| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Kajakarstwo / traper - dziecko aquariusa |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| *j
|
Posted: 11 Lut 2010 12:46:38 magu: ...I jeżeli faktycznie będzie to dobry sprzęt, sprowadzi na ziemię tych "najlepszych"... Być może coś jest w stanie skłonić Prijona do obniżenia cen łódek. Ale, szczerze mówiąc, nie sądzę aby było to możliwe, jeśli te łódki będą dalej produkowane w Rosenheimie, na wtryskarce i z HTP. ... Może potraktuj bardziej całościowo wcześniejsze
wypowiedzi bo zaczynasz się gubić: Dlatego nie imputuj mi, proszę, że zakładam iż Traper jest do niczego. "...byle co,o ile tylko jest tanie i pochodzi z Francji" Ten zarzut o traktowaniu całościowo wypowiedzi dokładnie odnosi się do Ciebie. Twierdzisz, że się gubię i cytujesz fragment mojej wypowiedzi wyrwany z kontekstu w taki sposób, aby przekręcić jej sens. Nie żartuj, kto tu emocjonalnie podchodzi do tematu...?
Żartowanie z tematu jest raczej świadectwem dystansu. Może sami nie wiedzą, może się wstydzą ;D, a może zwyczajnie boją się
utartego przekonania: "...byle co,o ile tylko jest tanie i pochodzi z Francji" lub z Chin. Żadna z tych opcji nie tłumaczy niestety Aquariusa. .... po co usilnie
chcesz dyskutować nad tym "problemem"... Nie chcę "usilnie dyskutować" - usiłuję tylko trzymać się (zresztą rozpoczętego przez Ciebie) tematu: ocena firmy Aquarius. Jeśli chcesz zmienić ten temat na "czy lepszy jest kajak tańszy, czy droższy?" to chętnie będę uczestniczył w takim wątku. Możemy też podyskutować na temat "rodzaje podnóżków i ich jakość" albo "wpływ sztywności polietylenu na jakość kajaka". Ale tutaj trzymajmy się tematu (który zresztą Ty rozpocząłeś ;-). |
| magu
|
Posted: 11 Lut 2010 13:44:23 OK, nie ma się co dalej sprzeczać. Reasumując, uważam, że mimo iż kajak "Traper" sygnowany marką Aquarius, produkowany jest w Chinach, co jest nota bene bardzo częste dziś w wielu branżach, może być dobrym i tanim sprzętem na nasze rzeki. Oczywiście, sam również jestem sceptyczny do produktów ChRL ale lepiej samemu się przekonać, tym bardziej że branża kajakowa jest dość "hermetyczna". Co do samego Aquariusa, nie jest to producent czy importer sprzętu na WW więc ten sprzęt nie musi być wykonany w technologii kosmicznej. Nie wciskają też nikomu nic na siłę, przynajmniej ja niczego takiego nie odczułem. Samemu jedziesz, oglądasz, pieścisz i tulisz a oni grzecznie się dostosowują ;). Widzę, że bardzo Cię boli, że firma nie chce podać producenta i na tej podstawie przesądzasz o sensie istnienia ich na Ziemi. Ok, masz do tego święte prawo. Ja przecież ani Ciebie, ani nikogo nie namawiam do zakupów u nich. Ale mam chyba również prawo do swojej oceny i jej wyrażenia. Mam nadzieję, że swoją opinię o tytułowym kajaku zawarłem. I oczywiście - opinię ogólną o jego przydatności, bo z mojego punktu widzenia, w jego wypadku nieistotne są parametry Re, Rm i inne zastosowanego polietylenu. Mam również nadzieję, że już ostatecznie zakończyłem temat Aquariusa i nie będę dalej ciągany: Nie chcę "usilnie dyskutować" - usiłuję tylko trzymać się (zresztą
rozpoczętego przez Ciebie) tematu: ocena firmy Aquarius. Temat "wpływ sztywności polietylenu na jakość kajaka" może być ciekawy. Ja bym się zastanowił nad żywotnością przy zastosowaniu nizinnym w zależności od rodzaju PE i technologii produkcji. Pozdrawiam |
| Jagmin
|
Posted: 11 Lut 2010 14:31:33 Po namyśle: Informację o niekitajskim rodowodzie Trapera przyniosłem chyba ja, na podstawie rozmowy telefonicznej. O ile pamiętam, zapytałem czy skorupa produkowana jest w Chinach i dostałem odpowiedź, że nie, co w zasadzie jest zgodne z prawdą, bo wprawdzie chińska firma, ale produkuje w Tajlandii. I Aquarius i ich dystrybutor nie chcieli teraz zdradzić kraju producenta, ale odnosiłem subiektywne wrażenie, że nie jest to zasłona dymna maskująca wstydliwy sekret. Dystrybutor został zobowiązany do milczenia przez Aquariusa, a ten nic nie mówi... nie wiem czemu. Z tonu rozmowy brzmiało to bardziej jak "powiemy potem bo jeszcze nie mamy wyłączności albo jeszcze się targujemy" niż jak "a co to za różnica" czy "gdzieś mam zapisane, ale nie mogę odszukać". W moim odczuciu nieuczciwość firmy to jednak przesadzone określenie. Nie chcę nikogo bronić tylko naświetlić sytuację, zwłaszcza, że sam wywołałem problem. |
| magu
|
Posted: 12 Lut 2010 07:55:42 Jagmin: Nie chcę nikogo bronić tylko naświetlić sytuację, zwłaszcza, że sam
wywołałem problem. Spokojnie, to tylko dwie odmienne oceny *j Odporność na ścieranie - też chyba im lepiej, tym lepiej i tu i tu.
Jeśli bez znaczenia na cenę to oczywiście ale czy tak jest? Przy zastosowaniu kajaka w turystyce nizinnej, gdzie w zasadzie zawsze mamy przynajmniej kilka centymetrów wody pod sobą, nie ma co uznawać tego czynnika za priorytet. Co do sztywności to tutaj masz rację. Ze swojej strony dodam, że oprócz typu PE, wpływ na sztywność ma również przekrój kadłuba. Z drugiej strony, jeśli kajak polietylenowy będzie zbyt sztywny, to tak jak mówisz, bardziej narażony jest na pękanie. Oczywiście flakiem też być nie może ;) |
| Jagmin
|
Posted: 12 Lut 2010 09:07:48 Rzeki w moich stronach, choć niektóre teoretycznie górskie, ale tylko teoretycznie, raczej nie zapewniają stopy wody pod kilem. Wolałbym więc coś trwałego, co nie zdrapie się po jednym sezonie. Traper wizualnie jest fajny, cenowo jeszcze bardziej, tylko co dalej? Ten sezon przeznaczę na próby. |
| *j
|
Posted: 12 Lut 2010 09:46:17 magu: Odporność na ścieranie - też chyba im lepiej, tym lepiej i tu i tu.
Jeśli bez znaczenia na cenę to oczywiście ale czy tak jest? Przy zastosowaniu kajaka w turystyce nizinnej, gdzie w zasadzie zawsze mamy przynajmniej kilka centymetrów wody pod sobą, nie ma co uznawać tego czynnika za priorytet. Na pewno ma wpływ na cenę i to istotny. A czy nie uznawać za priorytet? W klubach i wypożyczalniach chyba jest to wazny czynnik, bo ludzie niespecjalnie szanują sprzęt ("przecież to polietylen!") i zbyt miękka łódka długo nie pociągnie. .... oprócz
typu PE, wpływ na sztywność ma również przekrój kadłuba... Ale coś za coś. Albo masz sztywny materiał i swobodę w kształtowaniu kadłuba, albo gorszy materiał i musisz to nadrabiać grubszą powłoką (ciężar) albo wkładkami/żebrami/itp (ciężar) albo elementami kształtu, które zwiększają sztywność (różne niby-kile), ale są bardziej narażone na ścieranie i też zwiększają ciężar. ...Z drugiej strony,
jeśli kajak polietylenowy będzie zbyt sztywny, to tak jak mówisz, bardziej narażony jest na pękanie.... No właśnie chyba nie jest tak prosto, a bywa wręcz przeciwnie. Jak kajak jest sztywny i się nie "wpucza", to pęknie dopiero przy bardzo dużym obciążeniu. Oczywiście to nie jest takie bardzo proste i trzeba rozpatrzyć dwa aspekty sprawy: relację elastyczność/kruchość materiału i wytrzymałość samej skorupy przy zmęczeniu. Mi chodzi tutaj bardziej o ten drugi aspekt: jak się skorupa ciągle gnie, to prędzej, czy później pęknie w miejscu zginania. Jak się skorupa nie gnie, to nie pęknie w miejscu zginania, bo go nie ma. Wiele razy widziałem połamane kajaki polietylenowe - znacznie więcej takich, które miały relatywnie miękką skorupę. |
| magu
|
Posted: 14 Lut 2010 10:03:55 Trzeci raz wysyłam swój post. Chyba już za bardzo rozbudowało się drzewko i nie mogę zamieścić odpowiedzi bezpośrednio pod ostatnim postem j*. OK. Do rzeczy *j: Na pewno ma wpływ na cenę i to istotny. A czy nie uznawać za priorytet? W klubach i wypożyczalniach chyba jest to wazny czynnik, bo ludzie niespecjalnie szanują sprzęt ("przecież to polietylen!") i zbyt miękka łódka długo nie pociągnie. Jest takie pytanie: Jaki jest najlepszy samochód na świecie...? Samochód służbowy. W tym wypadku nawet pancerny sprzęt ulegnie zużyciu, a właściwie zniszczeniu. A propos, chyba właśnie właściciele wypożyczalni mogą wydać najwiarygodniejszą opinię o żywotności sprzętu. Jak się skorupa nie gnie, to nie pęknie w miejscu zginania, bo go nie ma.
A jest taka co się nie gnie? Przecież jedną z cech charakterystycznych polietylenu jest jego elastyczność. Ehh. Wiedziony ciekawością, poszedłem do garażu aby teorię zweryfikować praktyką. Wziąłem kawałek PE. Co by nie było niedomówień - z kajaka (pokrywa luku, w standardzie zaślepiona PE) Wziąłem w łapy i zacząłem wyginać w jedną, to w drugą i tak przez jakieś 5 minut. Gięcie o jakieś 90deg w każdą stronę. Efekt: 1. Zmęczenie materiału pojawia się ale nie kończy się, jak w wypadku stali, nagłym pęknięciem. 2. Materiał pozostaje nadal elastyczny. Przeprowadziłem nawet profesjonalny test udarności ;D Wziąłem młotek i z zadaną mu siłą przyłożyłem do badanej próbki PE ;) Efekt: 1. Brak śladu pękania. 2. Pozostały wgłębienia świadczące o odkształceniu plastycznym. OK. fragment torturowany przeze mnie a kajak mogą się zachować, w tym drugim przypadku, trochę inaczej. Pęknięcie może nastąpić przy silnym uderzeniu punktowym w, powiedzmy, ostry kamień, kołek lub coś co zwyczajnie wbije się nam do środka. Zmęczeniem chyba jednak bym się nie przejmował w wypadku PE. Szybciej ulegnie przetarciu lub miejscowym rysom, które potem mogą sprawiać wrażenie pęknięć skorupy. |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 14 Lut 2010 14:37:33 A ja myślę, że jak na kogoś, kto jest na tym forum raptem od 6 dni, to jakoś strasznie otrzaskany jesteś? Myślę sobie też, że jesteś jednym z wielu awatarów, jakich tu pełno. Tworzy je gość, któremu jaja oberwał kawałek metalu, na jednym ze spływów Wisłą ;-) Ta sama retoryka, ten sam rodzaj argumentacji i te same banialuki wstawiane na forum. I pewnie magu, ładnie tu się nam nie przedstawisz? Nie napiszesz nam, skąd jesteś i jak się nazywasz? Gdzie pływasz? Czy pływałeś z kimś, kto mógłby potwierdzić ten fakt na tym forum, a my oczywiście tę osobę znamy? ;-) Nie wiem jak inni, ale nie mam zamiaru z takimi gośćmi jak Ty dyskutować w nieskończoność. Napiszę krótko, aby obok Twojej opinii dyletanta była też opinia praktyka. Otóż posiadamy w klubie starą Bawarię K-5, która jak mi się wydaje jest z polietylenu :-))) A na poważnie na pewno jest. I niestety dno kajaka w okolicach siedzenia pękło, nie przetarło się, nie było uderzone, a od zginania pękło. Nie jest też tajemnicą, że kajaki do rodeo, które jak najbardziej są z polietylenu, też pękają. Wyobraź sobie, że w okolicach rantu na fartuch, który raczej trudno przetrzeć, uszkodzić mechanicznie, a jednak na skutek ciągłego wyginania i to w bardzo graniczonym zakresie, po prostu pęka. Tak więc polietylen intensywnie użytkowany i wyginany potrafi pęknąć. Dlatego kolego, idź do garażu, pozginać sobie jeszcze troszkę dekielek, a przekonasz się, że elastyczność polietylenu, choć duża, to nieskończona nie jest. Może, kiedy kupisz sobie nowy dekielek nauczysz się, że pisać warto, kiedy ma się, o czym? A na pewno nie warto kierować się opinią teoretyków i dyskutantów. |
| magu
|
Posted: 14 Lut 2010 17:38:21 Robert Hankiewicz: A ja myślę, że jak na kogoś, kto jest na tym forum raptem od 6 dni, to jakoś strasznie otrzaskany jesteś? Cholera! Nie wiedziałem, że "otrzaskanie" zależy od ilości dni na forum. Powiedz, według Ciebie ile trzeba być zalogowanym na forum aby być "ekspertem"? :D Nie wiem jak inni, ale nie mam zamiaru z takimi gośćmi jak Ty dyskutować w
nieskończoność. A my tak w ogóle wcześniej ze sobą dyskutowaliśmy, co? I nie krępuj się, absolutnie nie zależy mi na dyskusji z osobą prezentującą styl przeciętnych użytkowników serwisów internetowych. Styl na zasadzie: wyśmiać, obrazić, zdewaluować no i wtedy to jaki ja jestem ekstra gość :DDD Faktycznie, przeglądając to forum muszę przyznać, że coś z tym "przerośniętym ego" jest. Aha, i tak na marginesie to oczywiście, że jestem dyletantem w tej dziedzinie. Rozumiem, że miałeś na myśli osobę traktującą kajaki typowo amatorsko. Może właśnie stąd się bierze ten zgrzyt. Już kilkukrotnie w czasie dyskusji dotyczącej "trapera" starałem się naświetlić sposób użytkowania tego typu kajaka. Moją intencją jest to, że jeśli ktoś szuka kajaka typowo nizinnego to nie musi być to sprzęt "pancerny". No tak, tylko czytać i zrozumieć trzeba chcieć, a nie kombinować jak tu tylko błysnąć intelektem. Tak więc polietylen intensywnie użytkowany i wyginany potrafi pęknąć.
Moi rozmówcy chyba prezentują zbyt wyczynowe podejście jak na ten rodzaj sprzętu. Jeżeli jednak taki poziom rozmowy prezentuje osoba będąca na forum już od ho, ho...roku czasu, to może faktycznie lepiej nie marnować czasu i iść popływać ;) |
| przemas
|
Posted: 14 Lut 2010 19:15:33 no to magu sie nie popisałes, jesli idzie o prace z polietylenem to powiem ze materiał ma wpływ na jego uzytkowanie- owszem kazdy mozna uszkodziś, ale sa polietyleny które sa odporniejsze jednakże trudniejsze w obróbce, tak wiec nie bez powodu firmy europejskie-wiodace pracuja na HDPE-polietylen tzw. wysoki-a ten jest jak patrze na niego z LDPE- tzw. niski, ja w swojej wyporzyczalni miałem kajaki z ldpe- kiła ale mam tez - teraz tylko z hdpe- jesli idzie o sprzet do wyporzyczalni, ty mowisz o właściwym uzytkowaniu kajaka- to o wiele lepszy jest tzw. polieter, sztywny i lżejszy. ja stałem przed wyborem materiału do robienia kajaków i rzeczywiscie wszytsko przemawia na rzecz HDPE-i z tego bede produkował- choć pojawia sie coś nowego niski linearny LLDPE -ale dopiero zagłebiam parametry. wiec o tym za wiele nie powiem. a do kolegi-jeśli mi wolno tak powiedzieć -Roberta Hankiewicza, podrzuć mi te bawarie to ja pospawam. jescze pare latek poplywa. pozdr. przemass |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 14 Lut 2010 19:46:45 Magu napisał: Cholera! Nie wiedziałem, że "otrzaskanie" zależy od ilości dni na forum.
Powiedz, według Ciebie ile trzeba być zalogowanym na forum aby być "ekspertem"? :D Widzisz kolego można być tylko 2 dni, ale wypada wtedy podać swoje imię i nazwisko. I wierz mi, że będziemy wiedzieli. Ponieważ żaden ekspert w tym kraju nie jest w stanie się ukryć :-) Styl na zasadzie: wyśmiać, obrazić, zdewaluować no i wtedy
to jaki ja jestem ekstra gość :DDD Faktycznie, przeglądając to forum muszę przyznać, że coś z tym "przerośniętym ego" jest.. Skąd ja to znam :-) Najfajniejsze jest to, że zarzut czyni osoba z tą samą przypadłością :D Nie uważam się za ekstra gostka, natomiast na kilometr wyczuwam prowokatora ;-) Aha, i tak na marginesie to oczywiście, że jestem dyletantem w tej
dziedzinie. Rozumiem, że miałeś na myśli osobę traktującą kajaki typowo amatorsko To, po co to filozofowanie na temat polietylenu i testy garażowe? Skoro bardziej doświadczeni użytkownicy tego forum starają Ci się coś wytłumaczyć. Moi rozmówcy chyba prezentują zbyt wyczynowe podejście jak na ten rodzaj
sprzętu. Jeżeli jednak taki poziom rozmowy prezentuje osoba będąca na forum już od ho, ho...roku czasu, to może faktycznie lepiej nie marnować czasu i iść popływać ;) I to jest dobry pomysł, pływać dużo pływać i jak najmniej dyskutować ;-) Jest tu na forum już taki facet, co to wszystkich chamstwem kultury chce uczyć :-) Ja nie mam takich aspiracji, wystarczy, że tylko awatary będę zwalczał. Taki samozwańczy łowca awatarków ze mnie się zrobił :D |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 14 Lut 2010 20:01:01 Przemass napisał: a do kolegi-jeśli mi wolno tak powiedzieć -Roberta Hankiewicza,
podrzuć mi te bawarie to ja pospawam. jescze pare latek poplywa. Ależ jak najbardziej wolno, a nawet będzie mi miło :-) Otóż mój stosunek do magu, to fragment większej całości ;-) Jego dyskusja na forum to ten sam styl ta sama retoryka, którą od paru latek prezentuje tu jeden facet obsługujący parę kont ;-) Co do bawarii, no cóż, jeśli mieszkasz gdzieś na Dolnym Śląsku to chętnie skorzystam z propozycji :-) Miło byłoby poznać, kogoś, kto ma zamiar produkować kajaki ;-) Pozdrawiam |
| przemas
|
Posted: 14 Lut 2010 21:24:07 no to mamy kawałek do siebie. ja jestem z pomorza. nowak przemysław i rzeka drawa. jak bedziesz kierował sie w tym kierunku to naprawde z ta bawaria poradzimy, mam u siebie jeszcze bawaria boote model columbia, ten to jest problematyczny 3 warstwowy polietylen, ale i jego jestem w stanie pospawac. a twoja jedyneczka to jednowartswowy jak pamietam, k5. a co do mabu, madu czy jak mu tam. powaznie jesli idzie o polietylen, wytłumacze troszke, polietylen ldpe- niski, ma niższa temaperature topnienia wiec w temp. pokojowej jest bardziej elastyczny- miekki-, jesli najeżdzasz na drzewo dno poddaje sie i wybrzusza do środka. przesuwasz sie tak do siedziska , które zaczyna uderzać w dno-wybrzuszone-i tworząc z drzewem-przeszkoda-coś na zasade działania nozyc - i przecina dno- wycieraja je mocniej w tym miejscu -jak zauważ kolega robert, wycieraja sie przed siedziskiem i za siedziskiem. przy rzece drawa - na jakiej ja pracuje taki kajak w wyporzyczalni to jest jakies 4-5 lat, stad kajaki. kajaki eskimo czy prijona zywotnośc jakies 20 lat. róznica chyba znaczna. wiem z doświdczenia. wiec do wyporzyczalni odradzam rtm, perception, exo, nova, sistema, itd. a wiesz wypowiedż, importera ze mamy najlepszy polietylen jest z lekka luźnie potraktowana przez osobe zorientowaną. ja przy zakupie kajaka kieruje sie pytaniem z jakiego polietylenu jest kajak, dalej gdyby ciągnac ten temat-popaterz na róznice konstrukcyjne miedzy kajaki z róznych polietylenów- prijon eskimo-dna proste- np. wista chy kiwi ma w dnie specjalne wręci-korytka- długie wewnetrzne stępki, które usztywniaja dno- gdyby nie one- to kajak zwodowany ma na starcie wklęsłe dno. ale gdybyś chciał pogadać o kontrukcji kajak i materiale zapraszam na zlot eskimo bedzie wiecej czasu a i przy piwku bedzie milej. pozdr. |
| magu
|
Posted: 14 Lut 2010 21:56:15 Robert Hankiewicz: Widzisz kolego można być tylko 2 dni, ale wypada wtedy podać swoje imię i nazwisko. A od kiedy jest taki zwyczaj na forach internetowych? Przyzwyczaiłem się, że posługujemy się nick-ami a tu widzę jakieś inne obyczaje? I co to ma w ogóle do rzeczy? Nie uważam się za ekstra gostka, natomiast na kilometr wyczuwam
prowokatora ;-) Natomiast ja nie uważam się za prowokatora. Staram się jedynie podyskutować ale widzę, że jest to na zasadzie: Ty tu jesteś dopiero godzinę więc się nie odzywaj bo my wiemy swoje ;) To, po co to filozofowanie na temat polietylenu i testy garażowe? Skoro
bardziej doświadczeni użytkownicy tego forum starają Ci się coś wytłumaczyć. Dlatego, że nie pojmuję jak można prywatnie użytkując kajak nizinny, zniszczyć go na tyle szybko by na samym starcie stwierdzić, że się do niczego nie nadaje. Takie mam wrażenie odnośnie tytułowego "Trapera". Jeszcze nie dotknął wody ale wiadomo już, że połamie się na pierwszej zwałce. Oczywiście, nic nie jest "niezniszczalne" i dyskusja powinna dotyczyć na ile iść w wytrzymałość przy charakterze zastosowania tego typu sprzętu. Może najlepszym sposobem będzie zadać pytanie: Jak szybko pęknie od zginania przedmiotowy kajak, użytkowany na Krutyni??? W czasie dyskusji kilkukrotnie pojawiło się słowo - dyletant. Kajak jest dla mnie sposobem na wspaniałą TURYSTYKĘ. Wiem w jaki sposób użytkuję kajaki i wiem co mi jest potrzebne. Może szanowne grono zbytnio "górsko" podchodzi do zupełnie nie-górskiego kajaka. Jest tu na forum już taki facet, co to wszystkich chamstwem kultury chce
uczyć :-) Mam nadzieję, że mówiąc to, nie odnosisz się do mojej osoby. Nigdy w taki sposób do nikogo się nie zwracam. Ze swojej strony nie toleruję jednak arogancji więc nie dziw się ostrej reakcji. Przemas, co do PE to jest to polietylen średni, nie jak sądzisz LDPE. |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 14 Lut 2010 22:29:47 Przemass napisał: ja jestem z pomorza.
nowak przemysław i rzeka drawa. Po napisaniu posta przeczytałem wątek założony przez Ciebie i już wszystko wiedziałem :-) Po za tym Przemek szczególną estymą darzę ludzi, którzy mają cywilną odwagę i podają swoje imię i nazwisko ;-) Oczywiście nie mam też nic przeciwko ludziom używającym ksywek ;-) Jednak jestem ostrożniejszy, no chyba, że z ksywką można powiązać konkretną osobę ;-) Niestety są na tym forum, jak na wielu innych ludzie anonimowi, często bez zahamowań :-) Wali Ci taki za węgła i rżnie bohatera ;-) Wspomniana bawaria oczywiście jest jednowarstwowa, pływa coraz mniej i powiem szczerze jakoś strasznie nie nabiera ;-) Pospawam ją gdzieś w pobliżu, jednak wielkie dzięki za samą propozycję. A co do kolegi magu, to gwarantuje Ci, że zna te wszystkie odmiany polietylenu. Mógłby tu się z nami na pewno podzielić wiadomościami z Internetu. Tyle, że nie ma doświadczenia z takimi kajakami :-) W temacie Eskimo nie ma, co nawet dyskutować, podobnie jak Prion robi kajaki na całe życie. Solidne, dopracowane niemieckie konstrukcje i choć droższe to jednak warte swej ceny. Pozdrawiam |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 14 Lut 2010 22:35:00 magu napisał: Przemas, co do PE to jest to polietylen średni, nie jak sądzisz LDPE.
Przemek a nie pisałem, że będzie lepiej wiedział :D To taki nadęty gość, co lubi się poukrywać pod różnymi nickami :-))) |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 14 Lut 2010 22:55:21 Tak jak zaznaczyłem nie mam zamiaru dyskutować w nieskończoność. Ponieważ szkoda prądu. Napisałeś: W czasie dyskusji kilkukrotnie pojawiło się słowo - dyletant. Kajak jest
dla mnie sposobem na wspaniałą TURYSTYKĘ. Wiem, w jaki sposób użytkuję kajaki i wiem co mi jest potrzebne. Może szanowne grono zbytnio "górsko" podchodzi do zupełnie nie-górskiego kajaka. Proszę nie manipuluj chłopie ;-) Nie próbuj tutaj stwarzać wrażenia, że atakuję turystów, czy tego typu sposób użytkowania. Sam jestem przede wszystkim TURYSTĄ, zawodnikiem tylko bywam :-). Nie narzucam Ci również rodzaju sprzętu. Natomiast napisałem wyraźnie, że piszesz bzdury na temat właściwości polietylenu. Niestety kolego informacji, o których piszemy tu z Przemkiem, czy Jackiem nie znajdziesz w Internecie :-) To trzeba przerobić na własnym tyłku. A z tym u Ciebie chyba największy problem? Szanowne grono do nie-górskiego kajaka podchodzi pragmatycznie i zgodnie z jego przeznaczeniem, jeśli chcesz go kupić i użytkować to Twoja sprawa. Natomiast inni użytkownicy forum powinni wiedzieć, kiedy ktoś wciska kit. |
| magu
|
Posted: 15 Lut 2010 07:52:10 Robert Hankiewicz: Przemek a nie pisałem, że będzie lepiej wiedział :D
To taki nadęty gość, co lubi się poukrywać pod różnymi nickami :-))) ..że zacytuję słowa "autorytetu": "Wali Ci taki za węgła i rżnie bohatera " Czy ty masz jakiś problem z tymi nick-ami czy co??? Proponuję, abyś w chwili opanowania w upajaniu się samym sobą, spróbował odpowiedzieć na proste pytanie, które zadałem. I nie dla mnie, bo mnie to już nie interesuje ale dla następnych, którzy będą mieli czelność przedstawić odmienne zdanie. Co za dyletanci!? :) Jak szybko pęknie od zginania przedmiotowy kajak, użytkowany na Krutyni??? Na więcej faktycznie szkoda czasu. Żegnam |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 15 Lut 2010 07:57:34 magunapisał: Robert Hankiewicz: Przemek a nie pisałem, że będzie lepiej wiedział :D To taki nadęty gość, co lubi się poukrywać pod różnymi nickami :-))) ..że zacytuję słowa "autorytetu": "Wali Ci taki za węgła i rżnie bohatera " Czy ty masz jakiś problem z tymi nick-ami czy co??? Proponuję, abyś w chwili opanowania w upajaniu się samym sobą, spróbował odpowiedzieć na proste pytanie, które zadałem. I nie dla mnie, bo mnie to już nie interesuje ale dla następnych, którzy będą mieli czelność przedstawić odmienne zdanie. Co za dyletanci!? :) Jak szybko pęknie od zginania przedmiotowy kajak, użytkowany na Krutyni??? Na więcej faktycznie szkoda czasu. Żegnam odpowiadam :-))) |
| *j
|
Posted: 15 Lut 2010 08:00:51 magu: ... nie pojmuję jak można prywatnie użytkując kajak nizinny, zniszczyć go na tyle szybko by na samym starcie stwierdzić, że się do niczego nie nadaje. Takie mam wrażenie odnośnie tytułowego "Trapera". Jeszcze nie dotknął wody ale wiadomo już, że połamie się na pierwszej zwałce..... A mógłbyś wskazać, gdzie ktoś coś takiego napisał? Mam wrażenie,że dyskusja odeszła tu w pewnym momencie od Trapera i przeszła na "solidność i fachowość" firmy Aquarius. Stało się to zresztą za przyczyną Twojego listu, wychwalającego tę firmę. Kiedy zacząłem dociekać, czy rzeczywiście informacje udzielane przez Aquariusa są ścisłe, fachowe i rzetelne, Ty nagle zacząłeś o kajakach Prijona... Możemy oczywiście bawić się w ten sposób w kotka i myszkę, ale dla porządku podsumujmy to, do czego doszliśmy: 1. Firma Aquarius prowadzi dziwną politykę informacyjną, nie chcąc podać kraju pochodzenia kajaka Traper. 2. Pracownicy Aquariusa są bardzo mili, chętnie służą pomocą, dowiozą sprzęt do przetestowania. Nawet dozorcy są fachowcami od kajaków. 3. Na swych stronach internetowych Aquarius podaje, że T został zaprojektowany specjalnie na polskie rzeki, mimo, że najwyraźniej jest to kajak FeelFree Atlantis 12 sprzedawany pod inną nazwą. 4. Ceny kajaków Aquariusa są konkurencyjne, a jeszcze bardziej na miejscu. 5. "Zęby piły" montowane seryjnie w popularnych Cruiserach Prijona są dla Ciebie nieergonomiczne - wolisz dopłacić i mieć podnóżek, jaki lubisz. 6. Nie ma ideałów - najlepiej samemu złożyć sobie kajak marzeń. 7. Nie potrzebujesz złotego sedesu, a zwłaszcza takiego z bryzgoszczelną pokrywą luku - tanie rozwiązania z Francji są lepsze na sedes. 8. Kajak na zwałki nie musi być pancerny. 9. Polietylenowy dekiel od luku wyginany w garażu przez 5 minut zachowuje swoje właściwości. Coś istotnego pominąłem? ;-) |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 15 Lut 2010 08:44:10 Ja dodałbym jeszcze, parafrazując pewien opolski hit. „Na polietylenach wszyscy się znamy, jedni lepiej drudzy gorzej, ale nie o to chodzi, najlepiej magu nam dorodzi” ;-) Pozdrawiam :-) |
| *j
|
Posted: 15 Lut 2010 10:40:13 Robert Hankiewicz: ...Na polietylenach wszyscy się znamy, jedni lepiej drudzy gorzej...
No nie. Nie zgadzam się z Tobą. Każdy ma tu prawo pisać, co chce. |
| Krasiu
|
Posted: 15 Lut 2010 10:52:09 Wracając do Trapera... Z informacji udzielonej mi przez Aquariusa wynika, że nie ma możliwości montażu steru. Szkoda. Na zdjęciach kajaków z których wykluł się Traper ster widać. Kajak jest pewnie sterowny ale... Razem z kolegą fotografujemy z kajaka ptaki. Często rozpędzamy kajaki i odkładamy wiosła by nie płoszyć z daleka ptactwa machaniem piór. Płynąc siłą rozpędu z aparatem przy oku ster pomaga mi utrzymać kierunek czy też skręcić jeśli trzeba. Kolega bez steru ma z tym kłopot. Szczególnie kiedy jest silniejszy wiatr. Korzysta z kajaków wypożyczanych, teraz przymierza się do kupna własnego. Ze sterem. Traper wydawał się ciekawą propozycją i szczerze mówiąc trochę mnie dziwi, że nie ma takiej opcji. |
| RL
|
Posted: 15 Lut 2010 11:17:59 Razem z kolegą fotografujemy z kajaka ptaki. Często rozpędzamy kajaki i
odkładamy wiosła by nie płoszyć z daleka ptactwa machaniem piór. Płynąc siłą rozpędu z aparatem przy oku ster pomaga mi utrzymać kierunek czy też skręcić jeśli trzeba. Kolega bez steru ma z tym kłopot. Szczególnie kiedy jest silniejszy wiatr. Fajne zastosowanie. Korzysta z kajaków wypożyczanych, teraz przymierza
się do kupna własnego. Ze sterem. Traper wydawał się ciekawą propozycją i szczerze mówiąc trochę mnie dziwi, że nie ma takiej opcji. Tiwok kosztuje niewiele więcej, jest lepiej wyposażony, i moim zdaniem naprawdę OK. Może się nada? Dodatkowym atutem jest inna technologia wykonania, kajaki są podobno mocniejsze niż były. Radek |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 15 Lut 2010 12:16:55 *J napisał: No nie.
Nie zgadzam się z Tobą. Każdy ma tu prawo pisać, co chce. A ja przeciwnie, zgadzam się z Tobą ;-) |
| magu
|
Posted: 15 Lut 2010 12:18:52 *j: A mógłbyś wskazać, gdzie ktoś coś takiego napisał? Taki jest wniosek płynący z dyskusji. Mam wrażenie,że dyskusja odeszła tu w pewnym momencie od Trapera
i przeszła na "solidność i fachowość" firmy Aquarius. Stało się to zresztą za przyczyną Twojego listu, wychwalającego tę firmę. Wyraziłem opinię z punktu widzenia dobrze obsłużonego klienta i na tym koniec. To Ty chyba nie skończysz, aż przyznam Ci rację o niesolidności firmy. Proszę, zerknij na odpowiedz do Twojego pierwszego punktu a będzie uzdrowiona dusza Twoja. ;) Kiedy zacząłem dociekać, czy rzeczywiście informacje udzielane
przez Aquariusa są ścisłe, fachowe i rzetelne, Ty nagle zacząłeś o kajakach Prijona... Nie. Ty zacząłeś dyskutować jak można oferować kajak bez podnóżka (patrz punkt 5). ...dla porządku podsumujmy to, do czego doszliśmy:
A ja będę przytaczał swoje wcześniejsze słowa, na podstawie których takie ciekawe wnioski wyciągnąłeś: 1. Firma Aquarius prowadzi dziwną politykę informacyjną, nie chcąc
podać kraju pochodzenia kajaka Traper. Tak. Przyznaję Ci rację! 2. Pracownicy Aquariusa są bardzo mili, chętnie służą pomocą,
dowiozą sprzęt do przetestowania. Nawet dozorcy są fachowcami od kajaków. W sobotę firma zamknięta (...) Telefon do firmy Aquarius (...)Dozorca się mną "zaopiekował", ja mogłem poprzymierzać i wybrać co chciałem. Jest tu coś o fachowości dozorcy? Cholera, może te „zaopiekował” to stwierdza? zaopiekował = wpuścił do sklepu. 3. Na swych stronach internetowych Aquarius podaje, że T został
zaprojektowany specjalnie na polskie rzeki, mimo, że najwyraźniej jest to kajak FeelFree Atlantis 12 sprzedawany pod inną nazwą. Tak. Masz rację kolejny raz. 4. Ceny kajaków Aquariusa są konkurencyjne, a jeszcze bardziej na
miejscu. Pięknie. 5. "Zęby piły" montowane seryjnie w popularnych Cruiserach Prijona
są dla Ciebie nieergonomiczne - wolisz dopłacić i mieć podnóżek, jaki lubisz. ..może lepiej od razu zakupić rozwiązanie, które nam pasuje. Już tłumaczę - czyli nie kupować kajaka z czymś niewygodnym, bo tak jest oferowany, jeśli jest taka możliwość. Czyli nie wydawać bez sensu pieniędzy. I jeszcze dodam: wygoda – odczucie subiektywne, bo zaraz mi zostanie zarzucone, że ośmielam się narzucać innym swoje zdanie. 6. Nie ma ideałów - najlepiej samemu złożyć sobie kajak marzeń.
Metafora mająca na celu wyjaśnić różnice poglądów (dla lepszego zrozumienia – patrz punkt 5). 7. Nie potrzebujesz złotego sedesu, a zwłaszcza takiego z bryzgoszczelną
pokrywą luku - tanie rozwiązania z Francji są lepsze na sedes. Oj. Widzę, że ta przenośnia była już trochę za trudna ;) 8. Kajak na zwałki nie musi być pancerny.
To Twoja myśl. Mnie nic do niej. 9. Polietylenowy dekiel od luku wyginany w garażu przez 5 minut
zachowuje swoje właściwości. Tak. Wierzę Wam jednak, że kajak PE można połamać. Coś istotnego pominąłem? ;-) No mam wrażenie, że jakoś tak mało ironii i przekręcania znaczenia wypowiedzi ;) |
| *j
|
Posted: 15 Lut 2010 14:10:11 magu: Taki jest wniosek płynący z dyskusji.
Dość pochopnie wyciągasz wnioski ;-) Nie. Ty zacząłeś dyskutować jak można oferować kajak bez podnóżka
Otóż nie do końca zrozumiałeś: pisałem, że moim zdaniem sprzedawca oferujący kajak "już w standardzie bogato wyposażony" bez podnóżka zachowuje się jak dealer samochodów oferujący lakier metalic, ale nie dający w standardzie kierownicy (ja na przykład lubię grube kierownice). Jest tu coś o fachowości dozorcy?
No - sorry - ale jak przychodzisz do firmy sprzedającej kajaki, chcesz obejrzeć sprzęt i piszesz, że dozorca się Tobą "aopiekował", to co możesz mieć na myśli? Chyba nie to, że Ci popilnował samochodu? ... zaraz
mi zostanie zarzucone, że ośmielam się narzucać innym swoje zdanie. Ode mnie się tego zarzutu nie spodziewaj. Ja co najwyżej będę polemizował z tym zdaniem. ...
Oj. Widzę, że ta przenośnia była już trochę za trudna ;) No - była trudna. To fakt. Ale robiłem, co mogłem. 8. Kajak na zwałki nie musi być pancerny.
To Twoja myśl. Mnie nic do niej. A mi się zdawało, że to cytat z Twojego listu. Coś musiałem pomylić. No mam wrażenie, że jakoś tak mało ironii i przekręcania znaczenia
wypowiedzi ;) Jeszcze raz przepraszam, cały czas się uczę. |
| przemas
|
Posted: 15 Lut 2010 23:23:04 witam *j- chyle czoła za podsumowanie wypowiedzi dobre i ile nie bardzo dobry post, a co do polietylenu- magu- mam pytanko, skąd wiesz ze jest to sredni polietylen tzw, mdpe.??? nie widziałem tego kajaka na zywo ale znam feelfree, i jest to ldpe-z reguły- mze ten jest specjalnie na polskie rzeki wiec zastosowali mdpe- bo ten na polskich rzekach jest najlepszy bo na niemieckich juz nie ale na polskich jak znalazł. po za tym magu, -kolego-prosze cie nie mów ze zaopiekował sie toba dozorca- lepiej by brzmiało gdyby to była i zaopiekowała sie toba dozorczyni- pisze to tylko z usmiechem i z zamiarem, rozluźnienia atmosfery-które jest tutaj troszke z atmosfery HD. a moje wypowiedzi zmierzały do ogólnej konkluzji. polietylen jest tzw, idiotoodporny- jesli juz chce wypowiadac sie na jakiś temat wyporzyczalnia sprzetu- to pierwsze pytania do trakiego sprzetu jest. jak wygląda serwis-mozliwosc spawania -koserwacja, itd. polietylen zgadza sie mozna zniszczyć owszem przy odpowienim uzytkowaniu to poliester jets super kajakiem, tylko ze w wyporzyczalni musi byc -pancerny- i nie tylko na zwałki. zobacz na you toube jak wygladaja filmiki turystów magu, zobaczysz co roia turysci, i odpwiesz sobie ile moze czegos takiego wytrzymac kajak. a konczac powiem tobie jako kolega- nie rekomenduj czegos czego sam nie znasz, mozgło byc miło w aquariusie ok, mogł sie toba dozorca opiekowac ale hasło. najlepszy polietylen nic samo z sikebie nie mówi. lub specjalnie na polskie rzeki, na kilosa śmierdzi to. stad pewnie takie zebrałes łomoty. tu jest stronka naprawdę wiarygodnych informacji a jak widzisz poszperali i znaleźli feelfree gdzies w tajlandii- mnie nawet by sie nie chciało ale widze tu dociekliwych kajakarzy. i pamietaj kajakarz to nie ten co wyporzycza kajak na jeden spływ w roku, tylko ten co plywa,- bo ten z wyporzyczalni to turysta- dzis kajak jutro rower-on tez musi byc idiotoodporny. pozdro,. do zobaczenia na wodzie. |
| Robert Hankiewicz
|
Posted: 16 Lut 2010 07:10:18 No Przemek wszedłeś na bardzo cieniutki lód :-) Podział kajakarzy, na kajakarzy prawdziwych i turystów, to już omawiany temat i dość śliski ;-) Gromy mogą spaść ogniste na wygłaszającego takie opinie :-) Musisz wiedzieć, że podejmujesz walkę z wiatrakami ;-) Ja rozumiem, że twe serce rozrywa ból, spowodowany niemal codzienną obserwacją wyczynów tzw. kajakarzy, ale cóż taka karma :-) Przemek nie przejmuj się na tym forum nie wszystkim niestety chodzi o to, aby wiedzieć, czy zrozumieć poglądy innego człowieka ;-) Jest to taki swego rodzaju Hyde Park. Tu możesz powiedzieć każdą bzdurę w imię wolności słowa. W tym prawdziwym Hyde Parku istnieje zasada, że można mówić wszystko, byle nie obrażać królowej. Na tym forum są osoby, które spędzają wiele czasu, a ich jedynym celem jest obrażanie innych. Każdą dyskusję będą prowadzić w taki sposób. To z robienia zadymek czerpią największą przyjemność ;-) Wiedz też, że jest Troll, który nie zmieniając poglądów, zmienia nicki i w ten sposób manipuluje opinią. Robi to od paru latek z dość dobrym skutkiem. Potrafi nawet dyskutować z sobą. Osoby, w które się wciela mają różne charaktery i styl pisania :-) Jednak jedno, co je łączy to właśnie wspólny pogląd na kajakarstwo. Muszę Ci Przemek powiedzieć też, że osoba, o której piszę jest dość sprawna intelektualnie, to nauczyciel, pedagog i niespełniony literat. Osoba ta, ma strasznie pokręconą osobowość i misję do spełnienia. Brzmi ona tak, ośmieszyć towarzystwo wspólnej adoracji. Czy takowe jest? Według naszego Trolla tak. Jak je wyłonił? To wszyscy ci, którzy starają się mieć coś do powiedzenia. Z czego wynika taki podział? Otóż właśnie z pokręconej osobowości naszego Trolla, który przesiąknięty kompleksami próbuje się na forum dowartościować. Niestety mam tę wątpliwą przyjemność, że wiem, kto to jest. Jest na tym forum parę osób, które też to wiedzą. Piszę to wszystko Tobie, abyś nie był rozczarowany, bo z Trollem miałeś już przyjemność się zetknąć ;-) I z pewnością będziesz miał, jeszcze okazję, pewnie nawet w tym wątku :-) Więc Przemek, za bardzo się nie przejmuj ;-))) Nie trać też czasu na niekończące się dyskusje bo w ten sposób Trolla karmisz ;-) Troll zginie, kiedy nikt z nim, nie będzie dyskutował :-))) Pozdrawiam i powodzonka w produkcji kajaczków :-) |
| *j
|
Posted: 16 Lut 2010 07:29:53 Robert Hankiewicz: ... Na tym forum są osoby, które spędzają wiele czasu, a ich jedynym celem jest obrażanie innych.... Robert, błagam, daj spokój. Starajmy się ograniczać do dyskusji o kajakach, a nie o tym, ile kto ma nicków i z jakich pobudek tu pisze. Trolle żywią się tym, że ktoś im odpowiada. Jeśli wejdziesz w dyskusję na temat cech osobowości Iksa albo motywacji Ygreka, to sam spychasz to forum na poziom trolli. Dlatego odpuść już, bardzo, bardzo proszę. |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |