sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Kolarstwo / TSB,ATL,CTL
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
kolen

Posted: 9 Kwi 2010 18:08:17



Tak patrzę na mój Performance Management Chart i...29.12.2009 :

CTL: 67,2
TSB: -113
ATL: 178

Czy to było możliwe. W tamtych okresie nazwijmy świąteczno noworocznym
trenowałem ok.20 g./tyg ( L2 ok.215W ). Zmęczenie było. Pamiętam po
jednym treningu 5 godz. na rowerze ( śr.norm 215 ) wszedłem do holu i
30 min. na krzesełku siedziałem-byłem potwornie zmęczony.

Wiem, że do tego się nie zbliżę, chyba że 4 dni podrząd po 450
TSS :-), ale czy warto mulić L2 ?

Chyba lepiej L3/L4 200 TSS, oczywiście pod kątem zwiększania FTP ?

pozdrawiam





MiSzA (praca)

Posted: 9 Kwi 2010 19:13:58



Tak patrzę na mój Performance Management Chart i...29.12.2009 :

CTL: 67,2
TSB: -113
ATL: 178

Czy to było możliwe. W tamtych okresie nazwijmy świąteczno noworocznym
trenowałem ok.20 g./tyg ( L2 ok.215W ). Zmęczenie było. Pamiętam po
jednym treningu 5 godz. na rowerze ( śr.norm 215 ) wszedłem do holu i
30 min. na krzesełku siedziałem-byłem potwornie zmęczony.

Wiem, że do tego się nie zbliżę, chyba że 4 dni podrząd po 450
TSS :-), ale czy warto mulić L2 ?

Chyba lepiej L3/L4 200 TSS, oczywiście pod kątem zwiększania FTP ?

pozdrawiam

Jak już na mocy, to lepiej iść w SST (85% - 105% FTP); ale widzę że
masz dużo czasu na trening...
Też bym tak chciał :) Na razie jest dobrze - wychodzi mi średnio 8-9h
tygodniowo.




kolen

Posted: 9 Kwi 2010 19:46:34



Skończyłem dom budować :-) teraz coś dla siebie.

"sweet spot training" - intuicyjnie wcześniej bez pomiaru mocy
trenowany

Wczoraj 3 godzinki w SST śr.norm 291.

Pozdrawiam




Krzysztof Bejner

Posted: 10 Kwi 2010 09:39:01



Skończyłem dom budować :-) teraz coś dla siebie.

"sweet spot training" - intuicyjnie wcześniej bez pomiaru mocy
trenowany

Wczoraj 3 godzinki w SST śr.norm 291.

Pozdrawiam

Nie wiem ile masz lat i czy startowałeś/ścigałeś się kiedykolwiek ale
dobry jesteś o ile jesteś amatorem:-) Bo u byłego kolarza to
normalka :-)
Teraz jaką masz średnią, (nie NP) moc 5 minutową? i ile ważysz?
NP można zdaje się liczyć co najmniej od 20 minut?




kolen

Posted: 10 Kwi 2010 14:54:53



Witam.

NP liczy od 5 minut.

Tydzień temu jak jechałem pod Salmopol od Wisły 5 min. 384

Zaliczam się do amatorów, 6 lat przerwy, trenuję od 4 miesięcy ( Power
Tap zakupiłem ),

Waga ma wiele do życzenia 78 kg, ale się tym nie przejmuję, żadnych
diet sałatkowych, etc.

Wiek 33 latka.

Dzisiaj trenowałem 2 x 6-1 minutówki L6, pierwsza seria na poziomie
580, druga seria na poziomie 560.

Pozdrawiam





Krzysztof Bejner

Posted: 10 Kwi 2010 17:50:35



Witam.

NP liczy od 5 minut.

Z tego co pamietam liczenie NP poniżej 20 minut może prowadzić do
dużego błędu ale nie jestem pewien.
No to masz z czym zaczynać sezon :-)
Jak "pociagniesz" 5 minut po 450W z 6-8 razy to możesz jechać na MP
górskie mastersów do Podgórzyna w przyszłym roku bo w tym to zdaje się
są w Ustrzykach,
Mirek jak wygrał to mniej wiecej taką moc musiał generować a ważył
wtedy też coś ok 80kg.





kolen

Posted: 10 Kwi 2010 21:52:37



Dużo roboty przede mną.

W poniedziałek zacząłem się kręcić w L5 tj. 3 x 3 min na poziomie 390
W

Czwarty interwał mnie zamroczył.

Najważniejsze, że są chęci do tych treningów L4,L5,L6

Do Mirka mi hohohooooo.




Tompoz

Posted: 11 Kwi 2010 09:14:06



A tak wogle to co się Mirkiem dzieje, nie widac go nie słychadz
startuje trenuje ????

A teraz wracając do przygotowania poprzez pomiar mocy do wyścigów
kolarskich na przykładzie Mirka i jego trenowania poprzez pomair mocy.
Mirek trenujac praktycznie sam bądź z tym kolego chyba Grzeskiem z
U-23 ( ale on trenował tez jak Mirek ). Mirek był w stanie wytrenowac
się do górskich mistrzostw Polski i na czas a nie osiagnął sukcesów w
Mistrozstwach Polski na szosie ani innym chalanzowym wyścigu cyklu
Masters. Swego czasu z Mirkiem rozmawiałem o plusach i minusach jego
przygotowań do Mastersów poprzez pomiar mocy i samotne trenowanie
praktycznie a plusy i minusy metody startowej stooswanej prze zliczne
łodzkie środowisko mastersów realizowane poprzez branie udziału 2-4
razy w tygosdniu w ustaekach i zbiorowych treningach. Mirek wtedy
powiedział że praktycznie wzyciu nie był na żadnej ustawce. I jak
wiemy nie był w stanie przygootwac się do pozostałych wyścigów masters
z rantami, zrywanymi tępami finiszem wiekszej grupy itd. itd.
Moim zdaniem trzeba czerpać plusy i minusy róznych sposobów metod
przygotowania się chod znie ukrywam że na obecną chwile jeden o mały
krok od zakupienia PowerTapa. I nie ukrywam ze jestem bardzo ciekawy
jak by wyglodał wykres moc generowanych np. z jakiejśc Naszej łodzkiej
ustawki będacej w praktyce odwzorowaniej wyścigi Masters. Jestem
ciekawy jakie piki mocy w poszczególnych zakresach czasowych sa
niezbędne i jka to wygloda w praktyce.

Tompoz




kolen

Posted: 11 Kwi 2010 14:46:18



Witam.

Tak z innej beczki. Co to za "towarzystwo łódzkie" ?

Kto to pan Lucjan ?




Tompoz

Posted: 11 Kwi 2010 19:17:19



Rozumiem że Pytasz o Pana Lucjana z forumszosowego oraz z forum na
www.szosa.rowery.org
gosciu ten twierdzi ze jest trenerem młodych kolarzy gdzies z Sieradza
czy Zduńskiej Woli. W łódzkim środowsku jest wogle nie znamy.

A łódzkie towarzystwo opisze jednym wypowiedzianym prze zmnie zdaniem

w Łodzi jest więcej ustawek kolarskich niż dobrych serwisów
rowerowych.
A jak chcesz pogadac z Łódzkimi Mastersami to mają taką stronę

www.toskania2008.tiddlyspot.com

Tompoz




Krzysztof Bejner

Posted: 12 Kwi 2010 05:52:04



Zrobiłem tabatę w sobotę :-) na mocy powyżej 600 watów każdy interwał.
Ostatniego nie dałem rady bałem się, że "zejdę" z tego świata ;-) ...
więc tabata wykonana prawidłowo :-)
Cały wieczór chrząkałem jak po zapaleniu płuc. Głębszego oddechu
zrobić nie mogłem bo kaszeł mnie zaraz dusił.
Niedziela odpoczynek. Dziś następujący efekt. 6:00 45 minut z NP
270watów i średnim tętnie 130. Zupełny luzik :-)
Potem 1 minuta w trupa i średnia moc ( nie NP) z tej minuty 620 watów
a tętno max 169.
Tego się spodziewałem :-) Wyjaśnię dlaczego.
Kiedy Mirek napisał pierwszy raz o tabacie to czytalem z
otwartą ..... :-) bo już wiedziałem o co chodzi i czego mi w
treningach brakowało. Kiedyś zauważyłem, że po każdym wyścigu
mastersów po 1-2 dniach czułem niesamowity napływ mocy. Jeździło mi
się tak swobodnie i lekko myśląc że to pogoda i jazda z wiatrem.
Powtarzało się to zawsze. Później skojarzyłem że to efekt wyścigu i
duże obciążenie z nim związane. Próby zasymulowania podobnego
obciażenia, dziś napiszę już stresu, na treningach nawet z partnerem
nie dawały takiego efektu. Wyścigowego zastrzyku adrenaliny nie udało
się wywołać na trenignu. Tabata jest tym czego brakuje amatorom
trenującym samemu i nie ścigajacych się w wyścigach. Z tym, że jeśli
nie masz odpowiedniej bazy to tabata nic nie da gdyż regeneracja
organizmu może potrwać kilka dni i wracasz do punktu wyjścia.





Zbigniew A.

Posted: 12 Kwi 2010 06:45:07



Cały wieczór chrząkałem jak po zapaleniu płuc. Głębszego oddechu
zrobić nie mogłem bo kaszeł mnie zaraz dusił.
Niedziela odpoczynek. Dziś następujący efekt. 6:00 45 minut z NP
270watów i średnim tętnie 130. Zupełny luzik :-)
Potem 1 minuta w trupa i średnia moc ( nie NP) z tej minuty 620 watów
a tętno max 169.
Tego się spodziewałem :-) Wyjaśnię dlaczego.
Kiedy Mirek napisał pierwszy raz o tabacie to czytalem z
otwartą ..... :-) bo już wiedziałem o co chodzi i czego mi w
treningach brakowało. [...]

Z tym że nie demonizowałbym słowa "tabata". Każdy trening interwałowy,
mądrze ułożony, może dać podobny efekt. Niekoniecznie według protokołu
Tabaty. Dodam też, że do pełnego rozwoju potrzeba interwałów zróżnicowanej
długości i tak ułożonych, żeby pracować we wszystkich "zonach" tętna. (Jak
są "zony" po polsku?)
Do pełnego rozwoju potrzeba różnych treningów, mocnych przeplatanych
lżejszymi. Nie można wyłącznie "katować się" cały czas.

A kłopotom z płucami można zapobiec trenując je przyżądem takim jak Power
Breathe (tm) na ten przykład. Jeszcze raz gorąco polecam -- i to nie jest
SPAM! :-))




Tompoz

Posted: 12 Kwi 2010 17:48:36



Najważniejsze Krzysztof że słuchasz swiadomie sygnałów co ci daje twój
organizm. A nie kazdy to potrafi. U mnie np. przyjście formy
poprzedzają mieśniobóle mam problemy z wielkiej w wysokie tętna,
miesniobóle i tak trwa 1-2 tygodnie aż ktoregoś dnia przychodzi moc
wnogach.

Tompoz




<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Pozycjonowanie - domy projekty - objawy ciąży - Wiatrówki - Rzadkie kwiaty egzotyczne - Pozycjonowanie w google - Pozycjonowanie