sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Nurkowanie 2005 / Po prostu temat
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 149 . 150 . >>
Autor Wiadomość
in for

Posted: 1 Lip 2005 21:44:22




A jak wyskoczy mi strona z orkiestrą ?

Spoko, nie wyskoczy. My rozdajemy, a nie zbieramy, :-)

pozdr.
i.




Titus Atomicus

Posted: 1 Lip 2005 22:51:44



Witam,
W zasadzie nie wiem, czy tak mozna (czy sama redakcja i sklepy nurkowe
nie beda mialy pretensji), wiec tylko sygnalizuje...
Znalazlem miejsce, gdzie maja archiwalne numery Wielkiego Blekitu, od
chyba drugiego numeru... w cenie 4,50-5zl za egzemplarz.
To mowil ja,
TA




maki04

Posted: 1 Lip 2005 23:53:47



Witam,
W zasadzie nie wiem, czy tak mozna (czy sama redakcja i sklepy nurkowe
nie beda mialy pretensji), wiec tylko sygnalizuje...
Znalazlem miejsce, gdzie maja archiwalne numery Wielkiego Blekitu, od
chyba drugiego numeru... w cenie 4,50-5zl za egzemplarz.
To mowil ja,
TA

a gdzie to jest?
pzdr
mk






Alf/red/

Posted: 2 Lip 2005 05:25:12




a gdzie to jest?

A Dworzec Zachodni, przejście pod peronami dalekobieżnymi. Oraz jedno
stanowisko bliżej autobusów, ale tam mniej. A jeżeli masz bliżej na
Wschodnią, to tam też szukaj.
Niestety nie komplety, tylko "co się trafi"...




Titus Atomicus

Posted: 2 Lip 2005 09:44:55





a gdzie to jest?

A Dworzec Zachodni, przejście pod peronami dalekobieżnymi. Oraz jedno
stanowisko bliżej autobusów, ale tam mniej. A jeżeli masz bliżej na
Wschodnią, to tam też szukaj.
Niestety nie komplety, tylko "co się trafi"...

Ja znalazlem na dworcu W-wa Srodmiescie. Peron dla pociagow w kierunku
wschodnim. Maja tam tez mag. Nurkowanie.

TA




Marcin "Helpik" Kaluza

Posted: 2 Lip 2005 19:03:37




A wiec pierwszy przystanek na:
a) 29m
b) 50m
c) 80m (z zaokragleniem) :)
d) a moze zadne z powyzszych? :P

W przypadku liczenia dekompresji z uwzglednieniem helu dopuszczalny gradient
przesycenia liczy sie jako sume wazona OBU gazow obojetnych. Dlatego przy
100m i 90% gazow obojetnych najglebszy przystanek powinien byc nie glebiej
niz 0.9 x 11bar = 9.9bar tj 89msw.

PS: I takie glebokosci to sie robi wg GUE na 10/70 :)




Sly

Posted: 2 Lip 2005 20:58:07



Hej,


W przypadku liczenia dekompresji z uwzglednieniem helu dopuszczalny
gradient przesycenia liczy sie jako sume wazona OBU gazow obojetnych.
Dlatego przy 100m i 90% gazow obojetnych najglebszy przystanek powinien
byc nie glebiej niz 0.9 x 11bar = 9.9bar tj 89msw.

PS: I takie glebokosci to sie robi wg GUE na 10/70 :)

Brawo, wybrales kandydatke numer trzy... :)))

Ale Help - przestanmy juz o tym pisac bo jeszcze przez nas jakis instruktor
nie bedzie mial z czego zyc i biedaczysko zmarnieje nam z zimna i glodu na
przednowku...
;)
Pzdr,
Sly
PS Gadales cos ze skiperem?
S.






luki

Posted: 4 Lip 2005 08:55:40



Witajcie !!!

Zapraszam wszystkich do ogladania stronki www.oceania.poznan.pl

W dziale AKTUALNOSCI znajdziecie info o planowanym wrzesniowym wypadzie na
SAFARI WRAKOWE po Morzu Czerwonym
http://www.oceania.poznan.pl/safari.htm

W dziale NURKOWANIA pojawily sie dwie NOWE galerie z zeszlorocznej wyprawy
do Dahab i na rafy St.John`s na dalekim poludniu Egiptu
http://www.oceania.poznan.pl/wyprawy/dahab2004.htm
http://www.oceania.poznan.pl/wyprawy/stjohns.htm

Zostaly rowniez uaktualnione dane z wczesniejszych wyjazdow do Niemiec - na
kamieniolomy (nowe mapki, podwodne zdjecia z HORKI oraz nowy odwiedzony
kamieniolom
WETRO)
http://www.oceania.poznan.pl/wyprawy/kamieniolomyDDR2004.htm

a takze NOWE mapki austriackich jezior
http://www.oceania.poznan.pl/wyprawy/austria2004.htm

Pozdrawiam wszystkich
luki
GG 3535735






Artur

Posted: 4 Lip 2005 18:59:45



Do 10.07.05 nad j. Wdzydze - dokładniej w OW Lipa - stacjonuje GKP Rekin. Mają
sprężarkę i chętnie oraz z uśmiechem biją (1PLN/litr/).

pzdr

Artur




Paweł Poręba

Posted: 4 Lip 2005 22:23:03



Witam!
Dnia 7/1/2005 1:13 PM, Pan / Pani Marcin "Helpik" Kaluza nawrotal:

Odsycanie tej tkanki rozpocznie sie gdy cisnienie
parcjalne gazu w tkance przekroczy cisnienie
otocznie czyli w naszym wypadku 4 bar.

Nie. Odsycanie sie zacznie, gdy cisnienie gazu w tkance przekroczy
cisnienie parcjalne tego gazu w mieszaninie oddechowej. Czyli od samego
poczatku wynurzania.
Natomiast w momencie w ktorym cisnienie gazu w tkance przekroczy
cisnienie otoczenia, dochodzi do _PRZESYCENIA_. Wczesniej gaz nie moze
sie wydzielic w postaci pecherzykow.

A Twoj problem 80% zniknie, gdy do nitroksow bedziesz uzywal EAD...






WW

Posted: 5 Lip 2005 06:51:23



Cayenne jeżeli już. Boxer to tylko na nurkowanie ze SpareAir.
Tak... Cayenne zdecydowanie się nadaje do wożenia chromowanego twinseta.


Tylko nie zapomnij blyszczacego suchacza z obowiazkowymi 3 paskami na
spodniach :)))

pozdrawiam,
Alien



Z ciekawosci
Obajrzyj stare zdjecia z nurkowan pana Cousto.
Tam nurkowie mieli paski na skafandrach i identyczne paski na pletwach :-)))

A co do samochodow - to idzie pierwsza partia Chinskich terenowek (Opel
Frontiera) po 80 tys sztuka.


Pozdrawiam
WW




Marcin "Helpik" Kaluza

Posted: 5 Lip 2005 09:33:55




Nie. Odsycanie sie zacznie, gdy cisnienie gazu w tkance przekroczy
cisnienie parcjalne tego gazu w mieszaninie oddechowej. Czyli od samego
poczatku wynurzania.

To prawda. Zle sie wyrazilem, mea culpa.

Natomiast w momencie w ktorym cisnienie gazu w tkance przekroczy cisnienie
otoczenia, dochodzi do _PRZESYCENIA_. Wczesniej gaz nie moze sie wydzielic
w postaci pecherzykow.

Napisalem dokladnie to samo. Przeczytaj moj post jeszcze raz.

A Twoj problem 80% zniknie, gdy do nitroksow bedziesz uzywal EAD...

Nie zniknie. 80% z 40m TO NIE TO SAMO co 80% z 5bar i o ten drobny szczegol
mi chodzilo.




Paweł Poręba

Posted: 5 Lip 2005 23:55:39



Witam!
Dnia 7/5/2005 11:33 AM, Pan / Pani Marcin "Helpik" Kaluza nawrotal:

Nie. Odsycanie sie zacznie, gdy cisnienie gazu
w tkance przekroczy cisnienie parcjalne tego
gazu w mieszaninie oddechowej. Czyli od
samego poczatku wynurzania.

To prawda. Zle sie wyrazilem, mea culpa.

Jasne. Chodzi o to, ze tamto stwierdzenie bardzo wyraznie i
jednoznacznie powtorzyles w kilku listach. Wymagalo sprostowania.

Natomiast w momencie w ktorym cisnienie gazu
w tkance przekroczy cisnienie otoczenia, dochodzi
do _PRZESYCENIA_. Wczesniej gaz nie moze sie
wydzielic w postaci pecherzykow.

Napisalem dokladnie to samo. Przeczytaj moj post jeszcze raz.

Wiem, ze to napisales. Chodzi o to, ze w tym miales racje, nie chcialem
zeby ktos pomyslal, ze kwestionuje wszystko co napisales.

Swoja droga powyzsze stwierdzenie, jak sie bardziej zaglebic w temat,
tez nie wydaje mi sie prawdziwe... ale jest chyba wystarczajaco dobrym
przyblizeniem fizycznej rzeczywistosci...

A Twoj problem 80% zniknie, gdy do nitroksow
bedziesz uzywal EAD...

Nie zniknie. 80% z 40m TO NIE TO SAMO co 80% z 5bar
i o ten drobny szczegol mi chodzilo.

Nie wiem z jakiej strony korzystasz. Ja ucze stosowania takich regul do
EAD. Poza tym mam ten atut w reku, ze moge sobie przesledzic przesycenia
wlasnym softem, zanim sie zanurze:)




Lukasz Potyra

Posted: 6 Lip 2005 08:06:33



okazalo sie, ze wrazenie nurkowania nad kilkuset
metrowym rowem w odleglosci metra od lawicy ryb wielkosci mojego uda jest tak
duze, ze raptem nie mam czym oddychac, oczywiscie ani mi sie snilo patrzec na
manometr przez pierwsze 20 min. Jak bardzo przydaje sie wtedy zaliczone
cwiczenie "brak powietrza", gosciu ma drugi aparat na dlugim wezu, wiec mozemy
jeszcze razem polatac troche na jego powietrzu.

Jak dla mnie to instruktor, który dopuscil u kursanta do braku powietrza
nad kilkuset metrowym rowem, to dupa a nie instruktor... mogles
zginac... chociaz ciesz sie ze Cie nie zostawil samego na morzu...


Dzieki Janek za super wakacje, juz zbieram na nastepne.

Ta... rzeczywiscie nie ma reklamy...


Robert Sędzicki





Borszczuk

Posted: 6 Lip 2005 08:16:56




metrowym rowem w odleglosci metra od lawicy ryb wielkosci mojego uda jest
tak duze, ze raptem nie mam czym oddychac, oczywiscie ani mi sie snilo
patrzec na manometr przez pierwsze 20 min.

Intruktor ani razu nie zapytal Cie o to przez cale 20 minut, wiedzac
ze jestes poczatkujacy i ssiesz jak smok? Powinszowal.

zaliczone cwiczenie "brak powietrza", gosciu ma drugi aparat na dlugim
wezu, wiec mozemy jeszcze razem polatac troche na jego powietrzu.

Tu chyba no comments.

na zakupy. Podsumowujac, baza dobra, instruktor ok, rzeczowy, cierpliwy,
choc czasami lubi tupnac czy warknac, ale chodzi w koncu o bezpieczenstwo.

Obawiam sie ze malo kto podzieli Twoj entuzjazm, szczegolnie w kwestii
bezpieczenstwa i "ok" instruktora.

Mysle, ze ten opis przekona niektorych, ze niekoniecznie trzeba robic kurs
w basenach czy zimnych jeziorach w Polsce, by sie czegos nauczyc, bo i w
cieplych wodach szkola dobrze i przy okazji mozna COS zobaczyc pod woda.

Oj, chyba wydaje Ci sie ze "juz umiesz". To niebezpieczne.

Poniewaz nie chce na grupie reklamowac ani bazy ani instruktora, dlatego
po namiary zapraszam na priva.

A URL wyzej?

Dzieki Janek za super wakacje, juz zbieram na nastepne.

Zbieraj tez na ubezpieczenie.




maciek kanski

Posted: 6 Lip 2005 09:11:48



(ciach)
Mysle, ze ten opis przekona niektorych, ze niekoniecznie trzeba robic kurs
w basenach czy zimnych jeziorach w Polsce, by sie czegos nauczyc,
Na razie trudno powiedzieć, czy coś się nauczyłeś, bo poza twoim

Nadinstruktorem nikt Cię nie widział pod wodą.

Poniewaz nie chce na grupie reklamowac ani bazy ani instruktora, dlatego
po namiary zapraszam na priva.
Ciesz się, żę przeżyłeś ten kurs w ogóle. Inni nie mieli tyle szczęście co

Ty i np. twój Janek zostawiał ich na morzu. Brak elementarnych zasad
przeliczania kursantów po wyjściu z wody mówi chyba sam za siebie - miałeś
chłopie niezłe szczęście i tyle, nic więcej.

Jest wiele dobrych intruktorów i baz, które nie muszą stosować oszustwa aby
zdobyć klientów - jak jesteś dobry sami przychodzą, jak sprzedajesz tandetę
to musisz ludzi szukać na siłę. To, że Janek twoim ręcami szuka frajerów
świadczy wyłącznie o jego poziomie. Inni nie szukają w ten sposób.

Pozdrowienia dla amatorów kursów w ciepłych wodach




rsedzicki

Posted: 6 Lip 2005 09:33:35




metrowym rowem w odleglosci metra od lawicy ryb wielkosci mojego uda jest
tak duze, ze raptem nie mam czym oddychac, oczywiscie ani mi sie snilo
patrzec na manometr przez pierwsze 20 min.

Intruktor ani razu nie zapytal Cie o to przez cale 20 minut, wiedzac
ze jestes poczatkujacy i ssiesz jak smok? Powinszowal.
Oczywiscie kontrolowal moj manometr, o czym mi pozniej powiedzial, czekal na
moja reakcje. Gdy bylem na "czerwonym" plynal 0.5 metra ode mnie i podjalem
powietrze z jego butli bez zadnego stresu.

zaliczone cwiczenie "brak powietrza", gosciu ma drugi aparat na dlugim
wezu, wiec mozemy jeszcze razem polatac troche na jego powietrzu.

Tu chyba no comments.

na zakupy. Podsumowujac, baza dobra, instruktor ok, rzeczowy, cierpliwy,
choc czasami lubi tupnac czy warknac, ale chodzi w koncu o bezpieczenstwo.

Obawiam sie ze malo kto podzieli Twoj entuzjazm, szczegolnie w kwestii
bezpieczenstwa i "ok" instruktora.
To jest moje subiektywne odczucie, nie interesuje mnie Twoje, ja jestem z

kursu zadowolony i daleki jestem od reklamy, po co, jak pojade tam nastepnym
razem moze nie miec wolnych terminow.
Widzialem ja przy Pyramisie Mr.Diver schodzilo 25 chlopa i 3 instruktorow, czy
tam bylo bezpieczniej?
Mysle, ze ten opis przekona niektorych, ze niekoniecznie trzeba robic kurs
w basenach czy zimnych jeziorach w Polsce, by sie czegos nauczyc, bo i w
cieplych wodach szkola dobrze i przy okazji mozna COS zobaczyc pod woda.

Oj, chyba wydaje Ci sie ze "juz umiesz". To niebezpieczne.
Troche pokory, wcale tak nie mysle, moim zdaniem bzdura jest dawac licencje po

4 dniach nurkowania, ale takie czasy. Sadze,ze w tym przypadku mozna obalic
mit, ze robiac kurs za granica licencje dostaje sie bez egzaminu, cwiczen itp.
za kase "tylko zeby bylo fajnie".

Poniewaz nie chce na grupie reklamowac ani bazy ani instruktora, dlatego
po namiary zapraszam na priva.

A URL wyzej?
Link jest do bazy z ktorej pewnie nikt bez promocji nie skorzysta, bo droga.

Dzieki Janek za super wakacje, juz zbieram na nastepne.

Zbieraj tez na ubezpieczenie.
Skad ta zlosliwosc.

--
Life is a beach and then you dive...

Marcin





rsedzickiWYTNIJTO

Posted: 6 Lip 2005 09:41:52



 okazalo sie, ze wrazenie nurkowania nad kilkuset
metrowym rowem w odleglosci metra od lawicy ryb wielkosci mojego uda jest
tak
duze, ze raptem nie mam czym oddychac, oczywiscie ani mi sie snilo patrzec
na

manometr przez pierwsze 20 min. Jak bardzo przydaje sie wtedy zaliczone
cwiczenie "brak powietrza", gosciu ma drugi aparat na dlugim wezu, wiec
mozemy

jeszcze razem polatac troche na jego powietrzu.

Jak dla mnie to instruktor, który dopuscil u kursanta do braku powietrza
nad kilkuset metrowym rowem, to dupa a nie instruktor... mogles
zginac... chociaz ciesz sie ze Cie nie zostawil samego na morzu...
Zostawil,

przy pomoscie, jak poszedl po pelna butle dla mnie.


Dzieki Janek za super wakacje, juz zbieram na nastepne.

Ta... rzeczywiscie nie ma reklamy...


Robert Sędzicki






maciek kanski

Posted: 6 Lip 2005 09:57:06



Oczywiscie kontrolowal moj manometr, o czym mi pozniej powiedzial, czekal
na moja reakcje.
jasne, wszystko wiesz co Nadintruktor Jan robił i myslał. Teraz zapewne

będziesz go tłumaczył, bo Jan na bieżąco wysyła wyjaśnienia;)

Gdy bylem na "czerwonym" plynal 0.5 metra ode mnie i podjalem
powietrze z jego butli bez zadnego stresu.
czynnikiem stresogennym jest np. niska temperatura i ograniczona widoczność,

czego nie miałeś okazji zaznać. Jeżeli planujesz nurkować tylko z Jankiem
w ciepłych wodach to problemu oczywiście nie ma.

daleki jestem od reklamy, po co, jak pojade tam nastepnym razem moze nie
miec wolnych terminow.
LOL





rsedzickiWYTNIJTO

Posted: 6 Lip 2005 10:05:38



(ciach)
Mysle, ze ten opis przekona niektorych, ze niekoniecznie trzeba robic kurs
w basenach czy zimnych jeziorach w Polsce, by sie czegos nauczyc,
Na razie trudno powiedzieć, czy coś się nauczyłeś, bo poza twoim
Nadinstruktorem nikt Cię nie widział pod wodą.
Mama na zdjeciach.

Poniewaz nie chce na grupie reklamowac ani bazy ani instruktora, dlatego
po namiary zapraszam na priva.
Ciesz się, żę przeżyłeś ten kurs w ogóle. Inni nie mieli tyle szczęście co
Ty i np. twój Janek zostawiał ich na morzu. Brak elementarnych zasad
przeliczania kursantów po wyjściu z wody mówi chyba sam za siebie - miałeś
chłopie niezłe szczęście i tyle, nic więcej.
Dlatego wybralem kurs indywidualny, by mial mniej do liczenia..

Nie znam jego przeszlosci, tem watek z pozostawionymi ludzmi na morzu pojawial
sie juz na grupie wielokrotnie. Moze Janek dal d**y i nie policzyl kursantow,
nie wiem. Przy mnie sie to nie zdarzylo.
Zyje.

Jest wiele dobrych intruktorów i baz, które nie muszą stosować oszustwa aby
zdobyć klientów - jak jesteś dobry sami przychodzą, jak sprzedajesz tandetę
to musisz ludzi szukać na siłę. To, że Janek twoim ręcami szuka frajerów
świadczy wyłącznie o jego poziomie. Inni nie szukają w ten sposób.
Nie wiedzial o tym, ze opisze swoje wrazenia, nie prosil mnie o to, zrobilem

to tylko dla wlasnej przyjemnosci, ale widze, ze to byl blad, bo mnie sie przy
okazji dostalo.

Pozdrowienia dla amatorów kursów w ciepłych wodach





Sly

Posted: 6 Lip 2005 10:14:54



(...)
Poniewaz nie chce na grupie reklamowac ani bazy ani instruktora, dlatego po
namiary zapraszam na priva.
(...)

Dzieki Janek za super wakacje, juz zbieram na nastepne.

ROTFL.
Albo swiat jest rzeczywiscie taki piekny, prosty i cudowny a autor szczery i
szczesliwy...
...albo ehh, szkoda gadac.
Bede udawal, ze trzymam sie pierwszej wersji.
;)
Pzdr,
Sly





karpies

Posted: 6 Lip 2005 10:15:50



Buchacha ;-)

Ale mam polew. Jasiu zmienił metodę spamowania - teraz spamuje "na
niezależnego słupa" a wy się w dyskusję wdajecie. ROTFL. Przecież widać,
że to Jasio pisze z innego adresu.

pzdr dla wszystkich (włącznie z twórczym Jasiem),

karpieś




Lukasz Potyra

Posted: 6 Lip 2005 10:23:50





Nie wiedzial o tym, ze opisze swoje wrazenia, nie prosil mnie o to, zrobilem
to tylko dla wlasnej przyjemnosci, ale widze, ze to byl blad, bo mnie sie przy
okazji dostalo.

Nie dramatyzuj dostalo sie Jankowi...


A moze i do Ciebie cos dotarlo... jak nie masz porownania to kazdy kto
Ci pokaze swiat podwodny jest super... ale zdobyte doswiadczenie
weryfikuje takie spojrzenie...

Dopuszczenie kursanta na jednym z pierwszych nurkowan do sytuacji braku
powietrza jest po prostu niebezpieczne... mogles wpasc w panike...
zakrztusic sie... nie byc w stanie wziasc oddechu z jego automatu...

Sytuacja braku powietrza jest zdecydowanie powodem do natychmiastowego
zakonczenia nurkowania!!! Instruktor pokazal Ci jak sie nie powinno
robic!!! To jest blad!!! Pod wplywem takiego kursu mozesz potem wpasc na
pomysl wykonac to samo z kolega i utopioc siebie, jego lub Was obu....
stad slowa oburzenia..

A tak poza tym gratuluje pieknych wrazen pod woda i rozpoczecia
wspanialej przygody z nurkowaniem... mam nadzieje ze wyciagniesz wnioski
z tego co Ci napisano...

Pozdrawiam

Judas




maciek kanski

Posted: 6 Lip 2005 10:30:51



Nie wiedzial o tym, ze opisze swoje wrazenia, nie prosil mnie o to,
zrobilem to tylko dla wlasnej przyjemnosci, ale widze, ze to byl blad, bo
mnie sie przy okazji dostalo.
Bo twój post byłby ciekawy i interesujący gdyby autogeniusze od reklam nie

zepsuli tej formy relacji. Za dużo się naczytałem pseudorelacji by uwierzyć,
że piszesz tak sam z siebie - nadal nie wierzę, sory.
Jeżeli tak faktycznie jest, to za taki stan rzeczy podziękuj i Janowi i
jeszcze niejakiej Ani/Puma/Tiger/cokolwiek i innym spamerom, którzy
uprawiają kryptoreklamę rękoma swoich kursantów.

Moze Janek dal d**y i nie policzyl kursantow, nie wiem. Przy mnie sie to
nie zdarzylo.
Gdybyś nurkował w jednej z baz w Polsce to byś wiedział, co to

chronometraż, asekuracja z brzegu itd. - tam nie można nie policzyć osób
przy wychodzeniu z wody, powinien to być dla Ciebie i innych sygnał
ostrzegawczy na przyszłość. Zanurkuj choć raz w dobrej bazie i porównaj to
później do usług Pana Jana.

Pozdrawiam




Marcin "Helpik" Kaluza

Posted: 6 Lip 2005 10:29:55




Dopuszczenie kursanta na jednym z pierwszych nurkowan do sytuacji braku
powietrza jest po prostu niebezpieczne...

Jest to po prostu glupie i nieodpowiedzialne, szczegolnie w miejscu takim
jak Shark Reef. No chyba ze ktos wierzy w swoja nieomylnosc i w to ze jest w
te klocki tak zajebisty ze go juz regoly przeznaczone dla zwyklych
smiertelnikow nie obowiazuja... dokladnie tak ja 3M...




Ryża

Posted: 6 Lip 2005 10:58:09




Gdybyś nurkował w jednej z baz w Polsce to byś wiedział, co to
chronometraż, asekuracja z brzegu itd. - tam nie można nie policzyć osób
przy wychodzeniu z wody, powinien to być dla Ciebie i innych sygnał
ostrzegawczy na przyszłość. Zanurkuj choć raz w dobrej bazie i porównaj to
później do usług Pana Jana.


No chłopaki ! Ale się uchachałam!!!Bardzo fajna dyskusja .Czekam na

więcej.Humor mi poprawiacie:)))

Pozdrawiam
Ryża




Adam

Posted: 6 Lip 2005 11:23:31



Gdybyś nurkował w jednej z baz w Polsce to byś wiedział, co to
chronometraż, asekuracja z brzegu itd. - tam nie można nie policzyć osób
przy wychodzeniu z wody, powinien to być dla Ciebie i innych sygnał
ostrzegawczy na przyszłość. Zanurkuj choć raz w dobrej bazie i porównaj to
później do usług Pana Jana.

Co sie czepiasz Janka! On tez chcial asekurowac z brzegu i policzyc
wychodzacych. Ale zli ludzie nie pozwolili.




rsedzickiWYTNIJTO

Posted: 6 Lip 2005 11:41:51





Nie wiedzial o tym, ze opisze swoje wrazenia, nie prosil mnie o to,
zrobilem
to tylko dla wlasnej przyjemnosci, ale widze, ze to byl blad, bo mnie sie
przy

okazji dostalo.

 Nie dramatyzuj dostalo sie Jankowi...

A moze i do Ciebie cos dotarlo... jak nie masz porownania to kazdy kto
Ci pokaze swiat podwodny jest super... ale zdobyte doswiadczenie
weryfikuje takie spojrzenie...
Mialem tylko porownanie ze szkola przy hotelu, i liczby kursantow na jednego

instruktora. Snurkujac godzinami widzialem jak na dnie jeden pokazywal, drugi
powtarzal, reszta czekala, nastepni probowali sie zanurzyc a jeden juz
wyskoczyl jak splawik.

Dopuszczenie kursanta na jednym z pierwszych nurkowan do sytuacji braku
powietrza jest po prostu niebezpieczne... mogles wpasc w panike...
zakrztusic sie... nie byc w stanie wziasc oddechu z jego automatu...
To bylo moje 7 nurkowanie. Sytuacje "braku powietrza" J. cwiczyl ze mna z

uporem maniaka (czasami mnie to juz lekko wkurzalo, ze zamiast delektowac sie
widokami tracimy powietrze na jakies cwiczenia)dlatego nie wpadam juz w panike.
Sytuacja braku powietrza jest zdecydowanie powodem do natychmiastowego
zakonczenia nurkowania!!! Instruktor pokazal Ci jak sie nie powinno
robic!!! To jest blad!!! Pod wplywem takiego kursu mozesz potem wpasc na
pomysl wykonac to samo z kolega i utopioc siebie, jego lub Was obu....
stad slowa oburzenia..
Tak tez myslalem, ja bym staral sie jak najszybciej zakonczyc nurkowanie, ale

pewnie instruktor chcial mi pokazac jeszcze kawalek rafy (zapewne zaraz ktos
odpisze ze kosztem mojego zycia).
A tak poza tym gratuluje pieknych wrazen pod woda i rozpoczecia
wspanialej przygody z nurkowaniem... mam nadzieje ze wyciagniesz wnioski
z tego co Ci napisano...
Dziekuje, wnioski wyciagam, szkoda ze na grupie sa tylko sladowe opisy kursow

i nurkowan, moze wszyscy powinni cos napisac o swoich wrazeniach, wtedy takie
jak moje nie bylyby odbierane jako reklama, a "przysli" kursanci mieli by
lepszy obraz oferowanych uslug przez rozne szkoly czy instruktorow. Ja takich
szukalem od roku i poza lakonicznymi informacjami: 4 baseny, 2 morza, 2
lodzie, nic nie wiadomo. Dlatego wybierajac sie na kurs nie wiedzialem co mnie
czeka. Zastanawiam sie czy wszystkie te posty sa szczera krytyka, czy sa tu
takze glosy konkurencji.
Robert




Artur

Posted: 6 Lip 2005 14:55:52



Buchacha ;-)

Ale mam polew. Jasiu zmienił metodę spamowania - teraz spamuje "na
niezależnego słupa" a wy się w dyskusję wdajecie. ROTFL. Przecież widać,
że to Jasio pisze z innego adresu.

ale za to z tego samego IP. Żenada.




Roman

Posted: 7 Lip 2005 06:42:40



Witam, sprzedam automat Apeks ATX 200 po jednym sezonie. Automat zadbany,
sprawny, nie nosi sladow uzytkowania (prawie, poza minimalnymi ryskami).
Cena wywolawcza 1200 zl.

Jestem z Trojmiasta.

Ewentualnych zainteresowanych zapraszam na priv:

Pozdrawiam




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . 10 ... 149 . 150 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Aparaty RTG - hosting - Hurtownie danych - Kredyt hipoteczny - hotele spa - ciechocinek noclegi - Tworzenie stron www