Mówiłem o tym co się działo po Sparcie.

Nie, ja po prostu oceniam ludzi po czynach, a nie gładkiej gadce.

To oceń piłkarzy Lecha po czynach

No właśnei oceniam.
Tak jak wcześniej nie było powodów do histerii, bo każdy rozsądny wiedział,
że nie są w formie, tak teraz można się tylko cieszyć że zaprezentowali się
lepiej niż ktokolwiek się spodziewał 10 dni temu.

Ci sami ludzie zachwycali się "widowskami" z udziałem drużyn Muorinho.

No cóż...I Lech i Chelsea grały w pucharach, obie kapele prezentowały
raczej defensywne nastawienie

No właśnie, więc o nie o nastawienie i widowisko chodzi.
Raczej o to, że polactwu narzekać na Chelsea nie wypada.





Cavallino

Posted: 27 Sier 2010 11:16:30



Mów co chcesz, ale dwukrotna grupa LE w ciągu trzech lat, to jest sukces w
naszej rzeczywistości, niezależnie od tego jaki klub tego dokona.

Ochłoń i wskaż, kto z tym sukcesem polemizuje, kto go umniejsza.

Jeśli nie rozumiesz co czytasz, to nie mam zamiaru Ci tego powtarzać.





JC

Posted: 27 Sier 2010 11:36:49




Nie chodzi co pisano o którym klubie.
Chodzi o całkoształt i histerię coroczną.
To że dwa posty na 200 były pozytywne, nic nie zmienia.

To jak chodzi o statystykę i ilości postów, to napisz hymn o grze
każdego lechity i przestań się mazać. Próbujesz dyskutować o gustach,
albo wręcz narzucać swoje, bierz pół i ochłoń.

Aha, czyli teraz awans to mało?

Wszyscy napisali, że super. Co jeszcze powinno nastąpić? Laurkę trzeba
zrobić? Na mszę dać za Zielińskiego? Na kolanach do Częstochowy pójść?

A jakby przegrali po pięknej grze, to nikt by nie narzekał?

Wielu się tej porażki spodziewało, więc oni by pewnie się cieszyli, że
chociaż było stylowo. Vide Jaga.

Jak ja kocham takich zakłamańców.

Trochę słabo kochać tych, którzy nie istnieją, ale jak się nie ma, co
się lubi...;)

A czy wszyscy wyją o brak awansu do LM, bo odpadano, czy dlatego że gra była
zła?
Onegdaj Wisła nawet z Barceloną wygrała.

Akurat Lech swoimi wyczynami w eliminacjach do tych rozgrywek
dostarczył bólu w obu tych aspektach.

Mówiłem o tym co się działo po Sparcie.

Niewielka różnica. Podobało Ci się odpadnięcie, podobał Ci się styl?

No właśnei oceniam.
Tak jak wcześniej nie było powodów do histerii, bo każdy rozsądny wiedział,
że nie są w formie, tak teraz można się tylko cieszyć że zaprezentowali się
lepiej niż ktokolwiek się spodziewał 10 dni temu.

Ale pewnie gorzej, niż się spodziewano po meczu w Dniepro i stąd nikt
się nad grą nie rozpływa.

No właśnie, więc o nie o nastawienie i widowisko chodzi.

Mogłeś zostawić całą wypowiedź-bo chodzi właśnie o to, co wyciąłeś-
klasę przeciwnika, jakość widowiska, rangę rozgrywek, styl gry
zespołów, liczbę bramek, itd. Wiem, ciężko skumać że złota jedenastka
Zielińskiego może się komuś mniej podobać niż jakaś tam Chelsea. I tak
dostrzegam postęp, że nie wstawiłeś do tych porównań Barcelony :)

Raczej o to, że polactwu narzekać na Chelsea nie wypada.

Hehe, a kto by o tym decydował? Mi wypada i nigdy się The Blues
szczególnie nie jarałem, cieszyło mnie jak zgarniali w dupsko, choć
parę meczów mieli takich, że naprawdę fajnie się to oglądało.

pzdr
JC





Cavallino

Posted: 27 Sier 2010 11:50:11




Próbujesz dyskutować o gustach,

Nie - pokazuję zakłamanie i polskie malkontenctwo.

Akurat Lech swoimi wyczynami w eliminacjach do tych rozgrywek
dostarczył bólu w obu tych aspektach.

Aha i ból to jest jedyne wrażenie, o którym warto napisać i o którym warto
gadać?
To jest chore, nie czujesz tego?

Mówiłem o tym co się działo po Sparcie.

Niewielka różnica. Podobało Ci się odpadnięcie, podobał Ci się styl?

Nie i dlatego pisałem i wtedy i piszę i teraz, gdy już mi się awans podoba.
A zakłamańcy histeryzowali tylko wtedy.
Nie czujesz różnicy?

Tak jak wcześniej nie było powodów do histerii, bo każdy rozsądny
wiedział,
że nie są w formie, tak teraz można się tylko cieszyć że zaprezentowali
się
lepiej niż ktokolwiek się spodziewał 10 dni temu.

Ale pewnie gorzej, niż się spodziewano po meczu w Dniepro

Jeśli ktoś się spodziewał czegoś innego, to po prostu nie zna się na piłce i
już.





JC

Posted: 27 Sier 2010 13:28:34




Nie - pokazuję zakłamanie i polskie malkontenctwo.

Zakłamanie, że kogoś bardziej zabolała porażka Lecha niż ucieszył
bezbramkowy remis? Bez jaj, nie widzę nic dziwnego w tym, że ludzie
widząc nie grającego nic Lecha piszą z wyrzutem, a kiedy ten dość
szczęśliwie przechodzi cieszą się z wyniku, ale nie rozwodzą nad
każdym piłkarzem z osobna.

Aha i ból to jest jedyne wrażenie, o którym warto napisać i o którym warto
gadać?
To jest chore, nie czujesz tego?

Nie jest. Mnie Lech mało interere, więc chciałbym żeby mi dostarczał
tej radości, że coś ugra w Europie, w polskiej lidze wolalłbym inne
kapele na podium. No więc ugrał, po dość statycznym meczu, wyłączyłem
telewizor, dziś pogratulowałem i koniec. To samo byłoby z Jagą-nie
interesuję się, nie bardzo wiem kto tam gra i od kiedy, mecz bym
obejrzał, opisał swoje wrażenia i hej, cześć, pa. Nie mam potrzeby
analizowania szczegółów, bo ani nie mam tła do porównań, ani ochoty na
to. I to jest zdrowy objaw, podobnie jak Ty jeździsz drogami Poznania
i nie piszesz później peanów do urzędów, że o rany, jakie fajne
chodniki, a jaka zielona trawa na Malcie-dostajesz to, czego
oczekiwałeś, odnotowujesz to i po herbacie. Gdyby było źle, pewnie byś
się dzielił frustracją, jak jest ok, to nie robisz afery z czegoś, co
w sumie jest normalne (w tym wypadku z tego, że w tym bezbramkowym
remisie ktoś zagrał lepiej niż ktoś obok, lub też komuś się chciało
bardziej niż ostatnio lub na odwrót). Więc co miałoby być chore-że
ludzi nie podnieca każdy szczegół związany z Lechem?

Nie i dlatego pisałem i wtedy i piszę i teraz, gdy już mi się awans podoba.
A zakłamańcy histeryzowali tylko wtedy.
Nie czujesz różnicy?

No i awans został chyba skwitowany radochą. Że może nie każdy ma
ochotę publicznie lać łzy wzruszenia, to jego prawo, podobnie jak
oczekiwania-serio, może ktoś myślał, że Lech trójką pojedzie Ukraińców
i ma żal. Jego prawo, a zwierzać się nie musi.

Jeśli ktoś się spodziewał czegoś innego, to po prostu nie zna się na piłce i
już.

No po prostu takiego drugiego znawcy futbolu jak Ty nie ma na świecie.
Czas się z tym oswoić i może już jakąś biografię pisać, albo w
telewizję iść, czy do PZPN się zapisać, byłbyś naszym dobrem narodowym
ze swoją wiedzą.

pzdr
JC





Cavallino

Posted: 27 Sier 2010 13:33:18




Nie - pokazuję zakłamanie i polskie malkontenctwo.

Zakłamanie, że kogoś bardziej zabolała porażka Lecha

Nie - załamanie że więcej ludzi woli histeryzować o upadku ligi, niz potem
przyznać się do błędu jak się okaże że się mylił.

Aha i ból to jest jedyne wrażenie, o którym warto napisać i o którym warto
gadać?
To jest chore, nie czujesz tego?

Nie jest.

Przykre że tego nie widzisz.
W takim przypadku dalsza dyskusja nie ma sensu.
EOD.

Nie i dlatego pisałem i wtedy i piszę i teraz, gdy już mi się awans
podoba.
A zakłamańcy histeryzowali tylko wtedy.
Nie czujesz różnicy?

No i awans został chyba skwitowany radochą.

Tak.
Moją i Aldiego.


Że może nie każdy ma
ochotę publicznie lać łzy wzruszenia, to jego prawo

Ale szczekać publicznie po porażce to już musi?
U nas jest inaczej - publicznie to się świętuje sukcesy, porażki
rozpamiętuje ze wstydem i po cichu.

Już od czasów Powstań tak było. ;-)

Jeśli ktoś się spodziewał czegoś innego, to po prostu nie zna się na piłce
i
już.

No po prostu takiego drugiego znawcy futbolu jak Ty nie ma na świecie.

Możesz sobie ironizować ile chcesz.
Obrazić się , kiedy mam rację również.
Na tej grupie to wręcz tradycja.





Tomek C

Posted: 27 Sier 2010 16:14:51



"Cavallino", dnia 26-08-2010 o godzinie 22:26:18 w wiadomości


Teraz warto policzyć ile postów będzie podobnych do Twojego i skonfontować
to z ilością postów, w których dupki wszelkiej maści jechały po polskich
klubach, gdy im nie wyszło w pucharach.

Nie napinaj się tak, bo Ci żyłka pęknie. Prawda jest taka, że ten
wczorajszy mecz to była zwykła kopanina na kartoflisku. Normalnie jakbym
oglądał mecz Cracovi z Polonią Bytom. Poziom ten sam.
Wytrzymałem przez pierwszą połowę. Więcej nie dałem rady bo mnie zęby
rozbolały jak oglądałem tę bezładną kopaninę w wykonaniu obu drużyn.





PB

Posted: 27 Sier 2010 16:24:12



Nie - załamanie że więcej ludzi woli histeryzować o upadku ligi, niz potem
przyznać się do błędu jak się okaże że się mylił.

he? Mylił? Sugerujesz, że upadku nie ma, bo Lech w koszmarnym stylu
przeczołgal się jakoś przez Ukraińców?
Upadek jest i to niestety bardzo duży.


U nas jest inaczej - publicznie to się świętuje sukcesy, porażki
rozpamiętuje ze wstydem i po cichu.

Już od czasów Powstań tak było. ;-)

akurat wszelkiej maści powstania to w Polsce są fetowane własnie
___pomimo___ klęsk. Z hekatombą Powstania Warszawskiego na czele, w
życiu nie słyszałem takich bredni, jakie się o nim wygadywało w
ostatnich kilku latach zwłaszcza.




Danpe

Posted: 27 Sier 2010 16:58:27



On Fri, 27 Aug 2010 12:39:36 +0200, "Cavallino"


Teraz warto policzyć ile postów będzie podobnych do Twojego i
skonfontować to z ilością postów, w których dupki wszelkiej maści
jechały po polskich klubach, gdy im nie wyszło w pucharach.

A polskie kluby odniosly jakies spektakularne sukcesy w pucharach?

Jakby czytał obrońców krzyża - "jak nie będzie godnego pomnika.......".
Mów co chcesz, ale dwukrotna grupa LE w ciągu trzech lat, to jest sukces w
naszej rzeczywistości, niezależnie od tego jaki klub tego dokona.

I nawet jak go ktoś nie lubi, to też nie przestaje z tego tytułu być
sukcesem.

Spoko, trzymam kciuki, abyscie wiekszych sukcesow nie mieli :) niz
awans do LE.





Cavallino

Posted: 27 Sier 2010 17:45:17



"Cavallino", dnia 26-08-2010 o godzinie 22:26:18 w wiadomości


Teraz warto policzyć ile postów będzie podobnych do Twojego i
skonfontować
to z ilością postów, w których dupki wszelkiej maści jechały po polskich
klubach, gdy im nie wyszło w pucharach.

Nie napinaj się tak, bo Ci żyłka pęknie.

Mówisz że dorównałbym palantom co histeryzowali tu kilka tygodni temu?





Cavallino

Posted: 27 Sier 2010 17:47:34



Nie - załamanie że więcej ludzi woli histeryzować o upadku ligi, niz potem
przyznać się do błędu jak się okaże że się mylił.

he? Mylił? Sugerujesz, że upadku nie ma

Sugeruję, że skoro tylko wyniki pucharów o tym świadczą, to jest lepiej niż
rok temu, 3 lata temu itd ;-)
A skoro nie świadczą - to po jakiego pierdzielić o poziomie ligi po każdej
porażce w pucharach?

U nas jest inaczej - publicznie to się świętuje sukcesy, porażki
rozpamiętuje ze wstydem i po cichu.

Już od czasów Powstań tak było. ;-)

akurat wszelkiej maści powstania to w Polsce są fetowane własnie
___pomimo___ klęsk. Z hekatombą Powstania Warszawskiego na czele, w
życiu nie słyszałem takich bredni, jakie się o nim wygadywało w
ostatnich kilku latach zwłaszcza.

Nie zrozumiałeś - u nas - to znaczy w Wielkopolsce.
Akurat nie mamy problemów żeby fetować wygrane powstanie i uważać za durniów
fetujących przegrane.






PB

Posted: 27 Sier 2010 18:09:32



A skoro nie świadczą - to po jakiego pierdzielić o poziomie ligi po każdej
porażce w pucharach?

bo to jeden z elementów tej układanki. Dwa pozostałe to coraz gorsza
gra reprezentacji i coraz mniejsza liczba Polaków w I składach
liczących się europejskich drużyn i lig.




Cavallino

Posted: 27 Sier 2010 18:58:00



A skoro nie świadczą - to po jakiego pierdzielić o poziomie ligi po każdej
porażce w pucharach?

bo to jeden z elementów tej układanki.

Ale patrzymy tylko na Wisłę czy jak?
Bo inaczej to jest lepiej, a nie gorzej.

Dwa pozostałe to coraz gorsza
gra reprezentacji i coraz mniejsza liczba Polaków w I składach
liczących się europejskich drużyn i lig.

Tak, to faktycznie świadczy o poziomie LIGI.






maciej

Posted: 27 Sier 2010 19:52:33



Cavallino napisał:

Mówisz że dorównałbym palantom co histeryzowali tu kilka tygodni temu?

Jeden z nieliczynych palantów na tej grupie to ty.
Trzeba być właśnie takim palantem jak ty, żeby opinię o żenadzie jaką
prezentował Lech Poznań w meczu z śmiesznym klubikiem z Azerbejdżanu, czy
beznadziejnej Sparcie Praga nazwać "histeryzowaniem".





PB

Posted: 27 Sier 2010 21:10:37




Dwa pozostałe to coraz gorsza
gra reprezentacji i coraz mniejsza liczba Polaków w I składach
liczących się europejskich drużyn i lig.

Tak, to faktycznie świadczy o poziomie LIGI.

a o czym?

A na jakiej podstawie zawodnicy trafiają do silnych lig?
Na podstawie tego, że wyróżniają się w swoich ligach.

I im więcej jest z kolei takich którzy po transferze potrafią się
przebić, tym bardziej świadczy to o sile ligi, z której wyszli.




Cavallino

Posted: 27 Sier 2010 21:21:23




Dwa pozostałe to coraz gorsza
gra reprezentacji i coraz mniejsza liczba Polaków w I składach
liczących się europejskich drużyn i lig.

Tak, to faktycznie świadczy o poziomie LIGI.

a o czym?

A o poziomie polskich graczy.
Których w zespołach ligowych coraz mniej, bo stać nas na coraz lepszych
obcokrajowców.
Kibic Wisły powinien przejrzeć wyjściowy skład swojego klubu z ostatniego
meczu, jeśli ma jakieś wątpliwości.

A na jakiej podstawie zawodnicy trafiają do silnych lig?

Na takiej, że wyróżniają się w swojej.
I ci co się wyróżniają, to trafiają nadal.
A że mało wśród nich Polaków - cóż, takie czasy.

Nie patrz na wszystko przez pryzmat Wisły, ona faktycznie ma dołek, więc nie
ma kogo z niej kupować, co nie znaczy że cała liga też.





Przemek Budzyński

Posted: 28 Sier 2010 21:21:39




A o poziomie polskich graczy.
Których w zespołach ligowych coraz mniej, bo stać nas na coraz lepszych
obcokrajowców.
Kibic Wisły powinien przejrzeć wyjściowy skład swojego klubu z
ostatniego meczu, jeśli ma jakieś wątpliwości.

i co, uważasz, że Rios to lepszy napsatnik od Sobiecha a Bunoza lepszy
stoper od Sadloka?

Zagraniczni piłkarze są przede wszystkim często tańsi. I to jest główne
kryterium ich wyboru.
Owszem, można mówić, że pojawiają się w Polsce aktualnie reprezentanci
swoich krajów.
Tyle, że Peru, Panama czy Kostaryka to nie są potentaci. Jedyny stały
reprezentant z ciut wyższej półki to obecnie Kirm, ale on akurat w Wiśle
nie prezentuje swojego reprezentacyjnego poziomu.
Arboleda, Marcelo (już nieobecny) czy Mucha (j.w.) nie podniosą poziomu
całej ligi, a tak naprawdę na przestrzeni ostatnich lat byli to jedyni
obcokrajowcy ____ewidentnie____ lepsi od swoich odpowiedników znad Wisły.





A że mało wśród nich Polaków - cóż, takie czasy.

i o tych smutnych czasach właśnie piszę. Bo o sile/słabości ligi cały
czas stanowią przede wszystkim Polacy.





Cavallino

Posted: 28 Sier 2010 09:54:43




Których w zespołach ligowych coraz mniej, bo stać nas na coraz lepszych
obcokrajowców.
Kibic Wisły powinien przejrzeć wyjściowy skład swojego klubu z
ostatniego meczu, jeśli ma jakieś wątpliwości.

i co, uważasz, że Rios to lepszy napsatnik od Sobiecha a Bunoza lepszy
stoper od Sadloka?

A Rios to napastnik w ogóle?
O ile pamiętam to Sobiech nie gra w Wiśle, ani Sadlok.
A jeśli pytasz czy Bunoza jest lepszy od Kowalczyka - to mówię że pewnie
tak, skoro on gra i jakoś mu to wychodzi.




Zagraniczni piłkarze są przede wszystkim często tańsi. I to jest główne
kryterium ich wyboru.

No o tym mówię.
Za te same pieniądze kupi się lepszego obcokrajowca niż Polaka.
Ale tak jest dlatego, że dobrych Polaków jest bardzo mało, więc osiągają
kosmiczne ceny.
Gdyby Sobiechów i Sadloków było po 300, to nie byłoby problemów z
obsadzeniem nimi wszystkich drużyn w lidze, więc kosztowaliby mniej.

Owszem, można mówić, że pojawiają się w Polsce aktualnie reprezentanci
swoich krajów.
Tyle, że Peru, Panama czy Kostaryka to nie są potentaci.


Nie ma znaczenia, ważne czy są lepsi od miejscowych.
Taki Rudnevs jest na pewno lepszy od 99% napastników z tego kraju, a
kosztował połowę tego co podobny Sobiech.

Arboleda, Marcelo (już nieobecny) czy Mucha (j.w.) nie podniosą poziomu
całej ligi, a tak naprawdę na przestrzeni ostatnich lat byli to jedyni
obcokrajowcy ____ewidentnie____ lepsi od swoich odpowiedników znad Wisły.

Kilka tegorocznych nabytków też nieźle rokuje, Diaz czy ten murzynek z Craxy
na przykład

i o tych smutnych czasach właśnie piszę. Bo o sile/słabości ligi cały czas
stanowią przede wszystkim Polacy.

A ja się nie zgadzam - Polacy stanowią o słabości, a obcokrajowcy o sile
(coraz bardziej przynajmniej).
Zobaczysz - za kilka lat będzie tak jest w koszu, przebiją się do składów
tylko najlepsi, za to ich nie będzie trzeba się wstydzić w Europie.

W każdym razie - nie zgadzam się że liga jest coraz słabsza.
Jest dokładnie odwrotnie - jest coraz lepsza.
Tyle że konkurencja podciągnęła jeszcze mocniej, bo ma więcej kasy, więc na
jej tle wyglądamy gorzej.





Koriat

Posted: 28 Sier 2010 10:27:41



no i wymęczyli tę fazę grupową LE... przynajmniej jeden polski zespół
cokolwiek zaistniał

byle jak, ale skutecznie, bardzo mnie cieszy efekt!
GRATULACJE!

Teraz warto policzyć ile postów będzie podobnych do Twojego i skonfontować
to z ilością postów, w których dupki wszelkiej maści jechały po polskich
klubach, gdy im nie wyszło w pucharach.
To dolicz i mój :). Gratulacje. Nie tylko samego awansu, ale przede
wszystkim super grupy. Ciężka jak jasna cholera, ale za to przeciwnicy
ekstra pod każdym względem. Czy to prawda, że na mecze z Juve i MC będzie
już cała pojemność Waszego stadionu do dyspozycji i czy to daje około 43
tys. miejsc?
Pozdrawiam
Koriat






Klepa

Posted: 28 Sier 2010 10:53:26



A o poziomie polskich graczy.
Których w zespołach ligowych coraz mniej, bo stać nas na coraz lepszych
obcokrajowców.

Tak polskie miernoty są zastępowane przez zagraniczne miernoty (trochę
lepsze ale mimo wszystko miernoty). I to nie świadczy o poziomie
polskiej ligi??

Kibic Wisły powinien przejrzeć wyjściowy skład swojego klubu z ostatniego
meczu, jeśli ma jakieś wątpliwości.

To może przejrzymy skład Lecha ?? 7 na 11 wyszło obcokrajowców w
ostatnim meczu. Zresztą co to ma do rzeczy. Polskie miernoty
zastąpione są zagranicznymi miernotami i tyle.

A na jakiej podstawie zawodnicy trafiają do silnych lig?

Na takiej, że wyróżniają się w swojej.
I ci co się wyróżniają, to trafiają nadal.
A że mało wśród nich Polaków - cóż, takie czasy.

Nie patrz na wszystko przez pryzmat Wisły, ona faktycznie ma dołek, więc nie
ma kogo z niej kupować, co nie znaczy że cała liga też.

Oprócz kompleksu Legi widzę kompleks Wisły. Mimo wszystko
Błaszczykowski z miernej Wisły gra w pierwszym składzie i jest ważną
postacią, a gwiazda Lewandowskiego poza polską ligą to chyba bardzo
szybko przygaśnie na ławce rezerwowych.




Andy

Posted: 28 Sier 2010 11:46:00



To dolicz i mój :). Gratulacje. Nie tylko samego awansu, ale przede
wszystkim super grupy. Ciężka jak jasna cholera, ale za to przeciwnicy
ekstra pod każdym względem. Czy to prawda, że na mecze z Juve i MC będzie
już cała pojemność Waszego stadionu do dyspozycji i czy to daje około 43
tys. miejsc?

Na wszystkie 3 mecze grupowe powinien byc juz do dyspozycji caly stadion.
Teoretycznie otwarcie calego stadionu to 20 wrzesien, gdy bedzie koncert
Stinga. Budowlancy staja teraz na uszach, zeby zdazyc, bo tego koncertu
przelozyc raczej sie nie da :). Bylby problem, gdyby mecz 1. kolejki LE byl
w Poznaniu (16 wrzesnia), no ale jest na wyjezdzie i problemu nie ma.





Cavallino

Posted: 28 Sier 2010 11:57:22




Gratulacje. Nie tylko samego awansu, ale przede wszystkim super grupy.
Ciężka jak jasna cholera, ale za to przeciwnicy ekstra pod każdym
względem. Czy to prawda, że na mecze z Juve i MC będzie już cała pojemność
Waszego stadionu do dyspozycji i czy to daje około 43 tys. miejsc?

Nie wiem ile dokładnie będzie w UEFA, ale gdzieś w ten deseń.
Pojemność stadionu zmieniała się w trakcie, miało być 45 tys, potem dali
szersze krzesełka, więc się zmniejszyła, nie wiem o ile, nie miało to dla
nikogo większego znaczenia, bo i tak 35 tysięcznik starczyłby nam z zapasem,
nikt się pojemnością nie racjował.
Choć może nie na taką grupę, tutaj i stadion większy niż Narodowy mógłby się
zapełnić.





Cavallino

Posted: 28 Sier 2010 11:59:48



A o poziomie polskich graczy.
Których w zespołach ligowych coraz mniej, bo stać nas na coraz lepszych
obcokrajowców.

Tak polskie miernoty są zastępowane przez zagraniczne miernoty (trochę
lepsze ale mimo wszystko miernoty).

Wydaje mi się, że te zagraniczne są coraz lepsze, to już nie są odpady, stąd
moje optymistyczne spojrzenie na problem.

To może przejrzymy skład Lecha ?? 7 na 11 wyszło obcokrajowców w
ostatnim meczu.

Oczywiście, Lecha to samo dotyczy.
I niewiele tu zmienia, że 2-3 podstawowych graczy, Polaków leczyło kontuzje.

Nie patrz na wszystko przez pryzmat Wisły, ona faktycznie ma dołek, więc
nie
ma kogo z niej kupować, co nie znaczy że cała liga też.

Oprócz kompleksu Legi widzę kompleks Wisły.

Jedyny kompleks który mają tacy jak Ty, to kompleks brak mózgu.





Klepa

Posted: 28 Sier 2010 12:35:28




Jedyny kompleks który mają tacy jak Ty, to kompleks brak mózgu.

Prawda w oczy kole.





Cavallino

Posted: 28 Sier 2010 13:42:50




Jedyny kompleks który mają tacy jak Ty, to kompleks brak mózgu.

Prawda w oczy kole.

Zgadza się.
Im kto głupszy tym częściej nawija o kompleksach.
I przeważnie jest z Warszawy - to nie może być przypadek.
Zmień ksywę na "BezKlepy" - będzie bardziej prawdziwa.







Klepa

Posted: 28 Sier 2010 14:01:42




Jedyny kompleks który mają tacy jak Ty, to kompleks brak mózgu.
Prawda w oczy kole.

Zgadza się.
Im kto głupszy tym częściej nawija o kompleksach.
I przeważnie jest z Warszawy - to nie może być przypadek.
Zmień ksywę na "BezKlepy" - będzie bardziej prawdziwa.

Ależ Ty śmieszny jesteś. Ja nie jestem z Warszawy. I jak to się ma do
kompleksów :-)




Cavallino

Posted: 28 Sier 2010 14:05:02




Im kto głupszy tym częściej nawija o kompleksach.
I przeważnie jest z Warszawy - to nie może być przypadek.

Ależ Ty śmieszny jesteś. Ja nie jestem z Warszawy.

Nie wierzę.
Byłby to pierwszy przypadek, który widzę, że ktoś bredzi takimi tekstami i
nie ma związków z tym miastem.
To może chociaż tam pracujesz, albo często bywasz? ;-)





<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
NetBiznes - e-biznes - Bluzy z kapturem - Liga Mistrzów terminarz. - Present Simple - Pozycjonowanie - Tworzenie stron Warszawa - Kulturystyka