| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Kolarstwo / Metronom do Tabaty |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Maciej Zabłocki
|
Posted: 21 Lis 2008 12:43:00 Vb95dGtvd25payAiTWFyZWsgVHluaWVjIiA8Im10X2pbX11yIkBiaWtld29ybGQucGw+IG5hcGlz YbMgdyB3aWFkb21vtmNpIG5ld3M6Z2c2YTJjJDVjdiQyQGluZXdzLmdhemV0YS5wbC4uLg0KPiBN YWNpZWogWmFis29ja2kgcGlzemU6DQo+PiANCj4gDQo+PiAyMiAtIDIyOjMwIGx1bHUgKyBld2Vu dHVhbG5lIHphaupjaWEgLi4uIG5vIHdpZWNpZSBqYWtpZSAtOykNCj4gDQo+IFcgc2V6b25pZT8/ Pw0KPiBEYW1pYW5vIEN1bmVnbyB6YWNob3d1amUgYWJzdHluZW5jauogbmEgMyB0eWdvZG5pZSBw cnplZCB3Yb9ueW0gc3RhcnRlbSA7UA0KDQpEbGF0ZWdvIGplc3QgYmFyZHpvIHOzYWFhYWJ5IC0g bm8gemEgd3lqsXRraWVtIExvbWJhcmRpIDtQDQoNClB6ZHI= |
| PeJot
|
Posted: 21 Lis 2008 12:53:55 albo karnet na basen.
Oranie basenu tym się różni od kieratu trenażera, że jest jeszcze nudniejsze, Etam, wystarczy na drugim torze jakaś sparing partnerka :) Mam wybierać, wolę basen. |
| PeJot
|
Posted: 21 Lis 2008 12:56:51 W najgorszym (najlepszym?) okresie gdy miałem dwójkę dzieci w wieku 0 i 1 /.../ Miało być o kolarstwie, a tu sporty ekstremalne typu wychowywanie dzieci : |
| Tomasz Jakubowski
|
Posted: 21 Lis 2008 13:41:15 Nie chcę rezygnować z rozgrzewki, bo unikanie urazów ma dla mnie priorytet jeszcze wyższy od zachowania formy. No własnie - wspomniałeś że robisz 30 min rozgrzewki - trochę dużo prawdę mówiąc - ale może tyle potrzebujesz. Ja po jakichś 10 min mogę już rozpocząć tempówkę, SST, czy na co tam mam ochotę. Mi circa-about 10 minut zajmuje dojazd do trasy treningowej, więc jazdę przez miasto traktuję jako rozgrzewkę i w zasadzie prawie wystarcza, tzn. można łoić ale dla poprawy komfortu przez kolejne kilka (5) minut zwyczajnie stopniowo rozkręcam się do obciążenia docelowego. Aha, gdy byłem w swojej najwyższej formie jeśli można to tak nazwać (daaawne czasy), rozgrzewka zajmowała mi góra 5 minut, później jadzda na czas parami, czasem we trzech, czasem w pojedynkę. I tak radykalne skrócenie rozgrzewki powodowało, że problem z ostrym startem praktycznie nie istniał. Dlatego popieram sugestię Macieja - można spokojnie skrócić rozgrzewkę do góra 10 minut lub rozkręcać się systematycznie do obciążenia docelowego. (...)W skrócie mój dzień wyglada teraz tak:
6:30 brm brm - pobudka Ubieranie dzieci, siebie (w ciuchy kolarskie). (...) Szczerze podziwiam Twoją motywację :-) |
| Marek Tyniec
|
Posted: 21 Lis 2008 20:26:17 22 - 22:30 lulu + ewentualne zajęcia ... no wiecie jakie -;) W sezonie??? Damiano Cunego zachowuje abstynencję na 3 tygodnie przed ważnym startem ;P Dlatego jest bardzo słaaaaby - no za wyjątkiem Lombardi ;P Ja nie wiem, czy jest aż _tak słaaaaaaby_ ;-). Poza tym Ty nie wygrałeś Lombardii, więc wiesz... ;) "Wyjdź, gdy poczujesz skruchę wróć i przeproś ;-P" |
| piecia aka dracorp
|
Posted: 23 Lis 2008 15:18:30 Co trenowałbyś, gdybyś dysponował czasem w kawałkach, realnie rzecz biorąc, po max. 45 minut? Kupiłbym buty do biegania ... i stracił kolana do końca :-) Nie sądzę. W każdym razie rekreacyjne bieganie nie wygląda na bardziej wyniszczające dla stawów niż zawodnicza jazda na rowerze. No nie wiem, jak już ma się dobite kolana to i nawet delikatny bieg powoduje ból kolan. Aczkolwiek ostatnio miałem kilka miesięcy przerwy od biegania i jakieś 2tygodnie temu pobiegłem, zobaczyć co i jak. Przebiegłem w terenie trasę 15km i czułem delikatny ból kolan. Pozostaje teraz sprawdzić czy ból się nasili czy to było jednorazowe. U siebie mam luzy w kolanach i normalnie bieganie powoduje ból kolan, natomiast jazda na rowerze nie, poza skrajnymi przypadkami. |
| Tomasz Tarchala
|
Posted: 25 Lis 2008 10:10:56 Co trenowałbyś, gdybyś dysponował czasem w kawałkach, realnie rzecz
biorąc, po max. 45 minut? Kupiłbym buty do biegania ... i stracił kolana do końca :-) Nie sądzę. W każdym razie rekreacyjne bieganie nie wygląda na bardziej wyniszczające dla stawów niż zawodnicza jazda na rowerze. Jak nie wygląda jak wygląda? Mam kilku biegających znajomych i prawie wszyscy się uskarżają na jakieś problemy ze stawami. Dużą część roku spędzają nie uprawiając swojego sportu, bo akurat się leczą z ostatniego przypadku. Od ITBS poprzez klasyczną chondromalację, do ścięgien Achillesa i zwyrodnień stawów biodrowych. W kolarstwie natomiast powszechną przypadłością jest chondromalacja rzepki, ale daje się z tym żyć, są metody aby ją opanować i trenować przez okrągły rok. Inne rzeczy pojawiają się rzadko, głównie w wyniku urazów, a bardzo wiele daje się skorygować na przykład dopasowaniem pozycji na rowerze, czy nawet w ekstremalnym przypadku zmianą roweru na nieco mniej "zawodniczy". Wiem, wiem, dowód wyprowadzony ze znajomych może nie jest najmocniejszy. Nie mam już niestety tyle czasu co kiedyś, żeby przefiltrowywać artykuły na PubMedzie i szukać konkretniejszych danych. Ale wystarczy spojrzeć, jaka duża "oferta medyczna" skierowana jest do biegaczy. albo karnet na basen.
Oranie basenu tym się różni od kieratu trenażera, że jest jeszcze nudniejsze, a nie da się zapuścić żadnych "Fists of Fury" albo czegoś równie nie obciążającego mózgu. Poza tym na basen jeszcze trzeba dodatkowo dojechać. Nie wiem, nie znam układu. Tak czy inaczej raczej bym odpuścił, albo utrzymywał "ogólnie pojętą sprawność fizyczną" w inny a przede wszystkim ciekawszy sposób niż jazda na rolce. Znam nudniejsze sposoby na spędzenie wieczoru niż trenażer + film. Problem natomiast z każdą skuteczną metodą utrzymywania sprawności jest taki, że wymaga czasu oraz energii, w tym psychicznej. |
| Tomasz Tarchala
|
Posted: 25 Lis 2008 10:10:56 Nie chcę rezygnować z rozgrzewki, bo unikanie urazów ma dla mnie
priorytet jeszcze wyższy od zachowania formy. No własnie - wspomniałeś że robisz 30 min rozgrzewki - trochę dużo prawdę mówiąc - ale może tyle potrzebujesz. Ja po jakichś 10 min mogę już rozpocząć tempówkę, SST, czy na co tam mam ochotę. W zasadzie też jestem po 10 minutach "rozgrzany", w popularno-wuefowym znaczeniu tego słowa, natomiast zauważyłem, że po solidnej rozgrzewce jestem jednak w stanie pojechać SST o te 10-20 watów więcej. No, ale może to istotnie nie jest warte tego dodatkowego czasu. Tak czy owak dzięki za podzielenie się doświadczeniami. Coś muszę zmienić, to jest jasne, bo inaczej nigdy nie wyjdę na prostą :-) |
| iktoorn
|
Posted: 25 Lis 2008 10:39:41 W kolarstwie natomiast powszechną przypadłością jest chondromalacja
rzepki, ale daje się z tym żyć, są metody aby ją opanować i trenować przez okrągły rok. A można prosić o jakieś rozwinięcie tematu. Ze szczególnym naciskiem na opanowanie:). PP |
| Tomasz Tarchala
|
Posted: 25 Lis 2008 11:15:16 W kolarstwie natomiast powszechną przypadłością jest chondromalacja
rzepki, ale daje się z tym żyć, są metody aby ją opanować i trenować przez okrągły rok. A można prosić o jakieś rozwinięcie tematu. Ze szczególnym naciskiem na opanowanie:). Tutaj nie jestem pewien w 100% tego, co piszę, bo z chondromalacją jest tak, że na 3 lekarzy, u których byłem, były 3 opinie, jak ją opanować. Powiem tylko, co mi pomogło, a dobrze mi w końcu poradził dr Langner, najskuteczniejszy chyba dzięki osobistym i rodzinnym tradycjom kolarskim. W skrócie: 1. Wzmacnianie mięśni czworogłowych uda poprzez izometryczne ich napinanie (co kilka dni dwie-trzy serie po 8-10 razy przy maksymalnym napięciu - jeśli to dobrze wykonasz, to powinno na drugi dzień boleć) 2. Rygorystyczne rozciąganie po każdej nietrywialnej przejażdżce na rowerze przeciwstawnych ścięgien, poprzez wykonywanie głębokiego skłonu i utrzymywanie go przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund, a następnie zgięcie kolana i przyciągnięcie stopy do pośladków i też utrzymanie przez ten czas. Jak spróbujesz, to raczej krzywdy sobie tym nie zrobisz, więc polecam - może i Tobie pomoże. Oczywiście ma zastosowanie standardowy disclaimer - nie jestem lekarzem, więc nic co powiem nie może być użyte przeciwko mnie itd. itp. Dorzuciłbym do tego jeszcze niestandardowy disclaimer, że lekarzom też nie należy bezkrytycznie wierzyć i najlepiej przejść się do kilku, i to dobrych. |
| piecia aka dracorp
|
Posted: 25 Lis 2008 11:50:12 W skrócie:
1. Wzmacnianie mięśni czworogłowych uda poprzez izometryczne ich napinanie (co kilka dni dwie-trzy serie po 8-10 razy przy maksymalnym napięciu - jeśli to dobrze wykonasz, to powinno na drugi dzień boleć) 2. Rygorystyczne rozciąganie po każdej nietrywialnej przejażdżce na rowerze przeciwstawnych ścięgien, poprzez wykonywanie głębokiego skłonu i utrzymywanie go przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund, a następnie zgięcie kolana i przyciągnięcie stopy do pośladków i też utrzymanie przez ten czas. Całkiem prawdopodobny jest brak ćwiczeń mięśni przeciwstawnych. Tak jak normalne jest występowanie różnych kontuzji u wspinaczy skałkowych w przedramieniu z powodu braku ćwiczeń prostowników palców. Sam od jakiegoś czasu staram się rozciągać, polecam zajrzeć tutaj: http://bieganie.pl/?show=1&cat=3&id=480 -teoria http://bieganie.pl/?show=1&cat=3&id=481 -praktyka Na razie nie biegam ani nie jeżdżę więc mam czas na siłownię i ćwiczę mięśnie które raczej rzadko używam podczas wspinaczki. Sam mam rozpoznaną chondromalację ale nie miałem czasu żeby się wybrać na specjalistyczną konsultację. |
| iktoorn
|
Posted: 25 Lis 2008 12:35:00 W kolarstwie natomiast powszechną przypadłością jest chondromalacja
rzepki, ale daje się z tym żyć, są metody aby ją opanować i trenować przez okrągły rok. A można prosić o jakieś rozwinięcie tematu. Ze szczególnym naciskiem na opanowanie:). Tutaj nie jestem pewien w 100% tego, co piszę, bo z chondromalacją jest tak, że na 3 lekarzy, u których byłem, były 3 opinie, jak ją opanować. Powiem tylko, co mi pomogło, a dobrze mi w końcu poradził dr Langner, najskuteczniejszy chyba dzięki osobistym i rodzinnym tradycjom kolarskim. W skrócie: 1. Wzmacnianie mięśni czworogłowych uda poprzez izometryczne ich napinanie (co kilka dni dwie-trzy serie po 8-10 razy przy maksymalnym napięciu - jeśli to dobrze wykonasz, to powinno na drugi dzień boleć) 2. Rygorystyczne rozciąganie po każdej nietrywialnej przejażdżce na rowerze przeciwstawnych ścięgien, poprzez wykonywanie głębokiego skłonu i utrzymywanie go przez kilkanaście-kilkadziesiąt sekund, a następnie zgięcie kolana i przyciągnięcie stopy do pośladków i też utrzymanie przez ten czas. Jak spróbujesz, to raczej krzywdy sobie tym nie zrobisz, więc polecam - może i Tobie pomoże. Oczywiście ma zastosowanie standardowy disclaimer - nie jestem lekarzem, więc nic co powiem nie może być użyte przeciwko mnie itd. itp. Dorzuciłbym do tego jeszcze niestandardowy disclaimer, że lekarzom też nie należy bezkrytycznie wierzyć i najlepiej przejść się do kilku, i to dobrych. To w dużej mierze pokrywa się z tym co mi zalecił jeden lekarz i jeden rehabilitant więc chyba coś w tym jest. Obecny sezon całkiem odpuściłem, więc tak na dobrą sprawę czy to na mnie zadziała (zadziałało) okaże się po zimie. PP |
| << . 1 . 2 . |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |