sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Nurkowanie 2006 / Filtr osobisty
Autor Wiadomość
kris

Posted: 10 Kwi 2006 19:22:58



Witam

Czy ktos z Grupowiczow poleci cos roszadnego?






centaur000

Posted: 24 Lis 2009 14:29:17



Witam i mam pytanie: gdzie można kupić najlepszy (i relatywnie konkurencyjny
cenowo ) filtr osobisty, montowany między butla a sprężarką. Cghciałbym mieć
pewność, czystości powietrza tankowanego do mojej butli. Pozdrawiam W.




jacekplacek

Posted: 24 Lis 2009 14:44:25




Witam i mam pytanie: gdzie można kupić najlepszy (i relatywnie
konkurencyjny

cenowo ) filtr osobisty, montowany między butla a sprężarką. Cghciałbym
mieć

pewność, czystości powietrza tankowanego do mojej butli. Pozdrawiam W.

Filtry osobiste kosztują od 400zł w górę. Za 420 masz u Piórewicza, ale

równie popularne są w półce 2000zł.




Karol Susicki [DIVEZONE.PL]

Posted: 24 Lis 2009 17:03:11





Witam i mam pytanie: gdzie można kupić najlepszy (i relatywnie
konkurencyjny

cenowo ) filtr osobisty, montowany między butla a sprężarką. Cghciałbym
mieć

pewność, czystości powietrza tankowanego do mojej butli. Pozdrawiam W.

Filtry osobiste kosztują od 400zł w górę. Za 420 masz u Piórewicza, ale

równie popularne są w półce 2000zł.

Mam fajne niemieckie filtry osobiste po 350pln. Za 1500-2000pln to już do
czystości tlenowej.

pzdr Karol
http://divezone.pl






rybens

Posted: 24 Lis 2009 17:41:58



On 24 Lis, 18:03, "Karol Susicki [DIVEZONE.PL]"


Witam i mam pytanie: gdzie można kupić najlepszy (i relatywnie
konkurencyjny
cenowo ) filtr osobisty, montowany między butla a sprężarką. Cghciałbym
mieć
pewność, czystości powietrza tankowanego do mojej butli. Pozdrawiam W.

Filtry osobiste kosztują od 400zł w górę. Za 420 masz u Piórewicza, ale
równie popularne są w półce 2000zł.

Mam fajne niemieckie filtry osobiste po 350pln. Za 1500-2000pln to już do
czystości tlenowej.

pzdr Karolhttp://divezone.pl

A możesz przedstawić bliżej te filtry niemieckie np link zdjęcie dane
techniczne itp




Karol Susicki [DIVEZONE.PL]

Posted: 24 Lis 2009 18:08:17




powietrza tankowanego do mojej butli. Pozdrawiam W.

Filtry osobiste kosztują od 400zł w górę. Za 420 masz u Piórewicza, ale
równie popularne są w półce 2000zł.

Mam fajne niemieckie filtry osobiste po 350pln. Za 1500-2000pln to już do
czystości tlenowej.

pzdr Karolhttp://divezone.pl

A możesz przedstawić bliżej te filtry niemieckie np link zdjęcie dane
techniczne itp

Jutro wrzucę na www

pzdr, Karol
http://divezone.pl





rybens

Posted: 24 Lis 2009 18:26:48



On 24 Lis, 19:08, "Karol Susicki [DIVEZONE.PL]"
powietrza tankowanego do mojej butli. Pozdrawiam W.



Filtry osobiste kosztują od 400zł w górę. Za 420 masz u Piórewicza, ale
równie popularne są w półce 2000zł.

Mam fajne niemieckie filtry osobiste po 350pln. Za 1500-2000pln to już do
czystości tlenowej.

pzdr Karolhttp://divezone.pl
A możesz przedstawić bliżej te filtry niemieckie np link zdjęcie dane
techniczne itp

Jutro wrzucę na www

pzdr, Karolhttp://divezone.pl

Ok dzięki






Posted: 24 Lis 2009 18:49:52




A możesz przedstawić bliżej te filtry niemieckie np link zdjęcie dane
techniczne itp

Jutro wrzucę na www

Oczywiście wiesz że jak nie mają ogranicznika przepływu po odpowiedniej
stronie filtra, to nie jest to poważna konstrukcja ? (Bauer)
Miałem coś takiego już w 93r w filtrze osobistym w sprężarce wcześniej.

pozdrawiam rc






jacekplacek

Posted: 24 Lis 2009 21:51:34





A możesz przedstawić bliżej te filtry niemieckie np link zdjęcie dane
techniczne itp

Jutro wrzucę na www

Oczywiście wiesz że jak nie mają ogranicznika przepływu po odpowiedniej
stronie filtra, to nie jest to poważna konstrukcja ? (Bauer)
Miałem coś takiego już w 93r w filtrze osobistym w sprężarce wcześniej.

Celna uwaga. Znajomemu "przestrzelili" filtr przy biciu z rampy.




Włodek

Posted: 25 Lis 2009 00:25:59





A możesz przedstawić bliżej te filtry niemieckie np link zdjęcie dane
techniczne itp

Jutro wrzucę na www

Oczywiście wiesz że jak nie mają ogranicznika przepływu po odpowiedniej
stronie filtra, to nie jest to poważna konstrukcja ? (Bauer)
Miałem coś takiego już w 93r w filtrze osobistym w sprężarce wcześniej.

Celna uwaga. Znajomemu "przestrzelili" filtr przy biciu z rampy.

Bo rc wie co pisze. Zaś ja nie bardzo wiem o czym Ty piszesz?

Bo przestrzelenie może mi się kojarzyć z......
Aby filtr był skuteczny gaz musi wystarczająco długo obcować ze złożem o
wystarczającej powierzchni (objętość złoża, powierzchnia chłonna czyli
wielkość granulatu, jego konstrukcja wpływająca na przepływ gazu przez
złoże, prędkość przepływu, stan wyczerpania możliwości złoża). Przy tak
małych obiętościach masy chłonnej nie ograniczony przepływ, łatwy do
uzyskania z banku, może spowodować że filtr okaże się nie skuteczny.

Filtr także może zostać "przebity" nadmiernym zanieczyszczeniem tzw.
stężenie przebicia (trudne do uzyskania w sprawnych sprężarkach poprawnie
obsługiwanych i bankach nimi nabijanych).

Jeszcze gorzej jest wtedy gdy filtr nie będzie miał odpowiedniej
konstrukcji i złoże może zostać przepchnięte przez ciśnienie (łatwe do
wyeliminowania podczas zasypywania filtra gdy nie ma do niego fabrycznych
patronów).

W tym roku rozbierałem ze znanym Ci MP. jakiś filtr osobisty który od
kogoś dostał i o zgrozo ktoś do niego wsadził chyba pokruszony węgiel
drzewny lub nie certyfikowany jakiś węgiel prawdopodobnie z pochłaniaczy
kuchennych!!! (taki jakiś swego czasu tam widziałem) Zamiast odpowiedniego
węgla aktywnego dającego gwarancję na sprawność filtra. Poza tym tamten
filtr nie posiadał żadnego skutecznego filtra p.pyłowego!!!. Skutek
oczywiście był widoczny w butli i AO!!! Nie mówiąc o płucach :-)

Zatem oprócz tego że filtr mamy trzeba zadbać aby był sprawny i dobrze
obsługiwany - polecam serwis zamiast samemu jeśli nie posiadamy wiedzy i
umiejętności.
Ale jeszcze ważniejsze jest to aby świadomość nabijaczy stała na najwyższym
poziomie i nie dopuszczali do tłoczenia butli syfem. To jest naprawdę
proste działanie.
Pozdrawiam Włodek






jacekplacek

Posted: 25 Lis 2009 06:58:47






A możesz przedstawić bliżej te filtry niemieckie np link zdjęcie dane
techniczne itp

Jutro wrzucę na www

Oczywiście wiesz że jak nie mają ogranicznika przepływu po odpowiedniej
stronie filtra, to nie jest to poważna konstrukcja ? (Bauer)
Miałem coś takiego już w 93r w filtrze osobistym w sprężarce wcześniej.

Celna uwaga. Znajomemu "przestrzelili" filtr przy biciu z rampy.

Bo rc wie co pisze. Zaś ja nie bardzo wiem o czym Ty piszesz?

W tym roku rozbierałem ze znanym Ci MP. jakiś filtr osobisty który od
kogoś dostał i o zgrozo ktoś do niego wsadził chyba pokruszony węgiel
drzewny lub nie certyfikowany jakiś węgiel prawdopodobnie z pochłaniaczy
kuchennych!!! (taki jakiś swego czasu tam widziałem) Zamiast odpowiedniego
węgla aktywnego dającego gwarancję na sprawność filtra. Poza tym tamten
filtr nie posiadał żadnego skutecznego filtra p.pyłowego!!!. Skutek
oczywiście był widoczny w butli i AO!!! Nie mówiąc o płucach :-)

Dokładnie od Niego słyszałem o sytuacji. Nie wspominał o niewłaściwym
wkładzie a o gwałtownym wpuszczeniu gazu do filtra co miało spowodować
zniszczenie wkładu i "przestrzelenie" gazu środkiem. Ja mam filtr Morusa,
gdzie jest ogranicznik przepływu. Znaczy miałem, bo się zepsuł i czekam na
nowy. Mam dostać jakiś inny typ. Informacja Rysia była dla mnie o tyle cenna,
że sprawdzę czy ten ogranicznik tam jest(a do wczoraj nawet nie wiedziałem,
że być powinien) Oczywiście z powyższych tekstów wynika, że przestrzelony
filtr miał nie tylko złą konstrukcję ale i złe wkłady. Cóż, opowieść MP
przyjąłem w dobrej wierze, bez podejrzeń, że walnęło coś co walnąć musiało.
Zapewne i sam opowiadający nie miał tej świadomości. Przynajmniej mam taką
nadzieję.






Posted: 25 Lis 2009 07:30:28




Filtr także może zostać "przebity" nadmiernym zanieczyszczeniem tzw.
stężenie przebicia (trudne do uzyskania w sprawnych sprężarkach poprawnie
obsługiwanych i bankach nimi nabijanych).

Przebity, to właściwe słowo używane w filtracji. Inaczej oznacza to
osiągnięcie końca złoża przez strefę zużycia. Od tego momentu filtr już nie
chroni skutecznie.

Jeszcze gorzej jest wtedy gdy filtr nie będzie miał odpowiedniej
konstrukcji i złoże może zostać przepchnięte przez ciśnienie (łatwe do
wyeliminowania podczas zasypywania filtra gdy nie ma do niego fabrycznych
patronów).

Spieki filtracyjne od reduktorów tlenowych kosztują po kilka zł, dzianiny
filtracyjne i papiery, kartony to też nie problem w zdobyciu. Znowu są
stosowane różne sposoby np. stosowanie warstw włókien o różnych własnościach
elektrostatycznych. Powoduje to wychwycenie polarnych cząstek.

W tym roku rozbierałem ze znanym Ci MP. jakiś filtr osobisty który od
kogoś dostał i o zgrozo ktoś do niego wsadził chyba pokruszony węgiel
drzewny lub nie certyfikowany jakiś węgiel prawdopodobnie z pochłaniaczy
kuchennych!!! (taki jakiś swego czasu tam widziałem) Zamiast odpowiedniego
węgla aktywnego dającego gwarancję na sprawność filtra. Poza tym tamten
filtr nie posiadał żadnego skutecznego filtra p.pyłowego!!!. Skutek
oczywiście był widoczny w butli i AO!!! Nie mówiąc o płucach :-)

Węgiel aktywowany (aktywny) to kolejne zakręty technologiczne, dobre gatunki
są robione z pestek wiśni, potem poddawane jest to działaniu pary pod
ciśnieniem. Co znacznie rozwija powierzchnię czynną węgla. Niestety nie jest
to produkt trwały. Węgiel nie jest jedynym wypełnieniem, uniwersalnym jest
sito molekularne (zeolit) chemiczne to supermocny kwas w stałej postaci.
Dzięki możliwości sterowania jakiej wielkości są wnęki można używać jego jako
katalizator w wielu reakcjach chemicznych. Tu jest ważne że wychwytuje wodę
(może być regenerowany) i olej (niestety nie daje się już regenerować).
Podobne własności ma silikażel (łatwo osiągalny w postaci amorficznej jako
żwirek dla kotów, mocno się pyli, wodę pochłania dobrze).

Jeszcze informacja dla "jacekplacek" znany Tobie "guru" do robienia nitroksu
metodą ciśnieniową stosował filtr Piórewicza, niestety nie ma on ogranicznika
przepływu, dlatego Andrzej Sala kręcił zaworem żeby był mały przepływ. I nie
występował duży wzrost temperatury w butli w której jest już czysty tlen. Jak
widać "guru" wie jakie są metody postępowania, dlatego ładowanie na gorąco i
udawanie że jest wszystko OK, jest czystą obłudą.
Ponieważ widziałem to działanie, to mogę o tym mówić kiedy mam na to chęć.

pozdrawiam rc




Włodek

Posted: 25 Lis 2009 15:21:53






wiadomości


A możesz przedstawić bliżej te filtry niemieckie np link zdjęcie
dane
techniczne itp

Jutro wrzucę na www

Oczywiście wiesz że jak nie mają ogranicznika przepływu po
odpowiedniej
stronie filtra, to nie jest to poważna konstrukcja ? (Bauer)
Miałem coś takiego już w 93r w filtrze osobistym w sprężarce
wcześniej.

Celna uwaga. Znajomemu "przestrzelili" filtr przy biciu z rampy.

Bo rc wie co pisze. Zaś ja nie bardzo wiem o czym Ty piszesz?

W tym roku rozbierałem ze znanym Ci MP. jakiś filtr osobisty który od
kogoś dostał i o zgrozo ktoś do niego wsadził chyba pokruszony węgiel
drzewny lub nie certyfikowany jakiś węgiel prawdopodobnie z pochłaniaczy
kuchennych!!! (taki jakiś swego czasu tam widziałem) Zamiast
odpowiedniego
węgla aktywnego dającego gwarancję na sprawność filtra. Poza tym tamten
filtr nie posiadał żadnego skutecznego filtra p.pyłowego!!!. Skutek
oczywiście był widoczny w butli i AO!!! Nie mówiąc o płucach :-)

Dokładnie od Niego słyszałem o sytuacji. Nie wspominał o niewłaściwym
wkładzie
Bo być może jeszcze o tym nie wiedział. Dowiedział się jak rozebraliśmy
filtr. Ma nawet fotki porównawcze :-)

a o gwałtownym wpuszczeniu gazu do filtra co miało spowodować
zniszczenie wkładu i "przestrzelenie" gazu środkiem.
W tym przypadku doszło do przebicia marnej jakości filtra p. pyłowego. Wkład

był jaki był czyli jakieś gówno zamiast konkretnego złoża. Pył zanieczyścił
butlę i AO. Jest foto filtra zanieczyszczonego pyłem węglowym. Zrobiliśmy
próbę mojego filtra przy maksymalnym możliwym przepływie przy 200 bar. Nie
przepuszcza pyłu = sprawdzone w mojej sprężarce :-)

Ja mam filtr Morusa,
gdzie jest ogranicznik przepływu. Znaczy miałem, bo się zepsuł i czekam na
nowy. Mam dostać jakiś inny typ. Informacja Rysia była dla mnie o tyle
cenna,
że sprawdzę czy ten ogranicznik tam jest(a do wczoraj nawet nie
wiedziałem,
że być powinien)

Była swego czasu dyskusja o biciu z banku. Tam było określone dlaczego duży
przepływ nie jest dobry dla sprzętu. Teraz następny argument za tłumieniem
zbyt szybkiego napełniania flaszek. Jedno i drugie wynika z dobrych zasad i
dla mnie jest jak najbardziej oczywiste co do przyczyn i skutków a także
sposobów unikania problemów.

Oczywiście z powyższych tekstów wynika, że przestrzelony
filtr miał nie tylko złą konstrukcję ale i złe wkłady. Cóż, opowieść MP
przyjąłem w dobrej wierze, bez podejrzeń, że walnęło coś co walnąć
musiało.
Zapewne i sam opowiadający nie miał tej świadomości. Przynajmniej mam taką
nadzieję.

Opowiadający dostał coś co z założenia nie było właściwie eksploatowane.
Konstrukcja nawet przyzwoita oprócz braku ogranicznika przepływu oraz
dystansów wraz ze sprężynką dociskową utrzymujących złoże w minimalnej
odległości od wejścia i wyjścia z filtra. Po moim napełnieniu filtra zapewne
jest ok. Tylko pod warunkiem stosowania dobrych procedur podczas używania
tego filtra. A to jest zdefiniowane podobnie jak z otwieraniem zaworów w
butli. Otwierwasz butlę tak aby wzrost ciśnienia następował powoli.
Pozdrawiam Włodek







Posted: 25 Lis 2009 15:49:44




Oczywiście z powyższych tekstów wynika, że przestrzelony
filtr miał nie tylko złą konstrukcję ale i złe wkłady. Cóż, opowieść MP
przyjąłem w dobrej wierze, bez podejrzeń, że walnęło coś co walnąć
musiało.
Zapewne i sam opowiadający nie miał tej świadomości. Przynajmniej mam taką
nadzieję.

Opowiadający dostał coś co z założenia nie było właściwie eksploatowane.
Konstrukcja nawet przyzwoita oprócz braku ogranicznika przepływu oraz
dystansów wraz ze sprężynką dociskową utrzymujących złoże w minimalnej
odległości od wejścia i wyjścia z filtra. Po moim napełnieniu filtra zapewne
jest ok. Tylko pod warunkiem stosowania dobrych procedur podczas używania
tego filtra. A to jest zdefiniowane podobnie jak z otwieraniem zaworów w
butli. Otwierwasz butlę tak aby wzrost ciśnienia następował powoli.

Węglowe wypełnienie filtra to efekt dawnych czasów, są efektywniejsze i
bezpieczne wypełnienia.
Dlaczego napisałem bezpieczne ?
Są znane i stosowane materiały wybuchowe na bazie trocin i ciekłego powietrza,
mocniejsze są z pyłem węglowym i ciekłym powietrzem, jeszcze mocniejsze ciekły
tlen i węgiel. Nasz filtr węglowy pod dużym ciśnieniem na nitroksie jest bombą
w czystej postaci, brakuje zapalnika lecz i to da się obejść.
Filtr na sicie molekularnym czy silikażelu nie są takim zagrożeniem.

pozdrawiam rc




jacekplacek

Posted: 25 Lis 2009 16:12:34







wiadomości


A możesz przedstawić bliżej te filtry niemieckie np link zdjęcie
dane
techniczne itp

Jutro wrzucę na www

Oczywiście wiesz że jak nie mają ogranicznika przepływu po
odpowiedniej
stronie filtra, to nie jest to poważna konstrukcja ? (Bauer)
Miałem coś takiego już w 93r w filtrze osobistym w sprężarce
wcześniej.

Celna uwaga. Znajomemu "przestrzelili" filtr przy biciu z rampy.

Bo rc wie co pisze. Zaś ja nie bardzo wiem o czym Ty piszesz?

W tym roku rozbierałem ze znanym Ci MP. jakiś filtr osobisty który od
kogoś dostał i o zgrozo ktoś do niego wsadził chyba pokruszony węgiel
drzewny lub nie certyfikowany jakiś węgiel prawdopodobnie z pochłaniaczy
kuchennych!!! (taki jakiś swego czasu tam widziałem) Zamiast
odpowiedniego
węgla aktywnego dającego gwarancję na sprawność filtra. Poza tym tamten
filtr nie posiadał żadnego skutecznego filtra p.pyłowego!!!. Skutek
oczywiście był widoczny w butli i AO!!! Nie mówiąc o płucach :-)

Dokładnie od Niego słyszałem o sytuacji. Nie wspominał o niewłaściwym
wkładzie
Bo być może jeszcze o tym nie wiedział. Dowiedział się jak rozebraliśmy
filtr. Ma nawet fotki porównawcze :-)

a o gwałtownym wpuszczeniu gazu do filtra co miało spowodować
zniszczenie wkładu i "przestrzelenie" gazu środkiem.
W tym przypadku doszło do przebicia marnej jakości filtra p. pyłowego.
Wkład

był jaki był czyli jakieś gówno zamiast konkretnego złoża. Pył zanieczyścił
butlę i AO. Jest foto filtra zanieczyszczonego pyłem węglowym. Zrobiliśmy
próbę mojego filtra przy maksymalnym możliwym przepływie przy 200 bar. Nie
przepuszcza pyłu = sprawdzone w mojej sprężarce :-)

Ja mam filtr Morusa,
gdzie jest ogranicznik przepływu. Znaczy miałem, bo się zepsuł i czekam na
nowy. Mam dostać jakiś inny typ. Informacja Rysia była dla mnie o tyle
cenna,
że sprawdzę czy ten ogranicznik tam jest(a do wczoraj nawet nie
wiedziałem,
że być powinien)

Była swego czasu dyskusja o biciu z banku. Tam było określone dlaczego duży
przepływ nie jest dobry dla sprzętu. Teraz następny argument za tłumieniem
zbyt szybkiego napełniania flaszek. Jedno i drugie wynika z dobrych zasad i
dla mnie jest jak najbardziej oczywiste co do przyczyn i skutków a także
sposobów unikania problemów.

Oczywiście z powyższych tekstów wynika, że przestrzelony
filtr miał nie tylko złą konstrukcję ale i złe wkłady. Cóż, opowieść MP
przyjąłem w dobrej wierze, bez podejrzeń, że walnęło coś co walnąć
musiało.
Zapewne i sam opowiadający nie miał tej świadomości. Przynajmniej mam taką
nadzieję.

Opowiadający dostał coś co z założenia nie było właściwie eksploatowane.
Konstrukcja nawet przyzwoita oprócz braku ogranicznika przepływu oraz
dystansów wraz ze sprężynką dociskową utrzymujących złoże w minimalnej
odległości od wejścia i wyjścia z filtra. Po moim napełnieniu filtra
zapewne

jest ok. Tylko pod warunkiem stosowania dobrych procedur podczas używania
tego filtra. A to jest zdefiniowane podobnie jak z otwieraniem zaworów w
butli. Otwierwasz butlę tak aby wzrost ciśnienia następował powoli.

Pozostaje postawienie kropki nad "i": kto był producentem tego filtra? Chyba,
że był z drugiej ręki i stąd przekombinowany(bo że MP przekombinował, jakoś
nie wierzę). Co do tłumienia, spowolnienia przepływu: gdziekolwiek biję muszę
to wyraźnie podkreślać, że nie życzę sobie "pełnego kopa". Niestety nie
zawsze się zdąży. Ale to poziom ładowaczy, nie nurków. Nawet powolne bicie
(wprost ze sprężarki) powoduje dość silne grzanie. Pomijając szkody wywołane
temperaturą, butle nie są pełne. Bajki, że nabita do 220 i ma niby mieć 200
po ostygnięciu... Ostatnio biłem 7litrowe: mam 180 bar. Więc takie numery
wyłącznie jak mi się spieszy. Jakoś ładowacze nie chcą co 10-tego bicia dawać
gratis. A po prawdzie, byłby to nie gratis a zwrot.






Posted: 25 Lis 2009 16:49:38




Pozostaje postawienie kropki nad "i": kto był producentem tego filtra? Chyba,
że był z drugiej ręki i stąd przekombinowany(bo że MP przekombinował, jakoś
nie wierzę). Co do tłumienia, spowolnienia przepływu: gdziekolwiek biję muszę
to wyraźnie podkreślać, że nie życzę sobie "pełnego kopa". Niestety nie
zawsze się zdąży. Ale to poziom ładowaczy, nie nurków. Nawet powolne bicie
(wprost ze sprężarki) powoduje dość silne grzanie. Pomijając szkody wywołane
temperaturą, butle nie są pełne. Bajki, że nabita do 220 i ma niby mieć 200
po ostygnięciu... Ostatnio biłem 7litrowe: mam 180 bar. Więc takie numery
wyłącznie jak mi się spieszy. Jakoś ładowacze nie chcą co 10-tego bicia dawać
gratis. A po prawdzie, byłby to nie gratis a zwrot.

Dawno temu gdzieś w okolicach 2002r ładowałem butle z banku w Geografie (ul
Puławska). W trakcie przelewania butle wtykałem w śnieg, bo była to zima.
Można butle do wody włożyć, to bardzo stare zalecenie z naszego kręgu
kulturowego i ruskiego czy angielskiego.
Jak piszę otwartym tekstem jak można to prosto rozwiązać to wkur....
sprzedawca manometrów tlenowych mówi że to nie prawda.
To powtórzę bo to PRAWDA. Kapitalnym ogranicznikiem przepływu jest kapilara
miedziana od manometrów tleniaków (mam kilka i wiem kto też ma, na południu
polski Ryszard Szwajcer, w Łodzi Ryszard Gałach). Posługuję się czymś takim
ponad 20 lat nic nie wybucha. Jest wolny przepływ.
http://www.shark.net.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=33
Na 1 zdjęciu jest pokazane jak to wygląda.

pozdrawiam rc
ps zaciski hamulcowe do Merca rozbierałem przy pomocy wysokiego ciśnienia,
gwint M10x1 jaki jest w kapilarach i taki sam jak w zaciskach. Dzięki temu
dostaliśmy z synkiem zacisk za darmo, serwisant ciśnieniem 10 at nie mógł jego
rozebrać. Po wymianie uszczelnień działa doskonale. Używałem tej samej butli
4l co ją w śnieg wtykałem. Zaskoczenie serwisanta było duże, czegoś takiego
jeszcze nie widział.

pozdrawiam Ryszard Czarnecki





Włodek

Posted: 26 Lis 2009 00:26:28






CIACH
A to jest zdefiniowane podobnie jak z otwieraniem zaworów w
butli. Otwierwasz butlę tak aby wzrost ciśnienia następował powoli.

Węglowe wypełnienie filtra to efekt dawnych czasów, są efektywniejsze i
bezpieczne wypełnienia.
Dlaczego napisałem bezpieczne ?
Są znane i stosowane materiały wybuchowe na bazie trocin i ciekłego
powietrza,
mocniejsze są z pyłem węglowym i ciekłym powietrzem, jeszcze mocniejsze
ciekły
tlen i węgiel. Nasz filtr węglowy pod dużym ciśnieniem na nitroksie jest
bombą
w czystej postaci, brakuje zapalnika lecz i to da się obejść.

Tak to jest ryzyko. A Rysiu bawiłeś się ciekłym tlenem i węglem. Ja tak :-)
miałem taką przyjemność. Bez inicjacji nie chciało pieprznąć nie mówiąc już
o samozapłonie:-) Z tego co wiem i widziałem na pewno tlen łacnie sam
zapala olej :-)

Filtr na sicie molekularnym czy silikażelu nie są takim zagrożeniem.

pozdrawiam rc

Tak, Rysiu tylko że do czegoś innego służy sito i żel krzemionkowy w filtrze
a do czegoś innego węgiel aktywny sprawdza się lepiej (swoją drogą to też
rodzaj sita :-). Za pomocą sita i żelu usuwasz wilgoć/olej Za pomocą węgla
aktywnego usuwasz: zapachy, NOx, węglowodory, związki siarki i wiele innych
biologicznych, chemicznych związków i rozpuszczalników organicznych mogących
istnieć w sprężanym gazie lub z niego się wydzielić w trakcie procesu
sprężania. Także sita mają mniejszą skalę zastosowania (wąskie spektrum
absorpcji) Te które mam capią chemią. Więc osobiście nie zdecydował bym się
na zastosowanie sita bez węgla aktywnego. Żel krzemionkowy usuwa głównie
wilgoć choć jak każdy materiał mikro-porowaty może wchłonąć inną chemię ze
sprężanego powietrza. Węgiel a. nie śmierdzi chemią a jest obojętny dla
organizmu. Być może są sita m. nie śmierdzące chemią ale ja nie mam takich
(4A i 5A). Być może śmierdzą w słoiku a w filtrze już nie będą? Wolę nie
sprawdzać. Ale fakt jest taki że węgiel i tlen nie muszą bezpiecznie iść w
grupie z trzecim ramieniem trójkąta ognia. Ja tam gaz-majstrem od blendingu
nie jestem więc nie muszę się znać. Jak będę mieszał nitroksy to sie poznam
dokładniej :-)
Pozdrawiam Włodek





Włodek

Posted: 26 Lis 2009 00:52:21






Filtr także może zostać "przebity" nadmiernym zanieczyszczeniem tzw.
stężenie przebicia (trudne do uzyskania w sprawnych sprężarkach poprawnie
obsługiwanych i bankach nimi nabijanych).

Przebity, to właściwe słowo używane w filtracji. Inaczej oznacza to
osiągnięcie końca złoża przez strefę zużycia. Od tego momentu filtr już
nie
chroni skutecznie.

Ale nie tylko bo to jest także takie stężenie gazów i pyłów które przejdzie
przez filtr i nie zdąży zareagować ze złożem.
Jest to sytuacja w której filtr nawet sprawny nie potrafi wchłonąć takiej
ilości zanieczyszczeń i część przenika. Filtry częściowo zużyte będą miały
znacznie niższe
wartości przebicia do zera albo wręcz będą oddawały wchłonięte substancje!.
Dobre filtry mają określone parametry zanieczyszczeń z
którymi sobie radzą w wystarczającym stopniu. Teraz już nie pamiętam
metodologii ale to było tak że filtr w dokumentacji miał określoną granicę
dopuszczalnego stężenia poszczególnych substancji toksycznych a także czas
ochronnego działania przy maksymalnym dopuszczalnym stężeniu.

CIACH
patronów).

Spieki filtracyjne od reduktorów tlenowych kosztują po kilka zł, dzianiny
filtracyjne i papiery, kartony to też nie problem w zdobyciu. Znowu są
stosowane różne sposoby np. stosowanie warstw włókien o różnych
własnościach
elektrostatycznych. Powoduje to wychwycenie polarnych cząstek.


Tak nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wiele materiałów nadaje się na
filtry p. pyłowe :-)

CIACH
Skutek
oczywiście był widoczny w butli i AO!!! Nie mówiąc o płucach :-)

Węgiel aktywowany (aktywny) to kolejne zakręty technologiczne, dobre
gatunki
są robione z pestek wiśni, potem poddawane jest to działaniu pary pod
ciśnieniem. Co znacznie rozwija powierzchnię czynną węgla. Niestety nie
jest
to produkt trwały. Węgiel nie jest jedynym wypełnieniem, uniwersalnym jest
sito molekularne (zeolit) chemiczne to supermocny kwas w stałej postaci.

Ja aż taki oczytany nie jestem :-) ale sito molekularne rzeczywiście to
chemia capiąca niezbyt przyjemnie. Podobny zapach pamiętam z stawów
osadowych ścieków przemysłowych w Rokicie, Brzeg Dolny.
Pozdrawiam Włodek

Dzięki możliwości sterowania jakiej wielkości są wnęki można używać jego
jako
katalizator w wielu reakcjach chemicznych. Tu jest ważne że wychwytuje
wodę
(może być regenerowany) i olej (niestety nie daje się już regenerować).
Podobne własności ma silikażel (łatwo osiągalny w postaci amorficznej jako
żwirek dla kotów, mocno się pyli, wodę pochłania dobrze).

Jeszcze informacja dla "jacekplacek" znany Tobie "guru" do robienia
nitroksu
metodą ciśnieniową stosował filtr Piórewicza, niestety nie ma on
ogranicznika
przepływu, dlatego Andrzej Sala kręcił zaworem żeby był mały przepływ. I
nie
występował duży wzrost temperatury w butli w której jest już czysty tlen.
Jak
widać "guru" wie jakie są metody postępowania, dlatego ładowanie na gorąco
i
udawanie że jest wszystko OK, jest czystą obłudą.
Ponieważ widziałem to działanie, to mogę o tym mówić kiedy mam na to chęć.

pozdrawiam rc

--
http://www.gazeta.pl/usenet/







Posted: 26 Lis 2009 07:43:59




Tak to jest ryzyko. A Rysiu bawiłeś się ciekłym tlenem i węglem. Ja tak :-)
miałem taką przyjemność. Bez inicjacji nie chciało pieprznąć nie mówiąc już
o samozapłonie:-)

Owszem jest to dosyć zimne.

Z tego co wiem i widziałem na pewno tlen łacnie sam
zapala olej :-)

Nie każdy, są też dopuszczone na warunki tlenowe.

Filtr na sicie molekularnym czy silikażelu nie są takim zagrożeniem.

pozdrawiam rc

Tak, Rysiu tylko że do czegoś innego służy sito i żel krzemionkowy w filtrze
a do czegoś innego węgiel aktywny sprawdza się lepiej (swoją drogą to też
rodzaj sita :-). Za pomocą sita i żelu usuwasz wilgoć/olej Za pomocą węgla
aktywnego usuwasz: zapachy, NOx, węglowodory, związki siarki i wiele innych
biologicznych, chemicznych związków i rozpuszczalników organicznych mogących
istnieć w sprężanym gazie lub z niego się wydzielić w trakcie procesu
sprężania.

Są skuteczniejsze techniki usuwania tego typu zanieczyszczeń. na e-maila
podeślę informacje.

Węgiel a. nie śmierdzi chemią a jest obojętny dla
organizmu.

Też nie tak łatwo, jest doskonałym podłożem dla bakterii, dlatego w technice
filtracyjnej wody dodatkowo stosuje się AgCl do tłuczenia bakterii.

Być może są sita m. nie śmierdzące chemią ale ja nie mam takich
(4A i 5A). Być może śmierdzą w słoiku a w filtrze już nie będą? Wolę nie
sprawdzać.

Po wymienieniu "4A i 5A" wiem że masz do czynienia z tym typem wypełnienia filtra.

Ale fakt jest taki że węgiel i tlen nie muszą bezpiecznie iść w
grupie z trzecim ramieniem trójkąta ognia. Ja tam gaz-majstrem od blendingu
nie jestem więc nie muszę się znać. Jak będę mieszał nitroksy to sie poznam
dokładniej :-)

Wiesz wystarczająco dużo żeby to robić bezpiecznie dla siebie i innych.
Tylko jesteś krnąbrny i nie chcesz zgnać karku przed "leszczami z kwitami".

pozdrawiam rc






Posted: 26 Lis 2009 07:54:28




Ale nie tylko bo to jest także takie stężenie gazów i pyłów które przejdzie
przez filtr i nie zdąży zareagować ze złożem.
Jest to sytuacja w której filtr nawet sprawny nie potrafi wchłonąć takiej
ilości zanieczyszczeń i część przenika. Filtry częściowo zużyte będą miały
znacznie niższe
wartości przebicia do zera albo wręcz będą oddawały wchłonięte substancje!.

Oddawanie substancji z opóźnieniem jest podstawą działania chromatografii.
Dlatego zawsze kategorycznie zabraniałem dzieciom i sam nie używałem
pochłaniaczy kupionych z demobilu, nie wiadomo w jakim ścierwie pracowały.

Dobre filtry mają określone parametry zanieczyszczeń z
którymi sobie radzą w wystarczającym stopniu. Teraz już nie pamiętam
metodologii ale to było tak że filtr w dokumentacji miał określoną granicę
dopuszczalnego stężenia poszczególnych substancji toksycznych a także czas
ochronnego działania przy maksymalnym dopuszczalnym stężeniu.

Dlatego węgiel aktywowany do wody nie jest optymalny do powietrza.
Wielogazowy jest dobry ale, zalanie węgla nie usuwanym kondensatem wodno
olejowym załatwia natychmiast filtr.

Spieki filtracyjne od reduktorów tlenowych kosztują po kilka zł, dzianiny
filtracyjne i papiery, kartony to też nie problem w zdobyciu. Znowu są
stosowane różne sposoby np. stosowanie warstw włókien o różnych
własnościach
elektrostatycznych. Powoduje to wychwycenie polarnych cząstek.


Tak nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wiele materiałów nadaje się na
filtry p. pyłowe :-)

Kto wiedział ten wie, kto nie wiedział już wie.

pozdrawiam rc




centaur000

Posted: 26 Lis 2009 08:37:50



Wszystko fajne, dyskusja ciekawa, ale ja dalej nie do końca wiem gdzie i
jakie kupić żeby spełniały właściwą rolę, będę tez wdzięczny za fotki.Zależy

mi naprawdę na dobrym jakościowo no i żeby były też tanie w eksploutacji.
Pozdrawiam




Zakrzówek Kraken

Posted: 26 Lis 2009 08:59:33




Wszystko fajne, dyskusja ciekawa, ale ja dalej nie do końca wiem gdzie i
jakie kupić żeby spełniały właściwą rolę, będę tez wdzięczny za

fotki.Zależy
mi naprawdę na dobrym jakościowo no i żeby były też tanie w eksploutacji.
Pozdrawiam


Albo za około 400 zł od pióra albo za około 2000 zł od Niemców.
Jeżeli chodzi ci poprostu aby odseparować ewentualne zanieczyszczenia ze
sprężarki ten od pióra jest super. Kupuj nie szukaj niczego innego.
Obojętnie jak szybko przetoczą lepiej z filtrem niż bez chociaż oczywiście
jak poleci wolno to będzie lepiej.
Jak szukasz czystości tlenowej do filtr pióra to tak na zasadzie lepiej niż
nic - kup niemiecki do czystości tlenowej

MSC






jacekplacek

Posted: 26 Lis 2009 08:59:39




Wszystko fajne, dyskusja ciekawa, ale ja dalej nie do końca wiem gdzie i
jakie kupić żeby spełniały właściwą rolę, będę tez wdzięczny za
fotki.Zależy

mi naprawdę na dobrym jakościowo no i żeby były też tanie w eksploutacji.
Pozdrawiam

http://tinyurl.com/yanl3nb








Posted: 26 Lis 2009 12:19:48





Wszystko fajne, dyskusja ciekawa, ale ja dalej nie do końca wiem gdzie i
jakie kupić żeby spełniały właściwą rolę, będę tez wdzięczny za
fotki.Zależy
mi naprawdę na dobrym jakościowo no i żeby były też tanie w eksploutacji.
Pozdrawiam

http://tinyurl.com/yanl3nb

Bardzo dobry przykład na pierwszej stronie jest filtr uznany za dobry, który
ma dowolną prędkość filtrowania, BUJDA NA RESORACH.

"Nie istnieją na chwilę obecną metody projektowania geometrii scrubera inne,
aniżeli metoda prób i błędów, co jest powodem wyboru przez większość
producentów sposobu określania geometrii scrubera, zgodnie z zasadą -
1kgabsorbentu na 1 godzinę czasu ochronnego."
"Pył z absorbentu będzie krążył w pętli oddechowej powodując zabrudzenie
sprzętu (m.in. czujników tlenowych) oraz będzie dostawał się do dróg
oddechowych nurka tworząc w kontakcie z wodą drażniący drogi oddechowe kwas
węglowy".

Recenzja tych stwierdzeń, projektant filtra i autor stwierdzeń ten sam.

Zobaczyłem czasopismo na którym były 2 osoby puszczające bąble, przestraszyłem
się że to jakieś zboki. Czytam tytuł, spokojnie to tylko "MAGAZYN nurkowanie"
NR3 MARZEC 2008. Jest tam artykuł o pochłaniaczach CO2 str 70-71. Patrzę na
rysunek pochłaniacza poprzecznego i oczom nie wierzę. Chodzi o kierunek
przepływu gazu. Obserwowałem osobiście że początkowe warstwy pochłaniacza źle
pracują, na ciepło, na zimno, lodem chłodzone, w wielokrotnych uruchomieniach.
Jest ta informacja w książce R Kłos Aparaty Nurkowe W rozdziale 8. Wynika z
tego że, rozpoczęcie pochłaniania od osi pochłaniacza zmniejsza ilość słabo
pracującego wapna sodowanego, w porównaniu do wariantu z rysunku. To co
przeczytałem było jeszcze bardziej śmieszne i straszne.
"Nie istnieją na chwilę obecną metody projektowania geometrii scrubera inne,
aniżeli metoda prób i błędów, co jest powodem wyboru przez większość
producentów sposobu określania geometrii scrubera, zgodnie z zasadą -
1kgabsorbentu na 1 godzinę czasu ochronnego."
Metody są znane, modele matematyczne również, MM nie znał jak się to skończyło
wiadomo.
Jest jeszcze lepszy tekst "Pył z absorbentu będzie krążył w pętli oddechowej
powodując zabrudzenie sprzętu (m.in. czujników tlenowych) oraz będzie dostawał
się do dróg oddechowych nurka tworząc w kontakcie z wodą drażniący drogi
oddechowe kwas węglowy". Po tym zdaniu oniemiałem tworzący się węglan wapnia
nie jest rozkładany przez wodę do kwasu węglowego, który jest fizjologiczną
substancją, inhalacje wodnym roztworem NaOH nie są. Przy zastosowaniu mas
tleno twórczych mamy wodorotlenek sodu lub potasu i dodatkowo nadtlenek wodoru
(woda utleniona),
Ale nie powstaje kwas węglowy.

Wodę sodową niektórzy piją, innym uderza do głowy. Artykuł posiada elementy
prawdy, lecz powinien być zakwalifikowany jako 1 04, dzień wygłupów, wolałbym
żeby to nie był faktyczny obraz wiedzy o pochłanianiu CO2.

pozdrawiam rc




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
OSHO, Scott Adams - Torrent - p2p - prepaid calling cards - Materiały budowlane - etui na wizytówki - Egipt wakacje - domy drewniane