sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Skup monet

Zobacz: / Kajakarstwo / Jedne kajaki na wodę, a drugie na dno.
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
grubyWYTNIJTO

Posted: 1 Mar 2010 18:58:08




Zamiarem moim nie było pisanie przeciwko firmie sympatycznego zapewne
pana Sławka. Siłą rzeczy jednak ja się sprzeciwiam takiej ekonomii. I
mam nadzieję, że nie ja jeden.

Myślę ze ACITIVITAS tez szczęśliwy nie jest z konkurencji pod bokiem ale takie
czasy - nowsze wypiera stare...

Pzdr G-Y





Robert Hankiewicz

Posted: 1 Mar 2010 19:54:29



Za dużo czarnego w tym wątku ;-)
Najzwyklejsze prawa rynku, choć same dotacje unijne z gospodarką
wolnorynkową niewiele mają wspólnego ;-)
Pan Sławek chcąc wejść na rynek, na którym funkcjonują już firmy o
ugruntowanej pozycji musiał się wspomóc. A ponieważ jego atutem była
umiejętność pisania wniosków, skorzystał z niej. Myślę, że jego
konkurencja też mogła z tej możliwości skorzystać.
Natomiast chcę Ciebie pocieszyć, jeśli napiszesz dobry biznes plan i
posiadasz wiarygodność kredytową, to żaden bank nie powinien robić Ci
problemów z udzieleniem kredytu. Banki żyją z tego, że pożyczają pieniądze
;-)
Nie rozpaczałbym też nad konkurencją, nie koniecznie musi być tak, że
upadnie. Może rynek nie jest jeszcze nasycony i ma sporo miejsca do
zagospodarowania?
Przewrotnie, Pan Sławek niechcący może pomóc w podniesieniu, jakości usług
u konkurencji. Zmusić ją do zastanowienia się nad własną ofertą i być może
jej modernizacją lub poszerzeniem.
Co w konsekwencji wcale nie musi działać na korzyść Pana Sławka.
Nie lekceważyłbym też korzyści, jakie dzięki konkurencji mogą odnieść
kajakarze.
Ja życzę wszystkim wypożyczalniom udanych biznesów, a kajakarzom
interesującej i taniej oferty.

Pozdrawiam







kraf101

Posted: 1 Mar 2010 21:59:05




Przewrotnie, Pan Sławek niechcący może pomóc w podniesieniu, jakości usług
u konkurencji. Zmusić ją do zastanowienia się nad własną ofertą i być może
jej modernizacją lub poszerzeniem.
Co w konsekwencji wcale nie musi działać na korzyść Pana Sławka.
Nie lekceważyłbym też korzyści, jakie dzięki konkurencji mogą odnieść
kajakarze.
Ja życzę wszystkim wypożyczalniom udanych biznesów, a kajakarzom
interesującej i taniej oferty.


Problem polega na tym, że pan Sławek staje się BEZKONKURENCYJNY.
A "interesująca i tania oferta", może być cokolwiek toksyczna dla
kajakarzy.

Za trzy lata może się okazać, że z kalkulacji pana Sławka wyjdzie, że
DARMOWE polietylenowe kajaki najlepiej nadają jako doniczki dla
boczniaka.

Wtedy już tak łatwo o tanią oferte nie będzie, bo konkurencja
bezkonkurencyjnego pana Sławka już od roku na zasiłku i odwyku może
siedzieć.

To oczywiście dotyczy każdej branży, ale akurat przeglądałem
rec.kajaki, żeby sobie coś na wakacje zaplanować i akurat na onecie
napisali jak to pan Sławek potrafi zamienić gówno w złoto. Dlatego
ulało mi się żółcią ;)




batiar

Posted: 1 Mar 2010 22:16:05



Siłą rzeczy jednak ja się sprzeciwiam takiej ekonomii. I
mam nadzieję, że nie ja jeden.

Sprzeciw poparty.







serak

Posted: 2 Mar 2010 09:06:25



[NTG]
To jeszcze mały pikus. Np specjalne strefy ekonomiczne tworzy sie z
myśla o obszarach strukturalnie objetych bezrobociem. Nie przeszkadza
to różnym cwaniakom tworzyc podstrefy, tam gdzie "nie powinny być".
Fajnym tego przykładem jest strefa walbrzyska i jej podstrefa we
Wrocławiu. I tak np jest tam umieszczona f-ma Wabco, dla której
specjalnie ją utworzono przy ul. Ostrowskiego. Niewiele ma to
wspólnego z równym traktowaniem podmiotów gospodarczych.
Gdyby sobie policzyc dopłaty państwowe dla róznych zagranicznych (i
nie tylko) firm w Polsce, to niektóre z nich przez kilka lat nie muszż
w parktyce ponosić kosztów wynagrodzeń.
"Prawo jest po to, by nie przeszkadzać tym, co go nie muszą
przestrzegać"




Jacek Maciejewski

Posted: 2 Mar 2010 10:34:06




Nie mam kajaków ale mógłbym mieć.

Marudzisz.



RL

Posted: 2 Mar 2010 12:54:51




Marudzisz.

Chrzanisz.

Radek




Paweł Suwiński

Posted: 3 Mar 2010 07:22:11



Dnia pon, 01 mar 2010 tako rzecze kraf101:

Że też cholera nie rozdają quadów tylko kajaki. Cholera pewnie rozdają
i quady i pewnie ktoś od quadów też pójdzie na zasiłek.

Kłady to mogliby raczej zabierać, a nie rozdawać :|.





Krasiu

Posted: 3 Mar 2010 18:29:52



kraf101:
Za trzy lata może się okazać, że z kalkulacji pana Sławka wyjdzie, że
DARMOWE polietylenowe kajaki najlepiej nadają jako doniczki dla
boczniaka.

Po pierwsze nie ma nic zupełnie za DARMO, jak tu zostało wspomniane. Pan
Sławek skorzystał z dotacji, a nie darowizny. Wystarczy zerknąć na
publicznie dostępne (w internecie) dane. Startował w konkursie dla
mikroprzedsiębiorstw (firm zatrudniających do 5 osób). Wartość jego
projektu inwestycyjnego to 354 tys. zł. Otrzymał dotację w wysokości 174
tys. Czyli 180 tys. musiał wyłożyć sam.
W tym samym konkursie dotację zdobyły dziesiątki innych firm. Na zakup
koparki, na zakup nowej maszyny itp. Każdy może sprawdzić. Wstukajcie w
googlu Superkajaki and RPO i popatrzcie na pierwszy link czy też drugi.
Bo na tym polega idea funduszy europejskich kierowanych do firm (i
mniejszych i większych): unowocześnić je, stworzyć nowe miejsca pracy,
zwiększyć konkurencyjność.

Oczywiście, że firma pana Sławka może budzić zazdrość/zawiść konkurencji.
Fundusze UE są jednak dostępne dla wszystkich. Jasne, że skorzystają z
nich ci, którzy są obrotni, którym się chce, którzy potrafią się rozpychać
łokciami. Na tym polega rynek.

I jeszcze jedno. W kilku postach w tej sprawie (w dwóch wątkach)
dostrzegłem wyraźne naigrywanie się z tego przedsiębiorcy. Nawet
odmawianie mu profesjonalizmu. Nie wiem czemu. Złe ma kajaki? Złą stronę
internetową? Ktoś się spotkał z jakąś fuszerką?

A już zupełnie na koniec: żeby przeciąć popularne w tym miejscu
podejrzenia, teorie spisku itp. zapewniam, że nie nazywam się pan Sławek.
Nazywam się Andrzej Kraśnicki, mieszkam w Szczecinie, nie wypożyczam
kajaków, nie mam firmy, która skorzystała lub skorzysta z funduszy UE.







grubyWYTNIJTO

Posted: 3 Mar 2010 19:08:26




Nazywam się Andrzej Kraśnicki, mieszkam w Szczecinie, nie wypożyczam
kajaków, nie mam firmy, która skorzystała lub skorzysta z funduszy UE.

No brawo ziomal - skoro nie masz firmy to pewnie Ci się dobrze powodzi
(czyt.jest dobrze bo powódź się źle kojarzy) ale czemu się zarzekasz ( w środku
nawet rzeka;-) że nie skorzystasz??? Zycie zmusza do różnych sytuacji...

Pzdr G-Y
Ps- nazywam się Janusz Filipecki i od urodzenia mieszkałem w Szczecinie-do 1961
roku.





*j

Posted: 3 Mar 2010 19:47:52



Krasiu:

odmawianie mu profesjonalizmu. Nie wiem czemu. ...

Przeczytaj wspomniany tekst.

Panu S. jest wszystko jedno,
czy hoduje boczniaki w tej samej hali, gdzie zimuje kamizelki;
równie dobrze mógłby wypożyczać rowery albo quady - akurat
jest popyt na kajaki, to wziął się za kajaki.

To jest profesjonalizm? Jeśli tak, to ja jutro wystąpię
o dotację na otwarcie gabinetu dentystycznego. Tam też będzie
ciepło, więc można obok fotela boczniaki hodować.



spp

Posted: 3 Mar 2010 19:51:12




odmawianie mu profesjonalizmu. Nie wiem czemu. ...

Przeczytaj wspomniany tekst.

Panu S. jest wszystko jedno,
czy hoduje boczniaki w tej samej hali, gdzie zimuje kamizelki;
równie dobrze mógłby wypożyczać rowery albo quady - akurat
jest popyt na kajaki, to wziął się za kajaki.

A co w tym złego?

To jest profesjonalizm? Jeśli tak, to ja jutro wystąpię
o dotację na otwarcie gabinetu dentystycznego. Tam też będzie
ciepło, więc można obok fotela boczniaki hodować.

Gruba przesada.
Sądzisz, że do wypożyczania kajaków trzeba mieć jakieś ... hmmm ...
powołanie?




grubyWYTNIJTO

Posted: 3 Mar 2010 20:44:37





To jest profesjonalizm? Jeśli tak, to ja jutro wystąpię
o dotację na otwarcie gabinetu dentystycznego. Tam też będzie
ciepło, więc można obok fotela boczniaki hodować.


Qrde - teraz przegiąłeś bo właśnie wróciłem z fotela ;-)-80pln za 30 min.
Załóż szkole "yuo can dance z wioslami" bo właśnie leci w TVN bez...

Pzdr G-Y





gruby

Posted: 3 Mar 2010 20:55:08





Gruba przesada.
Sądzisz, że do wypożyczania kajaków trzeba mieć jakieś ... hmmm ...
powołanie?

--
spp

Myślę ze trochę pojęcia - na Warcie zrobiło się tak gęsto że swojego dmuchanego
blachą obije żeby przepłynąć jeden etap - a tak zachęcałem kiedyś do pływania w
spokoju a ostatnio pojawiają mi się takie przed oczami
http://kompozyty.trigger.pl/poduszkowce.php

Pzdr G-Y
Nie przesadzasz z tymi Grubymi? ;-)

Ps.Bylem ostatnio na Pilicy i właściciele wypożyczalni są IRRami ...






Krasiu

Posted: 3 Mar 2010 21:56:14





Ps.Bylem ostatnio na Pilicy i właściciele wypożyczalni są IRRami ...


Uczepiliście się tych kamizelek i boczniaków jakby wprost było napisane: -
Panie, tu są kamizelki, ale na lewo, obok nich, wyrosną mi boczniaki.
A może kamizelki będą wtedy w innym miejscu? I proszę tu nie łapać za
słówka z leadu tekstu, bo to radosna twórczość autora artykułu, a nie
wypowiedź bohatera, który mówi, że powiesi jedno obok drugiego.

Jeśli chodzi o uwagi G-Y:

1. Faktycznie, nie trzeba mieć firmy by się człowiekowi powodziło. Z
pewnych względów moje ewentualne próby sięgnięcia po fundusze UE mogły by
zostać potraktowane jako mało etyczne więc nie skorzystam. Ale z położenia
nad Odrą i Międzyodrzem jak najbardziej. W połowie kwietnia ukaże się
kajakowy przewodnik po Szczecinie i Międzyodrzu, którego jestem
współautorem. Dokładna mapa skrojona na potrzeby kajakarza, a nie barki,
propozycje wycieczek z osobnymi mapami itp., papier wodoodporny. O
szczegółach wkrótce poinformuję.

2. To, że właściciel wypożyczalni ma IRR czy też inne poważnie wyglądające
kwity nie świadczy, że biznes prowadzony jest uczciwie i profesjonalnie.
Znam pewnych partaczy (litościwie szczegóły pominę) ze Szczecina, którzy
mają mnóstwo uprawnień i tytułów itp. Lepiej trzymać się od ich
przedsięwzięcia z daleka. Czysty PRL, tandeciarstwo, czasem chamstwo..
Doprawdy: do wypożyczania kajaków nie trzeba mieć święceń na miarę
kapłańskich i błogosławieństwa tych, którzy uważają się za bogów wiosła i
wyrocznię.







*j

Posted: 3 Mar 2010 22:58:35



... -80pln za 30 min...

Jak na warunki warszawskie - tanio. Ja płacę za zęby,
nie za czas ;-)
Ale z drugiej strony jakbyś znalazł gabinet wyposażony
z "unijnych" dotacji i z boczniakami za fotelem, to może
byłoby jeszcze taniej.



RL

Posted: 4 Mar 2010 14:09:30




A co w tym złego?

Kompletnie nic, z punktu widzenia właściciela firmy to doskonały pomysł.


Gruba przesada.
Sądzisz, że do wypożyczania kajaków trzeba mieć jakieś ... hmmm ...
powołanie?

To taka sama robota jak prowadzenie warzywniaka czy kierowanie tramwajem.
Chyba, że mowa o prowadzeniu spływów czy szkoleń, to już inna sprawa.

Wielu ludzi chyba serce boli kiedy ktoś na własny rachunek duże
pieniądze zarabia.

Radek




*j

Posted: 4 Mar 2010 14:32:08



RL:

... ktoś na własny rachunek duże
pieniądze zarabia.


Drobna uwaga: Pan Sławek zarabia nie do końca na własny rachunek.
Tak samo, jak np. francuscy rolnicy.

I tu istotnie dochodzimy zapewne do konstatacji, że na wypożyczaniu
kajaków nie trzeba się znać. W końcu wszystko jedno, czy wypożyczasz
kajaki, quady, narty, filmy wideo, ..., ....
Można nawet suszyć kamizelki nad hodowlą boczniakow.



*j

Posted: 4 Mar 2010 14:43:05



Krasiu:
....
dostrzegłem wyraźne naigrywanie się z tego przedsiębiorcy. Nawet
odmawianie mu profesjonalizmu. ...

Człowiek, który chce hodować grzyby pod suszącymi się
kamizelkami asekuracyjnymi nie jest profesjonalistą.



RL

Posted: 4 Mar 2010 16:26:16




Drobna uwaga: Pan Sławek zarabia nie do końca na własny rachunek.
Tak samo, jak np. francuscy rolnicy.

I tu istotnie dochodzimy zapewne do konstatacji, że na wypożyczaniu
kajaków nie trzeba się znać. W końcu wszystko jedno, czy wypożyczasz
kajaki, quady, narty, filmy wideo, ..., ....
Można nawet suszyć kamizelki nad hodowlą boczniakow.

No to nasuwa się raczej pytanie w ogóle o sens takich dotacji, a nie o
tego człowieka konkretnie. To, że myśli o dodatkowym wykorzystaniu
jakiegoś lokalu to tylko dobrze o nim świadczy.
Powiem z własnego doświadczenia: z tymi dotacjami nie jest wcale tak
różowo jak się może wydawać. Oczywiście nie znam - bo nie jestem w
stanie znać - wszystkich programów z ich niuansami ale mogę powiedzieć o
trzech, nad którymi się zastanawiałem w ciągu ostatnich paru lat.
Wymagania są naprawdę kosmiczne, trzeba dostarczyć masę papierów -
biznesplany, wpływ inwestycji na środowisko, itp., itd. Samo wypełnienie
wniosku i dostarczenie załączników często przekracza możliwości
normalnego człowieka (jest wiele firm, które to oferują za ciężkie
pieniądze oczywiście bez żadnej gwarancji), dużo kosztuje i trwa miesiącami.
Człowiek zobowiązuje się do masy rzeczy, podpisuje się nawet tak
absurdalne oświadczenia, że "zobowiązuje się do utrzymania płynności
finansowej" i inne w podobnym stylu. Pozytywne rozpatrzenie wniosku o
niczym nie świadczy, trzeba jeszcze swoje odczekać i jeżeli kontrole
łaskawie stwierdzą, że inwestycja postępuje, a spełniasz wymagania to w
bliżej nieokreślonej przyszłości dostaniesz ZWROT CZĘŚCI poniesionych
kosztów. Nikt nikomu nie da kasy do ręki z życzeniami szczęścia. Trzeba
wyłożyc SWOJE (lub pożyczone z banku) pieniądze i modlić się o przelew
na konto. Najlepsze jest to, że o tym decyduje kilku urzędasów, którzy
często nie przepracowują się, zarabiają mało na etacie i na dzień dobry
chcą dowalić "prywaciarzowi". Przez parę lat masz na karku kontrole,
dodatkowo podpisujesz weksel in blanco więc jeżeli państwu z kontroli
coś się nie spodoba to jest szansa, że bez problemu firmę położą na kolana.
Nie wiem jakie umowy podpisywał ten facet od kajaków ale może być tak
(daj Boże nie), że za rok czy dwa będzie przeklinał dzień kiedy zaczął
się starać o dotację.
Sam znam dwa takie przypadki - w jednym mało co nie padła naprawdę duża
firma, w drugim ludzie już drugi rok starają się wypłatę przyznanej
dotacji ale są bogaci i tak naprawdę już się z tego śmieją.
Przy okazji: jeżeli ktoś chrzani na temat mizernego wykorzystania
pieniędzy z Unii (rzekomo z powodu lenistwa przedsiębiorców) to niech
sam spróbuje.

Radek




pmolski

Posted: 5 Mar 2010 01:50:18




To jest profesjonalizm? Jeśli tak, to ja jutro wystąpię
o dotację na otwarcie gabinetu dentystycznego.
Swietny pomysl. Znam jednego wlasciciela kliniki dentystycznej - zdaje

sie ze nie ma wyksztalcenia medycznego - bardzo dobrze prosperuje,
bogaty czlowiek.
Podwazasz sensownosc dotacji unijnych? Nie zastanawialem sie nad tym -
dlaczego wg. Ciebie sa zle?

pozdr
Piotr




*j

Posted: 5 Mar 2010 02:08:03




Podwazasz sensownosc dotacji unijnych? Nie zastanawialem sie nad tym -
dlaczego wg. Ciebie sa zle?


3 powody:
- nie znoszę biurokracji,
- nie znoszę marnotrawstwa,
- nie znoszę lanserstwa.

Dotacje "unijne" to centralne, zbiurokratyzowane rozdzielanie
pieniędzy podatników na wydumane przez urzędników cele - wcale
niekoniecznie cele najważniejsze.
Procedura przyznawania i rozliczania dotacji powoduje marnotrwienie
dużej ich części na bezsensowne doradztwo, audyty i promocję.
Rzygam juz unijnymi logami, a wymóg umieszczania ich na każdym
sedesie zamieszanym w realizację programów unijnych przekonuje
mnie, że jednym z głównych celów całej akcji jest indoktrynacja:
"UE zrobi Ci dobrze".

Za długo żyłem w PRL, żeby nie widzieć przerażających analogii.

PS.
A świat ucieka!
--







nuroslaw

Posted: 5 Mar 2010 07:06:16



Krasiu:
....
dostrzegłem wyraźne naigrywanie się z tego przedsiębiorcy. Nawet
odmawianie mu profesjonalizmu. ...

Człowiek, który chce hodować grzyby pod suszącymi się
kamizelkami asekuracyjnymi nie jest profesjonalistą.
--
po jedny spływie, gdzie sprzęt, kamizelki które mam założyć pachną mi

grzybami, to zastanawiam się ile Pań z ekipy w ogóle chciałoby je miec na
sobie... juz nie mówię o mnie. Grzyb, pleśń, zaduch - to raczej kojarzy się z
niezdrowymi warunkami. a może ktoś nasikał na te kamizelki i to dlatego tak
śmierdzi ?....

ale zwróciłbym uwagę na zapis, cyt:
"Sławek oprowadza mnie po swojej "mleczarni". Wchodzimy do obszernego
pomieszczenia, w którym wiszą kapoki. - Niech pan zobaczy, jak tu ciepło. To
jest dobre miejsce na hodowlę boczniaków."

Dla mnie to oznacza, że zamierza w tej mleczarni hodować boczniaki. I w żaden
sposób nie pomyślałem (dopiero wasze dywagacje, czyli to wasz pomysł) że
pomieszczenie to nadal będzie slużyć wtedy do suszenia kapoków i ich
przechowywania.

pozdr.




*j

Posted: 5 Mar 2010 08:16:37




... w żaden
sposób nie pomyślałem (dopiero wasze dywagacje, czyli to wasz pomysł) że
pomieszczenie to nadal będzie slużyć wtedy do suszenia kapoków i ich
przechowywania.

A co zrobi z kamizelkami?
Przecież nie wywiesi ich na podwórku?
Zawistna konkurencja mogłaby buchnąć ;-)



Witek Osiński - wit47

Posted: 5 Mar 2010 08:42:04




Podwazasz sensownosc dotacji unijnych? Nie zastanawialem sie nad tym -
dlaczego wg. Ciebie sa zle?


3 powody:
- nie znoszę biurokracji,
- nie znoszę marnotrawstwa,
- nie znoszę lanserstwa.

Dotacje "unijne" to centralne, zbiurokratyzowane rozdzielanie
pieniędzy podatników na wydumane przez urzędników cele - wcale
niekoniecznie cele najważniejsze.
Procedura przyznawania i rozliczania dotacji powoduje marnotrwienie
dużej ich części na bezsensowne doradztwo, audyty i promocję.
Rzygam juz unijnymi logami, a wymóg umieszczania ich na każdym
sedesie zamieszanym w realizację programów unijnych przekonuje
mnie, że jednym z głównych celów całej akcji jest indoktrynacja:
"UE zrobi Ci dobrze".

Za długo żyłem w PRL, żeby nie widzieć przerażających analogii.

PS.
A świat ucieka!
--



Całkowicie się z Tobą zgadzam i podpisuję się obiema rękami pod tym co
napisałeś. Jeszcze gorsza jest sytuacja w rolnictwie - dostajesz dopłatę za sam
fakt posiadania ziemi, a nie do tego co na niej wyprodukujesz. Ale zważ na to,
że o ile wiem, jesteśmy płatnikami netto do UE - więcej płacimy niż z niej
dostajemy. Dlatego każdą możliwość powrotu chociaż części tych pieniędzy do
Polski uważam za korzystną - nawet, jeśli trafią one do "pana Sławka".
Ostatecznie również wzbogacą nasz Kraj, nie tylko "pana Sławka". Dla informacji
- nie korzystam z dotacji UE i nie zamierzam, ale popieram tych, którzy
odzyskują chociaż część utopionych w UE pieniędzy. Co nie zmienia faktu, że ten
system jest chory.
Pozdrawiam - Witek Osiński (wit47)




nuroslaw

Posted: 5 Mar 2010 09:22:06




... w żaden
sposób nie pomyślałem (dopiero wasze dywagacje, czyli to wasz pomysł) że
pomieszczenie to nadal będzie slużyć wtedy do suszenia kapoków i ich
przechowywania.

A co zrobi z kamizelkami?
Przecież nie wywiesi ich na podwórku?
Zawistna konkurencja mogłaby buchnąć ;-)
--

moze buduje stanice, albo tych pomieszczeń ma dużo więcej. Bo jak zacznie
hodować boczniaki na kamizelkach to pewnie nie będzie ni kajaków ni grzybów w
ofercie.




*j

Posted: 5 Mar 2010 10:54:56




....jak zacznie
hodować boczniaki na kamizelkach to pewnie nie będzie ni kajaków ni grzybów
w

ofercie.


Ja się trochę boję, że On tego nie wie.
Właśnie dlatego rozpoczęty przez siebie wątek o sprawie zatytułowałem
"profesjonalizm".
A boczniaki całkiem smaczne - tylko czy to aby nie GMO jakieś?



*j

Posted: 5 Mar 2010 11:04:35



Witek Osiński - wit47:

.... zważ na to,
że o ile wiem, jesteśmy płatnikami netto do UE - więcej płacimy niż z niej
dostajemy. Dlatego każdą możliwość powrotu chociaż części tych pieniędzy do
Polski uważam za korzystną

Pełna zgoda.
Przypomniało mi się przy okazji, jak jeszcze w latach 80-tych rozmawialiśmy
sobie w klubie studenckim o tym, czy etyczne jest branie dofinansowania
od SZSP (dla młodszych: to była taka "studencka" organizacja komuchów,
w której szlify zdobywały takie "osobistości", jak Jaskiernia, Kwaśniewski
itp)
i mój trochę starszy kolega powiedział wtedy tak: "To nie są ich pieniądze,
bo oni je kradną naszym rodzicom. Jeżeli możemy trochę odzyskać, to bardzo
dobrze." Nie do końca jestem przekonany, czy zycie jest takie proste,
ale jednak coś w tym jest.


...Dla informacji
- nie korzystam z dotacji UE i nie zamierzam ...

Dla informacji: korzystam z tych dotacji i zamierzam wyrwać ile się tylko
da!
;-)



Wit47

Posted: 5 Mar 2010 11:21:38



Witek Osiński - wit47:

...Dla informacji
- nie korzystam z dotacji UE i nie zamierzam ...

*j napisał

Dla informacji: korzystam z tych dotacji i zamierzam wyrwać ile się tylko
da!
;-)
--

Nie korzystam z dotacji UE, bo nie mam możliwości - gdybym miał brałbym... Tobie
życzę, żebyś wyrwał jak najwięcej - pozdrawiam Witek Osiński (wit47)




kraf101

Posted: 5 Mar 2010 15:58:35



. Ale zważ na to,
że o ile wiem, jesteśmy płatnikami netto do UE - więcej płacimy niż z niej
dostajemy. Dlatego każdą możliwość powrotu chociaż części tych pieniędzy do
Polski uważam za korzystną - nawet, jeśli trafią one do "pana Sławka".
Ostatecznie również wzbogacą nasz Kraj, nie tylko "pana Sławka".

Niestety NIE.

Taka dotacja drastycznie zmienia podstawowe równanie biznesu, który
dla wielu może być sposobem na życie i utrzymanie rodziny:

ZYSK = PRZYCHÓD - KOSZT

Ta dotacja być może utrzymała przy życiu biznes pana Sławka (zadłużony
i pewnie źle prowadzony) ale nie kosztem samej dotacji ale kosztem X-a
okolicznych firm, które będą musiały działać w warunkach niższych
przychodów, jakie może w tej sytuacji narzucić pan Sławek. X
okolicznych firm będzie musiała jeszcze pewnie działać w warunkach
podwyższonych kosztów, bo mocno powiększana darmowa flota pana Sławka
będzie potrzebowała pracowników do obsługi i najprościej jest
zaoferować pracownikom konkurencji 20 zeta/miech więcej.

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda pięknie kajakarze mają tańsze i
lepsze kajaki, a iluś pracowników zarabia pare zeta więcej. Przy
okazji jednak dla jednej firmy pana Sławka ileś innych firm
(niezadłużonych i dobrze prowadzonych) może odwalić kite. Dzięki
czemu, w drodze "ewolucji" przedsiębiorca - armator kajaków, który
tradycyjnie potrafi utrzymywać flotę w dobrym stanie technicznym,
czarterować i zapewniać logistykę, zamienia się w armatora, który
dobrze wypełnia kwity i modli się do urzędników o pieniądze ( jak to
opisał Radek).

Ostatecznie te pieniądze wcale nie wzbogacają naszego kraju, tylko
tworzą patologie, problemy społeczne i są najgorszą trucizną dla
gospodarki.

PS: Spróbujcie wykonać symulacje myślową:
W świetle artykuły o panu Sławku i jego biznesie - Co by się stało i
jakie byłyby skutki, gdyby pan Sławek dotacji nie otrzymał.

pozdro




. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?

Czas ładowania strony (sek.): 0.631
Powered by www.miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Zarządzanie czasem - Monitory LCD - stare gry - zasuwy - garaże - biuro rachunkowe - Sklep Rowerowy Poznań