sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Kajakarstwo / Jantar z żaglem
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Radhob

Posted: 16 Lis 2009 20:08:46



Jestem bardziej żeglarzem Składany kajak z żaglem jest pewnym życiowym
kompromisem.
To nie jacht ale jachtem nie wszędzie da się popływać. Chętnie poznam
kajakarzy, którzy korzystają i co ważne umieją korzystać z żagli na
kajaku. Jantara dopiero kupiłem niemal kompletnego i chociaż jest dopiero
połowa listopada, to zaczynam przygotowywać sprzęt i siebie do pływania.
Mam parę pytań do żeglarzy w kajaku. Piszcie. W jaki sposób i w którym
miejscu mocowane jest olinowanie (talia) grota wewnątrz kokpitu żaglowej
wersji składanego kajaka? Jantar jest narazie w paczkach i moja przygoda z
nim dopiero się rozpoczyna. Dajcie znać o swoich doświadczeniach. Jestem
inżynierem i noszę się z zamiarem stworzenia pełnej dokumentacji
rysunkowej w AutoCadzie no ale to przyszłość.






Jacek Maciejewski

Posted: 16 Lis 2009 21:14:21




Chętnie poznam
kajakarzy, którzy korzystają i co ważne umieją korzystać z żagli na
kajaku.

Aby żaglowiec był żaglowcem sam żagiel nie wystarczy. Do wielu nie dociera
prosta prawda - żagiel to dopiero połowa wymogów. Druga połowa jest pod
wodą i się nazywa kil albo miecz (zależy w jakiej jednostce) i jest równie
hydrodynamicznie odpowiedzialna jak aerodynamicznie odpowiedzialny jest
żagiel. Kajak nie ma kila ni miecza i dlatego na żaglu nie da się nim
pływać (inaczej jak fordewindem). HOWG...!



Jacek Maciejewski

Posted: 16 Lis 2009 22:09:37




Dobrze, że Murmir o tym nie wiedział bo pewnie nie zrobiłby

A czy ja powiedziałem że nie da się pływać w ogóle?? Ależ można, bez kila
plus minus jakieś 20st od wiatru (przy tych kursach lepiej sie sprawdza
parasol niż żagiel) a z mieczem zaburtowym może nawet półwiatrem choć
wątpię. Ale IMO to marnej jakości zabawa.
Pytałeś się kogoś jakim najostrzejszym kursem płynął na kajaku z żaglem? O
to by było ciekawe zapytać... Sam chciałbym znać wiarygodne sprawozdania.



Krzysztof Stankiewicz

Posted: 17 Lis 2009 06:51:18



....
....
....
Jantar jest narazie w paczkach i moja przygoda z
nim dopiero się rozpoczyna. Dajcie znać o swoich doświadczeniach. Jestem
inżynierem i noszę się z zamiarem stworzenia pełnej dokumentacji
rysunkowej w AutoCadzie no ale to przyszłość.
==========================================================

..deklaracja ciekawa...sam ongiś zrysowywałem - ale jedynie w formie
szkiców - szkielety niektórych składaków...
Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof





Gośka

Posted: 17 Lis 2009 07:07:55





Kajak nie ma kila ni miecza i dlatego na żaglu nie da się nim
pływać (inaczej jak fordewindem). HOWG...!
--
Jacek

Kpisz, o drogę pytasz, czy nie widziałeś nigdy oprzyrządowanego
składaka?
Owszem, kajak nie ma miecza ani kila, ale kajak składany ma taki
element, który jest belką drewnianą mocowaną w poprzek kokpitu, do
którego są montowane dwa (!) boczne miecze. Dzięki temu da się na
żaglu nim pływać, co Ci zaręczam, bo korzystałam z tej możliwości nie
raz.
Gośka




spp

Posted: 17 Lis 2009 07:15:50




Dobrze, że Murmir o tym nie wiedział bo pewnie nie zrobiłby

A czy ja powiedziałem że nie da się pływać w ogóle?? Ależ można, bez kila
plus minus jakieś 20st od wiatru (przy tych kursach lepiej sie sprawdza
parasol niż żagiel) a z mieczem zaburtowym może nawet półwiatrem choć
wątpię. Ale IMO to marnej jakości zabawa.
Pytałeś się kogoś jakim najostrzejszym kursem płynął na kajaku z żaglem? O
to by było ciekawe zapytać... Sam chciałbym znać wiarygodne sprawozdania.


Ależ ja się zgadzam z tym co napisałeś od początku do końca. :) Kajak
ożaglowany to nie to samo co żaglówka i nie do tego został stworzony
- nie uzyska się nim nawet zbliżonych do Maczka osiągów. Podobnie, jak
spłyniecie Omegą dowolnego szlaku zwałkowego będzie niemożliwe.
Moje doświadczenia są niewielkie - bawiłem się w przygotowanie takich
kajaków na jedną z wypraw ale sam niewiele na nich pływałem w warunkach
morskich (bo taki charakter miały te wyjazdy).
Co do szczegółów - pogooglaj w postach grupowych za adresem - murmir
trochę tego doświadczył. :)




Jacek Maciejewski

Posted: 17 Lis 2009 09:47:21




Dzięki temu da się na
żaglu nim pływać, co Ci zaręczam, bo korzystałam z tej możliwości nie
raz.

No to jeszcze powiedz co to był za typ kajaka (albo podaj powierzchnię i
typ żagla i miecza) oraz określ najostrzejszy możliwy kurs i kąt dryfu przy
nim a także zakres użytkowych prędkości wiatru dla tej konstrukcji. To
dopiero pozwoli w miarę obiektywnie ocenic przydatność takiej konstrukcji
do konkretnych zadań.
Internet jest pełen opisów i zdjęć tak czy owak ożaglowanych kajaków i kanu
ale jakoś niebardzo można znaleźć osiągi tych konstrukcji. Widać nie ma się
czym chwalić :)



MaGorEc

Posted: 17 Lis 2009 10:13:19




Internet jest pełen opisów i zdjęć tak czy owak ożaglowanych kajaków i kanu
ale jakoś niebardzo można znaleźć osiągi tych konstrukcji. Widać nie ma się
czym chwalić :)

Może i nie ma się czym chwalić ale frajda z pływania jest :-)

Pozdrawiam
Maciek




Radhob

Posted: 17 Lis 2009 10:30:13



Dzięki Gosiu,
Chodzi o to, że z relacji własnie wiem, że rolę miecza świetnie spełniają
boczne miecze a i płetwa sterowa daje opór boczny i chodzi mi o takie
doświadczenia.
Myślę, że osoba, która pisze o totalnej niemożliwości pływania pod żaglem
w kajaku nie jest żeglarzem i nie ma wiekszego o tym pojecia.
Trudno podawać tutaj konkretne parametry ale poczytałem, że nie da się
płynąc bardzo ostro do wiatru i lepiej do siły wiatru 3st.B.
Co myślicie o zastępowaniu ciężkich mosiężnych nakrętek motylkowych
nakrętkami motylkowymi z tworzywa sztucznego? Są leciutkie. Co do
trwałości możnaby zwiększyć długość gwintu dokręcając zwykłą nakrętkę -
też z tworzywa. Oczywiście może na poczatek tam, gdzie naprężenia na
takich połączeniach nie są wielkie. Wiem, że myślimy stereotypami
("plastik" jest słaby) ale może czas to sprawdzić. Mam już takie nakrętki
z białego tworzywa i nie wyglądają tak cienko.






Radhob

Posted: 17 Lis 2009 10:53:53



Powiem tak: znam ludzi z typową ludzka cechą objawiającą się czesto w
słowach "nie da się" i nie da się ukryć, że oni do niewielu rzeczy w życiu
dochodzą z taką mentalnością. Podtrzymuję swoją wypowiedź. Żeglarz to taki
człowiek, który nie ma zaprezentowanej własnie mentalności na "nie da
się". Ale dajmy sobie już spokój z tymi klimatami na nie. Czekałem na
jakieś wypowiedzi ludzi pływających ożaglowanym kajakiem i jedna jest -
Gosia (dzieki Bogu) i to całkiem optymistyczna z iście żeglarsko - bojowym
podejściem. Nie wygrywa ten co dużo wie i nie zrobi nic ale ten, kto
pomimo błędów (ucząc się na nich) działa.






Marian Janaś

Posted: 17 Lis 2009 11:33:05



bohdarw napisał
Powiem tak: znam ludzi z typową ludzka cechą objawiającą się czesto w
słowach "nie da się" i nie da się ukryć, że oni do niewielu rzeczy w życiu
dochodzą z taką mentalnością.

Na pewno Ci się uda. Dla upewnienia się, że małą łódką można też żeglować nawet
po morzu daję ci tego linka:http://www.marcinsiwek.pl/
Otwórz i poczytaj po kolei wszystkie części tej relacji.
Kajak to nie Optymist ale na pewno pływanie z żaglem da Ci dużo frajdy. Przy
znacznej sile wiatru jego siła tuż przy powierzchni wody jest mniejsza a
ożaglowanie kajaka jest niskie. W razie pogarszających się warunków trzeba
szukać schronienia na brzegu.

Pozdrawiam Marian Janaś




Gośka

Posted: 17 Lis 2009 13:02:43



Dzięki Gosiu,
Chodzi o to, że z relacji własnie wiem, że rolę miecza świetnie spełniają
boczne miecze a i płetwa sterowa daje opór boczny i chodzi mi o takie
doświadczenia.
Myślę, że osoba, która pisze o totalnej niemożliwości pływania pod żaglem
w kajaku nie jest żeglarzem i nie ma wiekszego o tym pojecia.
Trudno podawać tutaj konkretne parametry ale poczytałem, że nie da się
płynąc bardzo ostro do wiatru i lepiej do siły wiatru 3st.B.
Co myślicie o zastępowaniu ciężkich mosiężnych nakrętek motylkowych
nakrętkami motylkowymi z tworzywa sztucznego? Są leciutkie. Co do
trwałości możnaby zwiększyć długość gwintu dokręcając zwykłą nakrętkę -
też z tworzywa. Oczywiście może na poczatek tam, gdzie naprężenia na
takich połączeniach nie są wielkie. Wiem, że myślimy stereotypami
("plastik" jest słaby) ale może czas to sprawdzić. Mam już takie nakrętki
z białego tworzywa i nie wyglądają tak cienko.

Uważaj z tym "swietnie". Kajak nigdy nie będzie miał takich
możliwości, jak najmniejsza choćby żaglówka. W tym przypadku żagle
dają się wykorzystać tylko w pewnym zakresie. Kajakiem trudno się
płynie pod wiatr, przy halsowaniu trzeba dobrze uważać, żeby się nie
przewrócić. Zbyt słaby wiatr nie nadaje się do kajaka, a przy nazbyt
silnym pływanie z żaglem staje się niebezpieczne. Miecze nie są bardzo
długie, więc przy mocnym falowaniu po prostu jeden z nich może trzymać
wodę bardzo słabo. Nie spodziewaj się więc, że popływasz nim "na
full".
Jeśli chodzi o śruby i nakrętki z tworzywa, nie mam z nimi
doświadczenia, ale wiem, że tworzywo ma inny współczynnik tarcia niż
metale. Pamiętaj, że stelaż składaka mocno pracuje podczas pływania
(nie tylko pod żaglem), doświadczeni składakowicze wiążą elementy
składaka podczas jego montażu, bo potrafią się one przesuwać względem
siebie. Myślę, że elementy łączące z tworzywa mogą się po prostu
luzować. Jeśli nie masz śrub i nakrętek z mosiądzu, poszukaj
nierdzewnych.




Radhob

Posted: 17 Lis 2009 13:18:49



Dzięki za te słowa i nauki z relacji.
Generalnie nie myślałem o pływaniu po morzu z jednym wyjątkiem.
Latem byliśmy, za namową znajomych, na kempingu w zatoczce Chrissi Amoudia
na greckiej wysepce Thassos. Fajnie, familijnie ale po drugim dniu na
plaży pod parasolem już mnie nosiło. Żeby tak kajak, łódka z zaglem. Morze
takie spokojne i delikatna bryza. W zasięgu wzroku druga mała wysepka z
klasztorem na szczycie.
Teraz zabrałbym tam Jantara i nic nie zatrzymałoby mnie na plaży.
Może wrócimy tam w 2011 ale wtedy jakoś dotaszczę tam 3 paczki i napewno
popływam.


Marian Janaś:

bohdarw napisał
Powiem tak: znam ludzi z typową ludzka cechą objawiającą się czesto w
słowach "nie da się" i nie da się ukryć, że oni do niewielu rzeczy w życiu
dochodzą z taką mentalnością.

Na pewno Ci się uda. Dla upewnienia się, że małą łódką można też żeglować
nawet

po morzu daję ci tego linka:http://www.marcinsiwek.pl/
Otwórz i poczytaj po kolei wszystkie części tej relacji.
Kajak to nie Optymist ale na pewno pływanie z żaglem da Ci dużo frajdy. Przy
znacznej sile wiatru jego siła tuż przy powierzchni wody jest mniejsza a
ożaglowanie kajaka jest niskie. W razie pogarszających się warunków trzeba
szukać schronienia na brzegu.

Pozdrawiam Marian Janaś









Radhob

Posted: 17 Lis 2009 13:27:02



Gośka:
Uważaj z tym "swietnie". Kajak nigdy nie będzie miał takich
możliwości, jak najmniejsza choćby żaglówka. W tym przypadku żagle
dają się wykorzystać tylko w pewnym zakresie. Kajakiem trudno się
płynie pod wiatr, przy halsowaniu trzeba dobrze uważać, żeby się nie
przewrócić. Zbyt słaby wiatr nie nadaje się do kajaka, a przy nazbyt
silnym pływanie z żaglem staje się niebezpieczne. Miecze nie są bardzo
długie, więc przy mocnym falowaniu po prostu jeden z nich może trzymać
wodę bardzo słabo. Nie spodziewaj się więc, że popływasz nim "na
full".
Jeśli chodzi o śruby i nakrętki z tworzywa, nie mam z nimi
doświadczenia, ale wiem, że tworzywo ma inny współczynnik tarcia niż
metale. Pamiętaj, że stelaż składaka mocno pracuje podczas pływania
(nie tylko pod żaglem), doświadczeni składakowicze wiążą elementy
składaka podczas jego montażu, bo potrafią się one przesuwać względem
siebie. Myślę, że elementy łączące z tworzywa mogą się po prostu
luzować. Jeśli nie masz śrub i nakrętek z mosiądzu, poszukaj
nierdzewnych.

Nie jestem narazie przekonany do ostrego pływania więc spoko. Bednę
ostrożny.
Krótkie miecze? Wytnijmy dłuższe i szersze. Czy to jest powazny problem?
Te nakrętki z tworzywa akurat trudniej się nakreca niż te oryginalne a
pozatym tarcie można zwiększyc. To info o wiązaniu stelaża w niektórych
miejscach już gdzieś czytałem i wydaje się mieć sens - wskazówka jest
cenna. Mam złączne mosiężne ale chcę mieć zapasowe lekkie. Buźka.








bukinek

Posted: 17 Lis 2009 14:22:33



Ja latem miałem podobna refleksję bo rodzinka wyciąga a to nad jezioro, a
to nad morze. Ile można wysiedzieć?! Do zabawy plażowej padła idea
zaadaptowania żagla windsurfingowego. Wiele cennych uwag przekazał wówczas
na forum Jacek
Maciejewski. Ostatecznie pomysł umarł śmiercią naturalną, gdy kumpel
windsurfingowiec rozwinął żagiel pokazał z czym to się je. Nie, że się nie
da, ale trochę za dużo kombinacji z ewentualnym montażem. Wreszcie jeden z
forumowiczów podał pomysł latawca pociągowego. Jako, że latałem trochę na
paralotniach to pomysł i spodobał mi się, ale też jakoś szybko o nim
zapomniałem. Do momentu kiedy wziąłem latawiec do rąk! Ma to niesamowity
ciąg przy słabym wietrze i moc. Problem jest taki, że te latawce do
wykorzystania na wodzie (które nie toną) są 2 razy droższe od zwykłych.
Nie zajmuje to miejsca i jest lekkie. Z reszta ludzie już pływają na
katamaranach i na kajakach z kitem. Myślę, że to się będzie rozwijało.








Marek Werner

Posted: 17 Lis 2009 14:22:20




Generalnie nie myślałem o pływaniu po morzu z jednym wyjątkiem.
Latem byliśmy, za namową znajomych, na kempingu w zatoczce Chrissi Amoudia
na greckiej wysepce Thassos. Fajnie, familijnie ale po drugim dniu na
plaży pod parasolem już mnie nosiło. Żeby tak kajak, łódka z zaglem. Morze
takie spokojne i delikatna bryza. W zasięgu wzroku druga mała wysepka z
klasztorem na szczycie.
Teraz zabrałbym tam Jantara i nic nie zatrzymałoby mnie na plaży.
Ja bym ten żagiel odradzał. Pływanie kajakiem na wiosłach jak najbardziej,

ale nie żeglowanie nim.
Szkoda, czasu i energii. Dużo szarpaniny, a przyjemność niewielka.
Z moich doświadczeń wynika, że przy "delikatnej bryzie", nawet od rufy, dużo
szybciej i wygodniej płynie się na wiosłach.
Składakiem (Neptun08) pływam od ponad 20 lat, a i po morzu też pływałem.
W pewnym momencie pomyślałem, że pływanie pod żaglem może być zabawne, ale
się z tego szybko wyleczyłem.
Jak wspomniałem przy słabych wiatrach na wiosłach jest dużo szybciej i
wygodniej.
Jak wiart zdechnie, a jesteś daleko od brzegu to masz duży problem ze
złożeniem żagla (po opuszczeniu i zwinięciu nadal jest przypięty do masztu i
bardzo przeszkadza). Jeszcze pół biedy gdy masz załągę z przodu bo może
pomóc, ale jak jesteś sam to masz kłopot. Dodatkowo żagiel (standardowy - u
mnie gaflowy) skutecznie zasłania widoki :).
Jeszcze większy kłopot bedziesz miał przy nagłym załamaniu pogody. Te same
problemy ze zwijaniem + walka z falą/wiatrem.
Jeśli chodzi o wiatry boczne to wspomniane przez rozmówców boczne miecze są
faktycznie nieskuteczne i boczny dryf jest naprawdę duży.

Pozdrawiam

Marucha







chwilek

Posted: 17 Lis 2009 14:53:24



Internet jest pełen opisów i zdjęć tak czy owak ożaglowanych kajaków i kanu

Tylko trzeba wyjżeć z naszej "ziemniaczanej bruzdy"

http://www.duckworksmagazine.com/






Radhob

Posted: 19 Lis 2009 19:51:20



Rozumiem, że nikt nie ma Jantara? Czy znacie jakieś linki albo zasoby w
sieci dotyczące właśnie Jantarów?






nuroslaw

Posted: 19 Lis 2009 20:36:17



Dzięki Gosiu,
Chodzi o to, że z relacji własnie wiem, że rolę miecza świetnie spełniają
boczne miecze a i płetwa sterowa daje opór boczny i chodzi mi o takie
doświadczenia.
Myślę, że osoba, która pisze o totalnej niemożliwości pływania pod żaglem
w kajaku nie jest żeglarzem i nie ma wiekszego o tym pojecia.
Trudno podawać tutaj konkretne parametry ale poczytałem, że nie da się
płynąc bardzo ostro do wiatru i lepiej do siły wiatru 3st.B.

Katamarenm tez nie da się płynąc ostro do wiatru, i co z tego, rekord
prędkości trasy i tak należy do wielokadłubowców...


Co myślicie o zastępowaniu ciężkich mosiężnych nakrętek motylkowych
nakrętkami motylkowymi z tworzywa sztucznego? Są leciutkie. Co do
trwałości możnaby zwiększyć długość gwintu dokręcając zwykłą nakrętkę -
też z tworzywa. Oczywiście może na poczatek tam, gdzie naprężenia na
takich połączeniach nie są wielkie. Wiem, że myślimy stereotypami
("plastik" jest słaby) ale może czas to sprawdzić. Mam już takie nakrętki
z białego tworzywa i nie wyglądają tak cienko.

dałem się kiedys zmylić. Latem ok, ale zima strasznie kruche się robią.


A tym co sie wydaje że nie da się pływać z klasa i z niezlym tempem przypomnę
iż w Polinezji odbywają sie wyścigi tamtejszych canoe z bocznym pływakiem i
całkiem powaznej wielkości ożaglowaniem (gaflowym i nie tylko), bez głebokiego
kila czy miecza.

a co do siły wiatru. Optimstem raczej też zalecane jest ograczenie siły wiatru
i wszystkimi innymi małymi łódkami raczej cięzko sztormowac

pozdr.




Jacek Maciejewski

Posted: 19 Lis 2009 20:55:28




Katamarenm tez nie da się płynąc ostro do wiatru, i co z tego, rekord
prędkości trasy i tak należy do wielokadłubowców...
Jedno z drugim nie ma za wiele wspólnego. Na dobitkę katamarany ostrzej do

wiatru chodzą od jednokadłubowców :)

A tym co sie wydaje że nie da się pływać z klasa i z niezlym tempem przypomnę
iż w Polinezji odbywają sie wyścigi tamtejszych canoe z bocznym pływakiem i
całkiem powaznej wielkości ożaglowaniem (gaflowym i nie tylko), bez głebokiego
kila czy miecza.
Klasa oraz tempo nie są zbyt precyzyjnymi kategoriami :) A że

wielkokadłubowiec jest w stanie unieść wielki żagiel to żadna
niespodzianka. Do pływania na wiatr niestety potrzebny jest podwodny płat
nośny i skoro polinezyjskie łodzie go nie mają to nie chodzą ostro do
wiatru.





Radhob

Posted: 19 Lis 2009 21:45:19



Przerabianie kajaka na jacht nie dorówna nigdy temu drugiemu ale myślę, że
kajak z żaglami daje możliwości, których nie znają kajakarze. Na Jantara z
żaglem nie powinniśmy patrzeć jak na jacht. Kompromis. Jak już pisałem
dłuższe i szersze miecze boczne mogłyby przynieść pożądany skutek.






*j

Posted: 19 Lis 2009 23:17:01



Radhob:

Rozumiem, że nikt nie ma Jantara?

Ja mam Jantara (model 07), a właściwie miałem, bo po 30 latach powłoka
niestety już się raczej do niczego nie nadaje. W młodych latach sporo
pływałem na żaglu i w zasadzie zgadzam się z tym, co pisał J. Maciejewski:
słabo chodzi na wiatr, zwrot przez sztag najlepiej robi się przy pomocy
wiosła,
ster za mały, miecze za małe i łamią się przy ostrzejszym
wietrze. Talii o ile pamiętam nie ma, bo po co talia przy takim małym
żaglu. Trzyma się
po prostu koniec sznurka przywiązanego do bomu. Szoty foka przeciąga się
przez oczka na poprzeczce służącej do mocowania mieczy. I tyle. Ja byłem w
stanie otaklować
łódkę mając zerowe doświadczenie, więc właściwie nie ma ani o czym pisać,
ani czego szukać w sieci - trzeba iść nad wodę, złożyć kajak i pływać.
*j






Radhob

Posted: 20 Lis 2009 08:16:17



Nową powłokę można kupić za kilkaset zł.
Można też przymierzyć się do uszycia własnej, kwestia zdobycia gumowanej
tkaniny i tej o właściwej gramaturze.
.. i znów na wodę. Dzięki za ten głos właściciela Jantara. Czekam na
następne rodzynki.






Krzysztof

Posted: 20 Lis 2009 16:38:33




Nową powłokę można kupić za kilkaset zł.


Napisz koniecznie gdzie można kupić! Wprawdzie nie do Jantara tylko do
Neptuna.
Wezmę od razu 2 szt.
Tylko mi nie pisz o Waylandzie.

Moim zdaniem żagiel służy przede wszystkim jako wspomaganie na długich
nudnych odcinkach z w
Znam takie jeziora-kichy po kilkanaście km.
Zdarzyło mi się ciągnąć na holu 2 inne kajaki.
Pływanie ostro na wiatr z załadowanym dobytkiem kajakiem to fanfaronada i
proszenie się o kłopoty.
Krzysztof




bukinek

Posted: 20 Lis 2009 19:04:43



Mozesz dać namiary gdzie nabyłeś plastykowe motylki.







Kasuj

Posted: 20 Lis 2009 19:05:48




po co talia przy takim małym żaglu. Trzyma się
po prostu koniec sznurka przywiązanego do bomu. Szoty foka przeciąga się
przez oczka na poprzeczce służącej do mocowania mieczy. I tyle.

Faktycznie, takielunek slupa w kajaku, to jak przerzutka w hulajnodze.
Wydaje mi się, że bezpieczniejsze i efektywniejsze (w tym i prostsze w
montażu i obsłudze) dla kajaka jest ożaglowanie łacińskie (nie gaflowe!),
takie jak było w (chyba?) P-17 i do takiego rozwiązania bym namawiał.
Wiadomo, że napęd żaglowy w kajaku ma znaczenie pomocnicze - i tylko do
półwiatru, nawet z mieczami (holenderskimi).

- pzdr






bukinek

Posted: 20 Lis 2009 19:22:59



Jak się sprawuje Jantar z ożaglowaniem tego nie wiem.
Myślę, że koledze idzie o plażową zabawę, więc nie odbierajmy mu radości z
takiego pływania. Prześlę tylko linki potwierdzające, że da radę:
http://www.triaksports.com/
http://www.baloghsaildesigns.com/pro.html
http://www.sailboatstogo.com/catalog/product.php?category=KAYAK_RIG

Jak masz możliwość, to bierz kajak do Hellady i baw się ile wlezie:)
---
bukinek








Kasuj

Posted: 20 Lis 2009 19:55:59




Możesz dać namiary gdzie nabyłeś plastykowe motylki.

Bez obrazy - ale skojarzyłem, że plastikowe motylki występują przy śrubach
mocujących deski sedesowe, a wyglądają na mocne/trwałe. Może to jest droga
do poszukiwań: sklepy instalacyjne. Oczywiście trzeba pamiętać o średnicach
i skokach gwintów.

- pzdr






Radhob

Posted: 20 Lis 2009 20:31:58



bukinek:

Mozesz dać namiary gdzie nabyłeś plastykowe motylki.

Mogę. To trochę taka tajemnica Poliszynela (tak to się pisze?) Daj mi

namiar na siebie






Radhob

Posted: 20 Lis 2009 20:37:13



Myślę, że koledze idzie o plażową zabawę, więc nie odbierajmy mu radości z
takiego pływania.
Jak masz możliwość, to bierz kajak do Hellady i baw się ile wlezie:)
---
bukinek


Dokładnie tak. Byłem tam ale niestety nie miałem jeszcze Jantara. :-)






. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Ruch Światło-Życie w Falenicy - Szablony stron - Karaiby - Tuning - Podręczniki - fizjoterapia szczecin - Życzenia urodzinowe