sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2005 / Lyon - Real
Autor Wiadomość
eustus

Posted: 13 Wrz 2005 20:43:59



Real rozpoczal ten sezon LM od tak samo beznadziejnego wyniku jak
poprzedni. Na szczescie pozostali przeciwnicy - Olympiacos i Rosenborg -
sa na tyle slabi, ze podobnie jak w ubieglym roku Real pomimo tej
porazki na poczatku raczej wyjdzie z grupy.

Roznica w stosunku do ubieglego roku jest jednak o tyle na plus, ze o
ile mecz z Bayerem to byla jakas totalna katastrofa, o tyle mecz z
Lyonem nie byl IMO az tak zly. Lyon wygral po strzalach z rzutow wolnych
i po kontrze, a pozniej bronil sie i dalej kontrowal. Bywa, po rzutach
wolnych kazdy moze stracic bramke. Oczywiscie Lyon byl lepszy, ale ten
mecz jednak nie napawa mnie jakims wielkim pesymizmem. Rownie dobrze to
po strzalach Beckhama i Carlosa pilka mogla wpasc do siatki i komentarze
bylyby odmienne.

Mimo wyniku, pozytywne wrazenie zrobily na mnie dwie rzeczy. Pierwsza to
Robinho. Widzialem go drugi raz w zyciu i tym razem pokazal, ze ma
potencjal byc wielkim pilkarzem. Druga rzecz to postawa zespolu w
drugiej polowie. Wypracowali calkiem sporo sytuacji przy zmasowanej
obronie Francuzow, dobrze gral Beckham. To bedzie raczej sezon budowania
zespolu niz wielkich sukcesow, ale wierze w Luxemburgo.

Tylko kto to do diabla jest ten Pablo Garcia???

Lyon mniej mnie interesuje, ale gra tego zespolu naprawde budzi
szacunek. Szczegolnie mi sie podoba jak wychodza z kontra - szeroko,
bardzo szybko i bardzo dokladnie. Ten zespol ponownie bedzie walczyl o
najwyzsze zaszczyty w LM.




Krystian

Posted: 13 Wrz 2005 20:55:36



To bedzie raczej sezon budowania
zespolu niz wielkich sukcesow, ale wierze w Luxemburgo.

Przeciez Real wydal tylko na 2 pilkarzy jakies 50 baniek (Robinho i ten
mlody stoper), do tego jeszcze Babtista. On tez nie byl chyba darmowy.
Taki zespol jak Real nie moze sobie chyba pozwolic na 'sezon
budowania'. To jak nazwiesz poprzedni sezon? Wstępna selekcja
Luxemburgo? A sukces przyjdzie za 3 lata? :)




m@teusz

Posted: 13 Wrz 2005 21:27:44



Real rozpoczal ten sezon LM od tak samo beznadziejnego wyniku jak
poprzedni. Na szczescie pozostali przeciwnicy - Olympiacos i Rosenborg -
sa na tyle slabi, ze podobnie jak w ubieglym roku Real pomimo tej
porazki na poczatku raczej wyjdzie z grupy.
pewnie masz racje , ale ja z niepokojem bede ogladal ich mecze.jesli nie

awansuja do nastepnej rundy nie zrobi to na mnie duzego wrazenia.w
kolenych meczach zobaczymy czy rzeczywiscie byl az tak bardzo widoczny
bark zidana ktory kieruje druzyna , bo w 1 polowie "galaktyczni" grali
slabo i nawet wejscie gutiego im nie pomoglo


Roznica w stosunku do ubieglego roku jest jednak o tyle na plus, ze o
ile mecz z Bayerem to byla jakas totalna katastrofa, o tyle mecz z
Lyonem nie byl IMO az tak zly. Lyon wygral po strzalach z rzutow wolnych
i po kontrze, a pozniej bronil sie i dalej kontrowal. Bywa, po rzutach
wolnych kazdy moze stracic bramke. Oczywiscie Lyon byl lepszy, ale ten
mecz jednak nie napawa mnie jakims wielkim pesymizmem. Rownie dobrze to
po strzalach Beckhama i Carlosa pilka mogla wpasc do siatki i komentarze
bylyby odmienne.
Moim zdaniem Lyon wygral dlatego,ze ma zgrana druzyne.real z nowymi

twarzami w skladzie nie mial nic do powiedzenia w pojedynku z dobrze
poukladanym lyonem,ktory ma naprawde swietnych graczy.jedenastka , ktora
wyszla moze robic wrazenie , bo lyon nieraz pokazal w zeszlych sezonach
, ze grac potrafi,ale w tym roku co wazne maja zaplecze.zawodnicy ktorzy
pojawili sie w 2 polowie to juz nie zawodnicy z nikad tylko znane twarze
- pedretti, govou i mlody fred

Mimo wyniku, pozytywne wrazenie zrobily na mnie dwie rzeczy. Pierwsza to
Robinho. Widzialem go drugi raz w zyciu i tym razem pokazal, ze ma
potencjal byc wielkim pilkarzem. Druga rzecz to postawa zespolu w
drugiej polowie. Wypracowali calkiem sporo sytuacji przy zmasowanej
obronie Francuzow, dobrze gral Beckham. To bedzie raczej sezon budowania
zespolu niz wielkich sukcesow, ale wierze w Luxemburgo.

z tym zgadzam sie w 100%.Robinho to naprawde ciekawy dzieciak i moim
zdaniem jedyny udany transfer realu w tym sezonie.julio baptista ,pablo
garcia nie robili na mnie zadnego wrazenia , ale wiadomo , ze nie ma co
oceniac gry tych panow po jednym meczu

Tylko kto to do diabla jest ten Pablo Garcia???

gosc nie wart wydanych pieniedzy

Lyon mniej mnie interesuje, ale gra tego zespolu naprawde budzi
szacunek. Szczegolnie mi sie podoba jak wychodza z kontra - szeroko,
bardzo szybko i bardzo dokladnie. Ten zespol ponownie bedzie walczyl o
najwyzsze zaszczyty w LM.





Robert Kolebuk

Posted: 13 Wrz 2005 21:18:23



Real rozpoczal ten sezon LM od tak samo beznadziejnego wyniku jak
poprzedni. Na szczescie pozostali przeciwnicy - Olympiacos i Rosenborg -
sa na tyle slabi, ze podobnie jak w ubieglym roku Real pomimo tej porazki
na poczatku raczej wyjdzie z grupy.

Roznica w stosunku do ubieglego roku jest jednak o tyle na plus, ze o ile
mecz z Bayerem to byla jakas totalna katastrofa, o tyle mecz z Lyonem nie
byl IMO az tak zly. Lyon wygral po strzalach z rzutow wolnych i po
kontrze, a pozniej bronil sie i dalej kontrowal. Bywa, po rzutach wolnych
kazdy moze stracic bramke. Oczywiscie Lyon byl lepszy, ale ten mecz jednak
nie napawa mnie jakims wielkim pesymizmem. Rownie dobrze to po strzalach
Beckhama i Carlosa pilka mogla wpasc do siatki i komentarze bylyby
odmienne.

Zagdza się, tylko jedno mnie nurtuje a propos rzutów wolnych. Dalczego Real
tak beznadziejnie niedbale i skąpo ustawia mur? Przecież jak wolnego
strzelał Beckham czy Carlos, to Lyon tak zastawił bramkę, że zostało może 20
cm, żeby zmieścić piłkę. A jak tamci bili z dalsza nawet, to Real stawiał
mur z 3 gości, co się rozłażą jeszcze zanim piłka ich minie.

Ale gra piłką Realu w drugiej połowie (nawet jeśli mało efektywna) podobała
mi się. Mam nadzieję, że prędko wrócą do swojej starej kombinacyjnej gry, od
której serce rośnie, jak się na nią patrzy. No i żeby jeszcze coś
wpadało....

Pozdrawiam

Robert K.






dzejes

Posted: 13 Wrz 2005 21:54:00




Roznica w stosunku do ubieglego roku jest jednak o tyle na plus, ze o
ile mecz z Bayerem to byla jakas totalna katastrofa, o tyle mecz z
Lyonem nie byl IMO az tak zly. Lyon wygral po strzalach z rzutow wolnych
i po kontrze, a pozniej bronil sie i dalej kontrowal.

Oj nieprawda. Pierwsza połowa to dominacja Lyonu. Początkowe 10 minut jeszcze
nie (zwłaszcza po dwóch "zkapeluszowych" wolnych), ale potem już konsekwentne
ataki Lyonu. Potem druga połowa, w której rzeczywiście atakował Real, ale juz
od 80 minuty znów gra się wyrównała.

Mimo wyniku, pozytywne wrazenie zrobily na mnie dwie rzeczy. Pierwsza to
Robinho. Widzialem go drugi raz w zyciu i tym razem pokazal, ze ma
potencjal byc wielkim pilkarzem.

No tu się całkowicie nie zgodzę. On w tym meczu nie pokazał nic wartego ceny,
którą Real z niego wyłożył. Może i ma potencjał, ale w tym konkretnym meczu
był cieniutki. Zaliczył kilka strat, fakt, że częściowo wynikajacych z
niezgrania, tracił dryblując, oddawał piłkę do tylu. Nic specjalnego.

Druga rzecz to postawa zespolu w
drugiej polowie. Wypracowali calkiem sporo sytuacji przy zmasowanej
obronie Francuzow, dobrze gral Beckham.

.. i strzelili zero goli. Takie podsumowanie. Oczywiście pamiętasz kto miał
ciekawsze sytuacje od 80 do 90 minuty?

Lyon mniej mnie interesuje, ale gra tego zespolu naprawde budzi
szacunek. Szczegolnie mi sie podoba jak wychodza z kontra - szeroko,
bardzo szybko i bardzo dokladnie. Ten zespol ponownie bedzie walczyl o
najwyzsze zaszczyty w LM.

No i tu się zgodzę :]






Subiektyw

Posted: 13 Wrz 2005 23:14:42



Real rozpoczal ten sezon LM od tak samo beznadziejnego wyniku jak
poprzedni. Na szczescie pozostali przeciwnicy - Olympiacos i Rosenborg -
sa na tyle slabi, ze podobnie jak w ubieglym roku Real pomimo tej
porazki na poczatku raczej wyjdzie z grupy.

Roznica w stosunku do ubieglego roku jest jednak o tyle na plus, ze o
ile mecz z Bayerem to byla jakas totalna katastrofa, o tyle mecz z
Lyonem nie byl IMO az tak zly. Lyon wygral po strzalach z rzutow wolnych
i po kontrze, a pozniej bronil sie i dalej kontrowal. Bywa, po rzutach
wolnych kazdy moze stracic bramke. Oczywiscie Lyon byl lepszy, ale ten
mecz jednak nie napawa mnie jakims wielkim pesymizmem. Rownie dobrze to
po strzalach Beckhama i Carlosa pilka mogla wpasc do siatki i komentarze
bylyby odmienne.

Mimo wyniku, pozytywne wrazenie zrobily na mnie dwie rzeczy. Pierwsza to
Robinho. Widzialem go drugi raz w zyciu i tym razem pokazal, ze ma
potencjal byc wielkim pilkarzem. Druga rzecz to postawa zespolu w
drugiej polowie. Wypracowali calkiem sporo sytuacji przy zmasowanej
obronie Francuzow, dobrze gral Beckham. To bedzie raczej sezon budowania
zespolu niz wielkich sukcesow, ale wierze w Luxemburgo.

Tylko kto to do diabla jest ten Pablo Garcia???

Lyon mniej mnie interesuje, ale gra tego zespolu naprawde budzi
szacunek. Szczegolnie mi sie podoba jak wychodza z kontra - szeroko,
bardzo szybko i bardzo dokladnie. Ten zespol ponownie bedzie walczyl o
najwyzsze zaszczyty w LM.

Chyba jesteś kibicem Realu, to tłumaczyłoby Twój zbytni optymizm. Ja jestem
mocno rozczarowany tym, co pokazali (byli?) "królewscy".
Beznadziejna gra w defensywie mnie oczywiście nie dziwi (zdążyliśmy się
przyzwyczaić - Real Madryt w obronie grał słabo nawet wtedy, kiedy wygrywali
Ligę Mistrzów) ale w ofensywie zaprezentowali się wyjątkowo słabiutko - zero
pomysłu na skonstruowanie ofensywnej akcji w pierwszej połowie (w drugiej nie
było wcale znaczenie lepiej) chaotyczna gra pomocników i napastników, każda
akcja przewidywalna, dużo niedokładnych podań...
Co dobrego do gry wnieśli tacy piłkarze jak Sergio Garcia, Baptista czy
Robinho? Myślę, że Ci których zajęli miejsce, czyli Figo, Scolari i Owen nie
zaprezentowaliby się gorzej.

U Robinho widać ogromny potencjał, ale potwierdza się też to, co mówiłem na
temat jego przejścia do Realu - o dwa lata za wcześnie... Chłopak nie zna
stylu gry w Europie, nie jest ograny na starym kontynencie i o wiele lepiej
dla niego byłoby, gdyby na początek trafił do słabszego klubu, gdzie wymagania
nie byłby tak olbrzymie.

I tylko Casillasa szkoda... Chłopak się trochę tam marnuje - chłopak będzie
zawsze niedoceniany bo wyjmuje piłke z siatki częściej niż trzy razy w trakcie
spotkania, ale obiektywnie trzeba stwierdzić że w przeciągu ostatnich dwóch
lat to najlepszy piłkarz "galaktycznych" (i to wyróżnienie personalne na pewno
nie jest wyróżnieniem dla zespołu...).




SERIOS

Posted: 14 Wrz 2005 01:01:51




Lyon mniej mnie interesuje, ale gra tego zespolu naprawde budzi
szacunek. Szczegolnie mi sie podoba jak wychodza z kontra - szeroko,
bardzo szybko i bardzo dokladnie. Ten zespol ponownie bedzie walczyl o
najwyzsze zaszczyty w LM.

Stawiałem otwarcie na Lyon przed meczem - nie rozumiem kogo jeszcze
przyciąga wątpliwa magia Realu - chyba tylko Media.
Poprostu Lyon to w tej chwili lepszy zespół od Realu Madryt.
Kto pamięta że w zeszłym roku wyszli z grupy na 1 miejscu przed MU, a
przegrali dopiero po karnych w 1/4 finału
2 lata temu ten zespół odpadł w 1/8 nie przegrywając ani jednego meczu.
A Juninho to nie jest gość z nikąd tylko 2 razy został wybierany najlepszym
graczem ligi francuskiej - chyba najlepszy technik obok Zidana na świecie na
pozycji środkowego pomocnika.
Sądze że Lyon wyjdzie z 1 miejsca w grupie.
Pozdrawiam






Cavek

Posted: 14 Wrz 2005 06:08:56




Real rozpoczal ten sezon LM od tak samo beznadziejnego wyniku jak
poprzedni. Na szczescie pozostali przeciwnicy - Olympiacos i Rosenborg -
sa na tyle slabi, ze podobnie jak w ubieglym roku Real pomimo tej porazki
na poczatku raczej wyjdzie z grupy.

Roznica w stosunku do ubieglego roku jest jednak o tyle na plus, ze o ile
mecz z Bayerem to byla jakas totalna katastrofa, o tyle mecz z Lyonem nie
byl IMO az tak zly. Lyon wygral po strzalach z rzutow wolnych i po
kontrze, a pozniej bronil sie i dalej kontrowal.

To nie Lyon wygrał ale Juninho Pernambucao ;) Niesamowity grajek, a wolne od
lat ma jedne z najlepszych na swiecie. Ktos moze mi wytlumaczyc czemu 1
bramke zaliczono Carewowi ?

A Real ? Niech dalej jezdzi po azjach i amerykach zamiast przygotowywac sie
do sezonu :(
Cavek






Cavek

Posted: 14 Wrz 2005 06:10:58






I tylko Casillasa szkoda... Chłopak się trochę tam marnuje - chłopak
będzie
zawsze niedoceniany bo wyjmuje piłke z siatki częściej niż trzy razy w
trakcie
spotkania, ale obiektywnie trzeba stwierdzić że w przeciągu ostatnich
dwóch
lat to najlepszy piłkarz "galaktycznych

Niedoceniany ??? Jest uwazany tak jak pisales od 2 sezonow za najlepszego
pilkarza Realu. Zareczam Ci ze jest doceniany i przez prase hiszpanska i
kibicow (nie tylko Realu) i wladze klubu.
Cavek






breadfan

Posted: 14 Wrz 2005 07:54:08



To nie Lyon wygrał ale Juninho Pernambucao ;) Niesamowity grajek, a wolne
od

lat ma jedne z najlepszych na swiecie. Ktos moze mi wytlumaczyc czemu 1
bramke zaliczono Carewowi ?

dlatego , ze po uderzeniu Juninho Carew musnal ja jeszcze glowa,
to napewno zmylilo Casillasa.
Pozdrawiam,
Dawid






Cavek

Posted: 14 Wrz 2005 08:22:14




To nie Lyon wygrał ale Juninho Pernambucao ;) Niesamowity grajek, a wolne
od

lat ma jedne z najlepszych na swiecie. Ktos moze mi wytlumaczyc czemu 1
bramke zaliczono Carewowi ?

dlatego , ze po uderzeniu Juninho Carew musnal ja jeszcze glowa,
to napewno zmylilo Casillasa.

Wiesz jakby zmienil kierunek lotu pilki to rozumiem ale tam do czegos
takiego nie doszlo. IMO 1 bramka tez dla Pernambucao.
Cavek






Smerf

Posted: 14 Wrz 2005 08:32:53




ze jak zaden klub od czasu wielkieog Milanu przez 5 lat (miedzy 1998 i
2002 rokiem) dominowal w swiatowym futbolu.

Stary nie o to chodzi byl dobry fakt, fajnie sie ich ogladalo, ale to co
zaczeli wyprawiac to jak dla mnie fana futbolu jest niedoprzyjecia.
Bo z jednej strony football i wywarzone inwestycje w odpowiednich zawodnikow
a z drugiej w medialnych zawodnikow by maszyna sie krecila a $ przybywalo,
ale to juz nie futbol tylko biznes, porownywalny - moze troche wiekszy niz
biznes baby, ktora na targu sprzedaje koszulki, porownywalny bo cel jest
jeden ;)
Cala afera - prawdziwa badz nie z ronaldinho, ktorego nie kupili, bo zeby mu
jakos odstaja i nie pasowalby do idealnie uczesnaego becksa - to jest juz
qrwa przesada, dlatego szpakowskiemu i tobie i innym fanom realu zycze by
galakticos nie wyszli z grupy, moze sie to wreszzcie posypie.

pzdr

smerf






Cavek

Posted: 14 Wrz 2005 08:41:40





qrwa przesada, dlatego szpakowskiemu i tobie i innym fanom realu zycze by
galakticos nie wyszli z grupy, moze sie to wreszzcie posypie.


Przesada jest to ze jako fan Barcelony piszesz tylko o Realu.
Cavek






eustus

Posted: 14 Wrz 2005 08:42:36



Wiesz jakby zmienil kierunek lotu pilki to rozumiem ale tam do czegos
takiego nie doszlo. IMO 1 bramka tez dla Pernambucao.
Cavek

Wydaje mi sie, ze musial minimalnie zmienic tor lotu pilki, inazej
Casillas wybilby te pilke. Wyraznie zaskoczylo go, ze w ostatniej chwili
zmienila tor i leciala kilka-kilkanascie centymetrow wyzej, niz sie
spodziewal.




breadfan

Posted: 14 Wrz 2005 08:42:53



Wydaje mi sie, ze musial minimalnie zmienic tor lotu pilki, inazej
Casillas wybilby te pilke. Wyraznie zaskoczylo go, ze w ostatniej chwili
zmienila tor i leciala kilka-kilkanascie centymetrow wyzej, niz sie
spodziewal.

zgadza sie, na niektorych powtorkach widac to IMO dosyc wyraznie.
Pozdrawiam,
Dawid






Kamil Sienkiewicz

Posted: 14 Wrz 2005 09:26:39



Przesada jest to ze jako fan Barcelony piszesz tylko o Realu.
Cavek


A wczoraj Barca grała?
Jakby napisał coś o Barcelonie to dostałoby mu się, że pisze nie na temat.

A wracając do meczu to rzeczywiście Beckham grał dobrze. Może nie
rewelacyjnie, bo nie strzelił bramki, ale jeszcze zdąży. Robinho
natomiast miał za dużo strat, ale jak tego uniknie to będzie bardzo
dobrze. Z drugiej strony Bab pobił go w stratach wyraźnie, szczególnie w
drugiej połowie.

Pozdrawiam,
Kamil




Smerf

Posted: 14 Wrz 2005 09:34:06



Przesada jest to ze jako fan Barcelony piszesz tylko o Realu.
Cavek

Nie jestem fanem barcelony :]
i nie upatruj sie w kazdym kto krytykuje real, ze jest jego odwiecznym
wrogiem,
sadze ze podobne zdanie do mojego ma wielu z ludzi piszacych na ta grupe, no
chyba ze maja klapki na oczach ;)

smerf






Cavek

Posted: 14 Wrz 2005 11:02:35






wypomina latami. Oby Pan Perez mocniej walczył o pozostanie Casillasa (od
dawna interesuje się nim Manchester United) niż Makelele, bo to po
odejściu
właśnie tego piłkarza rozpoczął się kryzys drużyny z Madrytu.


A tam za duzo Szaranowicza sie nasluchales ;) Makelele musial juz zmienic
klimat w Realu wygral wszystko... w Chelsea tez z pol roku grał piach zanim
wrocil do formy. Jakby został wcale nie oznaczaloby ze gralby super.
Casillas jest nie do ruszenia z Realu. Chociaz ?
Cavek






Subiektyw

Posted: 14 Wrz 2005 11:09:47






wypomina latami. Oby Pan Perez mocniej walczył o pozostanie Casillasa (od
dawna interesuje się nim Manchester United) niż Makelele, bo to po
odejściu
właśnie tego piłkarza rozpoczął się kryzys drużyny z Madrytu.


A tam za duzo Szaranowicza sie nasluchales ;) Makelele musial juz zmienic
klimat w Realu wygral wszystko... w Chelsea tez z pol roku grał piach zanim
wrocil do formy. Jakby został wcale nie oznaczaloby ze gralby super.
Casillas jest nie do ruszenia z Realu. Chociaz ?
Cavek

Casillas nie do ruszenia? Jasne! Do czasu aż na horyzoncie nie pojawi się
jakiś bardziej medialny bramkarz który będzie wywoływał większe
zainteresowanie prasy brukowej. A może Chilavert wznowi karierę? ;-)




gasper

Posted: 14 Wrz 2006 09:39:43



po raz kolejny Juhninio udowodnił, że jest wielki - bramki co prawda nie
strzelił ale podanie przy asyście było jak z bajki
no i pare razy po wolnych Real sie pocił - jestem pod wrażeniem gry Lyonu -
szczególnie w pierwszej połowie





Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Smieszne filmy - Egipt przewodnik - wątroba - Oferty last minute - www.GoldPosition.pl - projekty domów - garaże projekty