sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Koszykówka / W Hollywood tez czytuja PRSK!
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
sooobi

Posted: 9 Mar 2010 08:11:28



Pisałem, że Avatar to nuda, zero oryginalności i masa fantastycznej
grafiki?
Pisałem, że jesli Oskar to za efekty, montaż i ewentualnie zdjęcia?
Nie dostał tylko za montaż.

Hmm ale byl nominowany i typowany do wygranej. Nie dalo Ci to do
myslenia?

No i tak też został oceniony przez Akademię. Strefy naszych wpływów
się poszerzają.
Hurt Locker nie został skyrytykowany i obsypali go nagrodami :-)

Dla mnie film co najwyzej przecietny.






sooobi

Posted: 9 Mar 2010 11:35:54



Avatar dostal nagrody za to, za co faktycznie im się należało,

Sam fakt ze byl glownym faworytem znaczy ze krytycy widzieli w nim cos
wiecej niz pocahantas z portem usb.
Wygrala polityka, oskara powinien miec avatar.


No i tak też został oceniony przez Akademię. Strefy naszych wpływów
się poszerzają.
Hurt Locker nie został skyrytykowany i obsypali go nagrodami :-)

Dla mnie film co najwyzej przecietny.

Nie oglądałem. Za to oglądałem "Inglorious Basterds"

Zajebisci:)

i jak zwykle na
filmach Tarantino zastanawiałem się przez pół filmu "WTF?!" :-)

Ale oskar za role 2 planowa jak najbardziej zasluzony. Ta babka z
precious tez fajnie zagrala.


P.S. Jak ktoś ma ochotę przetestować swój angielski to polecam nowego
Sherlocka Holmesa. Szybkie wypowiedzi, półgłosem, niezbyt wyraźnie i z
nie do końca eleganckim akcentem. Tortura.

Kurde zaczalem ogladac i myslalem ze to wina filmu:)




wiLQ

Posted: 9 Mar 2010 13:35:58



Leszczur napisal posta, ktorego chcialbym skomentowac:

Pisałem, że Avatar to nuda, zero oryginalności i masa fantastycznej
grafiki?
Pisałem, że jesli Oskar to za efekty, montaż i ewentualnie zdjęcia?
Nie dostał tylko za montaż.
No i tak też został oceniony przez Akademię. Strefy naszych wpływów
się poszerzają.
Hurt Locker nie został skyrytykowany i obsypali go nagrodami :-)

Eee tam. Oceniajac po samym boxoffice Hurt Locker desperacko potrzebowal
reklamy, a Avatar na pocieszenie sobie moze kupic 10 statuetek ;-)
Ba! Ex-zona bedzie musiala sprzedac Cameronowi tego oscara za najlepszy
film by miec za co nakrecic nastepny ;-)





Tomasz Radko

Posted: 9 Mar 2010 14:15:48




P.S. Jak ktoś ma ochotę przetestować swój angielski to polecam nowego
Sherlocka Holmesa. Szybkie wypowiedzi, półgłosem, niezbyt wyraźnie i z
nie do końca eleganckim akcentem. Tortura.

Nie wybieram się. Czekam na "Sherlock Holmes kontra Mechagodzilla".

Swoją drogą: miałem kiedyś lektora spod szkockiej granicy. Np. "take"
wymawiał "tajk". Fajnie było.





sooobi

Posted: 9 Mar 2010 15:37:15




P.S. Jak kto ma ochot przetestowa sw j angielski to polecam nowego
Sherlocka Holmesa. Szybkie wypowiedzi, p g osem, niezbyt wyra nie i z
nie do ko ca eleganckim akcentem. Tortura.

Nie wybieram si . Czekam na "Sherlock Holmes kontra Mechagodzilla".

Swoj drog : mia em kiedy lektora spod szkockiej granicy. Np. "take"
wymawia "tajk". Fajnie by o.

A jak bylem w Glasgow to ledwo co rozumialem niektorych szkotow. Ich
wymowa jest naprawde dziwna:)




Gerard

Posted: 9 Mar 2010 23:01:42




Wygrala polityka, oskara powinien miec avatar.

No i ma - nawet dwa.

A moze i 3 nie chce mi sie sprawdzac.

Dwa.

Trzy. Ale więcej nie powienien. Avatar poza efektami specjalnymi jest filmem
przeciętnym z niedoróbkami reżyserskimi. Miał po prostu szczęście być
pierwszym na taką skalę filmem 3D.
Oglądałem Hurt Lockera i mnie się bardziej podobał, choć też nie wiem czy
zasłużył na wygraną. Chyba jednak polityka ciut tu zamieszała. No i
oczywiście jak najbardziej zasłużony Oscar dla Waltza z Bękartów, gość
zrobił cały klimat filmu.

pozdr
G






s

Posted: 10 Mar 2010 09:10:03



Nie wybieram się. Czekam na "Sherlock Holmes kontra Mechagodzilla".

Swoją drogą: miałem kiedyś lektora spod szkockiej granicy. Np. "take"
wymawiał "tajk". Fajnie było.

A ja pracowalem w Stanach ze Szkotem, ktory wymawial "fank ju".
Sam bylem ciekaw, czy jakis Murzyn sie kiedys nie przeslyszy i
chlopakowi nie wypaskudzi...

Pozdr
Slawek






Gerard

Posted: 10 Mar 2010 12:06:49



Avatar poza efektami specjalnymi jest filmem przeciętnym z
niedoróbkami reżyserskimi. Miał po prostu szczęście być pierwszym na
taką skalę filmem 3D.

Dokładnie. Ewidentna niedoróbka jets w scenie z koszykówka w tle - tam
była nielegalna zasłona i kroki :-)

Też ;-)

Oglądałem Hurt Lockera i mnie się bardziej podobał, choć też nie
wiem czy
zasłużył na wygraną. Chyba jednak polityka ciut tu zamieszała.

Myslisz, ze to spisek krytyków opłacanych przez studia filmowe? ;-)

Raczej ta polityczna polityka. Trzeba było oddać co należne amerykańskim
chłopcom walczacym w Iraku. Choć nie widziałem innych nominowanych filmów,
może faktycznie Hurt Locker był najlepszy.

Wiadomo, ze nagroda wpływa korzystnie na wyniki finansowe, ale czy
mamy wystarczająco duzo danych żeby twierdzić iż związek przyczynowy
jest tu odwrócony?

Już sama nominacja daje dużo. A lobbowanie za uzyskaniem takowej jest na
porządku dziennym. Jak znam życie to pewnie w studiach filmowych są
specjalni ludzie od tego.

Jesli tak to czemu zamiast Avatara nie było innej nominacji? Przecież
wiadomo było, że taki film sprzeda się niewyobrażalnie dobrze.

Jak to? A Pędzący Królik w Berlinie? ;-)

pozdr
G






Gerard

Posted: 10 Mar 2010 13:19:24



Raczej ta polityczna polityka. Trzeba było oddać co należne
amerykańskim chłopcom walczacym w Iraku.

To może by im tak po prostu oddać paszporty i pozwolić wrócic do
kraju? ;-)

Z Hurt Lockera wynika, że niektórzy całkiem chetnie wracają powojować.

Spoko - to akurat rozumiem. Marketing jest wszędzie. Ale nie sądzę,
żeby decyzja (to cały czas jest anonimowe głosowanie?)

Nie wiem, jeszcze mnie nie prosili o głos :-(
AFAIR każdy, za przeproszeniem, członek Akademii jest specjalnie proszony o
zagłosowanie i odsyła formularz. Chyba, że nie jest wymagany podpis pod
kartą do głosowania.

zapadała w myśl
założenia "bo Avatar swoje zarobi(ł), a Hurt Locker jeszcze jest pod
kreską".

Hu nołs. Różne zboczenia chodzą ludziom po głowach, a branża filmowa to IMHO
szczególnie popi..szona część populacji ;-)

pozdr
G






s

Posted: 10 Mar 2010 14:05:51



Z Hurt Lockera wynika, e niekt rzy ca kiem chetnie wracaj powojowa .

A to w taki razie z "Johna Rambo" wynika, że jednoosobowa podstarzała
armia może zdrowo nabruździć - jeśli tylko chce i ma powód ;-)

Malo uwaznie ogladalem to dzielo, ale nie bylo aby tak, ze i Jachu
ostatecznie jednak potrzebowal wsparcia? :-)

Pozdr
Slawek




Gerard

Posted: 10 Mar 2010 15:48:30



Z Hurt Lockera wynika, e niekt rzy ca kiem chetnie wracaj powojowa .

A to w taki razie z "Johna Rambo" wynika, że jednoosobowa podstarzała
armia może zdrowo nabruździć - jeśli tylko chce i ma powód ;-)

Malo uwaznie ogladalem to dzielo, ale nie bylo aby tak, ze i Jachu
ostatecznie jednak potrzebowal wsparcia? :-)

Chyba psychologa :-).
Militarnie Jan jedynie _dawał_ wsparcie, a już w II i III części nie trzeba
go było nawet wkurzać.

pozdr
G






sooobi

Posted: 10 Mar 2010 19:18:06



Raczej ta polityczna polityka. Trzeba było oddać co należne amerykańskim
chłopcom walczacym w Iraku. Choć nie widziałem innych nominowanych filmów,
może faktycznie Hurt Locker był najlepszy.

Ja widzialem prawie wszystkie.

Dla mnie Bekarty najlepsze z calej listy. Precious calkiem niezly,
chociaz mial papiery na lepszy (chociaz gra aktorska 1 i 2 planowa
super). Odlot dla mnie jeden z lepszych animowanych jakich ogldalem,
naprawde polecam kazdemu. Dystrykt 9 lepszy niz sie spodziewalem a
spodziewalem sie dna. W chmurach zapowiadalo sie super, ale film sie
ciagnal i niczym specjalnym nie zachwycil. A serious man - coz tajne
przez poufne o klase lepsze i to one powinno byc nominowane(jesli lapalo
sie rocznikowo).




sooobi

Posted: 10 Mar 2010 19:21:11



Raczej ta polityczna polityka. Trzeba by o odda co nale ne
ameryka skim ch opcom walczacym w Iraku.
To mo e by im tak po prostu odda paszporty i pozwoli wr cic do
kraju? ;-)
Z Hurt Lockera wynika, e niekt rzy ca kiem chetnie wracaj powojowa .

A to w taki razie z "Johna Rambo" wynika, że jednoosobowa podstarzała
armia może zdrowo nabruździć - jeśli tylko chce i ma powód ;-)

Akurat ten watek w Hurt Lockerze jest ciekawy. Zolnierze(niektorzy
oczywiscie) wracajacy po misjach nie moga sie odnalezc w zwyczajnym
zyciu w cywilu. Z zona z dziecmi zatracili kontakt, nie maja planu na
zycie, jedne o czym mysla to powrot na pole walki.

AFAIR ka dy, za przeproszeniem, cz onek Akademii jest specjalnie proszony o
zag osowanie i odsy a formularz. Chyba, e nie jest wymagany podpis pod
kart do g osowania.

Jesli wymagany jest tylko podpis to nie ma sprawy - załatwi się.

zapada a w my l
za o enia "bo Avatar swoje zarobi( ), a Hurt Locker jeszcze jest pod
kresk ".
Hu no s. R ne zboczenia chodz ludziom po g owach, a bran a filmowa to IMHO
szczeg lnie popi..szona cz populacji ;-)

Taaaa. Ten problem chyba został poruszony w szerszym sensie srodowiska
artystycznego chociażby w Californication ;-)

B.dobra 1 seria. Druga odpuscilem po paru odcinkach jak u lysego(Oskara
dla niego) krecili pornola w domu, to bylo przegiecie nawet jak dla mnie:)




sooobi

Posted: 10 Mar 2010 19:22:18



Z Hurt Lockera wynika, e niekt rzy ca kiem chetnie wracaj powojowa .
A to w taki razie z "Johna Rambo" wynika, że jednoosobowa podstarzała
armia może zdrowo nabruździć - jeśli tylko chce i ma powód ;-)
Malo uwaznie ogladalem to dzielo, ale nie bylo aby tak, ze i Jachu
ostatecznie jednak potrzebowal wsparcia? :-)

Nie wiem - widziałem tylko spoty reklamowe, z których wynikało że
Jasiu jest w formie i sobie radzi. :-)

Ja ogladalem jak nam odcieli neta w pracy:)
Wsparcie odrzucal jednym ale stanowczym "go home", ale tez nie jestem
pewny czy na koniec wsparcie nie bylo konieczne;)




Tomasz Radko

Posted: 10 Mar 2010 20:29:29




Stanach wszyscy jarają się ostatnią serią Lost. Mnie stracili po
trzecim sezonie. Nawet zacząłem oglądać czwarty, ale nie dałem rady.
Szkoda, że Rome przestali kręcic po drugim sezonie - to był bardzo
dobry serial.

The Wire. No i Deadwood, jeżeli jeszcze nie widziałeś. Pierwsze dwa lub
trzy sezony The Shield.

pzdr

TRad




Tomasz Radko

Posted: 10 Mar 2010 20:55:07





To był jedyny film, który po obejrzeniu komisyjnie wyrzuciliśmy do
kosza. W ogóle nie jestem fanem braci Coen. Barton Fink, Ladykillers,
Hudsucker proxy - kategoria "WTF movies". Tylko Zakochany Paryż dało
się oglądać.

Ścieżka strachu. No i Barton Fink coś w sobie ma. Żadna rewelacja, ale
powyżej progu oglądalności.




Tomasz Radko

Posted: 10 Mar 2010 21:02:15




Stanach wszyscy jarają się ostatnią serią Lost. Mnie stracili po
trzecim sezonie. Nawet zacząłem oglądać czwarty, ale nie dałem rady.
Szkoda, że Rome przestali kręcic po drugim sezonie - to był bardzo
dobry serial.

The Wire. No i Deadwood, jeżeli jeszcze nie widziałeś. Pierwsze dwa lub
trzy sezony The Shield.

The Wire mam w planach.

Moja ulubiona scena:
http://www.youtube.com/watch?v=fhDeQMLGM3c

Deadwood odpada - nie znoszę atmosfery
westernu.

To nie jest western. W westernie masz "biały kapelusz" i "czarny
kapelusz". Dobro i zło. I dobro zwycięża.

Deadwood to film o władzy. Prawie Szekspir. Poważnie.




sooobi

Posted: 11 Mar 2010 08:34:58



Taaaa. Ten problem chyba został poruszony w szerszym sensie srodowiska
artystycznego chociażby  w Californication ;-)

B.dobra 1 seria. Druga odpuscilem po paru odcinkach jak u lysego(Oskara
dla niego) krecili pornola w domu, to bylo przegiecie nawet jak dla mnie:)

Druga też była bardzo dobra. Może podoba mi się dlatego, że to w
zasadzie ekranizacja życia mojego znajomego.

A znajomy to Duchovny czy ten Łysy?
W Polsce tak działa?:)




sooobi

Posted: 11 Mar 2010 08:37:10



A serious man - coz tajne przez poufne o klase lepsze i to one powinno byc nominowane(jesli lapalo
sie rocznikowo).

Nie łapie się - 2008. Poważnie podobało Ci się Tajne przez poufne? Ja
miałem wrażenie, że twórcy przez cały film nie wiedzieli czy chca
zrobić kryminał, dramat czy komedię.

No i wyszlo im pomieszanie z poplataniem, tak samo jak z Bekartami.
Film nie musi isc koniecznie w jednym kierunku/gatunku.
Poza tym Brad Pitt zarowno w Bekartach jak i w Tajnych - rewelacja

W ogóle nie jestem fanem braci Coen. Barton Fink, Ladykillers,
Hudsucker proxy - kategoria "WTF movies". Tylko Zakochany Paryż dało
się oglądać.

A ogladales Fargo?




sooobi

Posted: 11 Mar 2010 08:37:43



Deadwood odpada - nie znosz atmosfery
westernu.

To nie jest western. W westernie masz "bia y kapelusz" i "czarny
kapelusz". Dobro i z o. I dobro zwyci a.

Pisałem o atmosferze, a nie gatunku filmowym. Z podobnego powodu nie
byłem w stanie strawić Dynastii Tudorów - mimo, że serial jest dobry,
to tamte czasy mnie nie kręcą za grosz.

A obejrzales HOME?




sooobi

Posted: 11 Mar 2010 09:52:43



W Polsce tak działa?:)

Powiem więcej - on grasuje w Warszawie :-)

To moze to nasz wspolny znajomy?:)
Marek?




Szczepan Radzki

Posted: 17 Mar 2010 12:01:54



A widziałeś 9 serie?

Zatrzymałem się na bodaj 5. Dalej nie miałem siły.
Podobnie jak do Lost od 4 w górę.

Scrubs mają na przełomie 5-6 lekką zapaść, ale potem znowu trzymają
wysoki poziom. Lost ciągnę z rozpędu, ale zrobił się z tego popieprzony
tasiemiec bez większej logiki. Scenarzyści chyba zaczęli kombinować i
sami pogubili się w swoich pomysłach.

A ja mysle, ze oni poszli na początku według nieźle przemyślanego
planu. Ale juz w 3 sezonie narobiło się wątków, sub-wątków i sub-
wątków trzeciego rzędu w takiej ilości, że nie ma szans na logiczne
rozwiązanie każdej z zagadek. I chłopaki korzystają z internetu do
wybrania najciekawszych rozwiązań. Zobaczysz, ze ostatni odcinek
bedzie wiekszym rozczarowaniem niz ten z Rodziny Soprano.


Właśnie widziałem najnowszy odcinek - tragedia. Zaczęło się opowiadanie
w każdym kolejnym odcinku, historii jednego z bohaterów. Kolejnej,
piątej już alternatywnej rzeczywistości, która pojawiła się poprzez
jeden krok nie w tą stronę. Męczące. Mam wrażenie w ogóle, że oni to
ciągną, bo nie wiedzą jak zakończyć.

Podobnie zresztą było z Prison Break - zmusiłem się do oglądania 3 i 4
serii, żeby zobaczyć jak to się skończy. I co? I do tej pory nie wiem,
bo myślałem, że po season finale, coś jeszcze będzie.

Akurat to jeden z moich ulubionych seriali :-)
W ogóle obsada jest świetnie dobrana (Berta!). Tylko ze te seriale
trzeba oglądać w oryginale - w tłumaczeniu gubi się 80% kontekstu
komediowego.

Ale w okolicach połowy 7 serii dynamika jakby spadła, lubiłem Charliego
przychodzącego o 9 rano do domu, z wymiocinami na koszuli i striptizerką
pod pachą.

Nic mi nie mów. Zero spojlerów. Ja nie znosze ogladac seriali w cyklu
tygodniowym i z reguły czekam aż wyjdzie cały sezon na DVD. Dlatego na
Dwóch i pół na razie skończyłem na 6 sezonie. Chociaz domyslam się
rozwoju sytuacji w chwili gdy na scene wróciła Mia.

Korci mnie, ale utrzymam język za zębami ;)


Co do tłumaczenia pełna zgoda, nie potrafimy oddać w tłumaczeniu tego,
co dzieje się w oryginalnych przemowach. Czy to kwestia zbyt ubogiego,
czy zbyt starego języka jakim się posługujemy?

IMO zbyt jednoznacznego. W angielskim jest mnóstwo słów mających różne
znaczenie w zależności od użytego kontekstu.
Na przykład - co powiedzieć gdy zwymiotujesz na kogoś kto zaprosił cie
na lunch? "Next time lunch is on me"
I jak to przetłumaczyc na polski tak, żeby było zabawne?
Polski jest bardziej dosłowny, mniej jest miejsca na dwuznacznosci,
niedopowiedzenia itp.
Ale oczywiście to tylko moje amatorskie domysły. Jeżeli mamy na grupie
kogoś po studiach lingwistycznych to może nam poda pomocną kończynę?


Poczekajmy, a nóż widelec ktoś przyjdzie z jakąś radą ... Choć to co
mówisz wydaje się być prawdziwe.




lorak

Posted: 17 Mar 2010 12:12:04




Spoko - na niektóre seriale trzeba poczekać aż dojdą do 5 serii i
potem walnąć sobie maraton.

nie mów ;) właśnie w ostatnim tygodniu zacząłem oglądać "the wire" i
ciężko było się oderwać. na szczęście druga seria póki co (trzy odcinki)
nie porywa, więc można odetchnąć.

a "big bang theory" jest spoko, do tego jeden z głównych bohaterów
trochę chyba przypomina jedną z głównych postaci na grupie ;)




s

Posted: 17 Mar 2010 12:47:03




Wyglądem czy charakterem? :-)
Bo przypominającego mnie - przystojnego i inteligentnego bruneta
znajdziesz w prawie każdym serialu

... z Kiepskimi na czele :-)

Pozdr
Slawek




Szczepan Radzki

Posted: 17 Mar 2010 12:49:45




Spoko - na niektóre seriale trzeba poczekać aż dojdą do 5 serii i
potem walnąć sobie maraton.

nie mów ;) właśnie w ostatnim tygodniu zacząłem oglądać "the wire" i
ciężko było się oderwać. na szczęście druga seria póki co (trzy odcinki)
nie porywa, więc można odetchnąć.

a "big bang theory" jest spoko, do tego jeden z głównych bohaterów
trochę chyba przypomina jedną z głównych postaci na grupie ;)

Czyżbyś mówił o - you sit in my place?;)




Tomasz Radko

Posted: 17 Mar 2010 13:57:41




wybrania najciekawszych rozwiązań. Zobaczysz, ze ostatni odcinek
bedzie wiekszym rozczarowaniem niz ten z Rodziny Soprano.

Akurat ostatni odcinek Sopranos (z akcentem na ostatnią scenę) był
_świetny_.


IMO zbyt jednoznacznego. W angielskim jest mnóstwo słów mających różne
znaczenie w zależności od użytego kontekstu.
Na przykład - co powiedzieć gdy zwymiotujesz na kogoś kto zaprosił cie
na lunch? "Next time lunch is on me"
I jak to przetłumaczyc na polski tak, żeby było zabawne?

Tak z głowy, czyli z niczego:
- Postaw lunch, następnym razem zwrócę.

Polski jest bardziej dosłowny, mniej jest miejsca na dwuznacznosci,
niedopowiedzenia itp.

Nieprawdą jest jakoby.

pzdr

TRad




Tomasz Radko

Posted: 17 Mar 2010 14:00:53




Spoko - na niektóre seriale trzeba poczekać aż dojdą do 5 serii i
potem walnąć sobie maraton.

nie mów ;) właśnie w ostatnim tygodniu zacząłem oglądać "the wire" i
ciężko było się oderwać. na szczęście druga seria póki co (trzy odcinki)
nie porywa, więc można odetchnąć.

Przypomnij mi, druga seria jest wodno-związkowa? Bo jeżeli tak, to jest
najsłabsza w całym cyklu. Ale poczekaj na sezony związane ze szkołą,
prasą czy polityką.

pzdr

TRad




wiLQ

Posted: 17 Mar 2010 14:14:18



Szczepan Radzki napisal posta, ktorego chcialbym skomentowac:

W ogóle obsada jest świetnie dobrana (Berta!). Tylko ze te seriale
trzeba oglądać w oryginale - w tłumaczeniu gubi się 80% kontekstu
komediowego.
[...]
Co do tłumaczenia pełna zgoda, nie potrafimy oddać w tłumaczeniu tego,
co dzieje się w oryginalnych przemowach. Czy to kwestia zbyt ubogiego,
czy zbyt starego języka jakim się posługujemy?

Moim zdaniem to przede wszystkim kwestia podejscia do tlumaczenia.
Punkt kluczowy: jedziemy doslownie czy probujemy oddac sens wypowiedzi?
Wydaje mi sie, ze ze wzgledow finansowych rzadzi u nas ten pierwszy.





wiLQ

Posted: 17 Mar 2010 14:14:49



Szczepan Radzki napisal posta, ktorego chcialbym skomentowac:

Właśnie widziałem najnowszy odcinek - tragedia. Zaczęło się opowiadanie
w każdym kolejnym odcinku, historii jednego z bohaterów. Kolejnej,
piątej już alternatywnej rzeczywistości, która pojawiła się poprzez
jeden krok nie w tą stronę. Męczące. Mam wrażenie w ogóle, że oni to
ciągną, bo nie wiedzą jak zakończyć.

Przeciez to schemat dotyczacy prawie kazdego dlugiego serialu, ktory
odniosl sukces. Na poczatku autorzy mieli pomysl na 1, 2 moze 3 sezony,
a cala reszta zostala wyrzezbiona na poczekaniu bo trudno zabic kure
dajaca zlote jaja. Tak calkiem serio, ile znacie seriali z minimum 3
sezonami, ktore mialy zakonczenie w sam raz zarowno od strony czasowej
(tzn bez reakcji "wreszcie") jak i od strony fabularnej (tzn mialo sens
dla opowiadanej historii i nastapilo przed rzezbieniem watkow czesciowo
sprzecznych z pierwszymi sezonami)?

Podobnie zresztą było z Prison Break - zmusiłem się do oglądania 3 i 4
serii, żeby zobaczyć jak to się skończy. I co? I do tej pory nie wiem,
bo myślałem, że po season finale, coś jeszcze będzie.

AFAIR podobno mieli plan na 5 serie, ale ze wzgledu na coraz slabsza
ogladalnosc od 3 sezonu nie zostala ona wprowadzona w zycie.





wiLQ

Posted: 17 Mar 2010 14:15:26



Leszczur napisal posta, ktorego chcialbym skomentowac:

Co do tłumaczenia pełna zgoda, nie potrafimy oddać w tłumaczeniu tego,
co dzieje się w oryginalnych przemowach. Czy to kwestia zbyt ubogiego,
czy zbyt starego języka jakim się posługujemy?

IMO zbyt jednoznacznego. W angielskim jest mnóstwo słów mających różne
znaczenie w zależności od użytego kontekstu.
Na przykład - co powiedzieć gdy zwymiotujesz na kogoś kto zaprosił cie
na lunch? "Next time lunch is on me"
I jak to przetłumaczyc na polski tak, żeby było zabawne?

"Pozwole sobie zwrocic nastepnym razem?"





. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Strony internetowe - medaliony - Dywany Kraków - prepaid calling cards - crm - lasik eye surgery oklahoma - india calling card