sport
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Internetowa autogiełda - części. Gry i piosenki on-line

Zobacz: / Piłka Nożna 2005 / Wisła - Korona
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Mark

Posted: 21 Sier 2006 09:56:46




Węgrzyn mówił dokładnie to samo co ja od jakiegoś czasu. ;-)

Ano. czyli dopieprzanie sie do Wisly pod kazdym pretekstem. Z ooooolbrzymim
"obiektywzmem".
Masz racje, robil dokladnie to co Ty.




Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 10:16:39





Węgrzyn mówił dokładnie to samo co ja od jakiegoś czasu. ;-)

Ano. czyli dopieprzanie sie do Wisly pod kazdym pretekstem.

Nie.
Realna ocena sytuacji, do której nie wiedzieć czemu nie jesteście zdolni
sami.
W którym momencie minął się z prawdą?

Jak mówił że Korona gra piłką a Wisła nie bardzo?
Czy jak twierdził że Brożek i Radovanovic zagrali słabo?





Mark

Posted: 21 Sier 2006 10:30:04




Realna ocena sytuacji, do której nie wiedzieć czemu nie jesteście zdolni
sami.

Realna ocena sytuacji jest taka ze to Wisla wygrala mecz, to WIsla strzelila
dwie bramki, a Korona miala jedna raptem sytuacje bramkowa.
Nalezy im sie uznanie za gre jak najbardziej. Ale zachwyty Wegrzyna i
bezumiarowe krytykowanie WIsly wobec takiego wyniku jednak raza. Komentator
winien sie wykazywac choc odrobina obiektywizmu. Jakos WIeszczycki w meczu
LKSu potrafil.






hephalump

Posted: 21 Sier 2006 10:40:43



Komentator winien sie wykazywac choc odrobina obiektywizmu.

IMHO komentarz z samej swej natury nie jest (nie musi być) obiektywny.
Obiektywna powinna być natomiast relacja, a ci co oglądali mecz mogą
dorobić własny komentarz, taki jaki im najbardziej pasuje.




Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 10:51:38





Realna ocena sytuacji, do której nie wiedzieć czemu nie jesteście zdolni
sami.

Realna ocena sytuacji jest taka ze to Wisla wygrala mecz, to WIsla
strzelila
dwie bramki, a Korona miala jedna raptem sytuacje bramkowa.

Prawda.
I Węgrzyn to jasno powiedział.

Nalezy im sie uznanie za gre jak najbardziej.

A to już niekoniecznie.
Grę obronną pochwalił, w ofensywie pochwalił Błaszczykowskiego i Paulistę,
Radovanovica za grę głową, a reszty nie było za co chwalić.
Gdzie tu sprzeczność?

Styl dalej jest fatalny.

Ale zachwyty Wegrzyna i
bezumiarowe krytykowanie WIsly wobec takiego wyniku jednak raza.

Zależy kogo.
Może tych co Wisłę pierwszy raz zauważyli i wymagają od niej mniej niż od
Bełchatowa.





Coin

Posted: 21 Sier 2006 11:02:05




Realna ocena sytuacji jest taka ze to Wisla wygrala mecz, to WIsla
strzelila
dwie bramki, a Korona miala jedna raptem sytuacje bramkowa.

Prawda.
I Węgrzyn to jasno powiedział.


Powiedział też, że Korona była zespołem lepszym. Nie uściślił jednak, że
tylko w jednym. Miała o 2% więcej posiadania piłki.

A to już niekoniecznie.
Grę obronną pochwalił, w ofensywie pochwalił Błaszczykowskiego i Paulistę,
Radovanovica za grę głową, a reszty nie było za co chwalić.
Gdzie tu sprzeczność?

O Radovanovicu powiedział tylko, że "pokazał, że nie jest szybki". Poza
tym napieprzał na niego podczas każdego dojścia do piłki, jaki to
drewniak i takie transfery to żenada.


Styl dalej jest fatalny.


Za to wyniki bardzo dobre i to się liczy.


Zależy kogo.
Może tych co Wisłę pierwszy raz zauważyli i wymagają od niej mniej niż od
Bełchatowa.


Każdego oprócz Ciebie i kibiców anty-Wisły.


Zresztą, jakbyś posłuchał np. już opinii Bednarza na temat Wisły, to nie
byłbyś tak święcie przekonany, że tylko "Wiślacy są niewidomi".




Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 11:17:34





Powiedział też, że Korona była zespołem lepszym.

Coś mi świta że to tylko część jego słów.

O Radovanovicu powiedział tylko, że "pokazał, że nie jest szybki". Poza
tym napieprzał na niego podczas każdego dojścia do piłki, jaki to
drewniak i takie transfery to żenada.

I miał 100% racji.
Osobiście też nie trawię takich napastników, jak widzę Croucha to mi się
wątroba przewraca.



Styl dalej jest fatalny.


Za to wyniki bardzo dobre i to się liczy.

Trudno zaprzeczyć.



Zależy kogo.
Może tych co Wisłę pierwszy raz zauważyli i wymagają od niej mniej niż
od

Bełchatowa.


Każdego oprócz Ciebie i kibiców anty-Wisły.

Z kim konsultowałeś tą wypowiedź?




Zresztą, jakbyś posłuchał np. już opinii Bednarza na temat Wisły, to nie
byłbyś tak święcie przekonany, że tylko "Wiślacy są niewidomi".

Bednarz też jest? ;-)
Mówisz o Jacku i TVN?
Nocą mam inne zajęcia.





bodyn

Posted: 21 Sier 2006 11:34:40




Styl dalej jest fatalny.
Juz tylko styl. jeszcze neidawno twierdziles ze idziemy po rowni

pochylej i jestesmy slepi
ze tego nei widzimy. Teraz styl. No do czegos trzeba bo wyniki sa jakies.
zobaczymy co dalej




Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 11:42:49





Styl dalej jest fatalny.
Juz tylko styl. jeszcze neidawno twierdziles ze idziemy po rowni
pochylej i jestesmy slepi
ze tego nei widzimy.

I na podstawie czterech kolejek będzie próbował dowodzić że tak nie jest?
Byłbym na Twoim miejscu ostrożniejszy i poczekał choć z tydzień - wtedy
będziesz mógł mieć większy ubaw. ;-)





Mark

Posted: 21 Sier 2006 12:04:12




I na podstawie czterech kolejek będzie próbował dowodzić że tak nie jest?

Tobie jakos podobna ilosc meczy wystarczyla do "odwracania trendu" :D
Coz. W najblizszej kolejce sie przekonamy jak to jest z tym odwracaniem i
jak "kiepska" jest Wisla...:)






Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 12:07:15





I na podstawie czterech kolejek będzie próbował dowodzić że tak nie
jest?

Tobie jakos podobna ilosc meczy wystarczyla do "odwracania trendu" :D

Ciekawe, znajdź mi mój post sprzed roku mówiący o odwróceniu się trendu w
Wiśle po 4 kolejkach.....
Jak na razie, to tylko Wam (teraz) się coś odwraca.
A Wisła gra nie lepiej niż na wiosnę, z tym że dużo lepiej w obronie, za to
gorzej w ataku.

Coz. W najblizszej kolejce sie przekonamy jak to jest z tym odwracaniem i
jak "kiepska" jest Wisla...:)

Nie sądzę, żebyśmy się przekonali o sile Wisły, prędzej o sile Mattersburga
czy Lecha.
O sile Wisły i zmienia trendu porozmawiamy pewnie tak za dwa miesiące.





Mark

Posted: 21 Sier 2006 12:15:35




Ciekawe, znajdź mi mój post sprzed roku mówiący o odwróceniu się trendu w
Wiśle po 4 kolejkach.....

A kto mowi o WIsle? Wszak z tym "odwracaniem trendu" to o Lechu wyjechales.
Poki co to tylko Ty go zreszta widzisz, no ale my wszyscy inni moze slepi
jestesmy..;)





Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 12:38:52





Ciekawe, znajdź mi mój post sprzed roku mówiący o odwróceniu się trendu
w
Wiśle po 4 kolejkach.....

A kto mowi o WIsle? Wszak z tym "odwracaniem trendu" to o Lechu
wyjechales.


A to sorry, jeśli o to Ci chodzi.
Ale dalej twierdzę, że w Lechu jest lepiej niż było rok temu.
Dużo lepiej.
Żaden przekręcony sędzia tego nie zmieni.





majkelFM

Posted: 21 Sier 2006 12:54:38




A kto mowi o WIsle? Wszak z tym "odwracaniem trendu" to o Lechu
wyjechales. Poki co to tylko Ty go zreszta widzisz, no ale my wszyscy
inni moze slepi jestesmy..;)

Raz, że ślepi, dwa, że bramkarz był beznadziejny, trzy, że obrońca jest
beznadziejny, cztery, że sędziowie się zmówili. Tak poza tym to Lech gra
rewelacyjnie... :-) Ciekawe jaka będzie kolejna wymówka.




Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 12:55:12





A kto mowi o WIsle? Wszak z tym "odwracaniem trendu" to o Lechu
wyjechales. Poki co to tylko Ty go zreszta widzisz, no ale my wszyscy
inni moze slepi jestesmy..;)

Raz, że ślepi, dwa, że bramkarz był beznadziejny, trzy, że obrońca jest
beznadziejny, cztery, że sędziowie się zmówili. Tak poza tym to Lech gra
rewelacyjnie... :-)

Dokładnie jest tak jak mówisz, z wyjątkiem rewelacyjności.
Gra nieźle - ot i wszystko.

Ciekawe jaka będzie kolejna wymówka.

A co z tych rzeczy nie jest prawdą, za to jest wymówką?





majkelFM

Posted: 21 Sier 2006 13:10:24




A co z tych rzeczy nie jest prawdą, za to jest wymówką?

Wymówką w sensie takim, że Lech jakoś nie wygrywa meczu za meczem jak miało
być ani nie gra nadzwyczajnie (jedyny plus to to, że w jego meczach jest
wiele bramek). Po każdym meczu jest ktoś lub coś na kogo można zwalić
nieudane spotkanie. Prawda jest taka, że Lech w tej chwili nie ma drużyny.
Ma kilku w miarę przyzwoitych piłkarzy a reszta to zwykła ligowa szarzyzna.
Do drużyny i tym bardziej do jej "wielkości" jest baaardzo długa droga. Jak
Wisła przegra albo zremisuje to piszesz, że grają beznadziejnie i wogóle
jest trend "opadający". W przypadku Lecha w podobnej sytuacji to winna jest
zazwyczaj pojedyncza osoba.




Jajco

Posted: 21 Sier 2006 13:28:21




Fakt, gra obronna robi wrażenie.
Wymiana Kłosa na Clebera okazała sie bardzo udanym posunięciem.

O Cleberze duzo czytalem ze dobry, ale na zywo nie widzialem. Teraz faktycznie
moge potwierdzic ze to byl dobry ruch. Ale z ta gra obronna bym nie przesadzal.
Do tej pory gralismy "strzelic jedna wiecej", teraz gramy "stracic jedna mniej"
- niby to samo, a jednak nie to samo. Jak sie ma (na warunki OE) taka pake jak
Wisla to mozna poszalec grajac defensywnie.
Ja tam Petrescu rozumiem - material juz nie ten co dwa lata temu wiec trzeba
inaczej grac zeby cos ugrac. Ale lza sie w oku kreci za tamtym materialem
i tamta gra.
Z powyzszych powodow do przodu juz za bardzo nie gramy. Taka "Legia" sie zrobila
- miejmy nadzieje ze jednak bedzie lepsza od Wdowczykowego pierwowzoru, ktory
co nieco sie posypal ostatnio.

Pozdro
Jajco




Jajco

Posted: 21 Sier 2006 13:32:09




To nie komentarz żenada, tylko inny odbió tego co widziałeś jest żenadą.
Węgrzyn mówił dokładnie to samo co ja od jakiegoś czasu. ;-)

Komentarza nie slyszalem, wiec nie moge nic napisac, ale jakowys "uraz"
Kazia Wegrzyna spowodowany prawdopodobnie przebywaniem w toksycznym srodowisku
ja tez zauwazylem.
Jezeli prawda jest ze KW jednoczesnie krytykowal w czambul Wisle i zachwycal
sie Korona mowiac ze byla lepsza (ile mieli tych sytucji?) to troche mu sie
jednak zagotowalo.

BTW w C+ juz chyba lekko przestaja myslec - zestaw Roslon-Wegrzyn (czyli Legia
-Cracovia) na mecz Wisly to lekka prowokacja.

Pozdro
Jajco




zbig

Posted: 21 Sier 2006 13:40:56




Ale dalej twierdzę, że w Lechu jest lepiej niż było rok temu.
Dużo lepiej.
Żaden przekręcony sędzia tego nie zmieni.



W jakim Lechu ?? Przeciez to Amika + smieszny trener




Jajco

Posted: 21 Sier 2006 13:48:53




Jagielloni? Cholera gdzie ja byłem, że tego nie słyszałem? ;-P

Slawek jest nie na czasie. A szkoda (to apropos Jagielloni a nie Cav).

Pozdro
Jajco




Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 14:43:28





A co z tych rzeczy nie jest prawdą, za to jest wymówką?

Wymówką w sensie takim

Odpowiedz na pytanie, co nie jest prawdą?

, że Lech jakoś nie wygrywa meczu za meczem jak miało być

Chyba w Twoim wirtualnym świecie.

ani nie gra nadzwyczajnie

To już jest kwestia oceny, moim zdaniem gra nadzwyczajnie, nie pamiętam żeby
miał w zwyczaju takie pościgi.
Ostatnim klubem który miał to w zwyczaju był Widzew, prawie 10 lat temu.

(jedyny plus to to, że w jego meczach jest
wiele bramek). Po każdym meczu jest ktoś lub coś na kogo można zwalić
nieudane spotkanie. Prawda jest taka, że Lech w tej chwili nie ma drużyny.

Jasne, są gorsi od Pogoni Szczecin.

Ma kilku w miarę przyzwoitych piłkarzy a reszta to zwykła ligowa
szarzyzna.

Jak wszędzie.
Z naciskiem na to, że tych przyzwoitych jest więcej w Lechu, niż zazwyczaj
to bywa w polskim klubie.


Do drużyny i tym bardziej do jej "wielkości" jest baaardzo długa droga.

Komu Ty to tłumaczysz?
Dla mnie to jest jasne jak słońce, dlatego nie wymagam cudów, a i tak są.
To Ty wyżej ich chciałeś.

Jak Wisła przegra albo zremisuje to piszesz, że grają beznadziejnie

Nie, jak zagra beznadziejnie.
Wynik tutaj to sprawa drugorzędna przy ocenie jakości gry.

W przypadku Lecha w podobnej sytuacji to winna jest zazwyczaj pojedyncza
osoba.

Bo oczywistości że drużyna jest niezgrana, że nie gra w optymalnym składzie,
że budowa musi trwać, to myślałem że trzeba tłumaczyć dzieciom w
przedszkolu, więc sobie je darowałem.
Tobie trzeba to napisać w każdym poście?





Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 14:45:24





O Cleberze duzo czytalem ze dobry, ale na zywo nie widzialem. Teraz
faktycznie
moge potwierdzic ze to byl dobry ruch. Ale z ta gra obronna bym nie
przesadzal.
Do tej pory gralismy "strzelic jedna wiecej", teraz gramy "stracic jedna
mniej"
- niby to samo, a jednak nie to samo. Jak sie ma (na warunki OE) taka pake
jak
Wisla to mozna poszalec grajac defensywnie.
Ja tam Petrescu rozumiem - material juz nie ten co dwa lata temu wiec
trzeba
inaczej grac zeby cos ugrac. Ale lza sie w oku kreci za tamtym materialem
i tamta gra.

No popatrz, a myślałem że w Krakowie wszyscy niekumaci, a dokładnie
zrozumiałeś o co mnie biega. ;-)
A biega o to że mnie też się ta łza kręci, za oglądaniem tamtej Wisły
przepadałem.

Z powyzszych powodow do przodu juz za bardzo nie gramy. Taka "Legia" sie
zrobila
- miejmy nadzieje ze jednak bedzie lepsza od Wdowczykowego pierwowzoru,
ktory
co nieco sie posypal ostatnio.

I bardzo dobrze, z dwojga złego wolę żeby to Wisła była ta lepsza. ;-)





Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 14:46:15





Jezeli prawda jest ze KW jednoczesnie krytykowal w czambul Wisle i
zachwycal
sie Korona mowiac ze byla lepsza

Że grała lepiej piłką, w lepszym stylu
Resztę dopowiedzieli Twoi koledzy po szaliku. ;-)





Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 14:46:40





Jagielloni? Cholera gdzie ja byłem, że tego nie słyszałem? ;-P

Slawek jest nie na czasie.

Się pokłóciliście?





Jajco

Posted: 21 Sier 2006 15:08:54




Się pokłóciliście?

Oni sie poklocili. My, ktorzy ta zgode zaczynalismy, jak rowniez z tego co
czytalem przewazajaca wiekszosc reszty sie nie poklocilismy. Zaiskrzylo
w trojkacie Wisla-Lechia-Jaga. Chlopaki z Bialego poczuli sie obrazeni
i uniesli honorem, uznajac, ze Wisla stanela po stronie Lechii. Nasze karki
tez sie "uniosly" twierdzac, ze nic nie zajmowali i ze nie beda sie kajac
z nie swoje winy i sie pozamiatalo.
To tak w skrocie.


Z tego co slyszalem to nie ma wojny, ale jedna z najdluzszych przyjazni
przeszla do historii. Niestety.

Pozdro
Jajco




arni

Posted: 21 Sier 2006 15:30:16





Jezeli prawda jest ze KW jednoczesnie krytykowal w czambul Wisle i
zachwycal
sie Korona mowiac ze byla lepsza (ile mieli tych sytucji?) to troche mu
sie

jednak zagotowalo.

W moim odczuciu nie chodzi o krytyke kazdy moze miec jakies tam zdanie ...
jednak nawijanie juz od 15 min meczu tego samego to juz lekka przesada ...
to jednak i tak nic w porownainu w komentarzami w stylu szkoda, ze zawodnik
Korony nie opanował tej piłki, szkoda, ze obronca Wisly przecial to podanie
i tylko co pewien czas przypomial sobie gdzie jest i za co mu placa dodajac
"szkoda oczywiscie dla pilkarzy Kolportera"
tak ja to zapamietalem ...


BTW w C+ juz chyba lekko przestaja myslec - zestaw Roslon-Wegrzyn (czyli
Legia

-Cracovia) na mecz Wisly to lekka prowokacja.

Do Roslonia nie mam zastrzezen ;)






Cavallino

Posted: 21 Sier 2006 15:32:01





Oni sie poklocili. My, ktorzy ta zgode zaczynalismy, jak rowniez z tego co
czytalem przewazajaca wiekszosc reszty sie nie poklocilismy. Zaiskrzylo
w trojkacie Wisla-Lechia-Jaga. Chlopaki z Bialego poczuli sie obrazeni
i uniesli honorem, uznajac, ze Wisla stanela po stronie Lechii. Nasze
karki
tez sie "uniosly" twierdzac, ze nic nie zajmowali i ze nie beda sie kajac
z nie swoje winy i sie pozamiatalo.
To tak w skrocie.

Aha.
Czyli została Wam Lechia, Śląsk a zamiast Jagi weszła jakś Unia (naprawdę
Tarnów, żużlem się zajmujecie czy jak?).





Coin

Posted: 21 Sier 2006 16:02:16





Że grała lepiej piłką, w lepszym stylu
Resztę dopowiedzieli Twoi koledzy po szaliku. ;-)

Jak zwykle z potoku komentatorskiego wybrałeś sobie to co Ci pasowało.




Coin

Posted: 21 Sier 2006 16:03:29




Do Roslonia nie mam zastrzezen ;)


Dokładnie. Aż dziw, ale w sumie choćby nie wiem co robił wypadłby
kiepsko przy Kaziu.




Jajco

Posted: 21 Sier 2006 16:05:18




Aha.
Czyli została Wam Lechia, Śląsk a zamiast Jagi weszła jakś Unia (naprawdę
Tarnów, żużlem się zajmujecie czy jak?).

Tam tez maja koszykowke. :-) To dosc stara sprawa. W Tarnowie jest Unia i Tarnovia.
Ta druga ma zwiazki z innym klubem z koncowka "ovia" z malopolski. Trzeba trzymac
balans w regionie jak sadze.

Pozdro
Jajco




<< . 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 

Sport - rozmaite formy aktywności fizycznej i umysłowej, podejmowane dla przyjemności lub współzawodnictwa.
Od zwykłej rekreacji sport różni się tym, że uprawianie go jest związane z przestrzeganiem szeregu reguł obowiązujących w danej dyscyplinie, jednak praktycznie granica między sportem i rekreacją jest dosyć płynna. Taka jest definicja sportu na Wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport.

A czym sport jest dla Ciebie ?


© 2001-2012 Polityka Prywatności }{ cytaty dowcipy kumy opisy gg transport yemin
Smieszne filmy - Oferty Pracy w Toruniu - wątroba - hurtownia okularów - japan phone card - odżywki sklep - Ziehl