| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Internetowa autogiełda - części.
Gry i piosenki on-line |
| Zobacz: / Piłka Nożna 2005 / Polska - Serbia |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| majkelFM
|
Posted: 7 Wrz 2006 14:06:00 Jak mówię, że nie było widać to znaczy że nie widziałem, a usilnei chciałem to zauważyć. Nigdzie nie byo widać że piłka chociaż ociera się o Serba. Nigdzie Ty nie widziałeś. Ja, jak mówię że widziałem, tzn że widziałem. i oczywiście masz rację. Jedna klatka: http://img487.imageshack.us/my.php?image=polskaserbia1050160022407pb9.jpg i kolejna: http://img480.imageshack.us/my.php?image=polskaserbia105016002407cp4.jpg Niestety nie widać bezpośredniego kontaktu piłki z nogą Serba ale proponuję zwrócić uwagę na ułożenie jego stopy. Nie wierzę, że jest taki szybki, że zdążył ją cofnąć w mniej niż 1/25 sekundy. |
| Citizen Cain
|
Posted: 7 Wrz 2006 14:11:16 Użytkownik "Przemek Budzyński" Do zdobycia jest jeszcze 36 punktów.
i Mars. Ech. Przypomnę, że w EME 2004 po pierwszych meczach byliśmy w takiej samej sytuacji, a do drugiego miejsca w grupie zabrakło bardzo niewiele. A wtedy czasu do odrabiania strat było dużo mniej. "Budowanie zespołu" w naszych warunkach to jest kosmiczna bzdura -
ROTFL :) To nie budujmy :) Albo jak Staff - zacznijmy od dymu z komina Nie budujmy. Wystawiajmy po prostu w każdym meczu optymalną jedenastkę po prostu, a nie myślmy o tym, jaka jedenastka będzie optymalna za trzy lata. Bo zawodnicy przez ten czas mogą się skontuzjować, zalkoholizować albo wyjechać na ławkę Austrii Wiedeń. Jeżeli Golański czy Matusiak powinni grać w reprezentacji, to dlatego, że _teraz_ są lepsi od innych, a nie dlatego, że być może za trzy lata będą filarami składu. Bo tego nie wiemy - a przykłady Mili, Madeja czy paru innych młodych zdolnych zmuszają do sceptycyzmu. Jest jeszcze jedna, kluczowa sprawa. Gramy nie tylko o awans do ME, ale o rozstawienie w EMŚ. Odpuszczenie EME, a to właśnie sugerujesz, skazuje nas na spadek do trzeciego lub nawet czwartego koszyka. I znów, jak w latach 90., będziemy trafiać na Anglię i Włochy. Wysokiego rozstawienia powinniśmy strzec jak oka w głowie i walczyć o każdy punkcik przybliżający nas do niego. Co nie zmienia faktu, że Lewandowski powinien był zagrać w obronie, a w
pomocy Kaźmierczak albo Garguła. Aha - po raz kolejny widać, że grając bez nominalnego reżysera jesteśmy w stanie grać dużo ofensywniej i dużo bardziej kreatywnie niż z reżyserem. bzdura. Po prostu nie mamy takiego piłkarza jakim casami potrafił być Szymkowiak - rzadko - z dobra kondycja i techniką naraz, potrafiącego utrzymać się przy piłce i dobrze ją rozegrac. I takiego gracza trzeba powoli szukać. Powodzenia zatem. Bo ja uważam, że jeśli nie mamy Ronaldinho, to powinniśmy wykorzystywać atuty tych, których mamy, zamiast wtłaczać na siłę zawodników do z góry ustalonego schematu taktycznego, do których oni nie pasują. CC |
| Marek Krukowski
|
Posted: 7 Wrz 2006 14:17:21 Cavallino Wasilewski nie stał za Jopem, stali równo.
A ja miałem wrażeni, że tuz przed podaniem cofnął się dwa kroki, w czasie gdy jop przesuwał się do przodu i ze dla tego Serb mógł pójsc do przodu. To co piszesz jest logicznie sprzeczne. Nie jest. Natomiast oczywiście omyliłem się. To nie było przed podaniem, tylko długo po i główna wina jest Jopa. Ale Wasilewski nie zrobił nic, żeby zaasekurować. Niby mógł sie obawiać przeciwnika będącego na boku, ale mógł też ruszyć sie - widząc Jopa idacego do główki od razu do środka. Więc nie zrobił tego, co mógł zrobić. ale
nie mam nagrane, więc nie moge sprawdzić. W każdym rzaie po którjes z powtórek odniosłem wrażenie, że cała wina jest Wasilewskiego. Wrażenie jak najbardziej błędne. Albo nie potrafisz przeczytać ustawienia na boisku, albo nie masz pojęcia jakie zadania ma boczny obrońca, a jakie stoper w systemie 4-4-2. Nie, po prostu chodziłem w tym czasie nerwowo po pokoju, rozgladając się za czymś, co dałoby sie skopać, więc moja percepcja była nieco ograniczona, a akurat Wasilewski był najblizej. Marek Krukowski |
| Citizen Cain
|
Posted: 7 Wrz 2006 14:19:18 Użytkownik "Coin" Mnie za to brakuje solidnego środkowego obrońcy. Szkoda, że go widziałeś
tylko w dwóch meczach. Problem w tym, że Głowacki to _jest_ Jonasz. Nieważne, że jest utalentowany i tak dalej. Sprowadza nieszczęście i grać nie powinien z tego powodu. CC |
| Cactus [Tio]
|
Posted: 7 Wrz 2006 14:19:49 Ech. Przypomnę, że w EME 2004 po pierwszych meczach byliśmy w takiej samej sytuacji, a do drugiego miejsca w grupie zabrakło bardzo niewiele. A wtedy czasu do odrabiania strat było dużo mniej. tylko jaka wtedy mielismy słaba grupe a jaka teraz mamy, nie chce skazywać tej drużyny na porażke po dwoch spotkaniach ale niestety optymista nie mozna być. Dzisiaj slyszalem że przez ostatnie 16lat z eliminacji awansowaly tylko 4 druzyny ktore zdobyly zaledwie 1pkt w dwoch meczach i żadna z tych 4 druzyn nie grala dwoch pierwszym meczy u siebie. Okiem statystyka szanse prawie zerowe, okiem praktyka niewiele wieksze. |
| Citizen Cain
|
Posted: 7 Wrz 2006 14:25:29 Użytkownik "Cactus [Tio]" tylko jaka wtedy mielismy słaba grupe a jaka teraz mamy, nie chce
skazywać tej drużyny na porażke po dwoch spotkaniach ale niestety optymista nie mozna być. A co to za potęgi europejskiej piłki niby grają w tej grupie? Z dwójką potencjalnych rywali już graliśmy i nie wydaje mi się, żeby byli silniejsi od Austrii czy Walii. (To, że przegraliśmy z Finlandią i tylko zremisowaliśmy z Serbią, wynikało z naszej słabości). Dzisiaj slyszalem że przez ostatnie 16lat z eliminacji awansowaly
tylko 4 druzyny ktore zdobyly zaledwie 1pkt w dwoch meczach Przez ostatnie 16 lat grupy były 6, czasami 7-zespołowe. Teraz jest 8-zespołowa. CC |
| Marek Krukowski
|
Posted: 7 Wrz 2006 14:31:37 Cactus [Tio: tylko jaka wtedy mielismy słaba grupe a jaka teraz mamy, nie chce
skazywać tej drużyny na porażke po dwoch spotkaniach ale niestety optymista nie mozna być. Dzisiaj slyszalem że przez ostatnie 16lat z eliminacji awansowaly tylko 4 druzyny ktore zdobyly zaledwie 1pkt w dwoch meczach i żadna z tych 4 druzyn nie grala dwoch pierwszym meczy u siebie. Okiem statystyka szanse prawie zerowe, okiem praktyka niewiele wieksze. To są bzdury. Gdyby miało wydarzać się tylko to, co się już kiedyś wydarzyło, to by się nic nigdy nie wydarzyło. Uzyteczny statystyk to martwy statystyk. marek krukowski |
| tomus king
|
Posted: 7 Wrz 2006 14:49:13 Co nie znaczy, że tu zagrał dobrze. Mnie sie bardzo nie podobał no i zas symulka. Żenada do kwadratu. Ale on był faulowany, tyle że przed polem karnym i to że się wywrócił w polu karnym to element cwaniactwa. Niestety nie umie jeszcze upadać jak Pater ;) Te jego teatralne upadki to już przesada. W ostatnich meczach Wisły i obu reprezentacji, przy jakimkolwiek kontakcie z rywalem Kubuś wącha ziemię... |
| smiglostopy
|
Posted: 7 Wrz 2006 15:41:43 A co to za potęgi europejskiej piłki niby grają w tej grupie? Z dwójką
potencjalnych rywali już graliśmy i nie wydaje mi się, żeby byli silniejsi od Austrii czy Walii. (To, że przegraliśmy z Finlandią i tylko zremisowaliśmy z Serbią, wynikało z naszej słabości). mi sie wydaje, ze grupa jest znacznie mocniejsza/trudniejsza niz ta z ems. portugalia jest silniejsza od anglii (wygrana na ms i o dwa miejsca wyzej w rankingu). co prawda anglicy sa nasza zmora i wydaje sie, ze kazdy inny przeciwnik jest dla nas lepszy, ale obiektywnie patrzac trafilismy gorzej. pierwsze dwa mecze finlandii pokazuja, ze oni naprawde beda walczyc o awans. walia nie liczyla sie w naszej grupie zupelnie. serbia jest na tym samym poziomie co my. austriakow ogralismy bez problemu (mimo nerwowki w koncowkach). do tego dochodzi belgia, ktora nawet troche slabsza moze namieszac. no i fakt, ze mamy strasznie duzo druzyn w grupie, z ktorymi punkty mozna zyskac, ale i stracic... |
| Coin
|
Posted: 7 Wrz 2006 17:30:24 On jest Jonaszem również w Wiśle (Panathinaikos, rykoszet przy bodaj najważniejszej straconej bramce w historii Wisły). Porównujesz jeden rykoszet z setkami świetnych interwencji, którymi ratował przed utratą gola? Jop zawala mniej spektakularnie. A to rzeczywiście. |
| Coin
|
Posted: 7 Wrz 2006 17:31:22 Bo Jop nie zawala całych meczy i na ogół gra nieźle - tylko musi tę jedną bramkę w kazdym meczu przeciwnikom sprokurować. Z Serbią wystarczyło, żeby zawalić mecz. Wystarczy, ze
napastnicy strzelą dwie i nie ma problemu. dwie, trzy, pięć... wystarczy :) |
| Citizen Cain
|
Posted: 7 Wrz 2006 17:37:09 mi sie wydaje, ze grupa jest znacznie mocniejsza/trudniejsza niz ta z ems.
To trudno porównywać. Z tamtej grupy bezpośredni awans miała jedna ekipa, z tej dwie. portugalia jest silniejsza od anglii (wygrana na ms i o dwa miejsca wyzej
w rankingu). co prawda anglicy sa nasza zmora i wydaje sie, ze kazdy inny przeciwnik jest dla nas lepszy, ale obiektywnie patrzac trafilismy gorzej. pierwsze dwa mecze finlandii pokazuja, ze oni naprawde beda walczyc o awans. walia nie liczyla sie w naszej grupie zupelnie. Finlandia, podobnie jak Walia, jest solidną drużyną na poziomie czwartego koszyka. W meczu z Polską nie zaprezentowała nic godnego uwagi. serbia jest na tym samym poziomie co my. austriakow ogralismy bez problemu
(mimo nerwowki w koncowkach). W Wiedniu wygraliśmy _tylko_ dzięki fantastycznej grze Dudka i tragicznej Manningera. W Chorzowie - po świetnej pierwszej połowie w drugiej było bardzo ciężko. IMO Austria jest na poziomie zbliżonym do naszego. do tego dochodzi belgia, ktora nawet troche slabsza moze namieszac. no i
fakt, ze mamy strasznie duzo druzyn w grupie, z ktorymi punkty mozna zyskac, ale i stracic... Ale inni mają tak samo. Liczy się, jak silnych mamy _rywali do awansu_, a nie jak silni są outsiderzy. CC |
| smiglostopy
|
Posted: 7 Wrz 2006 17:50:32 Finlandia, podobnie jak Walia, jest solidną drużyną na poziomie czwartego
koszyka. W meczu z Polską nie zaprezentowała nic godnego uwagi. chyba sa troche lepsi niz wskazuja na to rankingi. co prawda meczu pol-fin nie widzialem, ale 3 bramki na wyjezdzie przeciw druzynie z drugiego koszyka zasluguja na uwage. poza tym zremisowali z portugalia! wiem, wiem irlandia pln tez urwala punkty anglikom... nie chce mi sie sprawdzac rankingow, ale chyba wyjdzie, ze teraz mamy druzyny wyzej rozstawione, a nawet jesli nie to urywaja nam punkty czyli sa lepsze ;) nie chce powiedziec, ze mamy "grupe smierci". po losowaniu bylem bardzo zadowolony. prawde mowiac to dalej jestem. wierze, ze pierwszy raz w histori awansujemy. serio ;) |
| Citizen Cain
|
Posted: 7 Wrz 2006 18:22:30 Użytkownik "Coin" On jest Jonaszem również w Wiśle (Panathinaikos, rykoszet przy bodaj
najważniejszej straconej bramce w historii Wisły).
Porównujesz jeden rykoszet z setkami świetnych interwencji, którymi ratował przed utratą gola? Ech. Jojce też się pamięta głównie sławnego samobója, mimo że był jednym z najlepszych bramkarzy polskiej ligi. A to był naprawdę najważniejszy rykoszet w historii Wisły :(. CC |
| Citizen Cain
|
Posted: 7 Wrz 2006 19:06:55 Użytkownik "smiglostopy " chyba sa troche lepsi niz wskazuja na to rankingi. co prawda meczu pol-fin
nie widzialem, ale 3 bramki na wyjezdzie przeciw druzynie z drugiego koszyka zasluguja na uwage. Widać, że nie widziałeś :). Bo jedną bramkę strzelili sobie Dudek z Głowackim, druga padła po jakiejś podwórkowej akcji obrońców, trzecia była już efektem rozprężęnia w polskiej drużynie. Finowie nie zagrali w tym meczu nic godnego uwagi i przy bardzo przeciętnej grze byliśmy od nich generalnie lepsi - gdyby nie katastrofalne błędy w obronie. CC |
| UGI
|
Posted: 7 Wrz 2006 19:12:03 Finowie nie zagrali w tym meczu nic godnego uwagi i przy bardzo przeciętnej
grze byliśmy od nich generalnie lepsi - gdyby nie katastrofalne błędy w obronie. Lepsi? Bajki opowiadasz, doslownie jedna swietna akcje sobie stworzylismy, to co Smolarek nie strzelil i gol Garguly. Finowie poza bramkami mieli ze 3 dobre okazje, w tym setke po bledzie Blaszczykowskiego. Kazdy zagral zenujaco poza Jeleniem i Gargula a Ty mowisz ze bylismy lepsi. Poza tym chce zobaczyc jak za miesiac zremisujemy u siebie z Portugalia. Finom sie udalo. |
| Cactus [Tio]
|
Posted: 7 Wrz 2006 19:13:08 Widać, że nie widziałeś :). Bo jedną bramkę strzelili sobie Dudek z
Głowackim, druga padła po jakiejś podwórkowej akcji obrońców, trzecia była już efektem rozprężęnia w polskiej drużynie. Finowie nie zagrali w tym meczu nic godnego uwagi i przy bardzo przeciętnej grze byliśmy od nich generalnie lepsi - gdyby nie katastrofalne błędy w obronie. zreszta przeciw portugalii tez nic wielkiego nie zagrali i pewnie by przegrali gdyby nie glupi faul i czerwo dla portugalczyka. Mimo to grupa i tak najsilniejsza w ostatnich latach w jakiej przyszlo nam grać, po prostu jest sporo druzyn ktore reprezentują sredni poziom a my juz dwa mecze z takimi sredniakami zawalilismy i to dwa u siebie. |
| Citizen Cain
|
Posted: 7 Wrz 2006 19:25:50 Lepsi? Bajki opowiadasz, doslownie jedna swietna akcje sobie stworzylismy,
to co Smolarek nie strzelil i gol Garguly. Finowie poza bramkami mieli ze 3 dobre okazje, w tym setke po bledzie Blaszczykowskiego. Jeśli odjąć podania Dudka i Błaszczykowskiego do Finów oraz dwie akcje, gdzie jeden Fin okiwał całą naszą obronę (a to są błędy na poziomie juniorskim), to tak naprawdę do bramki na 2:0 stworzyli sami _jedną_ groźną sytuację (strzał w pierwszej połowie z półdystansu). CC |
| UGI
|
Posted: 7 Wrz 2006 19:36:44 Jeśli odjąć podania Dudka i Błaszczykowskiego do Finów oraz dwie akcje,
gdzie jeden Fin okiwał całą naszą obronę (a to są błędy na poziomie juniorskim), to tak naprawdę do bramki na 2:0 stworzyli sami _jedną_ groźną sytuację (strzał w pierwszej połowie z półdystansu). No tzreba by jeszcze odjac zenujaca postawe Szymkowiaka, Frankowskiego, który 2 razy byl przy pilce, Zurawskiego, który nie dostawal pilek i musial sie wracac, cala obrone, to wyjdzie Ci tak z 3/4 druzyny :-). Ja tez widzialem, po przebiegu meczu, że Finowie przyjechali po remis ale to, że bylismy od nich lepsi to zwyczajna nieprawda. |
| Coin
|
Posted: 7 Wrz 2006 19:36:56 Ech. Jojce też się pamięta głównie sławnego samobója, mimo że był jednym z najlepszych bramkarzy polskiej ligi. A to był naprawdę najważniejszy rykoszet w historii Wisły :(. "Wystarczyło strzelić jedną bramkę więcej" : |
| Coin
|
Posted: 7 Wrz 2006 19:38:54 Widać, że nie widziałeś :). Bo jedną bramkę strzelili sobie Dudek z Głowackim, Mówisz o pierwszej? W jaki sposób niby zawinił przy niej Głowacki? Przecież Głowacki na dramacie wślizgiem uratował sytuację zagrywając do Bąka... Hej, chyba uprzedzony jesteś ; |
| smiglostopy
|
Posted: 7 Wrz 2006 19:48:39 Widać, że nie widziałeś :). Bo jedną bramkę strzelili sobie Dudek z
Głowackim, druga padła po jakiejś podwórkowej akcji obrońców, bramki widzialem... trzecia była
już efektem rozprężęnia w polskiej drużynie. :) Finowie nie zagrali w tym meczu
nic godnego uwagi i przy bardzo przeciętnej grze byliśmy od nich generalnie lepsi - gdyby nie katastrofalne błędy w obronie. 3:1. to mowi samo za siebie. klepanie na swojej polowie od obroncy do obroncy nie swiadczy o tym, ze druzyna jest lepsza. tak samo jak posiadanie pilki. bramki sie licza, bramki... rozumiem, ze mozna przegrac "nieszczesliwie", ale w takich meczach nie ma rezultatu 3:0. bledy w obronie to czesc gry calego zespolu jesli jest wynik 5:5 to znaczy ze jest remis, a nie, ze atak wygral 5:0. jesliby napastnicy i druga linia nie pozwalali wyjsc przeciwnikowi z polowy, byloby 13:0 dla nas i obroncy nie popelnialiby bledow. niewazne zreszta. zobaczymy jak finowie zagraja dalej. no i oczywiscie jak nasi pogonia ich w helsinkach (co za smieszna nazwa;). |
| boisko
|
Posted: 7 Wrz 2006 19:48:27 Widać, że nie widziałeś :). Bo jedną bramkę strzelili sobie Dudek z Głowackim, Mówisz o pierwszej? W jaki sposób niby zawinił przy niej Głowacki? Przecież Głowacki na dramacie wślizgiem uratował sytuację zagrywając do Bąka... Hej, chyba uprzedzony jesteś ; Jeśli się już tak zagłębiacie w tą sytuację, to należy dodać trochę na usprawiedliwienie "Naszych", że Głowacki był wtedy faulowany, ale nie zauważył tego sędzia... |
| topek
|
Posted: 7 Wrz 2006 20:26:00 Matusiak z mojej GieKSy
(...) Szkoa ze inny przedstawiciel GieKSy
Co ty tak ta gieksa i gieksa. Wyluzuj trochę, już dawno wiemy skąd oni i Ty pochodzicie i nie trzeba tego w każdym poście przypominać. Kompleksy malomiasteczkowe widac mam : Ja nie jestem niedzielnym kibicem gksu. Pamietam czasy 3 ligi i jaki strach budzil wlokniarz pabianice. Lawki na stadionie. Mecze z widzewem jak ktos koguta w barwach (szalik) widzewa przyniosl i na plyte boiska wrzucil. Polfinal pucharu polski itd : To moja GieKSa choc z Belchatowian tacy gornicy jak ze mnie baletnica. |
| Przemek Budzyński
|
Posted: 7 Wrz 2006 20:38:31 wiadomości widzisz jakąś różnicę pomiędzy Kuszczakiem a Dudkiem? ogromna, na kozysc dudka przemawia tylko doswiadczenie, kuszczak bije kazdego polskiego bramkarza na leb, do tego regularnie gra, w rezerwach bo rezerwach ale gra, możesz mi powiedzieć, skąd masz te dane o regularności gry w rezerwach??? przejrzałem raporty z ostatnich meczy rezerw Utd i zagrał w meczu z rezerwami Blackburn, naomaist w meczu ze Stockport bronił już Heaton. smolarka wlasnie
dobry żart. Zdejmij go najpierw z lawki Borussii.... |
| Przemek Budzyński
|
Posted: 7 Wrz 2006 20:40:12 Ja widze. Kuszczak jest mlodszy i jako taki nadaje sie na drugiego bramkarza
dopoki nie przebije sie do pierwszego skladu ManU. Chociaz jezeli nie bedzie grac to optuje za Fabiańskim jako rezerwowym. Pierwszy Kowalewski. jeżeli nie będzie grać. No własnie. Ma on szanse tylko na grę w rezerwach - na zmianę z Heatonem - i ew w Pucharze Anglii. IMHO to za malo spotkań na odpowiednim poziomie w ciągu roku, żeby podtrzymać reprezentacyjną formę. |
| Przemek Budzyński
|
Posted: 7 Wrz 2006 20:42:19 Noo ciezko bedzie kiedys wylonic pierwszego bramkarza. kiedys? Tzn za dwa lata, kiedy Van Der saar zakończy kariere??? Teraz? Rasiak, Jelen, Matusiak. To tak z pamieci.
Jelenia i Matusiaka w tej kadrze masz, a Jeleń jako prawy pomocnik chyba jest cenniejszy dla niej. Rasiak to napastnik zupelnie innego typu. |
| UGI
|
Posted: 7 Wrz 2006 20:51:57 kiedys? Tzn za dwa lata, kiedy Van Der saar zakończy kariere???
Kiedys, czyli wtedy gdy Dudek i Kowalewski beda za starzy :-) Jelenia i Matusiaka w tej kadrze masz,
No i pokazali wczoraj wiecej niz Magic. a Jeleń jako prawy pomocnik chyba jest
cenniejszy dla niej. Jelen ogrywajacy obronce na skrzydle to Jelen majacy mozliwosc dosrodkowania. Jelen ogrywajacy obronce na srodku to Jelen majacy sytuacje sam na sam. To jest napastnik i tam jego miejsce. Jezeli dobrze gra na nie swojej pozycji to az strach pomyslec ile bysmy wczoraj wygrali jakby gral z przodu :-) Rasiak to napastnik zupelnie innego typu.
Mialem wymienic lepszych :-). Zreszta nie lubie troche tego slowa w tym kontekscie, nie grali w jednym meczu obok siebie wiec ciezko powiedziec, moim zdaniem Rasiak jest po prostu w lepszej formie, bo Zuraw w formie to równych raczej nie ma, tylko kiedy on ostatnio byl formie jak kadra grala mecz, rok temu? :-/ |
| Przemek Budzyński
|
Posted: 7 Wrz 2006 21:09:56 Jelen ogrywajacy obronce na skrzydle to Jelen majacy mozliwosc
dosrodkowania. Jelen ogrywajacy obronce na srodku to Jelen majacy sytuacje sam na sam. To jest napastnik i tam jego miejsce. Jezeli dobrze gra na nie swojej pozycji to az strach pomyslec ile bysmy wczoraj wygrali jakby gral z przodu :-) dlaczego nie na swojej? O ile wiem, w Auxerre jest ustawiany własnie z prawej strony. |
| Mermi
|
Posted: 7 Wrz 2006 21:26:23 Użytkownik Cavallino napisał: Jak mówię, że nie było widać to znaczy że nie widziałem, a usilnei
chciałem to zauważyć.
Nigdzie nie byo widać że piłka chociaż ociera się o Serba. To ze jestes slepy to nie oznacza, ze inni tez...
Czekam na jakis argument merytoryczny. Jak taki mądry jesteś to zapewne będziesz potrafił wyciąć kawałek z transmisji w którym widać to dotknięcie i nam go pokazać ...... Bo na tej samej zasadzie możesz twierdzić, że w ogóle Matusiak strzału nie oddał. Co z tego że inni widzieli, skoro Ty widziałeś coś innego.... Tak, wiem, Ty ufasz tylko sobie i swoim przekonaniom. Pilka zostala podbita przez obronce i widac to w powtorce z kamery za bramka. Ja Ci nie mam zamiaru udowadniac, ze biale jest biale wiec sam sobie poszukaj filmiku z powtorka strzalu. |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
|
Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane
dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport. A czym sport jest dla Ciebie ? © 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin |