sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Paralotnie / Paralotniowy.pl - Negatywka - figura paralotniowa
<< . 1 . 2 .
Autor Wiadomość
Zbigniew Gotkiewicz

Posted: 1 Wrz 2010 12:18:51




Jezeli mozesz wytlumaczyc jakos to zjawisko ktore widzialem to chetnie
poslucham, tylko nie pisz ze to niemozliwe ;-)

Oczywiście, że tak można, ale ja uważam że jest to błąd i nie można go
używać jako argumentu dla propagowania korkociągów. Poza tym musimy
rozróżnić dwie rzeczy: umiejętność rozpoznawania początku
przeciągnięcia, co z pewnością wykorzystywał Kleja i co uważam jest
podstawowym ćwiczeniem jakie powinni wykonywać piloci na treningu
bezpieczeństwa i druga umiejętność, czyli utrzymanie skrzydła w
korkociągu i kontrolowanie tego stanu. To akurat jest potrzebne
jedynie tym pilotom, których stać na kilkanaście treningów rocznie nad
wodą :) Ilu znasz takich?
A ja wąskie noszenia wykręcam stawiając skrzydło na stabilu i potem
wypłaszczając krążenie w zależności od tego jak komin wyżej się
zachowuje.

Zbyszek




MiG

Posted: 1 Wrz 2010 12:30:21




Mieszając praktykę z teorią zabijasz ciekawą dyskusję

Eee?

Napisałem, że robi się to aby zawrócić w miejscu i że również
widziałem ten manewr w praktyce.

To zabija dyskusję?

Pozdrowienia,

MiG




Viking

Posted: 1 Wrz 2010 12:29:44




Jezeli mozesz wytlumaczyc jakos to zjawisko ktore widzialem to chetnie
poslucham, tylko nie pisz ze to niemozliwe ;-)

A ja ostatnio w lesznie widziałem skoczków spadochronowych (wyglada na to że
reaktywują? skakanie tam). I jeden z nich wyskoczył i..... nie opadał.

Ja slyszalem, ze sa pacjenci, ktorzy twierdza, ze ich koledzy widzieli jak gosc
chodzil po powierzchni wody...

;-)

Pozdrawiam,
Viking




JaroXS

Posted: 1 Wrz 2010 12:38:42




Jezeli mozesz wytlumaczyc jakos to zjawisko ktore widzialem to chetnie
poslucham, tylko nie pisz ze to niemozliwe ;-)

Oczywiście, że tak można, ale ja uważam że jest to błąd i nie można go
używać jako argumentu dla propagowania korkociągów. Poza tym musimy
rozróżnić dwie rzeczy: umiejętność rozpoznawania początku
przeciągnięcia, co z pewnością wykorzystywał Kleja i co uważam jest
podstawowym ćwiczeniem jakie powinni wykonywać piloci na treningu
bezpieczeństwa i druga umiejętność, czyli utrzymanie skrzydła w
korkociągu i kontrolowanie tego stanu.


Zgadzam sie z Toba, ale tylko po czesci, bo ja nie uwazam ze jest to
blad jezeli ktos centruje noszenie w ten sposob. Chciales poznac
argument w jakis sposob umiejetnosc kontrolowania pelnej negatywki
badz pol-negatywki moze pomoc w lataniu. No to masz jeden i zgodze sie
z Toba ze trzeba sie rozwijac stopniowo, ale nie wmawiajcie mi ze
eksperymentowanie ze skrzydlem nie wplywa na rozwoj i bezpieczenstwo
pilota i ze taki pilot ktory eksperymentuje duzo nie lata lepiej od
innych na zawodach.


To akurat jest potrzebne
jedynie tym pilotom, których stać na kilkanaście treningów rocznie nad
wodą :) Ilu znasz takich?


Zeby sie nauczyc kontrolowac pol-negatywke potrzebujesz 1 trening
bezpieczenstwa w ktorym sie skuisz tylko na tym. Mnie zajelo to 2
treningi, a teraz trenuje to nad ziemia na kazdym skrzydle jakie bym
nie wzial w lapy, rowniez wyczynowe. Nie boje sie tego robic na 200m
wysokosci bo czuje sie w tym komfortowo. Pieniedzy nie mam za duzo,
znasz mnie ;-). Na razie wykorzystalem to tylko 2x w termice.


A ja wąskie noszenia wykręcam stawiając skrzydło na stabilu i potem
wypłaszczając krążenie w zależności od tego jak komin wyżej się
zachowuje.


Wykrecasz tak bo chcesz, ale dlaczego mamy bronic innym
eksperymentowania i wpajac ciagle "raczki do gory panowie" tak to my
nigdy nic nie osiagniemy... Skoro Valic umie, Kleja umie, Maurer
pewnie tez umie ale Isiowi sie nie przyznal ;-), to moze cos jednak w
tym jest i moze jednak daje im cos obeznanie z tym stanem lotu gdy
robia wyniki? Nie myslales nigdy o tym w taki sposob?

Pozdro

Jarek



Zbyszek





siara

Posted: 1 Wrz 2010 12:54:15



Z socjologicznego punktu widzenia fajna sprawa wyszła.
Dyskutanci teoretyzując (gdyż nie mogą samodzielnie udokumentować
własną praktyką) wyciągają z rękawa asy:
- Isiu - Goraya
- JaroXS - Maurera i jakiegoś Czecha
- Miszka - Valica (jakiegoś)
Przyjmując jako siłę kart ranking http://civlrankings.fai.org/?a=326&ladder_id=3
wygrywa Miszka.
... no chyba że ktoś zawistuje że NA PEWNO widział Aljaza Valica wtedy
obali kartę "jakiegoś Valica" Miszki

siara

PS. Chciałem napisać że na Trofeo Montegrappa widziałem Ulricha Prinza
ale zanim napisałem sprawdziłem że Ulrich spadł w rankingu (był na 2
miejscu) i Miszka i tak ma lepszego asa.




TM

Posted: 1 Wrz 2010 12:59:17




A ja ostatnio w lesznie widziałem skoczków spadochronowych (wyglada na to że
reaktywują? skakanie tam). I jeden z nich wyskoczył i..... nie opadał.

Wystarczy że został na jakiejś linie przyczepionej do samolotu

Ja slyszalem, ze sa pacjenci, ktorzy twierdza, ze ich koledzy widzieli jak gosc
chodzil po powierzchni wody...

Nawet pędził - na piętach - tyle że motorówka go szybko ciągnęła - sam
widziałem :)))




Zbigniew Gotkiewicz

Posted: 1 Wrz 2010 13:09:07




Wykrecasz tak bo chcesz, ale dlaczego mamy bronic innym
eksperymentowania i wpajac ciagle "raczki do gory panowie" tak to my
nigdy nic nie osiagniemy...

Bo ja mam genezę lotniczą, a nie ekstremalną. A w lotnictwie korkociąg
był zawsze jedynie błędem pilota lub figurą akrobacji. Nigdy nie był
sposobem na wąskie zakręcanie. Wiem, że jest to argument ortodoksyjny,
ale obawiam się że jeśli nie podejdzie się w ten sposób do tego
problemu, to nam się posypią piloci w przeciągnieciach na małych
wysokościach. Powiedzmy sobie, że pewne twoje rady są zarezerwowane
dla pilotów paralotniowych, którzy mają powyżej 1000 godzin w termice.
Problem jest taki, że większośc czytających te rady by musiała latać
100 lat, aby nabyć takiego doświadczenia. Dlatego każdy z tych tekstów
powinien być opatrzony przepisem dla jakiego pilota, z jakim
doświadczeniem, ile trzeba wykonać powtórzeń, jak często trzeba
powtarzać aby utrzymać wysoki stopień opanowania itd. Może coś w
rodzaju tabeli z gwiazdkami albo co?

Zbyszek




JaroXS

Posted: 1 Wrz 2010 13:14:03



Z socjologicznego punktu widzenia fajna sprawa wyszła.
Dyskutanci teoretyzując (gdyż nie mogą samodzielnie udokumentować
własną praktyką) wyciągają z rękawa asy:
- Isiu - Goraya
- JaroXS - Maurera i jakiegoś Czecha

Zeby byc dokladnym to nie jakiegos Czecha ale Słowaka.
Kleja testuje prototypy od Maca. Kiedys latal w zawodach, jak dobrze
pokopiesz to znajdziesz...

J.




JaroXS

Posted: 1 Wrz 2010 13:28:53




Wykrecasz tak bo chcesz, ale dlaczego mamy bronic innym
eksperymentowania i wpajac ciagle "raczki do gory panowie" tak to my
nigdy nic nie osiagniemy...

Bo ja mam genezę lotniczą, a nie ekstremalną. A w lotnictwie korkociąg
był zawsze jedynie błędem pilota lub figurą akrobacji. Nigdy nie był
sposobem na wąskie zakręcanie. Wiem, że jest to argument ortodoksyjny,
ale obawiam się że jeśli nie podejdzie się w ten sposób do tego
problemu, to nam się posypią piloci w przeciągnieciach na małych
wysokościach. Powiedzmy sobie, że pewne twoje rady są zarezerwowane
dla pilotów paralotniowych, którzy mają powyżej 1000 godzin w termice.
Problem jest taki, że większośc czytających te rady by musiała latać
100 lat, aby nabyć takiego doświadczenia. Dlatego każdy z tych tekstów
powinien być opatrzony przepisem dla jakiego pilota, z jakim
doświadczeniem, ile trzeba wykonać powtórzeń, jak często trzeba
powtarzać aby utrzymać wysoki stopień opanowania itd. Może coś w
rodzaju tabeli z gwiazdkami albo co?

Zbyszek

Nie jestes w stanie tego zrobic, bo dla kazdego talentu dziala to
inaczej. Jedni potrzebuja 5 prob przeciagniec i robia je pozniej
zawsze perfekcyjnie co obserwowalem na SIV, a inni robia 20-50 i
ciagle beda sie uczyc, aby zrobic to dobrze. Rady internetowe/opisowe
sa po to zeby otworzyc ludziom oczy na pewne aspekty, ale dalej to juz
zalezy od nich jak beda uzywac mozgu. Nie uwazam ze od porady
internetowej poleca negatywki i zapasy, kazdy ma swoj rozum i
zdecyduje czy chce to trenowac czy nie.

Trzymanie pilotow pod kloszem niczego dobrego dla naszego
spoleczenstwa paralotniowego nie wnosi, podobnie jak stosowanie hasla
"raczki do gory panowie". Trzeba powiedziec ludziom jakie sa
zagrozenia i niech se sami zdecyduja i dobiora stopien swojego
doswiadczenia. Nikt nigdy takiego schematu nie opracowal o jaki mnie
prosisz, i pewnie nigdy nie powstanie. Poki co powstal schemat figur
akrobacyjnych podzielony na stopnie trudnosci. Bardzo dobrze jest to
opisane w ksiazke Acrobatics w jezyku angielskim, ktora polecam
wszystkim ktorzy chca latac lepiej i poszerzac swoja wiedze.

Ja uciekam bo dzien rowniez ucieka ;-)

Jarek








Zbigniew Gotkiewicz

Posted: 1 Wrz 2010 14:29:17




Trzymanie pilotow pod kloszem niczego dobrego dla naszego
spoleczenstwa paralotniowego nie wnosi, podobnie jak stosowanie hasla
"raczki do gory panowie".

Wiem, że trudno bedzie ci w to uwierzyć, ale akrobacja pilotom
rekreacyjnym jest do niczego niepotrzebna. Akrobacja jest potrzebna
pilotom akrobatom. A piloci latający nieakrobacyjnie mogą wszystkie
problemy z jakimi się spotkali rozwiązać w sposób nieakrobacyjny.
Powoływanie się na przykłady pilotów wykorzystujących elementy akro w
lataniu termicznym jest nadużyciem, gdyż w większości są to piloci
mający za sobą przeszkolenie akro i dopiero potem są w stnie dany
element stosować w lataniu. Jeśli ktoś zrozumie, że można jakiś
element akrobacji zastosować bez wcześniejszego gruntownego poznania
go w odpowiednich warunkach, to będą kłopoty. Dlatego proponowałem,
żeby oprócz opisu elementu akro podawać także drogę jaką trzeba
przejść, aby ten element opanować i stosować w praktyce :)

Zbyszek





JaroXS

Posted: 1 Wrz 2010 14:40:32




Trzymanie pilotow pod kloszem niczego dobrego dla naszego
spoleczenstwa paralotniowego nie wnosi, podobnie jak stosowanie hasla
"raczki do gory panowie".

Wiem, że trudno bedzie ci w to uwierzyć, ale akrobacja pilotom
rekreacyjnym jest do niczego niepotrzebna. Akrobacja jest potrzebna
pilotom akrobatom. A piloci latający nieakrobacyjnie mogą wszystkie
problemy z jakimi się spotkali rozwiązać w sposób nieakrobacyjny.
Powoływanie się na przykłady pilotów wykorzystujących elementy akro w
lataniu termicznym jest nadużyciem, gdyż w większości są to piloci
mający za sobą przeszkolenie akro i dopiero potem są w stnie dany
element stosować w lataniu. Jeśli ktoś zrozumie, że można jakiś
element akrobacji zastosować bez wcześniejszego gruntownego poznania
go w odpowiednich warunkach, to będą kłopoty. Dlatego proponowałem,
żeby oprócz opisu elementu akro podawać także drogę jaką trzeba
przejść, aby ten element opanować i stosować w praktyce :)

Zbyszek

Negatywka nie jest akrobacja ;-) o ile mi wiadomo. O akrobacji nie
rozmawialismy. Mowilismy o rozwoju i o tym czy eksperymentowanie z
czasza pozwala latac lepiej od innych to tyle.

Pozdro

Jarek




Zbigniew Gotkiewicz

Posted: 1 Wrz 2010 16:15:52




Negatywka nie jest akrobacja ;-) o ile mi wiadomo.

Najpierw wyjaśnię skąd się taka dziwna nazwa wzięła. na początku
paralotniarstwa, gdy lataniem na paralotniach zajmowała się krzyżówka
wspinacza alpejskiego ze spadochroniarzem pewne zjawiska lotnicze nie
były im znane. I ci pierwsi oblatywacze z ciekawości ciągnęli za co
się da i wytworzone efekty nazywali tak jak umieli. Ponieważ umieli
nazwać już spiralę, to to drugie spadanie spiralne gdzie pilot był
obrócony plecami do kierunku lotu nazwali po prostu negativspirale. W
skrócie negatywka. A, zapomniałem powiedzieć że to słownictwo dotarło
do nas za pomocą naszych gastarbeiterów, którzy jeszcze długo, długo
latali do bazy, zamiast do podstawy. No i teraz przechodzę do sedna.
ta nieszczęsna negatywka to od dawna znany korkociąg, który może być
zarówno błędem, jak i figurą akro. Oczywiście paralotniarze ćwiczący
akro nie byliby sobą gdyby nazwali korkociąg korkociągiem. U nich to
się nazywa helikopter :)

Zbyszek




mchmielo

Posted: 1 Wrz 2010 17:32:57



Bo ja mam genezę lotniczą, a nie ekstremalną. A w lotnictwie korkociąg
był zawsze jedynie błędem pilota lub figurą akrobacji.
Zbyszku,

Jako pilot samolotowy ćwiczyłeś przeciągnięcia i wyprowadzenia z
początku korkociągu (i to z kapturem na oczach) więc dlaczego piloci
paralotni nie powinni tego samego przećwiczyć.

Pozdrowienia
Marek






Zbigniew Gotkiewicz

Posted: 1 Wrz 2010 18:14:04




Jako pilot samolotowy ćwiczyłeś przeciągnięcia i wyprowadzenia z
początku korkociągu (i to z kapturem na oczach) więc dlaczego piloci
paralotni nie powinni tego samego przećwiczyć.

To pozwól, że odeślę cię do lipcowego numeru PLAR. Artykuł "Korkociąg,
co trzeba wiedzieć " opracowany przez zespół Latajmy Bezpiecznie.
Piloci samolotów ultralekkich mają ten sam problem z korkociągiem co
my i następuje obecnie silny rozdział pomiędzy kręceniem korkociągu w
celach akrobacyjnych a unikaniem korkociągu w celach przelotowych.
jest też wyjaśniona dość ciekawie geneza tych ćwiczeń korkociągów
jakie przechodzili piloci aeroklubowi.
Jeśli chodzi o moje podejście, to jest zbliżone do tego z artykułu.
Nie uważam, że piloci paralotniowi nie powinni ćwiczyć korkociągu. Jak
najbardziej powinni to robić, jeśli chcą. Podobnie jak inne elementy
akrobacji włacznie z tumblingiem i infiniti. Natomiast jeśli nie chcą
ćwiczyć korkociągu kilkadziesiąt razy rocznie nad wodą, to powinni
jedynie wiedzieć jak go unikać. A unikanie korkociągu polega na
podniesieniu rąk do góry i im wcześniej to zrobimy, tym lepiej. A gdy
zbyt późno będzie na podniesienie rąk, to i tak pilot nie wiedzący co
robi nie ma dużego wyboru. A wiedzący co robi walnie kora jedynie
wtedy gdy będzie chciał. Problem w tym, że takich, których stać na
dowiedzenie się jest kilkunastu, a latających w naszym kraju parę
tysięcy.

Zbyszek

P.S. W Aeroklubie nie uczono kręcić korkociągów na normalnym
szkoleniu. Jedynie zapoznawano z tym stanem lotu i uczono
wyprowadzeać. Jest to odpowiednik naszych treningów bezpieczeństwa. A
i tak wielu się zwalało w czwartym zakręcie.




mchmielo

Posted: 1 Wrz 2010 20:31:34



P.S. W Aeroklubie nie uczono kręcić korkociągów na normalnym
szkoleniu. Jedynie zapoznawano z tym stanem lotu i uczono
wyprowadzeać. Jest to odpowiednik naszych treningów bezpieczeństwa.

Zbyszku,

No właśnie - zapoznawano z początkiem korkociągu.
W moim przypadku instruktor zakładał mi kaptur na głowę (mogłem w nim
widzieć instrumenty), kazał zamknąć mi oczy, doprowadzał do zerwania
strug na jednym skrzydle i oddawał mi stery. Zanim uczeń zorientował
się w którą stronę się kręci to miał od 1/2 do całej zwitki.
Podobnie przeciągnięcie - na samolocie na kursie na licencję to
ćwiczyłem pełne przeciągnięcia (w szybowaniu i z z pełną mocą silnika)
aż do zwalenia się się przez nos. Instruktor oceniał stratę wysokości
zanim wyprowadziłem.
Ale byłbym bardzo zdziwiony jakby ktoś powiedział mi że te ćwiczenia
mają coś wspólnego z akrobacją - za to dalej uważam że mają bardzo
dużo wspólnego ze zmniejszeniem prawdopodobieństwa zwalenia się w
skręcie z baze na final.

W przypadku paralotni chyba powinno się postępować podobnie i od tego
jest bardzo daleko do akrobacji - przynajmniej dla mnie (nie robiłem i
nie zamierzam ćwiczyć żadnej akrobacji ani na samolocie, ani
paralotni). To co ćwiczyłem na SIV to nie przerabianie paralotni na
helikopter, ale właśnie wyprowadzenie po 1/2 zwitce korkociągu - dla
mnie dokładny odpowiednik tego co ćwiczy się na licencję na samolocie.

A unikanie korkociągu polega na podniesieniu rąk do góry i im wcześniej to zrobimy, tym lepiej.
Oczywiście że tak, ale trzeba wiedzieć co później może się zdarzyć i

co robić.
Prosty przykład z własnego doświadczenia. Na samym początku SIV
miałem postąpić dokładnie według przepisu ręce w górę - zrobić tylko
sam początek przeciągnięcia jednej połówki i podnieść łapkę. Zanim się
połapałem (nie przyhamowałem skrzydła i robiłem na trymowej) wyszło mi
dwa obroty skrzydła a mnie tylko półtora. Łapka poszła do góry, kiedy
skrzydło było z tyłu (czyli wtedy kiedy miałem je z przodu - z powodu
skręcenia) i miałem niezły przestrzał w trakcie odkręcania się w
taśmach. Jakbym dalej trzymał łapki w górze to miałbym to co opisał
kolega Joozef w tym wątku - mega front, klapę i pewnie krawat lepiej
zawiązany niż ten na ślubie. A i tak było niezłe rodeo (byłem
skręcony w taśmach i pewnie ciągnąłem trochę krzywo za te sznurki) ale
za to ze stale napełnionym skrzydłem i bez szansy na zrobienie
supełka.

Pozdrowienia

Marek






Andrzej

Posted: 3 Wrz 2010 06:49:52



Hej,

czyli jak trenowac i wyprowadzac negatywki na paralotni.
W artykule/opisie omowione sa 2 metody wprowadzenia i 3 sposoby
wyjscia.

Wiecej tutaj:

http://www.paralotniowy.pl/paralotniowe-figury/siv/negatywka-spin

Wszelkie komentarze konstruktywne milie widziane.
...

ps. artykul byl analizowany przez test czytaczy ;-)

też wtórni analfabeci?

Jaro, zanim zaczniesz pisać jak opanować skrzydło, sporóbuj proszę
opanować język polski. Wydawałoby się, że to jest właściwa kolejność.
A jeśli chodzi o negatywkę i różne takie to polecam niezmiennie:
http://www.paralotnie.atomnet.pl/ bezpeiczeństwo niebezpieczne
stany lotu.
Jak dla mnie napisane po ludzku i dużo bardziej użyteczne,
przynajmniej z punktu widzenia pilota rekreacyjnego. Bo to co Ty
napisałeś też jest fajne, ale w komfortowych warunkach, czyli jak się
ma sporo powietrze pod nogami i wodę dla wszelkiej pewności, a do tego
jeszcze odrobinę wprawy. Jak się takim opisem jakiś świeży pilot
przejmie, w sytuacji awaryjnej to wypadek gotowy. Wyrżnie w glebę
zastanawiając się którym sposobem wyprowadzić i usiłując sobie
przypomnieć, co w jakiej kolejności zrobić.
Współcześnie szkoleni piloci potrafia wyprodukować kaskadę na 1-2 po
zderzeniu ze stabilem innego skrzydła, co w tym roku z przerażeniem
obserwowałem. Żeby nie było - drugie 1-2 (moje) poleciało prosto, więc
to raczej nie było krzywe powietrze.
Warto więc dodać zastrzeżenie, że to co jest napisane służy do zabawy
na treningu figur paralotniowych (często mylnie nazywanym treningiem
bezpieczeństwa) i niewiele więcej.

--
Pozdrv!
Andrzej
http://glajty.w.interia.pl
http://ump.waw.pl




JaroXS

Posted: 3 Wrz 2010 07:52:32




Hej,

czyli jak trenowac i wyprowadzac negatywki na paralotni.
W artykule/opisie omowione sa 2 metody wprowadzenia i 3 sposoby
wyjscia.

Wiecej tutaj:

http://www.paralotniowy.pl/paralotniowe-figury/siv/negatywka-spin

Wszelkie komentarze konstruktywne milie widziane.
...
ps. artykul byl analizowany przez test czytaczy ;-)

też wtórni analfabeci?

Jaro, zanim zaczniesz pisać jak opanować skrzydło, sporóbuj proszę
opanować język polski. Wydawałoby się, że to jest właściwa kolejność.
A jeśli chodzi o negatywkę i różne takie to polecam niezmiennie:http://www.paralotnie.atomnet.pl/ bezpeiczeństwo niebezpieczne
stany lotu.
Jak dla mnie napisane po ludzku i dużo bardziej użyteczne,
przynajmniej z punktu widzenia pilota rekreacyjnego. Bo to co Ty
napisałeś też jest fajne, ale w komfortowych warunkach, czyli jak się
ma sporo powietrze pod nogami i wodę dla wszelkiej pewności, a do tego
jeszcze odrobinę wprawy. Jak się takim opisem jakiś świeży pilot
przejmie, w sytuacji awaryjnej to wypadek gotowy. Wyrżnie w glebę
zastanawiając się którym sposobem wyprowadzić i usiłując sobie
przypomnieć, co w jakiej kolejności zrobić.
Współcześnie szkoleni piloci potrafia wyprodukować kaskadę na 1-2 po
zderzeniu ze stabilem innego skrzydła, co w tym roku z przerażeniem
obserwowałem. Żeby nie było - drugie 1-2 (moje) poleciało prosto, więc
to raczej nie było krzywe powietrze.
Warto więc dodać zastrzeżenie, że to co jest napisane służy do zabawy
na treningu figur paralotniowych (często mylnie nazywanym treningiem
bezpieczeństwa) i niewiele więcej.

--
Pozdrv!
Andrzejhttp://glajty.w.interia.plhttp://ump.waw.pl

Andrzej, podobnie jak MiG, nie czytaliscie dokladnie i nie zaczeliscie
przegladac wszystkiego od poczatku w portalu. Taki Disclaimer jest
dodany na stronie od 2006 roku.
Co do jezyka polskiego test czytacze, przeczytali i rozumieja
wszystko, do jezyka korekt nie bylo. Jezeli masz jakies zastrzezenia
co do niektorych zdan nie pisz prosze ze trzeba to napisac inaczej,
ale napisz co trzeba i gdzie napisac inaczej ;-)
Pomozesz w ten sposob nie tylko sobie i innym.

Nadmieniam ze ten opis jak i inne sa dla tych ktorzy chca
eksperymentowac ze skrzydlem zanim ich cos spotka w powietrzu.
Czlowiek ktory nie eksperymentuje i nie uczy sie nie jest w stanie
swiadomie wybrac zadnej metody wyprowadzenia, wynikac to bedzie po
prostu z braku obeznania z tym stanem lotu. Zeby sotoswac metody
trzeba cwiczyc, a cwicza Ci ktorzy chca. I na tym zakonczmy ten
temat...

Pozdro

Jarek





<< . 1 . 2 .
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
NetBiznes - e-biznes - Bluzy z kapturem - Okulary Oprawki Soczewki - Forum muzyków Reason FL Studio - india calling card - etui na wizytówki - Śmieszne Filmy