sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Kolarstwo / Velka Cena Lašska
Autor Wiadomość
mirek calzone

Posted: 23 Sier 2008 19:47:10



Kolejna z imprez z cyklu Śląskiego Pucharu Czech, jedna z moich
ostatnich w tym sezonie. 90 km jazdy składającej się z 4 kółek po
płaskim z premiami sprinterskimi, a następnie 3 kółek "górskich" z
premiami górskimi.

Od razu powiem, że wygrałem w swojej kategorii, ale... był to jeden z
moich najgorszych wyścigów. Nie chodzi o to, że nisko sobie cenię swoich
konkurentów, ale miałem to szczęście, że co najmniej 4-5 z liczących się
w kat. B (Czesi mówią: "beczka") nie było obecnych. Kategorie A+B
startowały razem więc liczyłem, że powalczę z elitą, ale zapomnij.

Pierwszą płasko-sprinterską część wyścigu pominę milczeniem, trzymałem
się asekurancko za walczącą o punkty czołówką, byle przetrwać i nie
stracić kontaktu ze szpicą peletonu.

Gdy zaczęła się część górska, zaczęły się też problemy. Profil był
dokładnie taki jakiego nienawidzę ;-) seria krótkich ścianek
przedzielonych odcinkami płaskiego i zjazdami z premią na ostatniej z
nich. Ani jednego dłuższego (ponad 2 minuty) stabilnego podjazdu.

Siedzę przy kompie, analizuję plik z powertapa i zaczynam się
zastanawiać czy aby niejaki Golich nie miał racji preferując swoje
podejście do interwałów. W przeciwieństwie do wydajniejszej (w sensie
mocy średniej) koncepcji typu isopower Golich proponował prostą
filozofię "od razu idź w trupa, a potem staraj się przeżyć". Uzasadniał
to tym, że tak się dzieje na wyścigach, poza czasówkami nie stosuje się
filozofii "isopower", a kto odpada ten przegrywa bo traci kontakt z grupą.

Myślę sobie teraz, że rzeczywiście są chwile gdy trzeba zapomnieć o
powertapie. Gdy na początku podjazdu spojrzałem i zobaczyłem 500-600W i
kolesi przechodzących mnie jak pociągi to nie doznałem zbyt przyjemnego
odczucia ;-) Wtedy pomyślałem - zaraz spuchną a ja ich dojdę i przejdę
bez trudu. Ale co z tego, skoro hopki były krótkie, grupka idąca w trupa
trzymała się razem i zyskiwała przez to na wypłaszczeniach i zjazdach.
Ja musiałem ich doganiać, co udało się raz, drugi raz, ale trzeci już
nie i w końcu odeszli w siną dal zostawiając mnie ciągnącego pozostałych
delikwentów, z których nikomu ani przez moment nie przeszło przez myśl
by wyjść na zmianę ;-) Dramat.

Miałem fuksa, że wśród tych co odeszli nie było nikogo z mojej
kategorii, ale z drugiej strony było tam kilku z elity, z którymi nie
raz i nie dwa zdarzało mi się wygrywać.

Cóż, to nie był mój dzień. Dodam do tego długoterminowe przemęczenie,
CTL dochodzi mi do 137 i chyba najwyższy czas wyluzować, by nabrać
świeżości przed ważnymi imprezami w PL ;-)

Być może ktoś pomyśli, że kolesia pogięło - wygrał wyścig i jeszcze
narzeka, ale com napisał powyżej to prawda. Uważam ten wyścig za żółtą
kartkę. Zresztą, miałem conajmniej kilka inych wyścigów, gdzie nie
załapałem się na pudło, a byłem o wiele bardziej zadowolony ze swojej
dyspozycji. Ot, choćby taki Żelezny Drak, to był czad. Cóż, bywa i tak.




pianagol[LUB]

Posted: 24 Sier 2008 19:28:24



Gratulacje!
Miło się czyta te Twoje relacje.




Tomasz Jakubowski

Posted: 26 Sier 2008 08:27:11



(...)
Pierwsze co przychodzi mi do głowy to "the more you train, the more you
can train". To jedno z tych hasełek, gdzie pod prostotą kryje się
otchłań treści ;-) (...)

Niestety problem nie jest tak trywialny jak wynika z w/w przysłowia: na
specyfikę konkretnego organizmu nakładają się owoce treningów (mocno
ujemne długoterminowe TSB) które zaczynają odbijać się czkawką na np.
pracy zawodowej itp.




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Przytulne wnętrze - kody do gier - długopisy reklamowe - www.zaklady365.com - hurtownia okularów - programy do nagrywania - Aparaty Panoramiczne