| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Nurkowanie 2005 / pomocy |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Underwater.pl
|
Posted: 16 Lis 2005 09:12:13 Mam pasek do Citizena Promaster, ale w kolorze zoltym. Pisz na priv. jesli o to chodzi. Od piatku nie ma mnie w PL przez dwa tygodnie, zatem spiesz sie lub napisz po 3 grudnia. RZ http://www.underwater.pl Pomocy
Poszukuję takiej przedłużki paska do zegarka Citizen może ktoś wie gdzie to kupić? Do przedstawiciela tej firmy już dzwoniłem i szukałem też na różnych aukcjach. Proszę o jakąś informację Pozdr Jarek |
| Klaudia Bogatek
|
Posted: 30 Lis 2005 16:09:06 czy sa w wojewodztwie warm-mazur organizowane kursy przygotowawcze na splywy kajakarskie? gdzie moge kupic dobry i tani sprzet? pozdr |
| GRUBY
|
Posted: 30 Lis 2005 16:16:08 czy sa w wojewodztwie warm-mazur organizowane kursy przygotowawcze na
splywy kajakarskie? gdzie moge kupic dobry i tani sprzet? pozdr Coraz ciekawsze pytania tu padają ;) A niby na czym taki kurs miałby polegać? Sprzęt to najbliżej masz w Warszawie http://nurt.com.pl/katalog/ Pzdr G-Y |
| strabdorka
|
Posted: 30 Lis 2005 21:09:32 czy sa w wojewodztwie warm-mazur organizowane kursy przygotowawcze na
splywy kajakarskie? gdzie moge kupic dobry i tani sprzet?
pozdr droga klaudio swietnie trafilas na tej grupie uzyskasz duzo ciekawych rad pozdrawiam ============= P o l N E W S ==============
|
| Andrzej Kadlec
|
Posted: 30 Lis 2005 23:25:29 czy sa w wojewodztwie warm-mazur organizowane kursy przygotowawcze na splywy
kajakarskie? gdzie moge kupic dobry i tani sprzet? pozdr Widzę, że jesteś osobą, która do problemów podchodzi w sposób profesjonalny. Stawia zadania i je rozwiązuje. Rozumię to. Podejrzewam, że grupa chętnie dowiedziałaby się jakie są Twoje doświadczenia w materii spływania kajakowego. Domniemywam, że zadne, bo, na wstępie, nisko oceniasz swoje umiejętności i chcesz je doskonalić poprzez kurs przygotowawczy. Masz dużo kasy - szukaj takiego kursu. Masz dużo rozsądku - odpuść kurs, dołącz się do jakiegoś spływu. Na początek blisko domu 2-3 dniowego, latem w najgorszym przypadku wrócisz do domu, po 3 dniach, głodna i niewyspana, ale bogatsza o doświadczenie. Zapodanie hasła: "chcę się dołaczyć do spływu ... w dniach ..." może zaowocować zaskakującymi rezultatami. Dołaczysz się i popłyniesz. Sprzęt na pierwszy spływ nie jest problemem. Wypożyczalnie szukają klientów. Po pierwszym spływie zorientujesz się na czym się pływa i co może być Ci potrzebne. Przed kupnem sprzętu, podejrzewam, zaliczysz jeszcze jeden spływ i jeszcze jeden. Pogadasz z ludźmi, dopytasz przy ognisku o to i tamto i znów wrócisz na grupę z nowym pytaniem, na które uzyskasz wiele odpowiedzi. Pozdrowienia. Andrzej ps. by nieco Ci rozjaśnić materię kajakowego spływania proponuję zajrzeć na stronę: http://www.wuja.republika.pl/ |
| stachu
|
Posted: 30 Lis 2005 11:14:17 [...] Pogadasz z ludźmi, dopytasz przy ognisku o to i tamto i znów
wrócisz na grupę z nowym pytaniem, na które uzyskasz wiele odpowiedzi. No cóż, nic dodać, nic ująć - jedyną niezbędną umiejętnością potrzebną do kajakowania jest umiejętność pływania. Reszta przychodzi z czasem :) |
| Tomek Toczyski
|
Posted: 1 Gru 2005 11:37:38 This message is in MIME format. The first part should be readable text, while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools. ---559023410-851401618-1133436686=:15505 Content-Type: TEXT/PLAIN; CHARSET=ISO-8859-2; format=flowed Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE Bartosz Sawicki: Dlaczego wprowadzacie kolezanke w blad, przeciez takich kursow jest
conajmniej kilka w roku i nie sa specjalnie drogie. Mam na mysli kursy organizowane przez studenckie kluby kajakowe w wiekszym miastach (np. w Warszawie: http://www.habazie.waw.pl/). ch=20 bym=20 ps. Klaudio, na drugi raz napisz troche wiecej, wtedy latwiej bedzie Ci
mozna pomoc. Popieram. ---559023410-851401618-1133436686=:15505-- |
| GRUBY
|
Posted: 1 Gru 2005 15:12:43 Znam osoby które nie umieją pływać, a radzą sobie w kajaku całkiem
dobrze. Pozdrawiam Duracel A wogóle to nie wiem kogo miałeś na myśli. Ja myśle że Duracel to o sobie tak ładnie pisze. ;) Pzdr G-Y |
| Bartosz Sawicki
|
Posted: 1 Gru 2005 16:41:42 Tylko że są to kursy w zasadzie przygotowujące do pływania po rzekach
górskich. Żeby pojechać na typowy spływ nizimy, wcześniejsze kursy nie są potrzebne. Niby rzeczywiscie na wiekszosci polskich nizinnych rzek mozna latem dosyc bezpiecznie uczyc sie plywania samemu, ale co kurs to kurs. Na kursie zawsze nauczysz sie wiecej i szybciej, niz korzystajac tylko z wlasnych bledow. A ponadto nie zgadzam sie z Tomkiem, ze kursy akademickie przygotowuja do plywania po rzekach gorskich. Powiedzialbym wrecz odwrotnie: osoba, ktora planuje plywanie wylacznie po nizinnach nauczy sie na nich _bardzo duzo_, natomiast osoba nastawiona na gory nauczy sie tylko troszeczke. pozdr. BArtek |
| GRUBY
|
Posted: 1 Gru 2005 16:48:32 Niby rzeczywiscie na wiekszosci polskich nizinnych rzek mozna latem
dosyc bezpiecznie uczyc sie plywania samemu, ale co kurs to kurs. Na kursie zawsze nauczysz sie wiecej i szybciej, niz korzystajac tylko z wlasnych bledow. pozdr.
BArtek Można ją wysłać na Drawe szkoleniową ale zadała pytanie "czy sa w wojewodztwie warm-mazur organizowane kursy przygotowawcze na splywy kajakarskie? gdzie moge kupic dobry i tani sprzet?" Więc pewnie takich kursów nie ma a na drugą część dostała odpowiedz. Pzdr G-Y |
| Dariusz Jakubowski
|
Posted: 2 Gru 2005 06:19:20 Znam osoby które nie umieją pływać, a radzą sobie w kajaku całkiem
dobrze. Pozdrawiam Duracel A wogóle to nie wiem kogo miałeś na myśli. Ja myśle że Duracel to o sobie tak ładnie pisze. ;) Pzdr G-Y Znam też osoby które KIEDYŚ pływały!!! Pzdr Duracel |
| GRUBY
|
Posted: 2 Gru 2005 06:29:44 Znam też osoby które KIEDYŚ pływały!!!
Pzdr Duracel Ja znam jeszcze więcej i się nie chwale!!! Pzdr G-Y Extra Centra ;) |
| Dariusz Jakubowski
|
Posted: 2 Gru 2005 07:22:04 Ja znam jeszcze więcej i się nie chwale!!!
Pzdr G-Y A wzmianka to nie chwalenie?? Pzdr Duracel |
| GRUBY
|
Posted: 2 Gru 2005 10:19:24 Tu akurat się zadumałem o tych co odpłynęli już od nas
i zrobiło mi się smutno. U mnie juz tylu odpłynęło że nie bardzo jest z kim na wode ruszyc... G-mu życzę dużo zdrowia,
a młodym by mieli świadomość przemijania. An. Chwilowo jeszcze dopisuje ale po południu zaczynam Barbórke!!! Dzięki Pzdr G-Y |
| Marek Werner
|
Posted: 2 Gru 2005 12:21:57 Moim zdaniem mało sensowna jest kolejność, że ktoś, kto nigdy nie siedział
w kajaku na rzece nizinnej, jest uczony locji górskiej czy ratownictwa górskiego. Tu sie z Tobą nie zgadzam. Po pierwsze, kursy te odbywają się zazwyczaj zimą i wczesną wiosną, czyli wtedy kiedy się jeszcze nie pływa. Więc osoba po kursie (zimowo-wiosennym) wsiadając do kajaka wie czego się po nim spodziewać. Po drugie. Czym się wg. ciebie różni locja górska od nizinnej? Wg mnie niczym, a własciwie jedynie częstotliwością występawania zjawisk i ich intensywnością. Nie twierdzę, że na kursie "akademickim" ktoś się nauczy kajakarstwa
górskiego do końca. Sądzę po prostu, że ktos, kto ma zamiar pływać po górach, powinien na taki kurs pójsć - będzie to dobry pierwszy krok w tym kierunku. Myślę, ze kurs taki jest dobrym krokiem dla każdego, niezależne od tego gdzie będzie pływał. A na pewno uporządkuje ogólną wiedzę na temat kajakarstwa. Przypadkowy spływ z nieznanym towarzystwem może nieco zaburzyć obraz pływania kajakami. Pozdrawiam Marucha . |
| Marucha
|
Posted: 3 Gru 2005 01:15:00 Ale moim zdaniem kiepsko jest zaczynać edukację kajakową od wykładów.
Kajakarstwo nizinne przecież nie wymaga godzin spędzonych na sali wykładowej, zanim można będzie wsiąść do kajaka. Znacznie przyjemniej i praktyczniej jest pojechać sobie najpierw jako uczestnik na wakacyjny spływ nizinny. Nie uważam, że udział w kursie jest jedyną słuszną droga do kajakowania. Uważam, że wiedza, którą można zdobyć na wykładach na takich kursach,
byłaby lepiej przyswajana, jeśli kursant miałby już wcześniej jakieś podstawowe obycie z kajakiem na rzece nizinnej. Po prostu taki kursant mógłby sobie łatwiej wyobrazić te sprawy, które są omawiane na wykładzie. Zakładam, że osoba, która nawet teoretycznie interesuje się kajakowaniem ma ogólne obycie turystyczne, a to całkowicie wystarcza, aby rozumieć co się mówi na wykłądach. Przy opowieściach o rzekach górskich warto się odwoływać do porównań z
rzeką nizinną. Takie porównania nie mają użyteczności dla kogoś, kto nigdy nie zasmakował rzeki nizinnej. Czy sensownie jest uczyć kogoś metodyki prowadzenia spływu, jeśli taki
ktoś nigdy wcześniej nie był na spływie jako uczestnik? Dla mnie oczywiste jest, że ktoś, kto myśli o byciu komandorem, powinien najpierw zobaczyć, jak to jest być zwykłym uczestnikiem spływu. Jeszce raz powtarzam, kurs nie jest jedyna słuszna drogą do kajakowania, ale zapewniam, że znacznie ją skraca. Znam kilku kajakarzy, którzy pływali przez wiele sezonów i jako uczestnicy i sami je organizowali. Ale sami stwierdzili, że dopiero kurs otworzył im oczy jak mozna łatwiej i przyjemniej pływać. A to, że człowiek na kursie pozna metodykę prowadzenia spływu, pozwoli mu na lepszą ocenę tego spływu jako uczestnik i byc może jesli zostanie komandorem bedzie swoje prowadził lepiej. IMHO. Metodyka własnie powinna być podstawą na kazdym kursie. Napiszę jeszcze raz, o co mi w tym momencie chodzi, żeby nie zgubić sensu
dyskusji: Nie dyskredytuję sensu kursów akademickich. Wręcz przeciwnie, uważam je za pożyteczną rzecz (głównie jako przygotowanie do pływania po górach lub do prowadzenia spływów nizinnych, bo zwykli uczestnicy spływów nizinnych poradzą sobie bez takiego kursu). Tu się z Toba zgadzam. Chodzi mi tu głównie o kolejność: Uważam, że lepiej jest pojechać najpierw
na wakacyjny spływ nizinny, a dopiero potem iść na kurs, a nie odwrotnie. Co do kolejności myslę, że moze byc zupełnie dowolna, oczywiscie ze wskazaniem na kurs ;-). Przypadkowy spływ z nieznanym towarzystwem może nieco zaburzyć obraz
pływania kajakami. A czy jest jedynie słuszny obraz kajakowania? Myślę, ze łatwiej jest określic czego nie powinno byc na spływie, niz jaki on byc powinien. Dla mnie np. to, co robią Habazie, jest w pewnych aspektach zaburzeniem
słusznego kajakowania, I to jest dowód, ze mam rację. Spływy prowadza różni ludzie. Jedni lepiej, drudzy gorzej. Program kursów powstawał przez lata na podstawie doświadczeń wielu kajakarzy. Podaje kursantom pewien obraz "jak to powino wyglądać" i taki kursant już na pierwszym spływie jest wstanie ocenić jak daleko rzeczywistość różni się (pozytywnie, jak i negatywnie) od jego wyobrażeń czy oczekiwań. ...bo ja wyrosłem z innej kultury kajakowej. :-)
A to ciekawe. Mozesz przybliżyć temat :-)? Pozdrawiam Marucha |
| Marcin
|
Posted: 3 Gru 2005 11:44:10 Ja wyrosłem z klubu Oeconomicus (http://oeconomicus.org.pl/).
Tam kajakowanie jest znacznie bardziej turystyczne niż w Habaziach. Po takich doświadczeniach zaskakujące dla mnie było to, jak się dowiedziałem, że Habazie np. lubią kilka razy do roku jeździć do Drzewicy, Wietrznic czy Karakowa, żeby pluskać się w kółko i w kółko na 100m toru. Każdy robi to co lubi. Nie wiem czy kiedykolwiek próbowałeś pływać po rzece górskiej. Jeśli nie sprawia Ci to przyjemności to faktycznie ktoś, kto czerpie z tego frajdę, wywołuje zdziwienie. Zresztą, jaki sens ma porównywanie kajakarstwa górskiego z nizinnym, moim zdaniem żaden. I tu wychodzi kolejna ogólnie przyjęta teoria, że kluby akademickie (WAKK, AKTK, SKK) pływają tylko po górach. Rzeczywiście wyprawy w Alpy, do Czech, czy Albanii są bardziej "medialne" od dwóch miesięcy spędzonych na spływach Słupią, Wdą i Łupawą w wakacje. A jak się dowiedziałem, że w Habaziach na spływach w październiku
śpi się w chacie, a nie na biwaczku, to swierdziłem, że jest to profanacja spływu i emeryctwo! ;-) Dla mnie spływ bez biwaku w pięknym miejscu nad wodą to nie spływ. Za bardzo przykładasz miarkę typowo studencką do klubu Habazie. Wyobraź sobie, że na spływach w październiku płyną rodziny z małymi dziećmi, a w takim przypadku spanie pod namiotem, było by delikatnie mówiąc, bardzo nierozsądne. Troche inaczej wygląda spływ zorganizowany dla niewielkiego grona przyjaciół (a sądzę że w takich spływach najczęściej uczestniczysz) od imprezy dla ponad trzydziestu osób. ps.
Ale w sumie Habazie to chyba sympatyczny klub. :-) Miło to słyszeć. |
| Marcin
|
Posted: 3 Gru 2005 16:38:47 Marcin, ja nie pisałem tego w kontekście polemiki z kajakarstwem górskim. Tylko pisałem jedynie o swoim "szoku kulturowym" (no może za mocno powiedziane) w związku z tym, że ktoś może mieć przyjemność w wielokrotnym pływaniu w kółko po tym samym torze. Po prostu to nie jest dla mnie turystyka, a do tej pory kajak zawsze mi się kojarzył z turysytyką. No i po raz kolejny pojawia sie dyskuja nad tym czy kajakarstwo gorskie to jest turystyka, czy nie. Ja pływam zarówno na turystyczne spływy nizinnie i turystyczne wyjazdy górskie, a to że w tym drugim przypadku nie wozimy ze sobą bagaży w kajaku i jeździmy samochodem nie ma żadnego znaczenia. Takie są realia turystyki górskiej. Ale nie neguję tego i wiem, że tak należy się przygotowywać do pływania po
rzekach górskich. Może nawet sam na wiosnę zacznę jeździć na tory, bo też chciałbym spróbować trochę kajakarstwa górskiego, chociaż nie w wykonaniu habaziowym. Znacznie bardziej mnie pociągają długodystansowe wyprawy na odludne rzeki (np. Rosja) o trudności do ww3 z wożeniem bagażu w kajaku, niż np. habaziowe wyjazdy po Europie. Albo bagaż w kajaku, albo ww3, połączenie nie wróży nic dobrego. No dobra, dobra, pływacie też po rzekach nizinnych. Ale nawet wtedy macie
lekkie górskie zboczenie. ;-) Np. zdaża się Wam pływać po nizinach w kajakach górskich. A już najbardziej mnie ubawiły zdjęcia z pływania w hełmach po Tanwi: http://habazie.waw.pl/galeria/gallery/Tanew_sierpien_2004 Mnie też, ale może kiedyś przekonasz się po co je mieli. Nie życzę Ci żebyś wtedy był bez... |
| Tomek Toczyski
|
Posted: 3 Gru 2005 17:33:29 This message is in MIME format. The first part should be readable text, while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools. ---559023410-1483920592-1133629296=:147 Content-Type: TEXT/PLAIN; CHARSET=ISO-8859-2; FORMAT=flowed Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE Marcin: za=20 jest=20 No i po raz kolejny pojawia sie dyskuja nad tym czy kajakarstwo gorskie= =20 =20 u=20 adnego=20 ka? ;-) =2E http://triton-ltd.ru/cat_unit.phtml?dir=3D8&unit=3D39 http://kajak.org.pl/szlaki/zagranica/amalat/equ.htm tam=20 Zobacz sobie: http://kajak.org.pl/szlaki/zagranica/amalat/umb.htm ---559023410-1483920592-1133629296=:147-- |
| malutki
|
Posted: 3 Gru 2005 19:06:08 Albo bagaż w kajaku, albo ww3, połączenie nie wróży nic dobrego.
Być może ale przy wyższych stopniach ww już bagaż nie przeszkadza. Zobacz tutaj http://www.wetdawg.com/pages/whitewater/kayaking_mekong/index_ww.php#dispatches Malutki www.hobbo.net |
| Tomek Toczyski
|
Posted: 4 Gru 2005 11:55:49 This message is in MIME format. The first part should be readable text, while the remaining parts are likely unreadable without MIME-aware tools. ---559023410-758783491-1133697349=:8231 Content-Type: TEXT/PLAIN; charset=ISO-8859-2; format=flowed Content-Transfer-Encoding: QUOTED-PRINTABLE Marcin: ---559023410-758783491-1133697349=:8231-- |
| Andrzej Kadlec
|
Posted: 6 Gru 2005 05:47:08 Coś mi się wydaje, że tu nie o towarzystwo, a chęć ruszenia..
Jen O...! Jen trafiła na grupę. Pozdr, An. |
| GRUBY
|
Posted: 6 Gru 2005 07:03:35 Coś mi się wydaje, że tu nie o towarzystwo, a chęć ruszenia..
Jen Szczerze mówiąc i jedno i drugie.... Pzdr G-Y |
| Bartosz Sawicki
|
Posted: 10 Gru 2005 20:33:14 Czyli prawdopodobnie niewiele wie o pływaniu kajakiem. Prawdopodobnie chce się na kursie nauczyć wsiadać, wysiadać, wiosłować, skręcać, promować, czytać wodę itp. ... Andrzej, bez sensu imputujesz mouflonowi to, czego nie napisał. Mouflon nie odnosił się do pytania Klaudii, tylko do pewnej odnogi wątku, która zawędrowała już dość daleko od pierwotnego pytania Kaludii. Wy tu sie chlopaki klocicie, a Ciekawe co Klaudyna na to? :) Ja juz tydzien temu napisalem do niej na priva, zeby zabrala glos w tej pouczajacej dyskusji, ktora sprowokowala. Niestety ciagle cisza. Klaudyno odezwij sie !! Podejrzewam, ze niestety kolezanka Klaudyna nas nie czyta i nigdy nie dowiemy sie o co tak na prawde jej chodzilo z tym kursem. pozdr. BArtek |
| Andrzej Kadlec
|
Posted: 10 Gru 2005 21:52:25 Wy tu sie chlopaki klocicie, a Ciekawe co Klaudyna na to? :)
Ja juz tydzien temu napisalem do niej na priva, ........ BArtek My tu staramy się dopomóc dziewczynie, nawet się kłócimy, a Bartek tu jakąś prywatę uskutecznia. Bartku !? Bartku !!! A wiecie co ? Wcale bym się nie zdziwił gdyby Klaudyna Bogatek była pseudonimem G-O (od G-Y). A może wyjechałą na kurs ? A może pojechała na spływ bez kursu i już jej więcej nie spotkamy na tym padole ? Już sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Pozdr, An. |
| GRUBY
|
Posted: 11 Gru 2005 08:00:55 A wiecie co ?
Wcale bym się nie zdziwił gdyby Klaudyna Bogatek była pseudonimem G-O (od G-Y). Już sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
Pozdr, An. No lubie dowcipy ale pytanie Klaudyny mnie przerosło... Nie myśl - pracuj! Pzdr G-Y |
| elbow
|
Posted: 28 Cze 2005 13:49:27 Siemka wszystkim To nie jest spam tylko prosze was o pomoc Kto może prosze o zagłosowanie http://www.danviva.pl/galeria/show.php?idf=115 Dziekuje bardzo, pozdrawiam |
| Tomasz Radko
|
Posted: 28 Cze 2005 14:08:18 Użytkownik elbow napisał: Siemka wszystkim
To nie jest spam tylko prosze was o pomoc Owszem, to jest spam. pzdr TRad |
| kris
|
Posted: 29 Cze 2005 04:06:27 Siemka wszystkim
To nie jest spam tylko prosze was o pomoc Kto może prosze o zagłosowanie Siemka Zaglosowalem ale nie na twoje. To tez sie liczy? |
| Pawel Grzeda
|
Posted: 29 Cze 2005 15:42:54 Siemka
Zaglosowalem ale nie na twoje. To tez sie liczy? A ja myslalem, ze tylko ja jestem tak bezczelny ;) pozdr PG |
| . 1 . 2 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |