| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Koszykówka / Spór ze zwolennikami totalitaryzmu było Tutaj sezon ogorkowy, a w swiecie sie dzieje :-) |
| Autor | Wiadomość |
| Tomasz Radko
|
Posted: 23 Sier 2010 12:18:33 Potrzeba zmian behawioralnych. Jednym ze sposóbów ich
spowodowania jest wymuszenie myślenia. Próbuj, pośmiejemy się wszyscy. Nie ma sprawy. Załatw mi uprawnienia dyktatorskie. To zabawne, ze rozwiazania wszystkich problemow zawsze i nieodmiennie upatrujesz w dyktaturze. Bo to dużo efektywniejszy system rządzenia. Mniejsza o to, ze takie rozwiazanie zawsze w
efekcie doprowadzi do eksterminacji znacznej części społeczeństwa Zleszczurowałeś. Dla mnie EOT. |
| Tomasz Radko
|
Posted: 23 Sier 2010 13:25:23 Mniejsza o to, ze takie rozwiazanie zawsze w
efekcie doprowadzi do eksterminacji znacznej części społeczeństwa Zleszczurowałeś. Dla mnie EOT. Nope. Yup. Z dyktatury nie wynika "exterminacja znacznej części społeczeństwa". Odpisz sobie jeszcze, że to Ty masz rację, ale nie oczekuj odpowiedzi. |
| Gerard
|
Posted: 24 Sier 2010 18:19:05 Pomysl z dopuszczeniem prywatnych firm nie jest zły. Bo naszym najwiekszym problemem nie jest wysokosc kar, ale ich ściągalność. Co mi z tego, ze dostane 2000k PLN mandatu skoro moge go nie płacić. A i to w sytuacji gdy w ogóle bede jednym z tych 10% "szczęśliwców", którzy mandat otrzymaja. Ściągalność już się poprawiła od kiedy mogą wejść na konto, IMO większym problemem jest wysokość kar. Jeżeli je jeszcze obniżysz, lepiej zarabiający w ogóle przestaną się przejmować przepisami. Jednoczesnie wprowadzamy zasade, ze radar nie odpala dopiero gdy
przekroczysz predkosc o 20 czy 30 km/h, tylko wtedy gdy roznica jest nawet 1 km/h. Pod warunkiem zachowania tolerancji radarów, a przy dzisiejszym sprzęcie to jest zdaje się jakieś 5 kmh. Przez pierwsze 2-3 lata to będzie koszmar, więc zniósłbym system
punktowy, który i tak gówno daje. Dlaczego? Przy obecnym taryfikatorze, dla wielu, punkty to jedyna poważniejsza kara. pozdr G |
| Gerard
|
Posted: 24 Sier 2010 21:30:56 Pomysl z dopuszczeniem prywatnych firm nie jest zły. Bo naszym
najwiekszym problemem nie jest wysokosc kar, ale ich ściągalność. Co mi z tego, ze dostane 2000k PLN mandatu skoro moge go nie płacić. A i to w sytuacji gdy w ogóle bede jednym z tych 10% "szczęśliwców", którzy mandat otrzymaja. Ściągalność już się poprawiła od kiedy mogą wejść na konto, IMO większym problemem jest wysokość kar. Jeżeli je jeszcze obniżysz, lepiej zarabiający w ogóle przestaną się przejmować przepisami. Mandaty wcale nie są takie niskie. Około roku temu za jazdę z psem bez, który nie był przypięty do pasów oraz przekroczenie prędkości o około 20km/h chcieli mi dać 1000 PLN. Może wiedzieli ile zarabiasz...? Ogólnie rzecz biorąc są jednak za niskie. Surowsze kary zmniejszyły by liczbę wykroczeń. Ale radą na to, żeby bogatego i biednego zabolało jednakowo jest
uzależnienie wysokości kary od zarobków. Zarabiasz 2000 PLN miesiecznie - dostajesz 100-200 złotych kary. Przy zarobkach 120 tysięcy - powiedzmy miedzy 60 a 120k PLN. Będą się przejmować? Jest zbyt wielu bezrobotnych którzy jeżdżą mercedesami, a firmy mają przepisane na żony. No i procedury wlepienia mandatu by się przeciągały i komplikowały. Poza tym dlaczego za to samo wykroczenie ktoś miałby ponosić surowszą karę? Wiem, że jest tak zdaje się w Skandynawii, ale dziwne, że nikt tego nie zaskarżył. Przez pierwsze 2-3 lata to będzie koszmar, więc zniósłbym system
punktowy, który i tak gówno daje. Dlaczego? Przy obecnym taryfikatorze, dla wielu, punkty to jedyna poważniejsza kara. Uzależnij kary od zarobków i punkty staną się zbędne. Chyba, że tak. Ale nie powiedziałbym, że w tej chwili punkty "gówno dają". pozdr G |
| Gerard
|
Posted: 25 Sier 2010 19:33:24 Mandaty wcale nie są takie niskie. Około roku temu za jazdę z psem
bez, który nie był przypięty do pasów oraz przekroczenie prędkości o około 20km/h chcieli mi dać 1000 PLN. Może wiedzieli ile zarabiasz...? Raczej nie wiedzieli - chociaż może to Bugatti Veyron dalo im jakąś wskazówkę? ;-) W Polsce nie przejechałbyś kilometra Veyronem. Ukradli by Ci go w trakcie jazdy ;-) Ogólnie rzecz biorąc są jednak za niskie. Surowsze kary zmniejszyły
by liczbę wykroczeń. Ale kara działa odstraszająco tylko jeżeli wiesz, że zostanie wyegzekwowana. I wtedy nie musi być przesadnie wysoka. W sumie w teorii możesz nawet karać śmiercią za każde wykroczenie, ale dopóki nie stworzysz sprawnego systemu "sciagania naleznosci" (jakoś nie pasowało mi tu słowo "egzekucji") to problemu nie rozwiazesz. Zgoda, ale IMO system egzekucji w Polsce już w mairę działa i usprawnianie go jeszcze pochłonie dużo nakładów. Prościej jest wprowadzić surowsze kary i skupić się na tej części kierowców, których można "dopaść" przez US. W ciągu ostatniej dekady średnia pensja wzrosła w Polsce o prawie 100%, podczas gdy taryfikator stoi praktycznie w miejscu. Wpadka na łamaniu przepisów przestała boleć. Jest zbyt wielu bezrobotnych którzy jeżdżą mercedesami, a firmy mają
przepisane na żony. Spoko. Jest jeszcze coś takiego jak wspólnota majątkowa. A jeśli delikwenta faktycznie nie stać na zapłacenie mandatu to traci prawo jazdy i odsiaduje karę w więzieniu, ewentualnie odrabiając ją przy strzyżeniu miejskich trawników i sprzątaniu psich gówien (kolejna rzecz, która jest nie do nauczenia). Tym też trzeba by się zająć bo zdaje się, że w tej chwili nie masz prawa ściągnąć mandatu z konta żony. Mało tego, AFAIR jeżeli nie masz na koncie 3krotnych średnich zarobków, to też ci mogą nadmuchać. No i procedury wlepienia mandatu by się przeciągały i komplikowały.
I co z tego? System ma być prosty, czy sprawny? IMO jest bardziej sprawny gdy jest prostszy. Dlatego chcę
zatrudnienia ludzi, którzy by się tym zajmowali. Taki system jest już wprowadzony w kilku miejscach, jest bardzo wydajny i co najważniejsze - skuteczny. Super, tylko że nie porównuj Polski do Szwajcarii. Nie wiem jak taki system tam działa, ale jakoś nie wyobrażam go sobie w Polsce. Zatrzymuje policja delikwenta i pisze protokół ze zdarzenia [czyli o ile przekroczył V]. Nastepnie idzie coś takiego do komendy głównej, potem wystosowują pismo do US z prośba o wskazanie miejsca zatrudnienia i zarobki i po iluś tam tygodniach masz dopiero podstawe do _wystawienia_ mandatu? A potem trzeba jeszcze mandat doręczyć... Poza tym dlaczego za to samo wykroczenie ktoś miałby ponosić
surowszą karę? Ależ kara wcale nie jest surowsza. Ma być jednakowo bolesna i stąd ta dysproporcja. Jest surowsza. Dajmy na to Kowalski haruje 7/24, 16h dziennie i zarabia 5000zł, a Nowak za pół etatu zarabia 1000zł. Obaj za to samo wykroczenie dostaną mandat w wys. 10% zarobków. Jednemu 3 dni [52h] harówy idą się szczekać, drugiemu 2 dni [8h]. Przecież sam podałeś argument, że ta sama kwota ma różną wartość dla
człowieka zamożnego i ubogiego. Właśnie teraz masz system nie karający jednakowo, który daje przywileje bogatym. Dlaczego zakładasz, że zarobki zdobywają jednym nakładem sił? Przeważnie tak nie jest. Na kasę trzeba zapracować. Wiem, że jest tak zdaje się w Skandynawii, ale dziwne, że nikt tego
nie zaskarżył. W niektórych kantonach Szwajcarii też tak jest. I nikt tego nie zaskarżył, bo ludzie rozumieją po co taki przepis wprowadzono. Ba - zapewne decyzja zapadła po lokalnym referendum (taki mają tu złośliwy zwyczaj, zeby ludzi pytać o zdanie). Normalnie chamstwo i drobnomieszczaństwo ;-) Poza tym można karać dodatkowo za recydywę. Drugi mandat to 150%
taryfy normalnej, trzeci 250% a czwarty i kolejne 500% i szybko stana się dwie rzeczy - zmniejszy się dziura budżetowa oraz będzie dużo bezpieczniej. To b.dobry pomysł. Powinni coś takiego u nas wprowadzić. Z każdym mandatem drożej i system punktowy faktycznie można by znieść. pozdr G |
| Gerard
|
Posted: 25 Sier 2010 21:19:13 Zgoda, ale IMO system egzekucji w Polsce już w mairę działa i
usprawnianie go jeszcze pochłonie dużo nakładów. No i dobrze. Nakłady i tak się zwrócą - a nawet jeśli nie to przynajmniej będzie bezpiecznie. Bo jakie są efekty systemu "w miarę działającego" widać każdego dnia. Bez przesady, oczywiste jest że w tej chwili w Polsce są ważniejsze rzeczy do poprawienia niż kodeks drogowy. Podniesienie taryfikatora to żadne koszty, zatrudnienie dodatkowych ludzi do windykacji to już spore. Prościej jest wprowadzić surowsze kary i skupić się na tej części
kierowców, których można "dopaść" przez US. Ale chodzi nam o to, żeby wyglądało że się staramy, czy żeby coś faktycznie zmienić? I o tym trąbię. Faktyczne zmiany będą po zwiększeniu kar, nie przy poprawie już dobrze działającej ściągalności. W ciągu ostatniej dekady średnia pensja wzrosła w Polsce o prawie
100%, podczas gdy taryfikator stoi praktycznie w miejscu. Wpadka na łamaniu przepisów przestała boleć. Powiem tak - nie ma znaczenia, bo na dobrą sprawę to ona nigdy nie bolała. Wyciągam takie wnioski wyłącznie z efektów. Tym bardziej należy to zmienić. Super, tylko że nie porównuj Polski do Szwajcarii.
A dlaczego? Problemy mają dokładnie takie same jak my, tylko są zdecydowanie bardziej zamożnym narodem, czyli teoretycznie mandaty powinny im wisieć i powiewać. A tak nie jest. Tak się składa, że właśnie zamożność zmienia wiele rzeczy. U nas gmin nie stać nawet na postawienie fotoradaru, nie mówiąc o korupcji, powszechności systemów informatycznych itd. A co jeśli kierowca nie był właścicielem? A kogo to obchodzi - trzeba
brać odpowiedzialność za to komu się daje samochód. Nie w Polsce. Już były wyroki przyznające rację właścicielom samochodów. A co mnie to obchodzi po ile któremu wychodzi roboczogodzina? Urzędu
Skarbowego nie interesują okoliczności tylko podstawa opodatkowania. Czemu niby mnie by to miało interesować? Chcesz płacić mniejsze mandaty - nie popełniaj wykroczeń i/lub mniej pracuj. Dla mnie bomba. Kompletnie się nie zgadzam. Ale jesli już tak Cię to nie obchodzi sprawiedliwość, to niech przynajmniej mniej zarabiający płacą więcej za mandat. To przynajmniej będzie promowało pracowitość a nie na odwrót. Dlaczego zakładasz, że zarobki zdobywają jednym nakładem sił?
Przeważnie tak nie jest. Na kasę trzeba zapracować. Trzeba. Jerzy Dudek dostaje 50kPLN tygodniowo za pierdzenie w stołek i dwie wizyty na siłowni. Dyrektor banku dostaje tyle samo za faktyczną pracę. Ich też mam traktować inaczej? Ależ ja ich traktuję jak najbardziej jednakowo, każdy ma zapłacić po X zł mandatu. To właśnie Ty nie traktujesz wszystkich jednakowo, każąc im płacić % od dochodu. Ostatnio rząd sam musiał siebie zaskarżyć do Trybunału Praw Człowieka,
bo wprowadzono ustawę po referendum na temat zakazu budowania meczetów. I mimo, że rząd był generalnie za, to "lud" był przeciw i ustawe musiala wejsc w zycie. Czasem rząd wie lepiej co jest potrzebne narodowi ;-) To b.dobry pomysł. Powinni coś takiego u nas wprowadzić. Z każdym
mandatem drożej i system punktowy faktycznie można by znieść. Ja mam same b.dobre pomysły, tylko urodziłem się o trzy dekady za wcześnie ;-) A to był Twój pomysł? Patrz pan jaki skromny! pozdr G |
| sooobi
|
Posted: 26 Sier 2010 07:10:53 Panowie wszystko fajnie ale w Polsce czy kary beda wyzsze, czy uzaleznione od zarobkow to efekt przewaznie bedzie taki sam. Lapowka dla policjanta, im wyzsze mandaty wprowadzimy tym wyzsze beda lapowki. A taki cwaniak co ma samochod na zone i zarobki na zero, to juz dajac dowod rejestracyjny trzyma w nim stowke dla pana policjanta. |
| wiLQ
|
Posted: 26 Sier 2010 11:10:27 Leszczur napisal posta, ktorego chcialbym skomentowac: Ale radą na to, żeby bogatego i biednego zabolało jednakowo jest
uzależnienie wysokości kary od zarobków. Taaa, moze od razu zrownac zarobki wszystkich? ;-) Zarabiasz 2000 PLN miesiecznie - dostajesz 100-200 złotych kary. Przy
zarobkach 120 tysięcy - powiedzmy miedzy 60 a 120k PLN. Będą się przejmować? Nie. Zatrudnia szofera. |
| Gerard
|
Posted: 26 Sier 2010 20:18:02 Bez przesady, oczywiste jest że w tej chwili w Polsce są ważniejsze rzeczy do poprawienia niż kodeks drogowy. Jeżeli nasz ukochany Parlament przestanie się bawić w Wyatta Earpa i zajmie się swoją robotą zamiast śledzeniem afer, spisków i ściganiem bandytów to powinno im starczyć czasu na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Ino trzeba myśleć o czymś więcej niż dojebaniu przeciwnikowi. Forget about it. Nie dożyjemy takich czasów. I o tym trąbię. Faktyczne zmiany będą po zwiększeniu kar, nie przy
poprawie już dobrze działającej ściągalności. No to tutaj się różnimy, bo ja tę ściągalność oceniam znacznie gorzej. Nie mam czasu googlać, więc pierwszy lepszy link z zeszłego roku: http://www.tinyurl.pl?k6u7SRbz Ściągalność się poprawia i to zapewne nie tylko wynik lepszego systemu windykacji, ale i tego, że te 100 czy 200 zł to nie jest dużo. IMO nie ściągalność jest problemem, ale oczywiście również nie widzę problemu w poprawianiu wszystkich rzeczy jednocześnie. Tak się składa, że właśnie zamożność zmienia wiele rzeczy. U nas
gmin nie stać nawet na postawienie fotoradaru, nie mówiąc o korupcji, powszechności systemów informatycznych itd. W tej chwili gmin nie stać, bo taki fotoradar się szybko nie zwróci (czyżby ściągalność?). Ale jeśli problemem zająłby się rząd, to szybko znalazłaby się kasa na najlepsze fotoradary. Między innymi dlatego, że zmiana systemu byłaby inwestycją, która szybko się zwraca. A i założę się, że ze środków unijnych też da się skorzystać. Prawdopodobnie, ale nie chciałbym, żeby rzad, teraz gdy brakuje kasy na najpoważniejsze potrzeby, brał się za montowanie całej rzeszy fotoradarów na polskich drogach, zatrudniał tabuny ludzi do ich obsługi i systemu windykacji. Wszystko w swoim czasie. A co jeśli kierowca nie był właścicielem? A kogo to obchodzi -
trzeba brać odpowiedzialność za to komu się daje samochód. Nie w Polsce. Już były wyroki przyznające rację właścicielom samochodów. Ale właściciel może domagać się od faktycznego kierowcy zwrotu poniesionych kosztów. Kolejna kosmetyczna zmiana - do załatwienia. Nie bardzo, bo własciciel naprawdę nie zawsze wie kto kierował. A co mnie to obchodzi po ile któremu wychodzi roboczogodzina? Urzędu
Skarbowego nie interesują okoliczności tylko podstawa opodatkowania. Czemu niby mnie by to miało interesować? Chcesz płacić mniejsze mandaty - nie popełniaj wykroczeń i/lub mniej pracuj. Dla mnie bomba. Kompletnie się nie zgadzam. Ale jesli już tak Cię to nie obchodzi sprawiedliwość, to niech przynajmniej mniej zarabiający płacą więcej za mandat. To przynajmniej będzie promowało pracowitość a nie na odwrót. Nie, bo celem tego zabiegu nie jest poprawianie przedsiębiorczości w Polsce, a poprawa bezpieczeństwa. No problemo. Poprawę bezpieczeństwa masz taką samą w obu przypadkach. W drugim, jako bonus, zachętę do przedsiębiorczości. Gdy zakładasz elektrycznego pastucha na swoim polu kukurydzy to
podłączasz ~50V gdy chcesz odstraszyć człowieka, ~100V gdy chodzi o krowę, a ~380V gdy o hipopotama. Już Ci podawałem przykład, że ból wtedy nie jest równy dla wszystkich. Skromność to moja kolejna wspaniała cecha :-)
W takim razie szczere gratulacje dla małżonki, że wypatrzyła taki brylancik ;-) pozdr G |
| wiLQ
|
Posted: 27 Sier 2010 14:26:49 Leszczur napisal posta, ktorego chcialbym skomentowac: Zarabiasz 2000 PLN miesiecznie - dostajesz 100-200 złotych kary. Przy
zarobkach 120 tysięcy - powiedzmy miedzy 60 a 120k PLN. Będą się przejmować? Nie. Zatrudnia szofera. Spoko. Szofer wiedząc czym ryzykuje będzie jeździł spokojniej lub odejdzie z pracy. Tak czy siak to mi pasuje. Alez skad. Szofer bedzie zarabial duzo mniej od wlasciciela, wiec wg tej koncepcji mandaty beda duzo nizsze... |
| Gerard
|
Posted: 27 Sier 2010 15:26:23 Jeżeli nasz ukochany Parlament przestanie się bawić w Wyatta Earpa i
zajmie się swoją robotą zamiast śledzeniem afer, spisków i ściganiem bandytów to powinno im starczyć czasu na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Ino trzeba myśleć o czymś więcej niż dojebaniu przeciwnikowi. Forget about it. Nie dożyjemy takich czasów. Mozliwe, ale przynajmniej nie mówmy, że są ważniejsze rzeczy, tylko ewentualnie takie którymi Parlament _woli_ się zająć. Ja, broń Boże, nie twierdziłem, że to czym się nasza władza ustawodawcza powinna zajmować jest tym czym się zajmuje ;-] Ale już niedługo powinniśmy zobaczyć zmiany, wcześniej Kaczyński nie chciał podpisać zmian do ustawy o PORD, teraz nie ma przeszkód by to przeprowadzić. Ale właściciel może domagać się od faktycznego kierowcy zwrotu
poniesionych kosztów. Kolejna kosmetyczna zmiana - do załatwienia. Nie bardzo, bo własciciel naprawdę nie zawsze wie kto kierował. Skoro właściciel nie jest w stanie zapanować na tym kto korzysta z jego własności, to może nie powinien być właścicielem? Też jestem tego zdania. Problem w tym że sądy w Polsce mają inny punkt widzenia i nic, do kroćset, nie poradzisz. To w sumie powinna być dość prosta sprawa - tym bardziej, że zakładam
iż będzie dostępne zdjęcie identyfikujące "zawodnika". No chyba, że wszyscy kierowcy będą zakładali maski Batmana ;-) Sprzętowo jest jeszcze słabo i zdjęcia są często niewyraźne. Z drugiej strony jakieś pół roku temu cyknęli mi taką fotkę i zdjęcie było na tyle wyraźne, że można było rozpoznać pasażera. Co ciekawe, [chyba z powodu, że była to kobieta] twarz pasażera była komputerowo zasłonięta czarnym kółkiem. Ja akurat jechałem z żoną, ale rozumiem podejście straży miejskiej ;-]] Skromność to moja kolejna wspaniała cecha :-)
W takim razie szczere gratulacje dla małżonki, że wypatrzyła taki brylancik ;-) Nie omieszkam przekazać jej tej wspaniałej wiadomości ;-) Myślałem, że powiesz, że ciągle to słyszy... ;-] pozdr G |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |