sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Kolarstwo / kolejny "cud" chyba wyjaśniony
Autor Wiadomość
Asedio

Posted: 1 Cze 2010 20:08:34



http://www.naszosie.pl/2010/06/cancellara-moje-sukcesy-to-wynik-ciezkiej-pracy/
Pamiętam wiele lat temu na grupie dyskutowaliśmy o takiej opcji.
Przeliczałem wtedy jaką moc można uzyskać z akumulatorów litowo-
jonowych umieszcznych w rurze podsiodłowej.
Zmieściłby się wtedy aku z laptopa rozłożony na ogniwa 4,4Ah przy
14,4V. Co daje ponad 60watów przez godzinę "wsparcia".
Teraz już są lepsze aku.





Asedio

Posted: 1 Cze 2010 20:10:45



http://www.naszosie.pl/2010/06/cancellara-moje-sukcesy-to-wynik-ciezk...
Pamiętam wiele lat temu na grupie dyskutowaliśmy o takiej opcji.
Przeliczałem wtedy jaką moc można uzyskać z akumulatorów litowo-
jonowych umieszcznych w rurze podsiodłowej.
Zmieściłby się wtedy aku z laptopa rozłożony na ogniwa 4,4Ah przy
14,4V. Co daje ponad 60watów przez godzinę "wsparcia".
Teraz już są lepsze aku.

..i proporcjonalnie 120 watów w pół godziny.




Remi

Posted: 1 Cze 2010 21:19:21



http://www.naszosie.pl/2010/06/cancellara-moje-sukcesy-to-wynik-ciezkiej-pracy/
Pamiętam wiele lat temu na grupie dyskutowaliśmy o takiej opcji.
Przeliczałem wtedy jaką moc można uzyskać z akumulatorów litowo-
jonowych umieszcznych w rurze podsiodłowej.
Zmieściłby się wtedy aku z laptopa rozłożony na ogniwa 4,4Ah przy
14,4V. Co daje ponad 60watów przez godzinę "wsparcia".
Teraz już są lepsze aku.



Najciekawsze jest to, że film w pewien sposób sam sobie zaprzecza.
Około 2:50 podana jest informacja o zakresie pracy 30-90rpm.
Cancelara np w PR kręcił ponad 100rpm jak odjeżdżał.

Remi




Tomasz Jakubowski

Posted: 1 Cze 2010 21:29:34



http://www.naszosie.pl/2010/06/cancellara-moje-sukcesy-to-wynik-ciezkiej-pracy/
Pamiętam wiele lat temu na grupie dyskutowaliśmy o takiej opcji.
Przeliczałem wtedy jaką moc można uzyskać z akumulatorów litowo-
jonowych umieszcznych w rurze podsiodłowej.
Zmieściłby się wtedy aku z laptopa rozłożony na ogniwa 4,4Ah przy
14,4V. Co daje ponad 60watów przez godzinę "wsparcia".
Teraz już są lepsze aku.

Tak, oglądałem te filmiki z Cancellarą, raczej dla zabawy niż na poważnie i chyba w takim celu
zostały zmontowane ;-)
Musieliby popracować nad wyciszeniem takiej wiertarki ;-)




Asedio

Posted: 2 Cze 2010 06:10:26




http://www.naszosie.pl/2010/06/cancellara-moje-sukcesy-to-wynik-ciezk...
Pamiętam wiele lat temu na grupie dyskutowaliśmy o takiej opcji.
Przeliczałem wtedy jaką moc można uzyskać z akumulatorów litowo-
jonowych umieszcznych w rurze podsiodłowej.
Zmieściłby się wtedy aku z laptopa rozłożony na ogniwa 4,4Ah przy
14,4V. Co daje ponad 60watów przez godzinę "wsparcia".
Teraz już są lepsze aku.

Tak, oglądałem te filmiki z Cancellarą, raczej dla zabawy niż na poważnie i chyba w takim celu
zostały zmontowane ;-)
Musieliby popracować nad wyciszeniem takiej wiertarki ;-)

--
pozdrawiam
Tomasz Jakubowski

To co pokazali to sprzęt dla mas. Dla profi to zmontowano by lepszy
zestaw.
Silnik wolnoobrotowy prądu stałęgo byłby suportem. Moment roruchowy
mógłby być bardzo niewielki a nawet zerowy bo to ma wspomagać. Zaś
maksymalny przy 80-100rpm. Żadnego hałasu. Magnesy neodymowe. Można by
zbudować tak to urządzenie, że wspomagałoby powiedzmy 30-50 wat.
Wówczas niewiedzący o takim wspomaganiu zawodnik nawet by się nie
zorientował. Czułby tylko jakiergo ma powera na nowym rowerku :-)

Co do Cancelary. Mimo wszystko dla mnie jest to bardzo podejrzane.
Klika manetką i nie widać, żeby zmieniło się przełożenie. Nie widać
zwiększonego napięcia mieśni ani ciała. Po prostu włączył dopalacz i
odjeżdza. Boonen spina się jak może. Widać ile energii wkłada, żeby
przyśpieszyć...i nic.




KK

Posted: 2 Cze 2010 07:47:42



http://www.naszosie.pl/2010/06/cancellara-moje-sukcesy-to-wynik-ciezkiej-pracy/
Pamiętam wiele lat temu na grupie dyskutowaliśmy o takiej opcji.
Przeliczałem wtedy jaką moc można uzyskać z akumulatorów litowo-
jonowych umieszcznych w rurze podsiodłowej.
Zmieściłby się wtedy aku z laptopa rozłożony na ogniwa 4,4Ah przy
14,4V. Co daje ponad 60watów przez godzinę "wsparcia".
Teraz już są lepsze aku.

W przypadku profi to nie jest duzy problem, bo mozna dosc latwo

stwierdzic czy rower jest zdoperowany. Gorzej z amatorami. Jesli ceny
tego sprzetu spadna, motorki zagoszczą na zawodach gdzie nikt tego nie
sprawdza.
A moze bedzie obowiazywac zasada, ze mozna uzywac motoru o jakiejś
maksymalniej mocy np. 500W/h.




Tomasz Jakubowski

Posted: 2 Cze 2010 08:46:07



(...)

Co do Cancelary. Mimo wszystko dla mnie jest to bardzo podejrzane.
Klika manetką i nie widać, żeby zmieniło się przełożenie. Nie widać
zwiększonego napięcia mieśni ani ciała. Po prostu włączył dopalacz i
odjeżdza. Boonen spina się jak może. Widać ile energii wkłada, żeby
przyśpieszyć...i nic.

Różnica 1 zęba nie zmienia kadencji aż tak drastycznie, filmiki są tragicznej jakości i niewiele tam
widać. ;-)
Naturalnie, reki obciąć sobie nie dam, tak spektakularne odjazdy zawsze budzą kontrowersje różnej
natury ;-)

Równie dobrze może być to viral marketing produktu, którego przydatność troszkę mnie zastanawia - bo
wykluczając ewentualne w/w zastosowania, to nie bardzo widzę pozycjonowanie tego ustrojstwa: dla
spasionych cieniasów moc i wydajność jest stanowczo za mała, dla nas - ludzi którzy wsiadają na
rower po to by się zmęczyć - zupełnie bez sensu ;-)

Kiedyś mój znajomy (niekolarz i nawet nierowerzysta) pojechał w polskie górki z rowerem o napędzie
akumulatorowym (jakieś chińskie badziewie) - tak sobie wykombinował, że będzie łoił dziennie po
kilkadziesiąt km bez kręcenia ciesząc się szumem wiatru w uszach. No niestety - sprzęt ważący
kilkadziesiąt kilogramów powiedział DZIĘKUJĘ na drugim stromym podjeździe i w efekcie gościu
bardziej się zmęczył tachając ten rower na podjazdach niż gdyby zabrał zwykły rower i nim sobie
zwyczajnie jeździł ;-)




Asedio

Posted: 2 Cze 2010 09:40:19




(...)

Co do Cancelary. Mimo wszystko dla mnie jest to bardzo podejrzane.
Klika manetką i nie widać, żeby zmieniło się przełożenie. Nie widać
zwiększonego napięcia mieśni ani ciała. Po prostu włączył dopalacz i
odjeżdza. Boonen  spina się jak może. Widać ile energii wkłada, żeby
przyśpieszyć...i nic.

Różnica 1 zęba nie zmienia kadencji aż tak drastycznie, filmiki są tragicznej jakości i niewiele tam
widać. ;-)
ale jest "strzał" przeskoku. Może Contador w zeszłym roku na czasówce
w której wygrał z Cancealrą miał już taki motorek?

Naturalnie, reki obciąć sobie nie dam, tak spektakularne odjazdy zawsze budzą kontrowersje różnej
natury ;-)

Widz chce coś takiego oglądać. Ja też lubię ale ostatnie lata nauczyły
mnie, że aż takich cudów nie ma :-(


Już widzę mastersów z motorkami :-) Większość nie ma żadnej etyki.
Wyścigi o pietruchę a tu taki zabój.
Co z tego, że jeden z drugim zostanie mistrzem Polski jak za rok na
pytanie kto nim był wszyscy będą się drapać po głowie i zgadywać.
Jak zwrócłem uwagę mastesowi który wiózł się na moim kole na MP ITT,
że to nieładnie, tak się nie robi i oszukiwał kolegów to odpowiedział,
że "wiem, nie dałem ci żadnej zmiany." Moje pretensje zinterpretował
na opak. Myślał, że mam pretensje że nie dał zmiany.
..co do motorków... niejednemu rama się zapali z wysiłku na
Podgórzynie ;-)

Jeśli sprawa zrobi się głośna to ryzyko wpadki jest duże. Rowerek mogą
obejrzeć specjaliści po etapie.




Asedio

Posted: 2 Cze 2010 09:42:16



Trzeba będzie robić przeźroczyste rowery :-)




MiSzA (praca)

Posted: 2 Cze 2010 10:09:54



Trzeba będzie robić przeźroczyste rowery :-)

Bez dwóch zdań jest to genialna akcja promocyjna firmy robiącej
elektryczne motory do rowerów; smutne jest tylko to, że atmosfera
wokół kolarstwa jest taka, że pierwsze komentarze były pisane "na
poważnie" - a przecież wypuścili pierwszy rower z tym silniczkiem
chyba ze dwa lata temu... Nikt nie mówi że się nie da - z technicznego
punktu widzenia to pestka - teoretycznie oczywiście - bo jeszcze
trzeba to upakować w ramie, wyciszyć i pamiętać, że musi to wytrzymać
czas jazdy "na czysto" - bez silnika - więc nie może dawać dużych
oporów mechanicznych.

Dziwi mnie jedno - rozumiem że można mieć wątpliwości gdyby ktoś
relatywnie nieznany nagle coś dużego z dużą przewagą wygrał - ale
tutaj mówimy o człowieku który na ostatnich MŚ złapał 3 - a prawie 4 -
zawodników na trasie...

Brak wiary w wyniki to jedno - ale brak wyważonego spojrzenia na
fakty? Czyżbyśmy przejmowali zachowania Niemców, którzy się obrazili
na Ulricha i kasują wszystko co związane z kolarstwem? (podczas
relacji z wyścigów, obowiązkowo pierwsze x minut mówią o dopingu -
wyścig jest na drugim planie)




Asedio

Posted: 2 Cze 2010 10:44:01




Trzeba będzie robić przeźroczyste rowery :-)

Bez dwóch zdań jest to genialna akcja promocyjna firmy robiącej
elektryczne motory do rowerów; smutne jest tylko to, że atmosfera
wokół kolarstwa jest taka, że pierwsze komentarze były pisane "na
poważnie" - a przecież wypuścili pierwszy rower z tym silniczkiem
chyba ze dwa lata temu... Nikt nie mówi że się nie da - z technicznego
punktu widzenia to pestka - teoretycznie oczywiście - bo jeszcze
trzeba to upakować w ramie, wyciszyć i pamiętać, że musi to wytrzymać
czas jazdy "na czysto" - bez silnika - więc nie może dawać dużych
oporów mechanicznych.

Dziwi mnie jedno - rozumiem że można mieć wątpliwości gdyby ktoś
relatywnie nieznany nagle coś dużego z dużą przewagą wygrał - ale
tutaj mówimy o człowieku który na ostatnich MŚ złapał 3 - a prawie 4 -
zawodników na trasie...

Brak wiary w wyniki to jedno - ale brak wyważonego spojrzenia na
fakty? Czyżbyśmy przejmowali zachowania Niemców, którzy się obrazili
na Ulricha i kasują wszystko co związane z kolarstwem? (podczas
relacji z wyścigów, obowiązkowo pierwsze x minut mówią o dopingu -
wyścig jest na drugim planie)

Tak ale tłem dla tego zawodnika był drugi bardzo mocny, utytułowany
zawodnik jakim jest Tom Boonen.
Boonen takie hopki jakie był na tych wyścigach wjeżdzał bez problemu i
to bardzo szybko.
Sam Boonen wypowiadając się po wyścigach stwierdził, że był
przygotowany bardzo dobrze.
Kontrast był ... delikatnie mówiąc zbyt duży. Widać potworne zmęczenie
pierwszej dziesiatki zawodników a Cancelara bawi się aniołkami.
Dobrze, że nie miał telefonu bo pewnie jak Cipolinii zacząłby
dzwonić ;-) ...żartuję... Cancelarę podziwiam i w głębi liczę, że
wszystko gra. Po tych wszystkich "akcjach" w kolarstwie wszystko co
"wystaje" za bardzo jest dla mnie co najmniej dziwne i nie wynika to z
jakiejś mojej sztucznie podgrzewanej podejrzliwości tylko z
doświadczenia. Doperzy nie raz już tak zagrali na moich emocjach, że
teraz już mi je ciężko wywołać.




Tomasz Jakubowski

Posted: 2 Cze 2010 10:44:28



Trzeba będzie robić przeźroczyste rowery :-)

Nie jestem pewien, czy one już nie są przeźroczyste (karbon) dla promieniowania rentgenowskiego ;-)




PeJot

Posted: 2 Cze 2010 11:10:24



Magnesy neodymowe.

Za blisko podłoża - już widzę jak "zawodnicy" zbierają dekle od
kanalizacji :)




MiSzA (praca)

Posted: 2 Cze 2010 12:45:38







Trzeba będzie robić przeźroczyste rowery :-)

Bez dwóch zdań jest to genialna akcja promocyjna firmy robiącej
elektryczne motory do rowerów; smutne jest tylko to, że atmosfera
wokół kolarstwa jest taka, że pierwsze komentarze były pisane "na
poważnie" - a przecież wypuścili pierwszy rower z tym silniczkiem
chyba ze dwa lata temu... Nikt nie mówi że się nie da - z technicznego
punktu widzenia to pestka - teoretycznie oczywiście - bo jeszcze
trzeba to upakować w ramie, wyciszyć i pamiętać, że musi to wytrzymać
czas jazdy "na czysto" - bez silnika - więc nie może dawać dużych
oporów mechanicznych.

Dziwi mnie jedno - rozumiem że można mieć wątpliwości gdyby ktoś
relatywnie nieznany nagle coś dużego z dużą przewagą wygrał - ale
tutaj mówimy o człowieku który na ostatnich MŚ złapał 3 - a prawie 4 -
zawodników na trasie...

Brak wiary w wyniki to jedno - ale brak wyważonego spojrzenia na
fakty? Czyżbyśmy przejmowali zachowania Niemców, którzy się obrazili
na Ulricha i kasują wszystko co związane z kolarstwem? (podczas
relacji z wyścigów, obowiązkowo pierwsze x minut mówią o dopingu -
wyścig jest na drugim planie)

Tak ale tłem dla tego zawodnika był drugi bardzo mocny, utytułowany
zawodnik jakim jest Tom Boonen.
Boonen takie hopki jakie był na tych wyścigach wjeżdzał bez problemu i
to bardzo szybko.
Sam Boonen wypowiadając się po wyścigach stwierdził, że był
przygotowany bardzo dobrze.
Kontrast był ... delikatnie mówiąc zbyt duży. Widać potworne zmęczenie
pierwszej dziesiatki zawodników a Cancelara bawi się aniołkami.
Dobrze, że nie miał telefonu bo pewnie jak Cipolinii zacząłby
dzwonić ;-) ...żartuję... Cancelarę podziwiam i w głębi liczę, że
wszystko gra. Po tych wszystkich "akcjach" w kolarstwie wszystko co
"wystaje" za bardzo jest dla mnie co najmniej dziwne i nie wynika to z
jakiejś mojej sztucznie podgrzewanej podejrzliwości tylko z
doświadczenia. Doperzy nie raz już tak zagrali na moich emocjach, że
teraz już mi je ciężko wywołać.

Co racja to racja - niestety; z drugiej strony - w aferze Fuentesa
zostało zidentyfikowanych 200 sportowców. DWUSTU. Z tego 70 to mieli
być kolarze. Skazano parę osób - w procesach poszlakowych przed
trybunałem sportowym; gdyby rozprawa toczyła się w sądzie cywilnym /
karnym - nie skazano by nikogo (rozmowa na inny temat - nie ma co tego
ciągnąć tutaj) - ostatnie rozstrzygnięcie w sprawie Valverde -
żenujące (od strony prawnej - znowu - nie to forum, nie ten wątek :))
- ale jakoś nie słyszałem by skazano - ba, wskazano z imienia czy
nazwiska przedstawicieli innych sportów - a mieli tam być znani
piłkarze, koszykarze czy siatkarze... Może to dlatego że takie
wiadomości nie przebijają się mediów - aczkolwiek wątpię - bo każda
dysproporcję;

Doping zrobił wiele szkody i krzywdy w sporcie - niestety - mimo tylu
światłych komentarzy i opinii "środowisk" nie udało się nic w tej
sprawie zrobić; najgorsze zaś jest to, że sama idea przepisów
antydopingowych jest chora; pamiętajmy, że odium dopera nakładane jest
przez media od razu - a nikt nie zastanawia się nad tym co jest istotą
tego zagadnienia - że jest płynna, zmienna lista środków - i ktoś kto
w 2009 brał odżywkę i był OK, w 2010 będzie już doperem... wystarczy
dopisać substancję, środek czy składnik o podobnym działaniu do listy
- i już. Czy w takim razie ktoś kto wygrał w tym 2009 roku używając
odżywek z późniejszym dopingiem też powinien być pozbawiony tytułu? Bo
czemu nie? W końcu stan wiedzy nieustannie się zmienia...

Już Grecy przed zapasami stosowali różne oliwki do ciała... i jakoś
nikt nie krzyczy że to nie było w duchu sportu ;)

Niestety - nie ma prostego rozwiązania; myślę, że ślepym zaułkiem jest
to co się dzieje teraz - zaraz będziemy na etapie Wielkiego Brata i
zaczniemy kolarzom wszczepiać nadajniki GPS i stosować skanery ciała
przed startem (ba - w końcu bramki na starcie i mecie nadają się
idealnie...) i na mecie; chyba nie tędy droga - zwłaszcza, że tam
gdzie są pieniądze (piłka nożna) nie dzieje się w tej sprawie NIC.
Jeżeli zawodnik Legii Warszawa (nie piszę tego dlatego żem urodzony w
Poznaniu :)) na antenie radia mówi (TOK FM, 2010) że szatnia to jedna
wielka apteka i szprycują się wszyscy (a co gorsza nie wiedzą nawet
czym) to o czym my w ogóle mówimy. Podano jakiś czas temu, że FIFA
zrobiła około 2.500 testów podczas 2008 roku! Toż to absurd - ta
liczba obejmuje przecież cały rok + wszystkie imprezy + zgrupowania +
turnieje - a w każdej drużynie jest 11 + 6 zawodników...

Tak więc z jednej strony mamy kolarza który dostał ostrzeżenie bo żona
śmiała rodzić dłużej niż zaplanowano i był w szpitalu a nie w domu; a
z drugiej totalną samowolkę w innych dyscyplinach sportu...

Na koniec (ba się strasznie rozpisałem - nie ma to jak urlop) -
śmieszy mnie tekst o wyrównywaniu szans - ostatnio UCI się strasznie
burzyło i przegłosowało, że podczas IO 2012 w Londynie na torze nie
będzie można stosować rowerów robionych na zamówienie dla
poszczególnych federacji... argumentując, że wyrówna się dostęp do
technologii dla uboższych federacji... wiecie ile kosztuje komplet kół
które są standardem na torze? Mavic IO + Mavic Comette - 4.250
funtów... i jeżdżą na nich wszyscy... Cudowny argument.

Ech - UCI goni w piętkę, nikt nie ma pomysłu jak uregulować kwestie
dopingu - a po dupie dostają najsłabsi jeżeli chodzi o silę przebicia
(ale też najgłupsi w "prostocie" stosowania - kolarstwo, ciężary)




Asedio

Posted: 2 Cze 2010 15:14:19










Trzeba będzie robić przeźroczyste rowery :-)

Bez dwóch zdań jest to genialna akcja promocyjna firmy robiącej
elektryczne motory do rowerów; smutne jest tylko to, że atmosfera
wokół kolarstwa jest taka, że pierwsze komentarze były pisane "na
poważnie" - a przecież wypuścili pierwszy rower z tym silniczkiem
chyba ze dwa lata temu... Nikt nie mówi że się nie da - z technicznego
punktu widzenia to pestka - teoretycznie oczywiście - bo jeszcze
trzeba to upakować w ramie, wyciszyć i pamiętać, że musi to wytrzymać
czas jazdy "na czysto" - bez silnika - więc nie może dawać dużych
oporów mechanicznych.

Dziwi mnie jedno - rozumiem że można mieć wątpliwości gdyby ktoś
relatywnie nieznany nagle coś dużego z dużą przewagą wygrał - ale
tutaj mówimy o człowieku który na ostatnich MŚ złapał 3 - a prawie 4 -
zawodników na trasie...

Brak wiary w wyniki to jedno - ale brak wyważonego spojrzenia na
fakty? Czyżbyśmy przejmowali zachowania Niemców, którzy się obrazili
na Ulricha i kasują wszystko co związane z kolarstwem? (podczas
relacji z wyścigów, obowiązkowo pierwsze x minut mówią o dopingu -
wyścig jest na drugim planie)

Tak ale tłem dla tego zawodnika był drugi bardzo mocny, utytułowany
zawodnik jakim jest Tom Boonen.
Boonen takie hopki jakie był na tych wyścigach wjeżdzał bez problemu i
to bardzo szybko.
Sam Boonen wypowiadając się po wyścigach stwierdził, że był
przygotowany bardzo dobrze.
Kontrast był ... delikatnie mówiąc zbyt duży. Widać potworne zmęczenie
pierwszej dziesiatki zawodników a Cancelara bawi się aniołkami.
Dobrze, że nie miał telefonu bo pewnie jak Cipolinii zacząłby
dzwonić ;-) ...żartuję... Cancelarę podziwiam i w głębi liczę, że
wszystko gra. Po tych wszystkich "akcjach" w kolarstwie wszystko co
"wystaje" za bardzo jest dla mnie co najmniej dziwne i nie wynika to z
jakiejś mojej sztucznie podgrzewanej podejrzliwości tylko z
doświadczenia. Doperzy nie raz już tak zagrali na moich emocjach, że
teraz już mi je ciężko wywołać.

Co racja to racja - niestety; z drugiej strony - w aferze Fuentesa
zostało zidentyfikowanych 200 sportowców. DWUSTU. Z tego 70 to mieli
być kolarze. Skazano parę osób - w procesach poszlakowych przed
trybunałem sportowym; gdyby rozprawa toczyła się w sądzie cywilnym /
karnym - nie skazano by nikogo (rozmowa na inny temat - nie ma co tego
ciągnąć tutaj) - ostatnie rozstrzygnięcie w sprawie Valverde -
żenujące (od strony prawnej - znowu - nie to forum, nie ten wątek :))
- ale jakoś nie słyszałem by skazano - ba, wskazano z imienia czy
nazwiska przedstawicieli innych sportów - a mieli tam być znani
piłkarze, koszykarze czy siatkarze... Może to dlatego że takie
wiadomości nie przebijają się mediów - aczkolwiek wątpię - bo każda
dysproporcję;

Doping zrobił wiele szkody i krzywdy w sporcie - niestety - mimo tylu
światłych komentarzy i opinii "środowisk" nie udało się nic w tej
sprawie zrobić; najgorsze zaś jest to, że sama idea przepisów
antydopingowych jest chora; pamiętajmy, że odium dopera nakładane jest
przez media od razu - a nikt nie zastanawia się nad tym co jest istotą
tego zagadnienia - że jest płynna, zmienna lista środków - i ktoś kto
w 2009 brał odżywkę i był OK, w 2010 będzie już doperem... wystarczy
dopisać substancję, środek czy składnik o podobnym działaniu do listy
- i już. Czy w takim razie ktoś kto wygrał w tym 2009 roku używając
odżywek z późniejszym dopingiem też powinien być pozbawiony tytułu? Bo
czemu nie? W końcu stan wiedzy nieustannie się zmienia...

Już Grecy przed zapasami stosowali różne oliwki do ciała... i jakoś
nikt nie krzyczy że to nie było w duchu sportu ;)

Niestety - nie ma prostego rozwiązania; myślę, że ślepym zaułkiem jest
to co się dzieje teraz - zaraz będziemy na etapie Wielkiego Brata i
zaczniemy kolarzom wszczepiać nadajniki GPS i stosować skanery ciała
przed startem (ba - w końcu bramki na starcie i mecie nadają się
idealnie...) i na mecie; chyba nie tędy droga - zwłaszcza, że tam
gdzie są pieniądze (piłka nożna) nie dzieje się w tej sprawie NIC.
Jeżeli zawodnik Legii Warszawa (nie piszę tego dlatego żem urodzony w
Poznaniu :)) na antenie radia mówi (TOK FM, 2010) że szatnia to jedna
wielka apteka i szprycują się wszyscy (a co gorsza nie wiedzą nawet
czym) to o czym my w ogóle mówimy. Podano jakiś czas temu, że FIFA
zrobiła około 2.500 testów podczas 2008 roku! Toż to absurd - ta
liczba obejmuje przecież cały rok + wszystkie imprezy + zgrupowania +
turnieje - a w każdej drużynie jest 11 + 6 zawodników...

Tak więc z jednej strony mamy kolarza który dostał ostrzeżenie bo żona
śmiała rodzić dłużej niż zaplanowano i był w szpitalu a nie w domu; a
z drugiej totalną samowolkę w innych dyscyplinach sportu...

Na koniec (ba się strasznie rozpisałem - nie ma to jak urlop) -
śmieszy mnie tekst o wyrównywaniu szans - ostatnio UCI się strasznie
burzyło i przegłosowało, że podczas IO 2012 w Londynie na torze nie
będzie można stosować rowerów robionych na zamówienie dla
poszczególnych federacji... argumentując, że wyrówna się dostęp do
technologii dla uboższych federacji... wiecie ile kosztuje komplet kół
które są standardem na torze? Mavic IO + Mavic Comette - 4.250
funtów... i jeżdżą na nich wszyscy... Cudowny argument.

Ech - UCI goni w piętkę, nikt nie ma pomysłu jak uregulować kwestie
dopingu - a po dupie dostają najsłabsi jeżeli chodzi o silę przebicia
(ale też najgłupsi w "prostocie" stosowania - kolarstwo, ciężary)

Podpisuję się :-)
Dlatego od wielu, wielu lat nie oglądałem żadnego meczu i co już jest
fajne nie interesują mnie wyniki.
Wolę już oglądać marnotrawnych kolarzy :-)





Tomasz Jakubowski

Posted: 3 Cze 2010 13:52:40





To co pokazali to sprzęt dla mas. Dla profi to zmontowano by lepszy
zestaw.

Ten sprzęt dla mas i tak daje niezłego kopa:

http://www.gruberassist.com/english/product/product-description/

Cholera, to się może na rynku przyjąć...




Tomasz Jakubowski

Posted: 4 Cze 2010 22:24:08



http://www.naszosie.pl/2010/06/cancellara-moje-sukcesy-to-wynik-ciezkiej-pracy/
Pamiętam wiele lat temu na grupie dyskutowaliśmy o takiej opcji.
Przeliczałem wtedy jaką moc można uzyskać z akumulatorów litowo-
jonowych umieszcznych w rurze podsiodłowej.
Zmieściłby się wtedy aku z laptopa rozłożony na ogniwa 4,4Ah przy
14,4V. Co daje ponad 60watów przez godzinę "wsparcia".
Teraz już są lepsze aku.


Lepsze są, ale... Boardman cośtam ściemnia o wyciąganiu 1 kW z 1 AAA:


to oznacza wyciągnięcie w jakimś krótkim impulsie prądu o natężeniu ok. 800 A !
Jeśli mamy szanować prawa fizyki. Możliwe to? Czy może kolejna firma (Boardmana w tym wypadku) chce
Zaraz ktoś wystrzeli z nowością, że na 1 AAA da się przejechać TdF... i wygrać.




Asedio

Posted: 5 Cze 2010 15:48:46




http://www.naszosie.pl/2010/06/cancellara-moje-sukcesy-to-wynik-ciezk...
Pami tam wiele lat temu na grupie dyskutowali my o takiej opcji.
Przelicza em wtedy jak moc mo na uzyska z akumulator w litowo-
jonowych umieszcznych w rurze podsiod owej.
Zmie ci by si wtedy aku z laptopa roz o ony na ogniwa 4,4Ah przy
14,4V. Co daje ponad 60wat w przez godzin "wsparcia".
Teraz ju s lepsze aku.

Lepsze s , ale... Boardman co tam ciemnia o wyci ganiu 1 kW z 1 AAA:


to oznacza wyci gni cie w jakim kr tkim impulsie pr du o nat eniu ok. 800 A !
Je li mamy szanowa prawa fizyki. Mo liwe to? Czy mo e kolejna firma (Boardmana w tym wypadku) chce
Zaraz kto wystrzeli z nowo ci , e na 1 AAA da si przejecha TdF... i wygra .

--
pozdrawiam
Tomasz Jakubowski

No właśnie.... ściemnia albo się nie zna i ktoś go w maliny w
prawadza.
Standardowe aku litowo-jonwe to 2200mAh jedna sztuka 3,7V min napięcie
rozładowania i 4,2V naksymalne napięcie nałądowania. Są wielkości
palca wskazującego.
JAk je przełądujesz to mogą wybuchnąć, jak zrobisz zwarcie również.
Umieszczone w rurze podsiodłowej, wybuchając mogą narobić niezłego
biogosu kolarzowi który akurat siedzi na siodełku ;-) To jak strzelba
nałądowana ;-)
JAk się palą można zobaczyć na youtube. Hasło "li-ion explosion".
Ale mimo wszystko są najlepsze. Duży prąd pracy, brak efektu
samorozładowania.
Zwykłe aku to już mniejsze pojemności, niższe prądy pracy, efekt
samorozładowania.
Zwykłę paluszki/akumulatorki AA (duże) to góra 2500mAh przy 1,2V co
daje 3waty. Mniejsze AAA góra 1000mAh i też 1,2V co daje 1,2wata.
Oczywiście nie przy maksymalnym prądzie. Proporcjonalnie 10 sztuk
takich da 10 razy więcej.




PeJot

Posted: 7 Cze 2010 05:06:45





Lepsze są, ale... Boardman cośtam ściemnia o wyciąganiu 1 kW z 1 AAA:



to oznacza wyciągnięcie w jakimś krótkim impulsie prądu o natężeniu ok.
800 A !
Jeśli mamy szanować prawa fizyki. Możliwe to?

MSZ nie bardzo, ale faktem jest że modelarze wyciągają i 50 A ze
specjalnych ogniw AAA.





geos

Posted: 15 Cze 2010 19:55:45



kolejny artykuł w tej sprawie, prokurator wkracza do akcji :)

"Turyński prokurator wszczął oficjalne dochodzenie w sprawie
"podejrzenia o oszustwo w sporcie". Raffaele Guariniello bada zarzuty,
że rower Fabiana Cancellary z teamu Cofidis ma ukryty silnik, który daje
kolarzowi przewagę w wyścigu."

http://www.sport.pl/kolarstwo/1,64993,8018094,Kolarstwo__Dochodzenie_w_sprawie_silnika_w_rowerze.html

pozdrawiam,
geos




MiSzA (praca)

Posted: 15 Cze 2010 21:52:03



A "autor" sprawy - włoski dziennikarz wydał oświadczenie, że nigdy nie
sugerował że Cancellara stosował "doping mechaniczny"; jedynie zwracał
uwagę, że jest to teoretycznie możliwe - i całkiem wykonalne (oraz
wedle jego słów - było już w 2004 roku).




zino

Posted: 18 Cze 2010 12:47:23




A "autor" sprawy - włoski dziennikarz wydał oświadczenie, że nigdy nie
sugerował że Cancellara stosował "doping mechaniczny"; jedynie zwracał
uwagę, że jest to teoretycznie możliwe - i całkiem wykonalne (oraz wedle
jego słów - było już w 2004 roku).

I to tłumaczyłoby dlaczego gdy Fabian gonił grupę Shlecka w Pekinie to
wydawało się, że jechał na motorze ;-)
No i te jego finisze w ITT gdzie macha łapami zamiast grzecznie do
ostatniej chwili trzymać na lemondce i dokłada innym po półtorej minuty.
Na ale wiadomo, że do rowerów do ITT wchodzą większe akumulatory ;-)
W końcu po to te zmyślnie gięte ramy nad tylnym kołem. Chyba nikt już nie
myśli, że chodzi o aerodynamikę...

Pozdr,

Andrzej




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Pozycjonowanie - Śmieszne gry - Kuratorium Oświaty w Gdańsku - Omaha i Holdem - pizza dzierżoniów - Gry hazardowe - hurtownia okularów