| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Nurkowanie 2006 / Apeks |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Paweł Poręba
|
Posted: 24 Sty 2006 22:23:53 Cześć! Dnia 1/24/2006 11:05 PM, Pan / Pani krokodyl nawrotal: No coz,drogi Pawle,za jaka cene Ty zgodzilbys sie
zejsc na dno Atlantyku w batyskafie z parnika do ziemniakow,powiedzmy nawet w wersji zmodyfikowanej, z okienkiem? :-)Moze pare osob by sie zrzucilo... Słucham propozycji. Czy nie wydaje ci sie,przyjacielu,ze Nuno,gdyby
nie wierzyl w jakosc tych automatow, zgodzil by sie "zaliczac" na nich 300-tke,dla kasy wylacznie? Myślę, że Nuno wie, tak samo jak ja, że większość automatów tej klasy powinna się sprawdzić przy takim nurowaniu i _doświadczonemu_ nurkowi nie powinna sprawić kłopotów. To, że akurat posejdon mu zawiódł przy próbie bicia rekordu, musiało być nieoczekiwanym wypadkiem dla niego. Nie od dzis zaobserwowac mozna,ze nader czesto poslugujesz sie demagogia. Nie częściej niż Ty, tyle, że Ty mnie za rękę złapać nie potrafisz;) Na koniec ja zadam ci pytanie,tak jak Ty to stawiasz - ile Tobie placi Apeks,za tak gorliwa reklame ich produktow? Niestety apeks mi nic nie płaci. Może dlatego, ze za bardzo zjechałem manifoldy i zawory robione przez tą firmę;) Ale... słucham propozycji;) |
| M.A.K.
|
Posted: 25 Sty 2006 07:24:20 Możesz mi jednak wyjaśnić, dlaczego jeden kryształek między
szczeliwem a kulką ma nie zablokować zaworu w posejdonie tak samo, jak blokuje gdy się znajdzie między szczeliwem a grzybkiem w innych automatach? kulka lepiej się zachowuje w przepływie krytycznym, a poza tym lód łatwiej się odrywa z powierzchni kulistej... Tak się przysłuchuję tej dyskusji i przed moimi oczyma wraca jakże miły obrazek, gdy razem z otffinem i rudym kiblowaliśmy, marznąc z naszymi "trefnymi" Poseidonami nad przeręblem Hańczy czekając w kolejce aż gość opanuje swojego narwistego Apeksa... M.A.K. |
| Nuroslaw
|
Posted: 25 Sty 2006 07:46:03 A ja będę się upierał: nigdy nie wiesz komu będziesz musiał podać
powietrze pod wodą. od dającego wiele zależy. Podając standardowe automaty robisz ruch w poziomie, podając symetryczny automat można obrócić go o Pi względem osi będącej przedłużeniem węża - wtedy w puszcze wody nie masz... Swój pierwszy kurs * zrobiłem jakieś 15 lat. Wszyscy kursanci posługiwali się posejdonem (byc może jeszcze cyklon II). Instruktorzy mieli jakieś tam bajeranckie puszki Buechat, Seemann, Scubapro itp. Nie mieliśmy żadnych problemów aby oddychać z jednego automatu (posejdon), nieważne było, jak go podaje koledze, w końcu zawsze trzeba było zrobić wydech mając go w ustach i działał. Problemy zrodziły się jak przeszedłem na "puszkę" musiałem od nowa uczyć się podawać (głupio tak do góry nogami podać komuś :) ). z całej serii jeden posejdon czasem podawał wodę, wystarczył zwykły śrubokręt i już był cacy (naprawa na brzegu jeziora). Obecnie posiadam Apeksa, bo jest dobry i tani. Za nowego C5K musiałbym zapłacić znacznie więcej, dlatego Apeks. Tak więc wydaje się mi że akurat Cyklon jest znacznie łatwiej podać koledze pod wodą niż każdy inny automat z tradycyjną puszką. (dawno nie używałem posejdona). Druga sprawa przyglądałem się pierwszemu stopniowi w posejdonie. Cudownie prosta konstrukcja. a wasze uwagi zapewne dotyczą chyba jedynie II stopnia??? pozdr. Nuroslaw |
| Paweł Poręba
|
Posted: 26 Sty 2006 12:29:11 Witam! Dnia 1/25/2006 8:24 AM, Pan / Pani M.A.K. nawrotal: kulka lepiej się zachowuje w przepływie
krytycznym, a poza tym lód łatwiej się odrywa z powierzchni kulistej...
Ok. Czyli rozumiem, że: jeśli tam wejdzie (i zostanie) choćby jeden kryształek lodu, to zablokuje ten zawór tak samo jak każdy inny, tylko że, przynajmniej teoretycznie, trudniej mu się tam utrzymać? Ok. Tak się przysłuchuję tej dyskusji i przed moimi
oczyma wraca jakże miły obrazek, gdy razem z otffinem i rudym kiblowaliśmy, marznąc z naszymi "trefnymi" Poseidonami nad przeręblem Hańczy czekając
w kolejce aż gość opanuje swojego narwistego Apeksa... A kiedy to było? Gdy były sprowadzone przedpotopowe apeksy z I stopniem tłokowym, nie dostosowane do zimnej wody? Bo obecnie używane apeksy (Tx40, 50, 100 i 200) są bardzo dobrze zabezpieczone przed zamarzaniem i nie ma z nimi większych problemów. Chyba, że ktoś je sprowokuje np. zamrażając mokry automat na mrozie. Nikt nie twierdzi, że posejdony są jakoś szczególnie podatne na zamarzanie, choć w prostym teście naciśnięcia bypasu pod wodą nieraz przegrywają z apeksami. Ale ten test jest nie miarodajny. Ciekaw jestem czy przy normalnym oddychaniu, rzeczywiście są takie odporne. |
| Lot
|
Posted: 26 Sty 2006 12:53:15 Witam!
Nikt nie twierdzi, że posejdony są jakoś szczególnie podatne na
zamarzanie, choć w prostym teście naciśnięcia bypasu pod wodą nieraz przegrywają z apeksami. Ale ten test jest nie miarodajny. Ciekaw jestem czy przy normalnym oddychaniu, rzeczywiście są takie odporne. Są.... pluja lodem po oskrzelach ale działają. Tak jak z kamykami i piaskiem w II stopniu (po przeglądzie dostałem woreczek z kamorami wyjętymi z AO). Paweł, apeks to nie jest ósmy cud świata... To po prostu AO, przez pewnych ludzi uwazany za lepszy, przez innych za gorszy... pzdr Lot dyskusja ta jako żywo przypomina tę o masce... Wszystkie złe prócz mojej czarnej mamby ;-) |
| Paweł Poręba
|
Posted: 26 Sty 2006 12:58:43 Witam! Dnia 1/25/2006 8:46 AM, Pan / Pani Nuroslaw nawrotal: Swój pierwszy kurs * zrobiłem jakieś 15 lat. Wszyscy kursanci posługiwali się posejdonem (byc może jeszcze cyklon II). (...) Nie mieliśmy żadnych problemów aby oddychać z jednego automatu (posejdon), nieważne było, jak go podaje koledze, w końcu zawsze trzeba było zrobić wydech mając go w ustach i działał.(...) Może też pamiętasz, że w onych czasach, wszyscy na kursie podstawowym mieliście kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin w ABC, podczas których uczyliście się wydmuchiwać wodę z fajek bez zaworków? Myślę, że wtedy również nikt z was i z tym ćwiczeniem nie miał problemów. Zgodzę się z tym w zupełności, że gdyby dziś większość ludzi używała posejdonów, to wyżej omawiane problemy by nie istniały. Wydmuchania wody z posejdona można się (łatwo) nauczyć, a dla osoby biegle posługującej się fajką bez zaworków - żaden automat nie straszny. Problem w tym, że dziś kursanci podstawowi przychodzą na kursy z fajkiami z zaworkami, a posejdony są tak rzadkie, że często okazuje się, iż ćwiczenie wyjścia na jednym ustniku na kursie P2 albo P3 jest pierwszym kontaktem biorcy z tym urządzeniem. I wtedy są jaja. Regularnie. Problemy zrodziły się jak przeszedłem na "puszkę" musiałem od nowa uczyć się podawać (głupio tak do góry nogami podać komuś :) ). Bo- jak Maciek zauważył, sytuacja jest symetryczna. Tyle, że: 1. sposób podawania automatu leży w gestii DAWCY czyli WŁAŚCICIELA AUTOMATU. Od niego NALEŻY wymagać aby doskonale znał SWÓJ sprzęt. 2. kwestia powszechności. Wobec rzadkości posejdonów, każdy, nawet zapalony właściciel posejdona, ćwiczy z ludźmi posługującymi się innymi automatami. Odwrotnie - nie. Obecnie posiadam Apeksa, bo jest dobry i tani. Za nowego C5K musiałbym zapłacić znacznie więcej, dlatego Apeks. No właśnie. Apeks jest dobry i tani. Dlatego posejdony są egzotycznymi automatami, a że wymagają innej obsługi niż reszta automatów - bywają niebezpieczne, choć - to fakt, w tej jednej sytuacji która powoli również odchodzi do lamusa - wyjściu na jednym automacie. Przy podaniu automatu i przejściu na zapas - ryzyko jest dużo mniejsze, dotyczy tylko wyjątkowo zestresowanych osób które są w trakcie kursu podstawowego i nie mają (a przynajmniej nie powinny) mieć jeszcze uprawnień. Każdy inny, nawet jak się raz czy dwa zakrztusi, potem opróżni już automat i będzie swobodnie oddychał. Tak więc wydaje się mi że akurat Cyklon jest znacznie łatwiej podać koledze pod wodą niż każdy inny automat z tradycyjną puszką. Po prostu uważam, że ważniejsza od łatwości podania, jest łatwość przyjęcia. Wychodzę z założenia, że dawca jest bardziej świadomy od biorcy. Mniej spanikowany i - że to w końcu jego sprzęt więc wie tak czy inaczej jak go podać. (dawno nie używałem posejdona). No właśnie. Więc może porównujesz posejdona z morsem albo kajmanem... Druga sprawa przyglądałem się pierwszemu stopniowi w posejdonie. Cudownie prosta konstrukcja. a wasze uwagi zapewne dotyczą chyba jedynie II stopnia??? Jedne pierwszego, drugie II. To co dotyczy I stopnia: 1. nie chroniona komora wodna 2. delikatny firmowy kit do jej zamknięcia Te dwie wady można zlikwidować stosując solidny kit robiony przez Piórewicza. 3. Niestandardowe węże i ciśnienia (trudność w podmiankach na wyprawach). |
| M.A.K.
|
Posted: 26 Sty 2006 13:08:56 krytycznym, a poza tym lód
łatwiej się odrywa z powierzchni kulistej...
Ok. Czyli rozumiem, że: jeśli tam wejdzie (i zostanie) choćby jeden kryształek lodu, to zablokuje ten zawór tak samo jak każdy inny, tylko że, przynajmniej teoretycznie, trudniej mu się tam utrzymać? Ok. ...szybkość narastania lodu oprócz prędkości i parametrów gazu (wilgoci...) zależy także od kształtu omywanej powierzchni. Nieliczne badania na ten temat prowadzone są mniej więcej od początku II wojny. Zastosowanie kulki miało na celu jak mniemam maksymalne ograniczenie tego zjawiska...To na ile zastosowanie kulistego grzybka uniezależnia I stopień od zamrożenia powiedzieć nie potrafię, nie mniej obiektywnie rzecz biorąc ta najnowsza konstrukacja Poseidona jest bardziej przemyślana od poprzedników...tyle A kiedy to było? Gdy były sprowadzone przedpotopowe apeksy z I stopniem
tłokowym, nie dostosowane do zimnej wody? ...zeszłej zimy... Nikt nie twierdzi, że posejdony są jakoś szczególnie podatne na
zamarzanie, choć w prostym teście naciśnięcia bypasu pod wodą nieraz przegrywają z apeksami. Ale ten test jest nie miarodajny. Ciekaw jestem czy przy normalnym oddychaniu, rzeczywiście są takie odporne. ...odczytałem, że akurat ty uważasz te automaty za barachło, ale jeśli jest inaczej to OK. Zresztą mnie tak wali kto na czym nurkuje :-)) M.A.K. |
| Paweł Poręba
|
Posted: 26 Sty 2006 13:17:49 Witam! Dnia 1/26/2006 2:08 PM, Pan / Pani M.A.K. nawrotal: ...odczytałem, że akurat ty uważasz te automaty
za barachło, ale jeśli jest inaczej to OK. Uważam że mają kilka poważnych wad, ale akurat łatwość zamarzania do nich nie należy. Z ogólnie rozumianej "solidności" automatu, nie podobają mi się w nich tylko dwie rzeczy: delikatny firmowy kapturek na I stopniu i legendarna podatność II stopnia na zabrudzenie membrany. |
| M.A.K.
|
Posted: 26 Sty 2006 13:41:41 Uważam że mają kilka poważnych wad, ale akurat łatwość zamarzania do
nich nie należy. Z ogólnie rozumianej "solidności" automatu, nie podobają mi się w nich tylko dwie rzeczy: delikatny firmowy kapturek na I stopniu i legendarna podatność II stopnia na zabrudzenie membrany. ...jakie POWAŻNE? To co napisałeś to są michałki. Gdyby kapturek stanowił problem być albo nie być to spokojna głowa, po tylu latach produkcji Poseidon by go zmienił na coś bardziej hardcore. Jak ktoś umie oddychać to może go sobie darować. A co do legendarnej podatności na zabrudzenia to nie przebija ona legendarnego "dawania po masce" wydychanym powietrzem z Apeksów oraz rozlatywania się puszki II stopnia... M.A.K. |
| Nuroslaw
|
Posted: 26 Sty 2006 15:05:26 Witam!
Dnia 1/25/2006 8:46 AM, Pan / Pani Nuroslaw nawrotal: Może też pamiętasz, że w onych czasach, wszyscy na kursie podstawowym
mieliście kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin w ABC, podczas których uczyliście się wydmuchiwać wodę z fajek bez zaworków? Myślę, że wtedy również nikt z was i z tym ćwiczeniem nie miał problemów. Mało kto miał rurkę z zaworkiem, większość faktycznie korzystała z zwykłej rurki. Ale łatwość przedmuchania automatu porównalismy własnie do łatwości opróżnienia takiej rurki z zaworkami mając głowę pod wodą, a więc nie taka tragedia. Zgodzę się z tym w zupełności, że gdyby dziś większość ludzi używała
posejdonów, to wyżej omawiane problemy by nie istniały. Wydmuchania wody z posejdona można się (łatwo) nauczyć, a dla osoby biegle posługującej się fajką bez zaworków - żaden automat nie straszny. Problem w tym, że dziś kursanci podstawowi przychodzą na kursy z fajkiami z zaworkami, a posejdony są tak rzadkie, że często okazuje się, iż ćwiczenie wyjścia na jednym ustniku na kursie P2 albo P3 jest pierwszym kontaktem biorcy z tym urządzeniem. I wtedy są jaja. Regularnie. czyli nie automat jest zły bo zły, on po prostu nie nadaje się do celów szkoleniowych. No właśnie. Więc może porównujesz posejdona z morsem albo kajmanem...
Nie, no bez przesady, Druga sprawa przyglądałem się pierwszemu
stopniowi w posejdonie. Cudownie prosta konstrukcja. a wasze uwagi zapewne dotyczą chyba jedynie II stopnia??? Jedne pierwszego, drugie II. To co dotyczy I stopnia: 1. nie chroniona komora wodna 2. delikatny firmowy kit do jej zamknięcia Te dwie wady można zlikwidować stosując solidny kit robiony przez Piórewicza. czyli sprawa załatwiona;) 3. Niestandardowe węże i ciśnienia (trudność w podmiankach na wyprawach).
a to poważna wada, wyklucza automat jako towarzysza wojaży bez odpowiedniego zaplecza. pozdr. Nuroslaw |
| Paweł Poręba
|
Posted: 26 Sty 2006 17:29:15 Witam! Dnia 1/26/2006 2:41 PM, Pan / Pani M.A.K. nawrotal: Uważam że mają kilka poważnych wad,
ale akurat łatwość zamarzania do nich nie należy. Z ogólnie rozumianej
"solidności" automatu, nie podobają mi się w nich tylko dwie rzeczy: delikatny firmowy kapturek na I stopniu i legendarna podatność II stopnia na zabrudzenie membrany. ...jakie POWAŻNE? To co napisałeś to są michałki.
Skoro tak twierdzisz? Gdyby kapturek stanowił problem być albo
nie być to spokojna głowa, po tylu latach produkcji Poseidon by go zmienił na coś
bardziej hardcore. Jak ktoś umie oddychać to może go sobie darować.
Ochrona komory wodnej przydaje się nie tylko ze względu na zamrażanie, ale i na zabrudzenie itd. Ja poprostu wolę urządzenie które jest solidne w całości a nie, że coś tam pęka jak ktoś na łodzi potrąci automat albo złapie butle za pierwszy stopień automatu w nią wkręconego. Z całą pewnością nie jest to kwestia "być albo nie być" ale nie jest to fajne. A co do legendarnej podatności na
zabrudzenia To co? Czemu firma przez tyle lat nie zlikwidowała tego problemu, który jakoś jest nieznany w innych automatach? to nie przebija ona legendarnego "dawania
po masce" wydychanym powietrzem z Apeksów oraz Mówisz o ATXach? Nie polecam tych automatów. Pozostańmy przy TXach, dobrych sprawdzonych konstrukcjach. rozlatywania się puszki II stopnia...
No proszę! A ile znasz, widziałeś takich przypadków? Ja widziałem raz rozpadający się automat, było to po tym jak zestaw spadł ze stołu. Zapewne coś w nim pękło. |
| Mariusz
|
Posted: 26 Sty 2006 17:50:14 Witam!
/...ciach.../ Pawle, mam takie pytanie do Ciebie, na czym ty nurkowales jak nie bylo tych wspanialych automatow z zamknieta komora - Apeks ??? Moze handlujesz tymi automatami ??? |
| Paweł Poręba
|
Posted: 26 Sty 2006 17:52:37 Witam! Dnia 1/26/2006 4:05 PM, Pan / Pani Nuroslaw nawrotal: Ale łatwość przedmuchania automatu porównalismy
własnie do łatwości opróżnienia takiej rurki z zaworkami mając głowę pod wodą, a więc nie taka tragedia.
Dokładnie. W porównaniu do fajki bez zaworków, wszystkie automaty są "łatwe". I wszystkie da się porównać do fajki z zaworkami. Ale trudność to rzecz względna niestety. czyli nie automat jest zły bo zły, on po prostu
nie nadaje się do celów szkoleniowych. Taka jest moja opinia. Jeśli chodzi o tą wadę. Dokładniej rzecz biorąc: nie bardzo nadaję się do celów szkoleniowych i zupełnie nie nadaje się do nurkowania z przypadkowymi, mało doświadczonymi nurkami (praca przewodnika nurkowego). Inne wady są trochę bardziej ogólne, ale mniejszego kalibru. Jedne pierwszego, drugie II. To co dotyczy I stopnia:
1. nie chroniona komora wodna 2. delikatny firmowy kit do jej zamknięcia Te dwie wady można zlikwidować stosując solidny kit robiony przez Piórewicza. czyli sprawa załatwiona;) No tak. Ale jeśli miałbym wydać 1000zł za apeksa, który już jest gotowy i tylko brać i używać, albo (w internecie znalazłem, nie wiem czy to obowiązująca cena) 1778zł za C5000 którego trzeba tuningować u Piórewicza przed użyciem, to bym się 10x zastanowił. a to poważna wada, wyklucza automat jako towarzysza
wojaży bez odpowiedniego zaplecza. Zaplecze to poważna sprawa. Ile automatów potrzebujesz? 2? 3? 5? Ja dla siebie potrzebuje 2 do twina, jeden tlenowy i 1-3 dodatkowo na stage z innymi mieszankami. Na kursach: 2-3 dla siebie (dwa do twina i ewentualnie jeden na stage), jeden tlenowy i po dwa na każdego kursanta. Czyli potrzebuje 5-10 automatów, zależnie od charakteru imprezy. Do tych automatów mam na wyjeździe 1-2 kity naprawcze, parę grzybków, parę wężyków i sprawa z głowy. Gdybym chciał eksperymentować z posejdonem, musiałbym prawie zdublować ilość tych zapasowych części... |
| Paweł Poręba
|
Posted: 26 Sty 2006 17:54:30 Witaj! Dnia 1/26/2006 6:50 PM, Pan / Pani Mariusz nawrotal: Pawle, mam takie pytanie do Ciebie,
na czym ty nurkowales jak nie bylo tych wspanialych automatow z zamknieta komora - Apeks ???
Na: bezdechu. Moze handlujesz tymi automatami ???
Nie. Nie handluje. Zresztą już pytałem na bardziej ogólne pytanie: również nie płacą mi za ich reklamę. |
| onjanek
|
Posted: 26 Sty 2006 19:39:34 Witam [...] 1778zł za C5000 którego trzeba tuningować u
Piórewicza przed użyciem, to bym się 10x zastanowił. Ale dlaczego koniecznie chcesz jego tuningować???? Czy jesteś o tym przekonany???? pozdrawiam, onjanek |
| Mariusz
|
Posted: 26 Sty 2006 19:52:24 obowiązująca cena) 1778zł za C5000 którego trzeba tuningować u
Piórewicza przed użyciem, to bym się 10x zastanowił. A ja Ci powiem tak - pierdoly gadasz, ja nurkuje na swoim c5k bez "kapturka", tuningu u Piorewicza i jakos nie mam problemow, czlowieku jestes jak kon z klapkami na oczach - apeks, apeks, apeks, apeks ..... A kupilem swojego c5k jakies 10lat temu, wtedy chyba jeszcze firma apeks nie istniala? |
| Paweł Poręba
|
Posted: 26 Sty 2006 22:44:44 Witaj! Dnia 1/26/2006 8:39 PM, Pan / Pani onjanek nawrotal: Ale dlaczego koniecznie chcesz jego tuningować????
Czy jesteś o tym przekonany???? Wiesz - właśnie chodzi o to, że nie chce. Nie chce się bawić w takie rzeczy i dlatego go nie używam. |
| Paweł Poręba
|
Posted: 27 Sty 2006 00:36:40 Witaj! Dnia 1/26/2006 8:52 PM, Pan / Pani Mariusz nawrotal: A ja Ci powiem tak - pierdoly gadasz, ja nurkuje
na swoim c5k bez "kapturka", tuningu u Piorewicza i jakos nie mam problemow, Jeśli Twoim zdaniem otwarta komora wodna w automacie to dobry pomysł, to czemu firma posejdon wogóle wymyśliła te kapturki? Bo moim zdaniem Twoje jednostkowe doświaczenie nie zgadzało się z doświadczeniem innych użytkowników tych automatów albo ekspertów z posejdona i dlatego wymyślili te kity. czlowieku jestes jak kon z klapkami na oczach -
apeks, apeks, apeks, apeks ..... Nie gadamy o apeksie, tylko o posejdonie. Apeks jest fajny, bo jest dobry i tani. To inna sprawa. A kupilem swojego c5k jakies 10lat temu, wtedy
chyba jeszcze firma apeks nie istniala? No i czego to dowodzi? Że jesteś jak koń z klapkami na oczach i tylko C5k, C5k, C5k, C5k .....? |
| onjanek
|
Posted: 27 Sty 2006 01:26:29 Jeśli Twoim zdaniem otwarta komora wodna w automacie to dobry pomysł,
Czemu nie. Wszystko zależy od budowy i materiałów. Rodzaj komory w Ist. nie jest jedynym elementem predysponującym do problemów z automatem. Powinienes o tym wiedzieć. A poza tym powietrze jest znakomitym izolatorem !!!! :-) czemu firma posejdon wogóle wymyśliła te kapturki?
Bo moim zdaniem Twoje jednostkowe doświaczenie nie zgadzało się z doświadczeniem innych użytkowników tych automatów albo ekspertów z posejdona i dlatego wymyślili te kity. Sądzę, że ok.90% posejdonów jest używane bez kapturka i nie przysparzają pod tym względem więcej kłopotu niż Apeks. Odporność całego zestawu na wszelakie formy skutecznego zamarzania jest ogólnie znana. Specyfika automatu także. Myślę, Pawle, że powinieneś się zgodzić z opinią, ze to jest bardzo skuteczny automat. On wcale nie musi się Tobie podobać. Z niego wcale nie musi się Tobie dobrze oddychać. Ty wybrałeś sprzęt odpowiedni dla Ciebie, który spełnia Twoje wymagania i Twoje oczekiwania. Apeks to też znakomity automat i na dodatek o bardzo dobrym stosunku cena/jakość ale nie JEDYNY. pozdrawiam, onjanek |
| onjanek
|
Posted: 27 Sty 2006 01:26:40 ----- Original Message ----- Sent: Friday, January 27, 2006 1:36 AM Subject: Re: Apeks Witaj!
Dnia 1/26/2006 8:52 PM, Pan / Pani Mariusz nawrotal: A ja Ci powiem tak - pierdoly gadasz, ja nurkuje na swoim c5k bez "kapturka", tuningu u Piorewicza i jakos nie mam problemow, Jeśli Twoim zdaniem otwarta komora wodna w automacie to dobry pomysł, to czemu firma posejdon wogóle wymyśliła te kapturki? Bo moim zdaniem Twoje jednostkowe doświaczenie nie zgadzało się z doświadczeniem innych użytkowników tych automatów albo ekspertów z posejdona i dlatego wymyślili te kity. czlowieku jestes jak kon z klapkami na oczach - apeks, apeks, apeks, apeks ..... Nie gadamy o apeksie, tylko o posejdonie. Apeks jest fajny, bo jest dobry i tani. To inna sprawa. A kupilem swojego c5k jakies 10lat temu, wtedy chyba jeszcze firma apeks nie istniala? No i czego to dowodzi? Że jesteś jak koń z klapkami na oczach i tylko C5k, C5k, C5k, C5k .....? -- pozdrawiam Pawel Poreba http://www.nurkowanie.nekton.com.pl |
| M.A.K.
|
Posted: 27 Sty 2006 06:56:57 Nie. Nie handluje. Zresztą już pytałem na bardziej ogólne pytanie:
również nie płacą mi za ich reklamę. ...znaczy stałeś sie ofiarą mistrzowskiego marketingu, kiedy to klient daje się pociąć za produkt, który nabył... Co do poprzedniego postu to: 1. widziałem 2 przypadki rozpadających się Apeksów i dlatego słowo LEGENDARNE ująłem w "". Każdy z nich spowodowało niefortunne LEKKIE uderzenie II stopniem o coś twardego. Po prostu połączenia z tworzywa, gdzie średnica gwintu jest o wiele większa niż jego wysokośc tak mają. Za to Apeksa można łatwo rozebrać...słowem coś za coś...Gdyby pokrywka mojego Jeta nie była przykręcona czterema śrubkami to pewnie występował by ten sam problem. Podobnie gdyby nie była tak ażurowa to nie było by przypadków dostania się ziarenek piasku pod membranę...w tej sytuacji jednak nie mógł bym jednym rzutem oka sprawdzić jej stanu...słowem podobnie coś za coś... 2. i ATX i TX daje po masce, z tym że ATX jest w tym o niebo lepszy...gdybyś trochę popływał na Poseidonach to byś wiedział o czym mówię :-)) 3. z podatnością membrany Poseidonów (ja mam akurat Jeta) na zabrudzenia miałem do czynienia może ze 2 razy. Za każdym z nich ta "awaria" nie wymagała przejścia na zapasowy, nie mówiąc już o przerwaniu nurkowania. To po prostu kwestia kultury użytkowania. Jak ktoś wali sprzęt tam gdzie stoi to pewnie częściej może się spotkać z tym zjawiskiem, ale nie zmienia to faktu, że występuje ono incydentalnie... M.A.K. |
| Grek
|
Posted: 27 Sty 2006 11:24:05 Witam Pływałem w moim życiu w ogromnej ilości automatów. Pracowałem w różnych centrach nurkowych i miałem praktyczną możliwość przetestowania masy sprżętu. Pływałem na Apeksach, Aqualungach, Scubapro, Dacor, Mares, Scubatech, Posejdonach, Mantach (polskie!) i wielu innych. Nigdy nie pływałem na gorszym sprzęcie niż Posejdon. Bardzo niska kultura pracy. Na początku trzeba się zascać jakby miał przez słomkę ciągnąć powietrze, dmuchają jak odrzutowiec (Cylkon 300 nie dmuchał, tylko trzeba było ssac cały czas). Do tego dochodziły drobne awarie lub wzbudzanie się. Drugi w kolejności był Mares MR12. Oddychało się ok, bez rewelacji tylko ciągle miał nieszczelności i bąblował powolutku. Naprawa pomagała i po 3-4tygodniach to samo. Najtrwalsze automaty w mojej ocenie to Aqualungi. Apeksy też są trwałe, ale 2st. Apeksa podają woda w pozycji odwróconej(twarzą do góry, na plecach). Mante miałem na szkoleniu P1 i potem 20 nurków , ale także nie zaworziły. Scubapro bardzo komfortowo podają powietrze, leciutko bez oporów. Nie wiem jak by było w naszych zimnych wodach ze wzbudzaniem się, bo na Scubapro pływałem tylko w tropikach. Ot parę opinii. |
| Mariusz
|
Posted: 27 Sty 2006 11:33:59 Witam
Pływałem w moim życiu w ogromnej ilości automatów. Pracowałem w różnych centrach nurkowych i miałem praktyczną możliwość przetestowania masy sprżętu. Pływałem na Apeksach, Aqualungach, Scubapro, Dacor, Mares, Scubatech, Posejdonach, Mantach (polskie!) i wielu innych. Nigdy nie pływałem na gorszym sprzęcie niż Posejdon. Bardzo niska kultura pracy. Na początku trzeba się zascać jakby miał przez słomkę ciągnąć powietrze, dmuchają jak odrzutowiec (Cylkon 300 nie dmuchał, tylko trzeba było ssac cały czas). Do tego dochodziły drobne awarie lub wzbudzanie się. Drugi w kolejności był Mares MR12. Oddychało się ok, bez rewelacji tylko ciągle miał nieszczelności i bąblował powolutku. Naprawa pomagała i po 3-4tygodniach to samo. Najtrwalsze automaty w mojej ocenie to Aqualungi. Apeksy też są trwałe, ale 2st. Apeksa podają woda w pozycji odwróconej(twarzą do góry, na plecach). Mante miałem na szkoleniu P1 i potem 20 nurków , ale także nie zaworziły. Scubapro bardzo komfortowo podają powietrze, leciutko bez oporów. Nie wiem jak by było w naszych zimnych wodach ze wzbudzaniem się, bo na Scubapro pływałem tylko w tropikach. Ot parę opinii. Jak jestes taki fachowiec to sie podpisz :) Bo to bardzo ciekawe co piszesz, pewnie jako znawca tematu zyskasz duza grupe "pytaczy" ktorym bedziesz mogl doradzic na temat automatow. |
| Mariusz
|
Posted: 27 Sty 2006 11:48:23 Jeśli Twoim zdaniem otwarta komora wodna w automacie to dobry pomysł, to
czemu firma posejdon wogóle wymyśliła te kapturki? Bo moim zdaniem Twoje jednostkowe doświaczenie nie zgadzało się z doświadczeniem innych użytkowników tych automatów albo ekspertów z posejdona i dlatego wymyślili te kity. Nie jestem inzynierem z firmy Poseidon, jestem tylko jego uzytkownikiem od b.dlugiego czasu i moge cos na ten temat powiedziec. Nie zalezy mi na przekonywaniu ludzi do tego automatu, ale nie lubie jak Ty nie majac doswiadczenia w nurkowaniu na tym autoamcie wypowiadasz sie na ten temat. Mialem kiedys na informatyce profesora, byl znakomitym teoretykiem, znawca tematow ale kiedys podczas zajec o budowie pc nie potrafil polaczyc podzespolow komputera - wczesniej na przerwie porozlanczalismy mu to dla jaja :) Wiec napisze tak, w wielu miejscach sie z Toba zgadzam - komercja, nachalnosc pewnych organizacji itd ... ale wielce irytujace jest robienie z siebie wyoczni o wszystkim na podstawie opini innych osob. |
| Paweł Poręba
|
Posted: 27 Sty 2006 12:02:15 Witam! Dnia 1/27/2006 2:26 AM, Pan / Pani onjanek nawrotal: Jeśli Twoim zdaniem otwarta komora wodna w automacie
to dobry pomysł, Czemu nie. Wszystko zależy od budowy i materiałów. A konstrukcja komory wodnej to jest właśnie istotny szczegół budowy. Rodzaj komory w Ist. nie jest jedynym elementem
predysponującym do problemów z automatem. Powinienes o tym wiedzieć. Oczywiście, że nie jedynym. Ale jednym z ważniejszych. Zresztą eksperci z firmy Posejdon sami na to wpadli i wyprodukowali łatkę - kapturek do zamknięcia tej komory. A poza tym powietrze jest znakomitym izolatorem !!!!
:-) A to apropos czego? czemu firma posejdon wogóle wymyśliła te kapturki?
Bo moim zdaniem Twoje jednostkowe doświaczenie nie zgadzało się z doświadczeniem innych użytkowników tych automatów albo ekspertów z posejdona i dlatego wymyślili te kity. Sądzę, że ok.90% posejdonów jest używane bez kapturka
i nie przysparzają pod tym względem więcej kłopotu niż Apeks. Możesz podać źródło tych statystyk? Odporność całego zestawu na wszelakie formy
skutecznego zamarzania jest ogólnie znana. Jest uważany za odporny, choć w testach naciśnięcia bypasu wypada nie lepiej od innych automatów podobnej klasy. Specyfika automatu także. Nie powiedziałbym. Obecnie ten automat jest już coraz mniej znany. Myślę, Pawle, że powinieneś się zgodzić z opinią,
ze to jest bardzo skuteczny automat. Zauważyłem, że jest to automat bardzo skuteczny do uwalania kursantów na P2, P3 przy ćwiczeniu wychodzenia na jednym ustniku. On wcale nie musi się Tobie podobać.
Nie podoba mi się i nie polecam go innym. To chyba jasne. Z niego wcale nie musi się Tobie dobrze oddychać.
Dla mnie nie ma różnicy. Oddycha mi się dobrze. Zresztą oddycha mi się dobrze z praktycznie każdego automatu. Ty wybrałeś sprzęt odpowiedni dla Ciebie,
który spełnia Twoje wymagania i Twoje oczekiwania. Apeks to też znakomity automat i na dodatek o bardzo dobrym stosunku cena/jakość ale nie JEDYNY. A czy ja mówię że jedyny? Polecam apeksy z serii TX, bo sam ich używam i wiem że to dobre automaty. Nie wypowiadam się o automatach których nie znam. Posejdony wybiły się z pośród wielu innych automatów dzięki problemom które generowały. O tym piszę. |
| Paweł Poręba
|
Posted: 27 Sty 2006 12:18:49 Witam! Dnia 1/27/2006 7:56 AM, Pan / Pani M.A.K. nawrotal: Nie. Nie handluje. Zresztą już pytałem
na bardziej ogólne pytanie: również nie płacą mi za ich reklamę.
...znaczy stałeś sie ofiarą mistrzowskiego
marketingu, kiedy to klient daje się pociąć za produkt, który nabył...
Ofiarą? Bez przesady. Mam tanie i dobre automaty, to chyba zysk a nie strata;) Nie dam się też pociąć za apeksa. Nie podoba mi się seria ATX. NIe podobają mi się plastikowe pokrętła przy króćcu DIN z których na szczęście firma się wycofała. Nie podobają mi się zawory robione przez apeksa. Automaty z serii TX są dobre i tanie i to mi się podoba. Ale nie o zaletach apeksa tu teraz mówimy tylko o wadach posejdona. Posejdon nie jest jedynym konkurentem apeksa. Co do poprzedniego postu to:
1. widziałem 2 przypadki rozpadających się Apeksów i dlatego słowo LEGENDARNE ująłem w "". Każdy z nich spowodowało niefortunne LEKKIE uderzenie II stopniem o coś twardego. Ok. Można powiedzieć, ze automat nie jest do walenia w coś twardego. Ale jak w jakiejś jaskini rozwalę sobie mojego apeksa, to Ci przyznam rację. (Przyznania szukaj w notesie, w kieszeni suchacza). Podobnie gdyby nie była tak ażurowa to nie było by
przypadków dostania się ziarenek piasku pod membranę... w tej sytuacji jednak nie mógł bym jednym rzutem oka sprawdzić jej stanu...słowem podobnie coś za coś... Stan membrany można sprawdzić robiąc próbny wdech na zakręconej butli. Nie trzeba zaglądać. 2. i ATX i TX daje po masce, z tym że ATX jest w tym
o niebo lepszy...gdybyś trochę popływał na Poseidonach to byś wiedział o czym mówię :-)) Ależ ja pływałem na posejdonach. I nie wiem o czym mówisz. Bąble z kierownicy wychodzą na boki a nie przed maskę. 3. z podatnością membrany Poseidonów (ja mam akurat
Jeta) na zabrudzenia miałem do czynienia może ze 2 razy. No widzisz. A ja w apeksie nie miałem takiego problemu NIGDY. Wogóle jedynym automatem oprócz posejdona z którym wystąpił taki problem był sherwood. Za każdym z nich ta "awaria" nie wymagała przejścia na zapasowy, nie mówiąc już o przerwaniu nurkowania. Oczywiście, doświadczony nurkek poradzi sobie z takim problemem. Przynajmniej do momentu, do którego nie będzie musiał dać z siebie więcej. No i kwestia co tam wpadnie. Ziarenko piasku daje mały przeciek. Patyczek duży. To po prostu kwestia kultury użytkowania. Jak ktoś
wali sprzęt tam gdzie stoi to pewnie częściej może się spotkać z tym zjawiskiem, ale nie zmienia to faktu, że występuje ono incydentalnie... Czy to znaczy, że Ty walisz sprzęt w piach itp? Bo sam wspomniałeś, że dwukrotnie miałeś z tym problem? |
| Paweł Poręba
|
Posted: 27 Sty 2006 12:27:20 Witaj! Dnia 1/27/2006 12:48 PM, Pan / Pani Mariusz nawrotal: Nie jestem inzynierem z firmy Poseidon,
jestem tylko jego uzytkownikiem od b.dlugiego czasu i moge cos na ten temat powiedziec. Nie zalezy mi na przekonywaniu ludzi do
tego automatu, ale nie lubie jak Ty nie majac doswiadczenia w nurkowaniu na tym autoamcie wypowiadasz sie na ten temat. Nie rozumiesz tego, że w przypadku wielu omawianych przez nas aspektów, moje doświadczenie jako instruktora obserwującego nurków używających tych automatów, daje WIĘCEJ praktycznej wiedzy, niż Twoje doświadczenie bezpośredniego użytkownika? Mialem kiedys na informatyce profesora, byl
znakomitym teoretykiem, znawca tematow ale kiedys podczas zajec o budowie pc nie potrafil polaczyc podzespolow komputera - wczesniej na przerwie porozlanczalismy mu to dla jaja :) Dziwne. Każde dziecko to potrafi. Ale co właściwie przez to chciałeś powiedzieć? Wiec napisze tak, w wielu miejscach sie z Toba
zgadzam - komercja, nachalnosc pewnych organizacji itd Nie wiem czy dobrze rozumiesz: nie mam nic przeciwko komercji, dopóki nie posługuje się kłamstwem i nieuczciwą manipulacją. Nachalność dopuki zamknięta w ryzach ogólnej kultury i ustalonych zasad współżycia np. na sekcie - też mi nie przeszkadza. ... ale wielce irytujace jest robienie z siebie
wyoczni o wszystkim na podstawie opini innych osob. Po prostu cały czas nie rozumiesz. Gdybym słuchał opinii innych osób o posejdonach, to piał bym peany na jego cześć. Znakomita większość nurków których znam, uważa posejdony za doskonałe automaty. Wszystko co złe na ich temat mówię, mówię na podstawie WŁASNEGO doświadczenia, zgormadzonego podczas nurkowań z użytkownikami tych automatów. Jest tak MIMO tego, że sam też nurkowałem na posejdonie, ale sam nie miałem z nim większych problemów (poza tym, że raz mi zamarzł). |
| onjanek
|
Posted: 27 Sty 2006 12:52:49 Witam A poza tym powietrze jest znakomitym izolatorem !!!!
:-) A to apropos czego? Suchej komory !!!! Sądzę, że ok.90% posejdonów jest używane bez kapturka
i nie przysparzają pod tym względem więcej kłopotu niż Apeks. Możesz podać źródło tych statystyk? To nie jest "źródło statystyk" napisałem "SĄDZĘ" !!!! Jest to poparte moimi spostrzeżeniami z nurkowisk. Odporność całego zestawu na wszelakie formy
skutecznego zamarzania jest ogólnie znana. Jest uważany za odporny, choć w testach naciśnięcia bypasu wypada nie lepiej od innych automatów podobnej klasy. Sam pisałeś, ze jest to test niemiarodajny. Więc nie powinieneś podkreślać teraz jego słuszności !!!! Przemyśl sens i mechanizmy tego "testu" oraz jego specyfikę. Już lepszym testem acz również kontrowersyjnym jest EN250 Przynajmniej są podobne warunki pracy pozwalające COŚ porównać. [ale co????] Przemyśl co te testy mają pokazać i co pokazują. Nie powiedziałbym. Obecnie ten automat jest już coraz mniej znany.
Ale popularność automatu w Polsce czy Egipcie nie może wpływać na Twoją ocenę techniczną sprzętu. Zauważyłem, że jest to automat bardzo skuteczny do uwalania kursantów na
P2, P3 przy ćwiczeniu wychodzenia na jednym ustniku. Jeżeli piszesz to z własnego doświadczenie to znaczy, że albo nie umiesz uczyć, albo kursanci jeszcze nie powinni robić tych kursów. Muszę przyznać, ze znam Ciebie tylko z listy i cenię Twoje komentarze. Ostatnio jestem jendak bardzo zaskoczony niektórymi Twoimi opiniami. pozdrawiam, onjanek |
| Paweł Poręba
|
Posted: 27 Sty 2006 13:27:43 Dnia 1/27/2006 1:52 PM, Pan / Pani onjanek nawrotal: Witam
A poza tym powietrze jest znakomitym izolatorem !!!!
:-) A to apropos czego? Suchej komory !!!! Myślisz, że woda która jest uwięziona w komorze wodnej, jakoś znacząco zwiększa wymianę cieplną I stopnia? Ona jeśli się schładza, to zamarza i wtedy robi się dopiero nieciekawie. To nie jest "źródło statystyk" napisałem "SĄDZĘ" !!!!
Jest to poparte moimi spostrzeżeniami z nurkowisk. Ok. Więc ja pozostanę przy mojej opinii, że otwarta komora wodna to kiepski pomysł. Nie tylko ze względu na zamarzanie, ale też ze względu na osadzanie się soli i węglanów wapnia w jej wnętrzu, oraz ze względu na możliwość zbierania się w niej śmieci. Odporność całego zestawu na wszelakie formy
skutecznego zamarzania jest ogólnie znana. Jest uważany za odporny, choć w testach naciśnięcia bypasu wypada nie lepiej od innych automatów podobnej klasy. Sam pisałeś, ze jest to test niemiarodajny. Więc nie powinieneś podkreślać teraz jego słuszności !!!! Ja nie podkreślam słuszności tego testu. Test jest zależny od wyregulowania bypasu. Posejdony (przynajmniej te nowe np. Xstream) dziko reagowały na wciśnięcie bypasu, wręcz na kursach w niektórych szkołach wprowadzono osobną procedurę podawania powietrza o ile podaje się posejdoana (broń boże nie naciskać bypasu!). Dlatego też sądzę, że łatwość zamarzania posejdonów w tym teście wynika z ich wydatku po naciśnięciu bypasu. Jedak ten wydatek w większości sytuacji sam w sobie jest problemem. Przemyśl sens i mechanizmy tego "testu" oraz jego specyfikę.
Już lepszym testem acz również kontrowersyjnym jest EN250 Przynajmniej są podobne warunki pracy pozwalające COŚ porównać. [ale co????] EN250? Ten test już dość miarodajnie sprawdza podatność na zamarzanie przy normalnej pracy. Przemyśl co te testy mają pokazać i co pokazują.
EN250 pokazuje podatność na zamarzanie przy normalnym oddychaniu. "Test bypasowy" pokazuje podatność na zamarzanie np. przy dmuchaniu bojki. Nie powiedziałbym. Obecnie ten automat
jest już coraz mniej znany. Ale popularność automatu w Polsce czy Egipcie
nie może wpływać na Twoją ocenę techniczną sprzętu. Może, o ile, tak jak w wypadku posejdona, konieczna jest znajomość specyfiki tego sprzętu przez partnerów i podopiecznych posiadaczy takiego automatu. Zauważyłem, że jest to automat bardzo skuteczny
do uwalania kursantów na P2, P3 przy ćwiczeniu wychodzenia na jednym ustniku. Jeżeli piszesz to z własnego doświadczenie to znaczy, że albo nie umiesz uczyć, albo kursanci jeszcze nie powinni robić tych kursów. Jeżeli na kolejnych kursach prowadzonych przez zaspół instruktorów okazuje się, że partnerzy posiadaczy posejdonów uwalają ćwiczenie z wyjściem na jednym ustniku, a po zmianie par uwalają... znowu partnerzy posiadaczy posejdonów (którzy wcześniej mieli zero problemów z tym ćwiczeniem będąc w innej parze), to znaczy, że problem nie jest ani w moich zdolnościach dydaktycznych, ani w przygotowaniu kursantów, tylko w sprzęcie, który jest jedyną stałą w tych ćwiczeniach. Muszę przyznać, ze znam Ciebie tylko z listy i
cenię Twoje komentarze. Ostatnio jestem jendak bardzo zaskoczony niektórymi Twoimi opiniami. Być może poprzednie moje opinie pasowały do Twojego światopoglądu, a te nie. Czy ja mam obowiązek pisać to co Ty myślisz? |
| Mariusz
|
Posted: 27 Sty 2006 13:47:41 Jeżeli na kolejnych kursach prowadzonych przez zaspół instruktorów
okazuje się, że partnerzy posiadaczy posejdonów uwalają ćwiczenie z wyjściem na jednym ustniku, a po zmianie par uwalają... znowu partnerzy posiadaczy posejdonów (którzy wcześniej mieli zero problemów z tym ćwiczeniem będąc w innej parze), to znaczy, że problem nie jest ani w moich zdolnościach dydaktycznych, ani w przygotowaniu kursantów, tylko w sprzęcie, który jest jedyną stałą w tych ćwiczeniach. Jeszcze sie "wtrace", Pawle to jak to jest? kiedys prokrotnie pozyczalem koledze instruktorowi swojego c5k na kursie podtawowym do cwiczen z kursantami, jakos nikt z kursantow nie mial problemow z oddychaniem z c5k. |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |