sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Paralotnie / Wypadek na Lijaku 21.08.2010
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >>
Autor Wiadomość
sebacave

Posted: 27 Sier 2010 21:31:43



I jakbym miał zapas do ziemi to bym sie nie martwił ni rotorem,zwalam
skrzydło i mam nowe;)wypełnione.ale już Cie polubiłem:)





Piotr

Posted: 27 Sier 2010 21:36:37



Możesz napisać, który model uprzęży Sola miałeś podczas tego
zdarzenia.
Mam Cx2 - wolałbym wiedzieć :) czy to ta.

Łukasz się nie wtrącaj Ciebie to nie dotyczy tobie się tylko karabinki odpinają
w locie, ale patent że sznurkami jako zabezpieczenie, się sprawdza :- )))

Pozdrawiam
Piotr vajper




Lukasz Ch. www.certesport.pl

Posted: 27 Sier 2010 21:44:06



Łukasz się nie wtrącaj Ciebie to nie...


O przepraszam Cie Piotruś nie wiedziałem, że to Twoje prywatne forum i
nie wolno zadawać tu pytań bez Twojego pozwolenia.
Już mi kolega na priv odpowiedział.




Piotr

Posted: 27 Sier 2010 21:50:47



Łukasz się nie wtrącaj Ciebie to nie...


O przepraszam Cie Piotruś nie wiedziałem, że to Twoje prywatne forum i
nie wolno zadawać tu pytań bez Twojego pozwolenia.
Już mi kolega na priv odpowiedział.
Soory

Nie prywatne tylko mam coraz większe obawy że się stresujesz i nie będę miał z
kim się bujać pod chmurami bo mi zaraz w jakieś kompleksy wpadniesz. Następnym
razem osobiście Ci paczkę wyrzucę co byś spał spokojnie a córeczka miała ojca .
A żona męża - i bez stresów.
Nie myśl Łukasz za dużo tylko sprawdź sam sobie i będziesz wiedział.
Pozdrawiam
Piotr vajper ucałuj młode ode mnie .




Lukasz Ch. www.certesport.pl

Posted: 27 Sier 2010 22:15:07




razem osobiście Ci paczkę wyrzucę co byś spał spokojnie...

Ok jak tylko warun sie poprawi biorę Cie w tandem i rzucasz mi pakę :)




Tomasz Poznański

Posted: 27 Sier 2010 23:00:05




W Phase Skylina był podobny problem. Przez mocowanie rączki zapas się blokował
w
tubie(nota dhv) Skyline zalecał własne majtki z mocowaniem rączki z boku(czy
inaczej od czoła)


Witam,
Akurat wybrałem przypadkowy cytat, ogólnie charakteryzujący ideę (modę
konstruktorów) dotyczącą umieszczenia zapasów. Tak niedawno lansowano w wątku z
wyrazem "wypadek" w tytule, sposób składania skrzydła (przypiętego na stałe do
uprzęży), chociaż jego wpływ wydaje mi się znikomy na bezpieczeństwo pilotów.
Tym razem sprawa jest śmiertelnie ważna, bo dotyczy uprzęży, głównie używanych
przez "bardziej wyczynowych" pilotów, na bardziej wyczynowych skrzydłach, więc
statystycznie z częściej używanymi zapasami. Widząc pierwszy raz taką uprząż
miałem mieszane uczucia, potem okazało się, że następuje seria przypadków
niemożności wyciągnięcia zapasu i ciągle coś regularnie słychać w tym temacie.
Teraz też poważne ostrzeżenie, mnie nasuwa się klasyczne pytanie: od zarania
dziejów spadochrony były w pokrowcach z otwieranymi wyłogami i komu to
przeszkadzało? Chociaż wyciągnięcie klasycznego spadochronu z "szuflady" jest o
wiele prostsze gdyż posiada inną "filozofię" osłony, to "szuflady" stosuje się
chyba tylko w balistycznych (rakietowych) systemach, ale i tak zwykle w sztywnym
pojemniku. Nie znam się na spadochronach, ale intuicyjnie jakoś wyczuwam, ze nie
pomoże tu nawet ujednolicenie kopert, czy inne noty techniczne do systemu
"szuflada", gdyż ilość możliwych błędów przy wkładaniu koperty, kierunku
wyciągania, rozmiaru zapasu lub innych czynników (np. przeciążenie ) jest i tak
zbyt duża.
Samo przetestowanie przez pilota przy statycznym obciążeniu, jak widać nie
odzwierciedla w pełni poprawności zadziałania systemu. Jedynym i najprostszym
rozwiązaniem byłoby zaniechanie tego rozwiązania, choć obecny lans idzie chyba w
inną stronę. Osobiście nie wybrałbym takiego systemu uprzęży.

Pozdrawiam
Tomek






bikerking

Posted: 28 Sier 2010 06:34:26



Lijak - no coz.. bylo swietnie, bo pogoda byla rewelacyjna. Niestety w
sobote zdarzyl sie wypadek i Seba o malo nie stracil zycia.

Bylo b. goraco - ok. 35 st. w cieniu - terma dzialala straszliwie. Ja
wystartowalem pierwszy ok. g. 13 (na Lijaku startuje sie pozno, takie
ustawienie gory w stosunku do kierunkow swiata) Seba i Olek czekali na
lepszy warun. Poczatkowo bylo sporo rzezbienia w zerowych noszeniach,
ale pozniej, nagle, zbocze gory rozgrzalo sie i zaczely strzelac ostre
szpile. Polecialem nad startowisko zeby zobaczyc, co oni tam na ziemi
kombinuja i dostalem fronta z klapa na 1/4 skrzydla. Wystraszylem sie
okrutnie, ale lecialem dalej po zboczu. Nagle, podczas proby odejscia
od gorki, znowu skrzydlo dostalo klape. Postanowilem nie ryzykowac, bo
czulem, ze cos sie szykuje. Polecialem do ladowiska i obserwowalem
chlopakow.

Olek wystartowal pierwszy i zrobil sporo wysokosci, a pozniej odszedl
od gorki nie bez problemow. Nad ladowiskiem mial klopot z utrata
wysokosci, bo nosilo nad polami kukurydzy. Seba wystartowal ostatni i
lecial po zboczu ciagle sie unoszac. Kiedy postanowil na niewielkiej
stosunkowo wysokosci odbic od zbocza, dostal mocny strzal w skrzydlo i
zaczelo nim bujac. Z tego bujania zrobil mu sie krawat. Mial jakies
300 m nad ziemia.

Obserwowalem go z ladowiska i mialem nadzieje, ze przy takim zapasie
wysokosci, poradzi sobie i wyprowadzi skrzydlo. Tymczasem mijaly
sekundy, a on krecil sie coraz szybciej i nie bylo widac zadnego
dzialania. Zaczalem krzyczec do radia: Paka!, Paka! Kiedy byl juz
jakies 100m nad ziemia. Okazalo sie, ze, owszem, wyrwal raczke zapasu,
ale ten nie wyszedl z pojemnika i nie mozna bylo ratowac sie.

Widzialem bezsilny jak z duza sila i predkoscia uderza w zbocze
zostawiajac tylko fragment skrzydla na koronach drzew, jako znak
swojego upadku. Pytam: Seba, zyjesz ?! Halo, Seba, zyjesz ?!...

Po chwili odezwal sie roztrzesiony glos: Tak, zyje!

Pytam: Jestes caly? Nie polamales sie ?

Pada odpowiedz: Chyba tak, chyba nic mi sie nie stalo..

Okazalo sie, ze Sebastian mial duzo szczescia - zawisl na 3-4
metrowych drzewach tuz nad ziemia. Jedyne uszkodzenia ciala to
potluczenia. Uratowaly go drzewa i uprzaz - kokon. Skrzydlo - nowy
Niviuk Peak - jest do naprawy, chociaz nie chcialbym juz na nim latac.
A cale wydarzenie pokazalo, ze z terma w Alpach, nawet tych
najnizszych, nie ma zabawy.

Wszyscy pytali na campie - co z tym zapasem ? Czemu nie wyszedl ?
Czemu wyrwala sie raczka i nie wyciagnela spadochronu ? Na te pytania
moze odpowiedziec chyba tylko producent. Tylko, czy to producent
uprzezy (Sol), czy zapasu (inna firma) ?

hej..
Do tej pory rozmowa dotyczy uprzęży, zapasu itp, ale mnie również
interesuje co było przyczyną tych turbulencji w powietrzu (ścieranie
się termiki z wiatrem N?) i skoro widać było silny wiatr gradientowy z
kierunków N to czemu zdecydowaliście się startować? Czy można było to
przewidzieć z ziemi?
Ja kiedyś latałem w bassano podczas podobnych zjawisk, co prawda wiatr
gradientowy N był słaby (na startowisku termicznie z kierunków S) i
nie było oznak żadnych turbulencji w powietrzu, był to po prostu
bardzo dobry dzień do latania i mnóstwo paralotni w powietrzu.

Pozdra Darek




szwajcar

Posted: 28 Sier 2010 08:29:45



Byłem to ja. Jeśli można mi wierzyć zapas i i raczka była dobrze
połączona i poskładane ok, błędu nie było, nie 1 raz to robiłem.zapas
kilku letni airwave, poleciało na szwach taśma od koperty sie
oderwała.Na prawdę mocno nie pociągnełem, może się mylę stres, ale jak
zobaczyłem w ręce rączke bez zapasu w spirali upadkowej to byłem pewny
że tego tekstu tu nie napisze;)

Pytanko:
Jaka to była uprząż, bo nie mogę się doszukać w postach?
Pozdrawiam i obyś nie miał nigdy więcej takich przygód.
Szwajcar.




voice

Posted: 28 Sier 2010 08:42:38





to ci odpowiem że sprawdziłem i spoko wyszła.ale nie sprawdziłem czy
przy 2osobach przy dużym obciążeniu w dupe wychodzi i to błąd. Zawsze
człowieka po wypadku uważają za idiotę ;) szczególnie tu na forum,
może mają racje.

Niepotrzebne nerwy. Myślę że raczej na zasadzie "burzy mózgów" wypytują o
wszelkie możliwe scenariusze chcąc się upewnić i znaleźć przyczynę takiego
stanu rzeczy. Ja na ten przykład ratowałem się w bardzo podobnej sytuacji do
Ciebie z tą różnicą że zdążyłem wyjąć rekami zapas z frontkontenera. I co
się okazało, rączkę zapasu należało ciągnąć "w bok" i kontener otwierał sie
leciutko i bez przeszkód. Ja w stresie ciągnąłem tą rączkę "od siebie".
Ciągnąc rączkę "od siebie" też dało sie wyrwać zapas ale wymagało to
znacznie większej siły. Być może dołożyły sie do tego przeciążenia w spirali
co spowodowało że po dwu próbach wyrwania rączki "od siebie" zrezygnowałem i
wyjąłem zapas rękami z kontenera.
Winą za to obarczam siebie bo na ten lot pożyczyłem uprząż i nie przyszło mi
do głowy skontrolować jak jest zamykany kontener na zapas. Teraz już to
robię :)

pozdrawiam
v.


__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 5403 (20100827) __________

Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus.

http://www.eset.pl lub http://www.eset.com







Marco

Posted: 28 Sier 2010 09:50:10



Piotr dlaczego uparles sie zeby zaocznie wydawac opinie o tym wypadku. Czy
tylko dlatego ze tez masz CX2. Skoro kolega jest pewien prawidlowego
mocowania raczki do koperty, wykluczyl mozliwosc zlego wlozenia zapasy do
zasobnika to moze nalezalo by sprawdzic uprzaz pod katem wychodzenia zapasu
przy obciazeniu zwlaszcza niesymetrycznym. Wypadek widzialem i nie dziwie
sie zdenerwowaniu Seby, wyczerpal naprawde spory zapas szczescia. Proba
otwarcia zapasu juz w rotacji, z prawym krawatem prawdopodobnie tez w
niesymetrycznie obciazonych tasmach i nienaturalnej dla kokonu pozycji.
Marek
http://paramarco.blogspot.com/

Byłem to ja. Jeśli można mi wierzyć zapas i i raczka była dobrze
połączona i poskładane ok, błędu nie było, nie 1 raz to robiłem.zapas
kilku letni airwave, poleciało na szwach taśma od koperty sie
oderwała.Na prawdę mocno nie pociągnełem, może się mylę stres, ale jak
zobaczyłem w ręce rączke bez zapasu w spirali upadkowej to byłem pewny
że tego tekstu tu nie napisze;)
Seba jest 3 rodzaje prawd

1.Prawda
2.tyż prawda
3. gówno prawda
Ty masz ten trzeci wariant - dlaczego to nie wina kokonu kondonu i czego
tam
sobie chcesz tylko Twoja - dlaczego ,,Kidyś wpadł do mnie MIG - Michał,
kokon
leżał w pokoju, coś zażartowliśmy Michał złapał za rączkę zapasu i co i
dupa
KOKON trzymany za rączkę dyndał w powietrzu, ale nawet nie chciał drgnąć
ani
myśląc się wysunąć - ,,Ty stary spadochroniarz i chcesz się zabić jakby co
,,
Dało mi to bardzo do myślenia, po analizie przeszyłem mocowanie klamki do
majtek
/Bardzo ważne / rozdarłem ,a właściwie przeciąłem majtki, że zrobiły się
dwa
wyłogi po wypadnięciu uciekają na bok jak w spadochronach - myślę że
zadziała
pewniak .
Seba przeanalizuj podpięcie klamki pod majtki - nie może być z boku bo
właśnie
nie wyciągniesz,w tej pozycji w komorze staje w poprzek / sprawdzone razem
z
Michałem
Pozdrawiam
Piotr - vajper

--






Chrząszczu

Posted: 28 Sier 2010 10:29:26



Świadomość jest lekiem na większość lęków...
Moim zdaniem nie masz nawet pojęcia na jakiej zasadzie otwiera się kontener.
Jak można latać z paką pod dupą i nie wiedzieć czy wyjdzie z kontenera?
Wyjdź na łąkę i rzucaj tak wiele razy, aż wyeliminujesz wszystkie utrudnienia i
przełamiesz psychacza.
To tak jakbyś jeździł samochodem i nie był pewien, czy hamulec Ci się nie
zatnie, albo miał w "torebce" pistolet gazowy do samoobrony i nie wiedział jak
go odblokować gdy ktoś chcę Ci w ryja strzelić...

Ja zawsze sobie sam przekładam i zawsze sam wkładam w uprząż- tylko dlatego
ufam, że wyjdzie i jeśli nie wpadnie w linki otworzy się prawidłowo- komuś lub
czemuś niestety trzeba ufać...

Chrząszczu
pawelchrzaszcz(małpa)wp.pl
697 784 557
gg 5585625


Testowe rzucanie wypadło ok, ale dalej obawiam się
dnia, w którym będę musiał sięgnąć po "to czerwone".
Nie długo będziemy latali z zapasem do zapasu....

Pozdrawiam i oby takich historii było jak najmniej, a żeby wszystkie
miały tak szczęśliwy koniec.

pozdrawiam,
SurmaT





TM

Posted: 28 Sier 2010 11:01:02



Jak można latać z paką pod dupą i nie wiedzieć czy wyjdzie z kontenera?
Wyjdź na łąkę i rzucaj tak wiele razy, aż wyeliminujesz wszystkie utrudnienia i

Nigdy nie rzucałem zapasu poza testowymi rzutami, ale sądzę że
należałoby sprawdzać z uprzęży zawieszonej pod skrajnym kątem jak w
rotacji na dokładkę z kimś jeszcze cięższym na kolanach (symulacja w
przeciążeniu ). Sam tak zacznę sprawdzać a nie siedząc na łące.
Tadeusz




Chrząszczu

Posted: 28 Sier 2010 11:05:29



Jak można latać z paką pod dupą i nie wiedzieć czy wyjdzie z kontenera?
Wyjdź na łąkę i rzucaj tak wiele razy, aż wyeliminujesz wszystkie utrudnienia i

Nigdy nie rzucałem zapasu poza testowymi rzutami, ale sądzę że
należałoby sprawdzać z uprzęży zawieszonej pod skrajnym kątem jak w
rotacji na dokładkę z kimś jeszcze cięższym na kolanach (symulacja w
przeciążeniu ). Sam tak zacznę sprawdzać a nie siedząc na łące.
Tadeusz


Miałem przyjemność rzucać pakę na przeważonym prawie 10kg glajcie z skręconym
skrzydłem po srodku jak zwinięty cukierek w papierku, a w upadkowej czułem się
jakbym był w "upadkowym sacie", bo oś była jakaś dziwna...
Przeciążenie było tak silne, że nie mogłem rąk podnieść do taśm d, i ledwo
wyciągnąłem rękę do klamki, która wyszła bez żadnego problemu.

Chrząszczu




Piotr

Posted: 28 Sier 2010 11:09:37



Piotr dlaczego uparles sie zeby zaocznie wydawac opinie o tym wypadku. Czy
tylko dlatego ze tez masz CX2. Skoro kolega jest pewien prawidlowego
mocowania raczki do koperty, wykluczyl mozliwosc zlego wlozenia zapasy do
zasobnika to moze nalezalo by sprawdzic uprzaz pod katem wychodzenia zapasu
przy obciazeniu zwlaszcza niesymetrycznym. Wypadek widzialem i nie dziwie
sie zdenerwowaniu Seby, wyczerpal naprawde spory zapas szczescia. Proba
otwarcia zapasu juz w rotacji, z prawym krawatem prawdopodobnie tez w
niesymetrycznie obciazonych tasmach i nienaturalnej dla kokonu pozycji.
Marek
http://paramarco.blogspot.com/

Byłem to ja. Jeśli można mi wierzyć zapas i i raczka była dobrze
połączona i poskładane ok, błędu nie było, nie 1 raz to robiłem.zapas
kilku letni airwave, poleciało na szwach taśma od koperty sie
oderwała.Na prawdę mocno nie pociągnełem, może się mylę stres, ale jak
zobaczyłem w ręce rączke bez zapasu w spirali upadkowej to byłem pewny
że tego tekstu tu nie napisze;)
Seba jest 3 rodzaje prawd
1.Prawda
2.tyż prawda
3. gówno prawda
Ty masz ten trzeci wariant - dlaczego to nie wina kokonu kondonu i czego
tam
sobie chcesz tylko Twoja - dlaczego ,,Kidyś wpadł do mnie MIG - Michał,
kokon
leżał w pokoju, coś zażartowliśmy Michał złapał za rączkę zapasu i co i
dupa
KOKON trzymany za rączkę dyndał w powietrzu, ale nawet nie chciał drgnąć
ani
myśląc się wysunąć - ,,Ty stary spadochroniarz i chcesz się zabić jakby co
,,
Dało mi to bardzo do myślenia, po analizie przeszyłem mocowanie klamki do
majtek
/Bardzo ważne / rozdarłem ,a właściwie przeciąłem  majtki, że zrobiły się
dwa
wyłogi po wypadnięciu uciekają na bok jak w spadochronach - myślę że
zadziała
pewniak .
Seba przeanalizuj podpięcie klamki pod majtki - nie może być z boku bo
właśnie
nie wyciągniesz,w tej pozycji w komorze staje w poprzek / sprawdzone razem
z
Michałem
Pozdrawiam
Piotr - vajper


Marku.
Nie wydaję opinii nie byłem nie widziałem .
Przytoczyłem tylko swoje doznania z paczką szczęście że w pokoju w domu.
Pewnie w powietrzu było by to samo co miał Seba. Obudziłbym się z klamką od
zapasu z kwadratowymi oczami.
Krzyś fajnie napisał o prawdopodobnej przyczynie , i naprawdę nie zrobił tego
nie wiedząc co pisze.
Na pewno z dwu przyczyn, zaistniała jedna.
1.Źle przyszyta taśma do majtek.???
LUB
2.Za krótka taśma od rączki do mocowania majtek./ U mnie tak 100%było/

Wtedy dzieje się tak, że po wyrwaniu uchwytu ciągniesz za ,,majtki,,gdzie paczka
się klinuje a zawleczki trzymają - Dlatego Seba urwał taśmę, a nie wysuneła się
z kontenera.
Do tego stres, strach, rotacja, bezsilność i nie za wysoko nad ziemią i mamy
całość.
Ja wiem że teraz na spokojnie można rożważać i gdybać ale myślę, że trzeba
nawet żeby prawda była taka, że coś też jest na rzeczy w kieszeni po prostu
trzeba dojść do tego ku przestrodze dla innych.
Szkoda że Seba nie mieszka gdzieś w pobliżu. Pewnie byśmy to rozcklili do końca.
Ale sądzę ,przy tych wskazówkach czy rozważaniach sami dojdziecie do
konstruktywnych wniosków, ważne aby się nimi podzielić z innymi.
I Seba niech na spokojnie to przyjmie bo nikt go nie traktuje jak normalnego
inaczej nie potrzebnie się irytuje - na szczęście po za siniakami i ogólnymi
potłuczeniami / szkoda skrzydła - drugie będzie lepsze/ no i psycha, skończyło
się wszystko dobrze więc nie ma powodu do rozpaczy.Wiesz sam na moim przykładzie
było trochę gorzej - póżniej jest coraz lepiej mineło 2 lata.
Pozdrawiam
Piotr vajper




chrzaszczu.pajaki

Posted: 28 Sier 2010 11:11:23



Ja obstawiam ze właśnie miałeś za krótką taśmę (to tłumaczy oderwana
taśme od koperty) i właśnie dopiero po oderwaniu wyskoczyły zawleczki.

Czy testowałeś zapas "na sucho" ?

Pozdrawiam

Ja widzę, jeszcze jedną opcje:
Paczka pod wpływem stresu mogła być ciągnięta do siebie(do klatki), a nie od
siebie by ją wyjąć z szuflady. W ten sposób paczka nie mogła wyjść, szwy się
rozerwały, a na koniec paczka wyszła bez problemu używając rąk.

Na takie zachowanie pilota, niektóre firmy zastosowały paten polegający na
otwieraniu całej komory przy zerwaniu klamki- paka sama wypada.

Chrząszczu
pawelchrzaszcz(małpa)wp.pl
697 784 557





Chrząszczu

Posted: 28 Sier 2010 11:30:50



Nigdy nie rzucałem zapasu poza testowymi rzutami, ale sądzę że
należałoby sprawdzać z uprzęży zawieszonej pod skrajnym kątem jak w
rotacji na dokładkę z kimś jeszcze cięższym na kolanach (symulacja w
przeciążeniu ). Sam tak zacznę sprawdzać a nie siedząc na łące.
Tadeusz

Myślę, że nikt ciężki nie musi siadać na kolanach. Deska się niewiele wygina
gdyż jest okalana wieloma taśmami i paka jest praktycznie niezależna od
siedziska- no chyba, że się złamie jak to kiedyś już miało miejsce. Problemem
jest przezwyciężenie siły potrzebnej do wyjęcia paki i taki rzut by nie została
owinięta w linki.

A jak koniecznie chcecie dowarzać deskę kolegą na kolanach do symulacji
przeciążenia... ile to G jest w dobrej upadkowej? ;]

Chrząszczu
pawelchrzaszcz(małpa)wp.pl
697 784 557




uriuk

Posted: 28 Sier 2010 12:19:48



chrzaszczu napisał


Ja widzę, jeszcze jedną opcje:
Paczka pod wpływem stresu mogła być ciągnięta do siebie(do klatki), a nie
od
siebie by ją wyjąć z szuflady. W ten sposób paczka nie mogła wyjść, szwy
się
rozerwały, a na koniec paczka wyszła bez problemu używając rąk.

Na takie zachowanie pilota, niektóre firmy zastosowały paten polegający na
otwieraniu całej komory przy zerwaniu klamki- paka sama wypada.

Przeprowadzjac testy w Hali Ludowej kilka lat temu, zwrocilem uwage, ze w
niektorych uprzezach da sie wyjac pake, jesli sie ciganie wylacznie
wokreslonym kierunku.
M. in byly to uprzeza Karpo.
Zwrocilem na to uwage Petrowi Pokornemu i on to poprawil.
Nie znam konstrukcji uprzezy ktora uzywal Seba, ale jest prawdopodobne, ze
zachowuje sie ona podobnie.
Moze sie zdarzyc, ze pilot nie ma moliwosci pociagniecia w kierunku
zalozonym przez konstruktora, albo z powodu stresu ciagnie z uporem w
kierunku intuicyjnym.
Wg mnie nalkezy bombardowac konstruktorow takimi uwagami, bo z praktyki
wiem, ze to odnosi skutek.
To nie sa jacys niedostepni ludzie zamknieci w swoich biurach
konstrukcyjnych.
Np Pierre Bouilloux, wlasciciel Sup-Aira daje sie spotkac przy okazji
roznych targow i z zainteresowaniem wysluchuje uwag (tym bardziej, ze mowi
po polsku).
Nie znam ludzi z Sola, ale bede niedlugo w Sait Hilaire to sobie to uprzaz
oblookam i pogadam z nimi na ten temat.





Piotr z Wiązowny

Posted: 28 Sier 2010 14:56:27




Nigdy nie rzucałem zapasu poza testowymi rzutami, ale sądzę że
należałoby sprawdzać z uprzęży zawieszonej pod skrajnym kątem jak w
rotacji na dokładkę z kimś jeszcze cięższym na kolanach (symulacja w
przeciążeniu ). Sam tak zacznę sprawdzać a nie siedząc na łące.
Tadeusz

Myślę, że nikt ciężki nie musi siadać na kolanach. Deska się niewiele wygina
gdyż jest okalana wieloma taśmami i paka jest praktycznie niezależna od
siedziska- no chyba, że się złamie jak to kiedyś już miało miejsce.
Problemem

jest przezwyciężenie siły potrzebnej do wyjęcia paki i taki rzut by nie
została

owinięta w linki.

A jak koniecznie chcecie dowarzać deskę kolegą na kolanach do symulacji
przeciążenia... ile to G jest w dobrej upadkowej? ;]

Chrząszczu
pawelchrzaszcz(małpa)wp.pl
697 784 557



Witam.
Zapomniałes dodać że jak jesteś w upadkowej wraz z dużą rotacją to krążenie
krwi do muzgu jest jakos takie gorsze. Dla mnie w upadkowej jak zaczeło się
ciemno robic przed oczami a ziemia na dole zamieniła sie w wirującą pizze,
czynnośc w postaci wyjęcia reki ze sterówki i pociągnięcia oraz żucenia
paczki była bardzo skomplikowana.

Piotr z Wiązowny

Pozdrawiam.




chrzaszczu.pajaki

Posted: 28 Sier 2010 15:33:12



Zapomniałes dodać że jak jesteś w upadkowej wraz z dużą rotacją to krążenie
krwi do muzgu jest jakos takie gorsze. Dla mnie w upadkowej jak zaczeło się
ciemno robic przed oczami a ziemia na dole zamieniła sie w wirującą pizze,
czynnośc w postaci wyjęcia reki ze sterówki i pociągnięcia oraz żucenia
paczki była bardzo skomplikowana.

Czytaj uważnie ;D

w tej sytuacji nie ma czasu i miejsca na błąd, dlatego uważam, że każdy powinien
wkładać sobie sam pakę do kontenera (ew pod nadzorem bardziej ogarniętej osoby)
by wiedział "jak to działa"

Zimną krew zachować w takiej sytuacji nie jest łatwo, a w panice ludzie robią
wiele nieracjonalnych rzeczy.

Chrząszczu
pawelchrząszcz(małpa)wp.pl
697 78 45 57




Tatanka

Posted: 28 Sier 2010 16:25:01



Witam.

Nowy zapsa Dudka, fabrycznie zlozony, wiec nie pozostaje nic innego jak
wrzucic go do konteneru.
Przekladanie po roku, na szczescie nie w wyniku rzucania tejze paki. I tu
zdziwienie....
Zapas wywrocony na lewa strone , tak ze lina centralna po otwarciu
przechodzi po zewnetrznej powierzchni czaszy...

Nalezy podchodzic z pewna doza nieufnosci do tego co"fabrycznie nowe".


Tatanka.






Jacek Zdynowski

Posted: 28 Sier 2010 17:01:23




Witam.

Nowy zapsa Dudka, fabrycznie zlozony, wiec nie pozostaje nic innego jak
wrzucic go do konteneru.
Przekladanie po roku, na szczescie nie w wyniku rzucania tejze paki. I tu
zdziwienie....
Zapas wywrocony na lewa strone , tak ze lina centralna po otwarciu
przechodzi po zewnetrznej powierzchni czaszy...

Nalezy podchodzic z pewna doza nieufnosci do tego co"fabrycznie nowe".


Tatanka.
Witaj

Mam nadzieję, że poinformowałeś o tym Dudka. Komuś powinno się urwać jajca,
albo przynajmniej wyrzucić na zbity pysk z roboty.
pozdr. Atlantyda






Ruslan Bushchak

Posted: 28 Sier 2010 18:12:00



Witam!
W sprawie kokonu SOL CX2 Pro, zadzwoniłem do Sebastiana i poprosiłem o
dokładne wyjaśnienie całego zajścia i foto wszystkiego. Kokonu, rączki
od zapasu, koperty od zapasu, foto oderwanej tasiemki od koperty,
gdzie montuje się rączka.
Ze słów Sebastiana to oderwała się pętelka od koperty a co było
przyczyną to teraz trzeba na spokojnie i dokładnie wyjaśnić .
O całym zajściu napiszę do firmy SOL Paragliders i poproszę ich o
swoją opinie o tej sytuacji.
Co do montowania paczki do kokonu CX2 Pro to jest film gdzie dokładnie
wszytko pokazano co i jak.
http://www.youtube.com/watch?v=MJtZa-Qcyik&feature=player_embedded
Info o kokonie CX2
http://www.solparagliders.com.br/en/index.php?option=com_content&task=view&id=701&Itemid=46
http://www.youtube.com/watch?v=Xz7h2zvWnpE&feature=player_embedded

Serdecznie pozdrawiam Ruslan Bushchak
www.aeros.com.ua
www.aerospara.com
www.solparagliders.com.br
www.avasportcentral.com
http://kievprop.com/index.html
http://www.blu-eye.com/extreme-airsports.html
Skype: ruslan-b
GG6964149
+48 503 547 987





Pat

Posted: 28 Sier 2010 18:41:07



to ci odpowiem że sprawdziłem i spoko wyszła.ale nie sprawdziłem czy
przy 2osobach przy dużym obciążeniu w dupe wychodzi i to błąd. Zawsze
człowieka po wypadku uważają za idiotę ;) szczególnie tu na forum,
może mają racje.


Witaj Sebacave

Twe szarpanie się i obwinianie wszystkich jest troszkę że tak powiem
niepoważne.
Oglądałem na drugi dzień Twoją uprząż i zerwaną tasiemkę i odrazu
mówiłem Ci że
te majtki nie nadają się do tego rodzaju uprzęży.
W innych postach koledzy próbują tobie wytłumaczyć a ty robisz z
siebie ofiarę, jeśli będziesz trzymał się tej
wersji to na nią wyjdziesz :-)
Troszkę paczek w swej karierze poprzekładałem i zestawów pomontowałem
i wież z mi na słowo podczepienie do klamki
w przypadku gdy masz szufladę w dodatku na plecach musi być z boku a
nie froncie tam gdzie masz pętle.
Jeśli nie masz wyobrażenia jak to powinno wyglądać zapraszam.

Swoją drogą przegląd glajta i jazdę mieliście na swoje życzenie,
dolina wygrzewała się i na startowisko podwiewało i co z tego jak górą
wiał dośc silny NE
i po wyjściu nad start dostałeś lepę. Widocznie się należała.
Wielu pilotów i kilka szkół było w tym czasie i jakoś nikt się nie
rwał do latania, to powinno dać wam do myślenia.

Pozdrawiam
Pat




krzysin

Posted: 28 Sier 2010 19:46:51




Ciesze sie ze Seba zyje, ale obstawiam dwie wersje:

1) Pociagnal za mocno nie w tym kierunku
2) Wada techniczna klamki, pociagnal normalnie ale sie odprula.

Bardziej prawdopodobna jest 1 wersja i nie chce z nikogo robic idioty.

Bzdury piszesz.

Pozdrawiam
Krzysin




Chrząszczu

Posted: 28 Sier 2010 21:01:46



1) Pociagnal za mocno nie w tym kierunku
2) Wada techniczna klamki, pociagnal normalnie ale sie odprula.

Bardziej prawdopodobna jest 1 wersja i nie chce z nikogo robic idioty.

Bzdury piszesz.

Pozdrawiam
Krzysin

Dobrze prawi

Chrząszczu
pawelchrzaszcz(małpa)wp.pl
697 784 557




JaroXS

Posted: 29 Sier 2010 06:50:36




Ciesze sie ze Seba zyje, ale obstawiam dwie wersje:

1) Pociagnal za mocno nie w tym kierunku
2) Wada techniczna klamki, pociagnal normalnie ale sie odprula.

Bardziej prawdopodobna jest 1 wersja i nie chce z nikogo robic idioty.

Bzdury piszesz.

Pozdrawiam
Krzysin


O wielki Krzysinie przelotowcu, co bym tutaj nie napisal to moi
oponenci mi napisza ze bzdury mowie.
Napisalem tylko co widzialem i z czym sie spotkalem na treningu
bezpieczenstwa gdzie zapasow uzywamy czesto. Uriuk wyrazil rowniez
swoje zdanie a ja jego zdanie popieram, poniewaz sam sie z tym
spotkalem.
Rzucanie zapasu trzeba trenowac, a z niektorych uprzezy paczka
wychodzi tylko w okreslony sposob, ciagniecie do gory klamki w
niektorych uprzezach doprowadzi do jej urwania, a w przypadku stresu i
nadmiaru adrenaliny, sily mamy az "MOC" ze tak po czesku powiem ;-).

Dziekuje Ci za krytyke mocno konstruktywna ;-)

Pozdrowienia

Jarek




krzysin

Posted: 29 Sier 2010 10:07:20




Dziekuje Ci za krytyke mocno konstruktywna ;-)

Ależ proszę Cię bardzo.

Myślę, że niebawem dowiemy się kto miał racje.

Jeśli za uchwyt trzeba ciągnąć pod odpowiednim kątem z odpowiednia
siłą to jednak coś jest nie tak. Najczęściej jest to źle zamontowana
paczka. Nie przeczę że trafiają się wady projektowe o czym pisałem na
przykładzie Ava Sprinter, ale w solu to raczej nie wystąpiło.

Pozdrawiam




uriuk

Posted: 29 Sier 2010 10:17:43





Użytkownik "krzysin" napisał

Jeśli za uchwyt trzeba ciągnąć pod odpowiednim kątem z odpowiednia
siłą to jednak coś jest nie tak. Najczęściej jest to źle zamontowana
paczka. Nie przeczę że trafiają się wady projektowe o czym pisałem na
przykładzie Ava Sprinter, ale w solu to raczej nie wystąpiło.



Nie znam tej uprzezy i nie wiem jak byly zamontowane majtki.
Wiem natomiast, ze jesli kontener na zapas ma postac "szuflady", to
bezwglednie nalezy przypiac klamke do majtek z boku a nie na srodku.
To znaczy, ze jesli przyjmiemy, ze zapas to taka poduszeczka "jasieczek", to
nie wolno przypinac klamki w miejscu gdzie sie przyklada glowe, tylko na
szwie z boku.
Wiekszosc majtek ma z tego powodu dwa mocowania.
Jesli bylo przypiete na srodku, to jednak trza dobrac sie do dupy
"montarzyscie" zapasu i wsio.





Zbigniew Gotkiewicz

Posted: 29 Sier 2010 17:06:00



teraz mi gadacie. zapas powinien w każdej sytuacji zadziałać. dajcie
instrukcje na forum

Próbowałem uprzedzać, ale skąd mogę wiedzieć co się komu przydarzy.

http://psp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=267&Itemid=43&lang=polish

Szkoda, że nie pokazałeś mi tego zapasu, gdy rozmawialiśmy o
uszkodzeniach skrzydła na campingu u Aleksandra. Dopiero po waszym
wyjeździe dowiedziałem się o urwaniu tej rączki. Do tej pory zdarzyło
się kilka podobnych awarii, których przyczyną mogły być: złe miejsce
mocowania uchwytu na kopercie (mocowanie centralne przy zasobniku w
uprzęży typu szuflada), zbyt krótka tasiemka łącząca kopertę z
uchwytem, zaklinowanie zapasu w szufladzie na skutek na przykład
złamania się deski uprzęży. W tym przypadku silna rotacja mogła
odkształcić deskę na tyle, że ta docisnęła zapas do dołu szuflady.
Trzeba to sprawdzić. Dlatego posiadacze uprzęży z kontenerami typu
szuflada (nie koperta, która rozpada się na kilka wyłogów uprzęży)
powinni zwrócić szczególną uwagę na te przypadki. Najprościej jest
zrezygnować z uprzęży z szufladą, ale ostatnio niewiele firm proponuje
uprzęże sportowe z kontenerami na zapas typu koperta. Wiąże się to z
tym, że uprząż z szufladą jest łatwiejsza do zrobienia i prostsza w
produkcji, a mało który pilot zwraca na to uwagę przy kupnie uprzęży.

Zbyszek




MiG

Posted: 29 Sier 2010 17:43:02



w przypadku gdy masz szufladę w dodatku na plecach musi być z boku a
nie froncie tam gdzie masz pętle.

No to mamy potwierdzenie.

Jak mamy w uprzęży "szufladę" na zapas, to mocowanie pętelki do
klamki MUSI być następujące.
To trochę ciężko opisać.

Kładąc paczkę płasko na ziemi - widzimy jakby płaski kwadrat. Kwadrat
jak to kwadrat ma 4 boki. Poprawne miejsce jest na środku jednego z
boków.

Środek dużej płaskiej powierzchni (cały czas patrzymy z góry) jest
bardzo zły. Z dwóch powodów:

1. Paczka podczas wyciągania obraca się w "szufladzie i ma tendencje
do klinowania.
2. Tasiemka do rączki ma o wiele mniej luzu. To jest krytyczne. Luz na
tej tasiemce służy do tego, że ciągnąc za rączkę, najpierw przy
zerowej sile wypadają nam zawleczki szuflady, a dopiero potem, mając
już otwartą szufladę, wyciągamy z niej paczkę. Jak ta tasiemka jest za
krótka, to w trakcie ruchu, który jest konieczny do wyciągnięcia
zawleczek, siłujemy się już z paczką przyciągając ją do zamkniętych
(bo zawleczki jeszcze nie wyszły) drzwi szuflady.

To często "na sucho" jakoś działa, tyle, że czuć, że ciężko i na styk.
Ale w praktyce potem są jaja.

A kwestia montażu paczki w uprzęży, jest prosta - odpowiada ten co
montował. Producent zapasów nie jest w stanie przewidzieć wszystkich
możliwych uprzęży w jakich może być mocowany i vice versa.

Więc niestety trzeba sprawdzać.

Pozdrawiam,

MiG




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Doładuj konto GSM - Praca - Kredyty samochodowe - darmowe ogłoszenia drobne - mieszkania szczecin - etui na wizytówki - Unity stomatologiczne