| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Paralotnie / Paralotniowy.pl - Negatywka - figura paralotniowa |
| << . 1 . 2 . |
| Autor | Wiadomość |
| Zbigniew Gotkiewicz
|
Posted: 1 Wrz 2010 12:18:51 Jezeli mozesz wytlumaczyc jakos to zjawisko ktore widzialem to chetnie
poslucham, tylko nie pisz ze to niemozliwe ;-) Oczywiście, że tak można, ale ja uważam że jest to błąd i nie można go używać jako argumentu dla propagowania korkociągów. Poza tym musimy rozróżnić dwie rzeczy: umiejętność rozpoznawania początku przeciągnięcia, co z pewnością wykorzystywał Kleja i co uważam jest podstawowym ćwiczeniem jakie powinni wykonywać piloci na treningu bezpieczeństwa i druga umiejętność, czyli utrzymanie skrzydła w korkociągu i kontrolowanie tego stanu. To akurat jest potrzebne jedynie tym pilotom, których stać na kilkanaście treningów rocznie nad wodą :) Ilu znasz takich? A ja wąskie noszenia wykręcam stawiając skrzydło na stabilu i potem wypłaszczając krążenie w zależności od tego jak komin wyżej się zachowuje. Zbyszek |
| MiG
|
Posted: 1 Wrz 2010 12:30:21 Mieszając praktykę z teorią zabijasz ciekawą dyskusję
Eee? Napisałem, że robi się to aby zawrócić w miejscu i że również widziałem ten manewr w praktyce. To zabija dyskusję? Pozdrowienia, MiG |
| Viking
|
Posted: 1 Wrz 2010 12:29:44 Jezeli mozesz wytlumaczyc jakos to zjawisko ktore widzialem to chetnie poslucham, tylko nie pisz ze to niemozliwe ;-) A ja ostatnio w lesznie widziałem skoczków spadochronowych (wyglada na to że reaktywują? skakanie tam). I jeden z nich wyskoczył i..... nie opadał. Ja slyszalem, ze sa pacjenci, ktorzy twierdza, ze ich koledzy widzieli jak gosc chodzil po powierzchni wody... ;-) Pozdrawiam, Viking |
| JaroXS
|
Posted: 1 Wrz 2010 12:38:42 Jezeli mozesz wytlumaczyc jakos to zjawisko ktore widzialem to chetnie poslucham, tylko nie pisz ze to niemozliwe ;-) Oczywiście, że tak można, ale ja uważam że jest to błąd i nie można go używać jako argumentu dla propagowania korkociągów. Poza tym musimy rozróżnić dwie rzeczy: umiejętność rozpoznawania początku przeciągnięcia, co z pewnością wykorzystywał Kleja i co uważam jest podstawowym ćwiczeniem jakie powinni wykonywać piloci na treningu bezpieczeństwa i druga umiejętność, czyli utrzymanie skrzydła w korkociągu i kontrolowanie tego stanu. Zgadzam sie z Toba, ale tylko po czesci, bo ja nie uwazam ze jest to blad jezeli ktos centruje noszenie w ten sposob. Chciales poznac argument w jakis sposob umiejetnosc kontrolowania pelnej negatywki badz pol-negatywki moze pomoc w lataniu. No to masz jeden i zgodze sie z Toba ze trzeba sie rozwijac stopniowo, ale nie wmawiajcie mi ze eksperymentowanie ze skrzydlem nie wplywa na rozwoj i bezpieczenstwo pilota i ze taki pilot ktory eksperymentuje duzo nie lata lepiej od innych na zawodach. To akurat jest potrzebne
jedynie tym pilotom, których stać na kilkanaście treningów rocznie nad wodą :) Ilu znasz takich? Zeby sie nauczyc kontrolowac pol-negatywke potrzebujesz 1 trening bezpieczenstwa w ktorym sie skuisz tylko na tym. Mnie zajelo to 2 treningi, a teraz trenuje to nad ziemia na kazdym skrzydle jakie bym nie wzial w lapy, rowniez wyczynowe. Nie boje sie tego robic na 200m wysokosci bo czuje sie w tym komfortowo. Pieniedzy nie mam za duzo, znasz mnie ;-). Na razie wykorzystalem to tylko 2x w termice. A ja wąskie noszenia wykręcam stawiając skrzydło na stabilu i potem
wypłaszczając krążenie w zależności od tego jak komin wyżej się zachowuje. Wykrecasz tak bo chcesz, ale dlaczego mamy bronic innym eksperymentowania i wpajac ciagle "raczki do gory panowie" tak to my nigdy nic nie osiagniemy... Skoro Valic umie, Kleja umie, Maurer pewnie tez umie ale Isiowi sie nie przyznal ;-), to moze cos jednak w tym jest i moze jednak daje im cos obeznanie z tym stanem lotu gdy robia wyniki? Nie myslales nigdy o tym w taki sposob? Pozdro Jarek Zbyszek
|
| siara
|
Posted: 1 Wrz 2010 12:54:15 Z socjologicznego punktu widzenia fajna sprawa wyszła. Dyskutanci teoretyzując (gdyż nie mogą samodzielnie udokumentować własną praktyką) wyciągają z rękawa asy: - Isiu - Goraya - JaroXS - Maurera i jakiegoś Czecha - Miszka - Valica (jakiegoś) Przyjmując jako siłę kart ranking http://civlrankings.fai.org/?a=326&ladder_id=3 wygrywa Miszka. ... no chyba że ktoś zawistuje że NA PEWNO widział Aljaza Valica wtedy obali kartę "jakiegoś Valica" Miszki siara PS. Chciałem napisać że na Trofeo Montegrappa widziałem Ulricha Prinza ale zanim napisałem sprawdziłem że Ulrich spadł w rankingu (był na 2 miejscu) i Miszka i tak ma lepszego asa. |
| TM
|
Posted: 1 Wrz 2010 12:59:17 A ja ostatnio w lesznie widziałem skoczków spadochronowych (wyglada na to że
reaktywują? skakanie tam). I jeden z nich wyskoczył i..... nie opadał. Wystarczy że został na jakiejś linie przyczepionej do samolotu Ja slyszalem, ze sa pacjenci, ktorzy twierdza, ze ich koledzy widzieli jak gosc
chodzil po powierzchni wody... Nawet pędził - na piętach - tyle że motorówka go szybko ciągnęła - sam widziałem :))) |
| Zbigniew Gotkiewicz
|
Posted: 1 Wrz 2010 13:09:07 Wykrecasz tak bo chcesz, ale dlaczego mamy bronic innym
eksperymentowania i wpajac ciagle "raczki do gory panowie" tak to my nigdy nic nie osiagniemy... Bo ja mam genezę lotniczą, a nie ekstremalną. A w lotnictwie korkociąg był zawsze jedynie błędem pilota lub figurą akrobacji. Nigdy nie był sposobem na wąskie zakręcanie. Wiem, że jest to argument ortodoksyjny, ale obawiam się że jeśli nie podejdzie się w ten sposób do tego problemu, to nam się posypią piloci w przeciągnieciach na małych wysokościach. Powiedzmy sobie, że pewne twoje rady są zarezerwowane dla pilotów paralotniowych, którzy mają powyżej 1000 godzin w termice. Problem jest taki, że większośc czytających te rady by musiała latać 100 lat, aby nabyć takiego doświadczenia. Dlatego każdy z tych tekstów powinien być opatrzony przepisem dla jakiego pilota, z jakim doświadczeniem, ile trzeba wykonać powtórzeń, jak często trzeba powtarzać aby utrzymać wysoki stopień opanowania itd. Może coś w rodzaju tabeli z gwiazdkami albo co? Zbyszek |
| JaroXS
|
Posted: 1 Wrz 2010 13:14:03 Z socjologicznego punktu widzenia fajna sprawa wyszła.
Dyskutanci teoretyzując (gdyż nie mogą samodzielnie udokumentować własną praktyką) wyciągają z rękawa asy: - Isiu - Goraya - JaroXS - Maurera i jakiegoś Czecha Zeby byc dokladnym to nie jakiegos Czecha ale Słowaka. Kleja testuje prototypy od Maca. Kiedys latal w zawodach, jak dobrze pokopiesz to znajdziesz... J. |
| JaroXS
|
Posted: 1 Wrz 2010 13:28:53 Wykrecasz tak bo chcesz, ale dlaczego mamy bronic innym eksperymentowania i wpajac ciagle "raczki do gory panowie" tak to my nigdy nic nie osiagniemy... Bo ja mam genezę lotniczą, a nie ekstremalną. A w lotnictwie korkociąg był zawsze jedynie błędem pilota lub figurą akrobacji. Nigdy nie był sposobem na wąskie zakręcanie. Wiem, że jest to argument ortodoksyjny, ale obawiam się że jeśli nie podejdzie się w ten sposób do tego problemu, to nam się posypią piloci w przeciągnieciach na małych wysokościach. Powiedzmy sobie, że pewne twoje rady są zarezerwowane dla pilotów paralotniowych, którzy mają powyżej 1000 godzin w termice. Problem jest taki, że większośc czytających te rady by musiała latać 100 lat, aby nabyć takiego doświadczenia. Dlatego każdy z tych tekstów powinien być opatrzony przepisem dla jakiego pilota, z jakim doświadczeniem, ile trzeba wykonać powtórzeń, jak często trzeba powtarzać aby utrzymać wysoki stopień opanowania itd. Może coś w rodzaju tabeli z gwiazdkami albo co? Zbyszek Nie jestes w stanie tego zrobic, bo dla kazdego talentu dziala to inaczej. Jedni potrzebuja 5 prob przeciagniec i robia je pozniej zawsze perfekcyjnie co obserwowalem na SIV, a inni robia 20-50 i ciagle beda sie uczyc, aby zrobic to dobrze. Rady internetowe/opisowe sa po to zeby otworzyc ludziom oczy na pewne aspekty, ale dalej to juz zalezy od nich jak beda uzywac mozgu. Nie uwazam ze od porady internetowej poleca negatywki i zapasy, kazdy ma swoj rozum i zdecyduje czy chce to trenowac czy nie. Trzymanie pilotow pod kloszem niczego dobrego dla naszego spoleczenstwa paralotniowego nie wnosi, podobnie jak stosowanie hasla "raczki do gory panowie". Trzeba powiedziec ludziom jakie sa zagrozenia i niech se sami zdecyduja i dobiora stopien swojego doswiadczenia. Nikt nigdy takiego schematu nie opracowal o jaki mnie prosisz, i pewnie nigdy nie powstanie. Poki co powstal schemat figur akrobacyjnych podzielony na stopnie trudnosci. Bardzo dobrze jest to opisane w ksiazke Acrobatics w jezyku angielskim, ktora polecam wszystkim ktorzy chca latac lepiej i poszerzac swoja wiedze. Ja uciekam bo dzien rowniez ucieka ;-) Jarek |
| Zbigniew Gotkiewicz
|
Posted: 1 Wrz 2010 14:29:17 Trzymanie pilotow pod kloszem niczego dobrego dla naszego
spoleczenstwa paralotniowego nie wnosi, podobnie jak stosowanie hasla "raczki do gory panowie". Wiem, że trudno bedzie ci w to uwierzyć, ale akrobacja pilotom rekreacyjnym jest do niczego niepotrzebna. Akrobacja jest potrzebna pilotom akrobatom. A piloci latający nieakrobacyjnie mogą wszystkie problemy z jakimi się spotkali rozwiązać w sposób nieakrobacyjny. Powoływanie się na przykłady pilotów wykorzystujących elementy akro w lataniu termicznym jest nadużyciem, gdyż w większości są to piloci mający za sobą przeszkolenie akro i dopiero potem są w stnie dany element stosować w lataniu. Jeśli ktoś zrozumie, że można jakiś element akrobacji zastosować bez wcześniejszego gruntownego poznania go w odpowiednich warunkach, to będą kłopoty. Dlatego proponowałem, żeby oprócz opisu elementu akro podawać także drogę jaką trzeba przejść, aby ten element opanować i stosować w praktyce :) Zbyszek |
| JaroXS
|
Posted: 1 Wrz 2010 14:40:32 Trzymanie pilotow pod kloszem niczego dobrego dla naszego spoleczenstwa paralotniowego nie wnosi, podobnie jak stosowanie hasla "raczki do gory panowie". Wiem, że trudno bedzie ci w to uwierzyć, ale akrobacja pilotom rekreacyjnym jest do niczego niepotrzebna. Akrobacja jest potrzebna pilotom akrobatom. A piloci latający nieakrobacyjnie mogą wszystkie problemy z jakimi się spotkali rozwiązać w sposób nieakrobacyjny. Powoływanie się na przykłady pilotów wykorzystujących elementy akro w lataniu termicznym jest nadużyciem, gdyż w większości są to piloci mający za sobą przeszkolenie akro i dopiero potem są w stnie dany element stosować w lataniu. Jeśli ktoś zrozumie, że można jakiś element akrobacji zastosować bez wcześniejszego gruntownego poznania go w odpowiednich warunkach, to będą kłopoty. Dlatego proponowałem, żeby oprócz opisu elementu akro podawać także drogę jaką trzeba przejść, aby ten element opanować i stosować w praktyce :) Zbyszek Negatywka nie jest akrobacja ;-) o ile mi wiadomo. O akrobacji nie rozmawialismy. Mowilismy o rozwoju i o tym czy eksperymentowanie z czasza pozwala latac lepiej od innych to tyle. Pozdro Jarek |
| Zbigniew Gotkiewicz
|
Posted: 1 Wrz 2010 16:15:52 Negatywka nie jest akrobacja ;-) o ile mi wiadomo.
Najpierw wyjaśnię skąd się taka dziwna nazwa wzięła. na początku paralotniarstwa, gdy lataniem na paralotniach zajmowała się krzyżówka wspinacza alpejskiego ze spadochroniarzem pewne zjawiska lotnicze nie były im znane. I ci pierwsi oblatywacze z ciekawości ciągnęli za co się da i wytworzone efekty nazywali tak jak umieli. Ponieważ umieli nazwać już spiralę, to to drugie spadanie spiralne gdzie pilot był obrócony plecami do kierunku lotu nazwali po prostu negativspirale. W skrócie negatywka. A, zapomniałem powiedzieć że to słownictwo dotarło do nas za pomocą naszych gastarbeiterów, którzy jeszcze długo, długo latali do bazy, zamiast do podstawy. No i teraz przechodzę do sedna. ta nieszczęsna negatywka to od dawna znany korkociąg, który może być zarówno błędem, jak i figurą akro. Oczywiście paralotniarze ćwiczący akro nie byliby sobą gdyby nazwali korkociąg korkociągiem. U nich to się nazywa helikopter :) Zbyszek |
| mchmielo
|
Posted: 1 Wrz 2010 17:32:57 Bo ja mam genezę lotniczą, a nie ekstremalną. A w lotnictwie korkociąg
był zawsze jedynie błędem pilota lub figurą akrobacji. Zbyszku, Jako pilot samolotowy ćwiczyłeś przeciągnięcia i wyprowadzenia z początku korkociągu (i to z kapturem na oczach) więc dlaczego piloci paralotni nie powinni tego samego przećwiczyć. Pozdrowienia Marek |
| Zbigniew Gotkiewicz
|
Posted: 1 Wrz 2010 18:14:04 Jako pilot samolotowy ćwiczyłeś przeciągnięcia i wyprowadzenia z
początku korkociągu (i to z kapturem na oczach) więc dlaczego piloci paralotni nie powinni tego samego przećwiczyć. To pozwól, że odeślę cię do lipcowego numeru PLAR. Artykuł "Korkociąg, co trzeba wiedzieć " opracowany przez zespół Latajmy Bezpiecznie. Piloci samolotów ultralekkich mają ten sam problem z korkociągiem co my i następuje obecnie silny rozdział pomiędzy kręceniem korkociągu w celach akrobacyjnych a unikaniem korkociągu w celach przelotowych. jest też wyjaśniona dość ciekawie geneza tych ćwiczeń korkociągów jakie przechodzili piloci aeroklubowi. Jeśli chodzi o moje podejście, to jest zbliżone do tego z artykułu. Nie uważam, że piloci paralotniowi nie powinni ćwiczyć korkociągu. Jak najbardziej powinni to robić, jeśli chcą. Podobnie jak inne elementy akrobacji włacznie z tumblingiem i infiniti. Natomiast jeśli nie chcą ćwiczyć korkociągu kilkadziesiąt razy rocznie nad wodą, to powinni jedynie wiedzieć jak go unikać. A unikanie korkociągu polega na podniesieniu rąk do góry i im wcześniej to zrobimy, tym lepiej. A gdy zbyt późno będzie na podniesienie rąk, to i tak pilot nie wiedzący co robi nie ma dużego wyboru. A wiedzący co robi walnie kora jedynie wtedy gdy będzie chciał. Problem w tym, że takich, których stać na dowiedzenie się jest kilkunastu, a latających w naszym kraju parę tysięcy. Zbyszek P.S. W Aeroklubie nie uczono kręcić korkociągów na normalnym szkoleniu. Jedynie zapoznawano z tym stanem lotu i uczono wyprowadzeać. Jest to odpowiednik naszych treningów bezpieczeństwa. A i tak wielu się zwalało w czwartym zakręcie. |
| mchmielo
|
Posted: 1 Wrz 2010 20:31:34 P.S. W Aeroklubie nie uczono kręcić korkociągów na normalnym
szkoleniu. Jedynie zapoznawano z tym stanem lotu i uczono wyprowadzeać. Jest to odpowiednik naszych treningów bezpieczeństwa. Zbyszku, No właśnie - zapoznawano z początkiem korkociągu. W moim przypadku instruktor zakładał mi kaptur na głowę (mogłem w nim widzieć instrumenty), kazał zamknąć mi oczy, doprowadzał do zerwania strug na jednym skrzydle i oddawał mi stery. Zanim uczeń zorientował się w którą stronę się kręci to miał od 1/2 do całej zwitki. Podobnie przeciągnięcie - na samolocie na kursie na licencję to ćwiczyłem pełne przeciągnięcia (w szybowaniu i z z pełną mocą silnika) aż do zwalenia się się przez nos. Instruktor oceniał stratę wysokości zanim wyprowadziłem. Ale byłbym bardzo zdziwiony jakby ktoś powiedział mi że te ćwiczenia mają coś wspólnego z akrobacją - za to dalej uważam że mają bardzo dużo wspólnego ze zmniejszeniem prawdopodobieństwa zwalenia się w skręcie z baze na final. W przypadku paralotni chyba powinno się postępować podobnie i od tego jest bardzo daleko do akrobacji - przynajmniej dla mnie (nie robiłem i nie zamierzam ćwiczyć żadnej akrobacji ani na samolocie, ani paralotni). To co ćwiczyłem na SIV to nie przerabianie paralotni na helikopter, ale właśnie wyprowadzenie po 1/2 zwitce korkociągu - dla mnie dokładny odpowiednik tego co ćwiczy się na licencję na samolocie. A unikanie korkociągu polega na podniesieniu rąk do góry i im wcześniej to zrobimy, tym lepiej.
Oczywiście że tak, ale trzeba wiedzieć co później może się zdarzyć i co robić. Prosty przykład z własnego doświadczenia. Na samym początku SIV miałem postąpić dokładnie według przepisu ręce w górę - zrobić tylko sam początek przeciągnięcia jednej połówki i podnieść łapkę. Zanim się połapałem (nie przyhamowałem skrzydła i robiłem na trymowej) wyszło mi dwa obroty skrzydła a mnie tylko półtora. Łapka poszła do góry, kiedy skrzydło było z tyłu (czyli wtedy kiedy miałem je z przodu - z powodu skręcenia) i miałem niezły przestrzał w trakcie odkręcania się w taśmach. Jakbym dalej trzymał łapki w górze to miałbym to co opisał kolega Joozef w tym wątku - mega front, klapę i pewnie krawat lepiej zawiązany niż ten na ślubie. A i tak było niezłe rodeo (byłem skręcony w taśmach i pewnie ciągnąłem trochę krzywo za te sznurki) ale za to ze stale napełnionym skrzydłem i bez szansy na zrobienie supełka. Pozdrowienia Marek |
| Andrzej
|
Posted: 3 Wrz 2010 06:49:52 Hej,
czyli jak trenowac i wyprowadzac negatywki na paralotni. W artykule/opisie omowione sa 2 metody wprowadzenia i 3 sposoby wyjscia. Wiecej tutaj: http://www.paralotniowy.pl/paralotniowe-figury/siv/negatywka-spin Wszelkie komentarze konstruktywne milie widziane. ... ps. artykul byl analizowany przez test czytaczy ;-)
też wtórni analfabeci? Jaro, zanim zaczniesz pisać jak opanować skrzydło, sporóbuj proszę opanować język polski. Wydawałoby się, że to jest właściwa kolejność. A jeśli chodzi o negatywkę i różne takie to polecam niezmiennie: http://www.paralotnie.atomnet.pl/ bezpeiczeństwo niebezpieczne stany lotu. Jak dla mnie napisane po ludzku i dużo bardziej użyteczne, przynajmniej z punktu widzenia pilota rekreacyjnego. Bo to co Ty napisałeś też jest fajne, ale w komfortowych warunkach, czyli jak się ma sporo powietrze pod nogami i wodę dla wszelkiej pewności, a do tego jeszcze odrobinę wprawy. Jak się takim opisem jakiś świeży pilot przejmie, w sytuacji awaryjnej to wypadek gotowy. Wyrżnie w glebę zastanawiając się którym sposobem wyprowadzić i usiłując sobie przypomnieć, co w jakiej kolejności zrobić. Współcześnie szkoleni piloci potrafia wyprodukować kaskadę na 1-2 po zderzeniu ze stabilem innego skrzydła, co w tym roku z przerażeniem obserwowałem. Żeby nie było - drugie 1-2 (moje) poleciało prosto, więc to raczej nie było krzywe powietrze. Warto więc dodać zastrzeżenie, że to co jest napisane służy do zabawy na treningu figur paralotniowych (często mylnie nazywanym treningiem bezpieczeństwa) i niewiele więcej. -- Pozdrv! Andrzej http://glajty.w.interia.pl http://ump.waw.pl |
| JaroXS
|
Posted: 3 Wrz 2010 07:52:32 Hej, czyli jak trenowac i wyprowadzac negatywki na paralotni. W artykule/opisie omowione sa 2 metody wprowadzenia i 3 sposoby wyjscia. Wiecej tutaj: http://www.paralotniowy.pl/paralotniowe-figury/siv/negatywka-spin Wszelkie komentarze konstruktywne milie widziane. ... ps. artykul byl analizowany przez test czytaczy ;-) też wtórni analfabeci? Jaro, zanim zaczniesz pisać jak opanować skrzydło, sporóbuj proszę opanować język polski. Wydawałoby się, że to jest właściwa kolejność. A jeśli chodzi o negatywkę i różne takie to polecam niezmiennie:http://www.paralotnie.atomnet.pl/ bezpeiczeństwo niebezpieczne stany lotu. Jak dla mnie napisane po ludzku i dużo bardziej użyteczne, przynajmniej z punktu widzenia pilota rekreacyjnego. Bo to co Ty napisałeś też jest fajne, ale w komfortowych warunkach, czyli jak się ma sporo powietrze pod nogami i wodę dla wszelkiej pewności, a do tego jeszcze odrobinę wprawy. Jak się takim opisem jakiś świeży pilot przejmie, w sytuacji awaryjnej to wypadek gotowy. Wyrżnie w glebę zastanawiając się którym sposobem wyprowadzić i usiłując sobie przypomnieć, co w jakiej kolejności zrobić. Współcześnie szkoleni piloci potrafia wyprodukować kaskadę na 1-2 po zderzeniu ze stabilem innego skrzydła, co w tym roku z przerażeniem obserwowałem. Żeby nie było - drugie 1-2 (moje) poleciało prosto, więc to raczej nie było krzywe powietrze. Warto więc dodać zastrzeżenie, że to co jest napisane służy do zabawy na treningu figur paralotniowych (często mylnie nazywanym treningiem bezpieczeństwa) i niewiele więcej. -- Pozdrv! Andrzejhttp://glajty.w.interia.plhttp://ump.waw.pl Andrzej, podobnie jak MiG, nie czytaliscie dokladnie i nie zaczeliscie przegladac wszystkiego od poczatku w portalu. Taki Disclaimer jest dodany na stronie od 2006 roku. Co do jezyka polskiego test czytacze, przeczytali i rozumieja wszystko, do jezyka korekt nie bylo. Jezeli masz jakies zastrzezenia co do niektorych zdan nie pisz prosze ze trzeba to napisac inaczej, ale napisz co trzeba i gdzie napisac inaczej ;-) Pomozesz w ten sposob nie tylko sobie i innym. Nadmieniam ze ten opis jak i inne sa dla tych ktorzy chca eksperymentowac ze skrzydlem zanim ich cos spotka w powietrzu. Czlowiek ktory nie eksperymentuje i nie uczy sie nie jest w stanie swiadomie wybrac zadnej metody wyprowadzenia, wynikac to bedzie po prostu z braku obeznania z tym stanem lotu. Zeby sotoswac metody trzeba cwiczyc, a cwicza Ci ktorzy chca. I na tym zakonczmy ten temat... Pozdro Jarek |
| << . 1 . 2 . |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |